netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

309 odpowiedzi22 910 wyświetleńzałożony przez martyrs, 14.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 310 ]

1

Temat: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

A wiec zaczne od poczatku ,poznalismy sie dwa lata temu na czacie spotkalismy sie no i ja sie zakochalem mam 37 lat ona 48 jest peikna kobieta (po rozwodzie} wszytko bylo ok do ostatniego poniedzialku(prowdzilsmy sklep oboje sklep byl jej)dostalismy dwa listy o zapltae zaleglych czynszow etc,postaralem sie od ojca o kredyt na pewno kwote powiedzialem jej ze tyle moge zalatwic ,ona byla po tych listach zalamana, poszla do domu( naszego) i powiedziala ze to przemysli no i przemyslala , usuwajac mnie ze swojego zycie pwoiedziala ze sama swoje dlugi problemy rozwiaze(mielismy od pewnego czasu klopoty obroty spadly o 1/3 a wiadomo czynsz i wszystko jest na takim samym poziomie ) ja niestety nie mma zdolnosci kredytowej ale pomoc jej chcialem tyle ile moglem oczywiscie oskarzyla mnie odrazu ze to moja wina ze obroty spadly pragne nadmienic ze nigdy sie do niej zle nie odzywalem kochalem ja bylo nam poprostu wspaniale,robielm jej prezenty wielbilem zanagazowalem sie w tenb zwiazek z calych sil ,wzielismy slub 16 kwietnia i nigdy bym nie pomyslal ze po niecalym mc musze zaczynac od nowa od 0 bo nic nie oddkladalem wszystko wrzucalem w sklep pracowalem od rana do nocy jezdzilem codziennie po towar pozniej stalym w tym sklepie sprzedawajac byl nocny,co prawda zarzucila mi ze bylem dla niektorych klientow niegrzeczny co jest prawda,poprostu czasami bylem juz tak przemeczony ze nei dawalem rady a nie bylo nas stac na 4 osobe do zatrudnienia,miala pewna wade ale nie chce o niej pisac bo mi ona nie przeszkadzala. prosze was o pomoc jak mam zaczac zycie od nowa jak mam sie powstrzymac od dzwonienia do niej pisaniu pieknych smsow na ktore nie mam odpowiedzi lub straszenie "ze juz nie bedziemy razem i zebym nie dzwonil .Pragne nadmienic ze po tym czarnym poniedzialku zmienial sie stala sie wulgarna tak jakby mnie nienawidzila nie mogal na mnie spojrzec i kazala mi wyjechac bo nie jestem z tego miasta co ona wiec musialem sie udac do ojca gdzie teraz mieszkam tak jak w rodzinny mdomu tylko ze nie mam lat16 a 37 trudno mi sie z tego otrzasnac prosze o jakies rady i przepraszam za pisownie jak i skladnie ale caly czas jestem zalamany  pozdrawiam

2

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

martyrs witaj. Wiesz co? tak naprawde z tego, co napisałeś, wychodzi, ze Twoja żona dostała nagle ,,ataku odkochania sie na pograniczu nienawisći" Trudno uwierzyc w to, ze tylko ze względu na długi, nagle tak radykalnie zmieniła do Ciebie swój stosunek. Kobiety potrafią byc zmienne nastrojowo, jednak nie sadze, ze tu akurat przyczyna rozwinela sie na podstawie tylko problemów z finansami. Czytajac Twój post, pierwsze wrazenie, jakie odnoszę, to zakrywanie prawdziwej przyczyny przez ta kobiete, eskalowaniem dumy i obciażeniem Ciebie skutkami niskich obrotów. Na pewno tu tkwi aby przyczyna?

3 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-05-14 21:32:37)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Napewno ,zawsze ja szanowalem kochalem wyreczalem w sprawach zawodowych etc,tez mnie to zastanowilo ze tak szybko mogla sie odkochac ,nie rozumiem tego moze poprostu mnie nie kochala jak wiesz jest starsza doe mnie tez jest osoba po przejsciach pierwsze malzenstwo ,ja w zyciu tez nie byle mswiety ale nigdy nie bylem agresywny badz kłotliwy,moja zona jest jakby tu powiedziec hcoleryczka cos palnie ale jej przechodzi,ale jakos po tym zdarzeniu nie przeszlo jej,powiedzial mi ze jestem jej obrazem ruiny tzn bankrutctwa bardzo mnie to zabolalo,nigdy od niej pieniedzy nie bralem ani kredytu co smieszne jak nie caly mc sie hajtalismy to oczywiscie z intercyza zeby sie dlugami nie obciazac, ja naprawde tego nie rozumiem wiez ze jakbym mial te 30 z kawalkiem i splacil jej kredyt plus te dwa pisma bylibysmy razem tylko czy to normalne ?? oskarzyla mnie  ze zrobilem jej dlugi a ja patrzac na to to pracowalem z nia na jje dlugi ale niestety obroty spadly i duuupa,ale i tak ja kocham chociaz powiedziala mi wiele gorzkich słów,godnosc ambicja i honor  nie maja dla mnei znaczenia w tej chwili..... ja sie poprostu kajam pisze do niej esemsy czy moge wrocicMoze jest okrutna osoba , bo w rozstaniu musi byc ten ktos okrutny,sam juz nie wiem, i uwierzcie mi ze ciezko zaczynac zycie od 0 i w miescie w ktorym nie bylem przez 12 lat..                ps. ona mi nawet nie pwoiedzial ze mnie nie kocha poprostu mialem sie usunac z jej zycia tak jakby problem byl zbyt wielki(ma na utrzymaniu syna 22 letniego studenta) powiedzial mi tak" musze ratowac siebie i syna..." dla mnie jakos miejsca w tym wszystkim nie bylo eeehhh

4

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Wiesz, wiek i przejscia nie oznaczaja, ze taka osoba jest ciezka ,,w obejsciu". Z tego, co czytam, trafiles na typową materialistke, która sobie wyobrazała moze , ze z Twoja pomocą osiągnie większa niezaleznosc finansową. Ty, jako człowiek, byłes byc moze tylko narzędziem, by osiągnac ten cel. Jezeli to moze byc prawda, to bardzo mi przykro, to nie jest osoba, z która odnajdziesz szczescie w życiu. Domyslam sie, jak jest Ci cieżko, jednak, jezeli ona w taki agresywny sposób odchodzi dO Ciebie, nie ma chyba sensy sie kajać? Masz przeciez swój honor. Milosć czesto nam ten honor odbieta i trudno ocenić jest trzezwo sytuację, jednak chłopie! zauważ, ze ona opiera ocene Ciebie tylko przez pryzmat materialny. Jestes tyle wart, ile masz w banku i portfelu. Łatwo jest cos tu radzic, nie edac w takiej sytuacji, jednak moze wstrzymaj sie z tym ponizaniem i na razie przeczekaj ta jej furie? Jak sie uspokoi, to moze dojdziesz z nią do jako takiego porozumienia, jednak ja bym na Twoim miejscu juz zaczela sie zastanawiac, jaki ten zwiazek ma przyszłosć i na czym bedzie oparty.

