ja wiem, że mamy piękne piosenki świąteczne, ale
ta piosenka mnie pobudza do pracy, do zakupów do sprzątania
przedświątecznego.
5,331 2011-11-12 20:35:30
5,332 2011-11-12 21:19:38
Uwielbiam muzykę, a szczególnie w trakcie robienia porządków, ale nic tak nie dopinguje mnie do pracy jak nerwy.
Gdy mnie ktoś mocno wkurzy to wyładowuję się na sprzątaniu.
Wtedy praca pali mi się w rękach, gadam do siebie i gestykuluję, biada temu kto wejdzie mi wtedy na wizję.
Na spokojnie, nie wejdę na krzesło, ale jak się zdenerwuję to nawet nie wiem, kiedy wejdę na taboret lub krzesło.
A wszyscy mnie podziwiają za opanowanie i spokój........po prostu mnie jeszcze nie wkurzyli..
5,333 2011-11-12 21:32:15 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-11-12 21:33:10)
hi, hi Babciu, mam tak samo.
Kiedy wkurzałam sie na byłego męża, mógł się nie spodziewać mojej reakcji, bo byłam szybsza od niego w gadaniu i czynach.
W nerwach dostaję małpiej siły i nikt nie jest w stanie mnie pokonać, bo wyrażam swoją postawą wielką siłą, której ja sama nie rozumiem.
Teraz oglądam mam talent, a więc chyba dziś już nie zajrzę i mówię Wam - dobranoc i śpijcie dobrze.
5,334 2011-11-13 09:24:43
Witam niedzielnie.
Widzę, że sobie popijałyście kawę wczoraj.
Szkoda tylko, że każda samotnie przed swoim komputerem. Nie ma do kogo buzi otworzyć, buuuuu....
Ja wróciłam wykończona wczoraj z pracy nie tyle robotą co zimnem. Sklep nie ma żadnego ogrzewania, a drzwi "muszą" być non stop otwarte (taki wymysł p. kierownik), a że do sklepu wchodzi się bezpośrednio z ulicy to zimno jest okrutne. Bluzeczki z krótkim rękawkiem.
Kierowniczka powiedziała, że mogę mieć sweterek czarny, lub bluzkę pod spók koloru czarnego lub granatowego, która nie wystaje pod szyją za bardzo (ja mam brązową) no właśnie...najpierw trzeba mieć.
5,335 2011-11-13 09:29:39
Dzień dobry wszystkim Stokrotkom śpiącym:)
Byłam raniutko na kijkach.
Nawet nie wyobrażacie sobie jak szybko machałam kijkami, aby jak najszybciej wrócić do domku.
Było tak zimno, że prawie biegałam, aby nie zmarznąć.
Wszystkie dachy i trawa wyglądały jak by na nie śnieg nasypał.
Gruba warstwa szronu pokryła wszystkie autka, stojące na ulicy
.Czuć już panią Zimę.
Wczoraj rano było o wiele cieplej, a może to ja dzisiaj jestem w innym nastroju?
Zabieram się za robienie śniadania.
Sabinka jeszcze smacznie chrapie, więc spokojnie przygotuję jajecznicę z cebulką i opieńkami.
Ona taka bardzo lubi.
Grzybki kupiłam na ryneczku od starszej Pani, która zarabia zbieraniem grzybów i robieniem wełnianych czapek, skarpet i innych
potrzebnych ocieplaczy zimowych.
Mam u Niej stały rabat.
O, widzą, że jesy wiadomość od którejś z Was, więc muszę przeczytać....
5,336 2011-11-13 09:39:30
Witaj Sandro:):):)
Aby Ciebie powitać, to z pośpiechu narobiłam błędów, co mi się zdarza b. rzadko.
Ja się cieszę, że chociaż przed komputerem mogę z Wami wypić kawkę.
Gdyby nie Wy, moje Stokrotki, to chyba bym zwariowała na tej mojej "służbie"
Ciesze się ogromnie, że Was mam.
5,337 2011-11-13 09:43:06 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-11-13 09:44:46)
5,338 2011-11-13 09:45:13
Sandro, to może Sabinka zje Twoją i już nie będę musiała robić?
Twoja pachnie wybornie....
Mam nadzieję, że obudzi jakieś głodomory..:):):)
5,339 2011-11-13 09:48:19
Babciu, Sabinka może zjeść, ale czy się naje???
Przedwczoraj dałam teściowej moje piersi z przepisu, który Wam podałam i wczoraj mówiła, że bardzo dobre, zwłaszcza sosik.
