ANUSIU dobrze sie wybralas!!!!
Lepiej sie czujesz zaraz TO widac!!!!!!! DBASZ o SIEBIE !!!!! zreszta chyba najlepiej wiesz co dla ciebie najlepsze!!!!!!!
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netcafe 50+ dla kobiet z zasadami ...
Strony Poprzednia 1 … 73 74 75 76 77 … 97 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
ANUSIU dobrze sie wybralas!!!!
Lepiej sie czujesz zaraz TO widac!!!!!!! DBASZ o SIEBIE !!!!! zreszta chyba najlepiej wiesz co dla ciebie najlepsze!!!!!!!
widze ze dobrze bo jeszcze kogos zastalam
Poczytałam Was.
Lilllao
Ja żadnego chłopa nie traktowałam dobrze i pewnie dlatego oni mnie
musieli dobrze traktować.
Chciałam wszystko opisać w piątek albo w sobotę,ale będę musiała znaleźć inny termin,bo w piatek jadę do syna a w sobotę
mam gości
bo u mnie będzie robiony sylwester.
Byłam przekonana,że to my idziemy ale okazało się inaczej.
Na szczęście robię tylko golonki,kapustę ,barszczyk i paszteciki.
Ale pewnie jakoś znajdę chwilę czasu i coś skrobnę
Anusiu
przepraszam ,ale idę spać.
nie rob mi tego Nanusiu,,bo sie poplacze ..a ja rzadko placze--- buuuuuuu
dobrze slonko zartowalam idz spac --zawsze wczas wstajesz,zeby zdazyc na CPN
milych snow Nanusiu
Anusiu ... a ja juz sobie myslalam, gdzie sie podziewasz ?... a Ty spalas ...
ale widac tego potrzebowalas ... ![]()
A do CPN-u bedziesz musiala jechac dzis sama, bo Nanusia musi odpoczac .. hahaha
Nanusiu ... masz racje z tym traktowaniem chlopow ... hahaha
a moze bys te zasade rozszerzyla tak na swoich gosci ?...:lol:
Lilllao5 ... obudzic sie zawsze warto, by ratowac to, co jeszcze sie da ...
Wazne, by kochac siebie i lubic swoje towarzystwo,
by sie ze soba nie nudzic, by rozwinac sie do pelnego czlowieka, a wtedy nie jest sie samotnym ...
Osobiscie, nie naleze do kobiet poswiecajacych sie dla zwiazku.
Ja tez juz sie pozegnam, bo ostatnio za dlugo wysiaduje i rano trudno mi wstac ...:D
D O B R A N O C Dziewczynki, spijcie slodko i d o j u t r a ... ![]()
:)
Spałam całą noc dosłownie "jak zarżnięta".
:lol::lol: Przez dwa dni niestety normalnie pracuję a sylwester ... z moją mamą
Przecież nie zostawię jej samej. Ona będzie oglądała sobie telewizję
a ja dogadałam się z sąsiadem w sprawie netu i spędzę tą noc przy kompie
. Niestety ale nie mam innego wyjścia.
A teraz śmigam do łazienki
doprowadzić się do kultury
założę coś na grzbiet
i jadę do pracy 
Witajcie Gwiazdeczki czwartkowo ... ![]()
:) witaj ranny Ptaszku, Ewo ... ![]()
:)
Z przyjemnoscia przysiade sie do Ciebie wychlipac moja pierwsza kawusie ... ![]()
U mnie pochmurno i strasznie pizdzi, wyje i gwizdze ... na razie nie pada i jest 5 st.C, tak jak wczoraj ...
Wedlug prognozy pogody temp. ma dojsc w ciagu dnia do 7 st.C i ma padac ...
Pyska juz rozpoczela, w klatce, swoje poranne ablucje, wiec czeka mnie szybkie picie kawy i ... na zielona trawke ... hahaha
Zycze Wam, Drogie Zabcie, baaardzo przyjemnego dzionka i d o p o t e m ... ![]()
:)
bo "do zaraz" pewnie znowu mi sie nie uda ...
:lol:
Do później Gwiazdy
Lecę już
:lol::lol:

Witam cieplutko i bardzo serdecznie.Znów się zagubiłam w swych myślach i problemach ale zawsze do Was wracam.
W pracy mam bardzo stresujacą sytuacje bo to kasa państwowa i wszystko musi się zgadzać .W ubiegłym tygodniu któregoś dnia pracowałam cała noc,zamknełam laptopa o 5,30 i juz się nie kładłam bo nie było sensu i były skutki braku snu. Zablokowałam karte szefa do podpisu elektronicznego i on w trybie pilnym musiał jechać do Warszawy i nie był zadowolony bo miał w planach inne milsze sprawy a ja cała w nerwach czekałam na jego powrót bo musiałam puscić jeszcze przelewy ale udało się.Wczoraj tez długo pracowałam ale jeszcze jutro i troche zwolnię bieg.
Świeta były krutkie i dobrze dla mnie....pisałam juz nie znoszę świąt.Wigilja i składanie życzeń to koszmar ale w tym roku córka rzuciła hasło bysmy głosno powiedzieli zyczenia i sami przełamali sie opłatkiem i to mi sie podobało.
jestem z rana ,,no to juz nie rano ale prz
awie poludnie ,,jest mi troche zimno ale pewnie poloze sie do luka za chwile i poczytam cos tam,,pije kawe i nie bardzo mi smakuje ,,bo ,,beztowarzystwa gorzej idzie nawet picie kawy,,,,,,,,,,,,teraz ide do sklepu ,,dobrze ze mam blisko,,i zaraz wracam
Juz zaliczylam pierwszy spacer po ulicy ... ![]()
Wbrew pesymistycznej prognozie pogody wyszlo u mnie slonko i gdyby nie wichura, bylby bardzo przyjemny dzionek ...
