POdobno czas jest dobra na wszytsko....
Zobaczymy...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
POdobno czas jest dobra na wszytsko....
Zobaczymy...
Podobne tematy
alter
Co mają wspólnego papierosy z uczuciem.Jakbyś nie palił,znalazło by się coś innego.
Zacznij palic e-papierosy .... pomaga powaga pale od roku jest ok
Po prostu boli mnie to, że osoba tak bliska stałą się tak daleka z dnia na dzień obwiniająć o wszystko mnie.
Widzisz nadejdzie taka chwila gdzie ją ktoś kopnie w zad,i wtedy gałki się otworzą ołłłla to boli
To to pikuś,najgorsze w tej bajce jest to jak będzie z inną,i jak to wyniuchać na samym początku
aby w bagienko na następne 8 lat nie wpaść.Chyba nie należy się zbytnio przejmować ale prowadzi to
do złych rzeczy ![]()
alter
Co mają wspólnego papierosy z uczuciem.Jakbyś nie palił,znalazło by się coś innego.
Zacznij palic e-papierosy .... pomaga powaga pale od roku jest ok
nie ma nic. Niby chodziło o te kłamstwa, że miałem nie palić a paliłem a w sumie i tak byłem przyciśnięty do muru. Bo tak źle a tak nie dobrze.
Chociaż max się ograniczyłem, nawet mówiła ze zdziwieniem , że nie palę na imprezach i się z tego cieszyła.
Wiem, że to był pretekst. Ale sama powiedziała, kiedyś o zdradzie, wiedziała ,że ma mnie w garści dlatego cały czas liczyłem na to, że mi powie prawdę nawet najgorszą, że nie kocha albo kogoś ma a nie pod pretekstem mnie zostawi, mówiąc dosłownie kilka godzin wcześniej , że wszystko jest okej i planując wspólną przyszłość.
Jestem też przekonany i świadomy tego, że nigdy ale to nigdy nie będę z kobietą, co bierze jakiekolwiek używki mimo, że jestem za pełną legalizacją. Towarzystwo kolegów, plus to co napisałem= bomba emocjonalna nad którą prędzej czy później nie będzie można zapanować,
bo w skrócie wyglądało to tak
9.00 a.m - kocham cię!!! chcę z tobą ślub!! Bo i tak jesteś jedyny najlepszy!!
9.02 a.m- nie chce z tobą już być, nie chcę nigdy ciebie widzieć, dziękuje, że pozwoliłeś mi się od siebie uwolnić, żałuję że się zeszliśmy.
Paranoja totalna. To nawet nie w skrócie tak dokładnie było. Jakby nagle bania weszła i szok
alter_ego napisał/a:Po prostu boli mnie to, że osoba tak bliska stałą się tak daleka z dnia na dzień obwiniająć o wszystko mnie.
Widzisz nadejdzie taka chwila gdzie ją ktoś kopnie w zad,i wtedy gałki się otworzą ołłłla to boli
To to pikuś,najgorsze w tej bajce jest to jak będzie z inną,i jak to wyniuchać na samym początku
aby w bagienko na następne 8 lat nie wpaść.Chyba nie należy się zbytnio przejmować ale prowadzi to
do złych rzeczy
mam mega super układ. Ona wie o wszystkim, gadam z nią o tym, rozmawiamy też aby się nie angażować. Jej i mi to pasuje, chodź się chyba wkręca powoli.
bellew napisał/a:alter_ego napisał/a:Po prostu boli mnie to, że osoba tak bliska stałą się tak daleka z dnia na dzień obwiniająć o wszystko mnie.
Widzisz nadejdzie taka chwila gdzie ją ktoś kopnie w zad,i wtedy gałki się otworzą ołłłla to boli
To to pikuś,najgorsze w tej bajce jest to jak będzie z inną,i jak to wyniuchać na samym początku
aby w bagienko na następne 8 lat nie wpaść.Chyba nie należy się zbytnio przejmować ale prowadzi to
do złych rzeczymam mega super układ. Ona wie o wszystkim, gadam z nią o tym, rozmawiamy też aby się nie angażować. Jej i mi to pasuje, chodź się chyba wkręca powoli.
tzn.masz z nia kontakt ?jestescie na stopie kolezenskiej ?
tzn. nie !
piszę o nowej "koleżance"
nie wiem czy dobrze cie zrozumiałem.
Poznałem kogoś, na czystych od samego początku zasadach. Pomaga chwilowo tylko...
a ta poprzednia wie o tej nowej ?
a ta poprzednia wie o tej nowej ?
hehehehe
wiem do czego zmierzasz... chyba jeszcze nie wie
raczej na pewno nie wie.
miałem kiedys tak, poprzednia odbijala nowa ehhh byly jaja a pozniej
zala sie jaki to ty zly
jak "odbila" (wiesz przyzwyczajenie )to poszla w dluga ,
a pozniej znow chciala ale ja juz nie ![]()
z tym , że moja była mi powiedziała, że mam sobie kogoś znaleźć i ona sobie też kogoś znajdzie(tudzież chyba już znalazła) tylko nie chciała mieć wyrzutów sumienia i w końcu mnie zostawiła żeby mieć czyste konto i sumienie
A co robiliscie zeby o nie myslec??
czy lepiej myslec zeby wszystko samo sie wypalilo??
i ostatnio jak się z nią widziałem w czwartek(tydzień temu) jak jej rzeczy przywiozłem to była w szoku. Kazała mi te rzeczy wziąć, że ich nie chcę a ja zaprotestowałem. W windzie wykrzyknęła że nigdy do mnie nie wróci a później w smutku poszła do mieszkania. Myślałem, kurde jak tak gada to ją ciśnie jeszcze bo jak by miała totalny wyj..b to by podziękowała za rzeczy , spytała się co tam i nara...
chicała żebym jej hajs oddał, to jej powiedziałem ty mnie oszukałaś ja ciebie też oszukałem, i te oszukałem podziałało jak płachta na byka, że dalej sobie niby wkręcam, że to jej wina itp itd...
