netkobietyWszystkie działy
Samotność

20 lat i zawsze sam...

1 791 odpowiedzi167 332 wyświetleniazałożony przez maciekanonim, 04.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 20 lat i zawsze sam...

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 846 do 910 z 1 792 ]

846

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Żarty Ci się trzymają big_smile Ale to dobrze, lubię ludzi z poczuciem humoru wink Jasne, martwisz się? Troskliwy od bezsennych duszyczek się znalazł big_smile

Sprawdziłam, ale chyba coś źle wysłałeś big_smile

847

Odp: 20 lat i zawsze sam...

To sprawdź jeszcze raz . . . zanim mnie znów zbanują big_smile

848

Odp: 20 lat i zawsze sam...

No już już, dostałam i poszła odpowiedź tongue Marudzisz dużo big_smile

849

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Zawsze gdy jestem w pracy, to toczy się tutaj fajna dyskusja, a później nie jestem w temacie i nie wiem co mam napisać, a raczej do czego się odnieść tongue.
Emilia, ja się już w to nie bawię, nie chce mi się tongue. Zachowujmy się jak dorośli, a nie jak dzieci smile.
Ale to już jest ostatni raz, bo nie mogłem się powstrzymać tongue.

Emilia napisał/a:

Żarty Ci się trzymają big_smile.

Pisze się: Żarty się Ciebie trzymają big_smile:D:D. Dobra, wystarczy już tego tongue. Zakopmy ten wojenny topór smile.

850

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Hehe, musisz mieć ostatnie słowo? tongue Niech będzie, poczekamy na kolejny temat rozmowy w nieodpowiednim temacie wink

851

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Ja plany co do pewnego portalu (wydaje mi się, że najlepszego w Polsce) już mam. Ale teraz jeszcze nie skorzystam, nie pali się. smile

852

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Austerlitz, nie musisz korzystać dopiero, kiedy zacznie się palić wink Skąd wiesz kiedy nadejdzie odpowiedni moment?

853 Ostatnio edytowany przez wicherek (2012-01-06 14:28:36)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Jak macie duzy dystans i jestescie silni psychicznie to możecie probować na takich portalach. Ja tych cech jak się okazało w praktyce nie mam a myślałam, że mam więc sama zrezygnowałam.

Stwierdziłam, że tylko mały procent użytkowników to wartosciowi ludzie, a poza tym wartościowi normalni ludzie są już zajęci, a jak są jeszcze wolni to na pewno nie szukają miłości przez neta bo takie strony są im zbędne i mają ciekawsze rzeczy do robienia.
Nie mam zufania do ludzi to po drugie, wiec nawet jak wyłapałam wydawało mi się fajną osobę to zjadały mnie schizy, stałam się podejrzliwa, kontrolujaca a w dodatku za szybko się przywiązuje do znajomości. Mnie samą to zaskoczyło jak to na mnie wpłyneło i nie chciałam sie w to bawić bo nie podobało mi się to wszystko.
To prowadziło też do tego, że gdyby przyszło do spotykania się z taką osobą z portala randkowego/swatajacego miałabym za uszami myśli, że on pewnie nie skasował swojego konta, wiec pewnie zaczełabym sprawdzac go. Pomyslalabym tez że skoro on taki szukajacy znajomosci w necie, to na pewno ma kilka kont w roznych miejscach bo tak ludzie faktycznie robią wiec zaczełabym myśleć, że nie jestem jedna i pewnie romansuje z kilkoma.
Idąc dalej, ludzi z neta nie mamy w swoim gronie znajomych więc nie znamy jego otocznia, znajomych itd. wiec nie mamy mozliwosci przekonania się o prawdziwosci jego słów i tego co mowi o sobie. W dodatku na moich obserwacjach wynika, ze w wiekszosci facetow i kobiet tez chodzi o zabawe, przelotne zwiazki, niezobowiazujace znajomosci. To oni spędzają wiekszosc czasu na portalach randkowych.

Ja tak nie chce. Chce zaczynac związek z czystą kartą, bez zadreczania się, braku zaufania i ciągłego zastanawiania się o zamiarach tej drugiej ososby. Nie chce w ten sposob przypadkowo zranic niewinnego człowieka, ktory moze podobnie jak ja trafił na taką stronę. Nie chce zaczynac związku z jakims bagażem wątpliwosći spowodowanych niewytłumaczalnymi schizami.

Poza tym miłość tak nie działa. Ona smieje się nam w twarz i te portale to tylko dobry pomysl na ozywienie swojego zycia towarzyskiego i znajomych. Prawdziwej miłości tam sie nie znajdzie, a pojedyncze przypadki osob które tam się poznały i są z sobą, to margines i kwestia szczescia/losu.

854

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Emiliaaa
Źle może to określiłem.
Mam teraz dużo problemów, od uczelnianych po zdrowotne (niestety), a rozpoczęcie przygody na takim portalu jest na początku absorbujące. Wolałbym zacząć wtedy, kiedy będę gotowy i przede wszystkim zdrowy. A w dodatku pora roku jest kiepska. Rozumiem, że tego się nie wybiera, ale jednak wiosna/lato bardziej sprzyjają spotkaniom na świeżym powietrzu.

wicherek
Rozumiem co masz na myśli. Nawiązujesz z kimś kontakt przez taki portal, ale nie masz pewności, że jesteś drugą, trzecią, dziesiątą osobą, z którą ten ktoś się dobrze dogaduje. Nie chcesz po prostu spotkać się z kimś, kto jutro widzi się z inną, pojutrze z kolejną i tak dalej.
Dlatego ja nie mam zamiaru zrobić błędu i nastawiać się na nie wiadomo co. Chodzi po prostu o poznanie nowych ludzi, tak jak robiłoby się to na żywo. Spotykanie się ma na celu nawiązanie lepszego kontaktu. Nikt nikomu niczego nie obiecuje i nie deklaruje. Nie chodzi tutaj o zabawę czyimiś uczuciami i robienie komuś nadziei. Z pewnymi osobami zobaczę się raz, z innymi częściej. Może się tak zdarzyć, że zacznie coś iskrzyć między mną a kimś dopiero po bliższym poznaniu się i wtedy dojrzali ludzie zaprzestają spotkań z innymi i aktywności na portalu.

