Baska ... ja jestem Blizniakiem, wiec tak naprawde nigdy nie jestem sama ... hahaha
i kiedy pije moje winko, a wlasciwie
drinka na bazie wina, czuje sie, jakbym pila z domownikiem ...
Oczywiscie, zawsze towarzystwo zewnetrzne nadaje drinkowi lepszy smak, o ile jest to towarzystwo mile ... ![]()
Moj drink jest tak slaby, ze moglabym nim poczestowac Pyske ... hahaha
ale nie chce jej przyzwyczajac, bo i tak juz wiecej na nia wydaje,
niz na siebie ...
Tak wiec kawa i winko jest wylacznie dla PANI ... ![]()
Ten buldog francuski u mojego bylego uwielbial gorzale ...
tak jak jego pan ...
Moj byly pil holenderska wodke "jenever", 30-procentowa i pies ciagle siedzial z nosem w jego kieliszku ...
a raz nawet mu wytracil
z reki i troche wypil ...
Balismy sie, ze bedzie chory, ale gdzie tam ... to byl wyjatkowo zdrowy pies ...
Przez cztery lata, ani razu nie zachorowal i z tego, co wiem od znajomego nadal zdrowo sie trzyma, a ma juz 6,5 roku ...
2,731 2011-11-05 09:04:19
2,732 2011-11-05 09:15:43 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-11-05 09:28:52)
cha! co ja się uszukałam pewnej fotki ...z winkiem i sobotnim napisem ...nie znalazłam
:/
Jovita witaj
ja przebudziłam się o 7 ...bo "zamek" nie wytrzymał ![]()
a te filmiki moje - ten z łapką np. - też mi się podoba
miłej ,spokojnej soboty .... zmykam........
2,733 2011-11-05 09:35:08 Ostatnio edytowany przez Ryba58 (2011-11-05 09:35:44)
2,734 2011-11-05 10:18:26
2,735 2011-11-05 12:50:31
Wróciłam ze sklepu,teraz biorę się za gotowanie i sprzątanie czyli nic nowego.Otworzyłam okno balkonowe i relaksuje się przy promieniach słonecznych ale juz zmykam do kuchni na razie babeczki.
2,736 2011-11-05 13:45:06
Dzis jestem wybita z rytmu przez Pyski sroke i zapomnialam podac codzienny komunikat pogodowy ... ![]()
Ranek byl u mnie pochmurny, ale sloneczko troche przebijalo i wprawdzie nie wiem, ile bylo stopni, bo wychodzilam w pospiechu, ale
wedlug mojego odczucia bylo dosc zimno ...
Teraz niebo jest zamglone, ale slonce swieci i jest 20 st.C (w sloncu) ...
Wstawilam kurczaka w prodizu i gotuje bezsolny rosolek dla Pyski, na szyjkach, kregoslupach i kurzych podrobach ...
Rybko, witaj ...
ach, te matki-Polki ... zawsze z pelnymi siatami ...
Odkad mam torbe na kolkach, to dostalam wstret
do siatek i ich dzwigania ...
Mam zwyczaj rozkladac ciezar rownomiernie na obie rece, ale teraz gdy wezme po 2 kg do kazdej siatki,
to uwazam, ze mam ciezko ...
Wczoraj przytaszczylam w torbie jakies 17-18 kg i malo co odczulam, a gdybym to wszystko miala w siatkach, to odpadlyby mi rece ... ![]()
Ale przeciez Ty, Rybko, w ogole nie powinnas dzwigac, bo to jeszcze za wczesnie ... wiec badz bardzo ostrozna, zeby nie przeholowac ... ![]()
Baska ... Pyska robi tak, ja ten piesek ... hahaha
tylko sama ze soba ...
Pusci pkropnego smierdziela i odwraca sie,
by powachac i nagle odskakuje, jak oparzona i znowu wacha i znowu sie odsuwa ...
bo nie wie naiwna,
ze przed przeznaczeniem, czyli przed sama soba NIE UCIEKNIE ...
a ja mam z tego straszny ubaw ...
:lol:
A gdy to zrobi obok mnie na kanapie, to czesto wacha i patrzy sie oburzona na mnie, jakbym to ja sie spierdziala ... 
a nie ona ... ![]()
A co do zamka, to mam dosc dobry, ale w nocy prawie zawsze wstaje raz czy dwa ... a to dlatego, ze w ciagu dnia malo pije,
za to wieczorem duzo ... no i skutek wiadomy ...
ale mnie to nie przeszkadza, wstaje i pozniej zaraz zasypiam, bez najmniejszych
problemow ... Natomiast, gdybym wstala siusiu dopiero o 7-ej rano, to mialabym juz spanie raczej z glowy ...
Widze, ze slonce schowalo sie za chmurami i temp. spadla od razu do 15 st. C ...
Pyska przyszla do mnie na kanape poprzymilac sie i poprzytulac ...
Ogarnal ja jakis szczegolny przyplyw uczuc ...
Oj, mam wrazenie, ze zapach piekacego sie kurczaka nastroil ja tak milosnie ... 
Chyba wyjde z nia na drugi dlugi spacer, bo pozniej, kto wie, moze i popadac ...
2,737 2011-11-05 13:50:26
witajcie Basiu Jovito Rybko ..est slicznie na polku -zaraz wybierasie do znajomych i przy okazji zachacze o sklep..nie mam cheba w domu ,,ale by bylo...Ewa juz pojechala ,wroci po dzieci jak nbeda paszporty gotowe,,chce mi sie dzis plakac -nie wiem czemu ,moze zapimne o wszystkim jak wyjde z domu .rzadko kiedy mam taki ckliwy dzien
milego dnia zycze
2,738 2011-11-05 14:55:14
Witam poobiednio - kawciowo Myszki ....
Jovita kapitalny ten filmik z przykrywającym się psem
a ta! fota z psem urzekła mnie
strasznie miła!! dla oka !! ![]()
Ryba gotujesz... sprzątasz ..a pierzesz też
ja tam sobie dzisiaj odpuszczam ... zaraz wybieram się na kanapę poleniuchować a co???/
pozdrowionka od Ewki !!!!!!! jak dzwoniła ..była w parku z pieskiem ... obkurzyć się między innymi
:lol:
do potem...............
2,739 2011-11-05 14:57:55 Ostatnio edytowany przez Ryba58 (2011-11-05 15:00:13)
Może pamiętacie jak tydzień temu miałam dylemat ze sprzątaniem łazienki i trwało to do dziś ...łazienka sprzątnięta,jedzonko ugotowane i ja teraz tak po łepku inne pomieszczenia.
Pogoda super,szkoda że inaczej nie zaplanowałam dnia.
Anusiu płacz jest rzeczą ludzką a może już rozmyślasz nad wyjazdem chłopców i jest Ci smutno.
Jovi tu oprócz kłopotów masz też wiele radości z Pysi takie obserwowanie zachowań też jest ciekawe a spacerki też służą Twojemu zdrowiu więc może da się to jakoś zbilansować
Rozmawiałam z Ewką w sprawie taty nic nowego,cały czas robią badania a ona przeżywa męki w związku ze zmianą łóżka.
2,740 2011-11-05 15:01:29
Ba-cha piorę zawszę w poniedziałek i wtorek.I chyba rozmawiałyśmy z Ewką w tym samym czasie ![]()
2,741 2011-11-05 16:01:32
jeszcze nie dotarłam na kanapę ![]()
rozmawiałam teraz z psiapsiółką na skype !!
zadzwoniła do mnie z takim płaczem ... pierwsze pomyślałam że jej ktoś umarł!! powaga ![]()
a Ona tak strasznie płakała ,bo jej ta starsza 13 letnia wnuczka ...nie przyjechała do niej na sobotę ( jak zawsze ) ...pojechała do innych dziadków
no! i Babcia ! poszła w odstawkę
....
