netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

139 odpowiedzi15 111 wyświetleńzałożony przez driver, 27.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 140 ]

66

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
niekochana72 napisał/a:

Czyli, że co/ To wina Twojego partnera, ze się puszczałaś??? Sorki za określenie, ale sama go użyłaś...
Opadło mi wszystko, co tylko mogło... Ktoś Cię musi zmuszać do zapracowania sobie na jego zaufanie?? Sama nie wiesz, że drugiemu człowiekowi należy się szacunek? Słabiutko, kochana, słabiutko...

Proszę, przedstaw mi zalety szukania winnego. Dotychczas uważałam, że lepiej znaleźć przyczyny i środki zaradcze, jeśli dzieje się coś, co uznajemy za niekorzystne.
Tak, uważam, że mój partner przyczynił się do tego, że go zdradzałam. Nie okazywał mi, że mu na mnie zależy. I nie oznacza to równocześnie, że nie ponoszę za to odpowiedzialności, bo ponoszę.

Szacunek miałabym do niego większy, gdyby potrafił ze mną szczerze porozmawiać - o problemach, które sygnalizowałam, o zdradzie, kiedy już nastąpiła oraz o zasadach, których muszę przestrzegać, jeśli chcę być z nim w związku.

Tisha napisał/a:

Hehehe, no tak gdyby Cię zmusił to byś była wierna, a kiedy cierpiał w milczeniu to rozkładałaś nogi przed innym.

Właśnie tak. Choć nadal mam opory przed nazywaniem tego w ten wulgarny sposób (pewnie za dużo mimozy we mnie jeszcze zostało).
Rozwiązywał problemy związku samodzielnie, nie rozmawiając ze mną ani o tych problemach, sposobach itd... Jakby mnie tam nie było.

truskaweczka19 napisał/a:

Heloł , to jest dopiero paranoja. Gdybyś Ty jeszcze żałowała kobieto, a Ty za swoją zdradę obwiniasz swojego partnera. To żałosne.
Rozumiem, że musisz się wybielić. Wielu zdradzających tak ma, umiejętność przyznania się do winy szwankuje i najlepiej zwalić na kogoś, zwal jeszcze na PMS, złą pogodę i będzie git

Myślę, że mieliśmy po równo "zasług" w rozwalaniu naszego związku. Jako, że moje są bardziej oczywiste, łatwiej mnie potępić - czego nikomu nie bronię (może się akurat lepiej poczuje).
I tu pytanie o ten żal - do czego on jest potrzebny?

Napisałam o sobie nie po to, żeby się chwalić; myślałam raczej o tym, że analiza tego godnego potępienia postępowania pomoże uniknąć błędów, które były moim udziałem. Takie jak: brak szczerości, unikanie rozmów na trudne tematy, niedowartościowanie któregoś z partnerów, poczucie przymusu trwania w związku i przez to godzenie się na wszystko, itd.
Oczywiście, można poprzestać na podnoszącym samoocenę potępianiu mnie big_smile

Ah, i jeszcze jedno - bardzo niewielki odsetek osób zdradzających leczy zdradą swędzenie w kroku. Jeśli już używać tej aptecznej metafory, to zdrada jest czymś w rodzaju extasy.

67 Ostatnio edytowany przez bellew (2011-07-28 19:56:09)

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
zywia napisał/a:

Szacunek miałabym do niego większy, gdyby potrafił ze mną szczerze porozmawiać -  o zdradzie, kiedy już nastąpiła

/quote]

Nie chciał z Toba rozmawiać bo najzwyczajniej w świecie CZUŁ DO CIEBIE OBRZYDZENIE smile

i jak sądze dla niego już nie było problemów oprócz CIEBIE smile

tak trudno to pojąć ?

widzisz człowiek to zrozumie dopiero wtedy gdy SAM STANIE PRZED FAKTEM DOKONANYM

czego oczywiście CI nie życzę

a jeszcze jedno

SZACUNEK JEST ALBO GO NIE MA

Nie ma czegoś większego lub mniejszego no oprócz exstazy

68

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
mars225 napisał/a:

i oto jest dowód na to że nie warto być z kimś kto zdradził, bo dla tego kogoś ten kto wybacza od razu jest zerem i tym którego można zdradzać non stop. musi nastąpić radykalne zakończenie kontaktów bo inaczej druga osoba nie będzie nigdy już szanowała osoby która wybacza. bo skoro zdradziła to pokazała że nie szanuje i aby znowu szanowała to trzeba ją kopnąć w tyłek wywalając za drzwi bo tylko wtedy może zacznie szanować drugą osobę.

Dlatego wybaczający musi postawić warunki. Jeszcze raz sformułować zasady, na jakich opiera się związek i mieć zapewnienie zdradzającego, że dołoży wszelkich starań, by tych zasad przestrzegać.
Oraz musi wystapić zadośćuczynienie - coś, co dla zdradzającego będzie trudne i/lub bolesne, a co musi przejść, by udowodnić, że nie powtórzy zdrady oraz "wyrówna rachunki" między partnerami.

I to prawda, Mars, tego nie było w moim związku. I nie rozpadł się dlatego, że zdradzałam a on mi głupio wybaczał, tylko dlatego, że nie umieliśmy rozmawiać i się porozumieć.
A bić to mnie bił, ale nie z powodu zdrady. Może szkoda?

mars225 napisał/a:

a jeszcze nawet potrafiłaś zakładać wątek na temat faceta którego zdradza żona (z którym zresztą sama miałaś romans), pisałaś że smuci Ciebie jego cierpienie ale jakoś zdradzając męża nie myślałaś o jego cierpieniu jakiego dozna kiedy sprawa wyjdzie na jaw...

Zakładanie wątków jest bardzo łatwe wink
I też prawda, nie myślałam o jego cierpieniu, kiedy zdradzałam, bo zajmowałam się kojeniem własnego cierpienia.

69

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
zywia napisał/a:

I też prawda, nie myślałam o jego cierpieniu, kiedy zdradzałam, bo zajmowałam się kojeniem własnego cierpienia.

Czyli to nie jest zdrada a zemsta ...

70

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
bellew napisał/a:

Nie chciał z Toba rozmawiać bo najzwyczajniej w świecie CZUŁ DO CIEBIE OBRZYDZENIE smile
i jak sądze dla niego już nie było problemów oprócz CIEBIE smile
tak trudno to pojąć ?

widzisz człowiek to zrozumie dopiero wtedy gdy SAM STANIE PRZED FAKTEM DOKONANYM
czego oczywiście CI nie życzę
a jeszcze jedno
SZACUNEK JEST ALBO GO NIE MA

Nie, nietrudno. Tylko zupełnie inne przyczyny w tym wszystkim widzę. Podświadome oczekiwania, psychologia głębi, te sprawy.

I co dziwniejsze, on próbował mnie zdradzić. A może nawet mu się udało - w jego pojęciu. Bo ja wciąż uważam, że mnie się zdradzić nie da.

71

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
zywia napisał/a:

Tylko zupełnie inne przyczyny w tym wszystkim widzę. Podświadome oczekiwania, psychologia głębi, te sprawy.

I co dziwniejsze, on próbował mnie zdradzić. A może nawet mu się udało - w jego pojęciu. Bo ja wciąż uważam, że mnie się zdradzić nie da.

Chyba nawet nie chce mi się zagłębiać w pokręconą psychikę autorki... Szkoda czasu....

