Jovita
Bardzo dziękuję za piękne kwiatki. Od razu zapachniało mi wiosną. hehe Bardzo mile sie je dostaje, a jeszcze milej daje.
Ten, jak powiadasz, egzotyczny nick, to Malibu w Kaliforni, chcialabym się tam znaleźć, a Ty pewnie mialas na myśli rum. hehe
O sobie najtrudniej pisać, ale spróbuję, ufff
Pochodzę z zachodniej Polski, meża jeszcze mam, ciągle tego samego, nie chce iść, to przecież go nie wyrzucę.
Przyjaciela nie mam, jakoś mi sie do tej pory nie trafił hehe jeszcze nie, ale kto wie. O, nawet mi się rymnęło.
Dzieci to córka i syn, obydwoje na swoim, wnuków brak, może kiedyś będą, a może nie.
Teraz młodzi ambitni i do dzieci im nie spieszno, bo to i obowiązki i wydatki.
Pracę zostawiłam dla młodszych, mają wiecej siły, ja już swoje wypracowałam.
W domu jest co robić, więc na bezczynność nie narzekam.
Jeszcze mi nie wychodzą te uśmiechnięte buźki, ale zaraz to rozgryzę.
5,786 2012-02-08 19:46:37
5,787 2012-02-08 20:00:30
Malibu ? to prawda, ze w domu jest co robic, choc ja, osobiście, tych typowych prac domowych, bardzo nie lubie ?
wole tapetowac, albo składać meble ? hahaha ![]()
Ja mieszkam w Holandii, a moj jedyny syn w Irlandii ? Wnukow tez nie mam i nie wiem, czy kiedykolwiek się ich doczekam, bo na razie,
syn nie ma czasu na zycie rodzinne, jest bardzo zapracowany, ozenil się bowiem, ze sklepem komputerowym ? hahaha ![]()
Teraz wiele młodych par rezygnuje z dzieci, albo odklada je na pozniej ?
Mój syn jest tam z trzema najlepszymi przyjaciółmi, jeszcze z Polski i wszyscy sa wolnymi strzelcami ? ![]()
Dwoch pojechalo z dziewczynami, ale wkrotce te związki tez się rozpadly i sa sami ?
Tutaj na miejscu mam dwie mlode koleżanki i obie sa bezdzietne, jedna z całkowicie swiadomego wyboru ?
A te usmiechniete buzki, to emotki ... zobacz pod okienkiem, gdzie piszesz posta i poprobuj ...
5,788 2012-02-08 20:21:10
Jovita
Mój syn związal sie z wdową z dzieckiem i mówi, że mu to wystarczy, że sie czuje ojcem.
Na początku byłam temu związkowi przeciwna, bo był bardzo młody i rzucił przez to studia, ale co mogliśmy z meżem zrobic,
zakochał się i już. Są ze sobą już prawie 9 lat i żyją dobrze, więc się pogodziłam.
Z jego przyjaciółką nie mam serdecznych kontaktów, ale poprawne. Spotykamy się w święta i na urodzinach i to nam wystarczy.
Oczywiście, syn zagląda do nas częściej.
Córka z zięciem też są pochłonięci pracą i mówią, że na dzieci mają czas. Są dorośli i to ich życie. Ja się cieszę, że są zadowoleni.
Zaraz spróbuję z tymi buźkami, ale teraz muszę wyprowadzić psa, bo już od paru minut siedzi przy drzwiach i czeka, cierpliwa bestia. hehe
5,789 2012-02-08 20:27:29
Malibu ... Ty tez masz psa ?.. a jakiej rasy ?... ja mam buldoga staroangielskiego, Pysie, ale chyba juz o tym czytalas, bo ciagle
o niej pisze ... hahaha
Teraz ogladam moj ulubiony program o psach, Cesara Millana, uwielbiam go ...
wlasnie daja nowe odcinki ...
5,790 2012-02-08 21:57:12
5,791 2012-02-08 22:02:23
Hejka ![]()
Witaj Malibu
Też bym chciała do Kaliforni ![]()
No i prognozy się sprawdziły, ociepliło się. Od razu widać po butach, suchą nogą nie przejdziesz.
Nanas spóźniłaś się, jeszcze niedawno były świetne przeceny odzieży zimowej. Teraz już podobno wiosenne i letnie kolekcje w sklepach.
A ja latałam po zdrowotnych forach i nic mi to nie dało, jutro idę do lekarza. Objawy są niepokojące, ale może strach ma wielkie oczy.
5,792 2012-02-08 22:12:40 Ostatnio edytowany przez Malibu (2012-02-08 22:15:35)
Jovita
Tak, mam, dostałam go w spadku po bracie, 2 lata temu. Nikt go nie chcial, bo duzy. Nie jest czystej rasy, ale najwięcej ma z labradora.
Gdybym go nie wzieła, to bratanica oddałaby go do schroniska. Szkoda mi było, bo to dobry, spokojny pies, ma teraz 8 lat i nie sprawia
żadnych kłopotów. Pilnuje, żebym nie zesztywniała. hehe
Mam jeszcze troche roboty, wiec się pożegnami.
Jovita, dziękuję za towarzystwo, bardzo miło mi się z Tobą gawędziło. Jutro na pewno tu zajrzę, a teraz mówię wszystkim DOBRANOC.
Ewka, Mufa witam Was i żegnam, ale mam nadzieje, że jutro sobie pogadamy. DOBRANOC.
5,793 2012-02-08 22:29:58
Ja chyba też już się z Wami pożegnam. Skorzystam z tego, że wcześniej dotarłam do domu i legnę do wyrka ![]()
5,794 2012-02-08 22:30:15
Malibu ... mnie tez bylo bardzo milo ...
i Dobranoc ... ![]()
Ewcia... a to Ci sie dzis upieklo ... hahaha
widac Dobry Bog czuwa nad Toba ... ![]()
No, wlasnie ... my o drinkach, a Malibu chce do raju, czyli do Kaliforni ... hahaha
Mufa ... no, to chetnych do Kaliforni jest wiecej ... hahaha
bo ja tez sie pisze do ciepelka ...
a od latania po forach
na pewno nie wyzdrowiejesz, a wrecz przeciwnie, wiec masz racje, ze idziesz do lekarza. Nie nalezy zadnych objawow lekcewazyc
i lepiej zasiegnac porady fachowca ...