855

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Austerlitz napisał/a:

Dlatego ja nie mam zamiaru zrobić błędu i nastawiać się na nie wiadomo co. Chodzi po prostu o poznanie nowych ludzi, tak jak robiłoby się to na żywo. Spotykanie się ma na celu nawiązanie lepszego kontaktu. Nikt nikomu niczego nie obiecuje i nie deklaruje.

ja właśnie z takim nastawieniem podchodziłam do wszelkich internetowych znajomości...poznałam kilkoro bardzo wartościowych ludzi, z którymi już od kilku lat mam dobry kontakt...każda forma znajomości może być dobra...nie ma gwarancji, że ktoś poznany w autobusie będzie tym, za kogo się podaje, tak samo jak ktoś poznamy przez neta..

Emiliaaa, Ty masz bardzo dobry wpływ na Suahiliego...w końcu przestał źlamdać i się użalać nad sobą smile

856

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Austerlitz napisał/a:

Ja plany co do pewnego portalu (wydaje mi się, że najlepszego w Polsce) już mam. Ale teraz jeszcze nie skorzystam, nie pali się. smile

Jeśli najpopularniejszy, to pewnie chodzi Ci o taki na literę S wink. Miałem tam konto, bo myślałem, że korzystanie z tego typu portali inaczej wygląda, ale się pomyliłem. Kobiety tam różnych rzeczy szukają: Od miłości zaczynając, a na sponsoringu kończąc. Kilka było takich, że co innego miały w opisie, a co innego pisały mi w prywatnych wiadomościach np proponowały seks za pieniądze, a opis to pewnie tak dla zmyłki, żeby nikt takich dziewczyn nie podejrzewał o takie rzeczy. Sporo było też takich, które od razu pytały o pracę, samochód itd. Oczywiście  normalne i wartościowe kobiety też tam są. Z dwiema się nawet spotkałem wink, ale nic z tego nie wyszło. Po prostu portale randkowe, to takie miejsca, gdzie takich ludzi jest bardzo dużo, a potem człowiek się zastanawia, czy faktycznie wszyscy tacy są??? Wiadomo, że jak kobieta założy sobie tam konto, to będzie bardzo często dostawać wiadomości od mężczyzn oferujących seks- Darmowy lub za pieniądze. Wiele razy to słyszałem od kobiet. Takie portale zdecydowanie nie są dla mnie. Żeby tego było mało, to powiem Ci, że nawet na Fotce miałem konto big_smile, ale bardzo krótko. Tam to jest dopiero patologia.

857

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Good Man napisał/a:

Jeśli najpopularniejszy, to pewnie chodzi Ci o taki na literę S wink

Nie napisałem, że najpopularniejszy. Chodzi mi o przeznaczeni.pl

I w swoim profilu mam zamiar jasno określić moje zasady i oczekiwania. smile

858

Odp: 20 lat i zawsze sam...
semiramida napisał/a:

Emiliaaa, Ty masz bardzo dobry wpływ na Suahiliego...w końcu przestał źlamdać i się użalać nad sobą smile

A o to chyba trzeba zapytać samego zainteresowanego tongue

859

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Haha. A gdzie ja się użalałem nad sobą? tongue

860

Odp: 20 lat i zawsze sam...

był sobie taki wątek, a nawet dwa...

861

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Bo moje uczucia zostały zranione to co, miałem skakać z radości? tongue

862

Odp: 20 lat i zawsze sam...

nieee, ale stawałeś się już zbyt monotematyczny, a teraz proszę, nawet okazuje się, że Ty poczucie humoru masz smile

863

Odp: 20 lat i zawsze sam...

No mam co nie zmienia faktu, że serducho nadal boli tongue

864

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Austerlitz, wszystko zależy od osobistego podejscia. Rozniez miałam przez moment z ciekawosci kotno na portalu o którym piszesz i myślę, że to dobre miejsce bo spotkałam się tam z miłym i bezinteresownym przyjęciem. Ale rownoczesnie miałam konto na S.. i dopadły mnie wątpliwosći wiec usunełam w końcu oba profile bo uznałam, że nie tędy droga.

Good Man, wydaje mi się iż łatwiej trafi się na kogos o podobnym podejściu do życia i zainteresowaniach na forach internetowych niż na stricte randkowych. Mowie tu o tematycznych forach gdzie można spotkac podobnych ludzi a nawet z tego samego miasta. To jak dla mnie lepsze nawiazywanie znajomosci niz ogłaszanie się na portalach randkowych. Oczywiscie zalezy to od naszych oczekiwan, jezeli naszym głownym celem jest znalezienie miłości juz teraz bo czujemy się samotni to faktycznie portale ułatwiaja. Ale jak ktos szuka przyjaciół niezależnie od płci, bo pragnie z kims dzielic swoje pasje, zycie i miec z kim pogadac czy isc na spacer to mozna poznac kogos zupelnie przypadkowo gdzie indziej niz na portalach.

865

Odp: 20 lat i zawsze sam...
wicherek napisał/a:

Good Man, wydaje mi się iż łatwiej trafi się na kogos o podobnym podejściu do życia i zainteresowaniach na forach internetowych niż na stricte randkowych. Mowie tu o tematycznych forach gdzie można spotkac podobnych ludzi a nawet z tego samego miasta. To jak dla mnie lepsze nawiazywanie znajomosci niz ogłaszanie się na portalach randkowych.

W sumie jednym z takich for, jest to na którym się teraz wypowiadamy wink.

