netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Seks analny...

1 146 odpowiedzi1 035 257 wyświetleńzałożony przez ELKA76, 17.08.2007

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 586 do 650 z 1 147 ]

586

Odp: Seks analny...

Moj P. tez chcial, ale z wyrazami szacunku dla tych kobiet ktore to robia, dla mnie to jest obrzydliwe, jak widzialam na pornosie to az wymiotowac mi sie chcialo.

Jezeli rowniez sie na to nie zgadzasz powiedz mu to prosto z mostu, jak kocha to nie pojdzie do innej sprobowac.

587

Odp: Seks analny...
EwEśKa napisał/a:

Tak właśnie podejrzewałam, że muszą brać jakieś środki przeczyszczające, dzięx. Nie sądzicie,że zbyt częste przyjmowanie takich medykamentów może negatywnie odbić się na zdrowiu? Może słyszałyście coś na ten temat?

Nie,bo tkaich srodkow nie biore :0
ale byc moze

588

Odp: Seks analny...

próbowałam kilka razy ale jakos nie jestem do tego przekonana;/
mogę powiedzieć że nie jest to za przyjemne uczucie hmm o wiele bardziej preferuję odpowiednia dziurkę big_smile

a nie ma się poświęcać jeżeli komuś sie nie podoba
każdy robi to co lubi przynajmniej takie est moje zdanie smile

589

Odp: Seks analny...

hmm próbowałam ....ale jak dla mnie było to bardzo nie przyjemne i nie polecam ...jeżeli nie jestes gotowa to poprostu tego nie rob...

590

Odp: Seks analny...
czekolada00721 napisał/a:

Moj P. tez chcial, ale z wyrazami szacunku dla tych kobiet ktore to robia, dla mnie to jest obrzydliwe, jak widzialam na pornosie to az wymiotowac mi sie chcialo.

Jezeli rowniez sie na to nie zgadzasz powiedz mu to prosto z mostu, jak kocha to nie pojdzie do innej sprobowac.

No chyba trochę przesada, żeby od razu wymiotować... poza tym taki sam seks jak w drugą dziurkę, co tam jest obrzydliwego?
Powinnaś spróbować z partnerem, a nie zniechęcać się jakimś marnym pornosem smile
Możesz też sama zobaczyć jak to jest, choćby podczas kąpieli, kiedy będziesz czuła się komfortowo i bezpiecznie. Może akurat Ci się spodoba? smile

591

Odp: Seks analny...
Tyneczka napisał/a:

No chyba trochę przesada, żeby od razu wymiotować... poza tym taki sam seks jak w drugą dziurkę, co tam jest obrzydliwego? Powinnaś spróbować z partnerem, a nie zniechęcać się jakimś marnym pornosem smile

Zgadzam się w całej rozciągłości. Zauważyłam, że kobiety mają tendencję do przekreślania analu zanim jeszcze go spróbują (o tyle, o ile go spróbują). Przecież równie dobrze można powiedzieć, że waginalny seks jest obrzydliwy, bo to blisko cewki moczowej, a tą przecież siusiamy. Mogę zrozumieć, że dla niektórych kobiet to abstrakcja ze względów czysto wizualnych. Ale dla mnie generalnie oglądanie sceny analnej w pornosie jest bardzo ekscytujące, o ile pornos też ze smakiem i fachowymi aktorami. wink 

Tyneczka napisał/a:

Możesz też sama zobaczyć jak to jest, choćby podczas kąpieli, kiedy będziesz czuła się komfortowo i bezpiecznie. Może akurat Ci się spodoba? smile

Dokładnie. No, samej może być ciężko, bo to jednak inna dziurka, ale spróbować można. Są nawet ciekawe analne wibratorki dzięki którym do środka dostaniesz się łatwo i przyjemnie. wink Wydaje mi się, że seks analny boli tylko te kobiety, które mają do niego niepozytywne podejście. Pomijam w tym momencie kłopoty zdrowotne, bo oczywiście, nie każda kobieta może sobie na niego pozwolić. Odpowiednie podejście partnera i odprężenie kobiety BARDZO pomagają. Ba, to klucz do sukcesu. smile

Dlatego, Czekolada, nie pękaj! Spróbuj. Jak ci się nie spodoba, będziesz wiedzieć, na czym stoisz. smile

592

Odp: Seks analny...

A ja chcę bardzo, podnieca mnei to, a chęć mojego chłopaka jeszcze to wzmaga. Nie mam problemów zdrowotnych z tym związanych, ale po prostu boli jak wejdzie na milimetr. i wtedy sie blokuje chyba,c zasem nad tym zapanuje i uda sie odprężyć, ale zaraz to samo- spinam się i zupełnie tego nie kontroluję... Już mnie to wkurza bo bardzo chce.... i nie wiem co robić

593

Odp: Seks analny...

