Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Strony Poprzednia 1 … 67 68 69 70 71 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,421 do 4,485 z 24,171 ]

4,421

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Wercia napisał/a:

. Ogólnie nie było źle, nawet miło, ale nieraz to już się dusiłam...

Eeeeee, WERCIU, to tych krzaków nie zaliczyłaś, bo ja pikny nie pilnował, to kumpela.

Zobacz podobne tematy :

4,422

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No własnie Werciu, można jechać razem, ale bardzo dobrze jest poznać kogoś nowego. Ja wychodzę z założenia, że nie po to wyjeżdżam, by spędzać czas z tymi samymi osobami, bo to tak jakbym nie ruszała się z domu. Nie mówię o całkowitym odcięciu się, ale o tym by "dopuścić" do siebie (nie kojarzyć z czymś brzydkim! tongue) kogoś innego. Poznajemy ludzi, wymieniamy poglądy, przepisy, obserwujemy zachowania ludzi i wracamy do domu szczęśliwsi, że "wcale nie jestem taka niedobra dla swpojego męża, bo tamta babka była gorsza ode mnie big_smile"

4,423

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Masz racje Sandro, ale to tez działa w dwie strony.
Nieraz jest taka  posucha, ze naprawdę nie ma do kogo gęby otworzyć

Wszystko zalezy jak trafisz.

4,424

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wifciu kochana, dlaczego nie moge wgrać zdjęcia? coś źle robię? wchodzę w wgrywacz wybieram plik i klikam "upload" i nic. Zdjęcie ma 2,i trochę czegoś tam.

4,425

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Pytanie do Wify - więc poczekam co odpowie, bo ja z reguły tak wytłumaczę, że potem jak to czytam to sama nie rozumiem smile

Pracowałam w Sanatorium i zauważyłam, że ludzie sie dobierali. W ciągu roku może były ze 2 "koleżanki", które nie mogły się znieść i trzeba było je rozdzielić, bo mogło dojść do tragedii, a chirurga na miejscu nie mieliśmy tongue

4,426 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-10-20 21:53:12)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Wercia napisał/a:

Wifciu kochana, dlaczego nie moge wgrać zdjęcia? coś źle robię? wchodzę w wgrywacz wybieram plik i klikam "upload" i nic. Zdjęcie ma 2,i trochę czegoś tam.

Jest chyba za duże .
wejdź w zmniejszacz
1. przeglądaj kliknij na zjecie które chcesz zmniejszyć.potem zrób o50 % i wykonaj
pokąze sie mniejsze zdjęcie , więc go znowu zapisz w moich obrazach i dopiero wyślij przez wgrywacz.

4,427 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-10-20 21:54:43)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Krok 1. Wybierz zdjęcie którego rozmiar chcesz zmienić (jpg, gif, png lub bmp)
   

 
Krok 2. Obróć zdjęcie
nie obracaj  w lewo  w prawo  o 180° 
Krok 3. Dodaj efekt:
bez efektu  czarno-białe  sepia  rozmycie  negatyw 
Krok 4. Zmniejszenie
procentowo: [?]Możesz łatwo zmniejszyć zdjęcie podając wartość procentową
zmniejsz dwukrotnie (50%) zmniejsz trzykrotnie (33%)zmniejsz czterokrotnie (25%)lub używając profilu: [?]możesz też skorzystać z przygotowanych przez nas profili, aby szybko zmniejszyć zdjęcie na wybraną strone internetową
  nasza-klasa.pl   fotka.pl   grono.net

WERCIU, to jest skopiowana 1 strona zmniejszacza.

4,428

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No tak, chętnie bym się powygłupiała z innymi ludźmi, ale taką podjęliśmy decyzję i już nie dało się wycofac. To znaczy ja z mężem lubię wyjeżdzac.Nie meczymy się swoim towarzystwem. Dajemy sobie ciut luzu. Np. mąż łaził po górach, aja po parkach. Mąż szedł na piwko, a ja czytałam książkę. Ale szliśmy też razem za rączkę po spacerkach, albo na kawkę z ajerkoniakiem. Albo razem na wycieczki autokarowe. Natomiast znajomi towarzyszyli nam w wieczorkach, drinkowaniu, albo odradzali nam różne nasze pomysły i wprowadzali w życie swoje, niejako nas przymuszjąc. Ale specjalnie nie narzekam, tylko właśnie brak tych innych znajomości.

