netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Seks analny...

1 146 odpowiedzi1 035 254 wyświetleniazałożony przez ELKA76, 17.08.2007

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 520 z 1 147 ]

456

Odp: Seks analny...

Uprawialam juz ten typ seksu i musze powiedziec, ze nie ejst tak zle:) czytajac w necie rozne historie dziewczyn nastawilam sie, ze bedzie okropnie bolalo, ze nie ejst to przyjemne itp a tu niespodzianka:) faktycznie, jak bylam z pierwszym chlopakiem, to nie wyszlo nam chcoiaz kilka razy probowalismy. Teraz w obecnym zwiazku bez problemu moze uprawiac seks analny oczywiscie po uprzednim nawilzeniu zelem i dluga gra wstepna:) dziwne to jest uczucie, ale idzie sie przyzywczaic, ani to bol ,ani to takie abrdzo przyjemne ale glupie to tez nie ejst hehe

457

Odp: Seks analny...

A ja jestem w związku z moim partnerem już ponad 3 lata i ciągle pojawia się temat seksu analnego... Lubimy wyzwania i różne eksperymenty ale seks analny cały czas wzbudza we mnie negatywne odczucia... Chciałabym bardzo spróbować aby zaspokoić jego pragnienia smile Mieszkamy już długo razem i w zasadzie robimy chyba wszystko poza seksem analnym. Dlatego cały czas w żartach powtarzam że i seks analny będzie ale jeszcze nie teraz bo w końcu mu się znudzi jak będzie miał wszystko... a tak to zawsze jest nutka ciekawości i mój partner musi się niecierpliwić. To też jest fajne smile wiem że kiedyś spróbujemy bo naprawdę bym chciała ale jak na razie  przeraża mnie parę rzeczy:
1. Każda dziurka ma swoje zastosowanie big_smile a tej chyba nie trzeba tłumaczyć...
2. Przeraża mnie wizja popękanych żyłek, bo co jak co ale odbyt to jelito które składa się w większości z drobnych żyłek które przy napięciu czy naciągnięciu pękają
3. HEMOROIDY !!!!!! wiem że po jednym razie nie powinny się zrobić ale .... no właśnie jest to "ale"


poza tymi wszystkimi negatywnymi stronami są na pewno też pozytywne...
1. Seks na pewno bezpieczniejszy, zwłaszcza w przypadku dni płodnych
2. Coś nowego  z związku!
3. Zadowolenie ukochanego mężczyzny- BEZCENNE !!!


Krótko mówiąc, wszystko jest dla ludzi ale wszystko wymaga odpowiedniego czasu, miejsca i przygotowania. A przede wszystkim chęci! na co ja jeszcze muszę trochę poczekać, i mój partner też smile

458

Odp: Seks analny...
agrafka003 napisał/a:

przeraża mnie parę rzeczy:
1. Każda dziurka ma swoje zastosowanie big_smile a tej chyba nie trzeba tłumaczyć...
2. Przeraża mnie wizja popękanych żyłek, bo co jak co ale odbyt to jelito które składa się w większości z drobnych żyłek które przy napięciu czy naciągnięciu pękają
3. HEMOROIDY !!!!!! wiem że po jednym razie nie powinny się zrobić ale .... no właśnie jest to "ale"

Ad 1. Tak jak usta wink Nie rób z tego argumentu bo przeciwstawny kciuk nie został wymyślony do onanizmu a jednak z przyjemnością czasami.....

Ad 2. Odbyt jest bardzo rozciągliwy. A członek nie musi być grubszy i bardziej szorstki od tego co zazwyczaj rozpycha nasz zwieracz. Problemem jest tarcie. Otóż kupka wypada raz smile A nie 100 razy. Wiec stworca nie pomyślał o nawilżaniu. Dlatego żele są niezbędne. Z żelami i z "grą wstępną" jest bardzo mała szansa na uszkodzenia.
Nasze ciało całkiem dobrze sobie radzi z rankami w tamtym miejscu.

Ad 3. Hemorody od jednego razu się nie zrobią. Od tego forum już szybciej (tzn od siedzenia przed kompem) A jak się zrobią to już do czasu ich usunięcia nici z anala . Więc lepiej za młodu się wyszaleć niż czekać.


I jeszcze jedna sprawa, ktoś tu podawał pomysł na lewatywę prysznicem.
Chciałbym dodać że moim skromnym zdaniem trzeba z tym uważać.
Czasami z prysznica leci niezły wrzątek i niezłe ciśnienie.
Tam nie ma receptorów dotyku jak na skorze. Nie poczujemy bólu/oparzeń nim narobimy szkód.
Jak już tak musicie to - woda letnia, ciśnienie małe ale lepszy jest zestaw do lewatywy dostępny w aptekach lub wysyłkowo.

459

Odp: Seks analny...

No kontrargumenty jakbym słyszała mojego faceta...
Oczywiście że masz rację, ale to nie zmienia faktu że mam większą ochotę na seks analny smile

przyczyna moich lęków tkwi oczywiście w głowie, i pewnie głowie większości kobiet. Zauważyłam że mężczyźni zupełnie inaczej traktują ciało. Podchodzą do tego z dystansem i temat seksu analnego czy nawet zwykłej "kupy" jest dla nich normalny. A wiele kobiet ma z tym problem. Nawet głupie siusianie przy mężczyźnie wielu kobietom sprawia trudność a facet może sikać gdzie tylko popadnie... To jest fenomen że przy koleżance nie ma problemu oddać moczu a przy mężczyźnie z którym się jest nie raz bardzo długo to nadal temat tabu.. Dlatego też wydaje mi się że seks analny jest dla kobiet trudnym tematem.
Ja też miałam na początku problemy z "toaletą" czy prysznicem przy swoim mężczyźnie. Na szczęście po jakimś czasie udało mi się onieśmielić a po 2 latach wspólnego mieszkania, ja biorę prysznic a on robi kupkę i odwrotnie smile

460

Odp: Seks analny...

