zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 72 ]

Temat: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

witam
chcialabym zebyscie dzieliły-li -bo panów rowniez zapraszam:) swoimi myslami na ten temat ,swoimi doswiadczeniami:)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Doswiadczen nie mam, ale wierze w zjawiska nadprzyrodzone. Nie potrafie jednak zrozumiec skad sie biora i od czego zaleza... A ty masz jakies doswiadczenia/wiedze w tym temacie?

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

3

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
Nemezys napisał/a:

Doswiadczen nie mam, ale wierze w zjawiska nadprzyrodzone. Nie potrafie jednak zrozumiec skad sie biora i od czego zaleza... A ty masz jakies doswiadczenia/wiedze w tym temacie?

witaj Nemezys
trudno nazwac to wiedza czy doswiadczeniem
ja widzialam ducha
nie jakias tam postac rozmyta ale szczegółowo...widzialam zmarłego pare dni wczesniej czlowieka.........

4

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Ja doświadczyłam na jawie pożegnania ze zmarłą chwilę wcześniej babcią. Także jak najbardziej wierzę w zjawiska nadprzyrodzone.

"To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas."O.W.Holmes

"Pamięć serca unicestwia złe wspomnienia, wyolbrzymiając dobre i dzięki temu mechanizmowi udaje nam się znosić ciężar przeszłości."G.GMarquez

5 Ostatnio edytowany przez marzenka1976 (2011-08-26 19:57:36)

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
Roskalinda napisał/a:

Ja doświadczyłam na jawie pożegnania ze zmarłą chwilę wcześniej babcią. Także jak najbardziej wierzę w zjawiska nadprzyrodzone.

to był moj tata,znalezli jego cialo pare dni wczesniej,mysle ze przyszedł sie ze mna pozegnac...ale nic  nie powiedział,patrzył tylko na mnie a ja...bylam przerazona....

6

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
marzenka1976 napisał/a:

.bylam przerazona....

ja również miałam takie sytuacje nawet 2
doskonale rozumiem twoje przerażenia...

Bywają w życiu chwile, których ból daje się zmierzyć dopiero po jego przeżyciu, i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść.

7

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
madzia0311 napisał/a:
marzenka1976 napisał/a:

.bylam przerazona....

ja również miałam takie sytuacje nawet 2
doskonale rozumiem twoje przerażenia...

myslalam ze zejde na zawał.w zyciu sie tak nie balam.wiecej nie przyszedl
na szczescie nikt wiecej mnie nie odwiedzil z zaświatow
ciesze sie ze jest zainteresowanie tym watkiem
bardzo mnie to ciekawirówniez wrozby i horoskopy,jasnowidztwo

8

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Napewno tez bym sie bardzo przerazila... Moja siostra po smierci dziadka miala sen - snilo jej sie, ze Matka Boska wychodzi z obrazu i pociesza ja - mowila, ze poczula taka ulge, ale i tez nigdy w zyciu sie tak nie przestraszyla...

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

9 Ostatnio edytowany przez marzenka1976 (2011-08-27 08:47:45)

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
Nemezys napisał/a:

Napewno tez bym sie bardzo przerazila... Moja siostra po smierci dziadka miala sen - snilo jej sie, ze Matka Boska wychodzi z obrazu i pociesza ja - mowila, ze poczula taka ulge, ale i tez nigdy w zyciu sie tak nie przestraszyla...

ja jestem pewna ze to nie był sen.....najpierw poczulam akie szarpanie za ramie,niezbyt mocne ale stanowcze,otworzylam oczy i w pokoju w którym spalismy (ja,moja mama,siostra) stal kolo mnie tata,choc w pokoju palila sie lampka wokół niego była ciemnosc,teraz mysle ze to dlatego ze był samobojcą,stal i patrzył a ja trzesłam sie ze strachu i nie moglam sie ruszyc,po  nie wiem jak długiej chwili poczułam kolysanie,poczulam sie bezpiecznie i zasnelam.....

10

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Ja miałam może takie głupie wrażenie, ale siedząc na podłodze, oglądając film dostałam chrupkiem (które leżały w misce przede mną) w ramię. Były to takie okrągłe, orzechowe kuleczki i naprawdę się przeraziłam jak odbił się ode mnie i potoczył dalej.
Podkreślam, że byłam sama w domu...

Drugi raz byłam u swojego ex w kuchni. Jego mała bratanica z takim zdziwieniem pokazała na lodówkę i powiedziała 'zobacz, dziadek!'. Fakt - jego tata nie żył od dwóch i trzech lat i to ponoć nie była pierwsza taka sytuacja.

Jak najbardziej wierzę, że gdzieś obok nas dzieją się różne zjawiska, ale nie pałam chęcią, aby w nie wnikać i zagłębiać ...

? Poproszę o pudełko z zapachami jego ciała, smakiem jego ust i kolorem jego myśli  ? (29.o5.11) ?
? Zaręczona z Misiem ! ? (11.o6.2013) ?

11

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
mi napisał/a:

Ja miałam może takie głupie wrażenie, ale siedząc na podłodze, oglądając film dostałam chrupkiem (które leżały w misce przede mną) w ramię. Były to takie okrągłe, orzechowe kuleczki i naprawdę się przeraziłam jak odbił się ode mnie i potoczył dalej.
Podkreślam, że byłam sama w domu...

Drugi raz byłam u swojego ex w kuchni. Jego mała bratanica z takim zdziwieniem pokazała na lodówkę i powiedziała 'zobacz, dziadek!'. Fakt - jego tata nie żył od dwóch i trzech lat i to ponoć nie była pierwsza taka sytuacja.

Jak najbardziej wierzę, że gdzieś obok nas dzieją się różne zjawiska, ale nie pałam chęcią, aby w nie wnikać i zagłębiać ...

ojej,
nio to dowodzi ze cos  poza nami  istnieje naprawde,wierze ze dusze kraża miedzy niebem a ziemia bo nie chca sie z nami rozstawac...

12

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

3 lata temu powiesił się mój kolega-nie mieliśmy żadnych super relacji..
jednak tej nicy obudziłam sie nagle..
a on stał nad moim łóżkiem,byłam tak przerażona ,że nie mogłam słowa z siebie wydusić:(
nie wiem dlaczego akurat mnie odwiedził..
snił mi sie jeszcze często..ale równy rok po jego śmierci znalazłam jego grób i minęło..

Bywają w życiu chwile, których ból daje się zmierzyć dopiero po jego przeżyciu, i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść.

13

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
madzia0311 napisał/a:

3 lata temu powiesił się mój kolega-nie mieliśmy żadnych super relacji..
jednak tej nicy obudziłam sie nagle..
a on stał nad moim łóżkiem,byłam tak przerażona ,że nie mogłam słowa z siebie wydusić:(
nie wiem dlaczego akurat mnie odwiedził..
snił mi sie jeszcze często..ale równy rok po jego śmierci znalazłam jego grób i minęło..

mi rowniez dlugo snił sie tata,bardzo przezyłam jego śmierc,zawsze mi sie snilo ze to nie on wisiał tam ,ze on wrócił do domu...potem ktoregos razu poszłąm na jego grób,zapaliłam lampke i wyrzucilam z siebie cały zal.....
nawet to ze odszedł,przestal mi sie snic,bol jest ale mniejszy

14

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
marzenka1976 napisał/a:
madzia0311 napisał/a:

3 lata temu powiesił się mój kolega-nie mieliśmy żadnych super relacji..
jednak tej nicy obudziłam sie nagle..
a on stał nad moim łóżkiem,byłam tak przerażona ,że nie mogłam słowa z siebie wydusić:(
nie wiem dlaczego akurat mnie odwiedził..
snił mi sie jeszcze często..ale równy rok po jego śmierci znalazłam jego grób i minęło..

mi rowniez dlugo snił sie tata,bardzo przezyłam jego śmierc,zawsze mi sie snilo ze to nie on wisiał tam ,ze on wrócił do domu...potem ktoregos razu poszłąm na jego grób,zapaliłam lampke i wyrzucilam z siebie cały zal.....
nawet to ze odszedł,przestal mi sie snic,bol jest ale mniejszy

Osobiście dużo razy słyszałam o takich przypadkach. Moja katechetka opowiadała o takich krążących duszach, którym mogą pomóc tylko żywe osoby - zamówienie mszy, modlitwa czy zwykłe postawienie znicza na grobie zazwyczaj pomaga...