Gusta sa rozne smile Ja kiedys tez uwazalam ,ze to upokarzajace dla kobiety i obrzydliwe. Do czasu az poznalam tego faceta przy ktorym nabralam checi sprobowania. O ile mezczyzna ma dobre podejscie ,jak juz ktos napisal, seks analny moze byc naprawde bardzo przyjemny. Ja osobiscie polecam!

594

Odp: Seks analny...

Próbowaliśmy tego z kobieta kilka razy
Kiedyś w niej skończyłem, jak dla mnei kolesia wole jej "myszke"
ona miała dwuznaczne zdanie .

595

Odp: Seks analny...
paulidoll napisał/a:

Mogę się podzielić, że do analu nigdy nie byłam 100%przekonana.. jednak zawsze mnie to jakoś pociągało. Nie uwazam że jest to uwłaczające dla kobiety, wszystko jest kwestią relacji w związku, bliskości, zaufania i naszego osobistego nastawienia do tematu. Jesli kobiete brzydzi, odpycha, czy przeraża opcja ze partner może ją poznać od "tej" strony to nic z tego nie bedzie. Psychika odziała na zwieracze, które sie zepna i potencjalna przyjemnosc zamieni sie np. w ból, dyskomfort...
Temat analu można natomiast oswoic... Bedąc ciekawa co w tym kreci mojego partnera pogadałam z nim o tym ale sama też powiedziałam o swoich obawach i ciągotach w ta strone.
No i ostatnio po długim masazu z użyciem balsamu lawendowego (jest odprężający) poczawszy od pleców i karku przez pośladki aż do "tej dziórki" samo jakoś tak wyszło nie planowane że znalazł się w środku. Wprawdzie tylko palcami ale jak mówie, oswajam się z tym powoli i ani partner ani sama siebie nie popendzam.
Grunt to zaufanie, odprężenie i delikatność partnera.

aha.. i było fantastycznie smile

ja tez nie bylam przekonana, ale z obecnym partnerem probujemy, mam do niego zaufanie, on ma cierpliwosc, jest delikatny. jak narazie doszlismy do jego palcow jednej reki w mojej pochwie i palce drugie reki w drugiej dziurce i musze przyznac doprowadzil mnie do orgazmu na maxa!
wiec moja rada nie bojcie sie sprobojcie, zawsze warto! albo spodoba wam sie albo nie ale przynajniej dowiecie sie jak to jest. i prawda prawda grunt to partner, musiecie miec do siebie zaufanie, byc odprezeni, otwarci na wlasne ciala!

596

Odp: Seks analny...

U mnie to pomimo zaufania, partnerki w większości jakoś były przeciwne seksowi analnemu twierdząc iż nie sprawia im to przyjemności. Chociaż zdarzyło mi się być z kobietą która woliła anal od zwykłego stosunku.

597

Odp: Seks analny...

Mój partner chciał spróbowaliśmy, bardzo mi sie nie podobało, strasznie mnie bolało, nawet poźniej juz nigdy wiecej tego nie spróbuje jest to obrzydliwe i bolesne. Spróbuj, przekonaj sie sama

598

Odp: Seks analny...

ja lubie anal, jest przyjemny i faktycznie orgazm przy nim jest nieziemski... Ale nie wyobrażam sobie takiego seksu codziennie, muszę mieć na to ochote:)

599

Odp: Seks analny...

Hmm, czytam i zastanawiam się skąd u niektórych z Was obrzydzenie do analu. Ja nie dzielę ciała mojej ukochanej na lepsze i gorsze miejsca, kocham ją całą... ;-) A do analu ważne jest tylko odpowiednie przygotowanie się, nie tylko higiena ciała ale też, takie duchowe, pozytywne nastawienie. Zaznaczam, że nie jestem jakimś fanem takiego sposobu kochania się. Jednak od czasu do czasu kochamy się tak z moją I. i obojgu sprawia nam to niezłą frajdę.  Anal urozmaica współżycie. A urozmaicenie we współżyciu jest w ogóle jednym z kluczy do udanego, długotrwałego związku... My jesteśmy razem już 25 lat i nadal wspólny seks nas cieszy... Rutyna, pruderia i ciągle te same, sztampowe pozycje, to dla związku śmierć. Od czasu do czasu warto spróbować inaczej. Oczywiście nic na siłę. Zasada podstawowa - musimy to oboje akceptować i nie może to szkodzić zdrowiu... Poza tym takie urozmaicanie współzycia dodatkowo sprzyja poznawaniu się, poznawaniu swojego ciała nawzajem i umacnianiu swoistej, intymnej bliskości.. Tak ja to odbieram i chyba się nie mylę bo mimo upływu już tylu lat, ja coraz bardziej kocham i pragnę moją I.