Pare dni temu patrzę na konto jej znajomego( ona mnie wyrzuciła ze znajomych) a tam jakieś buzi buzi i tęsknoty zamurowało mnie w sumie
że mam sobie kogoś znaleźć i ona sobie też kogoś znajdzie(tudzież chyba już znalazła) tylko nie chciała mieć wyrzutów sumienia i w końcu mnie zostawiła żeby mieć czyste konto i sumienie
ehh ta matczyna milość do byłych menów,powiedz jej że Ty nikogo nie bedziesz szukać,
bo to Ciebie szukają
a można wiedzieć ile była ma lat ?
alter_ego napisał/a:że mam sobie kogoś znaleźć i ona sobie też kogoś znajdzie(tudzież chyba już znalazła) tylko nie chciała mieć wyrzutów sumienia i w końcu mnie zostawiła żeby mieć czyste konto i sumienie
ehh ta matczyna milość do byłych menów,powiedz jej że Ty nikogo nie bedziesz szukać,
bo to Ciebie szukająa można wiedzieć ile była ma lat ?
24.
bellew napisał/a:alter_ego napisał/a:że mam sobie kogoś znaleźć i ona sobie też kogoś znajdzie(tudzież chyba już znalazła) tylko nie chciała mieć wyrzutów sumienia i w końcu mnie zostawiła żeby mieć czyste konto i sumienie
ehh ta matczyna milość do byłych menów,powiedz jej że Ty nikogo nie bedziesz szukać,
bo to Ciebie szukająa można wiedzieć ile była ma lat ?
24.
ojej to ma jeszcze 6 lat
i wszystko się zmieni ![]()
chicała żebym jej hajs oddał, to jej powiedziałem ty mnie oszukałaś ja ciebie też oszukałem, i te oszukałem podziałało jak płachta na byka, że dalej sobie niby wkręcam, że to jej wina itp itd...
Ponieważ nie analizują,są wspaniałe tak im powiedziano w dzieciństwie księżniczki a ty beeee królewicz
wiadomo: )
chociaż liczę na zemstę, tzn. że zachowa się szablonowo. Napisze za jakiś czas , że tęskni a ja w tedy totalnie ale totalnie bez emocji potraktuje ją w ten sam sposób...
alter_ego napisał/a:chicała żebym jej hajs oddał, to jej powiedziałem ty mnie oszukałaś ja ciebie też oszukałem, i te oszukałem podziałało jak płachta na byka, że dalej sobie niby wkręcam, że to jej wina itp itd...
Ponieważ nie analizują,są wspaniałe tak im powiedziano w dzieciństwie księżniczki a ty beeee królewicz
dokładnie. Jedynaczka, wszystko na tacy, adorowanie przez facetów, noszenie na rękach przeze mnie , księżniczka żebyś wiedział...
widzisz KARA musi być dla jej dobra nie zemsty dla analizy,bo mnie się wydaje,że jej się wydaje,że może wszystko.A chyba Cię zdradziła kiedyś bo jeśli tak,a nie było kary to będzie źle
widzisz KARA musi być dla jej dobra nie zemsty dla analizy
zemsta może źle napisałem ale satysfakcja, że za mną pęka i popełniła błąd.
jestescie okrutni...ale zgadzam sie ze sie jej nalezy...
Mam tylko an dzieje ze wystraczy ci sily zeby to zrobic...
jestescie okrutni...ale zgadzam sie ze sie jej nalezy...
Mam tylko an dzieje ze wystraczy ci sily zeby to zrobic...
no właśnie tutaj masz odpowiedź
jestescie okrutni...ale zgadzam sie ze sie jej nalezy...
Mam tylko an dzieje ze wystraczy ci sily zeby to zrobic...
okrutne było mnie zwodzenie. Uwierz mi wolałbym być w twojej sytuacji.
Przynajmniej masz kawę na ławę. Ja słyszałem o wielkiej miłości i to w cale bez wymuszania. A dosłownie na drugi dzień zmiana nastroju.
Jeszcze się pytam, czy to koniec a ona no co ty głupi jesteś? dwa dni później koniec.
Pytałem się czy mnie kocha, odp tylko, że to już nie ma znaczenia...
Bezwartosciowa napisał/a:jestescie okrutni...ale zgadzam sie ze sie jej nalezy...
Mam tylko an dzieje ze wystraczy ci sily zeby to zrobic...
okrutne było mnie zwodzenie. Uwierz mi wolałbym być w twojej sytuacji.
Przynajmniej masz kawę na ławę. Ja słyszałem o wielkiej miłości i to w cale bez wymuszania. A dosłownie na drugi dzień zmiana nastroju.
Jeszcze się pytam, czy to koniec a ona no co ty głupi jesteś? dwa dni później koniec.Pytałem się czy mnie kocha, odp tylko, że to już nie ma znaczenia...
no alter to proste nie było innej gałązki ..... teraz jest to spadaj
bellew, choćbym srał pod siebie nie odezwę się do niej. Wolę popizdusiować na forum, czy koledze do ucha, albo iść się upić ale nie ma opcji, bo zdaję sobie w pełni sprawę z sytuacji i co prowadzi pisanie i jękanie przez esemesy i telefony
a kto powiedzial ze ja mam kawe na lawe ?