? Poproszę o pudełko z zapachami jego ciała, smakiem jego ust i kolorem jego myśli  ? (29.o5.11) ?
? Zaręczona z Misiem ! ? (11.o6.2013) ?

15

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
mi napisał/a:
marzenka1976 napisał/a:
madzia0311 napisał/a:

3 lata temu powiesił się mój kolega-nie mieliśmy żadnych super relacji..
jednak tej nicy obudziłam sie nagle..
a on stał nad moim łóżkiem,byłam tak przerażona ,że nie mogłam słowa z siebie wydusić:(
nie wiem dlaczego akurat mnie odwiedził..
snił mi sie jeszcze często..ale równy rok po jego śmierci znalazłam jego grób i minęło..

mi rowniez dlugo snił sie tata,bardzo przezyłam jego śmierc,zawsze mi sie snilo ze to nie on wisiał tam ,ze on wrócił do domu...potem ktoregos razu poszłąm na jego grób,zapaliłam lampke i wyrzucilam z siebie cały zal.....
nawet to ze odszedł,przestal mi sie snic,bol jest ale mniejszy

Osobiście dużo razy słyszałam o takich przypadkach. Moja katechetka opowiadała o takich krążących duszach, którym mogą pomóc tylko żywe osoby - zamówienie mszy, modlitwa czy zwykłe postawienie znicza na grobie zazwyczaj pomaga...

ostatnio synowie mojej kolezanki tego doswiadczyli,byli bardzo przerazeni

a czy we wróżby wierzycie? kozystaliscie z pomocy wrózki?

16

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

U wróżki nie byłam - jakoś się boję ...
Koleżanka czasami stawia mi tarota i to też do momentu, aż zacznę się bać. Bo jeśli chodzi o przeszłość i teraźniejszość to praktycznie wszystko się zgadza ...
Lubię horoskopy - szczególnie partnerskie big_smile

? Poproszę o pudełko z zapachami jego ciała, smakiem jego ust i kolorem jego myśli  ? (29.o5.11) ?
? Zaręczona z Misiem ! ? (11.o6.2013) ?

17

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
mi napisał/a:

U wróżki nie byłam - jakoś się boję ...
Koleżanka czasami stawia mi tarota i to też do momentu, aż zacznę się bać. Bo jeśli chodzi o przeszłość i teraźniejszość to praktycznie wszystko się zgadza ...
Lubię horoskopy - szczególnie partnerskie big_smile

ja mam kolezanke co wroży z numerologi i run
potrafi w 90 % powiedziec co sie wydazy np. w sprawie jakiegos wydazenia jesli bedzie znala jego date
do wrózki bym poszla,moja siostra była...na poczatku wrozka rozłożyła karty i rzekla: gdzie Ty pracujesz ze otacza Cie tylu ludzi?
siostra pracuje w CASTORAMIE
smile:)tam jest zatrudnionych 250 osob:):)
mysle ze naprawde ta kobieta ma dar

18

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Witam serdecznie:):) hm Marzenko ciekawy a zarazem przerażający temat:):)  Ja raczej nie mam doświadczeń w tym temnacie i całe szczęście bo to nic miłego nie jest. Jedynie miałam tak iprzypadek, że po śmierci mojej cioci zdarzyło mi sieprzysnąć w dzień i nagkle poczułam jak by wiatr obok mnie choć byłam w domu i raczej przeciągu nie było wydaje mi sie, że mnie obudziła bo nawet miałam chyba wtedy nakarmic syna.:):)

"Lukrowana rzeczywistość w deszczu prawd się rozpłynie....."

19 Ostatnio edytowany przez marzenka1976 (2011-08-27 09:36:50)

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
BONIA1 napisał/a:

Witam serdecznie:):) hm Marzenko ciekawy a zarazem przerażający temat:):)  Ja raczej nie mam doświadczeń w tym temnacie i całe szczęście bo to nic miłego nie jest. Jedynie miałam tak iprzypadek, że po śmierci mojej cioci zdarzyło mi sieprzysnąć w dzień i nagkle poczułam jak by wiatr obok mnie choć byłam w domu i raczej przeciągu nie było wydaje mi sie, że mnie obudziła bo nawet miałam chyba wtedy nakarmic syna.:):)

o ciesze sie Boniu ze zajzalas:) ja osobiscie nikomu nie zycze takich ,,wrazen,, 
moze znasz jakies historie co sie innym przytrafily,chetnie poczytam

20

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Muszę pomyśleć jak mi cos wpadnie do głowy to napiszę:):) Fakt t onie jest miłe jak nagle ktoś kto nie żyje nagle sie nam pokazuje.
A zaraz miałam pewien dziwny przypadek kilka dni wcześniej usłyszałam, że pewien facet nie żyje a po kilku dniach ja go spotykam na ulicy w pełni sił witalnych myslałm, że umre ze strachu.:/ czasami nie warto słuchać tego co mówią ludzie. hmm

"Lukrowana rzeczywistość w deszczu prawd się rozpłynie....."

21

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
BONIA1 napisał/a:

Muszę pomyśleć jak mi cos wpadnie do głowy to napiszę:):) Fakt t onie jest miłe jak nagle ktoś kto nie żyje nagle sie nam pokazuje.
A zaraz miałam pewien dziwny przypadek kilka dni wcześniej usłyszałam, że pewien facet nie żyje a po kilku dniach ja go spotykam na ulicy w pełni sił witalnych myslałm, że umre ze strachu.:/ czasami nie warto słuchać tego co mówią ludzie. hmm

Boniu ja niezyjacego naprawde  od paru dni ojca zobaczylam i myslalm ze zawalu dostane,bylam cieawa czy kos ma tez taie doswiadczenia wiec napisałąm ten temat
i mam odzew co mnie bardzo cieszy
mysle tez o innym dotyczacym fotografi amatorskiej -mojej pasji:)

22

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
marzenka1976 napisał/a:
BONIA1 napisał/a:

Muszę pomyśleć jak mi cos wpadnie do głowy to napiszę:):) Fakt t onie jest miłe jak nagle ktoś kto nie żyje nagle sie nam pokazuje.
A zaraz miałam pewien dziwny przypadek kilka dni wcześniej usłyszałam, że pewien facet nie żyje a po kilku dniach ja go spotykam na ulicy w pełni sił witalnych myslałm, że umre ze strachu.:/ czasami nie warto słuchać tego co mówią ludzie. hmm

Boniu ja niezyjacego naprawde  od paru dni ojca zobaczylam i myslalm ze zawalu dostane,bylam cieawa czy kos ma tez taie doswiadczenia wiec napisałąm ten temat
i mam odzew co mnie bardzo cieszy
mysle tez o innym dotyczacym fotografi amatorskiej -mojej pasji:)

To był by dobry pomysł na pewno znalazł b ysiektoś kto lubi fotografie.:) Mozesz spróbować.

"Lukrowana rzeczywistość w deszczu prawd się rozpłynie....."

