Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 391 do 437 z 437 ]

391

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

I PÓZNIEJ NIE DZIWI MNIE TO, ŻE KOBIETY WYCOFUJĄ SIE Z ART 207 KK ....

Zobacz podobne tematy :

392

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

My dzisiaj byliśmy w RODK na badaniach. W sumie trwało to około 2,5 godziny. Zaprosili nas do pokoju z lustrem weneckim i kamerami. Następnie mnie zaproszono na indywidualną rozmowę w osobnym pokoju, a córka została tam z ojcem, który dostał do wypełnienia testy. Potem zamiana, a w międzyczasie zabierano córkę do innego pokoju. Nie wiem o co ją pytano, bo gdy zapytałam ją to odpowiedziała raz, że nie pamięta, a innym razem, że nie może mówić, bo to tajemnica.
Płakała pytając mnie dlaczego takie trudne pytania ta pani zadawała jej i aż tyle???
Ja z mężem mieliśmy oprócz mnóstwa testów do narysowania drzewo, a córka dom.
Teraz czekamy......... Mąż nadal mnie gnębi, a zachowanie ma jak podlotek pokazując mi fuck you i szepcząc do ucha, że niebawem wyrzuci mnie z domu, który notabene właśnie pobudowaliśmy. Jeśli ograniczą mi prawa do córki to po prostu nie wiem co zrobię????????

393

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
Magda1976 napisał/a:

...Jeśli ograniczą mi prawa do córki to po prostu nie wiem co zrobię????????

Wiem, że to było DUŻE wyzwanie i nie lada przeżycie, ale... no weź przestań!
Nie mają żadnego powodu, by prawa ograniczać na boga! Słabowitość zdrowia przecież Waszych więzi nie osłabiła. A że rodzice weszli w konflikt - to rodziców trzeba "naprawić" a nie relacje matki z córką smile

394

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Próbowali zrobić ze mnie psychicznie chorą, bo na początku dializ brałam relanium. Mam od lekarza rodzinnego wytłumaczenie tej sytuacji oczywiście. Na badaniach miał mnie badać psychiatra, ale pokazałam zaświadczenie od psychiatry, że nie mam objawów choroby psychicznej, więc odstąpili od tego, mimo, że chętnie wyraziłam na to zgodę.
Teraz czekamy na wyniki tych badań około 2 tygodni. Potem przesyłają to do sądu i czeka mnie sprawa w sądzie o ograniczenie mi praw do dziecka.

395

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
Magda1976 napisał/a:

...Na badaniach miał mnie badać psychiatra, ale pokazałam zaświadczenie od psychiatry, że nie mam objawów choroby psychicznej, więc odstąpili od tego, mimo, że chętnie wyraziłam na to zgodę...

Czyli JEDNAK "odmóżdrzeńcy" przekupieni przez drugą stronę sporu w tym RODK nie siedzą?
Zatem spokój i dystans warto zachować... Myśłi się jaśniej niż w emocjach smile

396

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Jestem juz po badaniach RODK. Pojechalam na nie z moja srednia corka,by miala mozliwosc spotkania sie z siostra po 11 miesiacach. Lekarze sie zgodzili kiedy dzien wczesniej zadzwonilam czy bylaby taka mozliwosc.
Przyjechalysmy godzine wczesniej,corcia z ktora przyjechalam siedziala mi na kolanach(ma 11 lat) ciagle mnie przytulala i calaowala,byla bardzo zdenerwowana sytuacja i nie mogla sie doczekac siostry. Po godzinie wszedl byly partner z konkubina i moja corcia.
Corcia widzac mnie schowala sie za ojca,byla wystraszona. Kiedy zobaczyla siostre troche sie rozluznila.
Ojciec z konkubina robili wszystko,by mnie separowac o malej. W poczekalni usiedli z mala przy stole i zagrodzili mi do niej dojscie.
Moja corcia Ola z ktora przyjechalam,glaskala mala po wloskach,mala spogladala na siostre i zerkala na mnie. Konkubina z ojcem dziecka,po chwili przestali sie zachowywac tak a mala zaczela z siostra rozmawiac. Zaczela sie popisywac i opowiadac o zabawkach.
Poszlismy z partnerem do pokoju gdzie byla pani psycholog i pedagog.
Tam po kolei bylismy pytani o rozne sprawy,czy urodzilam o czasie,czy byla zdrowa,czy jakies wady ma,czy czesto choruje,kiedy przestala w pieluchy robic itp.odpowiadalam ja bo ojciec nic nie wiedzial. Pokazalam album w ktorym wszystkie notatki mam proadzone,pokazalam zdjecia mojej rodzinki jak bylo kiedy mala byla z nami.
Mieli nasze protokoly z sadu i ogladali je. Byli juz przesluchani nasi swiadkowie. Konkubina rowniez dostala testy.
Po wspolnych rozmowach,pani psycholog zabrala mala doosobnego pokoju a tata rozmawial poltorej godziny z pedagog.
Kiedy bylly partner wyszedl w poczekalni rozwiazywal testy,po chwili psyholog przyprowadzila mala,ktora powiedziala...TATA WSZYSTKO WYGDALAM!..nie wiem co to mialo znaczyc. Przyszla pani pedagog i powiedziala,ze niestety beda drugie badania,ale juz bez corki.
Mamy znow byc badani,ja,konkubina i byly ojciec corki. Mamy miec tez psychiatre umowionego na ten sam dzien.
Mala juz nie bala sie mnie,rozmawialam z nia i bawilam sie. Jednak czulam jej strach kiedy ojciec nad nami stal.(nie bawil sie)
Nagadywal na mnie strasznie do pani psycholog,a ja staralam sie nic nie odzywac. Opowiedzialam pania,ze ojciec utrudnia mi kontakty,ze zostalam w dzien dziecka brutalnie pobita przez niego i jego matke. Pytali sie go jak wyobraza sobie widzenia i co robil by mi pomoc w nawiazaniu kontaktu z corka,kiry nie chce do mnie isc. Nie umial odp i miotal sie. Na pytania ...co czuje corka..lekcewazyl i mowil dalej zle o mnie. Ciekawa jestem..jak  wypadna..jak wyszedl z pokoju nie byl zbytnio szczesliwy. Nastepne badania mam 12 listopada.Postaram sie napisac jak wygladaly.






patisonek napisał/a:

Sluchajcie,zglosilam wczesniej sprawe do Rzecznika Praw dziecka,zajeli sie juz moja sprawa,dzieki czemu podejrzewam dostalam zabezpieczenie kontaktow w kazdy weekend.
Pojechalam w miejsce zamieszkania corki,ale to co robil ojciec z jego matka to jest poprostu niesamowite!
Przy dziecku mowili,ze ona nie pojdzie,bo sie mnie boi,ze na moj widok chowa sie pod stol. Zamiast zachecic ja,by poszla to buntowali..ale przeciez o to im chodzilo!
Corka plakala,krzyczal ze nie chce do mnie,nawet na korytarz bala sie wyjsc..nie jestem zdziwiona,bo slyszy same najgorsze rzeczy o mnie.
Walka o przekonanie corki trwala dosc dlugo,ale nie poddawalam sie.
Byla policja,specjalnie dla mnie wyslali PANIA policjantke..byli naprawde tym razem empatyczni!
Po 2h ..w koncu udalo mi sie doprosic corke do drzwi..konkubina w koncu odpuscila i zaprosila mnie do domu(pokoju malej)...przywiozlam prezenty i to one pomogly mi rozladowac sytuacje,nawiazac kontakt.
Najlepsze jest to,ze corka kiedy ojca nie bylo co jakis czas w pokoju bo wychodzil do policjantki,ktora rowniez weszla ze mna do domu i siedziala w przedpokoju obserujac cala sytuacje..CORKA POW...KOCHAC CIE!
To bylo najwazniejsze,widzialam jak zerka nerwowo na drzwi ,kiedy prosilam by mnie pocalowala...ciagle nerwowo skrobala zabawke spogladajac czy ojciec nie idzie,a kiedy slyszala jego kroki...zamarla!!! to bylo straszne dla mnie!!!
Malowala dla mnie..uzywala czesto czerwonej kredki! kiedy poprosilam by zamalowala swieczuszke,ktora namalowala,wziela niebieski kolor...nie wiem co oznacza.Rozgladajac sie po internecie..czerwony nie swiadczy o czyms dobrym. Natomiast niebieski to zaufanie i spokoj.
Kiedy zapytalam coreczki,czy chce bym przyjechala w nastepny weekend powiedziala ,ze nie wie...ale juz nie powiedziala..NIE!jak kiedys.
Probowalam dzwonic w niedziele do niej,ale niestety ojciec jak zwykle powiedzial,ze mala nie chce ze mna rozmawiac i jak bedzie chciala to on zadzwoni!..akurat!..30 pazdzeirnika sa badania! Moze mam stres,ale wiem..ze jesli madrzy ludzie tam badaja to zobacza strach mojej corki!. 24.10.13 kolejna rozprawa!
Dla zainteresowanych ...ojciec zalozyl sprawe o zawieszenie alimentow jemu a obciazenie mnie...sad oddalil po czesci....zawiesil calkiem alimenty na czas rozprawy.
Wiec nikt nie ponosi kosztow.






patisonek napisał/a:

Czekam,zbieram dowody.
24 pazdziernika bedzie rozprawa i przesluchani moi swiadkowie.
Potem badania  rodk 30 pazdziernika.
Miesiac temu zlozylam pismo do rzecznika praw dziecka( juz zreszta drugie) o tym,ze sad oddalil wniosek o kontakty.
Wspomnialam,ze juz 10 miesiecy ojciec utrudnia mi kontakty.
Wczoraj dzwonilam do niego i wyslali prosbe do sadu o protokol rozprawy.
Jeszcze musze dac sygnature do wniosku,ktory niedawno zlozylam osobno o kontakty.
Adowkat prosil w trybie niejawnym,wiec powinni juz w srode wydac postanowienie.
Mam nadzieje,ze sad wezmie po uwage to ,ze rzecznik sie zainteresowal i nie karze mi czekac kilka miesiecy na rozpatrzenie wniosku i ustalenie nowej rozprawy.
Do tego wszystkie skargi oraz zgloszenia o uprowadzeniu,utrudnianiu kontaktow, ktore skladalam na policje  w tym skandalicznego zachowania policjantow,trafily do ministerstwa spraw wew na dziennik,by sie lepiej przyjrzeli sprawie.
Wszystko zostalo wstrzymane,rowniez dochodzenie o pobicie mnie,wszystkie protokoly sa polaczone i zebrane w jedna calosc.
Dostalam juz w tej sprawie pismo stad wiem.
Najlepsze jest to,ze zastanawiali sie  na policji,czy nie umorzyc sprawy o pobicie,mimo,ze mam obdukcje powyrzej 7 dni!
Ojciec i swiadkowie,stwierdzili,ze konfabuluje i pobilam sie sama jak odjechlam z dzialki!
Niesamowite! Ciekawe..bo na miejsce zdarzenia przyjechalo pogotowie,policja i sa filmy nagrane wideo.
Poprostu zenada!



1211Misiek napisał/a:

Patisonek , a co u Ciebie ruszyło się coś / skupiłam się na sobie a mam dużo łatwiej niż Ty , trzymam kciuki Twoje maleństwa na pewno Cię kochają i tylko o tym myśl:-)

397

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

He,pilnie szukam kontaktu zz osoba pod nickiem"monalisa 22222 potrzebuje pomocy

398

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

To znowu ja....
Jesteśmy po badaniach w RODK, opinia była już po tygodniu od badania. Składa się z 9 stron, a w podsumowaniu suma sumarum jest napisane: " Córka powinna mieszkać razem z matką, a ojciec winien mieć nieograniczone kontakty z córką w miarę jej potrzeb". Ja rozumiem, że jest to tylko propozycja psychologów, ale czy duże znaczenie będzie ta opinia miała podczas rozprawy w sądzie? I co oznacza stwierdzenie RODK: "w miarę jej potrzeb"?
Cały czas boję się, mąż mi ubliża, wykrzykuje, że i tak przegram, złośliwie zastawiając mi wyjazd z posesji,abym nigdzie nie mogła wyjechać z córką, a sam wychodzi z domu o 7 rano, w wraca po 21.
Cały weekend byłam z córką więźniem we własnym domu:-(
Ludzie jak Wy przez to przechodzicie????????!!!!!!!!!!

399

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Magda 1976 strasznie sie ciesze, ze dostalas dobra opinie z RODK:))) szczerze Ci powiem, ze dobra opinia z RODK to prawie pewny sukces, zdarzają sie tylko nieliczne wyjątki potwierdzające regułę. U mnie na rozprawie sedzia powiedziała, że to biegli zdecydują przy kim ma być dziecko, wniosek z tego taki, że sędzia traktuje opinie RODK jak swoją. To są specjalisci i sądy niechetnie nie zgadzaja sie z ich opinią. Np w razie czego, gdyby Twój piękny dostał jednak małą wbrew opini RODK i coś by sie stało to sędzia mógłby trafic gdzies na dywanik.
Ja ciągle czekam na decyzję, czy badania beda czy nie, moze w tym tyg sedzia cos postanowi, bo ostatnia rozprawa rozwodowa za miesiąc. Ogladałam dziś Wydarzenia na Polsacie i szlag mnie trafial, az sie we mnie gotuje, oczywiście "kochajacy" ojcowie chcacy zabrac dzieci matkom szykują sie do Strasburga, no skandal jakiś. Faceci zabrali nam juz wszystko co mozna bylo zabrac, teraz chcą z nas zrobic maszynki do rodzenia dzieci. Gdybym chciala zostac surogatką to bym została. Jasne jest, ze potem jakiekolwiek odwiedziny sa bzdura, miałam takie odwiedziny jak maz zabrał mi dziecko bez zgody sądu, cyrk nie odwiedziny. Robi sie powaznie, bo to juz 28% ojców...
Ja daje rade, staram sie myslec pozytywnie, duzo przemawia za mną. Pamietajcie: "jestem matką i mam prawo"!

400 Ostatnio edytowany przez The_devil (2013-11-11 20:43:44)

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Magda1976 - Wygrałaś ! Wnioski z RODK są w 99% przypadkach zgodne z orzeczeniem. Stwierdzenie "w miarę jej potrzeb" będzie wałkowane na kolejnej rozprawie przez waszych pełnomocników. On pewnie będzie chciał jak najwięcej a ty jak najmniej. Nie przejmuj sie jego "fuck you" smile bo masz już to praktycznie za sobą smile odpuść sobie przejmowanie się tym, bo za kilka miesięcy zostanie z Ciebie kłębek nerwów. Niech pokazuje jeśli od tego poczuje się lepiej smile A jak zastawi Ci auto kolejny raz, to zadzwoń na policję.
Gratuluję Ci serdecznie. Spokojnie poczekaj na orzeczenie ... bo nie wiem czy chcesz uczestniczyć w kolejnej rozprawie.