866 Ostatnio edytowany przez wicherek (2012-01-06 18:34:46)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Wiesz Good Man, mi po prostu czasem brakuje przyjaciół z ktorymi moglabym spedzac czas i dzielic sie pasjami. Mam troje przyjaciół, ale oni mają swoje życie i partnerów. W dodatku jestesmy z innych glin lepieni, wiec brakuje mi kogos o podobnych zainteresowaniach zeby na przykład isc na spacer pofocić, iść do kina na filmy do których nie bede nikogo zmuszac, wystawy, koncerty itd.
To forum pełni dla mnie bardziej terapeutyczne znaczenie, przy okazji poznałam ludzi wartosciowych ale nie wydaje mi sie zebym znalazła tu "faceta". Bo zeby znalesc to trzeba wpierw chcec a ja sama nie wiem czego chcę. Po drugie poznac podobnego do siebie czlowieka z tej samej miejscowosci to tez nie łatwe.
Przyznam się, ze jest takie forum - bardzo specyficzne które kręci wyłącznie się wokół jednej z moich pasji. Konto założyłam własnie żeby poznac podobnych ludzi, męźczyzn własnie z ktorymi byc moze bym mogła sie zaprzyjaznic i cos wiecej.

867

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Suahili napisał/a:

No mam co nie zmienia faktu, że serducho nadal boli tongue

To bierz się w garść. Jest świetna metoda na tego typu troski dla facetów - sport. Regularne ćwiczenia, rozgrzewki, bieganie, spacery. Wstajesz o 6 rano, ogarniasz się i idziesz pobiegać lub na spacer. Inwestujesz w siebie za darmo. Ja do tego często lubię podjechać autobusem do centrum miasta i tam się przespacerować głównymi alejami, po rynku, posiedzieć chwilę na ławce i poobserwować pędzących gdzieś ludzi. big_smile

868

Odp: 20 lat i zawsze sam...

o 6 to ja zasypiam dopiero ; )

869

Odp: 20 lat i zawsze sam...
wicherek napisał/a:

Wiesz Good Man, mi po prostu czasem brakuje przyjaciół z ktorymi moglabym spedzac czas i dzielic sie pasjami. Mam troje przyjaciół, ale oni mają swoje życie i partnerów. W dodatku jestesmy z innych glin lepieni, wiec brakuje mi kogos o podobnych zainteresowaniach zeby na przykład isc na spacer pofocić, iść do kina na filmy do których nie bede nikogo zmuszac, wystawy, koncerty itd. To forum pełni dla mnie bardziej terapeutyczne znaczenie, przy okazji poznałam ludzi wartosciowych ale nie wydaje mi sie zebym znalazła tu "faceta". Bo zeby znalesc to trzeba wpierw chcec a ja sama nie wiem czego chcę. Po drugie poznac podobnego do siebie czlowieka z tej samej miejscowosci to tez nie łatwe.
Przyznam się, ze jest takie forum - bardzo specyficzne które kręci wyłącznie się wokół jednej z moich pasji. Konto założyłam własnie żeby poznac podobnych ludzi, męźczyzn własnie z ktorymi byc moze bym mogła sie zaprzyjaznic i cos wiecej.

Na tym forum to szanse znalezienia faceta są raczej zerowe. W końcu to nie dla nas to forum zostało stworzone. A co do Twojej pasji, to cóż to takiego jest??? Pewnie muzyka wink.

870 Ostatnio edytowany przez wicherek (2012-01-06 22:23:53)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Zdarzają się przypadki, że ludzie poznani tutaj spotkali się w realu. Mnie to nie spotkało i nie spotka, bo to zależne od wielu czynników a przede wszystkim chęci.

Ja mam bardzo rozmaite zainteresowania. Smutne w tym wszystkim jest to, że nie moge ich dzielić z innymi więc czuję się w tym nieco samotna. Moja jedna z przyjaciółek jest rownie zakręcona jak ja, ale to nie to samo i nie dokonca podziela te same pasje co ja. Druga którą znam całe życie, to zupełnie inny typ osoby niż ja a jest dla mnie jak siostra. Brakuje mi rozmów i dzielenia się z kims chwilami. Lubię na przykład spacery z aparatem i włuczyć się po okolicy. Nie mam jakiegoś wypasionego aparatu bo nie czuję na razie takiej potrzeby. Fascynuje mnie fotografia miejsc tajemniczych i opuszczonych. Uwielbiam oglądac takie zdjęcia. Jakis czas temu przypadkowo odkryłam, że cieszy mnie eksploracja. To o tym forum mówiłam. Interesuje się muzyką co wiadomo, lubie też czytać ksiązki róznych tematyk po naukowe, podrożnicze, po thrillery, horrory, psychologiczne poradniki i inne. Ciekawi mnie też ziołolecznictwo, natura, architektura wnetrz, ostatnio nawet ogrodnictwo. Interesuje sie też kulturą i sztuką Indian Ameryki Północnej, takie małe zboczenie któremu nawet poswieciłam prace dyplomową. Kurcze, to dopiero ułamek tego do czego mnie ciągnie. Piszę wiersze, lubię sztukę i wszelkie robótki "zrób to sam". Ostatnio tez zaczełam sie interesowac zdrowym naturalnym zywieniem i sama zaczełam pichcic i gotowac. Co do muzyki to oczywiscie rock, metal ale nie ograniczam sie i w sumie rozna muza mnie porusza. Nie mam z kim dzielic nawet muzy wiec omijaja mnie koncerty bo sama nie mam ochoty chodzic.
Eh to się rozpisałam big_smile

871

Odp: 20 lat i zawsze sam...

ziołolecznictwo . . . oj, może być ciekawie big_smile
BTW. podejrzewam, że Wicherek jest z tego samego miasta co i ja wink

872

Odp: 20 lat i zawsze sam...

a co wiało dziś w Twoim miescie? tongue

873

Odp: 20 lat i zawsze sam...
wicherek napisał/a:

Lubię na przykład spacery z aparatem i włuczyć się po okolicy. Nie mam jakiegoś wypasionego aparatu bo nie czuję na razie takiej potrzeby.