Więc do dzieła, dziewczynki ![]()
5,340 2011-11-13 09:59:37
Będę za dwie godzinki, bo tyle zajmie mi Sabinka: mycie, ubieranie, śniadanie i poranna kawusia ze słodkim dodatkiem.
Trochę trzeba poukładać to, co ściągnę z suszarki, a później przytulę mojego laptopka do swojej piersi....bo pierś
z kurczaka jest już a jarzynce.
Miałam wykorzystać przepis Sandry, ale musiałam zużyć jarzyny, więc smakołyk Sandrusi przekładam na inny dzień.
Będzie lepiej smakowało jak dłużej się "poślinimy" na sama myśl o jedzonku...
5,341 2011-11-13 10:17:47
Czas na kasę, ale Wasza wystygła, więc zaparzyłam nową
Dzień dobry stokrotki.
Kurcze, Sandro, Ty się przeziębisz w tym sklepie.
Czy ta kierowniczka nie zdaje sobie sprawy, że sie pochorujecie i będziecie
na zwolnieniach lekarskich? Dziwne to dla mnie, tym bardziej,
że stojąc na posadzce zimnej można przeziębić sobie kobiece
narządy i potem zaczyna się bieganie po lekarzach.
Zimą też nie będzie kazała zamykać drzwi?
Stokrotki, u mnie chyba jest cieplej w nocy, bo rano zero szronu
na trawie, ale chyba na zachodzie jest jednak trochę cieplej.
Babciu, podziwiam Twoje samozaparcie z tymi rannymi kijkami,
bo ja śpię, a ty maszerujesz - kurcze, o której Ty Babciu wstajesz?
Jajecznicę to ja lubię i czasami, jak jest czegoś za dużo lodówce, np. pieczarek,
to sobie robię sjestę jajacznicową, a jajka mam prosto od kury wiejskiej.
Miłego dnia stokrotki i oddalem się tez na jakiś czas.
5,342 2011-11-13 10:20:45
Elu, dzięki za kawkę w zielonej filiżance. To mój ulubiony kolor ![]()
Zapalę sobie na tę okazję papieroska (aplę okazyjnie, a teraz jest okazja, bo siedzę sama w domu).
5,343 2011-11-13 10:27:07
Kilimandżaro ? góra w Tanzanii leżąca przy pograniczu z Kenią. Jest najwyższą górą Afryki i jednym z najwyższych samotnych masywów.
Wkleiłam, abyśmy miały odrobinę kontaktu z pięknem
naszej Ziemi.
Sandro, okazyjnie możesz sobie zapalić, bo ja też puszczam czasami dymka
i jest to nie lada przyjemność, a zwłaszcza przy kawie.
Babcia, będzie zbulwersowana, bo Ona kiijkuje, a my puszczamy dymki hihihih
5,344 2011-11-13 11:22:39 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-11-13 11:23:54)
Elu, góra ogromna.
Ja w zasadzie gór nie lubię, wolę z daleka popatrzeć. Czuję w nich tajemniczość i to mnie przeraża.
Dziś maiłam jechać do bliźniaków na urodziny, nie wiem czy pojadę, bo ma jechać mój mąż, a to chyba nie wypada. Z drugiej strony - jedzie się do dziecka.
Tylko jak jechać, jak trzeba przemierzyć ponad 20 km razem?
On jedzie do swojej rodziny zawsze beze mnie - tam nie jestem zapraszana.
Moja rodzina natomiast zaprasza i jego i mnie.
Boże, dlaczego stworzyłeś dylematy???
Elu, ja tu gadu gadu, a kawy jeszcze nie wypiłam, ba! Nawet nie wstawiłam wody!!!
5,345 2011-11-13 12:39:48
Zajrzałam prawie z południem
i przyniosłam obrazek, bo mnie ujął bardzo
i może Wam też się spodoba.
Zaraz biorę sie za przygotowanie obiadu, w części zrobionego.
Sandro, ja jestem miłośniczką morza, a góry, choć piękne też mnie przerażają.
Lubie widzieć horyzont i na nim zachodzące i wschodzące słońce.
Wiem, że ludzie kochają góry, ale ja do nich nie należę.
5,346 2011-11-13 14:34:21
5,347 2011-11-13 15:00:14
Witam w niedzielne popołudnie ![]()
Fioletto, może niesłusznie posądzasz o podkradanie obrazków ? Jeśli wchodzi się w galerię wgrywacza obrazków, pokazują się tam obrazki użyte już przez kogoś. Trudno sprawdzac gdzie kto i kiedy taki obrazek użył. Wiem , bo czesto sama korzystam z galerii i byc może że komuś "podkradłam". Mój piecyk został w galerii i też już kraży
Sprawdź może sama jak to działa ?