Ależ zauważ że ja nie powiedziałem , że masz to zrobić.
Ja rozumiem że możesz czuć inaczej dlatego właśnie skupiłem się na merytorycznych fizycznych problemach. Nawet jeżeli podejmiesz decyzję na "nie" wtedy warto aby decyzja była oparta o autentyczne argumenty a nie fobie.


To tak jakby ktoś mi powiedział że nie lubi grochówki bo się boli zadławić groszkiem. Moglibyśmy pogadać o szansach na zadlawienie groszkiem tongue . Ale na pewno nie przekonywałbym go że grochówka jest dobra. Nad gustami się nie dyskutuje wink

461

Odp: Seks analny...

Oczywiście że nie powiedziałeś że mam to zrobić. I ja tego też tak nie odebrałam.
Jeżeli chodzi o moją decyzję to na "nie" też ona nie jest.
Jestem jak najbardziej "za" ale w odpowiednim momencie. Nie czuje się jeszcze na to gotowa, ani nie czuje specjalnie takiej potrzeby. Ale kto wie, może za 2 miesiące przyjdzie moment że będę chciała zrobić "super" niespodziankę swojemu facetowi.
Szpinak też był nie dobry, a teraz nie mogę się bez niego obejść... smile

462

Odp: Seks analny...
agrafka003 napisał/a:

Szpinak też był nie dobry, a teraz nie mogę się bez niego obejść... smile

Siostro!!! Ja też, zwłaszcza jak jest dobrze doprawiony (pikantny) a nie taka przedszkolna rozgotowana papka tongue

463

Odp: Seks analny...

Dobrze doprawiony... najlepiej smakuje z masełkiem i dużą ilością czosnku a potem do makaronu mniam palce lizać smile

464

Odp: Seks analny...

Ja, wypowiadając się w imieniu mojej drugiej połówki i moim własnym, zadeklaruję iż taka forma seksu jest niesamowita. Ktoś powie "młodzi itp", ale jesteśmy ze sobą od roku, zanosi się na dłuższy związek i spróbowaliśmy tego za pierwszym razem smile Teraz jest to jej "pozycja numer 1" wink
Owszem, pewna delikatność i ostrożność wchodzi w grę, ale przez pierwszych parę chwil wink ...potem idzie z górki a sama przyjemność bierze górę nad czymkolwiek wink

465

Odp: Seks analny...

Witam.
Ja probowalam kiedyś seksu analnego z moim byłym partnerem, to był nasz wspólny pierwszy raz jeśli chodzi o ten rodzaj seksu.
Bolało... i nie chciałam więcej, on też nie miał z tego większej przyjemosci.
Teraz jestem z facetem, który miał już doświadczenie w tej dziedzinie i dośc dlugo mnie na to namawiał; czytał o tym jak zacząc by nie bolalo i jak przygotowac kobiete...
a początku probowal podzas pieszczot wsuwac mi tam delikatnie palec, ale czułam pewnego rodzaju dyskomfort.
Rowniez mialam rozne obawy, ze tam przeciez jest kał, że napewno nieprzyjemny zapach i w ogóle, ale czasem, przy wiekszy podnieceniu ten paluszek był przyjemny.
Wczoraj pod wpływem troszku procentów odwazylam się na seks analny, było... miło. Ale mogłam pomyslec, ze to przez alkohol.
Dzis sprobowalismy w dzien. Teraz moge smialo powiedziec, ze zelik nawilzajacy z durexa spisuje sie na 6stkę! Nie bolało i było całkiem miło! Prawda jest taka, że bardziej boli jeśli moj partner wsuwa mi tam palec, aniżeli członek... - to dopiero szokujace, ale tak jest.

466

Odp: Seks analny...

A ja od siebie powiem tyle, że są kobiety które seks analny będą lubiły, a są takie które nigdy go nie polubią. Wkładanie członka w nasz mały otworek jest z początku bolesne, jest bolesne przy mocniejszych pchnięciach... ale to trzeba lubić i umiec czerpać z tego przyjemność. Po prostu. Ja np. lubię mocny, ostry seks ( oczywiście nie zawsze ;p) i lubię kiedy trochę mnie boli, a po seksie czuję się " wydymana" tak, że ledwo mogę chodzić. Jednak kiedy już pupka się rozluźni i wchodzi i wychodzi bez uczucia bólu, jest wspaniale... jakoś intensywniej się odczuwa każdy ruch, każde parcie... a orgazm? Jeśli tylko jesteście tymi szczęściarami, że potraficie osiągać orgazm analny, to po prostu aż zazdrość. Jest wspaniały, intensywny, przeszywający i taki " inny". Dlatego seks analny jak najbardziej jestem na TAK. Uwielbiam!

467

Odp: Seks analny...

