Wszystko bedzie dobrze, pozdrawiam cie serdecznie!
Podobne tematy
Dzisiaj dostalam dobra wiadomosc
te mieszkanie w ktorym mieszkam ( bylo na mojego jeszczemeza) zostanie przepisane na mnie wiec bede miec mieszkanko kolejnym dobrym news jest to ze dostalam pierwszenstwo w przeprowadzce i dadza mi nowe mieszkanie w takiej dzielinicy jak bede chciala i takie jakie bede chciala ![]()
moze wkoncu wszystko zacznie sie ukladac hura:)
SUPER! Tak trzymaj.
chyba zaczynam widziec swiatelko w tunelu...:)
Anka nakazuje przerzucic mysli na bardziej pozytywne ... i nie pier..iel mi tylko ze nie potrafisz...z uporem maniaka powtorze sie: NIC NIE DZIEJE SIE BEZ PRZYCZYNY...widocznie tak musialo byc...bedzie pieknie, ba bedzie cudownie
ps. wiesz co teraz robie ? kupuje kuchnie dla Mojej Malej Gosposi na Mikołaja, nawet nie wiesz jak uwielbiam patrzec na ten blysk w oku
kiedy to odkrywa cos nowego, cos czego jeszcze nie widziala, nie dotyczy to tylko zabawek, bezcenne momenty
i to bedzie cudowne, zobaczysz
wspomnisz moje slowa
![]()
glowa do gory !!
Wiecie co dajecie mi tyle sily:)
Wiesz chyba zaczynam myslec coraz pozytywniej, tak to prawda nic nie dzieje sie bez przyczyny:)
Mam taka nadzieje juz sie niemoge doczekac kiedy Viki tu bedzie
mam swira juz na jej punkcie kupuje ubranka ahhh:)
SUPER! Tak trzymaj.
Mam nadzieje ze naprwde wszystko sie wkoncu ulozy:) przeciez nie moze byc inaczej prawda?:)
Mam nadzieje ze naprwde wszystko sie wkoncu ulozy:) przeciez nie moze byc inaczej prawda?:)
Prawda, prawda.
Już tak "nie szalej", bo zaczniemy Ci zazdrościć.
anna0804 napisał/a:Mam nadzieje ze naprwde wszystko sie wkoncu ulozy:) przeciez nie moze byc inaczej prawda?:)
Prawda, prawda.
Już tak "nie szalej", bo zaczniemy Ci zazdrościć.
Mam dzis nienajgorszy dzien:)
musze sie cieszyc bo jutro moze nadejsc gorszy
Mam dzis nienajgorszy dzien:)
musze sie cieszyc bo jutro moze nadejsc gorszy
Masz wyjątkową zdolność cieszenia się "na zapas". Korzystaj z tego.
Proszę, nie zakładaj że jutro może być gorszy dzień.
MYŚL pozytywnie- KAŻDY następny dzień będzie LEPSZY!
tak to prawda pozytywne myslenie:)
Super nowinki kochana Anno. Tak trzymac i do przodu! Przesylam duzo wirtualnych usciskow i juz nie moge sie doczekac jak nam opowiesz o Viki:-)
dziekuje
ja tez juz niemoge sie jej doczekac:)
jeszcze tylko 48 dni ![]()
The_devil popieram wybór syna- pilot!
Anno, Ty to jesteś niepoprawną mistrzynią niespełnianych obiecanek.
Dzięki amarek, ale wolałbym adwokata. Albo doktorka. Mam go tylko jednego ...
No ale pewnie na wszystkie wybory w jego życiu wpływu nie bede miał.
Wiec przegadam resztę życia z Tobą na forum.
Dzięki amarek, ale wolałbym adwokata. Albo doktorka. Mam go tylko jednego ...
No ale pewnie na wszystkie wybory w jego życiu wpływu nie bede miał.
Wiec przegadam resztę życia z Tobą na forum.
Nie ma za co.
Co do wyborów dzieci a marzeń rodziców, bywa z tym pewien kłopot.
Nie zawsze pokrywają się ze soba.
Musisz na resztę życia przewidzieć plan awaryjny.
Zważywszy na dzielącą nas różnicę wieku groziłaby Ci wieloletnia nuda.
Pozdrawiam.
amarek napisał/a:The_devil popieram wybór syna- pilot!
