netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

33 odpowiedzi4 812 wyświetleńzałożony przez Wojtek29, 27.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1 Ostatnio edytowany przez Wojtek29 (2011-07-27 19:29:13)

Temat: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Wiem że nie jestem wyjątkowy, ale boze dlaczego !!!!?
3 lata razem, mieszkanie razem 2 lata, oboje bylismy dla siebie pierwszymi, milosc ze nie moglismy sie na chwile rozstac.
Wyjechalem do Holadni, dorobic na wakacje, miala dojechac po sesji. Przez pierwsze 2 miesiące sielanka, ja czekam na nią, potem okazało się ze szef nie zatrudni wiecej ludzi wiec nie moze przyjechac. przyjela ok, mialem wrocic w polowie wrzesnia. Rzuciła mnie tydzien temu, bez ostrzezenia, ot tak ze nie chce juz byc ze mna po prostu.

NIC z tego nie rozumiem sad:( kochalem ją ona mnie, co ona mi robiła (nawet rimming - sama chciala zeby pokazac ze mnie akceptuje na calego).mialem sie z nia zenic, nie mam celu z zyciu, chce mi sie skonczyc ze soba. co robic!!!!!!!??
nie wierze ze zerwala!! nie bylo powodu, nawet mamy setki xxx filmikow zdjec razem, ktore by ja skompromitowaly, wiec mi ufala!!!!! jak to mozliwe ze w ciagu 2 miesiecy wszystko sie zmienilo sad Co robic? Wracac? Nie odzywalem sie do niej od jej telefonu, szok sad:(

2

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Nieciekawa sytuacja, jednak nic z tym nie zrobisz. Uznaj to za fakt dokonany - "co ma wisieć nie utonie".
Jeśli nic z tego nie będzie, to nic na to nie poradzisz, zresztą nic na siłę.
Wiem, że łatwo się mówi, ale takie jest życie. To chyba z jej strony nie była miłość. Wiem, że to trudne, żeby ocenić taką sytuację. Powiedz, czy czułeś się przez nia kochany?
Rozmawiałeś z nią?

3 Ostatnio edytowany przez Wojtek29 (2011-07-27 19:42:02)

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Boze jak to fakt dokonany! przeciez ten wyjazd wszytko to dla niej robilem!
sandra nie czulem sie przez nia kochany co wrecz ubustwiany!!!!
nie wiem co sie dzieje !:(:(:(:( było tak ze przez 4 dni nie rozmawialismy i ona zadzwonila , z poczatku takie tylko gadanie ze jej smutno ze nie mogla przyjechac tu do pracy, ja mowie ze niedlugo zjezdzam a ona mowi ze 'taaak...ale wiesz co nie przyjezdzaj do mnie. tak tu siedzialam i przyszly mi do glowy mysli ze chce by sama, bez ciebie, chyba nie chcem byc z toba juz' a mnie jak sieklo....z nikad !!!! rozlaczylem sie ! i teraz nie wiem co robic sad:(:(

4

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Kontaktowałeś się? Myslisz, ze ma kogoś?

5

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

nie sadze zegy miala kogos, to nie jest przyczyna na 100%. wczesniej narzekała na rozne moje drobne wady (raz nawet zagrozila ze odejdzie ale mysalem ze zartuje) -> np skarpetki na podlodze, nie mycie talerzy po sobie. Jezu nie wytrzymam tu za pare dni wracam do Polski! Ale co robic dalej? Sandra - nie dzwonilem do niej, jestesmy juz tydzien bez kontaktu

