netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

157 odpowiedzi24 716 wyświetleńzałożony przez pablo72, 30.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 158 ]

66

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Dla mnie możliwa jest wtedy, gdy ją i jego dzieli duża różnica wieku, tzn. gdy kobieta jest starsza o minimum 20 lat, w druga stronę to nie działa.

ZGADZAM SIĘ W 100% ŻE TO NIE DZIAŁA GDY MĘŻCZYZNA JEST STARSZY BO SAMA JESTEM ŻYWYM DOWODEM NA TO. "MÓJ PRZYJACIEL" JAK GO NAZYWAM PO JEDNYM ZE SPOTKAŃ ZE MNA NAPISAŁ MI ŻE CHCIAŁBY CZEGOŚ WIĘCEJ. NIE ZROZUMIAŁ MOICH INTENCJI ŻE JA CHCĘ TYLKO PRZYJAŹNI...ZAANGAŻOWAŁ SIĘ EMOCJONALNIE. JA ŻAŁUJĘ DO DZISIAJ BO NIBY WIDZIAŁAM ŻE ZACHOWYWAŁ SIĘ TROCHĘ INACZEJ JAK ZWYKLE ALE NIE POROZMAWIAŁAM Z NIM WCZEŚNIEJ. ZAŁUJĘ TEŻ CZASAMI MOJEGO ZACHOWANIA BO FAKTYCZNIE NIE PRZEWIDZIAŁAM TEGO ŻE TO CO DLA MNIE JEST NORMALNE FACET MOŻE INTERPRETOWAĆ W INNY SPOSÓB. I STAŁO SIĘ...KILKA SMS-ÓW. ODMOWA Z MOJEJ STRONY BO NIE CHCIAŁAM ZNISZCZYĆ MU ŻYCIA BO JEST KILKA MIESIĘCY PO ŚLUBIE. W SUMIE WYJAŚNILIŚMY SOBIE WSZYSTKO. NIBY DOSZLIŚMY DO WNIOSKU ŻE TYLKO PRZYJAŹŃ ALE TAK NAPRAWDĘ TEN  PAMIĘTNY SMS DO MNIE ZNISZCZYŁ JĄ...ZNISZCZYŁ PRZYJAŹ KTÓRA BYŁA MIĘDZY NAMI. STRACIŁAM NAJLEPSZEGO PRZYJACIELA...NIESTETY.
TERAZ NIE WIEM CO MYŚLEĆ O PRZYJAŹNI MIĘDZY KOBIETĄ A MĘŻCZYZNĄ.....CHYBA JEJ NIE MA. ZAWSZE KTÓREŚ WCZEŚNIEJ CZY PÓŹNIEJ POCZUJE COŚ WIĘCEJ I ZŁAMIE SOBIE SERCE.

67

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

No dobra , w tym macie rację, że być może jak jednorazowo puszczą jakieś hamulce, to nadal będzie przyjaźń i nic się nie zmieni.
Jednak to raczej nie są częste przypadki.
Częściej jedna osoba zaczyna pragnąć czegoś więcej i taka przyjaźń nie jest już możliwa, czasem muszą nawet zerwać kontakty, bo ta druga strona nie chce robić nadziei.
Albo zrodzi się między nimi romans i nie będą już patrzeć na siebie jak dawniej, nie będą umieli wrócić do takich relacji przyjacielskich.

68

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Ja uważam że przyjaźń damsko męska jest często niemożliwa ,co nie znaczy że zawsze .Z mojego doświadczenia takie przyjaźnie często przeradzają się w coś więcej .Kiedy zachorowałam mąż bardzo się mną opiekował ,ale gdy trwało to prawie rok poczuł ,że jest już tym zmęczony ,miał koleżankę która lubiła z nim rozmawiać ,była pielęgniarką więc wiedziała dużo na temat mojej choroby ,w małżeństwie nie czuła się dobrze więc próbowała się dowartościować ,chwaliła mojego męża  ,doradzała żeby mną się tak nie zajmował ,że muszę być silna i sama stanąć na nogi ,dzwoniła ,proponowała spotkania ,najpierw by pogadać potem chciała czegoś więcej ,no i stało się po prawie rocznej znajomości zaczęli sypiać ze sobą ,nie ważne było że są w związkach że mają dzieci ,liczyła się chwila .Nasze małżeństwo było bardzo udane ,ale widocznie to nie wystarcza ,igranie z uczuciami okazało się niebezpieczne.Nigdy już nie uwierzę, że można rozmawiać lub pisać ze sobą codziennie ,i nie czuć nic więcej .Co innego jest mieć kumpli z którymi można czasami pogadać a co innego godzinne rozmowy .

69 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-31 23:28:34)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
heathcliff napisał/a:

niekochana72 - wyrażam moją opinię. Napisz sobie jakąś wiadomość, że mam prawo, może się nie zwyzywasz w odpowiedzi. smile

Widzę, że nie potrafisz wyrazić opinii BEZ atakowania rozmówcy. hmm

heathcliff napisał/a:

Ach - sama przyjaźnisz się pochwą czy może widziałaś już przyjaźń związaną z umysłem?

No widzisz - dla mnie przyjaźń to głównie emocje. Przyjaźnię się całą sobą.


heathcliff napisał/a:

Oj już się nie gniewaj. smile Przepraszam za zbytnią bezpośredniość wszystkie panie.

Ale w mocy pozostaje moje pytanie, choć się je postaram ładniej napisać:

Czy naprawdę dodatek jakiś niewielki (pożądanie lub inny) psuł wam przyjaźnie? Czy to na pewno były przyjaźnie, a nie coś mniejszego, skoro padło od takiego dodatku? Rozumiem, że możecie nie chcieć NAZYWAĆ jeszcze przyjaźnią tego zjawiska, które powstaje po dodaniu seksu do przyjaźni, ale czy którykolwiek składnik przyjaźni (takiej, jaką znacie) wtedy znika? Czy znika zrozumienie? Akceptacja? i tak dalej, tak dalej.

Heh... Rozumiem, że Twoje przyjaciółki nie maja partnerów... No widzisz, przyjąłeś takie założenie - dlaczego?
Tym bardziej pochopne,że autor wątku ma rodzinę.

70

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Cóż,nie jesteście w stanie odpowiedzieć jednoznacznie na moje pytanie(wątpliwości,zatargi,kłótnie)dyskusja przerodziła się w agresywną i pełną negatywnej energii wojnę po między jajnikami i plemnikami.Ja wam odpowiem na pytanie które sam zadałem-Jest oczywiste że przyjaźń między kobietą a mężczyzną to nieodzowna część każdego udanego,powtarzam udanego związku,nie zniszczy jej sex,może jedynie umocnić.Z innej strony,będąc w związku,można jednocześnie przyjaźnić się z inna osobą odmiennej płci(brak seksu).Wszystko zależy od nas,jak zdefiniujemy tą przyjaźń we własnej,dojrzałej świadomości.Wnioski wyciągnięte z waszych wypowiedzi.Dziękuję wam bardzo serdecznie.kończymy ten temat i zaczynamy nowy,Kto ma jakiś pomysł?Ha,życie nasunie nam wkrótce nowy temat!!!!!!!!!!!!

71

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Jeszcze jedno wyjaśnienie-Ona doskonale wiedziała o tym że mam rodzinę i kocham ją.Popełniłem błąd jadąc tam,do niej(chyba chciałem udowodnić coś sobie,ale nie wiem co)Mój wielki błąd....zranić nie jest trudno,ciężej zagoić rany.