5

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

nie pisz, nie odzywaj, sie...zniknij kompletnie z jej zycia... ona wlasnie wlaczyla instynkt samozachowawczy z jakiegos powodu...przedewszystkim nie sluchaj co teraz mowi/pisze... trudno wyczuc co sie stalo tak naprawde... Teraz chlopie zadbaj o siebie... postaraj sie byc twardy, pewny siebie i zacznij robic rzeczy o ktorych kiedys myslales a charowanie nie pozwalalo Ci na to... Jezeli ma cos z tego byc to ona sie odezwie... w tej sytuacji ona ma ostatnie i pierwsze slowo a Ty nie mieknij... To Cie jeszcze bardziej oddala... daj jej odpoczac, przemyslec... Ty rob swoje..zadnych gier zadnych cichych podchodow... To trudne, ale niestety konieczne jezeli chcesz aby cos z tego bylo...
powodzenia.

6

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

dzieki,ale wiesz ze milosc jest slepa ja tak nie umiem jestem juz po kilku zwiazkach i tak naprawde myslalem ze to ta jedyna ostatnia ze w koncu z kims bede mogl sie zestarzec,zaopiekowac,zawsze jej powtarzalem ze ja kocham tylko za to ze jest za nic wiecej poprostu ze jest i jej za to dziekowalem,moze faktycznie kobiety wola facetow macho  taki co bije ,jest agresywny a o normalnym cieplym czasami romantycznym z humorem faceta poporstu tylko marzą nie wiem poprostu nie wiem,ona z poprzedniega malzenstwa miala meza coz ktory uzywal wobec niej przemocy fizycznej psychicznej ja bylem zupelnie kims innym..................

7

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

arbi latwo powiedziec ale trudniej zrobic niestety,boje sie ze nie odzywajac sie strace nadzieje na zycie z nia a ona sie oddalii wyrzuci jak zdechla rybe,choc patrzac na to z jej perspektywyi twojej porady jako osoby postronnej chyba tak zrobie ale bedzie bardzo ciezko, ja po porostu martwie sie o nia czy da sobie rade,czy nic sie jej nie stanie mam juz tak niestety a najbardziej wkurza mnie ze nie ma mnie przy nije w tych trudnych chwilach gdzie powinnismy te problemy rozwiazac razem pozdrawiam i dzieki za rady sa mi potrzebne w tej chwili jak diabli

8

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Miłość jest slepa, dlatego nie widzisz, ile krzywdy moze Ci wyrządzic osoba, którą kochasz. Czy dostajesz od niej to, czego oczekujesz? Czy ta osoba spełnia Twoje marzenie o wspaniałym zwiazku, w którym czujesz sie kochany, doceniony, bezpieczny i wyjatkowy? Zwiazek to nie ciągla walka o osiągniecie tego, co samoistnie z niego powinno sie rodzic i tworzyc. To nie ciągłe dostosowywanie sie i męczenskie zycie w upodleniu. Twoja miłosć teraz, jest Twoją porazką prawdopodobnie. Przeczytaj odpowiedz arbi i naprawde, to chyba najlepszy sposób. Przynajmiej na jakis czas, zanim ona się nie opamieta. Jak juz to zrobi, wtedy nie od nowa, a na pewnych warunkach i zasadach.jezeli zdecydujesz sie na kontynuację tego zwiazku. Trudno jest ot tak, porzucic to, co masz i zacząc zyc inaczej, jezeli sie kocha , ale Twoja miłość wygląda mi bardziej na wrzoda...ani ładny, ani zdobi a boli i predzej czy pożniej pęknie.

9

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Beba dostawalem własnie wszystko, co oczekiwalem,nie mam jakis wygórowanych preferencji nie oczekuje gruszek na wierzbie ,byla sympatyczna kochana,miala swoje wady ale kazdy z nas je ma naprawde byla cudowna ale pwnie teraz idealizuje ta miłosc, bo jakby tak bylo to bym nie byl teraz tutaj ....hee naprawde dzieki za razy i za obiektywna ocene ...

10

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

matrys, jednak czemu tak nagle to zabrała? Tak naprawde, jezeli sie kocha, to przez problemy przechodzi sie razem, placzac, zloszczac sie, smiejąc, jednak razem. Ona Cie gwałtownie odsunęła, jednym cieciem. Trudno jest to zrozumiec, nawet zakladajac fakt, ze jest nadpobudliwa.Nic Ci nie zostaje, tylko przeczekac ta burze, bo cóz innego mozesz zrobic?

11

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Ja tego tez nie rozumiem szczerze nie chcialem o tym pisac bo to gupie gdy ja poznalem lubiła zawsze wypic 2 3 piwa wieczorkiem nie denerwoalo mnie to ale mysle ze ona przez nie mysli logicznie pisze o piciu dzien w dzien naprawde przepraszam ale nie chcialem tego pisac ale mialem stycznosc z osobami uzaleznionymimysle ze tutaj tez tkwi problem,odrazu napisze ze nie jestem abstynentem ale nie pijam dzien w dzien tylko od czasu do czasu moze tutaj tkwi problem od kiedy sie poznalismy moze jak byla chora to nie pila  tydzien a tak coz nie bylo wieczoru pragne zaznaczyc ze robila podobnie przed naszym poznaniem, mial dosc ciezki poprzedni zwiazek ale nie wiem nie mi to oceniac pisze tylko ze mi to nie przeszkadzalo nie upiajala sie tylko wstawiala pozdrawiam ale naprawde nie chcialem tego tutaj wywalac

12

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

matrys, czy ona czasem nie potrzebuje moze psychologa? Prawdopodobnie jej problemy maja głębsze podłoze. Jednak przejscia tez zrobiły swoje. Do tego alkohol, znaczna nerwowość. Moze warto by było,bys w jakis sposób zamowil ja na wizytę u psychologa czy nawet psychiatry? Mysle, ze psychiatra by był tu bardziej odpowiedni. To lekarz, jak kazdy inny i moze naprawde pomóc jej w przezwyciezeniu tego, co ja przerasta a Tobie da szanse na dotarcie do niej.

