1,951 2011-10-16 12:48:59
1,952 2011-10-16 13:55:13
1,953 2011-10-16 15:10:31 Ostatnio edytowany przez Jovita (2011-10-16 15:56:59)
Ewus ...moze i sie przyciagaja, ale zgodny zwiazek miedzy nimi na dluzsza mete, jest malo mozliwy, chyba, ze wyjda sobie naprzeciw
i spotkaja sie na srodku ...
ale moj zwiazek z Pyska nie jest zwiazkiem partnerskim ... hahaha
wiec zadne srodki nie wchodza w gre ...
Jakies drobne odchyly od mojej normy moge u niej zaakceptowac, a nad reszta musze pracowac ...
i albo ja zmienie, albo ...
ona zmieni mnie ...
:lol:
W walce przeciwienstw zawsze wygrywa ten, kto jest cierpliwszy i wytrwalszy ... a buldogi slyna z uporu ... hahaha ![]()
Dzis ze spacerem znowu przesadzilam, bo znowu trwal biet 2 godz. ...
Poczatek byl dosc kiepski ... poszwendalysmy sie troche po odcinku plazowym, bo co kawalek ktos przychodzil ... ale nie byly to psy do zabawy ...
Bardzo duzo bylo rowerzystow i spacerowiczow bez psow, bo pogoda jest dzis wyjatkowo piekna i jest cieplej, niz wczoraj ...
Niestety, buldozka Indy nie przyszla ...
Posiedzialm troche na lawce, zeby Pyska porozkoszowala sie lezeniem w trawie ...
bo przeciez w domu tego nie ma ... hahaha
mam na mysli, ze nie mamy ogrodu ...
W koncu ruszylysmy w kierunku domu i po chwili nadeszla zanajoma nam babeczka z wilczurem ... Myslalam, ze to ten szczeniak, z ktorym
Pyska juz sie bawila, ale nie ... okazalo sie, ze to jej drugi, mocno juz dorosly pies, bo 7-letni ... na szczescie, byl mily i calkiem skory
do igraszek i to bez zadnych sprosnych zamiarow ... hahaha
Nawet porobilam im pare zdjec, ale nie wiem, co z nich wyszlo ...
Pieski sie wyszalaly, wiec babka nie poszla juz dalej, tylko wrocala z nami ...
Po krotkim czasie wyszla nam na przeciw grupka - babka z trojgiem dzieci i roczna buldozka angielska ...
Chlopiec byl jeszcze stosunkowo maly, moze 6-letni + 2 starsze, 14-15-letnie dziewczynki, w tym jedna, sliczna przylepa,
wykapana Karolka Anusi ... ![]()
I znowu byla szalona zabawa ... biegi i zapasy ...
Pyska latala, jak odrzutowiec i tarzala sie w trawie, oglupiala ze szczescia ...
a dzieci mialy wielka ucieche z tego przedstawienia ...
Oczywiscie, buldogi angielskie nie maja kondycji, wiec tamta psina harczala, dyszala i rzezila, nawet nie probujac dotrzymac Pysce kroku ... ![]()
Przy niej Pyska rznela bohaterke, a w domu padla, jak mucha, na swoja poduche i nawet nie miala sily zezrec obiadu ...
Na ulicy spotkalysmy faceta z trzema psami, a Pyska ledwo spojrzala i minela ich calkowicie ... obojetnie !!!
a cos takiego jeszcze sie do tej pory nie zdarzylo ...
a wiec wybawila sie dzis naprawde do syta, czyli ... do upadlego ... ![]()
1,954 2011-10-16 16:12:59
1,955 2011-10-16 16:17:37
Ewo ... to prawda, dzieki Pysce zawieram mnostwo znajomosci ... i jest to bardzo mile ... zreszta, po to ja m.in. kupilam,
dla kontaktow socjalnych wlasnie ...
Nie jestem odludkiem i mam potrzeby towarzyskie ... ![]()
A ta tabela jest swietna ...
Uswiadamia nam stara prawde, ze do dobrego porozumienia sie, ludzie wcale nie potrzebuja bogatego slownictwa ...
bo nie ilosc slow jest wazna, tylko ich jakosc...
:lol:
Wazne, by umysl pracowal ...:lol:
1,956 2011-10-16 16:49:39
1,957 2011-10-16 17:48:21
Ewcia ... no, widzisz ... z robota nie ma co sie spieszyc ...
Gdybys miala troche cierpliwosci i zaczekala, to by Cie ominela ... ![]()
A ja juz w poniedzialki nie pracuje, jedynie w czwartki ...
a zreszta, w tym tygodniu i tak sa ferie ...
1,958 2011-10-16 18:55:24
jestem popoludniowo ..juz jestem wypoczeta nawet men umyl mi gary..ale mi sie milozrobilo cholerka kicham na calego.jakis katar mnie chwycil==zaraz bede pisac ale musze Karoli ustawic ciepla wode --kapie sie ..i wrzeszczy ze goraca
1,959 2011-10-16 19:03:56
juz jestem ale uszy mam nastawione na wolanie
ja plukam jej wlosy ,bo ona spluka ale nie dokladnie..chlopaki gdzies wybyli i nawet nie wiem gdzie sa
ale jest zimno na polu a Kuba kaszle ja kicham -czekam kiedy reszta sie zarazi--
1,960 2011-10-16 19:46:01 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-10-16 20:16:58)
Witam Myszki wieczorkiem ...
a ku ku !!
dzisiaj miałam leniwą niedzielę ... potem nie miałam dostępu do kompa! .. a potem przyszła Bratowa
i tak zleciała mi niedziela
nie robiłam dzisiaj nic!! oprócz obiadu - doprowadzenia kuchni do czystości ....nawet nie poprasowałam .... takie lenistwo od czasu do czasu też potrzebne nie ???
