netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

309 odpowiedzi22 912 wyświetleńzałożony przez martyrs, 14.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 310 ]

196

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

no wyslesz mi w koncu czy sie bedziesz zbieral z tym

197

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
Bezwartosciowa napisał/a:

czyli mam czekac do czwartku albo az on w koncu sie zdecyduje?
ja po prostu chce jakiegos wyjasnienia...zostawianie tego az samo sie roziwaze uwazam za nie powazne...

tylko czekanie ci pozostało, nic więcej.
On ma grać na twoich zasadach nie inaczej. Bądź cierpliwa. Chcesz z nim spędzić resztę życia a nie potrafisz dać czasowi nawet miesiąca albo i kilku...

198

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
alter_ego napisał/a:
Bezwartosciowa napisał/a:

czyli mam czekac do czwartku albo az on w koncu sie zdecyduje?
ja po prostu chce jakiegos wyjasnienia...zostawianie tego az samo sie roziwaze uwazam za nie powazne...

tylko czekanie ci pozostało, nic więcej.
On ma grać na twoich zasadach nie inaczej. Bądź cierpliwa. Chcesz z nim spędzić resztę życia a nie potrafisz dać czasowi nawet miesiąca albo i kilku...

SPROBUJE SIE POWSTRZYMAC...
tylko ze ja nie chce nim manipulowac, nie chche nieczego rozgrywac....budowanie zwiazku na czyms takim chyba niczego dobrego nei wrozy...

Ale dobra bede ze soab walczyc....


dzięki.

Ps. Jak Twoje samopoczucie?

199

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
Bezwartosciowa napisał/a:
alter_ego napisał/a:
Bezwartosciowa napisał/a:

czyli mam czekac do czwartku albo az on w koncu sie zdecyduje?
ja po prostu chce jakiegos wyjasnienia...zostawianie tego az samo sie roziwaze uwazam za nie powazne...

tylko czekanie ci pozostało, nic więcej.
On ma grać na twoich zasadach nie inaczej. Bądź cierpliwa. Chcesz z nim spędzić resztę życia a nie potrafisz dać czasowi nawet miesiąca albo i kilku...

SPROBUJE SIE POWSTRZYMAC...
tylko ze ja nie chce nim manipulowac, nie chche nieczego rozgrywac....budowanie zwiazku na czyms takim chyba niczego dobrego nei wrozy...

Ale dobra bede ze soab walczyc....


dzięki.

Ps. Jak Twoje samopoczucie?

czyje?

200

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Twoje...

201

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
Bezwartosciowa napisał/a:

Twoje...

super, naprawdę szkoda mi życia na użalanie się nad sobą i biadolenie jaki to ja jestem pokrzywdzony i nędzny. hehehehehe. Serio,
przynajmniej jeden kłopot mniej. Żal mi tylko następnych moich kobiet , a dziękuje ex za wiedzę, którą mi dała w sposób pośredni jak postępować w przyszłości. Chcesz walczyć o kogoś kto ciebie nie chce? Proszę bardzo, mój limit godności został wyczerpany i na dzień dzisiejszy mogę stanowczo powiedzieć , że jestem wolny emocjonalnie.

202

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

alter, a moze jej nie kochales naprawde...sorry za pytanie z boku, ale wiem jedno ze milosc nie przechodzi z tygodnia na tydzien...;]
tak czy tak podoba mi sie po czesci Twoja postawa... ja takze sie ogarnalem emocjonalnie i duzo sobie w glowie poukladalem, jednak to nie zmienia moich uczuc...
napewno panowanie nad emocjami to krok we wlasciwa strona, bez wzgledu czy odpuszczasz czy zamierzasz walczyc...
egoizm uczuciowy to najgorsze co moze robic czlowiek w sytuacji powaznego rozstania...
....rozmawialem jakis czas temu z kims kto mi wytlumaczyl dlaczego faceci gorzej znosza rozstania od kobiet...to kwestia ukladu sfer zycia w mozgu, facet ma wszystko warstwowo poukladane, kobiety bardziej jako niezalezne kola, to powoduje ze jezeli u faceta na podstawie warstw jest milosc, i ona sie zalamuje, wszystko co jest wyzej takze leci na pysk....kobiety w swoich kolach sfer zyciowych poprostu wypelniaja brak jednego innym kolem (inna sfera)... w skrocie...sa od facetow znacznie lepiej przygotowane na takie jazdy...
to mi osobiscie pomoglo zrozumiec co sie ze mna dzieje, dlaczego nic mnie nie cieszylo dlaczego marazm etc...
ale widze ze u ciebie milosc dosc wysoko w warstwach jest wiec wiele Ci sie nie zalamuje, albo kozaczysz ;]...
Tak czy tak pozdrawiam i zycze wytrwalosci w samopoczuciu..

203 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-05-29 22:28:11)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

alter miales mi cos wyslac i nie ma coz szkoda,arbi mysle ze kozaczy,wiesz pisac kazdy moze co chce pozdrawiam