5,348 2011-11-13 15:38:32
5,349 2011-11-13 15:39:25
Werciu, nie jestem tchórzem i piszę to co myślę,
bo takie sytuacje się bardzo często zdarzają,
a ja lubię, gdy ktoś potrafi powiedzieć dziękuję, byłam
i zabieram, a nie byłoby z mojej strony takiej reakcji.
Twój kominek, też jest Twoją własnością i zastało
zachwiane prawo autorskie, ale jeśli się na to godzisz,
to mnie nic do tego.
Tutaj nie przenoszę obrazków z innego forum, na którym
panie wkleją masę różnych, bo wolę sama coś fajnego wyszukać
i podzielić się tym w cafejce, z moimi rozmówczyniami.
Gdybym miała większą łazienkę, to pomysł ciekawy.
5,350 2011-11-13 15:41:38
5,351 2011-11-13 16:18:44 Ostatnio edytowany przez lena53 (2011-11-13 16:19:27)
5,352 2011-11-13 16:47:51
Elu, skąd masz moje zdjęcie? Tylko te kijki są innego koloru, ale reszta się zgadza....
Jeżeli ktoś podgląda i podbiera obrazki tzn, że robisz dobra robotę, bo kiczu raczej nie ukradną.
Dzisiejsza niedziela jest taka ponura, że tylko puścić dymek lub przechylić kielonek.
Jedno i drugie mi nie przeszkadza...co nie znaczy, że promuję takie używki.
Nigdy nie paliłam....raz zjadłam papierosa, o nazwie "Sport", bo chciałam mieć gorączkę i zwiać z klasówki z matmy.
Było nas sześć delikwentek i tylko ja jedna nie dostałam zwolnienia, chociaż byłam zielona, a torsje męczyły mnie jak rwąca rzeka.
Koleżanki były palaczki, a ja abstynentka.
Na pytanie doktora, czy palę, odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że nie.
A doktor na to: "Trzeba było sobie tego papierosa wsadzić do d..y, a nie do gęby" Na zębach miałam pełno tytoniu, więc nie
musiał nawet być zbyt mądrym lekarzem, aby mnie wyczuć.
No cóż, z matematyki dostałam dwójkę, a chora byłam cały tydzień.
A smak "Sporta" pamiętam do dzisiaj, ohyda!
Muszę zrobić kawki, bo zasnę zaraz ......kto chętny na rozpuszczalną kawusie? Mam piankę własnej roboty..z galaretką.
5,353 2011-11-13 16:56:08 Ostatnio edytowany przez lena53 (2011-11-13 17:00:25)
5,354 2011-11-13 16:58:17
O, rany, ale się porobiło...
Nie wiem, co spowodowało, że Wercia zrezygnowała z naszego towarzystwa, ale uważam, że nie musi się nikomu tłumaczyć ze swojej decyzji.
Każda z nas przyszła do Emerytek i Rencistek dobrowolnie i w ten sam sposób może nas opuścić.
Było mi bardzo miło, chociaż przez chwile dzielić z Tobą Werciu nasza wygodną kanapę.
5,355 2011-11-13 17:39:04
Serduszko z mychszką dla Was, alby dobrze nam się klikało,
mimo, że jest nas tak mało.
A co tam, to jak w życiu, jedni odchodzą inni przychodzą.
Babciu, ja na wagarach byłam tylko raz i to to w średniej szkole.
Poszłyśmy z dziewczynami do parku i kupiłyśmy sobie wino, patykiem pisane.
Alkohol nas rozłożył i spałyśmy potem u jednej z koleżanek, a jej tata nas przykrywał,
żebyśmy nie pomarzły, bo niektóre leżały na podłodze. Pomachał palcem,
a potem trzeba było się srogo tłumaczyć w szkole. Więcej nie dałam
się namówić na takie akcje, ale co w pamięci zostało, to jest.
5,356 2011-11-13 17:45:48
http://www.youtube.com/watch?v=05PwZDSEzfE
5,357 2011-11-13 19:02:03
Wprawdzie pożegnałam się definitywnie, ale ponieważ drażni mnie problem "kradzieży" obrazków, chcę zwrócic uwagę wszystkich, że obrazki, które ktoś kiedyś wstawił na tym forum, znajdują się w / PUBLICZNEJ GALERII ZDJĘC / w darmowym wgrywaczu obrazków, więc korzystac może każdy, a że nie są podpisane więc nie ma komu dziękowac, ani kogo prosic o zgodę.Jeśli ktoś pragnie chronic swoje zdjęcia/obrazki nie powinien wkejac na forum. Chyba że ja czegoś nie wiem.