Ja mam takie marzenie, jak tylko zdobędę fundusze. Kupić taki zwykły, ale dobry aparat na film.
Oglądam czasami stare albumy rodzinne. Te zdjęcia miały coś w sobie, swój urok. Tak samo filmy na kasetach.
A dzisiaj to wszystko cyfrowe, na komputerach, skasuje się lub nie, nie wywoła tego, nikt nie ogląda zdjęć z jakiegoś wydarzenia bo jest ich 1000+ bez ładu i składu zamiast kilkudziesięciu z duszą.
Jak komuś o tym marzeniu mówię, to zazwyczaj się śmieją lub nie rozumieją. Ale co tam, nie słucham ich. big_smile

874

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Wiało wiało tongue
Wicherek . . . sprawdź maila tongue

875 Ostatnio edytowany przez wicherek (2012-01-06 23:25:42)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Austerlitz, rozumiem o czym mówisz. Ja pstrykam cyfrowką i szlag mnie trafia, bo zdjęcia nie oddaja do konca klimatu. Jest to też wina tego, że to automat i mam minimalny wpływ na ustawienia. Mam kumpla, który jest zawodowym fotografem i stale namawia mnie na lustrzanke, jak zdarza mu się mowic "marnujesz się dziewczyno" i twierdzi, że mam talent smile Mam tez wujka, ktory od wieki wieków jest pasjonatem starych aparatów. Nigdy w zyciu nie kupil by cyfrowej lustrzanki, choc uważam że wtedy łatwiej by mu było wyciagnąc wiecej z mozliwości aparatu jak i własnych umiejętnosci. Bo na starym nie przewidzisz efektu i musisz czekac z tym na wywołanie. A tak masz podgląd i wiesz czy zdjęcie wyszło czy nie.
Popatrz sobie na zdjęcia na stronie 3ge kropka pl (nie można na forum wklejac linków). Takie zdjęcia wywołują u mnie ciary a oglądanie ich to czysta przyjemnosc big_smile

Suahili, to jak wiało to pewnie byłam to ja tongue Juz sprawdzam.

876

Odp: 20 lat i zawsze sam...
wicherek napisał/a:

Zdarzają się przypadki, że ludzie poznani tutaj spotkali się w realu. Mnie to nie spotkało i nie spotka, bo to zależne od wielu czynników a przede wszystkim chęci.

Ja mam bardzo rozmaite zainteresowania. Smutne w tym wszystkim jest to, że nie moge ich dzielić z innymi więc czuję się w tym nieco samotna. Moja jedna z przyjaciółek jest rownie zakręcona jak ja, ale to nie to samo i nie dokonca podziela te same pasje co ja. Druga którą znam całe życie, to zupełnie inny typ osoby niż ja a jest dla mnie jak siostra. Brakuje mi rozmów i dzielenia się z kims chwilami. Lubię na przykład spacery z aparatem i włuczyć się po okolicy. Nie mam jakiegoś wypasionego aparatu bo nie czuję na razie takiej potrzeby. Fascynuje mnie fotografia miejsc tajemniczych i opuszczonych. Uwielbiam oglądac takie zdjęcia. Jakis czas temu przypadkowo odkryłam, że cieszy mnie eksploracja. To o tym forum mówiłam. Interesuje się muzyką co wiadomo, lubie też czytać ksiązki róznych tematyk po naukowe, podrożnicze, po thrillery, horrory, psychologiczne poradniki i inne. Ciekawi mnie też ziołolecznictwo, natura, architektura wnetrz, ostatnio nawet ogrodnictwo. Interesuje sie też kulturą i sztuką Indian Ameryki Północnej, takie małe zboczenie któremu nawet poswieciłam prace dyplomową. Kurcze, to dopiero ułamek tego do czego mnie ciągnie. Piszę wiersze, lubię sztukę i wszelkie robótki "zrób to sam". Ostatnio tez zaczełam sie interesowac zdrowym naturalnym zywieniem i sama zaczełam pichcic i gotowac. Co do muzyki to oczywiscie rock, metal ale nie ograniczam sie i w sumie rozna muza mnie porusza. Nie mam z kim dzielic nawet muzy wiec omijaja mnie koncerty bo sama nie mam ochoty chodzic.
Eh to się rozpisałam big_smile

Mamy podobne zainteresowania smile a myślałam ze mało takich osób o takich pasjach.. Pozdrawiam smile

877

Odp: 20 lat i zawsze sam...
wicherek napisał/a:

Bo na starym nie przewidzisz efektu i musisz czekac z tym na wywołanie.

I o to chodzi, kochasz to zdjęcie takie, jakie wyszło. smile

wicherek napisał/a:

Popatrz sobie na zdjęcia na stronie 3ge kropka pl (nie można na forum wklejac linków). Takie zdjęcia wywołują u mnie ciary a oglądanie ich to czysta przyjemnosc big_smile

Bardzo dobrze. Masz coś swojego w życiu, wyjątkowego. wink

878

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Wicherek . . . toś Ty moja sąsiadka w zasadzie wink

879

Odp: 20 lat i zawsze sam...
kasku84 napisał/a:

Mamy podobne zainteresowania smile a myślałam ze mało takich osób o takich pasjach.. Pozdrawiam smile

Jak miło, też tak myslałam smile Pozdrawiam big_smile

Austerlitz, ale to nie są moje zdjęcia sad Przede mną daleka droga do tak udanych zdjęc, choć nie powiem w swoich też znajduje perełki. Takie zdjęcia nawet nie muszą być idealne, wystarczy że mają to coś czy raczej mają dusze big_smile

880

Odp: 20 lat i zawsze sam...
wicherek napisał/a:

Austerlitz, ale to nie są moje zdjęcia sad Przede mną daleka droga do tak udanych zdjęc, choć nie powiem w swoich też znajduje perełki. Takie zdjęcia nawet nie muszą być idealne, wystarczy że mają to coś czy raczej mają dusze big_smile

Ja wiem. Miałem na myśli to, że masz swoją pasję, która Cię buduje i cieszy. smile

881

Odp: 20 lat i zawsze sam...
wicherek napisał/a:

Zdarzają się przypadki, że ludzie poznani tutaj spotkali się w realu. Mnie to nie spotkało i nie spotka, bo to zależne od wielu czynników a przede wszystkim chęci.