2,742 2011-11-05 16:20:38
Witam Zasadówki
Już tak nie śmierdzi ale została jeszcze jedna ściana do pomalowania jutro od rana.
Bo na niej wisza wszystkie mapy i tylko jak się nie pracuje to można je zdjąć.
Ale wymyśliłam,że jak już malowanie i porządki,to nową podłoge się zrobi.
Dotąd była wykładzina,ale chyba lepsze będą panele.
No i zostały dzisiaj kupione.
Basia piszesz,że Ewka poszła do parku.
A wiesz dlaczego?
Bo mama ją śledzi przez okno a tak nie zobaczy co ona robi w parku.
Biedna Ewka ,znowu musi sie ukrywać.
Nanas
Jak przeczytałam ,przed chwilą to weszłam na pocztę.
W tym zapachu farby,to tylko do Was pisałam parę słów i uciekałam.
Rybko
To i łazienka się doczekała. ![]()
Anusia
To chłopcy na stałe pojadą do Anglii?
Od wakacji,czy jeszcze w trakcie roku szkolnego?
Znają na tyle angielski,żeby tam chodzić do szkoły bez powtarzania klas?
Jovito
Co Ty takiego nakupiłaś ,że aż 18 kg?
Zasiłku chociaż starczyło?
Pewnie więcej dla Pysi ,niż dla Ciebie.
Basia
My też będziemy w przyszłości tak płakać?
Też się cieszysz,że nasz Arturek wrócił i zaraz nawywijał?
2,743 2011-11-05 16:41:29
2,744 2011-11-05 16:55:47 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-11-05 16:59:50)
a ja nadal siedzę a nie leżę
w dodatku moja prowoderka MAM przyszła do mnie do pokoju i mówi : siedzimy dwie samotnice napijmy się masz coś????????
no i rozlałam po lampie!!! czerwonego swojskiego winka
mniam 
MAM nabiera rumieńców a gada.... i gada .....:lol: skacze z tematu na temat ...najwięcej wspomina swoje dzieciństwo ![]()
śmieje się i płacze !!!! ........ ech...:lol:
Nanusiu ....Ewka też mi mówiła jak jej MAM ją śledzi ....:lol::lol: może jutro się wyrwie na chwilę do domu swojego !
a co do PM .... to Artur wpakował ich w niezłe chińskie bagno
przekonamy się w następnym odcinku - gdzie są !!!!!!
a czemu Renia - nie przyjęła oświadczyn Grzegorza???? też się dowiemy !!
domyślasz się ????????????
Ryba dzisiaj odwrotnie ...Ty kawkę .. ja winko ![]()
2,745 2011-11-05 17:26:07
Witajcie Zabcie popoludniowo ... ![]()
:)
Jednak poszlam wtedy na ten spacer, bo Pyska jest, jak holenderska pogoda ...
zmienia sie z sekundy na sekunde ... ![]()
Tylko unioslam swoj tyleczek, to ona tez ... wiec skorzystalam i wyprowadzilam ... i dobrze, bo jeszcze z ulicy zobaczylam na pierwszej
lesnej sciezce te znajoma niewidoma ze swoja suka przewodniczka ... Stala z wlascicielem bialej, duzej pudlicy ...
Ta pudlica jest zawsze na smyczy, bo jest nieposluszna, wiec suka przewodniczka nie miala kumpelki do zabawy ...
Puscilam Pyske i krzyknelam na przewodniczke niewidomej.
Z wielkim entuzjazmem obie pogalopowaly sobie naprzeciw, jak wyscigowe konie i zderzyly sie czolowo ...
Odrzucilo je i potrzebowaly paru sekund, zeby dojsc do siebie ...
:lol: i wtedy zaczela sie szalencza zabawa, a pudlica krecila sie
na smyczy , patrzac tesknie za szalejacymi kolezankami ...
Facet zaraz sie pozegnal, a my przeszlysmy do konca drogi i spowrotem ...
To jest stala trasa tej niewidomej, bo sama zapuszczac sie dalej nie moze ... Ze mna by poszla, ale od 3-4 tyg. dokucza jej ischias,
gdyz kiedys, we wczesnej mlodosci, spadla z konia ...
Przejscie tej trasy trwa krotko, moze 10-12 min., ale dobre i to ... bo dalej juz nam sie zaden piesek nie trafil ... na plazy tez nie ...
Po powrocie dalam trzodzie wykwintny obiadek i zamknelam w oborce, czyli w klatce, a sama kopnelam sie na szybko do sklepu,
bo wczoraj zapomnialam kupic kawe i czekolade w proszku, ktora do niej dodaje ... Mialam tez ochote na swieze rozki z jablkiem,
a sprzedaja je tylko w sobote ... Wzielam 2 z jablkiem i 1 z wisniami, na sprobunek ...
Pozniej zjadlam sobie kurczaka z kapusta i obskubywalam kurze kregoslupy, szyjki i skrzydelka z miesa ...
Zmudna to praca, a zeby nie dostala sie zadna kostka, to robie to palcami ...
Posiekalam zoladki, watrobki i serca oraz marchewke, zmieszlam to wszystko razem i podzielilam na porcje, dodajac troche rosolku ...
Jedna porcje bedzie Pyska miala na 2 dni ...
Ledwo sie obrobilam i w nagrode zjadlam rozka - niestety, nie trafilam na wisnie, tylko na jablko
to juz nadchodzi czas
na trzeci spacer po lasku ... Jesli nie podziemy zaraz, to znowu zaskoczy nas ciemnosc, a tego bym nie chciala ... ![]()
A Pyska obzarta znowu spi ...
Musze troche pohalasowac, to sie zerwie w gotowosci bojowej do wymarszu ...
:lol:
Anusiu Kochana ...
nie placz, bo wiesz przeciez, ze to nic nie pomoze ...
Ewa, jako matka ma do chlopcow prawo,
a Ty masz swoja Perelke i to na niej musisz sie skupic, a teraz przede wszystkim na sobie i swoim zdrowiu, bo teraz
Ty sama jestes najwazniejsza ...
:):)
Spotkanie towarzyskie na pewno dobrze Ci zrobi, bo pomoze Ci, choc chwilowo, oderwac sie od trosk ...
Milych pogaduszek ... ![]()
A ciag dalszy juz po spacerze, bo czas leci, jak oszalaly ...
Strasznie mi brakuje tej godziny ... i widze, ze Pysce tez ... ![]()
2,746 2011-11-05 17:33:55
Aż boję się pisać,bo coś wolno mi strona wchodziła.
Basia,niech Mam wspomina,lepsze to niż pretensje.
A wracając do PM.
Nie wykluczone,że głupki są na jakimś statku,ale bardziej prawdopodobne,że w magazynie knajpy wschodniej.
Renia rozwód ma ,więc nie wiem czemu powtarza,że nie może.
Zobaczymy..............
2,747 2011-11-05 17:58:42
2,748 2011-11-05 19:35:29
I w efekcie wyszlam o tej samej porze, co wczoraj, czyli o wpol do piatej ...
W pierwszej czesci lasku spotkalysmy, idacych z przeciwka, tego agresywnego Ridgebacka i duza sznaucerke Indy ze swoimi panami ...
a przy jednym z drzew w poblizu drogi siedziala babka i robila zdjecia swojemu malenkiemu, choc staremu Jackowi Russellowi ...
Byl to wyjatkowo spokojny piesek i pozowal jej, jak zawodowy model ...
az przystanelam na chwile i wyrazilam glosno swoj podziw ... ![]()
Gdy tamte psy sie zblizyly, odpielam Pyske ze smyczy ... chwile razem pobiegaly i ta sznaucerka ruszyla na tego malego Russella ...
