Dziś jadę na warsztaty terapeutyczne,to takie lekarstwo dla mojej psychiki może po tym lepiej się poczuje.Ostatnio zauważyłam,że coś się złego zaczyna dziać a może ta terapia zadziała.
Wracam w niedziele po południu.Jeżeli uda mi się napisać w poniedziałek w pracy jak było a leżeli nie to dopiero wieczorkiem.Pozdrawiam Was wszystkie ściskam mocno .
A Tobie Ewkato dopiero należą się kopy i chyba się wybiorę i w końcu Ci dokopie.
3,186 2011-11-18 18:13:44 Ostatnio edytowany przez Ryba58 (2011-11-18 18:14:42)
3,187 2011-11-18 18:31:25 Ostatnio edytowany przez Nanusia (2011-11-18 18:33:58)
Witam Zasadówki
Mam takie SKS ,że już nie wiem,czy dzisiaj już tu byłam,czy nie.
Ryba
Na tych warsztatach,to Ty coś robisz?
Czy z Tobą coś robią?
Anusia,
przecież nikt nie wytrzyma cały czas na wysokich obrotach.
Chyba,że ma sie 20 lat.
Trochę wytchnienia widocznie Ci potrzebne.
Jovito
Jeden mój pies,też uwielbia ale wytarzać sie w goownach.
Na szczęście tylko w okresie wysypu grzybów na takowe trafia,jak ludzie zjeżdżają tutaj z okolicy.
Miejscowi korzystaja z domowych WC.
Ale też nie pogardzi jakąś padliną.
Wtedy też tylko wanna pomaga.
Nanas,była chetna na mojego łososia ,a mój zapytał,dlaczego nie pstrąg siedzi w tej galarecie.
A dlatego ,że najzdrowsze to łososie i tuńczyki.
Ponieważ kilo tuńczyka kosztuje ok 80 zł,to nie nie zagości u mnie na półmisku,bo moim zdaniem jego smak przy tej cenie nie zasługuje na takie wyróżnienie.
Ale się Ewce udało.
I kto to powiedział,że lepiej być młodym i zdrowym
Czyli najlepiej być młodym i przeziębionym. ![]()
Teoretycznie powinnam lubić myć włosy,bo nie muszę z nimi nic robić,bo same się układają,ale
nie umiem inaczej myć ,jak nachylając się nad wanną.
A teraz to już krzyż mnie przy tym boli.
Zresztą jestem taki nygus,że nic nie lubię robić.
Hi,Hi
Ewka jeszcze nie wie,że będzie dłużej pracowała do emerytury.
Ale się zdziwi. ![]()
Czyli młodym być,to też nie dobrze.
3,188 2011-11-18 18:37:23 Ostatnio edytowany przez Ryba58 (2011-11-18 18:39:15)
To tak na przemian i ja coś tam robię i ze mną robią.W ubiegłym roku dowiedziałam się byłabym dobrym przywódca ale ja w ogóle nie mam takich aspiracji tak szczerze to nie łubie dominować wole trzymać się gdzieś z tyłu tak bezpieczniej.
A co do tej emerytury to mój szef powiedział,ze to nie dotyczy takich małolat jak my ,ze nas to nie obejmuje.
3,189 2011-11-18 18:40:54
Zmykam dziewczynki.Miłego weekendu Wam życzę i ciekawych rozmów w kafejce a jak będą nie ciekawe ale fajnie będziecie się bawiły to tez tego życzę.Całuski.Pa
3,190 2011-11-18 19:42:48
Rybko
Te nowe emerytury,czyli wydłużony wiek,będzie obowiazywał wszystkie kobiety,które jeszcze nie przeszły na emeryturę.
Nie jestem pewna tylko czy od 2012 roku czy 2013.
Za każdy rok będzie doliczane 3 miesiące.
Czyli jeżeli kobieta będzie miała teoretycznie przejśc na emeryturę za 8 lat,to będzie musiała jeszcze przepracować 3x8 miesięcy czyli 24 miesiace czyli 2 lata.
To znaczy ,że przejdzie na emeryturę 2 lata później.
3,191 2011-11-18 20:01:50 Ostatnio edytowany przez Jovita (2011-11-18 20:13:57)
Witajcie Dziewczynki wieczorkiem ... ![]()
:)
Dzisiejsza nocka byla dosc mrozna, ale w ciagu dni jednak ocieplilo sie do zapowiedzianych 9 st.C ... tyle tylko, ze slonca nie bylo,
ani na lekarstwo, za to bylo bardzo mglisto ...
Po drugim, dluzszym spacerku po lasku, od razu poszlam do tej Irakijki ... nawet sie nie przebieralam, zeby nie wzbudzac w Pysce
niezdrowych podejrzen ...
Qrcze !!! do czego to doszlo !!! ...
konspiracja przed ... psem ...
koniec swiata !!! 
Lazilam z Pyska po chaszczach i zagajnikach przez 50 min. i nawet sobie troche pobiegala ...
Tym razem nie znalazla zadnego, atrakcyjnego goowna ...
wiec w domu, ku mojemu zadowoleniu, chetnie zjadla
swoj przepisowy obiad ...
Gdy juz popila, zdrowo beknela i obtarla sobie pysk
poszla wylegiwac sie na swoja dzienna poduszke, a wtedy ...
dalam jej propozycje nie do odrzucenia ... wylegiwanie sie w klatce ...
Przy tego rodzaju propozycjach jestem baaaaaardzo przekonujaca, wiec nie spotykam sie nawet z okruchem sprzeciwu ... 
Tym razem przygotowalam odpowiednie kawalki drutu w otulinie, do wiazania roslin, bo tylko taki mialam w domu ...
Dla tego agresywnego szczeniaka to wystarczylo, wiec mialam nadzieje, ze i dla Pyski ...
Ten drut jest dosc miekki, ale skrecilam jego konce wiele razy i zagielam od siebie ... Posiedzialam jeszcze chwile na moim miejscu,
po czym pokrecilam sie jeszcze spokonie po mieszkaniu, pare razy weszlam do hallu i wrocilam ... az w koncu wyszlam ...
Nie bylo mnie prawie 3 godz., bo 2 razy musialam wejsc do supermarketu ... W tamta strone, zeby kupic dobra czekolade dla tej Irakijki,
a spowrotem, zeby zrobic zakupy na weekend, za cale 8,5 euro, ktore mi pozostaly ...
:lol:
We wtorek dostane dodatek mieszkaniowy i zdrowotny, wiec po oplaceniu reszty swiadczen, znowu zostanie mi pare euro na przezycie
do 6-tego grudnia ... ![]()
Mam nadzieje, ze ta ekwilibrystyka finansowa w tym roku sie skonczy, bo zaczynam miec juz tego serdecznie dosyc ...