72 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-01 00:31:10)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
pablo72 napisał/a:

Jeszcze jedno wyjaśnienie-Ona doskonale wiedziała o tym że mam rodzinę i kocham ją.Popełniłem błąd jadąc tam,do niej(chyba chciałem udowodnić coś sobie,ale nie wiem co)Mój wielki błąd....zranić nie jest trudno,ciężej zagoić rany.

No więc co chciałeś sobie udowodnić? Intryguje mnie to od samego początku, przyznam.

P.S. Przerażający awatar hmm

73

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

,,Z przyjaciela zrobisz kochanka z kochanka przyjaciela już nie"
Tam gdzie pojawia się napięcie seksualne kończy się granica przyjaźni  ?
Potrzeba dużo samo zaparcia i realizmu aby tej granicy nie przekroczyć i wiek raczej mało znaczy.
Nie trzeba być uwiędła staruszka aby mieć dobre relacje ze stroną przeciwną.
Bo nawet te staruszki maja dużą potrzebę miłości i akceptacji nawet większą  jak młode osoby .
Raczej chodzi o osobowość nie seksualność dla każdego znaczy coś innego i pojawia się paradoks .
Kobieca solidarność nie istnieje ale przyjaźń tak jak to miedzy nami kobietami .
Ale odwrotnie już nie dlaczego ?

74 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-01 00:41:06)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
pablo72 napisał/a:

Jeszcze jedno wyjaśnienie-Ona doskonale wiedziała o tym że mam rodzinę i kocham ją.Popełniłem błąd jadąc tam,do niej(chyba chciałem udowodnić coś sobie,ale nie wiem co)Mój wielki błąd....zranić nie jest trudno,ciężej zagoić rany.

Przeczytałam Twoje stare posty...
Troszkę to niejasne jak dla mnie, przynajmniej. Może jakieś wyjaśnienie? Co było pomiędzy?

75

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

nie mam pojęcia co chciałem udowodnić,może nie chciałem nic udowadniać,może chciałem spędzić czas w miłym towarzystwie,może chciałem zobaczyć jak wygląda przekroczenie granicy wirtualnej i realnej.Ilu ludzi decyduje się na spotkanie z kimś z poza drugiej strony szybki?Było fajnie,było,ale zaszło za daleko,dalej niż myślałem.

76

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
pablo72 napisał/a:

nie mam pojęcia co chciałem udowodnić,może nie chciałem nic udowadniać,może chciałem spędzić czas w miłym towarzystwie,może chciałem zobaczyć jak wygląda przekroczenie granicy wirtualnej i realnej.Ilu ludzi decyduje się na spotkanie z kimś z poza drugiej strony szybki?Było fajnie,było,ale zaszło za daleko,dalej niż myślałem.

Pablo - a gdzie była Twoja kochająca żona podczas tych całonocnych rozmów, grania na gitarze i śpiewania?

77

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Hej,a co chcesz wiedzieć?Jak dalej szła ta "bajka",jak się kończy?Otóż nie kończy się,trwa dalej,jest lepiej ale nie jest idealnie,rzadko jest idealnie,każdy to powie.Kocham i jestem kochany,dla mnie to wszystko.

78 Ostatnio edytowany przez pablo72 (2011-09-01 01:30:13)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

O i nowe pytania.Gdzie była?Po co ten sarkazm?Tam gdzie chciała być,1000 km ode mnie,hahaha.Mam nadzieje że nie będzie linczu na mojej osobie,winny nie winny,to nie jest Sąd Najwyższy."Nie oceniajcie jeżeli sami nie chcecie być oceniani".Każdy ma prawo do odrobiny zabawy,nawet tej wirtualnej(chciałem tylko spędzić mile czas,nie być sam)."Samotność,to taka wielka trwoga,ogarnia mnie przenika mnie..."

79 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-09-01 04:44:52)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
heathcliff napisał/a:

Przyjaźń nie opiera się na seksie, ale nie opiera się też u mnie na BRAKU SEKSU.

to sie nazywa zwiazek. malzenstwo. pamietaj ze twoja parnerka tez chciala by poznac twoje podejscie do przyjazni, cos czuje ze tez sobie znajdzie ziomka wink

heathcliff napisał/a:

Przyjaźń dla mnie jest po prostu GDZIE INDZIEJ. Nie ma dla przyjaźni znaczenia jakiś niewielki dodatek

ciekawy jestem co bedzie jak ci zona przedstawi podobne stanowisko, nie zona, to osoba ktora kochasz wink kochanie przeciez cie nie zdradzam, troche pikateri sobie dodalismy z michalkiem zeby sie nam przyjazn nie znudzila wink

heathcliff napisał/a:

Ja jestem przekonany, że nazywają przyjaźnią jakiś stan zupełnie odbiegający od mojej przyjaźni. Moja trwa, nie wiąże się z wymuszeniem seksu, nie kończy się po odmowie seksu, nie kończy się przez zazdrość.

to jest zwykla hipokryzja, jak by sie ci poglady drastycznie zmienily jesli powtorze, osoba ktora kochasz dostawala by jednoznacznie propozycje, sceny zazdrosci od swojego przyjaciela, i by z nim nie zerwala znajomosci.

heathcliff napisał/a:

ale na pewno seks nie powinien psuć tego wspaniałego uczucia!

powiedz to mezowi kobiety ktora regularnie sypia ze swoim *przyjacielem*

heathcliff napisał/a:

Przyjaźni trzeba się nauczyć. Czasem ktoś zechce "związku" czy czegoś w tym stylu, ale jeśli odmowa kończy przyjaźń, to znaczy, że to wcale przyjaźń nie była

acha, czyli po takiej odmowie nie widzisz problemu zeby wrocic do tego co bylo wczesniej ? hehe oj taki romantyczny teoretyk z ciebie wink to juz nie jest igranie z uczuciami, to jest zwykla naiwnosc, kwestia czasu jak jedna ze stron bedzie cierpiec.

heathcliff napisał/a:

Bo widzę, że większość z was ocenia przyjaźń nie po tym, co dzieje się w głowie czy w duszy, ale po tym, co się dzieje z genitaliami przy okazji. wink

a nie sadzisz ze  genitalia i glowa to sa 2 najwazniejsze rzeczy ktore wplywaja na kazda decyzje ktore w zyciu podejmujesz ? nie widze potrzeby bagatelizowania czegos z czego regularnie korzystam. ale generalizujesz bo tu wlasciwie chodzi o uczucia ktore sie pojawiaja w relacjach miedzy kobieta a mezczyzna. a miedzy innymi pozadanie je podsyca.

a teraz cos co mnie najbardziej zastanawia po cytatach na ktore ci odpisalem...

heathcliff napisał/a:

Właściwie... to znakomicie wyjaśnia, czemu ja mam przyjaciółki,

to w koncu jak? raz masz przyjaciolke, a juz w nastepnym poscie jej nie masz. ogolnie bardzo duzo teoretyzujesz, takie idealistycznie podejscie do przyjazni masz, chyba troche za bardzo. zycie zweryfikuje twoje i moje teorie. ale zgadzam sie z toba w 100% ze idealistow lepiej sluchac wink na tym forum sie tego nauczylem. troche tylek pozniej boli po upadkach, w moim przypadku troche naiwnosci nie zaszkodzi.

im dluzej ze soba rozmawiamy tym sie bardziej poznajemy co za tym idzie przywiazujemy, i zaczyna nam lub co gorsza jednej ze stron zalezec,  chyba ze ktos nie ma uczuc, emocij czy tez jest tak uzdolniony ze umie nad nimi panowac. uczucia to jest cos bezwarunkowego i o ile wiem nie da sie nad nimi panowac, tak wiec nauczony doswiadczeniem nie wierze w regularna przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna. ale ile ludzi tyle scenariuszy jak powinna ta przyjazn wygladac, wiec dla jednych jest a dla innych nie. dla jednych w takiej przyjazni nie ma miejsca na uczucia, namietnosci a jak wyzej kolega pisze dla innych nie stanowi to problemu, taka przyjazn jaki czlowiek ? moze ja malo dojrzaly jestem, sam nie wiem...

