Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Strony Poprzednia 1 … 33 34 35 36 37 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,211 do 2,275 z 24,171 ]

2,211 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-09-05 22:20:56)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Izoldo, skoro masz możliwość nagrywania, to powiedz, czy codziennie sobie nastawiasz, co chcesz nagrać, bo u mnie można, ale z tygodniowym wyprzedzeniem i w następnym tygodniu znów od nowa, ale dekoder nie sugeruje i nie przypomina, co mogłabym obejrzeć. mam Cyfrowy P-sat.

Babciu, a jak pani Sabinka?

Zobacz podobne tematy :

2,212 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-05 22:33:56)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No to dziewczyny jesteśmy teraz w komplecie, tak jak trza wink

Fiola wiadomio ,że  22,oo ogląda szkiełko

Sandro, drzewo ma swój urok, jest takie małe, biedne, ale się trzyma.

2,213

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No, Dziewczynki, cieszę się, że deszczyk sobie popadał, było u nas dzisiaj tak nieznośnie, jak w te letnie upały! A dzień miałam zabiegany...

Idę poczytać - kolejną książkę Khaledego Hosseininiego - "Chłopiec z latawcem"... Wciągnął mnie ten autor.  Pozdrawiam i życzę dobrej i spokojnej nocy.

2,214 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-05 22:32:49)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Pożegnam się dziewczyny, do jutra. Dobranoc

                                                                       http://wgrywacz.pl/images/255fk9s42.jpg



Nie można pomóc komuś, kto nie słucha rady.

autor: Margaret Sarah Fuller

2,215

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, Pani Sabinka przeżyje mnie i swoją siostrę.
Apetyt ma jak bajkowy wilk, pragnienie jak wilk morski, a odpowiada nadal jak echo w lesie.
Dzisiaj byłam z Sabcią u lekarza.
Mówię pani doktor, że Babcia Sabina powtarza wszystko jak echo, a na dodatek słabo u Niej z kojarzeniem faktów.
Pani doktor nie uwierzyła chyba mi, bo zapytała, czy pani Sabina ma dzieci?
Usłyszała odpowiedź; dzieci, nieeee.
Więc zadowolona mówi do mnie: a jednak kojarzy fakty.
Więc ją wyprowadziłam z błędu, pytając Sabinkę, kto to jest Marysia i Gosia?
Padła odpowiedź; moje córki.
A pani doktor zaraz zapytała:, a ja jestem lekarzem, czy księdzem?
No i usłyszała, to co chciała: Pani, pani jest księdzem.
Taka jest moja podopieczna.
Czasami trudno powstrzymać śmiech, ale to nie jest śmieszne.

2,216

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dobry - pozny wieczorek smile

  Przy logowaniu zobaczylam  , ze dawno ostatnio pisalam ...jak te dni zmykaja smile

  Jak przeczytalam wasze posty to polecialyscie spac - milej nocki..
  No nic to sie troche ,, poprodukuje ,,

  Brawo - Babcia sie odnalazla !!!!!! smile
  Wifo dzieki za kolejne  DRZEWA ... smile
  Oldoyka fajnie , ze znalazlas towarzystwo dla siebie i milo spedzilas czas... smile
  Izoldo- imponujesz mi swoja podzielnoscia uwagi oraz aktywnoscia... smile i konsekwencja ,
  Wercia i Fioletta - nasze kafejkowe poetki smile
  Sandra - nie ogladaj sie wstecz idz do przodu - przebacz innym dla siebie samej smile

  Chyba nikogo nie pominelam , wiec zycze spokojnej nocy .

2,217

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

JA RÓWNIEŻ ŻYCZĘ SPOKOJNEJ, GWIEŹDZISTEJ NOCY.
MORFEUSZ NIECH WAM PODARUJE PIĘKNE, KOLOROWE SNY:):):):):)

2,218

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam o poranku:):):):):)
W nocy lało, grzmiało i błyskało.
Długo nie mogłam zasnąć, myślałam o ludziach, którym znowu pozalewa mieszkania.
Teraz wiele domów ma dziurawe dachy, a pieniędzy na remonty brak.
Jak wczoraj usłyszałam ile zarabia miesięcznie prezes banku to zbaraniałam.
A później podano w informacjach ile zarabia Zyta Gilowska i pomyślałam sobie, że Jej żadne pieniądze
nie pomogą, ale gdyby obniżyła loty polityczne, to bardzo by ucierpiała psychicznie.
Uśmiałam się tylko, gdy pani Gilowska została pokazana w zestawieniu z prezesem Jarosławem K.
Oni wyglądają jak rodzeństwo bliźniacze.

