netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Seks analny...

1 146 odpowiedzi1 035 253 wyświetleniazałożony przez ELKA76, 17.08.2007

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 391 do 455 z 1 147 ]

391

Odp: Seks analny...

ciamisia jeżeli przed wytryskiem się bawiliście to ryzyko zajścia w ciążę jest wręcz niemożliwe. Spokojnie.

392

Odp: Seks analny...

Dziekuje.. smile bo juz sie denerwowałam.

393

Odp: Seks analny...

goska26

Moje zdanie jest takie samo jak Twoje. Skad jedna z druga wiecie ze sie Wam nie ebdzie podobalo jak nie spobujecie?

394

Odp: Seks analny...

kobieta może się "sparzyć" jeżeli facet to spieprzy. Bo tak naprawdę to od niego zależy czy kobiecie się spodoba czy nie. Jeżeli odpowiednio ją przygotuje (podnieci) to ona się rozluźni.
Czasami lepiej poczekać z taką decyzją bo według mnie to jest najbardziej "intymny" kontakt, więc para powinna  mieć do siebie zaufanie i tak jak już wcześniej wspominałam uważam, że najlepsze jest to dla par z długoletnim stażem, gdzie między nimi nie ma wstydu. (bo wiadomo co przy seksie analnym może się "przytrafić").

395

Odp: Seks analny...

Seks analny może być bardzo przyjemny ale z właściwą osoba,we właściwym czasie i miejscu.Musi być ogromna miłośc i jeszcze większe zaufanie do drugiej osoby.Mój mąż długo mnie namawiał.Nie chciałam nawet słyszeć,kojarzyłm to z jednym.Z mążem rozeszliśmy się a ja miałam szczęście spotkać cudownego faceta.Po pewnym czasie wspaniałego seksu sama delikatnie zaczynałam o tym mówić.Doszło do tego po 9 mieś naszej znajomości.Spontanicznie,bez nastawiania,bez próbowania pod prysznicem.To było cudowne.Rzadko próbujemy tą pozycję gdyż muszą być warunki i przede wszystkim spontan.Wiem,że jeśli zgodziła bym się na namowy męża to skończyło by się bólem i niesmakiem.Mój obecny partner jest szalenie delikatny.Umie docenić to co mu daję i sam też umie dawać.Seks z nim to poezja i wiem,że to jakim jest człowiekiem i jak reaguje na seks pozwoliło zdobyć mi się na odwagę.Jeśli chodzi o higienę to jakiś czas temu wyczytałam,że już dwie godz. po wypróżnieniu jest "tam" czysto i tak jest.Na wszelki wypadek jeszcze troszkę wymyje i jest ok.

396

Odp: Seks analny...
swing napisał/a:

Dla kobiety to upokarzające ... tyle wam powiem.

tez tak uwazam. I nie chodzi o przyjemnosc czy jakies tam resztki kalu..Generalnie jestem wyzwolona ale chyba wole dostac w pysk niz nadstawic tylek...:/

397 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2010-11-13 02:44:35)

Odp: Seks analny...

Post usunięty z powodu złamania pkt 11 i 12 regulaminu.
Moderatorka Yvette

398

Odp: Seks analny...

probowalam ale mi sie nie podobalo,moj facet mi wyznal ze nie musze sie zmuszac do czegos co mi nie sprawia satysfakcji a dla niego seks analny nie jest wazny.

399

Odp: Seks analny...

Witam! jeśli o mnie chodzi to wyznaje zasadę ,że wszystkiego w życiu warto spróbować, jeśli chodzi o sprawy seksu:) Seks jest dla mnie bardzo waznym elementem związku i warto go urozmaicać. Rozumiem tez, ze anal dla niektorych moze byc bariera nie do przejscia, ze wzgledow np. higienicznych (ktos napisal wczesniej ze dupa jest od srania:) ) . Zgadzam sie również ze stwierdzeniem że jest to najbardziej z intymnych kontaktów wśród partnerów. Jeśłi chodzi o jakieś rady to moim zdaniem po 1. warto spróbować (jesli sie nie spodoba nie trzeba przeciez tego robić więcej) po 2. Trzeba być bardzo rozluźnionym, można się ewentualnie zaopatrzyć w żele i lubrykanty. po 3. najpierw facet musi się napracować ,żeby najarać całe nasze ciało:) po 4. najpierw palec wchodzi(naśliniony najlepiej) , po dłuższej zabawie nim w środku Wasz Misiek może powoli wejśc(bardziej od dołu wprowadzając członka , najlepiej na pieska) i jeszcze wolniej na początku ruszać:). Zresztą, jak przy normalnym pierwszym razie, większość z nas odczuwała ból, tak też jest i z analem. Zresztą Trzeba trochę pracować nad każdym seksem jaki uprawiamy,uczyć się go ,żeby było super smile

400

Odp: Seks analny...