23

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Witam!
Mnie również interesuje parapsychologia i wszystkie inne rzeczy nadprzyrodzone. Kiedyś, w sumie całkiem niedawno zajmowałam się nawet wróżeniem. Podobno, by wróżby miały się sprawdzić, to trzeba się z tym darem urodzić. Odkąd pamiętam, to urodziłam się z nieco wyostrzonym szóstym zmysłem. Moje wróżby sprawdzały się i mogły być często pożyteczne dla innych, lecz niestety zaczęłam odnosić wrażenie, iż w moim życiu z jakiegoś powodu nie dzieje się nic dobrego. Zaprzestałam wróżenia i pomału wszystko szło ku lepszemu. Były momenty, iż potrafiłam mieć coś w rodzaju wizji przyszłości, to tak , jakbym sama ułożyła sobie jakąś historię, a później te "wymyślone" scenki działy się naprawdę. Zaczęłam się tego bać. Teraz się jakoś wszystko uspokoiło i ja jestem spokojniejsza, jedynie czuję stres, wtedy gdy ma się coś złego wydarzyć. Emocje towarzyszące temu uczuciu nie należą do przyjemnych. Człowiek nie może sobie znaleźć tedy miejsca i zebrać myśli, czuje się jakiś ciężar na karku.
Natomiast jeśli chodzi o duchy, to jakiś czas temu tj.ok 10 lat wstecz odkryłam, iż potrafię wyczuć obecność kogoś zmarłego. Pierwszy  raz zdarzyło się to, gdy z Ś.P. mężem wynajęliśmy mieszkanie  w piętrowym domu. Nie wiedziałam, że miało miejsce tam jakieś nieszczęście. Wciąż miałam wrażenie, że prócz mnie "ktoś" jeszcze jest, mimo iż byłam w mieszkaniu sama. Czułam czyjąś obecność za sobą, że ktoś na mnie patrzy. Jak się okazało później, gdy zwierzyłam się właścicielom, to w naszej łazience powiesił się młody mężczyzna. Od tamtej chwili już nie mogłam tam mieszkać. Wciąż czułam strach. Sprawa ucichła i myślałam, że to tylko jednorazowy incydent, ale niestety sytuacja się powtórzyła w sumie niedawno, kiedy wraz z rodziną odebraliśmy klucze od wynajętego, ładnego i niedrogiego, jak na te warunki mieszkania. Po pracy udałam się, by przygotować mieszkanko na wniesienie mebli i reszty naszych rzeczy. Wtedy po raz kolejny odniosłam wrażenie, że nie jestem sama, lecz szybko odpędziłam od siebie tę myśl, wmówiłam sobie, że wyobraźnia płata mi figla. Po jakimś czasie, kiedy dzieci spały w swoich pokojach, a mój obecny partner był  w pracy na nocnej zmianie znów odniosłam wrażenie, że "ktoś" jest w naszym domu, a na dodatek słychać było szuranie po podłodze, jakby odgłos za dużych kapci. Nic nie mówiłam nikomu, bo uważałam, że być może zostanę posądzona o zbyt wybujałą wyobraźnię. Po kilku dniach sprawa się rozwiązała... Otóż sąsiedzi mnie powiadomili, iż w naszej obecnej sypialni powiesił się ojciec właścicielki. Zamarłam z wrażenia. Mam chyba niezłego pecha, że trafiam na wisielców:( Jednak tym razem się postanowiłam już nie wyprowadzać, bo po śmierci męża doszłam do wniosku, że ducha można spotkać wszędzie. Mąż zginął tragicznie miesiąc temu przez utonięcie. Wtedy, to stwierdziłam, że moje przygody z duchami są jednak niczym w porównaniu z tym, co przeżyła moja córka.Tego tragicznego wieczora mojej 14- letniej córce ukazał się jej zmarły ojciec. Miał wokół siebie jasne światło, uśmiechał się do niej i mówił. Jego głos słyszała w swojej głowie, była bardzo przerażona, lecz kazałam jej zachować spokój i słuchać, co tatuś mówi. Wyglądało, to tak jakby patrzyła na jego usta i czytała z ruchu warg. Powtarzała jak zahipnotyzowana jego słowa, by nie płakała, opiekowała się bratem, pomagała mamie i uważała na siebie. Wciąż ją za coś przepraszał. Uśmiechał się do niej. Takie słowa padły z jego ust, gdy wraz z siostrą mąż jechał nad wodę- tuż przed śmiercią. Ku naszemu zdziwieniu okazało się, iż tego dnia tak właśnie mąż był ubrany, jak ukazał się córce po śmierci. Mąż zmarł tragicznie w wieku niespełna 35 lat, tak jak jego ojciec, który tydzień prędzej obchodził 29 rocznicę śmierci. Obaj urodzili się w listopadzie, a między ich urodzinami był 10 dni różnicy. Mąż był jego pierwszym oczekiwanym synem wśród córek.
Córka również w wieku 6 lat widziała ojca męża( swojego dziadka) Niestety nawet mój Ś.P. mąż niezbyt dobrze pamiętał swojego ojca, gdyż miał tylko 6 lat zginął, a córka opowiedziała nam, że był u niej "Pan"  podobny do taty, ubrany w białą koszulę, brązowy garnitur i wiśniowe buty. Usiadł przy niej na łóżku i pogłaskał po policzku. Był bardzo zimny. Nie mogła krzyczeć, ani się ruszyć. Początkowo byłam przekonana, że to był tylko sen, lecz jak się później okazało, to mój teść tak właśnie wyglądał i tak był ubrany. Córka wskazała go na zdjęciu, choć nigdy nie miała okazji widzieć jego fotki. Być może nudno Wam, gdy tak czytacie mój nieco rozwinięty post,ale jest jeszcze jedna straszna historia mojej córki z duchami. Otóż na drugi dzień po śmierci męża córka wraz z synem postanowiła wybrać się nad wodę, by wrzucić kwiaty na pożegnanie z ojcem. Syn mimo mojego zakazu zdjął buty, usiadł na pomoście i zamoczył nogi. Nagle córka panicznie zaczęła krzyczeć by stamtąd uciekał. Syn nie wiedział o co chodzi, ale jej krzyk i płacz tak go wystraszył, że zerwał się i uciekł na plażę. Jak opowiadała córka, widziała jak woda zamieniła się w krew, która po nóżkach brata napływała do góry, a nad nim stał z rozłożonymi ramionami, zakrwawiony mężczyzna. Jak  mi tę historię opowiedziała, to uznałam, iż to na wskutek szoku, jaki wywołała śmierć ojca. Niestety... okazało się jednak, iż kilka dni prędzej po tym kanałku pływał pijany mężczyzna, który chcąc się wdrapać na pomost, uderzył się w głowę, po czym utonął. W sumie jest jeszcze kilka historii z dreszczykiem, które mogłabym opowiedzieć, ale nie chcę już Was kochani zanudzać. Mam nadzieję, iż nie uszłam tu na forum za wariatkę, bo niestety w realu różnych ludzi się spotyka i różne opinie na ten temat. Pozdrawiam Was cieplutko ze świata żywych:D

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

24

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
lewa4444 napisał/a:

Witam!
Mnie również interesuje parapsychologia i wszystkie inne rzeczy nadprzyrodzone. Kiedyś, w sumie całkiem niedawno zajmowałam się nawet wróżeniem. Podobno, by wróżby miały się sprawdzić, to trzeba się z tym darem urodzić. Odkąd pamiętam, to urodziłam się z nieco wyostrzonym szóstym zmysłem. Moje wróżby sprawdzały się i mogły być często pożyteczne dla innych, lecz niestety zaczęłam odnosić wrażenie, iż w moim życiu z jakiegoś powodu nie dzieje się nic dobrego. Zaprzestałam wróżenia i pomału wszystko szło ku lepszemu. Były momenty, iż potrafiłam mieć coś w rodzaju wizji przyszłości, to tak , jakbym sama ułożyła sobie jakąś historię, a później te "wymyślone" scenki działy się naprawdę. Zaczęłam się tego bać. Teraz się jakoś wszystko uspokoiło i ja jestem spokojniejsza, jedynie czuję stres, wtedy gdy ma się coś złego wydarzyć. Emocje towarzyszące temu uczuciu nie należą do przyjemnych. Człowiek nie może sobie znaleźć tedy miejsca i zebrać myśli, czuje się jakiś ciężar na karku.
Natomiast jeśli chodzi o duchy, to jakiś czas temu tj.ok 10 lat wstecz odkryłam, iż potrafię wyczuć obecność kogoś zmarłego. Pierwszy  raz zdarzyło się to, gdy z Ś.P. mężem wynajęliśmy mieszkanie  w piętrowym domu. Nie wiedziałam, że miało miejsce tam jakieś nieszczęście. Wciąż miałam wrażenie, że prócz mnie "ktoś" jeszcze jest, mimo iż byłam w mieszkaniu sama. Czułam czyjąś obecność za sobą, że ktoś na mnie patrzy. Jak się okazało później, gdy zwierzyłam się właścicielom, to w naszej łazience powiesił się młody mężczyzna. Od tamtej chwili już nie mogłam tam mieszkać. Wciąż czułam strach. Sprawa ucichła i myślałam, że to tylko jednorazowy incydent, ale niestety sytuacja się powtórzyła w sumie niedawno, kiedy wraz z rodziną odebraliśmy klucze od wynajętego, ładnego i niedrogiego, jak na te warunki mieszkania. Po pracy udałam się, by przygotować mieszkanko na wniesienie mebli i reszty naszych rzeczy. Wtedy po raz kolejny odniosłam wrażenie, że nie jestem sama, lecz szybko odpędziłam od siebie tę myśl, wmówiłam sobie, że wyobraźnia płata mi figla. Po jakimś czasie, kiedy dzieci spały w swoich pokojach, a mój obecny partner był  w pracy na nocnej zmianie znów odniosłam wrażenie, że "ktoś" jest w naszym domu, a na dodatek słychać było szuranie po podłodze, jakby odgłos za dużych kapci. Nic nie mówiłam nikomu, bo uważałam, że być może zostanę posądzona o zbyt wybujałą wyobraźnię. Po kilku dniach sprawa się rozwiązała... Otóż sąsiedzi mnie powiadomili, iż w naszej obecnej sypialni powiesił się ojciec właścicielki. Zamarłam z wrażenia. Mam chyba niezłego pecha, że trafiam na wisielców:( Jednak tym razem się postanowiłam już nie wyprowadzać, bo po śmierci męża doszłam do wniosku, że ducha można spotkać wszędzie. Mąż zginął tragicznie miesiąc temu przez utonięcie. Wtedy, to stwierdziłam, że moje przygody z duchami są jednak niczym w porównaniu z tym, co przeżyła moja córka.Tego tragicznego wieczora mojej 14- letniej córce ukazał się jej zmarły ojciec. Miał wokół siebie jasne światło, uśmiechał się do niej i mówił. Jego głos słyszała w swojej głowie, była bardzo przerażona, lecz kazałam jej zachować spokój i słuchać, co tatuś mówi. Wyglądało, to tak jakby patrzyła na jego usta i czytała z ruchu warg. Powtarzała jak zahipnotyzowana jego słowa, by nie płakała, opiekowała się bratem, pomagała mamie i uważała na siebie. Wciąż ją za coś przepraszał. Uśmiechał się do niej. Takie słowa padły z jego ust, gdy wraz z siostrą mąż jechał nad wodę- tuż przed śmiercią. Ku naszemu zdziwieniu okazało się, iż tego dnia tak właśnie mąż był ubrany, jak ukazał się córce po śmierci. Mąż zmarł tragicznie w wieku niespełna 35 lat, tak jak jego ojciec, który tydzień prędzej obchodził 29 rocznicę śmierci. Obaj urodzili się w listopadzie, a między ich urodzinami był 10 dni różnicy. Mąż był jego pierwszym oczekiwanym synem wśród córek.
Córka również w wieku 6 lat widziała ojca męża( swojego dziadka) Niestety nawet mój Ś.P. mąż niezbyt dobrze pamiętał swojego ojca, gdyż miał tylko 6 lat zginął, a córka opowiedziała nam, że był u niej "Pan"  podobny do taty, ubrany w białą koszulę, brązowy garnitur i wiśniowe buty. Usiadł przy niej na łóżku i pogłaskał po policzku. Był bardzo zimny. Nie mogła krzyczeć, ani się ruszyć. Początkowo byłam przekonana, że to był tylko sen, lecz jak się później okazało, to mój teść tak właśnie wyglądał i tak był ubrany. Córka wskazała go na zdjęciu, choć nigdy nie miała okazji widzieć jego fotki. Być może nudno Wam, gdy tak czytacie mój nieco rozwinięty post,ale jest jeszcze jedna straszna historia mojej córki z duchami. Otóż na drugi dzień po śmierci męża córka wraz z synem postanowiła wybrać się nad wodę, by wrzucić kwiaty na pożegnanie z ojcem. Syn mimo mojego zakazu zdjął buty, usiadł na pomoście i zamoczył nogi. Nagle córka panicznie zaczęła krzyczeć by stamtąd uciekał. Syn nie wiedział o co chodzi, ale jej krzyk i płacz tak go wystraszył, że zerwał się i uciekł na plażę. Jak opowiadała córka, widziała jak woda zamieniła się w krew, która po nóżkach brata napływała do góry, a nad nim stał z rozłożonymi ramionami, zakrwawiony mężczyzna. Jak  mi tę historię opowiedziała, to uznałam, iż to na wskutek szoku, jaki wywołała śmierć ojca. Niestety... okazało się jednak, iż kilka dni prędzej po tym kanałku pływał pijany mężczyzna, który chcąc się wdrapać na pomost, uderzył się w głowę, po czym utonął. W sumie jest jeszcze kilka historii z dreszczykiem, które mogłabym opowiedzieć, ale nie chcę już Was kochani zanudzać. Mam nadzieję, iż nie uszłam tu na forum za wariatkę, bo niestety w realu różnych ludzi się spotyka i różne opinie na ten temat. Pozdrawiam Was cieplutko ze świata żywych:D

czytalam z zapartym tchem i teraz wiem ze moja historia nie byla az tak straszna,bardzo ciekawy ten post ,dziekuje ze dolaczylas,mnie to fascynuje jednak boje sie duchow panicznie,mozesz pisac wiecej takich ciekawostek,ja chetnie poczytam

25

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
lewa4444 napisał/a:

Witam!
Mnie również interesuje parapsychologia i wszystkie inne rzeczy nadprzyrodzone. Kiedyś, w sumie całkiem niedawno zajmowałam się nawet wróżeniem. Podobno, by wróżby miały się sprawdzić, to trzeba się z tym darem urodzić. Odkąd pamiętam, to urodziłam się z nieco wyostrzonym szóstym zmysłem. Moje wróżby sprawdzały się i mogły być często pożyteczne dla innych, lecz niestety zaczęłam odnosić wrażenie, iż w moim życiu z jakiegoś powodu nie dzieje się nic dobrego. Zaprzestałam wróżenia i pomału wszystko szło ku lepszemu. Były momenty, iż potrafiłam mieć coś w rodzaju wizji przyszłości, to tak , jakbym sama ułożyła sobie jakąś historię, a później te "wymyślone" scenki działy się naprawdę. Zaczęłam się tego bać. Teraz się jakoś wszystko uspokoiło i ja jestem spokojniejsza, jedynie czuję stres, wtedy gdy ma się coś złego wydarzyć. Emocje towarzyszące temu uczuciu nie należą do przyjemnych. Człowiek nie może sobie znaleźć tedy miejsca i zebrać myśli, czuje się jakiś ciężar na karku.
Natomiast jeśli chodzi o duchy, to jakiś czas temu tj.ok 10 lat wstecz odkryłam, iż potrafię wyczuć obecność kogoś zmarłego. Pierwszy  raz zdarzyło się to, gdy z Ś.P. mężem wynajęliśmy mieszkanie  w piętrowym domu. Nie wiedziałam, że miało miejsce tam jakieś nieszczęście. Wciąż miałam wrażenie, że prócz mnie "ktoś" jeszcze jest, mimo iż byłam w mieszkaniu sama. Czułam czyjąś obecność za sobą, że ktoś na mnie patrzy. Jak się okazało później, gdy zwierzyłam się właścicielom, to w naszej łazience powiesił się młody mężczyzna. Od tamtej chwili już nie mogłam tam mieszkać. Wciąż czułam strach. Sprawa ucichła i myślałam, że to tylko jednorazowy incydent, ale niestety sytuacja się powtórzyła w sumie niedawno, kiedy wraz z rodziną odebraliśmy klucze od wynajętego, ładnego i niedrogiego, jak na te warunki mieszkania. Po pracy udałam się, by przygotować mieszkanko na wniesienie mebli i reszty naszych rzeczy. Wtedy po raz kolejny odniosłam wrażenie, że nie jestem sama, lecz szybko odpędziłam od siebie tę myśl, wmówiłam sobie, że wyobraźnia płata mi figla. Po jakimś czasie, kiedy dzieci spały w swoich pokojach, a mój obecny partner był  w pracy na nocnej zmianie znów odniosłam wrażenie, że "ktoś" jest w naszym domu, a na dodatek słychać było szuranie po podłodze, jakby odgłos za dużych kapci. Nic nie mówiłam nikomu, bo uważałam, że być może zostanę posądzona o zbyt wybujałą wyobraźnię. Po kilku dniach sprawa się rozwiązała... Otóż sąsiedzi mnie powiadomili, iż w naszej obecnej sypialni powiesił się ojciec właścicielki. Zamarłam z wrażenia. Mam chyba niezłego pecha, że trafiam na wisielców:( Jednak tym razem się postanowiłam już nie wyprowadzać, bo po śmierci męża doszłam do wniosku, że ducha można spotkać wszędzie. Mąż zginął tragicznie miesiąc temu przez utonięcie. Wtedy, to stwierdziłam, że moje przygody z duchami są jednak niczym w porównaniu z tym, co przeżyła moja córka.Tego tragicznego wieczora mojej 14- letniej córce ukazał się jej zmarły ojciec. Miał wokół siebie jasne światło, uśmiechał się do niej i mówił. Jego głos słyszała w swojej głowie, była bardzo przerażona, lecz kazałam jej zachować spokój i słuchać, co tatuś mówi. Wyglądało, to tak jakby patrzyła na jego usta i czytała z ruchu warg. Powtarzała jak zahipnotyzowana jego słowa, by nie płakała, opiekowała się bratem, pomagała mamie i uważała na siebie. Wciąż ją za coś przepraszał. Uśmiechał się do niej. Takie słowa padły z jego ust, gdy wraz z siostrą mąż jechał nad wodę- tuż przed śmiercią. Ku naszemu zdziwieniu okazało się, iż tego dnia tak właśnie mąż był ubrany, jak ukazał się córce po śmierci. Mąż zmarł tragicznie w wieku niespełna 35 lat, tak jak jego ojciec, który tydzień prędzej obchodził 29 rocznicę śmierci. Obaj urodzili się w listopadzie, a między ich urodzinami był 10 dni różnicy. Mąż był jego pierwszym oczekiwanym synem wśród córek.
Córka również w wieku 6 lat widziała ojca męża( swojego dziadka) Niestety nawet mój Ś.P. mąż niezbyt dobrze pamiętał swojego ojca, gdyż miał tylko 6 lat zginął, a córka opowiedziała nam, że był u niej "Pan"  podobny do taty, ubrany w białą koszulę, brązowy garnitur i wiśniowe buty. Usiadł przy niej na łóżku i pogłaskał po policzku. Był bardzo zimny. Nie mogła krzyczeć, ani się ruszyć. Początkowo byłam przekonana, że to był tylko sen, lecz jak się później okazało, to mój teść tak właśnie wyglądał i tak był ubrany. Córka wskazała go na zdjęciu, choć nigdy nie miała okazji widzieć jego fotki. Być może nudno Wam, gdy tak czytacie mój nieco rozwinięty post,ale jest jeszcze jedna straszna historia mojej córki z duchami. Otóż na drugi dzień po śmierci męża córka wraz z synem postanowiła wybrać się nad wodę, by wrzucić kwiaty na pożegnanie z ojcem. Syn mimo mojego zakazu zdjął buty, usiadł na pomoście i zamoczył nogi. Nagle córka panicznie zaczęła krzyczeć by stamtąd uciekał. Syn nie wiedział o co chodzi, ale jej krzyk i płacz tak go wystraszył, że zerwał się i uciekł na plażę. Jak opowiadała córka, widziała jak woda zamieniła się w krew, która po nóżkach brata napływała do góry, a nad nim stał z rozłożonymi ramionami, zakrwawiony mężczyzna. Jak  mi tę historię opowiedziała, to uznałam, iż to na wskutek szoku, jaki wywołała śmierć ojca. Niestety... okazało się jednak, iż kilka dni prędzej po tym kanałku pływał pijany mężczyzna, który chcąc się wdrapać na pomost, uderzył się w głowę, po czym utonął. W sumie jest jeszcze kilka historii z dreszczykiem, które mogłabym opowiedzieć, ale nie chcę już Was kochani zanudzać. Mam nadzieję, iż nie uszłam tu na forum za wariatkę, bo niestety w realu różnych ludzi się spotyka i różne opinie na ten temat. Pozdrawiam Was cieplutko ze świata żywych:D

o matko!!!
obie z córką macie jakiś dar...

2 lata temu zmarł teść mojej siostry jej starszy synek miał ok 2 latek..
miesiąc po śmierci ojca szwagier kupił sobie auto..jeździł bardzo szybko..
któregos dnia wsiadł do auto pełen gaz ale coś zaczęło się dziać w lusterku zobaczył swojego ojca siedzącego z tyłu...zahamował ojca już nie było..ruszył ale ale czuł ,że coś blokuje mu pedał gazu..
ujrzał znowu ojca i usłyszał:synu uważaj jeszcze trochę..

innym razem kiedy w aucie zasnął im synek: obudził się i mówi do nich mamusiu rozmawiałem z dziadkiem ..był się ze mną pobawić..ten dziadek w kapeluszu(tato szwagra)
powiedział mi zeby tato uwazal..i coś jeszcze ale nie mogę wam powiedzieć..dziadek nie kazał..
siostra była przerażona..ale mały do dziś nic nie powiedział i tym co rzekł mu dziadek..

Bywają w życiu chwile, których ból daje się zmierzyć dopiero po jego przeżyciu, i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść.

26

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

lewa jestem pod wrazeniem ale sobie coś przypomniałam otóż ja też miewam jak by wizje kiedys jechalismy z mężem samochodem w korku a przed nami stała piekna nowiutka Honda, ja w tym momencie sobie pomyslałam żebysmy tylko nie wjechali w to auto wtem patrzymy a tu ta piekna honda wjeżdża w tył samochodu pzred sobą. Powiedzialam mężowi, że dosłownie przed chwilą pomyslałam żeby to on nie najechał na t oauto a tu akurat kobieta kierujaca tym autem wjechała na inne. Czasami to boje sie myśleć róznych rzeczach żeby znowu cos sie nie stalo. Tak jak bym  przywoływała pewne zdarzenia.

"Lukrowana rzeczywistość w deszczu prawd się rozpłynie....."

27

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

http://www.eioba.pl/a/1ioa/the-hands-resist-him-przeklete-malowidlo

28

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

niestety, po angielsku:
http://www.ghoststudy.com/monthly/jun03/tears.html
kolejny "nawiedzony" obraz wink

29

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Witam, czytając odpowiedzi muszę przyznać, że otacza nas sporo zjawisk nadprzyrodzonych i brak jest jasnej odpowiedzi skąd się te zjawiska biorą? Sytuacje z duchami zmarłych są dość częste w naszym życiu, może to wynika z faktu że jesteśmy bardzo emocjonalnie związani z osobami odchodzącymi od nas i że w jakiś sposób je przyciągamy ale sama nie wiem ... Ale wiele nas w życiu zadziwia a zarazem przeraża jak historia Uli która niby żartem przepowiedziała śmierć swojego wuja - wyszukiwarka google o dacie śmierci. Polecam

30

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

witam dziewczyny smile jesli pozwolicie to tez dolacze bo jest to temat dosc mi bliski . Niestety w dzien nie bede mial czasu to napisze wieczorem , moge ?

31

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
chlopak napisał/a:

witam dziewczyny smile jesli pozwolicie to tez dolacze bo jest to temat dosc mi bliski . Niestety w dzien nie bede mial czasu to napisze wieczorem , moge ?

No i..............?????????? big_smile

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

32 Ostatnio edytowany przez SweetHarmony (2011-09-28 17:57:04)

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Wierze w duchy bo doświadczyłam a takze widziałam pewne niewyjasnione rzeczy.

Gdy moja córka była mała miała niecałe 2 latka mieszkałam z nią w prywatnej kamienicy.Pewnego dnia właściciel zmarł a chwile przed tym zdarzeniem krzyknął do mnie z okna bo byłam na podwórku "Pilnujcie tej małej" jakby czuł że zaraz umrze.
Kilka dni po jego śmierci byłam z córka sama w domu i nagle dziecko patrząc w kąt pokoju mówi "Mamo tam siedzi pan i pali papierosa".
Byłam pewna że przyszedł mój sąsiad bo to własnie on kopcił jak komin-palił papierosa za papierosem ale moja córka tego nie widziała bo przy niej nigdy nie palił.
Tak sie przeraziłam że zabrałam dziecko i wyszłam na cały dzień z domu bo niechciałam siedziec sama.