Wiecie moje milutkie panie, co mnie ostatnio pozytywnie zaskoczyło?
W domu, gdzie mieszka pani Sabina, wszyscy mówią sobie DZIEŃ DOBRY, młodzi ludzie, których przecież nie znam,
uśmiechają się, a  wsiadając do windy, zawsze przepuszczają starszych ludzi.
Nawet dzieciaczki są nauczone pozdrawiania sąsiadów.
Klatka schodowa liczy ponad 130 mieszkań, nikt mnie nie zna, a jednak traktują mnie jak swojego.
W moim bloku mieszkam ponad 30 lat, znam wszystkich, a jednak obserwuję, że nie każdego stać na DZIEŃ DOBRY,
chociaż dawniej zawiązywały się w bloku nici przyjaźni sąsiedzkiej.
Teraz czasy się zmieniły,jest lepiej niż w latach 60-70-tych, a jednak ja tęsknię do tych "biedniejszych" sąsiadów, którzy
byli zawsze na wyciągnięcie ręki i nie przeszli koło znajomego w" czapce niewidce"
Ciekawa jestem jakich Wy macie sąsiadów?
Tych dawnych, czy "nowobogackich", którzy zapomnieli już, że kiedyś żyli na pożyczkach.....
życzę wspaniałego dnia, pełnego pozytywnych sytuacji.
                                                                                Wasza Babcia

2,219

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Piosenką Was witam, a może komuś sprawię przyjemność,
a może wyzwolę jakieś wspomnienia?
Wstałam wcześniej, o dziwo, prędzej niż zwykle i piję
oczywiście kawę. Nie jem tak wcześnie śniadań i w ogóle
nie lubię rano jeść. Wiem, że to błąd, ale całe życie
byłam oporna na słowo śniadanie. Jak minie parę godzin,
wrzucam coś na ruszt.
Fajnie opisałyście, kiedy i w jakich sytuacjach płaczecie,
a dziś może porozmawiajmy, jakie z Was są śmieszki.
Ja jestem typem zmiennym i mogę długo się z niczego nie śmiać,
ale jak naprawdę coś mnie rozbawi, śmieję się serdecznie i długo.
Oglądam kabarety w tv i ze zdziwieniem, patrzę na ludzi, którym wystarczy
czymś pomachać ze sceny, a oni się śmieją, a ja
jestem obojętna i siebie pytam, czy ze mną wszystko w porządku jest?

Miłego dnia. Lecę po kawę dla Was.

....................................http://wgrywacz.pl/images/245kawa_dwa_kubki.jpg

2,220

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Kiedy już mnie nie będzie na tej Ziemi,
chcę by wszyscy o mnie dobrze myśleli.
A zwłaszcza dzieci moje,
które mają już domy swoje.
Zostawię im swoje albumy ze zdjęciami,
aby wracały do mnie wspomnieniami.
Niechaj pomyślą o mnie z uśmiechem na twarzy,
że byłam ich mamą przez wiele kalendarzy.
Pragnę zostawić po sobie szufladę z listami,
które pisały do mnie z wojaży.
Każdemu zostawię swój portret z młodości,
kiedy miałam dla nich wiele miłości,
mimo zabiegania i będąc w ciągłym pędzie,
niechaj taka pamiątka ode mnie będzie.


Wiem takie słabe, ale sercem pisane.
Taki mam dzisiaj humor, nijaki.
Ostatnio zastanawiam się, kiedy to moje życie dobiegnie końca.
Niby się nie boję tego momentu, ale muszę pogonić te jesienne myśli.