Fammefatale, wszelkie uwagi do redakcji zgłasza się mailowo, do konkretnego moderatora. Prowadzenie podobnych dyskusji w wątku jest nie na temat i będzie usuwane. Jeżeli po przeczytaniu regulaminu coś jest niejasne, zapraszam do kontaktu mailowego.
Pozdrawiam
Moderatorka Yvette

401

Odp: Seks analny...
wtajemniczona napisał/a:
swing napisał/a:

Dla kobiety to upokarzające ... tyle wam powiem.

tez tak uwazam. I nie chodzi o przyjemnosc czy jakies tam resztki kalu..Generalnie jestem wyzwolona ale chyba wole dostac w pysk niz nadstawic tylek...:/

Dla mnie tak samo... i szczerze mowiac rzygac mi sie chce jak czytam niektóre opinie.. dziewczyny szanujcie sie !!!! Nie róbcie sobie z D*** kibla!!!

402

Odp: Seks analny...
butterfly20 napisał/a:
wtajemniczona napisał/a:
swing napisał/a:

Dla kobiety to upokarzające ... tyle wam powiem.

tez tak uwazam. I nie chodzi o przyjemnosc czy jakies tam resztki kalu..Generalnie jestem wyzwolona ale chyba wole dostac w pysk niz nadstawic tylek...:/

Dla mnie tak samo... i szczerze mowiac rzygac mi sie chce jak czytam niektóre opinie.. dziewczyny szanujcie sie !!!! Nie róbcie sobie z D*** kibla!!!

Dla mnie to tez upokarzajace troche, aczkolwiek, co kto lubi, w lozku wszystkie chwyty dozwolone, jezeli dwoje ludzi sie na to godzi, to czemu nie smile

403

Odp: Seks analny...
butterfly20 napisał/a:
wtajemniczona napisał/a:
swing napisał/a:

Dla kobiety to upokarzające ... tyle wam powiem.

tez tak uwazam. I nie chodzi o przyjemnosc czy jakies tam resztki kalu..Generalnie jestem wyzwolona ale chyba wole dostac w pysk niz nadstawic tylek...:/

Dla mnie tak samo... i szczerze mowiac rzygac mi sie chce jak czytam niektóre opinie.. dziewczyny szanujcie sie !!!! Nie róbcie sobie z D*** kibla!!!

Butterfly - moze troszke delikatniej z wyrazaniem opinii? To, ze Tobie nie odpowiada ta forma aktywnosci nie znaczy, ze mozesz obrazac osoby o innych pogladach. Sama pewnie wiesz, ze seksualnosc (i wybory w ramach niej podejmowane) to cos bardzo intymnego i delikatnego, a forum w moim mniemaniu jest po to, by wyrazac opinie, a nie oceniac.

404

Odp: Seks analny...

Butterfly, prosiłabym, abyś zgodnie z regulaminem stonowała swój sposób wypowiedzi na bardziej kulturalny.
Moderatorka Yvette

405

Odp: Seks analny...

ja wyraziłam swoją opinie.. jak dla mnie tyłek jest do siedzenia itd a nie do czegos takiego.. ale róbcie sobie co tam chcecie.. pozdrawiam wink

406

Odp: Seks analny...

butterfly20 - a jak dla mnie mózg jest od konstruktywnego myślenia, a nie od tworzenia bezsensownej krytyki osób, które po prostu mają inne zdanie niż Ty. Tą wypowiedzią dałaś świadectwo tylko samej sobie i swojemu ciaśniutkiemu umysłowi.

407

Odp: Seks analny...
Anemonne napisał/a:

butterfly20 - a jak dla mnie mózg jest od konstruktywnego myślenia, a nie od tworzenia bezsensownej krytyki osób, które po prostu mają inne zdanie niż Ty. Tą wypowiedzią dałaś świadectwo tylko samej sobie i swojemu ciaśniutkiemu umysłowi.

Moge miec ciasny umysł wg ciebie ale przynajmniej mam godnosc ze nie nastawiam tyłka... i tyle na ten temat.. wink

408

Odp: Seks analny...
butterfly20 napisał/a:
Anemonne napisał/a:

butterfly20 - a jak dla mnie mózg jest od konstruktywnego myślenia, a nie od tworzenia bezsensownej krytyki osób, które po prostu mają inne zdanie niż Ty. Tą wypowiedzią dałaś świadectwo tylko samej sobie i swojemu ciaśniutkiemu umysłowi.

Moge miec ciasny umysł wg ciebie ale przynajmniej mam godnosc ze nie nastawiam tyłka... i tyle na ten temat.. wink

W takim razie nie masz bladego pojęcia, czym jest godność. Nie wiem w ogóle, jak można mówić o utracie godności w związku (i seksie) dwojga kochających się ludzi.
Ale Twoja broszka - jeśli czujesz się bardziej wartościowa dlatego, że nie "nastawiasz tyłka", to good for you. Ja swoją wartość widzę gdzie indziej, niż w tyłku.