4,429 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-10-20 21:56:57)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

WERCIU< na przyszłośc jedż tylko z piknym.

Jak coś nie rozumiesz z tym zmniejszaczem pytaj, siedzę i czekam.

4,430

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Werciu, ale Wam zazdroszczę tych spacerków za rączkę i tej kawki z ajerkoniakiem (nawet takiej sama nie piłam). Piłam z Baileysem - ale nie wiem czy to to samo (?)

4,431

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
sandra.sandra napisał/a:

Pracowałam w Sanatorium i zauważyłam, że ludzie sie dobierali. W ciągu roku może były ze 2 "koleżanki", które nie mogły się znieść i trzeba było je rozdzielić, bo mogło dojść do tragedii, a chirurga na miejscu nie mieliśmy tongue

Dobre z tym chirurgiem hiiiiiihiiii smile

4,432

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wifo, tam czasami faktycznie by się przydał chirurg, ale wcześniej psychiatra.

Była kobieta, która przyszła na skargę, że jej współlokatorka kupuje notorycznie śledzie i moczy je w miednicy (do mycia i ew. prania).
Nie wiem, co dalej z nimi robiła, bo lodówek w pokojach nie było.
Jednak ta pierwsza pani nie chciała się myć, bądź prać bielizny w misce po rybach, za to ta druga nie miala problemu, by wymoczyć nogi a potem wymoczyć śledzie.

Ale byli też przesympatyczni ludzie, którzy zyć bez siebie nie mogli.
Mieliśmy też gościa, który wbrew zakazom spał na korytarzu na ławce twierdząc, ze jego współlokator sapie przez sen.

Ale były też przypadki poważne. Pan miał schizofrenie (o tym nikt nie wiedział) i zamknął się w pokoju, po czym jak już go wydostali (a bali się, że wyskoczy z 10 piętra), to jeździł windą bez ubrania owinięty w prześcieradło.

Miałam też "adoratorów", którzy "obiecywali", że o 3 w nocy przyjdą do mnie z ciepłą poduszka, bo stwierdzili, że mi smutno tak samej.

4,433

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
wifa napisał/a:

WERCIU< na przyszłośc jedż tylko z piknym.

Jak coś nie rozumiesz z tym zmniejszaczem pytaj, siedzę i czekam.

Dzięki Wifo za pomoc. Zmniejszyłam w paintcie, ale też się nie wgrywa.

4,434

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Byłam raz w sanatorium w 2002 roku w Lądku Zdroju,
po wypadku samochodowym, to widziałam co sie dzieje.

4,435

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Wercia napisał/a:
wifa napisał/a:

WERCIU< na przyszłośc jedż tylko z piknym.

Jak coś nie rozumiesz z tym zmniejszaczem pytaj, siedzę i czekam.

Dzięki Wifo za pomoc. Zmniejszyłam w paintcie, ale też się nie wgrywa.

Ale w " moich obrazach " masz zapisane?

4,436 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-10-20 22:11:50)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wydaje mi się Werciu, że zatrzymujesz się na przedostatnim kroku.
Tzn. wgrywasz do wgrywacza za pomocą upload.
Potem pod spodem pojawiają się linki i wybierasz 4 od góry, a następnie zaznaczasz ten czwarty link "kopij" i wklejasz go tu na forum (ten link).

4,437

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Znasz hosting Tinypic? On zmniejsza od razu.

4,438

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
sandra.sandra napisał/a:

Wydaje mi się Werciu, że zatrzymujesz się na przedostatnim kroku.
Tzn. wgrywasz do wgrywacza za pomocą upload.
Potem pod spodem pojawiają się linki i wybierasz 4 od góry, a następnie zaznaczasz ten czwarty link "kopij" i wklejasz go tu na forum (ten link).

