Oj, masz rację Stokrotko, masz rację.
Dawniej panna z dzieckiem była wytykana palcami, a ta, która zmieniała facetów jak rękawiczki była k...ą.
A teraz jest moda wśród "gwiazd" na dzieci nieślubne i poza małżeńskie.
Na zmiany partnerów w szybszym tempie niż zmieniają się pory roku.
Ci ludzie mają honor tam, gdzie słońce nie dochodzi...
Tam liczy się kasa i marka, która akurat jest na topie.
U nich partnerstwo składa się tylko z "połówek", które rzadko można dopasować do całości.
Brukowce nie nadążają z nowymi wiadomościami.
Kalejdoskop jest przy nich zbyt wolny....:):):)
5,396 2011-11-14 20:33:58
5,397 2011-11-14 20:39:00
Babciu, rano, gdy sobie piję kawkę i robię przegląd
prasy, to i na Pudelka wskoczę i czego tam się można dowiedzieć,
to głowa mała, ale słuchałam na TVN Style, jak sie robi, aby o kimś pisali.
A więc dzwoni się do redakcji i się nagłaśnia, że będę tu i tu, z tym i z tym
i redakcja ma gotowe materiały do publikacji ![]()
5,398 2011-11-14 20:58:06
Po prostu, kiedyś ludzie się cenili, a teraz się "wyceniają"
Prawdziwe Gwiazdy są skromne, a te, które są marne, robią w okół siebie dużo szumu, aby o nich się mówiło.
I nie ważne, czy dobrze, czy też źle.
Ważne, aby nazwisko przewijało się w gazetach jak papier toaletowy w toaletach, z tym, że z tego drugiego mamy pożytek....
5,399 2011-11-14 21:05:33
To tak samo, jak marne gwiazdki tańczą w Tańcu z gwiazdami,
to w trakcie trwania programu i po, możemy się dowiedzieć o nich wszystkiego,
bo tak chętnie opowiadają w brukowcach o swoim życiu i zamiarach.
Dziś już przeczytałam, że Marczuk Pazura zamierza mieć dziecko z in vitro,
no i inne bzdety opowiadają i się chętnie fotografują.
Nie szanuję takich ludzi, którzy mają wszystko na sprzedaż,
bo uważam, że każdy powinien mieć swój kawałek podłogi, gdzi innym
jest wstęp wzbroniony.
na Facebook, także wszystko pokazują np Super Niania pokazała dzisiaj jakie ciasto
upiekł jej mąż, a Magda Gessler, jak spędza wspaniałe wakacje na Majorce bodajże.
No ale kto ma kasę, temu się teraz w głowie wywraca.
5,400 2011-11-14 21:11:55
Każdy kij ma dwa końce: gdybyśmy, my, czytelnicy nie pasjonowali się wszelkimi plotkami, to te "pseudo" gwiazdy nie miały by komu
sprzedawać tych rewelacji.
Nie zarabiali by kroci na swoich " brudach"
5,401 2011-11-14 21:24:35
Babciu, jak świat światem - ploteczki zawsze były w cenie hihihi
Lubimy podglądać, a potem sobie poplotkować przy kawie z koleżanką hiihi
5,402 2011-11-14 21:43:41
No i wszystko jest w porządku, dopóki tylko plotkujemy.
Gorzej, gdy zaczynamy kogoś obmawiać....to już nie jest fajne:)
5,403 2011-11-14 22:33:35
Babciu, w swoim gronie takie ple, ple ubarwiają często spotkania psiapsiółek, chociaż ja osobiście nie lubię plotkować, ale czasami mi się zdarza coś napomknąć.
Największe pomówienia to są w tym zacnym towarzystwie celebrytów, gdzie chłop, żywemu nie przepuści i często kończy się to w sądzie hihihi
5,404 2011-11-14 22:36:20
Sądy przynajmniej będą trwać wiecznie,
Jak świat, światem, ludzie zawsze się o coś sądzili....
Kiedyś o czyny, teraz o słowa.
5,405 2011-11-14 22:40:03 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-11-14 22:46:56)
5,406 2011-11-14 22:51:34
Dziękuję Tobie również.
Dziękuję też za tego pięknego, białego konia.
Szkoda, że nie ma na nim Księcia.....ale w moim wieku, wystarczy już tylko koń, ważne, że biały....
5,407 2011-11-14 22:56:33 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-11-14 22:57:16)
Jeszcze wpadłam, bo wysłuchałam tej piosenki i się spłakałam.
Jak muzyka może porwać ludzi i łagodzic obyczaje.
Teraz juz idę wzruszona do łóżka - dobranoc.
5,408 2011-11-14 23:14:35
Dobrej nocy, Elu.
Dziękuję za pięknie spędzony poniedziałek:):):)
5,409 2011-11-15 09:41:40
Witam pięknie, bardzo słonecznie:):):)
Słonko dzisiaj świeci jak by były pierwsze dni wiosny, a nie połowa listopada.
Byłam na spacerku, ale dzisiaj skróciłam sobie trasę.