Pewnie by go zagryzla, gdyby ta babka nie podniosla go do gory ... Sznaucerka skakala na nia i probowala psiaka dorwac ...
Jej pan, przemily sasiad mojej mlodszej kolezanki, zareagowal bardzo opieszale i widac bylo, ze jest troche bezradny ...
W koncu udalo mu sie sznaucerke odgonic, ale jej nie wzial na smycz, tylko puscil wolno, a ta babka szybko sie oddalila z pola walki ...
Niestety, sznaucerka byla nadal mocno podkrecona, bo juz prawie miala ofiare w zebach, ale jej odebrano, a widac, miala przemozna
ochote kogos lub cos rozszarpac, wiec ... rzucila sie wsciekle na Pyske ...
Pyska zaczela piszczec, ja pokrzykiwac, a wlasciciel sznaucerki stal i nie wiedzial, co zrobic ...
Dopiero ten drugi facet cos do niego powiedzial i w koncu ruszyl doope, zeby oderwac rozwscieczona bestie od biednej Pyski ...
Zaraz wzielam Pyske na smycz, zeby mi ze strachu nie uciekla w krzaki, bo wiedzialam, ze za pare minut zrobi sie ciemno
i jej nie znajde ...
Ewakuowalam sie z placu boju i zrezygnowalam z drogi na plaze, bo pomyslalam sobie, ze Pyska jest pewnie wystraszona i gdy spotkamy
znowu jakiegos wielkiego psa, to moze wyczuc jej strach i tez ja zaatakowac ... poszlam wiec za ta babka, okreznie w strone domu ...
Ta babka szla wolno i sie ogladala, a widzac mnie, zaczekala i poszlysmy juz razem, rozmawiajac ...
Powiedzialam jej, o tym, co sie przed chwila stalo i ze sie balam, a ona stwierdzila, ze sie nie boi i zaraz by nakopala ... hahaha ![]()
To prawda, bronila swojego psiaka, jak lwica, dajac kopy sznaucerce, co zreszta wcale jej ataku nie powstrzymalo ...
Jednak, czym innym jest obrona, gdy jest sie napadnietym, a co innego podejsc do obcego rozjuszonego psa i probowac go odciagnac ...
Ta sznaucerka, to wielkie bydle i nie musialaby wcale wysoko skakac, by dobrac sie do mojej twarzy czy gardla ... brrrrrrrrrrrr
Przy sciezce prowadzacej do tego drugiego bloku stanelysmy, bo ta babka wlasnie tam skrecala, w lewo, a ja w prawo ...
Pyska usiadla i dopiero wtedy zobaczylam ... krew na jej uchu ... w kilku miejscach ...
W domu obmylam jej rany rumiankiem i okazalo sie, ze ma pogryzione ucho w dwoch miejscach, bo te inne slady, to byla tylko krew,
a nie rany ... na szczescie, to nic powaznego i do wesela na pewno sie zagoi ...
no i co wazne, obedzie sie bez wizyty u weta, chociaz w tym wypadku pieniazki mialabym zwrocone, bo wiem, czyj to pies
i gdzie wlasciciel mieszka ...
Qrcze ... teraz, jak zobacze duzego psa luzem, to bede miala obawy, czy nie zrobi Pysce krzywdy ... a to tez niedobrze ...
Jak nie urok, to sroczka, albo przemarsz wojska ... ciagle jakies niespodzianki, oczywiscie, niemile ... uffffff ... ani chwili spokoju ...
2,749 2011-11-05 20:28:51
Hej wieczorkiem ![]()
Nie wiem, kiedy ta sobota przeleciała. Czemu wolne tak szybko ucieka?
Czytam Jovitko, że miałaś nieprzyjemną przygodę. Qrcze, jeśli ludzie nie potrafią zapanować nad swoimi pupilami, to nie powinni ich spuszczać ze smyczy. No niestety, takie przygody zawsze mogą się zdarzyć.
Baśka, Mam Ci się na smutno ululała?
Na wesoło to chyba ona nie potrafi, co?
Anusiu smutno coś Ci dzisiaj. Czy dlatego, że chłopcy wyjadą, czy tak w ogóle chandra Cię dopadła?
Te myszy to ja mam w pracy, w domu nie ma żadnych szkodników. Nie licząc mena ![]()
2,750 2011-11-05 20:31:54
Rybko ... oczywiscie, sa tez pewne plusy z posiadania Pysi, ale jak na razie, bilans jest zdecydowanie ujemny ... ![]()
Nadal w nia inwestuje, zeby nie stracic tego, co juz zainwestowalam, w nadziei, ze moze kiedys uda mi sie te pieniadze odzyskac ... ![]()
ale pewnosci zadnej nie mam ... ![]()
Pysia jest pierwszym stworzeniem, ktore doprowadzilo mnie do finansowej ruiny ... Jeszcze sie to nikomu nie udalo ...
Jak na razie, jest skarbonka bez dna ... i do tego ciagle sa z nia jakies problemy, a rozwiazanie ich wiaze sie, z wysokimi kosztami ...
Baska ... szkoda, ze nie mam nikogo w domu, kto moglby robic zdjecia mnie i Pysi, bo bylyby o wiele bardziej urzekajace ... ![]()
jak chocby dzisiaj ...
A co do Twojej psiapsiolki, to ... wnukow, tak jak i dzieci, nie ma sie na wlasnosc ... i trzeba byc przygotowanym na odstawke ... ![]()
z takich, czy innych powodow ... Ja, przewidujaco, odstawilam sie sama ...
:lol: bo wlasna decyzja nie boli ... ![]()
No, no ... Twoja Mam zaczyna mi sie podobac ...
jeszcze troche i zaczne Ci jej zazdroscic ... ![]()
Nanusiu ... kupilam 9 but. mojej SPA o pojemnosci 1,5 ltr , bo byla w promocji 2+1 gratis, mleko, oliwe do smazenia (1ltr), make,
wino, kurczaczki, jajka itd ... wiec jak widzisz, uzbieralo sie ...
nie zbankrutowalam ... hahaha
zaplacilam 40 euro ...
czyli tyle, ile kosztowaly mnie esencje dr Bacha dla Pyski ...
Juz pare razy pisalam, ze wydaje na nia duzo wiecej, niz na siebie ...
niestety ... i kto tu jest psem ?... 
Widze, ze Ewa ma trzy swiaty z mamuska i jej menazeria ... Zeby chociaz byla ladna pogoda, to spacerujac po parku,
albo przysiadajac w spokoju na laweczce, zlapie troche oddechu ... a moze nawet zalapie sie na jakies ciacho ... ![]()
2,751 2011-11-05 21:07:32
Mufo ... rzeczywiscie, niemila to przygoda, ale pewnie jeszcze nie raz sie przydarzy ... Tak to jest, gdy lagodni ludzie kupuja duze,
ciete psy, ktore wymagaja twardego i konsekwentnego prowadzenia ...
Ten przemily pan mowil mi juz wczesniej, ze jego sznaucerka nie lubi malych psow, bo takie ataki zdarzyly sie juz pare razy ...
Pyske zaakceptowala bez problemow i wiele razy ladnie sie razem bawily, bo Pyska nie jest tak mala ... ale dzisiaj, na moj gust, odreagowala
na niej frustracje z powodu niemoznosci rozszarpania tego Jacka Russella ...
Fakt faktem, ze nie jest godna zaufania i wlasciciel, widzac malego pieska powinien wziac ja na smycz ...
W dodatku stal i patrzyl, jak jego suka obskakuje babke, probujac dorwac jej pieska i nie reagowal ...
Gdy sie ma psa, sklonnego do agresywnych zachowan, to trzeba byc bardzo czujnym, by od razu wkroczyc do akcji, zanim zrobi sie
naprawde niebezpiecznie ...