Tak zaciemniasz 3 od dołu i robisz kopiuj,  wchodzisz na wątek wklej.

4,439

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

WERCIU o ten chodzi obrazek

http://wgrywacz.pl/images/351Duszniki_008_2.jpg

4,440

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Haha, Sandro, ciekawe przypadki przytoczyłas. U nas był facet co biegał po posiłku od stolika do stolika i brał co kto zostawił. A na zabiegi chodził ze swoją poduszką z łóżka, i ważył się co dzień w krótkich spodenkach od piżamy na korytarzu big_smile. I zawsze miał "namiot" ze spodenek big_smile:D

4,441 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-10-20 22:20:40)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
wifa napisał/a:

WERCIU o ten chodzi obrazek

http://wgrywacz.pl/images/351Duszniki_008_2.jpg

4,442 Ostatnio edytowany przez Wercia (2011-10-20 22:22:13)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
wifa napisał/a:

WERCIU o ten chodzi obrazek

http://wgrywacz.pl/images/351Duszniki_008_2.jpg

O matko, czary jakieś, skąd masz? z mmska?

OOOO, już zaskoczyło, tak wolno mi się ładowało, ale już jest więc nie będę dublowac, właśnie ten próbowałam wstawic. Jutro może jeszcze popróbuję inny. Mąż wzdycha idę spać Dobranoc dzieweczki. Miłych snów Pa.

4,443

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Wercia napisał/a:
wifa napisał/a:

WERCIU o ten chodzi obrazek

http://wgrywacz.pl/images/351Duszniki_008_2.jpg

O matko, czary jakieś, skąd masz? z mmska?

Z galerii "wgrywacza"

4,444 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-10-20 22:27:04)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

SANDRO kończymy, czy jeszcze gęgamy.

SANDRO , moze masz SKYPE, jest szybciej sie porozumieć ,to znaczy napisać.

4,445

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Wercia napisał/a:

I zawsze miał "namiot" ze spodenek big_smile:D

Że też chciało mu się nosić ten namiot smile
A tak "poważnie" - mieliśmy takiego co w 'zaloty" przychodził do mojej koleżanki w piżamie:)
Mialyśmy taki ubaw, że musialam się schować na zaplecze i się wyśmiać, bo chyba bym się opluła, a tego nie wypadało.

Ale raz...mieliśmy ochroniarza p. Stefana. Przyszli panowie i byli podpici (nie wolno, ale ja udawałam, że nie widzę). Wołam "dla oka" pana Stefana "Panie Stefanie, niech pan szybko tu przyjdzie do mnie".
nagle jeden z kuracjuszy na recepcję hyc! wyciąga rękę i mówi "Stefan jestem" po czym dodał "Pojadę tylko na góre po piżamkę i zaraz wracam" smile
Naprawdę mimo zmęczenia nieźle sie ubawiłam w tej pracy zwłaszcza na nocnych dyżurach.

4,446

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Ja tez się pożegnam.

Wifo, chyba Wercia nie kopiuje tego czwartego linka od góry (czy też trzeciego od dołu") )

Dobranoc.

4,447

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
sandra.sandra napisał/a:

Ja tez się pożegnam.

Wifo, chyba Wercia nie kopiuje tego czwartego linka od góry (czy też trzeciego od dołu") )


Dobranoc.

Z tego wynika, bo w galerii był jej obraz.

4,448 Ostatnio edytowany przez Wercia (2011-10-20 22:31:48)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Powiedziałam dobranoc, czy ktoś mi odpowie? smile

Ech, mi wcale nie dochodziło do tych linków tylko stało w miejscu i latały w nieskończonoęc te prązki...

4,449

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dobranoc Werciu, tylko rano nie wstawaj na zabiegi, bo oprócz mężą to już nie ma innego masażysty smile

4,450

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
wifa napisał/a:

Z tego wynika, bo w galerii był jej obraz.

A jak Ty zajrzałaś do galerii Werci, tego nie wiem.
Siedzicie w jednym pokoju czy jak?

