netkobietyWszystkie działy
Samotność

20 lat i zawsze sam...

1 791 odpowiedzi167 333 wyświetleniazałożony przez maciekanonim, 04.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 20 lat i zawsze sam...

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 911 do 975 z 1 792 ]

911

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Wcale tak łatwo na wsiach nie jest jak piszesz. W mojej okolicy bardzo dużo kawalerów i panien na wydaniu smile

912

Odp: 20 lat i zawsze sam...
doman napisał/a:

W mojej okolicy bardzo dużo kawalerów i panien na wydaniu smile

To Suahili chyba pojedzie na wycieczkę, a ja razem z nim big_smile

913

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Nie, nie. Raczej nigdzie się nie wybieram wink

914

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Jakby co to serdecznie zapraszam big_smile

915 Ostatnio edytowany przez Delicja1991 (2012-01-15 19:18:33)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Teraz się nie boję samotności - jestem jeszcze młoda.
Bardziej przeraża mnie przyszłość i wizja, że lata lecą, a ja wciąż nie wiem co to w ogóle miłość^^
Boże...jakie to żałosne xD

916

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Wg mnie to nie jest żałosne tylko smutne. Ja w zasadzie też nie wiem co to jest miłość. Chociaż nie, ja nie wiem co to jest odwzajemniona miłość.

917

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Suahili napisał/a:

Wg mnie to nie jest żałosne tylko smutne. Ja w zasadzie też nie wiem co to jest miłość. Chociaż nie, ja nie wiem co to jest odwzajemniona miłość.

Smutne to jest Twoje nastawienie. W końcu się przekonasz co to miłość. Odwzajemniona miłość.
Głowa do góry:)

918 Ostatnio edytowany przez Emiliaaa (2012-01-16 16:37:26)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
toute_petite napisał/a:
Suahili napisał/a:

Wg mnie to nie jest żałosne tylko smutne. Ja w zasadzie też nie wiem co to jest miłość. Chociaż nie, ja nie wiem co to jest odwzajemniona miłość.

Smutne to jest Twoje nastawienie.

Suahili, toute_petite ma rację. Znowu marudzisz tongue A gdzie te poczucie humoru, które już ostatnio się pojawiło? smile

919

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Smutna jest samotność niestety. No chyba ze sie ma jakiś prawdziwych przyjaciół którzy wspierają

920

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Moje nastawienie nie jest smutne. Smutna jest samotność. Nieważne ma rację ; )

921 Ostatnio edytowany przez toute_petite (2012-01-16 21:55:03)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Każdy w końcu kogoś znajdzie.  Tylko musi przestać narzekać! Bo kto by chciał takiego marude:P Najgorsze to siedzieć w domu i dumać nad swoim losem.  Trzeba zacząć od siebie. Ruszyć się, pracować nad sobą, uśmiechać, uwierzyć w siebie. To przyciąga ludzi. Siedzeniem i marudzeniem niczego nie zmienisz. smile)

922

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Co Wy macie z tą wiarą w siebie? big_smile Od marudzenia jeszcze nikt nie umarł tongue

923

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Suahili napisał/a:

Co Wy macie z tą wiarą w siebie? big_smile Od marudzenia jeszcze nikt nie umarł tongue

Jeszcze nikt nie umarł, ale możesz być pierwszy tongue
A tak na serio, to wiara w siebie bardzo pomaga w poznaniu kogoś.

924

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Teoretycznie może i tak ale praktycznie to różnie bywa : P
Chyba będę pierwszy, który na to umrze : D

925

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Suahili napisał/a:

Chyba będę pierwszy, który na to umrze : D

mam nadzieje, że do tego czasu nie zarazisz większej części społeczności tongue

926

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Semiramida . . . obiecuję Ci, że się postaram big_smile

927

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Delicja1991 napisał/a:

Mam podobną sytuację. Mam 20 lat ( w sierpniu stuknie mi 21), a jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Z jednej strony jest mi z tym dobrze, bo póki co jestem dziecinna i jakoś mi się nie śpieszy, słuchając narzekań przyjaciółki, która wiecznie się kłóci ze swoim chłopakiem, ale z drugiej strony jestem obiektem pogaduszek w rodzinie, że nigdy jeszcze nikogo nie miałam hmm Wtedy to jest naprawdę przykre i zdaję sobie sprawę, że nawet nie wiem co to miłość, oprócz takiej rodzinnej miłości...
W dodatku jestem nieśmiała - no może nie aż tak bardzo, ale szczególnie w stosunku do chłopaków, po prostu jak mam rozmawiać z chłopakiem to mam ochotę schować się pod ziemię...