Wrocilam do domu i ... baaardzo malo brakowalo, abyscie mialy te upragnione fotki z kolejnego pobojowiska ... 
Pyska stala w klatce, kocyki byly dokumentnie skotlowane i skopane do samego dna, wyscielonego przeze mnie dodatkowo
winylowa wykladzina, zeby ocieplic blaszany spod klatki ...
Spojrzalam na drzwiczki (2 pary), ktore przed wyjsciem zabezpieczylam drutem i nie moglam uwierzyc swoim oczom ...
drutu NIE BYLO !!! ... ani w jednych drzwiczkach, ani w drugich ...
:lol::lol:
Stalam przez chwile oslupiala i juz zaczynalam podejrzewac, ze maczaly w tym palce dobre duszki 
Drutow nigdzie nie zauwazylam, ale pomyslalam, ze gdyby Pyska je zzarla, to na pewno nie bylaby tak wesolutka i szczesliwa ...
:lol:
Gdy otworzylam klatke i rakieta z niej wystrzelila, to zaczelam grzebac w klebowisku kocykow i ... znalazlam 
druty byly proste, jak ... druty ...
tylko miejscami wystawaly z otuliny ... ![]()
Widac, Pyska zlapala je zebami i tak ciagnela, az skrecenia sie wyprostowaly i ... puscily ...
:lol:
Mialam wielkie szczescie, bo gdyby nie bylo mnie dluzej, to sforsowalaby "gole" juz zamki i blokady, tak jak wczoraj ... 
Jedno musze jej przyznac ... jest niesamowicie inteligentna ... super sprytna i pomyslowa, ale w tym wypadku to mnie przeraza ...
poniewaz te awoja inteligencje wykorzystuje w sposob negatywny, niestety ... a szkoda ...
Mysle, ze Pyska zasluguje na lepszego wlasciciela, ktory ma wiecej mozliwosci, niz ja, by cos atrakcyjnego z nia robic ...
A ja, niestety, takiej mozliwosci nie mam, przede wszystkim z powodu braku wlasnego srodka transportu ...
Obie mamy wiec pecha ... ale to znaczy, ze jestesmy sobie ... przeznaczone ...
:lol: i przed soba nie uciekniemy ...
:lol::lol:
3,192 2011-11-18 20:12:44 Ostatnio edytowany przez Mufa (2011-11-18 20:15:39)
Hejka ![]()
No to straciłam cały sens życia. Przecież ja czekam na E-ME-RY-TU-RĘ jak na zbawienie!
Jak tak będą przesuwać, to nigdy jej nie doczekam! ![]()
Zajrzałam tu rano, a tu taki "apetyczny" temat
Aż mi się cofnęło, co akurat jadłam ![]()
Jovi, szkoda, że nie zrobiłaś fotki, jaki Ci Pysia zrobiła porządeczek w domu
No ale opisałaś dość szczegółowo, tak że łatwo sobie wyobraziłam. Współczuję takiej niespodzianki.
Miałam kiedyś psa, który zostawał sam pół dnia w domu. Zamykaliśmy go w łazience. Jak wiesz u nas nie stosuje się, a przynajmniej wtedy nie stosowało (nie wiem, jak jest dziś) klatek dla psów. Potrafił urządzić taki sajgon, że po przyjściu z pracy nie wiadomo było za co się zabrać. Nie chę sobie wyobrażać, jakby to wyglądało, gdyby zostawał w pokoju.
Rybko, dziękuję za pozdrowienia. Nie ważne, co pisałam, widać nic ciekawego
Życzę Ci, oby wypad zaowocował w efekty.
Nanusiu, mówisz, że siwizna postarza? Też mam takie wrażenie. Jeśli nawet nie postarza, to zdradza, że jesteśmy lekko "posunięte"
Chyba jednak nie potrafiłabym chodzić z siwizną. Przynajmniej jeszcze narazie nie jestem na to gotowa.
Ewka, to udało Ci się dyplomatycznie wywinąć z wizyty u mamy
I wilk syty i owca cała
A do tego jeszcze mama zadowolona ![]()
Prawie już jestem mobilna, men kupił samochód. Prawie, bo jeszcze cała kołomyja z papierzyskami, bo samochód sprowadzony z Niemiec, ale to już pikuś
Wreszcie porządne zakupy zrobione ![]()
3,193 2011-11-18 20:26:01 Ostatnio edytowany przez Jovita (2011-11-18 20:31:46)
Mufo ... przeciez odchowalas dzieci ... a czy obsrane pieluszki sa bardziej apetyczne ??? 
dla mnie, nie ... ![]()
Do czasu urodzenia syna bylam bardzo wrazliwa, brzydliwa dziewczyna, a po przezyciu jego okresu niemowlecego,
na goowna sie uodpornilam ...
na szczescie nie rzygal ...
bo rzygi uwazam za najgorsze ... fujjjjjjjjjj
:lol:
A co do polskich emerytur, to tez jestem zainteresowana, bo liczylam, ze dostane emeryture za niecale 2 lata i zabiore ja do Irlandii ...
a jesli to sie odwlecze, to i moj wyjazd tez musi zaczekac ... dobrze wiedziec, ze to nie tylko wina Pyski ...
:lol:
ale i polskich przepisow emerytalnych ...
Nanusiu ... na szczescie, Pyska nie tarza sie w goownach, tylko je zre, a to znacznie mniej smierdzi ... 
Nie caluje jej, wiec jak do tej pory, nic z jej pyska juz po konsumpcji nie czulam ...
:lol:
A jak zacznie mi smierdziec, to spryskam ja Chanel 5 ...
albo wystawie ja na balkom ... niech sie wietrzy ...:lol::lol:
3,194 2011-11-18 21:10:26
Obsrane pieluszki też mnie cofały. Taka obrzydliwa jestem
![]()
3,195 2011-11-18 22:09:48
Mufo ... ale z obsranymi pieluszkami, to nie bylo przeciez jednodniowe doswiadczenie, tylko ciagnelo sie dobry rok ... ![]()
i w Twoim przypadku, chyba 2 razy ... a to jest wystarczajaco dlugo, by wytworzyc przeciwciala ... hahaha
by sie uodpornic ... ![]()
Ja przerabialam to z jednym dzieckiem, ale stalam sie po tym decydowanie mniej wrazliwa ... Oczywiscie, nadal mnie to brzydzi,
ale juz nie w tak ostry sposob, jak dawniej ... juz bez tych emocji i bez ... mdlosci ...
Pyska jest moim pierwszym psem, ktory zre goowna ... Mysle, ze przy drugim, czy trzecim takim psie, nawet bym o tym nie wspomniala ... ![]()
Rybko ... a wiec jestes znowu "pracowita Rybka " ...