Niestety, pizdzi rowno i to bardzo zimny wiatr od polnocnego zachodu ... brrrrrrrrrr
Pyska od razu po spacerze, zamiast kontynuowac drzemke, przychodzi do mnie w kolko ze swoja nuda i propozycja zabawy ...
Oczywiscie, nie mam zamiaru sie z nia bawic, bo najpierw musi sie wykazac i pobawic troche sama. Zabawa ze mna, to nagroda,
a nie srodek przeciwko jej nudzie ...
No, nareszcie !!! po pol godz. dala za wygrana i zaczela obgryzac kosc ... ufffffff
W tej walce psychologicznej zwycieza zawsze
cierpliwszy i wytrwalszy ... hahaha
tym razem ja ... ![]()
Oczywiscie, spokoj nie potrwa dlugo, bo Pyski nic nie zajmuje dluzej, niz 2-3 min., a jesli 5 min. to juz jest wielki sukces, wiec zaraz
walka zacznie sie od nowa ... i tak bedzie, az do nastepnego spaceru. Dopiero wtedy sie z nia pobawie, dam jej zrec i zapakuje
do klatki, by wyjsc do sklepu ...
Jeszcze dzis przetrzymam ja na smyczy, a jutro puszcze luzem w lasku, bo inaczej, obie sie zameczymy ...
Na moj gust ruja skonczyla sie u niej juz przynajmniej 3 dni temu ... ale nie jestem pewna, czy wylaczyl sie juz calkowicie szwedacz,
bo nie chcialabym jej szukac po calym lesie do nocy... ![]()
Rybko i Anusiu, witajcie ...:):D:)
Rybko ... zmeczony umysl plata nam rozne, niemile niespodzianki i nie ma mu sie co dziwic. Wspolczuje Ci tego stresu, szczegolnie
w zwiazku z karta szefa, wyobrazam sobie, co przezylas.
U mnie w domu tez zyczenia byly skladane ogolnie, a lamanie sie oplatkiem wzajemne, no i usciski i buziaki, bo zadne z nas,
jesli chodzi o zyczenia, nie bylo zbyt tworcze, a po co mielismy sie powtarzac, albo meczyc w wymyslaniu czegos oryginalnego ...
Przeciez i tak bylo wiadomo, ze wszyscy nawzajem dobrze sobie zyczymy ... ![]()
Obys sprawnie i bezblednie uporala sie ze swoja praca i rozkoszowala sie zasluzonym odpoczynkiem ... ![]()
Anusiu ... nie pijesz kawy sama ... jest tez Rybka i ja ...
i mam nadzieje, ze smak Twojej kawy choc troszke poprawimy ...:D
Ja tez niedlugo pojde do sklepu, po ostatnie w tym roku zakupy ... nieduze, bo juz prawie wszystko kupilam przed Wigilia ...
ale najpierw czeka mnie jeszcze spacer z Pyska, zabawa z nia i karmienie ...
A u mnie sloneczko zniknelo i wrocily chmury, z tym, ze znacznie ciemniejsze, niz rano ... oj, cos mi sie wydaje, ze zgodnie z prognoza
pogody zaraz lunie ... hahaha ![]()
Od swiat rozbrzmiewaja pojedyncze wybuchy petard, co nasila sie wieczorem. Wczoraj, podczas dwoch ostatnich spacerow,
bylo na ulicy sporo mlodziezy i nawet dosc ostro strzelali i to blisko nas, a Pyska, ku mojemu zaskoczeniu i zadowoleniu, nie reagowala ...
To wspaniale, ze nie boi sie wybuchow, bo jest plochliwa i przeciez pare m-cy temu calkiem nieglosny wystrzal z rury panicznie
ja przerazil, az zaczela bac sie starszych dzieci. Wczoraj wystraszyl ja przejezdzajacy obok nas, po sciezce rowerowej, skuter,
bez tlumika ... Bylam tym zdziwiona, bo widzialysmy i slyszalysmy ten skuter juz z daleka, wiec nie bylo zadnego zaskoczenia.
A jednak, gdy nas mijal, Pyska nagle chciala dac nura do rowu, pelnego wody i szarpnela smycza tak mocno, ze o malo nie wyrwala
mi reki ... caly wieczor bolal mnie lokiec i ramie ... Dobrze, ze w takich chwilach mocno sciskam smycz, wiec predzej wyrwie mi reke,
niz rolke ze smycza ... hahaha
w koncu Pyska wazy juz 30 kg i ma sile byczka ... ![]()
Ewo ... to widze, ze Sylwester zapowiada Ci sie wyjatkowo atrakcyjnie ...
czym pewnie najbardziej bedzie zawiedziony
Twoj wierny Cezary ...
![]()
Dobrze chociaz, ze Twoja mama ma milego sasiada, ktory udostepni Ci net, bys mogla byc z nami ...
