Och...jak to miło jak sie o mnie wszyscy dopytują
Dobry wieczór,
myślałam, że dam radę wcześniej wpaść, ale dopiero teraz mam chwilę wolną,Tak właściwie to nie wiem co robiłam,czas przeciekał przez palce, bo jeszcze wnuczka miałam, i zadbać o kota o psa, na trzy tygodnie, jeszcze zakupy drobne, a do tego mój ślubny zachorował. Boli go obłędnie od szyi do łokcia, zjada całe mnóstwo środlów przeciwbólowych, był u lekarza, z bólu zapomniał zapytać co mu jest tylko poleciał do apteki po zapisane leki, na razie nie za bardzo pomagają, smaruję mąścią, bierze oprócz tego apap i nic, wije się z bólu.A jutro ma na zmianę z kolegą prowadzić auto, nie wiem czy da radę, i nie wiem co na to w sanatorium powiedzą.
Jutro już pewnie nie siądę do komputera, więc już teraz pięknie się z wami żegnam na trzy tygodnie.
Życzę wszystkim dobrych rozwiązań w osobistych problemach, poprawy zdrowia, dobrego samopoczucia, pieknej jesieni i fajnych rozmówek w kafejce.
Do widzenia 
Wifo, dzieki za kwiatki, i wszystkim dziękuje za przychylne myśli o mnie 
Wyjeżdżamy tak 10-11 pezd południem.