Ja tez jestem bardzo czujna z obcymi psami ... Wiem, ze Pyska nie poslucha i do psa poleci, wiec jesli go nie znam lub wiem, ze jest
niezbyt przyjazny, albo sie boi, ew. jest bardzo stary, to biore Pyske na smycz i zwykle ta druga strona, jesli nie ufa swojemu psu na 100 %,
tez przypina smycz ...
To myszy masz w pracy ??!! ... jejej !!! ... Mufo, to gdzie Ty pracujesz ??? ...
a dom masz pewnie chroniony przez mena ...
bo zwykle gdzie trzyma sie jeden wiekszy szkodnik, tam nie ma juz innych, mniejszych ... 
2,752 2011-11-05 21:11:20
aj Jovita co Ty masz z tą Pyśką ...nigdy nie wiesz jak się zakończą zabawy psiowe
moja MAM się ululała na całego .... poszła spać o 18
:lol: a tam jeszcze wstanie na kolacje
Mufa ...Babolu jeden wracaj na Cafejkę ... i postaw jakiegoś drinka
czy cóś!!!
przekroczyłaś magiczną liczbę 3500 !! postów
ode mnie stosowne badylki
i pisz więcej..tzn. częściej ![]()
2,753 2011-11-05 21:26:12
Witajcie Gwiazdeczki wieczorową pora
Niedawno wróciłam od mamy. W zwiazku z jutrzejszym rodzinnym spotkaniem na mnie spadło przygotowanie lokalu czyli maminego salonu, ustawienie i nakrycie stołów, przygotownie wyżerki tzn spróbowanie tego co mama upichciła
Zapowiedziała się cała familia czyli 18 osób. Lubię te coroczne spotkania, jutro zapowiada się szczególnie ciekawie, siostrzeniec własnie wrócił z Japoni a niedawno był w Chinach. Będzie dużo ciekawych opowieści.
Teraz musze zabrać się za moje gospodarstwo. Pralka i zmywarka już "pracują". Ale to fajne.....wdusiłam dwa przyciski a mogę narzekać, że prałam i zmywałam naczynia caly wieczór
:P
2,754 2011-11-05 21:56:03
2,755 2011-11-05 22:51:55
witam wieczore mialam chandre ale tez jak pomysle ze chlopcy pojada to mnie bierze taki jakis zal niesamowity --kocham ich bardzo a to jeszcze ze jestem z nimi bardziej mnie do nich zblizylo ,,nawet tego lobuza Kube ...ale nie tylko mnie dzis tak wzielo ale ich tez --sa smutni caly czas mowia ze mama mogla jeszcze tu zostac .tlumacze im ze mama jutro do pracy idzie i ze jak paszporty beda gotowe to przyjedzie i ich zabierze,,ale jednak on mysla ze mama moga jeszcze zostac ...Jest mi smutno ze Ewa wyjechala i ze z Kuba jescze nieraz bede miala przeprawe ,,ale jednak --smutno..to juz nie bedzie to---jak wyjada...odpoczne -fakt..ale bedzie mi ich brakowac bylam na pogaduchach ale siedzielismy na polu bylo z poczatkubylo cieplutko ale pod wieczor zaczelo robic sie zimno i zdecydowalam ze pojedziemy do domu ,i tak o piatej bylismy juz w domu...boje sie przeiebic --wole dmuchac na zimne
przykro mi Jovitko z powodu Pysi --biedna przezyla pierwszy szok i teraz bedzie sie bala ,,
2,756 2011-11-06 00:06:38
Baska ... przynajmniej mialas dzis swoja Mam przez czesc popoludnia z glowy ... ![]()
Nanas ... to czeka Cie mila imprezka ... rodzinne spotkanie ...
Ja tez chetnie bym posluchala wrazen z Japonii i Chin ...
Anusiu ... co zrobic ... tak bywa z psami ... i z dziecimi tez, ze zostana pobite ... Na razie nie wiem, czy Pysia bedzie sie bala ...
oby nie ... jutro sie okaze ... Ja w kazdym badz razie bede jej ograniczac zabawe z duzymi psami ...
To nie jest jej pierwszy raz, bo zaraz na poczatku zlapal ja w zeby duzy labrador i o malo nie wyklul jej oka ... wtedy uciekala, przerazona,
strasznie lamentujac, bo miejsce ugryzienia bylo bardzo bolesne ...
Napisalam, ze ta suka to sznaucerka, bo tak kiedys myslalam, ale okazalo sie, ze to bouvier ... ja jednak nadal mowie na nia sznaucerka ...
2,757 2011-11-06 00:16:58
2,758 2011-11-06 00:17:58
2,759 2011-11-06 01:05:20
milychi spokojnych snow dziewczyny
2,760 2011-11-06 09:21:02
2,761 2011-11-06 09:38:18
Witam w niedzielny poranek.
Dzisiaj wczesna pobudka bo zzniedługo musimy wychodzić.
Dzień zapowiada się pogodny i chyba ciepły. Niech tak zostanie, im dłużej będzie ciepło tym krótsza będzie zima ![]()
No to zabieram się za poprawę urody a Wam życzę miłego dnia.
2,762 2011-11-06 10:15:57 Ostatnio edytowany przez Jovita (2011-11-06 10:19:56)
Witajcie Dziewczynki niedzielnie ... ranne ptaszki : Baska i Nanas ... ![]()
:)
U mnie jest dzis pochmurno i bardzo mglisto ... Nie pada, ale jest straszna wilgoc i tylko 5 st.C brrrrrrrrrrrrr
Widze, ze piekna pogoda sie skonczyla, choc kto wie ?...
tutaj wszystko jest mozliwe ...
Dzis pospalam prawie do syta ... brakowalo mi moze jeszcze z pol godz., ale wtedy juz nie zdazylabym napisac powitalnego posta
przed pierwszym spacerkiem ...
a nie moglabym spokojnie chodzic po lesie, wiedzac, ze sie z Wami nie przywitalam ... ![]()
a to znaczy, ze jestescie mi baaaaardzo bliskie ... ![]()
Baska ... z przyjemnoscia korzystam z zaproszenia i przysiadam sie do Was pochlipac swiezo zaparzonej kawusi ...
Upojny zapach Twojej kawy roznosi sie po calym swiecie ... ![]()
Nanas ... ja tez sie modle, by cieplo utrzymalo sie, jak najdluzej, raz z powodu ogrzewania, a dwa, bo zimy nie lubie
i nigdy nie lubilam, nawet, jako dziecko ...
Zawsze marzylo mi sie pojscie w slady niedzwiedzia i obudzenie sie dopiero wiosna ...
a najchetniej zamieszkalabym w kraju, gdzie zawsze jest cieplo ... ale nie goraco ...
Zycze Ci baaardzo udanej, wesolej imprezki w rodzinnym gronie ... ![]()
Pyska juz zaczyna sie budzic ... W nocy i rano snily sie jej koszmary ... pewnie przezywala wczorajsza napasc i rozerwane ucho ...
Zycze Wam, Kochane Zabcie, bardzo pogodnej i przyjemnej niedzieli i d o p o t e m ... ![]()
:)
2,763 2011-11-06 11:08:38
wpadlam na powitalna kawke --Basiu !!! zostalo cos jeszcze dla mnie??Jovita -to dobrze ze tak jestesmy Ci bliskie To samo czuje ja
poszlam zobazycjaka jest temperatura --Nanas u nas jest juz 14 stopni ciepla,,bedzie pieknie cieplutko na polu
jade dzis do Swinnej do znajomej tj..za Zywcem,,ale musze wykorzystac piekna pogode ..po drugie -ona jest z mojej wsi i-kiedys mieszkala wBielskuobk mnie blisko ..ale kupila domek i wyprowadzila sie z Bielskabylam zaproszona na obiad ,,ale odmowilam ..musze przeciez chlopcom zrobic obiad w domu,,oni nie chca jechac
,,,a Karolka chetnie jedzie wszedzie z nami ,,moja Perelka,,
2,764 2011-11-06 11:14:04
mam wyrzuty sunenia ze chlopakow nie biore i nie lubie ich zostawiac samych w domu --nigdy nie jestem pewna co wymysla ale przeciez nie bede siedziec w domu i nudzic sie
2,765 2011-11-06 13:08:18
Juz jestesmy spowrotem i zdazylysmy skonsumowac zasluzone sniadanko ...
