netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Seks analny...

1 146 odpowiedzi1 035 258 wyświetleńzałożony przez ELKA76, 17.08.2007

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 521 do 585 z 1 147 ]

521

Odp: Seks analny...

moze przeklinanie to nas nie podnieca,ale lubie jak zlapie mnie mocniej za wlosy lub jak przyciaga moja glowe,gdy robie mu dobrze ustami big_smile albo jak klepnie mnie mocniej w tylek wink

522 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-02-28 23:57:26)

Odp: Seks analny...
Cassie napisał/a:

Podziwiam Was dziewczyny. Ja nie wyobrażam sobie żeby mój facet mówił do mnie "ssij s*u*k*o" - nie czułabym się najlepiej.

nie musisz podziwiac smile  Sa rozne kobiety, jedne tak lubia w lozku oczywiscie, bo je to kreci, inne nie. Zadna z nas nie jest gorsza czy lepsza, tylko jestesmy inne smile Luzik . Rozne sa preferencje seksualne.

Ja za to nie lubie, gdy podczas oralu przytrzymuje mi glowe, bo dla mnie to przesada, ale powiedzialam mu smile  Jakos mnie to nie kreci, jest dla mnie tkaie przedmiotowqe, a niektore kobiety tak lubia wink To nie znaczy, ze ja jestem dziwna czy te kobiety. I ja jestem normalna i one, ale rozne preferencje. Nie ma co wysmiewac kogos, ze lubi w lozku cos czy nie lubi , to kwestia indywidualna.

523

Odp: Seks analny...

Są gusta i guściki. Jedni lubia sok pomarańczowy a drudzy jabłkowy.
Osobiście jeszcze anala nie próbowałem i jak narazie nie spróbuję. Najpierw chcę porządnie opanować sztukę tradycyjną, a potem przyjdzie czas na resztę smile

524

Odp: Seks analny...

o nieee z tego wynika ze tylko ja mam takie problemyyy ;( musze sobie znaleźć kochanka do anala  ( wink )

525

Odp: Seks analny...

No gratuluję kobietka20, że sie odważyłaś. Facet pod ogromnym wrażeniem na pewno wink Mówiłaś, że w normlanym stosunku długo zajmie zanim dochodzi, bo się już "wyrobił" i umie panować nad swoim ciałem... mój ma to samo, ale jeśli chodzi o pupę, to jest tak podniecające, że też zawsze trwa to krócej, na początku było z nim jak u Ciebie, że aż się dziwiłam że tak szybko... ale wytrysk tam jest bardzo fajnie odczuwalny i przyjemny, a jak krzyczysz i jęczysz to trochę jakbyś jęczała z bólu a troche z przyjemności, może własnie to ich tak jara ;p teraz mój juz sie z dupką wyrobił, i zawsze anala bierzemy na koniec, juz po jednym czy dwóch jego orgazmach, żeby mógł dłużej.
A jesl,i chodzi o to specyficzne uczucie po seksie, to ja właśnie lubię czuć ten " ból" tyłka po seksie, wtedy czuję się dobrze wydymana ;p no takie trochę " zdzirsko" ze mnie jak to mówi mój mężczyzna. Oczywiście w łóżku są dopuszczalne takie słowa i mi sie to podoba. Ostatnio w trakcie jak robiłam mu loda on powiedział " Szok, jak Ty robisz... jak jakaś dziwka" i to był dla mnie komplement smile

526

Odp: Seks analny...

czytam wasze porady i też spróbuję, bo od dawna mam ochotę, a akurat partner otwarty, chętny na nowości i mu ufam smile
powiedzcie tylko, czy faktycznie lepiej jeść mniej dzień przed i po piewszym bólu "przerwania/pęknięcia" odbyt sie rozluźnia?