6

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Uhhh... Oj kolego... No to nieźle Cię załatwiła... Ja bym w takim przypadku olała sprawę, ale Ty nie jesteś mną. Więc musisz sam się zastanowić czego naprawde chcesz. Czy chcesz wiedzieć tylko dlaczego to zrobiła, czy może kochasz ją i chcesz jej powrotu. Napisz do niej. Zadzwoń. Chociaż możliwe, że łatwiej będzie jej napisać wyjaśnienia niż powiedzieć. Zapytaj, "dlaczego?". Powiedz, że masz prawo do wyjaśnień, co takiego się stało, że nagle jest koniec. A jeżeli nie będzie chciała, to ja tej kobietki nie rozumiem. Ale musisz też pamiętać, że nic na siłę. Wydaje mi się, że potrzebujesz po prostu przejrzeć na oczy. Gdyż może się okazać, że poznała kogoś podczas Twojej nieobecności i żadne wyjaśnienia nie zwrócą tego co między Wami było. A może to co dla Ciebie wydawało się idealnym życiem, bajką wręcz, dla niej takie nie było? Po moich znajomych wiem, że czasem kobiety są z kimś na siłę, z braku "kogoś lepszego", a gdy pojawi się ktoś na horyzoncie to od razu były pozostaje w odstawce. Ale nie można mierzyć wszystkich jedną miarą. Może ma problem, w który nie chce wciągać Ciebie? Coś wydarzyło się niedobrego i ona boi się, że po tym co się stało ją zostawisz? Wszystko jest możliwe, dlatego zapytaj jej co się stało.

Tak myślę ja:) napewno jednak reszta forumowiczek też wrzuci swoje trzy grosze. 3maj się i bądź dobrej myśli:)

7

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

To zadzwoń i spytaj ...

8

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Drogie Panie!
zaczalem nad wszystkim myślec i zauwazyłem możliwe przyczyny (trzy).
1) sex - ją zawsze bolalo..przynajmniej z poczatku kazdego stosunku, miala schorzenie ze przy wchodzeniu do pochwy byl straszny bol, potem juz tego nie czula, ale niezalezenie od nawilzenia, gry wstepnej poczatek zawsze ja bolal, no i nie lubila tego.
2) ostatnio dużo narzekałem..miałem sporo problemów i mowilem jej o nich..sporo ich bylo + odleglosc..ona mnie wspierala a ja potrzebowalem tego bedac tak oddalonym
3) czasami coś mówila a ja się wylaczałem..:( tak było przyznaje się bez bicia..po prostu nie slyszalem i pare razy mnie na tym nakryla wink ogolnie to nie jakies straszne przewinienia prawda?

ale prosze Was o pomoc i opinie, bo ja to jestem w sprawch damsko-męskich straszanie niekumaty. Za 2 dnie będę w Polsce, co mam zrobić dalej???

9

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

konkretnie i szczerze z nia porozmawial, jak wrocisz do kraju.

10

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Po prostu odechciało jej się, albo poznała kogoś innego. Piszesz 2miesiące, oj to baaardzo długi czas na to, aby zafascynować się kimś innym. Widocznie nie łączyło Was tak wiele jak to sobie myślałeś. Wyjechałeś, a jak się okazało, Wasza miłość nie była na tyle wielka, aby pokonać tą odległość. Najwyraźniej nie tęskni i radzi sobie bez Ciebie. Może zauważyła, że nie odczuwa tęsknoty, że jej niczego nie brakuje. Widocznie tak jest jej lepiej.