No chyba ze dal was to jasne ze jak on chcial przerwy to znaczy ze to juz koniec...
ja jestem dopiero na poczatku tej drogi i jeszcze tej mysli do siebie nie dopuszczam..przynajmniej tak do konca...
dziwi mnie ze mozna byc tak podlym dla kogos kogo przynajmniej kiedys sie kochalo...
bellew, choćbym srał pod siebie nie odezwę się do niej. Wolę popizdusiować na forum, czy koledze do ucha, albo iść się upić ale nie ma opcji, bo zdaję sobie w pełni sprawę z sytuacji i co prowadzi pisanie i jękanie przez esemesy i telefony
nie pij szkoda watroby, no chyba ze z nowa koleżanką
dziwi mnie ze mozna byc tak podlym dla kogos kogo przynajmniej kiedys sie kochalo...
a mnie już nie,ale napewno gdzies tam czeka na Ciebie ta jedyna z którą będziesz palić ile wlezie,bo to będziesz Ty !!!
w sumie to przestałem pić. nawet śpię spokojnie, sny się skończyły...
maks mnie dziwi jedno, że zawsze ale to zawsze przed rozstaniem mi się śniło to, że mnie zostawia, i czułem się tak jak zaraz po rozstaniu! Nawet jej to powiedziałem a ona w szoku! Jeszcze mi głupia mówiła, że nigdy ode mnie nie odejdzie heheheheh też sama od siebie.
a jeszcze jedno nie słuchaj o wielkiej miłości czyny się liczą ...
Bezwartosciowa napisał/a:dziwi mnie ze mozna byc tak podlym dla kogos kogo przynajmniej kiedys sie kochalo...
a mnie już nie,ale napewno gdzies tam czeka na Ciebie ta jedyna z którą będziesz palić ile wlezie,bo to będziesz Ty !!!
chyba szlugi, bo te inne rzeczy to ona więcej paliła ode mnie.
Spotyka się ze swoim kolegą który ma totalnie wyjeb na wszystko, a ja nawet nie byłem o niego zazdrosny. A mi mówiła, że nie mogłaby być z kimś młodszym, czy bez studiów, że chciała żebym prawnikiem został i w ogóle hehehehe a jednak, woli się bawić i imprezować bo co jak co w tym jej przeszkadzałem najbardziej i chyba tylko w tym, mimo, że ze mną na imprezach też się dużo działo
że nigdy ode mnie nie odejdzie heheheheh
no tak,teraz pracuj nad sobą i wiarą w to że inne kobiety nie muszą kłamać
a jeszcze jedno nie słuchaj o wielkiej miłości czyny się liczą ...
ja wiem,
tylko totalnie zastanawia mnie moja psycha. Wiem, że dałem maks z siebie, nie chcę do niej wracać, robiła mnie w konia tylko nie rozumiem uczucia tęsknoty, czy tego, że coś do niej czuje, mimo, że zgadzam się z tobą w 100% i nie chcę jej totalnie!
bellew napisał/a:Bezwartosciowa napisał/a:dziwi mnie ze mozna byc tak podlym dla kogos kogo przynajmniej kiedys sie kochalo...
a mnie już nie,ale napewno gdzies tam czeka na Ciebie ta jedyna z którą będziesz palić ile wlezie,bo to będziesz Ty !!!
chyba szlugi, bo te inne rzeczy to ona więcej paliła ode mnie.
Spotyka się ze swoim kolegą który ma totalnie wyjeb na wszystko, a ja nawet nie byłem o niego zazdrosny. A mi mówiła, że nie mogłaby być z kimś młodszym, czy bez studiów, że chciała żebym prawnikiem został i w ogóle hehehehe a jednak, woli się bawić i imprezować bo co jak co w tym jej przeszkadzałem najbardziej i chyba tylko w tym, mimo, że ze mną na imprezach też się dużo działo
ale Ty bądź kim chcesz tak żebyś to Ty był szczęśliwy,nie oddawaj Siebie
to teraz ma - nie prawnika i bez studiów ![]()
to mloda dziewczyna z niej ,jeszcze nie wie co chce od zycia teraz kobiety po ukonczeniu studiow i jakijes tam perspektywie zaczynaj myslec o stalych zwiazkach,troche juz w zyciu przezylem i to naprawde bardzo wiele dziwnych rzeczy ale w takiej sytuacji jak teraz nigdy nie bylemale cóż poczekam jakis czas niech jje zlość przejdzie moze nawioze sie jakas nic komunikacji miedzy nami i wrocimy do siebie a jak nie to skandynawia,zeby zapomnieci jakas kase normalna robic,bo nie wyobrazam sobie teraz zycia w polsce , co do twoci wczesniejszych postow wiesz mialem firme w trojmiescie ze wspolnikiem wszystko mu zostawilem zeby byc z moja wtedy jeszcze nie zona codziennie ,rzucilem wszystko przenioslem sie do wrocka i wszystko bylo ok,czasami moze bylem troszke zazdrosny nie pisze o chorobliwej zazdrosci tylko o takiej zdrowej co do twojego toku myslenia ze jest przepracowana noi dojrzala (wiek) wiesz ona ma 49 lat ale nie wyobrazaj sobie jej jako babci w okularach to jest bardzo atrakcyjna kobieta i naprawde nie wyglada na swoje lata ,choc wiem ze zle interpretuje ale niestety kazdy z nas ma jakies potrzeby taka mamy fizjologie dlatego sie martwie ze za jakis czas juz bedzie za pozno ale to sa tylko moje dywagacje czas pokaze jak bedzie ,choc niepewnosc jest chyba najgorsza bo nie znamy skutku....z mojej strony jak juz pisalem poczekam i sie odezwe a co z tego wyniknie o tym zadecyduje tylko los,zbieg okolicznosci pozdrawiam
tak wiem wiem. Jeszcze mnie dziwi skłonność kobiet do wymuszania złych emocji, albo zawsze jak się rozstawaliśmy potrafiła się tak do mnie zniechęcić, czy wyolbrzymić wszystko, jakbym jej conajmniej zabił, psa, matkę ,tatę i babcię. Sama żółć, zero dobrych wspomnień, tylko ostatnie złe i tylko te.
