Wielkie dzięki, lubię mundurowych ![]()
Też mam coś dla Ciebie
http://www.youtube.com/watch?v=Il5vqfgv0ec
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netcafe 50+ dla kobiet z zasadami ...
Strony Poprzednia 1 … 32 33 34 35 36 … 97 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Wielkie dzięki, lubię mundurowych ![]()
Też mam coś dla Ciebie
http://www.youtube.com/watch?v=Il5vqfgv0ec
Jooooovita a nie mówiłam,że podajesz towar pierwsza klasa !!! bo coś za mgłą
Cię widzę
:lol:
Dziewczynki ... dzis nie ma zadnej jagodzianki, bo dzis jest impreza na poziomie ...
czyli jubileuszowa feta ...
Jagodzianke to mamy na co dzien ...
Baska ... jakbys nie mieszala tych trunkow i towaru, to bys widziala dobrze ... hahaha
to chyba dlatego, ze takie musliny przywdzialam ... ![]()
Jovi ale to szlachetny, kolorowy trunek
:D:D

Wpadł jeszcze jeden znajomy 
Cześc Balowiczki
Ja niestety o suchym pysku dzisiaj. Jutro mam zajęcia sportowe. Ale facetów sobie nie odmówię..tak dla treningu. Skąd bierzecie takie okazy?
Jeżżżżżżżu ale się obsmiałam...jak norka. Po pachy ![]()
Qrcze, Nanas, w szachy grać nie umiem, ale w warcaby chętnie ![]()
Idziemy na mały rozruch jesienny.
Sezon czas zacząć
http://swarzedz.pl/index.php?id=49&no_cache=1&tx_ttnews%5Btt_news%5D=3981&tx_ttnews%5BbackPid%5D=10&cHash=8774a84f42
Aaaaa, to jutro maszerujesz z kijkami. To jest jednorazowe, czy otwarcie sezonu?
Osiem kilometrów... dałabym radę.
O Boziu ilu to przystojnych facetów chodzi po świecie
Nie wiem, dlaczego jeszcze jestem sama ???

A ja zamiast kijomarsz przeczytalam kiermasz ...
chyba powinnam przestac pic ... albo cpac ... ![]()
Ewus ... no, wiesz ... osiolkowi w zloby dano ... hahaha
za duzy wybor, a wiec trudna decyzja ...
chcialoby sie ich wszystkich miec, no nie ?... ![]()
MUFA To są pojedyńcze imprezy ale odbywają się już od kilku tygodni w mniejszych miasteczkach, bo to sezon na maratony, półmaratony itp. i tak sobie z Dziadem jeździmy.
JOVITO widzę, że Twój przyjaciel bardzo zadowolony że dotarł na czas. Uśmiech od...zęba do zęba ![]()
Oj Jovita chyba musisz założyć jeszcze jeden wątek "Klub AA dla netcafe"

Nanas ... to prawda ... moj przyjaciel to bardzo rozrywkowy facet ...
zeby zjadl na imprezkach ... 
A z pobojowiskiem nie ma problemu ... juz mi to Pyska 2 razy fundowala, wiec znam te widoki ...
Ewcia ... nie bedziemy zakladac panstwa w panstwie ...
po co nam jakies anonimowe kluby ?...
My pijemy jawnie ... i chyba nie bedziemy sie z tego leczyc ??!!! bo, co by nam wlasciwie zostalo na "P" ?... 
przynajmniej mnie ... hahaha
Och, przepraszam ... zapomnialam o przechadzkach z psem ... ![]()
Fajnie Nanas, tak sobie z Dziadem chodzić. Ja ze swoim kiedyś poszłam. Tylko się pokłóciliśmy, bo go nauczyć nie mogłam. Podpierał się kijkami jak laską
To był nasz pierwszy i ostatni raz ![]()
Spadam dziewczynki, mój luby już czeka w pościeli ![]()
Bawcie się dobrze, nie przesadźcie tylko ![]()
Musiałm jeszcze wrócić i skosztować tych wódeczek dla pań ![]()
Mniammmm! wyśmienite! wyśmienite!
![]()
To ci dopiero niespodzianka
Takie trunki
:D:D Baśka chyba nawet nie wie co straciła idąc tak wcześnie spać.
