Ewo ... moje oko ucieszylaby ladnie odsniezona sciezka i ulica przed domkiem ... hahaha
:lol:
5,656 2012-01-30 23:50:38
5,657 2012-01-30 23:55:30

Ten wiersz poświęcam Tobie,
tak miłej wyjątkowej osobie
Co ciepłe słowa przynosi,
dla siebie o nic nie prosi
Zaplata przyjaźni niteczkę,
zostawia serca troszeczkę
W uśmiechu kwiaty składa,
słodki jak czekolada
Ja w sercu Twe imię schowam
bym pamiętała od nowa
O Tobie i Twym uśmiechu
i cieple Twego oddechu
Bo w duszy muzykę śpiewasz,
jak wiatr co pieści drzewa
Jak ptak co rankiem przylatuje,
ja dzisiaj z całego serduszka DZIĘKUJĘ
Dobranoc Gwiazdencje
5,658 2012-01-31 00:00:44
Ja tez ide do lozeczka, bo ostatnie dwie noce bardzo czujnie spalam z powodu bolacego paluszka ...
Mam nadzieje, ze ta nocka bedzie troche lepsza ...
Wieczor spedzilam z synem ... Chcial mi pomoc przy zmianie dysku, ale zrezygnowalam, poniewaz wieczorami nie nadaje sie juz
do takiej pracy ... Pogadalismy wiec sobie, jak przyjaciele, a sluzbowe sprawy przelozylismy na niedziele, w ciagu dnia ... ![]()
D O B R A N O C Dziewczynki, spijcie smacznie i d o j u t r a ... ![]()
:)
5,659 2012-01-31 00:06:07
5,660 2012-01-31 08:08:41
5,661 2012-01-31 08:51:25
Witajcie Gwiazdeczki
No to mamy mrozik. Jak ktos stwierdził...jest zima i musi byc zimno. Ale q... dlaczego aż tak bardzo?
Dzisiaj w pracy mam mało komfortowe warunki. Jakis dupek wyłączył wczoraj piec i dzisiaj od rana w pokoju mam 16 stopni. Niby cieplej niz na dworze ale ręce marzną.:P
Na razie dziewczyny. Miłego dnia
5,662 2012-01-31 09:23:49
Witajcie Gwiazdeczki wtorkowo ... Ewa i Nanas ... ![]()
:)
Juz zaliczylam szybki wypad na najblizszy trawnik, bo Pyska miala dzis baaaaardzo pilna potrzebe, czyli sroke ...
Obudzilam sie o wpol do osmej po bardzo niemilym snie i wkrotce uslyszalam postekiwania, dobiegajace z klatki.
W pierwszym momencie pomyslalam, ze Pysce tez cos nieprzyjemnego sie sni, ale po chwili nabralam pewnosci, ze to cos wiecej ...
Szybko wiec wstalam i poszlam do lazienki z zamiarem umycia sie, ale Pyska juz stala na bacznosc, wiec zrezygnowalam z normalnego
porzadku dnia i tylko przyczesalam moje piorka, wskoczylam w skarpetki i spodnie, a od gory zostalam w pizamie i wypuscilam trzodke,
ktora jak torpeda pogalopowala do drzwi ... Zlapalam wiec kurtke i szalik i wybieglysmy z domu, a ubieralam sie juz na korytarzu
i w windzie, zeby nie tracic cennego czasu ...
Z windy juz bieglysmy, tym razem ja za Pyska ...
czyli tak, jak chodzi wiekszosc wlascicieli ze swoimi pieskami ...
bo normalnie chodzimy tak ... 
Po powrocie do domu okazalo sie, ze zaczela juz dzaialac ekipa renowacyjna malarzy i stolarzy i caly czas stukaja i pukaja, a wiec
z dalszego spania i tak bylyby nici ...
Zycze Wam, Drogie Zabcie, baaardzo przyjemnego dzionka i trzymajcie sie cieplutko, zebyscie nie zmarzly ... ![]()
:)
5,663 2012-01-31 09:54:25
U mnie dzis jest rekordowa temp. tej zimy, - 8 st.C, a ma byc podobno -3 st.C ... ale mysle, ze bedzie mniej ...
Najzimniejszy ma byc czwartek, akurat ,gdy ide do pracy, a od piatku zapowiadano mrozik ciut mniejszy, ale za to sporo opadow sniegu ...
Dobrze chociaz, ze ma przyswiecac sloneczko, ktore wlasnie wyszlo, jako czerwona, swietlista kula, zza tego drugiego bloku ...
Ewo ... podeslalabym Ci troche ciepelka, ale u mnie tez go brakuje ...
Wprawdzie temp. troche wyzsza, ale tez mrozik ...
Najwazniejsze, zebysmy jakos przetrwaly ten nadchodzacy luty, a w marcu juz blisko do upragnionej wiosny ... ![]()
Ciezko jest, kiedy korzysta sie z komunikacji panstwowej i trzeba w taki mroz wystawac na przystankach, no, a najpierw do nich dojsc ...
Sama tak mam, wiec wiem, co to jest ...
Nanas ... ja w sypialni tez mam 16 st.C i wyzej nie ogrzeje, bo musialabym w duzym pokoju zrobic laznie, ale siedziec w takiej temp.
w pokoju, to mozna kompletnie skostniec, a trudno pracowac w rekawiczkach ...
Kiedy pokoje juz sie dobrze nagrzeja, to bedzie akurat koniec pracy ... hahaha
no, ale jutro juz bedzie cieplej ...
W starej szkole tez tak mialam i przez to nie cierpialam pracowac od rana, bo zawsze bylo zimno, jak w psiarni, a szczegolnie
w poniedzialek, po weekendzie ... brrrrrrrrr W obecnym, nowym budynku juz tego problemu nie ma, jest zawsze cieplo ... ![]()
5,664 2012-01-31 09:57:42
5,665 2012-01-31 10:01:33 Ostatnio edytowany przez Ewka58 (2012-01-31 10:02:44)
5,666 2012-01-31 10:46:24
Och, Ewcia ... dzieki
a ja bym, oczywiscie, te moje okragle tysiaczki przegapila ... hahaha
:D
a wiec szykuje sie nam balanga ...
ale to juz wieczorkiem, zreszta jest tydzien pracujacy, wiec bedzie bardzo skromnie ...
Huczna imprezke urzadze dopiero na 10.000 ... ![]()
A co do trawniczka dzisiaj, to wypad na niego odbyl sie w tak zawrotnym tempie, ze nawet nie poczulam mroznego powietrza ... ![]()
Grzaly mnie emocje, czy zdazymy dobiec do trawy ...