To też obrazek z galerii publicznej. ![]()
5,358 2011-11-13 19:19:55 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-11-13 19:24:17)
Werciu, będę podpisywała swoje obrazki,
ale podpisane, też często wędrują na inne wątki,
bo nikt się nie liczy z podpisem w prawej dolnej stronie
na obrazku, tylko sup z wątku i jest wszystko ok.
Ja długo milczałam, ale dziś mnie trafiło, że tak małym wysiłkiem
można się u siebie pochwalić, a po drugie dość dziwny przypadek,
taka jednomyślność hihihi.
Kończę ten wątek już, bo mi zależy na miłej cafejce, ale milczenie nie zawsze jest złotem.
Wercia jeszcze raz Ci dziękuję za udział w wątku, ale muszę przyznać,
że będzie mi brakowało Ciebie i Twoich wierszy, a tymczasem
5,359 2011-11-13 20:28:52
Lenko, dzięki za ten klip. Jest super pod każdym względem.
Ja nigdzie nie wchodzę na żadne wyszukiwarki, wiec nie wstawiam Wam żadnych klipów, ani zdjęć, ale uwielbiam, gdy Wy, moje Stokroteczki wstawiacie ładne fotki lub piosenki.
A jeszcze jedna ciekawostka ode mnie: Stokrotki to kwiatki, które są jak chwasty...nie trzeba ich pielęgnować, same rosną i
to gromadnie.
Ja bardzo je lubię, są delikatne, a zarazem piękne w swojej prostocie.
Pierwszy bukiecik jaki dostałam od mojej wnuczki, składał się z trzech zwiędłych stokrotek, które po wstawieniu do wody,
wróciły do życia i bardzo długo stały w kieliszku do jajek.
Pozdrawiam Was cieplutko, tak od serca:):):)
5,360 2011-11-13 20:40:07
Babciu i tak będziemy robić, że będą obrazki, piosenki
i wiersze też, żeby nie zrobiło się nudno.
Ja zapraszam chętne na kanapę, bo udaję się zaraz
do drugiego pokoju w celu obejrzenia Tańca z Gwiazdami - lubię bardzo
popatrzeć na taniec ni ładne stroje.
Babciu, juro postaram się wstawić piekne stokrotki, bo ja tez je lubię, z racji
delikatności, jaką sobą prezentują.
Wpadłam na jeden wątek na netkach, gdzie pewien zraniony przez żonę pan opisuje
swoje męki z tym związane.
Przykro się czyta, skoro sama to przeżyłam.
No koniec biadolenia, zapraszam na kanapę, jeśli nie na telewizor, to
może na pogawędki, albo czytanie książki - pełna dowolność.
5,361 2011-11-13 20:46:28
5,362 2011-11-13 20:55:39
Stokrotko, dziękuję za stokrotki, stokrotnie....Dobranoc Dziewczynki:):):)
5,363 2011-11-13 20:57:56
Stokrotko, dziękuję za stokrotki, stokrotnie....Dobranoc Dziewczynki:):):)
A na tej kanapie, grzech siedzieć bez kawałka mężczyzny.
Ona emanuje seksem na odległość......Do jutra Elu:):):)
5,364 2011-11-14 09:30:23 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-11-14 09:31:41)
Witajcie w poniedziałek. Ja dziś do pracy na 11. Jednak obudziłam się już godzinę temu i postanowiłam napisać w kafejce.
Wczoraj chcialam uczcić urodziny maluchów.
W tygodniu pytałam o prezenty dla maluchów, mówił, że może dać pieniądze i żebyśmy się złożyli. Zgodziłam się, ale niestety nie spytałam po ile (gdybym kupowała prezent max za 50 zł na jedno dziecko). Wczoraj mój mąż zażądał ode mnie po 100 zł na każe dziecko, powiedziałam, że zdurniał. Ja zarabiając tysiąc z groszami (nawet nie 1100) nie jestem w stanie dać na raz 200 zł, tym bardziej, że muszę koszty domu dzielić z mężem na pół pomimo tego, że on zarabia sporo więcej ode mnie. Więc nie zostaje mi wiele.
Skoro nie zgodziłam się na jego propozycje, nie wziął ode mnie żadnych pieniędzy i zostałam...z niczym.