204 Ostatnio edytowany przez alter_ego (2011-05-29 22:34:11)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
arbi napisał/a:

alter, a moze jej nie kochales naprawde...sorry za pytanie z boku, ale wiem jedno ze milosc nie przechodzi z tygodnia na tydzien...;]
tak czy tak podoba mi sie po czesci Twoja postawa... ja takze sie ogarnalem emocjonalnie i duzo sobie w glowie poukladalem, jednak to nie zmienia moich uczuc...
napewno panowanie nad emocjami to krok we wlasciwa strona, bez wzgledu czy odpuszczasz czy zamierzasz walczyc...
egoizm uczuciowy to najgorsze co moze robic czlowiek w sytuacji powaznego rozstania...
....rozmawialem jakis czas temu z kims kto mi wytlumaczyl dlaczego faceci gorzej znosza rozstania od kobiet...to kwestia ukladu sfer zycia w mozgu, facet ma wszystko warstwowo poukladane, kobiety bardziej jako niezalezne kola, to powoduje ze jezeli u faceta na podstawie warstw jest milosc, i ona sie zalamuje, wszystko co jest wyzej takze leci na pysk....kobiety w swoich kolach sfer zyciowych poprostu wypelniaja brak jednego innym kolem (inna sfera)... w skrocie...sa od facetow znacznie lepiej przygotowane na takie jazdy...
to mi osobiscie pomoglo zrozumiec co sie ze mna dzieje, dlaczego nic mnie nie cieszylo dlaczego marazm etc...
ale widze ze u ciebie milosc dosc wysoko w warstwach jest wiec wiele Ci sie nie zalamuje, albo kozaczysz ;]...
Tak czy tak pozdrawiam i zycze wytrwalosci w samopoczuciu..

jakbyś mnie znał osobiście to nigdy by ci nic takiego do głowy nie przyszło.
Gdzie napisałem, że nie kocham? Stary, ściskam jaja. To co piszę wam stosuje sam. Nie udaje twardziela tylko na waszym przykładzie.

Co mam zdychać za nią ile czasu? Dyma ją teraz jej przyjaciel a sama mi wmawiała, że jestem o wszystkich zazdrosny to za czym mam płakać?
Za kobietą przez którą obsrałem dwa lata studiów? Za to że nosiłem ją na rękach,nogach,plecach? Że byłem na każde zawołanie? Że pierdoliła mi o ślubie miłości a tydzień później mi powiedziała, że jestem psychopatą z którym nie chce się męczyć?hehehehhe,

Napisałem, gdzieś , że nie rozumiem swojego organizmu, jak można kogoś kochać i tęsknić jak ta druga osoba cię na okrągło krzywdzi.

Cieszę się, że nie pisze, że wcześniej nie odp nie dzwoniła. Zostawiała mnie kilka razy, zawsze wracała ZAWSZE, po czym dowiedziałem się, że żałuje, że wybaczyłem jej zdradę i że dawno powiniśmy się rozstać, mimo, że to ona błagała o powrót ja już miałem ułożone życie i tak było zawsze.

I powiedziałem sobie w końcu po MĘSKU DOŚĆ i tyle. Koniec użalania się nad sobą. Idę robić hajs, kończyć studia, rozwijać firmę i swoje ciało.
Znajdę kobietę, która będzie doceniać to co ma, a jak wyczuję brak szacunku w jakiejkolwiek postaci urywam pępowinę.


edit:

Panowie nie rozśmieszać mnie proszę o kozaczeniu. Pisać każdy może? Sami wiecie, że to nie takie proste. Po co miałbym kozaczyć?
Ile według was macie zdychać za kimś kto ma wasz w dupie? Czyżby zazdrość , że jestem w stanie się podnieść? Mam umierać za głupią babą rok, żeby to było prawdziwe? heheheh!

Jakby odeszła, bo zdradziłem ja, albo bym coś faktycznie zepsół to może dłużej bym umierał, ale jak się dowiedziałem o jej "poszycielu" jak poranny deszcz po mnie spłynęło.

205

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
martyrs napisał/a:

alter miales mi cos wyslac i nie ma coz szkoda,arbi mysle ze kozaczy,wiesz pisac kazdy moze co chce pozdrawiam

wyślę.

206

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

czyli kozaczysz ;]
pozdro

207 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-05-29 22:57:55)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
arbi napisał/a:

czyli kozaczysz ;]
pozdro

hehehehhe:) Okej kozacze:) I jest mi z tym wulgaryzm wink serio! A ty sobie dalej popłakuj...

pozdrawiam:)

208

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

eh..zle mnie odebrales, nie zamierzalem Ci szpili wbijac...
reczej nie poplakuje ;] dzialam...

209

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Panowie nie kłócić się na kobiecym forum:)

210 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-05-29 22:58:16)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
arbi napisał/a:

eh..zle mnie odebrales, nie zamierzalem Ci szpili wbijac...
reczej nie poplakuje ;] dzialam...

nie wbijasz,
po prostu od kilku dni mam tak wulgaryzm humor, że sam nie mam bladego pojęcia co się stało. Ja od początku byłem szczery i też pisałem że mi ciężko, jakby tak nie było w życiu bym się nie podjął napisania czegokolwiek na forum a w dodatku na takim forum, bo uważałem to za nie-męskie i dalej tak uważam, że użalanie się tutaj godzi tam w jakiś sposób męskiej dumie , ale to moje prywatne zdanie i moja opinia.

Cały dzień mam zapchany czymś i musi przechodzić i przechodzi. Jestem już dalej niż bliżej, nie ukrywam, że może przyjść moment krytyczny ale robię wszystko, żeby do tego nie dopuścić!

211

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Panowie, do luźnych męskich pogawędek jest męska netkafejka, to jest wątek dotyczący konkretnego tematu.

Uszanujcie proszę panujące na forum zasady. W przeciwnym razie będziemy musiały Was pożegnać. Regulamin obowiązuje!

Moderatorka Fumiko

212

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

okej ! Masz rację! Ale słowo Zajebisty to nie wulgaryzm i jest dopuszczany nawet w telewizji i nie jest cenzurowany! Jest to wyrażenie emocji w pozytywnym tego słowa znaczeniu!!!!!

213

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

U nas ten wyraz nie jest akceptowany. Jest to forum na którym cenimy przede wszystkim wysoką kulturę wypowiedzi.