:lol: bo jesli nie, to czekaloby mnie zmywanie sroki z chodnika ... 
No i musialam dobrze sie koncentrowac na sprincie za Pyska, zeby mi sie nie poplataly nogi i zebym nie zostala powleczona przez nia
po asfalcie, twarza do gleby ..
i nie stracila zebow w zderzeniu z kraweznikiem ...
Jeszcze wciagnelaby mnie z rozpedu
na trawnik i zarylabym nosem w jakies psie goowno ... 
5,667 2012-01-31 10:56:51
Stukanie i pukanie trwa nieprzerwanie od za kwadrans osma ...
Mam tylko nadzieje, ze o 10-tej zrobia sobie przerwe na kawe, a o 12-tej na lunch ...
Pyska przez te halasy tez nie moze dospac i juz czuwa ...
Do lasku chcialabym sie wybrac dopiero po wpol do 11-tej, zeby skorzystac ze spokoju na kawowej przerwie robotnikow, ale nie wiem,
czy mi sie to uda, bo jesli Pyska bedzie sie mocno nudzila, to wole ja wyprowadzic na spacer, niz bawic sie z nia w domu ... hahaha ![]()
Sloneczko pieknie swieci i na termometrze za oknem mam juz 1 st.C na plusie, a wkrotce bedzie wiecej ... ![]()
5,668 2012-01-31 14:53:39 Ostatnio edytowany przez Mufa (2012-01-31 22:53:07)
Hej ![]()
A ja jutro nie będę musiała wychodzić z domu. Nie odmówiłam L4 i wygrzewam się teraz pod kocykiem.
Jest w miarę OK. Byle do wiosny ![]()
Trzymajcie się cieplutko ![]()
........................
A co Was tak wszystkie zamurowało????????
![]()
Jovi, przecież to nie czwartek
Nie masz czasu skrobnąć parę słów? Jak tam Pyśka?
Ewa, między pracami nie wpadłaś pomachać? ![]()
Nanas, wiadomo, zajęta papierami i Księciuniem ![]()
Nanusiu
też zapracowana. Jak tam, zmarzłaś dzisiaj?
Chciałam znaleźć zdjęcie i za diabła nie mogłam. Musiałam zatem wziąć się za porządki. A jest tego! Chyba całą noc mi to zajmie ![]()
5,669 2012-01-31 22:50:27
Jovita imprezkę przenieś na sobotę
Tak będzie najlepiej
Ja już dziś się wpraszam
:):)
Właśnie dotarłam do domu. Mróz dalej trzyma
Coś tam dziś w radyjku mówili, że tak ma być jeszcze przed dwa najbliższe tygodnie. Do dupy to wszystko
:(:( - zima, śnieg i mróz.
5,670 2012-01-31 23:20:58 Ostatnio edytowany przez Jovita (2012-01-31 23:29:30)
Ewo ... tak sobie myslalam, zeby przeniesc na weekend, a dzis co najwyzej wypic po symbolicznym kieliszku szampana ... ![]()
jako lekarstwo na zmarzniete rece i nogi ... ![]()
Mufo ... no, rzeczywiscie, jakos dzis wyjatkowo wszystkich wymiotlo, a ja nie przepadam za monologami ... ![]()
Sroka Pysi zostala opanowana przy pomocy niezawodnego srodka - maki kartoflanej ...
Wczoraj Pyska poczestowala sie zarciem dla kotow u kolezanki i to pewnie od tego miala sensacje ... Od trenerki wiem, ze kocia karma
zawiera wiecej kwasow, a Pyska po kwasach ma problemy, z tych samych, zreszta, powodow nie moze jesc koldunow, za ktorymi
wszystkie psy przepadaja ...
A czemuz to, Mufo skorzystalas z L4, czyzbys sie przeziebila ?... czy przyplatalo sie cos innego ?... ![]()
U mnie tez mrozik trzyma, choc nie taki, jak u Was ...
a czwartek bedzie podobno najzimniejszym dniem w tym tygodniu
i do tego ma mocno pizdzic ... straszne !!! ... akurat, kiedy ide do pracy ... brrrrrrrrrrr
No, to po jednym, Dziewczynki ... za nasze przemile, wirtualne pogaduchy ... ![]()
:)
5,671 2012-01-31 23:25:49
5,672 2012-01-31 23:32:41
5,673 2012-01-31 23:40:43
Zapomnialam sie Wam pochwalic, ze Pysce wlaczylo sie dzis po raz pierwszy strozowanie ... hahaha
Przyjechala dzwigowa smieciarka, by oproznic podziemne kontenery i zaczela wydawac dziwne, glosne dzwieki, a Pyska groznie
zaszczekala ... tak nisko, jak jakis wielki brytan ...
To bardzo dobrze, ze powoli wstepuja w nia duch bojowy ... ![]()
5,674 2012-01-31 23:41:55 Ostatnio edytowany przez Ewka58 (2012-01-31 23:42:19)
5,675 2012-01-31 23:46:24
Witam Zasadówki
Ubrałam sie dzisiaj na mróz syberyjski i tylko sie upociłam.
Słońce grzało przez szybe w samochodzie.
W biurach i sklepach ciepło.
Ale jestem całym dniem latania zmęczona i idę spać.
Jovito
życzę następnych 6 tysiecy postów i jeszcze wiecej.
5,676 2012-01-31 23:49:04

Deszczowy wieczór...takie pseudo miał
I jak deszcz letni w pamięci trwał
Gdy zapytany czy jest szczęśliwy
W swoich zwierzeniach był wstrzemięźliwy
Tak romantycznie słowa dobierał
jakby wytrychem serce otwierał
Z wielką łatwością nimi żonglował
Tak lekko muskał jakby całował
Miał swoje psikusy Wieczorny pan
Był spontaniczny.... I nie był to szpan
Miłość do życia wpasował pięknie
Mówił że każdy przed nią uklęknie
Wcześniej czy później przyjdzie taki dzień
Że czyjeś oczy zasłoni jak cień
I czasem szczęście przyniesie w darze
A czasem tylko cierpieć rozkaże
A gdy rozmowa już się skończyła
Zapachem Wieczoru się unosiła
Spłynęła dziwnie błogim snem
I wciąż pamięta ten niezwykły dzień
Dobranoc Gwiazdy
5,677 2012-01-31 23:51:08 Ostatnio edytowany przez Jovita (2012-01-31 23:53:14)
Nanusiu ... dzieki
to chyba Tobie jednej bylo dzis cieplutko, az do spocenia sie ... hahaha
U mnie tez sloneczko
ladnie swiecilo, ale pomimo to, bylo zimno ... brrrrrrrr
Ewo ... sny kolorowe masz gwarantowane ... hahaha
tylko rano, gdy zadzwoni budzik, to nie pomysl, ze to jakis senny koszmar
i nie przewroc sie na drugi bok ... 