Orgazm analny? Jak to jest? Zastanawiam się i trudno mi sobie to wyobrazić, myślałam, że w takim seksie, to przede wszystkim facet ma czerpać przyjemność. Czy można jakoś spróbować wywołać samej taki orgazm poprzez masturbację? Na razie boję się seksu analnego i myślę, że to jeszcze za wcześnie, chcę to jednak kiedyś zrobić, jak już trochę z chłopakiem znudzimy się normalnym seksem, o ile to się w ogóle może stać. big_smile Myślę, że będzie zaskoczony jak mu to zaproponuję, a ja lubię zaskakiwać i sprawiać niespodziewaną przyjemność, ale poczekam na specjalną okazję... urodziny albo coś. big_smile

468

Odp: Seks analny...

Myślę, że nie można się znudzić "normalnym" seksem. A co do orgazmu oralnego, to wydaje mi się, że kobieta sama nie może się doprowadzić do orgazmu. A tego rodzaju seks mogę zapewnić, że po odpowiednim przygotowaniu, nastroju dla kobiety również może być przyjemny.

469

Odp: Seks analny...

kobietka20 pytała o orgazm analny. Z tego co czytałam w fachowej literaturze, nie w internecie, tylko jakiś procent ( nie pamiętam jaki, więc nie chcę ściemniać) może przeżywać orgazm analny, i jest to bardzo mały procent. To pamiętam. Sama również pieściłam swoją drugą dziurkę, jeszcze zanim spróbowałam tego rodzaju seksu, ale nigdy nie sprawiło mi to aż takiej przyjemności, żeby się doprowadzić. Pupa też ma niesmowicie dużo zakończeń nerwowych i odpowiednio stymulowana daje naprawdę dużo przyjemności.
Nigdy nie rozumiałam strachu kobiet przed seksem analnym. ja tego nigdy nie miałam. Pomyślałam sobie w ten sposób, tylko to nie dla delikatnych uszu " skoro moja kupa bez problemu przechodzi przed odbyt a nie raz jest naprawdę duża i gruba, to penis też nie powinien mieć problemów, a czy bolała mnie kiedyś dupka po robieniu kupy? Nie. Więc jeśli tylko odpowiednio się to zacznie i rozegra, to będzie super" i sama zaproponowałam mojemu chłopakowi, żebyśmy spróbowali. Był wniebowzięty, bo już wcześniej praktykował i mu się bardzo podobało. na początku robiliśmy to prawie przy okazji każdego seksu, na koniec. Prawie codziennie. Potem zaczęłam się niepokoić, że mi za bardzo rozepcha tę moją sliczną dupcię, albo cos innego złego z tego będzie i przystopowaliśmy. Teraz zdarza się to raz na 5. I oboje bardzo to lubimy. Jest super smile

470

Odp: Seks analny...

haha Lady fajnie to napisałaś smile

471

Odp: Seks analny...
Cassie napisał/a:

Myślę, że nie można się znudzić "normalnym" seksem. A co do orgazmu oralnego, to wydaje mi się, że kobieta sama nie może się doprowadzić do orgazmu.

Dużo osób na tym forum myli słowa oralny i analny, a to naprawdę łatwo zapamiętać, bo po angielsku ORAL EXAM, to ustny egzamin, czyli oral należy kojarzyć z ustami. big_smile Faktycznie fajne porównanie z tą kupą, choć trochę niesmaczne. tongue Ja jak już się odważę, to wystarczy mi, że będzie do zniesienia, wystarczą mi orgazmy łechtaczkowe i pochwowe, chciałabym to bardziej zrobić dla niego, w przyszłości, faceci chyba lubią taki seks.

472

Odp: Seks analny...

Oj kobietka, luuubią smile
Ale nie wszystkie kobiety tolerują.

473

Odp: Seks analny...

Lubią to, bo tam jest ciaśniej... i oni też wtedy maja większa przyjemność ruchów frykcyjnych. Poza tym do tego dochodzi cała ta psychologia, że to jest zakazana dziurka, że kobiety rzadko sie na to zgadzają itd, więc zakazane bardziej rajcuje, czaisz smile

474

Odp: Seks analny...

Wszystko co zakazane bardziej rajcuje? big_smile To może będę mu zakazywać dotykania mnie, potem będzie mnie to bardziej rajcować. big_smile Dziewczyny, mam coraz większą ochotę spróbować. To pewnie dlatego, że jestem bardzo zakochana i chcę żeby mu było dobrze... i chcę go zaskakiwać, a skoro mówicie, że będzie miał ciaśniej i te ruchy inne... Słuchajcie, a czy oni naprawdę wkladają wam całego, czy tylko kawałek? Ile mniej więcej cm? Długo trwa taki stosunek?

475

Odp: Seks analny...

