zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,, - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 135 ]

66

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
Agulaa napisał/a:
madzia0311 napisał/a:
tosia123 napisał/a:

jeśli mu nie powiesz sytuacja będzie wyglądała tak:
będzie kochał to dziecko nie wiedząc,ze ono nie jest jego.
jeśli dowie się ,że dziecko nie jest jego np po 5 latach to nie przestanie go kochac..

Madziu, nie do końca się z Tobą zgadzam. Znajomy opowiedział mi kiedyś historię ze swojego życia - mieli z żoną syna, po kilku latach urodził się drugi. W małżeństwie nie układało się dobrze, ale był szczęśliwym tatą. Po jakimś czasie zaczął podejrzewać, ze żona od dłuższego czasu go zdradza. Żona wszystkiego się wyparła, ale on zdobył dowody. Zaczął podejrzewać, ze młodszy syn nie jest jego. Chciał wychowywać obu pomimo wszystko, ale zażądał testów DNA - żeby wiedzieć. Żona odmówiła, więc wykonał je potajemnie. Okazało się, że młodszy syn nie jest jego dzieckiem. Przedstawił żonie wyniki badań, miał do niej ogromny żal, ale chciał zrobić tak, żeby dzieci na tym nie ucierpiały. Jednak żona wzięła sprawy w swoje ręce - nie wiem dokładnie jak to było, ale zamieniło się to w wielką kłótnię i pranie brudów - żona zabroniła mu kontaktów z młodszym synem, ale chciała, zeby płacił na niego alimenty. Mój znajomy opowiadał, jak domagał się kontaktu z młodszym dzieckiem, które wychowywał przecież przez kilka lat... Chciał widywać się z obojgiem dzieci, ale żona była nieugięta. Mówił, że serce go bolało kiedy przyjeżdżał pod dom po starszego chłopca, a młodszy siedział z nosem przy szybie i patrzył na nich... Dramat. Mój znajomy jest naprawdę normalnym, wrażliwym facetem - ale w tej sytuacji po prostu musiał nauczyć się przestać kochać to dziecko. I z pespektywy czasu mówi, że człowiek jest naprawdę silny i zdolny do rzeczy pozornie niemożliwych - ze zmianą uczuć włącznie. Ta jego reakcja była akurat "wymuszona". Ale myślę, że wielu facetów po wiadomości, ze dziecko nie jest ich -odwróciłoby się zupełnie od tego dziecka chociaż nie byłoby ono niczemu winne. Myślę, że w niektórych przypadkach jest to wyraz "męskiej dumy", a w innych taki mechanizm obronny.

A wracając do autorki postu: trudno jest doradzać nie znając Ciebie, Twojego męża... A nawet znając Was trudno byłoby przewidzieć reakcje. Z jednej strony zawsze byłam zwolenniczką mówienia prawdy, ale w tej sytuacji musisz liczyć się z tym, że mąż odejdzie i zostaniesz sama z dwójką dzieci. Życzę Ci dużo siły i podejmowania dobrych decyzji - dobrych przede wszystkim dla dzieci.

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAle bzdura!!! Tak po prostu przestał kochać drugie dziecko!!! Idiota nie ojciec ! Dobrze zrobiła ta jego żona że mu zabroniła widzeń!!

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

A i nie dodałam, lecz uważam, że nawet jak dziecko nie jest Twojego męża, to i tak powinnaś powiedzieć mu o zdradzie. Przynajmniej ja, nie chciałabym żyć w kłamstwie. To wyjdzie na jaw niezależnie od tego czy jest ojcem dziecka czy nie, chyba lepiej żeby usłyszał to od Ciebie?

68

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

JA nie zostalam zdradzona<raczej> zdradzić też nie zdradziłam męża z facetam.Ale powiem Ci autorko że nie raz przy kłótni mam ochote to zrobić cokolwiek żeby poczuć bliskośc faceta, miłość, szacunek itp.nawet bardzo możliwe że jakby podczas klótni byl jakiś koleś mój przyjaciel to kto wie.. wygadac przytulić napewno co dalej nie zaprzecza,.ostatnio miałam sen mój byly który zawsze pozostanie w moim sercu śnił mi się <nie pierwszy raz> że z nim zdradzam męza zawsze to samo że potem odchodzi mąz się dowieduje i zada rozwodu.a ja potem zeluje ze to zrobilam bo temten uciekł <a jaki mam humor  po tych snach>
mój ma zdanie że jesli się nie kocha to odejsc nie zdradzać.ja nie mam zdania... czasem chciałabym zeby mnie zdradzil mogłabym odejść ... czy jest mi zle >??czasem .... ale na ogol jest dobrze...chodzi o to że czasenn emocje sa wyżej .. nie da się ich ominąć.. żełujesz i szczerze ci pisze współczuje Ci bo najwieksza kare ju ponioslas.

69

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Poważne dyskusje.. poważna sprawa..

Tosiu.. masz jeszcze trochę czasu. Sama wiesz, że prawda na jaw zawsze wyjdzie. Dlaczego więc chcesz zwlekać z powiedzeniem mężowi prawdy? Ja na Twoim miejscu powiedziałabym teraz. Dała czas do namysłu, akceptacji....
A co gdy nagle będzie potrzebna krew dla Twojego dziecka? Pomyśl jak może poczuć się Twój mąż.. Zdradziłaś.. Ale nie musisz nadal kłamać, bo zapewne im więcej czasu zajmie Ci zwlekanie z tym, tym żal męża będzie większy...
Powiedziałaś że naważyłaś piwa.. wypij go więc i przestań się dręczyć, bo to też na maleństwo wpływa.. Rozmowa będzie zapewne trudna, ale powinnaś wyznać prawdę jak najszybciej..

Wiem, że to okrutne.. ale zawsze możesz powiedzieć, że ON Cie zmusił do sexu.. zgwałcił.. a Ty wstydziłaś się przyznać.. (może to załagodziło by Twoją sytuacje.. choć ja bym tego kłamstwa nie wykorzystała)..

70

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
iziaaaaak napisał/a:

Wiem, że to okrutne.. ale zawsze możesz powiedzieć, że ON Cie zmusił do sexu.. zgwałcił.. a Ty wstydziłaś się przyznać.. (może to załagodziło by Twoją sytuacje.. choć ja bym tego kłamstwa nie wykorzystała)..

to to juz jest totalna bzdura,
kłamstwo ma tłumaczyć kolejne kłamstwo?
pójdzie do męża i powie: wiesz kochanie ja nie wiem czy to jest twoje dziecko bo ...
bo zostałam zgwałcona? heh
mąz zacznie dopytywac kto,kiedy i gdzie?
i co ona mu powie?
da namiary na "kolegę" hehe
a mąż go dorwie (zakładając,ze uwierzy) i kolesia ewentualnie stłucze:/
super ,genialny pomysł:)

71 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-09-16 20:42:32)

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
iziaaaaak napisał/a:

Wiem, że to okrutne.. ale zawsze możesz powiedzieć, że ON Cie zmusił do sexu.. zgwałcił.. a Ty wstydziłaś się przyznać.. (może to załagodziło by Twoją sytuacje.. choć ja bym tego kłamstwa nie wykorzystała)..