Chcę szybciej "oporządzić" mieszkanko i wyjść z Sabinką na dłuższe tuptanie.
Zaraz idę po większe zakupy, bo muszę uzupełnić zapasy:mleka, wody mineralnej i warzyw wszelkiego kalibru.
Jestem umówiona w sklepie mięsnym.
Kupuję tam szynkę naturalną, którą Sabinka uwielbia.
Jest mały kłopot, bo w sklepie zamawiają tylko jedną sztukę.
Dlatego trzeba iść rano, bo później nie ma.
Będę zaglądała do naszego kącika co jakiś czas.
Sabinka za każdym razem, gdy ja z Wami "rozmawiam" zadaje to samo pytanie: "Co ty tam skrobiesz?"
No to śpioszki jesienne - do następnego "skrobnięcia"
Wasza Babcia
5,410 2011-11-15 10:09:13
Dzień dobry.
Babciu rozkręcona jesteś na całego, a ja się dopiero budzę,
bo mi sie pospało dłużej.
Wczoraj do 1 oglądałam film dość ciekawy i dlatego tak mi się
obudzenie przedłużyło.
Mam dzisiaj taką wiadomość, która mnie osobiście zachwyciła
i chcę się tym podzielić w cafejcie:
To nie bajka. Tak czaruje inwersja
Listopadowa inwersja temperatury sprawiła, że za naszą zachodnią granicą można podziwiać bajkowe krajobrazy. Zamki okresu romantyzmu stoją otulone we mgle.
Zdjęcia wykonano 10 listopada. Na jednym z nich widnieje zamek rodu Hohenzollernów w pobliżu miejscowości Hechingen w Badenii-Wirtembergii w Nieczech, który wygląda, jakby tonął w chmurach.
Sprawcą tego widowiska jest inwersja temperatury. Występuje, gdy w dolinach górskich jest chłodniej, niż w górnych partiach szczytów.
Co więcej nisko nad ziemią powietrze jest mętne, mgliste i nieprzyjemne w odczuciu, podczas gdy wysoko w górach świeci słońce.
W ciągu dnia, w najcieplejszym momencie słupki rtęci pokazują 7 st. C, ale w nocy spadają poniżej zera, co sprawia, że przygruntowe rośliny okrywają się szronem.
Przyroda jest nie przewidywalna i dla mnie, taki poranny obrazek to cymesik.
Miłego dnia Babciu i jak pozałatwiasz swoje wszystkie pilne sprawy wpadnij do cafe ![]()
5,411 2011-11-15 10:23:23
Witam Cię moja "Inwersjo"
Obrazek przepiękny, mogę na niego patrzeć cały dzień.
Ja to jestem nałóg, jak przechodzę koło laptopa ,to patrzę zezem na pocztę...jest coś, to zasiadam jak "Baba piaskowa" i czytam.
Lubię odpisywać szybko, bo później mam inne zajęcia i po prostu zapominam o odpowiedzi.
Sabinka zrobiła mi "niemiłą niespodziankę" więc musiałam zmienić pościel i troszeczkę zmieniłam moje plany...no cóż, siła wyższa.
Jak to mówią: d..a jest jak przyroda...nieprzewidywalna" Jedna rządzi światem, a druga nami...
Do następnego skrobnięcia...Zamek zabieram pod powiekę, aby móc na niego zerkać, piękny widok, aż dech zapiera.
5,412 2011-11-15 16:42:48
Witam po południowo:):):)
Wprawdzie ostatnio trochę przybrałam tu i tam, ale nie na tyle, aby nie zmieścić się na naszej kanapie.
Przesuńcie się trochę, nie róbcie takiego tłoku.
Faktycznie, pusto tu i cicho, gdzie się wszystkie podziewacie?
Wiem, że jest wiele wątków ciekawszych niż ten Emerytek i Rencistek, ale uważam, że u nas też było ciekawie...
Wszystko zależy tylko od nas i od naszego nastawienia na potrzeby innych.
Czekam cierpliwie na Stokrotki, które jeszcze chcą porozmawiać na naszej wygodnej kanapie:):):)
5,413 2011-11-15 17:58:03
5,414 2011-11-15 18:11:57
Oj, Elu, dlaczego mi to robisz?
Ja niedługo będę kwadratowa, a Ty mnie kusisz deserkiem?
Dziękuję Ci serduszko za dobre serce i gościnność.
Nam tak szybko minął dzień, że aż się boję tego upływającego czasu.
Zrobiłam mega zakupy, byłam z Sabinką na spacerze, ugotowałam obiad, zrobiłam na kolację sałatkę śledziową, a teraz
gapię się w ekran komputera i wypatruję moich kochanych Stokrotek.
Ale jak mówią, kto czeka ten doczeka.
Witam Cię Elu serdecznie i nie chcąc robić Ci przykrości, zajadam Twój deser.
A niech tam, okrągłe też jest piękne....
