Powiem tak : pierwszy raz nie jest z poczatku przyjenny,ale pozniej jest naprawde przyjemnie, gdy doda sie do tego pieszczenie innych okolic kobiecego ciala.
Podobne tematy
Uwielbiam seks analny,moja partnerka ma taki śliczny tyłeczek. Lubi taki seks a ja lubię dochodzić w jej tyłku a czasem coś więcej...
A ja uwielbiam sex analny, jest taki "niegrzeczny"
. Przede wszystkim trzeba ufac partnerowi i sie rozluznic. Naprawde chciec a wowczas nie ma mowy o bolu. Dobrze przygotowana kobieta odpowiednio nawilzona i rozluzniona jest sekretem udanego seksu analnego. Ja polecam.
Do autorki pytania :
NIGDY sie nie poswiecaj dla faceta, szczegolnie w seksie. Kochanie sie ze swoim mezczyzna powinno byc wzajemna przyjemnoscia, zabawa i oddawaniem siebie NAWZAJEM. " caly w tym ambaras zeby dwoje chcialo naraz".
jesli seks analny, czyli penetracja odbytu wzbudza w tobie niechec, odraze badz inne negatywne odczucia z gory sobie odpusc bo nie bedziesz miala z tego zadnej przyjemnosci a jeszcze, nie daj Panie, poczujesz sie wykorzystana przez mezczyzne ktorego kochasz. W seksie najwazniejszy jest szacunek czyli jesli ty nie chcesz a maz chce to niestety on powinien sobie odpuscic,uszanowac twoje podejscie bo ty nie powinnas sie poswiecac dla niego.
Pozdrawiam
Widzę, że wiele się zmienia w kwestii tego rodzaju seksu. O ile można to seksem nazwać...
Kiedyś było to domeną gwałcicieli, pederastów czy anomalii więziennych. Dziś to standart.
Mało kto patrzy ile to niesie zagrożeń, że to boli bez wazelinki, że nie istnieje orgazm analny.
Facetom to obojętne jaka dziurka, byle była. A kobiety naginają do męskich pragnień i jeszcze wmawiają wszystkim wobec jakie to super...
Troszkę to wszystko dziwaczne. Dziś, gdy ktoś powie - seks analny to zboczenie, to wydziwnienie, jeśli nie chce się robić ustami kobiecie to - on zły... Bo to standarty. Kobiety uważają, że robienie ustami jej dobrze to normalka i naturalne, ale jeśli mają zrobić ustami facetowi - dodają - robię to dla niego, bo kocham... Czyli robi nie bo lubi, a bo musi... A wierzcie mi, nie każdy członek jest śliczny i nie każda dziurka pachnąca...
Seks analny stawia nas ludzi niżej niż zwierzęta, bo one tego nie robią. Bo wiedzą, że niesie to zagrożenia, więc po co - dla chwili radości pozornej.
I mam pytanie - a co czują kobiety, jak kładą sobie w tyłek mnóstwo lubrykantów, olejków, tylko po to, by sprawić facetowi radość, jak wkłada penisa między kobiece pośladki. I proszę nie banalizować w stylu - kocham go - chcę by miał ode mnie wszystko...
Bo za chwilę standartem będzie jak facet kończy w ustach u kobiety, albo ma seks z jej uchem...
720 2011-12-09 23:57:14 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-12-10 00:03:10)
Zico, ja wprawdzie tylko raz uprawiałam seks analny i nie wiem czy do niego wrócę, ale bzdura, istnieje seks analny, wpisz sobie nawet w google. Istnieje i u kobiet i u facetów, tylko że ciężej go osiągnąć.
Jeżeli nie uprawia się go ciągle, to nie ma wielkich zagrożeń. Dlatego nie demonizowałabym tego. Zapytaj pierwszego lepszego seksuologa, a powie Ci, że jeżeli nie jest uprawiany ciągle i są zachowane zasady bezpieczeństwa, to nie ma wielkiego ryzyka i można być całkiem zdrowym.
Co do robienia ustami facetowi dobrze, to robię to czasem bo lubię, nie dlatego, że muszę. Bo nic nie muszę. Tak samo czasem i on robi mi dobrze ustami. Seks to dla nas wzajemne dawanie i branie. Nie ma u nas jakiegoś zmuszania się. Jak ktoś się zmusza, to współczuję.
A seks analny nie jest standardem- niektórzy go uprawiają , inni nie. Nie ma żadnego obowiązku. I jak ktoś tego nie lubi, to ja nie widzę sensu się zmuszac. Mi też jak na razie nie podpasowało i nie mam ochoty, dlatego się nie zmuszam. Co nie zmienia faktu, że pewnego dnia może będzie chciała spróbować raz jeszcze. Niech każdy uprawia seks tak jak jemu odpowiada.
Zico, ja rozumiem, że jesteś przeciwnikiem seksu analnego, ale dlaczego uważasz, że wiesz lepiej od osób wypowiadających się czy im to sprawia przyjemność, czy nie?
Łapki mi opadły, więc odniosę się tylko do tego:
Seks analny stawia nas ludzi niżej niż zwierzęta, bo one tego nie robią. Bo wiedzą, że niesie to zagrożenia, więc po co - dla chwili radości pozornej.
Zwierzęta nie wiedzą, że niesie to zagrożenia. Zwierzęta tego nie robią, ponieważ nie służy to prokreacji. Człowiek jest jedynym gatunkiem, który uprawia seks również dla przyjemności, więc może szukać dowolnych sposobów osiągnięcia przyjemności w seksie. Nawet, jeśli miałby to być seks z uchem partnerki.
Zico, ja wprawdzie tylko raz uprawiałam seks analny i nie wiem czy do niego wrócę, ale bzdura, istnieje seks analny, wpisz sobie nawet w google. Istnieje i u kobiet i u facetów, tylko że ciężej go osiągnąć.
Jeżeli nie uprawia się go ciągle, to nie ma wielkich zagrożeń. Dlatego nie demonizowałabym tego. Zapytaj pierwszego lepszego seksuologa, a powie Ci, że jeżeli nie jest uprawiany ciągle i są zachowane zasady bezpieczeństwa, to nie ma wielkiego ryzyka i można być całkiem zdrowym.
Co do robienia ustami facetowi dobrze, to robię to czasem bo lubię, nie dlatego, że muszę. Bo nic nie muszę. Tak samo czasem i on robi mi dobrze ustami. Seks to dla nas wzajemne dawanie i branie. Nie ma u nas jakiegoś zmuszania się. Jak ktoś się zmusza, to współczuję.
A seks analny nie jest standardem- niektórzy go uprawiają , inni nie. Nie ma żadnego obowiązku. I jak ktoś tego nie lubi, to ja nie widzę sensu się zmuszac. Mi też jak na razie nie podpasowało i nie mam ochoty, dlatego się nie zmuszam. Co nie zmienia faktu, że pewnego dnia może będzie chciała spróbować raz jeszcze. Niech każdy uprawia seks tak jak jemu odpowiada.
Truskaweczka, fajnie, że tak sądzisz. Rewelka dla faceta. Mężczyźni mają w odbycie prostatę, stymulowanie okolic jest pożądane czasami. Kobiety nie mają. Orgazm kobiecy, to tak naprawdę zachodzi przez stymulowanie łechtaczki, chyba wiesz co to jest... ![]()
A co jeśli jest facet i dziewczyna i On nie lubi robić jej ustami? Bo to nie musi być przyjemne wcale...
Zgodziłabyś się robić mu dobrze ustami, bo lubisz, ale on Ci nie, bo nie lubi?