13

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

to nie mozliwe musialem wyjechac od niej na polnoc do ojca bo niestety nie mam nikogo w tym miescie w ktorym z nia mieszkalem wiec odpada,bardzo mi pomagaja rozmowy tutaj tak analizuje ten moj zwiazek ale to tylko teraz a niestety sie poloze sam bez niej,znowu zaczne myslec ehhh zycie jest okrutne ....

14

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

matrys, oj znam to...rok temu takze tu wchodzilam, czulam nadzieje a poźniej..zgaszony komp i ciemny pokój. Nie jest łatwo, niestety.jednak to okres czasu, ktory trzeba przejsc,inne wyjscia są tylko poddaniem sie a Ty chcesz jednak walczyc, tylko nie wiesz jak. Przeczekaj. Moze zadzwoni, opamieta sie i wtedy nawiazecie jakis sensowny dialog. Nadzieja musi byc, mimo,że czesto zwodna. Ten czas poswiec wlasnie na przemyslenia, czy aby na pewno jestes szczesliwy i bedziesz. Ta sytuacja jest początkiem czegos nowego, najgorsze, ze nie wiesz, czy to bedzie cod dobrego, czy nie i co dalej. Bezradnosć potrafi zniszczyc, jednak nie poddawaj sie. Daj jej czas

15

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

dzieki beba tak zrobie, a teraz znikam jakis film zarzucic zeby zasnac i czyms głowe zajac pozdr

16

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Arbi sam na wlasnej skorze sie dzis rano przekonalem ze narazie nie mam szans,chcialem z nia tylko chwile normalnie porozmawiac ale nie dalo sie ,jakby czula do mnie wielka nienawisc,wiec napisalem jej esemesa ze dam jej czas w tych trudnych chwilach na przemyslenie ,uspokojenie sie no i ze na nia poczekam,wiem ze nadzieja jest matka głupich ale co mi pozostaje jak nie ona ,najgorzej jest rano budzic sie w nowej rzeczywistosci bez przyszlosci bez niczego tylko z iskerka nadzieji ze moze sie cos zmienic choc mysle ze na gorsze znam konsekwetnosc swojej zony i jesli jej ta zlosc na zycie nie przejdzie to nic juz z tego nie bedzie

17

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

tak, bardzo dobrze Cie rozumiem, takze walcze o kobiete swojego zycia tylko moja sprawa trwa juz jakis czas i powiem Ci ze poczatki przezylem bardzo zle, jednak teraz (po poltora miesiaca) udalo mi sie zebrac do kupy, pogodzic sie z jej decyzja, przyjac konsekwenty plan dzialania i wytrwac w tym do samego konca...Jest mi lepiej, zyje nadzieja i trzymam sie tego. Trzeba pamietac ze nadzieja to cos po srodku. Nie mozna zbyt euforycznie do tematu podchodzic i zbyt pesymistycznie...trzeba byc przygotowanym na oba scenariusze... Teraz tego nie widzisz, ale prawda jest taka ze nasi patnerzy to tylko goscie w naszym zyciu i maja prawo z niego odejsc kiedy chca...ale moga tez wrocic jezeli im na to pozwolimy...Tez mam 37 lat, tez wiele niewiadomych przedemna...Jednak zycie trwa dalej i im glebiej wpadamy w smutek tym mniej widzimy jego dobrych stron, a jest ich tak wiele.... Proponuje Ci to co kazdemu facetowi tu proponuje...idz na silownie, lub na inne treningi...Cos co jest zwiazane z wysilkiem fizycznym i pokonywaniem barier. To mi bardzo pomoglo szczegolnie w pierwszych tygodniach. Wracalem z treningu dobrze naladowany. Po drugie nie siedz w domu...wiem, teraz najchetniej bys siedzial i zero kontaktow z ludzmi...to zle, bo pograza cie z kazda chwila...idz miedzy ludzi.. zdecydowanie... Co do Twojej kobiety, to nawet nie probuj dzwonic smsowac etc... ile...nie wiem...ale wydaje mi sie zemiesiac jest niezlym terminem bo to czas w ktorym ona moze sie uspokoic i wiele przemyslec...Przez ten miesiac pomysl o sobie...wiem ze to ciezkie bedzie na poczatku ale z kazdym dniem bedzie latwiej jezeli nie dasz sie sam sobie wpedzic w dlugotrwala depresje.
Dodam tylko zebys raczej unikal poradnikow jak odzyskac kobiete, stron etc....to gruby biznes zarabiaja na naszym cierpieniu a dostajesz w zamian kilka regolek psychologicznych i przepisy dla nastolatkow....wiem bo sprawdzilem....nie mniej jednak warto poczytac o kobietach i ich psychice... wiedzac wiecej o tych istotah zwiekszasz swoje szanse ...na lepsze zycie...
Pozdrawiam i trzymam kciuki...

18

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

dodam jeszcze ze zgadzam sie z beba62..zastanow sie dobrze czy to jest zycie ktore Cie interesuje, bo to jest najistotniejsze w tej chwili...jezeli stwierdzisz ze to jest wlasnie ta kobieta i to jest wlasnie takie zycie...no to jak wyzej...jak nie...to odpocznij i....

19

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

oj łapie mnie nostalgia, 3 dni a ja cierpie tak bym chciał uslyszec jej głos a tu doopa,nawet jak teraz bym usłyszal to tylko złosc i moja bezsilnosc na konstruktywna rozmowe bo wiadomo co bym chcial uslyszec zebym wracal, druga sprawa mnie dobija ze wrocilem do miasta rodzinnego do mojego ojca gdzie perspektywy sa nijakie otworzenie czegos jakis uslug bez sensu za malo mozliwosci i to mnie jeszcze dołuje

20

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

niestety w takich sytuacjach meski racjonalizm nic nie wskora, kobiety sa bardziej emocjonalne...takze przeczekaj az emocje opadna..to jedyna rada...