A wszystko to w ramach, przepraszam pozostałe kobiety, tzw. kobiecej solidarności. Czyli, jak jeszcze bardziej poniżyć zdradzonego mężczyznę.

I recepta na to, jak przekształcić kata w ofiarę - to akurat dość częsty motyw na tym forum. Epidemia czy pandemia?

Niemniej - gratuluję pomysłu rozszerzania obłudy, zakłamania i innych nieuczciwości. W imię ochrony własnych czterech liter.

72

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

No cóż zawsze jest szansa na to ze ojciec Twojego dziecka bedzie chciał je poznać, mimo tego ze teraz sie Ciebie wypiera. Cokolwiek zrobisz, i tak prawda wyjdzie na jaw. Jesli nie powiesz mezowi, to i tak sie kiedys dowie. a jesli powiesz na pewno go stracisz. Gdybys go kochała, to bys nie zdradzila. Po kłótni isc z kims innym do łożka ? Ej, mało Ci potrzeba do zdrady,. Nie bede Cię oceniać, powiedz mężowi, MOŻE Ci wybaczy.

73

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

nie wiem czy wybaczy,czy nie..
jeśli ją kocha to może..
ale czy będzie potrafił zapomnieć?...
rysa na związku zostanie,
z drugiej strony tak sobie myślę co by było gdyby każdy z nas po kłótni z partnerem zdradzał??
świat staje na głowie:(

74

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Ja to nie wiem dziewczyny, ale przerażacie mnie. Jedna proponuje- nie przejmuj się, co piąty wychowuje nieswoje, więc Twój "frajer" też może. Druga radzi- powiedz, że Cię zgwałcił- dostaniesz jeszcze fory! Niech teraz która powie, że chciałaby, żeby jej ukochany po kłótni poleciał "pocieszać" się u innej! Albo zmajstrował dziecko na boku! No, byłybyście pewnie wniebowzięte wiedząc, że jesteście robione w konia, i to przez osobę potencjalnie Wam najbliższą.

Módlcie się, żeby żaden facet tu nie wszedł i tego nie czytał, bo to po prostu koszmar. Żaden osobnik po takiej lekturze nie będzie chciał "żony", bo za duże ryzyko, że się trafi taka, jak autorka wątku! Tak oto psuje się reputację wszystkich kobiet!

Autorko, jesteś w wybitnie czarnej dupie. Ale powiem Ci, że urządziłaś się tak sama i na własne, bezmyślne, życzenie. Chciałabym wydusić z siebie trochę żalu dla Ciebie- ale moje wyrazy współczucia kieruję do Twego małżonka i dzieci- bo to oni dostana po tyłku za Twój brak połączeń mięczy kroczem a mózgiem.

Tak jak niektóre koleżanki wspominają- prawda z reguły wychodzi na jaw, a grono osób znających ją jest wyjątkowo duże, bo pan ojciec nienarodzonego i siostra. Wystarczy, że prawowitemu ojcu coś odbije- i bam. Pokłócisz się poważnie z siostrą- i już. Nie wspominając o tym, że obecnie oboje mają na Ciebie "haka" i idealny instrument do szantażu. A może sam mąż zacznie coś podejrzewać i w tajemnicy zrobi test- i też po ptakach.

Przyznaj się- nie skończy się to dobrze, ale oto jest właśnie skutek niemyślenia- KONSEKWENCJE.

75 Ostatnio edytowany przez Olinka (2011-09-17 11:52:01)

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Dziękuję za wasze rady... ja już wiem co mam zrobić... łatwo wam mówić i udajecie święte,,,ok..jestem jaka jestem i  nikt nie jest idealny ludzie robią gorsze rzeczy a rodzina mnie nie wyda...wiem to i już tak samo kochanek. Tak właśnie uważam..dzięki...PS jak usunąć te konto? wiecie?

76 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-09-17 09:34:00)

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
tosia123 napisał/a:

Dziękuję za wasze rady... ja już wiem co mam zrobić... łatwo wam mówić i udajecie święte,,,ok..jestem jaka jestem i  nikt nie jest idealny ludzie robią gorsze żeczy a rodzina mnie nie wyda...wiem to i już tak samo kochanek. Tak właśnie uważam..dzięki...PS jak usunąć te konto? wiecie?

Prosiłaś o rady?
Sama stworzyłaś swój wątek?
Rady nie były takimi, jakie chciałaś otrzymać?
Żadnego współczucia dla zdradzającej?

Nie pluj na innych za to, że nie odpowiedzieli po Twojej myśli.


Wątku, moim zdaniem, usunąć się nie da. Może uczynić to tylko administracja forum z bardzo ważnych powodów. Ja ich nie widzę. Ot, Twoja historia jedną z wielu podobnych.


Aha, aureola mnie nie uciska i nikogo nie udaję. I nawet nie przeproszę Ciebie za swoje zdanie. Sama o nie dwukrotnie prosiłaś. Nie pisz, że wówczas też kłamałaś.

77

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
tosia123 napisał/a:

Dziękuję za wasze rady... ja już wiem co mam zrobić... łatwo wam mówić i udajecie święte,,,ok..jestem jaka jestem i  nikt nie jest idealny ludzie robią gorsze żeczy a rodzina mnie nie wyda...wiem to i już tak samo kochanek. Tak właśnie uważam..dzięki...PS jak usunąć te konto? wiecie?

nie rozumiem co cie tak zbulwersowało?
nikt nie mówi,że jestesmy święte-ale to nie my zdradziłyśmy:/
skoro wiesz co robić to ok.
skoro uważasz,że tajemnica zostanie dochowana-to uważaj co byś się nie zdziwiła,któregos pieknego dnia.

a co usunięcia konta-to nie takie proste,pisz do mederatorek.

78

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
madzia0311 napisał/a:

nie rozumiem co cie tak zbulwersowało?
nikt nie mówi,że jestesmy święte-ale to nie my zdradziłyśmy:/
skoro wiesz co robić to ok.
skoro uważasz,że tajemnica zostanie dochowana-to uważaj co byś się nie zdziwiła,któregos pieknego dnia.

a co usunięcia konta-to nie takie proste,pisz do medatorek.

Prawda boli.
Zwłaszcza wówczas, gdy oczekuje się fałszywego wsparcia i biadolenia nad trudną "niezawinioną" sytuacją.
Wróć do pierwszego postu autorki, gdzie napisała, że:

tosia123 napisał/a:

(...)w koncu nie wiem jak a doszło do zblizenia zdradziłam meza(...)

I my, paskudy, nie załapaliśmy się na tę biedę.

79

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

mi to juz szkoda słów:/
w takie beznadziejne sytuacje łatwo się wpakować:/
a później płacz i zgrzytanie zębami..
po co? dlaczego?

nie wiem dlaczego tak łatwo "marnujemy" to co mamy?:(

tosia123 nikt za ciebie problemu nie rozwiąże,nikt cię po główce nie pogłaska ..
nie powie,że będzie dobrze-bo tego nikt nie wie.