1,961 2011-10-16 20:36:45
1,962 2011-10-16 20:43:50

Gwiazd jest wiele na niebie,
raz są blisko innym razem daleko od siebie,
każda para to uczucie,
raz mocniejsze innym razem słabsze.
Każdy człowiek ma swą gwiazdę,
każda gwiazda ma swą parę,
tylko wystarczy poszukać na niebie,
aby znaleźć tą właściwą dla siebie.
Nadszedł wieczór a wraz z nim zjawiła się i noc.
U mnie niebo zasnute chmurami,
nie ma na nim żadnej gwiazdki,
ale Tobie życzę aby nad Twoją głową
było mnóstwo gwiazd pięknych,
żeby to one przyniosły Ci najpiękniejsze sny,
takie cudowne kolorowe
i niech to one sprawią,
że kiedy rankiem otworzysz oczy pomyślisz
- ten dzień będzie uroczy
Dobranoc Gwiazdy
1,963 2011-10-16 21:25:43
Widze, Gwiazdeczki, ze zegnacie sie dzis wyjatkowo wczesnie ...
Ja juz odprawilam ostatni dluzszy spacer po ulicy i zabralam sie za siebie ... teraz schne przed ostatnim wyprowadzeniem na trawnik ...
Wieczor jest na pewno zimny ... mam nadzieje, ze sie nie przeziebie ... Zwykle kapie sie po ostatnim wyjsciu, ale wlosy schna mi dosc dlugo,
a tez chcialabym isc wczesniej spac, bo ostatnio cos za dlugo siedze i zaczynam zmieniac rytm, a tego na razie nie chce ...
Dzis trafiala mi sie wizyta tej holenderskiej kolezanki z kursu komputerowego, ale odmowilam ... wole, zeby przyszla, gdy bedzie brzydka pogoda...
Ona zawsze dlugo siedzi, przynajmniej od 14-tej do 18-tej, a gdy nie mialam psa, to i do 22-ej, a teraz szybko robi sie ciemno,
wiec po jej wyjsciu nie bede juz mogla isc z Pyska do lasku i bede musiala sie z nia caly wieczor bawic ...
a na to, oczywiscie, nie mam najmniejszej ochoty ... ![]()
Musze korzystac ze slonca i dac Pysce troche ruchu i okazji do zabawy, bo juz od jutra nastapi, niestety, pogorszenie pogody ...
i z laskiem bedzie na jakis czas koniec ... a nawet jesli pojdziemy w deszcz, to i tak nie spotkamy zadnego psa ... ![]()
1,964 2011-10-16 22:52:29
1,965 2011-10-16 22:53:44
1,966 2011-10-17 06:22:56
witam w poniedzialek--nie wiemjak jest na polku ale jest 0 stopni,,,pije kawe sama ,przykro mi zenie chce Was poczestowac kawa ale nie umiem tego zrobic
znow czeka mnie spacer do zpitala --najchetniej zakopalabym sie pod koldrka i udala ze mnie nie ma ..jak pomysle ze musze wyjsc na to zomno to jest mi niedobrzemilego dnia dziewczynki
1,967 2011-10-17 07:26:55
1,968 2011-10-17 07:37:24
1,969 2011-10-17 07:56:22
Witajcie poniedziałkowo
Mroźno na dworze. Wychodziłam do pracy było -1. Mam Nadzieję, że to tylko jakiś zabłąkany front, który minie i znowu bedzie ciepło.
Wczoraj kibicowałam poznańskim maratończykom. Biegł nasz kolega a Dziad potowarzyszył mu przez całe 200 m.
Ja oczywiście nie ruszyłm tyłka z domu (kibicowałam wirtualnie) napawałam sie ciszą i spokojem domu mojego. Lubię tak jak EWKA pobyć w domu sama.
Ale co dobre szybko sie kończy. Na dzisiaj zaplanowana jest juz długa lista spraw popołudniowych.
Na teraz mam w planie drugą kawę.
To by było na tyle. Poczytam co się działo w Kafejce. Ostatnio, przez przyjazd Dziada ciągle mam zaległości
Miłego dnia Gwiazdeczki
1,970 2011-10-17 08:29:52

Witajcie Dziewoje Hoze!
Ja cos oklaplam przez weekend bez powodu, ale wczoraj pojechalam sobie nad morze bo dzien byl sloneczny...
1,971 2011-10-17 08:50:41

Ledę do pracy Do potem Gwiazdy ...
1,972 2011-10-17 09:08:00 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-10-17 09:09:48)
1,973 2011-10-17 09:49:10
Witajcie Gwiazdeczki poniedzialkowo ... Anusia, Ewa, Baska, Nanas i Water ... ![]()
:)
U mnie od dzis pogorszenie pogody ... na razie jest tylko pochmurno i na padanie sie nie zanosi, ale pozniej ... kto wie ?...
Temp. w tej chwili tylko 5 st.C, a ma byc 11-12 st.C ...
Kwadrans po osmej obudzily mnie stukania u sasiadow ... W calym bloku jest teraz akcja wymiany licznikow i podlaczanie gniazdek
w komorkach do liczikow lokatorow, co wymaga pewnych przerobek instalacji ... Do mnie przyjda na koniec m-ca i beda halasowac
i robic syf w przedpokoju przez 2 dni ...