11

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Wojtku, na początek chciałabym Cię mocno wirtualnie uścisnąć i prosić, byś nie popadał w paranoję. wink
Mój Mąż też rozrzuca skarpety po pokoju, naczynia myje po sobie raz od wielkiego gwizdu, narzeka - jak każdy, bo każdy ma jakieś tam swoje problemy, życie nie składa się przecież z pasma sukcesów. Wkurza mnie kiedy coś do Niego mówię, a On ślepo zapatrzony jest w komputer, ale trudno. Czasami robię Mu tak samo z przekory i widzę jaki jest niezadowolony. wink A co do seksu to jestem prawie pięć miesięcy po porodzie i rozpoczynanie stosunku również jest dla mnie trochę bolesne, ale matko, no trudno, za chwile przechodzi i jest wspaniale. Do czego zmierzam: żaden z tych argumentów, a nawet wszystkie razem wzięte nie skłoniłyby mnie do tego by rozstać się z moim partnerem, bo te rzeczy są śmieszne, błahe. Poza tym można nad tym pracować, niwelować nawzajem swoje wady - ja lubię zmienić coś w sobie wiedząc, że mojemu facetowi się to podoba.
Niestety Wojtku, pierwsze co przyszło mi na myśl to to, że dziewczyna ma kogoś innego. To oczywiście tylko przypuszczenia, które mogą, ale nie muszą się sprawdzić. Nie dzwoń do Niej, skoro wracasz za parę dni to wstrzymaj się i porozmawiaj z Nią osobiście już po powrocie. Nie byliście ze sobą tydzień, żeby mogła od tak zostawić Cię od tak sobie. Należy Ci się kilka słów wytłumaczenia dlaczego podjęła taką decyzję.
Trzymam mocno kciuki i życzę żeby udało Ci się stworzyć fajny związek, czy z tą czy inną kobietą. Pamiętaj, żeby nad wszystko cenić szacunek do siebie samego, nie błagaj Jej na kolanach jeśli nie zmieni zdania - to Jej decyzja i musisz ją uszanować. Koniecznie daj znać jak sprawy się mają.

12

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

dziekuję za odpowiedzi!!
sugestia ze mogła poznac kogos spowodowala ze az mi gul skoczyl wink ale po chwili opadl bo to by bylo NAJLEPSZE rozwiązanie dla mnie...ze poznala kogos i trudno,lepiej ze przed slubem, jej milosc do mnie byla za slaba.

Jednak z pewnoscia to nie to...i nie wiem co, wypalilo sie? ale wypalio sie podczas mojej nieobecnosci?! przeciez nic nie moglem wtedy zrobic !! zadreczam sie pytananiami, wiem ze to milosc zycia moja.,nie chce innej i moge zrobic wszytko zeby odzylo to miedzy nami - tylko jak? nie chce zrobic cos glupiego i popsuc. ona na fejsie ma dalej nasze foty razem i ze jest ze mna w zwiazku. nie wiem czego oczekuje, siedzi tez na skypie caly czas, jakby czekala nie rozumiem!

jezeli to bylby rozmans to bym sie ucieszyl...naprawde! bo bym ją odposcil, a tak nie wiem co sie dzieje!!!!wszedlem na skype ale nie napisala do mnie nic..ja do niej tez, nie napisala maila nic , po prostu pustka..koledzy mnie tu wspierali, kolezanki to pomoglo, ale moje serce placze..placze za tą miłością którą mielismy!!!!!! Jeszcze dzien przed wyjazdem tuliliśmy się, płacz, zapewnieania o milosci, publiczne wyznawanie , szalenstwa, sex, wszystko bylo!!!!

kilka tygodnie rozlaki, mnostwo kontaktu (glownie skype, nawet robila mi striptizy przed kamerką) i nagle jeb. sama mi mowila ze pewnie kogos znajde i ją opuszcze tu (oczywisice zapewnielale ze nie bo ją kocham!!).Wierny bylem jak pies na inne nawet nie zerknalem (nie to co niektorzy kumple..) i to akurat mnie spotkalo ze ona mi mowi ze papa.
masakra sad

13 Ostatnio edytowany przez beatkam63 (2011-07-28 21:28:01)

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Jezu Wojtek ...jak tak będziecie czekali ...to faktycznie będzie jak napisałeś...jeb. Weź człowieku zadzwoń do dziewczyny bo najwyraźniej myśli ,że tobie przestało zależeć. Czy to takie trudne do jasnej cholery.  Łatwiej gadać z obcymi ? Rusz 4 litery ....migiem....po ile wy macie oboje lat? Po 15



i daj znać,że nie stchórzyłeś

14

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

beatka, ale to ona mnie oposcila!! przed napisaniem posta poczytalem tu pare tematów i w nich było, żeby sie nie odzywac, skoro to była drugiej strony decyzja, to niech ona zainicjuje kontakt!!

juz nic nie rozumiem sad nie chcę być needy, wiesz, że jak pies na zawolanie (chociaz jak by chciala teraz wrocic to ja tez wink)

generalnie nie chce nic spieprzyc, ale caly czas to ja jej dawalem znac ze jest akceptowana (nawet w rozmowie, w ktorej ona zerwala, najpierw jej mówiłem że ją kocham że tesktnie..a ona NIC, tylko potem mowi ze zrywa...no jeb sad ).
Nie chce zeby bylo tak ze zadzwonie a ta mowi, zebym spadal bo sie jezcze narzucam a mowila ze koniec.