80 Ostatnio edytowany przez Olinka (2011-09-17 11:55:01)

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Dajcie już spokój już dostałam od was rady więc za to dziękuje..moja sprawa co dalej z tym zrobie i nie jestem niewinna bo jestem ale zrozumiałam to i żałuję...kazdy ma prawo do 2szansy..i mam nadzieje ze ja dostane a wy macie mnie za szmate jakąś najgorszą bez serca....

81

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

DAJCIE DZIEWCZYNIE SPOKÓJ !! NAPISAŁA TU PO TO ŻEBY KTOŚ JEJ POMÓGŁ CHOCIAŻBY SŁOWAMI A WY OD RAZU ROBICIE Z NIEJ NIE WIADOMO KOGO, MYŚLAŁAM ŻE TO FORUM JEST BARDZIEJ KULTURALNE I WSPIERAJĄCE A NIE DOŁUJĄCE, SKĄD WIECIE JAK WY BYSCIE SIĘ ZACHOWAŁY W TAKIEJ SYTUACJI!? NIKT NIE JEST IDEALNY ALE WSZYSTKICH TRZEBA SZANOWAĆ KOCHAĆ I DARZYC MIŁOŚCIA I TOLEROWAĆ A NIE OD RAZU ZBESZTAĆ I DO WIDZENIA - BARDZO DŁUGO CZYTAM TO FORUM I NIE RAZ WŁASNIE SIĘ SPOTKAŁAM Z TYM ŻE NIE UMIECIE KOBIETY DORADZIĆ TYLKO ZMIESZAĆ Z BŁOTEM, ALE CO TAM ANIMOWO JEST FAJNIE RZUCAĆ OBELGAMI...
TOSIU NA PEWNO SOBIE PORADZISZ JAKOŚ Z TYM, SAMA NAJLEPIEJ WIESZ CO ZROBISZ, JA TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI ZEBY SIE WSZYSKO UŁOZYŁO, NIE BYŁAM W TWOJEJ SYTUACJI ALE ZDAJE SOBIE SPRAWĘ JAKI TO CIĘŻAR - LECZ DECYZJA NALEZY DO CIEBIE I NA PEWNO ZDAJESZ SOBIE SPRAWE Z KONSEKWENCJI, 3MAM KCIUKI POWODZENIA.

82 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-09-17 10:02:36)

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Hola, hola.
Nie wkładaj w moje usta swoich słów i swoich myśli o sobie.
Ani w jednym poście nie nazwałam Cię szmatą ani osobą najgorszą bez serca. Nawet tak nie pomyślałam, bo sprzeczne jest to z całą moją filozofią życia. Ja nie obrażam ludzi. Nigdy. I nigdzie nie napisałam, że nie masz szansy, drugiej, trzeciej czy którejś.
I faktycznie, to Twoja sprawa co z "tym fantem" zrobisz. Ani przez moment nie miałam wątpliwości na ten temat. Poprosiłaś. Dostałaś. I tyle.
To, przeciwko czemu tutaj, w Twoim wątku, się sprzeciwiałam, to przeciw obłudzie, zakłamaniu i przekształcaniu kata w ofiarę. I zdania nie zmienię.
Żegnam.

83

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
tosia123 napisał/a:

Dajcie już spokuj  już dostałam od was rady więc za to dziękuje..moja sprawa co dalej z tym zrobie i nie jestem nie winna bo jestem ale zrozumiałam to i załoje...kazdy ma prawo do 2szansy..i mam nadzieje ze ja dostane a wy macie mnie za szmate jakąś najgorszą bez serca....

nikt szmatą cie nie nazwał
nikt nie powiedział,że jesteś osobą bez serca..itd
poprosiłaś o radę więc ci jej udzieliliśmy.
każdy na swój sposób.
oczywiście ,że każdy zasługuje na drugą szansę i daj Boże zebyś ją dostała.
alr nie pisz,że zrobiłyśmy czy,że uważmy cię za jakąs szmatę ..bo te słowa nie wyszły ode mnie i nie doczytałam aby ktoś inny tak napisał.

84 Ostatnio edytowany przez Olinka (2011-09-17 11:59:30)

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

wprost nie usłyszałam ale od was sa tyko jakies aluzie ze ty ona itp nie zrobiła by czegos takiego! skąd wiecie ja tez tak mowiłam i co stało sie tego sie nie planuje nie planowałam załuje jak nie wiem..ale stało sie prosiłam o rade ale jestem zdołowana bardziej niz byłam echh to był zły pomysł by tutaj prosic o rade.... jestem ta zła! i zawsze bede...i nie udaje świętej bo nią nie jestem to po1 a po 2 wiem co zrobiłam i nie lituje się nad sobą....chce tylko to jakoś przetrwac..przejśc przez to ale nie sama...bo mi cięzko bardzo:(:(

85

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Oj prawda zawsze wyjdzie na jaw. Do mnie jakoś zawsze dochodziły informacje, o których się miałam rzekomo nie dowiedzieć. I choć to były tak naprawdę pierdoły, to jednak niefajnie jest kiedy najbliższe osoby nie mówią Ci prawdy. Oszukują. Ja zawsze wolałam usłyszeć najgorszą prawdę niż być okłamywaną. I tego się trzymam.
Postaw się w sytuacji męża. Chciałabyś żeby zataił przed Tobą coś takiego? Chyba nie. Ja też bym nie chciała. A już napewno nie chciałabym tego usłyszeć od kogoś "życzliwego". A tacy się zdarzają.
Ja zawsze miałam prostą filozofię życiową. Jeśli masz odwagę coś zrobić to miej odwagę się do tego przyznać. I nieważne już dlaczego zdradziłaś męża. Stało się i już się nie odstanie. Nie ma co roztrząsać. Ale nie oszukuj bo to naprawdę boli.

86

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

To bardzo trudna sytuacja. Nawet najlepsze slowa nie dadza rady Cie pocieszyc. Wiesz, ze zrobilas zle-to juz cos. Nie mow jednak, ze to przypadek, bo podjelas decyzje o wspolzyciu majac swiadomosc skad sie biora dzieci. Nie wnikam czy mialas nadzieje, ze "sie uda". Mleko sie juz wylalo i teraz musisz z tym zyc i poniesc konsekwencje swojego czynu.
Zdrada jest dla mnie najwieksza obrzydliwoscia. Nie ma tlumaczenia, ze "sie stalo". To byla decyzja.
Tosiu-ukrywanie tego nie przyniesie niczego dobrego, ale...
Jesli chcesz to ukrywac, to gdy urodzisz dziecko i zobaczysz jaka ma grupe krwi-porownaj ja z grupa swoja i meza oraz ojca dziecka. Kombinacje jakie maga wystapic znajdziesz w internecie, mozesz tez zapytac lekarza-kazdy Ci powie. Jesli ojciec dziecka i Twoja maz maja taka sama grupe to warto zrobic testy genetyczne. Nie musza byc robione w krwi. Wystarcza np. wlosy. Uwazam bowiem, ze zaden facet nie powienien nieswiadomie wychowywac obcego mu biologicznie dziecka. To kolejna dla mnie obrzydliwiosc.
Nie oceniam Cie, nie pouczam, bo to niczego nie da. Zrobisz jak uwazasz. Jednak zycie i tak wyznaczy Ci kare-tego mozesz byc pewna. W przyrodzie bowiem nic zlego co uczynimy nie ginie tylko wraca w podwojnej ilosci.
Trzymaj sie dziewczyno.