80 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-01 06:32:21)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
pablo72 napisał/a:

O i nowe pytania.Gdzie była?Po co ten sarkazm?Tam gdzie chciała być,1000 km ode mnie,hahaha.Mam nadzieje że nie będzie linczu na mojej osobie,winny nie winny,to nie jest Sąd Najwyższy."Nie oceniajcie jeżeli sami nie chcecie być oceniani".Każdy ma prawo do odrobiny zabawy,nawet tej wirtualnej(chciałem tylko spędzić mile czas,nie być sam)."Samotność,to taka wielka trwoga,ogarnia mnie przenika mnie..."

Nie było nawet cienia sarkazmu w mojej wypowiedzi - zobaczyłeś to, co chciałeś zobaczyć. Ja Ciebie nie oceniłam. Rozumiem Twoją sytuację małżeńską i nie zazdroszczę jej. Rozumiem też Twoją samotność.
Pomimo Twojego oburzenia - moje pytanie pozwoliło Ci chyba szczerze odpowiedzieć SOBIE na wcześniejsze, prawda? Pod warunkiem, że potrafisz szczerze ocenić całą tą sytuację. To, jak funkcjonuje Twoje małżeństwo - to nie jest nieistotny szczegół - to clou całej tej historii. Mam nadzieję, że to rozumiesz.
I jeszcze jedno - jeśli byłeś z tą dziewczyną szczery (w sensie swojej samotności w małżeństwie) - nie dziw się, że tak, a nie inaczej zinterpretowała Twoje zachowanie. Miała do tego prawo.
I prawie jestem pewna, że Ciebie również poniosło odrobinę. Być może przyszło w pewnym momencie otrzeźwienie - w końcu masz rodzinę. Ona tych wątpliwości mieć nie musiała - jest wolna.
Spróbuj szczerze ocenić swój udział w tej całej sytuacji - od początku, do końca. Tak dla siebie - aby wyciągnąć wnioski na przyszłość. Oczywiście zrobisz jak chcesz - Twoja sprawa.
Ale wiesz, moja empatia mi podpowiada, że czujesz się WINNY. I nie daje Ci to spokoju. Być może się mylę - przecież tak naprawdę Cię nie znam.
P.S. Napisałeś "każdy ma prawo do odrobiny zabawy" - mam nadzieję, ze to nerwowa reakcja na moje słowa, a nie prawda. Bo widzisz - nie można mylić przyjaźni z "odrobiną zabawy". To dwie różne sprawy.
Ale jeśli to jednak prawda - to nie było z Twojej strony mowy o przyjaźni i dziewczyna prawidłowo odczytała Twoje intencje. hmm

81

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
heathcliff napisał/a:

...
Być może są tu osoby, które się zawiodły. Bardzo łatwo się na kimś zawieść. Ale lepiej w moim odczuciu słuchać tych osób, którym się przyjaźń udaje, by odzyskać wiarę w człowieka, a także by starać się samemu swą przyjaźń udoskonalać.

W TWOIM odczuciu lepiej słuchać...
A to szkółka? czy forum gdzie się wymienia RÓŻNE opinie i doświadczenia?
MOŻE lepiej słuchać OBU stron? wyciągać wnioski i znać zagrożenia?

heathcliff napisał/a:

...
Czy naprawdę dodatek jakiś niewielki (pożądanie lub inny) psuł wam przyjaźnie? Czy to na pewno były przyjaźnie, a nie coś mniejszego, skoro padło od takiego dodatku? Rozumiem, że możecie nie chcieć NAZYWAĆ jeszcze przyjaźnią tego zjawiska, które powstaje po dodaniu seksu do przyjaźni, ale czy którykolwiek składnik przyjaźni (takiej, jaką znacie) wtedy znika? Czy znika zrozumienie? Akceptacja? i tak dalej, tak dalej.

Otóż, czasem znika, czasem się pogłębia.
Znika gdy przekracza się ustalone wcześniej granice (nie tak miało być), bo wtedy zaufanie zostaje naruszone
Pogłębia się, jeżeli OBIE strony się na to piszą (wtedy zrozumienie bez słów, wręcz telepatyczne wink )
Ale czy to jeszcze przyjaźń czy już zakochanie?
Bo wtedy i konsekwencje mogą być różne - w zależności od konfiguracji zależności zaangażowanych w to osób

82 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-09-01 08:35:09)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
niekochana72 napisał/a:

Heh... Rozumiem, że Twoje przyjaciółki nie maja partnerów... No widzisz, przyjąłeś takie założenie - dlaczego?
Tym bardziej pochopne,że autor wątku ma rodzinę.

Mają partnerów lub nie mają, w mojej przyjaźni nie ma to znaczenia. Są starsze lub nie są, bez znaczenia. Seks może być lub może go nie być, mogę ja nie być zainteresowany, może ona nie być zainteresowana, a może być i tak, że seks jest wykluczony ze względu na dobro innych relacji. Ja jestem "w związku" lub nie jestem, bez znaczenia.

Nie mówię że zawsze jest wszystko, mówię, że są pewne sprawy, które psuć mogą tylko słabe przyjaźnie, tych w ogóle przyjaźniami nie nazywam. Dla mnie przyjaciel to nie odpowiednik "friend", a coś silniejszego. I zdecydowanie nie przyjaźnię się "całym sobą", bo albo bym rozumiał to dosłownie (przyjaźnić się paznokciem? Ach, czy przyjaźnisz się popędem płciowym?), albo słowa te byłyby metaforą zbyt kosmiczną jak dla mnie. smile

---

NieInteresujSie:
podchodzisz tak stereotypowo, że nie będę oddzielnie odpowiadać na każde zdanie. Możesz mi dać linka do miejsca, gdzie piszę, że nie mam przyjaciółki. Dla mnie w związku też jest przyjaźń, a ta wyklucza zdradę ZAUFANIA. Nie seks wyklucza, a ranienie się. Nie robię tego, co partnerkę rani, a nie co "podobno rani wszystkich" w ramach stereotypowego myślenia.
Gdy mi na kimś nie zależy, nie nazywam tego przyjaźnią. Gdy zależy mi "na kimś" bardzo, jest to przyjaźń, gdy zależy mi "na posiadaniu kogoś" bardzo, jest to egoizm. Prawdopodobnie mylicie uczucia do kogoś z uczuciami do siebie. Człowiek, który "zaangażuje się emocjonalnie" może pozostawać przyjacielem, ale człowiek, dla którego spełnienie oczekiwań dotyczących związku/seksu jest ważniejsze od drugiej osoby, na pewno nie jest przyjacielem.
Proponuję pomyśleć, kto i co jest przedmiotem uczuć.

(Idealiści czasem kochają nie drugą osobę, ale jakiś "związek". Dbają o niego kosztem siebie i drugiej osoby, jakby bez ludzi związek jeszcze czymś był. Myli się także - wspomniałem - miłość do siebie z miłością do kogoś. Chcieć sobie zrobić prezent z drugiej osoby - to miłość do siebie, egoizm i ból, gdy prezentu zrobić nie można. Chcieć z siebie zrobić prezent drugiej osobie - to miłość do kogoś i zero problemów, gdy ktoś prezentu nie przyjmie.)