Dostalam wlasnie e-maila od psiej trenerki, z sasiedniej miejscowosci, ze zaczyna sie nowy kurs 21 stycznia, a wiec w sobote,
o godz. 10-ej ... Nie wiem , co robic ... kase na ten kurs wyskrobie, ale co z dojazdem ... to przeciez srodek zimy i moze byc wtedy
naprawde zimno i snieg ... Autobusem zajedziemy kwadrans przed rozpoczecie zajec, wiec w porzadku, ale spowrotem bedziemy
musialy 40 min. czekac na autobus do domu ... to strasznie dlugo ... Ja sama moglabym sie schowac w jakims sklepie, ale z Pyska ?...
tu robi sie problem ... Trenerka oczekuje mojej odpowiedzi, a ja nie wiem, co odpowiedziec ... i jeszcze nie wykonalam probnej jazdy,
zeby sie przekonac, czy Pyska wsiadzie do autobusu, no i jak sie w nim bedzie zachowywala. Najpierw przeszkodzila mi w dokonaniu
tego testu sztormowa pogoda, a pozniej cieczka ...
Na kurs jezdzilybysmy zamawianym tel. busikiem, wiec pewnie byloby Pysce latwiej, ale spowrotem juz regularna linia, a wiec
normalnym, duzym autobusem ...
witam Ewka Jovitko i Rybko juz jestem w formie ,,bo wzielam sie za pieczenie ciasta na sylwestra,,juz mam wszystko przygotowane i pieke dzis sernik z makiem ,,ciekawe jak mi sie uda ,,i jeszcze przekladana z owocami kiwi--jeszczego nigdy nie pieklam ,,ale uda sie to sie uda ..nie to tez nie bede plakac ,,
Wyszlam na drugi spacer, gdy bylo sucho, ale w lesie, oczywiscie zaczelo padac ... trudno ... nie jestesmy z cukru ... ![]()
Wybralam trase przez lesne gaszcze, zeby mniej zmoknac i pochodzilysmy tyle, ile trzeba ... ![]()
Spotkalysmy znajoma z widzenia babke z trzema psami, a dokladnie z dwiema sukami i jednym psem ...
Piesek wykazywal zainteresowanie pyskowa pupcia, ale Pyska wyraznie siadala, co wskazywaloby raczej na koniec rui ...
Jednak wciaz jeszcze intensywnie wacha slady i za nimi idzie, wiec obawiam sie, ze spuszczona lze smyczy moglaby gdzies pobiec
za jakims atrakcyjnym dla niej tropem.
A wiec jeszcze dzien, dwa pomeczymy sie na smyczy, niestety ... bo nie chce ryzykowac szukania jej po lesie ...
Anusiu ... na pewno Ci sie uda, bo masz zlote rece do wypiekow ...
nie to co ja ... zamiast migdalowego ciasta, upieklam
migdalowy chleb ... hahaha
ale jak na chleb, tez byl bardzo dobry ... ![]()
Jadę już do mojego radyjka. Do wieczora Gwiazdy

Witam Zasadówki
Chyba już mam więcej wolnego.
Ryba
dobrze,że szef nie musial jechać ze Szczecina do Warszawy.
Wtedy to chyba miałabyś przechlapane.
Jovito
nie wiem jak wyglada zima w Holandii ale
w Polsce nigdy bym sie nie zdecydowała na jeżdżenie z psem zima na treningi.
Na pewno wiosna będzie cieplejsza.
Anusia
ja już wczoraj wieczorem piekłam ale nie na sylwestra tylko dla siebie .
Upiekłam taki sam biszkopt z bita śmietana ,ananasami i z galaretką ,jaki
miałam na Święta .
Niestety tamten zjedli goscie i ja się nie najadłam.
Ciasta został mi jeden kawałek a piernika nawet zabrakło.
Bo krem czekoladowy wyszedł wyjatkowo dobry.
Gdzieś wyczytałam jak wybierać w sklepie masło na krem,czyli to najprawdziwsze.
I to się sprawdziło.
Dzisiaj już byłam zrobić zakupy na Sylwestra.
Kupiłam między innymi golonki peklowane.
Facet ,co stał za mną zrobił mnie w konia .
Powiedział,że kupuję za mało tych golonek,bo nie są duże i mi zabraknie.
No i ja to jak goopia łyknęłam i kupiłam jeszcze dwie.
Lilllao
te nogi o których pisałaś to golonki?
Dlaczego masz z nimi tyle roboty?
O moich cudownych Świętach jeszcze napiszę.
Basiu
Dopiero przed chwilą przeczytałam o tej grypie żołądkowej.
Może to musztarda po obiedzie,ale najlepszym lekarstwem je st odgazowana Coca Cola.
Naprawdę działa.
Możesz sprawdzić opinie w Google.
Witajcie Zabcie wieczorkiem ... ![]()
:)
Dzis obie z Pyska jestesmy uszczesliwione ... ![]()
Na trzeci spacer znowu wybralysmy sie do lasu, ale tym razem sptkalysmy naszego dobrego znajomego, wykastrowanego mieszanca
wiczura Mimo ... Wprawdzie on wykazywal Pyska zainteresowanie, ale ona zdecydowanie odrzucala jego zaloty, wiec odwazylam
sie spuscic ja ze smyczy ...
