Nanusiu ... jesli nie chcesz isc w te ostatnia podroz blada, jak trup, to idz wczesniej pare razy do solarium ...
a nabierzesz apetycznego kolorku ... 
A ze teraz jestes slabsza fizycznie, to skutek przeholowania w mlodosci ...
Gdy jestesmy mlodzi, to zwykle wydaje sie nam,
ze jestesmy ze stali ... ale nie jestesmy ...
Jednak najwazniejsza jest psychika, bo czlowiek, jak ryba ... psuje sie od glowy ...
Anusiu ... masz racje, ze nic nie chcesz do trumny ... ja tez nie ... hahaha
bo przeciez i tak nie my z tego skorzystamy,
tylko robaki, wiec szkoda tych wszystkich rzeczy, bo to tylko marnotrawstwo ...
Moje cialo tez bedzie skremowane i rozwiane przez wiatr ... tylko cialo, a wiec ubranie ... bo przeciez my sami jestesmy niesmiertelni ...
i przejdziemy tylko do innego wymiaru ... 
A to, ze o tym mowimy, to nie znaczy, ze sie tam wkrotce wybieramy ...
Ty tez jeszcze nie zakonczylas swojej misji,
masz przeciez Karolke i jeszcze duuuuuzo do zrobienia, wiec na pewno nie uwolnisz sie tak szybko ... 
Tez uwazam, ze jestes, Anusiu niesamowicie silna ...
:) chociaz ja sama zdecydowanie do slabeuszy nie naleze ...
ale ja traktuje siebie ze znacznie wieksza miloscia i na co dzien nie eksploatuje sie nadmiernie, co najwyzej, od czasu do czasu,
pozwalam sobie nawet na naprawde wielkie "wyczyny", ale tylko w razie najwyzszej koniecznosci i na krotka mete ...
Staram sie, aby moje cialo (ubranie), jak najdluzej mi sluzylo no, bo przeciez nie bede chodzic gola ...
przynajmniej nie w tym klimacie ... brrrrrrrr 
Rybko ... gdy bylam mlodsza, to bardzo lubilam rozne swieta, ale juz sie z tego wyleczylam ...
i tez uwazam je w wiekszosci
za sztuczne ... a juz te rodzinne imprezy ?... kiszenie sie we wlasnym sosie ... bleeeeeeee na szczescie, teraz juz mi to nie grozi ...
A co do Pyski, to do kapci nie ma dostepu, bo kto wie ?...
a tak naprawde, to nie wiem, dlaczego tak sie zachowuje ...
bo przeciez do tej pory, czyli do pieciu m-cy, nie mialam z nia tego rodzaju klopotow ... a od 2 tyg, tak ... czyzby tak sie objawial u niej
poczatek wieku dorastania ?... bardzo mozliwe, ze zaczyna jej odbijac hormonalna szajba ...
ale swoja droga, skakanie po stolach uwazam za gruba przesade ... przeciez to nie kot ... 
Baska ... to prawda, ze chcialam zwierzatko ... ale psa ... a nie kota, skaczacego po meblach ... 
Kuba byl w dokladnie takiej samej sytuacji, jak Pyska i nie zniszczyl mi nawet jednej, bezwartosciowej pierdolki ...
Strasznie zaluje, ze wtedy tak malo wiedzialam i ze nikt nie chcial mi pomoc, choc szukalam pomocy i chcialam placic ...
ale oczywiscie, wiem, ze tak mialo byc i ze pozbycie sie Pyski nie rozwiaze mojego problemu, bo nastepny pies bedzie jeszcze gorszy ...
po prostu musze przez to przejsc ... bo tak naprawde, to chodzi o zmiany we mnie, jakie zajda dzieki temu doswiadczeniu ...
Przed przeznaczeniem sie nie ucieknie ...
choc ja, jako zodiakalny Blizniak, zawsze probuje trudnosci ominac ... 
Czasem mi sie to udaje, a czasem nie ...
takie jest zycie ... 
A co do przyjemnosci zmyslowych, to zaspokoj wszystkie tu, na Ziemi ... Uzyj sobie do syta i przenies sie w inny wymiar
z uczuciem pelnego zaspokojenia ... 
No, gosci odprawilas ... teraz mozesz odpoczywac ...
pewnie do samego Bozego Narodzenia , albo i dluzej ... 
Lilllao5 ... prosze, przybliz sie nam troche ... bo te wspaniala atmosfere w naszej Cafe, zawdzieczamy wlasnie temu,
ze duzo o sobie wiemy ... 
Wiadomo, ze im lepiej sie znamy, tym mamy do siebie wzajemnie wiecej sympatiii 