Witajcie Dziewczynki popoludniowo ... 
:)
U mnie w poludnie nawet sie wypogodzilo i swieci sloneczko, dzieki czemu jest teraz 14 st.C ...
Zrobilam wiec z Pyska dluga rundke az na plaze, ale nikogo godnego uwagi nie spotkalysmy, jedynie 2 psy, troche do pobiegania,
na 10 min., bo baraszkowac nie chcialy ...
Porobilam Pysce troche zdjec, ale nie jestem w stanie pstryknac jej ciekawej fotki w pojedynke, a do tego mam chyba za lichy aparat
i brakuje mi umiejetnosci fotografowania. Wszystkie zdjecia w ruchu wychodza mi zamazane.
Wczoraj i dzis rano strasznie uflagalalam kurtke mokrymi galeziami, wiec teraz ja piore, bo do jutra musi mi wyschnac, zebym znowu
miala co brudzic ...
Nanas ...propozycje do wynalezienia swietne ... hahaha
Ja nie mam duzych wymagan, wystarczylyby mi wynalazki
z punktu 2, 4, 6 i 9 ... a zamiast trzeciego dnia weekendu postulowalabym weekend tygodniowy ...
:lol:
Nanusiu ... moj syn, to facet na luzie
i nie ma zwyczaju sie przejmowac, a juz na pewno nie matka-Polka ... 
On jest nawet bardziej pewny, ze nic mi sie nie stanie, niz ja sama ...
Wie, ze ja jeszcze zyje, wiec do nocnych bezecenstw mam prawo, ktore on mi calkiem naturalnie ... przyznaje ...
i niczemu sie nie dziwi ... 
Gdybym mu powiedziala, ze wlasnie jade na wycieczke na Marsa, to stwierdzilby " O, swietnie, a jak sobie ja zalatwilas ? "... 
Gdy nie odebralam telefonu i nie bylam osiagalna na skypie, to byl pewny, ze wczesniej poszlam spac i tak tez bylo ... 
Nanusiu, Ty juz tyle tych ciast upieklas, a ja juz od 2-3 m-cy przymierzam sie do sernika i jeszcze go nie upieklam ... 
Ewcia ... przeciez dzis nie pracowalam, wiec spalam do syta, zwlaszcza po tej bezsennej nocy, pelnej bezecenstw ... hahaha
:lol:
A co do tego laboratorium, to ... rece i majtki opadaja ... bo w glowie mi sie nie miesci, jak moze byc taka ogromna roznica w diagnozie ...
Na razie trzeba zaczekac na wynik powtornego badania i oby okazalo sie, ze to tylko zapalenie wezlow chlonnych ... 
A jesli tak bedzie, to wypadaloby, przynajmniej, obsmarowac to pierwsze laboratorium w gazecie ... bo jak tak mozna igrac
z ludzkimi uczuciami i fundowac pacjentom i ich bliskim, niepotrzebnie, taki szok ?!! ...
Najwazniejsze, ze jeszcze jest nadzieja, ze moze to wcale nie ziarnica i o to trzeba sie goraco modlic ...
:)
A co do wylaczania ogrzewania, to np. ja, tylko troche obnizam temperature, ale nigdy calkowicie nie wylaczam, zeby mieszkania
nie wyziebic, bo jesli temp. mocno spadnie, to ogrzewanie musi o wiele intensywniej pracowac, niz przy podtrzymaniu temp. ...
tak mniej wiecej tlumaczyl mi kiedys fachowiec ... a wiec bywa, ze robimy tylko pozorne oszczednosci ...