Biegala, jak szalona, jak przyslowiowy pies spuszczony z lancucha ... hahaha
Zrobilismy wspolnie spore kolko, choc kropilo ... i teraz Pyska najedzona, chrapie szczesliwa obok mnie, na kanapie ... ![]()
Od jutra wznawiamy regularne wypady do lasu, bo Pyska musi zgubic narosly przez 25 dni tluszczyk i odzyskac dawna kondycje ... ![]()
a ja, mam nadzieje, spokoj w domu ... hahaha ![]()
Ewo ... chociaz plany Sylwestrowe macie z Cezarym pokrzyzowane, to jednak jest sila wyzsza, na ktora nie ma innej rady,
jak tylko akceptowac ... Oby tylko jutro byly dobre wiesci w sprawie zdrowia taty ...
to jest teraz najwazniejsze ... ![]()
Toasty polskie SWIETNE !!!
:lol:
Nanusiu ... zima jest tu na pewno cieplejsza, niz w Polsce, ale tez potrafi byc zimno, i snieznie, i slisko ...
Oczywiscie, ja tez najchetniej zaczekalabym do wiosny, ale mam na uwadze Pyski wiek ... Im szybciej zaczne ja szkolic tym lepiej ...
stad moje wahanie, co robic ... Na razie jest u mnie nietypowo cieplo, ale nie wiem, jak bedzie za 3 tyg.
Pierwsze 2 lekcje, to teoria tylko dla mnie, wiec pogoda nie ma az takiego znaczenia, jakos sobie poradze, ale pozniej 6 razy
musimy jechac razem. Jutro sprobuje wsiasc z Pyska do autobusu i zobacze, jak jej to pojdzie ...
Ja takich gosci nazwalabym szarancza ...
:lol:
jestem juz ,,zrobilam wypieki ,,ale jeszcze nie probowalam..Jovita rozbawilas mnie tym chlebkiem migdalowym ,,chichitalam jak male dziecko ,,jak Ci sie to udalo ?????????? zamiast slodkiego ciasta - chleb,,ale wiesz chleb jest lepszy ''a mnie dzis fajnie wszystko szlo ,,mialam dobry dzien ,,czuje sie lepiej,,prawie dobrze...
Rybko ja tez nie lubie takich wigilijnych zyczen ,,ale to jednak tradycja ,w ta wigilie bylo jakos inaczej --smutniej ,,nawet nie bylo z kim pogadac,,nigdy nie spedzalismy sami w trojke wigilii,,byla Ewa z chlopcamii bylo jakos wesolo//
Ewaka jeszcze jutro do pracy i masz fajrant,,wcale sie nie dziwie ze Cezary nie zadowolony,,ja tez bym byla ale jednak nie masz innego wyjscia nie zostawisz rodzicow samych,,przejdzie mu ,,podobaja mi sie Twoje toasty,,Nanusia ,,wydaje mi sie ze Ty tez lubisz piec ..ale malo korzystasz z jedzenia ,,wiec to ciasto zostaw tylko dla siebie,,ja nie lubie jesc ale ciacho lubie ,,tylko ze teraz nie podchodzi mi nic a zwlaszcza slodkie mnie odpycha ,,ale pieke ,lubie,,
Właśnie doczłapałam się do domku
Dzisiaj wyjątkowo wcześnie a jutro zamierzam jeszcze wcześniej.
:lol::lol:
O kurcze, dopiero teraz zauważyłam, że Marta zjadła prawie całego mojego mikołaja
Znaczy to, że swojego już dawno opchnęła
Już taki łasuch na słodycze jak ona
to drugiego takiego ciężko znaleźć.
Zrobię sobie coś do jedzenia
i zaraz Was poczytam. 
pojedz sobie Ewka pojedz ,,bo mam zamiar dzis dlugo posiedziec z Toba i zinnymi dziewczynami
Tak znowu za długo to Anusia ze mną nie posiedzisz
Niestety ja jutro do pracy ![]()
wieeeem,,ale jeszcze jutro i masz troche luzu ,,akurat ,,masz ,,zapomnialam ,ze masz jeszcze rodzinne problemy,,ale dasz rade ,,znam Cie
Ty mnie Anusia nie głaszcz tak pod włos
:lol::lol: Pewnie jak bym się uparła to dałabym radę
ale powiem Ci, że tak troszkę jestem zmęczona.
Wlasnie skonczylam kopiowanie zawartosci dysku ... oczywiscie, syn mi pomogl ...
Od pewnego czasu dysk mocno szwankuje
i boje sie, ze pewnego dnia wysiadzie na dobre i wszystko, co na nim mam, strace ...
Zaraz po ostatnim spacerze, przelecial krotki sztorm ... Pizdzilo przez caly dzien, ale wieczorem, gdy tylko wrocilysmy do domu,
zerwal sie huragan i siekal zimnym deszczem ... wycie wiatru przechodzilo momentami w dzwieki nie z tego swiata ... hahaha horror ...
Znajoma puscila mi sms'a, ze u niej, ok.20 km ode mnie, blyskalo sie i zacinal grad ... u mnie tylko deszcz, a "blyskawice" byly jedynie
z petard, bo dzisiaj dosc ostro strzelali. Dzis oficjalnie rozpoczela sie sprzedaz petard, stad nasililo sie strzelanie.
Na szczescie, Pyska nadal na ich huki nie reaguje, z czego sie bardzo ciesze.
Anusiu ... mnie wyszedl chleb, zamiast ciasta, bo zapomnialam dodac maslo ... hahaha ![]()
Jovita ja co jakiś czas zgrywam wszystko z kompa na płytkę
Dzięki temu nic nie tracę. Co z tego, że mam tych płytek już parę ? Ale przynajmniej nic do tej pory nie straciłam
:lol::lol:
Nie budujące, to co napiszę
dotyczy człowieka, któremu ufano,
takiego, co mienił się przyjacielem,
z wielką atencją był szanowany.