527

Odp: Seks analny...
lady_Kate napisał/a:

No gratuluję kobietka20, że sie odważyłaś. Facet pod ogromnym wrażeniem na pewno wink Mówiłaś, że w normlanym stosunku długo zajmie zanim dochodzi, bo się już "wyrobił" i umie panować nad swoim ciałem... mój ma to samo, ale jeśli chodzi o pupę, to jest tak podniecające, że też zawsze trwa to krócej, na początku było z nim jak u Ciebie, że aż się dziwiłam że tak szybko... ale wytrysk tam jest bardzo fajnie odczuwalny i przyjemny, a jak krzyczysz i jęczysz to trochę jakbyś jęczała z bólu a troche z przyjemności, może własnie to ich tak jara ;p teraz mój juz sie z dupką wyrobił, i zawsze anala bierzemy na koniec, juz po jednym czy dwóch jego orgazmach, żeby mógł dłużej.
A jesl,i chodzi o to specyficzne uczucie po seksie, to ja właśnie lubię czuć ten " ból" tyłka po seksie, wtedy czuję się dobrze wydymana ;p no takie trochę " zdzirsko" ze mnie jak to mówi mój mężczyzna.

Właśnie sama się zdziwiłam, że tak szybko doszedł przy analnym, naprawdę bardzo szybko. big_smile To było dla mnie najfajniejsze, bo zawsze to trwało i trwało przy normalnym stosunku, a teraz ciach mach i po sprawie. big_smile Dla mnie najtrudniejszy był moment pierwszego wejścia - jak się wsunął. Wtedy czułam takie nieprzyjemne rozerwanie, ale potem zaczął się rozpychać i było już dobrze. Faktycznie, może podnieciła go moja uległość, że pozwalam wszystko ze sobą zrobić, jęczałam oczywiście. Mnie najbardziej podniecała jego rozkosz, zachowywał się jak nigdy wcześniej, warto było doprowadzić go do takiego stanu. smile

528

Odp: Seks analny...

przecież to nie jest ból nie do wytrzymania... boli, ale bez przesady. Naprawdę te opinie o bólu są przesadzone, wystarczy odpowiednio przygotować ten odbyt i robić to na początku bardzo powoli, i nie zapomnieć o dobrym nawilżeniu...zresztą to też zalezy od Ciebie, jeśli się boisz odbyt odruchowo sie zaciska i wtedy kiedy on naciera może naprawdę boleć, jeśli rozluźnisz mięśnie odbytu, to nie poczujesz tego aż tak bardzo. Wyolbrzymianie tego bólu w analu jak matury. Pamietacie jaka sraczka była przed maturą? a teraz kiedy juz tyle lat po niej, okazuje sie ze nie było o co tyle krzyku robic.. a straszyli nia od 1 liecum.

529

Odp: Seks analny...

Kattrina,
swoją drogą nie chciałabyś żeby ten odbyt się rozluźnił, wierz mi...
za każdym razem trzeba od nowa przygotowywać pupkę.

530

Odp: Seks analny...
lady_Kate napisał/a:

przecież to nie jest ból nie do wytrzymania... boli, ale bez przesady. Naprawdę te opinie o bólu są przesadzone, wystarczy odpowiednio przygotować ten odbyt i robić to na początku bardzo powoli, i nie zapomnieć o dobrym nawilżeniu...zresztą to też zalezy od Ciebie, jeśli się boisz odbyt odruchowo sie zaciska i wtedy kiedy on naciera może naprawdę boleć, jeśli rozluźnisz mięśnie odbytu, to nie poczujesz tego aż tak bardzo. Wyolbrzymianie tego bólu w analu jak matury. Pamietacie jaka sraczka była przed maturą? a teraz kiedy juz tyle lat po niej, okazuje sie ze nie było o co tyle krzyku robic.. a straszyli nia od 1 liecum.

To zalezy od kobiety. Ja jak pisalam probowalam raz z partnerem i pewnie nieszybko to powtorze, bo mimo dobrego nawilzenia i moich checi bolalo jak diabli. No, ale doszedl bardzo szybko.

531

Odp: Seks analny...

może masz rację, nie wiem bo nie jestem w stanie powiedziec jak czują inne kobiety, ale skoro tak mówisz to pewnie tak jest...
zatem nie zazdroszczę

532

Odp: Seks analny...
lady_Kate napisał/a:

może masz rację, nie wiem bo nie jestem w stanie powiedziec jak czują inne kobiety, ale skoro tak mówisz to pewnie tak jest...
zatem nie zazdroszczę

Wiem, wiem, ale na szczescie nie istnieje tylko seks analny, wiec nic nie tracimy , jest ok smile

533

Odp: Seks analny...

może jeszcze kiedyś mimo wszystko się odważysz spróbować i będzie inaczej, lepiej, przyjemniej... życze Ci tego smile

534

Odp: Seks analny...