Baska ... Ty masz naprawde sokole oko, bo zaswiecilam sie tylko na moment ...
Wstalam dzis stosunkowo wczesnie,
ale ... okazalo sie, ze nie tylko ja zostalam obudzona ... hahaha
Pyska zaczela sie wiercic, wiec wypuscilam ja z klatki...
Poszla na swoja poduszke i mialam nadzieje, ze dokonczy tam spanie ...
Zdazylam zrobic sobie kawe i odpalic kompa, stad krotki blysk mojej gwiazdki ... ale Pyska siedziala i nie miala zamiaru spac ...
Zamknelam wiec lapka, upilam tylko pare lykow kawy i wyszlam z nia na pierwszy spacer do lasku ...
Mialysmy szczescie, bo przy wejsciu do lasku spotkalysmy dobrego znajomego, wilczura Rudiego ... Nie musialam wiec daleko chodzic,
pieski poganialy sie na pierwszej lesnej sciezce ... Pani Rudiego tez tesknila za kawa, wiec po paru minutach szalenstw wrocilysmy do domu ...
W sumie nie bylo nas 20-25 min. i moja kawa byla nawet jeszcze ciepla, wiec nadawala sie do wypicia ... ![]()
Zycze Wam, Kochane Zabcie, pogodnego i milutkiego poniedzialku ... i d o z a r a z ... ![]()
:)
1,974 2011-10-17 10:30:54
U mnie w ciagu paru minut nastapila calkowita zmiana sytuacji na niebie ... chmury gdzies sie rozmyly i widac duzo blekitu, choc pokrytego
cieniutka mgielka ... najwazniejsze jednak, ze swieci slonce ...
Mam nadzieje, ze chociaz poludniowy spacerek odbedziemy przy ladnej, slonecznej pogodzie ... ![]()
Pyska kontynuuje swoje spanie na kanapie, a ja pije druga kawe ... Towarzyszy nam gdzies w tle akompaniament wiertarki i mlotka ...
Czuje sie, jak na fotelu u dentysty ...
z ta roznica, ze nie musze rozdziawac geby ... no i u dentysty nie serwuja kawy ... hahaha ![]()
Anusiu ... nie szkodzi, ze nie wstawilas rano kawki, wystarczy, ze nas zapraszasz ...
a poza tym Ty tak wczesnie wstajesz,
ze kawa zdazylaby wystygnac ...
Strasznie wspolczuje Tobie i Karolce, ze musicie tak wczesnie zrywac sie z lozka, bo przeciez jest jeszcze ciemno, no i zimno ... brrrrrrrrr
Strasznie nie lubie wstawac, gdy jest ciemno, bo mam wrazenie, ze to srodek nocy i jest mi ... przykro ... hahaha ![]()
U Ciebie jest o 5 st.C zimniej, niz u mnie, a to jest duzo ... no, ale Holandia, to nie Polska i temp. jest tu troche wyzsza ...
chociaz ... sama temp. jeszcze nic nie mowi, bo w Holandii 5 st.C w dni wilgotne rowna sie -5 st.C w Polsce ...
Ewcia ... weekend szybko Ci zlecial i niestety, znowu do kieratu ...
ale juz za dni bedzie kolejny weekend ... ![]()
Szkoda, ze czas nie zwalnia biegu w weekendy, a nie przyspiesza w dni robocze ... ![]()
Oby Dobry Bog spelnil Twa prosbe w calosci ...
:lol:
Nanas ... widze, ze u Ciebie tez tak zimno, jak w gorach ... Podobno wyz sie juz cofa i nadchodzi niz znad Anglii i Irlandii,
a wraz z nim sztormowa pogoda, a wiec deszcz i wichury ... moze nad Polske nie dotrze, ale u mnie bedzie juz lada moment ...
i zacznie sie typowa holenderska jesien ...
brrrrrrrrrrrr
Cale 200 m ... hahaha alez sie Twoj Dziad nabiegal ... ![]()
Water ... fajnie, ze masz morze blisko i mozesz latwo dojechac ...
porcja jodu dobrze czlowiekowi robi ... ![]()
1,975 2011-10-17 10:41:30
Witam Zasadówki
Jeszcze nie przeczytałam,co naskrobałyście.
Wpadłam usprawiedliwić moja wczorajszą nieobecnośc.
Wyjechałam na grzyby o 8.10
Wróciłam z grzybów o 20.00
Jechałam autem 2 godziny.
Zbierałam grzyby przez 3 godziny.
Resztę czasu piłam kawki,jadłam ciasta,skubałam obiadki.
Przywiozłam 4 wielkie kosze grzybów,bo nikt nie chciał brać do domu.
Sortowałam i obgotowałam wszystkie do 1.30 w nocy
Potem padłam
Dzisiaj łeb mnie boli i myślę co ja teraz do nich potrzebuję.
Muszę poszykować słoiki,bo 90 % będzie marynowanych w occie.
Suszonych,to mam na kilka lat w zapasie.
Jak się wyrobię do wieczora ,to się odezwę.
Reszta roboty będzie leżeć i czekać.
Auta jadą ,to spokój.
1,976 2011-10-17 15:12:54
1,977 2011-10-17 15:23:05
1,978 2011-10-17 17:28:53
Witajcie Dziewczynki wieczorkiem ... ![]()
:)
Dzis mam dzien chodzony ...