409

Odp: Seks analny...

nie wiem ale na moje seks analny jest bez sensu, fakt robia to kobiety w klubach towarzyskich bo musza placa im za to ale normalnie w kochajacym sie zwiazku?
wedlug mnie facet uwielbia sie kochac z kobieta ktora naprawde kocha i ktora moze przezyc cudowna noc takze poprzez pieszczoty a potem normalny seks a nie analny trzeba doceniac kobiete a nie sprawiac jej bol...

410

Odp: Seks analny...

Czarna_Blądi Niby dlaczego bez sensu? A czy kiedykolwiek próbowałaś, że oceniasz? Seks analny nie boli po uprzednim i dobrym przygotowaniu kobiety. Poza tym seks analny nie oznacza, że partner nie szanuje, czy nie docenia partnerki. Seks jak seks, dla dwojga dojrzałych i kochających się ludzi nie ma w tym nic "nienormalnego".

411

Odp: Seks analny...

Zgadzam Się całkowicie z Cassie... Seks analny nie boli, jest to normalny seks między dwojgiem bliskich sobie ludzi.

412

Odp: Seks analny...

I lepiej nie próbować jeśli nie ma się zaufania do drugiej osoby, bo można się zrazić. Poza tym powtórzę, że naprawdę trzeba się dobrze przygotować i dowiedzieć trochę na ten temat, bo można się zrazić.

413

Odp: Seks analny...

mam pytanko? Dlaczego wiec dwoje kochajacych sie ludzi jak sie nawzajem wyzywa oklada piesciami ipluje na siebie spostrzegane jest jak cos zlego...?
Przeciez oboje sie na to godza...

414

Odp: Seks analny...
wtajemniczona napisał/a:

mam pytanko? Dlaczego wiec dwoje kochajacych sie ludzi jak sie nawzajem wyzywa oklada piesciami ipluje na siebie spostrzegane jest jak cos zlego...?
Przeciez oboje sie na to godza...

Mylisz godzenie się z daną sytuacją a zgodę. To nie są synonimy. Kobieta w związku przemocowym (temat na inny wątek) jest ofiarą. Czyjejś przemocy. Zgwałcona na ulicy kobieta również mogła nie być w stanie stawić czynnego oporu, który zapobiegłby nieszczęściu, a mimo to nie można powiedzieć, że się "godziła" na seks.

Natomiast dwoje ludzi, którzy mają pozytywne nastawienie do seksu analnego, są ciekawi i chcą spróbować, wyrażają zgodę. I tych dwóch sytuacji nie można porównywać.

415

Odp: Seks analny...

mozliwe...jednak nie widze -moze tylko ja- miedzy dwojgiem KOCHAJACYCH sie ludzi analu...
Milosc...kochac i badac sfery zwklej ciekawosci to jakos tak mi nie pasuje...
Jak bardzo morale jest rozwiniete wraz z miloscia...?
Niewiem moze jestem staroswiecka czy cos tam ale NIE UMIEM POJAC!


bez obrazy oczywiscie dla TO LUBIACYCH...

416

Odp: Seks analny...

Wtajemniczona, zapewne są ludzie, którzy nie widzą między dwojgiem KOCHAJĄCYCH się pocałunku w usta albo seksu przed ślubem, pozycji misjonarskiej albo striptizu. A są i tacy, którzy właśnie widzą paski, kneblowanie i mocne klapsy. Nie musisz tego pojmować, bo i nie musisz lubić wszystkiego czy na wszystko mieć ochotę.

I tu bym przefrazowała znaną piosenkę: "Kochać (się) to nie znaczy zawsze to samo" wink

417

Odp: Seks analny...

Yvette świetnie to ujęłaś. Ja widzę między dwojgiem kochających się ludzi wszystko, co nie robi krzywdy żadnemu z nich, wszystko, na co oboje się zgadzają (wg Twojej definicji slowa "zgoda"). Miłość to przecież zaufanie. Ufam mojemu partnerowi, więc wiem, że nie zrobi nic, co ma na celu upokorzenie mnie czy skrzywdzenie. Jeśli chcemy czegoś nowego spróbować w lóżku to dlatego, że kieruje nami ciekawość i chęć odkrycia nowych sposobów sprawiania przyjemności.

Seks analny... Jako nastolatka dowiedziałam się, że coś takiego niektórzy robią. Kilka lat później sprawdziłam, czy jest to przyjemne. Okazało się, że jest. No więc uznałam, że czasem można w ten sposób się pobawić i nigdy nie czułam w takiej sytuacji zamiaru upokorzenia mnie przez partnera. Dla niego jest to przyjemne, dla mnie jest to przyjemne, dlaczego więc miałabym uznać, że kochający się ludzie tego nie robią?