21 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-05-16 15:43:04)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

oj pragne przeczekac ale jest ciezko,naprawde ciezko,jak pomysle ze mam zaczynac zycie od poczatku od 0 to dostaje mysli samobojczych,mieszkalem w takim pieknym miescie jak wroclaw a teraz mieszkam w pipidowie z tramwajami,an inie znam tutaj nikogo jedynie o moich probemach moge porozmawiac ze swoim ojcem,druga sprawa martwie sie o nia jak daje sobie rade czy zaltwila swoje sprawy a nie moge zadzwonic sie zapytac bo albo nie odbierze a ja kjuz to po co dzwonie i ze ona nie ma czasu,w łozku ukladalo nam sie fantastycznie tego mi tez brakuje ,ogolnie zabijam czas czytajac tutaj tragedie ludzi podobnych do mnie i ta nadzieja ze moze zadzwoni ze stanie sie jakis cud, po rozmowie z ojcem na samym poczatku jak przyjechalem w srode ubieglego tygodnia zreszta powtarza mi to codziennie ze nie mam sie co łudzic, bo jesli spakowalem wszystko co mialem a ona to przemyslala co prawda po wiadomosciach (pisalem w pierwszym poscie } nie dopisalem jednej rzeczy ze we wtorek jak przyjechalem z towarem jeszcze okazalo sie ze zabrali jej (nam ) kredyt obrotowy to juz bylo ponad jej sily wtedy ja jeszcze myslalem ze cos ugram ale kwota 36 tys mnie przerosla poczulem wtedy tak jakby los najpiewr dal mi to szczescie a za chwile zabral ehh mc temu sie zenilem z nia i nigdy bym nie przypuszczal ze takie cos mi los zgotuje mam totalnego doła czuje sie bez przyszlosci,zyje tylko nadzieja ze za teskni,ale chyba ta nadzieja umrze,nie moge bez niej wytrzymac,martwie sie o nia i nic nie moge zrobic,staram sie wychodzic do ludzi ale nie mam w tym przyjemnosci w sumie dobrze ze mam tego ojca bo tak bym pisal jako osoba bezdomna z jakiegos dworca a tak pisze z mojego rodzinego domu, choc czuje sie tutaj obco i bez perspektyw na lepsze jutro nic z rzeczy ktore robilem w wolncyh chwilach mnie nie cieszy czy gra czy zabawa w pryw str torrentowe wszystko stracilo sens ehhh.ps jesli ma ktos chec to niech cos napisze

22

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

oj mysle ze nie ma nadziei zebym powrocil do mojej zony,mimo wszytsko wczoraj zadzwonilem bo sie wkrecilem wieczorem i uslyszalem podobne slowa nic poza tym czy jest jakis sposob zeby normalnie porozmawiac,myslalem zeby pojechac do niej pogadac ale moj ojciec odradzil mi mowi  cytuje" moze to poprowadzic do jakiejs tragedii" sam juz nie wiem jak mam o nia zawalczyc najgorsze ze to nie chodzi o uczucia milosc tylko interes,pieniadze nie wiem jak to chwycic jestem poprostu bezbronny...... ma ktos moze jakies doswiadczenie w tym temacie ??

23

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

jade dzis porozmawiac jesli mi sie uda z moja żona musze walczyc jesli nic z tego nie wyjdzie  to trudno ale musze mam jeszcze iskierke nadzieji jesli to nic nie da ta iskierka zgasnie pozdr

24

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

i nadzieja umarla........................

25

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
martyrs napisał/a:

i nadzieja umarla........................

??

26

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Witaj
nie wydaje mi się,że ta sytuacja /zaległe rachunki/jest przyczyna jej zachowania wobec ciebie...z takimi problemami boryka się prawie każdy..
przyczyna musi tkwić w czymś innym..przeanalizuj ostatnie miesiące może coś znajdziesz a jeśli nie to proponuję szczerze porozmawiać mówią,że romowa polową sukcesu i coś w tym jest...
choć z drugiej strony ludzie rozchodzą sie z wielu róznych przyczyn...

gdzieś jest pies pogrzebany...a może róznica wieku która zaczęła być widoczna

ja jako kobieta wolałabym starszego partnera....
trzymaj się pzdr.:)

27

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

pragne juz teraz zapomniec,nie wiem ile to potrwa ,,, narazie widze wszystko w czarnych barwach przyszlosc etc mam nadzieje ze kiedys slonce zaswieci dla mnie  ale to juz bedzie inna historia

28 Ostatnio edytowany przez alter_ego (2011-05-19 14:07:16)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

,

29

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
alter_ego napisał/a:
martyrs napisał/a:

i nadzieja umarla........................

??

no pojechalem ale zostalem na poczatku potraktowany jak ktos tredowaty, jadac 400km w jedna strone mialem okazje na normalna dyskusje moze przez 10 min i wrocilem 400km spowrotem,ogolnie zycie jest straszne

30

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

tak się zdarza. Ja dzisiaj też pojechałem oddać jej rzeczy. Niby uśmiech, niby po co przyjechałeś ( doskonale wiedziała) a na końcu powiedziała, że nie chciała tych rzeczy i nigdy do mnie nie wróci:) choćby mi jeszcze zależało:) ale widzę w tym pozytywy

31

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

ja jedynie co widze to brak złudzeń i cholerny nadmiar czasu,ogolnie nic pozytywnego nie widze ,brak kobiety,i materialnie jestem splukany narazie nic czlowiek nie odkladal wszystko ladowal w interes, jeszcze nie tak dawno ojciec mi mowil zebym odlozyl na czarna godzine jakas kase ale ja bylem tak jej pewny mam nauczke na cale zycie,jadac w nocy pociagiem rozmawialem z pewnm facetem mowil mi ze co nie ktorzy po takich przezyciach rzucaja sie na line  to tez rozwiazanie ostateczne  pozdrawiam

32

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

dobra dobra, popełnisz samobójstwo to dopiero będziesz życiową ofermą. Dama zapłacze z sentymentu na twoim pogrzebie  a później będzie co tydzień do kościoła chodzić dziękować Bogu, że uwolniła się od takiego kolesia jak ty!

33

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

szczerze ,naprawde bylem dla niej cudownym czlowiekiem kochalem ja przytulalem w zlych chwilach takei zaprzeczenie macho, kochalem i jeszcze kocham nad zycie ,zaangazowalem sie w jej zycie 100% i tu wlasnie pies pogrzebany bardzo duzo dawalem z siebie pragnalem ja wyreczac ze wszystkiego byle miala chwiel odpoczynku dla siebie myslalem ze dobrze robie a tu cóż dwa listy i wszystko sie obrocilo przeciwko mnie co do klopotow finansowych coz pozyczyla od bylego meza he ale przeciez mogla pozyczyc nawet bedac ze mna  oj walcze z tym wszystkim i jak narazie nic mi nie wychodzi mma chwile zwatpienia mma chec zadzwonic a nei widzialem jje dopiero poltora dnia co ja mam robic,jeste mw nowym miejscu gdzie przytlacza mnie wszystko(jak dziecko we mgle) jak mozna sie szybko odkochac jak zapomniec o wszystkim,juz myslalem o wyjezdzie za granice ale narazie nie mam poprostu checi pozdrawiam

34

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

chyba mam depresje ,cały czas mam nadzieje  to jakas imaginacja,jak mam zaczac normalnie funkcjonowac jak moja ukochana sni mi sie i nie umiem o niej nie myslec naprawde staram sie ,wychodze na spacery ale to nic nie pomaga,mam caly czas nadzieje ze jak zadzwonie to ona zmieni zdanie i nikt z was nie umie m iw jakis sposob pomoc ,choc wiem ze ja sam musze to zrobic ehhh