Aha ja juz jestem po studiach wink dobry technicznie (mechanika, konstruktor), ale zyciowe sprawy to masakra..na studiach nie mialem nigdy stalej dziewczyny, to moj pierwszy zwiazek dluzszy niz miesiac.

Jeszcze raz dzieki za odpowiedzi, ludzi bardziej madrych w tych sprawach !! smile

15

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

popieram

jesli nie dowiesz się u źródła to tutaj nikt Ci nie udzieli odpowiedzi

weź się w garśc i wykręc numer, może ona czeka na Twój ruch?

16

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

"co ona mi robiła (nawet rimming - sama chciala zeby pokazac ze mnie akceptuje na calego)"
No to chyba wiesz dlaczego ze sobą byliście. Sorry za brutalność, ale akrobatyka kakaowego oczka to jednak za mało by zbudować coś trwałego. Skoro wymieniłeś rimming z nazwy w poście, który zawierał niewiele zdań - to znaczy, że wymieniłeś swoje priorytety.

"sandra nie czulem sie przez nia kochany co wrecz ubustwiany!!!!" Pycha drogi Panie... Pycha. I jeszcze ortografia szanowny magistrze.

17

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem
poProstuJanek napisał/a:

"co ona mi robiła (nawet rimming - sama chciala zeby pokazac ze mnie akceptuje na calego)"
No to chyba wiesz dlaczego ze sobą byliście. Sorry za brutalność, ale akrobatyka kakaowego oczka to jednak za mało by zbudować coś trwałego. Skoro wymieniłeś rimming z nazwy w poście, który zawierał niewiele zdań - to znaczy, że wymieniłeś swoje priorytety.

"sandra nie czulem sie przez nia kochany co wrecz ubustwiany!!!!" Pycha drogi Panie... Pycha. I jeszcze ortografia szanowny magistrze.

Szacunek Janku, to dziś już drugi raz smile

18

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

niekochana72:
Serdeczne pozdrowienia ze stolicy! smile

19 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-29 00:28:34)

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem
poProstuJanek napisał/a:

niekochana72:
Serdeczne pozdrowienia ze stolicy! smile

Wcześniej była u mnie tongue
Też pozdrawiam.

20

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem
Wojtek29 napisał/a:

dziekuję za odpowiedzi!!
sugestia ze mogła poznac kogos spowodowala ze az mi gul skoczyl wink ale po chwili opadl bo to by bylo NAJLEPSZE rozwiązanie dla mnie...ze poznala kogos i trudno,lepiej ze przed slubem, jej milosc do mnie byla za slaba.

Jednak z pewnoscia to nie to...i nie wiem co, wypalilo sie? ale wypalio sie podczas mojej nieobecnosci?! przeciez nic nie moglem wtedy zrobic !! zadreczam sie pytananiami, wiem ze to milosc zycia moja.,nie chce innej i moge zrobic wszytko zeby odzylo to miedzy nami - tylko jak? nie chce zrobic cos glupiego i popsuc. ona na fejsie ma dalej nasze foty razem i ze jest ze mna w zwiazku. nie wiem czego oczekuje, siedzi tez na skypie caly czas, jakby czekala nie rozumiem!