600 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2011-04-18 16:34:35)

Odp: Seks analny...

Yago... 99% ludzi bez podzialu na plec chcialoby uslyszec od partnera to co Ty tutaj piszesz... Gratuluje Wam obojgu.


Uwazam od zawsze: tak dlugo jak obojgu partnerom pasuja pomysly w seksie tak dlugo nie mozna mowic, ze cos jest obrzydliwe czy zboczone. Dla jednego bowiem wiszenie na scianie jest czyms normalnym a dla drugiego seks na pieska jest anormalny.

Dlatego kazda para musi sama ocenic czy lubi cos czy nie oraz sama okreslic granice "normalnosci" w seksie.

601

Odp: Seks analny...
czarnaa86 napisał/a:

ja lubie anal, jest przyjemny i faktycznie orgazm przy nim jest nieziemski... Ale nie wyobrażam sobie takiego seksu codziennie, muszę mieć na to ochote:)

Zgadzam się. Od czasu do czasu ten rodzaj miłości fizycznej daje dużo nieskrywanej przyjemności.
Polecam, ale tylko z czułym i delikatnym partnerem, raz na jakiś czas.
Lubrykator konieczny, a przyjemność - gwarantowana smile

602

Odp: Seks analny...

rozmawiają dwie nastolatki
-próbowałaś z tym swoim w tą drugą dziurkę?
-no coś ty?! Jeszcze bym zaszła w ciążę!

A tak na poważnie to uważam że to obrzydliwe...wiem, bo próbowałem. Czułem się jak gej....a i partnerce to się niezbyt podobało. Jeżeli są na tym świecie osoby które to lubią i potrafią się do tego przyznać to ja raczej nie chciałbym kogoś takiego spotkać....sorka za szczerość, ale taki już jestem. Zsyp na śmieci to nie plac zabaw wink

603

Odp: Seks analny...
ElTorro001 napisał/a:

A tak na poważnie to uważam że to obrzydliwe...wiem, bo próbowałem. Czułem się jak gej....a i partnerce to się niezbyt podobało. Jeżeli są na tym świecie osoby które to lubią i potrafią się do tego przyznać to ja raczej nie chciałbym kogoś takiego spotkać....sorka za szczerość, ale taki już jestem. Zsyp na śmieci to nie plac zabaw wink

Niewielu facetów uważa, ze to obrzydliwe. Większość bardzo kręci. A co jest złego w tym, że ktoś się przyznaje, ze lubi seks analny? Nie mam tej informacji wytatuowanej na czole, więc skąd byś wiedział, że nie chcesz mnie spotkać?

604

Odp: Seks analny...

ElTorro001, czyli jeśli miałbyś przyjaciela, z którym masz bardzo dobry kontakt od wielu lat i nagle podczas luźnej rozmowy dowiadujesz się, że on lubi seks analny, to co? zrywasz z nim kontakt, bo co? bo lubi to, czego Ty nie preferujesz? trochę to śmieszne jak dla mnie:) nie po tym się ludzi powinno oceniać. Tak samo, jak ktos mógłby powiedzieć, że cały seks jest nienormalny i nie chce znać osób, które go uprawiają. Ja niekiedy z chłopakiem kocham się w ten właśnie sposób i ani ja ani on nie uważamy, że to coś złego. Po prostu chcemy trochę odmiany, a że przy okazji jest to przyjemnie, to dlaczego nie?:) może nie są to takie efekty, jak podczas normalnego stosunku, ale bez przesady, żeby na starcie określać osoby, które lubią właśnie ten rodzaj seksu.

605

Odp: Seks analny...
Aaricia napisał/a:
ElTorro001 napisał/a:

A tak na poważnie to uważam że to obrzydliwe...wiem, bo próbowałem. Czułem się jak gej....a i partnerce to się niezbyt podobało. Jeżeli są na tym świecie osoby które to lubią i potrafią się do tego przyznać to ja raczej nie chciałbym kogoś takiego spotkać....sorka za szczerość, ale taki już jestem. Zsyp na śmieci to nie plac zabaw wink

Niewielu facetów uważa, ze to obrzydliwe. Większość bardzo kręci. A co jest złego w tym, że ktoś się przyznaje, ze lubi seks analny? Nie mam tej informacji wytatuowanej na czole, więc skąd byś wiedział, że nie chcesz mnie spotkać?