Tez mam nadzieje, ze skonczy sie tylko na strachu i trzymam za to kciuki ... ![]()
5,795 2012-02-08 22:42:42

Najpiękniejsze jest to czego nie ma,
na co czekasz i tęsknisz od lat.
Bo najpiękniejsze w życiu są
marzenia, bajkowy, kolorowy świat.
Gdy doczekasz się marzeń spełnienia
nie będą one jak we śnie - bo
najpiękniejsze są w życiu marzenia,
które mają spełnić się.
Dobranoc Gwiazdy
5,796 2012-02-08 22:43:22
5,797 2012-02-08 23:07:31
5,798 2012-02-08 23:59:08
witam również Malibu
Moje dzieciaki jutro jadą znowu w góry.
Tym razem do Czech.
Prosili,żebym im poszukała,gdzie w poblizu jest poradnia przedmałżeńska,bo muszą mieć zaświadczenie do ślubu.
Jak zaczęłam czytać w necie o tych poradniach,to mi włosy dęba stanęły.
Oni już są po naukach kościelnych ,na które chodzili przez 3 tygodnie,
Myslałam,że ta poradnia to tylko formalnosc.
Ale gdzie tam.
Trzeba iść 3 razy na 2 godziny i nauczyć sie kalendarzyka małżeńskiego.
Potem robić przez miesiąc wykres i znowu przyjść.
Myślałam,że tylko 40 lat temu w kosciele tego uczyli,bo to były czasy globulek Z.
Ale teraz przy obecnym poziomie medycyny,czyli tabletkach ,plasterkach i tym podobnych,żeby poradnia uczyła metod naturalnych.
Teraz większość młodych juz nie jest taka młoda i raczej wszystko wie.
Ale okazało się ,że jest poradnia w małym miasteczku,gdzie idzie się tylko raz o ile się nie chce skorzystać z taj nauki.Jest to nie obowiazkowe.
Podobno jest tam większy tłok niz w naszym przeszło pół milionowym mieście.
Mufa
Dlaczego buty masz mokre.
U nas jest bardzo sucho.
Ewka
nie zapracuj sie na śmierć.
5,799 2012-02-09 08:35:52
Witajcie Gwiazdeczki czwartkowo ... ![]()
:)
Dzis ja parze dla Was poranna kawusie ...
Do mnie juz ocieplenie dotarlo ... na termometrze za oknem mam teraz -3 st.C, a w ciagu dnia ma byc -1 st.C ...
Dobrze, ze jest cieplej, to za kwadrans w lasku nie zmarzne ...
chociaz jest wilgoc i zapowiadano silniejszy wiatr, wiec ciepla
raczej sie nie odczuje ...
Ludzie mowia, ze rano jest juz widniej, ale ja jakos tego jeszcze nie rejestruje ... na pewno jakies zmiany sa, ale nie tak duze ...
Zycze Wam, Dziewczynki, bardzo przyjemnego dzionka i d o z a r a z ... ![]()
:)
5,800 2012-02-09 08:50:19
Nie bede chyba odkrywcza, jesli powiem, ze nie chce mi sie isc do pracy ... hahaha
Z wielkim utesknieniem czekam na wiosenne ferie ...
Jeszcze tylko 2 tygodnie i bede miala prawie 2 tyg. wolnego ...
a pozniej Wielkanoc i ferie majowe i Zielone Swiatki i ... wakacje ... ![]()
Zaraz ide z Pyska do lasku ... Ciekawe, jak dzis bedzie z jej lapa, ta wczesniej zdrowa, bo od czasu szarpania jej przez te wilczyce,
nie jest z nia dobrze ...
Gdy chodzimy spokojnie, to jest jako tako, choc czasem wstanie i przez chwile kuleje, tak jakby zle lezala, ale po zabawie z psami
problem jest bardziej widoczny i trwa dluzej ... Nie wiem, co moge zrobic, bo na przeswietlenie nadal mnie nie stac ...
Mam wrazenie, ze ta paskudna wilczyca wyrwala jej te lape ze stawu ...
Przez ostatnie dni pozwalalam Pysce czesciej lezec przy mnie na kanapie i juz trzeci wieczor nie chciala wejsc na noc do klatki ...
Od dzis bedzie znowu wylegiwac sie na swojej poduszce, a nie obok mnie ...
to przywola ja do porzadku ... ![]()
Zegnam sie juz z Wami, bo czas budzic Pyske i wyruszac na obchod lasku ...
Musze sprawdzic, czy przez noc
nie rozkradziono drzew i krzakow ... ![]()
Trzymajcie sie cieplo, Drogie Zabcie ... i d o p o t e m ... ![]()
:)
5,801 2012-02-09 09:30:42
Hej,hej Pamietacie mnie jeszcze.
Jakaś tepota mnie dopadła,że nie miałam ochoty na nic ale przeciez nie można zamykać sie we własnej skorupie.
Z mama niby lepiej lekarz juz chetnie by wypisał ale powiedział mi ,że na bruk jej nie wyrzuci bo ja szukam miejsca by chociaz na jakis czas zapewnic mamię fachową opiekę. Bo teraz gdy jest w tym stanie nie dam sobie sama rady. Mama zrobiła się bardzo rozmowna tylko mówimy róznymi językami i obydwie się tym faktem denerwujemy.
Od 12 marca mam sanatorium i zdecydowałam po przemysleniach,że pojadę,moż
e przez te 3 tygodnie świat sie nie zawali.Chociaz nie jestem do końca tego pewna bo mój men ma 25 lutego operację na dyskopatję więc nie będzie ciekawie.Zastanawiam się co jeszcze sie wydarzy żeby nie było mi zbyt lekko.