5,678 2012-02-01 00:15:38
5,679 2012-02-01 00:16:42
5,680 2012-02-01 00:20:12 Ostatnio edytowany przez Mufa (2012-02-01 00:20:57)
No i przepadłam w tych fotkach. Obawiam się, że trochę mi się gdzieś zawieruszyło, muszę sprawdzić na dysku zewnętrznym.
Jovi, tak jestem przeziębiona. Ale nie groźnie, więc leków żadnych nie biorę, postanowiłam tym razem potraktować wirusy ciepłem i miłością do siebie
Przed takim panaceum powinny skapitulować, jak myślisz? ![]()
Mnie też momentami gorąco, potrafię się nawet nieźle pocić. Ach, te uderzenia... ach, ta starość. ![]()
5,681 2012-02-01 08:24:05
5,682 2012-02-01 09:51:03
5,683 2012-02-01 10:00:03
Witajcie Dziewczynki srodowo ... Mufa i Ewa ... ![]()
:)
Dzis rano budzilam sie co 5 min. w oczekiwaniu na halasy brygady remontowej, ale sie nie doczekalam ... hahaha
nadal jest cisza ... ![]()
Gdy wyszlam z Pyska na trawke, widzialam, ze sie kreca i nosza jakies dechy, a wiec dopiero przygotowuja sie do pracy ...
Na klatce, na moim pietrze ustawili jakas wielka maszyne, jak ja wlacza, to pewnie bede musiala pojsc z Pyska do lasu ... hahaha ![]()
bo nie wytrzymam ... Ta maszyna stoi zaledwie 3 m od moich drzwi ...
U mnie jest teraz -7 st.C, a podobno ma byc - 3 st.C ... na bezchmurnym niebie pieknie swieci slonce, wiec pomimo zimna, bedzie
w miare przyjemnie ...
Zycze Wam, Drogie Zabcie, bardzo milego dzionka i ... byle d o w i o s n y ... ![]()
:)
5,684 2012-02-01 11:27:40
Przede mna jeszcze 2 najciezsze dni w tygodniu ...
W sumie, przy tej sobotniej wyprawie na kurs, to jutrzejsza praca jest pestka ...
Jedynie spacer z Pyska po lesie przed osma rano
do przyjemnosci z pewnoscia nie nalezy ... hahaha
ale to tylko pol godzinki, wiec nie jest az tak strasznie, natomiast w sobote
bedziemy na powietrzu o wiele dluzej i do tego nie na luzie, tylko wykonujac konkretne cwiczenia ...
Tym razem nie zostaniemy juz do nastepnego autobusu, tylko najwyzej wyjdziemy z zajec wczesniej, jesli sie przedluza ...
Planowo lekcja powinna trwac godzine, a nie dwie ... Ja moge byc 1,5 godz. i to powinno wystarczyc, bo dluzej, to Pysce tez jest
trudno wytrzymac ... jest juz zmeczona i ma problemy z koncentracja ... zreszta, ona ma te problemy przez caly czas ... hahaha
Wczoraj dostalam e-mailem uzupelniajace materialy do pierwszej lekcji, wszystkie z zastosowaniem klickera, a wiec dla mnie
nieprzydatne ...
Na stronie internetowej szkoly widzialam sporo wzmianek o Cesarze Millanie i nawet jest tez organizowany workshop na ten temat,
wiec bylam pewna, ze metody nauczania sa zblizone do jego metod ...
Wprawdzie trenerka do uzywania klickera mnie nie zmusza, ale oprocz worka kielbasy i entuzjastycznych slowek zadnych innych
sposobow nie ma, a Pyska az takim psem na kielbase, niestety, nie jest, zeby za zarcie zrobic wszystko ... hahaha
W Polsce mialam sasiada. Mieszkal na 8-ym pietrze, a ja na 10-tym, wiec czesto jezdzilismy razem winda ...
Przezylam tam 3 jego psy, duzych ras ...
Wszystkie sam szkolil i byly super wychowane ...
Sasiad byl spokojnym, bardzo powaznym i malomownym czlowiekiem i na pewno nie biegal z psiakiem, entuzjastycznie do niego
przemawiajac "ti,ti,ti pieseczku" ... hahaha
Szczeniaki szkolil na krancowce tramwajowej, na tym ogrodzonym, kolistym
placu w srodku.
Nieraz widzialam go przez okno lub gdy wracalam z pracy ...
Psa najpierw szkoli sie w domu, a pozniej wychodzi sie na zewnatrz, bo to jest wiekszy stopien trudnosci ...
Pyska jest zbyt niespokojna i rozkojarzona, by mozna ja uczyc na dworze, gdzie jest mnostwo odciagajacych uwage bodzcow.
Nawet w domu mam z tym problem. Nauczylam ja paru waznych komend, ale wylacznie podczas zabawy i w wiekszosci bez smakolykow.
Siadala sama, automatycznie, wiec z tym bylo latwo, ale juz lezec nauczyc mi sie jej nie udalo, bo ona jest zbyt rozlatana i niecierpliwa,
by sie spokojnie polozyc ... a z Kuba tych problemow nie mialam ...
Bez wzgledu na to, czego Pyska zdola sie nauczyc, mam nadzieje, ze ja sama cos z tego kursu wyciagne, chocby na przyszlosc,
moze dla innego psa ...
Zawsze wiedzialam, ze zeby Pyske czegos nauczyc, to najpierw musze ja uspokoic i trenerka to potwierdzila, ale jak na razie,
zadnej rady mi nie udzielila, a na to licze ...
Moj serdeczny palec z niebiesko-fioletowego zrobil sie zolto-zielony...
a wiec jest na dobrej drodze do wyzdrowienia ...
Ozywiscie, nadal jeszcze mnie boli i piesci zacisnac nie moge ... Nawet, jesli do soboty bedzie juz w miare sprawny, to nie na tyle.,
by wytrzymal kolejne zrywy Pyski do tych bokserkow ...
wiec tym razem wezme smycz na rolce ...
5,685 2012-02-01 11:45:45
Ewo ... nie wiem, jak Tobie, ale mnie, przy tym mrozie, czas jakos wolniej uplywa i czuje sie bardziej zmeczona, tak jakbym
przekopywala sie przez zaspy ... hahaha
choc sniegu, na razie, u mnie jeszcze nie ma ... dopiero od piatku ma byc snieznie ... ![]()
Mufo ... co do kapitulacji wirusow, to wszystko zalezy od tego, czy sa mlode i niedoswiadczone, czy stare wygi ...