---

Anhedonia
IMO lepiej uzasadniać, a nie przerzucać się własnymi opiniami bezmyślnie. Jeśli tym się szkoła od forum różni, że na forum się nie uzasadnia, to muszę się przyznać do błędu, że poszukałem forum, nie szkoły. smile

Znasz miłość bez przyjaźni?

83

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Przyjazn pomiedzy kobieta  i mezczyzna nie jest fikcja.
Ona istnieje. Wiem cos o tym.
Wiek, zwiazki obu stron, i inne niuanse nie maja znaczenia, bo dlaczego mialyby miec.
Wiez i nic porozumienia albo jest , albo jej nie ma.

84 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-09-01 10:40:09)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Niekochana72, następnym razem weźmiem se gitarrę i poskajpujem lirycznie. Ja będę brzdąkać i piać serenady a Ty słuchać i pisać wiersze oki? Jak wlezie mój mąż - wciśniemy mu że NIE łączy nas uczucie lesbijskie.

Podejrzewam że gdyby mój szanowny małżonek miał najlepszego kumpla też zamiast chodzić z nim na piwko - siadali by we dwóch przed ekranem kompa i śpiewali do się rzewnie. Po czym jeden do drugiego zasuwałby 400 kilosów na kawusię w kameralnym towarzystwie. Proponuję od razu kolorek koszul - zdecydowany róż i włoski na żel w artystycznym nieładzie.

A na poważnie - na swoim przykładzie - nie wierzę w przyjaźń damsko-męską jeśli kolega jest hetero. Na studiach za to mialam wielu kumpli Gejów - super relacje. Naprawdę można było z facetami pogadać od serca, bez dennych podtekstów. Niestety każda z glębszych znajomości z heterykami - w moim przypadku - przekształcała się - bądź szła ku temu - w związek łóżkowy. Ja to mam pecha. Za ostatniego najlepszego przyjaciela wyszłam za mąż pięć lat temu i mamy trójkę dzieci.
On zaczął. Ja się broniła. Nieskutecznie.

85

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
Kriss napisał/a:

Niekochana72, następnym razem weźmiem se gitarrę i poskajpujem lirycznie. Ja będę brzdąkać i piać serenady a Ty słuchać i pisać wiersze oki? Jak wlezie mój mąż - wciśniemy mu że NIE łączy nas uczucie lesbijskie.

Sorry- za późno. Małż po tym jak do Ciebie piszę już nie uwierzy tongue
Ale najwyraźniej nie traktuje mnie jak konkurencji. wink

86

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Ano tak, faktycznie, bo Ty tylko "żabciu" albo "kochana". Ale jesteśmy interesujące nie? Dla pci przeciwpołożnej. Taki "smaczek" panie tego.

Zasyłam buziaczki.

87

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
heathcliff napisał/a:

Anhedonia - przyjaźnisz się pochwą?

Na forum kazdy może wyrazić swoje zdanie...i chyba należało by odnosić się z szacunkiem do innych!

88

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Na bogów! A pochwa to brak szacunku? Że srom, czyli wstyd? Nie gniewaj się, Doris, ale należę już do pokolenia, które nie traktuje pochwy nienaturalnie i pyta o nią bez kompleksów. (Tym bardziej bez kompleksów pytamy o przyjaźń). Nie namówisz mnie, bym miał konkretne pytania za obrazę majestatu.

89 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2011-09-01 18:59:41)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Wiecie co?
cos mi sie rzucilo w oczy (przepraszam , ze w tym watku):

Odkad tu czytam conieco, zauwazam, ze ludzie jakos  bardzo "walcza" z ludzmi,

nie akceptuja Innosci Innych , jakby ciagle "zadajac" by ten Inny mial taki poglad, jak Ja.
O co chodzi ? Przeciez nie ma opcji, zeby ktos byl NAMI.

Ja jakos lubie sluchac ( w tym wypadku czytac) kogos, kto sie ROZNI odemnie. Nie wiem...dowiedziec sie jak ten swiat wyglada patrzalkami Innego Kogos, posluchac po prostu...ma inne doswiadczenia, jest z innej bajki. I dobrze.

Nie znaczy to, ze musze podzielac jego "Wyznania" ,albo je tolerowac ;-)
ale nie ide w zaparte, ze JA i TYLKO JA mam racje.

Co myslicie , czy wy tez macie takie wrazenie? Czy to tylko ja... i nieslusznie?

90 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-09-01 15:10:44)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

pomaranczowa1 - dyskusja to nie walka, wymiana argumentów to nie wymiana ciosów. Jeśli argumenty bolą, to przyczyna jest gdzie indziej.

Człowiek ma rozum. Ten rozum nie tylko służy do pamiętania, jakie też poglądy się wyniosło z serialu w telewizji czy jakie się przypadkiem skleciło. Rozum umożliwia też krytyczną analizę, rozumowanie, argumentację.

Sądzę, że końce wielu przyjaźni wynikają z bezmyślności. Przy okazji z bezmyślności wynika bardzo wiele innego zła w świecie. O wiele więcej niż ze złośliwej szczerości. wink Można próbować rozumieć/wyjaśniać/argumentować/uzasadniać/rozważać, a można wkleić swój pogląd i już. O, fajnie se wkleiliśmy, możemy iść psuć bezmyślnością przyjaźnie. smile

Za bezpośredniość przeprosiłem, ale jeszcze będę przepraszał, bo z myślenia nie zrezygnuję na rzecz miłej sztampy i uprzejmej umysłowej stagnacji. Przepraszam, przepraszam, przepraszam.

91 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2011-09-01 16:36:18)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
heathcliff napisał/a:

Przepraszam, przepraszam, przepraszam.

Jezuuuuuu, heathcliff,nie przepraszaj, to byla tylko taka luzna dygresja .

-no chyba , ze to sarkazm ;-)

92

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Drugie przepraszam to sarkazm, pierwsze i trzecie szczere całkiem, ale pierwsze do wszystkich, a trzecie tylko dla niekochanej72.

----

A tak przy okazji:
podobno nie jestem człowiekiem przesadnie łatwym w kontaktach. To dość dobrze pasuje do "mojej" przyjaźni, odpornej na trudności, sprawdzonej, wymagającej. Nie lubię uprzejmości, pozorów, przyjaźni ugłaskanej. Buduję zawsze na szczerości, choćby bolesnej. I przyjaźń się trzyma. Może to jest jakieś lekarstwo na słabe przyjaźnie - wykończyć je szczerością i otwartością, zanim wykończy je pożądanie. smile

93 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-09-01 17:32:19)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
heathcliff napisał/a:

a trzecie tylko dla niekochanej72

Dziękuję. Nie możesz znieść mojego milczenia? tongue  Już wiesz jak mnie podejść...

heathcliff napisał/a:

A tak przy okazji:
podobno nie jestem człowiekiem przesadnie łatwym w kontaktach.

No co Ty? Naprawdę? wink  Bujda...

heathcliff napisał/a:

Buduję zawsze na szczerości, choćby bolesnej. I przyjaźń się trzyma. Może to jest jakieś lekarstwo na słabe przyjaźnie - wykończyć je szczerością i otwartością, zanim wykończy je pożądanie. smile

No i tu się z Tobą zgodzę - masz pojęcie? Jakiś progres w naszej szorstkiej relacji?
A tego właśnie zabrakło pablo72 - zarówno w stosunku do "przyjaciółki" jak i do nas. hmm

94 Ostatnio edytowany przez majusia (2011-09-01 20:07:52)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Oczywiscie, ze przyjazn kobiety i mezczyzny jest mozliwa. Ale tak jak wiele uczuc, tak jak milosc, szacunek, itp ewoluuje, zmienia sie, znika, umacnia. Zalezy od ludzi. Sa tez tacy ludzie ktorzy nigdy nie beda sie umieli przyjaznic z plcia przeciwna.