87

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
tosia123 napisał/a:

(...)w prost nie usłyszałam ale od was sa tyko jakies aluzie ze ty ona itp nie zrobiła by czegos takiego! z kad wiecie ja tez tak mowiłam (...)

skąd wiem,że nie zrobiła bym czegoś takiego?
odpowiedź jak dla mnie jest bardzo prosta.
ponieważ wiem jak to bardzo boli..
ponieważ nie wyobrażam sobie tego,że mogła bym zadać taki ból swojemu partnerowi
ponieważ go kocham.
ponieważ wiem,jak bardzo dzieci przeżywają rozstanie rodziców..
ponieważ zanim bym miała go zdradzić pomyślała bym czy będę umiała z tym życ,czy będę umiała mu spojrzeć w oczy...
wiem,że go kocham i wiem,że on kocha bardzo mnie..
i nie wyobrażam sobie tego,że moje chwilowe zapomnienie mogło by zniszczyć coś co zbudowałam i buduję
ponieważ mimo swojego młodego wieku przezyłam dużo..zylam z osobami które zdradzały i które były zdradzane..

dla tego bym nie zdradziła.

88

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

wy wszystkie jesteście mądre... nie zrobie nie zrobiła bym.bzdura.. ja proszę o rade a nie o rozkazy... ja wiem co mam zrobić,,i powiem prawde,,,za miesiąc lub dwa ale powiem i to się liczy a w dupie mam kabli kapusi i tych co nie widzą własnego nosa...niech gadaja ja wiem jak było i jak jest teraz... powiem a niewazne kiedy i gdzie,,zegnam,,,i dzieki za opinie bo to opinie a nie rady!!!!

89

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
tosia123 napisał/a:

wy wszystkie jesteście mądre... nie zrobie nie zrobiła bym.bzdura.. ja proszę o rade a nie o rozkazy... ja wiem co mam zrobić,,i powiem prawde,,,za miesiąc lub dwa ale powiem i to się liczy a w dupie mam kabli kapusi i tych co nie widzą własnego nosa...niech gadaja ja wiem jak było i jak jest teraz... powiem a niewazne kiedy i gdzie,,zegnam,,,i dzieki za opinie bo to opinie a nie rady!!!!

bidulka:)
jak na razie to tylko ty masz jakis problem do nas.
nie kumam po co pisac na forum i prosic o radę a później naskakiwac na osoby które daja rady.
chciałaś radę to dostałaś a że nie była to rada na jaką liczyłas to trudno.

i nikt ci nie rozkazuje!!!

90

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
tosia123 napisał/a:

(...)ja proszę o rade a nie o rozkazy... ja wiem co mam zrobić,(...)

W Twoim wątku sporo jest opinii, to prawda. Ty ich nie chcesz.
W Twoim wątku sporo jest rad, Ty jednak nazywasz je rozkazami. Też ich nie chcesz.
I tak źle, i tak niedobrze.
I po co rady osobie, która wie co ma zrobić? Ba, podjęła nawet decyzję, co do dalszych swych kroków.


Mnie jest wszystko jedno, najwyżej znowu oberwę (choć obiecałaś poprzednio, że tego nie robisz i nie zrobisz). Więc napisz tekst, który chcesz przeczytać, ja go - dla Ciebie - przepiszę.


I naprawdę jestem mądra, i dumną z tej swojej mądrości - dużo mnie kosztowała.

91

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

wiem co mam zrobić dzieki nie którym osób tutaj co sa, ale darujcie sobie jakes głupie texty ze sie wyda ze ktoś powie czy to czy tamto ja tez jestem madra ale oczekiwałam jakiegos wsparcia a nie opisywania ze moze to wyjsc tyle to ja tez wiem...

92

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
madzia0311 napisał/a:
tosia123 napisał/a:

(...)w prost nie usłyszałam ale od was sa tyko jakies aluzie ze ty ona itp nie zrobiła by czegos takiego! z kad wiecie ja tez tak mowiłam (...)

skąd wiem,że nie zrobiła bym czegoś takiego?
odpowiedź jak dla mnie jest bardzo prosta.
ponieważ wiem jak to bardzo boli..
ponieważ nie wyobrażam sobie tego,że mogła bym zadać taki ból swojemu partnerowi
ponieważ go kocham.
ponieważ wiem,jak bardzo dzieci przeżywają rozstanie rodziców..
ponieważ zanim bym miała go zdradzić pomyślała bym czy będę umiała z tym życ,czy będę umiała mu spojrzeć w oczy...
wiem,że go kocham i wiem,że on kocha bardzo mnie..
i nie wyobrażam sobie tego,że moje chwilowe zapomnienie mogło by zniszczyć coś co zbudowałam i buduję
ponieważ mimo swojego młodego wieku przezyłam dużo..zylam z osobami które zdradzały i które były zdradzane..

dla tego bym nie zdradziła.

pier.... kotka za pomoca mlotka!!!!! kazda tak mowi, nie zdradze nie zdradze ta yhymmm w to nigdy nie uwierze i mam swoje powody

93

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
misiaki14 napisał/a:
madzia0311 napisał/a:
tosia123 napisał/a:

(...)w prost nie usłyszałam ale od was sa tyko jakies aluzie ze ty ona itp nie zrobiła by czegos takiego! z kad wiecie ja tez tak mowiłam (...)

skąd wiem,że nie zrobiła bym czegoś takiego?
odpowiedź jak dla mnie jest bardzo prosta.
ponieważ wiem jak to bardzo boli..
ponieważ nie wyobrażam sobie tego,że mogła bym zadać taki ból swojemu partnerowi
ponieważ go kocham.
ponieważ wiem,jak bardzo dzieci przeżywają rozstanie rodziców..
ponieważ zanim bym miała go zdradzić pomyślała bym czy będę umiała z tym życ,czy będę umiała mu spojrzeć w oczy...
wiem,że go kocham i wiem,że on kocha bardzo mnie..
i nie wyobrażam sobie tego,że moje chwilowe zapomnienie mogło by zniszczyć coś co zbudowałam i buduję
ponieważ mimo swojego młodego wieku przezyłam dużo..zylam z osobami które zdradzały i które były zdradzane..

dla tego bym nie zdradziła.

pier.... kotka za pomoca mlotka!!!!! kazda tak mowi, nie zdradze nie zdradze ta yhymmm w to nigdy nie uwierze i mam swoje powody

Taaak.
Wszystkie kobiety zdradzają. Nie ma ani jednej wiernej.

94

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
tosia123 napisał/a:

ja proszę o rade a nie o rozkazy... ja wiem co mam zrobić,,i powiem prawde,,,za miesiąc lub dwa ale powiem i to się liczy a w dupie mam kabli kapusi i tych co nie widzą własnego nosa...niech gadaja ja wiem jak było i jak jest teraz... powiem a niewazne kiedy i gdzie,,zegnam,,,i dzieki za opinie bo to opinie a nie rady!!!!