35

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

jak Cie to pocieszy jeszcze miewam podobne stany, i mimo wypowiedzi pseudotwardzieli na tym forum nie ma sie czemu dziwic... prawdziwa milosc boli jak nic, jak wycinanie organow na zywca bo wlasnie tak jest...dzis co prawda jestem przygotowany na wszystko i zyje... jakis czas temu zrobilem sobie dluga liste tego co che zrobic i codziennie krok po kroku to realizuje...to pomaga bo nie mysle o milosci...
Mam dla Ciebie propozycje..., ktora moze wydac sie kompletnie bez sensu ale w Twoim wypadku moze dobrze zadzialac... Mianowicie odpal sobie ktorys z serwisow randkowych..np sympatia.pl zaloz konto, pogadaj z kobietami...nie proponuje Ci szukania milosci przez net, ale chodzi o to zebys zobaczyl ze po za Twoja byla  istnieja inne kobiety, ktore tez mowia, pragna i chca byc kochane... Musisz swoja aktualna milosc zepchnac z podium na ktorym ja sam ustawiles...spojz na jej wady...tak wiem ciezko znalezc w takiej sytuacji...ale zrob to..wez kartke i wypisz wszystkie jej zle cechy, te ktore sam znasz i te o ktorych sie dowiesz od innych...to pomaga...
Romantyk z Ceibie, wiec nie polecam spacerow w duzej ilosci...tlen dobrze robi ale samotne chodzenie juz nie...SILOWNIA...powaga, pisalem Ci juz o tym..sprobuj, wiem ze moze nie masz motywacji...ale idz 3 razy, jezeli za 3cim nie odczujesz POWERA, odpusc...ale gwarantuje ze odczujesz...tylko wez sobie trenera ktory ulozy CI program, bo samo przewalanie zelastwa moze szybko zniechecic...
Jestes juz blizej niz dalej do stanu w ktorym zacznie CI przechodzic...nie masz wyjscia, musi Ci przejsc...nie mysl o tym jak bardzo ja kochasz, mysl o tym jak bardzo ja nienawidzisz ze Ci to zrobila...i udowodnij sobie ze to ona popelnila blad, bo stracila faceta ktory ja kochal nad zycie...ale udowodnij to sobie, nie jej...jej juz bracie nie ma.
Jak bys potrzebowal bardziej prywatnego wsparcia pisz na moj email...

36

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Jestes juz blizej niz dalej do stanu w ktorym zacznie CI przechodzic...nie masz wyjscia, musi Ci przejsc...nie mysl o tym jak bardzo ja kochasz, mysl o tym jak bardzo ja nienawidzisz ze Ci to zrobila...i udowodnij sobie ze to ona popelnila blad, bo stracila faceta ktory ja kochal nad zycie...ale udowodnij to sobie, nie jej...jej juz bracie nie ma.





nie mozna sobie  wmowic, ze nienawidzisz kogos kogo kochasz, przeciez to nie ma sensu, to nie realne nienawidzic ukochanej osoby bo ja bym nie potrafil .nie wiem co musialo by stac by znienawidzic ta dla ktorej masz zawsze serce otwarte ehh..ale ludzie sa rozni moze co niektorzy potrafia smile

37

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

arbi ..ty potrafilbys znienawidzic ukochana osobe nawet jesli cie skrzywdzila ? ludzie powinni sobie wybaczac i jesli sa lub byli blisko powinni sie szanowac i wspierac .

38

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

niby masz racje, ale do ratowania siebie, kazda metoda jest dobra jezeli nie krzywdzisz nikogo innego... ja tez tego nie potrafie...ale jak napisales ludzie sa rozni, zlosc na druga osobe dziala czesto mobilizujaco do dzialania... bo najgorsze to myslec nocami, dniami i wierzyc ze cos sie zmieni, a rzeczywistosc i tak jest jaka jest...milosc to najwiekszy z nalogow i nie ma na niego tabletek...

39

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

jasne, zdecydowanie jestem za wybaczaniem i szacunkiem...nawet jezeli mnie skrzywdzila...

40

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

cytat:
" (...) szczerze ,naprawde bylem dla niej cudownym czlowiekiem, kochalem ja przytulalem w zlych chwilach takie zaprzeczenie macho, kochalem i jeszcze kocham nad zycie ,zaangazowalem sie w jej zycie 100% i tu wlasnie pies pogrzebany bardzo duzo dawalem z siebie pragnalem ja wyreczac ze wszystkiego ,byle miala chwiel odpoczynku dla siebie  (...)"

ile bym dała za takiego faceta smile naprawdę, wykonałeś dla niej kawał dobrej roboty, traktowałeś ją należycie-w sumie chyba nie doceniła.
jezeli potrafiłeś raz tak kochać, nie niszcz tych emocji w  sobie, zachowaj dla kogoś innego smile
napewno za miesiąc, za trzy, potem 8, potem rok-będziesz się uwalniał.
kto powiedział, że pstryk i wymazujemy? trzeba pocierpieć, potem będziesz 2 X bardziej szczęśliwy.
chyba najłatwiej zapomnieć o kimś, zrywając kontakt, wywalić wszystko co z tą osobą związane, pokasować numery.
mi pomogło, jestem na dobrej drodze, mam siły i w chwilach zwątpienia, patrze pozytywnie w przyszłość.
życzę Ci siły i wytrwałości smile

41

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

hmm..moze to tez dobre podejscie ;]...

42 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-05-21 19:07:08)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Wiecie dzwonilem do niej pisze esemesy a dla niej nie liczy sie moja milosc tylko obarczanie mnie ze to wszystko moja wina trafiam na mur nie do przejscia, ja o milosci tesknocie a ona ze klienci sie skarzyli nie mowie nie bylem swiety zdazylo sie kilka wpadek ale te wypominania i to wszystko przytlacza mnie nie mam klucza do tego i jak tak dalej pojdzie to naprawde pomysle ze to moja wina,wiecie co nigdy w zyciu nie bylem z nia egoista zawsze jej dawalem to co chciala pozniej patrzylem na siebie a najbardziej mnie boli ze nie zostalem docieniony poprostu wszystko co robilem dla niej nie ma znaczenia teraz, z perspektywy patrzac na to chyba nie warto byc dobrym nie warto sie angazowac tak do konca ,byc oddanym etc bo na koniec wyszedlem na tym strasznie poprostu sam sie dziwie,kobieta ktora kocham szanuje potraktowala mnie jak balast jak psa ktorego sie przywiazuje lub zostawia w lesie  najgorsze ze moja bezradnosc powoli przechodzi w zlosc a tego nie chce pozdrawiam
ps. to tak latwo powiedziec shanty ze wykasowac numer he numery mamy trzy firmowe druga sprawa staram sie nie wchodzic  npo na czat bo wiem ze ona czasami tam pisuje poprostu serce mi sie kraja jakbym mial patrzec jak ona normalnie pisze z ludzmi a do mnie jest taka obca ,dlatego to dla mnie nie jest takie latwe a nie potrafie zapomniec co w tym jest najgorsze ze moze to naprawde moja wina ......... zaczynam juz w to wierzyc