Przez lata ceniono jego zalety,
lojalność, intelekt, dobrosłowie,
jednak kimś innym się okazał,
jak chorągiewka - zmienny człowiek.
Czy coś gorszego spotkać może
niż fałsz w miłości, przyjaźń nieszczera.
to jak nowotwór, co toczy tkankę,
odbiera wiarę w sens istnienia.
Tu beczka soli staje na myśli,
póki jej nie zjesz z daną osobą,
przedwcześnie nie zwij przyjacielem,
ona jest tam, gdzie jej wygodnie.
Dobranoc Gwiazdy
A ja to tylko tak znowu na dobranoc!!!!!!
Bylam z "kumpela" na goracej czekoladzie..... a co ...... dostalam porcje gazetek polskich .... bede miala co czytac!!!!!!!
"zimne nogi na balkonie gotowe!!!!! ..... do zjedzenia......
NANUSIA ...... pytasz???? co tyle roboty z tymi NOGAMI..... a no jest troche ........???????? jak dla mnie!!!!!!!!!!!!
POZDRAWIAM DOBREJ NOCKI ZYCZE!!!!!!
Ewo ... i masz racje, lepiej miec stos plyt, ale wszystko zachowac ... Ja tez postanowilam kolekcjonowac plyty ... hahaha ![]()
Lilllao5 ... z zimnymi nozkami jest, rzeczywiscie, kupa paprania, dlatego nigdy nie chcialo mi sie ich robic, chociaz je bardzo lubie ... ![]()
Sztorm wrocil ... znowu wyje, swiszcze i jeczy ... i straszy ... hahaha
jak dobrze, ze nie musze juz wychodzic ... D
Pod wzgledem spania Pyska jest swietna ... o 21-ej idzie do "lozka", a o 9.30 wstaje ... ![]()
D O B R A N O C Dziewczynki, spijcie smacznie i d o j u t r a ... ![]()
:)
Witajcie Gwiazdeczki piatkowo ... ![]()
:) witaj ranny rodzynku, Ewo... ![]()
:) ![]()
:)
Po wczorajszym wieczorno-nocnym sztormie wiatr zelzal i jak na razie jest w holenderskiej normie ... ![]()
Jeszcze o siodmej rano deszcz bombardowal okno mojej sypialni, ale teraz juz nic nie pada ... Widze nawe skrawki blekitnego nieba,
jednak wyraznie przewazaja ciemne chmury ... co z tego wyniknie , czas pokaze ... W tej chwili na termometrze za oknem mam 3 st.C,
a wiec zimniej, niz w ostatnie dni. Wedlug przewidywan ma byc 8 st.C i deszcz, a wichura pewnie wroci ...
Za pol godz. idziemy z Pyska na spacer do lasu, niech sie dziewczyna wybiega ...
Wczoraj byla taka szczesliwa, ze az bylo
milo popatrzec ... ![]()
Zycze Wam, Dziewczynki, bardzo przyjemnego dzionka i zakonczenia wszystkich trudnych, ciagnacych sie spraw i ...
d o z a r a z ... albo ... d o p o t e m ...
bo u mnie, to nigdy nie wiadomo ... hahaha ![]()
Jovi lubię jak wklejasz obrazek z napisem piątek
:lol::lol:
Ewcia ... skoro lubisz, to bede go wklejac codziennie ...
:lol::lol:
witam Ewke i Jovite--juz niedlugo poludnie a ja dopiero wstalam jeszcze nie zdazylam sie umy i ubrac,,ale sniadanie obowiazkowo zjadlam,,nie lubie ale te leki --musze jesc
juz sie nie oloze bo moja Perelka juz zlozyla mi luzko,,
na polu chyba nie jest milutko bo widze ze ludzie chodza opatuleni dokladnie,jest tylko 3 stopnie ,,i wieje wiatr--mocno
Witajcie Dziewczynki popoludniowo ... ![]()
:)
Juz 2 razy zmoklam, a teraz swieci slonce ... czarne chmury zniknely, ale na jak dlugo nie wiadomo ... ![]()
Rano spuscilam Pyske ze smyczy, ale mialam z nia problem ... hahaha uslyszala w oddali szczekanie Miska i oczywiscie, pobiegla w te strone
nie ogladajac sie na mnie. Uwiazalam ja i juz kolejny spacer odbylysmy na smyczy. Bede nadal chodzic do lasu, ale nie spuszcze jej,
chyba, ze spotkamy znajomego psa, z ktorym bedzie mogla sie bawic, tak jak np. wczoraj z Mimo ...
Zastanawialam sie nad tym kursem i juz mialam babce odpisac, ze chetnie wezme udzial w nastepnym, ale jesli i tak mam zamiar z nia
sie tam wybrac, to jednak lepiej to zrobic wczesniej. Jest bardzo nieposluszna i czas nagli, bo narobie sobie wrogow w lesie i ludzie
beda przed mna uciekac, a nie tylko przed Pyska ... ![]()
Pojadlysmy, a teraz biore sie za odkurzanie ...
Witam Zasadówki
Dzisiaj już nie pracuję.
Ale wcale nie mam więcej czasu niż normalnie.