Tosiu, ja się z Tobą nie zgodzę. Oprócz rzeczywistych opinii, dostałaś tu również całkiem sporo rad, myślę, że cennych i zwracających uwagę na to, czego Ty być może wciąż jednak nie dostrzegasz. Nie musisz się z nimi zgadzać, ale nie upoważnia Cię to do obrażania kogokolwiek. Kobietki mają rację, nie spodziewałaś się być może tak dużej krytyki swojego postępowania, ale powinnaś była się z nią jednak liczyć. Zdrada jest złem samym w sobie, raczej ciężko tu o pochwałę. Podobnie zresztą jak nie spodziewam się, żebyś zupełnie uniknęła konsekwencji swojego postępowania. Wyrzuty sumienia są również konsekwencjami, więc nastaw się, że nie będzie lekko.

Pozostaje Ci tylko wybrać tzw. mniejsze zło- wybór jest trudny, decyzja jeszcze trudniejsza. Ja jednak życzę Ci powodzenia i abyś potrafiła wyciągnąć z tego doświadczenia właściwe wnioski, ucząc się tym samym na własnych błędach. Wszyscy je popełniamy, niemniej błędy bywają różnego kalibru- jedne krzywdzą wyłącznie nas samych, pozostałe niestety pociągają za sobą również krzywdę innych. Dlatego pomyśl w tym miejscu przede wszystkim o tych innych, to im właśnie postaraj się zaoszczędzić cierpienia, zminimalizować krzywdy, zapobiec większemu, niż jest to bezwzględnie konieczne, rozczarowaniu.

95 Ostatnio edytowany przez madzia0311 (2011-09-17 14:53:43)

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
misiaki14 napisał/a:
madzia0311 napisał/a:
tosia123 napisał/a:

(...)w prost nie usłyszałam ale od was sa tyko jakies aluzie ze ty ona itp nie zrobiła by czegos takiego! z kad wiecie ja tez tak mowiłam (...)

skąd wiem,że nie zrobiła bym czegoś takiego?
odpowiedź jak dla mnie jest bardzo prosta.
ponieważ wiem jak to bardzo boli..
ponieważ nie wyobrażam sobie tego,że mogła bym zadać taki ból swojemu partnerowi
ponieważ go kocham.
ponieważ wiem,jak bardzo dzieci przeżywają rozstanie rodziców..
ponieważ zanim bym miała go zdradzić pomyślała bym czy będę umiała z tym życ,czy będę umiała mu spojrzeć w oczy...
wiem,że go kocham i wiem,że on kocha bardzo mnie..
i nie wyobrażam sobie tego,że moje chwilowe zapomnienie mogło by zniszczyć coś co zbudowałam i buduję
ponieważ mimo swojego młodego wieku przezyłam dużo..zylam z osobami które zdradzały i które były zdradzane..

dla tego bym nie zdradziła.

pier.... kotka za pomoca mlotka!!!!! kazda tak mowi, nie zdradze nie zdradze ta yhymmm w to nigdy nie uwierze i mam swoje powody

nie mierz mnie swoją miarą:)
skoro kręci cię zdrada i nie widzisz w tym nic złego to zdradzaj:)
ja nie zdradziłam i wiem,że nie zdradzę:)

należę do tych wiernych:-)
i powiem ci jeszcze jedno jestem z tego powodu bardzo szczęsliwa:)

ja nie wiem co jest takiego trudnego w byciu uczciwym względem drugiego człowieka?
jeśli kogoś nie stac na taka uczciwość to niech nie oczekuje jej od innych..
proste?-proste.

96

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

dajcie juz spokuj  ....!!!! wielkie uczciwe kobiety!!!!

97

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Tosiu;-)
nie przejmuj się
tymi wszystkimi złymi opiniami, ktoś kto nie rozumie tematu nigdy ci nie pomoże bo nie rozumie sytuacji i bardzo łatwo oceniać drugą osobę anonimowo.Zrobiłaś błąd i doskonale sobie z tego zdajesz sprawę, żałujesz i chcesz ratować swoje małżeństwo.
Wiem że cierpisz i jest ci przykro ale musisz pamiętać o dzieciach i sobie. A jeśli powiesz mężowi to tylko będzie cierpiał z tego powodu i będą cierpiały twoje dzieci.


Nie przejmuj się opiniami innych ludzi i rób tak jak kieruje twoje serce i pamiętaj o tym maleństwu.

Jestem z tobą całym sercem buziaki ;-****

98

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

dołujcie wiecej widze ze szkoda tutaj pisania...tym co poradził dziekuje ale co nie ktore to duzo przesadzaja!!!!!niebede juz tutaj wiecej wchodzic...brak słow

99 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-09-17 18:23:09)

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
tosia123 napisał/a:

wy wszystkie jesteście mądre... nie zrobie nie zrobiła bym.bzdura.. ja proszę o rade a nie o rozkazy... ja wiem co mam zrobić,,i powiem prawde,,,za miesiąc lub dwa ale powiem i to się liczy a w dupie mam kabli kapusi i tych co nie widzą własnego nosa...niech gadaja ja wiem jak było i jak jest teraz... powiem a niewazne kiedy i gdzie,,zegnam,,,i dzieki za opinie bo to opinie a nie rady!!!!

tosiu, dostałaś rady. Np takie, byś zrobiła testy DNA i najlepiej powiedziała mężowi (choć to zależy od Twojego sumienia i wiadomo, że nikt Ciebie nie zmusi). Nie wiem co więcej mogłabym Ci doradzić.

100

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

pier.... kotka za pomoca mlotka!!!!! kazda tak mowi, nie zdradze nie zdradze ta yhymmm w to nigdy nie uwierze i mam swoje powody[/quo
Taaak.
Wszystkie kobiety zdradzają. Nie ma ani jednej wiernej.



to byla prowokacja!!!! chcialam zobaczyc jak zareagujecie, bo najczesciej te co sie wypieraja to wiadomo.... ladnie jedziecie po Tosi najpierw mysl potem rob itp itd nie mowie zeby jej pisac, ze zrobila dobrze, albo ze trudno zadrzylo sie. mi nic takiego nigdy sie nie zdarzylo i nie zdarzy i nie mierze nikogo swoja miara jak to ktoras madra napisala ( nie chce mi sie tracic czasu na szukanie). po prostu jej nie oceniam. nie mowie ze wszystkie tak robicie, ale golym okiem widac, ze patrzycie na nia z gory. co do Tosi-prawda wyjdzie na jaw lepiej sama powiedz mezowi

101 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-09-17 19:45:47)

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
misiaki14 napisał/a:

najczesciej te co sie wypieraja to wiadomo....

Rozumiem, że znasz/przeprowadziłaś badania naukowe na ten temat. Podaj źródło. Przeczytam.


I rozumiem jeszcze jedno. Gdy brak jest argumentów zaczyna się obrzucanie inwektywami. Tylko nie rozumiem, czemu zastępujesz w tym autorkę wątku. Jak dotąd, nieźle jej to samej wychodziło.