4,451

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

LO matko - a ja chcialam jechac do sanatorium smile:):)
Chyba jednak wybiore super wakacje np . na Kubie...:)

4,452

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wrcia obchodziła niedawno imieniny??? Werciu przyznaj się, ostre były balety?

D O B R A N O C

4,453 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-10-20 22:39:40)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

WERCIA, pobrałaze swoich obrazów i zostawiła w galerii, nie skopiowała i nie wkleiła w post.


DOBRANOC WSZYSTKIM DZIEWCZYNOM< DO JUTRA< DZIĘKUJĘ

                                              http://wgrywacz.pl/images/520drzewa_42.jpg

4,454

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
ladyred napisał/a:

LO matko - a ja chcialam jechac do sanatorium smile:):)
Chyba jednak wybiore super wakacje np . na Kubie...:)

Lady, nie ma czego się bać. Dobierasz sobie w ciągu 2 dni towarzystwo, a na takie wyjątki sobie patrzysz i się śmiejesz i jest wesoło.
A jak masz super towarzystwo to takich "dziwaków" nie zauważysz.

Panie przyjeżdżały i do mnie na recepcji płakały "Nie dostalam pokoju 1 osobowego, wyjadę jutro, bo nie wytrzymam". A Po dwóch dniach..."jest świetnie, opowiem innym razem, bo z koleżanką lecimy na tańce".

I naprawdę jest świetnie. Obiecuję:)

4,455

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

jeszcze muszę, bo mnie rozśmieszyły wasze wpisy, ale już dobranoc

Ech, mi wcale nie dochodziło do tych linków tylko stało w miejscu i latały w nieskończonoęc te prązki...

Nie ja , mój mąż, ja w styczniu. A mąż 13 października

4,456

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Już nie zadaję więcej pytań...bo spać nie pójdziemy.
Ale śmiem domniemywać (czy to po polsku?)
że balety były.

Dobranoc.

4,457

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
ladyred napisał/a:

LO matko - a ja chcialam jechac do sanatorium smile:):)
Chyba jednak wybiore super wakacje np . na Kubie...:)

Ja wolałabym z Kubą smile lub pod...
Ale na Kubie też może być odjazdowo.

A kysz zbreźne myśli.
Dobranoc po raz chyba trzeci.

4,458

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

hiiiiiii świntuszki z Kubą , pod Kubą, nad Kubą i jeszcze cooooooooooooooo. Dobranoc Pa.

4,459

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

ha ha ha smile:):) dobre:)

4,460 Ostatnio edytowany przez Wercia (2011-10-21 07:40:09)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry.
Proponuję wyjrzeć ze swoich norek i zapraszam na salony.


http://wgrywacz.pl/images/409Jaskinie_002_II.jpg

Nie dało mi spokoju i musiałam już o poranku wypróbować obrazki smile
Ale Wy smacznie śpicie, więc nie przeszkadzam, spróbuję wstawic jeszcze jedną jaskinię (tzn. salon w jaskini). Zajrzę później smile

4,461

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://wgrywacz.pl/images/193Jaskinie_006_II.jpg

W tej sali słucha się koncertu (krótkiego) Było super. Ale to nie nasza wycieczka smile

4,462

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://wgrywacz.pl/images/902aew.jpeg


  smile Na rozgrzewkę, bo w jaskiniach dość chłodno. Smacznego, i miłego poranka życzę smile

4,463

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

dzien dobry
werciu mysle ze wypoczelas ,to najwazniejsze
o sanatoriach to tomy ksiazek mozna napisac
ja bylam tylko w ladku zdroj
ale to bylo dawno ,dzieci  byly male ,i raz w 1991 roku i juz wiecej nie bylam
stwierdzilam ,ze i tak nic mi nie pomaga
syn mnie namawia zebym pojechala do vichy ,ale nie znam francuskiego ,zobaczymy moze zemna pojedzie
ale narazie to marzenie ,bo ja boje sie latania samolotem hi hi
wifa ,to moj sposob bycia taka jestem ,chociaz z wiekiem jestem spokojniejsza hi hi
jesli chodzi o bobaska to juz teraz sie nie lekam ,niech go biora ,ale on wraz mnie bierze za raczke i spacerujemy hi hi
gdzie on znajdzie taka glu[pia hi hi