Rozmawiałam z Anusią nadal nie ma netu ale kazała przekazać pozdrowienia i jak tylko podłączy się do świata wirtualnego zaraz napisze.
Miłego dnia życze i zmykam do papierków z nimi też się mam ale juz za niedługo wiosna więc bedzie duuuuuuuuuuuuzo lepiej ![]()
5,802 2012-02-09 09:30:58 Ostatnio edytowany przez nanas (2012-02-09 09:34:20)
Witajcie Gwiazdeczki
No i posypałao w P. i to sporo. Dzisiaj do pracy jechałam ponad godzinę z prędkościa 25-30km/h. Masakra. Oczywiście piaskarek ani widu ani słych. Ale za to jest cieplej bo tylko -6.
Witaj MALIBU jesteś z zachodniej częśći...to tak bliżej Pyrlandii?
ja też chetnie zabiore się z Wami do Kaliforni. Juz mi bokiem wychodzi zima i jej uroki.
MUFA byłam na wyprzedażach ale nawet nie pomyslałam o kupnie kurtki w tym sezonie, bo moja była jeszcze w dobry stanie. Pewnie jeszcze gdzieś się załapię na ostatnie sztuki z przecen
bo za pełną kwotę nie kupię na koniec sezonu. Z tyłka mi nie zlatuje.
NANUSIU ja pamietam swoją poradnię małżeńską. Tak jak muswisz...uczyła pani metody naturalnej i jako zadanie domowe miałam co dziennie mierzyć temeraturę i sporządzić wykres. Zerżnełam ten wykres z jakieś broszurki i pokazałm jako swoją. Wiecie, że poprawiała mi wykres, strofując mnie że niedokładnie mierzyłam temperaturę. Ubaw mieliśmy z Dziadem po pachy.
No i wykrakałaś Nanusia juz nie jest sucho ;P
Miłego dnia Gwiazdeczki. Trzymajcie się ciepło.
Pozdrawiam
Cześć RYBKA teraz dopiero zauważyłam, że jesteś. Dobre wieści o stanie mamy..to mnie cieszy. Jedź dziewczyno do sanatorium, zadbaj o siebie, odpoczniesz. Menem sie ktos zajmie albo sam będzie musiał. Pozdrawiam serdecznie i tez zmykam do pracy . Jestem juz na finiszu i tez mam nadzieję, że wiosna tuz...tuż
5,803 2012-02-09 09:35:19 Ostatnio edytowany przez Ryba58 (2012-02-09 09:37:27)
Witaj nanas miłego dni Ci życzę. Na Mazowszu jeszcze sucho ale jet pochmurno więc tez trzeba spodziewać się opadów.
Mój men teraz jest bardziej chory niż wszyscy chorzy razem.
5,804 2012-02-09 13:25:57
Hej ![]()
Witaj Rybko, dawno nie zaglądałaś do nas. Czasami tak jest, żnie ma sie na nic ochoty. Ale to wszystko mija.
Nanusiu miałam na myśli buty zabłocone, nie mokre. Ale dziś jest już i błoto i mokro.
Nanas, no jak z tyłka nie zlatuje, to jest OK ![]()
A ja znowu mam L4, zaraz idę leżeć, wpadłam jeszcze do pracy pozamykac sprawy. Jutro robię badania, zobaczymy co się tam kluje. Ciut przestraszona jestem.
Bywajcie, miłego dnia.
5,805 2012-02-09 14:41:07
Witam Zasadówki
Ja już wiem,że jak coś tu napiszę,to potem jest zupełnie odwrotnie.
Napisałam,że sucha zima i zaraz śnieg napadał.
Na szczęście w nocy i teraz juz piekne słońce.
Nie jestem ani trochę romantyczna ale nie mogę sie napatrzeć na widok za oknem.
Taka typowa piękna zimowa pogoda ze skrzącymi płatkami śniegu w słońcu.,które spadają z drzew i krzaków.
Rybo
Dobrze,że znowu jesteś.
Wiem co to jest mieć mamę po wylewie.
My też nie wiedzieliśmy ,co z nia zrobić,bo też nie chodziła i nie chcieli jej nigdzie przyjąć.
W końcu wylądowała w szpitalu w innym mieście.
Pamiętam,jak w trakcie odwiedzin,ordynator nas zapytał,czy my za jakiś czas odbierzemy mamę ze szpitala.
Początkowo nie wiedziałam o co on pyta.
Wyjaśnił,że 90 % starszych ludzi w takim stanie jest pozostawianych w szpitalu i oni po jakimś czasie,szukają im domów spokojnej starości.
Bo tak jak mówisz ,na bruk nie wyrzucą.
Na szczęście tak jak Ci juz pisałam znaleźliśmy super rehabilitanta i panią do opieki.
Nawet nie zdążyliśmy przystosować jej mieszkania do jej problemów.
Tak szybko zaczęła być samodzielna.
Jedź do sanatorium,bo za dużo spadło na Twoje i tak nadwątlone zdrowie.
Pomyśl,że jak Ty je stracisz ,to dopiero będzie problem.
5,806 2012-02-09 15:41:27
Witajcie Gwiazdeczki popoludniowo ... ![]()
:)
Bylam, panszczyzne odprawilam i wrocilam ... zadowolona, ze juz wolna ... hahaha
wprawdzie tylko na tydzien, ale zawsze ... ![]()
Rano bylo pochmurno i ponuro, nawet zanosilo sie na jakis opad, wiec wzielam na wszelki wypadek parasolke, ale na szczescie,
nic nie spadlo ...
Gdy wyszlam z pracy, powitalo mnie na ulicy sloneczko i piekny blekit nieba ...
Na termometrze w sloncu mam 10 st.C na plusie, ale na dole tak cieplo nie jest ... Wieje bardzo zimny wiatr i w sumie ocieplenie
odczuwa sie w malym stopniu ...