Normalne zjawisko niedoswiadczonej kobiety. Przejdzie Ci jak poznasz faceta i bedziesz z nim blisko, wnikniesz w meski umysł i poznasz ten "gatunek" bardziej. Albo samo Ci przejdzie im wiecej bedziesz miec meskich kumpli. Wiem co mowie, ja niby niesmiała kiedys, potem na studiach duzo kolegów, z jednym mogłam gadac pół dnia, potem "zaprzyjazniłam" sie z facetem mojej przyjaciołki i oboje sa teraz dla mnie jak rodzina. Gdy poznałam byłego doszło kolejne przelamanie lodów i teraz nawet z obcym facetem na ulicy pogadam smile Zobaczysz, jestes młoda, życie nauczy Cię obcowania z facetami, tylko daj im szanse i nie uciekaj.

doman napisał/a:
Delicja1991 napisał/a:

Wiem, że na mnie przyjdzie pora smile
Czasem się trochę tym przejmuję, ale zazwyczaj nie myślę o tym. Nie szukam na siłę, bo to bez sensu.

Jest takie powiedzenie " każda potwora znajdzie swojego amatora" smile Ciebie też to dotyczy tylko trzeba patrzeć optymistycznie na świat i cieszyć się życiem smile

Takim powiedzeniem mozna się tylko podetrzec. Nie ma czegos takiego jak kazdy znajdzie swoja druga połowke. Rozejrzyjcie sie na świecie od wieki wiekow sa samotni ludzie, kawalerowie, rozwodnicy, samotni staruszkowie, stare panny, samotne matki etc.
Smutne ale tak jest i bedzie, czy padnie na ciebie? Mozemy zabawic sie w wyliczanke...

Suahili napisał/a:

Na mnie w rodzinie też patrzą trochę jak na debila ale w sumie mam to w d**ie. Chociaż często sam sobie zadaję pytanie "Kurde, co ze mną jest nie tak?" ; )
Doman, pytasz się czy Delicja boi się samotności. Powiedz mi A KTÓŻ Z NAS SIĘ TEGO NIE BOI? ; )

Ja sie nie boje. Teraz przynajmniej, jak bede staruszka i nie bedzie mi kto miał podac herbaty wtedy bede rozgoryczona. Zreszta ja nie wierze, ze ta starosc nadejdzie kto wie moze zgine w wypadku itd.
Są domy starców, opieki i gdy bede po 50tce za wczasu trzeba bedzie zaklepac miejsce bo wiem, ze sie czeka na nie. Gadam jak potłuczona? Takie realia. Nawet mysle sobie, ze skoro nie jestem jedyna to czemu nie poznac w necie podobna do siebie osobe, nie wazne jakiej płci i zamieszkac z soba na stare lata.
Mam kuzynke po 40tce i jest sama, gdybym była na jej miejscu za 10 lat szukałabym współlokatorki. Interenet bardzo ułatwia nam poznanie takich osob.

doman napisał/a:

Ja się nie boję samotności. Jeżeli tak ma być to do końca życia będę sam i robił to co uważam za słuszne. Nieraz trzeba się pogodzić z niektórymi sprawami smile

Też tak uważam. Masz racje.

Delicja1991 napisał/a:

Teraz się nie boję samotności - jestem jeszcze młoda.
Bardziej przeraża mnie przyszłość i wizja, że lata lecą, a ja wciąż nie wiem co to w ogóle miłość^^
Boże...jakie to żałosne xD

O tak z wiekiem bycie samotnym jest coraz trudniejsze, ale tylko dla tego iż maleje nasza szansa na poznanie kogos. Po drugie otoczenie odbiera nas jako niezaradnych zalosnych ludzi. Boli? Ale tak nas widzą.
Ja mam to gdzies, czasem az gardzę otoczeniem i sie od nich odcinam. Po co mi otoczenie ktore mnie ocenia po pozorach, a niech sobie mysla co chca. Nie zalezy mi na tym aby komus cos tłumaczyc. Ich strata, ze nie znaja mnie od srodka bo fajna ze mnie babka i wystarczy mi akceptacja samej siebie. Taa i ja to piszę. Ale w sumie tak jest, nie akceptuje kilka rzeczy w sobie ale gdzies tam w głebi dobrze mi z tym "kim jestem". Mimo wad i kompleksow.

toute_petite napisał/a:
Suahili napisał/a:

Wg mnie to nie jest żałosne tylko smutne. Ja w zasadzie też nie wiem co to jest miłość. Chociaż nie, ja nie wiem co to jest odwzajemniona miłość.

Smutne to jest Twoje nastawienie. W końcu się przekonasz co to miłość. Odwzajemniona miłość.
Głowa do góry:)

Skąd taka pewnosc? Jestes wrozką i miałas wizje? Nikt tego nie wie. Czas to zweryfikuje.
Acha, nie wiecie co to miłosc, milosc odwzajemniona.... takie cos nie istnieje. Swiat ubral sobie w slowo "milosc" zjawisko dobierania sie w pary. Dopisał sobie ideologie do czegos co nie ma głebi, nie ma "milosci".
Czlowiek zatracił mozliwosc odczuwania jak tylko przyszedl na swiat. Nie mamy uczuc i milosci. Popatrzmy na swiat jak niszczymy srodowisko, zwierzeta, drugiego czlowieka.... tu nie ma milosci i wspolodczuwania z drugim.
Ludzie lacza sie w pary bo im tak wygodnie i latwiej zyc, bo tak wypada, bo tak chce srodowisko bo tak dziala biznes i panstwo bo wtedy moga oni żerowac na "rodzinie".