zależy jakiego partner ma penisa. Mówiłas, że Twój jest hojnie obdarzony przez naturę, więc nie polecam wkładania całego i mocnego " walenia" w tyłeczek, bez uprzedniego przygotowania. Mało jeść za dnia, i wykupkać wszystko co się da, włożyć palec w trakcie mycia najgłębiej jak możesz i wymyc mu całą drogę. I tak... najpierw niech Cię popieści języczkiem. Delikatnie, zobaczysz jakie to podniecające, im dłużej będzie tym językiem wodził wokól wejścia do pupki, napierał nim na wejście, wsuwal do środka, tym bardziej będziesz miała ochotę, żeby Ci w końcu wsadził. Potem, niech zwilżony palec lekko wsunie do środka, potem całość, potem niech nim porusza, dodatkowo w trakcie może pieścić Twoją łechtaczkę, albo sama to możesz robić, jest ogromna przyjemność, potem niech zwilżonego penisa ( nawilżenie w seksie analnym to podstawa inaczej może byc naprawdę nierzyjemnie, można użyć śliny, lub lubrykantu, lub wazeliny) powoli wsuwa w dziurkę, najpierw tylko czubek... potem troszkę głębiej, niech w trakcie pieści Twoje piersi, potem niech zacznie sie poruszać... bedziesz taka podniecona, że to będzie tylko przyjemnośc i będziesz chciała żeby Cię tam posuwał. Potem może szybciej się w Tobie poruszać, i jak już nie będziesz czuła żadnego dyskomfortu, idźcie na całość. Pamiętaj jednak, że kiedy on skończy w Tobie ( co jest dla niego bardzo przyjemne) powinnas, w miarę szybko wyjść do toalety i to " wypchnąć" z siebie. Odgłosy niezbyt przyjemne, i uczucie ale jak zatrzymasz spermę w środku, potem będziesz miała rzadką kupę. To tyle lekcji ode mnie. smile

476

Odp: Seks analny...

No tak - pomyliło mi się -
nie chcę się tłumaczyć ale rozróżniam anal i oral - tylko źle napisałam, przepraszam i obiecuję poprawę smile

Kobietka - mnie osobiście to nie kręci. A czy wszystko co zakazane rajcuje? No nie wiem. Może jako dziecko...

477

Odp: Seks analny...

A bo ja wiem, czy to takie zakazane smile kwestia psychologii właśnie.
Stosunek powinien trwać tak, jak normalny, pochwowy.
Kiedyś jak gadałam z chłopakami na ten temat, mówili, że ich to kręci, bo... dziewczyny to boli. I to dla nich dodatkowy bodziec.

478

Odp: Seks analny...

Lady Kate, dzięki za lekcję, na pewno się przyda, choć myślę, że minie jeszcze trochę czasu nim się na to zdecyduję. Przede wszystkim muszę się zorientować co On myśli na ten temat i czy jak zaproponuję mu to w ramach niespodzianki na przykład urodzinowej, to czy się ucieszy. smile Szczerze, to trudno mi sobie wyobrazić, że wkłada mi tam całego penisa, bo ma dużego, ale przecież kupę też robię dużą. big_smile Tak sobie mówię na pocieszenie, ja mogę tego dnia pić tylko wodę i jeść yogurty, to chyba powinno być OK? smile

479

Odp: Seks analny...

jeśli chodzi o ból, to nie musi go być. To jest kwestia samego przygotowania odbytu, wejścia, żeby nie bolało...
ale mnie też ten ból podnieca, dlatego lubię jak wchodzi kiedy nie jestem jeszcze do końca przygotowana, i czuje jakby mnie rozrywało. Cóż... kwestia preferencji seksualnych. sami rozumiecie smile

480

Odp: Seks analny...

Ja mam jeszcze jedno pytanie. Jestem spragniona wiedzy. big_smile Trzeba się dokształcać i zaskakiwać chłopaków. big_smile Czy jest jakaś pozycja, która jest najlepsza, żeby się analnie kochać?

481

Odp: Seks analny...

generalnie można to robić właściwie w każdej pozycji jak przy stosunku pochwowym. wystarczy odpowiednie ułożenie ciala i wchodzi równie bezproblemowo, ale wygodna jest od tyłu, chociaż wtedy łatwo się zagalopować facetowi z tym mocnym uderzaniem ;p taka boczna jest dobra, jak na łyżeczki, i jak leżysz na brzuchu na płasko, z poduszka pod biodrami, żeby były bardziej wypchnięte, jedna noga zgięta w kolanie i podciągnięta pod brodę jak najbardziej, wspaniale eskponuje tyłeczek i jest wygodnie, dla Ciebie i dla niego. wink

482

Odp: Seks analny...

Lady taka ciocia dobra rada wink
w sumie dobrze...
kiedyś troszkę próbowałam ale zabolało i zrezygnowałam, ale zero przygotowania, facet zaczał ale się wycofał na moja komendę wink
choć jak tu czytam te wasz posty, to mam ochotę duża...

483

Odp: Seks analny...

Bo to przyjemne jest smile
Kiedyś tylko tak się 'napięcie' luzowało i lubiłam to bardzo. Nadal lubię.
Chłopcy też się wstydzą prosić, bo to takie e-e ponoć.

484

Odp: Seks analny...

a nie boicie sie o wypadający odbyt? bo słyszałam, że to może być konsekwencja częstego analnego!

485

Odp: Seks analny...

