netkobietyWszystkie działy
Samotność

Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

598 odpowiedzi75 606 wyświetleńzałożony przez mirella, 03.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 9 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 599 ]

326

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Ja zrobiłam tylko jeden krok do przodu...nie myślę już tak o byłym. Jakoś pogodziłam się z tym, że wolał inną, jednak [poza tym stoję w martwym punkcie. Nie mam żadnego sensu w życiu, boję się swojej przyszłości, nie mam na co czekać. Po prostu z dnia na dzień żyję niczym, pustką. Moje życie to walka o przetrwanie do kolejnego dnia.

327

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

"Moje życie to walka o przetrwanie kolejnego dnia" - no właśnie nad tym się zastanawiam... Dlaczego nasze życie to walka o przetrwanie, a inni czerpią z niego przyjemność? Czy to kwestia podejścia, czy po prostu zwyczajny brak szczęścia? Jeśli prawdą jest, że każdy jest kowalem sego losu, to dlaczego my nie umiemy zmienić naszego życia tak, by było w nim to czego pragniemy??

328

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Aga ja tez mam ostatnio same gorsze dni a w szczegolnosci weekendy. Jednym slowem katastrofa. Dzisiaj znowu powtorka z rozrywki. I tez wydaje mi sie ze sotoje w miejscu. Niby w pracy OK, studia tez zmierzaja ku koncowi, ale uczuciowo klapa. Tez wydaje mi sie ze za wysoko podnosze poprzeczke ale przeciez tez nie chce miec kogos by miec. Facet przede wszystkim ma byc zadbady a nie chodzic w jednej koszulce 3 dni i ma mnie pociagac. Nie wierze w milosc od pierwszego wejrzenia tylko w te calkiem przyziemne rzeczy. a tu okazuje sie ze fajni faceci wymarli razem z mamutami... hmm buuuu....
Ja wiem ze trzeba ruszyc i zmierzac ku dobremu, tylko my chyba za malo w to wierzymy. ja przestalam myslec o milosci, mysle o sobie a byc moze reszta ulozy sie po drodze.

329

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

http://www.youtube.com/watch?v=aVs6oAnaTjI A to moja modlitwa...

330

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Mirella, może temu Twojemu koledze trzeba po prostu kupić parę t-shirtów? wink Zadbany facet to akurat nie są przesadne wymagania. U mnie gorzej - ja chcę emocji i uwielbienia wink I niestety myślę o sobie za dużo...

331

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Sorki, ale ja nie zamierzam mu nic kupować. tongue Mnie byłoby wstyd iść z kimś na randkę po raz trzeci w tym samym. No ale to świadczy o nim. U mnie jest skreślony z listy tongue
A uwielbienie i emocje to swoja droga, to już jest kolejny etap.

332

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Jejciu wyje jak bobr tak mi sie poparało w zyciu... Placze coraz czesciej od dwoch tygodni, potrafilam nie plakac z dwa dni. Wygladam jakbym wcale nie wygladala, nie nadaje sie do nic czego,a on mnie tak zranil...Moje mysli skupione na nim,Boze jak ja sie pozbieram tak mysle jak???

333

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....
smieszka napisał/a:

Jejciu wyje jak bobr tak mi sie poparało w zyciu... Placze coraz czesciej od dwoch tygodni, potrafilam nie plakac z dwa dni. Wygladam jakbym wcale nie wygladala, nie nadaje sie do nic czego,a on mnie tak zranil...Moje mysli skupione na nim,Boze jak ja sie pozbieram tak mysle jak???

A co takiego się stało w Twoim życiu że płaczesz? Przeczytałam twój pierwszy post, czy to chodzi o tego chłopaka? Napisz coś więcej, może uda nam się tobie pomóc.

334

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Mirella przeczytałam Twój post o randce z (delikatnie mówiąc) niezbyt zadbanym facetem.
Ja też kilka tygodni temu miałam taką rankde- ja ZAWSZE staram sie wyglądać na zadbaną a mój rankowicz przyszedł w powyciąganej koszulce,  "pachnący inaczej" (bidul pewnie nigdy nie słyszał o antyperspirancie) i zastanawia mnie jedno; chyba tylko w Polsce jest tak, że dziewczyna stara sie idą na randke wyglądać atrakcyjnie o chłopak przychodzi niedomyty.
Czytałam wywiad z Trinity i Susane (te które ubierają całą Europę) i jedna z nich powiedziała, że pod zwględem ubioru faceci w Polsce są lata świetlne do tylu, bo nieważne jak bedą wyglądali my i tak bedziemy ich akceptować ( i mają racje, choć ja z Panem Niedomytym wiecej sie nie spotkałam- niech zainwestuje w TIK-TAKI).