Ja mam bardzo rozmaite zainteresowania. Smutne w tym wszystkim jest to, że nie moge ich dzielić z innymi więc czuję się w tym nieco samotna. Moja jedna z przyjaciółek jest rownie zakręcona jak ja, ale to nie to samo i nie dokonca podziela te same pasje co ja. Druga którą znam całe życie, to zupełnie inny typ osoby niż ja a jest dla mnie jak siostra. Brakuje mi rozmów i dzielenia się z kims chwilami. Lubię na przykład spacery z aparatem i włuczyć się po okolicy. Nie mam jakiegoś wypasionego aparatu bo nie czuję na razie takiej potrzeby. Fascynuje mnie fotografia miejsc tajemniczych i opuszczonych. Uwielbiam oglądac takie zdjęcia. Jakis czas temu przypadkowo odkryłam, że cieszy mnie eksploracja. To o tym forum mówiłam. Interesuje się muzyką co wiadomo, lubie też czytać ksiązki róznych tematyk po naukowe, podrożnicze, po thrillery, horrory, psychologiczne poradniki i inne. Ciekawi mnie też ziołolecznictwo, natura, architektura wnetrz, ostatnio nawet ogrodnictwo. Interesuje sie też kulturą i sztuką Indian Ameryki Północnej, takie małe zboczenie któremu nawet poswieciłam prace dyplomową. Kurcze, to dopiero ułamek tego do czego mnie ciągnie. Piszę wiersze, lubię sztukę i wszelkie robótki "zrób to sam". Ostatnio tez zaczełam sie interesowac zdrowym naturalnym zywieniem i sama zaczełam pichcic i gotowac. Co do muzyki to oczywiscie rock, metal ale nie ograniczam sie i w sumie rozna muza mnie porusza. Nie mam z kim dzielic nawet muzy wiec omijaja mnie koncerty bo sama nie mam ochoty chodzic.
Eh to się rozpisałam big_smile

Wow! Z takimi zainteresowaniami, to nie powinnaś mieć czasu wolnego wink, bo cały można sobie zapełnić w fajny i przyjemny sposób. A mimo to czujesz się samotna. Jednak nic nie zastąpi nam drugiej, bliskiej osoby.

882 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-01-07 17:05:55)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

do maciekanonim
Nie musisz mieć ciała jak młody bóg - wystarczy że zadbasz o siebie (odpowiednie kosmetyki, ciuchy). Kasa zależy od nauki - to jak się uczysz i jakie szkoły kończysz przekłada się zwykle na stanowisko i na kasę w latach późniejszych.
Uwierz w siebie, ważna jest osobowość, inteligentny dowcip, otwarcie ale też odrobina tajemniczości, odrobina romantyzmu (ale bez przesady), zainteresowania (poza siedzeniem w Internecie), ambicje i rozwój. Wszystko przyjdzie z czasem- miej tylko więcej odwagi w kontaktach. I do licha przypominam, że dziewczyny są z natury bardziej nieśmiałe i zakompleksione niż faceci- tak ciężko wam to czasem zrozumieć, że większość z nas czeka na pierwszy krok właśnie z Waszej strony (pewnie w wyniku nadal stosowanej starodawnej formy wychowania).

Wszystko jednak zależy jeszcze od tego na jakich dziewczynach Ci zależy..
Jeśli na "modelkach" i nie umniejszając ich inteligencji, pięknych ale głupich dziewczynach.. to tak: siłownia/kasa i samochód bardzo pomogą, ale tylko do czasu aż kasa się skończy.

883

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Good Man, bo tracimy wiele nie mając z kim dzielić tych naszych przyjamnosci i wtedy samotnosc może dac się we znaki sad
Ale ja na szczescie tylko czasami mam momenty kiedy czuję, że cos tracę i odczuwam żal, że jestem sama. Choc moj przypadek jest zbyt skomplikowany i zrozumienie tego co siedzi w mojej głowie nie jest łatwe dla kogoś kto nie zna mnie zbyt dobrze. Ja sama mam problem z dojsciem z soba do ładu hehe Moje zycie uczuciowe jest w zawieszeniu bo sama nie wiem co jest dla mnie dobre. Część mnie pragnie być kochanym i chce stałego związku, oparcia w drugiej osobie. A druga część mnie pogodziła się z tym, że wiedzie życie w pojedynke teraz i w przyszłosci  a co gorsza uważa nawet, że tak będzie lepiej. I wez tu siebie zrozum sad

A tak swoja drogą, autor Maciek milczy, ciekawe co u niego.

884 Ostatnio edytowany przez Good Man (2012-01-07 18:34:09)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
wicherek napisał/a:

Good Man, bo tracimy wiele nie mając z kim dzielić tych naszych przyjamnosci i wtedy samotnosc może dac się we znaki sad
Ale ja na szczescie tylko czasami mam momenty kiedy czuję, że cos tracę i odczuwam żal, że jestem sama. Choc moj przypadek jest zbyt skomplikowany i zrozumienie tego co siedzi w mojej głowie nie jest łatwe dla kogoś kto nie zna mnie zbyt dobrze. Ja sama mam problem z dojsciem z soba do ładu hehe Moje zycie uczuciowe jest w zawieszeniu bo sama nie wiem co jest dla mnie dobre. Część mnie pragnie być kochanym i chce stałego związku, oparcia w drugiej osobie. A druga część mnie pogodziła się z tym, że wiedzie życie w pojedynke teraz i w przyszłosci  a co gorsza uważa nawet, że tak będzie lepiej. I wez tu siebie zrozum sad

Myślę, że przy odpowiedniej osobie- Mam tutaj na myśli oczywiście mężczyznę smile, opisywane przez Ciebie uczuciowe zawieszenie bardzo szybko by zniknęło, bo tak to zazwyczaj działa. Wszystko się zmienia przy odpowiedniej osobie. Kto tego doświadczył, ten wie smile. A tak w ogóle, to nie będę oryginalny i powiem, że kobiety są strasznie skomplikowane i nie mówię tutaj o etapie podrywu, ale o kobiecej psychice. Jak dla mnie każda kobieta to skomplikowany przypadek big_smile. Może to męskie móżdżki mają problem z ogarnięciem kobiecej psychiki?