5,415 2011-11-15 19:51:41 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-11-15 19:52:01)
Babciu, jutro chyba w Rozmowach w Toku, Ewy Drzyzgi, bedzie temat
korpulentnych żon, które są w małżeństwie bardzo pożądane, bo niektórzy panowie
takie lubią, a więc jedna kaloria w te, albo w bioderka nam nie powinna zaszkodzić,
bo o gustach się nie dyskutuje.
5,416 2011-11-15 19:58:34
Dobrej muzyki Babciu, nigdy za wiele
i trzeba uraczyć ten wieczór nią:)
5,417 2011-11-15 20:04:15
Elu, no nie wiem,czy ja dobrowolnie chcę być pączuszkiem, ale jeżeli natura tak chce, to nie sprzeciwiam się.
Z naturą przecież jeszcze nikt nie wygrał, prawda?
Słucham wiadomości i włos mi się jeży na głowie.
Dokąd zdążamy, tego chyba nie wie nikt...
Góra szykuje nam tęgie biczowanie.
Jak politycy namieszają, to żaden kucharz z tego nic nie ugotuje.
.
5,418 2011-11-15 20:13:31
Wysłuchałam nagrania i cały czas czekałam, kiedy te "kolorowe" księżniczki zatańczą kankana.
Lubię każdą muzykę, ale preferuję skrzypce.
5,419 2011-11-15 20:14:14 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-11-15 20:15:00)
Babciu, dziś zrobiłam sobie urlop od polityki,
ale wiem, że premier szykował exspoze do Narodu.
Zobaczymy, co z tego wyniknie. Podwyżka podatków
na pewno nam się szykuje, bo Europa tonie w kryzysie,
a jak wiadomo to uderza zawsze w najbiedniejszych.
Babciu, przeżyliśmy najazd szwedzki, to przeżyjemy i rządowy,
bo innego wyjścia nie mamy. Przygotowanie świąt będzie
automatycznie droższe, niż w tamtym roku, bo ceny idą na łeb na szyję
i nawet rozmawiałam o tym dzisiaj z moją córką, że 40 zł w jednym sklepie
to już z kieszeni nie moje, a towaru tyle co kot napłakał.
5,420 2011-11-15 20:20:54 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-11-15 20:26:18)
Wracam do kalorii Babciu
i ten wiersz będzie adekwatny do pory świątecznej
i to był problem od dziesięcioleci, bo w komunie także.
2 kilo w 3 dni
Widzę wyraźnie,
Jak Wernyhora
Oto znów Tycia nadchodzi pora
Przeciętny Polak w owe 3 dnie
Nic tylko je i je
Potem go duszność męczy
I kolka
Razem z nim jęczy
Przeciętna Polka
Lecz nim tak jęczyć zaczną pospołu
siadają sobie ślicznie do stołu
Inaugurując smakowy raj
Na głowę
Konsumowaniem świątecznych jaj 200 kal.
Potem szyneczka 450 kal.
Schabik 440 kal.
Wędzonka 490 kal.
Biała kiełbasa 310 kal.
Tatar 300 kal.
Golonka 630 kal.
A gdy obrzydną im już zakąski
Zaraz dostają kawałek gąski 325 kal.
Frytki 250 kal.
Czerwonej ciut-ciut kapusty 25 kal.
I barszcz na szynce pieprzny i tłusty 180 kal.
Do tego chlebek 210 kal.
Masło 300 kal.
I sól 15 kal.
A w międzyczasie
Gul 180 kal.
Gul 180 kal.
Gul 180 kal.
Gul 180 kal.
Wreszcie makowiec 160 kal.
Placek 200 kal.
Mazurek 260 kal.
Sernik 170 kal.
Rolada 170 kal.
Kilka ptifurek 230 kal.
Dwie czarne kawy, gorzkie 2x0 00 kal.
Kompotu łyk 50 kal.
Do tego znowu
Cyk 180 kal.
Cyk 180 kal.
Cyk 180 kal.
Cyk 180 kal.
Razem: 6.805 kal.
Trzy razy dziennie tak przez 3 dni
I ...
Nikt nie pozna nas.
Hi, hi, hi.
Ludwik Jerzy Kern
Na poprawę nastroju
5,421 2011-11-15 20:30:03
Super wierszyk.
To ja poproszę te ptifurki, pięknie się nazywają i mają mniej kalorii niż mazurek.
A święta zawsze są, chociaż nieraz pustki w kieszeni....
Ja nie myślę jeszcze o tym, co będzie na stole, dumam jak będzie wyglądał mój nowy stół, który
robiłam na zamówienie.
Dostawa ma być po dwudziestym.
Wiesz, że w sklepie meble wyglądają inaczej niż w domu...a do stołu zamówiłam 8 krzeseł.
Będzie co oblewać, ale czy będzie czym i z kim?
U mnie sami abstynenci, niestety:):):)
5,422 2011-11-15 20:35:56
Babciu, ciekawam tego stołu i krzeseł bardzo.
Jeśli na zamówienie, to robi jakiś uzdolniony stolarz.
Też mam stół i krzesła, ale bardzo zwyczajny w swojej prostocie.
