Hej, piszę do Was, ponieważ nie mam przyjaciółki, której mogłabym sie zwierzyć, rodzinie na pewno nie itd itd...Proszę poradźcie mi i nie krytykujcie, każdy ma jakiś problem i jakieś kłamstewko za sobą... Niestety 2 lata temu w wieku 18 lat zaszłam w ciążę z moim obecnym chłopakiem z którym jestem 3 lata, zmieniło to calkowicie moje zycie, zero dyskotek, zero wyjsc,na poczatku bylo okropnie tylko usmiech dziecka mi pomagal bo chodzilam przybita, chlopak okazal sie bardzo nieodpowiedzialny zaczal prace ale ciagle gdzies wychodzil z kolegami pic itp za moimi plecami o wszystkim sie dowiadywalam od kuzynki i poznawalam po jego kacu ;/ nienawidzilam go od roku jest inny calkiem inny lecz spotkalam przypadkiem chlopaka 2 lata starszy ode mnie, rozmawialam z nim bo sam podszedl wczoraj poprosil mnie o numer tel dalam mu dzis rano zadzwonil jestesmy umowieni za 2 h, wie ze mam chlopaka i poltora rocznego synka,synek teraz spi a jak wstanie idzie na godzinke na spacer z dziadkami, eh przed wszystkimi to ukrywam nie planuje z nim zadnej przyszlosci z tym ktorym sie umowilam ale zmarnowana mlodosc c hlopak ktory okropnie sie zachowywal i zdazyl wybawic uswiadami mnie w tym ze nalezy mi sie wyjsc, ale nic mnie nie usprawiedliwia kompletnie nic zachowuje sie wobec chlopaka bardzo nie fair, kocham go nad zycccie, ale boje sie ze sie zauroczylam w innym...
nigdy niewierzylam w takie przypadki, ale teraz....... jestem w kropce przeciez niemoge odebrac dziecku ojca przez glupote do tego niechce go stracic ani zdradzic chce tylko raz wyjsc ... wiecie...nawet nie potrafie tego opisac ani wyjasci gyubie sie w tym co pisze, co mam robicc ehh to wszystko jestr silniejsze ode mnie ![]()
Podobne tematy
jestem chlopakiem przedewszystkim ten chlopak ktory prosil cie o numer nie powinien tego robic wiedzac ze masz rodzine .nie mozna niszczyc komus zycia przez swoje zachcianki ,wydaje mi sie ze nalezy nie tylko o sobie myslec ale i o drugim czlowieku ktory ma rowniez uczucia .pomysl jak bedzie czul twoj facet kiedy dowie ze spotykasz z kim innym pewno serce bedzie mu pekalo i dopiero zaczna sie klopoty w waszym zwiazku .czy wasze dziecko na to zasluguje ? powinnas porozmawiac ze swoim facetem co w waszym zwiazku jest nie tak zawsze jest jakies rozwiazanie tylko trzeba chciec i przedewszystkim dazyc sie szczerym uczuciem ..zastanow sie jeszcze nad tym czy napewno chcesz sie spotkac z tym drugim ,zastanow bo to moze calkiem zmienic twoje zycie i przyniesc wiecej klopotow ktorych mozesz pozniej nie wytrzymac
Samo wyjście to jeszcze nie zdrada. A jeśli jej własny chłopak o niej nie myśli, to kto ma to robić jak nie ona sama? Trochę zdrowego egoizmu też się przydaje. Jednak z tego faktycznie może coś wyjść. Nikt Ci nie kaze być do końca życia z Twoim obecnym chłopakiem. Ale sama musisz się zastanowić nad tym czego chcesz. Nikt za Ciebie nie zadecyduje.
To jest tak, kiedy bylo najtrudniej kiedy dziecko bylo nowonarodzone to on zamiast byc przy mnie to bawil sie ze znajomymi na oczach moich znajomych to bylookropne kiedy dowiadywalam sie odnich czy od kuzynki ze widzieli mojego chlopaka z kolegami nachlani zabawieni itd to sie ciagnelo okolo 2 lata jak ja to znioslam? znioslam to dlatego bo mu wybaczalam a dlaczego ? bo byla okropnie zakochana robilam wszystko zeby tylko sie nie klocic mimo wszystko kiedy sie zmienilam i jakos mi przeszlo to zauwazylam ze on dopiero wtedy przestal wychodzic od roku jest prawie ale tylko prawie idealny nie chodzi nigdzie beze mnie, kocham go oczywiscie niewyobrazam sobie zeby moje dziecko nie mialo nas razem, ale zauroczylam sie wiem ze tomoze hwilowe jest mysle ze napewno chwilowe, ale godzina bije i chcce isc i pojde ale nic zlego nie zrobie jest bialy dzien pogadamy na osiedlu i tyle specjalnie nie umawialam sie z nim na wieczor... zle sie z tym czuje nieche sie tlumaczyc ttm co robil moj chlopak woceb mnie ze niby teraz ja moge bo on tak robil to ja tez teraz moge, ale zastanawiam sie bo mozna wyjsc raz dwa ale do 2 tydzien wyhodzil, dlaczego ja niebylam dla niego wtedy najwazniejsza tylko niby teraz nagle? o co tu chodzi? skad moge wiedziec jaki bedzie za kolejny rok ? jak koledzy beda go chieli gdzies wyciagnac ? on nawet nie wie jak ja cierpialam i zamiast ieszyc sie narodzonym dzieckiem to plakalam do poiduszki ledwo zajmujac sie malyszkiem
to byly okropne chwile...