885 Ostatnio edytowany przez wicherek (2012-01-08 17:26:35)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Oj tak kobiety potrafią byc bardzo skomplikowane. Zreszta wogle ludzie są czasem nie do rozgryzienia, nie tylko kobiety. Ale tak juz jest, ze kobiety - meźczyzni to dwie rozne planety i dwa odrebne światy. Gdyby nie te roznice swiat byłby nudny i zbyt prosty.

Moje uczuciowe zamieszenie czy tez moja przyszłosc (pod kazdym wzgledem, nie tylko uczuciowa) jest w duzej mierze wypaczona przez bagaz doswiadczen i przez wpływ destrukcyjnego otoczenia - rodziny, ojca  na moją psychikę - moje "ja" . Nie chce tu wnikac, bo to nie jest watek na temat moich problemow, ale każdy z nas ma jakis bagaz z przeszłosci/terażniejszosci który wplywa na nasze zycie, postrzeganie swiata i ludzi a w moim przypadku facetów.
Cięzko jest ruszyc z miejsca czy rozwinąc skrzydła kiedy masz na sercu ciężar którego chyba nikt nie zdejmie a sam nie masz zbytniej siły, wiary w siebie by isc do przodu przez zycie tak jakbys sobie tego wymarzył. Po co sie oszukiwac i wierzyc, ze stanie sie cud i moje zycie sie odmini, ze bede szczesliwa, ze ktos mnie pokocha itd. Nie dla psa kiełbasa, dlatego nie liczę na nic, wolę zając sie sobą i postarac sie czerpac z zycia tyle na ile sama mogę. Miłość... bezgraniczne uczucie, akceptacja przez drugiego czlowieka. Udane zycie u boku męźczyzny. Bujda.

886

Odp: 20 lat i zawsze sam...
wicherek napisał/a:

Oj tak kobiety potrafią byc bardzo skomplikowane. Zreszta wogle ludzie są czasem nie do rozgryzienia, nie tylko kobiety. Ale tak juz jest, ze kobiety - meźczyzni to dwie rozne planety i dwa odrebne światy. Gdyby nie te roznice swiat byłby nudny i zbyt prosty.

Nie wszystkie kobiety są skomplikowane wink Tak jak nie każdy mężczyzna jest oczywisty. Wszystko zależy od danego człowieka. Ale prawda jest taka, że różnimy się i ciężko nam siebie zrozumieć, ale jest to możliwe. Trzeba trafić na odpowiednią osobę. Pytanie tylko czy się trafi, a jak tak to kiedy wink

887

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Good Man napisał/a:

kobiety są strasznie skomplikowane i nie mówię tutaj o etapie podrywu, ale o kobiecej psychice.

nie do końca tak jest...ktoś kiedyś powiedział, że kobieta to taka istota, która jednego dnia by poczuć się seksowna chce, żebyś nie zważając na nic rzucił się na nią i brał jak szalony...następnego dnia z kolei, za podobny numer  uderzy Cię w twarz i zarzuci egoistyczne podejście do własnych potrzeb, bo nie przytulałeś jej pół godziny...skomplikowane? na początku i owszem, ale z czasem poznajesz tą drugą osobę i już uczysz się odczytywać pewne sygnały...jeśli to będzie, tak jak napisała Emiliaaa, odpowiednia osoba, to wcale jej zrozumienie nie będzie tak trudne

888

Odp: 20 lat i zawsze sam...
semiramida napisał/a:
Good Man napisał/a:

kobiety są strasznie skomplikowane i nie mówię tutaj o etapie podrywu, ale o kobiecej psychice.

nie do końca tak jest...ktoś kiedyś powiedział, że kobieta to taka istota, która jednego dnia by poczuć się seksowna chce, żebyś nie zważając na nic rzucił się na nią i brał jak szalony...następnego dnia z kolei, za podobny numer  uderzy Cię w twarz i zarzuci egoistyczne podejście do własnych potrzeb, bo nie przytulałeś jej pół godziny...skomplikowane?

TAK, SKOMPLIKOWANE big_smile

889

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Semiramida dobrze to ujełaś big_smile Usmiechnełam się nawet big_smile

890

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Suahili napisał/a:
semiramida napisał/a:
Good Man napisał/a:

kobiety są strasznie skomplikowane i nie mówię tutaj o etapie podrywu, ale o kobiecej psychice.

nie do końca tak jest...ktoś kiedyś powiedział, że kobieta to taka istota, która jednego dnia by poczuć się seksowna chce, żebyś nie zważając na nic rzucił się na nią i brał jak szalony...następnego dnia z kolei, za podobny numer  uderzy Cię w twarz i zarzuci egoistyczne podejście do własnych potrzeb, bo nie przytulałeś jej pół godziny...skomplikowane?

TAK, SKOMPLIKOWANE big_smile

Suahili, Ty i te Twoje wydziwianie big_smile

891

Odp: 20 lat i zawsze sam...
semiramida napisał/a:
Good Man napisał/a:

kobiety są strasznie skomplikowane i nie mówię tutaj o etapie podrywu, ale o kobiecej psychice.

nie do końca tak jest...ktoś kiedyś powiedział, że kobieta to taka istota, która jednego dnia by poczuć się seksowna chce, żebyś nie zważając na nic rzucił się na nią i brał jak szalony...następnego dnia z kolei, za podobny numer  uderzy Cię w twarz i zarzuci egoistyczne podejście do własnych potrzeb, bo nie przytulałeś jej pół godziny...skomplikowane? na początku i owszem, ale z czasem poznajesz tą drugą osobę i już uczysz się odczytywać pewne sygnały...jeśli to będzie, tak jak napisała Emiliaaa, odpowiednia osoba, to wcale jej zrozumienie nie będzie tak trudne

Dokładnie takie samo mam zdanie o was. Jesteście skomplikowane jak kostka rubika big_smile. My myślimy prosto i mówimy prosto z mostu jak coś nam nie odpowiada. A Wy... O Was można referat napisać big_smile

892

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Esej co najmniej ;]

893

Odp: 20 lat i zawsze sam...
doman napisał/a:
semiramida napisał/a:
Good Man napisał/a:

kobiety są strasznie skomplikowane i nie mówię tutaj o etapie podrywu, ale o kobiecej psychice.

