SANDRO, nieraz warto posłuchać dobrej rady, bo nikt nie ma monopolu na mądrość.
3,641 2011-09-26 22:08:47
3,642 2011-09-26 22:10:06
Ja Wifo chciałam zwrócić uwagę, że w tej chorobie
też się udaje. Nie jest to od razu wyrok.
Masz rację, bo są różne odmiany białaczki.
3,643 2011-09-26 22:10:33
Wifo, ja się nie stawiałam dosłownie, ale zadawałam "upierdliwe" pytania, czemu tak jest, że dwie odpowiadają, że to może być krzywdzące.
Nie wiem jaki to skutek odniesie na dłuższa mete, ale dzis pracwowało mi się świetnie i domyślam się (bo nie pytałam, ale liczyłam "na oko"), że po raz pierwszy od kilku dni został zrealizowany plan (tzn. sprzedaż na odpowiednim poziomie). Jutro to sobie na spokojnie sprawdzę.
3,644 2011-09-26 22:11:38
Najbardziej mnie wkurza pasywnosc mojej kolezanki.
Mowila mi , ze cos jest nie tak pare m-cy temu - ale nie nazwala tego po imieniu.
Ja wiedzialam - ale czekalam - dopiero wczoraj powiedziala - rak ......
Probowalam jej zasugerowac zeby wziac sie za to konkretnie ale ona czekala na
decyzje corki.....Jechaly do PL - mowilam - zrob badania w PL , ale skad...
mysle , ze ona bala sie diagnozy.... bala sie to przyjac do wiadomosci....
Jak zadzwonila wczoraj - to wiedzialam po jej glosie , ze jest niedobrze...
Przyjela do wiadomosci wreszcie...masakra...
Mowilam do niej - musisz byc jej oparciem - dawac jej nadzieje...
przepraszam dziewczyny, ale mnie to ruszylo do zywego...
3,645 2011-09-26 22:12:24
Sandro, nawet nie wiesz jak się cieszę, że masz dzisiaj
tak dobry humor. A widzisz, nie od razy Kraków zbudowali - będzie
dobrze tylko pilnuj pieniędzy i kasy.
3,646 2011-09-26 22:14:27
Jesli chodzi o białaczkę, to ciężka walka, ale sie udaje. Lady, jeśli będzie potrzebna krew, szpik to koniecznie daj tu znać. Warto pytać, a może akurat się trafi.
Czasami robimy cos zupełnie "bezwiednie" i okazuje się, że taka informacja opowiedziana komuś ot tak da własciwe skutki.
Nie umiem tego przekazać, co chcę powiedziec.
Chodzi o to, że warto nawet czasami w autobusie cos "palnąć", że ktoś potrzebuje pomocy i się okaże, że trafiliśmy idealnie.
3,647 2011-09-26 22:18:21
Witam, Dziewczyny - trochę późno, ale lepiej późno niż wcale?
LADYRED - nie ma chyba gorszego uczucia niż ... bezsilność! A takimi nas czyni między innymi choroba bliskich, znajomych, przyjaciół. Rozumiem Twoją frustrację - widać, że jesteś kobietą czynu, ale widocznie Twoja koleżanka faktycznie bała się tej najgorszej prawdy...
3,648 2011-09-26 22:18:58
Nie wiem jaki to skutek odniesie na dłuższa mete, ale dzis pracwowało mi się świetnie i domyślam się (bo nie pytałam, ale liczyłam "na oko"), że po raz pierwszy od kilku dni został zrealizowany plan (tzn. sprzedaż na odpowiednim poziomie). Jutro to sobie na spokojnie sprawdzę.
Mądra dziewczyna. Tak trzymaj.
3,649 2011-09-26 22:19:00
Lady, nie przepraszaj. Być może jesteś ta nicią pomocy dla tej dziewczyny.
Koniecznie poproś tę panią o to, by mówiła o swoich potrzebach względem córki. Niech się nie krępuje, musi o nią walczyć, bo warto.
Mówić, opowiadać, nie dusić w sobie.
Zobaczcie, ja swoją depresję zaczęlam leczyć dlatego, bo w ośrodku zdrowia powiedziałam gołośno, że potrzebuję ratunku.