Znam kobiete, ktora odbila najlepszej przyjaciolce meza. I co ma powiedziec ta druga, ze przyjazn kobiety z kobieta jest niemozliwa???

95

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Przyjaźń między kobietą i mężczyzną jest jak dar do obcowania z duchami i kłótnie o ich istnienie/nieistnienie - nie uwierzy, kto nie przeżył... : -)

96

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Ja wierzę w przyjaźń między kobietą a mężczyzną .Sama mam przyjaciela i nigdy mnie z nim nic więcej nie łączyło.Po prostu dobrze się rozumiemy .

97

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Witam, właśnie szukam info na referat i tak przejrzałam szybko wasze posty,ale zapewniam was,że istnieje prawdziwa przyjaźń między facetem a dziewczyną i wiem co mówię, bo mam prawdziwych przyjaciół facetów, z którymi się aby przyjaźnię nic więcej nawet nigdy nie było żadnego zauroczenia-na początku  nie przepadaliśmy za sobą ale od rozmowy do rozmowy wszystko się zmieniło i zostaliśmy przyjaciółmi-bardzo to sb cenimy. Gadamy o wszystkim bez granic i mamy do sb 100%owe zaufanie.

98

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Też mam podobny problem -od pewnego czasu przyjaźnię się z pewnym mężczyzną. Sytuacja zmusiła nas, żeby komuś zaufać i pogadać i... tak to się zaczęło. Obydwoje jesteśmy dojrzałymi osobami i w związkach. Z mojej strony jest to na pewno przyjaźń, niczego więcej mi nie potrzeba. Z tego, co on mówi wynika dokładnie to samo.
Nie rozpoznaję u siebie żadnych symptomów zakochania, zauroczenia - rozmawiamy, wymienimy parę maili i każde z nas wraca do własnego życia. Jednak po tym, co poczytałam w różnych książkach i na forach, zaczęłam na to patrzeć dużo ostrożniej - może te drobne detale np. że mnie złapie za rękę, gdy do mnie mówi, albo odgarnie mi niesforne włosy, gdy prowadzę, to już znaczy UWAGA !NIEBEZPIECZEŃSTWO!  ?
Nie chciałabym kończyć tej przyjaźni, bo w jakiś sposób jesteśmy sobie potrzebni. Z drugiej strony, nie o romans mi chodzi i nie chcę się rozczarować, że taka przyjaźń nie istnieje.

99 Ostatnio edytowany przez kjersti (2013-07-02 16:06:36)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
lotte napisał/a:

Też mam podobny problem -od pewnego czasu przyjaźnię się z pewnym mężczyzną. Sytuacja zmusiła nas, żeby komuś zaufać i pogadać i... tak to się zaczęło. Obydwoje jesteśmy dojrzałymi osobami i w związkach. Z mojej strony jest to na pewno przyjaźń, niczego więcej mi nie potrzeba. Z tego, co on mówi wynika dokładnie to samo.
Nie rozpoznaję u siebie żadnych symptomów zakochania, zauroczenia - rozmawiamy, wymienimy parę maili i każde z nas wraca do własnego życia. Jednak po tym, co poczytałam w różnych książkach i na forach, zaczęłam na to patrzeć dużo ostrożniej - może te drobne detale np. że mnie złapie za rękę, gdy do mnie mówi, albo odgarnie mi niesforne włosy, gdy prowadzę, to już znaczy UWAGA !NIEBEZPIECZEŃSTWO!  ?
Nie chciałabym kończyć tej przyjaźni, bo w jakiś sposób jesteśmy sobie potrzebni. Z drugiej strony, nie o romans mi chodzi i nie chcę się rozczarować, że taka przyjaźń nie istnieje.

Ja uważam, że w takiej przyjaźni fizyczność nie jest czymś "zakazanym". Tak naprawdę nie ona decyduje o tym, czy relacja jest przyjaźnią czy czymś więcej. Chodzi o nastawienie psychiczne, intencje. Jeżeli dla obojga ten gest nie oznacza wykroczenia poza ustalone między Wami ramy, nikogo się w ten sposób nie krzywdzi ani nie oszukuje (swojego partnera), nie dzieje się nic złego.

100

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

o, wlasnie smile

Odmawiajac sobie prawa do przyjazni damsko-meskiej wszyscy tracą - i kobiety i mezczyzni smile

101

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Kjersti - cieszę się, że to piszesz smile bo pewna doza 'fizyczności' jest w ok.
Ja nie czuję, żeby on się do mnie 'kleił' ale z drugiej strony ciężko w przyjaźni wyznaczać granice, bo czy to wtedy prawdziwa przyjaźń? Trudno ( a i bez sensu) powiedzieć dorosłemu spokojnemu człowiekowi  - nie dotykaj mnie, a jeśli chcesz mnie uściskać na powitanie, to nie częściej niż raz na dwa tygodnie smile itp. itd.
Poza tym, po tym co przeczytałam tu i tam, faceci jednak w każdej znajomości z kobietą znajdą jakiś podtekst erotyczny, zawsze będą patrzeć na przyjaciółkę jak na kobietę, a nie na kumpla. I to właśnie tego się boję - może całkiem niesłusznie.

102

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
lotte napisał/a:

, faceci jednak w każdej znajomości z kobietą znajdą jakiś podtekst erotyczny, zawsze będą patrzeć na przyjaciółkę jak na kobietę, a nie na kumpla. I to właśnie tego się boję - może całkiem niesłusznie.

Moim zdaniem nieslusznie. To znaczy, mezczyzna bedzie patrzyl na Ciebie jak na kobiete, to przeciez normalne, -ale czy to czemus przeszkadza? Przeciez mamy chyba jakas wole i to ona powinna nami kierowac..
A co w odwrotną strone? Ja jako kobieta rowniez patzre na mezczyzn przez pryzmat ich meskosci. Czy to znaczy, ze z miejsca bede kusic ich i podstepem sklaniac do bezecenstw? wink big_smile

103

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

hmm istnieje przyjazn damsko-meska pod warunkiem ze jedno z nich lubi ta sama plec wink

104

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Wiadomo- kobietą jestem i nic tego nie zmieni smile
Ale jeżeli będzie na pierwszym miejscu widział we mnie kobietę, to ta granica między przyjaźnią a flirtem stanie się bardzo cieniutka.  Pewnie, ze cenię, że to mężczyzna, bo pewne rzeczy można przedyskutować z tej innej perspektywy, ale ja go traktuję tak samo  jak moją przyjaciółkę ( tzn. nie mam potrzeby trzymania jej za rękę, otulania marynarką itp.)
I nie wydaje mi się, żeby on tak traktował swoich przyjaciół mężczyzn.

105 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2013-07-02 17:05:49)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
lotte napisał/a:

ta granica między przyjaźnią a flirtem stanie się bardzo cieniutka.

Ale bedzie. Jesli obydwoje bedziecie jej swiadomi, nic Wam nie grozi smile

Uwazam, ze przyjazn damsko-meska jest bardzo wartosciowa - dlatego wlasnie, ze, tak jak napisalas, mozna zobaczyc pewne rzeczy z perspektywy meskiej. Mnie przyjazn z pewnym mezczyzna pomogla zobaczyc bledy, jakie robie w wlasnym malzenstwie i bardzo ja za to cenie.

106

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Cały dzień dziś za mną to chodzi.
Facet jest bardzo fajnym, ciekawym i mądrym człowiekiem, a znam go już na tyle, ze wiem, ze  nie chciałabym być z nim w związku. Akurat to, co mi się w nim podoba jako w przyjacielu - hobby, pasje, podróże, czas dla innych, absolutnie przekreślają go w moich oczach jako potencjalnego partnera. Z resztą, w moim związku jest ok i nie chcę nic zmieniać.