Anno, Ty to jesteś niepoprawną mistrzynią niespełnianych obiecanek.
Dzięki amarek, ale wolałbym adwokata. Albo doktorka. Mam go tylko jednego ...
No ale pewnie na wszystkie wybory w jego życiu wpływu nie bede miał.
Wiec przegadam resztę życia z Tobą na forum.
Amarek a czemu tak mowisz??
Anno, Ty to jesteś niepoprawną mistrzynią niespełnianych obiecanek.
To wpisałem w # 125 z wczoraj o godzinie 23:58:51 (u Ciebie 22:58:51).
Amarek a czemu tak mowisz??
Chodziło o kolejną Twoją obietnicę udania się w objęcia Morfeusza.
Po prostu nie gasła Twoja gwiazdka i wiedziałem, że nie śpisz.
Ot i cała tajemnica.
spalam ![]()
spalam
Brawo ! A w nocy bedzie buszowanie po forum ![]()
Amarek, nie wiem jaka jest różnica wieku między nami. Nie ujawniasz sie.
A dobierając sobie towarzystwo do dyskusji, nie często patrzę na wiek.
Twoje posty są miłe, pokojowe ciepłe - wiec razem możemy umacniać tu Annę.
Na pewno bedzie jej miło ...
dziekuje
czasami mam taki dzien jak dzis
a czasami kiepski
Boje sie czasu porodu tego jak dam sobie rade sama
ciesze sie ze Viki niedlugo tu bedzie ale bardzo sie boje tego:(
Amarek, nie wiem jaka jest różnica wieku między nami. Nie ujawniasz sie.
A dobierając sobie towarzystwo do dyskusji, nie często patrzę na wiek.
Cały tuzin czterech pór roku. Też nie patrzę na wiek metrykalny.
Twoje posty są miłe, pokojowe ciepłe - wiec razem możemy umacniać tu Annę.
Na pewno bedzie jej miło ...
Dziękuję. Dobrze, że nie czytałeś w innych wątkach.
151 2011-11-11 00:00:40 Ostatnio edytowany przez amarek (2011-11-11 00:01:25)
Boje sie czasu porodu tego jak dam sobie rade sama
ciesze sie ze Viki niedlugo tu bedzie ale bardzo sie boje tego:(
W porodzie Ci nie pomożemy.
Obecności Viki raczej nie musisz się bać.
A co ? Jechałeś po mnie ? ![]()
A co ? Jechałeś po mnie ?
Nie przypominam sobie, ach ten wiek.
Już wiem, z Tobą dopiero tutaj się spotkałem.
No ja tez nie pamietam ... bysmy gdziekolwiek ...
Ale zdarza sie. To, że mieliśmy gdzieś sprzeczne zdania - nie oznacza - że wtedy moje bylo wlasciwe. Nie oznacza tez - ze tu zgodnie nie bedziemy wspierac Anny ![]()
czasami mam taki dzien jak dzis
a czasami kiepski
ciesze sie ze dzis byla przewaga gorki ![]()
Boje sie czasu porodu tego jak dam sobie rade sama
ciesze sie ze Viki niedlugo tu bedzie ale bardzo sie boje tego:(
Aniu rade to Ty dasz, w porodzie z wyjatkiem personelu wykwalifikowanego, to nikt Ci nie jest potrzebny, obecnosc bliskiej osoby potrafi "denerwowac"
wiec spokojnie, bedzie dobrze, nie Ty jedna i nie ostatnia
a po porodzie to dopiero Ci sie zycie zmieni, wszystko nabierze kolorow
a o wyspaniu sie, to zapomnij ![]()
anna0804 napisał/a:Boje sie czasu porodu tego jak dam sobie rade sama
ciesze sie ze Viki niedlugo tu bedzie ale bardzo sie boje tego:(W porodzie Ci nie pomożemy.
Obecności Viki raczej nie musisz się bać.
Wiem ze mi nie pomozecie jakos chyba dam rade.
