Myslalam ze sobie podyskutuje ale po przeczytaniu wszystkich postow troche stracilam ochote i zastanwiam sie tylko nad jednym - Dlaczego Mussuko, ty emigrantka podobno zasymilowana, z taka zarzartoscia ( nie tylko w tym watku) jestes przeciwko emigracji innych? siedza sama za granica wiele lat i z niesprecyzowanym planem powrotu
? jakim cudem majac tak dobrze w PL spakowalas manatki i wyjechalas ? tylko prosze nie mow mi ze to milosc
Odniose sie systematycznie :
Mussuka napisał/a:mam pytanie: skad w Finlandii i Szwecji wziely sie rzadowe sklepy alkoholowe, jedyne w ktorych mozna nabyc mocniejszy alkohol? Tylko szczerze prosze. Bo mam linki tutejszych organizacji zdrowotnych, ktore wyraznie mowia o problemie alkoholizmu w Finlandii. Nie polskie a finskie.
co do pijanstwa, to pija polacy i pija szwedzi i to nie malo ....ja wiem ze zaszly zmiany w polsce w obecnych czaach, ale ja wyjachalam w latach osiemdziesiatych - pili wszyscy ! i prywatnie i w pracy i kobiety i mezczyzni
- teraz napewno sie to unormowalo, w naszym kraju, z alkoholem i pic nie wolno, przynajmniej w pracy, ale kupa lat komunizmu ma swoj odcisk na spoleczenstwie
- nowe "zdrowsze" spoleczenstwo tam rosnie mam nadziej
a specjalnie sklepy w szwecji ( nie bede wogole mowic o finlandi) nie powstaly dlatego ze szwedzi za duzo pija, albo wicej niz polacy ( porownuje te dwa narody bo ja jestem z PLa mieszkam w SE - jakby cie to dziwilo) tylko dlatego ze caly czas gdzies ktos probuje , na rozne sposoby, "uswiadomic" spoleczenstwo, ze alkohol to nie jest to - no w obecnych czasach i zarobic kase
poczawszy od konca 1700 lat kiedy to krol zwrocil uwage ze ludzie nie placili podatku pszenica i kartoflami bo pedzili bimber ile wlazlo
potem powstalo wiele organizacj przeciwalkoholowych ktore "pracowaly" na to zeby ludzie pil mniej , a zapewniam cie ze szwedzki rolnik nie pil wiecej niz polski
Dzisiaj te sklepy nie maja absolutnie niczego wspolnego z za duza konsumpcja alkoholu spoleczenstwa, tylko juz jest taka "tradycja" po prostu - maja tak, bo im to odpowieda i pracowali na ta "tradycje" wiele lat w roznych formach i na koncu maja systembolaget - a ze ty masz takie, a nie inne zdanie na temat tych sklepow, to nie moj biznes zmieniac .... ale jak dla mnie to troche zle wyciagniety wnisek ...
Mussuka napisał/a:Nie mam wielu znajomych Polakow tutaj, bo nie mam czasu na spotkania a i nie ciagnie mnie do ludzi tylko dlatego, ze sa moimi rodakami. Ale spotkalam ich ponad setke np. na ostatniej gwiazdce dla polskich dzieci u pani ambasador..wierz mi, ze nie byla to cholota ani element zdegenerowany. W wiekszosci ludzie wyksztalceni i pracujacy.
dobre twoje
ja spotykam, zwlaszcza latem ogromne ilosci polakow pracujacych na tutajszych polach, w tutejszych sadach - jednych ok innych mniej .... do ambasady mam za daleko stad moze moje "proste" kontaty z rodakami ktorzy spewnoscia sa ciut mniej wyksztalceni niz ci twoj w ambasadzie- tobie wolno mowic o tym ze na emigracji jest be - mnie ze nie wszyscy rodacy sa na pozimie " normalnej" kultury osobistej ... I nie chce tu krzywdzic kazdego rodaka - zeby nie bylo - to jest argument przeci argmentowi i moze przegielysmy obie... czy polak polakowi jest wilkiem to nie wiem .... ja nikomu krzywdy nie robie i mnie tez nierobia...pomocy bezinteresownej od rodaka nie dostalam, od szweda owszem ...