ja wlaśnie jak zaczęłam uprawiac analny, to mi się tak spodobał, że tak jak pisałam, prawie codziennie. I wtedy zaczęłam się tyrać, i zaczęły mi do głowy takie rzeczy przychodzić i zaczęłam szukać po necie, a mój facet tylko się ze mnie śmiał i mówił że przesadzam, a ja na to " jasne, bo to nie Twoja dupa to się nie przejmujesz. Nie Ty nie będziesz mógł utrzymać kupy w tyłku, i będziesz miał jakiś wypadający odbyt". Poczytałam. Owszem, zdarza się, ale najcześciej u aktorek porno, które są w nią walone z taka częstotliwością i tymi wielkimi grubymi pałami. Trzeba się tym tyłkiem naprawde mocno napracowac, żeby się nabawić czegoś takiego. Oczywiście jak się uprzeć, to znajdą się skutki uboczne które mogą się pojawić, jak np. hemoroidy, ale wiadomo... to tak jak z tabletkami antykoncepcyjnymi. Bierzesz bo chcesz uprawiać bezpieczny seks, i owszem... znasz tą całą listę skutków ubocznych, ale jak już zasmakujesz tego, że możesz się kochać kiedy tylko Wam się zachce i nie bać się o to i nie zastnawiac, gdzie skończy, jak itd, i zobaczysz ile to daje luzu i swobody, to nie myślisz o nich. Nie zastanawiasz sie nad tymi skutkami ubocznymi. Tak samo z analem. Jak zobaczysz jakie to przyjemne, to będziesz sama prosiła swojego faceta, i na pewno nie będziesz w tym czasie myślała o wypadającym odbycie. ;p

486

Odp: Seks analny...

oliwka
po prostu ciesze się, że mogę podzielić się swoim doświadczeniem i ktoś może się czegos dzięki temu dowiedzieć i nauczyć.
dzięki smile

487

Odp: Seks analny...

Lady Kate: przyznam sie ze kiedys sie zastanawialam nad tym ale moj facet jest taki taki zniesmaczony do wszytskiego co dziwne i co inne i keidys spytalam co o tym sadzi i powiedzial ze to obrzydliwe wiec chyba nie dane mi bedzie sprobowac sad

488

Odp: Seks analny...

seks analny nadal jest kontowersyjny, bo inny od zwykłego. I zawsze będzie wzbudzał kontrowersje. Niekótrych facetów obrzydza ( głownie dlatego że kojarzy im się w jakiś sposób z gejostwem, albo są estetami i uważają że to " fujcia" albo jeszcze nie próbowali i nie wiedzą co dobre ;p) innych strasznie kręci. Niektóre kobiety mówią " nigdy" choć nie spróbowały, inne dają się przekonać, a jeszcze inne tego łakną ;p W Twoim przypadku faktycznie byłoby dziwne gdybyś to Ty jego na to namawiała, ale kto wie, może kiedyś da się przekonać, albo sam zapragnie?

489

Odp: Seks analny...

no właśnie haha nie powiem mu: kochanie sprobujmy sexu analnego, on powie fuuuj  a ja: no wez no cho sprobujmy big_smile jakos chyba nie bardzo... sam raczej sie nigdy nie przekona, on sie brzydzi własnej śliny jak myje zeby,  ogole sie brzydzi sliny nawe przy calowaniu tylko buziaki i tyle bo fe bo slina

490

Odp: Seks analny...

Lady bardzo dobrze ze tyle wiesz i tym sie dzielisz smile

apropo seksu analnego sie nie wypowiadam, bo nic na ten temat nie wiem, aczkolwiek sprobuje na pewno;d

491

Odp: Seks analny...

BlakOrchid .. współczuję... A "normalnego" seksu się nie brzydzi? A co z seksem oralnym? Też się brzydzi?

492

Odp: Seks analny...
BlackOrchid napisał/a:

no właśnie haha nie powiem mu: kochanie sprobujmy sexu analnego, on powie fuuuj  a ja: no wez no cho sprobujmy big_smile jakos chyba nie bardzo... sam raczej sie nigdy nie przekona, on sie brzydzi własnej śliny jak myje zeby,  ogole sie brzydzi sliny nawe przy calowaniu tylko buziaki i tyle bo fe bo slina

o co Ty ze taka kapa jest? ;o
na co Ci taki koles;d
wspolczuje tak samo... minetki robi?

493

Odp: Seks analny...

Właśnie, jakiś dziwny przypadek, skoro nawet śliny się brzydzi. Jak będziecie kiedyś mieć dziecko, to będzie się brzydził pewnie wszystkiego, bo wiadomo takie małe uleje sobie, beknie albo zrobi kupkę. Mój facet raczej jest bardzo otwarty, przypuszczam, że pewnie uprawiał już analny seks, więc teraz tylko ja się muszę na to fizycznie i psychicznie przygotować. Chciałabym, żeby jemu było dobrze, mi wystarczy, że będzie się dało przeżyć. smile

494

Odp: Seks analny...

Kobietka co Ty taka dziwna?;p
tylko zeby jemu, tylko zeby On, troche wiecej dla siebie ; )

495

Odp: Seks analny...
BlackOrchid napisał/a:

no właśnie haha nie powiem mu: kochanie sprobujmy sexu analnego, on powie fuuuj  a ja: no wez no cho sprobujmy big_smile jakos chyba nie bardzo... sam raczej sie nigdy nie przekona, on sie brzydzi własnej śliny jak myje zeby,  ogole sie brzydzi sliny nawe przy calowaniu tylko buziaki i tyle bo fe bo slina

Ślina to płyn surowicz z dodatkiem śluzu. Dopiero by powiedział fuu gdyby jej nie miał. Ona wyplukuje bakterie z naszej jamu ustnej, przez co nie musiszmy się martwić brzydkim zapachem z ust po każdym posiłku. No właśnie a zwykłego stosunku się nie brzydzi? Przecież śluz kobiecy zawiera bakterie a nawet grzyby i drożdżaki! Moim zdaniem to jakiś wpływ jego mamy w wychowaniu. Ktos musiał go do tego zrazić. I to nie jest normalne. Bo pomysl sobie (teoretycznie), że wypije denaturat i zacznie go palić... a wtedy nic tylko nasikac mu do buzi. Na prawdę. Rozumiem brzydzić się obcej osoby. Nie rozumiem brzydzic sie osoby, którą się kocha a co dopiero siebie! Przepraszam ale współczuję.