Oboje sie czy dam sobie sama ze wszystkim rade czy bede dobra mama czy bede mogla zapewnic wszystko co bedzie chciala ![]()
anna0804 napisał/a:czasami mam taki dzien jak dzis
a czasami kiepskiciesze sie ze dzis byla przewaga gorki
anna0804 napisał/a:Boje sie czasu porodu tego jak dam sobie rade sama
ciesze sie ze Viki niedlugo tu bedzie ale bardzo sie boje tego:(Aniu rade to Ty dasz, w porodzie z wyjatkiem personelu wykwalifikowanego, to nikt Ci nie jest potrzebny, obecnosc bliskiej osoby potrafi "denerwowac"
wiec spokojnie, bedzie dobrze, nie Ty jedna i nie ostatnia
a po porodzie to dopiero Ci sie zycie zmieni, wszystko nabierze kolorow
a o wyspaniu sie, to zapomnij
Mam taka cicha nadzieje czesto kobiety miewaja depresje poporodowa
mam nadzieje ze mnie to nie bedzie dotyczyc .Ostanio sie niewysypiam wiec chyba juz sie do tego przyzwyczajam:)
(...)Oboje sie czy dam sobie sama ze wszystkim rade czy bede dobra mama czy bede mogla zapewnic wszystko co bedzie chciala
Co to znaczy "czy dam sobie radę sama"? Dasz! Nie masz innego, na razie wyjścia.
Czy będziesz dobrą mamą? Pewnie najlepszą, jaką możesz być.
Czy będziesz mogła zapewnić dziecku wszystko, co będzie chciała? To zależy od jej marzeń i tego, czy będzie myślała, że wszystko jej się należy. Gwiazdki z nieba, nie dostanie na pewno.
Przytulam Cię. Dasz radę!
Witaj Aniu
Wielokropek dobrze pisze.
Będziesz najlepszą mamą dla swojego dziecka,kochającą bezgraniczną miłością,czułą i cierpliwą.
Tego Ci życzę z całego serca ![]()
Pewnie odsypiacie,bo piszecie po nocach
dobrze że masz takich przyjaciół na forum.
Życzę Wam słonecznego i miłego dnia ![]()
anna0804 napisał/a:(...)Oboje sie czy dam sobie sama ze wszystkim rade czy bede dobra mama czy bede mogla zapewnic wszystko co bedzie chciala
Co to znaczy "czy dam sobie radę sama"? Dasz! Nie masz innego, na razie wyjścia.
Czy będziesz dobrą mamą? Pewnie najlepszą, jaką możesz być.
Czy będziesz mogła zapewnić dziecku wszystko, co będzie chciała? To zależy od jej marzeń i tego, czy będzie myślała, że wszystko jej się należy. Gwiazdki z nieba, nie dostanie na pewno.
Przytulam Cię. Dasz radę!
Dziekuje
chce jej dac wszystko co moge by nieodczuwala braku taty, chce dac jej dobre wychowanie i co jest najwazniejsze w zyciu, a poza tym zeby cos dostac trzeba na to zasluzyc.No tak gwiadki z nieba jej nie dam ale za ta dobre serce mamy zawsze bedzie miec:)
Witaj Aniu
![]()
Wielokropek dobrze pisze.
Będziesz najlepszą mamą dla swojego dziecka,kochającą bezgraniczną miłością,czułą i cierpliwą.
Tego Ci życzę z całego serca
Pewnie odsypiacie,bo piszecie po nocachdobrze że masz takich przyjaciół na forum.
Życzę Wam słonecznego i miłego dnia
Witaj Lidka
tak te forum daje mi sly, chco sa dni takie ze nadal tesknie za nim chcialabym by mnie przytulil i powiedzial ze bedzie dobrze...ale to przeszlosc i musze sie nauczyc z tym zyc.
Za 2 tygodnie mam szkole rodzenia tak bardzo boje sie isc sama:(
boje sie ze zobacze same pary i serce bedzie mi pekac:(
Aniu! tak trzymaj! jesteś tak silną kobietą - myśl pozytywnie a zobaczysz, będzie fajnie...