niewazne napisał/a:

Smutna jest samotność niestety. No chyba ze sie ma jakiś prawdziwych przyjaciół którzy wspierają

Przyjaciele oczywiscie wspieraja i pomagaja na tyle ile moga, czyli raz na jakis czas kiedy znajda czas bo maja przeciez swoje zycie, swoje problemy. Na codzien i tak jestes skazany na siebie. Chyba ze komus zapłacisz, to Ci bedzie "pomagał" kiedy zechcesz.

toute_petite napisał/a:

Każdy w końcu kogoś znajdzie.  Tylko musi przestać narzekać! Bo kto by chciał takiego marude:P Najgorsze to siedzieć w domu i dumać nad swoim losem.  Trzeba zacząć od siebie. Ruszyć się, pracować nad sobą, uśmiechać, uwierzyć w siebie. To przyciąga ludzi. Siedzeniem i marudzeniem niczego nie zmienisz. smile)

Ja nie widze, zeby tu ktokolwiek marudził. Co najwyzej wywala z siebie zal, gorycz a to jest raczej oczyszczenie sie i szukanie wsparcia u innych a nie marudzenie.
Sa przeciez ludzie samotni, ktorzy maj bogate zycie towarzyskie czy pasje, hobby i nie siedza na tyłku. Wiec to nic nie zmienia. Oczywiscie ruszenie sie zwieksza szanse poznania kogos ale to nie gwarantuje poznania kogos z kim spedzisz zycie. Tu jak pisałam mozemy liczyc na łache losu, zabawic sie w wyliczanke.

toute_petite napisał/a:
Suahili napisał/a:

Co Wy macie z tą wiarą w siebie? big_smile Od marudzenia jeszcze nikt nie umarł tongue

Jeszcze nikt nie umarł, ale możesz być pierwszy tongue
A tak na serio, to wiara w siebie bardzo pomaga w poznaniu kogoś.

Wiara? Z wiary w siebie nic jeszcze sie nie zrodziło. Pewnych spraw sie nie przeskoczy, nie zmusimy nikogo do bycia z nami chocbysmy byli mega pewni siebie i pełni wiary. Chyba ze mamy kase i kupimy sobie milosc. To wtedy tak wiara w moc pieniadza jest sensowna.

928

Odp: 20 lat i zawsze sam...
wicherek napisał/a:

Ja mam to gdzies, czasem az gardzę otoczeniem i sie od nich odcinam. Po co mi otoczenie ktore mnie ocenia po pozorach, a niech sobie mysla co chca. Nie zalezy mi na tym aby komus cos tłumaczyc. Ich strata, ze nie znaja mnie od srodka bo fajna ze mnie babka i wystarczy mi akceptacja samej siebie. Taa i ja to piszę. Ale w sumie tak jest, nie akceptuje kilka rzeczy w sobie ale gdzies tam w głebi dobrze mi z tym "kim jestem". Mimo wad i kompleksow.

Najbardziej trafiła do mnie z Twoich odpowiedzi ta. Zgadzam się co do słowa. Często otoczenie nas nie rozumie i ocenia po pozorach. U mnie otoczenie słucha jakiejś szmiry którą nazywają hip hopem. Gdy tylko powiem że słucham mocniejszych brzmień to odrazu nie rozmawiają ze mną, mimo tego że to ja nie miałbym o czym z nimi rozmawiać... Smutne ale pozory mylą często.

929

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Hip-Hop też jest rewelacyjny: OSTR, Kaliber, PFK . . . klasa sama w sobie

930

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Ja zaczynam godzić się powoli z myślą, że zostanę starą panną. Wiem jak to brzmi, mam 22 lata hehehe. Ale nigdy nie miałam chłopaka. Byłam w ostatnim czasie na dwóch randkach. Jedna randka to niewypał, i w sumie dobrze, że chłopak więcej się nie odezwał. A z drugim wiązałam małe nadzieje, ale to samo. Nie wiem czy jestem aż tak brzydka, czy taki zryty gar mam big_smile Masakra normalnie! Za rok kończę studia i co ja ze sobą pocznę hmmm^^

931

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Cześć Wam, dawno mnie nie było tongue. Dzisiaj wróciłem z Krakowa ze szkolenia i muszę powiedzieć, że się zakochałem....... w Krakowie tongue. Ile tam fajnych dziewczyn spaceruje po rynku ehhh. Dlaczego ja takim zadupiu mieszkam tongue.

932

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Ty wiesz że ja też się zakochałem ? Byłem na weekend i oczarowało mnie miasto i mieszkanki big_smile

933

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Miasto jak miasto . . . Krakowianki pewno mi by się bardziej spodobały big_smile Ja to zafascynowany jestem Warszawiankami bo tam to zawsze takie dziewczyny chodzą, że aż palpitacji serca dostaję (jak jestem w stolicy)

934

Odp: 20 lat i zawsze sam...
doman napisał/a:

Ty wiesz że ja też się zakochałem ? Byłem na weekend i oczarowało mnie miasto i mieszkanki big_smile

Hehe, zwłaszcza mieszkanki tongue.