Obys juz nie miala wiecej przerw zdrowotnych ... ![]()
:)
Serdeczne dzieki za wspolczucie
:) i masz racje ... gdy pisze o tych wyczynach Pyski po pewnym czasie, to tez sie smieje,
ale gdy po powrocie do domu zastaje pobojowisko do sprzatania i zniszczone rzeczy, ktore musze odkupic, to mina baaardzo mi rzednie ...
Dzis obudzilam sie niepotrzebnie bardzo wczesnie, myslac, jak rozwiazac ten problem, by uchronic sie przed ciaglymi dodatkowymi
kosztami, ktore przekraczaja juz moje mozliwosci finansowe ...
Wiem, ze to strasznie smiesznie brzmi, ze pies puscil mnie z torbami, ale, gdy muze przezyc caly tydzien za 10 euro, to smieszne nie jest...
Teraz powinnam jechac do centrum po klodki ... ale zeby je kupic, musze zamknac Pyske w klatce znowu na jakies 2,5 godz.,
a nie moge jej skutecznie zamknac, jesli nie mam tych klodek ... i tak kolo sie zamyka ... bledne kolo ...
Mam baaardzo ciezki orzech do zgryzienia, a moje zeby nie sa, niestety, az tak mocne ... wiek robi swoje ...
Gdyby to bylo lato, zamknelabym ja na balkonie i nawet nie zauwazylaby, ze wyszlam ...
W Holandii ludzie, mieszkajacy w blokach, czesto odgradzaja psy "plotkami" dla niemowlat ... ale Pyska bardzo wysoko skacze,
wiec ta opcja odpada ...
3,196 2011-11-18 22:17:35 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-11-18 22:28:41)
Ożesz Ty próbuję pisać 3 raz !!!
ok weszło to piszę ponownie .....
Witam wieczorem Myszki
[b] Jovita a to Pyśka spryciula
ciekawe jakie "zabezpieczenie " sprawisz następnym razem ??? ![]()
Ryba się pokazała i odleciała sru ![]()
Mufa wreszcie zmotoryzowana ![]()
Nanusiu co do tych emerytur
teraz kobitka ok 50 -tki nie ma szans na pracę ...bo za stara !!!
a wyobrażacie sobie panią ok 60 poszukującą prace ??????????
ech ....
3,197 2011-11-18 22:18:05
Już wiem Nanusia, że dłużej muszę pracować. Na radyjku poinformowali mnie, że jestem skazana na nich dwa lata dłużej niż to miałam w planach ![]()
Wróciłam dziś wcześniej do domku
Zaraz wchodzę do wanny
żeby trochę się wygrzać a potem zrobię sobie grzane piwo ( takie z jajkiem, cynamonem i goździkami)
i jutro wstanę jak nowo narodzona
:lol::lol:
Mufa to pochwal się jakie to autko
albo może już napisałaś a ja się nie doczytałam.
Jovi jestem pełna podziwu i uznania dla Twojej Pyśki.
:lol::lol: Zobacz , jakbyś miała bez niej smutno 
3,198 2011-11-18 22:26:03
3,199 2011-11-18 22:31:41 Ostatnio edytowany przez Jovita (2011-11-18 22:36:05)
Ewcia ... jak to dobrze, ze mozesz zostac w domu i sie podkurowac ...
goraca kapiel w wannie i grzaniec ... mmmmmm
toz to prawdziwa rozkosz ... prawie raj ...
Nastepnym razem planuje klodki, ale najpierw musze je kupic ... i to jest problem, bo musze wyjsc z domu na jakies 2-2,5 godz.,
ale jak mam na ten czas zabezpieczyc mieszkanie przed Pyska ?... Bog raczy wiedziec ... ![]()
Baska ... nie narzekaj ...
piszesz dopiero trzeci raz, a przeciez do trzech razy sztuka ...
no i trening czyni mistrza ... 
Nanas ... wspanialego weekendu ...:D
No, wlasnie Mufo ... jakie to autko ... nie napisalas ... ![]()
3,200 2011-11-18 22:33:53 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-11-18 22:53:13)
3,201 2011-11-18 22:38:59 Ostatnio edytowany przez Ewka58 (2011-11-18 22:45:31)
3,202 2011-11-18 22:47:31
EFFFFFka dzięki za facecika
ech...........
:lol: spadam......
3,203 2011-11-18 22:47:52 Ostatnio edytowany przez Jovita (2011-11-18 22:48:45)
Ewcia ... a propos tych prawdziwych mezczyzn, to ja znam wersje o pieknych kobietach ...
Kiedys, na imprezce, maz mojej kolezanki "-2" zareagowal na toast, ktoregos z panow "za zdrowie pieknych pan " ...
pytaniem : " a co ? maja przyjsc ???!!! "
Zdecydowana wiekszosc pan poczula sie urazona, a ja pekalam ze smiechu ...
A ten facecik jakis taki anemiczny i wstydliwy ...
i bez interesu ...
i niby czym on Basce te lzy obetrze ... 
ach... gdzie te chlopy !!!
:lol:
3,204 2011-11-18 22:53:24
3,205 2011-11-18 22:58:17 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-11-18 22:58:48)
cha! musiałam edytować poprzedniego posta
a nie szczytować Wow
paaaa spadam
..... Joviiiita nie wybrzydzaj co do facecika
woda mi stygnie pa!
3,206 2011-11-18 23:21:28
Oj, Dziewczynki ... piszecie, ze woda Wam stygnie ... mmmmhmmmm troche Wam zazdroszcze ...
nie ma to jak, wanna ... ![]()
Tutaj mam na nia miejsce w lazience, ale chce sie przeciez przeprowadzic, wiec nie bede inwestowac ... zreszta, przez Pyske
i tak nie mam juz kasy ... a w domkach ?... malo gdzie, jest tak duza lazienka, by umiescic wanne ...
zreszta, w domku tez prawdopodobnie nie pobede dlugo, a wiec pozostaje mi tylko tesknota ... ![]()
3,207 2011-11-18 23:29:20
Nie wybrzydzajcie dziewczynki, nie wybrzydzajcie. Facecik całkiem, całkiem ![]()
A przecież nie będzie Baśce łez osuszał interesem ![]()
Nigdy nie dam zlikwidować wanny! Nie ma to jak wskoczyć do gorącej pianki po powrocie z trzaskającego mrozu.
A w razie czego może służyć za łóżko ![]()
Znikam, bo Kaffe muli, a i oczy już mnie bolą.