Na święta dzieci przychodzą o różnych porach ze względu
na święta z teściami, a więc 4 krzesła mi starczą i 2 miejsca przy sofie.
Mam bardzo mała rodzinkę, ale z to kochaną.
5,423 2011-11-15 20:48:05
Ja mam pięcioro dzieci.
Jeden jest pojedynczy a ta czwórka razy dwa ,plus cztery najmłodsze latorośle, z których tylko dwójka zajmuje miejsce przy stole.
Dwoje jeszcze w powijakach, ciągną mleczko z flaszeczki....No i ja, głowa rodziny, bo innej zabrakło.
Ale te małe urosną i też będą biesiadować przy stole...
Za kilka lat będzie za mało krzesełek.
A to tylko najbliżsi...nie liczę żadnych przybyszów z kosmosu: teściowych, ani innych krewniaków.
A stół nie jest wymyślny, tylko ma odpowiednie gabaryty....
5,424 2011-11-15 21:35:47
Babciu, no to jest Was troszkę, w porównaniu do moich dwóch córek,
dwóch zięciów i trójki wnucząt hihihi
Zapalam świece na dobranoc i ponownie dziękuję Ci Babciu
za miłą konwersację i kto powiedział, że na wątku muszą być tłumy,
skoro ja jestem zaspokojona dzięki Tobie.
Dobrej nocy Babciu i zapalam świece.
5,425 2011-11-15 21:39:01
Pięknie dziękuję za to ciepełko od płomyków świec.
Życzę Ci spokojnej nocy i pięknych, bajkowych snów.
Mam nadzieję, że jutro też sobie pogadamy, o wszystkim i o niczym...
DOBRANOC STOKROTKO:):):)
5,426 2011-11-15 22:49:42
Witam wieczorkiem, już raczej chyba z nikim nie pogadam. Wczoraj zmarzłam w pracy i poszłam od razu spać, bo wróciłam pokryta gęsią skórką.
Dziś podobnie- ale z racji tego, że jutro mam wolne, postanowiłam zajrzeć do kafejki.
Nie wiem, ile zabawię w tej pracy, bardzo dużo osób przynosi CV, niektóre z tych pań są per TY z moją kierowniczką.
Elu, faktycznie deserek mnie zwabił i te piękne świeczuszki...
Jak ja lubię takie nastrojowe rzeczy. Nie mam miejsca gdzie postawić, a jak już zrobię nastrój to realny mąż jakoś to zakłóci i gaszę świece.
Dlatego najlepiej lubię takie nastroje jak jestem sama lub tylko z dziećmi. A to rzadko się zdarza, ale wtedy wybornie smakuje.
Dobranoc
5,427 2011-11-15 23:05:46
Ej, Sandro, ja tu jeszcze siedzę na skraju kanapy, nie widzisz mnie?
Ja też lubię taki nastrój, dlatego zostałam w tym przytulnym kąciku,w blasku świec.
Myślę, że jutro pogadamy we trzy....
5,428 2011-11-15 23:15:07 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-11-15 23:16:17)
Słuchają Szkła Kontaktowego przyszłam jeszcze do kafejki
i zauważyłam, że tu sa same romantyczki i mnie się to bardzo podoba.
Nie lubię być herszt baba, która ustawia wszystkich po kątach.
Lubie swoja kobiecość, chociaż wiele przez nia wycierpiałam,
a powinnam walnąć w faceta i jeszcze go kopnąć i postawić na swoim,
ale jednak postawiłam i na swoim sposobem radykalnych przemian i decyzji, że już nie chcę być raniona i pogoniłam gada za chałupy.
5,429 2011-11-15 23:19:00 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-11-15 23:20:35)
Ej, Sandro, ja tu jeszcze siedzę na skraju kanapy, nie widzisz mnie?
Ja też lubię taki nastrój, dlatego zostałam w tym przytulnym kąciku,w blasku świec.
Myślę, że jutro pogadamy we trzy....
Babciu, ta kanapa chyba ogromna, bo Cię nie zauwazyłam ![]()
Elu, to fajnie że mnie podglądasz.
Babcia też ukradkiem słucha co ja gadam ![]()
PS> Nie potrafię cytować np. z 2 postów
Zacytowałam Babcie i koniec, a chciałam pod spodem zacytować też Elę ![]()
5,430 2011-11-15 23:23:48
Sandro, nie cytuj, tylko mów swoimi słowami, a my, stare baby zrozumiemy Ciebie na pewno.
Każda z nas dostała kopniaka w d...od życia:)
5,431 2011-11-15 23:28:11
5,432 2011-11-15 23:30:31
No tak, to nasza trójka.
Poznałam siebie, ja to ta w środeczku....ale trochę się zmieniłam:)
5,433 2011-11-15 23:40:32
5,434 2011-11-16 10:01:35
Dziewczynki, w kominku wygasło, słonko przebija się przez chmury, a Wy Stokrotki, śpicie jeszcze?