335

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....
NiobeXXX napisał/a:

Mirella przeczytałam Twój post o randce z (delikatnie mówiąc) niezbyt zadbanym facetem.

Powiem ci że jeszcze mi się taki nie trafił big_smile To było moje zderzenie z takim przypadkiem sam na sam, bo wcześniej to z opowiadań słyszałam jak faceci potrafią zadbać o swój image. W tym konkretnym przypadku nie ma co zmieniać. Kiedyś przez przypadek wpadł do mnie do pracy a na drugi dzień przyszedł do mnie w tym samym. O zgrozo! Never ever! Moja przyjaciółka mówiła, żebym dała mu szanse ale On u mnie już jest skreślony. tongue

NiobeXXX napisał/a:

Ja też kilka tygodni temu miałam taką rankde- ja ZAWSZE staram sie wyglądać na zadbaną

Ja tak samo, w ciągu dnia potrafię się przebrać kilka razy o randce już nie wspominając bo wtedy to jest dopiero kreowanie się na bóstwo big_smile. Oczywiście bez przesady ale tak mam.

Panu w trzydniowej koszulce już podziękowałam. tongue

336

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

A ja wpadłam jak śliwka w kompot sad Again! Przypomnę, że jakieś 1,5 roku temu poznałam Pana Idealnego i tak sobie potem żyłam ze świadomością, że już nigdy więcej nie poczuję TEGO w takim natężeniu. Potem bywało różnie, raz były motyle, raz nie, ale zawsze coś przeszkadzało. No i teraz też przeszkadza i absolutnie wręcz uniemożliwia cokolwiek (wprost tego nie napiszę, ale latwo można się domyśleć), jednak jest on IDEALNY i absolutnie zwariowałam. I mógłby nawet dłużej niż 3 dni chodzić w tej samej koszulce (taki żarcik wink) Jednak oboje wiemy, że nie możemy nic z tym zrobić - bez sensu to życie...

337

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Ja na szczęście już dawno takiego dnia nie miełem,może dlatego,że się zakochałem.

338

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Aga pare razy pisałaś o Panu Idealnym, dlaczego nie możecie być ze sobą???
Może te wszystkie przeszkody są jedynie w Twojej głowie, tym bardziej, że on w Twojej głowie siedzi dość długo.
Ma kogoś???

339 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2011-06-30 19:25:32)

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Niestety z Panem Idealnym nr 1 nie mogę być, a ostatnio pojawił się Pan Idealny nr 2 i też du... Ale cieszę się, że są jednak fajni faceci i że tak naprawdę nie trzeba się godzić na jakieś namiastki. Ale niestety są inne problemy i tak w kółko sad Ale mimo wszystko nabrałam trochę optymizmu smile Ale tylko trochę, więc na pewno szybko nie porzucę tego wątku wink

340

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Zazdroszczę Wam, przynajmniej kogoś poznajecie, a ja tkwię w miejscu:( Spadłam na dno i idę po tym dnie, stoję w miejscu bez żadnego celu w życiu:(

341

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Loona, ja mam masę kompleksów i nie wierzę w siebie pod żadnym względem. Ale nie chciałam tak żyć, ciągle w poczuciu bezsensu, smutku, zmęczenia zmaganiem się z życiem. Próbuję więc, nawet walczę o to, by to zmienić. Dosłownie wmawiam sobie, że jest dobrze, skupiam się na pozytywach. Ale także dbam o siebie, chodzę do kosmetyczki, obserwuję, jakie ciuchy, gesty działają na facetów. Staram się być milsza i cieplejsza (bo jestem raczej zołzowata wink), bardziej kobieca. Powolutku widzę, że to przynosi efekty. Ale mam jeszcze problem z konsekwencją i skupianiem się na innych sprawach niż facet... I ciągle jestem sama, więc długa droga przede mną, a cierpliwa to ja nie jestem wink... Piszę to dlatego, żebyś też nie poddawała się i odważyła się coś zmienić.