Śpijcie dobrze i do syta ![]()
3,208 2011-11-18 23:29:20
3,209 2011-11-18 23:29:36 Ostatnio edytowany przez Jovita (2011-11-18 23:40:10)
Ach, Dziewczynki, przeciez te basine lzy, sa tylko umowne i jakby je obtarl interesem, to pewnie tez by sie na niego nie obrazila ... ![]()
Ewcia ... dzieki ...:D jak juz mi tesknota za wanna baaaardzo mocno dokuczy, to wsiade w autobus i do Ciebie przyjade ... ![]()
a Ty przyjedziesz do mnie na prysznic ...
ja wody tez centymetrem nie mierze, ani zegarkiem ... ile mnie podlicza, to place ... ![]()
Zyje, a to kosztuje ...
za luksus trzeba placic ... najwazniejsza jest przyjemnosc ... ![]()
Ja tez dzis zwine sie wczesniej, bo znowu mocno nie dospalam i zaczyna sie to odzywac, w postaci ziewania ...
Trzodke juz wyprowadzilam na ostatni sik i teraz pochrapuje slodko w swojej "oborce" ...
wiec ja tez jestem juz wolna i moge
robic, co tylko chce ...
ale jedyne ,czego chce, to ... spac ...
a wiec ... D O B R A NO C Dziewczynki, spijcie slodko ... kolorowych snow Wam zycze i ... d o j u t r a ... ![]()
:)
3,210 2011-11-18 23:37:27
No to widzę, że zostałam sama
Poczekam jeszcze trochę
A może któś się jeszcze trafi
:lol::lol:
3,211 2011-11-18 23:42:53
Ewcia ... oby tylko nie trafil Ci sie jakis zboczeniec ... hahaha
bo ja chodze z Pyska po lasku i modle sie o boska ochrone
przed "wampirami" ... ![]()
3,212 2011-11-18 23:58:41
3,213 2011-11-19 00:01:47
Iść przez sen ku tobie,
w twe słodkie ręce obie...
przez pola długie ogromnie,
sadzone w rzędy doniczek...
samych niebieskich konwalii
i szafirowych goryczek...
...przejść przez jezioro nieduże,
zrobione z drewnianej balii...
i trochę nieprzytomnie
iść dalej przez bór ciemny, w którym kwitną róże,
lecz w którym się nie pali ani jedna świeca...
gdzie straszy stary niedźwiedź dziecinny zza pieca,
dziś przerobiony na kota...
I widzieć w oddali już twoją psią budę
z kryształu, blachy i złota...
przedrzeć się z trudem poprzez dziwną grudę...
i jeszcze ten rów przebyć...
- potknąć się - i już nie być.
Dobranoc Gwiazdeczki
3,214 2011-11-19 00:03:05
3,215 2011-11-19 08:47:32 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-11-19 09:01:53)
Witam sobotnio kawencje zalewam wirtualnie i w realu pierwszy chlip
robię
lubię czytać te Wasze napie*dalanki
:lol: a wczoraj wieczorem też się chichrałam w wannie
ech.. ...nie dobrze ze mną
:lol:
pewnie,że nie ma jak wanna .... znam parę osób którzy pierwsze likwidowali ....a po paru latach wracali do wanny ![]()
najlepiej mieć to i to !!
..........
3,216 2011-11-19 09:39:57
witam Baska prysiadam sie na kawmilego dnia wszystkim
3,217 2011-11-19 09:49:58
Witajcie Dziewczynki weekendowo ... ![]()
:) Witajcie Skowroneczki, Baska i Anusia ... ![]()
:)
Przysiadam sie do Was z moja pierwsza kawusia, bo dopoki jej nie wychlipie, to do lasku nie pojde ...
U mnie jest dzis zimnawo, tylko 2 st.C, ale sloneczko probuje swiecic, wiec pewnie sie z czasem pogoda rozkreci i ociepli ...
Jak na razie jest bardzo mglisto i patrzac przez okno mam wrazenie, ze wszystko jest osniezone ... ![]()
Na razie podgrzewam chalupe z 18 st.C do calych 19 st.C ... hahaha
niby tylko jeden stopien roznicy, ale jednak jest mocno
wyczuwalny ... ![]()
Z klatki dobiegaja juz odglosy porannej toalety, wiec pewnie zbyt duzo czasu do spaceru mi nie pozostalo ...
Zycze Wam, Kochane Zabcie, baaaaardzo pogodnego i przyjemnego dzionka, jak na weekend przystalo ... ![]()
:)
3,218 2011-11-19 10:04:31
Baska ... gdybym miala wanne, to bym jej za nic w swiecie nie zlikwidowala, bo to najwspanialszy rozgrzewajacy srodek,
nie liczac, oczywiscie, grzanego wina ...
i do tego cudownie relaksujacy ... ![]()
Niestety, Holendrzy maja standardowo prysznice, bo wedlug nich sa tansze ... podobno zuzywa sie mniej wody ... ![]()
Ja w to nie wierze, bo przeciez nie zawsze musze sie kapac w wannie wypelnionej po brzegi ...
W kabinie jest jeszcze jako tako, ale bez kabiny, to pod prysznicem strasznie marzne ... szczegolnie marzna mi stopy,
bo spadajaca woda robi ...wiatr...
przynajmniej ja tak to czuje ... ![]()
Nie zawsze bylam tu bez wanny ... z pierwszym mezem wanne mialam i pozniej u dwoch przyjaciol tez ...
Gdyby mnie spoldzielnia nie powstrzymala renowacjami lazienek, to tutaj tez mialam zamiar zainstalowac wanne, a zlikwidowac kabine ...
bo mam lazienke 2,20x2 m, wiec miejsce na wanne jest ...
Ja tez zawsze mylam glowe nad wanna, a teraz pochylam sie do kabiny, co jest duzo mniej wygodne ...
Od pewnego czasu w nowych, drozszych mieszkaniach, o podwyzszonym standardzie, sa tutaj rowniez instalowane wanny, obok prysznicu,
ale to jest nadal luksus ...
No, na mnie juz czas ... bo od czasu do czasu Pyska chce do lasu ...
:lol: a ja nie chcem, ale muszem ... ![]()
3,219 2011-11-19 11:59:41
Uwierzycie, że dopiero wstałam ?
:lol::lol:
Dzień dobry Gwiazdencje
wczoraj położyłam się tak po 23
i spałam ... niecałą godzinę
A potem do trzeciej w nocy słuchałam w radiu audycji mojego kolegi. Dyskusja była o kobietach demonicznych. Oczywiście swoje 5 groszy musiałam wtrącić
:lol::lol: Program realizowany jest na tej zasadzie, że prowadzący "rzuci" jakiś temat i wtedy zaczyna się mailowa dyskusja ze słuchaczami. Bardzo lubię te audycje bo facet bardzo ciekawie je prowadzi
Zresztą i on jest ... powiedzmy, też ciekawy
:lol::lol:
Zrobiłam kawę
bo tamta już wystygła.