Moja Sabinka dba o to, abym miała codziennie rano zajęcie....jak wracam ze spaceru, Ona jeszcze śpi.
Ale ostatnio w nocy, gdy zdarzy się Jej "niespodzianka", to rozpina pampersa i ten pampers z "nadzieniem" wędruje pod kołdrą na
różnych wysokościach....no i mam kąpiel nieplanowana i zmianę pościeli.
Ale ja to taktuję jako postęp w myśleniu i odczuciach.
Jeszcze niedawno mogła leżeć w tym "ciepełku" i Jej to nie przeszkadzało.
Ale zawsze może być gorzej, więc uśmiecham się i robię swoje, aby nie przestraszyć Sabinki.
Jak się wyśpicie to zróbcie jakąś kawkę, bo ostatnio tej naturalnej nie piję.
Mogę tylko Inkę, ciśnienie mi skacze zbyt wysoko, pomimo, że łykam Hyyzar.
No, to sobie pogadałam, teraz kolej na Wasze monologi, bo jakoś czasowo mijamy się jak autobusy jadące w przeciwnych
kierunkach...:):):)
5,435 2011-11-16 10:03:17 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-11-16 10:06:49)
Dzień dobry stokrotki.
Na początek dnia piosenka dla Was ode mnie:)
Sandro, o tak właśnie wyglądamy na tej kanapie
i mimo, że wpadasz dość późno to z Tobą też sobie
można jeszcze porozmawiać:)
Dziewczyny, zaczął sie u mnie szary listopad, taki jakiego nie lubię,
bo mgła zasnuła wszystko i liście kolorowe już nie wyglądają tak ładnie.
Tak sobie myślę, że nasza Babcia przeszła już pół świata, kiedy ja się dopiero budzę.
Miłego dnia stokrotki. Ja wypiję kawę rozbudzająca i zabieram się za porządki
tzw. jechanie na szmacie hihihihi
Jesień
Już jesień
rodzi się w moich oczach.
Króluje
przez kilka miesięcy
i odchodzi.
Jestem jak jesień
złota,
szczera,
ciepła,
zimna.
Kocham jesień.
Kiedyś przysypie mnie
liśćmi.
Jestem jesienią...
Widzę, że przemijam.
Maria Pawlikowska Jasnorzewska
5,436 2011-11-16 10:09:55
Witaj Elu:):)
A ja uwielbiam kolor szary, ale nie koniecznie za oknem.
U mnie świeci słonko.
Sabinka po kąpieli przymusowej poszła jeszcze do łóżeczka, a ja wypatrzyłam ciebie w okienku.
U mnie dzisiaj kursują karetki niczym autobusy....
Co chwilę jakaś syrena przerywa ciszę za oknem.
Sprzątnij raniutko, to później jest dłuższy dzień i zadowolenie, że już mam zrobione.
Do mnie w sobote przyjdą szkolne koleżanki, szt.trzy. jedna z dwójką dzieci.
Będzie wesoło, jakaś odmiana dla nas obydwu.
5,437 2011-11-16 10:21:07
Wiersz, który podesłałaś jest piękny, o przemijaniu, a ja na szybkiego, nagryzmoliłam, coś od siebie
Jesień za oknem,
a w duszy wieczna wiosna.
Ja nie zależnie od pory roku
staram sie byc radosna.
Nie przeraża mnie zimno,
ani silny wiatr,nawet duży mróz,
boli mnie, gdy najbliżsi sobie ludzie
w miejscu serca mają lód.
Jedno słowo,
a nawet wspólne milczenie
w przyjaźni,
mają wielkie znaczenie.
Trochę grafomańskie, ale tak na szybkiego skleciłam, bo mi w duszy gra...
Jestem szczęśliwa..i tyle
5,438 2011-11-16 10:35:10
Babciu ja tez dochodzę do komputera,
bo jak coś robię on jest załączony.
Pięknie Babciu w duszy Ci gra i pięknie
to oddałaś w słowach.
Ja też mam takie naloty i czasami coś rymnę,
ale nie umiem pisać pięknych wierszy - żałuję,
że w mózgu się to jakoś nie układa:)
5,439 2011-11-16 10:41:14
Ja czasami, gdy leżę w nocy, a sen nie nadchodzi, układam sobie jakieś wierszyki.
Ale do rana zapominam ich treść.
Nigdy nie zapisuję żadnych moich "arcydzieł", bo i po co?
A tylko ja słyszę, czy mi w duszy gra, czy płacze ma dusza.
Gdy gra, to wszyscy widzą, a gdy płacze, to tak cichutko, że ja muszę się wsłuchiwać, aby usłyszeć łkanie...
A teraz słyszę wołanie: skończyłam...to Sabinka zjadła płatki, czas na kanapki...
5,440 2011-11-16 10:51:56 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-11-16 10:54:58)
Dzień dobry, Dziewczynki:)
Ja nie tworzę niestety wierszy.
Wstałam rano, trochę porobiłam (niewiele), wzięłam prysznic, rozwiesiłam pranie i nastawiłam zupę.