723 2011-12-10 00:12:23 Ostatnio edytowany przez Zico (2011-12-10 00:15:36)
Zico, ja rozumiem, że jesteś przeciwnikiem seksu analnego, ale dlaczego uważasz, że wiesz lepiej od osób wypowiadających się czy im to sprawia przyjemność, czy nie?
Łapki mi opadły, więc odniosę się tylko do tego:
Zico napisał/a:Seks analny stawia nas ludzi niżej niż zwierzęta, bo one tego nie robią. Bo wiedzą, że niesie to zagrożenia, więc po co - dla chwili radości pozornej.
Zwierzęta nie wiedzą, że niesie to zagrożenia. Zwierzęta tego nie robią, ponieważ nie służy to prokreacji. Człowiek jest jedynym gatunkiem, który uprawia seks również dla przyjemności, więc może szukać dowolnych sposobów osiągnięcia przyjemności w seksie. Nawet, jeśli miałby to być seks z uchem partnerki.
A czy ludzie nie wiedzą, że niesie to zagrożenia? Skoro zwierzęta wiedzą, ludzie powinni wiedzieć, czyż nie? Czy jak lubisz jeść bez oporów to jest to zdrowe?
Załamuję ręce:( Nie jesteśmy dziećmi, a dorosłymi ludźmi.
Ewolucja taka, że otworek w uchu kobiety się rozszerzy- jakiś olejek i będzie można za lat ileś... ![]()
To będzie coś - dotrzeć prosto do głowy ![]()
Dlatego ja rozumiem to, że Ty jesteś przeciwnikiem seksu analnego. Ale czy nie wystarczy napisać: nigdy nie uprawiałem i nie będę, bo niesie to zagrożenia itp., itd."? Ty próbujesz wszystkim wmówić, że to NA PEWNO nie jest dla kobiety przyjemne, że zgadzają się tylko dla przyjemności mężczyzny.
Argument o zagrożeniach może być ważny dla Ciebie, mi on lata i powiewa. Ale ja nie twierdzę, że Ty powinieneś natychmiast rzucić się na tyłek swojej partnerki, bo MOIM ZDANIEM te zagrożenia są przesadzone. Z Twojego postu wynika natomiast, że wszystkie kobiety, które lubią seks analny są głupie i bezwolne, bo poświęcają się dla faceta, bo ryzykują straszliwe choroby, są podgatunkiem. I to mnie wnerwia, a nie to, że Ty nie chcesz uprawiać seksu analnego!
"Zwykły" seks też niesie zagrożenia. Czy to znaczy, że nie należy go uprawiać?
Rewelka dla faceta. Mężczyźni mają w odbycie prostatę, stymulowanie okolic jest pożądane czasami. Kobiety nie mają. Orgazm kobiecy, to tak naprawdę zachodzi przez stymulowanie łechtaczki, chyba wiesz co to jest...
Współczucie, jeśli uważasz, że cały akt seksualny sprowadza się do osiągnięcia orgazmu. Współczucie, jeśli nie wiesz, że u kobiety najważniejszą strefą erogenną jest mózg. A on przecież dalej od łechtaczki leży niż odbyt?
A co jeśli jest facet i dziewczyna i On nie lubi robić jej ustami? Bo to nie musi być przyjemne wcale...
Zgodziłabyś się robić mu dobrze ustami, bo lubisz, ale on Ci nie, bo nie lubi?
Nie widzę analogii do seksu analnego. Ale odpowiem na pytanie skierowane do Truskaweczki - zgodziłabym się bez wahania. Dla mnie seks to nie jest "coś za coś".
725 2011-12-10 00:38:33 Ostatnio edytowany przez Vuk (2011-12-10 00:39:10)
Zico
Ty piszesz na podstawie własnych doświadczeń, czy teoretycznych przemyśleń? Bo w innym wątku wyznajesz, że masz 30 lat i dopiero raz podszedłeś do kobiety, ale od "ręki" dostałeś kosza. Odnoszę wrażenie, że wypowiadasz się jak ślepy o kolorach...
Dlatego ja rozumiem to, że Ty jesteś przeciwnikiem seksu analnego. Ale czy nie wystarczy napisać: nigdy nie uprawiałem i nie będę, bo niesie to zagrożenia itp., itd."? Ty próbujesz wszystkim wmówić, że to NA PEWNO nie jest dla kobiety przyjemne, że zgadzają się tylko dla przyjemności mężczyzny.
Argument o zagrożeniach może być ważny dla Ciebie, mi on lata i powiewa. Ale ja nie twierdzę, że Ty powinieneś natychmiast rzucić się na tyłek swojej partnerki, bo MOIM ZDANIEM te zagrożenia są przesadzone. Z Twojego postu wynika natomiast, że wszystkie kobiety, które lubią seks analny są głupie i bezwolne, bo poświęcają się dla faceta, bo ryzykują straszliwe choroby, są podgatunkiem. I to mnie wnerwia, a nie to, że Ty nie chcesz uprawiać seksu analnego!"Zwykły" seks też niesie zagrożenia. Czy to znaczy, że nie należy go uprawiać?
Nie jestem przeciwnikiem, jeśli kobieta lubi, że włożyć jej cosik tam to chętnie... Wszak co szkodzi facetowi? Nic. Argumenty lekarzy widać latają Ci, bo jesteś od nich mądrzejsza, co dziwi. Sądziłem, zawsze, znając Ciebie że potrafisz sensowniej sklecić zdanie z argumentem za i przeciw niż " lata mi to i powiewa"
Nigdzie nie piszę że kobiety są głupie i bezwolne - stwierdzam, co zaobserwować można z tematu - kocham go - seks analny - dopełnieniem naszej miłości. Jak się ufa bardzo dopiero seks taki, czyli jak się go nie robi to aż takiego zaufania nie ma. Co bzdurą...
Zico napisał/a:Rewelka dla faceta. Mężczyźni mają w odbycie prostatę, stymulowanie okolic jest pożądane czasami. Kobiety nie mają. Orgazm kobiecy, to tak naprawdę zachodzi przez stymulowanie łechtaczki, chyba wiesz co to jest...
Współczucie, jeśli uważasz, że cały akt seksualny sprowadza się do osiągnięcia orgazmu. Współczucie, jeśli nie wiesz, że u kobiety najważniejszą strefą erogenną jest mózg. A on przecież dalej od łechtaczki leży niż odbyt? .
To akurat wiem. Wierz mi. Wszystko bazuje na psychice - pożądanie, emocje w danym momencie, ból czy jest czy nie... Ale seks analny- nic dobrego...To po prostu nie jest naturalne, coś jak bym Ci w ucho pchał penisa. To samo.
Zico napisał/a:A co jeśli jest facet i dziewczyna i On nie lubi robić jej ustami? Bo to nie musi być przyjemne wcale...
Zgodziłabyś się robić mu dobrze ustami, bo lubisz, ale on Ci nie, bo nie lubi?Nie widzę analogii do seksu analnego. Ale odpowiem na pytanie skierowane do Truskaweczki - zgodziłabym się bez wahania. Dla mnie seks to nie jest "coś za coś".
Zgodziłabyś się, ale zadowolona byś nie była. Bo dajesz i jednak coś by w zamian dostać... Tacy są ludzie księżniczko ![]()
Zico
Ty piszesz na podstawie własnych doświadczeń, czy teoretycznych przemyśleń? Bo w innym wątku wyznajesz, że masz 30 lat i dopiero raz podszedłeś do kobiety, ale od "ręki" dostałeś kosza. Odnoszę wrażenie, że wypowiadasz się jak ślepy o kolorach...