102

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

nie mam zamiaru prowadzic z Toba konwersacji na ten temat nie po to jest to forum, ani tym bardziej watek Tosi. Au revoir! smile

103

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
misiaki14 napisał/a:

nie mam zamiaru prowadzic z Toba konwersacji na ten temat nie po to jest to forum, ani tym bardziej watek Tosi. Au revoir! smile

powiało grozą big_smile

104

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Dokładnie, strach się bać.

105

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Au revoir znaczy do widzenia smile hehe (no fakt, powialo groza, to straszne :0 ) pozdrawiam laseczki

106

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

O co wam dziewczyny wogule chodzi? czepiacie się nie wiadomo czego!!!

107

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Jakże ludzie lubią sobie komplikować życie. Jestem wrażliwą osobą, ale nie napiszę, że współczuje. Trzeba "dźwignąć" konsekwencje własnych decyzji. Nie wiem, co Ci doradzić. Nie mów!- nie wiem, czy to wytrzymasz, ja bym nie potrafiła tak żyć. Jakieś wnioski z Twojej strony po, tym co zrobiłaś?

Trzeba rozwiązywać problemy, a nie od nich uciekać w ramiona innego mężczyzny. Chociaż spróbować podjąć się wspólnego rozwiązania. Trzeba rozmawiać! Nie ma nic gorszego niż ciche dni. Pozdrawiam!

108

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

az mi oczy wyszly z orbit jak czytalam ten temat!

Tosiu forum jest po to zeby wspierac-to prawda, ale rowniez po to zeby wyrazac wlasne zdanie. Nikt Cie nie osadzal, nikt nie besztal, nikt nie probowal zezloscic-sama dobrowolnie zalozylas temat i jak widac wiele dziewczyn doradzilo Ci co zrobic piszac jednoczesnie co o tym sadza. Niektore dziewczyny byly troche szorstkie ale nie ma sie co dziwic-nie jest to temat z cyklu 'przypalilam zupe, co teraz?' tzn jest bulwersujacy.
Chcialas zeby ktos Ci powiedzial, ze jestes strasznie biedna i ogolnie 'olaboga!!!'. Tylko po co? Wszystkie wiemy, ze nie czujesz sie z ta cala sytuacja dobrze. Niczego nie odwrocisz. Decyzja jaka podejmiesz teraz bedzie miala wplyw na reszte Twojego zycia, Twojego Meza, dzieci, siostry, 'kolegi'.
Osobiscie nie bede doradzac niczego bo nie umiem sie postawic w takiej sytuacji, jednak z doswiadczenia wiem, ze zawsze najlepiej wychodzi sie na prawdzie, jakkolwiek niewygodna by nie byla.

Pozdrawiam.

109

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Tosia...wyadaje mi sie,ze ty nie do konca oczekujesz tu rady a rozgrzeszenia. pomysl tak,kazdy popelnia bledy,te mniejsze i wieksze. Nie zawsze konsekwencje sa od razu jak w Twoim przypadku. Nie nam Cb sadzic. Mysle,ze podjelas juz decyzje.

110 Ostatnio edytowany przez Fascynacja (2011-09-21 12:57:10)

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

zeby było jasne kocham meza...


Nie rozumiem takich Kobiet jak Ty.Skoro kochałas meza to dlaczego go zdradzilas.Nawet w złosci nie powinnas tego zrobic.Nie pochwalam Twojego zachowania i nawet nie mam pojecia co Ci poradzic.Ale wiem jedno za błedy sie płaci.Teraz nie chcesz dziecka?Co Ty masz 5 lat ze nie wiedziałas do czego to doprowadzi??Powodzenia

czepiamy sie niewiadomo czego??Ha dobre..widze ze Ty masz to w dupie co zrobiłas???????

111

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Jak się kogoś kocha to nie włazi się w rozpaczy do łóżka "przyjaciela", bo się z mężem pokłóciła, no nie wysiadam  lol
A sama piszesz że spotykałaś się z przyjacielem, nie pomyślałaś że akurat w tym momencie mąż ciebie potrzebuje?? Nie wiedziałaś że małżeństwo to nie bajka ? Że raz się jest pod wozem a raz na wozie? Ślubowałaś w kościele miłość, wierność? To tylko tak dla przypomnienia , absolutnie cię nie osądzam, tylko wyrażam swoją opinię:) Napisałaś   "to ze zdradziłam męża nie oznacza ze go nie kochałam".    W tym momencie nie wiem czy ty naprawdę swojego męża kochasz, a może dopiero teraz to do ciebie dotarło że on ci został po tym jak tamten zwinął żagle? Zaczęłaś się z nim kłócić bo miałaś w głowie innego i z innym więcej przyjemności niż z własnym mężem, no tak podobno zakazany owoc smakuje lepiej, a te kłótnie może i były prowokowane żeby uciec do tego drugiego cool
I na 90% myślę że mam rację, zaczęłaś się za nim uganiać, jemu się podobało do czasu...Nie będę opisywała o zdradzie jak boli ale uwierz że kiedy ktoś kocha szczerze to boli jak diabli  hmm kiedy dowiaduje się że osoba którą kocha sypie się z innym( bądź z inną). Nie oczekuj po mężu współczucia, czy przebaczenia, bo on tego nie zapomni nigdy, nie wiem czy macie już dzieci, ale jak to "wasze" pierwsze to nie zdziwiłabym się jak by cię zostawił, na to też musisz być przygotowana i to w pierwszej kolejności, nie wyobrażaj sobie że ci wybaczy i za jakiś czas będzie wszystko w porządku, bo jego reakcja może cię zaskoczyć.
To od ciebie zależy czy będziesz w stanie przyznać się do zdrady, i to nie ma wyjaśnień że nie miał czasu, czy nie wiadomo jakie jeszcze cuda na kiju. Nie ma że boli, on nie miał czasu bo pracował żebyście mieli co jeść, czy się może mylę?
Ciężka sytuacja i to okropnie, ale muszę, muszę to napisać, ja będąc na miejscu twojego męża wywaliłabym cię i nie chciała więcej widzieć. Bez obrazy , musisz się liczyć z tym nie chciałam cię zranić , nie przybieraj sobie za bardzo do siebie mojego postu, bo to jest nic w porównaniu co czeka cię z mężem, no chyba że zechcesz milczeć ale to już twoja sprawa roll

112

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

powiedziałam męzowi prawde tydzien temu... BOŻE ZAREAGOWAŁ STRASZNIE ZACZOŁ PLAKAC I SPYTAŁ SIE DLACZEGO TO AKURAT GO SPOTKAŁO... MIESZKAMY NADAL RAZEM ALE SPIMY W OSOBNYCH POKOJACH ROZMAWIAMY ALE TO JUŻ INACZEJ JEST NIZ BYŁO... ALE WSZYSTKO JEST NA DOBREJ DRODZE CZAS POKAZE CO DALEJ... UCIEKAM..JAK BEDZIE JUŻ WIADOMO NA 100% CO BEDZIE Z NAMI NAPISZE NA PEWNO,,,,POZDRAWIAM

113

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Trzymam kciuki. smile

114

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
Olimpia228 napisał/a:
Agulaa napisał/a:
madzia0311 napisał/a:

jeśli mu nie powiesz sytuacja będzie wyglądała tak:
będzie kochał to dziecko nie wiedząc,ze ono nie jest jego.
jeśli dowie się ,że dziecko nie jest jego np po 5 latach to nie przestanie go kochac..