Dziś rano mi powiedział, że nie chce mnie w tym domu, że go wkurzam...mam się wyprowadzić nawet z dziećmi, on po prostu mnie tu nie chce.
A ja myślałam, że skoro proponuje wspólny wyjazd, to chce jakoś to wszystko poukładać. Dobrze, że nie wierzę w jego szczere intencje, już nie mam złudzeń...
5,365 2011-11-14 09:42:47
Witaj Sandro:):):)
Przykro mi, ze w Twoim małżeństwie trwa "wojna".
Nie znam szczegółów, bo długo mnie nie było w naszej kafejce.
Czyim dzieciom miałaś zrobić prezent, czytałam tylko, że wybierasz się na urodzinki do bliźniaków...
Ja wiem, jak trudno pogodzić się z rozpadem związku, ale trwanie w nim nie polepsza Twojej sytuacji.
Jeżeli jesteście małżeństwem tylko na papierze, to szkoda Twojego zdrowia i nerwów.
Nie mogę tylko zrozumieć, dlaczego "kochający tatuś" , chce, abyś wraz z dziećmi opuściła jego dom.
Wie, że zarabiasz grosze i chce, abyś zabrała dzieci, ale nie myśli,że skazuje je na wegetację....
Chyba, że będzie na nie łożył alimenty, które zaspokoją ich potrzeby...co się rzadko zdarza.
Nie znam sytuacji, ale z każdej jest jakieś wyjście:):):)
5,366 2011-11-14 09:43:33
Dzień dobry.
Snadro chyba wiem jak się czujesz cholernie źle
po takich słowach, a ja na to wszystko nie mam słów.
Jak tak można traktować matkę swoich dzieci.
Jeśli nie kocha Ciebie, to chociaż niech nie upokarza.
W takich warunkach nie da się dłużej żyć, tylko
nie wiem, co mam Ci doradzić, abyś rozwiązała swój problem.
On Ciebie wykończy, a na dzieciach to my też nie za bardzo zależy,
skoro masz je zabrać.
Oj, ile Ty jeszcze zniesiesz dziewczyno!
5,367 2011-11-14 09:55:25
A tak w ogóle , to witam moje Stokrotki:
Weszłam do kafejki, ale gdy przeczytałam wiadomość od Sandry, to zapomniałam się
przywitać ze wszystkimi Stokrotkami, które lubią nasza kanapkę.
Mówię, o tej "starej", bo na tej czerwonej nie śmiem siadać, chociaż jest piękna...
Ja wstałam skoro świt i wyczołgałam sie na kijko-spacerek.
Wróciłam przed ósmą, a teraz czekam, aż Sabinka zje śniadanko, dzisiaj je długo.
Pogoda u nas kiepska.
Karetki kursują niczym autobusy miejskie.
Jest tak mgliście i ponuro...jak w horrorach.
5,368 2011-11-14 10:00:17
Babciu witaj, bo ja też ja po ogień tu weszłam
i z radą dla naszej Sandry.
U mnie tez jest mgła i to jest ta pora, kiedy już nie lubię jesieni,
bo mokre liście i trawa nie zachęcają.
Piję kawę i się rozkręcam, a że w domu nie mam wiele do zrobienia dzisiaj,
to sobie spokojnie siedzę i macham do Was przyjaźnie.
5,369 2011-11-14 10:00:26 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-11-14 10:02:48)
To z jego strony chyba zemsta.
Wiem, że mnie nie nawidzi, ale mści się na mnie tak "dyplomatycznie", że czasami zazdroszczę mu takiej umiejętności.
Ja mimo tego, jak mnie traktuje staram się go szanować. Chciałabym umieć go tak nienawidzić, jak on mnie. A ja głupia płaczę.
Dziękuję, że się odnosicie do tych postów.
Wiadomo, że nikt mi nie da rady, ale zawsze to jakaś pomoc.
Dziewczyny zbieram się do pracy.
5,370 2011-11-14 10:10:15
No właśnie Sandro - płaczesz
i dusza boli, a jak tak dalej będzie,
to znów odezwie się stan depresyjny, bo ileż
można być niekochaną i nie szanowaną.
5,371 2011-11-14 10:23:44
Elu, gdybym nie umiała płakać w takiej sytuacji, byłabym wygrana.
Stany depresyjne już wychylają główkę z dna.
Musze sobie wstawić do głowy jakieś myślenie, które spowoduje, że będę "zła" na męża.
Tylko, że tego chyba nie da się nauczyć, to jest w genach.