Pogoda od poludnia zaczynala sie troche psuc, wiec na drugi spacer wzielam nawet parasolke ...
A jednak zmiany poszly w dobrym kierunku i znowu wypogodzilo sie i tak trzyma do teraz ...
Wrocilysmy po dwoch godz. ... Pyska poszla do wyrka, a ja kopnelam sie do sklepu ... pozniej usmazylam sobie nalesniki na serku ...
a teraz wypadaloby sie znowu przejsc ... hahaha
Odpoczne dopiero, gdy zrobi sie ciemno ... ![]()
1,979 2011-10-17 18:33:16
znow jestem ,,jest zimno juz -ale bylo dzis pieknie
cieplutko,,,dzis troche pochodzilam po polu bylam na dlugim --mozna to nazwac spacerkiem--ale tak naprawde poszlam do przychodni na pichote i z powrotem..chlopcy juz przyszli i znow kolacja -ja nic nie robie tylko zarcie ==az odechcewa mi sie jesc
1,980 2011-10-17 18:40:55
Cześć dziewczynki.
Prawdę ktoś powiedział - życie to nie jebajka.
A najgorzej, jak się choróbska przyplączą. Mój men będzie musiał iść na operację...
Wiecie, że mama nie chce tej imprezy urodzinowej?! Wszyscy zawiedzeni, tak się cieszyliśmy na to rodzinne spotkanie. Wspaniała okazja by odnowić kontakty, zapomnieć o dawnych ansach... Woli osobno do każdego z dzieci przyjść z tortem! Nie mogę tego pojąć!
Poza tym - jesień przyszła na całego, rano i wieczorem mroźno. Zaopatrzyłam się w płaszcze i ciepłe swetry, bo teraz wystaję na przystankach. Samochodem śmigałam w kurteczkami-podfruwajkach, teraz dupsko marznie ![]()
Szukamy samochodu, ale wiadomo, nie można się spieszyć, bo można złapać byle co.
1,981 2011-10-17 19:42:54
CZeść, czołem miłym wieczorem
Dzień nawet nienajgorszy. Rano ponarzekałam na pogodę a tu proszę..... cały dzień słonecznie i ciepło (jak na jeśnień to nawet bardzo) wybrałam się na zakupy ciuchowe. Nie miłam nic konkretnego do kupienia...tak pochodzić i zobaczyć co w ofercie zwłaszcza dla Dziada. Wyrósł ze swetrów i koszul. Kilka podobało mi się i nawet gotowa byłam kupić ale.....niepewna byłam czy aby dobre będą nie niego. Sam nie pójdzie na zakupy bo to strata czasu, przymierzanie to babski wymysł. Jak pasuje "na oko" to i na dooope pasuje
ale mi ta miara "na oko" jakoś szwankuje. Wymierzyłam stary sweter i w środę ruszam ponownie w regały.
MUFA to coś nagłego z menem?
ANUSIU a może tak któregoś wieczoru nie zrób kolacji!!!i poproś aby Tobie ją podano!!!
1,982 2011-10-17 20:14:49
1,983 2011-10-17 20:30:21
wesoły liścik

Hey wieczorem Myszeczki ...
Mufa Twoja Mama nie chce teraz!!! - a po urodzinach i po fakcie będzie żałować - ot! kaprysy starszych pań
Anusia jak masz na utrzymaniu troje nastolatków ! - to co się dziwisz ??? że tylko żarcie robisz !
Jovita pogoda u Ciebie się wyrobiła !!
- bo wziełaś ze sobą parasolkę -
złośliwość natury - która wyszła na dobre !! ....:lol:
jesienny zimny wieczór ....za chwilkę wskakuję do wyrka
do jutra PIPENCJE ..........
1,984 2011-10-17 20:53:08
1,985 2011-10-17 21:07:06
Dzis nachodzilam sie wyjatkowo, bo nie tylko z psem, ale i sama ... Dzionek byl calkiem ladny, wprawdzie tylko 11 st.C, ale dosc slonecznie ...
Niestety, szykuje sie zmiana pogody, juz dzis w nocy ma zaczac padac i pizdzic ...
Jutro ide z wizyta do znajomego i Albanki, a wlasciwie nie ide, bo on byl tak kochany, ze zobowiazal sie po mnie przyjechac, a pozniej
odwiezc mnie do domu ... Zaoszczedzi mi to wiele czasu, co teraz jest dla mnie wazne, w zwiazku z Pyska ...
Nie bedzie to wylacznie spotkanie towarzyskie, ale polaczenie przyjemnego z pozytecznym ...
Obiecalam bowiem pocwiczyc z Albanka
do ogzaminu, gdyz moj znajomy nie ma do tego cierpliwosci ... ![]()
Nanusiu ...nic nie mowie, ale na to pojadanie ciast i skubanie obiadkow przeznaczylas mnostwo czasu ... hahaha ![]()
a to zbieranie grzybow bylo pewnie tylko przy okazji ... ![]()
Przypomnial mi sie Rumun z mojej grupy ... Od poczatku roku szkolnego przychodzil do szkoly z torbami pelnymi grzybow, ktore zbieral
przed lekcjami, gdzies przy drodze w poblizu lasu, bo dojezdzal do szkoly rowerem z sasiedniej miejscowosci ...
Przez poltora m-ca codziennie jadl grzyby ...
Jakies dziesiec dni temu stwierdzil, ze wysyp juz sie skonczyl i z trudem nazbieral pol torby ...