Prababka Emila Dzieci oddaje się pod opiekę tam gdzie rokuje się większe szanse na dobre wychowanie, edukacje i opiekę.
Taka globalna obrona kobiet z Twojej pozycji to niefart. Powinienem przemilczeć chociażby ze względu na Twoją aktywność na tym forum. Ale odezwałem się smile W chwili wolnego czasu, poczytaj w sieci o matkach tyrankach, sadystkach, alkoholiczkach i ćpunkach ... bo niestety wśród nas takie są.

401

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Cieszy mnie Wasze podejście do sprawy, że prawie wygrałam... Ale ja zachowuję dystans i nadal boję się. Będę uczestniczyła w sprawie sądowej (z adwokatem oczywiście). W czwartek jadę do adwokata i składamy pozew o alimenty, bo kochający tatuś od października płaci mi na córkę dobrowolne alimenty 300 zł :-) Gdzie wszelkie opłaty za przedszkole, dodatkowy angielski, czasem leczenie, wożenie i przywożenie z przedszkola, jedzenie płacę wszystko ja (tak jest od 10 sierpnia b.r.).
U mnie jest nie lada problem, bo w grudniu ub. roku przeprowadziliśmy się do nowowybudowanego domu, niestety w sąsiedztwie moich teściów (ok. 200m), jak nam się skończyły oszczędności to wystartował z żądaniem rozwodu nie podając przyczyny jak go o to zapytałam. Odpowiedziałam, że nie zgadzam się, bo jeszcze tydzień wcześniej razem wyjeżdżaliśmy nad jezioro a tu taka "niespodzianka" :-( Po mojej odmowie powiedział krótko "będziemy toczyć batalię o dziecko". I jeszcze jestem w bagnie po same uszy, bo grunt pod domem należy wyłącznie do niego (w akcie notarialnym kochani teściowie przepisali mu grunt z wyłączeniem małżonki).
Teraz najważniejsza jest Córka, na którą czekałam 7 lat, potem reszta. I dodam, że męczymy się w jednym domu, aczkolwiek on robi wszystko w kierunku rozwodu (śpi w oddzielnym zasuwanym pokoju, jada u mamusi, wszystkie swoje ubrania wyniósł również do niej). I najważniejsze: nie może przeżyć jak w ciągu dnia nie ubliży mi. Dziś przywitał mnie stwierdzeniem: "co śmieciu?".
Proszę o Wasze wsparcie, bo ta cała sytuacja mnie przerasta :-(

402 Ostatnio edytowany przez Prababka Emila (2013-11-11 21:25:00)

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

the devil    jestem zdania, ze dziecmi powinny zajmowac się matki, wyłączając te przypadki, w ktorych matki sie nimi nie powinny zajmowac. Szlag mnie trafia gdy rece po dzieci wyciagaja ojcowie, ktorzy dopiero oburzili sie, ze sa opjcami, dopiero gdy dochodzi do rozwodu i trzeba prawie bylej zonie zrobic na zlosc, bo miala odwage wezwac policje, bo miala odwage prosic o pomoc, gdy chlał i lał. Jesli Krystian to dla Ciebie osmy cod swiata, to mam nadzieje, ze była pozwala Ci sie z nim spotykac ile tylko chcecie i potrzebujecie. Niestety takich ojcow jest mało i to sa najczesciej ojcowie, ktorzy godzą się na jakies byle jakie odwiedziny, a nie wyszarpują matkom z rak dzieci czesto bardzo małych. Dziecko dorasta i przyjdzie taki czas, ze bedzie w stanie samo ocenic zachowania doroslych. Moja córka jest w tej chwili z ojcem, zaproponowalam mu dzis odwiedziny, bo jest dzien wolny i ma czas, wczoraj byla z nim cały dzien, nie powiem ze nie mam zastrzezen bo mam, ale milo ze dziecko jest bardzo male to daje ją mu "ze sobą" bo odwiedziny pod ostrzalem galek ocznych zony i tesciowej to g! a nie odwiedziny. Jednak bronie praw matek, tych prawdziwych - mamuś.

Magda 1978   dasz rade, jesli juz prawie masz małą to bedzie tylko lepiej. Co do domu to niestety, co na gruncie przypada gruntowi, szkoda, ze nie poszlas do prawnika przed jego budowa, ale to juz bylo. Mam nadzieje, ze masz gdzie sie potem podziać. Na sprawie rozwodowej nie zapadnie decyzja o podziale majątku, po nią musisz isc nizej, a to zajmie troche czasu. Nie bierz sobie do glowy tego co on tam marudzi pod nosem, bedzie sie teraz gryzł, ze "przegrał" córkę. Uśmiechaj się do niego, bądz uprzejma, a szlag bedzie go trafiał, lub zwyczajnie ignoruj, faceci to takie bestie co to nie lubia byc ignorowane:) Ja mam to szczescie ze nie mieszkam ze swoim "dobrodziejem" i boi sie , ze go nagram na dyktafon, dlatego z przeprowadzką wyzwyska i rekoczyny skonczyły się:) W życiu spotykaja nas wielkie i male dramaty, to jest jeden z nich, kazdy ma swoje, chcoiaz czasami wydaje nam sie , ze to co nas spotkało jest najgorszym co moglo nas spotkac. Poki co zyje mi sie dobrze, nawet bardzo dobrze, grunt ze corka jest ze mną. Przestalam nienawidziec męża, chcoiaz czasami ogarnia mnie zlośc, przestalam sie uzalac nad sobą, chociaz czasami jest smutno. Rob to co sprawia Ci przyjemnośc, niedlugo wszystko sie skonczy, po nocy jest dzien, po jednej dobie kolejna. Przyjdzie pora, ze obecne wydarzenia czas przykryje kurzem, uśmiechaj się do córki, bo na pewno jest tego warta i do mężą, by zabrac mu poczucie kontroli nad Wami:)

403

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Eh magda .... posiwiałem słuchając straszenia smile i z perspektywy czasu oceniam, że nie było warto się bać. Nie popełniał moich błędów, i pozwól mu sobie ulżyć smile Jeśli zapytał "co śmieciu ?" - to znaczy, że pytał śmiecia smile ... Jakiegoś śmiecia smile ... i co najgorsze - ani ty ani ja - nie wiemy jakiego smile ... nie jesteś śmieciem. I zdecydowanie przyjmij to do wiadomości -ok ?

Prababka Emila ... mam swój ósmy cud świata na codzień przy sobie i wierz mi, że wcale nie toczyłem wojen i batalii - ... przynajmniej o dziecko. Powiem Ci więcej ... jeśli teraz wobec 28% ojców orzeka się opiekę nad dzieckiem, to ja ją dostałem gdy ten % wynosił 8. Bo tyle wynosił mniej więcej w 2009 roku. Ale napisałem to informacyjnie, bo moja świadomość zajęta jest raczej ubolewaniem nad nieszczęściem porzuconego przez matkę dziecka, niż dumnym chwaleniem się z powodu sądowej wygranej.

404

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
Magda1976 napisał/a:

co oznacza stwierdzenie RODK: "w miarę jej potrzeb"?

TO oznacza:
http://www.netkobiety.pl/post.php?tid=60497&qid=1726987
Sprawa NIE DOTYCZY CIEBIE! Ma na celu zapewnienie optymalnego DOBRA dla twego dziecka...
Zdaje się, że przez dorosłych cały jej świat legł w gruzach? TO jest JEDYNY DOM jaki malutka zna?