Samo to świadczy o tym jak jego rodzina potrafi mnie traktować, za to, że nie chcę z nim być, a jak traktuje go moja rodzina za jego występki. Gdyby szło na równi, to on dawno wisiałby na suchej gałęzi (sam by się powiesił), bo bardzo źle znosi, jak go ktoś źle traktuje.
Tylko, że on potrafi długo sie kamuflować i udawać, ze jest OK. Dlatego też boję się, że to jego udawane "OK" kiedyś wybuchnie i odbije się na mnie lub na dzieciach jakąś tragedią.
Bo on jest spokojny i w ciągu sekundy potrafi się zmienić o 180 stopni, zwyzywać naokoło wszystkich, a potem mówi, że niczego nie żałuje. I to najbardziej mnie zastanawia, że może on ma w sobie "bestię" czyli jakąś chorobę, nad którą nie panuje.
Bo nie znam jeszcze osoby, która jak zrobi komuś krzywdę nie miała choć trochę wyrzutów, zawsze ktoś "żałuje" choć troszkę, a on...jest z siebie dumny.
5,372 2011-11-14 10:24:55
Nie wiem, co zrobisz Ty, Sandro, ale ja zabrała bym dzieci i poszukała schronienia w "Domu Samotnej Matki"
Czytałam wiele wspomnień dziewczyn tam przebywających.
Każda przeszła piekło, więc ten dom był dla nich wybawieniem.
Tam pracują ludzie, którzy wiedzą jak pomagać w takich sytuacjach.
Nie jesteś pierwszą, ani ostatnią dziewczyną, której się nie ułożyło....
Musisz coś postanowić, co będzie dla Ciebie najlepsze, przemyśleć wszystkie warianty swojej decyzji.
Spisz sobie plusy i minusy Twojego ewentualnego odejścia z tego "niegościnnego" domu.
Zacznij coś działać, bo się psychicznie wykończysz sama, nie będą Ci do tego potrzxebni wrogowie.
5,373 2011-11-14 10:29:23 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-11-14 10:30:23)
Sandro, ja już dawno zastanawiałam się na jego zachowaniem,
że nie do końca z jego psychiką jest w porządku, bo
który ojciec traktuje matkę swoich dzieci.
On nie ma pomysłu na swoje życie, a chce mieć wpływ na Twoje,
raniąc Ciebie po drodze.
Myślę, że ma kłopoty ze swoim emocjami i nie radzi sobie z nimi,
wylewając swoje frustracje na Ciebie, ale to naprawdę może
kiedyś wybuchnąć i lepiej mieć baczenie na niego.
Mimo wszystko, Sandro życzę Ci miłego dnia
i może w pracy trochę się uspokoisz.
5,374 2011-11-14 10:52:48
Też życze Wam miłego dnia. Teraz już naprawdę idę.
Postaram się oddać pracy, bo dzisiejszy nastrój jest niezbyt ciekawy.
Ale może się uda...
5,375 2011-11-14 12:17:46
5,376 2011-11-14 12:33:08
Te dni tak szybko lecą, że nie nadążam odhaczać w kalendarzu.
Przed chwilą wyszło słoneczko i od razu zrobiło się raźniej.
Ja obiad mam od wczoraj...więc dzisiaj leniuchuję.
Oglądałam wczoraj Taniec z Gwiazdami i muszę powiedzieć, że mnie najbardziej odpowiada
Kacper Kuszewski z Anią.
Lubie patrzeć na jego radość wymalowaną na twarzy.
Oni do siebie bardzo pasują.
Nie są sztuczni.
Wiem Elu, że możesz mieć inną ulubioną parę, ale ja będę kibicować Kacprowi.
To taki lokalny patriotyzm, bo chłopak jest z Gdyni.
Nie lubię Maseraka, bo dla mnie jest "nadęty" i pewny siebie.
Jest na pewno dobrym tancerzem, ale nic na to nie poradzę, że go nie lubię.
5,377 2011-11-14 12:43:17 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-11-14 12:44:17)
Babciu Babciu, ja też stawiam na Kacpra i Anię.
Im się należy złota kula, choćby ze względu na to, że
nie są sztuczni i Kacper tak bez zadęcia, opowiada
o swojej partnerce, z uśmiechem na twarzy.
Ja odkryłam jego talent nie tylko w M jak Miłość,
ale dopiero niedawno dowiedziałam się, że jest aktorem w teatrze.
Marczuk - Pazura, przyszła się wybielić do Tańca z Gwiazdami
i wciąż opowiada, jak bardzo skrzywdziło ją życie, a zwłaszcza
Agent Tomek, ale jak było to tylko Ona wie.