Dzis moja grupa znacznie sie powiekszyla, o trojke Chinczykow i Hinduske, wiec znowu doszlo do zapamietania kilka trudnych imion ... ![]()
Kupilam Pysce wolowe kosci, na zapas, i nieduza, miekka (z materialu) pilke do rugby, bo ona woli zabawki miekkie, takie, zeby mogla
latwo gryzc i szarpac ...
Kosci sa ciezkie, a do tego doszly jeszcze inne zakupy, wiec sie zdzwigalam ...
Moze nie bylo to az tak ciezkie, ale pewnie w zwiazku ze zmianami pogody, czuje rwanie w lokciu (tenisisty) i tych dwoch, zmiazdzonych
przez Pyske palcach, tak wiec obie rece mam teraz mniej sprawne ...
Z ta pilka do rugby, widze, ze trafilam Pysce w gust ... hahaha
nareszcie !!! cale 1,5 euro i tyle uciechy, kto by pomyslal ?... ![]()
a drogie zabawki leza na podlodze i zero zainteresowania ...
O, nawet nie wiedzialam, ze ta pilka ma wszyta piszczalke ... hahaha ale na moje szczescie, bardzo delikatna ... ![]()
Ciekawe, jak dlugo ta nowa zabawka bedzie atrakcyjna ...
5,807 2012-02-09 17:27:27
Witaj Rybko ...
rzeczywiscie, dawno Cie u nas nie bylo ...
i juz nawet pomyslalam sobie, ze moze masz mame w domu ...
To super, ze dostalas sanatorium, bo tak, jak stwierdzila juz Nanusia, Twoje zdrowie jest najwazniejsze, bo gdybys jeszcze Ty
zaniemogla, to juz totalna klapa, a tak odprezysz sie troche i nabierzesz sil, ktore beda Ci bardzo potrzebne ...
Widze, ze u wielu z nas nastaly ciezkie czasy ... nieszczescia chodza zwykle parami, albo nawet calymi stadami, niestety ...
Jedyna pociecha, ze nic nie trwa wiecznie, a wiec i TO, tez minie ... i oby jak najszybciej ...
:)
Jesli bedziesz rozmawiala z Anusia, to pozdrow ja, prosze, ode mnie i powiedz, zeby szybko do nas wracala, bo jej tu brakuje ... ![]()
Mufo ... mam nadzieje, ze jutro, po badaniach odetchniesz z ulga ...
tego Ci z serca zycze ... ![]()
Nanusiu ... to pieknie ze strony tego ordynatora, ze sie tylko pytal i dopuszczal mozliwosc pozostawienia mamy w szpitalu ...
Gdy przed laty mojej cioci, po zatrzymaniu pracy serca i silnym niedotlenieniu, wszczepiono rozrusznik, to tak sie z nami nie cackano ...
Zatelefonowano do mnie z informacja, ze na drugi dzien wypisuja ja ze szpitala i proszono mnie, a wlasciwie zazyczono sobie,
abym byla w jej mieszkaniu o wyznaczonej porze i wpuscila sanitariuszy, ktorzy ja przywioza ...
Wiedziano, ze ciocia mieszka sama i nie ma dzieci, a do tego ma zaawansowana chorobe Alzheimera, ktora na skutek niedotlenienia
strasznie sie poglebila i ciocia w zaden sposob nie moze samodzielnie funkcjonowac, bo nie chodzi i nie kojarzy ...
Nikogo to jednak nie obchodzilo ...
Na moj protest, ze ciocia jest w ciezkim stanie, powiedziano mi, ze nic juz wiecej nie moga dla niej zrobic, a szpital, to nie dom opieki ...
Mam ja wziac i na wlasna reke dalej zalatwiac, co chce, bo to nie sprawa szpitala ...
Bylam w szoku, ale coz mialam zrobic ?... wzielam ciocie do siebie ... ech ...
5,808 2012-02-09 18:41:35
Witajcie Kobietki ![]()
Dziekuje Wam za miłe przyjęcie. ![]()
Ja czarną serię mam już za sobą, a była naprawdę czarna. W ciągu dwóch lat pochowałam rodziców i brata, a mąż miał wypadek,
na szczęście doszedł po nim do siebie.
Ja na razie jakoś się trzymam, nie mówię, że jestem całkiem zdrowa, mam parę dolegliwości, bo kto ich nie ma, niby nic poważnego,
tylko czasem boli, ale mówią, że ból to nie choroba. hehe
Mam nadzieję, że przede mną parę lat spokoju, ale kto tam może wiedzieć.
Zaraz przyjdzie bratanica, ma 41 lat i już jest babcią i wcale nie jest z tego zadowolona, nie z powodu wnusia, bo bardzo udany dzieciak,
ale corka mloda, bez pracy, zięć się uczy i cale towarzystwo na utrzymaniu babci. Tez ma ciężko kobitka.
Jeszcze do Was wpadnę.
5,809 2012-02-09 20:20:34
Malibu
W obecnych czasach ,to bardzo częste,że młodzi nie są w stanie się sami utrzymać.
Tracą pracę i pozostają tylko rodzice.
I dzięki nim,szybciej staną na nogi.
Do puki nie mają kredytów,to dadzą sobie radę.
Pisałaś ,że jesteś z zachodniej Polski.
Północnej ,środkowej,czy południowej.?
Północną i środkową tu mamy
i oczywiście stolicę.
Jovito ,moje psy też lubią piszczące piłki.
Tylko jak przegryzą ,to one przestają piszczeć i koniec atrakcji.
Jak ta nasza Anusia może żyć bez netu?
Przecież też była uzależniona. ![]()
5,810 2012-02-09 22:00:32
Nanusiu ... juz od kilku dni chce Cie spytac i ciagle zapominam ... jak tam Twoje zwierzaki, czy juz zdrowe ?...
Pyska za piszczalkami wcale az tak nie przepada ...
bo ona lubi zawsze cos innego, niz wszystkie psy ... ![]()
Ta pilka jest z materialu i wypchana, pewnie, ocieplaczem, a piszczalka jest stosunkowo cicha i nie sa to wysokie tony, tylko srednie.