43

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

analizujesz to przez 1440 minut na dobe...rozumiem Cie....nawet jak spisz to analizujesz...znam to...
zlosc moim zdaniem jest dobra w tej sytuacji bo pozwoli Ci zobaczyc jej negatywne cechy, ktorych bez watpienia nie jest pozbawiona...
Tak mozna mowic o tym co Szanty napisala, ale najpierw trzeba sie pozbierac...z czasem i tak te zle rzeczy zbledna ale teraz Ty jestes najwazniejszy bracie...Nie daj sie zwariowac, ze to Ty wszystko zchrzaniles...w takich sytuacjach zawsze wina jest po obydwu stronach... nie ma lekko..nie ma idealow na tym swiecie...
Co do zaufania i otwarcia sie przed innymi kobietami to poczekaj z tym... w sumie nie jestesmy starcami i kawal zycia przed nami, tylko trzeba sie wyrwac z dola w ktory wpadlismy... jedno jest pewne...po tym wszystkim bedziesz bogatszy o doswiadczenie ktore wiele Cie nauczy, jakie beda wnioski sam zobaczysz, ale teraz walcz o siebie... Jedna z forumowiczek ma takie motto pod swoimi postami  - Kiedy zrozumiesz ze to koniec, zrozumiesz ze to poczatek nowego... i to swiete slowa...nasi partnerzy to goscie w naszym zyciu i maja prawo z niego odejsc....
niejaki Alter_ego napisal mi o tym ze egoistycznie podchodze do sprawy i nie daje odejsc swojej bylej kobiecie...i jest w tym duzo racji..
coz, czas sie pogodzic z tym...przestac zyc nadzieja..pozbierac sie na swoj sposob i jechac dalej...
To miejsce to troche jak klub  AA ;] latwiej nam przezyc swoje problemy wiedzac ze inni maja podobne, bo tak naprawde nie jestesmy sami na tym swiecie i nie pierwsi i nie ostatni to przezywamy...
Z tego co piszesz wygladasz na wartosciowego faceta i nie zgub tego, bo jest masa wspanialych kobiet ktore czekaja na takich gosci...

44

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

btw, jak bys byl w okolicach wawy chetnie sie z Toba na jakies piwko ustawie ;]

45

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

nie ,kolo wawy niestety nie bede ale dziekuje

46

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Że też ja nie trafiłam na takiego faceta... ehh...

47 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-05-21 22:20:53)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

ehh, to juz chyba naprawde koniec,moze moje zachowanie teraz naprawde jest jakies psychiczne ,moja zona juz nie chce ze mna byc widziec,chyba za mocno sie zapedziłem chcialem zawalczyc o nia,ale nic od 11 dni nie slysze tylko ze to moja wina,ze nie mam dzwonic bo i tak z tego nic nie bedzie ze to poprostu koniec,moze naprawde jestem temu winny juz sam nie wiem,ale ja juz nic nie zdzialam ,nawet nie dostale mszansy zeby cos naprawic to juz jest koniec i nie ma juz nicc ,najgorsze to chyba uswiadomic sobie ta porazke zyciowa,nie dochodzila do mnie caly czas,nawet bedac tam jadac 800km, w obie strony myslalem ze cos zmienie... nic ,piszac smsy dzwoniac starajac sie jakos to wszystko poukladac zalagodzic ,nie bylem rozczeniowy,nawet wzialem juz wine na siebie byle mogl uslyszec jej glos,a ja tylko slyszalem zebym wyp.. z jej zycia itd itd , żadnej konstruktynej rozmowy tylko, zlosc,zero milosci, ją już moja milośc nie obchodzi jakby mnie nie bylo,,, znikłem dramat{10min temu z nia rozmawialem} i chyba dotarlo do mnie ze to złe zakonczenie ,w zyciu nie zawsze idzie po naszej mysli, piszac pierwszy post bylem wielki nadziei ze cos sie zmieni,powalczylem,przeczytalem artykuly jak odzyskac kobiete (artykul dla nastolatkow) zycie dojrzalych ludzi niestety jest bardziej skomplikowane,zlozone ,aa coż moja milosc,jeszcze jest ale juz jest miłoscia niespelniona,wszystkie moje marzenia ,wspomnienia,spalic musze jak fotografie co jest bardzo trudne do wyobrazenia poniewaz,obrazy wracaja.....................

48

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

wstalem pelny nadziei na nowy dzien  a tu coz moj skarb tylko mi sie snil ,minely dopiero nie cale dwa tygodnie,a ja o niej mysle snie ..............czy to kiedys przejdzie??

49

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

martyrs  witam nie rozumiem dlaczego kobieta tak cie traktuje ,dziwne wszystko dlaczego ludzie nie potrafia sie dogadac ,porozmawiac ,wszystko wyjasnic .wiesz tyle co naczytalem tych wszystkich artykolow i bedac z toba szczery wydaje mi ze nikt juz z nas nigdy nie odzyska swoje ukochane chocby stanal na glowie.trzeba sie z tym pogodzic ze zycie takie popierdolo..,ale nie przejmuj bo to wszystko w naszej glowie sie dzieje .uspokoj przemysl wszystko czy ona warta twojego starania skoro nie potrafi nawet z toba pogadac tylko traktuje jak najgorszego czlowieka.kiedys bym powiedzial jesli kochasz walcz az braknie sil zeby nie mowil kiedys ze nic nie zrobiles .a teraz powiem tobie kochasz to kochaj ale skrycie ciesz tym ze potrafisz kochac bo sa tacy ktorzy nie wiedza co to milosc i nigdy jej nie doswiadcza ..wiem ze ci ciezko i bedzie rowniez za rok i za dwa lata ale badz silny i idz dalej zycie tak krotko trwa nie ma w nim czasu na zmartwienia ,pamietaj kochaj a kiedys ktos pokocha cie jeszcze bardziej smile