Suahili, Warszawianki pewnie też słodziutkie, ale nie wiem, bo nie widziałem. Wierzę Ci na słowo tongue.

935

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Oczywiście popełniłbym grzech gdybym nie wspomniał o Poznaniankach i ogólnie o dziewczynach z Wielkopolski big_smile

936

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Suahili napisał/a:

Oczywiście popełniłbym grzech gdybym nie wspomniał o Poznaniankach i ogólnie o dziewczynach z Wielkopolski big_smile

No masz szczęście smile

937 Ostatnio edytowany przez wicherek (2012-01-24 16:44:02)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Nie ma jak męska dyskusja, wyszła cała prawda o facetach tongue  Ups, chyba nie powinnam wytykac jezyka a raczej strzelic focha big_smile

Co do Warszawy mogę się zgodzić z tymi palpitacjami serca. Jest to chyba jedyne miasto w Polsce gdzie najbardziej liczy się kasa, wygląd, kariera, biznes... Trzeba dbac o siebie i swoj wyglad wiec na ulicach pewnie chodza sami zadbani faceci i kobiety. Bo tylko tacy maja tam szanse przetrwac i sie wybic.

938

Odp: 20 lat i zawsze sam...
wicherek napisał/a:

Nie ma jak męska dyskusja, wyszła cała prawda o facetach tongue  Ups, chyba nie powinnam wytykac jezyka a raczej strzelic focha big_smile.

To i tak jest dyskusja bez wchodzenia w szczegóły, bo wtedy to chyba dostalibyśmy bana tongue. A focha nie strzelaj, tylko powinnaś się cieszyć, że tak ładnie o Was mówimy wink.

939

Odp: 20 lat i zawsze sam...
WomanOnTheMoon napisał/a:
Suahili napisał/a:

Oczywiście popełniłbym grzech gdybym nie wspomniał o Poznaniankach i ogólnie o dziewczynach z Wielkopolski big_smile

No masz szczęście smile

W Poznaniu jakiś czas temu byłem i szału nie było związanego z Poznaniankami tongue

940

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Może i ładnie, ale byc ocenianym po pozorach przez pryzmat wyglądu nijak mnie cieszy. Zreszta to nie jest ani dziwne ani szokujace bo od wieków wiadomo, że faceci wzrokowcy i nie mam o to pretensji.
Tylko upewniłam sie w przekonaniu, ze dla Was liczą się pozory, wygląd i tylko tym mozna przykuc waszą uwagę. O to tylko chodzi.
Bo szczerze? Przeciez to nie były "przecietne" dziewczyny a laski, które wyrozniaja sie z tlumu obcisłym strojem, umalowanymi ustami, piękna buzka jak z okładek, długim wlosami, nogami az do nieba czy fajnym biustem i ociekały kobiecoscia czy seksem....

941

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Proszę Cie... To był żart, nie w głowie mi wysokie i bardzo ładne. Niestety dla nas po części liczy się wygląd. Wy wcale nie jesteście święte, także patrzycie na wygląd.

942

Odp: 20 lat i zawsze sam...
wicherek napisał/a:

Od wieków wiadomo, że faceci wzrokowcy i nie mam o to pretensji. Tylko upewniłam sie w przekonaniu, ze dla Was liczą się pozory, wygląd i tylko tym mozna przykuc waszą uwagę. O to tylko chodzi.

Wygląd liczy się dla każdego, nie tylko dla mężczyzn. Gdyby pokazać kobiecie dwóch mężczyzn, to kobieta w 5sek określi, który bardziej się jej podoba wink. Nawet zdąży zapamiętać szczegóły.
Na ulicy też zwróci uwagę na przystojne ciacho niż na niskiego, łysiejącego grubaska w okularach smile. A jeśli o mnie chodzi, to prędzej oglądnę się za fajną bryką niż za fajną laską wink.

wicherek napisał/a:

Bo szczerze? Przeciez to nie były "przecietne" dziewczyny a laski, które wyrozniaja sie z tlumu obcisłym strojem, umalowanymi ustami, piękna buzka jak z okładek, długim wlosami, nogami az do nieba czy fajnym biustem i ociekały kobiecoscia czy seksem....

Na pewno oglądamy się za dziewczynami, które opisałaś, ale to normalne. W końcu wyróżniają się z tłumu. A jeśli o mnie chodzi, to w tym zestawie opisanym przez Ciebie, najbardziej brakuje mi szerokich bioderek i odstającego tyłeczka tongue. Nie lubię wieszaków, więc z tyłu deska i z przodu deska odpada, choćby miała nawet nogi jak miss świata.

943

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Good Man napisał/a:

A jeśli o mnie chodzi, to w tym zestawie opisanym przez Ciebie, najbardziej brakuje mi szerokich bioderek i odstającego tyłeczka tongue. Nie lubię wieszaków, więc z tyłu deska i z przodu deska odpada, choćby miała nawet nogi jak miss świata.