jeśli mogę coś napisać o opiece nad niemowlakiem (bo jak by nie patrzeć jestem mamą 4 miesięcznego synka
) to nie będzie łatwo... zmęczenie będzie na porządku dziennym ale to nieważne bo dziecko Ci wszystko wynagrodzi
nie raz marzyłam o tym aby pospać sobie 2-3 godzinki bez przerwy, nie raz chciałam aby ktoś zabrał małego na spacer abym mogła wziąć kąpiel, poukładać ubrania w szafie, poleżeć i nic nie robić! i to nie oznacza, że jestem wyrodną matką - po prostu chciałam chwilę spokoju
to normalne... przecież maleństwo absorbuje cały nasz czas i uwagę, zapominamy w tym wszystkim o sobie, nie mamy też zbytnio czasu dla siebie ale to nieważne... dziecko to priorytet! możesz chodzić "brudna", głodna a i tak poświęcisz się dla Viki bo jej dobro będzie na 1 miejscu... a i ona Ci się odwdzięczy... będziesz szczęśliwa jak się uśmiechnie do Ciebie (nawet przypadkowo), jak będzie patrzyła Tobie w oczy, jak się przytuli do Ciebie i zaśnie w Twoich ramionach - ach cudowne doświadczenia... a ci, którzy pozbawili się tego niech żałują (pisałam też o tym wielokrotnie u siebie)
zobaczysz - będziesz najwspanialszą mamą dla swojej córeczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a co do "boje sie ze zobacze same pary i serce bedzie mi pekac:(" --- trudno, możesz nie patrzeć albo zmienić myślenie, ja tego nie zrobiłam... serce pękło na miliony kawałków ale żyję! dla dziecka! i chociaż wiem, że mam beznadziejną sytuację to pomimo tego widzę nadzieję na lepsze jutro!!!
3maj się kochana
buziaki
Wierz mi Aniu że jak bym mieszkała blisko Ciebie to poszłabym tam z Tobą abyś nie czuła się tam samotna ![]()
Zobaczysz że mała Ci wszystko wynagrodzi "oby" .
Aniu nie masz nikogo znajomego kto by poszedł z Tobą ?
Bardzo przykre to co piszesz. Musisz mieć teraz dużo siły aby to wszystko znieść. Tylko skąd ją wziąć . My możemy Cię wspierać tylko wirtualnie.
Buziaczki :*
Wierz mi Aniu że jak bym mieszkała blisko Ciebie to poszłabym tam z Tobą abyś nie czuła się tam samotna
Zobaczysz że mała Ci wszystko wynagrodzi "oby" .
Aniu nie masz nikogo znajomego kto by poszedł z Tobą ?
Bardzo przykre to co piszesz. Musisz mieć teraz dużo siły aby to wszystko znieść. Tylko skąd ją wziąć . My możemy Cię wspierać tylko wirtualnie.
Buziaczki :*
Dziekuje nie wiem czy kolezanka bedzie mogla isc ze mna zobaczymy mam jeszcze dwa tygodnie jesli nie bede wstanie to poprostu nie pojde.
Czasami mam sile czasami nie mam
Sa takie chwile ze chcialabym by ktos mnie przytulil i powiedzial ze bedzie dobrze i ze wszystko sie ulozy.Czuje sie samotna choc na wszystkie sposoby oddalam te mysli od Ciebie bo inaczej bym zwariowala.
Aniu! tak trzymaj! jesteś tak silną kobietą - myśl pozytywnie a zobaczysz, będzie fajnie...
jeśli mogę coś napisać o opiece nad niemowlakiem (bo jak by nie patrzeć jestem mamą 4 miesięcznego synka) to nie będzie łatwo... zmęczenie będzie na porządku dziennym ale to nieważne bo dziecko Ci wszystko wynagrodzi
nie raz marzyłam o tym aby pospać sobie 2-3 godzinki bez przerwy, nie raz chciałam aby ktoś zabrał małego na spacer abym mogła wziąć kąpiel, poukładać ubrania w szafie, poleżeć i nic nie robić! i to nie oznacza, że jestem wyrodną matką - po prostu chciałam chwilę spokoju
to normalne... przecież maleństwo absorbuje cały nasz czas i uwagę, zapominamy w tym wszystkim o sobie, nie mamy też zbytnio czasu dla siebie ale to nieważne... dziecko to priorytet! możesz chodzić "brudna", głodna a i tak poświęcisz się dla Viki bo jej dobro będzie na 1 miejscu... a i ona Ci się odwdzięczy... będziesz szczęśliwa jak się uśmiechnie do Ciebie (nawet przypadkowo), jak będzie patrzyła Tobie w oczy, jak się przytuli do Ciebie i zaśnie w Twoich ramionach - ach cudowne doświadczenia... a ci, którzy pozbawili się tego niech żałują (pisałam też o tym wielokrotnie u siebie)
zobaczysz - będziesz najwspanialszą mamą dla swojej córeczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a co do "boje sie ze zobacze same pary i serce bedzie mi pekac:(" --- trudno, możesz nie patrzeć albo zmienić myślenie, ja tego nie zrobiłam... serce pękło na miliony kawałków ale żyję! dla dziecka! i chociaż wiem, że mam beznadziejną sytuację to pomimo tego widzę nadzieję na lepsze jutro!!!