i jeszcze hasło wróciłam z litości : wiadomo miałem garba, paraliż nóg i śmiertelną chorobę i się zrobiło jej żal...
bellew napisał/a:a jeszcze jedno nie słuchaj o wielkiej miłości czyny się liczą ...
ja wiem,
tylko totalnie zastanawia mnie moja psycha. Wiem, że dałem maks z siebie, nie chcę do niej wracać, robiła mnie w konia tylko nie rozumiem uczucia tęsknoty, czy tego, że coś do niej czuje, mimo, że zgadzam się z tobą w 100% i nie chcę jej totalnie!
ehhh to czas tylko pomoże nic na to nie poradzisz ja to rozumiem to iluzja,zepchnij ją z tego tronu
to chora wyobrażnia ci podpowiada,tworzy obrazy ...
Doskonale wiem o czym piszesz ....
tak wiem wiem. Jeszcze mnie dziwi skłonność kobiet do wymuszania złych emocji, albo zawsze jak się rozstawaliśmy potrafiła się tak do mnie zniechęcić, czy wyolbrzymić wszystko, jakbym jej conajmniej zabił, psa, matkę ,tatę i babcię. Sama żółć, zero dobrych wspomnień, tylko ostatnie złe i tylko te.
i jeszcze hasło wróciłam z litości : wiadomo miałem garba, paraliż nóg i śmiertelną chorobę i się zrobiło jej żal...
Bo wiedz o tym że w takich chwilach kobiety potrafią być okrutne,i ścinają głowy bez opamiętania
już przecież nie jesteś jej misiem ![]()
rozstawaliśmy potrafiła się tak do mnie zniechęcić, czy wyolbrzymić wszystko, jakbym jej conajmniej zabił, psa, matkę ,tatę i babcię. Sama żółć, zero dobrych wspomnień, tylko ostatnie złe i tylko te.
.
i powiedz nie zazdrościsz jej tego ![]()
alter_ego napisał/a:bellew napisał/a:a jeszcze jedno nie słuchaj o wielkiej miłości czyny się liczą ...
ja wiem,
tylko totalnie zastanawia mnie moja psycha. Wiem, że dałem maks z siebie, nie chcę do niej wracać, robiła mnie w konia tylko nie rozumiem uczucia tęsknoty, czy tego, że coś do niej czuje, mimo, że zgadzam się z tobą w 100% i nie chcę jej totalnie!ehhh to czas tylko pomoże nic na to nie poradzisz ja to rozumiem to iluzja,zepchnij ją z tego tronu
to chora wyobrażnia ci podpowiada,tworzy obrazy ...
Doskonale wiem o czym piszesz ....
"miej wyje..ne a będzie ci dane" coś w tym jednak jest.
Ja wiem, jak się mam zachowywać i to wdrażam w moje życie. Na pewno nie pęknę. To już wiem w 100% .
Wkurza mnie tylko i wyłącznie huśtawka nastroju. Tak jakby stary Maciek walczył i odzyskiwał dawną dominację nad tym nowszym.
Serio mega mnie to śmieszy. Od totalnego doła( bez chęci dzwonienia czy esemesowania oczywiście) do totalnej wy...ki na to.
alter_ego napisał/a:rozstawaliśmy potrafiła się tak do mnie zniechęcić, czy wyolbrzymić wszystko, jakbym jej conajmniej zabił, psa, matkę ,tatę i babcię. Sama żółć, zero dobrych wspomnień, tylko ostatnie złe i tylko te.
.i powiedz nie zazdrościsz jej tego
w sumie też tak bym chciał. Ale ja wiem czym to jest spowodowane. Kiedyś miałem taką dziewczynę, byłem do niej tak pewny , że wiedziałem że kogokolwiek by nie poznała ja się pokazuję i jest znowu moja.
Dlatego potrafię wszystko skumulować , ale nie potrafię włączyć żółci i nienawiści czy totalnej niechęci na stałe...
buszujac w internecie znalalem kilka ciekawych odpowiedzi nurtujacych mnie ,mysle ze moja zona mnie nie kochala to wszytsko bylo zaklamane i raczej moja nadzieja powrotu jest równa 0,jezeli sie kogos kocha to kocha sie go w tych dobrych jak i tych zlych chwilach ehhh pozdrawiam
buszujac w internecie znalalem kilka ciekawych odpowiedzi nurtujacych mnie ,mysle ze moja zona mnie nie kochala to wszytsko bylo zaklamane i raczej moja nadzieja powrotu jest równa 0,jezeli sie kogos kocha to kocha sie go w tych dobrych jak i tych zlych chwilach ehhh pozdrawiam
popieram
tak patrzac w przeszlosc ona nigdy tak od siebie nie powiedziala ze mnie kocha lub jak to zrobila czulem taka sztucznosc w jej wypowiedzi
Tutaj kolego masz odpowiedź,może ta kobieta NIE POTRAFI JUŻ SZCZERZE KOCHAĆ może byłeś tylko potrzebny,gdy nie było problemu,a gdy się pojawił,a ty sobie z nim nie poradziłeś - więc doszła do wniosku PO CO MI ON (sorry za brutalność)
w każdym bądź razie - miej świadomość z kim możesz mieć do czynienia.Dla mnie jest to niepojete że z takiego "kłopotu" robi się takie rzeczy ehhhhh współczuję.A z drugiej strony wiesz z kim masz do czynienia,i to raczej ona nie ty powinna się martwić.