eh rozumiem ze kobieta potrzebuje czuc sie kochana i tak powinno byc ,hmm moze masz racjie i powinnas isc ale tylko po to by twoj zrozumial ze moze cie stracic ze wcale nie znaczy ze macie dziecko to juz jestes jego na zawsze ..kazda kobieta potrzebuje duzo milosci a facet musi sie nauczyc ja dawac ..
Estymasiwy, bardzo podobają mi się twoje odpowiedzi... Facet zawsze traci kobietę tylko dlatego, ponieważ myśli, że jak z nią długo jest, to nie musi jej okazywać tego, co na początku związku okazywał... Chciałam dodać, że spotkałam się z tym chłopakiem było bardzo fajnie, tyle się naśmialiśmy, jest strasznie zabawny, fajnie nam sie gadało, spotkaliśmy się pierwszy raz a czułam sie jak bym go znała od lat... Dziś rano się obudziłam i wcale nie żałuje tego spotkania, kiedy sobie przypominam od A do Z, to od razu na mojej twarzy pojawia się uśmiech, niestety prawda wyszla na jaw i mój obeccny chłopak o wszytskim sie dowiedział był załamany, nie wiem jak to zrobiłam ale przekonałam go że nigdzie nie byłam że ktoś kto mu tak powiedział ze mnie widzial to musial mnie z kims pomylic, dodam że spotkalam sie z nim chwilke rano bo byl w pracy i niestety nie dal rady sie zwolnic dlatego spotkalismy sie jednak o 20... Moj obecny chlopak po tym wszytskim niby mi uwierzyl i teraz jest w pracy i ciagle dostaje od niego smsy z propozycjami na kolejne dni zeby nam sie nie nudzilo pisze ze mnie kocha itp itd... Ja wiem jedno nie zaluje spotkania z tamtym ale wyjasnilam wszytsko mu ze mam dziecko chlopaka ze w sumie mam rodzine i niechce tego psuc kocham moich chlopakow mimo to ze czasem sa wzloty i upadki, pomyslalam ze na po zatku z moim obecnym chlopakiem tez sie tak dobrze bawilam wiec skad moge miec pewnosc ze gdybym zwiazala sie z kims nowym to po 3 latach nie byloby tak samo jak z obecnym... jak wspomnialam juz z 5 razu nie zaluje tego spotkania mile je wspominam ale to koniec, zobaczymy jakto dalej bedzie ... Troszke daje mi to do zrozumienia ze moj chl troszke sie przejal i mimo tego ze sklamalam ;/ toniechce go juz ranic i nie oszukam bo niechialabym tego w zamian a przezylam juz to duzo razy z jego strony, moze nie zdrady czy umawianie sie z innymi dziewzynami ale sam fakt ze podczas ciazy i urodzenia przez 2 lata mnie oszukiwal bo za moimi plecami dobrze sie bawil a ja zabawialm sie jeden dzien, wiem ze to nie jest wytlumazenie, wiem tylko jedno...ze zrozumie to tylko ten kto byl lub jest w mojej sytuacji, takie przypadki sie zdazaja...
mysle ze nie powinas juz spotykac z tamtym drugim skoro masz swojego faceta i dziecko ..wiem ze byc moze zaimponowal ci i czulas spokojnie bez zadnych problemow .moglas o nich zapomniec przez chwilke ,ale pomysljakbys spotykala z nim jak sama bys czula czy nie mialabys zalu do siebie ,czy sama chcialabys byc oszukiwana .porozmawiajcie ze swoim facetem prze3ciez ma dziecko niech w koncu dorosnie i zajmnie sie wami .wiem ze potrzebujesz wiele wiele milosci ,nie tylko dla dziecka ale rowniez sama potrzebujesz czuc sie bardzo kochana i najwazniejsza dla kogos w zyciu ..mam nadzieje ze twoj facet dorosnie i w koncu zacznie Cie i dziecko traktowac jak najwazniejsze osoby w zyciu .inaczej wiem ze Cie straci a pozniej bedzie zalowal ..ale zycze wam powodzenia niech juz zaden zwiazek sie nie rozlatuje ..Kochajcie sie ,szanujcie ,badzcie dla siebie najblizsi czy to takie trudne ,to zycie jest jedno nie zmarnujcie go ..trzymaj sie i z calego serca zycze zeby wam w koncu sie wszystko poukladalo jakbys tego chciala ..pa