Ewcia ... widze, ze spiewasz coraz radosniej ... hahaha
bo coraz blizej do upragnionego weekendu ... ![]()
A ja bede sie byczyc jeszcze caly przyszly tydzien, a moze i dluzej, jesli nie bede musiala pracowac w poniedzialki ...
nie wiem, kto i po co wymyslil prace ... hahaha
ale na pewno nie byl to dobry pomysl ... ![]()
Egzamin Albanki znowu przelozony ... tym razem do lutego ... Tak naprawde, to jest wina mojego znajomego, bo nie tylko z nia nie cwiczy,
ale jeszcze ja stresuje, ciaglymi uwagami, ze ona musi zdac, bo on nie ma zamiaru 2 razy placic ...
Kobitka boi sie wiec, ze jesli obleje, to wtedy doopa blada ... gdyz on jej powtorki juz nie zafunduje ...
Wedlug mnie na pewno sie jej powiedzie, bo pozdawaly ten egzamin nawet analfabetki z Tajlandii, a ona jest bardzo inteligentna,
wyksztalcona babka, znajaca kilka jezykow ...
Sloneczko coraz bardziej sie zolci i niebo jest coraz blekitniejsze ... gdzieniegdzie jeszcze widac brzydkie, ciemne chmury ...
i nie wiem, czy sie rozejda, czy sie rozmnoza ... ale na razie wyraznie widze, ze z minuty na minute znikaja, a blekit sie rozszerza ...
Jezu, teraz dopiero dobrze zobaczylam, bo jest widno ... jakie 13 st.C !!! ... jest tylko 7 st. C !!!!... a wiec jest bardzo zimno ... brrrrrrrrrrrrrr
Mam zamiar urwac sie dzis z pracy wczesniej, bo nie wiem, o ktorej przywioza zarcie dla Pyski, a nie chcialabym, by znowu
zastali drzwi zamkniete ...
Zostalo karmy juz tylko na dwa posilki, sniadanie i obiad ... a nie chcialabym leciec do weta, by cos ekstra kupowac, bo kase mam
skrupulatnie wyliczona na przezycie do konca przyszlego tygodnia i nie moge wydac nawet centa wiecej ...
Inaczej bede musiala pozyczac, a tego raczej nie chce ...
A teraz czas wskakiwac w wyjsciowe ciuchy i najpierw krotka wizyta na trawnik, a zaraz potem polgodzinny marsz do pracy ...
Dziewczynki Kochane ... d o p o t e m ... ![]()
:)







































