72 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-28 20:23:21)

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

Żywia, po co żal ? Mam rozumieć, że jesteś osobą z sercem niczym głaz i czujesz się dumna z powodu swojej zdrady ? Pogratulować ...
Tak, chcesz się wybielić, bo może nie wiesz, ale Ty też mogłaś spróbować z mężem pogadać, a skoro w końcu widziałaś, że związek nie ma sensu, to mogłaś się rozstać, a nie zdradzać po kątach, ale co tam...
Wiem, na pewno liczyłaś na to, że przyklaśniemy Tobie, a Twojego męża nazwiemy świnią. Jednak nie dostaniesz tu tego. Powody swoje pewnie jakieś miałaś, lecz to nie zmienia faktu, że mogłaś postąpić inaczej, że poszłaś na skróty, a Twoje próby usprawiedliwiania się sa żałosne i szkoda czytać. Nie wiem gdzie zagubiłaś swoje sumienie...

73

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
niekochana72 napisał/a:
zywia napisał/a:

Tylko zupełnie inne przyczyny w tym wszystkim widzę. Podświadome oczekiwania, psychologia głębi, te sprawy.

I co dziwniejsze, on próbował mnie zdradzić. A może nawet mu się udało - w jego pojęciu. Bo ja wciąż uważam, że mnie się zdradzić nie da.

Chyba nawet nie chce mi się zagłębiać w pokręconą psychikę autorki... Szkoda czasu....

Dokładnie to samo mi się nasuwa jak czytam jej wypowiedzi.Pseudo królowa lodu z plastikową koroną i gumowym berłem wink

74

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
truskaweczka19 napisał/a:

Żywia, po co żal ? Mam rozumieć, że jesteś osobą z sercem niczym głaz i czujesz się dumna z powodu swojej zdrady ? Pogratulować ...

Dziękuję. I za ocenę, i za gratulacje.

truskaweczka19 napisał/a:

Tak, chcesz się wybielić, bo może nie wiesz, ale Ty też mogłaś spróbować z mężem pogadać, a skoro w końcu widziałaś, że związek nie ma sensu, to mogłaś się rozstać, a nie
zdradzać po kątach, ale co tam...

Och, łeb pękał od tego mojego gadania. A pragnienia też miałam zupełnie od czapy, np. żeby dotrzymywać słowa.
Przyznaję Ci jednak rację z tym odejściem - nie wyobrażałam sobie. Nie umiałam, byłam tchórzem. I żyłam wtedy w paranoicznej sytuacji i z paranoją w głowie. Taka niedojrzała.
Jestem dumna, że z tego wyszłam; żałuję, że się pakowałam w ten związek, bo sprawiłam byłemu wiele bólu, a równocześnie jestem wdzięczna za trudne doświadczenia, jakie z nim zyskałam i jemu za to, że mi pomógł wyjść z jeszcze większej paranoi.
Nie muszę żałować, bo zrozumiałam. Bo się wyleczyłam.

truskaweczka19 napisał/a:

Wiem, na pewno liczyłaś na to, że przyklaśniemy Tobie, a Twojego męża nazwiemy świnią. Jednak nie dostaniesz tu tego. Powody swoje pewnie jakieś miałaś, lecz to nie zmienia faktu, że mogłaś postąpić inaczej, że poszłaś na skróty, a Twoje próby usprawiedliwiania się sa żałosne i szkoda czytać. Nie wiem gdzie zagubiłaś swoje sumienie...

Fakt pozostaje faktem: zdradzałam. Temu nie trzeba przyklaskiwać. Liczyłam raczej na to, że komuś się zechce zrozumieć, że zdrada może być etapem w rozwoju człowieka. Skoro się zdarzyła, to wyciągnąć z tego wnioski i nie akceptując zdrady, jednocześnie nie potępiać człowieka.
Każdy jest wolny i sam sobie wybiera, czy odrzucać zdradzających i naiwnie liczyć na to, że nigdy się już z takimi osobnikami nie spotka, czy czegoś się o człowieku nauczyć.
Wystawienie oceny zamyka proces zdobywania mądrości.

Akurat Ty nie musisz się troszczyć o to, gdzie jest moje sumienie.

75

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

Zal czytać to forum...coraz mniej mi sie tu podoba, bo tu wszyscy sa swieci, kazdy ma racje i oceniacie znajac jakies marne urywki faktow. Zywia zostala potepiona ad hoc. A znacie jej historie naprawde???
Jasne ze jest pokusa zdrady, albo raczej znalezienia kogos innego jak sie czlowiek nie czuje ani kochany, ani doceniany, ani rozumiany w zwiazku. No i najwazniejsze rzecz - moim zdaniem jest taka - ludzie nie umieja rozmawiac, sluchac + sa zbyt leniwi i gnusni by zauwazyc ze nie jest tak jak powinno w zwiazku - stad zdrady...Ale oczywiscie niektorym zamiast milosci wystarczy tzw. "szacunek dla drugiej osoby", pomimo ze ta druga osoba ani nie slucha, ani nie rozmawia........

76

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
Tisha napisał/a:

Dokładnie to samo mi się nasuwa jak czytam jej wypowiedzi.Pseudo królowa lodu z plastikową koroną i gumowym berłem wink

Poproszę jeszcze.
Uwielbiam czytać, jak kto mnie ocenia - może nie tyle z powodu tego, jak to świadczy o oceniającym; raczej z powodu dociekania, jak opis jednej sytuacji kształtuje obraz człowieka.
To naprawdę ciekawe, jak mnie odbieracie.
Ale to chyba już off topic, nie? wink

77

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
motylek79 napisał/a:

Zal czytać to forum...coraz mniej mi sie tu podoba, bo tu wszyscy sa swieci, kazdy ma racje i oceniacie znajac jakies marne urywki faktow. Zywia zostala potepiona ad hoc. A znacie jej historie naprawde???
Jasne ze jest pokusa zdrady, albo raczej znalezienia kogos innego jak sie czlowiek nie czuje ani kochany, ani doceniany, ani rozumiany w zwiazku. No i najwazniejsze rzecz - moim zdaniem jest taka - ludzie nie umieja rozmawiac, sluchac + sa zbyt leniwi i gnusni by zauwazyc ze nie jest tak jak powinno w zwiazku - stad zdrady...Ale oczywiscie niektorym zamiast milosci wystarczy tzw. "szacunek dla drugiej osoby", pomimo ze ta druga osoba ani nie slucha, ani nie rozmawia........

To nie jest kwestia świętości (choć jeśli chodzi o zdradzanie to nigdy nie dopuściłam się tego haniebnego czynu), tylko kwestia pewnych zasad. Ja rozumiem, że w związkach bywa róznie, raz lepiej, raz gorzej, czasem całkiem do dupy. Albo problemy się albo rozwiązuje, albo nie i wtedy mówi się "żegnaj" i hulaj dusza. Zdrada to podłe świństwo. Powiedz mi po co zdradzać? Jak Ci jest tak źle to odejdź od faceta, a nie szukaj przygód. I tyle.

A jak czytam teksty w stylu "może bym przestała zdradzać, gdyby mój facet mi zabronił, ale że cierpiał w milczeniu to miałam to w nosie" to mnie krew zalewa. Co to niby jest? Po co w takim razie jesteś z osobą, której nie kochasz, nie szanujesz i o której się tak wypowiadasz? Było się rozstać i po sprawie, a nie zdradzać z premedytacja i jeszcze się tym chwalić. Żenada.