Rozumiem, że niektórzy mogą mieć jakieś opory przed tego typu kontaktami. W końcu nie każdemu musi to sprawiać przyjemność. Ale nie mogę zrozumieć podejścia, że seks analny wyklucza uczucie albo, że jest wyrazem braku szacunku dla kobiety...

418

Odp: Seks analny...

Mmm... mnie nie kręci. W ogóle, ani trochę, i ulżyło mi, kiedy mój partner powiedział, że jego ten temat też nie kusi, więc nie mamy w planach nawet spróbowania. smile Może to dlatego, że dosyć późno odpuściłam sobie dziewictwo, więc na razie wszystko jest jeszcze dla mnie nowością, a zwykły seks jeszcze mnie nie znudził.

419

Odp: Seks analny...

Ja tam bardzo lubie analny sex, i nie jest to dlamnie cos nie normalnego, ludzie robia gorsze rzeczy, grunt ze spraw2ia mi to przyjemnosc, wiadomo nie zawsze jestem przygotowana, sa chwile kiedy wiem ze poprostu nie dam rady, zreszta ja i moj maz jestesmy dobrana ekipa w lozku co pomaga mi sie rozluznic i zaoszczedzic niepotrzebnego stresu i ewentualnego bolu,

420

Odp: Seks analny...

Dla mnie kiedyś seks analny był po prostu "obleśny", uważałam tak kiedy nie miałam partnera. Dzisiaj w długoletnim związku uważam inaczej. Każdy ma swoje zdanie. Z biegiem lat, nabywaniem doświadczenia zarówno w sferze seksualnej jak i innej poglądy się zmieniają. Dla jednych chleb z serem i dżemem to coś pysznego zaś dla drugich to okropieństwo. Jak to się mówi są gusta i guściki. To co dla jednego jest fajne dla innego może być upokarzające. Każdy pogląd trzeba zaakceptować nawet jeżeli się z nim nie zgadzamy.

421

Odp: Seks analny...
Cassie napisał/a:

Dla mnie kiedyś seks analny był po prostu "obleśny", uważałam tak kiedy nie miałam partnera. Dzisiaj w długoletnim związku uważam inaczej. Każdy ma swoje zdanie. Z biegiem lat, nabywaniem doświadczenia zarówno w sferze seksualnej jak i innej poglądy się zmieniają. Dla jednych chleb z serem i dżemem to coś pysznego zaś dla drugich to okropieństwo. Jak to się mówi są gusta i guściki. To co dla jednego jest fajne dla innego może być upokarzające. Każdy pogląd trzeba zaakceptować nawet jeżeli się z nim nie zgadzamy.

no pewnie ze tak:)

422

Odp: Seks analny...

;-)

Oczywiście prostuję, że akceptować nie oznacza godzić się na to.

423

Odp: Seks analny...

Ja osobiście uważam że wszystkiego trzeba w życiu spróbować.

Ja miałam kilka prób podjęcia sexu analnego i nie żałuję. Było to naprawdę przyjemne choć wcześniej uważałam to jak Cassie za obleśne ale przekonałam się że jest inaczej.
Oczywiście jeśli ktoś tego nie chce to należy to zaakceptować ale niech ludzie którzy nie są zwolennikami sexu analnego niech nie potępiają NAS którzy nie mamy nic przeciwko temu !

424

Odp: Seks analny...
Cassie napisał/a:

;-)

Oczywiście prostuję, że akceptować nie oznacza godzić się na to.

...oj teraz to sie czepiasz troche...:)

425

Odp: Seks analny...

No może i czepiam. Ale sprostowałam, żeby zaraz nie było, że akceptować = godzić. Dodałam krótką adnotację, ażeby nie było wątpliwości co do mojej wypowiedzi ;-)

426

Odp: Seks analny...
ewcik1974 napisał/a:

probowalam ale mi sie nie podobalo,moj facet mi wyznal ze nie musze sie zmuszac do czegos co mi nie sprawia satysfakcji a dla niego seks analny nie jest wazny.

no to dobrze,ze Twoj facet ma do tego takie podejsci, szanuje Cie, a to jest najwazniejsze smile Ja mam tak samo z moim facetem, zawsze sie pyta co chce i jak chce, nic na sile-to przede wszystkim smile

427

Odp: Seks analny...
Cassie napisał/a:

No może i czepiam. Ale sprostowałam, żeby zaraz nie było, że akceptować = godzić. Dodałam krótką adnotację, ażeby nie było wątpliwości co do mojej wypowiedzi ;-)

no dobra:)

428

Odp: Seks analny...

Jam się jednak brzydzę. Sprawa kału najbardziej mnie zniechęca.