Madziu, nie do końca się z Tobą zgadzam. Znajomy opowiedział mi kiedyś historię ze swojego życia - mieli z żoną syna, po kilku latach urodził się drugi. W małżeństwie nie układało się dobrze, ale był szczęśliwym tatą. Po jakimś czasie zaczął podejrzewać, ze żona od dłuższego czasu go zdradza. Żona wszystkiego się wyparła, ale on zdobył dowody. Zaczął podejrzewać, ze młodszy syn nie jest jego. Chciał wychowywać obu pomimo wszystko, ale zażądał testów DNA - żeby wiedzieć. Żona odmówiła, więc wykonał je potajemnie. Okazało się, że młodszy syn nie jest jego dzieckiem. Przedstawił żonie wyniki badań, miał do niej ogromny żal, ale chciał zrobić tak, żeby dzieci na tym nie ucierpiały. Jednak żona wzięła sprawy w swoje ręce - nie wiem dokładnie jak to było, ale zamieniło się to w wielką kłótnię i pranie brudów - żona zabroniła mu kontaktów z młodszym synem, ale chciała, zeby płacił na niego alimenty. Mój znajomy opowiadał, jak domagał się kontaktu z młodszym dzieckiem, które wychowywał przecież przez kilka lat... Chciał widywać się z obojgiem dzieci, ale żona była nieugięta. Mówił, że serce go bolało kiedy przyjeżdżał pod dom po starszego chłopca, a młodszy siedział z nosem przy szybie i patrzył na nich... Dramat. Mój znajomy jest naprawdę normalnym, wrażliwym facetem - ale w tej sytuacji po prostu musiał nauczyć się przestać kochać to dziecko. I z pespektywy czasu mówi, że człowiek jest naprawdę silny i zdolny do rzeczy pozornie niemożliwych - ze zmianą uczuć włącznie. Ta jego reakcja była akurat "wymuszona". Ale myślę, że wielu facetów po wiadomości, ze dziecko nie jest ich -odwróciłoby się zupełnie od tego dziecka chociaż nie byłoby ono niczemu winne. Myślę, że w niektórych przypadkach jest to wyraz "męskiej dumy", a w innych taki mechanizm obronny.

A wracając do autorki postu: trudno jest doradzać nie znając Ciebie, Twojego męża... A nawet znając Was trudno byłoby przewidzieć reakcje. Z jednej strony zawsze byłam zwolenniczką mówienia prawdy, ale w tej sytuacji musisz liczyć się z tym, że mąż odejdzie i zostaniesz sama z dwójką dzieci. Życzę Ci dużo siły i podejmowania dobrych decyzji - dobrych przede wszystkim dla dzieci.

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAle bzdura!!! Tak po prostu przestał kochać drugie dziecko!!! Idiota nie ojciec ! Dobrze zrobiła ta jego żona że mu zabroniła widzeń!!

Olimpia, chyba nie zrozumiałaś. To wszystko nie trwało tak krótko jak czytanie mojego postu - to był długi i trudny proces. Jeśli facet nie miał już kontaktu z dzieckiem i nawet nie mógł walczyć o prawa ojca (bo nie był ojcem), to co - miał do końca życia walić głową w ścianę? A żona nie zrobiła dobrze, bo biologiczny ojciec nie przyznał się do dziecka, mój znajomy chciał je uznać, ale nie mógł - i dziecko ma w dokumentach "ojciec nieznany". Dobrze zrobiła, Olimpio? Życie nie jest czarno-białe, niestety.

115

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

a mi się wydaję że tak na prawdę nie kochasz swojego męża.. gdyby każda kobieta po kłótni z mężem wskakiwała do łózka innemu to by było chyba nienormalne.. i wydaje mi się że teraz piszesz że kochasz męża bo tamten kopnął Cię w tyłek i zostałaś na lodzie..

116

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Ja osobiście nie rozumiem dlaczego ludzie się zdradzają. Chyba nie po to się wychodzi za mąż i ślubuje wierność. Dziecko które jest w drodze jest najbardziej pokrzywdzone w tej całej sytuacji. Przez Ciebie Tosiu i Twojego partnera. Dziecko się samo na świat nie pchało. Współczuję Twojemu męzowi, bo nie chciałabym żeby mój mężczyzna zdradzając mnie zrobił dziecko innej kobiecie i jeszcze mówił że mnie kocha....

117

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Czekamy na relację Tosi, cóż...każdy popełnia błędy ale od tego jesteśmy dorośli żeby za nie odpowiadać.

118 Ostatnio edytowany przez moonway (2011-11-06 08:25:21)

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Tosiu, NIE MOŻNA zajść w ciążę w 5-tym dniu cyklu, jeżeli się ma cykle dłuższe nić 20-dniowe. Idź do kogoś, kto się zajmuje naturalnym planowaniem rodziny (najlepiej do poradni rodzinnej przy kościele), powiedz, jakiej długości cykle miałaś przeważnie i wszystko stanie się jasne. Kobieta może zajść w ciążę tylko przez KILKA dni w każdym miesiącu (i jest to na 20-14 dni przed planowaną miesiączką).

119

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
moonway napisał/a:

Tosiu, NIE MOŻNA zajść w ciążę w 5-tym dniu cyklu, jeżeli się ma cykle dłuższe nić 20-dniowe.. Kobieta może zajść w ciążę tylko przez KILKA dni w każdym miesiącu (i jest to na 20-14 dni przed planowaną miesiączką).

Rany boskie co za bzdura!!!
Kobieta może zajść w ciążę nawet kiedy ma miesiączkę,podczas pierwszych trzech dni okresu jest małe prawdopodobieństwo ale jest!
Zawsze można zajść w ciąże, podczas okresu, jak bierzesz tabletki antykoncepcyjne, zawsze!

120

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Szkoda mi Ciebie, zdradziłaś męża, masz z kochankiem dziecko...przykro mi że potrafiłaś tak oszukać mężczyznę którego tak kochasz. Prawda jest najważniejsza ale odczuwasz strach...boisz się że mąż Cię zostawi, że kochanek przypomni sobie o dziecku, że komuś powie ... bardzo Ci współczuje pomimo tego że To Ty zawiniłaś , jest mi Ciebie naprawdę szkoda. Nie wiem co Ci doradzić, bo ja bym tego nigdy nie zrobiła. Chociaż łatwo nam mówić że tego nie zrobimy, bo nie mieliśmy takiej sytuacji. Może naprawdę czułaś się opuszczona, może mąż o Ciebie nie dbał ale w każdym związku są kryzysy. Bardzo źle zrobiłaś, dobrze że chociaż mas tego świadomość. Nie mów mężowi ? nie wiem, nie doradzę Ci bo nie wiem co powinnaś zrobić.