Słuszna i mądra riposta.
Popieram smile

606

Odp: Seks analny...
Mika09 napisał/a:

ElTorro001, czyli jeśli miałbyś przyjaciela, z którym masz bardzo dobry kontakt od wielu lat i nagle podczas luźnej rozmowy dowiadujesz się, że on lubi seks analny, to co? zrywasz z nim kontakt, bo co? bo lubi to, czego Ty nie preferujesz? trochę to śmieszne jak dla mnie:) nie po tym się ludzi powinno oceniać. Tak samo, jak ktos mógłby powiedzieć, że cały seks jest nienormalny i nie chce znać osób, które go uprawiają. Ja niekiedy z chłopakiem kocham się w ten właśnie sposób i ani ja ani on nie uważamy, że to coś złego. Po prostu chcemy trochę odmiany, a że przy okazji jest to przyjemnie, to dlaczego nie?:) może nie są to takie efekty, jak podczas normalnego stosunku, ale bez przesady, żeby na starcie określać osoby, które lubią właśnie ten rodzaj seksu.

W pełni się zgadzam!
Nie można ludzi poddawać kategoryzacji, ze względu na jakiekolwiek preferencje. Dopóki obu stronom dana forma miłości przynosi zadowolenie, dopóty jest wszystko ok. Tak na marginesie, nie ma nic gorszego w życiu niż rutyna i ... nietolerancja.
Pozdrawiam wszystkich i ... Wesołych Świąt smile

607

Odp: Seks analny...

Renata40, nie pisz postów jeden pod drugim! Jeśli chcesz coś dodać, to użyj przycisku "Edytuj" na dole swojego posta.

608

Odp: Seks analny...

Anal trzeba po prostu polubić. Ja kiedyś nawet nie myślałam, że w ogóle spróbuję. Jakoś mi się to kojarzyło jedynie z bólem i nieprzyjemnym uczuciem. On bardzo chciał, ale wcale nie naciskał. Zaczęło się od dotykania tych okolic podczas 69. I dalej już możecie sobie wyobrazić smile Było fajnie, mocno spotęgowane doznania, z czasem zaczął posuwać się coraz dalej [tu wstawcie sobie szczegóły]. Takie "przygotowania" trwały niecały rok. Wtedy już wiedziałam, że to może być coś fajnego, że warto spróbować. No więc spróbowaliśmy i to nie był dobry pomysł. Ból itd., wiadomo. Wiedziałam, że mu bardzo zależy i jest bardzo cierpliwy, więc tak od czasu do czasu próbowaliśmy znowu. Palce na łechtaczce to jest to. Dzięki temu pierwszy raz przeżyłam orgazm podczas seksu analnego. Niesamowite uczucie, nieporównywalne z niczym innym, tak jakbym traciła przytomność, on nazywa to "gwiadkami" (że niby pokazują mi się gwiazdki przed oczami). Od tamtej pory anal na stałe zagościł w naszym repertuarze, z tym, że robimy to tylko wtedy, gdy mam na to ochotę. Niezbyt często, mniej więcej raz w tygodniu. Tak czy siak polecam, przełamanie się długo trwa, ale przy odpowiednim i cierpliwym partnerze można odkryć rzeczy, o których się filozofom nie śniło smile

609

Odp: Seks analny...

El Torro, masz prawo nie lubić seksu analnego, ja jak na razie też nie przepadam i możliwe , że jeszcze kiedyś spróbuje, ale fanka póki co nie jestem, ale trochę tolerancji smile Ludzi lozko - ich sprawa. Ja calkiem rozumiem, ze ktos moze nie lubi , czy lubi, jego sprawa, jego preferencje, ale tu chodzi o sama tolerancje, zrozumienie.

610

Odp: Seks analny...
majakka83 napisał/a:

Anal trzeba po prostu polubić. Ja kiedyś nawet nie myślałam, że w ogóle spróbuję. Jakoś mi się to kojarzyło jedynie z bólem i nieprzyjemnym uczuciem. On bardzo chciał, ale wcale nie naciskał. Zaczęło się od dotykania tych okolic podczas 69. I dalej już możecie sobie wyobrazić smile Było fajnie, mocno spotęgowane doznania, z czasem zaczął posuwać się coraz dalej [tu wstawcie sobie szczegóły]. Takie "przygotowania" trwały niecały rok. Wtedy już wiedziałam, że to może być coś fajnego, że warto spróbować. No więc spróbowaliśmy i to nie był dobry pomysł. Ból itd., wiadomo. Wiedziałam, że mu bardzo zależy i jest bardzo cierpliwy, więc tak od czasu do czasu próbowaliśmy znowu. Palce na łechtaczce to jest to. Dzięki temu pierwszy raz przeżyłam orgazm podczas seksu analnego. Niesamowite uczucie, nieporównywalne z niczym innym, tak jakbym traciła przytomność, on nazywa to "gwiadkami" (że niby pokazują mi się gwiazdki przed oczami). Od tamtej pory anal na stałe zagościł w naszym repertuarze, z tym, że robimy to tylko wtedy, gdy mam na to ochotę. Niezbyt często, mniej więcej raz w tygodniu. Tak czy siak polecam, przełamanie się długo trwa, ale przy odpowiednim i cierpliwym partnerze można odkryć rzeczy, o których się filozofom nie śniło smile