429

Odp: Seks analny...

traszka80 nie wiem czy wiesz, ale już 2 godz. po opróżnieniu się nic tam nie ma. A raczej nie powinno się zdarzyć ażeby coś było. Podobnie uważałam jak Ty. Ale po wielu rozmowach z partnerem doszłam do wniosku, że w związku nie ma czegoś takiego jak wstyd. Wiadomo, że wydalanie jest rzeczą naturalną. A jeśli chodzi o seks analny to po prostu nie można się wstydzić partnera, bo niestety czasami podczas seksu analnego może się przytrafić, że tak powiem brudna sytuacja. I tu właśnie potrzebne jest to zaufanie i brak wstydu przed partnerem.

430

Odp: Seks analny...

fajna rzecz nie boj sie tego!!!!!!!!!!!!! troche wazeliny i delikatnie z uczuciem. na poczatku troche boli ale puzniej jest super przyjemnosc ale decyzja nalezy do ciebie. aha i nie wolno tego robic caly czas bo moga byc problemy mozna raz na dwa miesiace ale jest super.


pozdrawiam

431

Odp: Seks analny...

Seks analny może być naprawdę bardzo przyjemny dla kobiety! Bardzo często kocham się z moim stałym partnerem przeważnie w ten sposób i jest to wspaniałym urozmaiceniem. Podobnie jak miłość francuska. Mój mężczyzna twierdzi, że przy seksie analnym jest inaczej i nieraz ma większy orgazm niż przy tradycyjnym, pochwowym. A to ze względu na to, że analnie jest dla mężczyzny "ciaśniej" smile  Wszystkiego więc można spróbować jeśli jest to zgodne z naszym sumieniem, upodobaniami i poglądami.
Ale o kilku rzeczach przy seksie analnym z pewnością należy pamiętać. Po pierwsze najważniejsze to używanie żelu nawilżającego. W mojej opinii najlepszy jest bezzapachowy i bezsmakowy polecam Durex. Po drugie pozycja. Cudownie jest na jeźdźca czyli partner leży a kobieta siada na nim, można przy tej pozycji pieścić łechtaczkę a mężczyzna może pieścić piersi, jest kontakt wzrokowy, pocałunki itd. Odradzam pozycji od tyłu może być boląca. Po trzecie dobrze jest używać prezerwatywy co daje komfort higieniczny.
Najważniejsze to do niczego się nie zmuszać jeśli nie macie ochoty to zupełnie nie warto, bo można sobie zrobić więcej krzywdy niż przyjemności. Myśmy spróbowali kiedyś dla urozmaicenia i oboje mieliśmy na to ochotę więc było cudownie:) i jest nadal. Ja polecam!

432

Odp: Seks analny...
butterfly20 napisał/a:
wtajemniczona napisał/a:
swing napisał/a:

Dla kobiety to upokarzające ... tyle wam powiem.

tez tak uwazam. I nie chodzi o przyjemnosc czy jakies tam resztki kalu..Generalnie jestem wyzwolona ale chyba wole dostac w pysk niz nadstawic tylek...:/

Dla mnie tak samo... i szczerze mowiac rzygac mi sie chce jak czytam niektóre opinie.. dziewczyny szanujcie sie !!!! Nie róbcie sobie z D*** kibla!!!

Bez przesady! a co ma szacunek do seksu analnego? tak samo można by powiedzieć nie kochajcie się w ogóle bo robicie z siebie ku...wy! Wszystko jest dla ludzi!

433

Odp: Seks analny...
_Sikorka_ napisał/a:
butterfly20 napisał/a:
wtajemniczona napisał/a:

tez tak uwazam. I nie chodzi o przyjemnosc czy jakies tam resztki kalu..Generalnie jestem wyzwolona ale chyba wole dostac w pysk niz nadstawic tylek...:/

Dla mnie tak samo... i szczerze mowiac rzygac mi sie chce jak czytam niektóre opinie.. dziewczyny szanujcie sie !!!! Nie róbcie sobie z D*** kibla!!!

Bez przesady! a co ma szacunek do seksu analnego? tak samo można by powiedzieć nie kochajcie się w ogóle bo robicie z siebie ku...wy! Wszystko jest dla ludzi!

Racja!Wszystko jest dla ludzi! A jak widzę takie komentarze jak te powyżej to kojarzy mi się to z szeroko pojętą ciemnotą,czyli krytykowaniem czegoś czego się nie zna ,nie aprobuje.. bo tak najłatwiej... Dziwi mnie to też ,że wiekiem już dojrzałe kobiety potrafią tak niedojrzale postrzegać tak intymną formę seksu jaką jest seks analny. Nikt moje drogie Wam nie każe tego uprawiać, jest to osobista decyzja dwojga ludzi. Forum jest do wypowiadania się w sposób otwarty, szczery i nie ujmujący dla innych.Pamietajcie

434

Odp: Seks analny...