Anusia
u mnie +5 ale nie wiem jak ludzie chodzą ubrani,bo ci co maszerują pod moimi oknami z psami ,nie są żadnym wskaźnikiem pogodowym.
Pozostali jeżdżą autami.
Lilllao5
Przepraszam,źle Ciebie zrozumiałam z tymi nogami.
Myślałam,że robisz golonki, a Ty męczyłaś się faktycznie z zimnymi nóżkami .
Lubię stópki nazywane też spacerówkami ,na ciepło z chrzanem.
Niestety rzadko kiedy sobie je gotuje.
Teraz już gotuje barszcz na jutro,żeby łapy moje doszły do swojego koloru.
Nie lubię robić nic w rękawiczkach.
Po południu jadę na proszoną wizytę do syna.
Na poprzedniej byłam dokładnie rok temu.
Reszta to były robocze wizyty,chociaż ta też jest w pewnym sensie robocza,bo jadę po drugi prezent gwiazdkowy.
Na Święta dzieciaki kupiły mi 3 narzuty na kanapy i fotel.
Mam kremowe obicia ,ale przy moich 6 zwierzakach,muszę je przykrywać.
Kupili mi w kolorze jasnego fiołka.
Oczywiście kuzynce tak się spodobały,że zaraz jedną połozyła sobie pod doopę.
Ja w tą Wigilię byłam tak zmęczona,że po wyjściu gości ,nie zdjęłam jej już z kanapy.
Na następny dzień jak wszyscy przyszli,to narzuta była już troche ubrudzona.
Stwierdziłam,że takie jasne ,tak jak i moje obicia ,nie zdadzą na co dzień egzaminu.
To kuzynka powiedziała ,że ona te 2 nie rozpakowane kupi bo jej się bardzo podobają .
Nie zdążyłam wyjaśnić,że na co dzień dalej mogę mieć moje ciemne koce a właśnie od święta ,one będą ładnie wyglądać.
Oczywiście dzieciakom zrobiło się głupio i powiedziały,że w takim razie dają je cioci w prezencie.
I tak wyszła obładowana moimi prezentowymi narzutami.
wczoraj dzieciaki zadzwoniły ,że ponieważ zostałam bez prezentu,to kupiły mi nowe ciemniejsze 3 narzuty.
Jovito
Jak będziesz mieć u siebie wrogów,to przyjedziesz do mnie i z moim narobicie sobie całą moją dzielnicę wrogów.
Przed Świętami.mój wyszedł z domu z całą hołota na spacer,ale jak zwykle tylko jeden nieusłuchany pies był na smyczy a dwa stare emeryty luzem.Koty oczywiście też luzem.
Po drugiej stronie ulicy szła akurat babka ,która mieszka kilka domów dalej.
I krzyczy,żeby tą resztę wziąć na smycze.
Mój jej odpowiada,że może iść spokojnie do domu,bo oni ida w odwrotnym kierunku czyli do lasu i na dodatek po swojej stronie.
Na to kobita,że ona jest wolnym człowiekiem i ona może np chcieć przejść na drugą stronę.
Mój ją ponagla,żeby szła ,bo nasze zaraz będą bronić domu,jak ona przejdzie.
To ona ,że ona nie pójdzie ,bo chce z nim porozmawiać.
To jej odpowiedział,że on też jest wolnym człowiekiem i z głupią babą nie będzie rozmawiał.
I sobie poszedł.
Baba zadzwoniła po straż miejską,ale podała zły adres i przyjechali do sąsiadki.
A sąsiadka już z nia miała też na pieńku,więc powiedziała,że ta kobita jest szurnięta.
Nanusia wszędzie są chyba takie szurnięte baby. Zresztą faceci są wcale nie lepsi. Kiedyś facet na ulicy mijając mnie, odwrócił się i powiedział "z tyłu liceum, z przodu muzeum"
a ponieważ ja nie lubię być nic nikomu krewna odpowiedziałam "gdy czterdziestka chłopu mija torba dłuższa niż fuzyja" ( pana wiekowo oceniłam, że ma tak ponad czterdziestkę)
:lol::lol: Już nic więcej nie komentował tylko odwrócił się i przyspieszył korku ![]()
Śmigam już do radyjka - wcześniej pójdę, wcześniej wrócę.
Do wieczora Gwiazdy
![]()
Jovitko ,,takie sa psy -jedne posluszne inne nie
ja mialam dwa i kazduy inny
ale kurs by sie jej przydal ,,
Nanusia ,,dobrze powiedzial Twoj maz tej glupiej babie --jak ja nie lubie takich ludzi ,,niedlugo te zwierzeta nie beda mogly spokojnie wyjsc na spacer,,u nas jest tak samo ,,ile razy policja byla u mnie nawet jak to nasz nie byl na polu tylko jakis podobny,,takich mamy sasiadow ,jednych tylko na szczescie w bloku--
Ewka -dobrze ze Ty potrafisz od razu sie odgryzc..bo ja to zapomnialabym jezyka w gebie,,,
juz zrobilam obiad ,,mysmy z Karolka zjadly ,i zadzwonilam do mojego mena kiedy bedzie (( bo dwie godziny wczesniej dzwonil ze juz jedzie )) jak nie ryknal na mnie ze jeszcze jest w pracy ,,ale to bylo dziwne ,mowil spokojnie nagle wrzasnal ,wylaczylam sie i nie mam zamiaru z nim wiecej dzis gadac
nie ma prawa wrzeszczec po mnie
zreszta --tu jedzie -a tu jeszcze jest w pracy,,
Oj Anusia ,cyrk na kółkach masz z tym chłopem.