78

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

ja bym swojej kobiety nigdy nie zdradził..a chodzą tu takie szprychy ze ho! (szczególnie te mieszanki azjatki z białymi wink).
Ale nie przeszkodziło jej to domniemywać, że ją zostawię jak zobaczę te piękne kobiety..
Okazało się że to ona mnie zostawiła heh..ironia losu smile

79

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
Tisha napisał/a:
motylek79 napisał/a:

Zal czytać to forum...coraz mniej mi sie tu podoba, bo tu wszyscy sa swieci, kazdy ma racje i oceniacie znajac jakies marne urywki faktow. Zywia zostala potepiona ad hoc. A znacie jej historie naprawde???
Jasne ze jest pokusa zdrady, albo raczej znalezienia kogos innego jak sie czlowiek nie czuje ani kochany, ani doceniany, ani rozumiany w zwiazku. No i najwazniejsze rzecz - moim zdaniem jest taka - ludzie nie umieja rozmawiac, sluchac + sa zbyt leniwi i gnusni by zauwazyc ze nie jest tak jak powinno w zwiazku - stad zdrady...Ale oczywiscie niektorym zamiast milosci wystarczy tzw. "szacunek dla drugiej osoby", pomimo ze ta druga osoba ani nie slucha, ani nie rozmawia........

To nie jest kwestia świętości (choć jeśli chodzi o zdradzanie to nigdy nie dopuściłam się tego haniebnego czynu), tylko kwestia pewnych zasad. Ja rozumiem, że w związkach bywa róznie, raz lepiej, raz gorzej, czasem całkiem do dupy. Albo problemy się albo rozwiązuje, albo nie i wtedy mówi się "żegnaj" i hulaj dusza. Zdrada to podłe świństwo. Powiedz mi po co zdradzać? Jak Ci jest tak źle to odejdź od faceta, a nie szukaj przygód. I tyle.

A jak czytam teksty w stylu "może bym przestała zdradzać, gdyby mój facet mi zabronił, ale że cierpiał w milczeniu to miałam to w nosie" to mnie krew zalewa. Co to niby jest? Po co w takim razie jesteś z osobą, której nie kochasz, nie szanujesz i o której się tak wypowiadasz? Było się rozstać i po sprawie, a nie zdradzać z premedytacja i jeszcze się tym chwalić. Żenada.

Gratuluje, że jestes taka silna oraz z zasadami że nigdy byś sie zdrady nie dopuscila. Ja również nigdy nie zdradziłam, ale nie jestem w stanie powiedziec tego, ze bym tego nie zrobiła...bo zycie mnie zaskoczylo juz nieraz...

Tym bardziej jesli partner przymyka oko na zdrade, latwiej stracic do niego szacunek oraz faktycznie go zdradzac. nie usprawiedliwiam zdradzajacej ani zdrady. Tylko chce uswiadomic Tobie Tisha i Truskaweczka tez, ze zycie nie jest czarno - biale i ludzka psychika/emocje sa rownie skomplikowane...

80

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

sms? jak można sms'em coś załatwić?
fakt, to że ona w żadnej postaci nie chce się rozstać z tym facetem jest podejrzane.
wedle zasady, jak raz zdradziła, posmakowała, ciągnęła 4 mc'e, więc chyba było miło, to zostawiło jej coś w główce.
szkoda teraz martwić się i zastanawiać kiedy znów to zrobi, po co koleś ma się starać, żeby ona łaskawie go nie zdradzała.
autorowi chyba zależy skoro po spacerku już zadecydował o daniu szansy, ja bym ostrzej zrobiła, żeby zrozumiała jak zraniła. teraz ona powinna, tak jak wspomniał wyżej

Lupus napisał/a:

to jej zadaniem jest stworzenie warunków, aby on mógł jej wybaczyć.

teraz ona
stara się być miła, ok, wiadomo, chce jakoś to zatuszować, zasłonić, ale to prawda, ona zawsze będzie miała nieczyste sumienie i można jej to wytknąć. po co się męczyć? nie byłam nigdy w  takiej sytuacji, ale bycia z kimś kto mnie zdradził sobie nie wyobrażam, także gratuluję odwagi autorowi jaką podjął, ja bym się chyba nie odważyła.

81

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

Żywia, no i Twoja wypowiedź różni się od poprzednich . Tu chociaż widać jakiś zał za to co zrobiłaś i zauważasz, że mogłaś postąpić inaczej. No nic, jeśli wyciągnęłaś wnioski, to dobrze.

82

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

Ja poprosilam swojego meza,zeby zadzwonil do swojej kochanki/mimo ze to bylo zakonczone/bo chcialam uslyszec w jaki sposob on sie do niej odnosi i powiedzial jej ze to koniec.Nie bylo to mile dla niej,mnie owszem przynioslo ulge.Maz zrobil to bez chwili zastanowienia,chociaz wczesnie jego rodzice probowali na nim to wymusic i wtedy tego nie zrobil.Mysle,ze byl swiadomy tego,ze jesli nie spelni mojej prosby to nie na nic szansy.
Mysle,ze ta prosba jest uzasadniona

83

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

driver, jesteś w trudnej sytuacji i wydaje mi się,że naprawdę niepotrzebnie dręczysz się, czy słusznie kazałeś jej wysłać tego smsa. widocznie było Ci to jakoś potrzebne. Ja uważam,że jeśli ma się wybaczać zdradę to warunki muszą być, jasne i stanowcze, muszą zostać bezwzględnie spełnione,żeby potem zacząć etap bez takiego poczucia "zadłużenia" którejś strony.
Chodzi mi o sytuacje kiedy nie stawiamy warunków, ale wiecznie potem mamy żal. To może prowadzić tylko do wiecznej podejrzliwości, wiecznej pokuty zdradzającej strony i w ogóle asymetrii.
Więc jeśli w Twojej sytuacji potrzebujesz aby wysłała smsa żebyś stracił trochę tego poczucia asymetrii w waszym zaangażowaniu to żądaj wysłania smsa.
Pozdrawiam serdecznie.

84

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, jak się do niej nie odzywałem i powiedziałem że po niedzieli się wynoszę z domu, gdyż nie mogę życ z osobą która twierdzi że mnie kocha i chce byc ze mna i zależy jej na wybaczeniu a nie chce spełnic moich warunków to odpowiedziała że wyśle takiego smsa, tylko jakoś na razie nie mam czasu aby z nią usiąśc i aby przy mnie to zrobiła, gdyż mieliśmy dzisiaj spotkanie rodzinne. Weekend też mamy zajęty bo jedziemy do jej rodziny, więc pewnie to będzie w niedziele popołudniu. Zobaczymy czy się odważy. Tak naprawdę to ona chciała się z nim spotkac aby to zakończyc, jednak ja nie chce aby się z nim spotykała, bo mi się krew gotuje na samą myśl, że miałaby się z nim jeszcze się spotkac. Zobaczymy co z tego wyjdzie w niedzielę. Najgorsze jest to że jak się spotykamy z jej rodzicami to jest mi strasznie ciężko, muszę udawac że jest wszytsko w porząku, ma taka fajną rodzinkę do której już się przyzwycziłem a ona ma coś jakby niepoukładane w głowie bo dopuściła się takiego czynu. Jeszcze jedna sprawa, romansowała z nim przez 4 miesiące, jednak spotykali się raz na ok 2 tygodnie na 3-4 godziny, innej możliwości nie miała, tak przeanalizowałem jej wszystkie wyjazdy i wyjścia, jednak smsów miesięczynie wysyłali do siebie ponad 100 - sprawdziłem bilingi.

85

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

Wcale sie nie dziwie,ze na spotkanie nie pozwalasz,bo ja bym tez nie pozwolila.Jesli jednak bedzie nalegala,to tylko w Twojej obecnosci.

86

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

ciekawe wysłać smsa nie chciała bo sprawa zamknięta itd a tu nagle spotkać się chciała aby to zakończyć, nie chcę krakać ale coś nie do końca wierzę w szczere intencje Twojej żony.

87

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
Lupus napisał/a:
motylek79 napisał/a:

Tak, zdradzila. I co teraz? - jak dlugo ma przepraszać, codziennie, do konca życia?