:lol:
bo te ostatnie samym ciepelkiem i miloscia na pewno nie dadza sie splawic ... 
Zycze Ci, aby Twoje metody okazaly sie skuteczne i by milosc jednak zwyciezyla ...
bo podobno "Omnia vincit amor ... " ![]()
A uderzenia i grypa, to jeszcze nie starosc ....
A to na poprawe nastroju ... ![]()
5,686 2012-02-01 15:11:45 Ostatnio edytowany przez Mufa (2012-02-01 15:12:11)
Nożesz Ewka! nie drzyj się tak z rana
Mniej wzgląd na koleżankę w rekonwalescencji ![]()
Witajcie ![]()
Oj, Jovitko, coś mi się wydaje, że ta szkoła dla Pyśki na niewiele się zda. A Milano to tylko hasło reklamowe tej szkółki, która nastawiona jest głównie na wyciąganie kasy. Nie widać u nich podejścia indywidualnego do klienta. Przysłali Ci instrukcje z klickerem, a moim zdaniem babka powinna zapamiętać, że Tobie i Pyśce to nie odpowiada i nawet opracować (jeśli nie mają) metody, które Was zadowolą. Lecą hurtowo i tyle, z nastawieniem, najmniej pracy, najwięcej kasy. A jak Pyśka nie zrobi postępów, to powiedzą, cóż... ma ADHD.
No, obym nie wykrakała, życzę jednak udanej edukacji, która przyniesie widoczne efekty.
Ach, jak fajnie nie musieć rano wstawać i wylegiwać się w wyrku
Rozkoszuję się ![]()
5,687 2012-02-01 16:46:06
Witajcie Dziewczynki popoludniowo ... ![]()
:)
Juz zaliczylam drugi wypad do lasku ... wczesnie, bo zwykle dopiero teraz sie wybieramy, a dzis juz wrocilysmy ... ![]()
Sloneczko pieknie swieci i na termometrze za oknem mam 13 st.C na plusie, ale na dole jest mrozno... Kanaly i wszystkie bajorka,
ktore sluzyly Pysce za wodopoj sa skute grubym lodem ...
Dopiero teraz, po tym ostatnim spacerku Pyska zjadla wreszcie swoje sniadanie ...
Nasze spacerki w lesie sa dla mnie bardzo meczace, bo musze caly czas byc bardzo czujna ... W takie mrozy male dzieci, na szczescie,
po lesie nie chodza, ale musze uwazac, przede wszystkim, na agresywne psy i na czas Pyske uwiazac ...
W tej chwili najbardziej unikam spotkania z pijaczka i jej agresywna wilczyca ... Dzis zauwazylam, ze nie tylko na lapach Pyska ma
slady pogryzien, ale i na uszach ...
A najgorsze jest to, ze nawet, jesli jakies psy ja gryza, to ona i tak do nich leci i nie da sie powstrzymac ... masochistka ... ![]()
Kuba byl od niej zdecydowanie madrzejszy, no i o niebo posluszniejszy, dlatego chociaz byl samcem, nigdy nie zostal ugryziony.
Przed poludniem udalo mi sie tego niechcianego spotkania uniknac ... Juz wychodzilysmy z tej czesci lasku, po drugiej jej stronie,
gdy uslyszalam krzyki pijaczki, ktora widac, wlasnie nadeszla ... Ona tez ma duzo czasu, wiec ciagle sie z ta swoja wredna suka kreci ...
Nie zapuszcza sie nigdzie daleko, ani w lesne gaszcza, bo ma problemy z nogami, ale za to wychodzi czesto i krazy po jednej, bardzo
waznej strategicznie, sciezce, z ktorej jest bardzo dobra widocznosc na wiele innych sciezek, a ta paskudna wilczyca ma wzrok duzo
lepszy od swojej, zawsze podpitej pani ...hahaha
Nie byloby sprawy, gdyby Pyska byla posluszna, ale nie jest ... tak samo, jak i tamta suka ... z ta tylko roznica, ze Pyska leci do psow
w przyjaznych zamiarach, zeby sie z nimi pobawic, a ta druga leci z zebami, zeby sobie poszarpac i pogryzc ... widac, nie ma
w domu gryzakow, bo jej pani pewnie szkoda na nie kasy, woli kupic sobie gorzale ... ![]()
Gdy sie ociepli to ten problem odpadnie, bo bede z Pyska chodzic dalej, na plaze, gdzie wredna wilczyca juz nie bedzie nam zagrazac,
ale za to bedzie paskudny Rhodesian Ridgeback ... hahaha
albo jakis inny, bo ... jak nie urok, to sroka ... 
5,688 2012-02-01 17:34:22
Witam Zasadówki
Normalnie luty jest najgorszym miesiącem dla transportu.
W tym roku styczeń był denny,więc już nie wyobrażam sobie co bedzie w lutym.
Jestem już tym zmęczona.
Nie chce mi sie o niczym myśleć ani pisać.
Pozdrawiam Was wszystkie Dziewczynki.
Przyjda pewnie lepsze czasy.
Dobrze,że na zdrowie nie narzekam.
Tylko zwierzaki mi chorują.
5,689 2012-02-01 18:14:49
Mufo ... im wiecej mysle o tym kursie, tym mniej mam nadziei, ze Pyska sie czegos nauczy ... a to glownie dlatego, ze ja nie jestem
w stanie sprostac wymaganiom trenerki.
Mam wykazac wieeeelki entuzjazm i caly czas mowic do Pyski wysokim, pieszczotliwym glosikiem, dajac jej przy tym, co chwile kielbase ... ![]()
Moglabym to robic, gdyby Pyska byla malenkim szczeniaczkiem, ktorego mam dopiero od paru dni i nie mam jeszcze zadnych
niemilych skojarzen, ale ja walcze z jej zlym zachowaniem, ADHD i chorobami juz dobre 6,5 m-ca, popadajac do tego w finansowa ruine
i caly moj pierwotny entujazm doszczetnie sie wypalil ...
Widze, ze ta trenerka preferuje bardzo pozytywne metody wychowawcze, ktore nie sprawdzaja sie, ani w wychowaniu dzieci,
ani psow, chyba, ze tych z natury bardzo uleglych i grzecznych ...
Suka, wychowujac szczeniaki, wcale sie z nimi nie cacka, tylko warczy i gdy trzeba, potrafi przywolac je do porzadku zebami ...
