Widze, ze poniedzialek zaczal sie u nas dosc tloczno ... hahaha
Juz dawno rano tak nie bylo ...
Nie ma to, jak ruch w interesie ...
i gebula sie od razu sama smieje i pyszna kawusia jeszcze lepiej smakuje ... 
Z klatki dobiegaja odglosy, jak z chlewiku ...
i nie wiem, co za zwierze za chwile z niej wyskoczy ...
bo te dziwne dzwieki akurat najmniej przypominaja mi ... psa ... hahaha
Ewcia ... masz racje ... "Jakie to wspaniałe uczucie, gdy się wstanie z wyrka i nie trzeba z samego rana gnać z psem"...
I to jedno w Pysce bardzo mi sie podoba ...
ze budzi sie pozno i moge przed spacerkiem spokojnie sie z Wami przywitac i wypic kawe ...
bo do tej pory ze wszystkimi psami musialam leciec od razu po wstaniu ...
Z Kuba moglam sie chociaz umyc, ale juz siedzial w klatce i na mnie czekal ... Na szczescie wystarczyl mu krotki spacerek na najblizszy
trawnik i szybciutko spowrotem do domu, wiec nie zdazylam zmarznac ... ale np. ten dorosly buldozek francuski, ktorego mialam
tylko 5 dni, nie pozwalal mi sie nawet umyc i wymagal dluzszego spaceru, bo nie chcial sie zalatwic blisko domu ... brrrrrrrrr
A Pyska ma wspanialy zwyczaj dlugiego spania, jak jej pancia .... hahaha
i do tego super zamek ...
To jedno w niej uwielbiam ... 
Anusiu ... u Ciebie jest -7st.C, a u mnie -3 st.C i musze isc do lasu ... brrrrrrr Teraz juz boje sie zapuszczac w gestwine
z powodu tego, czajacego sie zboczenca, a w krzakach jest ciut cieplej, niz na szerokich alejach ... brrrrrrrrr
Na szczescie, dlugie, godzinne i ponad spacery juz sie skonczyly, bo wprawdzie ja ubiore sie grubo, jak na Sybir, ale Pyska
moze sie przeziebic, bo jej futerko, az takie grube nie jest ...
A przed nami jeszcze 5 zimnych miesiecy ... brrrrrrrrr byle do wiosny ... trzeba przetrwac ... 
Kochana Anusku, trzymaj sie ...:D
Baska ... to jak to ?... czy nie obchodzilysmy juz Twojego swieta 3000 postow ??? ... czyzbysmy przeoczyly ???
Wydawalo mi sie, ze juz swietowalysmy, ale zawsze mozemy jeszcze raz ... hahaha
Kazdy pretekst jest dobry, zeby sie napic ... 
A to winko, to jak dlugo jeszcze bedzie sie klarowac ??!!! Ja kiedys tez robilam, ale wydaje mi sie, ze klarowanie nie trwalo
tak dlugo i w listopadzie juz pilam ... a zreszta juz nie pamietam ...to tyle lat temu i do tego ten SKS ... 
No i telefon obudzil Pyske na dobre i teraz juz musze z nia wyjsc ... a tak dobrze spala ... wrrrrrrrrr
W dodatku nie odebralam go, bo numer nieznany, a wiec na pewno dzwonia z ktoregos katalogu, zeby mi cos wciskac, bo teraz
przed swietami jest wielka akcja i dzwonia do mnie juz od kilku dni, o roznych porach ...
A wiec ... n a r a z i e ... 