Może i masz rację Nanas z tą grą w okręty. Jak już się tak nachlamy i naćpamy to przynajmniej będzie czym odpłynąć ![]()

Oj, zebysmy tylko nie dostaly morskiej choroby, gdy tak splyniemy z falami ... ![]()
Nanas ... dobranoc i zycze Wam udanego marszu i pierwszej lokaty ...
mam nadzieje, ze nie bedzie kontroli dopingowej ... ![]()
Ja tez juz zwijam zagle ... goscie ida do domu, wiec trzeba pozmywac ...
Dziekuje Wam, Kochane Zabcie, za nieslychanie udany, towarzyski wieczor i wspaniala zabawe ...
Usmialam sie do syta ...
A tu jeszcze jeden facecik na dobranoc ...:D
D O B R A N O C Dziewczynki, spijcie slodko ... kolorowych snow Wam zycze i ... d o j u t r a ... ![]()
:)
Wczoraj jasną nocą księżyc schodził z pełni,
we śnie po ogrodach kwiecistych fruwałam,
na baletkach uczuć, w światłocieniach chwiejnych
kolorami lata wiersz tobie pisałam.
Słów było niedużo, napływały miękko,
w oranżowych barwach, ciepłem aksamitek,
zbudziło mnie serca przyśpieszone tętno,
wiersz nienapisany zniknął bladym świtem.
Dobranoc Gwiazdy
Hej ![]()
Bacha
witaj. Pięknie kawkę zapodałaś, dzięki.
Dałyśmy czadu wczoraj
dawno się tak ubawiłam. Aż się boję myśleć, co by było, gdybyśmy się spotkały w realu! ![]()
U nas tylko 2 stopnie w plusie. Dachy białe. Oj idzie zima!
Dobrze, że wczoraj zniosłam niżej pudła z szalami, czapkami i rękawicami. Zwłaszcza rękawiczki muszą być na podorędziu, bo już mi łapki marzły.
Ale słoneczko świeci i to jest fajne ![]()
Miłej niedzieli Neteczki.
Witajcie Gwiazdeczki niedzielnie ... Baska i Mufa ... ![]()
:) Jak to dobrze, ze smaczna kawusia juz czeka ...:D
i do tego przemile towarzystwo ...
A ja dobre pol godz. dobijalam sie do Cafe bez sukcesu ... ciagle byl "error" ... wrrrrrrr ![]()
Zdazylam juz wypic kawe i wyprowadzic Pyske na trawnik ...
U mnie slonce swieci i niebo bezchmurne, jak wczoraj, a temp. 10,5 st. ... ma dojsc do 13 st.C ... ale pewnie szykuja sie zmiany,
bo w nocy dokuczal mi ischias ... a to oznacza, ze zmiana nie bedzie pojedyncza, tylko caly ciag, czyli pogoda bedzie niestabilna ...
bo na jedna zmiane bolu nie odczuwam ...
Jutro bede musiala kupic sobie tabletki przeciwbolowe, tak na wszelki wypadek, gdyby zlapalo mnie mocniej ...
W ostatnich latach juz tak mocnego ataku nie mam, jak kiedys i trzyma mnie stosunkowo krotko, bo zwykle tylko 2-3 dni, ale jeden dzien,
a czasem dwa, mam jednak trudnosci z chodzeniem ... Oczywiscie, teraz na siedzenie w domu nie moge sobie pozwolic, bo Pyske roznioslaby
energia, a Pyska roznioslaby mieszkanie i zameczyla mnie ... hahaha ![]()
Zycze Wam, Drogie Zabcie, baaardzo udanej niedzieli i d o p o t e m ... ![]()
:) bo teraz musze leciec do lasu ...
bestia juz siedzi i czeka na wybieg ... ![]()
Kawę dopiłam
, szare komórki zaczęły pracować
czyli zaczynam myśleć.
Niedziela zleci i znowu będę myślała o piątku.
Tym razem jednak będą aż cztery dni wolne 
Wczoraj jak wiecie byłam w moich dzieciaków.
Wnusia zrobiła mi "kawę" w swoim porcelanowym serwisie i kazała się zachwycać jej smakiem. Oczywiście wysłuchałam wszystkich piosenek i wierszyków jakie nauczyła się w przedszkolu. Słodki szkrab.