121

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Tosiu,
skrzywdziłaś swojego mężczyznę i to biedne dziecko.

122

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
tosia123 napisał/a:

powiedziałam męzowi prawde tydzien temu... BOŻE ZAREAGOWAŁ STRASZNIE ZACZOŁ PLAKAC I SPYTAŁ SIE DLACZEGO TO AKURAT GO SPOTKAŁO... MIESZKAMY NADAL RAZEM ALE SPIMY W OSOBNYCH POKOJACH ROZMAWIAMY ALE TO JUŻ INACZEJ JEST NIZ BYŁO... ALE WSZYSTKO JEST NA DOBREJ DRODZE CZAS POKAZE CO DALEJ... UCIEKAM..JAK BEDZIE JUŻ WIADOMO NA 100% CO BEDZIE Z NAMI NAPISZE NA PEWNO,,,,POZDRAWIAM

tosia123, dobrze zrobilas. Kochanka mojego bylego meza milczala przez 20 lat, co na zdrowie ani jej, ani dziecku, ani jej mezowi i mojemu nie wyszlo.......

123

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

faceci zdradzaja swoje partnerki robia dzieci kochanką i sumienie ich nie dręczy nie maja zamiaru sie przyznać i wypieraja zawsze prosto w oczy nie dziwcie sie że kobiety też tak robią,nie pochwalam tego ale jestem w stanie zrozumieć (chyba)że można sie na chwilę zapomnieć.Dobrze że mu powiedziała, tak jak wiele kobiet potrafi wybaczyć zdradę męzowi tak pewnie meżczyżni potrafią(choc pewnie żadziej)wybaczyć zdradę żoną,jeśli im sie uda to mam nadzieję że dziecko nigdy nie odczuje że narodziło sie ze zdrady

124

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
nymphe napisał/a:
moonway napisał/a:

Tosiu, NIE MOŻNA zajść w ciążę w 5-tym dniu cyklu, jeżeli się ma cykle dłuższe nić 20-dniowe.. Kobieta może zajść w ciążę tylko przez KILKA dni w każdym miesiącu (i jest to na 20-14 dni przed planowaną miesiączką).

Rany boskie co za bzdura!!!
Kobieta może zajść w ciążę nawet kiedy ma miesiączkę,podczas pierwszych trzech dni okresu jest małe prawdopodobieństwo ale jest!
Zawsze można zajść w ciąże, podczas okresu, jak bierzesz tabletki antykoncepcyjne, zawsze!

O rany, jakbyśmy żyli w ciemnogrodzie. Oczywiście że w 5-tym dniu cyklu nie można zajść w ciąże! Kobieta jest płodna ok 10-16 dnia cyklu ( zależy od jego długości ) na 14 dni przed okresem (wszystko to można określić na podstawie obserwacji). Gdyby można było zajść w ciąże w pozostałe dni kobiety które nie stosują wtedy zabezpieczenia byłyby ciagle w ciąży. Wystarczy poczytać troche FACHOWEJ literatury aby takie rzeczy wiedzieć.

Tosiu - gratuluję odwagi !

125 Ostatnio edytowany przez rozmaryn (2011-11-23 13:17:49)

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

No i co ci tu poradziły, masakra.
Jesli kogoś zdradziłaś i jeszcze mu o tym mówisz to stawiasz siebie ponad tą osobę, ranisz podwójnie czyli:
1.Samą zdradą
2. Przyznaniem się i jeszcze z o czekiwaniem rozgrzeszenia - to ukryta wyższość, dlatego, że mówiąc to czujesz się "taka fair" mając psychicznie drugą osobę, która kocha "w garści". Poniżające. Czasami lepiej przemilczeć, jeśli to jedna zdrada jeśli więcej to jest się chamem nie człowiekiem.
Teraz się nie zdziw i "przebacz" jeśli on zrobi to samo.
A dziecko kochaj nad życie, każde na to zasługuje. Po czasie przebacz sobie sama bo tylko wtedy będziesz mogła normalnie funkcjonować, pozdrawiam

126

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Na Twoim miejscu zachowałabym to w tajemnicy i żyła z mężem, córką i nowym dzieciątkiem szczęśliwie.
Wyrzuty sumienia pewnie będą, zawsze w głowie będzie "czemu go oszukuje" ale moim zdaniem to najlepsze rozwiązanie dla Twoich dzieci. Bo one nie powinny płacić za Twoje błędy. A skoro Twój mąż jest dobrym ojcem dla córki to będzie też dla kolejnego dziecka. Nie musi wiedzieć o zdradzie... a jeśli pojawi sie biologiczny ojciec to cóż, powiedz mu, że to nie jego dziecko, że zrobiłaś testy itp. Ale myślę, że skoro do tej pory nie wykazywał zainteresowania to nie pojawi sie już w waszym życiu, czego Ci życzę.
Powodzenia.

127

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

"Oczywiście że w 5-tym dniu cyklu nie można zajść w ciąże! Kobieta jest płodna ok 10-16 dnia cyklu"

To ciekawostka, bo moja ciotka zaszla w ciaze wlasnie w ostatnie dni okresu. W ktorym dniu dokladnie nie powiem bo az takich szczegolow nie znam. Ale faktem jest, ze do tego doszlo. Tak wiec z tym ciemnogrodem bym nie przesadzala.

Dzieci jednak bardziej cierpia gdy musza zyc w takim udawanym szczesliwym zwiazku rodzicow. Ja jestem za mowieniem prawdy i ponoszeniem kary za przewinienia. Jak sie nawazylo piwa to niestety, ale trzeba je wypic. I to sie nazywa pokora, a nie wyzszosc.

128

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Dantek, sorry, ale pleciesz androny i to powołując się na "fachową" literaturę i ten wątek albo tu piszących nazywasz ciemnogrodem ? Swoista megalomania. Gratuluję wiedzy !

129

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,
tosia123 napisał/a:

nie mam zamiaru nikomu dawac po głowie,,,jestem w 26tyg,,,chce tylko rady od was co zrobic nic wiecej...a moze jest jakas kobieta ktora była lub jest w mojej sytuacji

A może jest szansa, że to dziecko męża? Wtedy byś go nie zraniła zachowując to w tajemnicy. Szkoda faceta on nic nie zawinił, a pewnie Cie kocha.

130

Odp: zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Moja rada jest taka: wychowuj dzieci wraz z męzem, za Twoje błędy nie mogą dzieci ponosić konsekwencji a jednocześnie dbaj o dobre relacje z meżem. Nieraz będziecie przechodzili kryzys jak każde małzenstwo, ale to nie znaczy że masz skarżyc się innemu i pocieszać się w łózku z nim. Zapomnij o tym zdarzeniu, wielu tatusiów wychowuje dzieci adoptowane, wielu czeka latami na dziecko a Wy macie to tylko sie cieszyć. Najwazniejsze jest aby dzieci miały szczęśliwą rodzine i kochających rodziców.

Posty [ 66 do 130 z 135 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » zdradziłam męża a teraz mam duzy kłopot i nie wiem co zrobic,,,

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024