jezeli to bylby rozmans to bym sie ucieszyl...naprawde! bo bym ją odposcil, a tak nie wiem co sie dzieje!!!!wszedlem na skype ale nie napisala do mnie nic..ja do niej tez, nie napisala maila nic , po prostu pustka..koledzy mnie tu wspierali, kolezanki to pomoglo, ale moje serce placze..placze za tą miłością którą mielismy!!!!!! Jeszcze dzien przed wyjazdem tuliliśmy się, płacz, zapewnieania o milosci, publiczne wyznawanie , szalenstwa, sex, wszystko bylo!!!!

kilka tygodnie rozlaki, mnostwo kontaktu (glownie skype, nawet robila mi striptizy przed kamerką) i nagle jeb. sama mi mowila ze pewnie kogos znajde i ją opuszcze tu (oczywisice zapewnielale ze nie bo ją kocham!!).Wierny bylem jak pies na inne nawet nie zerknalem (nie to co niektorzy kumple..) i to akurat mnie spotkalo ze ona mi mowi ze papa.
masakra sad

Wojtku, wiesz kiedy w związku zaczyna zauważać się wady partnera?
Gdy miłość się wypali, lub gdy poznamy kogoś bardziej atrakcyjnego od dotychczasowego partnera
Gdy miłość kwitnie, nie zauważamy żadnych wad, a nawet, gdy je widzimy, to nam nie przeszkadzają......

21

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Wiesz Babcia...chyba masz rację, faktycznie od pewnego czasu zaczęła zauważać moje wady..wytykać mi , czepiać się..
A pół godziny temu zmieniła status na fb ze juz nie jest ze mną w związku..
Boli ale trudno

22

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem
Wojtek29 napisał/a:

Wiesz Babcia...chyba masz rację, faktycznie od pewnego czasu zaczęła zauważać moje wady..wytykać mi , czepiać się..
A pół godziny temu zmieniła status na fb ze juz nie jest ze mną w związku..
Boli ale trudno

Wojtku, poboli, poboli i przestanie.
Nawet nie zauważysz, a zaczniesz patrzeć na inne dziewczyny okiem łowcy.
Widocznie, nie była Twoją drugą połówką, pomyliłeś kawałek jabłka.
Próbowałeś go dopasować do swojej połówki, ale coś było nie tak.
Tam, na górze jest dokładny grafik naszego życia.
Spotykamy w różnych miejscach i o różnych porach, osoby, które mamy ustawione w naszym "grafiku"
Ale nie możemy się spóźniać, ani przyspieszać, bo skutki już znasz.
Czekaj cierpliwie, a zobaczysz, że jeszcze będziesz się śmiał z tego, co teraz wydaje Ci się wielkim dramatem.
Ludzie odchodzą, umierają, zostawiając całe rodziny, a jednak życie toczy się dalej.

Cmentarze pełne są grobów zapomnianych, zaniedbanych, a niejednokrotnie leżą tam osoby, bez których, ktoś kiedyś
nie wyobrażał sobie życia.
Życzę Ci, abyś znalazł dziewczynę, która jest Ci przeznaczona, a nie taką, która podoba Ci się tylko fizycznie.:):):)

23

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Hej,

Bedzie cie to dlugo bolalo... nie sadze ze minie ci w 5 minut jak to niektorzy mowia.

Mnie tez cos takiego spotkalo, tylko ze to on wyjechal do pracy. Moj chlopak wyjechal do pracy na kilka miesiecy. Ja czekalam wierna ' jak pies ' nawet do glowy mi nie przyszlo by szukac kogos na boku...  a on w tym czasie dobrze sie bawil z inna...

Dobrze niektorzy sugeruja. Moim zdaniem nawet jesli twoja dziewczyna cie nie zdradzila, to pewnie kogos spotkala, kogos kto byc moze ja zafascynowal. I od tego momentu zaczela na ciebie inaczej patrzec...

Trzymaj sie i dla wlasnego dobra musisz za nia porozmawiac, no chyba ze wolisz czekac na jej ruch. fakt, faktem jesli 'znikniesz' kwestia czasu, ze sama sie do ciebie odezwie ( na 99% tak zrobi). Warto zachowac sie z klasa i  godnascia.

