O. qrcze ... hahaha
i okazalo sie, ze nie jestem dzis pierwsza ...
Witaj Ewcia ...
nie wskoczylas mi, gdy wrzucilam podglad, bo bym mojego posta poprawila ... ![]()
A tak sie spieszylam z powitaln, ze nawet pominelam komunikat pogodowy ... hahaha ![]()
U mnie tez jest dzis pochmurno i mokro od wilgoci, ale na razie nie pada ... temp. 10 st.C ... jeszcze takiej w Boze Narodzenie
chyba nie bylo ... przynajmniej ja sobie tak cieplego grudnia i swiat nie przypominam ...
Co do zimy i sniegu, to mam mieszane uczucia ... bo z jednej strony biale swieta sa piekne i takie prawdziwe, ale z drugiej strony
za zimnem nie tesknie ... Jesli taka wysoka temp. jeszcze przez jakis czas sie utrzyma, to na pewno zaoszczedze na ogrzewaniu ... ![]()
No i jest mi latwiej spacerowac z Pyska po ulicy, gdy chodniki nie sa zasniezone czy oblodzone, ale za pare dni, gdy juz skonczy sie
cieczka, bede znowu mogla chodzic z nia do lasku i wtedy, na sniegu, mialaby z pewnoscia o wiele wiecej radochy, niz w blocie ... ![]()
A nasza Nanusia chyba jednak padla, bo znaku zycia nie dala ...
i nic dziwnego ... bo takiego gosciowego maratonu
nie wytrzymalby nawet sam Kusocinski ...
Mam nadzieje, ze chociaz dzis bedzie miala chwile wytchnienia i czas dla siebie ... ![]()
i dla nas ... ![]()













