342

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Ja już nie myślę tak o byłym, martwi mnie moja przyszłość. Boję się, że tak już zostanie, że będę sama:( W miarę możliwości (ze względu na brak pracy) dbam o siebie, ubrania itp. Jednak zazdroszczę Wam, że poznajecie kogokolwiek, ja nie mam gdzie kogoś poznać. Wiem, ktoś powie, że wszędzie można kogoś poznać. No niby prawda, ale ja nie mam takiego szczęścia. Jeśli ja o kogoś nie zawalczę to chyba już nikt sam się mną nie zainteresuje, a nie mam siły i ochoty na szukanie kogoś:( Kiedyś nawet założyłam konto na jakimś portalu randkowym, ale jakiegoś wielkiego powodzenia nie odczułam. Nie wiem, może samotność jest mi pisana:(

343

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Hej.
Ja płaczę kiedy się zakocham i nie wiem czy z wzajemnością...
To takie trochę przytłaczające...chyba teraz jestem w takiej sytuacji...ale życie czasem daje kopa w tyłek...tak już jest.

344

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Wiesz, zauważyłam, że gdy myślę, że samotność jest mi pisana, to wszystko wokół do tego zmierza. Wystarczy, że zmienię myślenie (plus zachowanie) i niemal od razu widać efekty. A co z pracą? Nie kojarzę, żebyś pisała wcześniej o jakichś problemach...

345

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....
Bezrobotny napisał/a:

Ja na szczęście już dawno takiego dnia nie miełem,może dlatego,że się zakochałem.

to chyba pomyliłeś wątki. Ale oczywiście życzymy wszystkiego dobrego tongue

Loona84 nic na siłę. Nie myśl o tym żeby poznać kogoś za wszelką cenę. To nie jest cel do którego powinnaś zmierzać. Wyjście z domu nie powinno sprowadzać się tylko do zamiaru poznania kogoś. Przyjdzie i czas na Nas - zobaczysz, i może wcale nie będziemy musiały szukać tongue

Aga30 Dobrze piszesz - zmień myślenie na pozytywne. Wiem że to nie jest proste bo sama mam dzisiaj dzień zabijania wszystkich i wszystkiego wokół, ale wczoraj miałam całkiem fajny humor i właśnie takie dni napędzają mnie do działania, że przecież musi być kiedyś lepiej niż dzisiaj.

346

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Ciągle czuję jakąś taką presje czasową. Boje się, że kiedyś obudzę się, gdy będę miała 40lat i będę sama, że nie będę mogła już mieć dzieci. Jeszcze do tego zdiagnozowano u mnie pewne zaburzenie, a co się z tym wiąże, fakt że nie powinnam zwlekać z dzieckiem bo kiedyś mogę mieć z tym duże problemy. To już mnie całkowicie dobiło:( Załamałam się. Będę samotna, bez rodziny:( Czas biegnie na moją niekorzyść a ja stoję w miejscu. Inni mają jakieś życiowe plany, cel, a ja żyję niczym. Czuję się jak kobieta po 50. która przeżyła już wszystkie radości życia, która zaczyna przekwitać:( Czuje, że moje całe życiowe szczęście jest już za mną i że nic takiego już mnie nie spotka.

347

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Moje życie jest daaaaaaaaaalekie od wyobrazeniu idaełu (nie mówią o samym ideale), byłam już w tak głębokim dołku i tak potrafiłam sie zakopać w swoich problemach aż nie było mnie widać , W tym dołku nie udawało mi sie nic ani w pracy ani w życiu osobistym (przez dwa lata nie byłam na randce!!!!!!!!!) i też miałam wrazenie, ze tak bedzie do mojej śmierci.
Później obudziła sie we mnie wola walki, bardzo powoli i stopniowo, poznałam nowych ludzi, otworzyłam sie na ludzi, zaczełam chodzić na randki (poznawałam facetów poprzez portale randkowe).
W moim życiu jest ciągle  namiąchane i ciągle nie moge wyjść na prostą, ale "prostą" łatwiej bedzie mi osiagnąc niż jeszcze 2lata temu, bo wtedy byłam w totalnej rozsypce.
Gdy dopada mnie dołek na włączam program "pozytywne myślenie na siłe" (nie zawsze spełnia on swoją role ale zazwyczaj mi pomaga), bo ciągłe umartwianie sie i pogrążanie w smutku doprowadziły mnie jedynie do dość poważnej depresji wymagającej Pramolanu:)