214

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
alter_ego napisał/a:
Bezwartosciowa napisał/a:

Twoje...

super, naprawdę szkoda mi życia na użalanie się nad sobą i biadolenie jaki to ja jestem pokrzywdzony i nędzny. hehehehehe. Serio,
przynajmniej jeden kłopot mniej. Żal mi tylko następnych moich kobiet , a dziękuje ex za wiedzę, którą mi dała w sposób pośredni jak postępować w przyszłości. Chcesz walczyć o kogoś kto ciebie nie chce? Proszę bardzo, mój limit godności został wyczerpany i na dzień dzisiejszy mogę stanowczo powiedzieć , że jestem wolny emocjonalnie.

To juz troche zaczyna niebezpiecznie brzmiec...przynajmniej jak dla mnie...

215

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

moja walka o zwiazek zakonczyla sie w sobote o 23.35 ze skutkiem no merci,niestety zycie jest okrutne ale zyc trzeba dalej po 3 tyg jakos sie ogarnalem,co prawda mam duzo czasu i wlecze mi sie on niemilosiernie ,dzisaj bylem w gdansku w koncu zadbalem o zdrowie bo od ponad roku nie bylem u swojego onkologa a tek mma wizyte na 22 czerwca troszke sie boje bo bede mial badane markery ale z choroba mozna walczyc a z miloscia to niestety inna walka (walka z wiatrakami) lub wiatrakiem,sciana itd itd ,zobaczymy co czas przyniesie ,moze moja zone ,a moze kogos nowego,wiecie jakos slub mnie zobowiazuje i nie moglbym zdradzic teraz mojej zony chyba dla tego ze czuje z nia jeszcze wiez emocjonalna , tylko ile ma to trwac?? pozdrawiam

216

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
martyrs napisał/a:

moja walka o zwiazek zakonczyla sie w sobote o 23.35 ze skutkiem no merci

a dokładniej napewno koniec ?

217

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
Bezwartosciowa napisał/a:
alter_ego napisał/a:
Bezwartosciowa napisał/a:

Twoje...

super, naprawdę szkoda mi życia na użalanie się nad sobą i biadolenie jaki to ja jestem pokrzywdzony i nędzny. hehehehehe. Serio,
przynajmniej jeden kłopot mniej. Żal mi tylko następnych moich kobiet , a dziękuje ex za wiedzę, którą mi dała w sposób pośredni jak postępować w przyszłości. Chcesz walczyć o kogoś kto ciebie nie chce? Proszę bardzo, mój limit godności został wyczerpany i na dzień dzisiejszy mogę stanowczo powiedzieć , że jestem wolny emocjonalnie.

To juz troche zaczyna niebezpiecznie brzmiec...przynajmniej jak dla mnie...

??????

218

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
bellew napisał/a:
martyrs napisał/a:

moja walka o zwiazek zakonczyla sie w sobote o 23.35 ze skutkiem no merci

a dokładniej napewno koniec ?

chyba jednak nie. To takie wmawianie sobie, że finito.

Martys, a ja się boję, że w głębi duszy chciałbyś być chory i wziąć ją na litość...

serio, absolutnie ci tego nie życzę ale jesteś tak zdesperowaną osobą, że moje przeczucie może być prawdziwe!

219 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-05-30 21:34:07)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

ty lepiej mi wyslij to co miales a co do litosci,ona nie ma litosci,wiec to nie wchodzi w gre nie pisze ze mi dobrze bo tak nie jest ale przeciez nie bede robil z siebie idote i dzwonil co 2 dni i sluchal jej krzykow itd minely 3 tyg dzisiaj i nic sie nie zmienilo wiec po ... mam czekac, i tak  to nic nie zmieni a czekac iles mc na cosc co jest tylko moja fatamorgana sorry nie mam tyle sily zeby czekac na cos co sie nie zdarzy a zyc zludzeniem nie chce mi sie ,mam dosc pol dnia analizowac wszystko czy to moja wian czy jak gdybac itd a co do twojej wypowiedzi to nie sciemniaj i nie strugaj pawiana w trampkach jakbys byl wolny to juz bys tutaj nie pisal i tego nie podkreslal ,wszystko co piszesz tutaj zaprzeczasz sobie poprostu czlowiek wolny by nie pisal o tym w kazdym poscie i by tego nie podkreslal jaki ja jestem wolny ,prawdopodobnie jestes jeszcze mloda osoba  pozdrawiam

220

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
alter_ego napisał/a:
Bezwartosciowa napisał/a:
alter_ego napisał/a:

super, naprawdę szkoda mi życia na użalanie się nad sobą i biadolenie jaki to ja jestem pokrzywdzony i nędzny. hehehehehe. Serio,
przynajmniej jeden kłopot mniej. Żal mi tylko następnych moich kobiet , a dziękuje ex za wiedzę, którą mi dała w sposób pośredni jak postępować w przyszłości. Chcesz walczyć o kogoś kto ciebie nie chce? Proszę bardzo, mój limit godności został wyczerpany i na dzień dzisiejszy mogę stanowczo powiedzieć , że jestem wolny emocjonalnie.

To juz troche zaczyna niebezpiecznie brzmiec...przynajmniej jak dla mnie...

??????

Jakos mi to troche zalecialo skrajnoscia... dokladnie chodzi mi o to z Twoejej wypowiedzi gdzies miedzy wierszami ze bediesz sie juz strala bo nie warto i ze nastepne Twoje kobiety za wiele zaangazownai od Ciebie nie otrzymaja...

Ale tak tylko mi sie pomyslalo...


PS. Moj sie odewal wink probujemy wink

221

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
Bezwartosciowa napisał/a:
alter_ego napisał/a:
Bezwartosciowa napisał/a:

To juz troche zaczyna niebezpiecznie brzmiec...przynajmniej jak dla mnie...