Każdy ma prawo mieć swoje zdanie, ale należy przedstawić je w sposób kulturalny, wyrażający naszą inteligencję, powinniśmy akceptować odmienność sposobu bycia, poglądów itd. choć niekoniecznie musimy się z tym zgadzać.

435

Odp: Seks analny...
wiedźmak napisał/a:

ja czasem lubię, a że "praktyka czyni mistrza" już w zasadzie nie zdarza się, żebym czuła ból - kwestia przekonania, wprawy i delikatnego partnera

I oto chodzi pomału delikatnie są do tego specjalne kremy a po jakimś czasie to super zabawa

436

Odp: Seks analny...

ja nie próbowałam ani nie mam zamiaru próbować sexu analnego , uważam że pupa służy do czego innego smile

437

Odp: Seks analny...

Nie można oceniać czy coś jest dobre lub złe na podstawie samej opinii, też kiedyś miałam opory ale sama zaproponowałam to mężowi, bo niby dlaczego nie i całkiem fajna sprawa sex ma być przyjemnością a eksperymenty tylko poprawiają nasze życie.

438

Odp: Seks analny...

Hmmm... Mój facet też jest za analem. Mówi, że chciałby tylko po prostu spróbować,bo jak mówi: "zakazany owoc, smakuje najlepiej"... Mnie jakos nie przekonuje ten cały anal. Dla mnie, to wiąże się tylko z bólem i trochę z poczuciem, że "ona" mu już nie wystarcza. Jestem otwarta na wszystko,co wiąże się z seksem i jego różnymi formami, oprócz tego jedynego wyjątku. Rozmawiałam z nim o tym, a on ciągle próbuje. Przełamałam się już i może sobie mnie tam macać i lizać ile chce, ale nie pozwole mu posunąć się dalej. Jak mam do niego dotrzeć? Może i kiedyś, KIEDYŚ TAM, się zgodzę, ale nie chce mu mówić, bo jestem przekonana, że będzie nalegał jeszcze bardziej... co robić?

439

Odp: Seks analny...

Able, u Ciebie chyba sednem sprawy jest ta myśl, że normalny seks mu już nie wystarcza. A co w tym złego? Po to jest milion możliwości erotycznych zabaw, żeby z nich korzystać. Jeśli jesteś skłonna "kiedyś" spróbować (co oznacza, że nie odrzucasz całkowicie tej odmiany seksu) to spróbuj się przekonać nieco wcześniej. Wtedy sama sprawdzisz, czy dla Ciebie jest to ból czy przyjemność. Jeśli będzie tylko ból to z czystym sumieniem będziesz mogła powiedzieć facetowi, że nie będziecie się kochać w ten sposób, bo jest to dla Ciebie nieprzyjemne doświadczenie

440

Odp: Seks analny...

uważam że warto spróbować , moja żona bardzo lubi ale robimy to raczej jako coś wyjątkowego

taki seks jest fajny , oczywiście jak zapomnimy o słowie "upokorzenie" i takich tam.

kilka rad dla początkujących:
- lewatywa - część ją lubi, część wręcz nienawidzi więc - ogólnie ta część jelita jest zazwyczaj pusta do samego wypróżnienia więc  może wystarczy sie pożadnie wypróżnić, część z was i tak łyka środki na zaparcia, czasami można wziąć podwójną dawkę czegoś ziołowego wink (dzien wcześniej), nie zapomnieć o higienie
- lubrykant - no musi być!!!, zwłaszcza jak zaczynacie i to nie byle co! Jeżeli zabezpieczacie się prezerwatywą to lubrykanty oparte na oleju uszkadzają gumę!! Wtedy stosować coś na bazie wody. Ogólnie, stosujcie prawdziwe nawilżacze a nie jakieś oliwki, masła i inne domowe pomysły. Chodzi o to jak szybko one wysychają. Osobiście polecam KY Żel. Jak kupujecie coś smakowego to sprawdzcie czy pisze że do każdego seksu - jak coś jest smaczne to może nie koniecznie - jest śliskie wink
- rozciągnijcie mięsień - nie mamy wpływu na cały mięsień, o ile możemy go zacisnąć siłą woli, to rozluźnianie go już nie jest takie proste, nawilżony palec , potem dwa palce, jak nie mieszczą się dwa palce to penis też się nie zmieści, aha - takie rozluźnianie zwieraczy zawiera troche czasu, taka "gra wstępna" ma trwać conajmniej 10 min
- kobieta może być na górze - wtedy kontroluje cały proces
- nie ma seksu waginalnego po analu bez dokładnego mycia!!

oczywiście anal to nie jest wasz obowiązek, nie musicie tego robić
przeważnie jednak facet bardzo doceni to jak bardzo się dla niego staracie

441

Odp: Seks analny...