Widzę, że coraz więcej facetów przestaje lubić kościotrupy wink Co do tego, jak napisałeś, że prędzej dziewczyna zwróci uwagę na przystojniaka niż na niskiego grubiutkiego chłopaka w okularach- moim zdaniem to nieprawda. Owszem, tak jak wy zwracamy uwagę na wygląd, ale może ktoś być dla nas przystojny, jednak dopiero kiedy przykuje nas czymś w swoim wyglądzie to się zainteresujemy. Wystarczy, że to będą np. oczy czy uśmiech. Wczoraj miałam bardzo ciekawy przykład do tego: dwóch chłopaków- jeden brunet, krótkie włosy, ciemne oczy, taki elegancki, przystojny (z ręką na sercu), dobrze zbudowany, ale... to jednak ten drugi przykuł moją uwagę... miał coś w oczach i uśmiechu wink Choć przystojniejszy był naprawdę ten pierwszy, to ten miał to "coś" smile

944

Odp: 20 lat i zawsze sam...
doman napisał/a:
WomanOnTheMoon napisał/a:
Suahili napisał/a:

Oczywiście popełniłbym grzech gdybym nie wspomniał o Poznaniankach i ogólnie o dziewczynach z Wielkopolski big_smile

No masz szczęście smile

W Poznaniu jakiś czas temu byłem i szału nie było związanego z Poznaniankami tongue

No to sobie nagrabiłeś..... tongue:P

945

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Ale czym ? Lepiej kłamać że same piękności w Poznaniu ? Jedna jaskółka wiosny nie czyni big_smile

946 Ostatnio edytowany przez wicherek (2012-01-27 17:14:02)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Hm, to teraz ja się wypowiem. Ja patrze na wygląd oczywiscie, ze tak. Bo to jest pierwszy wyznacznik tego co druga osoba sobą stanowi.
Moze ja jestem dziwna i uprzedzona, ale nie ślinie sie na widok przystojnych, zadbanych, modnych facetów ktorych mianem "ciacha" obdarzyłoby otoczenie. Wrecz przeciwnie, mysle sobie iż mają pstro w głowie i maja inne priorytety w zyciu niz ja. Moze krzywdze tym niektorych, bo na pewno są wartosciowi ludzie w tej grupie. Zreszta ja mam swoj gust i oni akurat nie mieszcza się w moich "kryteriach".

Z "przystojniakiem z urody/natury" tak to określe - miałam blizsza znajomosc przez okres studiow, był to przystojniak ale nie było to dla niego ważne i ubierał się przeciętnie, chyba nie zwracal uwagi na swoje atuty. Kumplowalismy sie i mielismy wspolne tematy do rozmow, osoba ciepła, serdeczna i wartosciowa.
Czemu o tym piszę, bo to jedyny przykład przystojniaka pozytywnego jaki znam. Ciacho w dobrym znaczeniu.

A ja na ulicy oglądam sie za atrakcyjnymi facetami, ktorzy notabene dla innych takimi nie są. Na przykład zwróce uwagę bo ma kilkudniowy zarost i jest w dodatku brunetem smile Zapuszczona bródka.... jeszcze lepiej big_smile Ide dalej... idzie chlopak, jeansy, spod nich wystajace wojskowe buty, kurtka zwykła, stroj z nuta wojskową, jakby troche bałaganiarski wygląd, zwyczajka. Ja się spojrzę smile Kiedy indziej wystarczy, ze ktos ma jakis atrybut który mi się podba, to coś w twarzy, głosie lub w posturze.

947

Odp: 20 lat i zawsze sam...
wicherek napisał/a:

A ja na ulicy oglądam sie za atrakcyjnymi facetami, ktorzy notabene dla innych takimi nie są. Na przykład zwróce uwagę bo ma kilkudniowy zarost i jest w dodatku brunetem:)

Akurat bruneci z kilkudniowym zarostem podobają się kobietom i to zdecydowanej większości, więc to żaden przykład oryginalnego wyglądu smile.

Emilia napisał/a:

Widzę, że coraz więcej facetów przestaje lubić kościotrupy :DCo do tego, jak napisałeś, że prędzej dziewczyna zwróci uwagę na przystojniaka niż na niskiego grubiutkiego chłopaka w okularach- moim zdaniem to nieprawda. Owszem, tak jak wy zwracamy uwagę na wygląd, ale może ktoś być dla nas przystojny, jednak dopiero kiedy przykuje nas czymś w swoim wyglądzie to się zainteresujemy. Wystarczy, że to będą np. oczy czy uśmiech. Wczoraj miałam bardzo ciekawy przykład do tego: dwóch chłopaków- jeden brunet, krótkie włosy, ciemne oczy, taki elegancki, przystojny (z ręką na sercu), dobrze zbudowany, ale... to jednak ten drugi przykuł moją uwagę... miał coś w oczach i uśmiechu wink Choć przystojniejszy był naprawdę ten pierwszy, to ten miał to "coś".:)

Więc teraz powiedz z którym umówiłaś się na randkę tongue. Dla mnie dziewczyna będzie miała to ''coś'', jeśli będzie mi się podobać. Nie zwrócę uwagi na kogoś, kto mi się nie podoba, więc tego czegoś w moich oczach taka dziewczyna nie będzie mieć. To się bierze też stąd, że jestem konkretny i wiem kogo szukam. Na szczęście ludzie mają różne gusta i wg mnie każdy znajdzie sobie kogoś, kto nam odpowiada smile. Jak ja to mówię '' jeszcze się taki człowiek nie narodził, co by każdemu dogodził'' i tego się trzymam wink.