??????

Jakos mi to troche zalecialo skrajnoscia... dokladnie chodzi mi o to z Twoejej wypowiedzi gdzies miedzy wierszami ze bediesz sie juz strala bo nie warto i ze nastepne Twoje kobiety za wiele zaangazownai od Ciebie nie otrzymaja...

Ale tak tylko mi sie pomyslalo...


PS. Moj sie odewal wink probujemy wink

jako pierwszy?
Gratuluję! Wytrzymałaś tak?

222

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

ja rozumiem alter_ego zapewne bedzie bal dac wiele uczucia z siebie bo gdy znow ktos skrzywdzi nie bedzie tak bolalo ,chociaz z drugiej strony jak nie da wszystkiego z siebie to jego wybranka nigdy nie bedzie szczesliwa ,kobieta musi czuc doceniana ,to ze jest najwazniejsza i ze liczymy z jej zdaniem niby tak niewiele a w rzeczywistosci to bardzo duzo

223

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Tak. wytrzymalam...
Dzieki YTobie oczywiscie wink

estymasiwy napisał/a:

ja rozumiem alter_ego zapewne bedzie bal dac wiele uczucia z siebie bo gdy znow ktos skrzywdzi nie bedzie tak bolalo ,chociaz z drugiej strony jak nie da wszystkiego z siebie to jego wybranka nigdy nie bedzie szczesliwa ,kobieta musi czuc doceniana ,to ze jest najwazniejsza i ze liczymy z jej zdaniem niby tak niewiele a w rzeczywistosci to bardzo duzo

aj tez go rozumeiem ze bedzie sie bal za abrdzo zaufac, zaangazowc, zeby potem nie bolao tak samo...ale ja bedize dalwal za malo z siebie to stwprzy tylko cos jak czesc wziaku wiec on moze nie potrwac za dlugo..to chyna bedie zalezalo od wymagan partnera...

224

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

to już jest mój problem, co komu i ile dam. Nie dam się już dymać po prostu i tyle. Każde przesłanki braku szacunku będę ucinał już w początkowej fazie i tyle. Chodź, może nie będę zmuszony. Na razie mój poziom zaufania do kobiet, z którymi mnie coś łączy równy jest 0.

225 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-06-01 15:48:03)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

alter_ego  ty naprawde zrobiles zimny dran heh:):) ja juz tez wiele nauczylem ale chyba potrafie zaufac kobieta ,ja wiem ze to ja wulgaryzm w zwiazku prawie wszystko i nauczylem zeby nastepnym razem dawac wiecej ,poprostu wiecej milosc a jak sie przejade to juz napewno nie zaufam wtedy ..

226

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

heheheh:) źle mnie odbieracie. Nigdy nie będę draniem, bo naturalnie nie potrafię.

Bezwartościowa, cieszę się, że mogłem pomóc...

227

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

tak naprawde wszyscy jestesmy zajeb.....mi egoistami... czytam te posty (swoje takze) i Panowie....it's pure egoism...
pozdrawiam...

228

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

zapewne jestesmy,sama chec bycia z kims kto juz nas nie chce jest egoizmem ale tez w pewien sposob nieudacznictwem bo swoja milosc przelalismy na druga osobe uzaleznilismy sie od niej i bez niej jestemy nikim,dlatego ja teraz hahahah jesli juz z tego nic nie bedzie (nadzieja) masakra pisze majac jeszcze nadzieje (cud) musze popracowac nad soba zeby juz nigdy sie nie uwiklac w takie zwiazki,wiecie zawsze moje wybory padal yszybko ale to chyab przez to ze balem sie samotnosci nie wiem moze slabooceniam siebie  i mysle ze czas z tym skonczyc bo tak nigdy mi nie wyjdzie bede w zwiazkach po kilka mc do kilku lat i zawsze bede sam z pewspektywy lat hahahahh mysle ze moja 1 zona to byl najlepszy wybor a byle mz nia 10 lat pozniej 4 separacja i rozwod hahahahh  do teraz mam ytaki normalny kontakt rozmawiamy powiedzialem jej o wszystkim o mojje nowe zonie nawet mi doradzala i mowila ze juz z tego nic nie bedzie ,zebym dal sobie spokoj i od soboty wieczora dalem sobie spokoj,jest mi dopiero teraz ciezko, bo caly czas mialem wielka nadzieje tez dzieki wam ja mialem ale juz ja prawie stracilem, bo czlowiek głupi i caly czas sie łudzi,a co bedzie dlaej tego nie wiem,najgorsze sa poranki bo czlowiekowi sie sni zona ,zycie a budzi sie w szarej rzeczywistosci,staram sie powoli zyc normalnie ale jak narazie" staram sie " tylko bo ciezko to zrobic samemu

229 Ostatnio edytowany przez bellew (2011-05-31 17:34:29)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
martyrs napisał/a:

zapewne jestesmy,sama chec bycia z kims kto juz nas nie chce jest egoizmem ale tez w pewien sposob nieudacznictwem bo swoja milosc przelalismy na druga osobe uzaleznilismy sie od niej i bez niej jestemy nikim,dlatego ja teraz hahahah jesli juz z tego nic nie bedzie (nadzieja) masakra pisze majac jeszcze nadzieje (cud) musze popracowac nad soba zeby juz nigdy sie nie uwiklac w takie zwiazki,wiecie zawsze moje wybory padal yszybko ale to chyab przez to ze balem sie samotnosci nie wiem moze slabooceniam siebie  i mysle ze czas z tym skonczyc bo tak nigdy mi nie wyjdzie bede w zwiazkach po kilka mc do kilku lat i zawsze bede sam z pewspektywy lat hahahahh mysle ze moja 1 zona to byl najlepszy wybor a byle mz nia 10 lat pozniej 4 separacja i rozwod hahahahh  do teraz mam ytaki normalny kontakt rozmawiamy powiedzialem jej o wszystkim o mojje nowe zonie nawet mi doradzala i mowila ze juz z tego nic nie bedzie ,zebym dal sobie spokoj i od soboty wieczora dalem sobie spokoj,jest mi dopiero teraz ciezko, bo caly czas mialem wielka nadzieje tez dzieki wam ja mialem ale juz ja prawie stracilem, bo czlowiek głupi i caly czas sie łudzi,a co bedzie dlaej tego nie wiem,najgorsze sa poranki bo czlowiekowi sie sni zona ,zycie a budzi sie w szarej rzeczywistosci,staram sie powoli zyc normalnie ale jak narazie" staram sie " tylko bo ciezko to zrobic samemu

No tak musisz odbudować siebie smile przykre ale prawdziwe,żeby dać szczęście komuś trzeba być szczęsliwym samemu ze sobą .....

Znajdź sobie jakieś hobby,zajęcie,zastanów się co lubiłeś robić sam,a co zaniedbałeś przez kobietę.Bo ewidentnie zaniedbałeś.Przestałeś być wyzwaniem.Tak to jest nie można się poddawać.Przecież jak nie znałeś tej akurat kobiety
byłeś szczęśliwym człowiekiem ....Pracuj nad sobą

230

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
bellew napisał/a:
martyrs napisał/a:

zapewne jestesmy,sama chec bycia z kims kto juz nas nie chce jest egoizmem ale tez w pewien sposob nieudacznictwem bo swoja milosc przelalismy na druga osobe uzaleznilismy sie od niej i bez niej jestemy nikim,dlatego ja teraz hahahah jesli juz z tego nic nie bedzie (nadzieja) masakra pisze majac jeszcze nadzieje (cud) musze popracowac nad soba zeby juz nigdy sie nie uwiklac w takie zwiazki,wiecie zawsze moje wybory padal yszybko ale to chyab przez to ze balem sie samotnosci nie wiem moze slabooceniam siebie  i mysle ze czas z tym skonczyc bo tak nigdy mi nie wyjdzie bede w zwiazkach po kilka mc do kilku lat i zawsze bede sam z pewspektywy lat hahahahh mysle ze moja 1 zona to byl najlepszy wybor a byle mz nia 10 lat pozniej 4 separacja i rozwod hahahahh  do teraz mam ytaki normalny kontakt rozmawiamy powiedzialem jej o wszystkim o mojje nowe zonie nawet mi doradzala i mowila ze juz z tego nic nie bedzie ,zebym dal sobie spokoj i od soboty wieczora dalem sobie spokoj,jest mi dopiero teraz ciezko, bo caly czas mialem wielka nadzieje tez dzieki wam ja mialem ale juz ja prawie stracilem, bo czlowiek głupi i caly czas sie łudzi,a co bedzie dlaej tego nie wiem,najgorsze sa poranki bo czlowiekowi sie sni zona ,zycie a budzi sie w szarej rzeczywistosci,staram sie powoli zyc normalnie ale jak narazie" staram sie " tylko bo ciezko to zrobic samemu

No tak musisz odbudować siebie smile przykre ale prawdziwe,żeby dać szczęście komuś trzeba być szczęsliwym samemu ze sobą .....

Znajdź sobie jakieś hobby,zajęcie,zastanów się co lubiłeś robić sam,a co zaniedbałeś przez kobietę.Bo ewidentnie zaniedbałeś.Przestałeś być wyzwaniem.Tak to jest nie można się poddawać.Przecież jak nie znałeś tej akurat kobiety
byłeś szczęśliwym człowiekiem ....Pracuj nad sobą

smile

231

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

no bylem bo bylem z inna kobieta,z ta juz chcialem sie zestarzec nawet sie ozenilem a;e wszystko szlak trafil, a ja i tak czekam na cud,choc im dłużej to trwa tym coraz mniej w to wierze , a czasu mam teraz nie mam co z nim zrobic ,czekam w sumie na wieczor zeby isc spac i sie nie katowac myslami pozdrawiam

232 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-06-01 16:04:11)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Oj Matrys Matrys Ty o tej starości tak piszesz jakby emerytury w Polsce były od 40
weź się chłopie w garść,wyjedź gdzieś bo wulgaryzm

233 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-06-01 16:03:54)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
bellew napisał/a:

Oj Matrys Matrys Ty o tej starości tak piszesz jakby emerytury w Polsce były od 40
weź się chłopie w garść,wyjedź gdzieś bo "ocipiejesz"

już wulgaryzm
hehehehehehhehe:)

boje się , że kolega martyss będzie się już użalał nad sobą do końca życia...

234

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

alter_ego  a jak tam twoja sytuacja milosna ?