Poniewaz odmowilam uzywania klickera, dlatego zamiast klikac, musze entuzjastycznie i pieszczotliwie przemawiac ... hahaha ![]()
Pyska wszystkim bardzo szybko sie nudzi, wiec po kilku kliknieciach na ten dzwiek juz nie reaguje ... wiem, bo probowalam tej metody
wczesniej w domu, gdy byla jeszcze mala. To samo jest z moim gadaniem - po kilku zdaniach, moj glosik przestaje na nia dzialac,
a od kielbasy woli tego bokserka, ktory stoi blizej nas ... hahaha
:lol: chociaz on wcale do niej slodko nie przemawia ...
ale jest nowy i niedostepny, a poza tym, pod wzgledem atrakcyjnosci psy sa dla niej zdecydowanie na pierwszym miejscu...
Oczywiscie, gdy dojdzie do nas trenerka, to Pyska zwraca na nia uwage, bo trenerka jest nowa, a wiec atrakcyjna, ale po 2-3 min.
tez traci nia zainteresowanie ...
Gdy Pyska sunela, jak torpeda do bokserka, miazdzac mi palce, trenerka byla wowczas przy nas i dlatego wlasnie nabawilam
sie tej kontuzji, gdyz trenerka odciagnela moja uwage od Pyski, ktora miala nas obie w glebokim powazaniu, czyli ... w doopie ... 
Gdyby Pyska nie byla tak niespokojna i nudzaca sie wszystkim, jak jest, to nie mialabym z nia zadnych problemow.
Nie moge tez cwiczyc z nia w ramach pracy domowej, poniewaz nie mam ogrodu, a w domu Pyska mnie slucha bez smakolykow,
bo w domu jestem z nia sama i nic nie odciaga ode mnie jej uwagi ...
Bedziemy na ten kurs jezdzic, jesli nam nie przeszkodzi sila wyzsza i zobaczymy, jak to bedzie dalej ... wszak jedna jaskolka
nie czyni wiosny ...
mam na mysli pierwsza lekcje ...
Trenerka tez musi lepiej poznac psy, czyli Pyske, to moze i jakis sposob na nia znajdzie ...
Jednego bokserka, tego 5-6-miesiecznego juz zna, bo byl u niej na kursie dla szczeniat, a drugi ten ok. 4-m-czny tez jest nowy,
ale to jeszcze dzieciaczek ...
Pyska jest z nich, niewatpliwie, najtrudniejsza, bo nie tylko ADHD, ale i wiek dorastania, chociaz z pewnoscia najwiecej umie,
bo przeciez ja przez ten caly czas nie proznowalam.
Fajna byla scena, gdy juz bylysmy same z trenerka i ta dala Pysce zabawke do szarpania, ktora sama trzymala ...
Pyska, jak sie do tej zabawki dosadzila, to porwalaby ja na strzepy ... hahaha
Trenerka powiedziala po holendersku "pusc",
ale Pyska nie miala takiego zamiaru ...
a ja powiedzialam po polsku i Pyska natychmiast puscila, za pierwszym razem ...
bylam z nas obu dumna ... hahaha ![]()
Tak naprawde, to Pyska wcale nie musiala znac tej komendy, bo przeciez po to przyszlysmy na kurs, zeby sie na nim dopiero uczyc ...
Nanusiu ... jakos te ostatnie m-ce dla wielu z nas sa bardzo trudne ... przede wszystkim z powodu chorob, jak nie naszych,
to bliskich nam osob, albo naszych zwierzat ... ale nadejda znowu lepsze czasy, bo przeciez fortuna kolem sie toczy ... ![]()
5,690 2012-02-01 22:05:17
Witajcie Gwiazdeczki
Dopiero dotarłam do domu. Kurcze, cały dzień poza domem
Wcale tak nie lubię
:(:(
5,691 2012-02-01 23:44:28
Witajcie Dziewczynki wieczorkiem ... ![]()
:)
Ale sobie narobilam roboty ...
Juz Wam mowilam, ze dostalam nowy dekoder, chyba z tydzien, poltora temu ...
Polozylam go na stole w jadalni i nie mialam jakos ochoty sie nim zajac, a dzis okazalo sie, ze moja Tv nie dziala, bo od dzis mam
nowy abonament z tym nowym dekoderem, no i musialam go w koncu podlaczyc, a to 5 wiazek roznych kabli, ktorymi trzeba
polaczyc telewizor, dekoder, modem, telefon i gniazdko telef., nie mowiac juz o demontazu starego...
Najgorsze, ze za telewizor nie moge sie dostac, wiec to podlaczanie bylo straszliwie utrudnione, na macanego, a przy okazji
uszkodzilam telef. kabel i musialam szukac drugiego ... Przy okazji przenioslam modem w inne miejsce, bo spec, ktory jakis czas temu
mnie odwiedzil, stwierdzil, ze modem lezy zbyt daleko gniazdka anteny i dlatego mam problemy z tv, gdyz jest za slaby sygnal ...
Do tego Pyska caly czas bardzo czujnie mnie obserwowala i chciala mi pomagac, czym doprowadzala mnie rozpaczy ... hahaha
:lol:
Gdy juz sie uporalam z podlaczeniem urzadzen, to okazalo sie, ze teraz zamiast tv mam nowy komputer ...
wszystko programowane ...
Dobrnelam do pewnego momentu i ani rusz dalej, wiec zatelefonowalam do providera ... Probowalam dzialac wedlug jego wskazowek,
ale pilot nie reagowal, wiec facet orzekl, ze jest uszkodzony i zleci wysylke nowego, ale w ciagu 5 dni roboczych !!! ...
Pytam go, to co ?... przez tydzien, w tym weekend, mam byc bez tv ?... a on mowi, ze nic na to nie poradzi ... hahaha
Trudno, jak trzeba, to trzeba ... ale nie dawalo mi to spokoju, wiec pogrzebalam jeszcze i programy dostalam, tylko obraz nie jest czysty,
bo ciagle przebiegaja przez ekran jakies paski, ale ogladac mozna ... ![]()
Mam gdzies jakies interaktywne tv i cala te super nowoczesnosc ... ja tesknie za zwyczajna kablowka ... hahaha
no, ale majac korzystny abonament all in one, zostalam uszczesliwiona na sile ...