496

Odp: Seks analny...

Wiem, macie racje i zgadzam sie z Wami ale co mam zrobić? Brzydzi sie i tyle sad
oliwka: o minetkach to ja juz zapomnialam, ze istnieja
cookie: na pewno to kwestia wychowania, moze zrazil sie czyms w dziecinstwie lub cos go obrzydzilo ale nie wiem jak to odkrecic. rozmawialm juz z nim na ten temat ale widze ze ma w sobie jakas blokade. nie zapisze go do psychologa ze brzydzi sie sliny i nie powiem mu kochanie sprobujmy oralnego albo analnego i nie brzydz sie mnie. wiem ze to glupio brzmi, ale jestem w kropce nie chce nawet o tym wspominac bo boje sie, ze calkiem sie zniecheci. brzydzi sie nawet wlasnej spermy, nie wie nawet jak pachnie ani nic, po prostu wszystkie wydzieliny są dla niego obrzydliwe. dziwne to jest wiem... kiedys po sexie oralnym nie chcial mnie pocalowac, pomimo ze nie mialam kontaktu ze sperma tylko z czescia jego ciala, ale mimo wszystko widzialam w nim taki gest odpychajacy... dopiero po chwili chyba złapał sie na tym ze to  bylo glupie i mnie pocalowal ...

497

Odp: Seks analny...

Aaricia no ja rozumiem ze nie ma w tym nic złego, i bardzo dobrze ze chce dla Nigo jak najlepiej, bo ktora z Nas nie chce ; )
ale niech napisze ze cos chce dla siebie a nie tylko dla faceta, ja tez dla mojego wszystko, ale z mysla również o sobie. Wszystkie jestesmy najlepszymi kochankami dla swoich facetów, moj mnie ubóstwia ;D na widok mojego ciała gną mu sie kolana, a podczas seksu chetnie by mnie zameczył (jakby tylko mogł) ;D i wiem ze dla swoich facetów jestescie takie same jak ja dla mojego, kochajmy sie ;D

BlackOrchid trzeba Ci (jemu) jakoś pomóc, dziewczyny - mamy problem ;D
bo rzeczywiście bedzie tak ze obrzydzi go własne dziecko kiedy zrobi ta kupe i żygnie na jego ramie (jezeli w ogole wezmie go na rece)... co by tu wymyslić aby sie osmielił Twoich soczków... ?

498 Ostatnio edytowany przez Noelle (2011-02-25 15:43:03)

Odp: Seks analny...

oj gdyby moj facet mial mniejszego to bym go zmuszala raz na jakis czas do analka.. zupelnie inne odczucie! lacznie z łechtaczką odlot, sprobuj i sama ocenisz czy lubisz czy nie, nie stresuj się, przygotuj zel  i nie umawiajcie się na jakis tam dzien, niech samo przyjdzie kiedy bedziesz podniecona  a moze jakis malutki zelowy wibrator na początek? palec - odradzam - sa paznokcie a dwa palce to juz katastrofa bo nie sa "jednolite"  do analka sa specjalne zelowe z odpowiednim zakonczeniem

ale mnie rozbawilas "ma dużego ale w sumie kupę też robię dużą" big_smilebig_smilebig_smile    oplułam monitor:D

499

Odp: Seks analny...
Aaricia napisał/a:

Kobietka nie jest dziwna. Kobietka ma zadatki na najlepszą kochankę świata.

Teraz to się dowartościowałam, zadatki na najlepszą kochankę świata? big_smile Będę sobie to codziennie przed lustrem powtarzać. big_smile A tak na serio, seksem faktycznie bardzo się cieszę, bo miałam długą przerwę i byłam już taka wyposzczona, że szok... jestem bardzo wrażliwa na niego, nawet na drobne pieszczoty, erotyką interesuję się, bo lubię wszystko wiedzieć, jestem otwarta, bo lubię próbować nowości, a chęć sprawienia przyjemności partnerowi jest u mnie bardzo naturalna. Po prostu kocham go, chcę być dla niego najlepsza. big_smile

Aaricia napisał/a:

Kobietko20 - mogę Ci powiedzieć, że z takim nastawieniem nie tylko "przeżyjesz" swój analny pierwszy raz ale będziesz go miło wspominać smile Niewiele kobiet posiada umiejętność przeżywania orgazmu analnego - a mimo to wiele twierdzi, że ten rodzaj seksu jest bardzo przyjemny. W seksie analnym ogromną rolę odgrywa psychika. Twoja psychika gwarantuje Ci, że będzie fajnie smile

Chciałabym, żeby było fajnie... jak w końcu to zrobię to pewnie się z wami podzielę. smile

Aaricia napisał/a:

Ogromną rozkosz seks analny może też dać kobiecie bez umiejętności przeżywania orgazmu analnego. Same ruchy czlonka przy tym rodzaju seksu nie zdołałyby mnie nigdy doprowadzić do orgazmu (mimo, że jest to bardzo przyjemne). Za to seks analny połączony w pieszczotami lechtaczki przez partnera daje niesamowity odlot - zupełnie inny niz przy normalnym stosunku.