Teraz mam cele i aktywnie dąże do nich, bo wreszcie uwierzyłam że to moge, bo kiedyś miałam cele ale osiągniecie ich to było myślenie wyłącznie abstrakcyjne.
Nadale jestem singlem, szukam faceta ale już nie na siłe, bo przestała mnie przerażać wizja samotnego życia, bo przecież teraz też żyje samotnie wiec wiele sie nie zmieni.
Nie wiem czy chce mnieć dzieci.
Loona żadna z nas dpoóki nie urodzi dziecka nie wie czy może mieć dzieci. Kobiety, które nie mają żadnych zdiagnozowanych zaburzeń też mogą miec trudnosci z posiadaniem dziecka, to loteria...

348

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Zamiast Aga powinnam wymyślić sobie ksywkę Ćma... Tak jak ona lecę do światła choć wiem, że się konkretnie poparzę. Mam chyba jakiś defekt - niedobór adrenaliny albo coś wink Zawsze wybiorę coś bardziej emocjonującego, nawet jeśli będzie to ze szkodą dla mnie i innych aktorów dramatu sad((((((((((((((

349

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Aga masz złe nastawienie, ja też mam bałagan w życiu przez to, że w pewnien sposób pociaga mnie ryzyko i lubie dreszcz niepewności i niektóre sytuacje powstały na moje życzenie.
Może należymy do tego gatunku ludzi, których spokojne i poukładane życie potwornie by znudziło??????

350 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2011-07-02 14:43:29)

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

No tak Niobe, ale nie oszukujmy się, że znajdziemy kogoś, kto będzie nam dostarczał przez całe życie emocji na najwyższym poziomie, a my będziemy czuć przy TEJ osobie wieczne WOW... Ja niby już to jakiś czas temu zrozumiałam, że powinnam również odczuwać szczęście w momentach równowagi. No właśnie, powinnam... Ale ostatnie wydarzenia udowadniają, że ciągnie mnie do bycia na "haju". Jest to jednak desrukcyjne przede wszystkim dla mnie. Czy to znaczy, że nie dla mnie posiadanie rodziny?

351

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Dziewczyny, przeczytałam fajną książkę i czuję się o niebo lepiej. Wiele zrozumiałam, poleciły mi ją nasze forumowiczki. Jak chcecie wersję w pdf napiszcie na miala. To co tutaj piszecie przeczytacie w tym poradniku.

352

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Przeczytałam milion poradników. Teorię mam w małym palcu, gorzej z wdrożeniem jej. Ale myślę, że teraz może być już tylko lepiej, bo dno już jakiś czas temu osiągnęłam, więc teraz już tylko w górę smile Kusi mnie tylko jeszcze zrobienie jednego "małego" błędu... wink

353

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....
Aga30 napisał/a:

Przeczytałam milion poradników. Teorię mam w małym palcu, gorzej z wdrożeniem jej. Ale myślę, że teraz może być już tylko lepiej, bo dno już jakiś czas temu osiągnęłam, więc teraz już tylko w górę smile Kusi mnie tylko jeszcze zrobienie jednego "małego" błędu... wink

Aga właśnie o to chodzi żeby chcieć coś zmienić. My jestesmy sterem i okrętem. Szkoda czasu i energii na sprawy na które nie mamy wpływu i w których tak naprawdę wiele od nas nie zależy. Ale jak świadomie chcesz popełnić jakiś błąd to nie jest dobrze. Nawet jeśli bardzo cię kusi.

354

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Zawsze liczyło się tylko moje szczęście. Pierwszy raz życie postawiło mnie w sytuacji, w której prawdopodobnie będę musiała zrezygnować z czegoś czego chcę... sad Ale jest ok.