A ja odnoszę, że nie znasz kompletnie i bazujesz na jednym poście.
Poczytaj więcej i dopiero się wypowiadaj.
728 2011-12-10 01:11:10 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-12-10 01:17:50)
truskaweczka19 napisał/a:Zico, ja wprawdzie tylko raz uprawiałam seks analny i nie wiem czy do niego wrócę, ale bzdura, istnieje seks analny, wpisz sobie nawet w google. Istnieje i u kobiet i u facetów, tylko że ciężej go osiągnąć.
Jeżeli nie uprawia się go ciągle, to nie ma wielkich zagrożeń. Dlatego nie demonizowałabym tego. Zapytaj pierwszego lepszego seksuologa, a powie Ci, że jeżeli nie jest uprawiany ciągle i są zachowane zasady bezpieczeństwa, to nie ma wielkiego ryzyka i można być całkiem zdrowym.
Co do robienia ustami facetowi dobrze, to robię to czasem bo lubię, nie dlatego, że muszę. Bo nic nie muszę. Tak samo czasem i on robi mi dobrze ustami. Seks to dla nas wzajemne dawanie i branie. Nie ma u nas jakiegoś zmuszania się. Jak ktoś się zmusza, to współczuję.
A seks analny nie jest standardem- niektórzy go uprawiają , inni nie. Nie ma żadnego obowiązku. I jak ktoś tego nie lubi, to ja nie widzę sensu się zmuszac. Mi też jak na razie nie podpasowało i nie mam ochoty, dlatego się nie zmuszam. Co nie zmienia faktu, że pewnego dnia może będzie chciała spróbować raz jeszcze. Niech każdy uprawia seks tak jak jemu odpowiada.Truskaweczka, fajnie, że tak sądzisz. Rewelka dla faceta. Mężczyźni mają w odbycie prostatę, stymulowanie okolic jest pożądane czasami. Kobiety nie mają. Orgazm kobiecy, to tak naprawdę zachodzi przez stymulowanie łechtaczki, chyba wiesz co to jest...
A co jeśli jest facet i dziewczyna i On nie lubi robić jej ustami? Bo to nie musi być przyjemne wcale...
Zgodziłabyś się robić mu dobrze ustami, bo lubisz, ale on Ci nie, bo nie lubi?
Czy zgodziłabym się? Myślę, że staralibyśmy się znaleźć kompromis, przecież są też inne formy, mógłby paluszek pójść w ruch i byłoby ok ;-)
Wiele kobiet przezywa orgazm analny. Czasem pewnie pomaga sobie ręką, ale z drugiej strony, to podobno może być jeszcze przyjemniejsze, bo przyjemność i z tyłu i z przodu, gdy facet dogadza Ci ręką. dlatego wielu paniom może sprawiać to przyjemnośc, dlatego nie widzę powodu, by mówić, że to dla kobiet nie jest fajne i się tylko poświęcają.
Seks jak napisała vinnga dla ludzi to nie tylko prokreacja, ale też przyjemność, ja tam nie mam zamiaru próbować seksu z uchem, ale jak komuś pasuje, to co? To ich sypialnia, ich sprawa.
W sensie nienormalne jest akurat krzywdzenie kogoś, a skoro dwoje ludzi dobrowolnie się na to godzi to jest OK. Ciebie to może obrzydzać, ale kogoś nie,.
W seksie analnym faktycznie może być tak, że kobieta się jedynie zmusza, co nie jest dobre, ale równie dobrze może być tak przy seksie klasycznym. Tak samo kobieta może lubić anal, jak i seks klasyczny. Naprawdę nie ma co po przeczytaniu wątku uważać, że każda kobieta robi to tylko po to, żeby misiaczek był zadowolony.
A ja odnoszę, że nie znasz kompletnie i bazujesz na jednym poście.
Poczytaj więcej i dopiero się wypowiadaj.
Na jednym wątku, a nie poście, w którym opisałeś swoje problemy z płcią nadobną
. Nie odpowiedziałes na moje pytanie:
Ty piszesz na podstawie własnych doświadczeń, czy teoretycznych przemyśleń?
Argumenty lekarzy widać latają Ci, bo jesteś od nich mądrzejsza, co dziwi.
To co prawda nie do mnie, ale czytałem opinie lekarzy o seksie analnym i jakoś nic o jego szkodliwości nie znalazłem. Więc może łaskawie przytoczysz opracowania udowadniające szkodliwość takowego seksu (poproszę o opis bibliograficzny, czyli autor, tytuł, rok i miejsce wydania, strona a do tego właściwy cytat).
Probowalam przeczytac wszystkie strony tego posta, ale nie dalam rady
jest ich za duzo, a na wiekszosci i tak trwa klotnia o to, czy anal jest moralny czy nie.
Probowalismy juz kilka razy, ale zawsze na poczatku niesamowicie boli. Pozniej, z czasem juz jest OK. Za kazdym razem robimy to "na slonia" (tj. ja leze na brzuchu, on na mnie) ale powoli zaczyna nam sie to nudzic. Doczytalam sie juz, ze niektore dziewczyny polecaja seks analny "na lyzeczke" albo "jezdzca". Moje pytanie brzmi - czy znacie jeszcze jakies dobre, analne pozycje? ![]()
Fizjologia odbytnicy, której budowa nie jest przystosowana do penetrowania przez ciała obce, oraz analiza szkodliwych skutków, jakie wiążą się z uprawianiem tego rodzaju stosunków, pozwalają jednoznacznie stwierdzić, że akty analne nie są zgodne z naturą ludzkiego organizmu
Bezelo pisze bardzo nieobiektywne, na siłę próbuje zachwalać praktyki analne, które jak wiadomo są niezgodne z naturą, sprzeczne z religią i szkodliwe na dłuższą metę dla organizmu. W ogóle, to zaczyna się robić kółko fanów analnego tutaj. Każdemu jak Bezelo, to życzę żeby tylko nie wkładał ale spróbował otrzymać coś wielkiego w tyłek- życzę wieeeelkich wrażeń. Zresztą zastanawiające, że im człowiek starszy, to jakoś mniej za tym analem się opowiada. Widać to domena młodych ludzi, znudzonych normalną formą seksu. To proste. Pozdrawiam.
A niby dlaczego niezgodne z natura? Bo co? Bo nie zauwazyles by psy urwialy seks analny? Wydaje mi sie ze jestesmy nie co wyzej w rozwoju niz zwierzeta. Poza tym nienaturalna jest min antykoncepcja, operacje, transplatacje... Wbrew naturze jest uzywanie dezodorantow, antyperspirantow, perfum. Wbrew naturze powinno byc rowniez ubieranie sie.
Kogo obchodzi TWOJA religia???? Ktora rowniez zabrania seksu przedmalzenskiego, antykoncepcji, rozwodow, jedzenia miesa w piatki i ma wiele innych absurdalnych wymogow.
Co do medycznych skutkow to wrecz przeciwnie, rozciaganie zwieraczy analnych jest jednym ze sposobow leczenia hemoroidow!!!