Pyska miala swoja sucha karme z dodatkiem startego, zoltego sera, a ja ... wstyd powiedziec ... rozka z wisniami ...
Musze przyznac, ze nie byl dobry i wcale sie nie dziwie, ze te z jablkami szybko znikaja, a z wisniami zostaja ...
Wisnie byly w jakims gilowym sosie
chyba z dodatkiem maki, bo mialy taki zabielony kolor i byly mdle w smaku ...
Na pewno juz nigdy ich nie kupie ...
A najgorsze jest to, ze teraz bede musiala zjesc tego drugiego z jabkiem, dla poprawienia sobie smaku ...
a mial byc na jutro ...
ale nie bedzie ... ![]()
W lasku bylo dzis rano malo psow ...
W pierwszej czesci lasku natknelysmy sie na tego znajomego brutala, Rhodesian Ridgebacka, Sziosta, ktory bawi sie Pyska,
jak kot myszka, choc do tej pory jeszcze jej nie poranil, tylko ja mocno sponiewieral i ciagle wgniatal w ziemie, dobierajac sie jej do gardla ...
Na zabawy z nim juz od pewnego czasu nie pozwalam ... tylko sie przywitaja i odchodze z Pyska dalej ...
Na tym ostatnim wczorajszym, niefortunnym dla Pyski, spacerze on tez byl obecny, choc akurat wowczas brutalnoscia sie nie zaznaczyl ...
Widzac ich z daleka, wzielam Pyske na smycz i jego wlasciciel tym razem zrobil grzecznie to samo ...
Gdy stanelismy, by chwile porozmawiac, Pyska spokojnie usiadla, a ten pies rwal sie do niej, szarpiac smycza i ... swoim panem ... ![]()
a jego pan po raz pierwszy ostro na niego huknal, a gdy to nie poskutkowalo, dal mu kopa ... nareszcie ...
Powiedzialam mu o tym poranionym uchu Pyski, bo wiem, ze oni prawie zawsze wieczorem razem chodza z ta niby sznaucerka Indy,
a naprawde bouvier, i jej panem, wiec mu przekaze ...
On tez byl zdania, ze Indy ma bardzo powazny problem, ktory wymaga rozwiazania i nalezaloby sie z nia wybrac do psiego terapeuty ...
tym bardziej, ze jej wlasciciel jest zbyt lagodny i stoi bezradny, zamiast natychmiast zareagowac, wiec tez wymaga szkolenia ...
Na plazy spotkalysmy jakiegos nieznanego nam jeszcze, rudego kundelka, troche wiekszego od Pyski ...
Bawili sie przez chwile, gdy pojawila sie babka na rowerze z troche wiekszym od nich, mieszancem wilka ...
Wprawdzie nie zamierzala dolaczac do towarzystwa, tylko jechac dalej, ale jej pies mial ochote na zabawe i dolecial do Pyski i tego rudego ...
Niestety, to byly dwa samce, ktore sie nie znaly i zaczely ze soba rywalizowac, przy czym ten rudy byl bez szans, a sie stawial ... ![]()
Pyska stracila zainteresowanie tym rudym i zaczela sie uganiac za tym drugim, juz jej znanym ...
Ta babka chciala jednak jechac dalej, wiec musialam wziac Pyske na smycz, co nie bylo takie proste, bo obydwoje latali po plazy,
jak spuszczeni z lancucha ...
i do tego obydwoje nie reagowali na wolanie ... ![]()
Mgla troche sie cofnela, ale nie calkowicie ... jest tylko 9 st.C i mam wrazenie, ze mzy ...
Jutro tez tak bedzie, a od wtorku ma zowu wyjrzec slonko, choc temp. nie bedzie juz wiosenna, a w granicach 8-10 st.C ...
Dla mnie i Pyski najwazniejsze, zeby bylo sucho ...
reszte da sie przezyc ... ![]()
2,766 2011-11-06 13:13:36
Anusiu ... to calkiem zrozumiale, ze chlopy nie chca pojsc z Toba do tej znajomej ... z dziewczynkami jest troche inaczej ...
Mam nadzieje, ze mieszkania Ci z dymem nie puszcza ...
a wiadomo, ze na tej wizycie strasznie by sie nudzili ...
Przeciez ich mama, bedac jeszcze w Polsce, pracowala, wiec tez na pewno zostawali w domu sami ...
2,767 2011-11-06 13:47:32
Hallo, hallo Gwiazdy
Nawet nie wiecie jak bardzo się za Wami stęskniłam
Jestem w domu tylko "przelotem". Zaraz wracam znowu do "jaskini lwa"
Tacie dopiero pod koniec przyszłego tygodnia zdejmują szwy i mam cichą nadzieję, że może na tydzień albo dwa puszczą go do domu, a co za tym idzie i ja u siebie trochę pomieszkam
Na dzień dzisiejszy nic nie wiadomo dlaczego na takie powiększone te węzły. Badają go wzdłuż i wszerz i nic.
Baśka Ty chyba Gwiazdo będziesz musiała wystawić mi fakturę
Przecież teraz Ty jesteś moim rzecznikiem i muszę przyznać, że spisujesz się na szóstkę 
A mama moja ? Dobra z niej kobieta, tylko kurcze upierdliwa do bólu. Jak nigdy nie tęskniłam za poniedziałkiem, tak dziś się cieszę, że idę jutro do pracy.
Męczą mnie te spacery z tym rozpuszczonym kundlem
. Dzięki Bogu, że w nocy sypia u mamy w łóżku.
2,768 2011-11-06 15:29:16
2,769 2011-11-06 16:59:26 Ostatnio edytowany przez Jovita (2011-11-06 17:07:59)
Witajcie Gwiazdeczki popoludniowo ... ![]()
:)
Wychodzac zamknelam lapka, liczac, ze przejdzie, jak zwykle, w stan zamrozenia, tymczasem sie zawiesil ...
Mialam zaczete obrazki i wszystko diabli wzieli ... buuuuuuuuuu i wrrrrrrrrrrr ![]()
Jakis czas mialam spokoj z tym zawieszaniem sie, a teraz widze, ze zaczyna sie znowu ... oby dociagnal do przyjazdu syna ...
Drugie polowanie bylo nader udane ...
bo juz w pierwszej czesci lasku spotkalysmy 5,5-miesieczna dobermanke miksa Layle i jej kumpla
7-miesicznego labradora Dextera z ich mloda pania ... Wlasciwie wracali juz do domu, ale dziewczyna byla tak mila, ze sie zatrzymala
i mlodziez mogla wyszalec sie do woli ... ![]()
Stalysmy dlugo i do psiej zgrai dolaczyla jeszcze mloda wilczyca, a do nas jej pani, ta, lubiaca sobie wypic, o kazdej porze ... 
Pozniej dziewczyna z tymi dwoma pierwszymi pieskami odprowadzila mnie do samego bloku ...
Okazalo sie, ze w moim bloku mieszka jej matka, na 10-tym pietrze, a ona sama mieszka u babci ...