235

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

alter_ego  sorry ze dopiero teraz przeczytalem cala twoja historie ,eh no to powiem ci ze miales dziewczyne chyba bym ja udusil za to wszystko teraz nie dziwie dlaczego tak jedziesz po kobietach ,ja mialem to szczescie ze zostawila mnie kobieta ktora byla jak anial :)albo raczej nieszczescie ze zostawila eh

236

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

wiecie co o kobiete mozna powalczyc 1,,,,2 mc pozniej juz to nie ma sensu ,milosc odchodzi intymnosc odchodzi,zauwazylem ze na poczatku jak czlowiek musi to przetrawic to sie czlowiek czuje jak wykastrowany przez kobiete ale pozniej kazdy z nas teskni za nia itd ale najpierw chyba mysli sie o łóżku,zeby wznowic ta relacje intymna etc jesl ito nie nastepuje czlowiek staje sie z frustrowany,ja np czuje jeszcze jakas blokade w sumie to moja zona slubowalem jej wiernosc a rozstalismy sie z wiadomych przyczyn, wiec nie wiem czy ma sens walczyc czy nei walczyc o cos co juz chyba jest przeszloscia pozdrawiam

237 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-06-01 15:47:14)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

martyrs  na poczatku nie mysl o lozku w ogóle .mysl o tym co masz w sercu ,co do niej czujesz i czego tak naprawde chcesz bo jesli ty na pierwszym miejscu stawiasz lozko to wielki blad .. najpierw sprobuj pomyslec co zle robiles ,czy dawales z siebie wszystko i czy tak kochasz ze potrafisz w sobie zmienic to co robiles zle ..wiesz jesli to prawdziwe uczucie z twojej strony to nie wygasnie nigdy ,a jesli nie ma wygasnac to sie chlopie nie poddawaj pamietaj o kazdej okazji ,o tym kiedy zareczyliscie ,kiedy wzieliscie slub ,o jej imieninach .o wszystkim i to nie przez rok jesli kochasz bedziesz pamietal  zawsze nawet gdy bedziesz juz dziadkiem :)nie zalamuj i nie poddawaj sie ,spelniaj swoje marzenia i rob tak by nie stac w  miejscu przez zycie trzeba isc ,ciagle o cos walczyc .nie badz miekim wulgaryzm robiony ..wez sie w garsc za kilka miesiecy albo zrezygnujesz albo bedziesz walczyl o zone wszystko zalezy jak silne w tobie uczucie do niej..wszystko wyjdzie z czasem

238

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Powalczyć można jak coś złego zrobiłeś ? zadaj sobie pytanie co?ja dalej uważam,że jak są problemy
to rozwiązuje się je razem.Dalej uważam że w związku przez cały jego okres powinno się dużo rozmawiać,i o tych sprawach wesołych i przykrych to podstawa,żeby później nie wybuchały miny.A często się o nich pisze.Pozatym sexem nikogo nie nawrócisz a jak Ci się to uda to na chwilę - błędne myślenie.Kobiety zakochują się po sexie ale nie kochają za sex.Kochają za mózg smile

239

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
estymasiwy napisał/a:

martyrs  na poczatku nie mysl o lozku wogole .mysl o tym co masz w sercu ,co do niej czujesz i czego tak naprawde chcesz bo jesli ty na pierwszym miejscu stawiasz lozko to wielki blad .. najpierw sprobuj pomyslec co zle robiles ,czy dawales z siebie wszystko i czy tak kochasz ze potrafisz w sobie zmienic to co robiles zle ..wiesz jesli to prawdziwe uczucie z twojej strony to nie wygasnie nigdy ,a jesli nie ma wygasnac to sie chlopie nie poddawaj pamietaj o kazdej okazji ,o tym kiedy zareczyliscie ,kiedy wzieliscie slub ,o jej imieninach .o wszystkim i to nie przez rok jesli kochasz bedziesz pamietal  zawsze nawet gdy bedziesz juz dziadkiem :)nie zalamuj i nie poddawaj sie ,spelniaj swoje marzenia i rob tak by nie stac w  miejscu przez zycie trzeba isc ,ciagle o cos walczyc .nie badz miekim huj.. robiony ..wez sie w garsc za kilka miesiecy albo zrezygnujesz albo bedziesz walczyl o zone wszystko zalezy jak silne w tobie uczucie do niej..wszystko wyjdzie z czasem

Ale do tanga trzeba dwojga a tutaj  nie ma tancerki ,zresztą matrys nie zrobił nic strasznego a czuje się winny dlaczego ?

240 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-05-31 21:25:16)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

no nic zlego nie zrobilem,takei zrzadzenie losu alter o czym ty piszesz jakie zareczyny czlowieku, bylo tylko pytanie czy wyjdzie za mnie i juz ja nie mam tylu lat co ty po drugie to moja druga zona po trzecie jestem ateista wiec mialem sluby tylko cywilne po 4 ja nie pisze o sexie w kontekscie jej tylko swoim nie jestem z kamienia i niestety mam z tym problem wynikajacy z dosc duzego temperamentu i akurat tutaj z moja zona sie dobralismy doskonale a poprzednie zwiazku no coz bylem w nich postrzegany jako sexoholik ale nie pisze tutaj ze moglbym to robic z kazda tylko z osoba ktora kocham no ale to tak na marginesie pozdrawiam alter ale ty musisz byc mlodym czlowiekim masakra,jeszcze duzo zycia przed toba duzo porazek i zwyciestw

241

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

no to matrys nic innego nie pozostało Ci jak czekać ,aż ona poukłada sobie to w głowie.Tylko walcz też o siebie.Bo życie płynie.Może ona idzie do przodu a Ty stanąłeś.Oczywiście rozumiem ten stan.Ale musisz chyba określić jakąś datę.Nieważne czy to będzie 1 msc 2,3,4 ważne żeby określić ją sobie.Wiesz kobiet nie przekonasz.Ona musi "poczuć" że Ciebie nie ma
Najzwyczajnie w świecie zatęsknić. Tylko to Ciebie ratuje