Nie ma dowodow na szkodliwosc seksu analnego. Bo pekniecie odbytu moze nastapic tylko i wylacznie w trakcie GWALTU analnego
732 2011-12-10 20:35:18 Ostatnio edytowany przez Zico (2011-12-10 20:37:59)
Junior napisał/a:Fizjologia odbytnicy, której budowa nie jest przystosowana do penetrowania przez ciała obce, oraz analiza szkodliwych skutków, jakie wiążą się z uprawianiem tego rodzaju stosunków, pozwalają jednoznacznie stwierdzić, że akty analne nie są zgodne z naturą ludzkiego organizmu
Bezelo pisze bardzo nieobiektywne, na siłę próbuje zachwalać praktyki analne, które jak wiadomo są niezgodne z naturą, sprzeczne z religią i szkodliwe na dłuższą metę dla organizmu. W ogóle, to zaczyna się robić kółko fanów analnego tutaj. Każdemu jak Bezelo, to życzę żeby tylko nie wkładał ale spróbował otrzymać coś wielkiego w tyłek- życzę wieeeelkich wrażeń. Zresztą zastanawiające, że im człowiek starszy, to jakoś mniej za tym analem się opowiada. Widać to domena młodych ludzi, znudzonych normalną formą seksu. To proste. Pozdrawiam.
Nie jestem Juniorem, ale czytywałem posty tego faceta. Pisze mądrze i sensownie.
A niby dlaczego niezgodne z natura? Bo co? Bo nie zauwazyles by psy urwialy seks analny? Wydaje mi sie ze jestesmy nie co wyzej w rozwoju niz zwierzeta. Poza tym nienaturalna jest min antykoncepcja, operacje, transplatacje... Wbrew naturze jest uzywanie dezodorantow, antyperspirantow, perfum. Wbrew naturze powinno byc rowniez ubieranie sie.
Cóż - widać kolejna buntownicza dziewczyna. Co myśli, że wszystko wolno i wszystko super, jak by Ona chciała. Natura - to natura, ma swoje zasady, są anomalie od ego oczywiście. Porównanie karkołomne twoje - skoro ja nie zauważyłem, że pieski mają seks analny - nie ma go, ale to nie tłumaczy, że nie naturalne jest że człowiek ma seks analny. A ma bo wg Ciebie stoi wyżej niż zwierzaki. Słusznie - człowiek ma rozum i używa go, i nie do tego by sobie krzywdę robić, a seks analny jednak krzywdą. Więc człowiek co sam sobie krzywdę robi stoi niżej niż element, który krzywdy sobie nie robi....
Kogo obchodzi TWOJA religia???? Ktora rowniez zabrania seksu przedmalzenskiego, antykoncepcji, rozwodow, jedzenia miesa w piatki i ma wiele innych absurdalnych wymogow.
Moją religią chrześcijaństwo, jestem katolikiem. Religia niesie z sobą - co dobre i co złe. Wierzę w religię, bo jest wieczna, bo w obliczu śmierci każdy jak i Ty będzie Boga wzywał... A nie wierzę w ludzką głupotę, zachcianki i robię co chcę, bo to moje życie - Czy jedzenie mięsa w piątki - to jakiś koszmar dla Ciebie? Czy rozwód to normalka? Czy seks przedmałżeński to takie dobro? (obecnie większość księży to rozumie, stąd brak rozmów i krytyki kościoła), czy anomalie w stylu - anal to normalne?
Zauważ - 2 tys. lat temu ludzie wierzyli w bożków- Jowisz, Zeus - owocem - pełna naturalność, luz i swoboda - ale i owocem - niewolnictwo i pederastia... Co dziś naganne jest i karalne.
Więc nie pleć bzdur, bo mogłabyś być 12 latką, co stary 60 letni facet w imię Boga gwałci....
Co do medycznych skutkow to wrecz przeciwnie, rozciaganie zwieraczy analnych jest jednym ze sposobow leczenia hemoroidow!!!
Mięśnie odbytu są ukształtowane do wypychania, a nie wpychania. Są delikatne i łatwo może nastąpić krwawienie. Różnią się od mięśni pochwy. I powiem Ci, że nie chciałbym leczyć hemoroidów stosunkiem analnym - jak zalecasz. Ale każdy inny...
Nie ma dowodow na szkodliwosc seksu analnego. Bo pekniecie odbytu moze nastapic tylko i wylacznie w trakcie GWALTU analnego
Mięśnie owe słabną, są nadwyrężane, pod wpływem ciśnienia spowodowanego sytuacjami wyjątkowymi jak poród - mogą pęknąć i wtedy nosi się woreczek na sama wiesz co. Woreczek na sznurku przypasany do bioderka do końca życia....
733 2011-12-10 23:12:04 Ostatnio edytowany przez Vuk (2011-12-10 23:14:55)
Zico, nie sądzę, żeby tu kogos interesowały Twoje fobie i poglądy religijne. Więc jeszcze raz: podaj źródło Twoich twierdzeń o szkodliwości seksu analnego. Bo na razie twierdzę, że fantazjujesz.
ps.
Chrześcijaństwo też bardzo długo przyzwalało na niewolnictwo. Choć nie rozumiem co to ma wspólnego z tematem...
Mój mąż również kiedyś zaproponował anal i na początku było strasznie, ale miałam takie same obawy co ty że jak nie ze mną to może z kimś innym ( choć wiem teraz ze nie powinnam tak myśleć bo to nie o to chodzi i najważniejsze jest zaufanie) próbowałam się zmuszać ale sprawiało mi to ból. po jakimś czasie odpuściłam sobie i wstyd się przyznać zrobiłam to po pijaku, nie byłam nieprzytomna ale miło znieczulona i wtedy mi sie podobało a po tym gadałam z mężem i nauczył się że jak chce " od tyłu" to musi mnie do tego przygotować, już nie upijać ale zacząć delikatnie i koniecznie z żelem jeśli wejdzie już główka to niech ją tam potrzyma przez chwilę żeby mięśnie się przyzwyczaiły. jak już się z tym oswajam to jest miło. zwrócę wam uwagę na to iż seks analny nie oznacza tylko pozycji na pieska na początek najlepiej jest na łyżeczki. mam szacunek do siebię ale również chcę sprawiać przyjemność mojemu mężowi bo wiem że jeśli mnie cos by kręciło to on też by się starał dla mnie.
735 2011-12-16 17:13:57 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-12-16 17:21:23)
Widzę, że wiele się zmienia w kwestii tego rodzaju seksu. O ile można to seksem nazwać...
Kiedyś było to domeną gwałcicieli, pederastów czy anomalii więziennych. Dziś to standart.
Oj, tam... Mylisz dwa pojęcia - seks analny heteroseksualny i homoseksualny.
Być może masz przykre doświadczenia - to juz Twoja prywatna sprawa - ale nie należy jednak mieszać tych dwóch spraw.
Mało kto patrzy ile to niesie zagrożeń, że to boli bez wazelinki, że nie istnieje orgazm analny.
Facetom to obojętne jaka dziurka, byle była. A kobiety naginają do męskich pragnień i jeszcze wmawiają wszystkim wobec jakie to super...
Hmm.. No nie mogę się oprzeć, by jednak nie zapytać - a skąd ta wiedza, że nie istnieje orgazm analny? Że to takie nieprzyjemne i bolesne jest?
I absolutnie nie zgadzam się, ze mężczyznom jest obojętne do jakiej dziurki - byle dziurka była. Mężczyźni nie są zwierzętami, które nie potrafią zapanować nad swoimi popędami - przynajmniej szlachetna większość.
Seks analny można lubić lub nie - tak jak np lody waniliowe. Nikomu nic do tego, czy lubię. I seks analny i lody waniliowe. To moja sprawa. A już ocenianie kogokolwiek po tym, w jaki sposób się kocha - słabiutkie jest.