Jak to się mówi do trzech razy sztuka smile

535 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-01 19:31:05)

Odp: Seks analny...
lady_Kate napisał/a:

może jeszcze kiedyś mimo wszystko się odważysz spróbować i będzie inaczej, lepiej, przyjemniej... życze Ci tego smile

Moze, ale jak nie bedzie lepiej, to sobie odpuszcze. w koncu nic na sile, prawda ? smile  Facet na bank rozumie. Nie dodalam jeszcze, ze kiedys raz probowalamz bylym. Wiec teraz kiedys mozna sprobowac ostatni raz czy sie uda hehe

536

Odp: Seks analny...

jak to mówią ćwiczenie czyni mistrza smile ale masz rację, absolutnie nic na siłę.

537 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-01 19:35:01)

Odp: Seks analny...
lady_Kate napisał/a:

jak to mówią ćwiczenie czyni mistrza smile ale masz rację, absolutnie nic na siłę.

No tak, ja sie szybko nie przelamie smile Ale jak juz sie przelamie i bedzie lepiej , to spoko.

538

Odp: Seks analny...

Zaczynam się nad tym zastanawiać. A może jednak dać się namówić? - myślę...

539

Odp: Seks analny...

przyszło mi do głowy takie komiczne teraz porównanie, ale Cassie " co Cie nie zabije to Cie wzmocni " heh ;p

540

Odp: Seks analny...

No niby tak big_smile smile ja już próbowałam, tylko się zastanawiam czy dać się namówić na kolejny raz... :d

541

Odp: Seks analny...

kurcze dziewczyny,jak Wy to robicie?

Chyba z raz czy dwa próbowaliśmy z najmniejszym palcem i nic z tego ;(
tak mnie bolało,że doszliśmy do niecałej 1/3 palca i koniec.
Od tamtej pory mam taką traumę,że szok.
Palec tam się nie chce zmieścić,a co dopiero penis?! Kurcze,no,nie wiem...
już sama myśl o tym,że jego hojnie obdarzone genitalia miałyby się tam zmieścić wywołuje u mnie panikę.

542

Odp: Seks analny...
Juliette napisał/a:

kurcze dziewczyny,jak Wy to robicie?

Chyba z raz czy dwa próbowaliśmy z najmniejszym palcem i nic z tego ;(
tak mnie bolało,że doszliśmy do niecałej 1/3 palca i koniec.
Od tamtej pory mam taką traumę,że szok.
Palec tam się nie chce zmieścić,a co dopiero penis?! Kurcze,no,nie wiem...
już sama myśl o tym,że jego hojnie obdarzone genitalia miałyby się tam zmieścić wywołuje u mnie panikę.

Ja wyszłam z założenia, że jak kupa się mieści, to on też musi. Hihihi. big_smile Jak był już w środku to sama się zastanawiałam jak to możliwe, bo jest duży, ale jakoś poszło i jak się poruszał było naprawdę przyjemnie. Myślę, że jak na razie wywołuje to u Ciebie panikę to daj sobie spokój, a może kiedys spontanicznie Ci się uda, ja zrobiłam to bez planowania i było fajnie. Chcę kiedyś znowu, może jutro, kto wie? big_smile

543

Odp: Seks analny...

Zazdroszczę...bo mieliśmy już kilka prób a ja za każdym razem mówię mu stop. Sama bardzo chcę, ale też bardzo chciałabym go zadowolic, a wiem że by mu sie to podobało. Ale nie potrafie...Ten ból jest dla mnie straszny! CZyli to prawda, że jest coś takiego jak niby 'błona'? Że jak raz to zrobie i będzie bolało to za drugim razem bedzie lepiej? Coś tam pęka czy co? Jedna koleżanka mi powiedziała, że ją też bolało ze swoim chłopakiem i jej krew leciała nawet....tego też się boje. Łapię sie na zaciśniętej pupie i udaje mi się jąrozluźnić na parę sekund, ale gdy on już wejdzie z 2 cm to sie znowu zaciskam i koniec- z bólu- i nie mogę już zapanowć żeby znów się rozluźnić... ;(

544 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-03 17:37:15)

Odp: Seks analny...
Juliette napisał/a:

kurcze dziewczyny,jak Wy to robicie?