Zastanawiał bym się po takiej "akcji" czy jeśli ona będzie chciała,byś wrócił ! do czego i po co jesteś jej potrzebny.Bo dla mnie sorry to nie jest miłość.Ratuj więc siebie i bądź trochę egoistą,bo jak widzisz źle trafiasz ze Swoją dobrocią którą "kobiety" wykorzystują.Nie przejmuj się zbytnio.Jesteś free .Pamiętaj masz 37 lat jeszcze wszystko przed Tobą.Faceci pod tym względem powiadam Ci mają zupełnie inaczej tzn.lepiej.
Nie proś,nie jęcz,nie dzwoń NIECH ona Ci powie co czuje chce itd NIECH PRZEPROSI okaże skruchę itd
jeśli tego nie zrobi będziesz zawsze "młodszy" o taki "ktoś" który zrobi wszystko by być (bo sex ?) no cóż,sex się
kiedyś skończy i co Ci zostanie "zimna ryba" ? Zastanów się ! Nie myśl sercem a w tej chwili rozumem tak jak Twoja Pani
buszujac w internecie znalalem kilka ciekawych odpowiedzi nurtujacych mnie ,mysle ze moja zona mnie nie kochala to wszytsko bylo zaklamane i raczej moja nadzieja powrotu jest równa 0,jezeli sie kogos kocha to kocha sie go w tych dobrych jak i tych zlych chwilach ehhh pozdrawiam
nie do końca. To nie film a życie. Ludzie często popełniają błędy. Pytanie jest tylko czy istnieje coś takiego jak miłość na całe życie. Czy po tych 10-15 latach miłość nie przekształca się w coś innego jak przywiązanie...
Musisz zaprzestać kontaktu i czekać, żyjąc sobie spokojnie i korzystać z życia
Czy po tych 10-15 latach miłość nie przekształca się w coś innego jak przywiązanie...
Hmmm....
W moim przypadku myślalałam , że po tylu latach razem spędzonych mam w mężu przyjaciela, że jesteśmy do siebie przywiązani , że mogę zawsze na nim polegać . Dzisiaj widzę, że beczkę soli zjesz, a człowieka nie poznasz.
Mego stażu małżeństwa , do Twego porównywać nie będe , ale powiem Ci, że wolałabym, by stało się to ( zdrada, rozstanie ) po roku, czy dwóch latach małżeństwa . Wtedy nie byłam tak bardzo przywiązana do tej osoby, a i młodsza byłam, pewnie dzisiaj miałabym już życie poukładane .
Jak dla mnie - zachowanie Twojej żony jest niedojrzałe. . Rozumiem, że miała swoje przejścia w życiu, ale Ty jej tego bałaganu nie narobiłeś . Próbowałeś stworzyć jej dom, ale skoro go odrzuciła, czy warto się pchać na siłę ? Do miłości nikogo nie zmusisz . Jak będzie chciała , to wróci. Mój ex o powrocie myślał po 7 miesiącach od rozstania .
jak dla mnie tez jej zachowanie jest niedojrzale ale nic na to nie poradze najgorzej ze totalnei sie nudze k.... nigdy tak sien ie nudzilem jak teraz a poprzez nude mam różne mysli, mam chęć zadzwonic,mam chęć robic to co robilem a od tego wszystkiego zostalem odlaczony,jestem ogolnei w nowym miejscu w takiej dziurze z tramwajami,niko go tutaj w sumie nie znam bo miasto po 12 latach wiadomo zmienilo sie najchetnie jwsiadl by mw pociag i wrocil ale do kogo??, narazie grandia licze ze moze uda mi sie porozmawiac z moja zona co prawda nasza znajomosc to nie jakies 15 lat tylko 2,gdzie ukladalo nam sie ogolnie super ale jak widac bylo to tylko moje iluzoryczne spojrzenia na moj zwiazek bo sie okazalo zupelnie cos innego a ja głupi wyczekuje na telefon ze moze cos sie zmieni ,choc jesl isam nei zadzwonie to nic z tego nie bedzie , nie mowie ze teraz ale w ogole ,jak to mowia zycie to nie bajka a litosc to zbrodnia pozdrawiam
jak dla mnie tez jej zachowanie jest niedojrzale ale nic na to nie poradze najgorzej ze totalnei sie nudze k.... nigdy tak sien ie nudzilem jak teraz a poprzez nude mam różne mysli, mam chęć zadzwonic,mam chęć robic to co robilem a od tego wszystkiego zostalem odlaczony,jestem ogolnei w nowym miejscu w takiej dziurze z tramwajami,niko go tutaj w sumie nie znam bo miasto po 12 latach wiadomo zmienilo sie najchetnie jwsiadl by mw pociag i wrocil ale do kogo??, narazie grandia licze ze moze uda mi sie porozmawiac z moja zona co prawda nasza znajomosc to nie jakies 15 lat tylko 2,gdzie ukladalo nam sie ogolnie super ale jak widac bylo to tylko moje iluzoryczne spojrzenia na moj zwiazek bo sie okazalo zupelnie cos innego a ja głupi wyczekuje na telefon ze moze cos sie zmieni ,choc jesl isam nei zadzwonie to nic z tego nie bedzie , nie mowie ze teraz ale w ogole ,jak to mowia zycie to nie bajka a litosc to zbrodnia pozdrawiam
zadzwoni, bądź tylko cierpliwy. Już sobie planuje co mi kupisz za alkohol, żeby mi podziękować!