Troszkę to wszystko dziwaczne. Dziś, gdy ktoś powie - seks analny to zboczenie, to wydziwnienie, jeśli nie chce się robić ustami kobiecie to - on zły... Bo to standarty. Kobiety uważają, że robienie ustami jej dobrze to normalka i naturalne, ale jeśli mają zrobić ustami facetowi - dodają - robię to dla niego, bo kocham... Czyli robi nie bo lubi, a bo musi... A wierzcie mi, nie każdy członek jest śliczny i nie każda dziurka pachnąca....
No, cóż... Przykro mi. Najwyraźniej sporo niezadowolenia z przeżyć seksualnych masz na koncie. Bolesny seks analny, brzydko pachnące dziurki, nie śliczne penisy - sporo tego uzbierałeś.
Bo nie chcesz chyba powiedzieć, że tak śmiałe poglądy chcesz forsować bez bazowania na własnym doświadczeniu? No nie... O to Cię nie posądzam.
Brzydkie zapachy - są spowodowane albo chorobą albo elementarnym brakiem higieny. Ale już - tzw swoisty za pach każdego mężczyzny i każdej kobiety - to cecha indywidualna. Albo nam on u partnera się podoba, albo nie. Albo lubimy miłość francuską, albo nie. Jeśli nie lubimy - nie kochamy się w ten sposób.
I co złego widzisz w sprawianiu przyjemności ukochanemu - nawet gdy mnie to specjalnie nie kręci? Seks to nie zawody i nie działanie na zasadzie "ja zrobię Tobie, jak Ty zrobisz mnie"
A jak już posuniemy się do sytuacji, gdy mówimy o seksie pomiędzy kochającymi się osobami - no proszę Cię... Nigdy nie czułeś przyjemności płynącej z tego, że sprawiasz rozkosz ukochanej osobie? Myślałeś wtedy: Oooo... tyle jej przyjemności sprawiłem - teraz niech ona mi odda tyle samo/to samo???
Hmm.. przyznam się, ze określenie "śliczny członek" - jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy. Nawet zaczęłam się zastanawiać, co masz na myśli pisząc "nie śliczny", ale szkoda mojego czasu - ja ich w ten sposób nie wartościuję. I znów wracamy do tego samego - jak mi się nie podoba, to nic nie muszę - chyba, że chcę.
A jeśli kocham kogoś - kocham go CAŁEGO. Stopy (to nieraz szczególnie) - smukłe lub koślawe; krzywe lub idealne zęby, piękne lub z olbrzymim zezem oczy, smukłe ciało lub wystający brzuch. Wliczamy w to też nasze narządy płciowe - pełen panel jeśli chodzi o wygląd, zapach i wielkość. Dla każdego coś dobrego. Bez udanego seksu nie istnieje udany związek. Nie istnieje udany seks bez pełnej akceptacji partnera. Dlatego polecam zapoznanie się z tym "terenem" PRZED podejmowaniem życiowych decyzji.
Tak, tak... Na stos mnie za te poglądy.
Zła kobieta, pewnie się nie szanuje
Ale ja - w odróżnieniu od Ciebie - nie dźwigam na barkach aż tak dużego ciężaru niezadowolenia z seksu. Mnie się ona kojarzy z przyjemnością, z różnorodnością i otwarciem. U mnie jest piękny i czysty, w Twoich postach - brudny, bolesny. Szkoda. Ale wszystko da się naprawić.
Seks analny stawia nas ludzi niżej niż zwierzęta, bo one tego nie robią. Bo wiedzą, że niesie to zagrożenia, więc po co - dla chwili radości pozornej.
Jako biolożka polecam Ci małe doświadczenie: poobserwuj kiedyś, co się dzieje w kolejce psów ustawionej do goniącej się suki. Nie widziałeś? No więc ci dalej ustawieni, nie mogący się doczekać swojej kolejności - pewnie jeszcze podkręcenie widokiem i zapachem kopulującej pary - uprawiają radośnie seks homoseksualny. Z powodu braku pochwy - zdecydowanie ANALNY. I jaką im to przyjemność sprawia...
To tyle w temacie. Inne zwierzęta też tak robią. Np małpy.
I mam pytanie - a co czują kobiety, jak kładą sobie w tyłek mnóstwo lubrykantów, olejków, tylko po to, by sprawić facetowi radość, jak wkłada penisa między kobiece pośladki. I proszę nie banalizować w stylu - kocham go - chcę by miał ode mnie wszystko...
Bo za chwilę standartem będzie jak facet kończy w ustach u kobiety, albo ma seks z jej uchem...
Ale że naprawdę chcesz się dowiedzieć co czują? Przecież Ty WIESZ - już to wcześniej pisałeś. A wiedzieć nie możesz z prostego powodu - nie jesteś KOBIETĄ. Ja jestem i gdybym czuła potrzebę zaspokojenia Twojej ciekawości - może bym Ci odpowiedziała. Ale nie lubię, gdy mężczyzna udaje, że wie, co czuje kobieta - mierzi mnie takie zachowanie. I dlatego nie podzielę się tą wiedzą tajemną. Bo juz nie wspomnę o narzucaniu w Twych słowach opinii, że kobieta "się do tego zmusza, by mu sprawić przyjemność".
O Boshe... To i kończyć w ustach kobiety nie wolno? A jak oboje lubią? Albo Ona lubi? Że też nie wolno? Bo co? W ogniu piekielnym się smażyć będę?
Ahh.... i jeszcze seks z uchem
Przyjmując, że seks to nie tylko wkładanie penisa w różne miejsca - seks z uchem jest moim zdaniem jak najbardziej smakowity. Ucho to przecież taka silna strefa erogenna... Ale - nikogo nie zmuszam, przecież ![]()
Mężczyźni mają w odbycie prostatę, stymulowanie okolic jest pożądane czasami. Kobiety nie mają. Orgazm kobiecy, to tak naprawdę zachodzi przez stymulowanie łechtaczki, chyba wiesz co to jest...
No tu juz się załamałam. I jako kobieta i jako tzw służba zdrowia
Kochaniutki - musisz zaległości poważne nadrobić - PROSTATA NIE LEŻY W ODBYCIE!!
No chyba, że miałeś na myśli następującą rzecz (przepraszam moderację, ale należy to dosadnie wyjaśnić : Że mężczyźni mają prostatę w dupie - w sensie potocznym - nic ich ona nie obchodzi.
Wklejam Ci link - popatrz, gdzie masz prostatę :
http://po40.pl/Co_to_jest_prostata.html
P.S. W świetle Twojej wiedzy o własnym ciele aż boję się zapytać - "Gdzie wg Ciebie kobieta ma łechtaczkę" ![]()
736 2011-12-16 17:30:18 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-12-16 17:43:14)
Natura - to natura, ma swoje zasady, są anomalie od ego oczywiście.
Zasad natury się nie da ominąć. Jeśli coś jest możliwe do ominięcia, nie jest zasadą natury lub inaczej - ominięcie jest naturalne.
Moją religią chrześcijaństwo, jestem katolikiem. Religia niesie z sobą - co dobre i co złe.
Przypadkiem różnie religie co innego niosą. I jeszcze próbują mieszać przesądy z naturą. ![]()
Ludzie mają różne poglądy na to, co dobre lub złe. Religie są odzwierciedleniem poglądów niektórych ludzi. Współczesny kryzys chrześcijaństwa jest odzwierciedleniem poglądów innych ludzi. ![]()
Wierzę w religię, bo jest wieczna,
Są na Ziemi organizmy starsze niż chrześcijaństwo.
bo w obliczu śmierci każdy jak i Ty będzie Boga wzywał...