Able, a ja mimo wszystko uważam, że jeśli nie czujesz się gotowa, to powinnaś z tym poczekać, i dać to do zrozumienia partnerowi- przecież jeśli Cię kocha, to zrozumie Twoje obawy. Przede wszystkim liczy się pozytywne podejście do tematu, bo jeśli spróbujesz pełna obaw i uprzedzeń, to jestem pewna że nic z tego nie wyjdzie. A wydaje mi się, że seks analny to coś, co wymaga pełnego rozluźnienia i zaufania. Co jak co, ale łatwo sobie zrobić krzywdę.

442

Odp: Seks analny...

Dzięki za rady. Chyba z tym poczekam. Nie chcę robić niczego na siłę. A z doświadczenia wiem, że jeżeli ja będę to robić tylko ze względu na jego widzi misię, to ani ja nie będę spełniona, ani on.

JESZCZE RAZ DZIĘKI!

443

Odp: Seks analny...
Able napisał/a:

to ani ja nie będę spełniona, ani on.

anal da mu "spełnienie" -  bez względu na kierujące Tobą pobudki
ale do niczego nie namawiam

444

Odp: Seks analny...

Bardzo ciekawy temat. Myślę, że bardzo dużo zależy od mężczyzny - jak do tego podchodzi i jak zachęca kobietę. Ja osobiście nie jestem zbytnio do tego przekonana.
Choć muszę przyznać, że orgazm analny jest nieziemski.

445

Odp: Seks analny...

Nie kręcą mnie 'takie zabawy'.
Nie mam ochoty na seks analny,ale narzeczony owszem.
Ja nie zamierzam robić czegoś,czego nie chcę i co wydaje mi się obrzydliwe,dlatego chłopina musi poczekać big_smile big_smile

446

Odp: Seks analny...

A nie nalega?

447

Odp: Seks analny...
seducer napisał/a:
Able napisał/a:

to ani ja nie będę spełniona, ani on.

anal da mu "spełnienie" -  bez względu na kierujące Tobą pobudki
ale do niczego nie namawiam

Able chyba chodzi o spełnienie takie psychiczne - sam pewnie wiesz że jeśli druga osoba robi coś bez przekonania i na siłę, to już nie jest takie fajne jak oddawanie się z radością smile

448

Odp: Seks analny...

"wtedy to się odechciewa chcieć"

449 Ostatnio edytowany przez aw77 (2011-02-10 00:53:37)

Odp: Seks analny...