2,221 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-09-06 08:15:39)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie dziewczyny.
Ja dziś spalam źle, pewnie emocje wzięły mnie w swoje objęcia.

Babciu, ta Pani Sabinka jest niezła. Wiem, że to nie śmieszne, ale ja sie uśmiałam. Jednak jak moja babcia czasami mnie nie poznawała, bardzo to przeżywałam. Nie dlatego, że ona mnie nie zna,a le dlatego, że działo się z nią coś złego.

Lady - piszesz o wybaczeniu. Ja chyba wybaczyłam, ale czy do końca, nie wiem. Nie umiem określić tego stanu, w którym jestem. Jednak, gdy jest mi źle, to tamte czasy wracają i wtedy leci potok łez.
Pomimo to kocham ich wszystkich, ale czasami chciałabym, by byli bardziej uprzejmi - nie tylko dla mnie, ale i między sobą, bo bardzo się kłócą.

Elu - przeczytałam ten Twój wiersz i ryczę jak bóbr. To chyba Twoje myślenie o dzieciach, o więzi jaka was łączy  tak mnie wzrusza.

Babciu - jeśli chodzi o sąsiadów i kłanianie się - to ja idąc do mamy (a prawie nikogo tam nie znam, bo w zasadzie tam nie mieszkałam) to każdemu mówię Dzień Dobry. Nawet nie wiem czy to sąsiadka, czy ktoś obcy. Moja mama sprząta - i jak byłam z mamą pomagać jej klatki sprzątać - to mało kto powiedział dzień dobry, ale są tacy - co nawet porozmawiają.
Jakie to jest upokarzające, jak idziesz umyć klatkę - musisz wziąć od jakiegoś lokatora wodę i dostajesz we wiadrze 10 cm na dnie, często zimnej. I tym masz umyć całe 3 piętra? Ta woda po chwili jest gęsta od brudu. To nie do końca wina lokatorów - bo niestety, zawsze przypada na kogoś, kto jest w domu i przeważnie jest to jakiś starszy człowiek. Ale tez nie wina mamy, bo firma im wody nie daje, nawet nie mają skąd jej pobrać.

A wracając do tematu - nie potrafię nauczyć dzieci mówić Dzień Dobry. Jak im nie powiem przed wejściem do kogoś żeby powiedziały, to milczą. A córka czasami, mimo mojego przypomnienia nie wydusi z siebie ani słowa. To jak ja mam to zrobić, bo przecież jak już nie powie, to przy ludziach nie będę na nią krzyczeć ani szarpać, bo całkiem się zamknie. Z Synem nie ma problemu - jest bardziej otwarty. Rozmawia z każdym. A ona nie - raz gada, raz milczy.

2,222

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie, Dziewczynki.

Zadałam sobie trochę trudu i cofnęłam się w historii tego wątku do maja... Myślę, że to nie był czas stracony - zdecydowanie dobrze jest poznać ludzi, z którymi człowiek ma taką częstą styczność jak my w netkafejce.

Bardzo rekomenduję to tym z nas, które jesteśmy tu krótko, człowiek wyrabia sobie zdanie na pewne tematy... 

Wspominałaś SANDRO na początku sierpnia, gdy mówiłyśmy o konfliktach miedzy uczestniczkami, że i tu kiedyś był konflikt i to z Tobą "w roli głównej".  Poczytałam, zobaczyłam.... Nie będę wyrażała swojego zdania - ale pewnie jednego bym nie zrobiła, gdybym od tego zaczęła - nie posądzałabym Ciebie o bycie osobą fikcyjną....

Szkoda, że odeszły osoby takie jak DARIA, IZYDORA, CABANKA, NIU7NIA. WIFA wróciła tu - może i inne wrócą ? Jeżeli tu wpadacie lub przynajmniej śledzicie nasze obecne rozmowy - to może odezwiecie się do nas? Ta kafejka nie jest monotematyczna!

Zycze miłego dnia...