BREDNIA wynikająca z typowej religijnej PYCHY.
Mógłbyś się przy okazji zdecydować, czy linię argumentacji opierasz na naturze czy na religii. Bo jesteś w stanie jednocześnie twierdzić, że gdy ludzie zachowują się tak, jak inne ssaki, to w swej naturalności są źli (bo akurat jedna czy druga religia tak mówi), oraz że naturalność jest dobra, a te czy inne zachowania są nienaturalne.
Otóż:
Religijne poglądy nie obowiązują nikogo poza poglądami wyznawców. Oczywiście możesz napisać, że jesteś przeciw i w zasadzie koniec.
Od natury natomiast nie ma ucieczki. Można sztucznie stwierdzić, że co wytworzył człowiek - nie jest naturalne, ale wtedy nawet to twoje chrześcijaństwo niektóre ludzkie wytwory oceni dobrze, inne źle, bez reguły. Gdy tego sztucznego rozgraniczenia nie wymyślać - działania ludzkie są naturalne. Wszystkie. Tworzenie religii jest naturalne i seks analny jest naturalny. Bo nasze przyrodzone cechy i nasza wola nas do tych działań prowadzą. Podobnie powstrzymanie się od seksu analnego czy rezygnacja z zabobonu - są naturalne.
Z łaski swojej mógłbyś więc nie wypisywać nieprawd na temat natury, jakby natura była chrześcijanką.
Nie jest.
Widzę, że wiele się zmienia w kwestii tego rodzaju seksu. O ile można to seksem nazwać...
Kiedyś było to domeną gwałcicieli, pederastów czy anomalii więziennych. Dziś to standart.
A Spartanie, to co? Seks analny był bardzo popularny w środowisku
Ale to chyba temat o heteroseksualnym analnym... Bóg dał chuć, żeby z niej korzystać. Jakby nie chciał, żeby sobie ludzie dobrze robili na wiele, niekiedy, dziwnych sposobów to by sprawił tak, że przyjemności by z tego nie było.
Co człowiek to opinia. No ale, że od razu porównywac seks analany partnerów do seksu homoseksualnych lub do kopulacji zwierzat? to juz dla mnie przegiecie. To co jedni lubią, inni wcale nie muszą. To co jedni praktykują, drudzy nie muszą. Ale po co od razu pleść takie głupoty? skoro dla niektorych seks analny jest seksem zwierzecym, to niech to zatrzymaja dla siebie i nie porównuja NAS osob, praktykujących ten rodzaj seksu do zwierząt czy homoseksualistów.
Ja lubię uprawiac taki seks i w ogole mi to nie przeszakdza. Po co mam rezygnowac z czegos, co sprawia mi i mojemu facetowi przyjemnosc?
Szanuje osoby, które tego nie lubią, ale niech te osoby szanują także NAS.
Mój chłopak miał wytrysk w stronę odbytu bardzo dobrze się wytarłam nigdy wcześniej tego nie robiliśmy. Po tym wszystkim nie jestem pewna ale wydaję mi się że nie poczułam żeby dotarł do pochwy.
Czy zajście w ciąży jest możliwe ?
Czy jest ktoś w stanie udzielić odpowiedzi na moje pytanie?
ponizenie, udodlenie ?? ...boooziu nigdy nie myslalem o tym w ten sposob, jak dla mnie ten rodzaj seksu nie rozni sie niczym jeli oboju sprawia przyjemnosc i nie ma w tym niczego bleee i fuj jak tu moglem przeczytac,podstawa jest tylko odpowiednie przygotowanie ![]()
Mój chłopak miał wytrysk w stronę odbytu bardzo dobrze się wytarłam nigdy wcześniej tego nie robiliśmy. Po tym wszystkim nie jestem pewna ale wydaję mi się że nie poczułam żeby dotarł do pochwy.
Czy zajście w ciąży jest możliwe ?
Teoretycznie ryzyko jest zawsze. Zależy jak sie wytarłas, czy w strone pochwy, czy w przeciwną, ważne jest też, czy nasienie nie zostało przeniesione nawet przypadkowo w stronę pochwy. Jeżeli zachowałas wszelkie srodki ostroznosci, to raczej nie powinnas byc w ciąży, ale jednak ryzyko istnieje.
743 2012-01-01 20:32:04 Ostatnio edytowany przez vinnga (2012-01-01 20:37:31)
Post poniżej poziomu forum. W zasadzie poniżej jakiegokolwiek poziomu. Mod. Vinnga
744 2012-01-13 03:34:26 Ostatnio edytowany przez RoBaCeK78 (2012-01-13 03:36:57)
czy znacie jeszcze jakies dobre, analne pozycje?
na pieska polecam ![]()
a ogólnie do tematu to myślę, że do seksu analnego trzeba tak samo dojrzeć jak do każdego innego.
nie wiem ska ale mam jakieś takie dziwne wrażenie, że większość mężczyzn chciałoby spróbować 'jak to jest' ![]()
ogólnie mówiąc ja nie mam jakichś uprzedzeń do tego rodzaju seksu. zwłaszcza jeśli daje on przyjemność obydwu stronom, to dlaczego sobie jej odmawiać? ![]()
uprawiałam ostatnio sex analny z moim partnerem a nastepnie dopiero sex normalny, po tym stosunku następnego dnia miałam dziwne poczucie dyskomfortu i pieczenia w miejscach intymnych, z nadzieją ze pieczenie minie nie poszłam odrazu do ginekologa. pieczenie męczy mnie juz od tygodnia. to jest nie do zniesienia!:( nie chce uprawiać seksu z moim chłopakiem powiedziałam mu o swoim problemie i pytałam sie czy tez go piecze. boje sie iść do ginekologa mamy nowego lekarza w przychodni gdzie jestm zarejestrowana. czy moge użyć masci które mogą mi pomóc????? co mam zrobić piszcie...POMOCY!!:(
ale co Cię piecze? wejście u pochwy czy raczej to drugie?
do seksu analnego trzeba się naprawdę odprężyć i odpłynąć
żeby nie było bolesne i nie odczuwać tego po wszystkim (nawet w ciągu kolejnych dni)
Nie mósisz się na nic godzi c jak nie chcesz jednak mnóstwo par to robi więc może warto poeksperymentować.Jestem 13 lat poślubie i niedawno spróbowałam nia żałuje nie robimy tego za każdym raze jak sie kochamy wiem kiedy w odbycie jest pusto i wtedy pozwalam.Na początku jest dziwne uczucie jakbyś robiła kupe ale nie boli Uważam by taki stosunek wogóle mógł się odbyć potrzeba zaufania do partnera delikatnosci i cierpliwosci <to nic zdrożnego jaśli oboje partnerzy tego chcą
blania ma rację. jeśli obie osoby tego pragną to czemu nie
mój obecny partner jeszcze nie miał okazji spróbować i już się mnie pytał czy nie mam nic przeciwko temu, bo on by chciał sprawdzić jak to jest i wgl...