Cieszę się, że w "kąciku" robi się czasami optymistycznie smile

355

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Aga może napisz coś więcej. Z czego musisz rezygnować?? Wiesz, nie zawsze da się pomóc komuś na odległość ale służymy dobrą radą i spojrzeniem innym okiem na sprawy wink To jak? Wypłaczesz się w kącie?? big_smile

356

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

To zbyt banalne, by o tym pisać. Ale paradoksalnie dało mi siłę i wierzę, że teraz mogę wszystko smile Tylko czasami jestem taka leniwa... Albo boję się. Nie wiem... Wiem, że to denerwujące jak się czyta takie zaszyfrowane dyrdymały wink) Obiecuję, że następnym razem będzie konkretniej smile

357

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....
Aga30 napisał/a:

To zbyt banalne, by o tym pisać. Ale paradoksalnie dało mi siłę i wierzę, że teraz mogę wszystko smile Tylko czasami jestem taka leniwa... Albo boję się. Nie wiem... Wiem, że to denerwujące jak się czyta takie zaszyfrowane dyrdymały wink) Obiecuję, że następnym razem będzie konkretniej smile

Kochana! nie ma się czego bać. Trzeba wziąć życie za bary i prowadzić je tam gdzie chcemy żeby zmierzało z naszym twardym "tego właśnie chcę!" A lenia trzeba uśpić. tongue

358

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Cholera, dawaj tę książkę wink - widzę, że działa lepiej niż Prozac wink) A poważnie, baaaaaaaaardzo się cieszę, że masz dobry nastrój!!

359

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Pisz na maila swój adres, zaraz wyślę big_smile

360

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Dzięki:) A teraz w ramach walki z leniem ruszę się jednak z domu smile

361

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....
Aga30 napisał/a:

Dzięki:) A teraz w ramach walki z leniem ruszę się jednak z domu smile

Lubię to!

Też wróciłam ze spaceru w deszczu i czuję się jeszcze lepiej. Teraz gorąco herbata, laptop na kolana i ciepła kołderka. A do przytulania mój kochany sierściuch :*

362

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Kącik coś opustoszał, trzeba więc trochę depresyjnego klimatu wskrzesić wink Zauważyłam, że sinusoida w moim życiu przybiera na sile: niedawno wyżyny szczęścia, dziś zostało po tym poczucie, że nic się jednak nie zmieniło............

363

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Aga w życiu nie barkuje mi momentów depresji, zrezygnowania i tym podobnych tematów ale ja nie chce sie rozpisywac w tym temacie (jeszcze nie jest tak źle, bo kiedy mam takiego prawdziwego doła to epistołe potrafie walnąć niezłą).
Poza tym ja pracuje nad programem pt. "POZYTYWNE MYŚLENIE", jak bedą rezultaty to je opisze.

364 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2011-07-09 18:48:07)

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Ja nad pozytywnym myśleniem, afirmacjami pracuję od dawna. Brakuje mi jednak konsekwencji, ale jak się wysilę, to efekty naprawdę zauważam.
Mój aktualny dół ma związek z kimś, kto niedawno pojawił się w moim życiu. Muszę jednak to skończyć. Pocieszam się, że jestem już rozsądniejsza niż kiedyś i jednak trochę na błędach się uczę. Ale tęsknię... Pozytywne myślenie w tej sytuacji może tylko zaszkodzić.

365

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Dzis dorzuce kilka kamyczków do naszego ogródka dni gorszych- miałam naprawde fatalną randke, facet od samego początku wydawał mi sie arogancki i trącił chamstwem ale z drugiej strony myślałm, ze to tylko taka zasłona. Niestey okazało nie że to nie zasłona tylko jego natura.
Czare przelał fakt że spóźnilsie na spotkanie ponad 30 min, tłumaczył sie korkami (ale nie przeprosił za spóźnienie) opdowiedziałam, że nic mnie to nie obchodzi i poszłam sobie a w duchu miałam niesamowitą satysfakcje, która swiadczy o tym że nie jestem zdesperowana i godze sie na wszystko by tylko miec faceta.
Byłam naprawde z siebie dumna!!!!!!!!

Zresztą , co ja sobie myślałam- on rozmawiając na GG nazwyał mnie "cwana" i nie wiem skad wynosił to przeświadczenie.

366 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2011-07-15 22:23:02)

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

hmm, a ja tak sobie myślę, że może to jednak za ostro? w końcu nie znaliście się (chyba), wytłumaczył się korkami - wydaje mi się, że herbatę można było wypić smile

muszę to w końcu z siebie wykrzusić - zakochałam się w żonatym facecie. Poznałam go przypadkiem przez znajomych, gdy już nie spodziewałam się, że poczuję taką fascynację. Od pierwszej chwili oboje mieliśmy świadomość, że spotkały się bratnie dusze. To jest niesamowite, jak dwoje ludzi może się wzajemnie rozumieć, jak niemal czytają sobie w myślach. To wszytko plus chemia, którą można było kroić nożem stworzyło jedyne w swoim rodzaju połączenie. To nie jest klasyczny romans - on żyje dla dzieci i z nich nie zrezygnuje. Ja nawet nie śmiem o tym myśleć... To co było już się nie powtórzy, pozostała ogromna tęsknota, namacalny ból... Dziś płaczę, ale wiem, że koniec to najlepsze rozwiązanie. Chcę jednka go mieć w swoim życiu, ale czy to nie będzie mi przeszkadzać? Czy wytrwam tylko jako przyjaciel?