Jak na razie pilka sie jej podoba, wziela ja sobie nawet na legowisko i spi z nosem na niej ... hahaha ![]()
Dzis Pyska ma ciezki dzien, bo na kanape wpuscilam ja tylko raz, a poza tym nie pozwalam jej w ogole do siebie podejsc i lezec
przy mnie nawet na podlodze ... musi trzymac dystans, zeby zrozumiala, ze przebywac blisko pani, to wielki zaszczyt i nagroda,
a nie cos, co sie jej nalezy ... ![]()
Zobacze, jak po tej nauczce, bedzie z wejsciem do klatki, do spania ... Jesli bedzie kaprysila, to lekcja sie przedluzy, az zostanie
zrozumiana ... ![]()
Ja tez nie wiem, jak Anusia moze wytrzymac bez netu ... i bez nas ...
bo to tak, jakby byc odcietym od pradu i wody ...
:lol:
Malibu ... to rzeczywiscie, trafila Ci sie bardzo czarna seria, szczerze Ci wspolczuje ... Stracic 3 bliskie osoby w tak krotkim czasie,
to bardzo ciezkie doswiadczenie ... Jestem pewna, ze teraz bedziesz miala lzejszy okres, bo po najczarniejszej nocy, zawsze jest dzien ... ![]()
To prawda, co napisala Nanusia, mlodzi maja teraz bardzo trudny start i bez pomocy rodzicow trudno im sobie radzic ...
5,811 2012-02-09 22:15:03
Już jestem
Zrąbana dokładnie, ale jeszcze trochę i koniec tej mordęgi
No właśnie, muszę się Wam do czegoś przyznać
Tylko się nade mną nie "wytrząchajcie"
Podpisałam dziś umowę na tą dodatkową pracę do ... no właśnie Do końca lutego Dziś jest już dziewiąty, a luty na mniej dni także szybko to zleci
:lol::lol:
Jutro mój tata ma pierwszy wlew chemii i mam nadzieję, że już po wszystkim będzie się dobrze czuł ![]()
A teraz idę zrobić sobie coś do szmanka i jak już się posilę to zajrzę do kafejki.
5,812 2012-02-09 22:44:53
Ewo ... nic nie mowie, bo odjelo mi mowe ... hahaha i do tego rece i majtki mi opadly z wrazenia ...:lol:
Jesli juz tak koniecznie chcesz popelnic samobojstwo, to przeciez sa znacznie przyjemniejsze metody, niz zatyranie sie ...
:lol::lol:
a dzis jest dopiero dziewiaty ... ![]()
Trzymam kciuki za ojczulka ... ![]()
5,813 2012-02-09 22:46:31
5,814 2012-02-09 22:49:16
Chciałabym choć raz
dosięgnąć ręką gwiazd
poczuć tę magię w sobie,
że wszystko co robię
ma w sobie jakiś sens.
Że kiedyś trafi się,
ktoś kto przytuli mnie
tak mocno do serduszka,
szepcząc czule do uszka.
I ciepło w serce wleje,
mam jeszcze tę nadzieję,
że w końcu się przydarzy
nie tylko gdy się marzy.
Dobranoc Gwiazdeczki
5,815 2012-02-09 23:38:29
Bratanica trochę się zasiedziala, ale lubię, jak przyjdzie, dobrze się dogadujemy ... Miała mały interes. Dobrze, że mojego jeszcze nie było,
bo czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. ![]()
Nanusia
Wiem, że młodym trzeba pomóc, ale mogliby trochę pomysleć. Bratanica też była młodziutka, gdy została matką, ale już pracowała i jej mąż też.
Żal mi jej, bo rodzice zięcia wykręcili się sianem, a ona jest przecież sama.
A zachodnia to raczej środkowa.
Jovita
Bylo mi ciezko, ale takie jest życie, ludzie rodzą się i odchodzą, my też kiedyś odejdziemy.
Ty to masz urwanie głowy z tą Twoją suczką, ale z tego, co piszesz, to jeszcze szczeniak, mlode to i psotne. Mój Astor, to stateczny pan. ![]()
Ewka
Ja też trzymam kciuki za Twojego tatę. ![]()
Pozegnam Was Kobietki, bo moj ma ochote pogadac. Wczoraj wrocił późno, to nie było czasu.
DOBRANOC wszystkim, kolorowych snów ![]()
5,816 2012-02-10 00:18:27
Ewo ... juz widze, ten Twoj luzik ... hahaha
najpierw gruntowne sprzatanko, pranko, zakupy, a potem wizyta u rodzicow,
a moze i jakis wypad z corka ... i nie bedziesz miala czasu nawet spokojnie posiedziec na tronie ...
:lol::lol:
Malibu ... to Twoj Men taki chetny do pogadania ?... w nocy ?... hahaha
to z niego taki erotoman-gawedziarz ...:lol::lol::lol:
Fajnie, ze dobrze dogadujesz sie z bratanica, skoro corka daleko ...
W sobote Pysia skonczy 9 m-cy, a dla mnie, to 7 m-cy mordegi ...
Moze zmadrzeje w wieku ok. 1,5 roku, ale do tego, to jeszcze
mnostwo czasu ...
Czas udac sie na spoczynek, bo dzis, jak zwykle w czwartek, nie dospalam ... Zamiast smacznie dosypiac w cieplym lozeczku,
blakalam sie po lesie ...
:lol:
D O B R A N O C Dziewczynki, spijcie slodko i d o j u t r a ... ![]()
:)
5,817 2012-02-10 00:19:49
5,818 2012-02-10 06:28:08
5,819 2012-02-10 06:30:39
5,820 2012-02-10 08:40:21
CZeść Gwiazdeczki
Wpadam przywitać się i pozdrowić. U mnie ciagle robota do tyłu. Dzisiaj odebrałam właśnie poczte służbową....mam do wykonania 10 sprawozdań do GUS-u. To jest przegięcie. Tylko strata czasu.