Zaskoczył mnie także Bill, bo nie wierzę, że wcześniej nigdzie nie tańczył,
a tak w ogóle, to On jest już bardziej Polakiem, niż Mongołem,
bo tu mieszka 20 lat z rodzicami. Brał lekcje, albo ma taki
kapitalny talent.
Taniec z gwiazdami zepsuł się, od kiedy Józefowicz wszedł do jury
i jego komentarze mnie drażnią.
5,378 2011-11-14 12:56:00
http://s1036.chomikuj.pl/ChomikImage.aspx?k=1342867&t=634568753383094961&id=4920&vid=402311403&loc=PL
5,379 2011-11-14 13:00:32
Witamy Cię Lenko, równie miło, ale napisz chociaż kilka słów, abyśmy nie czuły się osamotnione na tej kanapie.
Jest dużo miejsca, więc usiądź proszę i pogadaj.....przez chwilkę:):):)
5,380 2011-11-14 13:33:15
Babciu, nasza Lena bardzo małowówna się zrobiła - to fakt.
Jako, że oglądam M jak Miłośc i po śmierci Hani Mostowiak
powstała pustka, to która z tych pań odnajdzie klucz do serca wdowca hihihih
Która z tych młodych i pięknych kobiet zdobędzie serce wdowca z "M jak miłość"? To się niebawem okaże. Pewne jest to, że Marek Mostowiak (czyli Kacper Kuszewski, 35 l.) będzie w bardzo złej kondycji psychicznej, więc zaciągnięcie go do łóżka nie powinno adoratorkom sprawiać większych kłopotów. On się po prostu rozpije. A po alkoholu - jak wiadomo - puszczają hamulce...
To taka ciekawostka, bo o czymś rozmawiać musimy hihihih
5,381 2011-11-14 13:45:30
Dawno nie oglądałam "M jak miłość", bo mało oglądam TVP, ale dużo szumu narobili wokół śmierci Hanki, więc trochę mnie zaciekawiło, co tak naprawdę wymyślili z jej rolą.
Ja myślę, że zakręci sie wokół niego kobieta, która będzie miała dobry kontakt z jego dziećmi.
No i nie zapominajmy, że Mostowiakowa tez ma coś do powiedzenia.
Ona nie przyjmie pod swój dach kobiety, która nie będzie jej odpowiadała.
Chociaż trochę musi być podobna do Hanki, pod względem charakteru lub chociaż urody.
Ja oglądam "Barwy szczęścia" to jedyny serial, który mnie interesuje, chociaż też go gmatwają jak mogą...
5,382 2011-11-14 13:47:22
Obyśmy nie zapomniały, że dzisiaj jest Nasze Święto:
14 listopada - Światowy Dzień Seniora
W kalendarzu pojawia się coraz więcej dni, które mają stanowić okazję do celebrowania dojrzałego czy starszego wieku: 1-go października obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Osób Starszych( International Day of Older Persons), 15-go czerwca zaś ustanowiono Światowy Dzień Praw Osób Starszych (World Elder Abuse Awareness Day), dziś przypada Światowy Dzień Seniora.
Z tej okazji Babciu składam Ci najserdeczniejsze życzenia, długiego życia,
wspaniałego zdrowia i jak najmniej zmartwień.
Inne dziewczyny na naszym wątku to młódki, a więc zostałyśmy tylko my.
5,383 2011-11-14 13:51:26
No to ja Tobie Elu, z okazji tego Seniorowania, życzę tylko zdrowia i pogody ducha.
Jak będziesz miała jedno i drugie, to życie będzie bardzo ciekawe i radosne....
A tak poważnie, to co z tych ustanowionych świąt wynika?
Dla nas osobiście nic, tylko w kalendarzu niedługo zabraknie kartek na wszystkie "wymyślone" święta...
5,384 2011-11-14 14:06:59
Zastanowiłam się nad potrzebą ustanowienia takiego święta i doszłam do wniosku, że ma ono rację bytu.
Nie każdy zostaje ojcem lub matką, a także, co za tym idzie, nie zostaje też babcią lub dziadkiem.
Ci co mają dzieci i wnuki, mają ustanowione odpowiednio: Dzień Matki, Dzień Ojca, Dzień Babci i Dzień Dziadka.
A ten, co nie doczekał potomstwa ma Dzień Seniora, moja Seniorito:):):)
5,385 2011-11-14 14:23:29
Babciu, a no właściwie to nic z tego święta nie mamy,
bo nawet w telewizji dzisiaj nie słyszałam, aby ktoś
napomknął o nas Seniorach i to jakby jeszcze jedna próba
zapełnienia kalendarza, różnymi świętami i tu masz rację,
ale skoro ustanowione jest, to niech tam będzie.