367

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....
KOCHAJĄCA napisał/a:

smile

PRAWIE WSZYSCY FORUMOWICZE SĄ NA "PEWNEJ HUŚTAWCE" EMOCJONALNEJ smile tak ładnie to brzmi smile

RAZ GÓRA smile

RAZ DÓŁ sad

ale JAKIE TO ŻYCIE BYŁOBY NUDNE smile

GDYBY CAŁY CZAS BYŁO TAK SAMO smile

W KONTRASTACH SIE ODNAJDUJEMY smile

...rano też płakałam smile

smile

Kochająca  masz rację  tylko czemu tak to jest  że więcej jest tych dołków niż górek

368

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Oj Aga, ale wpadłaś. Takiej miłości nawet odwzajemnionej nie  życzyłabym nikomu.
Nie wiem co Ci poradzic, bo takie związki zawsze są trudne i niezależnie jak to sie dalej potoczy z pewnością ktoś bedzie cierpiał.
Jesteś nim bardzo zafascynowana (i on toba- fajnie napisałaś o tej chemii)wiec o przyjaźni nie ma mowy.
Ciesz sie tym co przeżyłaś, bo ja jeszcze z nikim nie doświadczyłam chemi " którą możnaby nożem kroić" i żyj dalej ale bez niego. Nie komplikuj sobie niepotrzebnie życia.

369

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Zastanawiam się dlaczego moje życie musi być tak popier........? No why?
Decyzja (jedyna możliwa) została już podjęta i on zdecydowanie lepiej sobie z tym radzi. Jak powiedział mój przyjaciel: ma go kto pocieszyć, gdy wraca do domu, a mnie witają puste ściany....
Niedługo mam urlop, czekam z niecierpliwością. Wyjeżdżam na krótko tam gdzie jest pięknie i ciepło i mam nadzieję, że znajdę w sobie siłę, by się nie złamać.

370

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Aga nie tylko ty masz popierd... zycie, jak wiesz moje też jest daleeeeeekie od wyobrażenie wyobrażenia ideału.
Twój przyjaciel mąrdze powiedział, mieszkasz sama i daltego często jesteś wystawiona na pastwę myśli o NIM, a to niezbyt dobrze dla ciebie, ale fajnie że wyjeżdzasz na wakacje- zdysntandujesz sie troszke, nie bedziesz tylke myslała, może przydarzy ci sie wakacyjny romans (życze ci) i JEGO osoba troche sie rozpłynie.

371

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Niobe żadnych romansów plissssssssssss wink Chcę normalnego stałego związku. Chcę dziecka i rodziny. Chcę wspólnych poranków i zakupów. Chcę gotować Mu obiady i robić kanapki do pracy smile Chcę sprzątać te przysłowiowe skarpetki. Chcę się wściekać, że za dużo pracuje lub odrywać go od kolejnej części "Star Wars" wink Chcę... Tylko tyle i aż tyle...

372

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

A on już odpuścił... Już mnie przekonuje, nawet już nie dzwoni... Koniec. Wiem, że to dobrze, ale... I wiem, że w tej sytuacji nie mam prawa tęsknić, ale kolejne ale wink Musiałam się wygadać.

373

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....
Aga30 napisał/a:

Niobe żadnych romansów plissssssssssss wink Chcę normalnego stałego związku. Chcę dziecka i rodziny. Chcę wspólnych poranków i zakupów. Chcę gotować Mu obiady i robić kanapki do pracy smile Chcę sprzątać te przysłowiowe skarpetki. Chcę się wściekać, że za dużo pracuje lub odrywać go od kolejnej części "Star Wars" wink Chcę... Tylko tyle i aż tyle...

Kurde Aga ... zatkało mnie ... normalnie tak, chyba pierwszy raz na tym forum.