Nie mósisz
Się załamałem. Idę się powiesić. Sorry za offtopic
Sex analny myślę, że mnostwo pań miało podobne jak ja odczucia, o braku szacunku dla mnie i innych takich zwierzęcych praktykach. Jednak wszystko do pewnego czasu. W naszym związku bardzo bliskim ponad 25 letnim probowalismy róznych rzeczy jednak anal był dla nas tematem tabu mimo wielu rozmów i obustronnej rzekomej akceptacji do stosunku nie doszło. Trwało to pewnie 10 lat jak pewnie uważacie strasznie dlugo, ale pewnego dnia podczas kapieli dotykałam moja druga dziurkę i zrobilo mi sie przyjemnie- taki byl poczatek. Po roku od tej chwili próbowalam z paluszkami i drobnymi przedmiotami ( no moze nie tak drobnymi bo kiedys włozyłam sobie duża marchew ahahahahaha.), pomyslalam, że moze skłonic do tego moje faceta. Zawsze był otwart na rózne zmiany chociaz nie do konca przekonany ale jednego wieczoru po kapieli powiedziałam mu że jakby miał ochote pobawic sie moim tyleczkiem byłoby mi miło. Poskutkowało, napier był jego paluszek , potem kciuk, wtedy ja włozyłam swoje dwa palce i powiedziałam ze mam ochote na jego peniska. Było super mimo poczatkowego dyskomfortu w trakcie przejscia przez zwieracz. Cała resza to dla mnie ogromna przyjemnosc wspaniałe nowe doznania, które jeszcze sie zwiększyly kiedy podczas kolejnej analnej zabawy na stojąco zaczął masować moja łecztaczke. Orgazm przyszedł niewiadomo skad i był tak mocny, że az trzęsły mi sie nogi. Od tamtej chwili staramy sie robic to chociaz raz w tygodniu na koniec naszych igraszek seksualnych.
wanda1965 chyba każda kobieta miała na początku jakąś wewnętrzną blokadę, jednak jak się nie spróbuje to nigdy sie nie dowie jakie to może być przyjemne ![]()
ja jak najbardziej polecam, ale z kimś kto potrafi być delikatnym i jak trzeba to i się wycofać ![]()
752 2012-01-23 16:05:54 Ostatnio edytowany przez nervusowa (2012-01-23 16:05:25)
ja raz próbowałam.. dluzej sie do tego zabieralismy
Nic z tego nie wyszło, bo zwyczajnie stchórzyłam. Wydaje mi sie,ze wtedy jeszcze psychicznie do tego nie dojrzałam, a teraz znów wrocilismy do tematu.
Chociaz sa osoby ktora mowia NIE i koniec
. Nie przełamią się.... i uważam, że to ich sprawa, nikt nie ma prawa nas do tego zmuszac. Ale smiesza mnie posty typu,ze taki stosunek jest ponizajacy, ze to brak szacuku ze strony mezczyczny.. eheh
. Czyli co? stosunek oralny to tez w pewnym stopniu PONIZENIE KOBIETY. A do tego przyznaje sie juz znaczna wiekszosc...Każdy robi to co lubi i na co ma ochotę ![]()
uprawiałam ostatnio sex analny z moim partnerem a nastepnie dopiero sex normalny, po tym stosunku następnego dnia miałam dziwne poczucie dyskomfortu i pieczenia w miejscach intymnych, z nadzieją ze pieczenie minie nie poszłam odrazu do ginekologa. pieczenie męczy mnie juz od tygodnia. to jest nie do zniesienia!:( nie chce uprawiać seksu z moim chłopakiem powiedziałam mu o swoim problemie i pytałam sie czy tez go piecze. boje sie iść do ginekologa mamy nowego lekarza w przychodni gdzie jestm zarejestrowana. czy moge użyć masci które mogą mi pomóc????? co mam zrobić piszcie...POMOCY!!:(
Jak się człowiek za coś zabiera powinien mieć pewne informacje na ten temat to po pierwsze.
Po drugie, oczywistym jest, że do seksu analnego trzeba przygotować się "odpowiednio", możesz użyć różnych lubrykantów, aby zwyczajnie nie podrażnić sobie skóry.
I po trzecie trzeba uważać by bakterie z pupy nie przeniosły Ci się do pochwy, więc najwyraźniej Twoje pieczenia są wynikiem zakażenia bakteryjnego.
A co do samego seksu analnego, to jestem osobą bardzo tolerancyjną i otwartą tak więc jeżeli dwoje kochających się ludzi chce właśnie w taki sposób urozmaicić sobie swoje życie seksualne, to proszę bardzo, niech będą szczęśliwi.
uprawiałam ostatnio sex analny z moim partnerem a nastepnie dopiero sex normalny, po tym stosunku następnego dnia miałam dziwne poczucie dyskomfortu i pieczenia w miejscach intymnych, z nadzieją ze pieczenie minie nie poszłam odrazu do ginekologa. pieczenie męczy mnie juz od tygodnia. to jest nie do zniesienia!:( nie chce uprawiać seksu z moim chłopakiem powiedziałam mu o swoim problemie i pytałam sie czy tez go piecze. boje sie iść do ginekologa mamy nowego lekarza w przychodni gdzie jestm zarejestrowana. czy moge użyć masci które mogą mi pomóc????? co mam zrobić piszcie...POMOCY!!:(
Prawdopodonie masz zakazenie bakteryjne, nie powinno sie przechodzic od penetracji analnej do pochwowej. Jesli juz uprawiasz anal to najlepiej zeby facet tak skonczyl albo poszedl sie umyc zanim bedziecie kontynuowac dalsze zabawy.
Mysle ze ten problem moze wynikać z kolejnosci zbliżenia seksualnego my nigdy tego nie robimy bo oczywiscie czysto teoretycznie jakies bakterie moga przesieść sie z pupy do mojej muszelki.
facet o tym powinien wiedziec i po penetracji tyłeczka powinien go umyc. proste rozwiazania sa najlepsze!!!
Pozdrawiam
Powtarzam do wszystkich pań tych dziewiczych w drugiej dziurce nie bójcie się seksu analnego każda z was będzie bardzo zadowolona po nim nie ma co zwlekać latami. Moja pani jest zawsze szczęśliwa po analku i taka promienna. Prawda jest taka że wtedy będziecie przeżywać nieziemskie rozkosze których nie zapomnicie i będziecie chciały więcej i więcej (pieszczenie łechtaczki przy tym to wisienka na torcie), mówienie że to złe i poniżające to największa głupota. Nic mnie tak nie jara jak pupa mojej pani jest piękna, zgrabna i seksowna. Po prostu szaleję za nią. Panie jesteście piękne nie zapominajcie o tym i waszych atutach jak piersi i pupa. Dbajcie o swoich panów i kochajcie się z nimi na różne sposoby a zobaczycie że wasi panowie będą szaleć za swoimi paniami. Puki nie spróbujecie to się nie dowiecie a panowie bądźcie delikatni w te klocki podczas wchodzenia, a później zobaczycie jak wasze panie kręcą pupcią piruety. Pozdrawiam wszystkich miłośnik seksu oczywiście tylko z kobietami.
Co do mycia go po analku to jest chyba oczywiste. Higiena przede wszystkim. No i muszę dodać że są tacy panowie którzy nie mają pojęcia o tej formie stosunku z kobietą. Tacy panowie mogą zrazić panie do tej formy seksu robiąc panią krzywdę, rozrywając je. Więc pamiętajcie delikatnie panowie to wasze panie i dopieszczajcie je zawsze i wszędzie, a będzie wam dane. ;-)
758 2012-01-29 18:06:18 Ostatnio edytowany przez nervusowa (2012-01-29 18:08:54)
A ja jestem ciekawa, czy jest na forum ktoś, kto próbował... i więcej nie spróbuje? Jakieś nieprzyjemne wpadki?
Dzielimy się na osoby, które mówią TAK, PROBOWALISMY lub NIE, NIE PRÓBOWALAM I NIGDY NIE BĘDZIEMY. A czy jest tu ktoś kto powie PROBOWALIŚMY I NIGDY WIĘCEJ?