Drugi raz zdarzyło mi sie zobaczyc zmarłego na raka dziadka.Nie bylismy blisko ani nic takiego a jednak zobaczyłam go i to tak że szedł okok mnie w parku!
Uczucie niesamowite ale tez przerazające.Nie moze byc mowy o pomyłce poniewaz był bardzo charakterystycznym człowiekiem i nigdy wiecej nie widziałam nikogo podobnego do niego.
Minełam sie z nim i ruszyłam biegiem przed siebie...moze to głupie ale tak sie bałam ze sie do mnie odezwie ze nogi niosły mnie przed siebie zupełnie bez kontroli ;P

Trzeci raz obudziłam sie w nocy i zobaczyłam dziecko ok.6-8letnie cięzko mi okreslic wiek,stało i mi sie przypatrywało.Znikneło tak szybko jak sie pojawiło

Czwarty  i ostatni raz zdarzył sie we wszystkich świętych w nocy.Ok.24:30 mój pies zaczął wsciekle szczekać a szczeka jak ktos do nas idzie.Pobudził nas wszystkich i mama poszła zobaczyc co sie dzieje ale nie było nikogo na klatce.
Połozyłam sie do łóżka i nagle czuje cos irracjonalnego.Czułam i wiedziałam że w nogach łóżka stoi moja zmarła babcia.Niewiem skąd to wiedziałam bo bałam sie spojrzec ale byłam i jestem przekonana do dziś że to własnie była ona.Strach nie pozwolił mi sie podniesc i spojrzec.Tragiczne uczucie.

W mojej rodzinie takie rzeczy sie zdarzaja od pokoleń,moja mama gdy miała 21 lat bedac w domu czekała na swoją mame.Nagle za klamkę zaczał ktos szarpać a ze w domu w którym mieszkała moja mama była przeszklona "przystawka" widziała że nikogo nie ma za drzwiami.
Na mame sie nie doczekała bo jej mama a moja babcia zmarła na ulicy za zawał.

Generalnie czuwa teraz nad moja mama i jak ma się coś złego stać zawsze sie jej śni.Kazdy taki sens przeraza moja mame bo wie ze cos bedzie sie działo.To tak jakby ostrzezenie miało byc smile

33

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Tak, te uczucia są tak dziwne, że aż przerażające
Niedawno opisywałam śmierć mojego byłego męża, który zmarł w niedzielę, a jest niestety taki zabobon, który mówi,że umierający w niedzielę w krótkim czasie pociągnie za sobą kolejną osobę. W sobotę wpadła pod samochód ciężarowy 5-letnia córeczka kobiety, z którą mój eks miał brać ślub. Zginęła na miejscu... Maleńka mówiła do niego "tatusiu", bardzo się lubili. Tego tragicznego dnia moja córka widziała samotną dziewczynkę na przejściu dla pieszych. Biegła przez pasy, była bardzo szczęśliwa i nagle znikła... Po kilku godzinach otrzymaliśmy telefon o smierci

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

34

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Do mnie przychodzi we snach moj dziadek. Tuz po smierci odwiedzil babcie. Tez we snie. Ta jednak byla tak zrozpaczona ze dlugo nie mogla sie pozbierac. Widziala go ale nie mogla sie odezwac. Ja jestem troszke silniejsza wiec pamietam ze rozmawialam z dziadkiem. Nie bardzo pamietam o czym ale odnosze wrazenie ze jest szczesliwy. Czasem przed waznymi wydarzeniami w moim zyciu widze dziadka we snie. I zawsze konczy sie to dla mnie dobrze.

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

35

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

gęsiej skórki dostaję...brrrrrr

Ja też miałam dziwne 2 sytuacje , chociaż wcześniej miewałam takie dni czy noce że wydawało mi się że nie jestem sama tylko ktoś mi się przygląda albo stoi tuż za mną, myślałam że to może przez horrory różnego rodzaju i odpędzałam od siebie dziwaczne myśli.
Rok temu zmarł mi tato i na początku śnił mi się 2 albo 3 razy i były to przyjemne sny, widziałam jak się uśmiechał i bił od niego taki blask nie do opisania, taka pozytywna aura i jasna jakby słońce się przez nią przebijało. Nie tak dawno byłam sama w domu z dzieckiem, mama wyjechała na 3 tygodnie na wczasy. Syn zasnął, oglądałam w telewizji program o duchach, nawiedzonych domach itd... na ID Discovery, zresztą zawsze wieczorami na to patrze bo mnie to fascynuje, niewyjaśnione zjawiska itp. Kiedy program się skończył poszłam do kuchni i włączyłam kompa, chcąc trochę poserfować w necie. Usiadłam tyłam do wejścia kuchni przy stole i zaczęłam pisać o ile się nie mylę z koleżanką na gg. Po jakichś 10 minutach coś 2 razy pstrykło. Taki odgłos jak idę do łazienki i zapalam światło po czym je od razu zgaszam. Zaczęłam nasłuchiwać i sytuacja się powtórzyła , ale światło wcale nie zapaliło bo by się odbiło światło w oknie , bo okno z kuchni leży na równo z drzwiami łazienki. W tym momencie zamarłam. Nie wiedziałam czy mam się obrócić czy nie i czułam że ktoś tam jest. Wyłączyłam komputer i poszłam do łóżka, przykrywając się po uszy i przełączyłam na inny kanał.

Nie długo po tym wieczorze znów wieczorem ustawiłam telewizor żeby sam się wyłączył. Sama położyłam się na brzuchu i usnęłam. Pamiętam że nie mogąc złapać oddechu o godz 00.03 obudziłam się w bezruchu i panicznie wystraszona, i czułam jakby coś wgniatało mnie do łóżka. Pomyślałam o tacie i ustąpiło. Zmówiłam wieczne odpoczywanie i na drugi dzień poszłam na grób zapaliłam znicz położyłam świerzy kwiatek i po modlitwie powiedziałam żeby mnie tata nie straszył, tylko jak potrzebuje pomocy dał jakoś inaczej znak a nie tak. Jak na razie uczucie że ktoś jest i dziwne sytuacje ustały.

Nie ukrywam jednak że boję się tych rzeczy takich niewytłumaczalnych chociaż mnie tak bardzo fascynują. Irytuje mnie również kiedy o tym wspomnę to jest kilka takich osób które uważają że mam nierówno pod sufitem, że nie wierzą w takie rzeczy.

36 Ostatnio edytowany przez SweetHarmony (2011-09-30 09:02:42)

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Ciesze sie że nie tylko ja widze i czuje takie rzeczy.Chwilami wydaje mi się że zaczynam wariowac a dziś opowiedziała mi pewna historie moja koleżanka.

Zmarł jej tata a jej mąż nic nie wiedzac o tym siedział w domu i czytał gazete.Nagle wchodzi zmarły teść tyle ze maż mojej kolezanki nie wie że on niewie ze nie zyje!
Widział go zupełnie realnie jakby naprawde stało obok .
Powiedział tylko opiekuj sie moja Dorotką i wyszedł.Sławek myslał że poprostu przyszedł w odwiedziny bo czasem tak wchodził bez zapowiedzi...okazało sie ze juz wtedy nie żył.

Sadie napisał/a:

Do mnie przychodzi we snach moj dziadek. Tuz po smierci odwiedzil babcie. Tez we snie. Ta jednak byla tak zrozpaczona ze dlugo nie mogla sie pozbierac. Widziala go ale nie mogla sie odezwac. Ja jestem troszke silniejsza wiec pamietam ze rozmawialam z dziadkiem. Nie bardzo pamietam o czym ale odnosze wrazenie ze jest szczesliwy. Czasem przed waznymi wydarzeniami w moim zyciu widze dziadka we snie. I zawsze konczy sie to dla mnie dobrze.