Pozdrawiam

24 Ostatnio edytowany przez Wojtek29 (2011-07-29 13:06:41)

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Babcia, może nie wynikało to z mojeg opisu, ale wlasnie ona wydawało mi sie ze pasujemy do siebie 'psychicznie' - tzn ja jak ją poznalem to nie miałem motylkow w brzuchu etc..z czasem po prostu pokochalem ją nie za wyglad a za to jaka byla smile

majusia nie odzywam się ..widze że robi różne kroki na fb  czy nk zeby mnie 'zabolalo'?, pokazuje ze jest super, ze zapisuje sie na impreske w sobote, daje komentarze rózne...ale ona NIGDY tak duzo i pelno nie pisala..robi to zeby mnie bolalo. Mnie boli ale lzy juz nie ida. Nie chcę teraz odpowiedziec, bedzie czula ze to przez to ze pisala te rzeczy..

Ogólnie powód za jaki mnie zostawia ..nie wiem..w sumie nie bylo powodu kiedy ją poznałem i nie ma kiedy odemnie odchodzi hmm Może chciala wlasnie imprez jak teraz pisze (ale czy ja jej broniłem cokolwiek, mogła iść sama, ja nie lubie dysek)..moze brakowalo jej tych emocji, które byly na poczatku..faktem jest za na poczatku (pierwszy rok) to ja ją miałem nie na powaznie..nie myślałem o niej jako że na całe życie, widzialem mnóstwo wad..Później przestałem je widzieć, ale tym razem to ona zaczela zauwazac we mnie..Kiedy ją pokochałem i chciałem już pierscionek zareczynowy dawac - wszytko się skonczylo.

25

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Hej,

Ile macie lat?

26

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Ja 28.5 a ona 25.5

27

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Dzieci ,dzieci a cierpcie sobie jak lubicie,grajcie sobie w kulki skoro czasu wam nie szkoda...co m tam wasza sprawa.

28

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

beatkam ?

29

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

...to chyba nie było TO...skoro nawet nie potraficie normalnie porozmawiać....tylko robiscie jakies zagrywki na facebooku itp....

30

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Beatkam,

Twoj komentarz jest dosc dziwny... w koncu to nie 15- latki, tylko ludzie ktorzy planowali wspolne zycie.

31

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

...komentarz beatkam wcale nie jest dziwny...podchody na fb i nk sa przeciez dziecinne, czy nie...?

32

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

kolezanka do mnie napisala ze rozmawaiala z nia o nas 3 miesiace temu!!
Powiedziala ze czuje sie osaczona i manipulowana!!! Osaczona mowila ze wszystko robimy razem, ze ma taka potrzebe mowienia i robienia ze mna wszystkiego razem, ale z drugiej strony zle jej z tym !! (?)
A manipulowana to ze wszystko wychodzi na moje, ze zawsze ją pregadam (to akurat prawda, bo najczesciej udawlo mi ją przekonac do swojego zdania - ale PRZEKONAC, byla dyskusja, a ona sie zgadzala najczesciej, nie naaciskalem na to, jakby podala inne argumenty, bylem gotowy na zmiane!!).

kolezanka mowi mi ze to sa prawdziwe przyczyny i to ze ona teraz tak ostentacyjnie pisze ze idzie na dyskoteke czy te jej statusy (np 'cwieczenia, trzeba wyrzezbic brzuszek big_smile:D') to takie dzikie pokazywanie ze nie jest osaczona...

Nic nie rozumiem, sama chciała wszytko razem, nawet zebym po nią wychodzil do pracy i chodził z nia bo sama nie chciala wracac ...

33

Odp: Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

...bo ona jeszcze dziecinna jest i sama nie wie czego chce...moze to jeszcze nie ten czas ze jest gotowa na staly zwiazek...do doroslosci daleko....
...spodobalo jej sie byc znowu sama, czy raczej wolną, jak byles daleko, zagranica i z tego robi takie zagrywki...

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jezu ludzie pomóżcie :( nic nie rozumiem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026