4,464

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

milego dnia http://i28.tinypic.com/xe4rbb.jpg

4,465

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry.
Pospałam sobie dłużej, ale wchodzę, a tu niespodzianka,
tyle napisałyście, kiedy ja oglądałam program "Generałowie Hitlera" hihihi
na Discavery.
Wpadam z uśmiechem i łapcie uśmiech na nowy dzień

http://wgrywacz.pl/images/410320820_2643487046371_1.jpg

Kawa już jest to biorę i piję, bo mam jeszcze umysł nie swój hihi

4,466

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No to jeszcze piosenka na dzień dobry

4,467

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry.
Ja jem stary chleb na śniadanie, ale jeszcze dobry.

Dziś mąż zaczął od awantury, że nie daję na życie.
Wkurzył mnie tym, bo "nie daję", ale kupuję i wstawiam do lodówki, nawet nie wie - ale to je.
Poza tym kupiłam środki czystości i chemię do domu (zapasy) - ale tego też nie widzi.
Jak kiedyś pytałam ile mam dać to powiedział, że nic, mam tylko robić zakupy (i tak robię), to teraz mi wypomina.
Ja w tym miesiącu za wiele kupić nie mogę bo zarobiłam raptem 700 zł, on zarabia 3-4 razy więcej ode mnie i logiczne, że nie możemy iść łeb w łeb.
Czuję się poniżona przez niego i przez nasz system, bo kobieta zawsze zarobi mniej.
Muszę jechać po dzieci, ze względu na koszty odstawiłam auto (bo litr 5,27) i chciałam jechać autobusem, to też mnie okrzyczał, że mnie nie stać i gó... zarobię.
weszłam więc na wątek, by sobie ponarzekać, bo nie mam do kogo tego powiedzieć.
Do tego zła jestem na teściową. Cały czas jak jest chora ja gotuję i jej daję, zapytałam też 2 tygodnie temu kiedy będziemy kisić kapustę. Umówiła się ze mną na sobotę (na jutro), a tu dziś rano ściągnęła swoją córkę, żeby ona zrobiła.
Córka do matki tylko dzwoni i nie przyjeżdża przez czas choroby a teraz jak ja mam wolne i chce porobić, to zawołała ją.
Oczywiście obiad zjedzą mój.
Czuję się w tym domu jak piąte koło u wozu.

4,468 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-10-21 09:05:26)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro droga, toć to droga przez mękę, a nie życie.
Oni doprowadzą Ciebie do kompletnej ruiny. Kiedy nie pracowałaś było źle,
pracujesz też jest źle, to się ich spytaj czego oni od Ciebie chcą, czy chcą Ciebie
nerwowo wykończy? Zrób Sandro coś z tym, choć wiem, że łatwi jest pisać na forum,
takie porady, ale jeśli takie traktowanie sie będzie ciągnęło w nieskończoność, zupełnie stracisz swoje poczucie wartości i znowu będzie psycholog musiał prostować Twoje wnętrze.
Nie mam słów na Twojego męża i Twoją teściową.
Ja pisałam już, że odcięłam sie od teściowej i
do końca swoich dni jej nie odwiedzę, bo stała mi się obojętna, ale my mieszkamy
w innych blokach i to jest możliwe, a Ty w jednym domu, to chyba niewykonalne.
Uśmiechnij się, im na złość i chodź po domu i sobie śpiewaj. Niech się zastanawiają
co z Toba się dzieje. Graj im na nerwach.

http://wgrywacz.pl/images/409316977_236054966449615.jpg

4,469

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Elu, ja rozumiem, że powinnam "dać na życie" ale to niewykonalne przy zrobieniu tak niskiej kwoty.
Powinnam się chyba okazywać paragonami na co wydaję, ale z drugiej strony do tego dopuścić nie mogę, bo mnie pozbadną.
Mam nadzieję, że mężowi złość przejdzie i nie będzie docinał bo dziś na 21 idzie na kręgle z kolegami z pracy. Bardzo bym chciała, żeby sobie tam kogoś poznał, ale na kręglach to raczej mało prawdopodobne.