Tam trzeba też tak działać. Każdy człowiek nowo poznany, każda rozmowa może okazać się zbawienna.
3,650 2011-09-26 22:20:37
Mowilam do niej - musisz byc jej oparciem - dawac jej nadzieje...
przepraszam dziewczyny, ale mnie to ruszylo do zywego...
Masz rację, że teraz powinna mieć oparcie przede wszystkim w matce.
3,651 2011-09-26 22:21:17
Sandro - nawet po przeszczepie szpiku jakies 15% dozywa 5 lat .
Dzis caly dzien buszowalam po inernecie w tej sprawie...
Zagonie moje corki na zrobienie badan...
Jak kumuluja sie jakies problemy - to zawsze do corki mowie
obysmy zdrowe byly - dzis jej zreferowalam problem i powiedziala -
wiesz masz racje- wszystko sie uda jak zdrowie dopisze....
3,652 2011-09-26 22:22:08
Jesli chodzi o białaczkę, to ciężka walka, ale sie udaje. Lady, jeśli będzie potrzebna krew, szpik to koniecznie daj tu znać. Warto pytać, a może akurat się trafi.
Czasami robimy cos zupełnie "bezwiednie" i okazuje się, że taka informacja opowiedziana komuś ot tak da własciwe skutki.
Nie umiem tego przekazać, co chcę powiedziec.
Chodzi o to, że warto nawet czasami w autobusie cos "palnąć", że ktoś potrzebuje pomocy i się okaże, że trafiliśmy idealnie.
Masz racje SANDRO, warto wszędzie pukać, a może gdzieś otworzą
3,653 2011-09-26 22:22:34
Nie ma co zastanawiać się dlaczego matka tej dziewczyny nic nie robiła - to nikomu teraz nie pomoże.
Elu, mam dobry humor, bo pracowałam w zasadzie sama na sklepie. Lubię po poprostu być odpowiedzialna od A do Z i wtedy wiem, że coś "stworzyłam".
A jesli ktoś mnie gania po "zapałki do kiosku" - to taka robota nie ma sensu i z czymś takim się męczę ![]()
Wercia jedzie do sanatorium, a kiedy przyjedzie do Sopotu?
3,654 2011-09-26 22:23:31
Tak Izoldo - masz racje ,, bala sie tej prawdy ,,
3,655 2011-09-26 22:24:42
WIFA - widzę, że godnie pożegnałyście WERCIĘ. Nauczona doświadczeniem dbasz o kontakt poza kafejkowy, dobrze! Niestety żadnych wiadomości nie ma od BABCI ani od jej rodziny. Widocznie nie otwierają poczty. Przy zatorze płuc leży się długo. Moja siostra rok temu leżała 3 tygodnie na OIOM-ie a ze szpitala wyszła po 6 tygodniach. To bardzo poważna sprawa, niestety!
3,656 2011-09-26 22:25:01
Tak, zdrowie jest najważniejsze.
...nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz...".
lady, mówisz, że ona jakiś czas temu mówiła, że coś nie tak. Co jest tym COŚ?
3,657 2011-09-26 22:25:28 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-26 22:28:12)
Witam, Dziewczyny - trochę późno, ale lepiej późno niż wcale?
LADYRED - nie ma chyba gorszego uczucia niż ... bezsilność! A takimi nas czyni między innymi choroba bliskich, znajomych, przyjaciół. Rozumiem Twoją frustrację - widać, że jesteś kobietą czynu, ale widocznie Twoja koleżanka faktycznie bała się tej najgorszej prawdy...
DOBEREK IZOLDO cieszę się ,ze widzę Twój wpis.
Dużo ludzi boi sie przyjąć do wiadomości złą informację, diagnozę.
Wiesz IZOLDO, jestem na siebie wściekła, ze nie zapytałam o telefon, najwyżej powiedziałby nie.
3,658 2011-09-26 22:26:42
Tak, zdrowie jest najważniejsze.
...nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz...".lady, mówisz, że ona jakiś czas temu mówiła, że coś nie tak. Co jest tym COŚ?
Tym COŚ, SANDRO, to chyba właśnie białaczka.