Dzien jest nadal bardzo mglisty i ponury ... wciaz jest 9 st.C i temp. na pewno juz nie wzrosnie, co najwyzej opadnie ...
Witaj Ewcia
Gwiazdo na przymusowej emigracji ...
Najwazniejsze, ze jeszcze dychasz ...
Niedziela za pare godzin sie konczy, a jutro w pracy sobie odpoczniesz ...
Pewnie nawet nie myslalas, ze mozesz z wielka tesknota czekac na poniedzialek ...
a wszystko dzieki mamusi ... ![]()
Oby Tatulo, jak najszybciej opuscil szpital i aby bylo wiadomo, co mu jest, bo wreszcie bedzie mogl byc leczony, a nie tylko badany ... ![]()
Baska ... co takiego smacznego upichcialas, ze nawet kot tego nie chce ? ... 
Na razie te polowanka sa w miare przyjemne, gorzej, gdy zacznie padac ...
albo gdy Pyska dostanie cieczke ... ![]()
wtedy nie wiem, co zrobie ... bo przeciez nie bede jej mogla spuscic ze smyczy ... a nawet i na smyczy nie bedzie tak calkiem bezpieczna,
bo zawsze moze sie jej cos do tyleczka przyczepic ... 
2,770 2011-11-06 18:48:39
HALO!!!!! KOBIETKI ZASADOWE
Jowita przepowiedziala "przeziebilam przeziebienie" ........ wczoraj mialam "lozkowy" dzien ..... z kurami poszlam spac!!!!!!
Dzisiaj kolejny piekny dzien bylam na "malym spacerku" nad jeziorkiem( 100 m. od domu) nie ma to jak odpoczynek na lonie natury!!!!!
Poczytalam o Pyskowo-Jovitowych "polowaniach"......
Bacha miala wieczorek z MAM przy lampce winka.......
Ewka na "emigracji" i dlatego nie ma poezji wierszykowej na dooobranoc? buuuuuuu
lece na kawalek ciasta ..... dzieci wolaja matke do stolu
Wroce jeszcze!!!
2,771 2011-11-06 19:15:55
ooo Ewka sie pokazala,juz wrocilam bylam tylko 4 godziny --to jest 40 km,od Bielska ,,ale balam sie co moze Kuba wymyslic ..ale jak sie okazalo byl caly czas w domu nigdzie nie wychodzil.teraz Bartka gdzies wcielo ,,nie ma go,,Karolka jakas niewyrazna -boje sie ze bedzie chora cala droge lezala na siedzeniu -jutro powiedziala ze nie bedzie cwiczyc na WFemam jej napisac w zeszycie zwolnienie z WFu,juz nawet zeszyt wyciagla
2,772 2011-11-06 19:17:02
Uciekl mi post ,,nie zdazylam napisac wszystkiego
2,773 2011-11-06 20:26:44
Witam Zasadówki.
Byłam odcięta od netu,bo ostatnia ściana musiała opustoszeć.
Czyli biurka i komputery odjechały.
Myłam wszystkie mapy i tak na reszcie przyjrzałam sie dokładnie mapie Holandii.A właściwie jej części,gdzie mieszka Jovita.
Gdzie jest jaki kod,to wiem to na pamięć,ale nazwy miast to nie zawsze kojarzę,zwłaszcza,że inaczej sie je wymawia po polsku a inaczej w języku kraju ,na terenie którego sie znajduje.
Np pisze się Bruggia,w Polsce mówi się Brugia a Belgowie ,Holendrzy i Niemcy mówią Briż.
Jovito
Ty mieszkasz w największej miejscowości w okolicy.
Dookoła Ciebie ,to dopiero są dziury.
Właściwie Twój rejon ma mało takich większych miejscowosci,jedynie Groningen i Emmen.
Myślałam,że Oude Pekela jest duże,bo często tam jadę,a to dziura zabita deskami.
Może przesadziłam, bo tam są zakłady Kappa ,ale Twoja to metropolia.
Biedna Ewka na banicji.
Anusiu
Kiedy chłopaki mają jechać?
Życz zdrówka Karolci.
Może to chwilowe i jednak jutro już się będzie dobrze czuła.
Nanas
Jak tam po imprezce?
Mama zadowolona?
A Basi Mam odespała płaczliwosc?
2,774 2011-11-06 20:33:14 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-11-06 20:37:28)
Witam wieczorkiem Myszki ....
o! przepraszam Jovita - mój kotek oblizuje się po obiedzie a przed deserkiem ..:lol: .. o kurde popatrzyłam teraz dokładnie i faktycznie nie wiadomo co tam upichcone
:lol:?????????

Anusia wypisz Karoli to zwolnienie ...:lol: no i znalazł się Bartek??? już pewnie tak.......
Lillla- a jakie ciasto jadłaś ???? co???
Nanusiu moja MAM ...:lol: jak się wczoraj pierdykła o 18 ...tak spała do rana ...:lol: zresztą ona nie ma problemu ze spaniem .... śpi na zawołanie ...
2,775 2011-11-06 20:45:53
Trzeci i ostatni, przepisowy, dluzszy spacer odbyl sie dzis, dla Pysi bezpieczenstwa, ulicami miasteczka, bo niestety, z powodu krotkiego dnia
nie moge zmienic godzin naszego wyjscia, wiec znowu spotkalybysmy te agresywne psy, a nie mam zamiaru sprawdzac, jak poszloby
tym razem ... czy bylaby przyjazn, czy znowu atak ... bo sily sa nierowne ...
Pysia nie ma, na szczescie, traumy po tym wczorajszym zajsciu i wolalabym, zeby tak zostalo ...
Jesli w ciagu dnia wybawi sie z psami, to wieczorem porcja ruchu na uliczkach osiedla w zupelnosci jej wystarczy, bo to tez jest cos nowego,
a czasowo wychodzi na to samo ... tyle tylko, ze odpada zabaw z psami, nawet jesli je spotkamy ...
Nazbieralam po drodze troche kolorowych lisci i porobie zdjecia, by wykorzystac je w obrazkach ... ![]()
Lilllao ... zdecydowanie wolalabym przepowiedziec cos pozytywnego ...
a to byla tylko przestroga i nawolywanie do dbania o siebie ...
Kuruj sie, Dziewczynko, dbaj o siebie i swoje zdrowie, jak o najcenniejszy skarb, bo nim jestescie ...
:):)
Milo, ze ma Cie kto wolac do stolu, ale lepiej niech Ci wysmaruja plecki ... hahaha
bo to pomoze Ci szybciej wyzdrowiec ...
Masz 100 m do jeziorka ... och, to pieknie mieszkasz ...
a ja mam 80-100 m do lasu, a nad zalew z plaza jakies 20 min.,
oczywiscie, pieszo ...
Anusiu ... a widzisz ?... niepotrzebnie sie o Kube balas ...
A Karolka, jesli nie chce cwiczyc, to rzeczywiscie, musi sie zle czuc,
bo ona jest przeciez baaardzo obowiazkowa ...
Oby jej do jutra przeszlo ...
:):)
2,776 2011-11-06 21:17:55
Baska ... to moze dawaj Mam te kropelki na spanie codziennie ...
to bedziesz miala wieczorami swiety spokoj ... ![]()
a Mam bedzie spala odprezona i szczesliwa ...
:lol:
Nanusiu ... to prawda ... Groningen, Emmen i Assen, a nastepne w kolejnosci jest juz pewnie moje miasteczko ...
z tym, ze Emmen i Assen, to juz jest inna prowincja - Drenthe ... a w mojej prowincji, Groningen, nie liczac jej stolicy o tej samej nazwie,
moja miejscowosc jest najwieksza ... a wiec rzeczywiscie, metropolia ... ok. 30-tysieczna ... 