Po południu wybieram się do mamy, ma jakis problem z wigocią w szafie a przy okazji przypomniała mi, że mam w jej szafie kożuszek...hurrrrrra!!!! taki dłuższy w sam raz na zimę
a ja fujara chodzę w krótkiej kurtce. Co prawda wywiozłam go do mamy bo nie bardzo lubię chodzić w takich grubych okryciach. Człek jest niezgrabny, doopskiem zwala wszystko z półek w sklepach ale tej zimy powinnam już go nosić od miesiąca. No jestem fujara do kwadratu.
Miłego dnia Dziewczyny. Jeszcze raz pozdrawiam.
5,821 2012-02-10 09:41:43
Witajcie Gwiazdeczki piatkowo ... ranne ptaszeta, Ewa i Nanas ... ![]()
:)
A ja dzis zerwalam sie o godz. wczesniej ...
i juz jestem po kupie na trawniku ... hahaha
Ale sie zdziwilam, gdy na zegarze w hallu zobaczylam godz. 8.10, zamiast 9.10, ktora widniala na moim budziku ... ![]()
Wczoraj przestawialam godz. dzwonienia, zeby budzik nie budzil mnie skoro swit, jak do pracy ... i niechcacy nacisnelam raz
przycisk czasu aktualnego ...
Zmiany godz. nie zauwazylam, bo od razu bym ja poprawila, po czym przestawilam godz. dzwonienia ...
Budzik obudzil mnie za kwadrans dziewiata, wiec szybko umylam sie i ubralam, i myk z Pyska na dol, bo myslalam, ze jest juz po 9-tej ...
tym bardziej, ze Pyska byla bardzo chetna i juz calkowicie gotowa do wyjscia z klatki ... ![]()
Troche sie zdziwilam, ze tak pozno, a moja sasiadka z pietra tez dopiero wychodzi ze swoim pieskiem-staruszkiem, bo jej stala pora
jest miedzy osma, a wpol do dziewiatej ...
Tym sposobem mam dzis dzien o godz. dluzszy ...
ale mnie akurat wcale na tym nie zalezy, a wrecz przeciwnie, bo to oznacza
o godz. dluzsze uzeranie sie z Pyska ... bleeeeeeeee ![]()
Zycze Wam, Drogie Zabcie, baaaardzo przyjemnego dzionka i przypominam, ze dzis wieczorkiem zaczyna sie weekend ... ![]()
:)
ale na pewno o tym wiecie, bo caly tydzien na niego z utesknieniem czekacie ... hahaha
5,822 2012-02-10 10:38:40
Dzis jest u mnie -1 st.C i pelne slonce na bezchmurnym niebie ...
a od poniedzialku zapowiadano juz plusowe temp., ok. 5 st.C ...
Niestety, wraz z cieplem przyjdzie silny wiatr i opady sniegu z deszczem, a wiec nic zachecajacego ... ![]()
Nie da sie ukryc, ze wole zimniej, ale sucho, szczegolnie teraz, gdy musze regularnie wychodzic na dwor z psem ...
Wczoraj wieczorem Pyska znowu migala sie od wejscia do klatki i nie chciala wziac smakolykow, ktore jej zawsze daje w klatce
i ktore chetnie zjadala z mojej reki ...
Na wszelki wypadek dzis nadal nie bede brala jej do siebie na kanape, co najwyzej raz na dzien i zobacze, co bedzie dalej ...
Nie wiem, co jej sie nagle stalo, bo nie bylo w tym czasie zadnej zmiany, ktora usprawiedliwialaby takie zachowanie ...
Do tej pory, po wieczornym wyprowadzeniu sama szla do klatki, albo co najwyzej wskazalam jej reka kierunek i wchodzila do srodka,
czekajac na ciasteczka, ktore zaczynala jesc juz z mojej reki, zanim puscilam je na kocyk ...
A teraz musze ja do klatki wciskac sila, bo wprawdzie na wolanie do mnie podejdzie, blisko drzwiczek, ale za nic nie chce
przekroczyc progu ...
To samo bylo kiedys z jej pozostawaniem luzem w pokoju, gdy szlam do pracy ...
Do pieciu m-cy nie bylo najmniejszego problemu i nagle, pewnego dnia, cos sie jej przekrecilo w psiej lepetynie i zaczela wskakiwac
na stol i niszczyc znajdujace sie tam rzeczy ...
Nie wiem, czy nie gra tu roli fakt, iz na kursie musi prawie godz. siedziec w obcym, niemilym kojcu, w przerazliwym halasie, ujadajacych
bokserow i niemilego dla uszu szczeku metalowych pretow, co bardzo zle znosi, bo caly czas zalosnie piszczy ...
Moze ten kojec, w ktorym nie czuje sie bezpiecznie, zaczela kojarzyc ze swoja wlasna klatka i ma do niej uraz ... nie wiem ...
Zeby jej nie wpychac do klatki sila, za skore na karku, od wtorku zostawiam jej po spacerze obroze i wtedy przytrzymuje ja za nia,
uniemozliwiajac jej ucieczke i wprowadzam do klatki ...
Dopiero w klatce zdejmuje jej obroze ... Jest to metoda znacznie delikatniejsza ...
W koncu, sama jest sobie winna, ze musze ja zamykac. Gdyby nie dokonywala zniszczen, gdy zostaje sama, to pozwolilabym
jej spac na jej dziennej poduszce ...
Klatka na pewno nie zdobi mi pokoju, wiec chetnie bym sie jej pozbyla, gdybym tylko mogla, ale w tym przypadku, uzywanie jej
jest zwykla koniecznoscia, bo wole jednak klatke, niz pogryzione meble w salonie ...
Mam nadzieje, ze to dziwne zachowanie z czasem jej minie, a jutro sprobuje jeszcze poradzic sie trenerki ...