3,220 2011-11-19 12:25:35
Baśka jakie napierdalanki ?
To są inteligentne dyskusje
:D:D
Co do wanny to ja jednak jestem zwolenniczką prysznica
To nie jest kwestia oszczędności wody, ale czasu. Bo jak już napuszczę wannę wody
i wsadzę do niej mój szanowny tyłek
to siedzę i siedzę w tej wannie. A tak to ciach, ciach i wyskakuję spod prysznica. 
Miałam dzisiaj połazić trochę po sklepach
ale z taką energią wstałam i ubrałam się
że ... jeszcze do teraz chodzę w szlafroku
:lol::lol:
3,221 2011-11-19 12:39:48
Witam dziewuszki.
Wpadam tylko się przywitać. Men jedzie na odkurzaczu, trochę głupio, żebym siedziała przed kompem w tym czasie ![]()
Oblewamy dziś samochód, na obiad przyjdą dzieci, a potem zabalujemy ![]()
Aha, zapomniałam wczoraj odpowiedzieć - to BMW, rocznik 2004 więc nie taki jeszcze stary. A że jeździł, jak dotąd, tylko po niemieckich drogach, to mam nadzieję, że i technicznie jest OK.
Co do wanyy, to mam, ale najczęściej biorę w niej prysznic
Poprostu szkoda mi czasu, prysznic myk, myk i gotowe. Poza tym kąpiele strasznie wysuszają skórę. Wylegiwanie się tylko na specjalne okazje, to znaczy na mróz, jak i odmoczenie stwardniałego bródu
![]()
No spadam, miłej soboty życzę.
3,222 2011-11-19 12:59:54
Czesc Ewcia ... to niezle sobie chrapnelas ... hahaha
no, ale mam nadzieje, ze juz czujesz sie dzis lepiej ... ![]()
Co do wanny i prysznica, to najlepiej miec jedno i drugie ... to jest wlasnie moje marzenie ...
Niby mam spora lazienke, ale w kwadracie,
wiec jest bardzo nieustawna i zostawiajac kabine, nijak nie zmiescilabym wanny, bo jest jeszcze umywalka, pralka i kaloryfer ...
no i oczywiscie, drzwi ...
Wszystko musialabym wiec przesuwac, a to sa zbyt duze koszty ... najlepsza jest lazienka w prostokacie ...
Ja nie zawsze kapalam sie w wannie dlugo, z pelna iloscia wody ... Czesto napuscilam tylko troche wody i juz do wanny wchodzilam
i zaczynalam sie myc, a woda dalej sobie leciala ... Splukalam sie dobrze prysznicem i wychodzilam, gdy wody bylo zaledwie do polowy ...
A kiedy mialam wiecej czasu, to czekalam, az wanna sie napelni i sie w niej wylegiwalam ... mmmmmmm sama rozkosz ... ![]()
Przy wannie mialam zawsze bardzo zadbane stopy, bez dodatkowych zabiegow i wysilku, a myjac sie pod prysznicem, musze uskuteczniac
dodatkowe moczenie nog, czego wybitnie nie znosze ... i teraz, niestety, moje stopki nie sa juz tak gladkie, jak pupcia niemowlecia ... ![]()
U mnie swieci sloneczko i jest w nim 17 st. C... Otworzylam Pysce balkon, zeby sobie troche posiedziala, jak w ogrodzie ... hahaha ![]()
Ok. wpol do pierwszej wybierzemy sie w las na drugi, dlugi spacer ... Tym razem przejdziemy sie chyba az na plaze, bo moze
upolujemy tam jakies mile psy do zabawy ...
Mufo ... gratuluje wyboru autka
swietna marka
i trzeba je koniecznie oblac, zeby sie dobrze jezdzilo ...:lol:
3,223 2011-11-19 13:12:02
No Mufa BM-wica to dla mnie jedno z lepszych i ładniejszych autek.
Jest co rzeczywiście oblewać
:lol::lol: Gratuluję zakupu
Mam nadzieję, że i my się załapiemy na jakąś lampkę wina
3,224 2011-11-19 13:17:05
3,225 2011-11-19 14:26:40
No sukces
ubrałam się i zaczynam myśleć od czego by tu zacząć ? Chyba najpierw wstawię pranie
Zupę
na poniedziałek ugotuję dopiero jutro wieczorem. Moja Marta jest straszną zupiarą. Dla niej na obiad nic więcej może nie być. Preferuje: pomidorową, ogórkową, brokułową, barszcz czerwony i krupnik. Zawsze gotuję największy gar jaki mam a i tak na drugi dzień zostaje ledwo co na dnie. ![]()
Dobra, trzeba się za coś wziąć
:lol::lol
3,226 2011-11-19 15:08:13 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-11-19 15:09:02)
3,227 2011-11-19 15:27:34
3,228 2011-11-19 15:45:46
Witam Zasadówki
Mufa
Dołączam się do gratulacji za auto z klasą.
A co do wanny,to muszę ją mieć,bo nie znoszę prysznicu.
Może trochę przedobrzyłam,bo mam dużą narożnikową.
A mój się kompie co najmniej 2 razy dziennie i to na zasadzie,że jak woda ostygnie ,to dolewa gorącej.
Ja jestem oszczędniejsza pyra.
Jovito
pies kuzynki,był zamykany na przyjście gości w pokoiku sąsiadującym z łazienką.
Najpierw rozdrapał drzwi,a gdy te nie puściły ,rozdrapał ścianę od strony łazienki,dostał się do rury od wody i ją przegryzł.
Żeby było śmieszniej, było to na piętrze domu.
Gospodarze i goście dopiero coś zauważyli,jak im na parterze zaczął sufit spadać.
Dzisiaj już byłam u zębo grzebałka.
Potem zawiozłam łososia dziecku.
A że syn spał po nocce,to posiedziałam na kawce z przyszłą synową.
Pojechałam też odebrać trzeci dywanik do biura.
Szybko wracałam do domu,bo mój musi dostać obiad.
Dla niego nic nie musi być zrobione,ale obiad musi.
3,229 2011-11-19 15:52:23
3,230 2011-11-19 16:13:25
Witajcie Zabcie popoludniowo ... ![]()
:)
A mnie dzionek uplywa na polowaniach w lesie ...
Na drugim zaliczylysmy rowniez plaze , ale nie bylo nic dla nas ciekawego ...