Oude Pekela, to rzeczywiscie, wiocha ... czyli moglam trafic jeszcze gorzej ... hahaha
no, ale, jak to sie ma do milionowego miasta, w ktorym urodzilam sie i mieszkalam do 45 lat ?...
nie ma porownania ...
Dookola mnie sa same dziury, ale jest w nich szkola dla psow, a w mojej ... metropolii
nie ma ... hahaha ![]()
A co do wymowy, to holenderska nie jest az tak bardzo francuska, jak belgijska ... i Bruggia po holendersku czyta sie Bruchia ...
2,777 2011-11-06 21:33:55
Jovita kropelki na spanie nie potrzebne
bo by nas z torbami puściła z uzależnienia
:lol: alkohol drogi!!!!
- a w piwniczce tylko została winko z tego roku ...nie nadające się jeszcze do picia ![]()
Ona wieczorami nie jest upierdliwa ..przeważnie siedzi ..tzn. leży u siebie i ogląda tv ...no! powiedzmy że ogląda bo z pokoju słychać chrapanie non stop !!! dzisiaj wyłączyła już wszystko przed 20 i już chrapie ! ![]()
2,778 2011-11-06 22:01:11 Ostatnio edytowany przez Jovita (2011-11-06 22:05:21)
2,779 2011-11-06 22:09:55 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-11-06 22:13:18)
No tak Jovita - gaz rozweselający by się przydał
zwłaszcza rano !!!!
bo czasami bardzo "zakwaszona" wstaje
kwasówka !! jak ją Nanusia nazwała
:lol:
no ! moja pora wyciągnąć kosteczki
pooglądać z tej pozycji tv ....
do jutra Myszki ....
:lol::lol: Jovita gaz !! z tego pyrtola
:lol: ....dobre
ale!! pytanie????????? dla MAM czy dla mnie
:lol::lol: ????????
2,780 2011-11-06 23:24:02
2,781 2011-11-06 23:37:51
Ale zasiedzialam sie przy stole ...... z dzieciaczkami smichu ,chichu .... az "zapomnialam" o kaszlu
BACHA ciasto migdalowe (specjalnosc corci)
Jovita tak mieszkam w ladnej i spokojnej dzielnicy jeziorko ulubione miejsce do spacerow i wypoczynku a innych atrakcji tez sporo ale to nastepnym razem..... napisze.....
Cieple mleczko i ide luuuulu jesze tylko cos poczytam ......
Jutro u mnie sloneczko caly dzien "zlota jesien"
SPOKOJNEJ NOCY PA PA
2,782 2011-11-06 23:51:24
Pyska poszla dzis wczesniej spac, wiec ja tez powinnam juz zwinac zagle ...
Na dworze jest nadal mglisto, ale wydawalo mi sie cieplej, niz rano i w ciagu dnia ... moze to zasluga wypitego wina ... hahaha
Jeszcze teraz jest 8 st.C, a w dzien bylo tylko o 1 st. wiecej ...
Poniewaz bylo mi calkiem przyjemnie i dopiero wpol do dziewiatej, wiec zrobilam dluzsza rundke, az do ulicy mlodszej kolezanki ...
co w sumie, z przystawaniem na sikniecia, wachanie trawki i krzaczkow, zabralo nam 25 min...
Planowalam wyjsc jeszcze raz, juz tylko na trawnik, ok. jedenastej, ale Pyska zaraz po naszym powrocie chciala isc juz do lozka ...
troche wczesnie, ale trudno ...
Mam tylko nadzieje, ze jutro nie zrobi mi pobudki skoro swit ... ![]()
Lilllao ... ciasto migdalowe ... brzmi interesujaco ...
Bardzo lubie migdaly ...a moze podalabys przepis ?...
jesli nie jest zbyt pracochlonne ... ![]()
D O B R A N O C Dziewczynki, spijcie smacznie, kolorowych snow Wam zycze i d o j u t r a ... ![]()
:)
2,783 2011-11-06 23:56:00
2,784 2011-11-07 08:31:15
2,785 2011-11-07 08:59:10
2,786 2011-11-07 09:21:46
witaj Basiu ..jestem chora mam grype --chyba grype ,w nocy mialam 39 stopni goraczki jestem slaba jak ko
.dzwonilam do szpitala czy mamprzyjsc na radioterapie ,,ale kazal mi zostac w domu dopuki nie wyzdrowieje/Karolka tez chora i bardzo plakala bo nie poszla do szkoly
2,787 2011-11-07 09:49:04 Ostatnio edytowany przez nanas (2011-11-07 13:10:32)
Witajcie Gwiazdeczki
I znowu poniedziałek!!!
Dzisiaj nawet dobrze się wstawało, nikt nie marudził tylko już zimno i wilgono. Ale nic to....dobrze że podróżuje autem. Nie wyobrażam sobie teraz przejazdu komunikacją gdy połowa miasta jest zakorkowana i cała dzielnica odcieta od reszty miasta. Od dzisiaj na ulicach w P. panuje totalny chaos. Okazuje się, że to na co cały czas narzekałam to był pikuś do tego, co nas teraz czeka.!!!!
Wczorajsza imprezka była bardzo udana. Cała gromadka w komplecie, zabrakło tylko mojej starszej córki z rodzina ale to z oczywistych względów. Gwoździem spotkania były oczywiście opowieści siostrzeńca o jego egzotycznych podróżach. Generalnie zachwycony jest Japonią i Japończykami. Czysty, grzeczny i bardzo zdyscyplinowany naród. Jedzenie, mimo że egzotyczne bardzo smaczne i bez sensacji żołądkowych. Natomiast Chiny to przeciwieństwo.....brud, haos, zacofanie. Chiński Mur (mały odcinek udostepniony turystom) śmierdzący i brudny. Chińczycy załatwiający swoje potrzeby gdzie popadnie. No i jedzenie po którym wszyscy chorowali. A ja tak chciałam pojechać do Chin!
To by było na tyle. Zrobię sobie drugą kawę i zabieram się za pracę
Miłego dnia
2,788 2011-11-07 09:50:50
Witajcie Roze!
Mialam ciezki tydzien wiec nawet pisac mi sie nie chcialo. Ale juz rutyna od dzisiaj wiec moze cos sie poprawi.
samochod po serwisie, hula jak nowy. Spokoj na zime przy tych moich dojazdach.
2,789 2011-11-07 09:57:53
Witajcie Gwiazdeczki poniedzialkowo ... ![]()
:) witajcie ranne ptaszeta, Baska, Anusia, Nanas i Water ... ![]()
:)
Z wielka ochota przysiadam sie do Was, bo w gronie przyjaciol kawa zawsze lepiej smakuje ... a juz ta basiowa jest po prostu super ... ![]()
mniamniam ... upajam sie tym cudownym aromatem i smakiem ...
U mnie jest dzis drugi dzien mglisty i wilgotny, choc nie pada ... temp. jak wczoraj, na razie 8 st.C, a ma byc 11 ...
Sloneczko jest daleko, w cieplych krajach, ale ma podobno jutro znowu do nas zawitac ... oby ... ![]()
Zycze Wam, Drogie Zabcie, bardzo milego dzionka i d o z a r a z ... ![]()
:)
2,790 2011-11-07 10:13:41
2,791 2011-11-07 10:33:44
Troche sie obawialam, ze moge miec dzis wczesniejsza pobudke przez moja trzodke, gdyz wczoraj juz o dziewiatej sama powedrowala
do kojca, ale jak na razie smacznie pochrapuje i sie nie wierci ...
Juz dopijam pierwsza kawe, wiec zaraz bede gotowa do ewentualnego wyjscia ... nasza stala pora, to ok. wpol do dziesiatej ...