Tak, ona do końca będzie tą osobą, której w tym związku mniej wolno i tą osobą, która musi się zdawać sobie sprawę, że jeszcze za 20 lat usłyszy nieprzyjemne słowa za to co zrobiła. Ta zdrada będzie między nimi już zawsze, a skoro to ona zdradziła, to jej zadaniem jest stworzenie warunków, aby on mógł jej wybaczyć.

O, rany, czy Ty przeczytałeś, to co napisałeś?
Czy rozumiesz swój tekst?
Jeżeli ma wybaczyć, to dlaczego ma przez 20 lat pamiętać?
Według Ciebie, Ona ma cierpieć całe życie za to, że on wspaniałomyślnie jej wybaczył zdradę?
Nie umiała bym żyć z facetem, który wypominał by, że kiedyś popełniłam błąd, za który mam go przepraszać do końca moich dni.
To nie jest wybaczenie, to lekcja terroru psychicznego!!1

88 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-07-29 09:44:52)

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

no mowie, to tylko moze zrobic egoista ktory/a 4 miesieczny romans nazywa *bledem* przypisywanie ideologii pod swedzenie w kroku, bo nie chcial rozmawiac?... nie! to ty nie chcialas, bo mialas ochote na galop z kims innym. to wszystko!   to on mial problem czy ty ? kto powinien wyjsc z iniciatywa rozmowy,  ON ? jakas kpina. blad mozna popelnic raz, po czym zalowac i starac sie wytlumaczyc, a romans jest poprostu romansem! i poza egoistycznymi pobudkami nie ma nic! podziwiam autora ktory w ogole sprawe chcial zalatwic, smieszne bo to on zalatwial, nie ona wink ale widze jego obawy jak bedzie pozniej, i ja akurat sobie nie wyobrazam normalnego zwiazku po takim czyms, odpowiedz sobie chlopie na spokojnie, dam rade jej znowu zaufac ? jak zaaragujesz na jej wyjazdy ? spoznienia, usmiech gdy dostaje sms. jestem prawdopodobnie mlodszy od ciebie i jednak mniej doswiadczony, chodzi o to ze poki co jestem kawalerem i te rozstania przychodza mi dosc latwo, ale czy naprawde warto udawac ze nic sie nie stalo? bo bedziesz musial udawac. chyba ze faktycznie ludzie az tak sie od siebie roznia, i poza  umiejetnoscia wybaczenia maja tez slaba pamiec zeby zapomniec. ja mam dobra, odpowiedz sobie sam  jak u ciebie.

czym innym jest jednorazowy wystepek ktory mozna wytlumaczyc iloscia alkoholu, zagubieniem, zlymi relacjami w domu itp a czym innym kilku miesieczny umiejetnie ukrywany romans gdzie dochodza uczucia (bo nikt mi nie wmowi ze po kilku miesiacach w jednym lozku ich tam nie ma) i w tym przypadku jakie kolwiek tlumaczenia sa niewiarygodne, przypisywania ideologii pod romans jest zalosna proba wybielenia sie z tego co sie zrobilo, czy tez sami przed soba chcecie  sie tlumaczyc, nic wiecej. swoja droga to jest dopiero cyrk, ze kobiety zawsze doszukuja sie glebszych znaczen w swoich romansach ktore zazwyczaj sa wina partnera wink  przepraszam ze mowie tylko o kobietach ale z moim otoczeniu nie znam lub tez nie wiem o zadnym mezczyznie ktory by regularnie zdradzal swoja partnerke.

89

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
mars225 napisał/a:

ciekawe wysłać smsa nie chciała bo sprawa zamknięta itd a tu nagle spotkać się chciała aby to zakończyć, nie chcę krakać ale coś nie do końca wierzę w szczere intencje Twojej żony.

Spotkać się ona chciała wcześniej, jak tylko sprawa wyszła na jaw, mówiła mi że będzie musiała sie spotkac aby to wszystko zakończyć, ja się nie zgodziłem, powiedziałem że to miało się nigdy nie wydarzyć i niech po prostu zamilknie ta sprawa. Jednak po 4 tygodniach sobie uświadomiłem że mi byłoby lepiej jakby napisała do niego takiego smsa, miałbym wtedy jakąś taką nadzieję że nie będzie już tego kontynuować.

90

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
NieInteresujSie napisał/a:

przepraszam ze mowie tylko o kobietach ale z moim otoczeniu nie znam lub tez nie wiem o zadnym mezczyznie ktory by regularnie zdradzal swoja partnerke.

Chłopaku, gdzie Ty mieszkasz? wink Przeprowadzam się! tongue

91

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
driver napisał/a:

Spotkać się ona chciała wcześniej, jak tylko sprawa wyszła na jaw, mówiła mi że będzie musiała sie spotkac aby to wszystko zakończyć

Czyli nie było to takie lelumpolelum a musiała musiała

i przeprosić gogusia, oj sorry smile  ale STARY  się dowiedział nici z tego smile
tam mam poukładane,w miarę bezpiecznie,a co rodzina  itd a z Tobą gogusiu  to w sumie niewiadomo co smile

a tak pozatym fajne ma koleżanki driver  smile że sobie siedzą w samochodzie i gadają o romansach smile

i pewnie o tym jak "dajesz się ładować "

92

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

no i co wierzysz że poszłaby na to spotkanie i od razu zakończyła romans? gdybyś się nie dowiedział to dalej by się spotykali, tak samo pewnie by ustalili podczas tego spotkania.
a ten facet dowiedział się o tym że wszystko wyszło na jaw? kontaktował się z nią od czasu kiedy się dowiedziałeś?

93

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

na drugi zień jak wszystko wyszło napisała do niego że się o wszystkim dowiedziałem, on jej odpisał że w takim razie znika z jej życia i życzy powodzenia. Moja napisała że ona musi wszystko przemyśleć i chce na razie zostać sama, jednak nie chciała być sama tylko ze mną,  pytałem dlaczego tak do niego napisała to mi odpowiedziała że tak tylko aby napisać.

94 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-07-29 11:42:11)

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
niekochana72 napisał/a:

Chłopaku, gdzie Ty mieszkasz? wink Przeprowadzam się! tongue

spokojnie, ja napewno o wszystkim nie wiem wink

driver napisał/a:

na drugi zień jak wszystko wyszło napisała do niego że się o wszystkim dowiedziałem, on jej odpisał że w takim razie znika z jej życia i życzy powodzenia.

no czyli dostala 2 hit combo, bo z jednej strony ty sie o wszystkim dowiedziales, a z 2 on sie jasno okreslil ze nie chce miec z nia juz nic wspolnego, to ze chciala byc z toba akurat nikogo nie powinno zaskoczyc, w koncu kochanek ja poprostu pozegnal wink

driver napisał/a:

pytałem dlaczego tak do niego napisała to mi odpowiedziała że tak tylko aby napisać.

oczekiwala innej reakcij niz *zycze ci powodzenia*, ciekaw jestem jak by sie zachowala jak by jej powiedzial wprowadz sie do mnie wink wlasciwie nie jestem ciekawy, bo cos mi sie wydaje ze przeczucie mnie nie myli, i bys po powrocie zastal oproznione z jej ciuchow mieszkanie do tego sms, przykro mi, nieukladalo sie nam.

to tlumaczy ze nie chciala wyslac do niego sms, w koncu  kto by mial ochote pisac do czlowieka ktory  ja traktowal jak wypozyczona maskotke do zabawy, pewnie ma do niego wielki zal wink ona nie zaluje ze cie zdradzala, ona zaluje ze to sie wydalo i on ja zostawil wink

95

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
driver napisał/a:

on jej odpisał że w takim razie znika z jej życia i życzy powodzenia.

i dlatego z Tobą jest smile

96

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
driver napisał/a:

chce na razie zostać sama, jednak nie chciała być sama tylko ze mną,  pytałem dlaczego tak do niego napisała to mi odpowiedziała że tak tylko aby napisać.