Teraz jeszcze muszę dorzucić warzywa, powinnam sprzątnąć łóżka, ale po szkole z dziećmi nie wracam do domu, będziemy dopiero koło 20, więc je tylko zakryję.
Chyba tak może być?
Babciu, Sabinka zapomni io swojej rodzinie i przyzwyczai się do Ciebie na amen.
Podaję kawę, dla babci damy dziś tę 3 warstwową (pewnie ma mniej kawy w kawie).
5,441 2011-11-16 11:15:28
Dzięń dobry Sandro:):):)
A już myślałam, że śpisz pod tym zimnym kominkiem.
No to już wiem, że nie będzie Ciebie całe popołudnie.
Łózko czasami trzeba zostawić tylko przykryte, niech sobie "pooddycha" świeżym powietrzem.
A co do Sabinki, to Ona nie kojarzy, kto jest swój, a kto obcy.
Do wszystkich się pięknie uśmiecha...i to wszystko.
Jak przychodzi tu moja wnuczka, to wtedy najlepiej się z nią porozumiewają obie.
Są na tym samym etapie rozwoju.....smutne to.
5,442 2011-11-16 11:21:44
Sandro, dziękuję za kawkę.
Była pyszna, taka jaką lubię...tylko ciut mało.
Ja robię wszelkie napoje w półlitrowej filiżance, którą mam już ponad dwanaście lat.
Wtedy, na kupno jej namówiła mnie córcia.
Kosztowała 15 zł i dla mnie, było to koszmarnie drogo.
Ale podobała mi się bardzo i dałam sie namówić na ten nabytek.
To mój ulubiony "kubeczek"
Życzę Tobie i Twoim dzieciaczkom, udanego, radosnego dnia.
5,443 2011-11-16 11:25:07
Ano smutne, nic na to nie poradzimy.
Wczoraj była u mnie w sklepie pewna "babcia". Pytała o puder kryjący. Miała ciemne okulary, a gdy się schyliła, zauważyłam, że ma sińce pod oczami. Jak można bić starsze osoby? Nie podejrzewam, by to zrobił sąsiad...
A przedwczoraj miałam też miłe zdarzenie w pracy.
Przyszła pewna pani, chciała kupić mężowi perfum, który on używał w czasie jak razem studiowali.
Zaczęła opowiadać...i w końcu wyjęła zdjęcie z portfela i pokazała mi męża i synka 14 letniego, którzy jej kiwają na tym zdjęciu.
Pani powiedziała "mój mąż to najwspanialszy człowiek na świecie. A mój synek od urodzenia nie chodzi i właśnie jemu mąż poświecił karierę swojego życia. Mój synek jest najpiękniejszym dzieckiem na świecie, nie ma piękniejszego chłopca".
Spytałam, czym mąż zasłużył sobie na takie pochwały. Odpowiedziała, że od dnia, w którym się poznali jest wciąż taki sam, wciąż ją adoruje, robi niespodzianki w postaci np. odśnieżenia auta, oczywiście w tajemnicy przed tą panią. A na koniec dodała "to właśnie dla niego chciałam kupić ten perfum, no a teraz uciekam właśnie do niego".
Piękne prawda?
I budzi we mnie nadzieję, że można..., że ja nie mam wygórowanych oczekiwań, że mam prawo czuć się kochana...
5,444 2011-11-16 11:38:48
Sandro, historia jak z filmu, ale niefilmowa.
To piękne, że razem się wspierają, bo to właśnie jest miłość przez duże M.
Niekiedy wystarczy mały problem, a pary się rozstają.
Ale są też sytuacje, kiedy należy się rozstać, pomimo złożonej przysięgi.
Przysięga to tylko słowa, a gdy ktoś kogoś nie szanuje i rujnuje drugiej osobie życie, to już są czyny.
Czyny, które bolą i ranią osobę, której przysięgało się miłość, szacunek itd...
Zasługujesz na miłość i szacunek, jak każda żyjąca istota.
Tylko musisz odszukać tego, który zna te wartości i je stosuje.
Ja miłość i szacunek znalazłam u własnych dzieci i u obcych ludzi....
Ci, co mi przysięgali, nie dopełnili słów przysięgi...ale to już teraz nie boli.
5,445 2011-11-16 11:57:52
Babciu, ja też powinnam się rozstać, ale boję się, że on zabierze mi dzieci, a znów nie potrafię "zaryzykować". On jest dobrym ojcem dla dzieci, naprawdę dużo przy nich robi, dzieci też go kochają. Czasami on im wleje, ale to chyba "normalne" (klaps, kiedy nic już nie pomoże).
Do tego ma pieniążki większe ode mnie, ma urządzone mieszkanie (przez nas wspólnie), a do tego ma dobrą opinię (jest uczynny wobec sąsiadów).
Ja natomiast jestem w jego środowisku, na końcu miasta, gdzie żyją tu ludzie od stu lat i każdy zna się od dziada pradziada i się przyjaźnią i wiadomo, że stoją za nim.