242

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Wiem bellew dlatego zaprzestalem dzwonic i pisac sms ale czy to cos da tego nie wiem,wiem ze musze sobie jakas date wyznaczyc zapewne to beda dwa mc chcociazby dlatego ze mam swojego lekarza na 22 czerwca i narazie jestem uj...i musze czekac,wiem ze jej nie przekonam teraz juz wiem,ona musi zatesknic ale czy zateskni ,zreszta teraz troche sie zajalem sie szukanie mbiznesu jakiegos tak na chwile bo pozniej jak juz nic z tego nei wyjdzie jade stad albo do fatherlandu albo skandynawia jak narazie jestem w prozni ale to chyba nic zlego mma troche czasu na czytanie choc np taka ksiazka sekret to dla mnie jakies bajki teraz czyta mpotege podswiadomosci no ja sie k rozwijam hahaha

243

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
martyrs napisał/a:

,ona musi zatesknic ale czy zateskni

Jest taka szansa smile i to dość spora

244

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

martys, przecież ja nic nie pisałem o zaręczynach...

widzę, że dalej to ciągniecie, bez sensu. Ja nie mam wam nic do napisania, żyję sobie, pracuję nad sobą i wchodzę, tutaj aby się pocieszyć nieszczęściem innych, że mają gorzej albo i lepiej? tzn. bardziej jasne sytuacje a dalej zdychają...

Ja odpuściłem totalnie, chociaż jak widzę czasem jej wpisy na portalach to mnie na chwilę kuje, ale idę wyjaram szluga w 10 sekund, chwilę to rozchodzę i jest lepiej:)

245

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

przepraszam, że się wtrącam, ale dla mnie to niepojęte
martyrs...rozumiem ból ..jak człowiek ma nadzieję, że wreszcie poukładał życie i wszystko się zawali...i tę niemoc i uczucie, że już z górki i że nic dobrego już nie nadejdzie
prześledziłam Twoje wpisy...i wiesz w sumie....fajny z Ciebie facet...takie odnoszę wrażenie, wiek ...jesteś przed czterdziestką...niejeden dałby wiele, by mieć tyle lat...
nie masz majątku, dobrej pracy, może masz kłopoty ze zdrowiem, bo wspominałeś o lekarzu..
mój znajomy też tak miał...ledwie się wylizał po rozwodzie, mieszkał u rodziców w swoim dziecięcym pokoju, facet ok 50...
teraz jest w związku...i zaręczam...bardzo szczęśliwy
tego Ci życzę
żebyś poszukał taką kobietę, która Cię doceni....
nie chciałam pisać źle o Twojej byłej...bo jest Ci cały czas bliska, ale to zła kobieta była i jest, skupiona na sobie, a w sercu ma kasę fiskalną, a nie krew...
nie gniewaj się...ale taką ją zobaczyłam czytając Twoje posty
a Ty jeszcze będziesz szczęśliwy...bo to po prostu niepojęte, a kobiet szukających wspierającego mężczyzny jest wiele i są i takie dla których jest ważny człowiek, a nie kasa

246

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
takasobiemamuśka napisał/a:

przepraszam, że się wtrącam, ale dla mnie to niepojęte
martyrs...rozumiem ból ..jak człowiek ma nadzieję, że wreszcie poukładał życie i wszystko się zawali...i tę niemoc i uczucie, że już z górki i że nic dobrego już nie nadejdzie
prześledziłam Twoje wpisy...i wiesz w sumie....fajny z Ciebie facet...takie odnoszę wrażenie, wiek ...jesteś przed czterdziestką...niejeden dałby wiele, by mieć tyle lat...
nie masz majątku, dobrej pracy, może masz kłopoty ze zdrowiem, bo wspominałeś o lekarzu..
mój znajomy też tak miał...ledwie się wylizał po rozwodzie, mieszkał u rodziców w swoim dziecięcym pokoju, facet ok 50...
teraz jest w związku...i zaręczam...bardzo szczęśliwy
tego Ci życzę
żebyś poszukał taką kobietę, która Cię doceni....
nie chciałam pisać źle o Twojej byłej...bo jest Ci cały czas bliska, ale to zła kobieta była i jest, skupiona na sobie, a w sercu ma kasę fiskalną, a nie krew...
nie gniewaj się...ale taką ją zobaczyłam czytając Twoje posty
a Ty jeszcze będziesz szczęśliwy...bo to po prostu niepojęte, a kobiet szukających wspierającego mężczyzny jest wiele i są i takie dla których jest ważny człowiek, a nie kasa

Dobrze że w końcu kobiety biorą udział w dyskusji może trochę przetłumaczą smile

247

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

.. a bo żal mi fajnego faceta, trafił na materialistkę, która go bez skrupułów wykorzystała i jeszcze za nią biega
ale tak to już widocznie jest....mam nadzieję, że się pozbiera i jeszcze będzie szczęśliwy...

248

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Mnie też sad

249

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Martys, kobiety co zakładają tutaj tematy, dawno potrafiły sobie poradzić po poradach, żalach, smutkach ze sprawą drugiej "złej" połówki.

A ty ciągle męczysz o tej miłości i że nie potrafisz sobie poradzić. Nie jest ci troszkę wstyd? Co ci to da, że dziennie wkręcasz sobie jak ją bardzo kochasz? Dziennie rozdrapujesz emocję?

Za co ty ją kochasz? że ciebie zostawiła, jak brakło kasy? Mi się wydaję jednak, że brakuje ci "regularnego" sexu i boisz się samotności.

Jakbyś był otaczany innymi kobietami dawno przestałbyś biadolić o swojej żonie i skupiłbyś się na przyszłości.

Straszne jest to jęczenie i użalanie się nad sobą. Dziwie się, że nie potrafisz ochłonąć. Na każdym kroku podkreślasz o sobie i swoim smutku, to już powolutku staje się naprawdę żałosne...

250

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

alter-ego...dlaczego żałosne?
..bo nie potrafi i nie chce tak za gwizdnięciem strzepnąć robaka z buta i iść dalej?
nie każdy ma tyle siły
a u niego przecież wszystko jest świeże...bolące...
ma prawo do smutku i poużalania się jak tego potrzebuje
surowo oceniasz...