3,659 2011-09-26 22:29:25
Mało kto potrafi stanąć twarzą w twarz z problemem, zwłaszcza tak dużym jakim jest choroba.
To nie jest normalne zachowanie, ale pospolite.
Tak samo, gdy komuś dzieje się krzywda to ludzie naokoło widzą, że nic nie widza
3,660 2011-09-26 22:29:33
LADYRED - czy Ty źle oceniasz służbę zdrowia w UK? Dlaczego Twoja koleżanka miała badania zrobić w Polsce a nie tam? Zawsze nam się wydaje, że na Zachodzie bardziej się dba o człowieka...? Moja koleżanka gdy jej 36-letnia siostra miała raka, to leczyła ją u siebie, we Francji. Wprawdzie było to dwadzieścia i parę lat temu, może to tu różnica?
3,661 2011-09-26 22:30:34
sandra.sandra napisał/a:Tak, zdrowie jest najważniejsze.
...nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz...".Lady, mówisz, że ona jakiś czas temu mówiła, że coś nie tak. Co jest tym COŚ?
Tym COŚ, SANDRO, to chyba właśnie białaczka.
ja to rozumiem, ale pytam o symptomy.
3,662 2011-09-26 22:30:49
LADYRED ja mam tylko syna, ale jak pomyślę ,
że mogłoby się jemu coś stać, to zaraz truchleję.
Zycie wtedy już nie miałoby dla mnie żadnego sensu.
3,663 2011-09-26 22:33:38
Izoldo, ja od znajomych słyszałam, że tam leczenie jest do bani.
A tak w ogóle, to jak przedwczoraj byłam w szpitalu u siostry to do pewnej pani i jej noworodka przyszedł mąż. Rozmawiali po niemiecku.
Denerwuje mnie to, że oni lecza się u nas (czy tez rodzą), bo moja siostra musiała objechać pół Gdańska, by sie dostac na porodówke, bo wszędzie brak miejsc.
A dla Niemców miejsca były. czemu tak jest?
3,664 2011-09-26 22:33:40
WIFA, nie Ty jedna bijesz się z tą naszą bezsilnością wobec choroby BABCI! Przecież żegnała się z nami, gdy czekała na syna aby ją zawiózł do szpitala! Jak mogłyśmy nie pomyśleć o kontakcie poza kafejkowym!! Też nie mogę sobie darować...
3,665 2011-09-26 22:36:59
SANDRA - to taka nasza cecha narodowa, że przed gośćmi z zagranicy otwieramy wszystkie drzwi... Natomiast gdy jesteśmy poza granicami kraju - udajemy, że my nie Polacy, gdy spotykamy innych rodaków w sklepie, czy na ulicy.
3,666 2011-09-26 22:38:30 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-26 22:40:12)
IZOLDO no to przez głupotę, brak wyobraźni, mamy zmartwienie.
Wiesz, chociaż jedno malutkie zdanko przydałby się, np. że jeszcze trochę poleży.
3,667 2011-09-26 22:38:33
Tez mi sie tak wydawalo , ze na zachodzie medycyna jest o lata swietlne...
Ale niestety jest gorzej niz w PL - z reszta ten sam system zaczyna sie w Polsce.
3,668 2011-09-26 22:41:13
Tez mi sie tak wydawalo , ze na zachodzie medycyna jest o lata swietlne...
Ale niestety jest gorzej niz w PL - z reszta ten sam system zaczyna sie w Polsce.
LADYRED, a ile ta córka ma lat?
3,669 2011-09-26 22:44:01 Ostatnio edytowany przez ladyred (2011-09-26 22:45:03)
Pisalam juz - 23
dobranoc
3,670 2011-09-26 22:45:41
Pisalam juz - 23
Jest panną, czy mężatką?
Taka moda osoba. Jasny gwint.
3,671 2011-09-26 22:47:40
Tez mi sie tak wydawalo , ze na zachodzie medycyna jest o lata swietlne...
Ale niestety jest gorzej niz w PL - z reszta ten sam system zaczyna sie w Polsce.
LADYRED - ale co jest gorzej niż u nas: trudno się dostać do specjalisty? nie chcą kierować na badania, bo drogie? Tak jest u nas, bo lekarz rodziny liczy koszty - albo swoje, gdy jest współwłaścicielem przychodni, albo naciska na niego właściciel. Na co u Was narzekacie?