Dużo mam obaw, bo wiem, że będę musiała o tę przyjaźń walczyć - niedługo pewnie pojawią się plotki, zazdrość małżonków, bo jest to sytuacja dla wszystkich nowa i zaskakująca.

A jeśli miałabym walczyć, to chciałabym mieć pewność, że to przyjaźń, a nie parasol do ukrycia innych uczuć.

107

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

lotte, nie rezygnuj - powodzenia smile

108

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Przyjazn damsko-meska istnieje. Ja i moja przyjaciolka jestesmy tego przykladem:-) Uwielbiam ja moglbym zrobic dla niej wszystko ale nigdy do niczego nie dojdzie. Dostrzegam jej piekno zarowno wewnetrzne jak i zewnetrzne,jestem facetem ona kobieta,wiec to raczej normalne:-) Poza drobnym flirtem nie widze roznicy miedzy ta przyjaznia a przyjaznia z facetem.

109

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Nie chcę rezygnować - bo to już ktoś ważny w moim życiu, a ja jego. I zauważam już różnice między kobietą a mężczyzną jako przyjacielem, takie, które otwierają oczy na wiele spraw.

Choć pewnie mi tu za chwilę jakiś frustrat wyskoczy, że nie ma takiej przyjaźni, że facetom i tak o jedno chodzi smile

Vanger - no właśnie, ten 'drobny flirt' - a ja go nie chcę w przyjaźni ! smile)

110

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Lotte

To mu o tym powiedz. Ja bez problemu moglbym z tego zrezygnowac,jesli z nim bedzie inaczej to znaczy,ze on widzial w Tobie cos wiecej niz przyjwciolke

111

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Tak jak wcześniej wspominałam, nie chcę narzucać mu i sobie sztucznych zasad i takich trochę na wyrost, czyli robić z igły widły. Póki co jest dobrze, a ja może jestem trochę przeczulona po jakichś tam dawnych historiach.

112

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Chyba sobie wykrakałam  problemy - i to ze strony męża.
Dowiedział się (ode mnie!), że przedwczoraj spotkałam się z tym moim przyjacielem  - przyszedł po mnie po  pracy, przeszliśmy się kawałek, przy okazji zakupy zrobiłam. I tyle.
Niestety awantura wybuchła niezła, że co to za spotkania, dlaczego, po co mi to? Czy to romans?
Mnie się śmiać chciało tylko, ale on ' ze ten facet coś na pewno ode mnie chce, bo nikt się z kobietami ot tak nie przyjaźni'
Na nic moje tłumaczenia, że to absolutny absurd.
Oczywiście nie chodzi tu o czas spędzony z kimś innym,tylko o sam fakt, że to inny mężczyzna. Gdybym powiedziała, że byłam na zakupach z koleżanką, nawet by okiem nie mrugnął.

I teraz mam opcje: albo mieć non-stop sprzeczki z mężem, albo zerwać kontakty z przyjacielem.Jest jakieś trzecie wyjście? jak myślicie?

113

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Z tym chyba zawsze jest problem :-) Facet mojej przyjaciolki tez byl o mnie zazdrosny,nawet pisal smsy z jej telefonu do mnie. Ona mu sie postawila,ja go zapewnilem slownie ze to tylko przyjazn i stopniowo mu przechodzilo. My juz tacy jestesmy ,tez bylbym zazdrosny hehe

114 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2013-07-05 00:36:30)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Przyjaźń damsko-męska?

Owszem, wg mnie istnieje, o ile nie jest tylko kamuflażem dla jednej ze stron, czytaj o ile jedna z osób pod pozorami przyjaźni nie oczekuje nic więcej.

Dlatego moim zdaniem w przypadku każdej relacji powinno się wyznaczyć pewne granice, jasne i zrozumiałe. I pamiętać by tych granic nie przekraczać.

115

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

lotte, czy masz deklaracje przyjazni od tego goscia czy to tylko Twoje zyczenie? Bo chyba tego nie napisalas.. Jesli to zadeklarowany przyjaciel, to zapros go do Was, niech sie chlopaki poznaja.

Znajomoscz mezczyzna, ktorą musialabys ukrywac z jakiegos powodu, nie jest przyjaznia.

116

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Tak - to przyjaźń - mamy to obgadane. I niczego innego nie chcemy!

Mąż kategorycznie odmawia spotkania - ja już sobie wyobrażam jakby to wyglądało! Mąż obrażony, do nikogo słowem by się nie odezwał, a ja bym się dwoiła i troiła, żeby to sensownie wyszło, skutkiem czego wszystko byłoby sztuczne smile
Myślę, że mąż poczuł się zagrożony, że koło mnie może być inny mężczyzna. Takie stereotypowe samcze zachowanie. I pewnie porównując się z P. ( od Przyjaciel) myśl, że wypada gorzej. A to dwóch absolutnie innych mężczyzn - jak jabłko i pomarańcza.
Nie do porównania.

117

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Czyli wyglada na to, ze to Twoj maz ma problem.

Ja bym walczyla smile

118

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

lotte
A powiedz tak szczerze
Po co ci ten przyjaciel.Co?
Mąż nie jest twoim przyjacielem?.
Jakie znaczenie ma to że,ten przyjaciel jest mężczyzną?

119

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Po co mi przyjaciel?A nie jest przyjaźń sama w sobie wartością?Mąż mi jest przyjacielem  w kwestiach istotnych-cenię jego zdanie,wychowujemy dziecko,dyskutujemy na wiele tematów... a gdy cos jest nie tak,wiem,że mam się do kogo przytulić,albo kogo utulić:-)
A przyjaciel-mamy wspolne zainteresowania,o ktorych mozemy rozmawíać godzinami,mamy podobne spojrzenie na świat.Dla mnie to taka odskocznia od codzienności-możliwosć pokazania co mi w duszy gra,trochę metafizyki,trochę wspomnień z dzieciństwa,trochę dorosłych lęków.
To nie są wbrew pozorom łatwe rozmowy,o niektorych z tych spraw pewnie z nikim innym nie rozmawíaliśmy.
A że to mężczyzna?To po prostu inny rodzaj przyjaźni.Z przyjaciółką mamy taki siostrzany poziom intymności,wiemy o sobie prawie wszystko.
Z przyjacielem nie mam potrzeby budowania tak bliskiej więzi,za tao powinna być ona mocna i stabilna.

120

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Mąż zaczął być czujnym :-)
Dopytuje się o różne szczegóły, zmienia terminy wyjazdu, obserwuje,gdy sięgam po komórkę.Pewnie,że mnie to denerwuje.Z 2giej strony jednak, gdyby to on,ze swojej perspektywy pisał o tym na forum,pewnie dostałby takie rady +komentarz, ze to już romans.
A ja absolutnie nic nie robię złego, a traktuje mnie jakbym juz coś takiego uczyniła.

121

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
Wielkopolanin napisał/a:

Fikcja !!! moja niedoszła przyszła żona poznała gościa z którym zaczełą się przyjaźnić a teraz nazywa go swoim chłopakiem smile

Nie jest fikcją, jak kobieta pracują np moja żona i ex to spotykają się z różnymi ludźmi mają przyjaciół bzdura.
Wszystko zależy

122

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???
lotte napisał/a:

Mąż zaczął być czujnym :-)
Dopytuje się o różne szczegóły, zmienia terminy wyjazdu, obserwuje,gdy sięgam po komórkę.Pewnie,że mnie to denerwuje.Z 2giej strony jednak, gdyby to on,ze swojej perspektywy pisał o tym na forum,pewnie dostałby takie rady +komentarz, ze to już romans.
A ja absolutnie nic nie robię złego, a traktuje mnie jakbym juz coś takiego uczyniła.