50 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-05-22 10:25:09)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

esty wiem ze juz jej nie odzyskam co z tego ze ja  mysle o niej jak dla niej juz temat zakonczony tak jak mi napisala i powiedziala wczoraj,niby zrozumialem ale po dwoch godzinach znowu mi sie wlaczyla nadzieja i to mnie przeraza ze mam jasno powiedziane napisane ze juz ten rozdzial dla niej sie skonczyl a ja caly czas jak ten kapusciany łeb wyobrazam sobie ze moge cos zmienic,mysle analizuje co by bylo gdyby itd,nie chce juz do niej dzwonic pisac ale jak dostaje cos w glowie ten mus zeby ja uslyszec a musze sie nauczyc zyc bez niej,bez jej glosu itd.mysle ze teraz sie zadreczam okres to dopiero 2 tyg ale naprawde jest ciezko,napewno jak juz sie uspokoje dojde do siebie to zajme sie swoim zyciem i juz napewno nigdy sie tak nie zaangazuje zrobilem to 3 razy zaangazowalem na fool i 3 razy przegralem,wiec chyba cos ze mna nie tak,mysle ze najlepiej byc sam miec kobiete na chwile na odleglosc bo bez sensu ladowac sie jak i tak z tego nic nie ma spojrz,ozenilem sie 16 kwietnia po dwoch latach mieszkania ze soba juz naprawde myslalem o stagnacji spokoju ze nic zlego nie moze sie zdarzyc i coz nawet nie mc i jestem 0 bo nie dosc ze stracilem ja to jeszcze stracilem forme zarobkowania nic nie odlozylem nie zabezpieczylem sie w jakikolwiek sposob gdyby nie moj ojciec wyladowal bym na ulicy autentycznie i to jest przerazajace jak jedna chwila moze zmienic zycie z normalnego na patologiczne

51 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-06-01 15:54:59)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

martyrs.,.wcale nie jestes kapusciany lebpoprostu bardzo ja kochasz i to normalne jest ze tesknisz ze ci jej brakuje chcialbys ja przytulic poczuc jej zapach jej delikatna skore ehh skad to znam kazdy tak ma kto kocha a nie ma przy sobie ukochanej..wiesz co poczekaj to dopiero 2 tyg . wszystko jest świeże poczekaj jak sie uspokoi .,przeciez kobiety tez maja uczucia i sa zapewne barziej wrazliwe ,a nam wydaja sie jakby nie mialy serca bo takie niewinne istoty potrafia zranic jakby byly wcielonymi diablami smile:)poczekaj co bedzie dalej dzialo moze zrozumie.moze i ona zateskni i bedzie chciala poczuc cie jeszcze raz ,choc wiesz ze to nic pewnego daj od czasu do czasu jej znak ze ja nadal bardzo kochasz zeby byla pewna ze z twojej strony to zawsze byla milosc

52

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

ja powim ci szczerze zaczalem chodzic na silownie ide tam sie wyzyc i uwierz dziala ,zreszta nawiazalem na silowni nowe znajomosci zawsze jest z kim pogadac i te dwie godziny dziennie zleca .zapisalem do szkoly tyle ze jeszcze nie wiem czy mnie przyjmna ale jak nie do jednej to do drugiej .mowie nie nalezy stac w miejscu na tym ze juz nie jestescie razem swiat nie konczy ,teraz zaczyna sie cos nowego wiem ze juz nie to samo bo nie ma ukochanej a szczerze to dla niej tak naprawde chce sie zyc no nie ?

53

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
martyrs napisał/a:

klienci sie skarzyli nie mowie nie bylem swiety zdazylo sie kilka wpadek ale te wypominania i to wszystko przytlacza mnie

Co oznacza, że nie byłeś świety? Może zrobiłeś coś, co sprawiło, że straciła do Ciebie zaufanie. Jakoś trudno mi uwierzyć, że dojrzała kobieta decyduje się na ślub, by po miesiącu rezygnować z małżeństwa. Zarliwie piszesz o swojej miłości, ale to czyny się liczą nie słowa.

54

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

zgadza sie monia,ale jak czytalas uwaznie to nie o to poszlo,zreszta jak juz pisalem wczesniej wszystko w zyciu mozna przejsc razem a w szczegolnosci problemy a ze jest recejsa to widac na kazdym kroku i zapewne jakas wina tam moja jest........

55 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-05-22 10:57:53)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

zgadza sie monia,ale jak czytalas uwaznie to nie o to poszlo,zreszta jak juz pisalem wczesniej wszystko w zyciu mozna przejsc razem a w szczegolnosci problemy a ze jest recejsa to widac na kazdym kroku i zapewne jakas wina tam moja jest........ ale nigdy jej zaufanie nie naduzylem bylem wobec niej szczery ,wszystko jej mowilem traktowalem ja jak przyjaciela byla naprawde fantastyczna kobieta

56

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Martyrs, czytałam uważnie, ale o tej swojej winie piszesz bardzo ogólnikowo. Przyczyniłeś się do kłopotów, czy nie. Bo może tu tkwi istota problemu.

57

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

nie przyczynilem sie ,przeciez poszlo tutaj o dwa listy(monity) na ktore nie mialem wplywu bo przyszly po tych listach zalatwilem czesc kasy ale juz wieczorem po przemysleniach mojej zony ,mialem wyjechac i nic by tutaj nie dalo czy czesc moich pieniedzy lub jakakolwiek pomoc,spadlo to na mnie jak z nieba ,myslalem ze jej to przejdzie ale nic sie nie zmienilo,probowalem juz wszystkiego niestety tak juz jest.... a jak juz pisalem to jeszcze we wtorek zabrali nam kredyt obrotowy tak jakby los chcial mnie zniszczyc(kredyt byl mojej zony)

58

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Pytasz jak zyc,nie da sie zyc normalnie,potrzebny jest poprostu na to czas nic innnego,ja jestem po rozstaniu 4 miasiace i nadal tesknie i kocham,probowałem juz wszystkiego spotykac sie z innymi kobietami,wychodzenie do znajomych i nic nie pomaga zawsze w mysalach wrócisz do tej ukochanej osoby,czemutak jest,bo nie chcemy poprostu o niej zapomniec,a czemu nie chcemy bo nadal kocham.Rownie jak ty miałem mysli samobojcze,potem chciałem zeby cos mi sie stało w pracy jakis wypadek i wiesz co w koncu miałem ten wypadek,miałem operacje na kolano i lezałem 5 dni w szpitalu w kwietniu,ona o tym wiedziała i wisz nawet nie umiała sie zachowac zawdzwonic albo napisac,kompletnie nic:-/kiedy w lutym ona odeszła,a wczesniej cały grudzien ona była w szpitalu i codziennie u niej byłem i ja wspierałem.powiem tylko tyle ze nie warto,skoro one odchodzą to poprostu nas juz nie chcą i nic tego nie zmieni,takie jest moje zdanie:-/