spokojnie, poczekaj! I rób swoje! żyj , chilluj się bo jak wrócicie będziesz się tylko z tego śmiał! Ale czekaj!
nie badz taki pewny alter ,zadzwonic moze ale np sprawie kiedy bedzie rozwod hehe, ja juz tez bylem pewny zycia i jak wyszedlem na tym?? pozdrawia
ps. mowisz ze mam cos robic ,nie mam ochoty tak szczerze na cos robienie ,miasto do bani hehe ,mieszka mz ojcem ktory mnie tak szczerze to wk... dlatego w czasie matury a bylo to na poczatku lat 90 wyprowadzilem sie ,teraz czekam na telef od mojej zony w ktory raczej sie nie doczekam.... jest zbyt dumna zeby zadzwonic ale poczekam jeszcze kilka dni,moja pasja byl biznes ktorego juz nie mam i siedze przed lapkiem na d...ie gram w karty i zabijam czas ,zeby tylko nie myslec,zeby mi sie chcialo chociaz pogadac z jakas kobieta ale o czym przeciez nie bede jej smucil glodnych kawalkow ,checi na granie na ps3 tez nie mam chyba zostalem z tetryczalym mlodziencem w wieku 37 lat, powiedz mi alter ktora takiego bankruta co prawda przystojnego wezmie ?? hehehe,poprostu czuje sie jak niemota zyciowa aaaa z nudow sprawdzam oferty pracy w skandynawii jakakolwiek byle sie wyrwac stad ale niestety tam tez nic nie ma k... umieram jeszcze raz pozdrawiam
nie badz taki pewny alter ,zadzwonic moze ale np sprawie kiedy bedzie rozwod hehe, ja juz tez bylem pewny zycia i jak wyszedlem na tym?? pozdrawia
ps. mowisz ze mam cos robic ,nie mam ochoty tak szczerze na cos robienie ,miasto do bani hehe ,mieszka mz ojcem ktory mnie tak szczerze to wk... dlatego w czasie matury a bylo to na poczatku lat 90 wyprowadzilem sie ,teraz czekam na telef od mojej zony w ktory raczej sie nie doczekam.... jest zbyt dumna zeby zadzwonic ale poczekam jeszcze kilka dni,moja pasja byl biznes ktorego juz nie mam i siedze przed lapiek m na d...ie gram w karty i zabijam czas ,zeby tylko nie myslec,zeby mi sie chcialo chociaz pogadac z jakas kobieta ale o czym przeciez nie bede jej smucil glodnych kawalkow ,checi na granie na ps3 tez nie mam chyba zostalem z tetryczalym mlodziencem w wieku 37 lat, powiedz mi alter ktora takiego bankruta co prawda przystojnego wezmie ?? hehehe,poprostu czuje sie jak niemota zyciowa aaaa z nudow sprawdzam oferty pracy w skandynawii jaka kolwiek byle sie wyrwac stad ale niestety tam tez nic nie ma k... umieram jeszcze raz pozdrawiam
bierzesz się w garść i wyjedź do Szwecji.
Serio zmiana miejsca spowoduje, że odżyjesz. Poznasz młodą atrakcyjną Szwedkę i będziesz taki szczęśliwy, że obecne chwile będą cię śmieszyć tak jakbyś dobrze się czegoś naćpał. Serio!
I nie dzwoń do niej, zapomnij, weź spakuj się i jedź choćby nawet jutro! I czekam aż w poniedziałek będziesz pisał z obczyzny do nas!
Chcialem wszystkim podziekowac za wyrozumialosci chec pomocy ale jak to w zyciu bywa przegralem,szkoda tylko bylo tych trzech tygodni nadzieii i zludzen,prosze takze jakiegos moderatora o zamkniecie tematu pozdrawiam i dobrej nocy
Chcialem wszystkim podziekowac za wyrozumialosci chec pomocy ale jak to w zyciu bywa przegralem,szkoda tylko bylo tych trzech tygodni nadzieii i zludzen,prosze takze jakiegos moderatora o zamkniecie tematu pozdrawiam i dobrej nocy
co się znowu stało
no juz koniec alter ego wiesz chocbym czekal 100 lat nic by to nie zmienilo uwierz mi znam swoja kobiete i juz dzis wiem ze to koniec poprostu nic sie nie zmienilo a nawet bym powiedzial ze jest tak samo jak na poczatku a moze i gorzej,teraz czas na wylecznie sie z milosci mojego zycia zreszta w zyciu tez swiety nie bylem tez 5 lat temu porzucilem 1 zone dla innej kobiety, nalezalo mi sie los zawsze oddaje teraz ja zostalem porzucony przez zone nr 2,przegralem ze sklepem ale coz to zrodlo dochodu mojej zony i jej syna byl tez moj ale byl...... pozostaly tylko wspomnienia w sumie wiekszosc milych ale i te mile trzeba wykasowac zeby zapomniec i zaczac zyc od nowa ogolny reset
ps . najgorzej zyc nadzieja i ułuda bo ona nic nie daje tylko stanie w miejscu i uzalanie sie i czekanie zreszta sam wiesz ty sie bawiles w to 8 lat ja 3 tyg,wole isc do przodu spotkac kogos nowego ,mlodszego a moze starszego ale juz nie o tyle lat, zaczynam zycie od poczatku i mam nadzieje ze mi sie uda,choc wie mze bede mia lchwile smutku rozpaczy zwatpienia ale czy zycie na tym nie polega ,trzeba sie najpierw upodlic a poznije wyjsc na czlowieka
wysłałbym ci coś na maila, ale i tak się nie dostosujesz do moich i pewnego materiału rad.