Chciałabym, aby Senior był bardziej szanowany w naszym kraju,
bo czasami mi się wydaje, że tylko przeszkadza, ech....
5,386 2011-11-14 14:38:22
Elu, po prostu każdy wiek ma swoje uroki.
Ale nie jest sprawiedliwie i w tej kwestii.
Okres niemowlęcy mija bardzo szybko, dzieciństwo w dzisiejszych czasach też skrócono do minimum.
Młodość trwa zbyt krótko, wiek średni też, a starość ciągnie się i ciągnie....aż do śmierci:):):)
5,387 2011-11-14 14:43:27
Oj, prawda, prawda.
Babcia, która dożyła 100 lat, spytana jak to zrobiła,
odpowiedziała - czekałam:)
5,388 2011-11-14 15:09:14
Ja do setki nie zamierzam żyć. Nie chce być żywą reklamą ZUS-u.
Ale na szczęście, to nie my decydujemy o długości naszego życia.
Czasami ktoś zadecyduje za nas...ale z reguły to Stwórca zarządza tymi wszystkimi datami, które są naszymi... ostatnimi
5,389 2011-11-14 15:40:21
dzieki za zaproszenie na wygodna kanape
u mnie mgla byla tak wiec nic nie widzialam
kawusie mocna wypilam by na oczy przejrzec a tu nic,ciemnosc
teraz jasnosc widze chmury sie rozerwaly,na slupku tylko 1 st
kicia tez ciepelko wybrala,chyba jej botki sprawie by lapki nie marzly
zdrowko sluzy,radio super gra
na deserek zapraszam---kisielek krakuski
milego popoludnia
5,390 2011-11-14 17:22:00
A my z Sabinką po obiadku, znudzone jak mopsy, szukamy dla siebie zajęcia.
Poczytała bym książkę, jest tu mnóstwo fajnych egzemplarzy, ale ostatnio wszelkie lektury działają na mnie jak tabletki usypiające.
Jedynie w środkach komunikacji mogę oddawać się lekturom, tam najwyżej przejadę swój przystanek, ale
o zaśnięciu nie ma mowy.
Dzisiaj nikt nas nie odwiedził, ani nie zadzwonił.
Jesteśmy jak dwie sierotki....ale jest nam dobrze, we własnym towarzystwie:):):)
5,391 2011-11-14 19:46:07
5,392 2011-11-14 19:48:11
Znalazłam piękny wiersz napisany przez Liliannet.
Są takie dni,
gdy cieszy widok motyla.
I są też dni,
gdy smutkiem tętni każda chwila.
Ale takie jest życie,
raduje i smuci zarazem,
czasem pieśń szczęście zanuci
czasem chmury łez pokaże.
Raz lepiej, raz gorzej,
to w dobrym, to w złym humorze.
I nie musi być ciągle źle.,
ani zawsze dobrze być nie może.
Niekiedy dopada nas gniew,
niekiedy radości zorze.
Miłość i nienawiść
przeplatają się jak dzień i noc
i ludzka zawiść
i serdeczności moc.
Tak różnie przeżywamy to
co los przynosi obficie.
W biegu dni poplątanych
szukamy - recepty na życie....
(Liliannet)
5,393 2011-11-14 20:02:09
Babciu, piękny wiersz, a ja wkleję piosenkę,
która zawsze mnie zachwyca.
5,394 2011-11-14 20:17:42
Dziękuję za piosenkę, należy do moich ulubionych.
Czasami śpiewałam ją pełnym głosem, gdy byłam sama w domu.
Bardzo lubię Edytę Geppert.
Jest bardzo skromna, niezmanierowana.
A jednocześnie jest WIELKA.
Nie sprzedaje swojej prywatności jak jej imienniczka Edyta G.
5,395 2011-11-14 20:21:17 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-11-14 20:21:57)
Babciu, bo to trzeba mieć klasę, a nie rozpasanie w sobie
i robić wszystko, aby być na ustach wszystkich i robić ustawki
z paparazzi. Myślę, że dawniej ludzie byli inaczej wychowywani,
że ten honor i godność wynosili z domu, albo po prostu takim trzeba się urodzić.
Już niewielu zostało, którzy chronią swoją prywatność i nie pokazują jak mieszkają, jak odpocczywają
i z kim śpią.
Niestety czasy pod tym względem, trochę sie zeszmaciły.



