Magda1976 napisał/a:

Cały czas boję się, mąż mi ubliża, wykrzykuje, że i tak przegram, złośliwie zastawiając mi wyjazd z posesji,abym nigdzie nie mogła wyjechać z córką, a sam wychodzi z domu o 7 rano, w wraca po 21.
Cały weekend byłam z córką więźniem we własnym domu:-(

Cały TYDZIEŃ męża nie ma w domu, więc jest SPOKÓJ?
Raptem w weekend NIE POTRAFISZ sprawić by wydostać się z domu? To jak zamierzasz dbać o interesy dziecka, jak nie potrafisz tak prostej rzeczy załatwić?
SKUP SIĘ - tu chodzi o twoje dziecko - bądź BARDZIEJ zaradna w prostych i podstawowych sprawach. TELEFON jak proponuje devil to pierwsza rzecz, która powinna przyjść Ci do głowy. CÓRKA PRIORYTETEM - nie twoje strachy!
Wyjrzyj może jednak POZA czubek własnego nosa? SPRÓBUJ poczuć, jak czuje się twoja córka, postawiona pomiędzy przysłowiowym młotem a kowadłem... Bo deklaracje to jedno, a szara codzienna rzeczywistość stawia większe wymagania niż same deklaracje.
Jak widać własne strachy są gorszym wrogiem niż opinia RODK.
POWODZENIA i "okrzepnięcia" życzę

405

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Może to nie miejsce na takie pisanie, ale i tak napiszę... Jak wspomniałam wcześniej jestem chora na nerki, kilka dni temu trafiłam na przeszczep i otrzymałam nowe życie. Przez to muszę spędzić jakiś czas w szpitalu, ale ubolewam, bo jak dzwonię do męża chcąc porozmawiać z Córką on twierdzi, że nie chce ze mną rozmawiać. Dlaczego dzieci są tak przewrotne i podatne na innych?????

406

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
Magda1976 napisał/a:

...Dlaczego dzieci są tak przewrotne i podatne na innych?????

Wrrrr... gdzie dowód na powyższe stwierdzenie?
SAMA piszesz : "ON twierdzi" Zatem być może kłamie.
ON jest dorosły. Ty jesteś dorosła.
Dlaczego uparłaś się być BIEDNIEJSZA (bardziej zagubiona i przestraszona) niż własna MAŁA córeczka?
Kto TU podejmuje decyzje i kroki mające wpływ na cudze Życie. Niedojrzałe dziecko, czy "dojrzali" rodzice"? - NIE patrzący poza czubek własnego nosa...

407

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam Was Serdecznie!!

Własnie dzisiaj były Badania w RODK BYTOM w spr ustalenia kontaktów małoletniej z ojcem na wniosek ojca .

Siostra została przepytana itp i niestety wyszła bardzo załamana . tzzw rzucanie pomaranczy po mieszkaniu to nic złego to forma wyładowania stresu tak to ujeła psycholog smile Siostra jest bardzo załamana wręcz powiedziała że nalepiej dać się ZABIC

408

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
Grzesio31 napisał/a:

...Siostra została przepytana itp i niestety wyszła bardzo załamana . tzzw rzucanie pomaranczy po mieszkaniu to nic złego to forma wyładowania stresu tak to ujeła psycholog smile Siostra jest bardzo załamana wręcz powiedziała że nalepiej dać się ZABIC

Stres powoduje dramatyzowanie. Nikomu to nic nie da i nie pomoże.
Jeszcze słowa na piśmie nie ma, a tu już KRAKANIE czarnych wron.
Poza tym ZAWSZE podkreślam, że laik może język fachowy interpretować "po swojemu" NIE KONIECZNIE prawidłowo.
Przykład: jest różnica między "pan X twierdzi/podaje, że... (np. nie pije)" a stwierdzeniem: "pan X NIE PIJE"...
To samo dotyczy klasyfikacji samych faktów. Przemoc przemocy nie równa i sposób rozładowywanie stresu drugiemu sposobowi NIE RÓWNE. Może się również znaleźć stwierdzenie, iż prezentowany sposób rozładowywania stresu "JEST NIEPRAWIDŁOWY".
Może warto uzbroić się w cierpliwość?

409

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
Grzesio31 napisał/a:

Siostra jest bardzo załamana wręcz powiedziała że nalepiej dać się ZABIC

To najlepiej niech da sie zabić zamiast walczyć, najlepiej miałczeć i nic nie robić. Nie wiem, albo ja jestem tylko taka dziwna, albo swiat idzie w dziwnym kierunku, bo ja nie widze nic złego w kontaktach dziecka z ojcem, jeśli nie jest on pedofilem. Jesli kontakty rzeczywiście beda zle wplywać na dziecko to przeciez mozna wystapic do sądu z prośbą o inne ich uregulowanie, mozna wystapic o kuratora, ktory bedzie te kontakty nadzorował, można zrobic jeszcze wiele, nie trzeba od razu dac sie zabić. Ludzie, po to są prawnicy, zeby do nich chodzić. Takie a takie uregulowanie konataktów to nie wyrok śmierci z kaluzulą natychmiastowej wykonalności. Z innej będzie, co by powiedziala jakby partner chciał jej dziecko zabrać, albo gdyby je jej bezprawnie zabrał?

410 Ostatnio edytowany przez Grzesio31 (2013-11-20 00:56:56)

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

ino chciałbym zaznaczyć że toczy się postępowanie z art 207 KK wobec ojca

Moze rzeczywiscie panikujemy itp smile

A czy za badania w RODKA się płaci ??

411

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam... Wracam ponownie do mojej sprawy. W czwartek mialam kolejna rozprawe moj byly powolal na swiatkow bieglych ktorzy nas badali w RODK-u. Niewiem czego sie spodziewal ale pogorszyl tym swoja sytuacje. 16 grudnia mam ostatnia rozprawe i na swieta dzieci bede miala juz u siebie. Jestem szczesliwa czekalam na ten dzien 1,5 roku i w koncu wszystko jasne...

412

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
aniucha27 napisał/a:

...W czwartek mialam kolejna rozprawe moj byly powolal na swiatkow bieglych ktorzy nas badali w RODK-u. Niewiem czego sie spodziewal ale pogorszyl tym swoja sytuacje. 16 grudnia mam ostatnia rozprawe i na swieta dzieci bede miala juz u siebie. Jestem szczesliwa czekalam na ten dzien 1,5 roku i w koncu wszystko jasne...

Przeważnie to sąd powołuje biegłych, żeby dopytać "na żywo" ale co tam... słówek nie warto się czepiać skoro CEL został OSIĄGNIĘTY!
GRATULUJĘ Ci sukcesu i POZYTYWNEGO zakończenia DĄŻEŃ! 1,5 roku! Boże...
ŚWIĘTA będą CUDNE - czego Tobie i dzieciom serdecznie życzę big_smile WSZYSTKIEGO NAJlepszego

413

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam jestesmy  juz  po Badaniu RODKA i niestety opinia była w moim przekonaniu lakoniczna,stronicza itp to wszystko co napisał ojciec to uwzglednili w wniosku, potraktoana została jak najgorsza ...k... PRzy postawieniu zarzutów z 207 KK Co jest w naszym przekonaniiu i naszego adw. "chore", nawet sedzia bez rozpoznania dala postanowienie z zabezpieczeniem widzeń itp Poinformuje co dalej bedzie sie dziać !!