Maja!
Opisałaś ślicznie i przygotowanie do seksu analnego, i same doznania z niego płynące. Ja też kiedyś byłam przeciwko. Ale mój mąż wykazał się wyjątkową cierpliwością i zasadą "nic na siłę". Poskutkowało. Sprawiam mi to ogromną przyjemność, choć dawkuję ten rodzaj miłości ostrożnie smile

611 Ostatnio edytowany przez ElTorro001 (2011-04-23 07:54:44)

Odp: Seks analny...

Cóż...mam dość konserwatywne podejście do niektórych spraw. Przepraszam że wyraziłem się niejasno pisząc że nie chciałbym kogoś takiego spotkać. Miałem na myśli partnerkę, której sprawiałoby to rozkosz...trochę się rozbujałem (wyobraźnia smile ), ale na szczęście moja żonka tego nie lubi smile




Aaricia....jeszcze nie raz otworzysz szeroko oczy smile Od dawna i dość często jest mi dane słyszeć że (czasem niestety, czasem na szczęście)  nie jestem taki jak większość facetów...

612

Odp: Seks analny...

ElTorro001, dobrze, ze powiedziałeś, co miałes na myśli, bo wcześniejsza wypoiwiedź ewidentnie wskazywała na to, że nie masz zamiaru zadawać się z osobami które lubią seks analny smile
Są gusta i guściki i ja tutaj nikogo nie potępiam. Sama kiedyś byłam przeciwna analowi jednak po spróbowaniu stwierdziłam, że to wcale nie jest takie złe, a nawet przyjemne, więc dlaczego miałabym z tego zrezgynować:) ale oczywiście rozumiem Cię, masz prawo tego nie lubić, tak samo jak ja nie lubię salcesonu big_smile

613

Odp: Seks analny...
Mika09 napisał/a:

ElTorro001, dobrze, ze powiedziałeś, co miałes na myśli, bo wcześniejsza wypoiwiedź ewidentnie wskazywała na to, że nie masz zamiaru zadawać się z osobami które lubią seks analny smile
Są gusta i guściki i ja tutaj nikogo nie potępiam. Sama kiedyś byłam przeciwna analowi jednak po spróbowaniu stwierdziłam, że to wcale nie jest takie złe, a nawet przyjemne, więc dlaczego miałabym z tego zrezgynować:) ale oczywiście rozumiem Cię, masz prawo tego nie lubić, tak samo jak ja nie lubię salcesonu big_smile

Ha!  A ja mieszkam daleko od Polski i często tęsknię za takim pysznym domowym salcesonem z musztardą rosyjską firmy kamis tongue

614

Odp: Seks analny...

ElTorro001, to Ci mogę przesłać pocztą, bo mój ojciec non stop wcina salceson, nie wspominając o musztardzie tongue ale tam chyba też macie jakieś podobne produkty tylko może nie tak dobre jak u nas big_smile

615

Odp: Seks analny...
Mika09 napisał/a:

ElTorro001, to Ci mogę przesłać pocztą, bo mój ojciec non stop wcina salceson, nie wspominając o musztardzie tongue ale tam chyba też macie jakieś podobne produkty tylko może nie tak dobre jak u nas big_smile

Popiszmy o tym na wątku "Emigracja" smile  Z tą wysyłką to niezły pomysł, ale niestety nie wypali bo nie podaję namiarów na necie...mam zasady i one są święte

616

Odp: Seks analny...

Kilka ostatnich postów nie ma nic wspólnego z tematem tej dyskusji. Nawołuję, byście się ogarnęli wink

617

Odp: Seks analny...

Bardzo wiele kobiet nie przyznaje się do seksu analnego ze swoim partnerem ze wstydu - nieznania swego ciała.  Nie narzcucajmy innym , że to jest super albo złe - wystarczy spróbować...

618

Odp: Seks analny...