4,470

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No sama widzisz, że jesteście małżeństwem tylko na papierku.
Sandro, a może Ty go poznasz z jakąś fajną koleżanką, skoro
chcesz, aby sobie kogoś poznał hihi.
jednak mi się wydaję, że ten Twój mąż nie potrzebuje kobiety wcale,
bo jak by chciał, to by kogoś miał na Twoje miejsce.
Życzę mu takiej bogatej kobiety, aż do obrzydzenia i niech by sobie
żyli w tym dobrobycie, skoro jest taki pazerny na kasę i nie potrafi
zrozumieć, że takie są u nas płace dla kobiet. Chyba on nic nie czyta,
niczym się nie interesuje i tak płytko się zachowuje - ech...

4,471 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-10-21 09:51:52)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

DOBEREK  DZIEWCZYNY

WERCIU, jaskinia piękna. Opisz trochę w dwóch zdaniach o niej, jak możesz.     
                                                       http://wgrywacz.pl/images/607578Kawka.gif

4,472

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Elu, on miał renty po ojcu ponad tysiąc złotych jak go poznałam.
Wtedy nie pracował i jego mama twierdziła, że nie musi, bo powinien wyciągnąć od państwa rentę, a po drugie "chłop jest potrzebny przy domu, a ja mu jeść dam". Ona go uzalezniła od siebie. Ja kazałam mu iść do pracy.
Wczoraj za pomoc jakiemuś klientowi dostał buty damskie skórzane, kozaczki. Dał je mamie.
We wtorek minęło 8 lat jak jesteśmy po ślubie. On nadal żyje z mamą. I to nie jest zależne od tego, że między nami dzieje się źle od "niedawna". Taki był zawsze.

Dziś chciał mi dać pieniądze na bilety dla dzieci. Pyta mnie ile kosztuje bilet. Mówię - 1,40. Po czym on poszedł do mamy i spytał o to samo.
Najgorsze jest to, że nie mam jak udowodnić że on mnie tak byle jak traktuje. On mnie nie uderzy, on mnie wyzywa, nie odbiera telefonów, a jak odbierze to albo milczy i ja nie wiem czy odebrał czy się rozłączyło, albo mówi "czego". Wczoraj darł się na mnie przez telefon, że aż ja słyszałam echo które się rozchodziło u niego w pracy.

A teraz przystepuję do picia kawy. Zaparzyłam w imbryczku smile

4,473 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-10-21 09:51:43)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, ile lat masz zamiar się tak z nim męczyć.
Znowu czytam, że ten Twój mąż, to chłop bez "jaj"
Czy masz zamiar z nim przeżyć 30 lat?
Kurcze, przecież to nie jest życie i uwierz mi, że kiedyś Twoje
dzieci się spytają, a po co tak długo byłaś z ojcem, przecież
on ciebie zniszczył, a sama byś dała sobie radę.
Ja tak miałam, bo chciałam by moje córki miały ojca,
a teraz one się za niego wstydzą.
Wiele spraw zrobiłam za późno, długo za późno.

4,474 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-10-21 10:02:31)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wifo, piszesz często o piesku swoim Jorku - Czarusiu.
Tez kiedyś chciałabym mieć takiego pieska, ale to duża odpowiedzialność, więc się wstrzymam. Teraz jak pracuję to taki pies nie miałby życia. Poczekam do emerytury.