W zeszlym tygodniu nie przyszedl do szkoly i pomyslelismy, ze moze jednak nie znal sie na grzybach az tak dobrze, jak mowil ...
Zapomnielismy, ze wczesniej mowil, ze jedzie do Rumunii ... Smialismy sie, ze pewnie pojechal zbierac grzyby, bo teraz tam zaczyna sie
sezon grzybowy ... ![]()
Anusiu ... ze tez nawet teraz nie mozesz uwolnic sie o tego kieratu, bo przeciez dla tylu osob i w tym mlodych chlopakow,
jest co szykowac ... Mysle, ze sniadania i kolacje mogliby sobie zrobic sami ...
Mufo ... to prawda ... zycie to nie je bajka ... i do tego nieszczescia lubia chodzic parami, a czasem i stadami ...
Czy ta operacja mena to nieodwolalne ?...
Widze,, ze Twoja mama ma wlasna wizje swietowania swich urodzin ... oby tylko pozniej nie zalowala swojej decyzji ... ![]()
Nanas ... usmialam sie z tego : "Jak pasuje "na oko" to i na dooope pasuje" ... hahaha
wszystko jednak zalezy od tego oka ...
czy jest w nim dobra miarka ... ![]()
Baska ... liscik dobry ...
tylko nie zrozumialam dlaczego jest "idziemy do Pysia" ... powinno byc "do Pysi "... hahaha ![]()
1,986 2011-10-17 21:25:09
1,987 2011-10-17 21:33:47
Nanas ... alez to eleganckie przyjecie ... SUPER !!!
a ja taka nieuczesana ... hahaha
ale mam nadzieje, ze ten ober,
czy tez kierownik sali, nie wyprosi mnie, zanim wychyle drinka za Twoj Jubileusz ... ![]()
Oj, to prawda, dobrze nam sie zaczal ten tydzien ... balanga ... ![]()
1,988 2011-10-17 21:52:47
1,989 2011-10-17 22:21:02
Nie byłam dzisiaj u rodziców. Jadę w środę i zostaję u nich na noc. Mama właśnie w środę idzie do szpitala na żylaki. W styczniu będzie miała operację na drugie kolano. Tym razem już na fundusz zdrowia. Ale ... No właśnie, to dla mnie normalne kure**wo bo za rehabilitację będzie musiała płacić normalnie. Jedna godzina kosztuje 100 zł.
Zastanawiam się po kiego wuja płaci się te wszystkie składki ?
Idę zaraz spać bo czuję, że już sama zaczynam się nakręcać 
Aha, szef mój był na radiu
ale nawet nie pofatygował się żeby mnie poszukać. Może i lepiej.
Przynajmniej nie zepsuł mi humoru na samym początku tygodnia.
1,990 2011-10-17 22:38:59 Ostatnio edytowany przez Ewka58 (2011-10-17 22:40:06)
Ze słów pisanych się urodziła Niewinna,
maleńka, nieśmiała.
Rosła przy blasku gwiazd i księżyca
Jak z ziarna zboże, zakiełkowała.
Noce niedospane, niewyśnione,
Opuszki palców zmęczone.
W gwarze ikonek się wychowała
Szczerością, grą słów podlewana.
Z kiełka w łodygę się zamieniła
W snach i w marzeniach ożyła.
Znane jej łzy, radość i serca bicie
I długie godziny przy pulpicie.
W internecie rosła i świat poznawała.
W kłos się rozwinęła i dojrzała Przyjaźń,
jakiej nie ma na świecie Wirtualna,
a jednak wspaniała !
Dobranoc Gwiazdy
1,991 2011-10-17 23:06:37
Ewcia ... z ubezpieczalnia jest tak chyba na calym swiecie ... U mnie nie jest az tak, zle jak w Polsce, ale tez z roku na rok,
coraz mniej miesci sie w pakiecie, a skladki coraz wyzsze ... do tego wprowadzono wlasne ryzyko, ktore w tym roku wynosi chyba 170 euro ...
i dopiero powyzej tej kwoty, czesc lekow i uslug jest darmo ... Gdy wiosna robilam badanie hormonow, to tez musialam za nie zaplacic ...
Bardzo ladny ten wierszyk o przyjazni wirtualnej ... ladny i prawdziwy ...
:):)
Na mnie tez juz czas ...
D O B R A N O C Dziewczynki, kolorowych snow Wam zycze i d o j u t r a ... ![]()
:)
1,992 2011-10-17 23:07:39
1,993 2011-10-18 06:28:19
jest ranek ciemny a moje slonko juz poszlo do szkoly,,,nie wiem jak jest na polu ale napewno zimno.jak sobie pomysle ze musze znow isc rano to mi sie plakac chce,,zartuje --ale wesolo mi nie jest,,,,,,,,,chlopcysniadania i kolacje zrobia sobie sami --ale wtedy bym sie nie wyrobila --wyzeraja z lodowki wszystko co tam jest,a ja nie mam na tyle kasy zeby lodowa byla ciagle pelna//to sa worki bez dna//mniejsza o to ale chce mi sie jeszcze spac,najchetniej poszlabym do luzka .....jakos nie mam humoru dzis moze sie rozruszam jak zaczne pic kawe ///dziewczynki robie kawe!!!!!!!!!!!!!!!!
1,994 2011-10-18 07:21:32
1,995 2011-10-18 07:33:10
Wczoraj byłam w bibliotece po nowe książki.