Ściskaj chłopie jaja tak, że aż poczujesz przypływ krwi w mózgu, następnie rozpocznij dzisiejszy poranek od szukania zajebistej pracy w Skandynawii, pakuj się i wyjeżdżaj.
Człowieku, ona ma prawie 50 lat na karku. Do dwóch lat będziesz jeździł volvo i będziesz miał żonę nr 3 z pięknymi blond włosami, co będzie patrzeć na ciebie jak zakonnica na ołtarz z krzyżem.
Nie wierzysz, ale tak będzie. Będziesz tak szczęśliwym człowiekiem, że dni twojego pizdusiowania i użalania się nad swoją marnością będziesz chciał wyeliminować jako wspomnienia z twojego życia.
Przestań się mazać i udowodnij sobie , że to życie jest i należy do ciebie.
Bo nie mogę patrzeć na dojrzałego faceta co moczy się na twarzy jak 12 latka , którą rzucił chłopak ...
wyslij na devil700@gmail.com postaram sie dostosowac i tak musze odbudowac siebie wiec czekam
będąc kobietą, też nie chciałbyś mieć za męża faceta co nie potrafi się w życiu ogarnąć i ciągle płaczę i użala się nad sobą. Po co jej taki fajtłapa?
Nie piszę tego aby cię obrazić, tylko uświadomić , że wegetujesz stoisz w miejscu i twoje jedyne życie ucieka ci przez palce a nawet spier...ala.
Jak chciałeś ją odzyskać, jak ciągle jej siedziałeś na głowie? Jak? Ja w swojej sytuacji olałem sprawę. Chciała odejść? Nie idzie heheh, uroda jej minie, ja się skupiam na sobie i na tym, żeby to mi po pierwsze było dobrze, później moim najbliższym, mojemu psu, a następnie jej koniec i kropka. Ja jestem najważniejszy w moim życiu. Byłem pizdą, ale wiesz czemu? Bo cały czas skupiałem na niej i nie rozwijałem się bo każdy dzień zaczynałem myślą jak się z nią zobaczyć. A teraz udowodnie sobie i światu jak można się w krótkim czasie rozwinąć i przyjdzie czas, że będzie płakać a ja jej wtedy powiem, to co sam usłyszłaem.
edit:
wyślę jutro
edit2:
i za żadne skarby nie siedź w tym swoim wypizdowie tylko wracaj do Wrocka albo innego miasta, chyba że masz porządne jaja i lecisz do Szwecji.Siedzenie w domu i patrzenie w jej zdjęcie pogarsza twoją sytuację. Boję się, że jesteś bezrobotny a wnioskuje to z tego, że masz czas na myślenie o niej...
edit3:
i jeśli dostanę po raz drugi raz bana to Stary nie pękaj i wiedz , że ci kibicuję bo jesteś tak słaby, że mi ciebie naprawdę żal ale czuję , że jesteś gotów się urodzić na nowo i nigdy więcej nie dać się dymać kobiecie i życiu!!
pzdr
dobra to wyslij jutro, no w moim przypadku to by bylo inaczej uwierz mi nawet jakbym nie siedzial u niej w glowie to i tak by do mnie nie wrocila ,rozmawialem z nia dzisiaj no nie mozna nazwac to rozmowa raczej krzykiem straszeniem mnie i wulgaryzmami a zna mja na tyle dobrze ze wiem teraz ze to koniec coz nie zawsze sie wygrywa a wiesz to co ty proponowales to czytalem jak odzyskac kobiete ten sam schemat etc ale nie kazdy schemat pasuje do danej sytuacji a do tej co ja przezylem,uwierz mi ze napewno nie ,dlatego z takim sceptycyzmem podchodzielm do tego i jak ci juz napisalem chocbym nie dzwonil mc dwa trzy i stal w miejscu nic bym nie zmienil nic ,poprostu jedynie po kilku mc bym byl obcym dla niej czlowiekiem tak jak to teraz widze i odczuwam, wszystko co przezylismy razem juz nie ma znaczenia ja ide dalej nie mowie ze bede mial chwile zwatpienia tesknoty dolkow ale z czasem to przejdzie znowu to nie jest 10 lat a tylko 2, z tego wszystkiego to chyba najbardziej brak mi tego miasta wroclawia ,zakochalem sie w tym miescie i chcialem w nim zyc do konca oczywiscie nie przekreslam tego bo zawsze moge znalesc sobie kobiete z wroclawia lub sie tam przeprowadzic pozdrawiam jak mozesz wyslij mi dzisiaj ok??