3maj się kochana
buziaki
Wiem staram sie na to przygotowac na ze nie bede miec na nic czasu ze czasami nie bede miala sily sie nawet wykapa ale musze nie mam wyjscia musze dac rade przeciez ten maly skarbeczek bedzie na to zaslugiwal i bede sie starac byc najlepsza mama
choc powiem szczerze ze sie strasznie boje:(
W s z y s t k o b ę d z i e d o b r z e. ![]()
D a s z r a d ę z e w s z y s t k i m. ![]()
Przytulam Cię bardzo, bardzo mocno. ![]()
Anno0804 nie obawiaj sie, wyrzuc z siebie strach i obawy, przed Tobą najwspanialsze przeżycie powołania Twojego dziecka na świat, to jest Twoja siła i potęga Twojego jestestwa, owemu Panu niebedzie to dane i dlatego jest ubożuchny emocjonalnie, nie doświadczy cudu narodzin Maluszka i radości, która Ty otrzymasz i której doswiadczysz. Nie bój sie najwspanialszej przygody w kobiecym życiu, okupujemy ja as rządzie zmeczeniem i nieprzespanymi nocami, ale w zamian otrzymujemy tak wiele, ze nawet tego jeszcze nie przeczuwasz. Otworzy sie przed tobą zupełnie nowy i bardzo wspaniały rozdział Twojego życia. Przytulam mocno :-)
W s z y s t k o b ę d z i e d o b r z e.
D a s z r a d ę z e w s z y s t k i m.
Przytulam Cię bardzo, bardzo mocno.
Dziekuje ale jak cos pomozecie chociaz wirtualnie?
Dziekuje Lilusia
mam mam nadzieje ze tak bedzie i wszystko sie wkoncu ulozy i zaswieci dla mnie wyczekiwane sloneczko:)
Dziekuje ale jak cos pomozecie chociaz wirtualnie?
Jeśli tylko będę w stanie. Możesz liczyć.
dziekuje:)
jeszcze tylko 6 tygdni i 4 dni
jejlu ale to chyba leci
To urodzisz, jeśli dobrze patrzę w kalendarz, miedzy świętami a Sylwestrem. W Nowy Rok z córką u boku. ![]()
termin mam na 29 grudnia:)
wiec moze urodze przed albo po swietach nigdy nic nie wiadomo:)
174 2011-11-11 23:43:46 Ostatnio edytowany przez bałałajka (2011-11-11 23:49:29)
...ano nie wiadomo ![]()
...za to Ona bedzie wiedziala kiedy sie pojawic na swiecie, aby moc zobaczyc swoja kochana mamusie ![]()
mam nadzieje ze nie bedzie bardzo krzykliwa jak ja bylam:)
i ze nie bedzie bardzo bolalo:(
mam nadzieje ze nie bedzie bardzo krzykliwa jak ja bylam:)
z tym bywa roznie
moja Ksiezniczka np to mlodsza wersja mnie, cała Ja, wypisz wymaluj
i ze nie bedzie bardzo bolalo:(
bardzo to nie bedzie bolalo, ale bardzo bardzo to napewno
, zartuje, wytrzymasz nie boj nic ![]()
ja sobie zamienilam dzien z noca w dzien spalam w nocy tylko plakalam...