Moja córka w Paryżu ma raczej dobre doświadczenia. Pewnie, że mało korzysta, bo jest młodą osobą... Teraz poszła do lekarza, bo niepokojąco często bolał ją żołądek. Dostała skierowanie na różne badania, za które musiała wprawdzie wyłożyć 100 EUR ale ubezpieczyciel zwraca większość z tej kwoty (a może całość - nawet nie wiem...) A jak to u Was jest?
3,672 2011-09-26 22:49:09
3,673 2011-09-26 22:51:25
Dobrej nocy, WIFO. Stwierdzam ze zdziwieniem, że około 23-ciej zaczynam być baaardzoo zmęczona. Starość czy zmęczenie jesienne? Jakby nie było, to chyba jestem najstarsza w tym grajdołku....
3,674 2011-09-26 22:53:14
Izoldo - jak idziesz do lekarza 1-go kontaktu - to na wszystko dostajesz ,, paracetamol.,,
Dostac sie do specjalisty - to w szpitalu / a czy to specjalista ?????/
Nie mam osobistych doswiadczen , bo na szczescie zdrowie mi dopisuje , ale znam
z doswiadczen ludzi...
3,675 2011-09-26 22:56:51
Rozumiem, a kto by się spodziewał!
LADYRED - zatrzymałam Ciebie jeszcze, a już powiedziałaś dobranoc...
No to ja też mówię wszystkim DOBRANOC. Życzę też miłego dnia jutro, choć pogoda ma nam się podobno zepsuć? A tak cudnie dzisiaj było!
3,676 2011-09-26 23:30:03
izolda we francji jak masz 2ubezpieczenia jedno na kase chorych drugie prywatne dodatkowe moj syn placi 9oeuro i ma wszystko zwracane ,i tak jak idzie sie do lekarza za kazda wizyte placi sie 20euro a 25chyba do specjalisty ,we frncji lecznictwo jest bardzo dobre ,syn nie narzeka ,chodzi do instytutu ,tez trzeba trafic na dobrych lekarzy ,wazne zeby lekarze caly czas sie doksztalcali ,a nie liczyli pieniedzy hi hi dobry lekarz zarabia 6tys euro .unas tez sa dobrzy lekarze ,bo kazdy zawod trzeba wykonywac z powolaniem ,a pozniej kasa ,a unas odwrotnie ,domy ,samochody ,coraz bardziej na miec ,a nie zeby miec dobra renome ,czy to nauczyciel czy lekarz .
3,677 2011-09-26 23:38:23
praca ,a pozniej placa ,teraz to wszystko idzie na kase ,bo trzeba miec,idziesz do lekarza zapiszesz na kartce i przypisuje leki ,rodzinny lekarz powinien zapytac czy zeby pani ma zdrowe czy u gin pani byla itp nic zadnych takich rzeczy .faceci chodza z krwawieniami z pechrzerza ,wstydza sie pytac nawet ,dopiero jak juz nie moga chodzic ,kobiety tez nie pytaja ,w domach nie ma rozmow ,lezal moj w szpitalu ,rozmawialam z ludzmi ,i to jest okropne ,placza faceci ,pani kto kogo pyta w domu ,robota i kasa ,bo malo malo,i takie zycie ,przeciez kobiety tez nie mowia o swoich sprawach ,znam takie przypadki ,trzeba zmieniac to wszystko dopiero cos moze bedzie lepiej ,nie tylko sprawy materialne .
oj sie rozpisalam zdrowia zycze i do lozeczka lece .dobranoc dziewczynki
3,678 2011-09-26 23:39:56
dobranoc
3,679 2011-09-27 06:12:22
witam i milego dnia zycze
spiesze zeby przytulic nasza Wercie i zyczyc szczesliwej i przyjemnej podrozy a na miejscu cudownej pogody , uroczych wspoltowarzyszy i uwazaj na Siebie a dla meza zdrowka i zeby bol minal szybko , najlepiej zeby rano juz nie bolalo
. Dla wszystkich kawa czeka i cos na slodko , milego dnia Dziewczyny ![]()
3,680 2011-09-27 08:25:42
milego dnia zycze 
3,681 2011-09-27 08:28:39
3,682 2011-09-27 08:29:03 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-09-27 08:30:18)
Dzień dobry ![]()
Morawko, co tak bez ubrania wcinasz??