Ten obecny abonament jest jeszcze korzystniejszy od poprzedniego - za kilka euro mniej, mam szybszy internet i moge darmo
telefonowac caly dzien, a nie tylko wieczorem i w weekend, jak do tej pory, a tv jest ponoc duzo lepsza, ale o wiele bardziej
skomplikowana, o czym nie wiedzialam, bo nikt o tym nie wspomnial, gdyz wszystkim sie wydaje, ze interaktywna tv jest czyms
bardzo normalnym ... hahaha
zeby sie logowac do wlasnego telewizora, to juz gruba przesada ...
:lol: ech ... ![]()
5,692 2012-02-01 23:48:13 Ostatnio edytowany przez Jovita (2012-02-01 23:48:41)
5,693 2012-02-01 23:57:48
Zagadałam się z córką
Pytasz Jovi dlaczego nie było mnie dziś między pracami ? Musiałam wpaść do synowej i prosto od niej pojechałam na radyjko. U synowej robili redukcje w pracy i teraz jest na zaległy urlopie a potem papa
. Staram się jej załatwić jakąś pracę za w miarę godziwe pieniądze.
Śmigam i ja już do wyrka, bo jutro dopiero czwartek ![]()
5,694 2012-02-02 00:06:04

Wieczór już.
Zaraz sen.
Odejdę,wiesz?
W snach się odnajdę
Na chwilę.
Bo będzie dzień
I chwile,
Te z marzeń.
Ja we śnie żyję.
I w dzień żyję.
Bo wiesz,ja lubię marzyć,
A to też życie.
Dobranoc Gwiazdy
5,695 2012-02-02 00:07:23
5,696 2012-02-02 08:06:29
5,697 2012-02-02 08:40:24
Witajcie Gwiazdeczki w ten mrozny czwartkowy poranek ... witaj Ewcia ... ![]()
:)
U mnie tez jest mrozno, bo -10 st.C, a za 10 min. musze wyjsc z Pyska do lasu ... brrrrrrrrrrrrrrr
Na razie przysiadam sie do Ciebie, z pierwsza kawka, zeby sie troche rozgrzac ...
a druga wypije juz w pracy ...
Planowalam dzis do lasu zalozyc rajstopy, ale tutaj nigdy ich nie nosze, wiec cala torbe rajstop schowalam gdzies gleboko i nie mam
pojecia gdzie ...
pewnie siedza gdzies na pawlaczu ...
a wiec doopsko i kolana mi w lesie zmarzna ... ![]()
Dzionek bedzie bardzo sloneczny, co juz widac, bo wprawdzie sloneczka jeszcze nie ma, ale niebo na wschodzie jest blekitne ...
Na dzis opadow sniegu nie zapowiadano, dopiero na jutro ...
Pyska juz skubie swoj skrecony sznurek w klatce, a wiec jest gotowa do spaceru ... ![]()
Zycze Wam, Drogie Zabcie, baaardzo cieplutkiego i przyjemnego dzionka i d o p o t e m ... ![]()
:)
bo po lasku nie bede juz miala czasu, by sie z Wami pozegnac ... ![]()
5,698 2012-02-02 08:48:39
Witajcie Gwiazdeczki.
Dzisiaj miałyśmy już kłopot z odpaleniem auta. Ale ponoć diesle tak mają. Nie lubią temperatury poniżej -15 a termometr wzskazywał -19.
W sobotę Księciuniu juz odlatuje więc mam jeszcze tylko dwa dni, żeby sie nim nacieszyć.
Pozdrawiam serdecznie, życzę dużo zdrowia.
Miłego dnia
5,699 2012-02-02 14:40:05
Witajcie Dziewczynki popoludniowo ... ![]()
:)
Ja zaczelam juz moj weekend ...
ale prawdziwa labe bede miala dopiero w sobote po poludniu, gdy juz wrocimy z Pyska z kursu,
wtedy az do samej srody moge sobie leniuchowac ... ![]()
Slonce grzeje na fulla ... Gdy wrocilam z pracy mialam w pokoju 20 st.C, bez ogrzewania, a na termometrze za oknem 16 st.C ... ![]()
ale na dole jest bardzo mrozno ... do tego odczucie zimna zwieksza lodowaty wiatr ... brrrrrrrrrr az bolalo mnie z zimna czolo ...
W pracy znowu musialam zostac troche dluzej ... Ta nowa nauczycielka przedluza lekcje, a pozniej jeszcze chce uslyszec od mnie
wyczerpujace sprawozdanie z tego, co ja robilam, bo pracuje z uczniami indywidualnie, pomimo, ze kaze mi napisac notatke ...
Po pracy poszlam jeszcze do rzeznika, w centrum, zeby kupic dla Pyski wolowe kosci, wiec wracalam do domu troche okrezna droga
i spotkalam moja starsza kolezanke. Wprawdzie nie utrzymujemy juz ze soba kontaktow towarzyskich, ale widzac sie przypadkiem
na ulicy, zatrzymujemy sie i rozmawiamy. Dawno juz sie nie widzialysmy, od lata, bo ja teraz bardzo rzadko bywam w centrum,
a po pracy najczesciej wracam prosto do domu. Kolezanka w czwartki tez pracuje i normalnie nasze drogi sie nie krzyzuja, chociaz
przechodze blisko jej bloku, ale on wraca ze swojej pracy z drugiej strony ...
Pozalila mi sie, ze ma problemy z sercem, a dokladnie niedotlenienie, co potwierdzily badania w szpitalu.
Dlugo postac na ulicy nie moglysmy, bo na tym mrozie sie nie dalo ... zreszta, ja sie spieszylam do domu, do mojej ukochanej Pyski ... 
ktora umierala w klatce z tesknoty za mna ... hahaha
:lol: rzeczywiscie, witala mnie tak, jakby mnie 100 lat nie widziala ... ![]()
Wyprowadzilam ja od razu na trawnik, ale okrazylysmy tylko blok, a na dluzszy spacerek po lesie pojdziemy dopiero teraz, bo pancia
musiala troche odpoczac, zjesc zasluzone sniadanko i wypic swoja kawusie ... ![]()
Brygada remontowa halasuje na calego, wiec w domu trudno wysiedziec ... wrrrrrrrrrrrr ![]()
5,700 2012-02-02 16:42:57
Lasek zaliczony i robotnicy juz sie uspokoili, wiec nareszcie moge spokojnie pomieszkac ...
Niby mam 20 st.C w pokoju, a zgrabialy mi rece ... dziwne ...
Nanas ... co dobre, niestety, szybko sie konczy, wiec wykorzystaj te ostatnie dni z Ksieciuniem na maksa ... ![]()
Ewo ... oby udalo Ci sie cos synowej zalatwic, bo zeby w trojke wyzyc z jednej pensji, to trzeba wbic zeby w sciane, koszmar ...