Dopiero w drodze powrotnej trafil nam sie znajomy pies, mniej wiecej wielkosci Pyski, tylko szczuplutki ... 2-letni mieszaniec dobermana,
z jakims kurdupelkiem, bo wyglad ma dobermana, ale nie ta wielkosc ...
Znamy sie od Pyski poczatkow, jeszcze ze spotkan na ulicy, ale wtedy Pyska go kompletnie przerazala i chowal sie
za swojego
bardzo sympatycznego, mlodego pana ...
Ostatnio 3 razy spotkalismy sie w lasku i juz sie do Pyski przyzwyczail, bo nawet sie z nia bawi, choc on zdecydowanie preferuje
gonitwe, a nie, jak Pyska, zapasy ...
Podczas pogoni za nim, zeby jednak sprowadzic go do parteru, Pyska skrocila luk i wpadla w niekontrolowany poslizg na mokrej
od szrony i mgly, trawie ... sunela na boku, jak na nartach ... hahaha
:lol: ale mielismy z niej ubaw ... ![]()
Jedyne, co dzis zrobilam w domu, to zmywanko i ... ugotowalam sobie OBIAD
Mialam jeszcze resztke pyrkow sprzed chyba dwoch m-cy ... do tego znalazlam w zamrazarce jednego fileta z kurczaka, ostatniego,
wiec usmazylam z niego dwa "schabiki" i bede miala jeszcze na jutro, pyrkow tez ... Nie chcialo mi sie robic zadnych salatek,
wiec wzielam do tego konserwowe ogorki, ktore zawsze mam w domu, w zapasie ...
Do tego odlodzilam sobie porcje sosiku z kurczaka pieczonego w prodizu i polalam nim kartofelki ....
mniammniam ... ale sobie pojadlam ...
Pojem tak jeszcze jutro i do samego Bozego Narodzenia mi wystarczy ... ![]()
Zupy moga dla mnie nie istniec ... Po zupie wysikam sie dwa razy i nawet nie czuje, ze cos jadlam ...
a ile to zbednych kalorii !!! ... w to miejsce wole zjesc deser ... hahaha
:D
3,231 2011-11-19 16:28:41
Nanusiu ... nie strasz mnie !!! hahaha
:lol::lol: Mysle jednak, ze Pyska az do rozdrapywania muru by sie nie posunela ...
chociaz ?... kto ja tam wie ...
bo jesli tak, to nie mam co szykowac dla niej pokoju ... hahaha
bo jeszcze wyskoczy
przez zamkniete okno na balkon ...
albo przebije sie przez sciane do sasiadki ...
Tak naprawde, to u mnie mury sa z bardzo twardego betonu, tak ze dziury trzeba wiercic mlotem, bo wiertarka udarowa wysiada,
wiec Pyska nie dalaby rady ...
Oczywiscie, sciana w lazience jest cienka, ale w lazience mam za duzo atrakcyjnych rzeczy do zabawy w gryzienie ... ![]()
wiec tam Pyski na pewno nie umieszcze ... ![]()
A co do wody, to postepuje podobnie, jak Twoj men ... Gdy siedze w wannie, to nigdy nie zakrecam do konca cieplej wody, tylko
zostawiam cieniutki strumieniek, ktory sobie leci i w ten sposob woda w wannie ma caly czas wlasciwa temperature, dobrze ciepla ... ![]()
3,232 2011-11-19 16:33:00
3,233 2011-11-19 16:44:03 Ostatnio edytowany przez Nanusia (2011-11-19 16:47:00)
Ładna ta Twoja Marta.
Pewnie urodę ma po tatusiu. ![]()
Dziecka Wampirzycy jakoś nie przypomina.
Zupę mogę jeść na śniadanie,obiad i kolację i tak długo,aż mnie żołądek nie rozboli
ale pod jednym warunkiem
musi to być zupa wiśniowa
Innych nie jem.
3,234 2011-11-19 16:55:03 Ostatnio edytowany przez Ewka58 (2011-11-19 17:00:27)
Nanusia jakbym Ci pokazała zdjęcie jej ojca jak obecnie wygląda to pewnie byś stwierdziła, że to dziecko listonosza
:lol::lol:
Nienawidzę zup owocowych
Bleee ... dla mnie to taki kompot z makaronem ....
3,235 2011-11-19 19:14:32
Hey hey hellou
Ewka zarządziła telepatycznie : Marysia ma dziś wolne !!
:lol::lol: chyba czułam tą energię lenistwa z W-wy ![]()
podrzemałam sobie ...poleżałam ... ech... to jest to ![]()
co do zup - to czasami i 2 tygodnie nie gotuję ...chociaż wczoraj miałam pomyyyyydorową
a dzisiaj ugotowałam kurczaka ala flaczki ....dobre..... a zupę wiśniową Nanusi jadłam raz w życiu - właśnie w poznańskim ...jak byłam dzieckiem...wspominam też to jako kompot
najlepszym obiadem u mnie są ziemnioooooki + kawałek mięcha + dodatek
Ewka na fotce ta Twoja Marta ... to mi się wydaje,że z oczu jest do Ciebie podobna???? pewnie jest wymieszna! tak jak mój syn - ze mnie ma tylko kolor oczu + ciemna cera ....resztę podobny do Eksa - częściowo - do mojego ojca - układ zębów ma taki jak teściu miał ... a kichnięcie ma takie jak mój brat nieżyjący
!! oszczędny ( nie do przesady!!) i gospodarny - do drugiego mojego brata.....
no nie - robię sobie przerwę - gary nie pomyte - buuuroki ! na jutro muszę postawić - porobić pety .. ło! ile zajęć ![]()
do potem................
3,236 2011-11-19 19:16:53 Ostatnio edytowany przez Jovita (2011-11-19 19:46:39)
Juz zaliczylysmy trzecie polowanko ... Dobrze, ze mamy zarcie w lodowce ... hahaha
bo bysmy poszly spac na glodniaka ... ![]()
Trafilysmy tylko na pare duzych sztuk, ktore chcialy upolowac NAS ...
ale na szczescie, byly na smyczy ... ![]()
Gdy wracalysmy ja szlam juz glowna alejka, a Pyska zasuwala, jak pantera, pare metrow ode mnie w bok, w glebi lasu ...
tylko trzaskaly galezie ...
W pewnym momencie wyszla na droge i zaczela lizac lapke ... a kiedy juz ruszyla do przodu, to kulala ... jak ta kozka ...
Nie moglam dobrze zobaczyc, bo bylo juz szarawo, wiec tylko lapke obmacalam, ale nic nie wyczulam ...
W domu obejrzalam dokladniej i porownalam z druga ... mam wrazenie, ze przeskoczyla jej jakas kosteczka, ale pewna nie jestem ...
Zobaczymy, jak bedzie chodzila jutro, po nocnym odpoczynku ...