Mhmm mowisz bardzo bardzo kurcze boje sie
dobrze ze tu mozna dostac epidural gas o co kolwiek poprosisz...
najgorsze ze boje sie zastrzykow i nienawidze szpitalow:(
Witajcie
mam chyba jeden z gorszych dni dzis:(niestety jeszcze moj maz przysnil mi sie dzis w nocy ze wrocil wszystko sie zaczynalo ukladac...gdy sie rano obudzilam poczulam sie strasznie samotna...poczulam sie taka pusta opuszczona:(
dlaczego wlasnie mnie to spotkalo przeciez jak tylko chcialam byc szczesliwa...dlaczego trawilam na tego niedobrego co wykorzystal zostawil:(
ahhh az mam dzis w lzy w oczach chcialabym zabic te uczucie w sercu zyc cieszyc sie i byc szczesliwa:((
dlaczego jedni maja wszystko inni nic:(
Przestań smarkać się bez końca! Nie służy to ani Tobie, ani dziecku.
Nie istnieje osoba, która ma wszystko. Otrzeźwiej! Szybko!
Od Ciebie, i tylko od Ciebie zależy czy będziesz szczęśliwą, czy kolejną uciemiężoną kobietą. Możesz lamentować, uskarżać się, narzekać, zazdrościć, być zapłakaną i rozmemłaną. Decydujesz się na takie życie?
nie
ale jest mi ciezko
tesknie za nim brakuje mi go...:(
co mam poradzic ![]()
chcialabym by dzieli te chwile ze mna cieszyl sie tym jak mala sie rusza wierci a nie mam tego i to boli:(
Chwila.
Kubeł zimnej wody wylewam na Ciebie.
Za kim tęsknisz? Za tym ......................, który porzucił Ciebie i wasze dziecko? Który ma w nosie Twoje losy?
Czy tęsknisz za facetem, który nie istnieje? Bo to są Twoje wyobrażenia, Twoja wizja. Rzeczywistość jest inna. Najwyższa pora zejść na ziemię!
Chcesz dzielić swą radość z kimś nierealnym.
nie
chce bym on byl taki jak kiedys
kochany troszczacy sie:(
czemu zawsze kochamy tych ktorzy najbardziej krzywdza:(
Oczekujesz rzeczy niemożliwych do spełnienia: chcesz, by ktoś się zmienił. Od razu, na własną prośbę, skazujesz się na frustrację.
Skończ z tym patosem, egzaltacją, wypowiadaniem się w imieniu wszystkich.
Mimo zaawansowanej ciąży potrząsam Tobą gwałtownie: otrzeźwiej.
ja tylko chce by on byl przy mnie przytulil i powiedzial ze bedzie wszystko dobrze...:(
Aniu,prosze Cie....ciagle sledze Twoje posty i juz mi sie wydawalo ,ze jest z Toba troche lepiej.Jego juz nie ma i czas sie z tym pogodzic.Tak bardzo chcialabym Ci pomoc,ja juz ten etap mam chyba za soba.Juz nie pragne jego przytulan.Jestem na etapie zlosci.....Tacy jak oni to zwykle gnojki.I pomysl, lepiej,ze to stalo sie teraz niz gdyby Twoja Viki miala,np.pare latek i tesknila jak Ty...
Aniu,prosze Cie....ciagle sledze Twoje posty i juz mi sie wydawalo ,ze jest z Toba troche lepiej.Jego juz nie ma i czas sie z tym pogodzic.Tak bardzo chcialabym Ci pomoc,ja juz ten etap mam chyba za soba.Juz nie pragne jego przytulan.Jestem na etapie zlosci.....Tacy jak oni to zwykle gnojki.I pomysl, lepiej,ze to stalo sie teraz niz gdyby Twoja Viki miala,np.pare latek i tesknila jak Ty...
Wiem on na mnie nie zasluguje ale serce nie sluga
poprosyu chcialabym by tu byl byl ze mna cieszyl sie ze mna:(
to boli:( jak cholera...
myslalam ze to juz wszystko za mna ze jest lepiej ale czasami jest taki dzien jak dzis gdzie mi go brakuje tesknie i chcialabym by tu byl
zloszcze sie sama na siebie ze tak za nim tesknie staram sie wywalic go z serca nienawidziec i zapomniec...ale to takie trudne:(
wiem ze teraz lepiej gdy jej jeszcze nie ma
ale ja sie tak bardzo boje tej samotnosci serca mi peka kiedy widze pary cieszace sie z dziecka tak bardzo chcialabym wyrwac ten bol z mojego serca i wiecej go juz nie czuc:(
Mialam dokladnie to samo.Mijalam na ulicy szczesliwe pary z dziecmi i zadawalam sobie pytanie :Dlaczego ja nie moge tak jak oni???Dlaczego mnie to spotkalo??? BO TAK JEST I JUZ i nie mamy na to wplywu.Tak jak mi kiedys napisala madra Wielokropek;Nie musisz się godzić z rzeczywistością. Ona bez Twojej zgody też jest. W koncu to zaakceptujesz .Obiecuje.