Nie tak żeby napisać tylko sprawdzić reakcje owego nowego a pozatym co mogła napisać ?
że wraca do "rogalca" ? no co Ty wierzysz w te bajki ? przecież musiała "zachować twarz"

ale jaja wink

ps.

chce na razie zostać sama

RACZEJ NAPEWNO POWINNA

97

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
NieInteresujSie napisał/a:
driver napisał/a:

na drugi zień jak wszystko wyszło napisała do niego że się o wszystkim dowiedziałem, on jej odpisał że w takim razie znika z jej życia i życzy powodzenia.

no czyli dostala 2 hit combo, bo z jednej strony ty sie o wszystkim dowiedziales, a z 2 on sie jasno okreslil ze nie chce miec z nia juz nic wspolnego, to ze chciala byc z toba akurat nikogo nie powinno zaskoczyc, w koncu kochanek ja poprostu pozegnal wink

driver napisał/a:

pytałem dlaczego tak do niego napisała to mi odpowiedziała że tak tylko aby napisać.

oczekiwala innej reakcij niz *zycze ci powodzenia*, ciekaw jestem jak by sie zachowala jak by jej powiedzial wprowadz sie do mnie wink wlasciwie nie jestem ciekawy, bo cos mi sie wydaje ze przeczucie mnie nie myli, i bys po powrocie zastal oproznione z jej ciuchow mieszkanie do tego sms, przykro mi, nieukladalo sie nam.

Znów się zgadzam. Niestety tak wyglądają fakty. Smutne to, ale prawdziwe.
Bosze.... jaka ja dziś zgodna jestem, nic pod prąd... Chyba ta pogoda... wink

P.S. A tak w ogóle: po raz kolejny zauważam, że Panowie mają problem z "wywaleniem" wszystkich faktów od pierwszego posta. Z każdym postem mamy zagęszczenie atmosfery i coraz jaśniejszy obraz małżonki hmm  Gdybyś to wszystko napisał od początku - diagnoza byłaby szybsza i celniejsza. A tak... rozwlekliśmy w czasie nieuniknione.

98

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
niekochana72 napisał/a:

P.S. A tak w ogóle: po raz kolejny zauważam, że Panowie mają problem z "wywaleniem" wszystkich faktów od pierwszego posta. Z każdym postem mamy zagęszczenie atmosfery i coraz jaśniejszy obraz małżonki hmm  Gdybyś to wszystko napisał od początku - diagnoza byłaby szybsza i celniejsza. A tak... rozwlekliśmy w czasie nieuniknione.

A to prawda coraz więcej faktów wink

99

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
driver napisał/a:

Jeszcze jedna sprawa, romansowała z nim przez 4 miesiące, jednak spotykali się raz na ok 2 tygodnie na 3-4 godziny, innej możliwości nie miała, tak przeanalizowałem jej wszystkie wyjazdy i wyjścia, jednak smsów miesięczynie wysyłali do siebie ponad 100 - sprawdziłem bilingi.

Co to ma za znaczenie,żadne - zdrada emocjonalno fizyczna

Mam jednak nadzieję, że weekend z rodziną będzie udany smile

i że będzie udawać jak Cię kocha ....

100

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
driver napisał/a:

Jeszcze jedna sprawa, romansowała z nim przez 4 miesiące, jednak spotykali się raz na ok 2 tygodnie na 3-4 godziny, innej możliwości nie miała, tak przeanalizowałem jej wszystkie wyjazdy i wyjścia, jednak smsów miesięczynie wysyłali do siebie ponad 100 - sprawdziłem bilingi.

Hmmm... jak sobie pomyślę, co można zrobić w 3-4 godziny.... tongue Nie rozumiem? Czy to ma być jakieś usprawiedliwienie?

101 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-07-29 12:10:27)

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

3-4 godziny? Hmmmm...chyba co nieco można : P , nie za wiele...

102

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

Może nie zauważyłaś, ale dość często jestem zmuszona usuwać Twoje posty, ponieważ off-topujesz. Od luźnych pogawędek służą netkafejki.
Moderatorka-apoteoza

103

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

Po tym co napisałeś to ja bym sobie żonę już totalnie odpuściła.

Ty jesteś tylko awaryjną furtką, jeśli kolega zaproponuje jej, żeby Cię zostawiła i była z nim to ona odejdzie od Ciebie. A że kolega sie wycofał to nagle wielka skrucha, jednak zauważ, że ona tego nie chce ostatecznie z nim zakończyć. Czyli co? Bedzie czekać w Twoich ramionach, aż kochanek zmieni zdanie hmm

I niestety wygląda na to, że nie Ty i jej miłość do Ciebie byliście powodem skruchy, a fakt, że kochanek się wycofuje hmm

104

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

...nic dodac, nic ująć, Tisha dobrze interpretuje...chyba jednak ją ten kochanek zafascynował, a jak kiedys wspomniałam kochanka jej z głowy młotkiem nie wybijesz...chyba że przeczekacie aż jej przejdzie....
A tak wogóle - masz niezbite dowody na zdrade fizyczna, czy tylko emocjonalną? Hmmm?

105

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
niekochana72 napisał/a:
driver napisał/a:

Jeszcze jedna sprawa, romansowała z nim przez 4 miesiące, jednak spotykali się raz na ok 2 tygodnie na 3-4 godziny, innej możliwości nie miała, tak przeanalizowałem jej wszystkie wyjazdy i wyjścia, jednak smsów miesięczynie wysyłali do siebie ponad 100 - sprawdziłem bilingi.

Hmmm... jak sobie pomyślę, co można zrobić w 3-4 godziny.... tongue Nie rozumiem? Czy to ma być jakieś usprawiedliwienie?

Tak ! ON  i tylko ON  ją usprawiedliwia w tej swojej miłości baaa

nawet usprawiedliwia czas wysłania sms'a

bo weekend bo rodzina bo coś tam

tak jakby smsa pisało się na piasku ....

106

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
niekochana72 napisał/a:

Hmmm... jak sobie pomyślę, co można zrobić w 3-4 godziny.... tongue Nie rozumiem? Czy to ma być jakieś usprawiedliwienie?

tak to usprawiedliwienie bo zamiast dwanaście razy pod rząd robili to tylko cztery razy, więc tą "skromną" ilością pokazała że jednak dalej kocha swego męża.

a teraz driver spójrz na to z tej strony, tamten facet jasno pokazał gdzie ją teraz ma, ona zagroziła poniekąd że jak nic nie zrobi zostanie z Tobą, a teraz to spotkanie jest jej potrzebne właśnie do tego aby namówić go na reaktywację romansu lub po prostu chce go namówić na to aby byli już razem oficjalnie, bo ja nie wierzę że ona tak chce się spotkać z nim i zakończyć romans skoro on już sam to zrobił za nią, więc moim zdaniem cała ta chęć spotkania z nim jest po coś innego niż zwykłe zakończenie znajomości.

