Witajcie Zabcie wieczorkiem ... 
:)
Pospacerowalam, poczytalam, nakarmilam trzodke, podalam lekarstwa i rozmasowalam obie lapy, zrobilam pranie, upieklam sernik,
usmazylam dla siebie schabiki z kurczaka, pozmywalam, pojadlam i nareszcie cupnelam przed lapkiem ... och, co za rozkosz ... 
Jeszcze godzina i poloze Pyske do lozka, a wtedy ... luz, blues az do rana ... hahaha 
Jutro mam nadzieje odespac dzisiejszy dzionek, a pozniej pogarne troche w chalupie, wyprowadze Pyske i ok. 14-tej przyjedzie kolezanka ...
Pod wieczor zaczal padac deszcz, troszeczke, ale jednak ... Pomalu nadchodzi ochlodzenie i Wicherek stwierdzil, ze bedzie zima ... 
W sobote ma byc dosc slonecznie, 2 st.C i mozliwe opady sniegu ... Mam nadzieje, ze rano jeszcze ten snieg nie spadnie ... hahaha 
bo bardzo bym chciala, abysmy mialy z Pyska sucha pogode ...
Ewo ... no, prosze ... sciskasz rece osobistosciom, wiec cos w tym jest ...
Nanusia chyba miala racje ... 
Nanusiu ... tutaj takich bachorow jest pelno, bo to efekt bezstresowego wychowania ... hahaha
W wiekszosci przypadkow,
jest to, rzeczywiscie, wina rodzicow, choc bywa, ze to jest kwestia paskudnego charakterku, a czasem jedno i drugie ... 
W Holandii takie wybryki, jak te, ktore opisalas sa na porzadku dziennym. W supermarkecie bardzo popularne jest tez kopanie ludzi,
stojacych w kolejce do kasy ... z nudow ...
:lol:
Oczywiscie, kazdemu dziecku zdarza sie czasem byc niegrzecznym, ale nie do tego stopnia ...
A co do zakupow (polo), to moze juz czas, Nanusiu, przestac kupowac i zaczac zyc z zapasow ... hahaha
:lol:
bo masz je chyba na 100 lat, a tymczasem koniec swiata juz blisko ...
:lol:
To prawda, Rybke ostatnio gdzies wcielo ...
chyba nie plywa pod lodem ? ... 