Trzymajcie Proszę kciuki !!

414

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam wszystko ladnie pieknie!!! Sprawa wygrana ciesze sie bardzo, ale niestety moj byly sie odwolal:( Czy ktos moze sie orientuje na czym polega takie odwolanie od wyroku bo nic niewiem. ,Mam tylko nadzieje ze nic sie nie zmieni bo chyba umre...

415

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam,
założyłam tutaj konto bo dosłownie wciągnęłam ten temat jak gąbka wodę.
Jestem w podobnej sytuacji, jak my wszyscy tutaj. Chciałabym opisać swoją historię, usłyszeć w końcu słowa, że jednak może mi się udać bo w domu, moi rodzice są przekonani, że nie odzyskam syna.
Zaczynając od początku, dwa lata temu urodziłam syna, najcudowniejszą istotę na tym świecie. Czekałam na niego dziewięć długich miesięcy, był moim wymarzonym, wymodlonym dzieckiem i tylko moim. Kocham swojego syna nad życie i jestem w stanie zrobić dla niego wszystko ale w pewnym momencie zawiodłam go...
Ale do rzeczy! Po porodzie wydawało się że wszystko będzie dobrze ale wielokrotne kłótnie pomiędzy moim partnerem a mną powodowały wielokrotne rozstania i powroty, moja matka wbijała mi do głowy, że dziecko musi mieć ojca, że sama sobie nie poradzę i wierzyłam w to. Tak męczyłam się 1,5 roku z tym człowiekiem. Jest mundurowym, często nadużywał alkoholu, wyzywał mnie a ja to znosiłam i tak siedziałam jak ta mysz pod miotłą. Do lipca 2013 roku wtedy zdecydowaliśmy, że wyjadę do pracy do UK, zdecydowałam się na to tylko ze względu na fakt, że mój ex miał ponad 40 tys zł długów i chciałam mu to spłacić, żebyśmy mogli żyć, normalnie. Pod jego opieką zostawiłam syna, zaufałam mu pomimo wszystko! I co, zawiódł moje zaufanie raptownie 3 tyg po moim wyjeździe. Dlaczego?! Bo wsiadł pijany do samochodu z naszym synem. Przyleciałam, rozmawiałam obiecał, że to się już nie powtórzy, zaufałam kolejny raz. Przyleciałam w listopadzie, na tydzień i znowu się zawiodłam, popełniłam kolejny błąd bo znowu uwierzyłam, że się zmieni. Na święta Bożego Narodzenia, na 10 dni przylecieli do mnie i rewelacji też nie było. I od tego czasu straszył mnie, że pozbawi mnie praw rodzicielskich, że nie zobaczę już syna. W lutym br. wróciłam i trwam w zawieszeniu. Ustaliliśmy, że naprzemiennie będziemy zajmować się synem, nie dotrzymał słowa, będę mogła zobaczyć syna jak oddam mu jego paszport. Nie zrobiłam tego i już nie odwiózł mi dziecka. Do Małego mogę jeździć w dni, które on sam mi wyznaczy, wielokrotnie nie odbiera telefonu, nie odpisuje na wiadomości. Jesteśmy po pierwszej sprawie o ustalenie miejsca pobytu dziecka wraz z zabezpieczeniem. Na sprawie zrobił ze mnie wyrodną matkę, że opuściłam syna, że wyjechałam bo tak chciałam, kłamał jak z nut, że nie kontaktowałam się z dzieckiem.
Na moją korzyść przemawia fakt, że pił, że utrudniał mi kontakty z dzieckiem i to, że doprowadził do takich długów ale czy to wystarczy nie wiem?! Sędzina dziwiła mi się bardzo, dlaczego wcześniej nie założyłam takiej sprawy wiedząc jakim jest człowiekiem, odpowiedź jest prosta bałam się i głupia mu zaufałam. 8 miesięcy syn był z nim, mieszkał z nim u jego rodziców i to mój minus.
W czwartek kolejna sprawa, na której będą przesłuchiwać świadków, na której ma zapaść decyzja kto dostanie zabezpieczenie czy mam szanse? W domu robią mi pranie mózgu, że to moja wina, że przegram... Nie chce w to wierzyć!!! Mój adwokat uważa, że mam 75% szansy na wygraną. Ale czy na pewno? I jeszcze te badania w RODK nas czekają.
Wybaczcie ale nie mam komu tego powiedzieć... Tak bardzo mi brakuje mojego Minia, ciągnięcia za włosy, wołania "Mamuu" i tej czystej miłości skierowanej tylko do mnie. Złości się na mnie kiedy muszę od niego odjeżdżać, nie chcę się pożegnać. Boli mnie to!
Nie jestem idealna, nawet idealnie się nie staram ale kocham swoje dziecko i chce żeby był szczęśliwy a wiem, że ja mu potrafię dać wystarczająco dużo miłości. Bo może i mój ex go kocha ale nie umie tego okazywać, to wszystko jest takie sztuczne. Jego rodzina wgl jest oschła w okazywaniu uczuć! Małemu nic nie wolno, tego nie rusz, tamtego też nie. A poza tym mężczyzna, który kocha swoją kobietę wyzywałby ją od "kur*"??? Chyba nie a może się mylę...?

416

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Ja też Ci się dziwię, że nie zaczęłaś wcześniej przygotowywać się do rozstania i przejęcia opieki. Skoro byłaś w UK, to mialaś spore możliwości. Ale to już nie istotne ...
Adwokat mówi o 75 %. Nie słuchaj go ... adwokat powie Ci wszystko bo to jego kasa ...
Tobie nie trzeba udzielać rad ... sam policzyłaś swoje plusy i minusy w sprawie ....
Nie wspomniałaś czy jest jakaś dokumentacja na okoliczność tego, że dziecko jechało z opiekunem po pijaku .... ? (Bardzo ważne !!!)
A RODK to osobna para kaloszy. jeśli zechcesz poczytaj moje wcześniejsze wpisy w tej sprawie. Z uwagi na charakter tematu wiele osób rozmawiało ze mną w prywatnej korespondencji.

417

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Dziękuję za odpowiedź. smile
Przeczytałam każdy Twój wpis.
Niestety nie ma żadnych dokumentów na to. Jedynie są świadkowie, moja matka i znajomi naszej rodziny, którzy razem z nim pili w dodatku. Mama nie widziała sensu dzwonienia na policję, bo po co?! Policję do policjanta? Żyjemy w małej miejscowości, zna tutejszą drogówkę, to jeszcze bezpiecznie odstawili by go do domu.
Bałam się, bałam się krzywo stanąć, bałam się że sobie nie poradzę ale byłam w błędzie bo poradziłam sobie świetnie. Mam dobrą pracę, dobrze zarabiam i zabezpieczyłam już dziecku przyszłość. I żałuję, że nie posłuchałam się siebie i jak tylko zaszłam w ciąże mogłam obstawiać przy swoim, że jak dziecko ma mieć beznadziejnego ojca to lepiej żeby go nie miało wgl ale nie posłuchałam siebie i popełniłam największy błąd.

Ale wiem gdzie jest mój błąd, jestem tylko człowiekiem i błędy można naprawiać.
Nie wybielałam siebie na rozprawie, powiedziałam prawdę i to jest chyba lepsze, prawda niż słodkie kłamstwa?!

Potrzebuję, żeby ktoś w końcu we mnie uwierzył... To bardzo boli jak jesteś przekonany, że wszyscy wokoło zwątpili...