Cześć!
Wczoraj/dzisiaj znów podjęłam próbę anala z moim i znów nie dałam rady...Była wazelinka, wszedł do połowy, ale dalej nie dało rady....i tak się cieszę bo to był mój rekord chyba. Ale czułam ból jakby mnie rozrywało w środku i nie dałam rady. Może powinnam spróbować z oliwką ? (za kilka dni, bo teraz mnie tyłek boli ;/)

619

Odp: Seks analny...
jajo92 napisał/a:

Cześć!
Wczoraj/dzisiaj znów podjęłam próbę anala z moim i znów nie dałam rady...Była wazelinka, wszedł do połowy, ale dalej nie dało rady....i tak się cieszę bo to był mój rekord chyba. Ale czułam ból jakby mnie rozrywało w środku i nie dałam rady. Może powinnam spróbować z oliwką ? (za kilka dni, bo teraz mnie tyłek boli ;/)

Nic na siłę, widocznie to jeszcze nie ten czas. I moim zdaniem nie masz co się cieszyć i ustanawiać rekordów, to pokazuje ewidentnie że ty tego nie chcesz i robisz to jedynie dla niego a to bez sensu. Czujesz ból? Dajcie sobie spokój i śpieszcie się powoli. Jeśli chodzi o lubrykant to polecam durexa, ale nie tego naciskanego, tylko ten duży do masażu. On daje najlepsze efekty smile wazelina, oliwka, te naciskane durexy i unimile wg mnie są do d...y yyy tzn właśnie że nie są do d...y czyli że się nie nadają według mnie smile Nie kosztuje to dużo biorąc pod uwagę wydajność także radzę spróbować.

620

Odp: Seks analny...
Łukasz Róża napisał/a:

Bardzo wiele kobiet nie przyznaje się do seksu analnego ze swoim partnerem ze wstydu - nieznania swego ciała.  Nie narzcucajmy innym , że to jest super albo złe - wystarczy spróbować...

Masz rację Ziomuś smile Wystarczy spróbować...ja daaaawno temu spróbowałem, na szczęście tylko spróbowałem smile

621 Ostatnio edytowany przez izabela1111 (2011-05-04 10:49:09)

Odp: Seks analny...

.

622

Odp: Seks analny...

iza,a ile masz lat?

623

Odp: Seks analny...

mam 19 lat

624

Odp: Seks analny...

Ja kilka razy próbowałam seksu analnego i muszę przyznać że całkiem mi się podoba. Jednak nie każdy dzień jest na to dobry, muszę mieć konkretną ochotę - robimy to z moim ukochanym z 2-3 razy w miesiącu. Pierwszy raz był dość zabawny.. nie rozmawiałam wcześniej na ten temat z moim mężczyzną, a pewnego razu gdy się kochaliśmy na łyżeczkę, poczułam że miałabym ochotę na coś innego. Nigdy wcześniej tego nie czułam, więc to chyba też zależy od tego jakiego się ma partnera.. właściwie zrobiliśmy to bez większego przygotowania, ale jego członek był tak nawilżony po mojej "myszce", że poszło bez problemu tongue było to jednocześnie trochę dziwne i przyjemne uczucie. Od tego czasu robiliśmy to jeszcze parę razy, a ostatnie dwa zaowocowały orgazmem! Było cudnie! Orgazm dostaję wtedy, gdy penis nie wchodzi zbyt głęboko. Muszę przyznać, że jest to dla mnie fajna alternatywa, ponieważ orgazmu z seksu pochwowego nie miewam. Na szczęście jest orgazm łechtaczkowy i analny! smile

625

Odp: Seks analny...

witam mam dosc nietypowe pytanie..
ale bardzo mi zalezy na nim dlatego prosze je potraktowac powaznie
czy od seksu analnego pupa robi sie wieksza ?
z gory dziekuje za odpowiedz

626

Odp: Seks analny...

lavita21, a czemu miałaby się robic wieksza? od dłuższego czasu uprawiam seks analny i nie zauwazylam, aby moja pupa stała się wieksza. Predzej bym powiedziala, ze podobnie jak w seksie normalnym, chudnie się, moze i chwilowo ale zawsze cos:)

627

Odp: Seks analny...

lavita21, a nie chodziło Ci czasem o sam, że tak powiem 'otwór' ? Bo ja się kiedyś nad tym zastanawiałam, czy to on nie robi się większy? Przecież od normalnego seksu z czasem stajemy się 'luźniejsze' więc tam chyba też to działa.

628

Odp: Seks analny...

bloody_mary

nie właśnie chodziło mi o cała pupe.. czy robi się hmm.. szersza.. lub bardziej wypukła lub coś w tym stylu

jeśli chodzi o seks analny to próbowałam i jestem zadowolona ale zastanawiało mnie to zawsze czy własnie wieksza się robi


szczerze to ja bym chciała mieć większą dlatego pytam tongue

629

Odp: Seks analny...

ale czemu pupa miała by się stać szersza? nie rozumiem związku... otwór się staje szerszy ale tylko na moment stosunku, i chwilę po nim. Ale cała pupa? z jakiej racji?

630

Odp: Seks analny...

nie wiem tak jakos mi to przyszlo do glowy dlatego napisalam..
ale juz wiem wiec dzieki wink

631

Odp: Seks analny...

lavita, ile masz lat, że takie pytania zadajesz? Pośladki zwiększające się od seksu analnego? Ehh... smile

632

Odp: Seks analny...

chyba tylko o odpowiedz mi chodzilo i juz podziekowalam za nia wiec po co dalsze ironiczne pytania ? :] darujmy sobie ;]

633

Odp: Seks analny...