Nigdy nikt z sąsiadów nie był świadkiem naszej awantury. Gdy mnie pobił - widziała to jego najbliższa rodzina. W ten czas sąsiadka na kawę zaprzestała przychodzić. Po roku spytałam dlaczego - odpowiedziała, że wiedziała od mojej teściowej, że mam siniaki i nie umiałaby się zachować (więc nie widziała). A potem dodała, że poszarpanie to nie pobicie, żebym nie przesadzała. Chciałam jej pokazać zdjęcia, powiedziała, że nie może patrzeć na takie coś 9umywają ręce)
Ja mam obdukcję i zdjęcia i to nie są siniaki po szarpaniu. Czasami jestem tak zła, że mam ochotę je tu umieścić, żeby ktoś mi powiedział, czy przesadzam...
Jednak finansowo jestem na granicy "biedy", nawet nie mam dokąd odejść. Jedynie do innego mężczyzny, ale wydaje mi się, że dla sądu taki argument, że dzieci mogłyby mieszkać ze mną u kogoś innego lub też na wynajętym 9gdyby paradoksalnie było mnie na to stać), to absolutna bzdura, skoro dzieci w "jego" mieszkaniu mają swój pokój, meble...a on mnie już nie bije tylko docina w czterech kątach mieszkania.
Realnie...nie mam jak zapewnić dzieciom zaplecza finansowego.
![]()
Ech...Tak sobie pogadałam, wiem, że nikt mi rady nie da.
5,446 2011-11-16 12:00:29 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-11-16 12:04:34)
Jedyny pomysł jaki mi przychodzi to zapoznać go z jakąś panią...tylko, że on nie wykazuje absolutnie żadnego zainteresowania płcią przeciwną.
A w ogóle to chciałam sobie kupić buty na zimę w biedronce i już nie ma już mojego rozmiaru "40". Przymierzałam 39 i są "akurat", ale może mnie boleć palec.
5,447 2011-11-16 12:40:13
Sandro, ja wiem, co czujesz.
Dwa razy byłam w piekle....
Przeszłam przez to, bo miałam dla kogo żyć.
Mój małżonek także był dobrym ojcem i co z tego?
To ze mną brał ślub i mi przysięgał..to mnie bił, a nie dzieci.
A zaczął bić wtedy, gdy w jego życiu pojawił się alkohol, a w późniejszym czasie, kobieta, którą rzekomo kochał bardziej niż mnie.
Ja byłam w lepszej sytuacji od Ciebie, bo mieszkanie było moje.
Gdy kazałam mu zabierać manatki, stawiał się i wykrzykiwał, że bez niego zginę. Zdechnę z głodu.
A tymczasem to On, został bezdomnym, razem ze swoja panią spali na wyładowni węgla.
Tułali się po cudzych katach, aż ich związek się rozpadł.
Ona znalazła faceta z mieszkaniem i skończyła się miłość.
Próbował wrócić do mnie, przepraszał i zaklinał, że się zmieni.
Nie wierzyłam mu, więc wolałam zostać sama.
Było mi bardzo ciężko.
Nie miałam wsparcia rodziny, bo rodzice już nie żyli, ale byli obok mnie dobrzy ludzie, którzy dali mi dodatkową pracę i wsparcie duchowe.
Sandro, dopóki nie spróbujesz, nie będziesz wiedziała, czy dasz sobie radę....a żyć w takim poniżeniu i nerwach, nie warto.
5,448 2011-11-16 12:43:24
No trochę ogarnęłam swoją chatkę
i nawet wlazłam na stołek, aby przetrzeć meble u góry,
a kurzu tam co nie miara i skąd to się bierze hihihi..
Sandro tak siedzie i myślę co Tobie doradzić
i wymyśliłam, żeby to czas zrobił porządek w Twoim życiu.
Może kiedyś ktoś dostrzeże w Tobie kobietę i wyrwie Cię z tego
marazmu. Uwierz mi, że takie rzeczy się zdarzają na prawdę.
Sandro Lidl reklamował wczoraj, że ma kozaczki i lurtki
w tym tygodniu w dostawie. Może warto zajrzeć
5,449 2011-11-16 12:56:49
Babciu, on mnie pobił tak porządnie 1,5 roku temu. Wcześniej...były próby uderzenia - nigdy nie trafił, była forma np. wyrzucenia mnie z auta z dziećmi (ale nie były to cielesne obrażenia).
Od 1,5 roku on mnie nie tyka, bo wezwałam policję i chyba się wystraszył. Może tak być, że mnie nie ruszy do końca życia. Nawet nie wiem, czy to jest "agresja", skoro czyn się nie powtarza.(??)
Ale faktem jest, że nie kochamy się, on się nie odzywa. Męczę się w takim "milczeniu", nie chcę poświęcać życia dla idei.
Elu, zajadę chyba do Lidla, skoro mówisz, że coś ma być.
Ciekawe za ile te buty. Mam eleganckie kozaki, ale chciałabym coś "sportowego".