To mnie właśnie najbardziej interesuje, inny znaczy jaki? Dlatego bardzo chcę spróbować, żeby znać to uczucie. smile

oliwka99 napisał/a:

ale niech napisze ze cos chce dla siebie a nie tylko dla faceta, ja tez dla mojego wszystko, ale z mysla również o sobie.

Ja sama dostaję wiele, podczas jednego stosunku mam kilka orgazmów, więc mogę bez problemu zrobić coś tylko dla niego. Oby było znośnie, jak będzie bardzo boleć, to zrezygnuję, bo seks powinien być przyjemnością! big_smile

ona32 napisał/a:

oj gdyby moj facet mial mniejszego to bym go zmuszala raz na jakis czas do analka.. zupelnie inne odczucie!

Mój też ma dużego, to wyklucza całkiem analny seks?

500

Odp: Seks analny...

nie, nie wyklucza, moze dlatego ze zrobilismy to bez zelu szczypalo mnie na drugi dzien:) sprobuj.. goraco polecam! ah jak tak czytam to mi sie marzy seksik z moim kochaniem i zelowe malenstwo w drugiej dziurce:) muszę go namowic:)

501

Odp: Seks analny...

a moj nie wiem jakiego ma, maly nie jest ale czy wielki? mysle ze jest ok, wiekszego bym chyba nie chciała, wazne ze dobrze nim dysponuje ;D

W ogole zawsze mowilam ze nie zrobie nigdy loda, obrzydlistwo,fuu..
a teraz, zdarza mi sie ; ) i sprawia mi to przyjemnosc, wkoncu sama sie za to zabrałam, w sensie z własnej inicjatywy, cos mnie popchnelo... tylko kurde jest taki problem, ze jak puszcza te swoje soki to mi sie nie dobrze robi, i co jakis czas mu go wycieram i dalej do dziela ;D Wy tez tak macie?

502

Odp: Seks analny...

Oliwka, robisz do końca?

503

Odp: Seks analny...

nieeee, nigdy, tylko troche na poczatku, ta sperma na buzi i w buzi, o nie nie... moze mi sie kiedys zmieni bo tak samo mowilam o robieniu tego.
druga sprawa, zawsze sie zakrywam kocem albo kołdrą bo sie wstydze ; ) ale podnieca mnie to kiedy mnie chwyta za włosy i rusza głową.. ;D

504

Odp: Seks analny...

No widzisz, do wszystkiego trzeba dojrzeć. smile A długo jesteś ze swoim partnerem?

505

Odp: Seks analny...
oliwka99 napisał/a:

ale podnieca mnie to kiedy mnie chwyta za włosy i rusza głową.. ;D

Ja też lubie jak trzyma za głowę! smile Ogromnie mnie to podnieca, ręka na głowie obowiązkowo musi być! smile

506

Odp: Seks analny...
Cassie napisał/a:

No widzisz, do wszystkiego trzeba dojrzeć. smile A długo jesteś ze swoim partnerem?

10 miesiecy wink

ojj, dziewczyny, mamy tyle wspolnego ; )
reka dobra jest ;P

wiec co z tymi sokami ktore puszczaja, nie przeszkadzaja Wam?

507

Odp: Seks analny...

Absolutnie nie przeszkadzają. Zresztą nie ma ich aż tyle, żeby przeszkadzały.

508

Odp: Seks analny...

Mi przeszkadzaja, lecz tez nie robie nigdy do konca. dobra, koniec OT tongue

509

Odp: Seks analny...

a ja lubię robić do końca wink i lubię jak ciągnie za włosy i lubię jak karze mi na siebie patrzeć w tym czasie, albo staje na przeciwko lustra żebym mogła zobaczyć jak wtedy wyglądam. Bardzo podniecające.

510

Odp: Seks analny...

omg, lady ;D
zadziwiasz ; )

511

Odp: Seks analny...

i jak mowi "ssij s..o" big_smile  uwielbiam to!  (jestesmy 2,5 roku juz razem) nie pozwolilabym na to komus kogo nie kocham i kto mnie na codzien nie traktuje z szacunkiem, w lozku uwielbiam byc jego s..ą:)

512

Odp: Seks analny...

ona32 o CHOLERKA!:D
tez czasem mam ochote na ostro ale takie teksty?:o big_smile hehe, grubbbooo big_smile

513

Odp: Seks analny...

Dziewczynki, miałam seksualny trzydniowy maraton, więc postanowiłam spróbować, miałam czekać na specjalną okazję, ale jakoś mnie podkusiło, zaczęło się od tego, że on lizał mój odbyt, wtedy powiedziałam mu, że chcę go tam poczuć, był chyba trochę zdziwiony, ale niezwykle szczęśliwy. smile To uczucie jest bardzo dziwne, faktycznie trochę mnie rozrywało, najlepsze jednak było to, że doszedł szybciej niż kiedykolwiek odkąd go znam. Sama byłam zaskoczona, że trysnął tak szybko i to było dla mnie najpiękniejsze. Faktycznie może to sprawiać przyjemność kobiecie, dla mnie to była przyjemność pomieszana trochę z bólem, pieściłam równocześnie łechtaczkę, a on trzymał mnie za piersi. Myślę, że spróbuję tego jeszcze za jakiś czas, a może jutro. big_smile Hahaha, sama siebie zaskakuję, ale coraz bardziej lubię seks. big_smile

514

Odp: Seks analny...

kobietka, widzisz,podziwiam takie kobiety jak Ty.Odważne.
Ja już kupę czasu nie mogę się przemóc do analnego.Z jednej strony chcę,a z drugiej nie.
Chcę ale się boję???