Sławku, dobrze, ze dałeś coś słodkiego, ale sniadanko by się przydało.
Elu kawa taka ładna, mozna wypić???
3,683 2011-09-27 10:02:18
Kto zagrał w totolotka?
Ja nie wysłałam nic, nawet na chybił trafił, a ponoć
najłatwiej w ten sposób trafić te 6 magicznych liczb.
Co byście zrobili z taka sumą, bo ja chyba bym dostała zawału,
nie zdążając zadysponować taką kasą.
3,684 2011-09-27 10:24:44 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-09-27 10:29:45)
Ja kupiłabym swoje mieszkanie 2 lub 3pokojowe i wyposażyła je.
Na pewno pomyślałabym o czymś w rodzaju zabezpieczenia dla dzieci gdyby mnie zabrakło, ew. jak już będą dorosłe.
Jeśli mój mąż kochałby mnie to zaproponowałabym mu, żeby się do mnie wprowadził - bo tylko tak widzę szansę na dalsza "normalna" przyszłość.
Wtedy tez on byłby u mnie, a nie ja u niego.
Może pomyślałabym o inwestycji w jakiś mały interes, ale wcześniej dokształciłabuym się w języku obcym i w kierunku, w jakim chciałabym prowadzić interes.
Może byłoby to prywatne przedszkole???
Pomogłabym mojej siostrze.
Jesli mąż nie chciałby ze mną być to na pewno bym mu pomogła, jeśli potrzebowałby pomocy, bo chorował na polipowatość jelita.
Jest ojcem moich dzieci i na pewno wtedy, gdyby noga mu się powinęła, nie żądałabym alimentów. Chciałabym, by uczestniczył w życiu dzieci, nawet, gdy byłby bez pieniędzy. Na pewno bym go nie sadziła o alimenty, skoro byłabym bogata.
Zwiedziłabym Włochy, Turcję, Francję i może coś jeszcze.
A jak już bym miała swoje mieszkanie to zaprosiłabym Was do mnie, byście mogły na żywo przekonać się, ze mi się udało.
3,685 2011-09-27 10:36:13
Sandro, piszesz o mężu, że byś go przyjęła.
Nie rozumiem, z taką kasą mogłabyś mieć każdego
i mogłabyś przebierać i wybierać hihihih.
Ojciec dzieci, niech by je odwiedzał, ale nie mieszkał z Tobą.
To co Ci uczynił, nie zasługuje na mieszkanie pod jednym dachem.
Wybaczyłabyś mu to wszystko - tak raptem?
No chyba, że ja coś źle zrozumiałam.
ja bym chyba nie wiedziała co z tym zrobić, no może tylko
podróże, ale najpierw wzięłabym się za swoje zdrowie.
W najlepszej klinice porobiłabym wszelkie badania,
może jakąś operację plastyczną hihihih.
Interesu żadnego, bo po co, ale wspomogłabym biedne dzieci
jakąś sporą kwotą.
Ech, marzenia
3,686 2011-09-27 10:45:47
Nie wybaczyłam, ale napisałam hipotetycznie zakładając "jakby mnie kochał" (to by dzis nie było złych wspomnień).
A nie kocha, ale zalezy mi na tym, by brał udział w wychowaniu dzieci.
3,687 2011-09-27 12:21:38
dziewczynki ja bym przeznaczyla spora kwote dla ludzi biednych ,dzieci w hospicjum i ludzi starszych
wszystko mam co czlowiekowi potrzeba ,a duzo przeciez nam nie potrzeba podstawowe rzeczy ,i tak w jednym chodzimy ,jemy tez ,wiec po co robic sklad w domu ,teraz tego sie nauczylam ,kiedys zbieralam dla dzieci ,posciel ,sprzety itp mam mieszkanko 48m wystarczy ,nie mozna za duzo miec ,bo na gorze grozi nam ,trzeba sie dzielic ,ja nie gram w zadne gry ,nie wysylam lotka wiec mi to nie grozi .