Wczorajszy pozny wieczor spedzilam w banku - oplacalam r-ki ... i robilam maly, miesieczny bilans, ktory, niestety, wyszedl ujemny ... ![]()
Znowu musialam zamowic worek zarcia dla Pyski ... wprawdzie mam jeszcze na jakies 2 tyg, ale to i tak idzie z tego samego zasilku,
wiec mnie nie ratuje ...
Tym razem kupilam karme tansza, Cavom, 20 kg za 36 euro, a ta dotychczasowa, Eukanuba kosztuje 58 euro za 15 kg ...
Przez najblizsze dni bede je stopniowo mieszac, zeby sie pyskowy zoladek przyzwyczail ...
Wedlug moich obliczen do styczniowego zasilku powinnam miec juz z zarciem spokoj, bede kupowac jedynie mieso, ale na nie wydam
z gora 15 euro i to sukcesywnie przez 2 m-ce po ok. 30 centow dziennie ... i tez nie zawsze, bo gdy pieke kurczaka, to dostanie z niego,
a kiedy daje jej zoltko, to nie dostaje juz miesa ...
Ten m-c nie bylby taki zly, gdybym nie weszla w niego z niezaplacona f-ra za internet, telefon i tv ...
W grudniu przed swietami, jak zwykle, dostane ze szkoly w prezencie 50 euro i tylko modle sie, zeby to byla gotowka, jak kiedys, a nie czeki,
jak ostatnim razem, na zakonczenie roku szkolnego w lipcu ...
Nie byloby sprawy, gdybym te czeki mogla zrelizowac w kazdym sklepie, ale niestety ...
Na liscie sklepow sa akurat te, w ktorych nie mam co kupic ... chyba ze na sile ...
Jest wprawdzie jeden sklep dla zwierzat, ale nie ma go w mojej miejscowosci, a zamawiajac przez internet nie moge zaplacic czekami ...
Dla siebie nie potrzebuje na razie nic kupowac, bo wszystkiego mam w nadmiarze, jedynie art. spozywcze, a czeki w supermarketach
sa, niestety, niewazne ...
2,792 2011-11-07 11:07:26
Baska ... rzeczywiscie, reakcja Mam bylaby nie do przewidzenia ...
kto wie, moze bylabys bardzo zaskoczona ... hahaha ![]()
Moze porwalaby faceta do swojego pokoju i juz go nie wypuscila, a Ty moglabys tylko podgladac z zazdroscia przez dziurke od klucza ... 
Ja tez marze o podrozy do Tybetu i Nepalu ...
Moze kiedys wybierzemy sie razem ... jak wygram Jackpota ... hahaha
:lol:
Anusiu ... kurujcie sie obie troskliwie, abyscie szybko wyzdrowialy i bron Boze tej grypy czy przeziebienia nie przeziebily ...
Pijcie duzo soku z cytryny i smarujcie plecki ...:):) no i wygrzewajcie sie w cieplym lozeczku ... ![]()
Nanas ... imprezka udana, Mam zadowolona, to wspaniale ...
i w dodatku super ciekawe opowiesci o egzotycznych krajach ...
Na pewno jest ogromna roznica w poziomie zycia Chinczykow i Japonczykow ... no, coz ... na przykladzie Chin widac "dobrodziejstwa"
komunizmu ...
W Holandii mieszka pelno Chinczykow, ktorzy uciekli przed bieda, ale Japonczycy przyjezdzaja tu glownie turystycznie ...
A co do azjatyckiej kuchni, to w podroz do tych krajow musialabym zabrac worek z suchym prowiantem i konserwami, albo przesc
na odzywianie swiatlem ...
bo zadnych egzotycznych potraw nie jestem w stanie sprobowac ... a do tego nie cierpie ryzu
i nie lubie makaronu ... ani zadnych obcych smakow i podejrzanych smakolykow, nie wiadomo z czego ...
:lol:
moze ze szczura, albo psa ... albo jakies robaki ... ![]()
Holendrzy bardzo lubia wschodnia kuchnie i w ogole wszelkie egzotyczne potrawy ... moze dlatego, ze holenderskie sa niejadalne ... ![]()
i nawet wielu Holendrom nie smakuja ...
:lol:
Water ... a co to za ciezary dzwigalas przez caly tydzien ?...
podziel sie znami, jesli oczywiscie, chcesz i mozesz ... ![]()
i jak idzie Ci tworcza praca, co teraz robisz ? ... ![]()
Sprawny samochod, to na pewno podstawa, gdy ma sie przymus codziennych dojazdow ... dobrze wiec, ze juz smiga, jak rakieta ... ![]()
i ze do zimy jestes przygotowana ...
Pyska dopiero teraz zaczyna sie ruszac ... a wiec zaraz idziemy na nasz pierwszy spacer, do lasu ... ![]()
2,793 2011-11-07 11:10:42
Basiu KAWA napewno pyszna jak twierdzi Jovita ale ja mam dzis takie smaki ze nie czuje nic ,,boli mnie glowa ,kosci...
Water dobrze ze juz autko masz na chodzie..Nanas,,czemu czeka Was totalny chaos w P....rany --ide sie polozyc -pozniej wpadne ,,Kuba narobil mi do dzbanka herbaty --babciu zebys nie wstawala -tylko cytryny sobie wcis ,,jednak ma czasem serce//Boze ale mi niedobrze
2,794 2011-11-07 12:59:39
Wrocilysmy i jestesmy juz po sniadaniu, a ja po drugiej kawie ... ![]()
Dzis nie chcialo mi sie isc na plaze, bo tam jest duzo otwartej przestrzeni i bardziej pizdzi, a w czesci lesnej jest znacznie spokojniej ...
Tym razem pochodzilysmy tez po sciezkach w lesnej gestwinie, zeby stracic troche czasu w sposob dla Pyski ciekawy, bo ona uwielbia
lesne chaszcze, wiec nie wlecze sie po nich znudzona ...
Tyle tam atrakcyjnych zapachow, ze tylko nosem rusza i nie wie, gdzie ma go najpierw wsadzic ...
i co najpierw obsikac ... hahaha ![]()
Anusiu ... objawy wskazuja na wirusa, czyli grype, a wiec trzymajcie sie cieplo obie z Karolka i szybko zdrowiejcie ... ![]()
Fajnie to napisalas : "narobil mi do dzbanka herbaty"...
bo roznie to mozna zrozumiec ... hahaha
W pierwszym momencie pomyslalam, ze Ci wykrecil numer i te herbatke "ochrzcil" ... 
2,795 2011-11-07 15:05:56
Cha ! Jovita jak trafisz w tego Jacpota ...to już mam listę co mi obiecałaś fundnąć
do tego wycieczka ![]()
My malutkiego wzrostu - Szerpowie tybetańscy też
może tam odnajdziemy swoje szczęście
:lol::lol:
już się cieszę
![]()
Anusiu czytam ,że wzięło Cię na całego
...wciśnij tej cytrynki
do herbatki ...bo dużo witaminy C potrzebujesz ....
Ewka rano dzwoniła - pozdrowienia przesyła!!
- szła radosna do pracy - odpocząć od swojej MAM
...chociaż na parę godzin. Może w czwartek- wypiszą jej ojca ze szpitala- to wróci z banicji
... Banitka jedna
:lol::lol:
wczoraj wieczorkiem w ciepłym łóżeczku
- oglądałam " najbardziej rygorystyczne więzienia " - odcinek był z Syberii ...
6 rano ...minus 40 stp. mrozu !! - a oni gimnastyczkę odprawiają .... brrrrr ...
nie widzą się z rodzinami - latami - bo podróż do nich trwa 3 dni .........masakra! ta Syberia !! ![]()
teraz korzystam z pięknej pogody......idę pierdyknąć sobie fotkę rentgenowską zęboli
do potem ......