Chyba z raz czy dwa próbowaliśmy z najmniejszym palcem i nic z tego ;(
tak mnie bolało,że doszliśmy do niecałej 1/3 palca i koniec.
Od tamtej pory mam taką traumę,że szok.
Palec tam się nie chce zmieścić,a co dopiero penis?! Kurcze,no,nie wiem...
już sama myśl o tym,że jego hojnie obdarzone genitalia miałyby się tam zmieścić wywołuje u mnie panikę.

Nie martw sie, mialam to samo, wiec pewnie niepredko sprobuje ponownie. Mimo tego, ze kochamy sie roznie czasem nawet tylko raz na dwa tygodnie, gdy nie widzimy sie, to zawsze jest nam cudnie, jest tyle rodzajow seksu tongue

545

Odp: Seks analny...

dzięki dziewczyny za pocieszenie;) nie ma to jak wsparcie w takim momencie big_smile

truskaweczka19 napisał/a:

Mimo tego, ze kochamy sie roznie czasem nawet tylko raz na dwa tygodnie

kochaniutka,my to się codziennie kochamy big_smile hihi big_smile z wyjątkiem okresu;))

546

Odp: Seks analny...
Juliette napisał/a:

dzięki dziewczyny za pocieszenie;) nie ma to jak wsparcie w takim momencie big_smile

truskaweczka19 napisał/a:

Mimo tego, ze kochamy sie roznie czasem nawet tylko raz na dwa tygodnie

kochaniutka,my to się codziennie kochamy big_smile hihi big_smile z wyjątkiem okresu;))

Ok, my na poczatku bycia razem mielismy podobnie, ale teraz duzo obowiazkow, mniej czasu, wiec wiadomo. No, ale najwazniejsze, ze sie kochgamy i nam na sobie zalezy, nie ? tongue

547

Odp: Seks analny...

zacznij od glatkich i cienkich przedmiotow(swieczki) oraz duzo zelu

548 Ostatnio edytowany przez Cassie (2011-03-04 17:11:41)

Odp: Seks analny...
zbynio007 napisał/a:

zacznij od glatkich i cienkich przedmiotow(swieczki) oraz duzo zelu

Źe co? Że niby mamy sobie świeczkę tam wpychać?(!) (żal.)

My niestety nie możemy codziennie, bo nie mamy warunków. Ale kiedy są warunki to wstyd się przyznać ale czasami zasnę i nic z tego... bo śpię. ;/

549

Odp: Seks analny...

Ja wczoraj miałam powtórkę i bardzo dobra okazała się pozycja leżąca na plecach z ugiętymi, podkurczonymi nogami, patrner przede mną, ma wtedy naprawdę bardzo dobry dostęp do odbytu jak pośladki są wysoko (ja włożyłam pod siebie poduszkę) i można równocześnie fajnie pieścić łecztaczkę, także możecie spróbować w ten sposób, polecam. smile

550

Odp: Seks analny...

A jeżeli chłopak już zacznie i dalej wejść nie może, czym jest to spowodowane ? a dziewczyna czuję dyskomfo. i nie pozwala sama z siebie wejść mu dalej .. i żel nie pomaga ?? to jak sobie poradzić ??

551

Odp: Seks analny...
Ona2289 napisał/a:

A jeżeli chłopak już zacznie i dalej wejść nie może, czym jest to spowodowane ? a dziewczyna czuję dyskomfo. i nie pozwala sama z siebie wejść mu dalej .. i żel nie pomaga ?? to jak sobie poradzić ??

jak dziewczyna się tak spina to wiadomo że nie da rady... relax take it easy

552

Odp: Seks analny...

Najlepszy orgazm jaki mialam to w tyłku penis, w cipce wibrator i zabawa łechtaczką oraz mój mąż ssał mi sutki , oczywiście wszystko jednocześnie. Takiego "odlotu" nie mialam nigdy wcześniej. Dziewczyny naprawdę polecam.

553

Odp: Seks analny...

szagusia... to jest cos big_smile
spróbowałabym chetnie, tylko nie mam wibratora ;<
same wasze posty podniecaja, i mam mega ochote na tego analka tongue
moze dzis wyprobujemy...