374

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Zastanawialam czy tu napisac ale w koncu musze to z siebie wyrzucic...

Od rana mam zly dzien, rycze mam zmiany nastrojow, kazdego dnia sobie uswiadamiam jaka jestem beznadziejna, dla nikogo nic nie znacze, nie mam przyjaciol, pisze sobie tylko czarny scenariusz, kazdego pocieszam bedzie dobrze jestes mloda cale zycie przed Toba! A sama sobie nie umiem pomoc. Czy to moja wina?:(...
Pracuje za granica, ale nie mam tutaj nikogo bliskiego no po za NIM. Co z tego, ze poznalam kogos jak z tego i tak pewnie nic nie wyjdzie, znow narobie sobie nadzieji, przywiaze sie i potem znow bede cierpiec.
Nic mi w zyciu nie wychodzi nie wiem jak mam sobie z tym wszystkim poradzic, pojde do lozka i znow bede ryczec w poduszke bo boje sie,ze nic juz w zyciu nie osiagne choc jestem taka mloda. Mam straszne kapleksy, uzalam sie nad soba....
W pracy, usmiechnieta, rozgadana niby bez zadnych problemow a to tylko takie pozory.
Czy naprawde ze mna jest cos nie tak? Zawsze gdy juz mam swiatelko w tunelu ono nagle gasnie i wszystko szlak trafia... sad

375

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....
Aga30 napisał/a:

Niobe żadnych romansów plissssssssssss  Chcę normalnego stałego związku. Chcę dziecka i rodziny. Chcę wspólnych poranków i zakupów. Chcę gotować Mu obiady i robić kanapki do pracy  Chcę sprzątać te przysłowiowe skarpetki. Chcę się wściekać, że za dużo pracuje lub odrywać go od kolejnej części "Star Wars"  Chcę... Tylko tyle i aż tyle...

Aga też tak kiedyś myślałam i tego pragnęłam... życzę Tobie z całego serca żebyś spotkała takiego kogoś kto będzie tego wart... mnie się niestety nie udało... dzisiaj mam 50 lat i już nie chcę... należę chyba do tych kobiet co dają z siebie za dużo... a jeszcze niedawno było we mnie tyle wiary...

376

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

The devil - nie wydaje mi się, żeby moje marzenia były jakieś oryginalne wink

Mela, nikt nie wie jak potoczą się jego losy. Kiedys myślałam, że jak nie będę popełniać błędów, jak stanę się idealna to będzie dobrze. Teraz myślę, że mimo wszystko każdy ma zapisaną jakąś drogę, bez względu na to jak bardzo się stara...

377

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Być może nie są. Mi zaimponowało zupełnie coś innego. Może sposób w jaki to napisałaś.

378

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Aga fajnie napisałaś o wściekaniu sie, skarpetach i Star War, ja też czasem o tym marze, by wreszcie trafić na w miare logicznego faceta i stworzyć w miare zdrowy zwiazek.

Złości mnie fakt, ze niektóre baki tak właśnie mają i zdobyły to bez wiekszego wysiłku a jaz trudem dociagam do trzeciej randki ( to ostatnio mój związkowy rekord) i  marze o zmywaniu garów ( chyba zrobie sobie lobotomie).

Napisałś o błędach- ja na to patrze tak; wszystkie błędy jakie popełniłyśmy z pewnościa przybliżają nas do czegoś dobrego (bo tylko na nich sie uczymy i stajemy lepsi).
Teraz czas na rade cioci Niobe- koniec z żonatym,  oni jeszcze bardziej komplikują życie niż wolni (tak sobie bredze- jestem ostatnia osobą która ma prawo komuś radzic).

Terapia pozytywnym myśleniem przynosi rezutlaty!!!!!!!!!!!!!!! i to bez Prozacu.

379 Ostatnio edytowany przez The_devil (2011-07-20 22:06:04)

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

smile
.
.
.
.
czasami mam na koncu języka ... a za nic nie potrafię wypowiedzieć
smile

380 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2011-07-20 22:35:24)

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Niobe, dawaj te rezultaty! I sprzedaj jakieś techniki wink Bo ja się kręcę w kółko...
A z moim ostatnim wyrzutem sumienia zostaliśmy przyjaciółmi smile
Moje ostatnie znajomości też są jakieś krótkowtrwałe - myślę, że szybko się zniechęcam, gdy nie ma TEGO i jestem zniecierpliwiona - moja wada nr 1

381

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

The Devil wyrzuć to co masz na koncu języka, męskie zdanie jest też ważne a ty masz ciekawe przemyślenia, podziel sie.....a nie rzucaj enigmatycznymi hasłami.......my też chcemy poznać lepiej waszą psychike.