co do bezrobotnosci nie, mam firme w gdansku co prawda mma ja na papierze bo zostawilem ja mojemu wspolnikowi ktory mnie splaca co mc ale ogolnie nie mam co robic bo to tez juz zakonczona historia a wszystko bylo dla niej hahahahaah ,co do mojej slabosci to nie slabosc tylko wrazliwosc wiesz zajmowalem sie kiedys technikami NLP ,manipulacja i takie tam i napewno nie jestem slaby,jestem zraniony ale nie slaby,oczekiwalem pigulki na szczescie a takiej nie ma sa tylko rady itd,oczekiwalem milosci w koncu ale jej nie otrzymalem, ogolnie kazda milosc jest inna ta pierwsza mlodziencza jest taka dziewicza ja bylem zakochany dwa razy taka prawdziwa miloscia, to bylo jak bylem mlody i jak zostawilem moja pierwsza zone dla innej kobiety tez starszej o 6 lat blondynki zielonookiej pani polinistki z sieradza do dzisiaj mam ja w sercu bo pokochalem ja z calego serca ,rozwalilem jej malzenstwo ktore i tak bylo na papierku dzieki mnie sie rozwiodla ,milosc byla piekna choc trwala tylko 1.5 roku ale byla piekna w sumei do dzis tak zupelnie sie nie wyleczylem z tej kobiety,ogolnie mam za swoje bo jeszcze mam kilka grzechow na sumieniu.... ale o tym napisze potem
skąd wiesz? Przecież nie próbowałeś się nie odzywać! Znasz ją? hehehhehehehehe, przez dwa lata też ci się tak wydawało i co?
Ja znałem 8 lat i co? kupsko, dokładnie tak. Myślałem , że wiem all. Gówno wiedziałem, ciach prach i nara do świeżego tematu, bo stary kotlet się znudził.
Nie dałeś jej możliwości sprawdzić. Po prostu nie dałeś sobie szansy na ratunek, bo ci się wydawało, że wiesz lepiej.
wiesz zawsze moge sprawdzic nie dzwoniac od teraz bo nic jej zlego nie powiedzialem , tylko ze ja kocham ze szanuje ze juz nie bede dzwonil i ze jesli poczuje cos to ja bede czekal wiec pamietaj moge od teraz zreszta sprawa ma dopiero niecale 3 tygodnie ,ale ja juz nie bede liczyl na cud tylko bede zyl dalej i moge sie zalozyc o wodke ze ona nie zadzwoni chyba ze o dacie rozwodu
też mi sie kiedyś żyć nie chciało przez kogoś, ale gdy czas zabliźnił rany i patrze na proste rzeczy: gdy wiosna rozbudza rosliny do zycia, gdy ogladam jakieś cudowna miejsca, itp itd to jak sobie pomysle że przez jakiegos bałwana który wzgardził moją osoba i miłoscia, mogłam te kwiatki od spodu wąchać a on by teraz to wszystko oglądał i zył pełnia zycia , a o mnie zapomniał; to sobie mysle gdzie ja miałam kurde głowę co ????
treaz mi wstyd przed samą sobą za to hehe i Ciebie też to kiedys spotka, takie własnie przemyslenia
zobaczysz
tak sobie myslę że rozstanie jest jak wielka cieta rana na ciele, dopóki sie nie zagoi to będzie bardzo bolała i będzie z niej lecieć krew, ale i tak wiadomo że w końcu się tkanki się zrosna, rana się zagoi i zostanie nam w najgorszym wypadku szpecąca blizna
z mołoscią jest tak samo, boli, serce krwawi, żyć się nie chce z bólu, ale w koncu sie budzisz i ten ból mija i to od Ciebie zalezy czy blizna zostanie czy sladu po niej nie zostanie
Alter jak bedziesz to wyslij mi na maila bo czekam od 13.00
Alter_ego:
zastosowałam się do Twoich rad...nie odzywam sie nie pisze...nic....mialam kilka opisów nagg ale nic do niego...tak ogolnie...
jednak mimi wszystko postanowila mnapisac do niego jutro....nie chce go meczyc, przekonywac, nic z tych rzeczy.
Chce mu napisac ze ta przerwa duzo mi dala, ze wiele zrozumialam. nauczylam sie i wyciagnelam wnioski i ze wiem jak ja chcialabym rozwiazac te sytuacje, ale poniewaz to on chhcial tej przerwy to czekam na jego decyzje...
A no i bede chcial go namowic, ze jesli nie wiem w tym momencie to zeby okreslil jakis termin racjonalny kiedy bedziemy mogli o tym pogadac, zeby nie odkladac tej rozmowy w nieskonczonosc...
Mam nadzieje, ze to nie desperacja.....
Alter_ego:
zastosowałam się do Twoich rad...nie odzywam sie nie pisze...nic....mialam kilka opisów nagg ale nic do niego...tak ogolnie...
jednak mimi wszystko postanowila mnapisac do niego jutro....nie chce go meczyc, przekonywac, nic z tych rzeczy.
Chce mu napisac ze ta przerwa duzo mi dala, ze wiele zrozumialam. nauczylam sie i wyciagnelam wnioski i ze wiem jak ja chcialabym rozwiazac te sytuacje, ale poniewaz to on chhcial tej przerwy to czekam na jego decyzje...
A no i bede chcial go namowic, ze jesli nie wiem w tym momencie to zeby okreslil jakis termin racjonalny kiedy bedziemy mogli o tym pogadac, zeby nie odkladac tej rozmowy w nieskonczonosc...Mam nadzieje, ze to nie desperacja.....
to akt desperacji, ale rób jak chcesz.
czyli mam czekac do czwartku albo az on w koncu sie zdecyduje?
ja po prostu chce jakiegos wyjasnienia...zostawianie tego az samo sie roziwaze uwazam za nie powazne...
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » co mam zrobic po rozstaniu nie chce mi sie żyć
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026