jak ktos powiedzial wazne zeby ktos byl u naszego boku ,samotnosc zabija ,po co nam wszystkie dobra materialne ,jak jestesmy samotni ,to jest najgorsza kara .
robie porzadki chlopaki juz leca samolotem za 2godziny beda w warszawie ,wiec gdzies 17beda na miejscu ,bo mlodszy zostawil samochod na lotnisku .posciel sie wietrzy ,zaraz zaloze czyste poszwy ,poszeweczki hi hi ciasto wyszlo pyszne ,mieso tez .
milego dnia dziewczynki ,sandra sprobuj sie zblizyc do malzonka ,moze bedzie wszystko dobrze ,mieszkanie osobno napewno zmieniloby wasze relacje ,ale co to za facet ,jak gdzie wiatr zawieje tam on idzie ,nie ma swojego zdania ,tylko to co powiedza inni.
moje malzenstwo ja nazywam tak ,taka milosc sie nie zdarza hi hi
3,688 2011-09-27 12:22:55
sandra nie ubralam sie ,bo mi zawsze goraco hi hi
3,689 2011-09-27 17:09:22 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-27 17:35:16)
DOBEREK MILUSIŃSCY
Ja nie gram w żadne gry, więc szansa wygranej żadna.
Jeżeli jednak miałabym takie pieniądze otworzyłabym schronisko dla zwierząt.
Byłam dzisiaj u okulisty. Źle wyszedł wynik, pola widzenia.
Następne badania, czy nie ma uszkodzonych nerwów wzrokowych.
Okulista, biedna kobieta, chyba się z takim przypadkiem nie spotkała, to już 5 badanie specjalistyczne.

3,690 2011-09-27 18:06:53
moje malzenstwo ja nazywam tak ,taka milosc sie nie zdarza hi hi
MORAWKO, bobasek jakby to przeczytałam to dopiero byłby dumny jak paw.
3,691 2011-09-27 18:09:15
3,692 2011-09-27 18:47:38 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-27 18:49:34)
3,693 2011-09-27 18:55:55 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-27 19:32:57)
Co o tym sądzicie, według mnie powinien oddać sprawę do sądu.
" Od 1998r pobieram rentę wypadkową z ZUS oraz rentę uzupełniającą z PZU o całkowitej niezdolności do pracy.
Mam 66 lat, PZU oświadczyło mi w liście iż mam wiek emerytalny
i zaprzestają z dniem 1 października 2011r wypłacania renty uzupełniającej,
jak twierdzą że jestem emerytem, co jest nieprawdą,
czy mam się starać o emeryturę i jakie świadczenia mi się należą, proszę o poradę."
3,694 2011-09-27 20:52:25
No faktycznie w naszym grajdołku cisza, a tylko Wifa
stoi na posterunku i dzięki Ci za to Wifo.
Mnie dziś nie chce się gadać, bo bardziej myślę,
ale co wymyślę, tego nie wie nikt hihihi
Mówią, że się myśli o Wiśle, o przemyśle,
a ja myśle o życiu.
Wspominam jak to było kiedyś, jak ja żyłam w tym mieszkaniu
i ile padło w nich złych słów i ile było emocji.
To juz chyba SKS, skoro mnie nachodzą takie wspomnienia.
3,695 2011-09-27 20:55:35 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-27 21:24:20)
FIOLA Ty wspominaj tylko dobre chwile.
Jak tak dalej bedzie, to chyba się wypiszę paczki grajdołkowej, bo mam wrażenie,
że my tutaj nie jesteśmy zżyte.
3,696 2011-09-27 21:06:03
Wifo, powiadasz, nie zżyte?
A po czym tak sądzisz?
To, że czasami jest posucha w pisaniu, bo nie wszyscy mają czas
i czasami chęć zajrzeć do grajdołka.
Nie wiem dlaczego tak szybko się zniechęcasz.
Gdybym ja tak myślała, to nie byłoby już ponad 100 stron
naszego pisania.
Mogę mieć gorszy dzień, a wówczas napiszę, że nie chce mi się być tutaj,
bo chcę odpocząć i nabrać sił, ale nie piszę, że odejdę.