. Wypożyczyłam między innymi tytuł "Pawiak - więzienie Gestapo, kronika 1939 - 1944". Od dłuższego czasu grzebię się w losach mojego dziadka, którego z Pawiaka w 1941 roku przewieziono do Oświęcimia. Właśnie znalazłam parę szczegółów o nim w tej książce. Napisałam w nocy maila do pana Stankiewicza - to facet, który ma ogromną wiedzę na temat więźniów wojennych i ma oficjalną stronę w necie. Teraz czekam na jego odpowiedz. Myślę, że podając mu dokładne daty aresztowania dziadka i wywiezienia do obozu dowiem się od niego więcej.
1,996 2011-10-18 07:37:59 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2011-10-18 07:38:32)
Hey Anusia i Ewka dosiadam się z kawencją i ja
wstawanie poranne jest okropne !! mam na myśli pobudkę mojego syncia o 4.40 ....
toż to jest środek nocy!!!! codziennie rano - mówi o zmianie pracy ...żeby nie wstawać tak wczas ...już nie długo będzie próbował coś zmienić
... reszta Myszek Dzień Doberek !!! budzimy się powoli
1,997 2011-10-18 08:09:36
1,998 2011-10-18 08:52:56
1,999 2011-10-18 08:53:07
Hej dziewuszki.
Baśka, nie powoli, nie powoli, ja już dawno na nogach.
Niestety ![]()
Nanas, gratuluję tysięcznego posta! Mówisz, że wolisz mówić niż pisać. Szkoda, chciałabym więcej czytać Twoich postów, lepiej Cię poznać. Ale może kiedyś się spotkamy...
Co do mena, to ma chrypę już przeszło dwa miesiące. Jak się okazało, to polip.
Co do robienia zakupów faceci są mniej więcej podobni. Mój nigdy niczego nie potrzebował, na zakupy ciężko było go namówić. Ale od jakiegoś czasu zaczął mieć potrzeby, lubi kupić sobie coś nowego. Nawet chętnie zabiera się ze mną do centrum handlowego, tam się rozstajemy i każde chodzi za swoim. I nie powiem, przeważnie coś sobie wybierze. Ja mu nie kupuję, bo jest wybredny, nigdy nie wiem, czy mu przypasuje.
Nie wiem, czy czasem nie powinnam się martwić, bo mówią, że jak chłop zaczyna dbać o siebie, to znaczy, że kogoś ma ![]()
Miłego dnia Netki.
2,000 2011-10-18 09:06:53 Ostatnio edytowany przez Jovita (2011-10-18 09:08:47)
Witajcie Gwiazdeczki wtorkowo ... Anusia, Ewa, Baska i Mufa ... ![]()
:) przysiadam sie do Was z kawusia ...
U mnie jest 10 st.C, ale pada i ostro pizdzi, wiec odczucie zimna bedzie jak przy 2-3 st.C ... brrrrrrrrr
W pokoju rano mam zimno, tylko 18,5 st.C, bo przez cala noc otwarte sa drzwi do lodowni, czyli mojej sypialni ... hahaha
zebym w niej w nocy nie zamarzla ... ![]()
Moja mlodsza kolezanka lubi zimno w sypialni, chetnie 12 st.C ... podobno w takiej temp. najlepiej jej sie spi ...
a ja przy 12-13 st.C w sypialni budze sie z bolem gardla ... hahaha
no, coz ... rozne sa ludzkie natury i wytrzymalosc ... ![]()
Widac, zdecydowanie nie mialam wsrod przodkow Eskimosa ...:lol:
Pyska zaczyna sie juz ruszac, bo nie wie, co ja czeka na dworze ... hahaha
Wczoraj o 22-ej, przy ostatnim wyprowadzeniu jeszcze nie padalo, ale juz pizdzilo ... Gdy otworzyly sie przed nami drzwi na dole,
to Pyska az sie cofnela, pod wplywem wycia wiatru i mocnego szumu lisci, ktory nas przywital ...
Przez ostatnie 1,5 tyg. wiatr byl
dosc slaby i nie robil halasu ... a do dobrego, nie tylko czlowiek, ale i pies , szybko sie przyzwyczaja ... ![]()
Zycze Wam, Drogie Zabcie, bardzo milego dzionka i d o z a r a z ... ![]()
:)
2,001 2011-10-18 09:24:27
Witam dzieweczki
A ja tam nadal w łóżku a co mi tam.Wczoraj zaliczyłam kolejną wizytę u lekarza i dostałam kolejne 30 dni zwolnienie ale żeby nie było mi za bardzo fajnie to łyknęłam wirusa przeziębieniowego no i muszę trochę pougniatac łóżko również w dzień ale będę musiała wyjść do apteki. Wyjazd pielgrzymkowy był raczej udany ale to przeziębienie to chyba tego skutki
ale co tam dam radę i już
2,002 2011-10-18 09:28:25
Hej Gwiazdeczki
No to mamy następny dzień w połowie juz zaliczony, zbliżający nas nieuchronnie do weekendu. Ja dzisiaj na nogach już od 4.00 i wcale nie musiałam tak wcześnie wstawać. Tak.... sama z siebie...wstałam, wyspana do syta. Coprawda wczoraj poszłam spać z kurami!!!!
Na dzisiaj już więcej niespodzianek nie przewiduję. Troche popracuję, może uda mi sie nawiązać łączność z UK i popatrzeć na Księciunia?