Ale fajne cycki powinna mieć tongue:P:P.

948

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Good Man napisał/a:

Więc teraz powiedz z którym umówiłaś się na randkę tongue.

Pewnie Cię zaskoczę, ale... z żadnym smile

Good Man napisał/a:

Dla mnie dziewczyna będzie miała to ''coś'', jeśli będzie mi się podobać. Nie zwrócę uwagi na kogoś, kto mi się nie podoba, więc tego czegoś w moich oczach taka dziewczyna nie będzie mieć. To się bierze też stąd, że jestem konkretny i wiem kogo szukam.

Hm... czyli masz jakby swój typ. A nie pomyślałeś, że Twój typ może okazać się mniej atrakcyjny niż przypadkowa inna dziewczyna? smile Bo wiesz... jak jesteś nastawiony na to jaką konkretną dziewczynę chcesz mieć, to czasem możesz nie dostrzec innej, która będzie koło Ciebie wink

949 Ostatnio edytowany przez wicherek (2012-01-27 20:14:15)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Good Man napisał/a:
wicherek napisał/a:

A ja na ulicy oglądam sie za atrakcyjnymi facetami, ktorzy notabene dla innych takimi nie są. Na przykład zwróce uwagę bo ma kilkudniowy zarost i jest w dodatku brunetem:)

Akurat bruneci z kilkudniowym zarostem podobają się kobietom i to zdecydowanej większości, więc to żaden przykład oryginalnego wyglądu smile.

Ja tam nie wiem co się podoba większosci, ja wiem co mi tongue Zauważyłam jedynie, że facet nie musi grzeszyc urodą żeby przykuć moją uwagę, a moja uwage przyciagnie za pomocą na przykład zapuszczonego zarostu i dopiero potem patrze na całokształt. Ale to jest jeden z elementów jaki mi sie podoba u facetów i zależny od mojego nastroju. Kiedy indziej jest to zupełnie cos innego. Cieżko określic "to cos" z wyglądu. Na mnie bardziej działa ton głosu, sposób poruszania się, spojrzenie, styl bycia, to jak ze mna rozmawia itd.
Jak już gadamy o cyckach, bioderkach.....
To dla mnie facet musi miec meską posturę (nie kościstą, ani nie pulchną, taką w sam raz) zebym mogła wtulic się w silne ramiona, no i jedrny tyłeczek zebym miała co macac big_smile Ale to akurat kazdy facet ma, taka wasza naturalna przypadłość smile

950

Odp: 20 lat i zawsze sam...
doman napisał/a:

Ale czym ? Lepiej kłamać że same piękności w Poznaniu ? Jedna jaskółka wiosny nie czyni big_smile

W tym przypadku akurat dwie tongue:P:P

951

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Jak to dwie ? tongue Widziałem tylko jedną Poznaniankę baaaardzo ładną big_smile

952 Ostatnio edytowany przez Suahili (2012-01-27 22:30:32)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Good Man napisał/a:

Ale fajne cycki powinna mieć tongue:P:P.

PRAWDA big_smile



Emilo, dlaczego byś się z żadnym nie umówiła? Podejrzewam, że żaden Cię nie zje tongue

953

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Emilia napisał/a:

Hm... czyli masz jakby swój typ. A nie pomyślałeś, że Twój typ może okazać się mniej atrakcyjny niż przypadkowa inna dziewczyna? smile Bo wiesz... jak jesteś nastawiony na to jaką konkretną dziewczynę chcesz mieć, to czasem możesz nie dostrzec innej, która będzie koło Ciebie wink

Już ja ją dostrzegę, tylko niech się pojawi wink.

Wicherek napisał/a:

ak już gadamy o cyckach, bioderkach.....
To dla mnie facet musi miec meską posturę (nie kościstą, ani nie pulchną, taką w sam raz) zebym mogła wtulic się w silne ramiona, no i jedrny tyłeczek zebym miała co macac big_smile Ale to akurat kazdy facet ma, taka wasza naturalna przypadłość smile

No bo my w ogóle jesteśmy jędrni i idealni nie wiedziałaś? big_smile. I też chcę taką, żeby było co pomacać tongue.

954

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Większość facetów lubi sobie pomacać dlatego większość woli kobiety takie bardziej pełne, które jest za co załapać tongue a nie wieszaki po 45kg.

955

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Co poradzicie, kiedy dla ogromnej ilosci kobiet idealna waga to 42 kg. Ostatnio spotkalam sie z taka opinia i myslalam, ze mi cycki opadna, jak to uslyszalam.