Ja mam tak,że jak on mnie tam całuję, liże to jest mi bardzo przyjemnie,ale wszelkie próby kończyły się dla mnie dyskomfortem i bólem. Nie wiem czemu tak jest,ale jestem zawsze bardzo 'spięta' tam i za nic w świecie nie mogę się rozluźnić.

To jedno,a po drugie , to boję się,że on może się 'upaćkać'. I jakoś wtedy to już całkiem tracę ochotę.

515

Odp: Seks analny...
Juliette napisał/a:

kobietka, widzisz,podziwiam takie kobiety jak Ty.Odważne.

Myślę, że to generalnie kwestia charakteru. Ja zawsze ryzykuję, bo co mogę stracić? Tutaj akurat można tylko zyskać, więc myślę, że warto. smile

Juliette napisał/a:

Ja już kupę czasu nie mogę się przemóc do analnego.Z jednej strony chcę,a z drugiej nie.
Chcę ale się boję???

Fajna gra słów, kupa czasu. big_smile Hahaha. Ja też się bardzo bałam, że będzie tak bolało, że będziemy musieli przerwać i wtedy go rozczaruję, wytrzymałam do końca i bardzo podobał mi się wytrysk tam. smile

Juliette napisał/a:

Ja mam tak,że jak on mnie tam całuję, liże to jest mi bardzo przyjemnie,ale wszelkie próby kończyły się dla mnie dyskomfortem i bólem. Nie wiem czemu tak jest,ale jestem zawsze bardzo 'spięta' tam i za nic w świecie nie mogę się rozluźnić.

Myślę, że to kwestia psychiki. Ja skupiałam się na tym, że mu ufam i chcę żeby mu było dobrze. Samo wejście było dosyć bolesne (to uczucie rozerwania), ale potem jak już się poruszał było OK, pupa jest faktycznie niesamowicie unerwiona i to taka dziwna przyjemność... trudno to do czegoś porównać, ale podoba mi się taki seks. smile

Juliette napisał/a:

To jedno,a po drugie , to boję się,że on może się 'upaćkać'. I jakoś wtedy to już całkiem tracę ochotę.

Ja tego bałam się najbardziej, szczególnie, że to wynikło tak nagle, z mojej nieprzemyślanej decyzji. Akurat to było rano, zaraz po tym jak się wypróżniłam, a potem brałam prysznic, więc wiedziałam, że jestem w miarę czysta. Jak później ze mnie wyszedł, jego penis wyglądał normalnie, bez "upaćkania", specjalnie się przyjrzałam. big_smile Była tylko sperma i moje soki, ale nic poza tym. smile

516

Odp: Seks analny...

Ja chyba boję się nowości i tego co nieznane wink
Jak mój Luby chciał,żebym mu zrobiła dobrze ustami,to prawie mi kark złamał big_smile
troszkę mnie 'przymusił' i tylko dzięki temu przełamałam się.Gdyby nie to,że on trochę naciskał,to do tej pory nie zrobiłabym 'loda'.

I myślę,że z analnym będzie tak samo.
Jak on by przestał o tym mówić, to pewnie do końca życia tego nie zrobimy,ale on mnie namawia,przekonuje,tłumaczy,rozwiewa wątpliwości i może kiedyś dam radę wink

517

Odp: Seks analny...

Nic na siłę kochana, najważniejsze żebyście byli zadowoleni i spełnieni. smile Ja loda chciałam zrobić, bo to tak fajnie patrzeć jak zależy ode mnie jego przyjemność. smile Z analem jest trochę inaczej, bo to on był w akcji, ale najbardziej podobało mi się to jak się zachowywał (tak dziko!) i to, że szybko doszedł, bo to u nas raczej rzadkość. Teraz mnie trochę boli odbyt, ale myślę, że to nic takiego, w końcu po pierwszym "normalnym" seksie jak straciłam dziewictwo też czułam ból. smile Pozdrawiam!

518

Odp: Seks analny...
ona32 napisał/a:

i jak mowi "ssij s..o" big_smile  uwielbiam to!  (jestesmy 2,5 roku juz razem) nie pozwolilabym na to komus kogo nie kocham i kto mnie na codzien nie traktuje z szacunkiem, w lozku uwielbiam byc jego s..ą:)

no jasne, w lozku takie cos i mnie podnieca smile ze strony ukochanego

519

Odp: Seks analny...

Podziwiam Was dziewczyny. Ja nie wyobrażam sobie żeby mój facet mówił do mnie "ssij s*u*k*o" - nie czułabym się najlepiej.

520

Odp: Seks analny...
Cassie napisał/a:

Podziwiam Was dziewczyny. Ja nie wyobrażam sobie żeby mój facet mówił do mnie "ssij s*u*k*o" - nie czułabym się najlepiej.

Myślę, że jak to podnieca dwie strony to jest OK. Ja szczerze to też lubię czasem jak mój facet rzuci jakimś ostrzejszym tekstem, albo nawet jak mi rozkazuje co mam robić, lubię być uległa, czasem żartuje sobie, że będzie mnie rżnął kiedy tylko przyjdzie mu ochota i sam taki tekst sprawia, że ja mam mokro, wystarczy kilka pchnięć i mam orgazm. big_smile

Posty [ 456 do 520 z 1 147 ]

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026