5,450 2011-11-16 13:03:31
Sandro, otwórz sobie tą stronke i zobaczysz co mają,
chyba od czwartku jeśli się nie mylę.
http://www.lidl.pl/cps/rde/xchg/lidl_pl/hs.xsl/offerdate.htm?offerdate=22586
5,451 2011-11-16 13:12:06
Elu, dziękuję, już zerknęłam. Lidl mam trochę daleko, ale będę dziś u mamy, to zajadę po drodze.
Teraz uciekam, jadę po zakupy i potem na 14 po dzieci.
Do mamy zabieram swój rosół, bo dojdzie nas 3 osoby, a mama nie ma zbytnio pieniędzy, no i na utrzymaniu moja siostrę i malucha, bo tatuś udaje, że wysyła pieniądze.
**najpierw pisał, że wysłał na konto, potem zadzwonił, że nie zeszły z konta pieniądze. Po 3 dniach powiadomił, że wysłał pocztą**
5,452 2011-11-16 14:39:25
Niechaj wszystkie smutki idą w cień.
Piosenka na popołudnie:)
Pamiętacie Telly Savalsa i Kojaka, którego lubiłam
5,453 2011-11-16 16:00:37
Dzięki Elu, za Savalasa.
Też go lubiłam.
Nawet fajnie śpiewa.....
Ja będę dopiero późnym wieczorem, bo za chwilę przychodzi do mnie znajoma z córeczką.
Też ma spore problemy, więc u mnie jest jej "konfesjonał"
Czasami ktoś chce, aby tylko wysłuchać, co ma do powiedzenia, nie oczekuje porady...
Do wieczora Stokrotki:):):)
5,454 2011-11-16 22:17:22
Witajcie wieczorkowo.
Zaglądam, a tu cisza...
5,455 2011-11-16 22:30:50
Sandro, a no cisza. Masz rację, ale ja dziś nie jestem rozmowna
jakoś i przepraszam za ten mój stan.
Idę teraz obejrzeć Top Model, a potem idę spać i może jutro
będzie ze mną lepiej, ale nie nie niepokojcie sie - to chwilowe.
Do jutra Babciu i Sandro - dobranoc.
5,456 2011-11-16 22:32:35
Dobranoc, Elu. Ja wypiję swój ciepły trunek i też idę się położyć. Nie ma to jak własna kołderka i podusia - najlepsze przyjaciółki.
5,457 2011-11-17 08:18:49
Witam Was o poranku:):)
Wczoraj nie mogłam zajrzeć do Was, bo moja znajoma siedziała i siedziała.
Byłam już tak zmęczona, ze jak wyszły ode mnie to padłam jak kawka.
Dobrze, że Sabinkę położyłam o stałej porze spać, chociaż widziałam, że też była śpiąca.
Moja znajoma na własne życzenie pogmatwała sobie życiorys małżeński, a teraz szuka wyjścia"awaryjnego"
Była u mnie z 8 -letnią córcią.
Nie chce mieszkać z mężem, ale nie ma gdzie pójść, bo nie ma własnych pieniędzy, gdyż nigdy nie pracowała.
To jej drugi mąż, była wdową z dwójką dzieci, gdy wyszła po raz drugi za mąż.
Jej synowie są już dorośli i obydwaj mieszkają w Anglii.
Proponowałam jej, aby na miesiąc lub dwa zajęła się Sabinką, ale ona nie chce.
Miała by gdzie mieszkać i pieniądze.
No tak, ale tu trzeba robić i siedzieć na tyłku, a ona nie lubi ani jednego, ani drugiego.
Dlatego rozpadł się jej związek,
Ona z chęcią zamieszkała by u nas i pewnie jeszcze ją miała bym obsługiwać.
Gdyby była naprawdę pokrzywdzona przez los, to kto wie....
Pożegnała się dopiero prawie o 23 -ej.
Dzisiaj przez to wieczorne siedzenie nie poszłam na spacer.
Zajrzę tu do Was Stokrotki ok. dziesiątej, jak wszystko porobię wokół Sabinki.
Udanego, pogodnego czwartku życzy Wam
Wasza Babcia
5,458 2011-11-17 10:56:48
5,459 2011-11-17 11:25:52
Widzę, że mogę się położyć na kanapie, nikogo nie ma. Sandra uciekła do zajęć.
U mnie tak pięknie słonko świeci, że wybieram się zaraz na spacerek z Sabinka.
Potuptamy pół godzinki i wrócimy do chałupki.
Zajrzę za dwie godzinki, to może którąś tu zastanę.
A co do życia bliźnich, to zawsze mnie obchodziła krzywda innych, znajomych czy też obcych.
Jeżeli umiem i mam jakieś możliwości to pomagam.
To jest proste.....
5,460 2011-11-17 11:29:35
Ale heca....u mnie było wyświetlone, że to Sandra odwiedziła nasz zakątek.
A jak skończyłam gadać to wyświetliło, że to Fioletta poszła do zajęć.
Chyba mam omamy....Elu ,witam Ciebie cieplutko:):):)