Elu, tylko chyba różnica polega na tym, że mój mąż dla sąsiadów jest aniołem (tak mówią), dla znajomych super mechanikiem, który nigdy nie odmawia i robi po nocahc, by klient miał na rano dobre auto, dla dzieci też jest dobry. Tylko mnie olewa.
Z tymi dziećmi to pojęcie względne.
Opowiem dlaczego. Rano dzieci szykuja się do szkoły. One włączają sobie TV i oglądają jednocześnie ubierając się. Czas leci. Jest prawie 8. Ja nie pozwalam na oglądanie baje, zanim się nie ubiorą. Wtedy powstaje awantura o to, on na mnie krzyczy, że jestem jędza, bo dzieci nawet bajek nie mogą.
Tylko...one wyjeżdżają przez te bajki z domu o 7.55 i nie zdążą. Ale jego to mało obchodzi, bo jak go znam to codziennie spóźnia się do pracy 15-20 minut.
I jeszcze jedno. Wczoraj pozwolił na oglądanie bajek i dzieci się grzebały. On wyszedł z domu wsiadł do auta i odjechał bez słowa uprzedzenia. Ja zostałam w szlafroku z mokrymi włosami. Gdybym wiedziala, że ich nie odwiezie to bym głowy nie myła. Potem nie odebrał ode mnie telefonu, a ja z mokrymi włosami je odwiozłam. Napisałam mu tylko sms-a ze jest nieodpowiedzialny. Przez to ledwo zdążyłam do pracy, bo musiałam obrócić do miasta 2 razy.

4,475 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-10-21 09:59:53)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

DOBEREK SANDRO< z pieskiem to w Twojej sytuacji daj sobie spokój,
bo mało ,że pies potrzebuje towarzystwa ludzi, to jeszcze kosztuje.

SANDRO, dziewczyny, jak czytam to co piszesz o tej teściowej i mężu,
to mnie cholera bierze.
Chowaj te paragony z zakupów, aby w razie czego miec podkładkę.
Co do kiszenia kapusty, niech kiszą, co sie tak rwiesz, jak  tak Ciebie traktują.
Nie bądz głupia. Siadaj i odpoczywaj, bo i tak ich stosunek di Ciebie się nie zmieni.

Jak nie będziesz siebie szanowała, to nikt Ciebie nie bedzie szanował.

4,476

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

FIOLA widzę, ze założyłaś tutaj watek muzyczny, cieszy sie popularnością.
Tak trzymaj.

4,477

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wifo - ja tę kapustę chciałam robić, bo obiecałam, a poza tym teściowa mi pomaga przy dzieciach. Chodzi mi tu bardziej o to, że do gotowania (którego nikt nie widzi) jestem ja (córka ma do mamy tylko 4 przystanki autobusem, jak taka troskliwa i kończy pracę o 15 to mogłaby mamie przywieść ciepły obiadek). Tylko boli mnie to, że potem powiedzą, że nie pomagałam.
A zresztą...mam ich w nosie.

Kawę sobie zrobiłam taką mocną, że chyba będę chodzić jak zegarek. big_smile

4,478

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wifo, ja pieska teraz nie dam rady mieć raz ze względu na koszty, dwa ze względu na czas, trzy ze względu na to, że teściowa ma na podwórku starego dużego psa i ten byłby go zagryzł.
Ja nie lubię psów przy budzie, bo to chore brać zwierzaka, by mieszkał na podwórku.
Były mrozy po 22 st. i teściowa go nie wzięła "bo śmierdzi". Spał u nas na przedpokoju.

Jednak Yorka sobie sprawię jak będę już naprawdę samodzielna i starsza smile

4,479

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie dziewczątka w pochmurny poranek smile
Sandro, nie wiadomo co Tobie poradzić...żyjecie jak obcy sobie i w dodatku nieżyczliwi sobie ludzie. Najlepiej się rozstac, ale to na pewno trudne. W skrajnych przypadkach kobiety zmywają się do domu samotnej matki, ale to chyba nie wchodzi w grę? A może mąż zaopatrzy Cię w jakieś małe mieszkanie i się od siebie uwolnicie? Ale do tego trzeba mądrych rozmów i chęci kulturalnego rozstania się. Ale myślę jednak że w przypadku Twojego męża to nierealne sad  Ale tak dalej żyć? .......?