382

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

No przecież The devil mowil, ze go zatkalo wink

383

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Zarezerwuję sobie miejsce i za chwilkę napiszę. Dokończe tylko post w innym temacie smile Wróce tu smile

384

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Nie mogłem juz Edytować. Zbyt długo to trwało. Przepraszam, ale odpowiadałem na prywatne listy.
Tak się składa, że przeglądając setki tematów, mało który wywołuje mój uśmiech. I tak się stało tu u was ....
Chciałbym to jakoś opisać, ale chyba nie bardzo potrafię ... Moze poprostu jest juz zbyt poźno, a moze za krótko tu jestem.
W każdym razie tak zadziałały na mnie list Agi smile Niobe - my chyba znamy sie z innych dyskusji ...
Wybaczcie. Nie czesto doznaję takich problemów z pisaniem. Takich banalnych smile i jakoś nie bardzo umiem to wytłumaczyc ...

385

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Devil, może ty masz poważniejsze problemy dlatego nasz (Agi i moje) wydają Ci sie troche śmieszne i banalne, ale dla nas są ważne, bo są nasze-proste i moje posty mogą Ci sie wydawać ględzeniem niedojrzałej emocjonalnie kobietki pozujacej na nastolatke- to trudno.

386

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Aga piszesz o zniecirepliweniu- to zupełnie naturalne, ja też już jestem zniecierpliwiona (i wkurzona, i czasem ogarnia mnie flustracja) w końcu czekamy juz dość długo i nie jest wazne czy czekam biernie i szukam aktywnie bilans i tak wychodzi na zero.

387

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....
NiobeXXX napisał/a:

Devil, może ty masz poważniejsze problemy dlatego nasz (Agi i moje) wydają Ci sie troche śmieszne i banalne, ale dla nas są ważne, bo są nasze-proste i moje posty mogą Ci sie wydawać ględzeniem niedojrzałej emocjonalnie kobietki pozujacej na nastolatke- to trudno.

Nie zrozumiałaś mnie Niobe, albo było zbyt późno, bym napisał to w zrozumiały sposób. Wasze listy nie są dla mnie śmieszne ! Raczej wywołują uśmiech pełen powagi. Nie mam was za niedojrzałe emocjonalnie nastolatki. Przeciwnie - za kobiety, które wiedzą czego w życiu chcą.
Kurde, chciałbym się rozpisać, ale znów blokada .... smile

388

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Wrrrrrr!! Kacik dla placzacych, wiec ja sobie tak tu chwilke sama poplacze... i tak nikogo nie ma na forum... a jutro jak wstane to juz moze nie bede nalezec do tych "placzacych". Poprostu dol, chandra... nie wychodzilabym dzisiaj z lozka najchetniej...
No dobra, milego poczatku weekendu zycze smile

389

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Mam dzisiaj straszny dzien. Siedze w domu, nudze sie, za oknem deszcz... hmm nie ma nawet do kogo "geby" otworzyc.

390

Odp: Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

uchhhhhhhhhhhhhhhhh!!!!!!!!!!!!!!

JA TEŻ! MAM 24 LATA I JEST KU....SAMOTNA! MAM DOSYĆ CIĄGLE BŁĄKAM SIĘ GDZIEŚ SAMA, A PODOBNO WSZSTKO ZE MNA OK - LADNA ZGRABNA MADRA ZARADNA I GOWNO Z TEGO MAM. JA NIE WIEM FACECI BOICIE CZY CO? CZY TO DZIEWCZYNY MAJA ROBIC TERAZ 1 KROK? MATKO JUZ NAWET FIZYCZNOSCI MI BRAKUJE PRZYTULANIA POCALUNKOW SEKSU WSZYSTKIEGO
ZNAJDZIE SIE JAKIS BOHATER W KONCU CZU KUZWA NIE???????????


UCHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHH!!!!!!!!!!!!!!!!

Posty [ 326 do 390 z 599 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 9 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Kącik dla płaczących - czyli kiedy dopada nas ten gorszy dzień....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026