nie do końca tak jest...ktoś kiedyś powiedział, że kobieta to taka istota, która jednego dnia by poczuć się seksowna chce, żebyś nie zważając na nic rzucił się na nią i brał jak szalony...następnego dnia z kolei, za podobny numer  uderzy Cię w twarz i zarzuci egoistyczne podejście do własnych potrzeb, bo nie przytulałeś jej pół godziny...skomplikowane? na początku i owszem, ale z czasem poznajesz tą drugą osobę i już uczysz się odczytywać pewne sygnały...jeśli to będzie, tak jak napisała Emiliaaa, odpowiednia osoba, to wcale jej zrozumienie nie będzie tak trudne

Dokładnie takie samo mam zdanie o was. Jesteście skomplikowane jak kostka rubika big_smile. My myślimy prosto i mówimy prosto z mostu jak coś nam nie odpowiada. A Wy... O Was można referat napisać big_smile

mój "połówek" potrafi ułożyć całą kostkę rubika tongue oczywiście opanowanie tej sztuki zajęło mu trochę smile więc da się? da się, ale trzeba wytrwałości...tak samo z kobietami smile

a Ty Damian myślisz, że Wasze proste myślenie jest dla nas od początku zrozumiałe? nawet Waszej prostoty trzeba się uczyć latami tongue  najbardziej aktualny przykład z mojego życia: kiedy zaczęłam spotykać się z moim "połówkiem", robiłam remont łazienki...oczywiście cudowałam, przymierzałam...koszyszki, duperele..zawieszałam nowe ręczniki, a mój mężczyzna w tym czasie był na meczu siatkówki...kiedy wrócił, zawołałam go "kochanie, Co o tym sądzisz?" a że jeszcze wtedy nie wiedziałam, że facet aż tak prosto myśli, nie przyszło mi do głowy, żeby nie zadawać takiego pytania...po jego minie widziałam, że to pytanie było dla niego zbyt trudne smile..z czasem jasne stało się dla mnie, że facet nie powie: No, rewelacja! Kolor ręczników tak pięknie wtapia się w kolor ściany łazienki, a mydelniczka i kubek na szczoteczki tak świetnie do siebie pasują...w zeszłym tygodniu zrobiłam małą reorganizacje w łazience...zawołałam go i już nie zadałam mu takiego pytania...tylko poinformowałam, które mydło służy do mycia twarzy i rąk, a którym ręcznikiem ma się wycierać aby nie zostać zabitym big_smile no i proszę, zrozumiał smile tak że z czasem wszystkiego się można nauczyć smile

894

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Semiramida oklaski dla Ciebie! <brawa> big_smile Masz zupełną rację tongue

895

Odp: 20 lat i zawsze sam...
semiramida napisał/a:
Good Man napisał/a:

kobiety są strasznie skomplikowane i nie mówię tutaj o etapie podrywu, ale o kobiecej psychice.

nie do końca tak jest...ktoś kiedyś powiedział, że kobieta to taka istota, która jednego dnia by poczuć się seksowna chce, żebyś nie zważając na nic rzucił się na nią i brał jak szalony...następnego dnia z kolei, za podobny numer  uderzy Cię w twarz i zarzuci egoistyczne podejście do własnych potrzeb, bo nie przytulałeś jej pół godziny...skomplikowane? na początku i owszem, ale z czasem poznajesz tą drugą osobę i już uczysz się odczytywać pewne sygnały...jeśli to będzie, tak jak napisała Emiliaaa, odpowiednia osoba, to wcale jej zrozumienie nie będzie tak trudne

Zgadzam się, pewnych sygnałów można się nauczyć, gdy się drugą osobę poznaje z czasem. Ale najlepsza właśnie u kobiet jest ta zmienność i wahania nastrojów big_smile. Większość narzeka, że jesteście skomplikowane, ale właśnie ta większość to kocha big_smile. Nawet kosza można dostać, tylko dlatego, że się miało pecha i wybrało nieodpowiedni moment. Pamiętam czasy, gdy często nocowałem u mojej byłej i poranne budzenie było przeważnie hmmmm dosyć niestandardowe tongue. Wkurzała się na mnie dosyć często, ale tak samo często było wręcz przeciwnie, pozwalała nawet na więcej big_smile.
Odmowa też była fajna, bo zawsze lubiłem, gdy się na mnie wkurzała big_smile. Ale mnie na sentymenty wzięło...

896 Ostatnio edytowany przez semiramida (2012-01-09 00:18:27)

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Good Man napisał/a:

Ale najlepsza właśnie u kobiet jest ta zmienność i wahania nastrojów big_smile. Większość narzeka, że jesteście skomplikowane, ale właśnie ta większość to kocha

bardzo możliwe smile coś w tym jest...pamietam, że u mnie miała miejsce kiedyś taka sytuacja...położyłam laptop na podłokietniku kanapy, na której leżał mój mężczyzna...w pewnym momencie potrącił laptop nogą, a ten spadł na ziemię...już szykowało się coś w rodzaju wybuchu trzeciej nuklearnej wojny światowej..niestety potrafię się rozwinąć w sekundę do setki...już czułam, że zaraz z mojego gardła wydobędzie się wiązanka niecenzuralnych słów, że jak on bezmyślnie wymachuje nogami i w ogóle.. kiedy on nagle patrzy na mnie i mówi: "przepraszam, to moja wina"...zatkało mnie...jak to jego wina? ależ to ja durna baba położyłam laptop bezmyślnie na kanapie zamiast na biurku, na którym jest jego miejsce...przepraszam, przepraszam, przepraszam....wydawać by się mogło, ze właśnie mój "połówek" znalazł instrukcje obsługi mojej osoby..no kto jak kto, ale przecież kostkę rubika potrafi ułożyć, to chyba dotarło do niego, co zrobić, żeby było miło smile a co robi następnym razem w takiej samej sytuacji? "No pięknie, położyłaś bezmyślnie laptop na kanapie zamiast na biurku, gdzie jego miejsce!" i co się dzieje? Trzecia nuklearna wojna światowa wink

897

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Good Man napisał/a:

Pamiętam czasy, gdy często nocowałem u mojej byłej i poranne budzenie było przeważnie hmmmm dosyć niestandardowe tongue.

niestandardowe? a mnie się wydaje, że to u Was standard wink

898

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Standard to był, jeśli pozwalałybyście na to częściej tongue. Pamiętajcie o tym, że mężczyzna ma największy poziom testosteronu rano i należałoby to zrozumieć, a nie się denerwować tongue.