554

Odp: Seks analny...
oliwka99 napisał/a:

szagusia... to jest cos big_smile
spróbowałabym chetnie, tylko nie mam wibratora ;<
same wasze posty podniecaja, i mam mega ochote na tego analka tongue
moze dzis wyprobujemy...

haha odwiedź supermarket z napisem sex shop dobrze że się nastawiasz i nakręcasz pozytywnie gdyby było w drugą stronę to by się skończyło nie miło.;]

555

Odp: Seks analny...

w drugą strone czyli?;>

e nie potrzebny mi ten wibrator wink

556

Odp: Seks analny...

Dziewczyny jestem tu nowa i powiem wam szczerze, że niektóre z was autentycznie podziwiam... Mam problem. Od tyłu, wszystko fajnie, mój facet jest delikatny i na początku nie narzekam, nawet sama go namawiam do takiej akcji (on oczywiście cały w skowronkach) ale po jakimś czasie zaczyna mnie to poprostu boleć. Macie może jakiś patent na to, żebym mogła to robić dłużej?

557 Ostatnio edytowany przez Kuneee (2011-03-06 21:02:45)

Odp: Seks analny...

Patent jest taki ze nie musicie robic tego od tylu... Ja jak zrobilam to w sposob taki ze moj mezczyzna lezal na mnie jak podczas tradycyjnego stosunku i wszedl w pupe to bylo dopiero nieziemsko przyjemne, ponieważ jeszcze wtedy ociera sie o nasza łechtaczkę, orgazm o wiele lepszy od tego zwyklego, zero bolu...
Teraz to ja nawet go o to prosze by   schodził trochę niżej... Oczywiście wszystko po koleji , odrazu nie powinno sie dawac facetowi wszystkiego by poprostu z czasem go soba nie znudzic wink
Napoczatku najlepiej uzyc jakiegos kremiku, ale czasem gdy kobieta jest podniecona to nie potrzeba...
Wiem to na poczatku jest trochę stresujące coby tu jakies wpadki nie zrobic.. Ale naprawde warto sprobowac.. To wcale nie jest takie zle jak nie ktorym kobieta sie wydaje;)
Powodzenia smile

558

Odp: Seks analny...

próbowałam ostatnio bo tyle sie tu na czytałam i bolało cholerka, na początku nie, ale tak po 5 pchnieciach, wejscach coraz bardziej. na pewno nie zrezygnuje bo oczekuje tej przyjemnosci o ktorej mowicie smile

559

Odp: Seks analny...
oliwka99 napisał/a:

próbowałam ostatnio bo tyle sie tu na czytałam i bolało cholerka, na początku nie, ale tak po 5 pchnieciach, wejscach coraz bardziej. na pewno nie zrezygnuje bo oczekuje tej przyjemnosci o ktorej mowicie smile

No i fajnie, mowia, ze trening czyni mistrza tongue

560

Odp: Seks analny...
oliwka99 napisał/a:

próbowałam ostatnio bo tyle sie tu na czytałam i bolało cholerka, na początku nie, ale tak po 5 pchnieciach, wejscach coraz bardziej. na pewno nie zrezygnuje bo oczekuje tej przyjemnosci o ktorej mowicie smile

Oliwciaaaaaaa, bogini, rozkręcasz się. big_smile Ta pozycja z ocieraniem łechtaczki jest fajna, spróbujcie tego, ja próbowałam i bardzo mi się podobało, mnie chwilami trochę boli, ale potem skupiam się na rozkoszy i jest dobrze, przyjemnie też czuć jak w pupie kończy. smile

561

Odp: Seks analny...

No nie wiem czy Wam mowilam, ale wtedy co raz z chlopakiem probowalam analu, juz dosc dawno, to tez zrobilismy to do konca i skonczyl tam. No, ale jak tez pisalam bardzo bolalo, wiec nie doszlam w taki sposob, ale chcialam do konca, bo widzialam jak mu cudownie, baaardzo szybko doszedl.

562

Odp: Seks analny...

fakt skończenie w taki sposób daje maksymalne zaspokojenie... smile

563 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-07 18:34:48)

Odp: Seks analny...

Z tym bylym tez Wam pisalam, ze raz probowalam analu, ale bolalo chyba jeszcze gorzej i jakos nie mialam wtedy ochoty i nie skonczyl tam. Tez kiedys czytalam raz, ze jakis facet pisal,ze piescila go partnerka jakas swieczka w tych miejscach pupa... big_smile bylam w szoku .. to mi sie kojarzy z gejowstwem tongue

564

Odp: Seks analny...