Do mnie też przychodziła we śnie babcia ale juz przestała,byc moze wie że te sny mnie przerażaja.Zawsze w takim snie jest zdrowa,pełna zycia i energii a do tego wygląda na szczęsliwa.Ja zawsze cała spanikowana mówie "Babciu przecież ty nie zyjesz" a ona na to "Wiem" i usmiecha sie do mnie...Niewiem czemu sie boje bo wiem ze nie zrobiłaby mi krzywdy w zaden sposób ale nie umiem pozbyc sie lęku.

37

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

To parę moich historii

pare lat temu mieszkałam jeszcze w innym mieszkaniu z moim ówczesnym TZ-tem. Wiele mieszkań w tamtej kamienicy było wynajmowanych.
Pewnej nocu obudzilam się z checią napicia się wody usiadłam na łóżku i nagle zobaczyłam że ktoś siedzi przy komputerze... pomyślałam że pewnie mój ex (komputerowy maniak) Przez myśl mi tylko przeszło dlaczego ten głupek siedzi przed wyłączonym monitorem. Dotknęłam ręką kołdre obok siebie i poczułam że on leży koło mnie...popatrzyłam i rzeczywiscie spał... zamarłam, położyłam się, przykryłam się kołdrą i nie byłam w stanie popatrzec w tamtą stronę jeszcze raz...
Jestem pewna że tam ktos był...i najprawdopodobniej wiem kto...
Następnego dnia dowiedzieliśmy się że student który mieszkał nad nami zginął... wpadł na rowerze do starego kamieniołomu zalanego wodą...


wróciliśmy z ex mężem z wieczornego spacerku. Zdziwiłam się wtedy bo ex przekręcił klucz w drzwiach miomo że zazwyczaj ja to robiłam (ja to wogóle zamykam się na cztery spusty w domu bo strachliwa jestem). I przykuło to własnie moją uwagę... no ale pomyąlałam "w końcu nauczyłam go że drzwi się na noc porządnie zamyka"
położyliśmy się spać. Światła zgaszono Nuka spi z nami oczywiście...
Cos ie mogłam zasnąć. myslałam o pierdołach... i nagle usłyszałam przekecanie klucza w zamku...zamarłam. W pierwszej chwili pomyslałam że być może sąsiedzi wrócili i jakimś cudem usłyszałam jak otwieraja swoje drzwi... ale w momencie zdałam sobie sprawę że to niemożliwe. Zapytałam ex czy coś słyszał...a on że cuduje Słuchajcie...miała tak wielką ochotę wstać i soprawdzić czy klucz jest przekręcony a jednocześnie zdawałam sobie sprawę że jak wstanę i okaże się że rzeczywiście ktoś (coś) porzekręciło ten klucz to chyba padnę na zawał... dodam że klucz został w drzwiach gdyż wtedy ma się pewność że nikt z drugiej strony nie jest w stanie otworzyć wtedy zamka...
leżałam tak chyba dobre 20 minut...ale ciekawość wzięłą górę...
podesżłam do drzwi...sprawdziłam i wrzasnęłam ... klucz był przekręcony, drzwi nie zamknięte... siadłam w kuchni zapaliłam papierosa... i wstyd się przyznać ale rozpłakałam się ze strachu jak dziecko...
Ex mnie uspokajał, mówiła że pewnie nie zamkneliśmy jak wróciliśmy ze spaceru... ale ja doskonale wiedziałam że drzwi były zamnkięte... gdyby nie to że zwróciłam uwagę na niespotykane zachowanie mojego ex przekręcającego klucz...być może dałabym sobie wmóić że się przesłyszałam...że po protu my nie zamknelismy drzwi...ale tak nie było...

38

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Coraz ciekawiej sie tutaj robi a ja czuje sie coraz pewniej bo przestaje mysleć że mam omamy smile
Ciekawi mnie czemu dusze błądza po świecie zamiast odejsc i czy własnie teraz nie stoi przy nas ktos kto umrał np. z rodziny.

Opowiem wam jeszcze jedna historie.Moja babcia poszła do kostnicy rozpoznać ciało dziadka gdyz zmarł na ulicy i poczuła że ktoś "ściąga" ją wzrokiem.Było to na tyle silne uczucie że poszła w tamtą strone i zobaczyła męzczyzne lezacego na wózku.
Nagle zjawił sie pracownik kostnicy i jak babcia powiedziała co poczuła to powiedział że nie jest pierwsza a ten człowiek czeka aż ktos go odbierze bo rodzina miała to zrobic juz dwa tygodnie wczesniej.
Wydaje mi sie ze nie mogł zaznać spokoju dopóki nie zostanie pochowany.

Moja mama miała bardzo podobnie gdy pojechała do kostnicy zobaczyc swoją mame.Czuła że cos ja ciągnie żeby wejsc do pomieszczenia gdzie leżało ciało.Powiedziała ze nigdy wiecej nie czuła takiego czegos i ze nie mogła sie oprzeć i nie wejsc.

39

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Oglądałam jakiś czas temu taki program(nie pamiętam tytułu), ale wypowiadał się mężczyzna medium, który zdaje się widzi duchy. Jest ich mnóstwo na ulicy. Trudno mu niekiedy odróżnić ich od żyjących. Widział mężczyznę idącego ulicą, a nad nim unosiła się jego matka, coś krzyczała do niego gestykulując rękami. Może umieramy, by na ziemi było luźniej? smile
Życie, to zagadka, a śmierć jeszcze większa...

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

40

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
lewa4444 napisał/a:

Oglądałam jakiś czas temu taki program(nie pamiętam tytułu), ale wypowiadał się mężczyzna medium, który zdaje się widzi duchy. Jest ich mnóstwo na ulicy. Trudno mu niekiedy odróżnić ich od żyjących. Widział mężczyznę idącego ulicą, a nad nim unosiła się jego matka, coś krzyczała do niego gestykulując rękami. Może umieramy, by na ziemi było luźniej? smile
Życie, to zagadka, a śmierć jeszcze większa...

Nie chciałabym takiego daru jak miał ten pan.Jestem zbyt nerwowa na takie rzeczy ale powiem wam ze bedac z córka w rabce zdrój przechodziłam codziennie obok starego cmentarza.Cos mnie ciagneło do tego miejsca i w końcu weszłam go zobaczyc.Był tam taki mały opuszczony grób małej dziewczynki z zmarłej w 1918r.Grob był strasznie zapuszczony wiec mysle ze nikt z rodziny juz nie zył.Strasznie mnie tam cos ciagneło a ten mały pomnik wciaz zakrzatał moja głowe.Niesamowite było to ze uczucie gdy patrzyłam na zdjecie tego dziecka,nie mogłam odczytac imienia bo pomnik był w bardzo złym stanie,zachowały sie tylko daty,zdjecie i kawałek nazwiska.Niewiem czemu ale czułam ze to dziecko zmarło na grype-niewiem skad mi sie to wzieło ale takie miałam przekonanie.Chodziłam do niej na grób co 2 dzień,nosiłam jej kwiaty i paliłam znicze.Nie mogłam sie powstrzymać mimo że to zupełnie mi obce dziecko było.
Mam wrazenie ze dusza tej dziewczynki nadal sie błąka i nie moze odejsc i ze to własnie Ona mnie tak sciagała wciaz i wciaz na ten stary cmentarz by mogła poczuc ze ktos sie o nia troszczy.

41

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Coś w tym z prawdy musi być niewątpliwie,ale ja jak ten niewierny Tomasz,nie uwierzę jak nie zobaczę.Chociaż gdybym miała to przypłacić zdrowiem,lub życiem,wolę niczego nie oglądać.Ale jeżeli chodzi o sam sen,to i owszem,śnią mi się często wujkowie,babcie,które zmarły jakiś czas temu,ale tego akurat się nie boję.Ale wiem również,że są ludzie którzy przeżywali czasami niesamowite historie.Może kiedyś będzie okazja,to opowiem.Pozdrawiam.Życzę miłego weekendu.