Tak, jak wczoraj wieczorem i dzis rano, jest teraz straszna mgla, ale tylko przy gruncie ... na jakies 2 m od ziemi unosza sie geste opary
i lasek wyglada, jak z horroru ...
Co jakis czas pojawia sie jakas sylwetka czlowieka lub zwierza i zaraz znika w tych oparach...
niesamowity to widok i wrazenie ... horror ...
a my, z Pyska w srodku akcji, jak dwie filmowe gwiazdy 
Qrcze, zeby nam zaplacono chociaz stawke statysty, to byloby na worek zarcia i moze nowa smycz ... ![]()
Ewcia ... faktycznie, Twoja Marta, to piekna dziewczyna i to piekna w sposob interesujacy, a nie, jak lala ...
i do tego ten wzrost modelki ...
Nie dziwie sie, ze lubisz sie z nia pokazywac, czyli chodzic po sklepach ...
Nanusiu ... moj ojciec uwielbial zupy owocowe, szczegolnie wisniowa, ale do tzw. popicia, przy drugim daniu, a ja choc
przepadam za wisniami i wisniowym smakiem, nigdy tej zupy nie chcialam nawet sprobowac ... i innych owocowych tez nie ...
Lubie tylko kilka zup : rosol, zalewajke, zarzutke (z kiszonej kapusty), pomidorowa, choc samych pomidorow nie lubie (hahaha),
grochowke (srednio), jarzynowa i szczawiowa, a grzybowej zjem pol talerzyka, wylacznie w wigilie ... i to wszystko ...
z tym, ze nie liczac zalewajki, ktora nawet teraz mam zamrozona w pudelkach, innych zup juz dawno nie jadlam, a grochowki,
to cale wieki, chyba ze 20 lat ...
z tym, ze to moje lubienie jest takie, ze z przyjemnoscia je zjem, ale za nimi nie tesknie...
Moj syn lubi zupy, wiec gdy do mnie przyjedzie, staram sie chociaz raz jakas ugotowac ... dla niego ... a ja zjem, albo i nie ...
czasem tylko tyle, ile sprobuje przy gotowaniu ... ![]()
Jednak z zupami, do ktorych dodaje sie smietane mam problem, bo tutejsza smietana jest wedlug mnie do doopy, ja musze miec polska ...
i sprawa sie rypie ...
Kiedys jezdzialm do Polski 3 razy w roku, wiec zawsze przywozilam sobie zapas polskiej smietany, a teraz juz mi sie to ucielo ...
Zeby ugotowac szczawiowa, potrzebuje tez szczaw, ktorego tutaj nie ma ... z lisci, oprocz salaty i kapusty, jest tylko
szpinak ... bleeeeeeee tez nigdy nie chcialam go nawet sprobowac ...
Do zalewajki bardzo brakuje mi polskiego chleba, bo lubilam ja nim "przygryzac" i moj syn tez ...
3,237 2011-11-19 19:34:53
Jovi szpinak jest pyszny !!! Uwielbiam go
Często go robię bo moja Marta też lubi
:P:P
Wcale nie wiem Baśka czy tak przepadam za chodzeniem z córką do sklepu ... Jak ona sama idzie po zakupy to z reguły kupuje tylko to co konkretnie potrzeba, a jak ze mną ... kurcze, kara za grzechy.
Raptownie tyle rzeczy jest jej potrzebne. Lata jak ten perszing po całym markecie. A to potrzebny szampon, odżywka do włosów. Albo drze się na pół sklepu - Ewcia, zobacz jakie fajne stringi, kup sobie.
Ludzie patrzą nie raz na nas jak na dwa czuby
Kiedyś żeśmy głośno dyskutowały o wyższości prezerwatyw smakowych nad zwykłymi
:lol::lol: Żebyście widziały jaki był cyrk i ogólne zgorszenie niektórych "moherów, a my dosłownie płakałyśmy ze śmiechu 
3,238 2011-11-19 19:44:01 Ostatnio edytowany przez Jovita (2011-11-19 19:45:29)
Baska ... Ty pracusiu ...
jestes, jak Holendrzy ...
oni tez maja najwiecej pracy ze skrecaniem papierosow ... hahaha ![]()
Czasami mysle, ze im chodzi nie tylko o sama kase, ze skrety sa tansze, ale rowniez o to zajecie dla rak ...
bo np. moj ostatni malzonek naprawde nie robil nic innego ...
Caly dzien siedzial na kanapie, przed wlaczonym telewizorem i ... skrecal...
Byl tym tak bardzo zajety, ze na nic innego nie mial juz czasu ...
Gdy odebrano mu rente, byl zrozpaczony ... twierdzil, ze on nie moze pracowac, bo przeciez w pracy nie bedzie mogl ... palic ... 
Nie wiedzialam, czy smiac sie, czy plakac, wiec zeby nie popelnic gafy ... poplakalam sie ze smiechu ... 
Palenie ... to jest argument przeciwko ... pracy ... ![]()
Ewcia ... no i to jest wlasnie super ... hahaha
takie gadki, jak tego wczorajszego dziadka o tym potomku pawia ... 
a co do szpinaku, to nie odbieram karmy krolikom i zadnych lisci nie jadam ... ![]()
3,239 2011-11-19 20:00:16 Ostatnio edytowany przez Ewka58 (2011-11-19 20:08:23)
Jovita taki szpinaczek z jajkiem sadzonym
palce lizać 
Ja też kiedyś "przykopałam" słownie facetowi - tak jak ten dziadek. Wyszłam z domu z niedoschniętym lakierem na paznokciach. Tak trzymałam ręce, żeby nie zahaczyć gdzieś pazurami. Obok mnie stało dwóch panów. Z początku badawczo mi się przyglądali, po czym jeden z nich odezwał się złośliwie - Trzeba było wsadzić w formalinę to lepiej by się zakonserwowały.
Na co ja odpowiedziałam - Gdyby pan sobie wsadził co innego w formalinę to jeszcze w trumnie pewnie byłby sztywny.
:lol::lol:
3,240 2011-11-19 20:08:38
Basiu
co tą są te flaczki z kurczaka ,czy coś tam coś tam?
Mój jak Ewki córka ,tylko zupki i zupki.
A syn tak jak ja ,żadnych zupek,żadnych jarzynek.
Ja się pochlastam.
Mój przyszedł przed chwila i mówi ,że mam mu kupić koszulki takie z kołnierzykiem ale nie takie garniturowe.Bo mu zimno.
Nie mogłam kapnąć o czym on mówi.
W końcu wyszło,że o polo.
Poszłam z nim do szafy i policzyłam:
27 sztuk sobie wisi na wieszakach .