Ja tylko raz próbowałam, bo mój mnie tyle czasu prosił, aż wyprosił. W trakcie nie bolało, ale przez kolejne 3 dni, owszem. Póki co, nie mam ochoty. Może kiedyś...

565

Odp: Seks analny...
truskaweczka19 napisał/a:

Tez kiedys czytalam raz, ze jakis facet pisal,ze piescila go partnerka jakas swieczka w tych miejscach pupa... big_smile bylam w szoku .. to mi sie kojarzy z gejowstwem tongue

Ja wkładam mojemu tam palec i bardzo to lubi, szczególnie jak zaspokajam go oralnie. smile

566

Odp: Seks analny...
kobietka20 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Tez kiedys czytalam raz, ze jakis facet pisal,ze piescila go partnerka jakas swieczka w tych miejscach pupa... big_smile bylam w szoku .. to mi sie kojarzy z gejowstwem tongue

Ja wkładam mojemu tam palec i bardzo to lubi, szczególnie jak zaspokajam go oralnie. smile

Ok, mi sie to kojarzy jak kojarzy, co nie znaczy, se jak ktos tak lubi to gej . W koncu robi to ze swoja dziewczyna smile
Ja bym jednak nie chciala, zeby moj tak chcial, bo bym wlasnie dziwinie sie mogla czuc tongue

567

Odp: Seks analny...
truskaweczka19 napisał/a:
kobietka20 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Tez kiedys czytalam raz, ze jakis facet pisal,ze piescila go partnerka jakas swieczka w tych miejscach pupa... big_smile bylam w szoku .. to mi sie kojarzy z gejowstwem tongue

Ja wkładam mojemu tam palec i bardzo to lubi, szczególnie jak zaspokajam go oralnie. smile

Ok, mi sie to kojarzy jak kojarzy, co nie znaczy, se jak ktos tak lubi to gej . W koncu robi to ze swoja dziewczyna smile
Ja bym jednak nie chciala, zeby moj tak chcial, bo bym wlasnie dziwinie sie mogla czuc tongue

A mnie osobiście to nawet pociąga, że mój facet to lubi. Pewnie trudno to wytłumaczyć, ale jest w tym coś bardzo sexy. smile

568

Odp: Seks analny...
kobietka20 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
kobietka20 napisał/a:

Ja wkładam mojemu tam palec i bardzo to lubi, szczególnie jak zaspokajam go oralnie. smile

Ok, mi sie to kojarzy jak kojarzy, co nie znaczy, se jak ktos tak lubi to gej . W koncu robi to ze swoja dziewczyna smile
Ja bym jednak nie chciala, zeby moj tak chcial, bo bym wlasnie dziwinie sie mogla czuc tongue

A mnie osobiście to nawet pociąga, że mój facet to lubi. Pewnie trudno to wytłumaczyć, ale jest w tym coś bardzo sexy. smile

Rozumiem. Najwazniejsze to widziec, ze partnerowi sie sprawia przyjemnosc, to jest bezcenne smile  To uskrzydla tongue
O seksie analnym ogolnie pisza tylko czasem, ze mozna od niego sie nabawic hemoroidow i czegos tam jeszcze, mam nadzieje, ze jednak to troche na wyrost i nie ma sie czym martwic wink
Kiedys, w dawnych czasach to chyba bylo nawet nie do pomyslenia uprawiac taki seks, ludzie sie mega brzydzili, temat tabu, teraz w sumie troche tez, ale ludzie juz chetniej jednak o tym mowia tongue

569

Odp: Seks analny...

Nwilżenie jest tutaj najwazniejsze i oczywiście rozulenienie, mila atmosfera:) mnie juz anal w ogóle nie boli, przyzwyczailam sie do tego smile a w poprzednim zwiazku strasznie bolalo, bylam spięta, i nigdy nie wychodzilo. Co prawda jest to dosc dziwne i specyficzne uczucie, ale widze, ze moj Misiek to lubi i sprawia mu to przyjemnosc, więc praktykujemy to - ostatnio prawie za kazdym razem tongue mnie też jest przyjemnie, i już na samą mysl o tym, że jemu jest wtedy dobrze, jak słysze, kiedy pojękuje, mruczy to od razu banan na twarzy się pojawia, bardziej się rozluzniam i jest super smile do tego trzeba sie przekonac, nic na sile i nic nie od razu, potrzeba czasu, techniki i treningu tongue

570

Odp: Seks analny...

