Dzień dobry w niedzielę 
Mały tu ruch, ale wiadomo, pora obiadku. Ja bedę miała później, bo teraz nie mam dla kogo. Mój ślubny wybył z młodzieżą, a starą babkę czyli mnie zostawił na pastwę nudy
. Ale dzięki temu mogę chwilkę poklikac, o ile mój komputer łaskawie mi pozwoli.
Sandro to smutne, że nikt nie pamięta o Twoich urodzinach i imieninach. Naucz chociaż Twoje dzieci by pamiętały. Na razie są małe, ale jeśli im powiesz dzień wcześniej, że mamusia ma jutro święto, i że jesteś ciekawa jakie piękne obrazki od nich dostaniesz, to na pewno przejmą się rolą
. Dzieci uwielbiają obdarowywac bliskich swoimi obrazkami i innymi pracami, trzeba im tylko pokazac,że inni to lubią. Będziesz wtedy mogła rodzinie powiedziec: zobaczcie co dostałam od dzieci, może chociaż w duchu się zawstydzą. Możesz też zaprosic koleżankę lub kilka na tort, czy ciasto. Jeśli masz w swieta to możesz sobie zorganizowac w innym czasie z tej okazji. Ja wiem że to zawsze pewien koszt, ale jeśli pomyślisz wcześniej to albo sobie zorganizujesz wcześniej produkty, albo odłożysz co jakiś czas grosik do jakiejś skarbonki.
Ja jak się dowiedziałam, że jaedziemy do sanatorium, wybrałam sobie wazonik z bardzo wąziutkim wejściem i zaczęłam wkładac tam od czasu do czasu banknoty różnej wartości. Po pół roku rozbiłam wazonik i miałam blisko 700 zł. na zbytki. Bo oczywiście na podstawowe opłaty i małe co nieco byliśmy oficjalnie przygotowani. Ale takie dodatkowe, trochę nas wzmocniło
.
Ale nasmarowałam
, mam nadzieję że nie ucieknie 