59

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

tak galii zgodze sie z toba tez jak moja zona chora byla zapalenie okostnej caly tydzien lezal w lozku wszystko dla niej robilem,wiesz zaginalem w sklepie od rana do nocy dla nie jdla nas dla lepszego zycia  jak juz pisalem zaangazowalem sie 100% w zwiazek a na koniec coż zero docenienia zero poprostu moja wina i tyle przez ten okres 2 tyg jakie mina jutro robilem cuda wianki i nic jedynei suche slowa lub krzyk ze to juz koniec ze nie mma pisac smsow itd,najgorsze ze czlowiek wie w danym momencie ze nie jest wstanie nic zrobic a itak budzac sie rano ma sie jakas nadzieje to jest najbardziej dolujace w calej tej sprawie i jak teraz przychodzi wieczor ,mysle sobie co bym teraz robil a tutaj szara rzeczywistosc niestety,, no za jakis czas zapalam ostatniego papierosa musze sie pozbyc nalogu,zadbac o zdrowie isc do onkologa bo juz nie bylem  u niego rok a wyniki trzeba zrobic czy po 5 latach nic sie nie dzieje,wiecie jak byle mz moja zona nawet o tym nie myslalem bylem szczesliwy poprostu caly czas zakochany ehh jak ja zobaczylem pierwszy raz  tak sie zakochalem a teraz musze sie odkochac co jest trudne.... a zyc trzeba dalej... pozdrawiam

60

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

ja chorowałam na miłość długie miesiące..  z czasem przeszło.. wyblakło.. zdarza się, że powraca ale już z mniejszą siłą
Daj sobie chwilę wytchnienia, przestań do niej pisać. Im więcej będziesz się z nią kontaktował, tym więcej będziesz nienawidzony. Ta kobieta Cię nie kochała.. może myślała, że dzięki Tobie dorobi się jakiś pieniędzy.. nie wypaliło więc "miłość" wyparowała. No i wiesz.. 48 lat to nie tak mało.. w tym wieku jest się bardziej wyrachowanym.. jestem kobietą i wiem jakie mogą być kobiety.. ona już miała złe życie za sobą, chciała mieć super ale nie wypaliło.. może znajdzie sobie innego jelenia.

61

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

A moze ona kogoś poznała i dlatego tak zrobila jak zrobila,moja tez odeszła niby bo wolała byc sama niz ze mną co nie moglem uwiezyc a po czasie doiero sie dowiedzialem ze poszła poprostu do innego,kobieta zmienna jest.

62 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-05-22 19:16:18)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

nikogo naprawde nie poznala,zreszta jak juz pisalem poszlo o sparawy ekonomiczne ,ze to prze ze mnie itd itd, wiesz kilka razy moze nie tak sie zachowalem do klientow zreszta jakby nie patrzec prowadzilismy to razem ale to i tak bylo dawno temu wiec sam juz nie wiem zreszta moj ojciec kiedys powiedzial (mialem interes swoj w trojmiescie zostawilem go wspolnikowi dla kobiety) wspolnik nie splacal i tyle ale przejde do meritum ojciec mi powiedzial zebym uwazal bo wystarczy ze skrzywie paluszek i bedzie zle i powie mwam szczerze ze sie nie mylil,didina sam nei wie mczy ta kobieta mnie kochala naprawde nie wiem,jesli tak szybko zrezygnowal ze mnie a nie jestem brzydki czy jakis tam tez nie jestem glupkiem i naprawde troche szalencza ja kochalem i kocham tak do utraty tchu hee ...... juz napewno nie bede tak kochal bo szkoda mi moich nerwow stresow i czasu jak naraznie nie mam checi na spotkania z kobietami, poprostu czuje sie wypalony a spotkac sie z kobieta to naprawde nie problem tylko o czy mz nia rozmawiac nawet nie trzeba jej spotkac mozna zrobic pstryk na komputerze, gg, czat , ale ja tego nie chce jak tutaj arbi ma sygnaturke "zatrzymaj sie na chwile, lub na dluzej...docen to co masz bo mozesz to stracic... - z autopsji." ja wlasnie potzrebuje sie zatrzymac musze wszystko przemyslec... wiecie czego mi najbardziej szkoda tych cudownych chwil spedzonych razem poznania sie etc bo to w rzeczywistosci nie mialo sensu bo po co mi takei wspomnienia pozdrawiam

63 Ostatnio edytowany przez goliii (2011-05-22 19:38:15)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Tez tak mysle ze trzeba poprostu zatrzymac sie i spojrzec na to co jeszcze mamy i starac sie z tego cieszyc,a z czasem znowu spotka nasa szczescie,tylko wiem jak łatwo sie to mowi ale co nam pozostaje tylko to:-/ Kobiety-im wiecej staram sie zrozumiec,tym mniej rozumiem

64 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-05-22 20:23:05)

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Ogolnie po rozstaniu czuje sie fatalnie nawet sni sie moja zona i tak dzien w dzien ,dzisiaj nie dzwonilem postaram sie tego nie robic w ogole bo nie potrzebnie wmawiam sobie jakas nadzieje,najbardziej dobija mnie nuda jestem teraz u mojego ojca nowe miasto ale nie tak duze gdzie mieszkalem,naprawde nie mam pojceia co mam tutaj robic,jesli poczuje sie lepiej i przestanie mnie zatykac jka pomysle o stracie to chyba wyjade gdzies za granice ,ale najpierw musze uporac sie ze soba i z miloscia do kobiety z ktora myslalem ze sie zestarzeje  pozdrawiam
ps kurcze przeczytalem to po 10 minutach ale jestem malkontentem masakra ,a to pytanie do mezczyzn nie denerwuje was ze np jest wam wspaniale w lozku z kobieta a po rozstaniu nie macie takich mysli nie wiem rozgoryczenia jakiegos smutku ze to sie skonczylo i ze w przyszlosci ktos inny bedzie na naszym miejscu??(mnie to np boli ale nie wiem dlaczego,moze moja urazona duma ,niespelniona przyszlosc..)

65

Odp: co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Pytasz czy boli,napewno boli ale nie widzimy tego i nie wiemy jak jest z tym drugim i jakos sie zyje:-)takie okrutne czasy ze ludzie odchodzą od osób które kochały nic nie wyjasniając tylko mowic rzeczy ktorych i tak nie rozumiemy i głebimy sie cały czas w pytaniach. a jak dzwonisz do niej to jaka w stosuku do Ciebie jest?? moja jak odeszła i jak dzwoniłem to czułem sie jak by do jakies sekty wstąpiła zupelie inna kobietą była niz np.2 tygodnie temu:-/

Posty [ 1 do 65 z 310 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026