Facet w galarecie.....
Wiedzą to kochanki i wiedzą to żony:
Facet przed konsumpcją ma być wymoczony.
Można go doprawić szczyptą pikanterii,
żeby nie był mdławy,(lecz bez fanaberii).
Potem na ogniu zmysłów gotujemy faceta.
Kiedy zdjąć go z ognia?-wie każda kobieta.
Trzeba tu uważać moje drogie panie,
bardzo niekorzystne jest przegotowanie.
A i jeszcze jedno(niech mi każda wierzy)
źle jest także, gdy facet jest trochę nieświeży...
Po"myśliwsku"smakuje,
gdy masz chęć polować,
a po"prowansalsku",
gdy chcesz go całować,
"na słodko"zbyt nudzi,
"na ostro"zbyt brudzi,
w 'sosie słodko-kwaśnym"najczęściej marudzi.
Nie próbujcie jednak w zalewie octowej,
bo go nabawicie w mig frustracji nowej.
Gdy za dużo octu jest w waszej miłości
jest to zagrożeniem dla jego męskości.
A więc dochodzimy do ciekawej puenty:
że najlepszy facet jest leciutko"ścięty"
Dodaj więc Kochana szczyptę żelatyny
i spożywaj go "na sztywno",
lecz bez sztywnej miny.
Pierwsza wyprawa zaliczona, nawet upolowalysmy znajoma, mloda wilczyce, wiec na koniec marszu bylo i troche zabawy ...
Pani tej wilczycy mieszka w tym drugim bloku, w ktorym kiedys tez mieszkalam i troche ja pamietam, ale wowczas miala jeszcze bardzo
starego owczarka colli, ktory juz ledwo chodzil...
Ta babka, to stara pijaczka ...
O ktorej porze by jej nie spotkac, to smierdzi alkoholem na odleglosc i to nie zawsze tym,
przeznaczonym przez producenta do ... picia ... 
Dzis wlasnie smierdziala czyms tak ostrym, ze musialam sie odsuwac, bo az krecilo mnie w nosie ...
i obawialam sie, ze nawet
na swiezym powietrzu moze mnie od tego smrodu rozbolec glowa ... ![]()
Pewnie z tych tez powodow nie zapuszcza sie nigdzie dalej, nad zalew, zeby nie spotykac za duzo obcych ludzi ... hahaha ![]()
tylko kreci sie po czesci lasku, w poblizu swojego bloku ... bo sasiedzi juz ja znaja .... ![]()
Ewcia ... ja tez uwielbiam nasze imprezki ...
Zdrowa porcja humoru i szczerego smiechu do lez wspaniale na mnie dziala ... ![]()
poprawia krazenie i dodaje energii ... czuje, ze zyje ...
bo od 14-u lat otaczaja mnie w wiekszosci bardzo dretwi ludzie ...
a ja uwielbiam zarty i smiech ... ![]()
No, prosze ... jaka kochana dziewczynka, ta Twoja wnusia ...
serwuje babci kawusie ...
Mufo ... oj, spotkanie w realu byloby niesamowite ...
rozbolalyby nas boki i szczeki od smiechu ... hahaha 
i poszloby kilka paczek higienicznych chusteczek na wycieranie lez smiechu ... ![]()
Ja juz miewalam w przeszlosci takie wesole imprezki, gdy juz nie mialam sily sie smiac i wszystko mnie bolalo ...
oczywiscie, w Polsce, nie tutaj ...
Tutaj na imprezach nikt sie nie smieje, bo nie ma z czego ... tu malo kto potrafi zartowac ...
Ja juz tez musze przygotowac rekawiczki ... dzis rano trawa w lesie tez byla biala od szronu ...
Baska ... to prawda, ze od naszych imprez nie ma kaca, nie tyje sie i nie dostaje niestrawnosci, sasiedzi sie nie skarza na halasy
i nie ma sterty zmywania ...
za to jest ubaw po pachy, a nawet wyzej ...