Hehe, a czy ktoras z Was przez seks analny osiegnala orgzam ? Da sie tak ? smile

571

Odp: Seks analny...
truskaweczka19 napisał/a:

Hehe, a czy ktoras z Was przez seks analny osiegnala orgzam ? Da sie tak ? smile

Oczywiście, że się da! Co więcej- taki orgazm <w moim przypadku> jest intensywniejszy, mocniejszy i przyjemniejszy.
Początki się trudne, ale z czasem wszystko przychodzi (i wchodzi tongue ) łatwiej. Dla mnie sex analny jest wyjątkowo rozgrzewający i podniecający. Dużo zależy od partnera- grunt to komunikacja w takich momentach i słuchanie siebie nawzajem- bezcenne.

572

Odp: Seks analny...
Ansja napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Hehe, a czy ktoras z Was przez seks analny osiegnala orgzam ? Da sie tak ? smile

Oczywiście, że się da! Co więcej- taki orgazm <w moim przypadku> jest intensywniejszy, mocniejszy i przyjemniejszy.
Początki się trudne, ale z czasem wszystko przychodzi (i wchodzi tongue ) łatwiej. Dla mnie sex analny jest wyjątkowo rozgrzewający i podniecający. Dużo zależy od partnera- grunt to komunikacja w takich momentach i słuchanie siebie nawzajem- bezcenne.

No to fajnie. Kiedys znow sprobuje, byc moze dzieki Waszym postom , z lepszym nastawieniem psychicznym smile

573

Odp: Seks analny...

my powoli próbujemy,na razie to  co prawda tylko palec,ale zaczyna mi to sprawiać przyjemność big_smile big_smile

574

Odp: Seks analny...

spróbowałam. raz, drugi, trzeci...przyjemne to smile a nie wierzyłam, że się może udać za pierwszym razem. dużo żelu, podniecenia i pieszczot palcem wokół odbytu, a za każdym kolejnym razem możemy coraz szybciej i swobodniej smile

575

Odp: Seks analny...

Niedawno spróbowałam i teraz uwielbiam być posuwana w drugą dziurkę !!! to jest super !!!

576

Odp: Seks analny...

Nie czuj sieosaczona...My również bardzo to lubimy raz na jakiś czas

577

Odp: Seks analny...
czarnazmiija napisał/a:

Nie czuj sieosaczona...My również bardzo to lubimy raz na jakiś czas

popieram,od czasu do czasu nie zaszkodzi a urozmaicenia w lozku sa jak najbardziej wskazane;)

578 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-03-22 15:38:00)

Odp: Seks analny...

Mogę się podzielić, że do analu nigdy nie byłam 100%przekonana.. jednak zawsze mnie to jakoś pociągało. Nie uwazam że jest to uwłaczające dla kobiety, wszystko jest kwestią relacji w związku, bliskości, zaufania i naszego osobistego nastawienia do tematu. Jesli kobiete brzydzi, odpycha, czy przeraża opcja ze partner może ją poznać od "tej" strony to nic z tego nie bedzie. Psychika odziała na zwieracze, które sie zepna i potencjalna przyjemnosc zamieni sie np. w ból, dyskomfort...
Temat analu można natomiast oswoic... Bedąc ciekawa co w tym kreci mojego partnera pogadałam z nim o tym ale sama też powiedziałam o swoich obawach i ciągotach w ta strone.
No i ostatnio po długim masazu z użyciem balsamu lawendowego (jest odprężający) poczawszy od pleców i karku przez pośladki aż do "tej dziórki" samo jakoś tak wyszło nie planowane że znalazł się w środku. Wprawdzie tylko palcami ale jak mówie, oswajam się z tym powoli i ani partner ani sama siebie nie popendzam.
Grunt to zaufanie, odprężenie i delikatność partnera.

aha.. i było fantastycznie smile

579

Odp: Seks analny...

Zawsze jest fantastycznie wszystko jest dla ludzi.