Jutro musze wstać o 4.00 (Dziad wyjeżdża) to pewnie nie będę mogła oczu otworzyć. ![]()
To by było na tyle. Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia
2,003 2011-10-18 09:33:07 Ostatnio edytowany przez Ryba58 (2011-10-18 09:33:33)
2,004 2011-10-18 09:45:37 Ostatnio edytowany przez Ryba58 (2011-10-18 09:51:47)
Witaj Jovi .Spacerek zaliczony i jak przyjęłyście warunki pogodowe.Pozdrawiam cieplutko
Zaświeciłaś się i znikłaś ![]()
2,005 2011-10-18 10:03:50
A jednak Pyska zdecydowala sie jeszcze pospac, wiec mam czas na drugiego posta i druga kawe ... ![]()
Anusiu ... uswiadomilas mi wlasnie ten problem jedzeniowy z chlopakami ...
masz racje ...
Ja sama tego nie doswiadczylam, choc mam syna, bo moj syn nie wykazywal tych, typowych dla chlopcow w wieku dorastania objawow ...
Rosl systematycznie, jak dziewczynka ... hahaha i nie mial napadow apetytu, choc bardzo dobrze wygladal, nawet za dobrze ... ![]()
A co do zimna, to chcialabym zyc w kraju, gdzie jest zawsze lato ...
ale nie goretsze, niz 25-26 st.C ... no i ew. jeszcze moglaby
byc pozna wiosna ...
a zimne pory roku to dla mnie katorga ... Jesienia i zima zamieniam sie w przetrwalnik i wegetuje, a nie zyje ...
Baska ... goraco wspieram zmiane pracy Twojego Syncia ...
Pobudke o 4.40 moglabym zniesc jednorazowo, ale nie 5 dni w tygodniu ...
i to przez m-ce czy lata ... i na pewno nie, gdy jest ciemno i zimno ... brrrrrrrrrrrr bo tego wprost NIE NAWIDZE !!! hahaha ![]()
Ewo ... a to Cie wzielo na grzebanie sie w historii
ale gdy dotyczy to naszych bliskich, to jest to na pewno ciekawe ...
dowiedziec sie szczegolow, poznac ich losy ...
szczegolnie, jesli dziadka znalas ... a znalas ?...
Mufo ... jesli to polip, to operacja jest, rzeczywiscie, konieczna, ale i skuteczna ...
W Holandii wiekszosc znanych piosenkarzy
byla operowana na polipy i dalej spiewaja ... choc przez pewien czas mieli bezwzgledny nakaz milczenia ... ![]()
A co do tego zainteresowania Twojego Mena strojami, to lepiej badz czujna ...
moze nie wyszedl jeszcze na lowy, ale
juz zaczyna stroic piorka ... hahaha ![]()
Rybko ... witaj
spacerku jeszcze nie bylo, bo Pysiak sie rozmyslil i dalej chrapie ...
Deszcz straszny jej nie jest, juz sie przyzwyczaila i zasuwa po nim, jakby nigdy nic ... tylko, co pare krokow sie otrzepie ...
Najgorzej jest z wiatrem, bo tego wycia Pysia najwyrazniej sie boi ... Jest wiec podczas spaceru caly czas jest spieta ...
i rozglada sie niespokojnie w poszukiwaniu tej wyjacej dzikiej bestii ... hahaha
Mam nadzieje, ze z czasem sie przyzwyczai, bo teraz
juz do samej wiosny bedzie u nas wylo i huczalo ...
A Ty, Rybko, zalapalas wirusa, bo widac jestes jeszcze oslabiona ... Lepiej, zebys przyniosla sobie bardziej pozytywna pamiatke
z tej pielgrzymki ...
Teraz wylez sie dobrze, by tego przeziebienia nie przeziebic ... szczegolnie, ze o tej porze roku pogoda jest
bardzo sprzyjajaca rozwojowi tych mikroskopijnych zlosliwcow ...
Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze zdrowka ...
:)
Nanas ... tak to jest, ze budzimy sie skoro swit bez potrzeby, a gdy musimy wstac wczesnie, to wlasnie wtedy strasznie
chce nam sie spac ...
natura ludzka jest bardzo przewrotna ... hahaha ![]()
Oby Ksieciuniu umilil Ci dzisiejszy dzien buziaczkami ... ![]()
2,006 2011-10-18 10:16:16
Jovi to Pysia ma bardzo dobry zameczek,ze tyle godzin wytrzymuje a i dla Ciebie jest też dobre,ze nie musisz się zrywać i po nocy pędzić na trawnik. Już pisałam Twoja Pysia jest bardzo ułożona a maniery nabywa od swej Pani ![]()
2,007 2011-10-18 10:59:13
jestem juz dziewczyny--wrocilam juz ze szpitala ,,,,dzis bylam krotko nie cwiczylam na rehabilitacjii bo dzis mi usoneli szwy.wreszcie moge wejsc pod prysznic i solidnie sie umyc ..a nie przecierac rekawica..jest pieknie na polu ,,,zrobilam zakupy --lekkie---Jovitko-- nie przemeczylam siechlebek i maslohihihi --tez mi zakupy
2,008 2011-10-18 11:03:15
No, teraz jestesmy juz po spacerku ... z przyczyn obiektywnych, dosc krotkim ...
jedynie rundka wokol bloku, bo czesc tej trasy biegnie
miedzy drzewami, ktore daja pewna oslone przed deszczem ...