Mnie jest ta cafejka potrzebna.
Pisać dla samego pisania o niczym, to chyba nie o to chodzi.
Musi być jakiś temat, na który możemy podyskutować.
O gorszych dniach - także.
3,697 2011-09-27 21:26:58 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-27 21:28:51)
3,698 2011-09-27 21:36:30 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-09-27 21:36:51)
Wifo, powiedziałaś dobranoc, a nie uzasadniłaś
swojego stwierdzenia, że odejdziesz z grajdołka.
Ja jak założycielka tej Cafejki, jestem trochę z tego powodu smutna.
Wydaje mi się, że albo piszemy ze sobą szczerze, albo faktycznie posłać wątek
w czeluści zakamarków forum.
Wiem, że dzisiaj nie wszyscy są w cafejce, ale to nie znaczy, że grajdołek ma się zawalić.
3,699 2011-09-27 21:44:35
Wifo, powiedziałaś dobranoc, a nie uzasadniłaś
swojego stwierdzenia, że odejdziesz z grajdołka.
Ja jak założycielka tej Cafejki, jestem trochę z tego powodu smutna.
Wydaje mi się, że albo piszemy ze sobą szczerze, albo faktycznie posłać wątek
w czeluści zakamarków forum.Wiem, że dzisiaj nie wszyscy są w cafejce, ale to nie znaczy, że grajdołek ma się zawalić.
FIOLA ja rozumiem , że ktoś nie ma ochoty pisać, ale chociaż daje znać, że "żyje"
Tutaj nie ma takiego zwyczaju.
Ja wprowadziłam dopiero zwyczaj mówienia dobranoc, aby druga osoba nie siedziała i czekała,
przedtem, pisząca post nie czekała na odpowiedź i się wyłączała.
Nie, nie odchodzę, ale może trochę wyłączę się z życia naszego grajdołka, bo ja nic nie potrafię robić na pół gwizdka.
3,700 2011-09-27 21:47:09
Dobry wieczór.
Jestem po pracy i nawet wykąpana.
Jutro mam wolne, ale jadę rano pilnować Malucha, bo rodzice jadą załatwiać sprawy urzędowe.
Czemu się zniechęcacie?
Ja zaglądam tu w każdej wolnej chwili.
W weekend z kolei na pewno mnie nie będzie, bo jadę m.in. do Poznania poszukać Wify.
3,701 2011-09-27 21:53:25 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-27 22:15:32)
WITAJ SANDRO Poznań, to rozległe miasto, ciężko byłoby Tobie mnie znaleźć.
3,702 2011-09-27 21:54:56
No tak, a zwłaszcza, jak poszukam Ciebie na podstawie listu gończego z awatarka
:)
To bym sie naszukala ![]()
![]()
3,703 2011-09-27 21:55:17
Wifo, zobacz, jak jest kulturalnie.
Sandra weszła i zapodała, że jutro ma zajęcia.
Inne dziewczyny mówią, że gdzieś jadą, albo będą zajęte wnukami lub mężem.
Naprawdę trzeba to rozumieć.
Nie jest nas tu wiele i dlatego czujesz niedosyt, ale mam nadzieję
że inaczej spojrzysz na sprawę.
3,704 2011-09-27 21:58:52
Wifo, zobacz, jak jest kulturalnie.
Sandra weszła i zapodała, że jutro ma zajęcia.
Inne dziewczyny mówią, że gdzieś jadą, albo będą zajęte wnukami lub mężem.
Naprawdę trzeba to rozumieć.
Nie jest nas tu wiele i dlatego czujesz niedosyt, ale mam nadzieję
że inaczej spojrzysz na sprawę.
FIOLA właśnie chciałabym, aby to był taki grajdołek ludzi , którzy mówią,
bo nie mówiących już mam przesyt.
Tu nie chodzi o jakieś elaboraty, ale proste "cześć, jestem zajęta, dzisiaj nie bedzie mnie."
3,705 2011-09-27 22:00:08
No tak, a zwłaszcza, jak poszukam Ciebie na podstawie listu gończego z awatarka
:)
To bym sie naszukala
![]()
SANDRO jak miałaś zepsuty komp, to wkleiłam swoje zdjęcie.