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

42

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Natolinka uwierz mi że czasem lepiej nie zobaczyc wink
Duzo ludzi ma podobne sytuacje i przezycia wiec na pewno nie jest to wytwór wyobraźni

43 Ostatnio edytowany przez lewa4444 (2011-10-08 12:44:18)

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Też chciałabym, żeby to co wczoraj opowiedział mi mój syn było tylko wytworem jego wyobraźni. Opisywałam już wcześniej sytuacje/historie, jakie dzieją się w naszym otoczeniu. Niedawno zmarł tragicznie ojciec moich dzieci, a na dodatek w naszym obecnie wynajmowanym mieszkaniu powiesił się mężczyzna.
Jak do tej pory od śmierci ojca, tylko mój synek nie bał się  ujrzeć ,jak jego siostra ojca po śmierci. Dzieci mają oddzielne pokoje. Zawsze o tym marzyły, więc postanowiliśmy spełnić wymogi naszych dzieci. Jakiś czas temu syn zaczął się użalać, że nie może spać w swoim pokoju, bo się nie wysypia. Niedawno zdziwiłam się, gdy ujrzałam go śpiącego na podłodze. Myślałam, że spadł z łóżka przez sen. Jeszcze jedna rzecz, która mnie zaniepokoiła, to to, że syn w nocy przechodzi spać do pokoju córki. Zapytałam, dlaczego nie śpi w swoim pokoju, to odpowiedział, że ktoś koło jego ucha wali w ścianę i podskakuje mu łóżko, jakby ktoś od spodu w nie kopał.
Zaniepokoiło mnie to bardzo i nie wiem, co o tym myśleć. Dzieci nie wiedzą, o tragedii, jaka miała miejsce w naszym mieszkaniu, a ja nie ukrywam, że mam ten "dar" wyczuwania duchów i czasem wyczuwam "czyjąś" obecność. Żywię głęboką nadzieję, że po kolędzie dom się oczyści, ale do tego jeszcze kilka miesięcy. Być może będzie wtedy okazja by porozmawiać z księdzem, bo żeby iść po pomoc na plebanię nie mam odwagi. Być może, to przejściowe i do tego czasu samo się rozwiąże...

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

44

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Lewa4444 nie ciekawa sytuacja a twój syn musi byc bardzo odwazny.Moja córka juz by do takiego pokoju wiecej nie weszła.
Byc może dobrze byłoby własnie porozmawiac z księdzem i razem pomyslec jak rozwiazać problem.Nie czekaj na księdza aż przyjdzie po kolędzie bo to jeszcze duzo czasu tylko idz na plebanie i powiedz o co chodzi.Nikt Ci złego słowa nie powie bo ksieża wiedzą że duchy istnieja zreszta maja egzorcystów od tego byc pomóc.
Moze okaze sie ze wystarczy mieszkanie poswiecic i msze odprawic za tego zmarłego i wszystko sie uspokoi.
Zycze wytrwałosci i pomyslnego rozwiazania problemu

45

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Tak, ci nasi księża... W sobotę znów stało się coś dziwnego. Mój piesio smacznie sobie zajadał ze swojej miseczki. Nagle rozległ się straszny pisk, a pies uciekł do pokoju i żadnym sposobem nie można go było zaciągnąć do miski, a widziałam, że był akurat bardzo głodny. Początkowo pomyślałam, że może nasz kocurek mu się psocił i zbyt mocno ugryzł go w ucho, (lub coś innego smile) że ten tak piszczał. Kiciuś ku mojemu zaskoczeniu smacznie sobie spał w naszej sypialni.
Odczekam do kolędowania i obadam sytuację, czy z naszym księdzem można na takie tematy pogadać.
Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, dlaczego nasi właściciele mieszkania zostawili je i całe wygodne życie kupując domek za miastem, a mieszkanko puścili w stancję i w dodatku za tak niską cenę. Głupio mi się ich pytać o tę całą sytuację, bo może sceptycznie podchodzą do spraw duchów itp. więc nie chcę wyjść na dziwaczkę smile

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

46

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?
lewa4444 napisał/a:

Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, dlaczego nasi właściciele mieszkania zostawili je i całe wygodne życie kupując domek za miastem, a mieszkanko puścili w stancję i w dodatku za tak niską cenę. Głupio mi się ich pytać o tę całą sytuację, bo może sceptycznie podchodzą do spraw duchów itp. więc nie chcę wyjść na dziwaczkę smile

Byc moze marzyli o domku za miastem-ja np.marze wink
Zapytac zawsze mozesz a niech mysla co chcą.

Mnie dzis w nocy cos sie wydarzyło dziwnego śnił mi sie jakis duch-ze stoi przy moim łózku,dokładnie pamietam jak wyglądała ale nie znam nikogo takiego.To była młoda kobieta z długimi ciemnymi włosami,ubrana w czerwony sweter lub czerwona bluzkę i dluga spódnice taka do ziemi czarna lub w innym ciemnym kolorze.Jej twarz była strasznie zamazana-jakby przeswietlona,bardzo jasna ale reszta była dobrze widoczna. a za chwile obudziło mnie szczekanie psa i jakies chałasy w przedpokoju ktore nie mogły miec miejsca bo byłam sama w domu.Byłam przerazona ale wyraznie słyszałam ze ktos chodzi,otwiera drzwi do łazienki,ze leje sie woda z kranu a mój pies szalał jak wsciekły i miałam wrazenie ze z czyms walczy-jakby chcial ugryzc.Strach nie pozwolił mi wstac i zobaczyc tym bardziej ze niechcialam zostawic dziecka samego w pokoju.

47

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

O rany!!! Powinni nas zaprosić do programu pt." Nawiedzone Domy". Ja też ostatnio mam różne schizy, szczególnie, gdy mój facecik ma nocne zmiany. Budzę się co chwilę w nocy i rozglądam po pokoju, z nadzieją, że nie zobaczę jakiejś zjawy. Noc w sumie zarwana, bo po takim wybudzeniu trudno zasnąć.
Wczoraj natomiast nasz kot "wariat", który jest bardzo energiczny, nagle wieczorem stał, jak sparaliżowany. Wpatrywał się swoimi wielkimi, czarnymi oczyskami w przedpokój- dokładnie w to miejsce, w którym córka widziała zmarłego ojca. Oczy miał wpatrzone mniej-więcej na wysokość oczu stojącego człowieka. Można z nim było robić w tym momencie wszystko, na nic nie reagował, był jak zahipnotyzowany. Dziwnie się czułam, gdy tak na niego patrzyłam. Mój partner, też chyba był zaskoczony, choć na głos nic nie mówił. Wymieniliśmy się tylko porozumiewawczo spojrzeniami

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

48

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Moze z nami cos jest nie tak? ;P
Czasem boje sie zasnac po takiej nocy jak wczorajsza.Bałam sie ze jak sie odwroce to okaze sie że ktos za mna stoi hmm 
Tragedia!

49

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Dobrze, że jesteście!!!! Ja bardzo często odczuwam obecność kogoś mmm obcego? Jak jestem sama w domu w nocy to sluchawki na uszy i oczy zamkniete odkąd gasze światło. Jest to naprawde męczące szczegolnie jak mam wazne sprawy do zalatwienia nastepnego dnia...

50

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

brunecia co czujesz?Czujesz że ktos cie obserwuje?Nienawidze tego uczucia ;/

51

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Mam tak samo...
Aż mnie kark boli od oglądania się za siebie smile

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

52

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

siedze sobie i ogladam os i nagle mam takie glupie uczucie nie do opisania...czasem pomodle sie i przechodzi a czasem nie....moze nie ze ktos mnie obserwuje ale ze jest obok...

53

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Mnie juz dawno nic takiego sie nie zdarzyło,ale swietnie znam to uczucie i np rok temu we wszystkich swietych czułam w nocy obecnosc mojej prababci.W tym roku dałam na msze i mam nadzieje ze bedzie spoczywała spokojnie

54

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

SweetHarmony, daj znać jutro czy wszystko w porządku.

55

Odp: zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Witam,ja też miałam takie przeżycie jak Wy.Po śmierci mojego taty,którego bardzo kochałam usłyszałam pukanie w szybę w  nocy w moim pokoju a mieszkałam wtedy na 5 piętrze,a dzień póżniej ok.3 w nocy zobaczyłam ducha który nic nie mówił tylko na mnie patrzył,i jestem przekonana że to był mój tata..nigdy nikomu o tym nie mówiłam bo chyba nikt by mi nie uwierzył..

Posty [ 1 do 55 z 72 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » zjawiska nadprzyrodzone,paranormalne,wierzyc czy nie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018