Na dole Pyska stanela w rozsuwanych drzwiach, jak wryta ... hahaha
Musialam ja pociagnac, zeby jej drzwi nie przytrzasnely ... ![]()
Przyzwyczaila sie do zaczynania dnia brykaniem po lasku, wiec to duza zmiana ... hahaha W drodze powrotnej zobaczylysmy po drugiej
stronie ulicy znajomego spaniela McGee, wiec przeszlysmy sie przywitac ... Pyska rzucila sie na niego z taka zabawowa energia, ze az sie
wystraszyl ...
Ten spaniel jest tylko o 2,5 m-ca od niej starszy, ale duzo spokojniejszy, wiec zaczal sie bronic przed nachalstwem
Pyski groznym warczeniem i probowal nawet gryzc... Obydwoje zaplatali sie w smycze i musialam Pyske odpiac, zeby uwolnic ich i siebie,
bo smycz okrecila mi nogi ...
W porownaniu z nim Pyska zachowywala sie, jak oszalala, chociaz jej nakopalam ... bylo mi za nia wstyd ...:D
Fakt faktem, ze ten spaniel wychowuje sie z dwoma doroslymi labradorami, ktore go na co dzien temperuja, ale i tez z nim sie bawia
w domu, wiec nie jest on tak spragniony psiego towarzystwa, jak Pyska ...
Nie wiem, co z tym zrobic ... moze powinnam nie pozwalac jej na ulicy kontaktowac sie z innymi psami, a jedynie w lasku ...
zeby nauczyla sie ich ignorowac ... Wielka szkoda, ze nie moge isc z nia na normalny kurs dla szczeniat, bo to by nam obydwu
bardzo duzo dalo ...
Rybko ... to prawda, Pyska ma super zameczek, tylko jej pozazdroscic ...
To jest jej WIELKI plus ...
bo moge sie przy niej
wyspac, naprawde, do syta, spokojnie przywitac sie z Wami i wypic 2 kawy, zanim sie obudzi ... ![]()
A z tym ulozeniem i manierami, to jednak niewiele ma ze mna wspolnego ... hahaha
bo jest strasznie nachalna i nie ma za grosz taktu ... ![]()
mam nadzieje , ze z czasem uda mi sie go jej zaszczepic ...
kurs bardzo by mi w tym pomogl, ale nie mam nikogo, kto zobowiazalby
sie wozic mnie raz w tygodniu do innej miejscowosci i to przez 10 kolejnych tygodni ... a autobusy, niestety, nie pasuja mi godzinowo ...
bo kursy odbywaja sie albo o 9-ej rano w soboty, albo w dni robocze o 20-tej ... a teraz jesienia wczesnie jest ciemno i trudno,
zebym z psina szla gdzies po obcych kniejach z przystanku, po ciemku ...
Zwykle kursy organizowane sa przy lodowiskach, albo manezach, a wiec na peryferiach ...
Brak wlasnego srodka lokomocji lub kogos zaprzyjaznionego, kto by mnie przewiozl jest strasznie dokuczliwe, ale nic na to nie poradze ...
Jedynym rozwiazaniem byloby znalezienie sobie faceta, ale na to nie mam najmniejszej ochoty ... za duze poswiecenie ... ![]()
2,009 2011-10-18 13:16:38
juz pospalam troche --wzielo mnie takie spanie ze sila woli trzymalam sie ale pozniej nie wytrzymalam
nie wiem czemu czy to cisnienie takie czy co..................za niedlugo dzieci wroca do domu i znow kierat
2,010 2011-10-18 13:20:37
A widzisz Anusiu,że nie zaspałaś a zapewne po tej drzemce lepiej się czujesz
2,011 2011-10-18 14:02:09
Witam Myszki - poobiednio kawciowo
Mufa - bacznie obserwuj swego Mena !!
nie wiadomo dlaczego się teraz stroi
:lol:
przed obiadem byłam załatwić ponowny termin do poradni diabetologicznej dla mojej MAM ... termin dopiero na 7 lutego
a rodzinna lekarka - żąda konsultacji - tak się złożyło ...że dość dawno nie byłyśmy w poradni ... no i teraz będzie problem z wypisaniem recepty na insulinę
u mnie słonecznie choć dość chłodno ...idę na jakie zakupy ..do potem 
2,012 2011-10-18 15:17:52
Jovi ja już dawno grzebałam się w losach mojego dziadka. Znałam go tylko z opowiadań taty, chociaż i on nie za wiele pamięta, bo miał pięć lat jak dziadka aresztowali. Zginął w Oświęcimiu prawdopodobnie w 1942 roku.
2,013 2011-10-18 15:34:38
2,014 2011-10-18 15:35:17 Ostatnio edytowany przez Ryba58 (2011-10-18 15:36:40)
Ewka wpadła jak wiatr i pognała do radyjka.
O jeszcze jesteś. Wiem i dlatego okupuje łóżko
2,015 2011-10-18 16:23:46
Witam Zasadówki
Na razie znalazłam czas ,żeby Was przeczytać.
Nanas
Przyłączam się do gratulacji .
Potwierdzam,że to bardzo rozmowna dziewczyna
ale słabo pisata,jak ja.
Jak jeszcze kiedyś napiszę,że nie mam dużo pracy,
to mi od razu rączki z doopy powyrywajcie.
Ledwo tak napiszę ,to wszystko zwala mi się równocześnie na łeb.
wpadnę jeszcze


















