418

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Są dwie szkoły ... jedna mówi, by nie kłamać, bo prawda i tak wyjdzie na jaw .. druga, że należy kłamać jak z nut, by osiągnąć cel.
Ja w swojej sprawie nigdy nie kłamałem ... wygrałem. Ale na tym forum spotkać można setki zawiedzionych osób, którzy liczyli na to, że prawda wygra. Zawiedli się ...

Rozważmy przypadki. Postaw się w sytuacji, kiedy jesteś Wysokim Sądem, i przez 20 lat nic nie robisz, tylko 8 godzin dziennie słuchasz stron w sprawach rodzinnych. Powiedz ? Nie odróżnisz kłamstwa od prawdy smile
Masz więc już jeden argument na szali. Może wygrasz. Ale nie przyzwyczajaj się do tej myśli, bo w razie czego nie poradzisz sobie z porażką.

Wiesz ... to druga rozpoznawana przeze mnie sprawa, w której rolę kata w przemocy domowej, albo rolę mamy i taty jednocześnie chce pełnić policjant.

O świadkach pod rozwagę.
Policjant w sprawie sądowej jest bardzo albo najbardziej wiarygodnym świadkiem. Chyba, że jego opinia w miejscu pracy brzmi inaczej.
Mało wiarygodnymi świadkami natomiast są członkowie rodziny ...

Mylę jeszcze nad czymś, co mogłabyś wykorzystać. Powiesz mi w jakich okolicznościach policjant "nagromadził" tyle długów ? Proszę o opis ze szczegółami. Jeśli nie chcesz napisać na forum, możesz użyć PW.

419

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Nie przeszkadza mi to i tak jestem "anonimowa".
Nazwijmy to długami konsumpcyjnymi bo łatwo się brało gorzej spłacić. Właściwie ja nie mam pojęcia albo nie pamiętam już na co to brał. 40 tys z kosmosu się nie wzięło ale ja na prawdę zgubiłam się już w tym na co to poszło. I to jest przykre bo żyłam z nim 4 lata a tak właściwie, żyłam w błogiej niewiedzy...
sad

Dodam jeszcze, że dzisiaj byłam u mnie kurator na wywiadzie i to może być mój duży plus, z racji tego, że babka okazała się w porządku i była najzwyczajniej ludzka. Powiedziała, że taki człowiek jak on nie powinien wychowywać dziecka. Uczy dziecko agresji wobec mnie, zwierząt. We wniosku jest stwierdzenie, że ma rozbudowany system wartości a tak na prawdę nie ma pojęcia jakimi wartościami kierować się w życiu. Jest jak świnia, której plują w oczy a ona myśli, że deszcze pada...

420

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Wiesz ... pierwsza moja myśl po przeczytaniu Twojego powitalnego postu też była taka, że on nie jest właściwym opiekunem dla dziecka.
Ale ja tych myśli głośno nie wypowiadam, bo chcąc stworzyć obiektywną opinię, powinienem wysłuchać relacji obu stron.
Zapewne tyle samo albo więcej zarzutów wobec Ciebie ma on ...

421

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Możliwe, tylko że on mnie zarzuca, że nie dbałam o dziecko. Chodził brudny, głodny, zaniedbany a prawda jest całkiem inna. Żeby on się tak mył jak myję i dbam o naszego syna to dobrze by było. Ja nie mam sobie nic do zarzucenia. Nie jestem ideałem bo ich nie ma ale ja nie wyrządziłam mu tyle krzywdy co on mnie i synowi. Nie jestem obiektywna ale widzę co robi. To jest na zasadzie nie chcesz ze mną być to i dziecka też mieć nie będziesz.

Zależy mi na tym tylko, żeby mój syn był szczęśliwy a nie żeby się bał i nie miał miłości.

422

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
paulyna240 napisał/a:

... To jest na zasadzie nie chcesz ze mną być to i dziecka też mieć nie będziesz. ....

Doskonale rozumiem mechanizm takich i podobnych zachowań. Jeśli biegli w RODK podejmą się rzetelnego badania (co rzadko się zdarza ... albo nigdy), to mimo wszystko widzę Twoją szansę. Ale nie sugeruj się tym co ja piszę bo Sąd może mieć całkiem inne zdanie ...

423

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Najważniejsze w tym momencie abym zabezpieczenie na czas procesu dostała, później będę się martwić RODK.
Nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić, żeby przeciągnąć szalę na swoją stronę?! Wiem, że syn mnie potrzebuje a on mi utrudnia kontakt i udaje mu się to. Nikt nigdy nie okazał mi tyle miłości co mój syn...

424

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Nie dostałam zabezpieczenia, on wygrał. Jego wszyscy świadkowie opowiadali jakim troskliwym i kochającym tatusiem jest, że od urodzenia on się zajmował dzieckiem a ja, a ja gdzie byłam?! Chyba tylko urodziłam... i to też nie naturalnie bo przez cc, nie jestem matką widocznie.
Nie dość, że to ja wyjechałam spłacić jego długi bo jemu się nie chciało pracować to jeszcze zrobili ze mnie wyrodną matkę. Nie mam siły! sad
Najchętniej to strzeliłabym sobie w łeb...
Nie wiem jak sobie z tym mam poradzić?! To mnie dobiło całkowicie, jestem zgubiony puzzel z układanki...
Sędzia swoją decyzję uzasadniła tym, że wcale nie jest takim złym ojcem i nie ma sensu wyrywania dziecka ze środowiska w którym przebywa dłuższy czas a ja jako kochająca matka, poinformowana, że ojciec źle robi powinnam rzucić wszystko i przylecieć. Pewnie tak ale ja mu ufałam! Skoro mówił, że to się już nigdy więcej nie powtórzy. Byłam naiwna...

Kolejna rozprawa jest 8 maja z dopuszczoną opinią RODK więc widocznie nam przyśpieszą te badania, do 8go mają już być.

Ja natomiast składam wniosek o ustalenie kontaktów i zażalenie do sądu okręgowego.

Wiem, że to była "bitwa", "wojna" przede mną ale nie mam pomysłu co mogę zrobić żeby odzyskać Syna. ?????

425

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
paulyna240 napisał/a:

Nie dostałam zabezpieczenia, on wygrał

Rozumiem, że wnosiłaś o zabezpieczenie kontaktów? A możesz powiedzieć jak Sąd uargumentował to, że nie zasądził takiego zabezpieczenia?

426 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-05-12 14:41:25)

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
paulyna240 napisał/a:

...Nie dość, że to ja wyjechałam spłacić jego długi bo jemu się nie chciało pracować to jeszcze zrobili ze mnie wyrodną matkę. Nie mam siły! sad
...
Sędzia swoją decyzję uzasadniła tym, że wcale nie jest takim złym ojcem i nie ma sensu wyrywania dziecka ze środowiska w którym przebywa dłuższy czas a ja jako kochająca matka, poinformowana, że ojciec źle robi powinnam rzucić wszystko i przylecieć. Pewnie tak ale ja mu ufałam! Skoro mówił, że to się już nigdy więcej nie powtórzy. Byłam naiwna...

Ale tak OBIEKTYWNIE... to W KTÓRYM miejscu Sąd nie ma racji?
Przecież twój malutki synek NIE MIAŁ okazji by Cię zbytnio poznać... (ma ZALEDWIE 2 latka!), By się przywiązać do Ciebie. JEGO obecny dom jest TYM JEDYNYM, który ZNA.