... a wiec same plusy ... ![]()
Ewcia ... jagodzianka, to normalny trunek ... pity powszechnie ...
i az tak ostro nie zajezdza, zeby samym smrodem mozna
bylo sie zatruc, stojac w odleglosci 2-3 m od jego "zrodla" ...
i to na swiezym powietrzu ... ![]()
Nic dziwnego, ze jej wlasna suka od niej uciekala i nie chciala podejsc na zawolanie ... ![]()
Masz absolutna racje, ze kazdy pije to, na co go stac i co najbardziej lubi ... i wtedy, kiedy ma ochote lub jest spragniony ... ![]()
Ja jednak jestem kobitka z zasadami i przed godz. 13-ta nie pije ...
Licze sie tez z ludzmi jadacymi ze mna w windzie, zeby nie padli odurzeni moim chuchem ...
wiec biore do ust mentosa ... ![]()
jesli ich zwale z nog, to przynajmniej porywajaca swiezoscia miety ...:lol:
Baśka osobiście wolę browarek
To też przecież jest kulturalne spożywanie
alkoholu.
Baśka ja na Operze lecę już bardzo dawno i jestem bardzo zadowolona.

Ustawiłam sobie te strony na które najczęściej zaglądam, nie muszę już szukać w przeglądarce, tylko klikam i dana strona mi się otwiera.
Jovita Ty też o ile dobrze pamiętam "robisz" na Operze ?
Popoludniowy spacer zdecydowanie nam sie nie udal ... dopisala jedynie pogoda ...
Bylo na tyle cieplo, ze z pol godz. posiedzialam na lawce, a Pyska wylegiwala sie w slonku na trawie ...
Udawalysmy, ze siedzimy we wlasnym ogrodzie ...
tylko brakowalo mi stoliczka z kawa lub drinkiem ...
a Pysce kosci do obgryzania ... ![]()
Niestety, jak zwykle w niedziele, przy ladnej pogodzie, przechadzalo sie mnostwo ludzi z dziecmi lub z malymi wrednusami, albo
bez jednych i drugich ...:D no i pelno bylo rowerzystow ... tak wiec prawie caly czas musialam trzymac Pyske na smyczy ...
Siedziala lub wlokla sie za mna znudzona i zawiedziona ... co jakis czas nawet piskala zalosnie ...
Na glownej drodze w pierwszej czesci lasku tez byl spory ruch ... co pare metrow ktos szedl lub jechal ... ale na szczescie juz bez dzieci,
wiec spuscilam Pyske ze smyczy, tylko jej pilnowalam ...
W pewnym momencie nadeszla para ... Babka byla zadbana i miala jasne spodnie, ale spojrzala na Pyske bardzo przyjaznie, wiec Pyska
do niej podeszla ... Na wszelki wypadek przytrzymalam ja za obroze (Pyske, nie babke
), zeby przypadkiem nie skoczyla,
o czym glosno powiedzialam ...
Facet odsunal sie z obrzydzeniem ...
a babka stanela i nawet Pyske poglaskala ...
Pyska przytknela nos do jej spodni i niestety, zostawila ciemniejszy slad ...
Facet wskazal palcem te plame, a babka stwierdzila,
ze nie szkodzi, bo spodnie sie wypierze ... Facet, obrazony, poszedl dalej, a babka zostala i spytala, jak sie moj piesek wabi ...
Powiedzialam, ze Pysia ... - "Pysia ?" - ... babka powtorzyla bardzo czysto ... i zwrocila sie do Pyski : " no, co tam, Pysia ?..."
Nie bylam pewna, czy sie nie przeslyszalam, wiec pytam : powiedziala pani "no, co tam, Pysia ?" ... a ona potwierdzila, wyjasniajac,
ze to po polsku, bo ona jest Polka ...
Co za spotkanie rodaczek ?... w srodku lasu ... hahaha ![]()
Szkoda, ze ona mieszka w stolicy prowincji, a nie w mojej miejscowosci, bo bardzo fajna babeczka i chetnie utrzymywalabym z nia kontakt ...
a tak, to bez sensu ... tym bardziej, ze jej malzonek byl najwyrazniej gburowaty ...
Bo pewnie mąż to Holender a ona Polka. Mówiłaś, że Holendrzy są całkowicie pozbawieni humoru. Przykre to, bo ja lubię ludzi pogodnych i uśmiechniętych.
Strony Poprzednia 1 … 32 33 34 35 36 … 97 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netcafe 50+ dla kobiet z zasadami ...
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024