Mialam dokladnie to samo.Mijalam na ulicy szczesliwe pary z dziecmi i zadawalam sobie pytanie :Dlaczego ja nie moge tak jak oni???Dlaczego mnie to spotkalo??? BO TAK JEST I JUZ i nie mamy na to wplywu.Tak jak mi kiedys napisala madra Wielokropek;Nie musisz się godzić z rzeczywistością. Ona bez Twojej zgody też jest. W koncu to zaakceptujesz .Obiecuje.
Chyba wylalam dzis morze lez:((
mam nadzieje ze kiedys nadjedzie taki dzien gdzie sie usmiechne i sama do siebie powiem :jestem szczesliwa...
hej Aniu, moj chlopak zerwal ze mna od tak nagle , tez zaczal imprezowac i sie nie przejmowac mna. opuscil mnie w najwazniejszym dla mnie momencie zycia., niesety nie zrobil tego delikatnie ale najgorzej jak tylko mogl. po prostu wykasowal mnie z jego zycia. powiedzial mi tylko stanowczo zebym nie dzwonila juz wiecej i ze on ma inne sparwy teraz a glowie. totalnie sie zalamalam, nie moglam uwierzyc ze chloapk ktorego kochalam zaczal traktowac mnie jak powietrze. powiedzial mi tylko na odchodne po paru latach ze juz mnie nie kocha i zebym robila co chce ale nie pwoiedzial czemu. odezwal sie po paru miesiacach i pzrepraszal ze potzrebowal sie wyszalec. jestesmy teraz razem ale czy jestem szczesliwa nie wiem. ja na Twoim miejscu nie dala bym mu szansy i skoncentrowala sie na dziecku bo ona jest najwazniejsze. teraz juz nie jestes sama.
hej Aniu, moj chlopak zerwal ze mna od tak nagle , tez zaczal imprezowac i sie nie przejmowac mna. opuscil mnie w najwazniejszym dla mnie momencie zycia., niesety nie zrobil tego delikatnie ale najgorzej jak tylko mogl. po prostu wykasowal mnie z jego zycia. powiedzial mi tylko stanowczo zebym nie dzwonila juz wiecej i ze on ma inne sparwy teraz a glowie. totalnie sie zalamalam, nie moglam uwierzyc ze chloapk ktorego kochalam zaczal traktowac mnie jak powietrze. powiedzial mi tylko na odchodne po paru latach ze juz mnie nie kocha i zebym robila co chce ale nie pwoiedzial czemu. odezwal sie po paru miesiacach i pzrepraszal ze potzrebowal sie wyszalec. jestesmy teraz razem ale czy jestem szczesliwa nie wiem. ja na Twoim miejscu nie dala bym mu szansy i skoncentrowala sie na dziecku bo ona jest najwazniejsze. teraz juz nie jestes sama.
Dziekuje
Moj maz juz nigdy nie wroci
jego decyzja jest ostateczna uciekl ode mnie naszego dziecka
poprostu w ciagu jednego dnia zadecydowal o nas stroje niepytajac mnie o zdanie...zlamal mi serce, polamal na male kawalki narazie nie umiem zapomniec moze kiedys naucze sie zyc zyc sama dla mnie i dla corki
Tak jak obiecalam sledze watek i przytulam, bedzie dobrze dziewczyno! Pisz nam co chcesz aby tylko sie 'wygadac'. Wielokropek ma zawsze racje wiec jej sluchaj:-), innych zreszta tez:-)
A jakiego pochodzenia jest twoj maz jesli mozna wiedziec?
Pochodzi z Kurdystnu
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kurdystan
wiem ze ma racje ale serce niesluga teskni
Fey,
Twoja wiara w moją mądrość bardzo zobowiązuje. ![]()
anna0804,
"serce nie sługa", to prawda, ale już od Ciebie zależy, czy tą tęsknotę będziesz trzymała i zanurzała się w niej, czy ją zaledwie zauważysz i zajmiesz się czymś innym. ![]()