Swiat najwyrazniej podupada, przynajmniej w calej Europie dzieje sie coraz gorzej ...
5,701 2012-02-02 23:12:33
Już chyba Jovi poruszyłam niebo i ziemię w sprawie pracy dla synowej. Mam nadzieję, że może w przyszłym tygodniu coś się ruszy. Znowu w ciągu dnia nie byłam w domu, bo pojechałam do koleżanki ( też w sprawie synowej ). Wykańczają mnie takie całe dnie poza domem.
Jutro tata jedzie w końcu do Instytutu Onkologii. Dzwonił dziś i już wiadomo, że są wszystkie wyniki badań. W końcu zacznie się jakieś leczenie ![]()
5,702 2012-02-02 23:32:07
Zbieram się już do wyrka, a Ty Jovita marsz do kuchni i szykuj imprezę na jutrzejszy wieczór
:lol::lol:
5,703 2012-02-02 23:40:24

Skoro to takie proste i jasne
umilmy życie innym i własne
Bądźmy ze sobą w
Smutku,Radości
Niechaj Serdeczność
w profilach gości
Niech komentarze ciepłe i miłe
dają iskierki Wiary i siłę
Siłę i Wiarę,Chęci,Nadzieję
bo dobrze w życiu,także się dzieje
Bo szkoda czasu skoro ucieka
niczym płynąca i rwąca rzeka
Dobrze,gdy człowiek ceni
Człowieka
Teraz,nie "Kiedyś" ...
Bo po co zwlekać !
Dobranoc Gwiazdy
5,704 2012-02-03 00:05:14
Ewcia ... nareszcie dotarlas do domu ...
Mam nadzieje, ze z tego poruszenia nieba i ziemi wykluje sie cos pozytywnego ... ![]()
I dobrze, ze sa juz te wyniki i lekarze zajma sie wreszcie Twoim tata ...
koniec z czekaniem i bezsilnoscia, nadszedl czas dzialania ... ![]()
Nie wiesz, Ewus, czy Anusia wciaz jeszcze nie ma netu ?... i Rybka tez dawno nie zagladala ...
A za pichcenie wezme sie jutro
bo dzis tez juz mnie ciagnie lozeczko ... jak zwykle w czwartki, mocno nie dospalam ... ![]()
D O B R A N O C Dziewczynki, spijcie smacznie i d o j u t r a ... ![]()
:)
5,705 2012-02-03 00:09:34
5,706 2012-02-03 08:06:58
5,707 2012-02-03 08:19:13
Jovi z Anusią rozmawiałam przez telefon przedwczoraj. Miała iść i załatwiać internet. Na jakim jest etapie ? Nie mam pojęcia. A Rybką natomiast już dawno nie rozmawiałam. Trochę ostatnio za dużo mam na głowie i nie pamiętam nawet o tym, żeby zadzwonić.
5,708 2012-02-03 10:12:17
Nie miałam przez chwilę prądu
Krzyknę tylko "do później" i lecę już. Miłego dnia Gwiazdy
5,709 2012-02-03 10:25:01
Witajcie Gwiazdeczki piatkowo ... ![]()
:) witaj Ranny Rodzynku, Ewo ... ![]()
:)
Robotnicy zaczeli stukanie dopiero po wpol do dziewiatej, wiec skorzystalam z okazji i pospalam ... ![]()
U mnie jest dzis pochmurno i gdy wyszlam z Pyska na trawke padal drobniusienki sniezek, a teraz pada juz grubszy i wszedzie jest bialo ...
Temp. trzyma sie na razie na -7 st.C, a w ciagu dnia ma dojsc do -5 ...
Zycze Wam, Dziewczynki, cieplego i milego dzionka ... juz za pare godzin zaczniecie swoj upragniony weekend ... ![]()
:)
5,710 2012-02-03 10:58:57
Gdy stalam na chodniku, blisko kraweznika, patrzac zamyslona, jak Pyska wali kupe
ktos przejezdzajacy obok na rowerze,
w czarnej kurtce, z naciagnietym na glowe czarnym kapturem, zlapal mnie nagle za rekaw.
Drgnelam zaskoczona i zaraz oprzytomnialam ... hahaha
to byla mlodsza kolezanka ... jechala do pracy !!! ... na rowerze !!!
w taka pogode !!! ![]()
Gdy powiedziala mi dokad jedzie, to wybaluszylam oczy i pokiwalam tylko glowa z niedowierzaniem i ubolewaniem, ze jej
kompletnie odbillo ...
to jest ok. 20 km !!! ... jeszcze 2 miejscowosci dalej, za ta, do ktorej jezdze z Pyska na kurs ...
a po 3 godz. ciezkiej pracy (sprzatanie), musi przeciez znowu pedalowac 20 km, zeby wrocic ...
Kolezanka ma swoj samochod i ciagle jest przeziebiona ... no, ale jesli do tego stopnia oszczedza na swoim zdrowiu, to sie nie dziwie ...
Minione dni byly mrozne, lecz przynajmniej sloneczne, ale dzis pada snieg, wiec warunki na drodze beda bardzo ciezkie i odczucie zimna
jeszcze wieksze ... Na paliwo stracilaby z gora 4 euro, a ile oszczedzilaby za to sily i zdrowia .. ech ...
Za pare lat to wszystko wyjdzie jej bokiem, bo nie mozna tak szafowac swoim zdrowiem bezkarnie ...
5,711 2012-02-03 11:36:29
Ewo ... jesli Anusia miala dopiero zaczac zalatwiac internet, to zanim go jej podlacza, troche to potrwa ...
Myslalam, ze ma z netem jakies problemy, bo przeciez wczesniej miala juz podlaczony ...
Mam nadzieje, ze Rybka nie ma problemow zdrowotnych i ze z jej mama tez jest coraz lepiej, no i ze wkrotce sie do nas odezwie ... ![]()
Brygada malarska dziala juz w mojej czesci bloku ...
Na zewnetrznym korytarzu zakladaja plachty ochronne ... to dobrze, bo bedzie troche cieplej, chociaz nic nie bedzie przez nie widac,
ale to od strony sypialni i kuchni, wiec nie bedzie mi przeszkadzac ...
Przynajmniej przez ten czas nie bede musiala szuflowac sniegu ... hahaha
bo dzieki plachtom nie napada ...
Zaraz pojde z Pyska do lasku ... to bedzie wlasciwie jej pierwsze doswiadczenie ze sniegiem ...
Wprawdzie juz w zeszlym tygodniu miala taki drobny przedsmak sniegu, ale byla to jedynie odrobinka, ktora ledwo zabielila chodnik
a ulicy i blyskawicznie stopniala ...