Wiadomo czego obawiamy się podczas takiego zbliżenia, ale czy kiedyś te obawy się sprawdziły i potwierdziły?
heh, ja nie zamierzam rezygnować ![]()
facet1983 zgodzę się z Tobą, że jest to mega przyjemne, ale czy to Twoje nawoływanie nie jest troszkę nie dobre? nie ma co kogo zmuszać, bo jaka to przyjemność zrobić to dlatego, że ktoś mówi jakie to nieziemskie? ostateczna decyzja musi być dokładnie przemyślana, a nie podjęta pod wpływem chwili.
osobiście polecam o ile facet jest naprawdę delikatny i w razie czego potrafi się cofnąć
Tacy panowie mogą zrazić panie do tej formy seksu robiąc panią krzywdę, rozrywając je.
rozrywając je
:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D uśmiałem się nieziemsko jak to przeczytałem ![]()
ale chyba każdy zrozumiał sens wypowiedzi
![]()
Wczoraj uprawialam seks analny
Duzo lubrykantu i jest na prawde przyjemnie ![]()
Nie ukrywam, że seks analny jest bardzo, bardzo trudny ale się nie poddajemy i jest coraz przyjemniej.
Takie próby zbliżają, jeśli para się kocha i sobie ufa
Wczoraj podczas naszej zabawy sexualnej, kiedy wszedł w moja pupe poczyłam po chwili takie rozluznienie, które odrobine mnie zaniepokoiło poniewaz z regułu zawsze sa tam jakies opory raz mniejsze raz większe. Ale skoro był już w srodku pozwoliłam mu na ostre bzykanie mojej pupy. Po zabawie nadal czułam sie rozlużniona i co nieco wypelniona w srodku. Zapytałam czy cos sie wydarzyło, na to on odparł, ze przeprasza ale miał ucisk na pęcherz i zrobił mi do srodka nieco siku. Takiego przypadku w naszym wspólzyciu jeszcze nie miałam. Dziwne to uczucie ale w konsekwencji całkiem fajny finał. Nie jestem na niego zła. !!!!!
ważne, że finał udany i że nie masz do niego żalu. Wszystko może być przyjemne jeśli para chce i nie obraża się za każde odstępstwo od klastycznego seksu.
Do wanda1965
Jak piszesz, to pisz coś z głową, nawet wymyślone historie niech wyglądają na prawdziwe...
Po pierwsze mało prawdopodobne, żeby będąc podnieconym i przy sporym ucisku na członek przez zwieracz można byłoby oddać mocz... A jak to by się stało, to ciepło i wodę byś poczuła.
Kochany misiu bez ucha
myślę, że możliwe, iż partner wandy ma jakieś ,,problemy" np. po urazie. To się czasem zdarza. A jeśli nie była na to przygotowana a było jej nazwijmy to dobrze, to też mogła nie do końca móc w swojej własnej głowie sprecyzować co czuje. A może po prostu oboje źle coś odczytali i to wcale nie to. Nie ważne, nie możemy być pewni dlatego nie powinniśmy zarzucać jej, że kłamię a na pewno nie w taki sposób.
ELKA76 - nie musisz sie poswiecac zeby miec rozkosz seksualna, wystarczy sie odprezyc i dobrze posmarowac Durex zel.
Pupa do gory, wszystko bedzie dobrze.
Pupa do gory, wszystko bedzie dobrze.
padłam ![]()
jednak coś w tych słowach jest ![]()
770 2012-02-22 13:29:08 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-02-22 13:30:09)
Lubię seks analny.I przyznam,że jakichś tam wielkich ceregieli nie odprawiam przed.Jeśli kochamy się "normalnie" to potem jestem już tak rozluźniona,że żadnych lubrykantów nie potrzebuję.
Do pań,które twierdzą,że to takie zwierzęce,że od tyłu i tak dalej- pewnie nie wiecie,ale analnie można się kochać w różnych pozycjach:))
A poza tym- seks to scena- lubię tam być inna niż na co dzień,lubię się przebrać,zachowywać inaczej a nie tylko"po bożemu" i spać.O ile więcej wrażeń dostarcza seks traktowany w ten sposób!Ech,ale Wy się tego raczej nie dowiecie...
Ech,ale Wy się tego raczej nie dowiecie...
nie zarzucaj innym takich rzeczy, bo nigdy nie wiadomo, co kto ukrywa na co dzień ![]()
może być gładką i ułożona osobą, a w łóżku bogiem/boginią seksu ![]()
nie wolno wrzucać ludzi do jednego worka, bo każdy jest inny
Ech,ale Wy się tego raczej nie dowiecie...
ej ej , mów za siebie ![]()
Robacek i Secret Me
jeśli to Wy twierdziłyście,że seks analny jest zwierzęcy,pedalski i w ogóle do niczego to owszem słowa kieruję do Was.
A jeśli to nie Wy, no to.... przeczytajcie jeszcze raz mojego posta.
Robacek i Secret Me
jeśli to Wy twierdziłyście,że seks analny jest zwierzęcy,pedalski i w ogóle do niczego to owszem słowa kieruję do Was.
A jeśli to nie Wy, no to.... przeczytajcie jeszcze raz mojego posta.
zwracam honor ![]()
wzięłam wypowiedź od "A poza tym- seks to scena..." za całkowicie nową myśl, niezwiązaną z poprzednią ![]()
wybacz nietakt ![]()
Ok,najważniejsze,że się zrozumiałyśmy:)
Robacek i Secret Me
jeśli to Wy twierdziłyście,że seks analny jest zwierzęcy,pedalski i w ogóle do niczego to owszem słowa kieruję do Was.
A jeśli to nie Wy, no to.... przeczytajcie jeszcze raz mojego posta.
możesz jaśniej? bo albo coś przegapiłam albo kompletnie Cię nie rozumiem..
Ale co jaśniej?Pisałaś o seksie analnym,że jest poniżający,zwierzęcy,nienaturalny,pedalski?
Jeśli nie,to mój post nie był skierowany do Ciebie.
Wyjaśniłam?
778 2012-02-25 22:02:32 Ostatnio edytowany przez Secret_me (2012-02-25 22:02:50)
Ale co jaśniej?Pisałaś o seksie analnym,że jest poniżający,zwierzęcy,nienaturalny,pedalski?
Jeśli nie,to mój post nie był skierowany do Ciebie.
Wyjaśniłam?
hmm.. nic takiego nie pisałam, czytaj uważniej
gojka102 napisał/a:Ale co jaśniej?Pisałaś o seksie analnym,że jest poniżający,zwierzęcy,nienaturalny,pedalski?
Jeśli nie,to mój post nie był skierowany do Ciebie.
Wyjaśniłam?hmm.. nic takiego nie pisałam, czytaj uważniej
Nieee...no proszę nie rozwalaj mnie.Ok,spróbuję prosto jasno.
To,że zapytałam ,to konwencja.Ja swój post,którego fragment zacytowałaś odniosłam właśnie do osób,KTÓRE TAK PISAŁY.A więc nie DO CIEBIE i ja nie rozumiem dlaczego Ty się odniosłaś do postu,który absolutnie nie był do Ciebie adresowany.No ja już nie wiem jak mam to prościej wytłumaczyć.
Może jeszcze raz tylko innymi słowami- skoro twierdzisz,że nic takiego nie napisałaś to po co post zacytowałaś i odniosłaś do siebie?
To Ty czytaj uważniej:)))
mam pytanko ile wczesniej trzeba dokonac lewatywe przed podejsciem do seksu analnego?