My także kilka razy próbowaliśmy.
Faktycznie, bez odpowiedniego nawilżenia i nastawienia psychicznego, można odczuwać ból.
Jednak, kiedy oboje partnerów tego chce, potrafi się umiejętnie do tego 'zabrać', można odczuwać naprawdę ogromną przyjemność.

Kiedyś też mówiłam, że to obrzydliwe, jak człowiek czegoś nie spróbuje nie powinien się na ten temat wypowiadać. Tym bardziej dziwią mnie określenia 'zwierzęcy' i 'upokarzający'.
Akt dwojga kochających się ludzi nigdy dla mnie nie będzie ani zwierzęcy, ani upokarzający. Lubimy nowości, lubimy wyuzdane akcesoria i każdy ma prawo do swoich małych 'zboczeń'.

634

Odp: Seks analny...
Paradis napisał/a:

każdy ma prawo do swoich małych 'zboczeń'.

Popieram smile

Moim zdaniem seks analny to rewelacyjna sprawa. To inny rodzaj bardzo przyjemnych doznań. A orgazm analny... wow! Aż trudno opisać. Odpowiednie przygotowanie i nastawienie to podstawa.

A tak na marginesie - to mój pierwszy post na tym forum. Cieszę się, że tu trafiłam. Można dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy:P

635

Odp: Seks analny...

Moim zdaniem powinno się spróbować jeśli naprawdę nie będziesz tego chciała to zrezygnuj a on jeśli Cie naprawdę Kocha to zrozumie:)


Wydaje mi się ze warto spróbować:) Nic nie tracisz:)

636

Odp: Seks analny...

Ja próbowałam, z początku niechętnie, teraz czasami wracamy do tego. Jest fajnie.

637

Odp: Seks analny...

Odkryłam to dość niedawno, bo wcześniej się brzydziłam. Czasem teraz, w ramach nowych doznań w łóżku, próbujemy.

638

Odp: Seks analny...

drogie panie powiem tak: nic mnie tak nie jara jak pupcia mojej pani a zwłaszcza jak nią kręci. uprawiamy seks analny od dawna i wcale nie potrzeba żeli. jeśli moja pani jest nakręcona na maksa i jej cipka płonie to biorę ją w drugą dziurkę nie na siłę ale delikatnie do tego pocieram jej łechtaczkę. wierzcie nie dowiarki (do pań dziewiczych z tyłu) moja pani jest bardzo zadowolona, a ja jeszcze bardziej że mogłem ją uszczęśliwić tym samym ona uszczęśliwia mnie bo często są to najlepsze wspólne orgazmy. co do jakiś resztek kalu to jeśli jest się zadbanym i higienicznym to nie ma żadnych resztek (słowo bo przecierz to ja wkładam). pozdrawiam wszystkie panie nie zapominajcie że wasze pupy to ważne atutu he he. ps. tak na koniec przez przypadek trafilem na te forum i fajne jest wink
Teraz najważniejsze: zawsze staram się uszczęśliwić moją panią a ona uszczęśliwia mnie chodzi o to że skoro kobiety mają 10 razy większy orgazm od facetów to szacun bo ja bym chyba umarł ze szczęścia. jeśli kochacie drogie panie i czujecie się kochane to dawajcie z siebie wszystko a wasi faceci będą was uwielbiać.

639

Odp: Seks analny...

Do seksu analnego chyba trzeba dojrzeć. Wydaje mi się, że jeśli długo ze sobą jesteśmy, mamy zaufanie to dlaczego nie? Jeśli się to komuś nie spodoba, czuje dyskomfort, ma obiekcje to przecież nie musi tego robić. W moim przypadku też na początku wydawało mi się to upokarzające dla kobiety. Nawet nie chciałam o tym słyszeć. Z czasem dojrzałam i do tego.
W sumie to pewne urozmaicenie seksu i dość ciekawe doznanie.
Pod warunkiem - pewien facet się tu wypowiedział - że partnerzy są nieźle rozgrzani;-)
Zwłaszcza kobieta powinna być rozluźniona i podniecona na maksa. Wtedy rzeczywiście łatwo "wchodzi" i jest super.
Powiem, że ja lubię seks analny. Niestety mój partner ma nadal opory. Robi to bo ja lubię. Dla niego to jeszcze nie do końca teren zaakceptowany. Ja nie nalegam. Czasami sam inicjuje ten rodzaj seksu kiedy czuje, że to jest ten moment. I ... powoli się "docieramy".
Uważam, że w dobrym związku nie ma ani tematów tabu, ani pozycji tabu;)

640

Odp: Seks analny...