Wiem,że Tobie to nie śmieszne.
Ale może właśnie zamiast denerwować się ,czy nie zwracać uwagi,to zacznij się z niego śmiać.
Stań tak z boku i spójrz na niego wzrokiem obcego.
Basiu
Oni teraz tak już kręcą,że mało prawdopodobne ,żeby się zeszli.
Ale jak ta czarna to wariatka?
Dobrze,że prywatnie są parą.
Ja najbardziej lubię tego łobuza Artura.
Ma paskud dużo wdzięku.
Ale prywatnie ,to nie chciałabym na takiego trafić.
Witajcie Dziewczynki wieczorkiem ... ![]()
:)
Mialam dzis pracowity dzionek ... trzy dluzsze spacerki z Pyska, a w przerwach pranie, sprzatanie, pieczenie sernika i karmienie trzody ... ![]()
i nareszcie moge spokojnie usiasc, ale nie na dlugo, bo niedlugo znowu bedzie czas na kolejny spacer ... ![]()
Na ostatnim spacerku zrobilysmy probna jazde autobusem, tylko jeden przystanek ... wypadlo calkiem dobrze ...
Byla troche niepewna przy wsiadaniu, ale pociagnelam ja i dalej poszlo juz gladko. Wprawdzie wiercila sie, siadala, wstawala, obracala sie
to w lewo, to w prawo, ale w sumie nie bylo to uciazliwe. To byla zreszta moja wina, bo powinnam isc w glab autobusu i normalnie usiasc,
to wtedy Pyska usiadlaby przy moich nogach, a tymczasem ja zajelam pierwsze miesjce na podwyzszeniu i ona nie mogla usiasc blisko mnie.
Bardzo sie ciesze, ze proba wypadla pomyslnie, bo bede mogla jechac z nia na ten kurs. Wiem, ze pogoda moze nam sie dac we znaki,
no, ale wcale nie musi ... zobaczymy, najwyzej sie pomordujemy.
Kurs uwazam za sprawe baaardzo wazna i pilna ... i tak jak juz pisalam, im szybciej, tym lepiej ...
Ta trenerka prowadzi wiele roznych kursow, to znaczy roznych stopni i po ukonczeniu tego, mozemy isc na stopien wyzszy.
Jezeli z dojazdami jakos nam pojdzie, to bede ja szkolic az do skutku. Wazne jest tez to, ze na kazdej lekcji moge stawiac pytania
i uzyskam darmowe porady, w ramach kursu ...
Dzisiaj kanonada na ulicy jeszcze wieksza, niz wczoraj ... i pewnie dlatego tak malo ludzi spaceruje z psami, bo psy boja sie wybuchow
petard, wiec kto ma ogrod, to psa pewnie nie wyprowadza, zeby sie nie stresowal ... Na szczescie, Pyski te wybuchy zupelnie
nie wzruszaja i wacha sobie trawke, jakby nigdy nic ... ![]()
Nanusiu ... tutaj tez takich ludzi nie brakuje ...
Na ulicy pies musi byc na smyczy, ale tez nie wszyscy tego przestrzegaja.
Z reguly te psy idace luzem po ulicy, sa bardzo posluszne i nikogo nie zaczepiaja, ale sa tacy, ktorzy sie psow boja, wiec zaraz krzycza,
albo przechodza na druga strone ... ![]()
Bywa, ze ludzie boja sie pewnych ras, np. pittbuli i wszedzie je widza ... hahaha
Kiedys starszy gosciu myslal, ze buldog francuski
to pittbul i ze zaraz skoczy mu do gardla i go pozre ...
i dziwil sie, ze prowadze go bez kaganca ... hahaha
:lol:
Widac nasluchal sie tylko o pittbulach, ale nigdy ich nie widzial ... hahaha ![]()
Dwa lata temu mialam sasiadke, ktora sama miala bialego pudla ... Ja chodzilam wtedy z Kuba, ktory byl szalenie milym i dobrze ulozonym
psem, przeciwienstwem pyski. Gdy ta sasiadka nas zobaczyla, to natychmiast przechodzila na druga strone ulicy ... hahaha
a raz nie mogla, bo dostrzegla nas zbyt pozno i przejscie uniemozliwialy jej krzaki, to wyszla na srodek sciezki i mijala nas caly czas
patrzac na Kube i trzymajac wyciagnieta reke w gescie blokady ...
tak, jakby Kuba mial zamiar rzucic sie na jej psa,
a Kuba w ogole nie zwracal uwagi, ani na tego pudla, ani na nia, chociaz ten "dupel" na Kube warczal, wiec to ja powinnam blokowac
jego, zeby nie zrobil krzywdy Kubie, bo wyraznie zamierzal ... ![]()
Wyskakiwala przed nami z windy, jak oparzona, brala pudla na rece i szla po schodach ... hahaha
a Kuba byl pieknym psem,
bardzo zadbanym i do tego zachowywal sie bez zarzutu. wiec nie mam pojecia, o co babie chodzilo ... no, ale za glupim nikt nie trafi ... ![]()
Pyska moze ludzi wystraszyc, bo skacze, a wazy juz 30 kg i ma zwinnosc pantery ...