956 Ostatnio edytowany przez Emiliaaa (2012-01-28 15:18:38)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
doman napisał/a:

Jak to dwie ? tongue Widziałem tylko jedną Poznaniankę baaaardzo ładną big_smile

Skoro tak mówisz, to ta Poznanianka musiała być naprawdę bardzo ładna big_smile

Suahili napisał/a:

Emilo, dlaczego byś się z żadnym nie umówiła? Podejrzewam, że żaden Cię nie zje tongue

Nie nie, ja powiedziałam, że z żadnym się nie umówiłam, bo ani oni, ani ja nic nie proponowaliśmy wink A umówiłabym się z tym, który miał w sobie "coś" smile Dla mnie był interesujący tongue

957

Odp: 20 lat i zawsze sam...

To trzeba było go wyrwać big_smile

958

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Iskra1221 napisał/a:

Co poradzicie, kiedy dla ogromnej ilosci kobiet idealna waga to 42 kg. Ostatnio spotkalam sie z taka opinia i myslalam, ze mi cycki opadna, jak to uslyszalam.

żartujesz? a ile miała wzrostu? 1,4 m w kapeluszu? wink

959

Odp: 20 lat i zawsze sam...

No właśnie. To wszystko będzie zależeć od wzrostu. Inna waga była by ok dla kobiety 150cm a inna dla 170cm wink

960

Odp: 20 lat i zawsze sam...

42kg to przecież skóra i kości, no chyba, że mówimy o wzroście, który podała Semi. Nie wiem, jak kobiety mogą dążyć do takie wagi. Dla mnie to jest wręcz oszpecanie siebie.

961

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Goog Man, nie istnieje cos takiego, jak oszpecanie siebie. Jezeli zyjesz w zgodzie ze soba i podobasz sie sobie, to niezaleznie od tego, czy wazysz 40 kg czy 100 kg, bedziesz szczesliwy. Problem tkwi w tym, ze kobiety, ktore doprowadzaja swoj organizm do wago 40 kg, szczesliwe nie sa. Dlatego powinno sie z tym walczyc.

962

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Dla mnie jest to w pewnym sensie oszpecanie, bo ja tak to widzę. Nie ma w tym choćby grama atrakcyjności.A co do akceptowania siebie, to powiem, że na mojego kumpla z pracy, koleżanka powiedziała, że się oszpecił siłownią, bo sięgną po sterydy,czy coś w tym rodzaju i w jej oczach wygląda źle. Kolega twierdzi, że wygląda super, ale nie dla wszystkich. Na pewno nie dla kobiet.

963

Odp: 20 lat i zawsze sam...

No i? Przeciez nie musi podobac sie wszystkim kobietom ani nawet kobietom w ogole.

964

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Iskra1221 napisał/a:

No i? Przeciez nie musi podobac sie wszystkim kobietom ani nawet kobietom w ogole.

No i podoba się sobie, ale nie podoba się kobietom, a chciałby. Kolejna sprawa jest taka, że zrobiła mu się od tego koksu okrągła twarz, jak u osoby z ogromną nadwagą, a otyły nie jest. Grube uda, a raczej umięśnione mocno tylko, że chodzi teraz szeroko, bo zwyczajnie są za duże do normalnego chodzenia. A zaczął to wszystko, bo chciał mieć duże powodzenie u dziewczyn, a skończyło się na tym, że wszyscy się z niego śmieją.

Podobnie jest z kobietami i odchudzaniem. Jak widać skrajności nie są dobre. W ogóle jesteście zbyt przeczulone na punkcie własnej wagi. Chyba nie znam takiej dziewczyny, która nie zmieniłaby coś w swojej figurze. A przeważnie macie zawsze czegoś za dużo (to Wasze słowa), a po czasie lipa, bo z tyłu deska i z przodu deska.:P

965

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Podobnie jest z kobietami i odchudzaniem. Jak widać skrajności nie są dobre. W ogóle jesteście zbyt przeczulone na punkcie własnej wagi. Chyba nie znam takiej dziewczyny, która nie zmieniłaby coś w swojej figurze. A przeważnie macie zawsze czegoś za dużo (to Wasze słowa), a po czasie lipa, bo z tyłu deska i z przodu deska.

Ja bym nie zmienila. I co?

966

Odp: 20 lat i zawsze sam...

To tylko pogratulować bo jesteś w nielicznym gronie.

967

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Tak jak pisze doman, tylko pogratulować smile.

968

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Iskra1221 napisał/a:

Podobnie jest z kobietami i odchudzaniem. Jak widać skrajności nie są dobre. W ogóle jesteście zbyt przeczulone na punkcie własnej wagi. Chyba nie znam takiej dziewczyny, która nie zmieniłaby coś w swojej figurze. A przeważnie macie zawsze czegoś za dużo (to Wasze słowa), a po czasie lipa, bo z tyłu deska i z przodu deska.

Ja bym nie zmienila. I co?

nie zmieniłabyś? to jak zrozumieć Twoje słowa: Byc moze jest to spowodowane faktem, ze mam nadwage - nie jakas bardzo duza, ale zawsze. Jest ona spowodowana choroba, probuje ja zrzucic i dbam o siebie.

Good Man napisał/a:

na mojego kumpla z pracy, koleżanka powiedziała, że się oszpecił siłownią,

a mnie babcia, że tatuażem smile ale to jej subiektywna ocena..wszystko zależy od upodobań..