Wprawdzie uwazam, ze Pyska niewiele z tego kursu skorzysta, bo jest zbyt niespokojna i zestresowana, by sie uczyc, ale ja bede
miala przez 10 tyg. tanie konsultacje, a to sie bardzo liczy ... ![]()
5,823 2012-02-10 12:44:14
Ewcia ... moze nawet jakos znioslabym tyle godz. pracy, oczywiscie, po wstepnym treningu ...
ale wykonczyloby mnie
to codzienne wstawanie o 5-tej rano ... a wlasciwie to jeszcze w srodku w nocy ... hahaha ![]()
Jak to nie masz czasu w tygodniu ?... przeciez doba ma 24 godz., wiec masz na sprzatanie w domu cala noc ...
Nanas ... jak to milo znalezc w naszych garderobianych zasobach cos zapomnianego, co wlasnie nam aktualnie bardzo pasuje ...
Ja tak mialam w zeszlym roku, gdy przegladalam ciuszki na zime i znalazlam mnostwo starych swetrow, calkowicie dobrych, ktorymi
przez lata gardzilam, bo byly za grube, a teraz strasznie mi sie przydaja na spacery po lesie ...
Nie wiem tylko, czy z tego kozuszka duzo skorzystasz, bo nadchodzi ocieplenie ... ![]()
5,824 2012-02-10 15:17:24
Witajcie Kobietki
Zrobiłam już zakupy na weekend i odpoczywam. Zaraz zabiorę się za ogarnianie chałupy.
Kuchnię zostawie, bo pozniej będę jeszcze obsmażać mięso na jutrzejszy obiad. Przyjedzie kuzynka z mężem.
Dobrze, że nie muszę gotować codziennie, tylko na sobotę i niedzielę.
W tygodniu Mój jest w rozjazdach, więc obiad je w drodze.
Jowita
Wy wszystkie macie takie fajne obrazki pod nickiem, ja tez chciałabym mieć taki, ale nie wiem, jak to zrobić, czy pomogłabyś mi ?
Widziałam parę zdjęć Malibu w necie, ale są za duże.
5,825 2012-02-10 15:31:28
Piszecie o ciepłych kurtkach.
Ja też jestem z tych chodzących, a nie wożących się, więc noszę się ciepło.
Kurtki muszę mieć dłuższe, najlepiej takie trochę przed kolana, żeby nie podwiewało, bo dokuczają mi korzonki.
Ewka
Ty to chyba jeszcze młoda jesteś i dziarska, ze chce Ci się tak cały dzień orać. Podziwiam Cię, skąd Ty masz na to siły ?
5,826 2012-02-10 15:56:07 Ostatnio edytowany przez Jovita (2012-02-10 16:35:23)
Wtajcie Dziewczynki popoludniowo ... ![]()
:)
U mnie jest piekny dzionek ... na balkonie moge sie opalac, a w lesie zimno, jak w psiarni, az skostnialy mi rece ... w rekawiczkach ... ![]()
Malibu ... chetnie Ci pomoge ...
Masz ten nick taki apetyczny, ze az sie prosi o odpowiedni avatarek, bo tak nazywa sie
ten maly obrazek pod nickiem ...
Mam tu dla Ciebie pare propozycji ... hahaha
wybierz sobie, ktory obrazek Ci sie podoba ... ![]()
5,827 2012-02-10 16:05:59
Jovita
Ale szybka jesteś.
Z butelka raczej nie chce, bo ja właściwie z tych niepijących jestem.
Czasem wypiję troche wina, tak od wielkiego święta.
Podoba mi się ten obrazek na dole, z lewej strony. Widziałam go w necie, ale jest za duży.
5,828 2012-02-10 16:15:02
Malibu ... o wielkosc obrazka sie nie martw ...
zmniejsze go do wlasciwych rozmiarow, zebys go mogla od razu wstawic ... ![]()
Podaj mi tylko swoj adres e-mail, zebym mogla Ci przeslac gotowego avatarka ...
Najlepiej zrob to, wciskajac opcje " e-mail ", ktora znajduje sie pod moim avatarkiem, na samym dole, pod iloscia postow ...
5,829 2012-02-10 16:33:36
Jovita
Już Ci wysłałam. Z góry Ci dziękuję.
Nie musisz się spieszyć, zrób, jak będziesz miała czas, nie pali mi się.
5,830 2012-02-10 16:42:13
Malibu ... OK. dostalam ... jak bede gotowa, to Ci wysle ... Teraz musze znowu isc do lasu, albo moze tym razem pochodze
po ulicy, bo Pyska ma dzis robaki w doopie, a ja nie wiem, co mam z nia w domu robic, wiec wole wyprowadzic ja na spacer ...
Boze, co za obrzydliwie nudny pies !!! ![]()
5,831 2012-02-10 19:50:54
Och, chyba mi się udalo, JEST !!! mam go !!!
Jovita
Strasznie Ci dziękuję, ze zadalas sobie tyle trudu.
:) Jest bardzo ladny. Jak się cieszę.
Teraz nie roznię się od Was. Od razu lepiej się czuję. ![]()
5,832 2012-02-10 20:07:18
Jovita
Astor był łatwym szczeniakiem i takim pozostał, jako dorosły. Gdy był mały zniszczył parę rzeczy, ale to nie było nic poważnego.
Brat dobrze go wyszkolił. Też chodził z nim na kurs, a nawet dwa. Zna więcej komend, niż ja. hehe Ja używam tylko te podstawowe.
Chodzę z nim głównie po ulicy, albo do parku. Ma już swoje lata, więc mu to wystarczy.
5,833 2012-02-10 20:32:33
Malibu ... no i jak Ci sie podoba ?... Troche maly wyszedl, zaraz go powieksze i Ci wysle ...
5,834 2012-02-10 20:42:02
Jovita
Avatarek jest dobry, tego większego nie chce mi przyjąć. Mnie sie taki podoba, jest mój, kupiony, zapłacony. hehe ![]()
5,835 2012-02-10 20:44:41
Malibu ... to Twoj avatarek, wiec najwazniejsze, zeby sie Tobie podobal ...
Ciesze sie, ze Ci pasuje ... ![]()
5,836 2012-02-10 20:48:56
Jovita
Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za pomoc. ![]()
Teraz idę szykować kolację dla Mojego, dzwonił już, że za parę minut będzie w domu.