Rwie sie do psow tak nachalnie, ze ci,
ktorzy jej nie znaja, mysla, ze chce ich psa pozrec ... hahaha
a ona sie rzuca w calkiem uczciwych zamiarach ... 
W lasku sa permanentnie slowne utarczki miedzy psiarzami, ktorzy puszczaja psy luzem, a cala reszta lesnych bywalcow ...
Oficjalnie mozna psy spuszczac luzem tylko na pasie trawy po jednej stronie petli prowadzacej do plazy, ale przez srodek przechodzi
sciezka rowerowa, po ktorej spaceruja ludzie, rowniez z dziecmi i psami na smyczy, biegaja joggingowcy i jezdza rowerzysci ...
a psy nie rozumiejaprzeciez, ze na sciezke nie wolno im wchodzic ...
wiec jest mnostwo gderania ... hahaha ![]()
no, ale tym niewielu wlascicieli psow sie przejmuje ... ![]()
Gorzej w czesci lesnej, czy na samej plazy, bo tam spuszczac psow ze smyczy nie wolno, chociaz prawie wszyscy to robia ... ![]()
Anusiu ... mam nadzieje, ze dobre szkolenie Pysi pomoze i w koncu stanie sie psem poslusznym, boo mam zamiar szkolic ja do skutku ... ![]()
no, chyba, ze trenerka powie, ze to beznadziejny przypadek i nic juz nie pomoze ... hahaha
Ewo ... trafiaja sie czasem bardzo mili faceci ... hahaha
ale swietnie go zgasilas ... 
tak prawda dziewczyny ..ja pojadlam i juz mi lepiej ,,ale zostaly mi jeszcze leki do skonsumowamia==brrr jak ja tego nie lubie..Nanusia moj men juz w luzku,,zobaczyl ze siadlam przy kompie i od razu poczul sie zle
a ja mam to w doopie..mam dosc jego zagrywek,,-----tak ostatnio robil i ja przestalam wchodzic na kompa dla swietego spokoju ,,ale dzis postanowilam popisac troche ,,juz sie zle czuje,,nic mnie nie obchodzi ,,niech sie czuje jak chce
Jovita -to sukces ze Pysia weszla do autobusu ,,nasz Dzero to o malo autobusu nie zdemolowal ,,i nie dalo sie go wogule wsadzic do jakiego kolwiek auta--to by;l koszmar,,
Ewka --wolne ja tez tak lubie -teraz mam luz -ale od pniedzialku znow bede tesknic do soboty i niedzieli
Anusiu ... Pysia niby jest strachliwa, ale do wielu rzeczy udaje sie ja namowic i az tak bardzo sie nie opiera ... Kuba za nic w swiecie
nie wszedlby do autobusu ... Nie wiem tylko, jak pojdzie jej z busikiem, bo kurs lekcje sa w soboty od 10-tej do 11-tej i wracamy autobusem,
ale w tamta strone jedziemy busikiem na wczesniejsze zamowienie... takie tu sa zwyczaje ...
Autobus jezdzi w godzinach, w ktorych
jest wiecej pasazerow. Busik jest mniejszy i w sumie mniej wygodny do wsiadania. Mysle jednak, ze jesli przyzwyczai sie do autobusu,
to i busik tez nie bedzie jej straszny... ![]()
Ewo ... wiedzialam, ze nie wytrzymasz ... hahaha
Ja tez wiekszosc zrobilam dzisiaj, zeby jutro juz sie nie meczyc, bo dosyc
bede miala roboty wokol Pyski ... ![]()
Dziś nietypowa dobranocka

Przez śnieżyce przez zamiecie
Poprzez wiele gór i mórz
Idzie Nowy Rok po świecie
Do nas także przyszedł już.
Nowy Roku ty urodzaj
Naszym polom łąkom daj
By jak śnieżnobiała brzoza
Rósł nasz ukochany kraj.
Ile gwiazd w wieczornym mroku
Na błękitnym niebie lśni
Tyle przynieś Nowy Roku
Jasnych chwil szczęśliwych dni.
Wróciłam z wizyty u dzieciaków.
Czułam się jakbym miała z 20 lat mniej.
Zrobili nastrój.
Paliły sie różne świeczki.
Nastawiali żarcia.
Chwalili się wszystkimi rzeczami,które niedawno kupili.
Mają dopieszczone mieszkanie we wszystkich szczegółach.
Zresztą nie ma się co dziwić,bo wszystko jest nowe.
Jednej rzeczy nie mogę zrozumieć
jak można mając taką bombonierkę w centrum miasta ,chcieć jak najszybciej przeprowadzić się do domu jej rodziców i to za miasto.
Idę spać ,bo jutro i robota z przygotowaniem chaty i jedzenia dla gości,no i Sylwester.
Nanusiu ... a czy ten dom rodzicow synowej jest z rodzicami ?... bo jesli tak, to tez bym sie dziwila ... ![]()
Oj, Nanusiu, Ty to chyba bez gosci zyc jednak nie mozesz, przyznaj sie ...hahaha ![]()
Ewo ... mam nadzieje, ze Aniol zwyciezy ... ![]()
Polnoc dochodzi, wiec czas zmienic pokoje ... Lozeczko swiezo poscielone czeka na przyjecie swojego ladunku ... hahaha ![]()
D O B R A N O C Dziewczynki, spijcie slodko i d o j u t r a ... ![]()
:)
Strony Poprzednia 1 … 73 74 75 76 77 … 97 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netcafe 50+ dla kobiet z zasadami ...
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024