107

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

właśnie to jest tak że on juz kilka razy chciał to zakończyć, wynika to z smsów, moja żona niby też jednak to kontynuowali, żona mi powiedziala że on proponował jej aby mnie zostawiła, nawet oferował że się przeprowadzi, zmieni pracę, tylko aby z nią być. Jednak ja ten romans przerwałem gdyż dowód wyszedł na jaw, oczywiście była fizyczna zdrada, na to tez sa dowody ale ni musiałem nic udowadniać gdyż żona sama się przyznała. Nie wiem co mam robić, chce jej wybaczyć, jednak na pewnych warunkach, z dugiej strony chciałbym odejść, gdyż zrobiła mi wielkie świństwo, twierdzi że jest głupia że tak postapiła i chciałby cofnąć czas, że mi obiecuje, przysięga że się więcej to nie powtórzy, że moge ją kontrolować, sledzić, montować podłuchy i ona mnie doskonale rozumie, robie jej czasem wyrzuty albo docinki, jednak mi odpowiada że na to zasłużyła. Sam nie wiem, pierwszy raz jestem w tak trudnej sytuacji.

108 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-07-29 15:03:42)

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

ja widze ze ty juz postanowiles, co post pojawiaja sie coraz nowsze fakty, jedne ja zdecydowanie obciazaja, a w nastepnym poscie ja usprawiedliwiasz, piszac cos czego wczesniej nie pisales. dostales kilka scenariuszy jak to widzimy. a decyzja jest twoja. powodzenia. najwyrazniej dasz rade wybaczyc i zapomniec. ale jesli myslisz ze wybaczenie, zapomnienie  polega na inwigilacij to sie grubo myslisz. i podejrzewam ze caly ten okres wybaczania bedzie jednym z najgorszych jaki miales.

109

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

driver, zalezy Tobie na tym malzenstwie, co jestem w stanie zrozumieć. Chcesz walczyć - walcz. Ale z drugiej strony - zwyczajnie sie ponizasz, bo masz przy boku kobiete, ktora MUSISZ kontrolowac na kazdym kroku i ktorej nie ufasz...

110

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
driver napisał/a:

Nie wiem co mam robić, chce jej wybaczyć, jednak na pewnych warunkach, z dugiej strony chciałbym odejść, gdyż zrobiła mi wielkie świństwo, twierdzi że jest głupia że tak postapiła i chciałby cofnąć czas, że mi obiecuje, przysięga że się więcej to nie powtórzy, że moge ją kontrolować, sledzić, montować podłuchy i ona mnie doskonale rozumie, robie jej czasem wyrzuty albo docinki, jednak mi odpowiada że na to zasłużyła. Sam nie wiem, pierwszy raz jestem w tak trudnej sytuacji.

wiesz teraz żałuje i mówi że by tego więcej nie zrobiła a gdyby romans nie wyszedł na jaw to dalej by Ciebie okłamywała i zdradzała, więc liczą się czyny a nie słowa a czyny mówią jasno ze jej nie specjalnie zależy na Tobie, to że dzisiaj jest z Tobą to zasługa tego że kochanek się zawinął, a i przecież co powie jej rodzina na wiadomość że ich córeczka zmienia męża na nowy model.

111

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

nie jest w stanie po prostu wszystkich szczegółów  opisać i dlatego to może tak wygląda że dochodza nowe fakty, prawda jest taka że ja nie chce jej śledzić bo mi jest z tym źle, nie usprawiedliwiam jej, tylko piszę jak wyglada sytuacja, nie wiem naprawde co mam robić, chce z nią być, jednak musze mieć pewność że ona napewno chce być ze mną - że nie jest tylko dlatego że jak np. dowie się jej rodzina to będzie dla niej wstyd, ciągle powtarza że mnie kocha, jednak mi to nie wystarcza, ja mam ciągle przekonanie że w jej głowie siedzi tamten, oczywiści mi mówi że tak nie jest ale pewnie prawdy nie powie żeby mnie bardziej nie ranić. Sam nie wiem, głupieje, bo nie wiem czy jak z nią zostanę to czy na pewno wszystko się dobrze ułoży tak jak mnie zapewnia żona, z drugiej strony jak odejde to czy nie będe kiedys żałował że odeszłem, że to był jej głupi błąd, który może się faktycznie już by nigdy nie powtórzył. Nic po prostu nie wiem.

112

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

pewnosci niestety nigdy nie bedziesz miec, i zadne zapewnienia ci jej nie dadza, dlatego wlasnie podziwiam osoby ktore umia szczeze wybaczyc i zapomniec. tyle odemnie. nikt ci z decyzja nie pomoze. to twoje zycie, ty ja znasz najlepiej.

113

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

driver, a my tez nie wiemy - co bedzie w przyszlosci. wszystko moze byc. A ile lat sie znaliscie przed slubem, ze podlales decyzje o zawarciu z nia malzenstwa, byles jej pewien w tym momencie?

114

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
driver napisał/a:

na drugi zień jak wszystko wyszło napisała do niego że się o wszystkim dowiedziałem, on jej odpisał że w takim razie znika z jej życia i życzy powodzenia. Moja napisała że ona musi wszystko przemyśleć i chce na razie zostać sama, jednak nie chciała być sama tylko ze mną,  pytałem dlaczego tak do niego napisała to mi odpowiedziała że tak tylko aby napisać.

O Boże, o Boże....
Czyli jeszcze miała nadzieje, żeby w razie czego do niego wrócić jakbyś jej nie wybaczył.. Spryciara wink Nawet tamtego też by wtedy okłamała, że została sama przemyślała i wybrała tamtego. hehehehehehehehe dramat przemienił się w komedie.

115

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

I to "romantyczna"...
Czyli wiadomo juz dlaczego zadales tego sms o "zagnaj i powodzenia". Teraz uwazam, ze miales prawo. Widze, ze ona niezla gaska jest. Nie zamyka sobie zadnej drogi. Jak jej z Toba nie wyjdzie popedzi do tamtego, ze wybrala jego, a jak nie wyjdzie jej z tamtym to bedzie z Toba. A to kombinatorka. Niezle maci...

Powiem tak-rob to co uwazasz za stosowne. Ona namieszala i to ona musi chciec to odkrecic. Ona ma sie starac nie gadaniem, bo to nie wybory miss, ale czynami. Wlasnie takim chocby sms, ktorego zadasz. Malo tego. Ja odebralabym jej telefon i powiedziala, ze chce skasowac wszystkie dane: ksiazke, sms itd. Choc nie ma gwarancji, ze nie pamieta numeru do niego to jak dla mnie mialabym ciut spokojniejsza glowe. Poza tym masz swiete i przyznane jej zdrada prawo do kontroli co, kiedy, z kim i gdzie robi-w granicach zdrowego rozsadku, rzecz jasna. A ona, jako ta, ktore nawalila ma sie na to zgadzac i koniec. Jak zapracuje na odrobine zaufania a Ty poczujesz sie pewniej w zwiazku to zmniejszysz kontrole.

Jednak mam dziwne przeczucie, ze jej centralnie wisi to co Ty chcesz i czego potrzebujesz. Ona zostala zlapana na zdradzie, Ty nie robisz wokol tego wielkiego szumu, wiec posiedzi cicho troche i przyschnie. A w miedzyczasie lub po czasie bedzie mozna znowu "poszalec". Sory za szczerosc, ale w jej zachowaniu jakos nie dostrzegam chceci poprawy a jedynie chcec zakamuflowania.

116

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
Karolcia_20 napisał/a:
driver napisał/a:

na drugi zień jak wszystko wyszło napisała do niego że się o wszystkim dowiedziałem, on jej odpisał że w takim razie znika z jej życia i życzy powodzenia. Moja napisała że ona musi wszystko przemyśleć i chce na razie zostać sama, jednak nie chciała być sama tylko ze mną,  pytałem dlaczego tak do niego napisała to mi odpowiedziała że tak tylko aby napisać.

O Boże, o Boże....
Czyli jeszcze miała nadzieje, żeby w razie czego do niego wrócić jakbyś jej nie wybaczył.. Spryciara wink Nawet tamtego też by wtedy okłamała, że została sama przemyślała i wybrała tamtego. hehehehehehehehe dramat przemienił się w komedie.