Witam! Ciekawe to forum. Z góry przepraszam za momentami wulgarny język, ale anal jest super i gdybym miała to swoimi słowami szybko opisać to jest to po prostu uprawianie seksu z końcem przewodu pokarmowego. Jest to forma seksu, a seks z założenia musi być przyjemny. A jeśli nie jest, to znaczy że coś jest robione nie tak jak trzeba i powinien zostać przerwany. Ja kiedyś nie wiedziałam, że tego spróbuję, ale spróbowałam, spodobało mi się i regularnie z mężem co któryś stosunek uprawiamy seks analny. Nie tak jakoś specjalnie często, ale średnio przynajmniej raz w miesiącu chyba wypada. I nie jest tak, że robię to dla niego bo czasem zwyczajnie mam ochotę żeby dosłownie zrobił mi to. Zwłaszcza jak sobie coś wypijemy lub przyjaramy, albo jak wkłada mi tam język lub wilgotny palec w czasie zwyczajnego stosunku wtedy potrafię się naprawdę rozluźnić. Jeśli kiedykolwiek próbowałaś anala i przypadł Ci do gustu to w zasadzie wiesz co robić i nie musisz tego czytać. Poniższe porady kieruję do dziewcząt które jeszcze tego nie spróbowały ale są zdeterminowane, że chcą to zrobić, bo naprawdę polecam. Seks analny to wyższa szkoła gotowania na gazie i jeśli ma się zacząć go uprawiać, to moim zdaniem najlepiej być do pierwszego razu tak przygotowaną, żeby nie popełnić żadnej gafy, o których ostrzegają inne forumowiczki. I zamiast dochodzić do tego metodą prób i błędów od razu powinnaś być przygotowana tak jakbyś to już kiedyś robiła. Częściowo właśnie dzięki forum sama tego kiedyś spróbowałam i teraz mogę się podzielić swoim doświadczeniem.
Dlatego:
1 - dobrze by popróbować najpierw samej pod prysznicem, palcem najpierw jednym, później dwoma, trzema, wedle uznania jak wygodniej. W zasadzie byle członek jest szerszy nawet od czterech palców złożonych razem. Dlatego warto poznać z czym będzie się miało później do czynienia. Po prysznicu warto spróbować bez partnera najlepiej jak się ma wibrator lub plug analny (może tak jak w moim przypadku prezent z wieczora panieńskiego) lub nawet jakiś inny przedmiot plastikowy, owalna buteleczka od kremu, innego kosmetyku lub inna mała plastikowa buteleczka (też próbowałam). Pamiętajcie o lubrykancie! Im więcej tym lepiej - drogie to nie jest. Dzięki takiej próbie poznasz swój limit i będziesz mogła stopniowo dojść do bycia przygotowaną na docelowy rozmiar.
2 ? zawsze przed zrób sobie płukanie metodą domową pod prysznicem i pierwszego napełnienia pozbądź się na kibelku bo zawsze jest najbardziej stałe i obfite tak że kratka prysznica może tego nie odebrać. Zanim spróbujesz z mężem lub chłopakiem NAUCZ SIĘ NAPRAWDĘ DOBRZE WYPŁUKAĆ, żebyś czuła kiedy już jesteś czysta, gdyż czasem w trakcie seksu utrzymujesz takie rozluźnienie, że coś co było głębiej, zostanie wypchane i wyleci, albo zostanie mu na wacku, a to może delikatnie mówiąc zepsuć atmosferę. Płukanie możesz powtarzać kilkukrotnie wkładając pomiędzy płukaniami głęboko palec i wyczuwając czy coś tam jeszcze jest. I z doświadczenia powiem że nawet jak czujesz się bardzo czysta to coś może jeszcze wylecieć. Można odkręcić słuchawkę od prysznica włożyć sobie wężyk głębiej na 10-15cm i wtedy przy włączonej delikatnie ciepłej wodzie wypychać napływającą wodę a to co powinno, będzie wylatywać razem z nią. Warto spędzić na takiej kąpieli nawet do 20-30min oczywiście nie cały czas z wężykiem w tyłku tylko robiąc to co parę minut.
3 ? przy pierwszym włożeniu sobie żywego członka do tyłka, według mnie, najłatwiejszym i najmniej bolesnym sposobem jest przysiad na nim w pozycji na jeźdźca przy dużej ilości lubrykantu i przy takim rozluźnieniu jakby się chciało go wydalić. Praktycznie sam wtedy wchodzi a ty musisz tylko nacisnąć. Mocniejsze parcie ? mniejszy ból. Znów przypominam o higienie - musisz się dobrze przed tym umyć. Jak się wprawisz to rozluźnienie sama będziesz kontrolować.
4 ? jak masz zamiar uprawiać anal nieco później niż tuż po przygotowaniu się do niego to w międzyczasie najlepiej nie jedz nic.
To tyle! Życzę udanej próby!

Na forum staramy się utrzymać wysoki poziom kultury wypowiedzi. Skoro kilkadziesiąt uczestniczek umiało się w tym temacie wypowiedzieć bez uzywania wulgaryzmów to wierzę, że i Tobie kolejny post wyjdzie taki, że nie będę musiala go 15 minut edytować. Pozdrawiam. Moderatorka Vinnga

Droga Moderatorko! Zastąpiłam swoje wulgaryzmy innymi słowami. Pozdrawiam i przepraszam za kłopot!

450

Odp: Seks analny...

Falka- dzięki wink my- kobiety- rozumiemy się bez słów smile

451

Odp: Seks analny...
Cassie napisał/a:

A nie nalega?

a tam nie nalega. Nalega i to bardzo!

452

Odp: Seks analny...

A Ty Juliette jak mu tłumaczysz, że nie?

453

Odp: Seks analny...
Cassie napisał/a:

A Ty Juliette jak mu tłumaczysz, że nie?

po pierwsze i najważniejsze dla mnie - mnie to obrzydza.Dla mnie to grzebanie w czyimś odbycie (przepraszam za to sformułowanie) jest jakąś abstrakcją i obrzydza mnie.
Inni niech to robią, mnie to nie przeszkadza,ale ja jeszcze nie jestem na to gotowa.Być może kiedyś,ale jeszcze nie teraz.

Poza tym wszelkie próby sprawiają mi ból - dlatego,że ja tego nie chcę i się okropnie stresuję,przez co ciągle jestem spięta i za nic w świecie nie mogę się rozluźnić.

454

Odp: Seks analny...

Rozumiem - dokładnie to rozumiem. Uważam prawie, że tak samo. Ale nie powiem tego narzeczonemu, bo nie chcę sprawić mu przykrości.

455

Odp: Seks analny...

A ja muszę powiedzieć,ze zdarzyło mi się uprawiać ten rodzaj seksu,mimo iż wczesniej miałam wiele wątpliwości i sądziłąm ze to obrzydliwe.Partner mnie przekonał,wszytsko wyszło spontanicznie.On dochodzi w ten sposób błyskawicznie.

Posty [ 391 do 455 z 1 147 ]

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026