580

Odp: Seks analny...

A mi się podoba:) oczywiście liczy sie tu odpowiednie podejście partnera,pieszczoty i delikatność. naprawdę przyjemne smile warto chociaż raz spróbować, dużo żelu nawilżąjącego albo oliwki dla dzieci i stopniowo dodając inne piszczoty...pogadaj ze swoim partnerem o swoich obawach i o tym,że chcesz dla niego spróbiować ale jesli Ci się nie spodoba to żeby nie naciskał i się wycofał.nic na siłę.pozdrawiam:)

581

Odp: Seks analny...

A ja mam takie pytanko. Czy któraś z was orientuje się co robią laski grające w pornosach, żeby "wyczyścić" prostnice z resztek kału, żeby nie było wpadki w stylu: ojej, kał ubrudził członka???!

582

Odp: Seks analny...
EwEśKa napisał/a:

A ja mam takie pytanko. Czy któraś z was orientuje się co robią laski grające w pornosach, żeby "wyczyścić" prostnice z resztek kału, żeby nie było wpadki w stylu: ojej, kał ubrudził członka???!

proponuje lewatywe, ale ja osobiscie bym nie skozystała... lepiej poprostu sie dobrze wypróżnić i dokładnie umyć.. smile
/Te babki pewnie jadą na jakis środkach przeczyszczających.. po za tym jest to ich praca wiec są profesjonalistkami (w większości) i to dla nich normalka, że ktoś codziennie je penetruje w ten sposób..

583

Odp: Seks analny...

Dokładnie. Dla nich to codzienność, więc zapewne wiedzą, jak sobie z tym poradzić smile zapewne jest tak, jak napisała już wyżej koleżanka - wypróżniają się i dokładnie się myją. Być może rzeczywiście jadą na jakiś środkach przeczyszczających, ale tego to nie wiem wink to jest ich praca, więc nie widzą w tym problemu pewnie skoro mają to na codzień, przyzwyczaiły się po prostu do tego i nie robi to na nich większego wrażenia. Takie jest moje zdanie przynajmniej. A na lewatywę nie każda pewnie może sobie w danym momencie pozwolić:)

584

Odp: Seks analny...

Tak właśnie podejrzewałam, że muszą brać jakieś środki przeczyszczające, dzięx. Nie sądzicie,że zbyt częste przyjmowanie takich medykamentów może negatywnie odbić się na zdrowiu? Może słyszałyście coś na ten temat?

585 Ostatnio edytowany przez laminat (2011-03-31 08:38:41)

Odp: Seks analny...

Witam wszystkich, to mój pierwszy post, ale czytam Was od jakiegoś czasu.

Czytając ostatnie posty po prostu nie wytrzymałem i musiałem się zarejestrować aby napisać parę słów.

Dziewczyny sorry, ale jak słyszę że trzeba brać środki na przeczyszczenie aby zachować czystość to aż parsknąłem śmiechem smile Biorąc tabletki na przeczyszczenie efekt będzie odwrotny to tak jakby ktoś zjadł garnek grochówki smile

To tak samo jakbyście chcieli się z kimś całować (lub brać go do ust) i zamiast umyć buzię ( w środku) to brać tabletkę na wymioty.

Większej bzdury nie słyszałem. Dlaczego na was słowo lewatywa tak działa negatywnie. Wiem że samo w sobie słowo już daję oddźwięk a do tego jeszcze uprzedzenia ze środowiska.

Najlepszym sposobem aby zachować czystość jest po prostu lewatywa. Jest to tylko wprowadzenie płynu np wody do części odbytu i go opróżnienie. NIc strasznego i nic trudnego wprowadzić po prostu 250ml wody.

Brać tabletkę na przeczyszczenie to cała rewolucja organizmu. Przeczyszczenie całego układu pokarmowego. Ale można powiedzieć w nawiasie przeczyszczenie. Bo to nic innego jak sraczka a przecież nie o to chodzi.

W takim razie jeszcze raz dziewczyny do łazienki opróżnić się, wlać w siebie trochę wody opróżnić się tak ze dwa razy i jesteście czyste i bez niespodzianek. Nawet jest zalecane dla samego zdrowia zrobić sobie lewatywę ot tak.

Posty [ 521 do 585 z 1 147 ]

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026