Heh.. coraz to nowsze i gorsze fakty... Co za baba hmm

117

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

To ja napisze Ci cos z punktu widzenia kobiety, ktora zdradzila swojego meza (on sie dowiedzial, 'wybaczyl', od 10 lat probujemy poskladac nasze zycie raz jest lepiej raz gorzej). Az sie zarejestrowalam...

po pierwsze, najwazniejsze, jezeli ona mowi Ci ze:

"Moja napisała że ona musi wszystko przemyśleć i chce na razie zostać sama, jednak nie chciała być sama tylko ze mną,  pytałem dlaczego tak do niego napisała to mi odpowiedziała że tak tylko aby napisać"

bzdura! nie napisala zeby tak napisac, tylko dlatego, ze ma cicha nadzieje ze tamten wroci/poczeka/nadal bedzie* (niepotrzebne skreslic) sama tak bym napisala to mojego ex kochanka 10 lat temu... Gdyby mu napisala - wrocilam do meza to dala by mu sygnal 'nie masz chlopie czego szukac', jezeli napisala, ze chce byc sama, to zeby zostawic sobie otwarta furtke.

Tak samo jest z tym sms'em - naciskaj niech pisze, nawet jezeli ma wyjsc na idiotke bo niby juz nie ma z nim kontaktu, trudno, niech wyjdzie, co Cie to obchodzi, powinna mu napisac - 'kocham mojego meza, to byla pomylka!'

To mowie ja - zona, ktora zdradzila meza i ktora od 10 lat baaardzo sie stara zeby wszystko bylo ok, zeby on zaufal i zebysmy mogli sie razem spokojnie zestarzec smile

118

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

Czekałem chyba na taką odpowiedź osoby która zdradzała i żyje nadal ze swoim partnerem po wyjściu sprawy na jaw, czyli jednak jest to możliwe, ale wiadomo każdy jest inny. Sam spreparuje takiego smsa, wpisze numer pokaże jej i poproszę o wysłanie, zobaczymy czy się zdecyduje, muszę tylko jeszcze przemyśleć co mam w nim napisać, oczywiście w imieniu żony. Jeżeli chodzi o te coraz to nowsze fakty to jest właśnie tak że jest ich dużo, nie wszystko jestem w stanie opisać, jest to takie trochę dla mnie skomplikowane.

119

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
dzo napisał/a:

To ja napisze Ci cos z punktu widzenia kobiety, ktora zdradzila swojego meza (on sie dowiedzial, 'wybaczyl', od 10 lat probujemy poskladac nasze zycie raz jest lepiej raz gorzej). Az sie zarejestrowalam...

po pierwsze, najwazniejsze, jezeli ona mowi Ci ze:

"Moja napisała że ona musi wszystko przemyśleć i chce na razie zostać sama, jednak nie chciała być sama tylko ze mną,  pytałem dlaczego tak do niego napisała to mi odpowiedziała że tak tylko aby napisać"

bzdura! nie napisala zeby tak napisac, tylko dlatego, ze ma cicha nadzieje ze tamten wroci/poczeka/nadal bedzie* (niepotrzebne skreslic) sama tak bym napisala to mojego ex kochanka 10 lat temu... Gdyby mu napisala - wrocilam do meza to dala by mu sygnal 'nie masz chlopie czego szukac', jezeli napisala, ze chce byc sama, to zeby zostawic sobie otwarta furtke.

Tak samo jest z tym sms'em - naciskaj niech pisze, nawet jezeli ma wyjsc na idiotke bo niby juz nie ma z nim kontaktu, trudno, niech wyjdzie, co Cie to obchodzi, powinna mu napisac - 'kocham mojego meza, to byla pomylka!'

To mowie ja - zona, ktora zdradzila meza i ktora od 10 lat baaardzo sie stara zeby wszystko bylo ok, zeby on zaufal i zebysmy mogli sie razem spokojnie zestarzec smile

miło czytać, że Wam się udało, że się da... od męża też usłyszałam ostatnio, że mnie kocha i chce się ze mną zestarzeć...

120

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

sms wysłany, sam go napisałem na jej komórce wpisałem numer, zona przeczytała i od razu wcisnęła wyślij. Jednak po chwili widziałem że jakoś jest poddenerwowana, pytam czy myśli teraz o nim i o tym smsie, to odpowiedziała mi szczerze że tak, że zastanawia się czy odpisze, minęła już ponad godzina i nie odpisał, żona trochę mniej poddenerwowana ale jednak widzę w jej oczach jakby niepewnośc, jednak upiera się że chce byc ze mną i mnie kocha że to był błąd którego nie powtórzy. Zobaczymy co przyniesie nowy dzień.

121

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
swinka peppa napisał/a:

miło czytać, że Wam się udało, że się da... od męża też usłyszałam ostatnio, że mnie kocha i chce się ze mną zestarzeć...

czy sie udalo... to sie dzieje - udaje, lub nie, to caly czas trwa i jest miedzy nami, aczkolwiek z roku na rok juz coraz slabiej i jest coraz latwiej;

naprawde to nie jest kwestia tygodni, czy miesiecy, tylko lat i czasem sobie mysle, ze teraz to bardziej jest we mnie niz w nim, ze to ja bardziej siebie ograniczam niz on mnie - tlumacze sie gdzie ide, z kim, rezygnuje z pewnych wyjazdow, czy wyjsc, rozmawiam przez telefon tak zeby on slyszal - ale poniewaz teraz nie mam nic do ukrycia to nie stanowi to dla mnie problemu, wrecz specjalnie zachowuje sie tak zeby wzbudzac jego zaufanie - jezeli mowi ze mnie zawiezie na jakies spotkanie, czy odbierze to nie protestuje 'przez uprzejmosc' tylko chetnie na to przystaje, jakis czas temu zostawialam telefon i wychodzilam na caly dzien, ma dostep do mojego laptopa itd, nie mam nic do ukrycia i chce zeby o tym wiedzial

driver - jezeli Twoja zona rzeczywiscie zaluje i chce byc z Toba to tamten facet nie powinien sie liczyc dla niej w zaden sposob, jezeli chcesz z nia byc to trzymam za Was kciuki, ale to nie jest latwe, to sa naprawde lata pracy nad zwiazkiem, ja mialam takie chwile, ze myslalam, ze wolalabym zeby mnie wtedy zostawil, bo chwilami nie bylam w stanie zniesc ciaglej inwigilacji sad ale... udaje sie, pomalu sie udaje...

122

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
Babcia60+ napisał/a:
Lupus napisał/a:

Tak, ona do końca będzie tą osobą, której w tym związku mniej wolno i tą osobą, która musi się zdawać sobie sprawę, że jeszcze za 20 lat usłyszy nieprzyjemne słowa za to co zrobiła. Ta zdrada będzie między nimi już zawsze, a skoro to ona zdradziła, to jej zadaniem jest stworzenie warunków, aby on mógł jej wybaczyć.

O, rany, czy Ty przeczytałeś, to co napisałeś?
Czy rozumiesz swój tekst?
Jeżeli ma wybaczyć, to dlaczego ma przez 20 lat pamiętać?
Według Ciebie, Ona ma cierpieć całe życie za to, że on wspaniałomyślnie jej wybaczył zdradę?
Nie umiała bym żyć z facetem, który wypominał by, że kiedyś popełniłam błąd, za który mam go przepraszać do końca moich dni.
To nie jest wybaczenie, to lekcja terroru psychicznego!!1

A Ty jesteś posiadaczką gumki wymazującej wspomnienia z mózgu? To masz super. Zaręczam Ci, że żaden normalny człowiek NIGDY nie zapomni, że został zdradzony. Jeśli zostanie w związku ze zdrajcą/zdrajczynią to nie tylko po 30, ale i 50 latach wciąż będzie to miał w głowie. A jeśli zdrajca chce w związku zostać, to jego wybór, musi liczyć się z tym, że łatwo nie będzie.