A ta ślepota ich nie widzi.
Idę robić mu popcorn w mikrofalówce,bo skończył jeść kolację i czegoś znowu szuka.
Zaraz zacznie grać i będzie spokój do północy.
Jovito mój też ,by nie mógł iść do pracy ,gdzie nie palą.
Ale ja kiedyś też taka byłam.
Nałóg.
3,241 2011-11-19 20:47:34
Nie wiesz Nanusia do to są flaczki z kurczaka ? Gotuje się z kurczaka rosół a potem kroi się go w paski ( tak samo jak flaki) i włoszczyznę też w paski. Ja jeszcze kroję kurzęce żołądki jak akurat mam. I to wszystko wkłada się do tego rosołu i przyprawia tak jak flaki ( pieprz, papryka, imbir, majeranek itd.). Ze świeżą bułką przepyszne ![]()
.
3,242 2011-11-19 21:02:19
Ewcia ... w trumnie, to kazdy jest sztywny ... i to bez formaliny i krochmalu ...
A szpinak z jajkiem byl w moim domu rodzinnym dosc czestym gosciem na naszym stole, bo wszyscy go bardzo lubili,
oczywiscie, oprocz mnie ... a najlepsze jest to, ze ja go nigdy nie chcialam nawet sprobowac ... ![]()
ale wiedzialam, ze nie lubie i juz
i tak mi pozostalo do dzis ...
taka ze mnie kulinarna kaczka dziwaczka ... 
i to dotyczy nie tylko szpinaku, ale jeszcze wielu innych potraw ...
A co do wszelkich flaczkow... to wystarczy mi tylko sama nazwa ...
Wygladu, a zwlaszcza smaku, absolutnie nie jestem ciekawa ...
moze dlatego mam bardzo zdrowy zoladek ...
:lol:
Nanusiu ... a ja od razu wiedzialam, ze Twojemu menowi chodzi o polo ...
a w co tak namietnie gra Twoj men ?...
3,243 2011-11-19 21:19:36
Jovita flaki takie typowe wiadomo z czego są, ale te z kurczaka to przecież czyste mięso kurzęce.
Marta też kiedyś nie lubiła flaków nawet nie próbując ich. Wystarczyła jej nazwa. W końcu odważyła się je spróbować i od tej pory polubiła.
3,244 2011-11-19 21:47:46 Ostatnio edytowany przez Jovita (2011-11-19 21:48:54)
Ewo ... bardzo lubie kurczaka ... ale nie zjem go w postaci "flaczkow", bo wole solidna sztuke miesa, niz jakies paseczki ... ![]()
bo bardzo lubie gryzc i chrupac ... ![]()
Zwykle, gdy mieso jest posiekane, to siedzi w nim cos wiecej, tak jak napisalas, np. zoladki ... a ja z podrobow moge zjesc tylko
i wylacznie watrobke ... te uwielbiam ... a serca i zoladki sa dla Pyski ...
Oczywiscie, jestem dobra pancia, wiec watrobka sie z nia dziele ... a tak naprawde, to watrobke kupuje dodatkowo, bysmy sie
o nia nie bily ... ![]()
3,245 2011-11-19 21:50:29 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-11-19 21:53:20)
Hey ... Mychy
.....
porobiłam pety do 19 ....a masz racje Jovita to zajęcie zajmuje ręce ... jeszcze do tego mam tytoń ..dobry do palenia ...ale do nabijania ...nie fajny
....
co do "flaczków" z kurczaka ....to Ewka już napisała!
robię tak ...tylko bez podrobów ..i robię lekką zasmażkę na cebulce no i ząbek czosnku obowiązkowo !! - to jest taki rosołek mięsny
...dobry
a prawdziwe flaki - kupuje te mrożone ,krojone - raz na rok !! nie częściej ...bo uważam,że są za drogie !! wolę mięcho ..
ja też ich nie cierpiałam - ale jak spróbowałam u teściowej ... pierwsze samego wywaru ..:lol: to potem się nauczyłam ...nie przepadam ..no ale zjem jak ugotuje...
a do szpinaku
mam podobne podejście jak Jovita nie próbowałam i nie chce spróbować ...:lol: źle mi się kojarzy taka papa zielona ... bleeee ....."kulinarna kaczka dziwaczka " ....dobre
:lol:
zastanawiam się czemu kapuśniak nazywacie zalewajką ???? bo u mnie zalewajka to żurek !!!!..gotowany trochę inaczej ....
każda z Nas jest inna - mamy swoje ulubione potrawy ![]()
cha! Jovita lubisz wątróbkę drobiową
..... robię raz na rok! nie częściej
.........
3,246 2011-11-19 22:05:12 Ostatnio edytowany przez Ewka58 (2011-11-19 22:06:24)
Czosnku Baśka nie daję, bo nie lubię. Ale zasmażkę tak, tylko bez cebuli. Cebulę to wrzucam do gotowania , do rosoły. Tylko przedtem opalam ją w ogniu. A potem jak się rosół ugotuje to wyrzucam.
Co do fajek to ja chyba jestem trochę za leniwa. Nie chciałoby mi się tracić czas na robienie ich. Wolę posiedzieć i ... nic nie robić
Bardziej smakują mi te kupne. Czasami Cezary jak przyjeżdża do mnie to przywozi fajki własnej produkcji. Ale to nie to. No chyba żeby tam w środku zamiast tytoniu było zielsko
to co innego.
Baśka przyznaj się czym nabijasz te gilzy ???
:lol::lol:
3,247 2011-11-19 22:17:26 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-11-19 22:24:38)
Ewka ...:lol: - czosnek walę do wszystkiego ....
a z tym opalaniem cebuki - to też tak robię ...fajny zapach nie????
tylko - zastanawiam się ile tego gazu się " naćpa"
kiedyś oglądałam u tego Pascala .... to on opiekał ją w suchym rondelku ......
a tytoń mam bez "trawki " ....
:lol: palę!!! bo paczka wychodzi ok 4.5 a nie dychę
z moimi dochodami i czasem też byś tak robiła
:lol:
Hallo Anusia co tak dzisiaj milczysz ????????
3,248 2011-11-19 22:28:28 Ostatnio edytowany przez Ewka58 (2011-11-19 22:29:56)
3,249 2011-11-19 22:32:46
Za chwilę Anusia się odezwie.
:lol::lol:
3,250 2011-11-19 22:35:49
witajcie wieczorem..przed chwilka dostalam zjebke od Ewki ..juz wam nie powiem jaka ale na bacznosc mnie postawila
chcecie KOPCA KRETA? zapraszam wlasnie skonczylam go robic