WSPÓŁCZUJĘ - niemniej spróbuj zrozumieć, że burzysz świat dziecka, więc łatwo ni lekko nie będzie. Pomyśl czy ono czasem nie czuje się ZAGROŻONE rozpadem znanego-bezpiecznego świata... Póki co, może warto POSTARAĆ się o jakieś BARDZIEJ prawidłowe relacje...
TO NIE żadna WOJNA - to udowadnianie sobie nawzajem KTO POSTAWI na swoim...
Poznaję to po Twoich słowach : "Nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić, żeby przeciągnąć szalę na swoją stronę?" PRZYKRE
Piszesz, że nie jesteś IDEAŁEM - cóż, może PO PROSTU nie jesteście nimi OBOJE...

Ps. dobrze, że zdobyłaś przychylność kuratorki smile to TEŻ się liczy

427

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Mój Syn miał czas na to żeby się do mnie przywiązać, jest pomiędzy nami bardzo silna więź. Chociażby z tego względu, że będąc u mnie na weekend nie chce jechać do ojca, nie rusza się beze mnie na krok, nikt nie może go położyć spać tylko ja. To o czymś świadczy, prawda?
I nie wydaje mi się aby świat w którym obecnie przebywa był dla niego bezpiecznym światem. Może nie potrafię "ubrać" wszystkiego w odpowiednie słowa, przekazać stanu faktycznego ale po prostu widzę jak syn zachowuje się będąc u mnie w domu a u niego, jest to diametralna różnica.
I to się zgadza ani ja ani on nie jesteśmy ideałami i owszem za wszelką cenę chciałabym przeciągnąć szalę na swoją stronę, chociażby z tego powodu, że mój syn powinien być ze mną, jego ojciec oszukał mnie i swojego syna. Z czasem wyszły rzeczy o których wcześniej nie miałam pojęcia. Postanowił zrobić na złość mnie, stawiając sprawę jasno, że jeśli nie chcesz być ze mną, dziecka mieć też nie będziesz.
I czy to jest zdrowe podejście ojca, który kocha swoje dziecko?! Czystym przypadkiem, jego kłamstwa zaczęły wychodzić na światło dzienne.

Tak mam zabezpieczone kontakty. Sąd skierował nas do mediatora.

Sędzina swoją decyzję poparła tym, że istniało wysokie ryzyko, że ja jako matka będąca w posiadaniu paszportu mogę wywieźć dziecko z kraju. To akurat było kluczowym argumentem. Stosunkowo nie dawno otrzymałam oficjalne uzasadnienie.

428

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?
paulyna240 napisał/a:

Tak mam zabezpieczone kontakty. Sąd skierował nas do mediatora.

Sędzina swoją decyzję poparła tym, że istniało wysokie ryzyko, że ja jako matka będąca w posiadaniu paszportu mogę wywieźć dziecko z kraju. To akurat było kluczowym argumentem. Stosunkowo nie dawno otrzymałam oficjalne uzasadnienie.

To dostałaś zabiezpieczenie kontaktów czy nie? Bo tak się trochę zgubiłam.

Czy już mieliście mediacje?

429

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam,
Mam pytanie czy jeszcze PAN The_devil jest ''uchwytny'' na tym portalu?
''Odkryłam'' Was 4 dni temu. Czytałam nieustannie.
Mam córkę adoptowaną ponad 14-letnią. Bunt w wieku dojrzewania, chce zamieszkać ze swoim tatusiem. Wyprowadził się 1,5 miesiaca temu z Krakowa do .....Gdynii, 600 km
Jesteśmy po rozwodzie ponad 3 lata i nie mieszkamy wspólnie ponad 4 lata.
Rozwód bez orzekania o winie. Nigdy nie utrudniałam kontaktów z tatusiem. Założył mi w sądzie o ograniczenie praw do dziecka. Mamy być badani w RODK jak stwierdziła kurator i potwierdziła sędzia w poniedziałek. Po prostu chce Ją zabrać do siebie. Jestem zrozpaczona. Mamy szczęśliwy dom , córka z moim partnerem czuje się super jak nie widzi tatusia. Dodaj, ze Natalia ma dyskalulję i dysleksję. Od ponad 3 latamy na rożne terapie. Jest uzdolniona plastycznie. Razem z moim partenerm ( którego bardzo lubiła i lubi jak ma mniejsze kontakty ze swoim tatusiem) zrobiliśmy Jej dwa wernisaże i jak powiedziała był to Jej najpiękniejszy dzień w życiu
Pozdrawiam

430

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam wszystkich


Jestem tu nowa.

Mój partner ma syna w wieku 14 lat od urodzenia nie miał z nim kontaktu ( z jakich powodów nie wiem) płaci co miesiąc alimenty.... i na to wychodzi ze TU jego zdaniem kończy się jego rola a dziś dostał pismo z sądu ze 08.01 ma się zjawić w Ośrodku RODK w celu przeprowadzenia badań i w marcu ma rozprawę sądową z pisma wynika że młody ma mieć sprawę karną.....

od 05.01. partner zaczyna nową pracę w Innym województwie niż ma sprawę i badania czy orientujecie się czy jest możliwość przesunięcia tego terminu??

Czy ktoś wie jak wyglądają badania w RODK pod kątem nastolatków ?

431

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam wredotka 1
Również czekam na podpowiedzi jak wyglądają badania nastolatków w RODK,
Moja córka ma ponad 14 lat, jest związana emocjonalnie z tatusiem, który jest b.dobrym aktorem, inteligentnym, wygadanym, urok osobisty działający na kobiety, manipulantem...est
Pozdrawiam

432

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witajcie.
Dziś znalazłam te forum i aż mi lepiej ze świadomością że jest takich osób jak ja więcej.
Za 3 tygodnie mam sprawę o zmianę kontaktów z synem i dopuszczenie opinii z RODK. Bardzo sie tego boję bo sytuacja jest trudna. Po krótce opowiem:
Syn jest u ojca, ja mam wyznaczone dni widzenia z synem i weekendy, co drugi weekend. Sytuacja taka ma miejsce ponieważ ja nie mam warunków mieszkaniowych ... tak syn nie ma swojego biurka , łóżka i mamy mały pokój u mojego dziadka którym się opiekuję bo ma 88 lat.
Syn od września poszedł do szkoły, do tej pory decyzją sądu był naprzemiennie po tygodniu u mnie i u ojca, sytuacja się zmieniła gdy poszedł do szkoły. Teraz ja wystąpiłam o zmianę kontaktów bo nie umiem sobie dać z tym radę że syn jest przy ojcu. Dopóki byliśmy małżeństwem, były mąż nic nie robił przy dziecku , zresztą nic nie robił w domu, zawsze straszył mnie że jak odejdę od niego to odbierze mi dziecko i mnie zniszczy , to też udało mu się osiągnąć gdyż wiedział że nie mogę mieć syna bo nei zapewniam mu odpowiednich warunków jakie dziecko w wieku szkolnym powinno mieć. Przez 3 lata było naprzeminnie ale generalnie u taty jest tylko hodowany - czyli ma jedzenie, pokój, kase, zabawki ale nic wiecej, zero spedzania czasu razem, rozrywki, ojciec zajety własnymi sprawami, pracą a dziecko ejst samo sobie. Czasem go kąpię czasem nie , jak mu sie nie chce wieczorem kąpie rano albo wcale albo nie ma na to czasu - tak powtarza mój syn. nie spędza z nim czasu, jest bo jest bo chciał się zemścić na mnie . Ja aktywnie spędzam czas z synem, rozmawiamy, bawimy się , syn potrzebuje sie wybiegać , wyganiać, chce by rodzice uczestniczyli w jego życiu i przezywali z nim jego rózne etapy życiowe. Mąż nawet nie poszedł na zakonczenie roku do skzoły twierdząc ze go to nie interesuje - wali mnie to - jego dosłowne słowa. itp. Syn twierdził zawsze ze chce byc ze mna i tata po równo, od września bardziej chce byc u mnie, zostawać na nocki , jechać do dziadków, jeździć ze mną na wycieczki rowerowe( u taty tego nie ma - tylko tv i bajki i granie na telefonie - tata biznesmen) tydzien temu dostał wezwanie do sądu na sprawe i sie zaczeło ... wycieczki , wychodzenie z synem, poszedł nawet do psychologa po to jak stać się lepszym ojcem - nagle zaczoł się interesować i robić wszystko żeby dziecko kupić , zakupy, nowe zabawki , wypady do parków rozrywki itp. no i syn nagle zgłupiał , moi ze tacie pęknie serce i musi być z nim bo tak z nim rozmawiał. A ja w tej sytuacji staję się bezradna sad tata ma kasę , syn ma u niego piękny własny pokój, rower, zabawki wszystko , ja ja moge dac mu miłość ale nie stać mnie na takie warunki, czy to mnie dyskryminuje jako matkę ? sad bo już się gubię , sama nie wiem co robić. Do 4 roku życia to ja byłam główną osobą zajmującą się synem, on chcial zeby tylko jak wroci z pracy dziecko już spało i miał świty spokój a teraz taki tatuś wspaniały sie zrobił. Nie wiem co robić i czy mam jakiś wpływ na to jak zasądzi sąd sad