123

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
Lupus napisał/a:

A Ty jesteś posiadaczką gumki wymazującej wspomnienia z mózgu? To masz super. Zaręczam Ci, że żaden normalny człowiek NIGDY nie zapomni, że został zdradzony.

Siedzi sobie babcia z dziadkiem na ławeczce i się wygrzewają na słoneczku.
Nagle dziadziuś zaczyna okładać babcię.
- "ależ dziadku, o co Ci chodzi???"
- "ano, bo ty nie byłaś dziewicą jak Cię brałem..."
I po co to w kółko wałkować?
Wybaczyć może i można, zapomnieć się nie da. No chyba, że się dostanie Alzheimera.
Ot i cała mądrość ludowa. A konsekwencje swoich kroków ZAWSZE ponosimy przez całe życie. Dotyczy to NIE tylko zdrad big_smile

124

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

To prawda, nigdy się nie zapomni. Skoro wybaczamy, to po prostu nadal jesteśmy z tą osobą, lecz nigdy nie będzie tak jak przed zdradą. Długi czas będzie niepokój, brak wiary. No, ale oczywiście jak ktoś ma cały czas wypominać zdradę, to na pewno lepiej się rozstać, bo to znaczy, że nie umieją już być razem - i wcale się nie dziwię ... Zdrada to coś strasznego..

125

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
Lupus napisał/a:

A Ty jesteś posiadaczką gumki wymazującej wspomnienia z mózgu? To masz super. Zaręczam Ci, że żaden normalny człowiek NIGDY nie zapomni, że został zdradzony. Jeśli zostanie w związku ze zdrajcą/zdrajczynią to nie tylko po 30, ale i 50 latach wciąż będzie to miał w głowie. A jeśli zdrajca chce w związku zostać, to jego wybór, musi liczyć się z tym, że łatwo nie będzie.

Dlatego właśnie uważam, że nie warto. I co może się wydawać dziwne na pierwszy rzut oka - jest to w efekcie końcowym korzystne dla obu stron. To oczywiście moja subiektywna opinia.

126 Ostatnio edytowany przez koralinka3 (2011-07-30 23:47:11)

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

driver, ja jestem w takim związku, po zdradzie, a właściwie po zdradach. Zdradziłam pierwsza. Mąż się  dowiedział. Wybaczył, bo trudno było przekreślić tyle lat. W całej tej sytuacji dobrą stroną było to , że mogliśmy w końcu szczerze do bólu porozmawiać (a nagromadziło się przez tyle lat wzajemnych pretensji, żalów). Przeszłość została odcięta grubą kreską. Życie toczyło się dalej i wydawało się, że jest pięknie. Do dnia w który dowiedziałam się, że kocha nie tylko mnie. Moja rozpacz i ponowna próba odbudowania związku. Jakoś trudniej było wszystko zapomnieć , bo z natury jestem zazdrośnicą i dość pamiętliwą osobą. Ale udało się. Dziś, po kilku latach, wiem, że warto wybaczyć, bo samemu można się w życiu pogubić. Jeśli naprawdę w grę wchodzi prawdziwe uczucie, są dzieci, jest prawdziwa rodzina, to warto budować , sklejać, scalać... Najtrudniej jest odbudować zaufanie.. I chyba nigdy już tego zaufania stuprocentowego nie będzie, ale jest teraz w naszym życiu tyle szczęśliwych chwil... Czas leczy rany. Pozwala inaczej myśleć. Życie biegnie i brakuje czasu na analizowanie. Minęło kilka lat.  Za nami tyle trudnych chwil, również chwil zwątpienia, ale poradziliśmy sobie. Dojrzałość  i miłość pozwala nam cieszyć się każdym dniem.
Wiem, żę niektórzy tu radzą, aby zakończyć związek, bo nie warto, bo trudno, bo trzeba wymienić złą żonę, na kogoś innego, ale jaka jest gwarancja, że następny związek będzie idealny ?
Myślę, że twoja żona naprawdę bardzo żałuje i jest jej po prostu bardzo głupio, że wpakowała się w romans.
Czasu nie cofniesz, ale możecie RAZEM zamknąć pewien rozdział i RAZEM zacząć żyć od nowa, bez wspominania, wypominania, RAZEM ciesząc się małymi rzeczami (nawet słońcem za oknem). To trudne, ale wykonalne. Pozdrawiam. Szczęśliwa Kobieta.

Znalazłam taki wątek na Netkobietach - "JESTEM SZCZĘSLIWA? Dajmy nadzieję tym, którzy odbudowują swój związek". Może w wolej chwili zajrzysz ?

127

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
koralinka3 napisał/a:

Do dnia w który dowiedziałam się, że kocha nie tylko mnie. Moja rozpacz i ponowna próba odbudowania związku. Jakoś trudniej było wszystko zapomnieć , bo z natury jestem zazdrośnicą i dość pamiętliwą osobą.

Ale, jak widzisz, rachunki musiały zostać wyrównane. I prawidłowo.

128

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
Lupus napisał/a:
koralinka3 napisał/a:

Do dnia w który dowiedziałam się, że kocha nie tylko mnie. Moja rozpacz i ponowna próba odbudowania związku. Jakoś trudniej było wszystko zapomnieć , bo z natury jestem zazdrośnicą i dość pamiętliwą osobą.

Ale, jak widzisz, rachunki musiały zostać wyrównane. I prawidłowo.

Różnie można to interpretować... Znał ten ból  a zrobił to samo, mimo, że zapewniał, że nigdy nikomu tego nie byłby w stanie zrobić... Myślę, że nie było w tym przypadku zdrady fizycznej a emocjonalna, a ta zabolała mnie bardziej, niestety. Oboje chcieliśmy zamknąć przeszłość i się udało. Żyjemy inaczej, lepiej.

Pisząc posta powyżej, do autora wątku chciałam aby zobaczył, że może mimo wszystko się udać odbudować związek, i można być szczęśliwym w tym nowym-starym związku.

129

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

w większości przypadków po zdradzie zostają tylko ci co mają dziecko/dzieci, dla dobra dzieci, my jesteśmy 4 lata po ślubie i nie mamy jeszcze dzieci, tylko były wspólne plany, które w sumie jeszcze są bo jesteśmy razem. Tak jak piszę od samego początku chcę by z nią jednak mam do niej wielki żal że mi to zrobiła, nigdy bym sie po niej nie spodziewał. Zastanawiam się czy z czasem jej wybaczę, ciężko mi się teraz z nią rozmawia, gdyż nie mam teraz wyczucia czy jest coś nie tak czy faktycznie jest jej przykro i czasem się smuci, to najgorsze że nie mam teraz takiego wyczucia jak było kiedyś. Tłumaczę sobie że jednak faktycznie jest tak jak mi mówi - była głupia, nie wie co nią pokierowało - mam nadzieję że to ją czegoś nauczy, w końcu człowiek uczy się na błędach.

130

Odp: po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki
driver napisał/a:

w końcu człowiek uczy się na błędach.

Ciebie to też dotyczy.
Pamiętaj - wybierz to, co dla Ciebie jest najlepsze. Do niczego nie jesteś zobowiązany.

Posty [ 66 do 130 z 140 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » po jej zdradzie chcę byc z nią ale ona nie zgadza się na moje warunki

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026