251 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-06-01 16:01:13)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
takasobiemamuśka napisał/a:

alter-ego...dlaczego żałosne?
..bo nie potrafi i nie chce tak za gwizdnięciem strzepnąć robaka z buta i iść dalej?
nie każdy ma tyle siły
a u niego przecież wszystko jest świeże...bolące...
ma prawo do smutku i poużalania się jak tego potrzebuje
surowo oceniasz...

Nie absolutnie nie surowo. Ty gadaniem o walce przedłużasz jego agonię, aż obudzi się z ręką w nocniku typu( 2 lata minęły, ona szczęśliwa z innym gościem, on walczący użalający się nad sobą "facio-baba" zero perspektyw, czysta wegetacja.)Nie jest ci żal? Bo mi właśnie jest.

Trzeba zgnieść robala , kopnąć z buta i żyć. Druga osoba, jest uzupełnieniem w czyimś życiu a nie zapełnieniem go w całości. Dlatego nazywamy to "PARTNERSTWO" a nie niewolnictwo.

Jest kilka tematów, jak np. długonoga czy jakoś tak, co zwrot obraźliwy od kilku miesięcy a ten stanowczo mówi NIE! Jakie są tam porady , drogich koleżanek? Że z nim jest nie tak czy z nią? No WŁAŚNIE!

252

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

każdy jest inny i każdy potrzebuje "innego czasu" Matrys wcześniej czy później się pozbiera,najlepiej by było
jakby to ona Swoim zachowaniem zabiła tą tęsknotę,bo on cały czas myśli że będzie ok.
hm każdy ma nadzieję,każdy kto został postawiony w sytuacji bez wyjścia,ona się na to przygotowała
(być może było jej też trudno) nikt jej nie zna ....ale

Matrys wyznacz sobie czas a później podskocz i kopnij się w d.... i idź przed siebie

W każdym razie nie walcz jeśli widzisz niechęć z drugiej strony .... bo kiedyś znowu przegrasz

253

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

jak tam chcecie. Uważam, że jego panna dała mu wystarczająco do zrozumienia, że na razie no way...

Ja osobiście wole nie liczyć i być zaskoczonym niż liczyć na coś i się zawieść. Co ma być to będzie. Wpoiłem sobie do głowy, że ktoś jest już tam z kimś i dziwne ale jest mi max lepiej. Pozostał smutek, który codziennie bardziej zmienia się w złość:) ehhehehhe;)

254

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

No alter Ty masz sprawę czystą ona kogoś ma smile

255

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

wlasnie bellew on juz ma sprawe czysta u mnie to inaczej wyglada i mysle ze wlasnie jakby juz miala kogos to bym to szybciej przebolal ,zreszta czas pokaze ,dalem sobie dwa miesiace zeby o nia powalczyc jesli to nic nie da to odpuszcze i nie zamierzam byc do niej nachalny poprostu chce sprobowac i tak nic nie mam do stracenia co do Ciebie alter coz wez sie w garsc bo widac i tak Ciebie boli ze jest z kims innym a nie z Toba a twoje tyrady tutaj przedstawione nijak maja sie do zycia za malo przezyles poprostu pozdrawiam

256

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Pewnie żebyś później nie pluł sobie w brode wink

CZYLI MASZ CZAS DO KOŃCA LIPCA smile

257

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

bellew mam czas do konca lipca choc nie wiadomo szczerze ,to juz troche brak mi sil na to mysleniem sie zadreczam,chce jakos normalnie porozmawiac z zona ale to wszystko nic nie daje oczywiscie nei dzwonie do niej codzinnie bo bym ja zadreczyl ale trafiam w mur nie do przejscia mysle ze jak tak dalej pojdzie to nic nei zdzialam poprostu nic, jedynie sie łudzę  ze cos z tego wynika a tak naprawde nie wynika nic,jestem jak tchorz, nie umiem jje pozwolic odejsc jeszcze oczywiscie z mojej głowy ja poprostu sie boje życ bez niej dlatego jestem w kropce uzalajacych sie kaskad mózgowych pozdrawiam

258 Ostatnio edytowany przez bellew (2011-06-01 20:33:01)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Jedynym lekarstwem na to co czujesz i co się obecnie dzieje z Tobą jest czas .....pozatym
myślę że jesteś facetem tego typu który oprócz miłości uzależnia się od innych osób obiektów miłości.
Nie wiem dlaczego tak jest (może samoocena ? ) ,Wiesz najgorsze w tym wszystkim jest to,że ona odbierając
Tobie siebie zabrała Ci szczęście.To jest niebezpieczne.Wiem również,że nagle nie rzucisz się z motyką
na wszystko,myśląc,rozważając itd.Najzwyczajniej w świecie się nie da.Jedynie jak już nie dasz rady,
a będziesz wiedział że powrotu nie ma,jest zmiana życia.Hm.Dasz radę.
To forum pomaga ale do czasu,później czytając wszystkie złe rzeczy nie zapomina się tego
co samemu się przeżyło.

Eh spadam rozpisałem się smile

259

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

nie wiem czy samoocena,nie mam z tym problemow jeste mdosc atrakcyjnym gosciem ale poprostu lubilem dawac calego siebie a nie na pol gwizdka pozdrawiam

260 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-06-02 15:37:22)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

juz nie czekam bellew juz wiem ze to koniec i musze przyznac ze po czesci tez byla to moja wina ale nie zaniedbalem jej w milosci tylko w interesie pozdrawiam, juz nie mam zludzen czas teraz tylko wyleczy moje rany

Posty [ 196 do 260 z 310 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026