5,837 2012-02-10 20:51:48
Malibu ... to zadna fatyga, niech Ci dobrze sluzy ...
To najpierw swojego Mena nakarmisz, a pozniej bedziecie rozmawiac, czy tak ?... hahaha ![]()
5,838 2012-02-10 20:56:06
Jovita
On lubi pogadać, musi mi wszystko opowiedzieć, ale ja lubię posłuchać.
A Ty pewnie masz na myśli inne gadanie. hehe ![]()
Czemu nie ? ![]()
5,839 2012-02-10 21:07:35
Malibu ... roznie to ludzie nazywaja ... hahaha
moze byc i gadanie ...:lol:
5,840 2012-02-10 23:07:48
Ale żeście się Gwiazdy roztrajkotały
Wiecie, że już mam weekend
Dzisiaj to jestem zjeb**a jak klacz po Wielkiej Pardubickiej, ale wyśpię się i jutro będę nówka sztuka - nie śmigana. 
5,841 2012-02-10 23:25:07
5,842 2012-02-10 23:31:42
Każdy z nas, kto na świat przychodzi,
osobista gwiazda nad nim wschodzi.
Nie wiemy tylko, co niesie nam w darze,
z ufnością wierzymy...życie samo pokaże.
Mówimy o szczęściu, pragniemy miłości,
nie chcemy biedy, choroby, zazdrości.
Pragniemy tylko, wciąż nowych wrażeń,
wierzymy w krainę szczęścia i marzeń.
Z ufnością budzimy się co dzień rano,
nie chcemy dnia przeżywać tak samo.
Gonimy za szczęściem jak za motylem,
Łapiemy każdą przelotną chwilę.
Do szczęścia bowiem niewiele trzeba,
wystarczy skrawek błękitnego nieba.
Słowa ciepłego, drugiego człowieka,
bo tylko tyle do szczęścia nam trzeba.
Dobranoc Gwiazdeczki
5,843 2012-02-11 00:01:27
5,844 2012-02-11 00:10:33
5,845 2012-02-11 08:41:26
5,846 2012-02-11 09:19:14
Witajcie Gwiazdeczki
Ja już też na nogach od dwóch godziny. Programotor włączył mi sie o 6.00 jak co dzień i koniec polegiwania. Dzisiaj mam luzik..Dziad na wyjeździe!!!
Powinnam zabrać się za rozliczanki ale tak mi sie nie chce jak nigdy, pewnie zaskoczę na ostatnią chwile i zawale kilka nocy.Wczoraj przywiozłam sobie korzuszek. Jeżżżżżuuuu ...... założyłam go już na drogę powrotnę. Nareszcie ciepło było mi w nogi.
MALIBU ja jestem jeżdżaca (wożona) ale auto trzeba rozgrzać, odśnieżyć itp. Te kilkanaście minut rano, zanim maszyna się rozgrzeje tak daje w doopsko, że cięzko sie rozgrzać nawet w ciepłym aucie. Ale teraz mrozy mi nie straszne. ![]()
Idę zrobić sobie kawę i zastanowię się co dalej z taki pięknie rozpoczetym dniem
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Trzymajcie się cieplutko!!!
[b]EWKA]/b] podoba mi sie ten kawałek.
"Z ufnością budzimy się co dzień rano,
nie chcemy dnia przeżywać tak samo."
5,847 2012-02-11 09:55:20 Ostatnio edytowany przez Jovita (2012-02-11 09:57:39)
Witajcie Gwiazdeczki weekendowo ... ![]()
:) witajcie niewolnice (
) rannego wstawania, Ewa i Nanas ... ![]()
:)
Dzis, przy sobocie, z samego rana sie Was nie spodziewlam ... hahaha
i myslalam, ze bede pierwsza z moja kawa ... ![]()
ale to jednak prawda, ze przyzwyczajenie jest druga natura ... ![]()
Przysiadam sie wiec do Was z wielka przyjemnoscia, bo w milym towarzystwie kawusia lepiej smakuje ...
Nie wiem, gdzie jest to ocieplenie, ale u mnie jest teraz -8 st.C, a wczoraj bylo tylko -3 ...
W zwiazku z dzisiejsza wyprawa na kurs bardzo na to ocieplenie liczylam, ale widze, ze nic z tego i doopcie nam zmarzna ... ![]()
Pyska jeszcze spi, wiec jestem jeszcze przed wypadem na trawnik ... najpierw goraca kawusia ... to bardzo dobrze, bo zdaze ja
wysiusiac przed wyjsciem ...
ach, co za komfort ... ![]()
Zycze Wam, Drogie Zabcie, baaardzo przyjemnej, relaksowej soboty i d o z a r a z ... ![]()
:)
Co niektore, beda sie dzis relaksowac przy sprzataniu ... hahaha
:lol:
5,848 2012-02-11 10:15:16
Jovita lepiej być niewolnicą rannego wstawania
niż niewolnicą rannego latania po trawnikach ![]()
Kończę pić kawę i biorę się może za jakąś robotę.
Może przy okazji wrzucę jakieś pranie 
Później muszę pojechać do rodziców. Tata nie dostał wczoraj chemii tylko czyścili mu parę godzin żyły. Na czym to polega za cholerę nie wiem.
To do potem Gwiazdy
:lol::lol:
5,849 2012-02-11 10:33:04
Ewo ... przyznalabym Ci racje, gdybym musiala zasuwac na trawnik o swicie ... hahaha
wtedy bylaby to dla mnie prawdziwa
panszczyzna ...
a tak, to jest moje hobby ...
Utrzymuje mnie w sprawnosci fizycznej i zapewnia socjalne kontakty ... ![]()
Czyscili tacie zyly, pewnie, zeby byl lepszy przeplyw ... a wyznaczyli nowy termin na chemie ?...
5,850 2012-02-11 10:55:04
Chemia 24 lutego, o ile znowu czegoś tam nie wymyślą.





