Wicherek napisał/a:

Po co sie oszukiwac i wierzyc, ze stanie sie cud i moje zycie sie odmini, ze bede szczesliwa, ze ktos mnie pokocha itd. Nie dla psa kiełbasa

A za takie gadanie, to się porządny klaps w tyłek należy tongue. Niech mi to będzie ostatni raz tongue.

899

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Mam podobną sytuację. Mam 20 lat ( w sierpniu stuknie mi 21), a jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Z jednej strony jest mi z tym dobrze, bo póki co jestem dziecinna i jakoś mi się nie śpieszy, słuchając narzekań przyjaciółki, która wiecznie się kłóci ze swoim chłopakiem, ale z drugiej strony jestem obiektem pogaduszek w rodzinie, że nigdy jeszcze nikogo nie miałam hmm Wtedy to jest naprawdę przykre i zdaję sobie sprawę, że nawet nie wiem co to miłość, oprócz takiej rodzinnej miłości...
W dodatku jestem nieśmiała - no może nie aż tak bardzo, ale szczególnie w stosunku do chłopaków, po prostu jak mam rozmawiać z chłopakiem to mam ochotę schować się pod ziemię...

900

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Witaj. Może zabrzmi to banalnie ale na Ciebie też przyjdzie pora smile. Nie szukaj desperacko bo nikogo nie znajdziesz albo znajdziesz kogoś nie zasługującego na Ciebie. Chcesz mieć kogoś dlatego że jesteś obiektem pogaduszek w rodzinie ? Może boisz się samotności ? Głowa do góry i przełam się w kontaktach damsko-męskich smile Pozdrawiam.

901

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Wiem, że na mnie przyjdzie pora smile
Czasem się trochę tym przejmuję, ale zazwyczaj nie myślę o tym. Nie szukam na siłę, bo to bez sensu.

902

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Delicja1991 napisał/a:

Wiem, że na mnie przyjdzie pora smile
Czasem się trochę tym przejmuję, ale zazwyczaj nie myślę o tym. Nie szukam na siłę, bo to bez sensu.

Jest takie powiedzenie " każda potwora znajdzie swojego amatora" smile Ciebie też to dotyczy tylko trzeba patrzeć optymistycznie na świat i cieszyć się życiem smile

903

Odp: 20 lat i zawsze sam...
doman napisał/a:

Jest takie powiedzenie " każda potwora znajdzie swojego amatora" smile

Damian, jak możesz tu nas dziewczyny nazywać "potwora"? big_smile No wiesz, karygodne! tongue

904

Odp: 20 lat i zawsze sam...
Delicja1991 napisał/a:

W dodatku jestem nieśmiała - no może nie aż tak bardzo, ale szczególnie w stosunku do chłopaków, po prostu jak mam rozmawiać z chłopakiem to mam ochotę schować się pod ziemię...

Spokojnie, nie musisz z facetami rozmawiać na siłę. Bądź sobą, czyli mów wtedy, kiedy chcesz coś powiedzieć. Jak chcesz spytać o godzinę to pytaj o godzinę i nie bój się. Jak jeden nie odpowie, to zagadaj z drugim, tamtemu będzie wtedy głupio. Nie gryziemy. big_smile

905

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Na mnie w rodzinie też patrzą trochę jak na debila ale w sumie mam to w d**ie. Chociaż często sam sobie zadaję pytanie "Kurde, co ze mną jest nie tak?" ; )
Doman, pytasz się czy Delicja boi się samotności. Powiedz mi A KTÓŻ Z NAS SIĘ TEGO NIE BOI? ; )

906

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Zauważyłem, że właśnie rodziny naciskają i pytają, czemu nikogo nie masz przy sobie? Zwłaszcza dziadkowie, wujkowie i ciotki.
Im się wydaje, że to jest tak jak w ich młodości - poznało się jedną osobę i na wszystkie imprezy rodzinne, imieniny i urodziny przyprowadzało, chwaląc się przed wszystkimi. Jaki to miało sens, i dlaczego chcą, abyśmy robili tak samo? hmm

907

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Ja się nie boję samotności. Jeżeli tak ma być to do końca życia będę sam i robił to co uważam za słuszne. Nieraz trzeba się pogodzić z niektórymi sprawami smile

908

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Austerlitz ja mam sporo rodziny na wsi i tam jak do 25. roku życia ktoś nie wyjdzie za mąż bądź się nie ożeni (w zależności od płci) no to jest starą panną/starym kawalerem.
Doman a wg mnie każdy się boi samotności. Może Ty nie widziałeś nigdy w swoim życiu jakiś przesłanek samotności i na prawdę życzę Ci abyś ich nigdy nie zobaczył. Ja osobiście nie wierzę w coś takiego jak "singiel z wyboru". Rysiek z Dżemu śpiewał "samotność to taka straszna trwoga(...)" . . . ja tam się z nim zgadzam.

909

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Przecież ja jestem samotny... Dzisiaj kolejny wieczór przed tv/komputerem. Nie załamuję się bo po co ? U mnie też presja otoczenia jest ale nie ma się co przejmować tym. Kiedyś inne czasy były i się ludzie szybciej dobierali w pary:)

910 Ostatnio edytowany przez Suahili (2012-01-14 20:33:53)

Odp: 20 lat i zawsze sam...

Ale na wsiach to jakoś inaczej. Z jednego domu do drugiego 5km odstępu a ludzie tam mają po 20 lat i już się pobierają. Ja też wieczór za wieczorem przed kompem tongue

Posty [ 846 do 910 z 1 792 ]

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 20 lat i zawsze sam...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026