969

Odp: 20 lat i zawsze sam...

nie zmieniłabyś? to jak zrozumieć Twoje słowa: Byc moze jest to spowodowane faktem, ze mam nadwage - nie jakas bardzo duza, ale zawsze. Jest ona spowodowana choroba, probuje ja zrzucic i dbam o siebie.

Wyobraz sobie, ze ciagle masz 16 lat i zlapal Cie tradzik. Czy dbasz o twarz, stosujac odpowiednio dobrane kosmetyki? Zapewne tak. Czy oznacza to, ze nie akceptujesz siebie? Nie. Podobnie jest ze mna. Odzywiam sie zdrowo i ruszam sie dla siebie. Jesli schudne, to bedzie super, ale dobrze jest dla mnie rowniez tak, jak jest. Przynajmniej mam z glowy facetow patrzacych tylko na wyglad.

970 Ostatnio edytowany przez Good Man (2012-01-30 10:23:59)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

.

971

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Good Man napisał/a:
semiramida napisał/a:

na mojego kumpla z pracy, koleżanka powiedziała, że się oszpecił siłownią,

a mnie babcia, że tatuażem smile ale to jej subiektywna ocena..wszystko zależy od upodobań.

Akurat tatuaż u kobiety może być bardzo sexy wink, Twoja babcia w ogóle się nie zna tongue. A gdzie go masz jeśli można spytać? tongue.

972

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Iskra1221 napisał/a:

nie zmieniłabyś? to jak zrozumieć Twoje słowa: Byc moze jest to spowodowane faktem, ze mam nadwage - nie jakas bardzo duza, ale zawsze. Jest ona spowodowana choroba, probuje ja zrzucic i dbam o siebie.

Wyobraz sobie, ze ciagle masz 16 lat i zlapal Cie tradzik. Czy dbasz o twarz, stosujac odpowiednio dobrane kosmetyki? Zapewne tak. Czy oznacza to, ze nie akceptujesz siebie? Nie. Podobnie jest ze mna. Odzywiam sie zdrowo i ruszam sie dla siebie. Jesli schudne, to bedzie super, ale dobrze jest dla mnie rowniez tak, jak jest. Przynajmniej mam z glowy facetow patrzacych tylko na wyglad.

czyli jednak mogłabyś coś zmienić, lecz nie na siłę smile i taka postawa mi się podoba..niestety wiele młodych kobiet uważa zupełnie inaczej...w zeszłym roku miałam przyjemność być na studniówce..zupełnie niezamierzenie przysłuchałam się rozmowom, jak ja to nazywam, "toaletowym" smile przeważająca część tych rozmów dotyczyła wyglądu i kompleksów...naprawdę atrakcyjne młode dziewczyny a z czym miały problem? pomijam mały biust i Michelle w pasie...z niezgrabnymi kolanami (dlatego sukienka musiała być do kostek), z nieasymetrycznymi uszami (dlatego fryzura nie zbyt modna), z dużymi dłońmi (dlatego zrezygnowała z tipsów), i najlepsze, z niezgrabnymi palcami u stóp smile (dlatego buty musiały być pełne a nie bez palców)...tak że Iskierko Twój problem lekkiej nadwagi to pryszcz smile zrzucisz, będzie ok, nie to jak sama napisałaś też będzie ok...ale ta dziewczyna z niezgrabnymi palcami u stóp co ma zrobić? chyba uciąć, bo to dla niej taka bardzo wstydliwa sprawa i trudna do zaakceptowania smile

Good Man napisał/a:
Good Man napisał/a:
semiramida napisał/a:

na mojego kumpla z pracy, koleżanka powiedziała, że się oszpecił siłownią,

a mnie babcia, że tatuażem smile ale to jej subiektywna ocena..wszystko zależy od upodobań.

Akurat tatuaż u kobiety może być bardzo sexy wink, Twoja babcia w ogóle się nie zna tongue. A gdzie go masz jeśli można spytać? tongue.

na łopatce smile aż dziw że w ogóle go zauważyła..szłam na wesele i miałam dość skąpą kieckę..w pewnym momencie poczułam, że mi ktoś pociera plecy...a to babcia z chusteczką czyści tatuaż, bo myślała, że się ubrudziłam..tak babciu, oparłam się o świeżo malowany ołtarz w kościele smile no cóż, babcia swoje lata miała smile

973

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Łopatka to fajne miejsce na tatuaż wink. Kiedyś też miałem wielką ochotę sobie zrobić, ale jakoś mi przeszło. A chciałem sobie strzelić mój znak zodiaku z pewnym podpisem. Nawet sobie upatrzyłem już w katalogu w gabinecie mój wymarzony smile.

974

Odp: 20 lat i zawsze sam...

ja mam coś w rodzaju węża wijącego się w stronę szyi..miałam ochotę jeszcze zrobić sobie na łydce, ale też jakoś mi przeszło smile może kiedyś...

975

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Ja tam jak kiedyś mnie rąbnie to sobie kotwice okrętową za łańcuchem każe wydziergać.

Posty [ 911 do 975 z 1 792 ]

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 20 lat i zawsze sam...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026