433

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Witam wszystkich. W mojej sytuacji jestem troche po drugiej stronie i mysle ze poniekąd rozumiem niektorych ojców. Sam zabralem dzieci z domu ktory pobudowalem i staram sie im wszystko odbudowac na nowo. Byla poznala kogos i po 8 latach malzenstwa zafundowala nam 2 lata w przemocy , kłotnii i zaniedbywania dzieci. Tylko dlatego ze nie chce aby moje dzieci musialy byc swiadkami klotni i jej humorow totalnie sobie ja odpuscilem i skupilem sie na dzieciach. Na czas rozwodu dostalem juzzabezpieczenie opieki. Wkrotce pierwsza rozprawa rozwodowa ..chce aby dzieci byly ze mna ale nie chce jej ograniczac kontaktow. Jednak od 7 miesiecy nie ma zadnych checi z jej strony do podjecia kontaktow. Czy myslicie ze jest sens ograniczac jej wladze rodzicielską , badan w Rodk sie raczej nie boje ..choc troche tu poczytalem i nie zawsze jest kolorowo:) teraz ona skupila sie na dyskredytowaniu mnie ze ja mam pieniadze, lepsze warunki ze wmawiam dzieciom ze ona jest zla itp a ja sie skupiam tylko na dzieciach bo teraz jestem dla nich wszystkim i one dla mnie tez. Ci straszni ojcowie zlosliwi ktorych tu opisujecie moze faktycznie sa tacy niedobrzy ale jednak wzieli na siebie ciezar wychowania i nie chca przezywac ponownie problemow ze swoimi pociechami. Inna sprawa jesli robia cos wbrew woli swoich dzieci..

434 Ostatnio edytowany przez Etharin (2016-11-16 14:35:01)

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Ja mam w sumie jutro badanie u biegłego.
Wszystko zaczęło się już kilka lat przed ślubem psuć ale dopiero niedawno poskładałem to w całość i to dość skomplikowane.

Po krótce ja pracowałem zona zajmowała się domem dzieckiem i swoim hobby. Coraz więcej padało pod moim adresem oskarżeń ze zdradzam itd. No i ze stracę mieszkanie syna kasę ogólnie wszystko. Prawnik polecił nagrywać no i tez miałem pewne podejrzenia ze coś dzieje się źle w mieszkaniu jak mnie nie ma... Niestety nie myliłem się żona nie opiekowała się dzieckiem, karmiła myła i spacery ale ciągle dziecko jej przeszkadzało, dochodziło do tego że groziła pobiciem i śmiercią, no i kilkanaście razy za błache sprawy dostał na tyłek. Wszystkie moje próby rozwiązania tego problemu kończyły się oskarżeniami ze strony żony że się czepiam że się nie znam że mam się nie wypowiadać. Proponowałem psychologów porady w przychodni itd. dopiero założenie niebieskiej karty coś pomogło. Chciałem się dogadać co do rozwodu i nic to nie dawało na prośbę o psychologa słyszałem odpowiedź że mam iść się leczyć itd. Ogólnie jest złożony wniosek o rozwód i o zabezpieczenie syna przy mnie, sąd wyznaczył badania i powołanie świadków na pierwsza rozprawę. Żona zabiera dziecko pod moja nieobecność na różne okresy czasu rekord to 5 tygodni gdzie dziecko widziałem kilkanaście godzin. Gdzie 2 letnie dziecko nauczyło się mówić "tata bije mamę" ale dzień dobry to już nie. Po wizycie pani kurator i informacji jak sąd to widzi to mogę się opiekować dzieckiem, żona pozwala. Po 5 tyg braku kontaktów ze mną dziecko potrzebowało 3 dni by przytulic się do taty. Teraz jest ze lepi się do mnie a nie do mamy, do mamy też jak dłużej nie widzi ale woli bawić się ze mną.
Uważam ze psychicznie zona zaniedbuje dziecko bo w głowie seriale i facebook i czateria i poznawanie nowych facetów. Boje się tego co będzie ale jestem dobrej myśli.

Gdzieś jestem w stanie iść na ugodę lecz żonie zależy na pieniądzach a sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana niż tu opisałem.

435

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

No i po badaniu...
Mimo tego że biegły stwierdził że matka ma problemy z emocjami i agresją, rozważa kuratora nad nami, że dziecko ma bardzo dobry kontakt ze mną to jego decyzja jest by dziecko pozostało przy matce... Bo ma większy kontakt z matką stwierdził to po 2 minutach obserwacji...

436

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Mialam Badania wiezi miedzy mna a moimi corkami w Opolu ,dla mnie zaskoczeniem bylo to ze odbyly sie bez obecnosci dzieci,rzekomo nie wyrobily by sie w czasie dlatego tez dzieci mialy dwa dni wczesniej owe badania.
Baba ktora nazywa sie psychologiem zadala pare pytan na podstawie czego zrobila Opinie gdzie nie nadaje sie na matke przez 8 lat bylam matka a ta wydala wyrok na mnie !!!
Testy to jakas magia zidiocialych podchwytliwych pytan,siedza trzy baby robia wywiad z zycia opiniuja I sad decyduje .a co wiedza na temat twoj I dzieci opinia rodziny zastepczej kasiastej,dobrze gadajacej alkocholiczki nigdy nie leczonej ,
Chore zeby przez 50 min zrobic testy zadac pare pytan I zadecydowac ,czy nadajesz sie na rodzica!!! Co te babska wiedza na temat czyjegos zycia? Nie polecam jesli ktos potrzebuje opinii to kierujcie sie ale nie do Opola

437

Odp: Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Dzień dobry...

Czy ktoś tu jeszcze jest?

Posty [ 391 do 437 z 437 ]

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Badania w RODK jak one wyglądają? Na co mam się przygotować?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024