Po prostu jest o Ciebie zazdrosny.

123

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Skończy się na tym, że w końcu mąż znajdzie sobie przyjaciółkę, jakąś fajną kobitkę.

Mam nadzieję, że będziesz równie wyrozumiała, jak tego oczekujesz od męża.

Moim zdaniem, nie ma przyjaźni damsko-męskiej. To znaczy może i jest, ale zawsze kryją się za nią mniej lub bardziej uświadomione nadzieje przynajmniej jednego z przyjaciół.
Oczywiście może się ciągnąć latami, jak drugi nie jest niczym zainteresowany, ale jednak z perspektywy partnera jest to trudne do zaakceptowania.
Na pewno łatwiej, jeśli jest to zastana sytuacja. Jeśli poznaje kobietę, która ma przyjaciela, to łatwiej przyjąć, że gdyby chciała, by było coś więcej, to by było (co też oczywiste tak do końca nie jest). Jednak nagle pojawiający się przyjaciel jest czymś dalece niepokojącym. Co jest podejściem, moim zdaniem, zdroworozsądkowym. Większość romansów zaczyna się od tzw. "przyjaźni". Po prostu tak jest łatwiej. Przychodzi nowa, ładna koleżanka do pracy to przecież żonaty facet się na nią nie rzuci. Nie, nie. On tylko się z nią zaprzyjaźni... w tej przyjaźni coraz bardziej będzie się oddalał od żony (bo ta nowa tak wysłucha, tak zrozumie, nie dzieli przecież w końcu jego problemów, może sobie pozwolić na wyrozumiałość).

Oczywiście nie każda przyjaźń damsko -męska musi tak ewoluować. Jednak nikt, kto jest zaangażowany w związek, nie lubi się biernie przyglądać, co się z tego wykluje. To normalne.

Ja raczej ograniczyłabym stosunki z facetem, nie nazywałabym przede wszystkim szumnie tej relacji jako przyjaźni, to się naprawdę partnerowi może źle kojarzyć. No i miałabym na uwadze, że walcząc o swoje prawo do takiej relacji, daję prawo mężowi, by i on kiedyś sobie kogoś takiego znalazł. Dość ryzykowne.

Czasem naprawdę zapominamy co w życiu ważne.

124 Ostatnio edytowany przez lotte (2013-07-08 12:10:41)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Zastanawiam się nad tym, co napisała KajkaKa.
Z tymi romansami między  przyjaciółmi myślę, że istnieje czasem  niebezpieczeństwo.Choć na początku założenia mogą być inne, tylko na przyjacielskiej stopie, to gdy np. rozpadnie się związek jednej osobie, to trochę tak automatycznie najbliższą osobą płci przeciwnej robi się przyjaciel. A łatwiej przecież uzyskać prędkość 100 km/h rozpoczynając od 50 km niż od 0km/h smile

Gdyby mój mąż nagle stwierdził, że się zaprzyjaźnił z kobietą- oczywiście by mnie to zaniepokoiło. Szczególnie dlatego, że on nie ma zbyt wielu bliskich znajomych, a co dopiero bliskich koleżanek. A ja wręcz przeciwnie, mam wielu znajomych rożnej płci, lubię ruch, lubię gdy się coś dzieje. On za to woli, po mocno stresującej pracy, w spokoju zająć się ogródkiem smile
Ja po prostu lubię ludzi, lubię rozmowy, pozwalam się wygadać i ludzie  jakoś do mnie lgną.  Przez wiele lat małżeństwa skupiłam się właśnie na małżeństwie i rodzinie, ale gdy już wszystko działa swoim rytmem, chciałabym mieć trochę swojego życia, swoich pasji. Z mężem ich nie mogę dzielić, bo go to nie interesuje - próbowałam milion razy! Na moje kilkadziesiąt propozycji zróbmy to, wyjedźmy tu, zobaczmy tamto - może raz czy dwa udało mi się go przekonać.
Pewnie poradzicie znalezienie wspólnych zainteresowań - są takie, ale to są wszystko rzeczy, które robimy w naszej prywatnej przestrzeni, a w przestrzeni publicznej w ogóle nie funkcjonujemy jako para. A gdybym chciała pojechać np. na koncert do Poznania, zapisać się na warsztaty robienia witraży, obejrzeć wystawę starych samochodów - nie, tego z mężem nie zrobię - bo po co mu to?  Dotychczas chodziłam sama, albo z którąś z moich koleżanek. I nie myślcie, że często - raz, najwyżej dwa razy w miesiącu i to kosztem moich zajęć, a nie życia rodzinnego. A tego faceta znam się od dawna, mamy wspólnych znajomych, po jakiejś prezentacji zaczęliśmy ze sobą dłużej rozmawiać i tak nam już zostało smile Spotykam się 2-3 razy w miesiącu, wymienimy  kilka maili  i tyle.
Mężowi nie mówię, że to 'przyjaciel' raczej używam słowa  'kolega'.  Chcę być z mężem szczera, bo takie są moje intencje.  Nie chcę romansu, nie chcę flirtu (i nie oszukuję tu samej siebie ) - ale bardzo lubię i cenię tamtego człowieka. Jeżeli mąż będzie widział samo zło w spotkaniach, to pewnie przestanę przyjaciela widywać. Jednak nie zmieni to faktu, że nie da rady już go 'wymazać' -ufamy sobie, wiemy bardzo dużo o sobie i na stałe staliśmy się jakąś częścią życia drugiej osoby. Możemy się nie widywać, nie rozmawiać, ale wiem, że jest gdzieś jakaś przyjacielska i pozytywnie nastawiona do mnie osoba. 
Miałam kiedyś faceta-przyjaciela, dlatego wiem, że to cenna relacja. ( urwało się niestety, bo wyjechał z kraju w czasach jeszcze przedinternetowych ) Widywaliśmy się raz na rok, a w drodze z dworca na przystanek zdążyliśmy obgadać jego związek, moje problemy w pracy, rozwiązać problem naprawy samochodu- rozmowa kleiła się, jakbyśmy się tylko przez tydzień nie widzieli smile

Czy ta przyjaźń to naprawdę takie szaleństwo i igranie z ogniem? Czy myślicie na podstawie moich postów, że nieświadomie pakuję się w coś niedobrego?

125 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2013-07-08 20:27:58)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

lotte, nie uwazam, zebys pakowala sie w cos niedobrego.

Przyjazn jest wartoscia. I dla Twojego zwiazku z mezem rowniez dobrze jest, by kazde mialo swoja przestrzen, i swoje sprawy, swoim znajomych czy przyjaciol, oraz - oczywiscie - zaufanie do siebie. Przeciez to przez szacunek do drugiego czlowieka nie trzymamy go jak na sznurku. Odradzam tez szukanie na sile wspolnych zainteresowan, po co.

Mam troche jak Ty - lubie gadac z ludzmi, lubie dzielic z nimi ich sprawy. Widze, ze moj maz denerwuje sie, jak np siadam do kompa wieczorem czy wychodze gdzies sama. Ale walcze o to, by miec troche przestrzeni, inaczej sie udusze.

Natomiast, czy to jest igranie z ogniem? - musisz byc po prostu pewna, czego chcesz (przyjazni, adoracji czy romansu) - bo najgorzej sie oszukiwac.