Dzis tez jeszcze nie bedzie prawdziwych zasp, ale jedak jest juz sniegu troche wiecej ...
Moze wezme aparat i pstrykne Pysce kilka zdjec ... ![]()
Od jutra ma byc nadal mrozno, ale znowu slonecznie i juz bez opadow, wiec na pelne biale szalenstwa przyjdzie nam jeszcze poczekac ...
5,712 2012-02-03 18:32:01
Witam Zasadówki
Dobrze,że do południa nie zdążyłam napisać,że jestem już po pracy,bo znowu winiłabym net,że się nie sprawdziło.
Przed chwilą wróciłam do domu .
Zdążyłam zrobić szybki obiad i wlazłam tutaj..
Muszę się teraz przyznać bez bicia,że mam tyle pracy,bo wstaję z łóżka o 10:00.
Nie to ,że się wyleguję,tylko budzę się przed 10.
Wiem dlaczego.
Od tego mojego odchudzania jestem ciągle zmęczona i śpiąca.
Jem tylko tyle,żeby mnie brzuch z głodu nie bolał.
Nic mi nie smakuje i wduszam w siebie na siłę.
Moje życie to jednak słodkości.
Reszta jest bleeeee.
Schudłam tylko 1 kg ,ale normalnie przez ten czas to bym już kilo przytyła.
Tak,że bilans to minus 2 kg.
Ewka
Synowa straciła pracę ,czy zaczyna po przerwie?
Bo moja przyszła dostała wczoraj wypowiedzenie 3 miesięczne ,bez świadczenia pracy i odprawę 3 miesięczną,bo oddział firmy przestał istnieć.
Czyli do końca sierpnia będzie dostawać gołą pensję.
Jovito
Może koleżance auto nie chciało odpalić w takie zimno,bo chyba nie dla tych paru euro jechała tym rowerem.
Jak jest młoda,to wydaje jej się ,że to nigdy nie odbije sie na jej zdrowiu.
5,713 2012-02-03 19:45:26
Witajcie Dziewczynki wieczorkiem ... ![]()
:)
Sniezku troche napadalo, ale w sumie niewiele, bo proszylo tylko do poludnia, a pozniej przestalo ... Niedawno wrocilam ze spacerku
po ulicy i jest tak, jakby mialo zamiar znowu troche posypac ...
Na kanale od poludnia mnostwo dzieciakow, czesc jezdzila na lyzwach, a inne slizgaly sie, majac kupe uciechy ... ![]()
W zeszlym roku jezdzenia nie bylo, bo temp. w dzien oscylowala miedzy 1 st.C, a -1 st.C, wiec lod byl za cienki, zeby na niego wchodzic ...
Pyska tez ma ucieche na spacerach ... bryka po osniezonych ulicach i lesnych sciezkach, jak mloda kozka ... hahaha ![]()
Juz sie nie moge doczekac, jak bedzie wariowala, gdy sniegu napada duzo i beda zaspy ... ![]()
Nanusiu ... szkoda, ze nie mozesz jesc slodkosci slodzikowych, bo troche bys sie oszukala ... hahaha
Pojadlabys slodkiego
do syta i calkowicie bez grzechu ...
Musze przyznac, ze ja nawet nie jedzac nic przez 4 m-ce bylam pelna energii, nawet o wiele
bardziej, niz jedzac ...
ale jesli Ty slabniesz, to znaczy, ze powinnas obecna diete zmienic, bo najwyrazniej Ci nie sluzy ...
A co do mojej kolezanki, to ona calkiem swiadomie wybrala rower, zamiast samochodu, bo stara sie oszczedzac i sama mi o tym
powiedziala ... Podobno nawet wahala sie, jaki srodek lokomocji wybrac, lecz zdecydowala sie jednak na rower ...
Zreszta, to nie pierwszy juz raz jechala rowerem w paskudna pogode, ale nie spodziewalam sie, ze rowniez tak daleko ...
Ona pracuje w kilku miejscach, rozrzuconych po calym miasteczku, ale nie wiedzialam, ze przyjela rowniez klienta z innej miejscowosci ...
Stwierdzila, ze wyrobi sobie kondycje i ... nogi ... hahaha
ale o tym, co moze stracic, nie pomyslala ... a jak dotad, nie bylo
chyba miesiaca, zeby nie byla przeziebiona ... Zadnego przeziebienia dobrze nie wylezy, co najwyzej w weekend i znowu do pracy ...
Pracuje na czarno, wiec za chorowanie nikt jej nie zaplaci ...
Mlodzi nie mysla o konsekwencjach ...
5,714 2012-02-03 22:30:10
Dopiero dotarłam do domu
Mróz trzyma cały czas. ![]()
Między pracami pojechałam do rodziców, bo przecież musiałam się wszystkiego dowiedzieć. Za tydzień w piątek tata ma się rano zgłosić do szpitala na pierwszy ( jak to określili ) wlew chemii. Będzie tam cały dzień i wieczorem wróci do domu. Na pytanie ile czasu będzie trwało leczenie odpowiedz brzmiała - rok, może dwa ale może i pięć lat.
Muszę coś zjeść bo za chwilę padnę z głodu.
5,715 2012-02-03 22:53:10
Od poniedziałku przez dwa tygodnie zaczynam pracować od 8.00 do 16.00 po czym mam godzinę na dojechanie do radyjka i znowu od 17.00 do 21.00.
5,716 2012-02-03 23:20:44
Czesc Ewcia ... najwazniejsze, ze tato zacznie juz te chemie, a leczenie potrwa tak dlugo, jak to bedzie konieczne ...
A co do Twojej pracy, to ... odjelo mi mowe ...
Moja mlodsza kolezanka przy Tobie wydaje mi sie leniuszkiem ... ![]()
o sobie, to juz w ogole nie wspomne ...
:lol:
5,717 2012-02-03 23:27:04
Jovito to chyba tylko dwa tygodnie tak będę pracowała. Prosiła mnie o to administratorka z Biedronki i to oni będą mi za to płacili a nie mój szef. To takie dodatkowe zlecenie ![]()
5,718 2012-02-03 23:32:03
Jezu, 12 godz. dziennie tyraczki ... oj, wykonczysz sie, Dziewczyno ...
5,719 2012-02-03 23:36:17
Hahaha Jovi złych diabli nie biorą ...
5,720 2012-02-03 23:47:05
Biora, biora ...
gdy dobrych brakuje ... ![]()






