Mussuka napisał/a:Z tego wynikaloby, ze do Szwecji pojechali sami zloczyncy z innych panstw, tam sie osiedlili, uzyskali prawa obywatelskie a nastepnie zaczeli rozrabiac
owszem poniewaz statystyka wiezien jest taka jaka jest - nie jest to wyssane z palca - tyle ze nie wszyscy sa zloczyncami i obywatelami tego kraju - problematyka jest bardziej zlozona niz to chesz tutaj mi w oczy rzuci - jak klamstwo
.. faktem jest ze przestepstwo wzroslo w SE od otworzenie granic (eu) i nie dlatego ze polacy tu przyezdali juz prawnie, tylko jak wyzej pislam, ostanio sa to szajki z krajow nadbaltyckich - przejeli paleczke wlasnie po polskich szajkach, ktore tu grasowalay w latach 80-siatych i troche w 90-siatych .... I tym nie mowie ze wszyscy jestesmy zlodziejami - tylko ze moze musimy sie pogimnastykowac teraz zeby zmyc latke zlodziej ktora dostalismy dzieki "komunistycznym kombinatorom" jakich bylo wielu w tamtych czasach... i w wiekszosci nam dobrze idzie
ostatnio polacy to tania i fachowa sila robocza 
Mussuka napisał/a:A co do mebli ogrodowych, fakt..tez je zostawiam na tarasie. Ani Fin ani Polak jeszcze mi ich nie ukradl. Ale moj brat pod Waszawa tez ma je w swoim ogrodzie.
twoj brat pod warszawa ma spewnoscia ogrodzenie tak wysokie ze sie nie da mebli wyniesc szybko i sprawnie - moja mama ma dzialke rowniez pod warszawa i zdecydowanie duzo mniej szczescia niz twoj brat ( wogole wszyscy dzialkowicze w okolicy) nic nie moga zostawic na zewnatrz a dzialki i tak regolarnie sa okradane nawet jak wiekszosc tam ludzi nie ma wartosciowych rzeczy w domach .... i na miejscu twojego brata nie zostawiala bym roweru przed sklepem w Wawie , natomiast jak bedziew sztokholmnie niech sie nie martwi 
i tak mozemy wkolko, na argument kontrargument - bedziemy wyciagaly brudy z kazdego kraju bo mila Mussuko, jak sie chce psa uderzyc kij sie zawsze znajdzie
Odbijamy pileczke tak naprawde bezsensownie...
Mussuka napisał/a:Nie musze chciec mieszkac w Polsce, nie musi mi sie moje miasto ani ludzie w nim podobac ale czy od razu musze o swojej ojczyznie i rodakach pisac jak o najgorzej? A o innych mity wymyslac?
nie wiem gdzie i kto napisla zle o ojczyznie - owszem o rodokach, spotkanych , w danym miejcu i moze nie koniecznie robiacym dobrego wrazenia wtedy, owszem - czy znaczy to ze pisalysmy o calym narodzie? czujesz sie wywolana?
I nie rozumiem co masz na mysli ze ja tworze mity? zanaczy klamie ? przebarwiam? bo nie wiem,moze ty masz monopol na absolutna prawde? czy ty nie twozysz wlasnego mitu?
Mussuka napisał/a:Wlasciwie to jestem za tym aby jak najwiecej osob podobnych wyjechalo..fajniej bedzie wracac:)
Najpierw wroc, potem pouczaj jesli ci to do szczescia potrzebne ...
wszyscy ktorzy mysla jak ty powinni jak najszybciej wracac - nam bedzie sie tu dalej fajnie zylo
jakos przezyjemy bez was
....
Nigdy sie nie zrozumiemy Mussuka
Ja naprawde w wiekszosci nie rozumiem twoich intencji - nie wiem wcale do czego zmiezasz - bo opowiedzenie o zlch stronach emigracji to jedno ale ta twoja zarzartosc w wypowiedziach jest troche nie na miejscu - co chesz dokonac swoimi wypowiedziami ? naprawde myslisz ze twoi rozmowcy to glupki i mylsa ze za granica to forsa na ulicy lezy?
Ja tez myslalm ze w tym watku pogadam o tym co lubie w Szwecji i czego nie lubie ... Nie nigdy nikogo do emigracji nie namawialam ale tez nie odradzalam ....
opowiadam o sobie i moich przezyciach ... ktos przeczyta albo nie , a i tak decyzje kazdy musi podjac sam ... nie moj biznes wmawiac ludzia gdzie , w jakim kraju im bedzie lepiej ...