126

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Lotte
A ja jednak uważam że,przekraczasz granicę min.tym dużym zaufaniem,zwierzaniem się itp.
To już tylko krok od romansu bo angażujesz swoje emocje tę znajomość.
To widać dość wyraźnie gdy opisujesz swoją relację z mężem i z tym drugim.
Przemyśl to czy warto.
Zachowanie męża powinno dać ci wiele do myślenia.
My ciebie nie znamy tak dobrze jak mąż i nie widzimy jak zachowujesz się na codzień więc jeśli mąż jest podejżliwy to może swoim zachowaniem dajesz mu to odczuć.

127 Ostatnio edytowany przez lotte (2013-07-08 21:29:51)

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Alterego - Angażowanie emocji to krok od romansu? Tylko dlatego, że to mężczyzna?
Hmm...to na takiej zasadzie osoby biseksualne nie powinny mieć przyjaciół, bo szanse na romans z każdym mają smile < taki żart na boku>

Pewnie, że mnie nie znacie, zna mnie mąż. I jest zaniepokojony, bo inny mężczyzna pojawił się na jego terytorium. I nie zna intencji tego mężczyzny.
Mnie się wydaje, że je znam, a na pewno wiem, czego jak chcę.

Zaufanie i zwierzenia - to samo wyszło.
Alterego - wyobraź sobie sytuację ( podobna do mojej)- idziesz ulicą w towarzystwie dobrej koleżanki i jesteście świadkami wypadku. Zaczynacie o tym rozmawiać, o życiu, śmierci - mówicie o czymś, co spotkało bliską wam osobę w dzieciństwie, o umieraniu, samobójstwie, żalu i rozpaczy. Dzielicie się czymś, o czym już myśleliście, ze dawno zapomniane.  Czy to zbliża dwoje ludzi? Tak.  Czy zmienia podejście do siebie? Tak - na zawsze. Czy to początek romansu - nie sądzę.

128

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Kiedyś bym się obiema rękami podpisała pod tym, co piszesz, Lotte.

Też uważałam, że mam prawo się przyjaźnić i że to partner ma problem, jeśli mi nie wierzy, że to tylko przyjaźń.

Teraz wiem, że takie stawianie sprawy podkopuje związek... Pomału, niezauważalnie... może czasem nawet trudno powiązać obecne wydarzenia z późniejszymi, ale jednak skutecznie. Partner czuje się jakoś zdradzony, jego uczucia zostają zdradzone...

Skoro naturalne jest, że partner może się czuć zagrożony, może to przeżywać, bać się... to równie naturalnym jest, że kochająca partnerka na to nie pozwoli.

Jeśli martwiłabym się, że partner jest zbyt blisko z kimś, chciałabym by sam (z własnej nieprzymuszonej woli) ograniczył relacje.
Czy to egoistyczne? Może? Ale też sama przyznałaś, że Ciebie też zaniepokoiło, gdyby to partner się nagle zaprzyjaźnił. Czyli Ty możesz, a on nie?  Czy nie liczyłabyś wtedy wówczas na to, że uwzględni Twe uczucia?


Życie to sztuka wyborów. Nigdy nie można mieć wszystkiego. Zawsze trzeba z czegoś zrezygnować. Związek partnerski nie jest od tej zasady wyjątkiem.
Owszem, to przykre, że trzeba się czasem ograniczać.
Co gorsza, nie mamy pewności, że będąc tak bardzo lojalnymi zostaniemy nagrodzeni taką samą lojalnością.

Tylko że trzeba zdecydować, co dla nas naprawdę ważne.
Jeśli my poświęcimy czyjeś uczucia, musimy pamiętać, że ktoś może się nam odwdzięczyć. I oby to nie był ten, który jest dla nas wszystkim.

Jak dla mnie też zbyt wiele w Tobie ekscytacji przyjacielem. Nie przypominam sobie, bym się kiedyś tak zachwycała którąś moją przyjaciółką.

Na koniec dodam, że sama lubię mieć kumpli - facetów. Lubię ich spojrzenie na sprawy. Jeśli chodzi o przyjaźń, też próbowałam. Zawsze się kończyło na tym, że jednak chcieli czegoś więcej.
Więc fajnie czasem pogadać, jednak gdyby mój partner miał z jakąś moją relacją problem, nie wahałabym się, żeby ją ograniczyć.  smile

129

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Lotte
W tym sęk źe,już nie zauważasz subtelnej róźnicy między przyjacielem a kochankiem.Zaczynasz balansować na granicy emocjonalnej której nawet nie zauważasz ofiarując "tajemnice"zwierzeń innemu mężczyźnie.
Zauważalne jest że,temu przyjacielowi poświęcasz coraz więcej uwagi bo macie do siebie zaufanie itp relacje emocjonalne.
Chcesz bym ci to udowodnił?
Przypomnij sobie jak wyglądała twoja relacja z mężem gdy pierwszy raz się spotkaliście i potem gdy widywaliście się częściej.Czy nie był kimś komu ufałaś,kto był twoim powiernikiem i kimś z kim mogłaś rozmawiać o życi vel wszystkim?
Przypomnij to sobie dokładnie i te emocje które wtedy z nim odczuwałaś.
Potem zobacz jak to wygląda z przyjacielem.Nie jest podobnie lub tak samo?
Budujesz tą przyjaźń jednocześnie powoli wpuszczając tego trzeciego do związku a tym samym idziesz w stronę romansu.
Zapewne powiesz że,nie nie
Ale jak się nad tym zastanowisz?
Powtórzę pytanie
Po co ci ten przyjaciel i dlaczego nie jest to twój mąż?.
Znasz odpowiedź na to pytanie?

130

Odp: Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Kajka- jeśli mąż będzie się z tym serio źle czuł, to zrezygnuję - to już postanowione.

Alterego - dobrze się Ciebie czyta, co nie znaczy, że się z Tobą we wszystkim zgodzę smile
Dlaczego zwierzanie się innemu mężczyźnie jest takim problemem? Ja nie rozmawiam o sprawach małżeństwa, nie zdradzam żadnych tajemnic i nie podważam lojalności wobec męża.
Zatem chodzi o fakt, że to jednak mężczyzna? A gdybym takie rozmowy prowadziła np. z księdzem albo starym profesorem? Tez byłby to zaczątek romansu? Czyli chodzi o sprawność seksualną interlokutora i kolokwialnie mówiąc - chce mnie czy mnie nie chce? Myślisz, że to do tego się sprowadza?

Mężowi ufam, nadal ze sobą długo rozmawiamy, nadal lubimy razem spędzać czas. Jest nam dobrze i nie wyobrażam sobie bycia z kimkolwiek innym.
Ale są takie sprawy, które go nie interesują (czemu ? to już jego zapytajcie,nie mnie smile) A ja z racji zainteresowań, poniekąd i zawodu muszę czasem wyjść do ludzi, muszę się z kimś podzielić moimi przemyśleniami. Mąż tego nie chce.
Dlatego znalazł się ktoś inny, ktoś kogo potrzebuję w roli przyjaciela, choć jak pisałam już wcześniej, nie sprawdziłby się dla mnie jako partner. Co do emocji - nie mają one nic wspólnego z 'motylkami' jakie odczuwałam, gdy poznałam męża. Nie biegnę na spotkanie jak na skrzydłach, nie uśmiecham się sama do siebie, nie uważam też, że to ten jedyny i najlepszy itp.

Rzeczywiście, w całym tym wątku jest jakieś nagromadzenie moich emocji, ale to dlatego, że próbuję Wam przekazać, na czym te emocje polegają i ze nie ma tu erotycznego podtekstu ani ślepej fascynacji płcią przeciwną.

Posty [ 66 do 130 z 158 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Przyjaźń pomiedzy kobietą a mężczyzną-fikcja???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026