4,480

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wifo,
jaskinie były cudowne, widoki niezapomniane, jak się uruchomiło wyobraźnię, to można zobaczyc wszystko...Jest tam Baba Jaga, ja wypatrzyłam postac, ale nie aż tak perfekcyjnie, dopiero jak podswietlili na czerwono- dokładna Baba Jaga  big_smile i do tego z domkiem i kominem. Jest też miniaturowa kraina basni, gdzie można zobaczyc 7 krasnoludków, trzech muszkieterów, wodospad Niagara i jeszcze coś tam, ale już nie pamiętam. Oczywiście cudne żyrandole, świeczniki i wogóle całe widoki z nacieków, stalaktytów, stalagmitów i czegoś jeszcze. Rosną te nacieki z prędkością 1 mm. na rok. Niektóre mają po kilka m. wysokości lub dłuości(jeśli rosną z góry). A najfajniejsza była przejazdżka łodzią po podziemnej rzece. Po prostu niesamowite. Znalazłam w necie te jaskinie, możecie sobie poogladać, a ja nie muszę wstawiać:). Swoją drogą to ta płyta którą kupiłąm ma właśnie te zdjęcia, no może ciut inne big_smile



http://www.fototrip.pl/galeria,2451.html

4,481

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Werciu. Ja chciałabym odejść, ale muszę stanąć finansowo na nogi, a to jest w Polsce trudne.
Po drugie chcę, by mąż miał kontakt z dziećmi, bo one bardzo go kochają.

Wiem jedno - jak byłyby ze mną nie utrudnię kontaktu, wręcz będę naległała na częstotliwość spotkań.
Jak wyjechałam kiedykolwiek bez dzieci i dzwoniłam do nich to mąż nie dawał ich do słuchawki, albo nie odbierał telefonów, więc na tej podstawie wiem, że on by utrudniał.
Jak z kolei wyjechałam z dziećmi to on nigdy sam nie zadzwonił, to ja dzwoniłam codziennie proponując dzieciom rozmowę z tatą.
Więc zawsze kontakt był inicjowany z mojej strony.
Ale on ma kasę i tego boję się w sądzie.
Wiem, że mi nie pomożecie, ale cieszę się, że z boku to wygląda na to, że ten związek nie ma sensu. Werciu, jak czytam o tym w jaki sposób spędzasz z mężem czas, to zdaję sobie sprawę, że zdrowy związek jest realny.
Bo większość znajomych ze strony męża uważa, że za dużo wymagam i każdy ma źle, a ja mam wyjątkowo dobrze. A to nieprawda, bo można żyć z szacunkiem smile I to wiem od Ciebie.

4,482

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Werciu, rozumiem, że ta Baba Jaga to twór całkowicie naturalny? Czy ktoś pomaga?

4,483

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, małżeństwo jest do zniesienia wówczas, gdy jest w nim przyjaźń, co najmniej,
a jak jest wrogość wzajemna, to jest już tylko powód do rozstania.
Teraz o sobie nie myślisz, o swoich uczuciach, których potrzebuje każda kobieta
i właściwie poświęcasz się dla dzieci. Można i tak żyć, ale wiem jak jest Ci przykro,
a ludzie widzą to co chcą zobaczyć i nie warto nimi sie przejmować.

4,484

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Tak mówił przewodnik, że nic nie jest ruszane, tylko wzrokiem i światłem wydobyte smile
Znowu nie chce się załądowac, bo chciałam Wam tę Babę jagę pokazac.

Tak Sandro, dobrych związków na świecie jest chyba więcej niż tych złych. Nasz trwa już 40 lat i tylko przez chwilę było zachwianie, a właściwie zmącenie harmonii. I nigdy, przenigdy nie ma cichych dni. Jak się w czymś nie zgadzamy to tak długo kombinujemy, aż nam się zgodzi big_smile

4,485

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

smile Baba Jaga smile


http://wgrywacz.pl/images/368Jaskinie_004_II.jpg

  Podświetlona była bardziej wyrazista

Posty [ 4,421 do 4,485 z 24,171 ]

Strony Poprzednia 1 … 67 68 69 70 71 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024