My spróbowaliśmy. I odczucia nasze znacznie się różnią... Wydaje mi się, że to za sprawą nastawienia z jakim do tego tematu podeszliśmy: ja myślałam, że nie będzie łatwo, że może boleć itd. Mój mąż natomiast był napalony i raczej nastawiony na super doznania.
Czasem słuchając jak bardzo on chce spróbować bałam się, że już nie będzie chciał tradycyjnego seksu. A tu taka niespodzianka: jemu wcale jakoś nie przypadło to do gust. Powiedział, że było ok, ale liczył na coś "lepszego".
Ja natomiast byłam raczej miło zaskoczona. Po pierwsze tym, że wszystkie moje obawy okazały się niepotrzebne! Po drugie samym doznaniem, zupełnie innym niż wszystkie dotychczasowe... A po trzecie faktem, że mój mąż po raz kolejny zachował sie wspaniale, był zdecydowanie stroną aktywniejszą i wielka w tym, naszym sukcesie, jest jego zasługa. smile

641

Odp: Seks analny...

ja próbowałam z moim chłopakiem chyba ze 3 razy, ale póki co czuje bardziej dyskomfort niz jakąś przyjemność. jak myślicie czemu tak? i czy w końcu się przekonam?

642

Odp: Seks analny...

mnie to poprostu nie podnieca nie boli nie czuje sie z tym strasznie żle ale nic nie czuje .... Mój facet strasznie to lubi strasznie go podnieca mój tyłek ale ja tego nie rozumiem, chciałabym co ś czuć tak jak on, ale chyba mam do tego złe podejście nie wiem

643

Odp: Seks analny...

Seks analny jest bardzo fajny ale trzeba do niego dojrzeć,wogóle do seksu trzeba dojrzeć żeby Czerpać z niego ogromną przyjemność,bawić się nim i eksperymentowac. Jest jeszcze tyle rzeczy które można wypróbować. Dziewczyny seks nie tylko "od przodu",z każdej strony jest świetny,nawet nie wiecie ile trakcie.

644

Odp: Seks analny...

Wczoraj próbowaliśmy, ale skończyło się porażką. Odczułam taki ból, że myślałam, że z łóżka wyskoczę. A rozluźniłam się na maxa. No niestety, seks analny jak dla mnie odpada. smile

645

Odp: Seks analny...

Może nie byłaś wystarczająco rozgrzana albo za szybko było zamiast stopniowo i powoli?

646

Odp: Seks analny...
CupraFR napisał/a:

Wczoraj próbowaliśmy, ale skończyło się porażką. Odczułam taki ból, że myślałam, że z łóżka wyskoczę. A rozluźniłam się na maxa. No niestety, seks analny jak dla mnie odpada. smile

Nie ma co się zrażać po jednym razie (piszę to z własnego doświadczenia) wink Polecam lampkę wina na rozluźnienie, potem delikatny masaż palcem drugiej dziurki, również penetrację. Bardzo dobre są też tzw. korki analne. Warto zacząć od tego najmniejszego. Po jego zastosowaniu sam stosunek analny jest dużo łatwiejszy i przyjemniejszy tongue

647

Odp: Seks analny...

Nie zrażam się, ale na razie nie chcę próbować. Mój M. trochę za szybko we mnie wszedł i tak się skończyło. Dam sobie czas na razie. smile

648

Odp: Seks analny...
CupraFR napisał/a:

Nie zrażam się, ale na razie nie chcę próbować. Mój M. trochę za szybko we mnie wszedł i tak się skończyło. Dam sobie czas na razie. smile

I bardzo dobrze smile Pośpiech w tych sprawach to zły doradca. Najważniejsze jest pozytywne nastawienie i ochota. Jeżeli nie chcesz, to nie ma się co zmuszać, bo i tak nic z tego nie wyjdzie wink
Życzę powodzenia tongue

649

Odp: Seks analny...

mnie tam zawsze takie numery krepowaly, ale to przez znajomych co mieli tysiace historyjek i anegdot na ten temat, mnie akurat dziewczyna zachecila zebysmy poszaleli na poczatku udawalem ze nie slysze, nie rozumiem ;DD te osly takie bzdury mi nagadali ze mialem stracha, i jakos mi srednio sie podobalo, dopiero z 3 lata temu poznalem wariatke ktora mnie jakos zmanipulowala i sam nie wiedzialem w jakiej dzurce jestem ;D

650

Odp: Seks analny...

Jestem ciekawa tego dlatego jeszcze raz spróbuję, ale jeszcze nie teraz, cały czas pamiętam ten okropny ból. Także poczekamy, zobaczymy. smile

Posty [ 586 do 650 z 1 147 ]

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026