2,223 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-09-06 08:49:00)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Izoldo, a Ty chyba jutro masz "balety" z koleżankami?? Czy może coś pokręciłam?
Nie trzeba wyrażać swojego zdania, bo nikt nigdy nie był na moim miejscu.
Jedno wiem, że im bardziej ja tu w domu wyrażam swoje zdanie, a nie siedzę jak mysz pod miotłą) tym mam większy spokój i relacje trochę się poprawiły w tym sensie, że rozmawiają ze mną w końcu jak z osobą dorosłą i co do dzieci - już mam "więcej" do powiedzenia. Po prostu babcia zamnim weźmie dzieci na ploty do sąsiadki to się spyta, anie, że zabierze a ja w panice szukam po podwórku. Teraz jest lepiej niż było.

Elu, nie mogę odtworzyć tej piosenki, ale posłucham "we własnym zakresie".

2,224 Ostatnio edytowany przez oldoyka (2011-09-06 09:26:16)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zaczynam już trzeci raz coś napisać i ucieka mi w kosmos.
Witajcie moje Drogie.Jaka wielka w porównaniu z wczorajszym dniem różnica temperatury.Ale powietrze rześkie i bardzo przyjemne.
Izoldo widzę że nasza Jura też Ciebie urzekła i dobrze bo piękna i co najważniejsze jeszcze nie zdeptana przez grono pseudoturystów .Ale muszę przyznać że okolice Bobolic (byłam w lipcu)i sam zamek już ściąga ludzi i robi się tam ciasno.Boję się tylko że będzie niedługo tak jak w Tatrach ,Bieszczadach czy Beskidach.No ale czas pokarze co dalej.
Od dzisiaj zaczynam szukać jakiegoś dodatkowego zajęcia i trzymajcie kciuki aby mi się udało.

2,225 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-09-06 09:37:37)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Oldoyko, czy mówiąc o dodatkowym zajęciu myślisz o "pracy"?
W czym chciałabyś "się znaleźć"? Powiedz coś więcej. big_smile

Wypiłam pierwszy łyk kawy, poszykowałam się do pracy, ale jeszcze muszę zrobić "nieszczęsne" kanapki. jejku, jak ja nie lubię składanego chleba hmm

Natrafiłam wczoraj na trzeci odcinek Usta, Usta. Lubiłam ten film. Uważam, że jest w sam raz - bo pokazuje życie takim, jakim jest.
Nawet sam fakt tego jak Julka musi powiedzieć mężowi o tym, że chce rozwodu. Inni krzyczą bierzesz i masz. A to wcale nie takie proste, bo zawsze jest żal, że nam się nie udało.
Moja kuzynka tak zrobiła, pokłóciła się z mężem i wyrzuciła go z domu i tego samego dnia poszła do prawnika o pomoc w napisaniu pozwu. Napisała i na drugi dzień złożyła. Dla mnie to trochę za szybko, ale może tak jest łatwiej, niż potem miesiącami plątać się w rozmyślaniach czy na pewno? Nie wiem.

Piosenka o tym tylule smile smile
http://www.youtube.com/watch?v=K9QbJa-oKO0

2,226

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry smile U mnie w nocy była burza, a teraz jest ładny rześki poranek. Widzę, że do nas -doświadczonych matron big_smile wpadają po poradę młodzicy. I bardzo ładnie że doceniają nasze doświadczenie smile Ja On-emu już nic nie mówię, wszystko zostało powiedziane.

Sandro, masz rację, wiersz mówi o biedzie, nieszczęściu, zaniedbanego, smutnego dziecka, którego ojciec jest alkoholikiem. Niebo, to dla niego lepszy świat albo...śmierć. Zwylke nie tłumaczy się poezji, każdy niech odbiera tak jak czuje. A im więcej "wersji" odbioru tym wiersz jest lepszy (prawdopodobnie). Z początku pisałam takie bardzo dosłowne wiersze, które podobały się rodzinie i przyjaciołom, a krytykom już absolutnie nie big_smile.

Fioletta też widze napisała wiersz sercem. Brawo smile

Znalazła się babcia smile Dobrze babciu że jesteś pełna werwy i że Twoja podopieczna jest w formie. Znam takie zachowania dla nas zabawne, a które niestety są objawami choroby. Teściowa moja śp. (alzhaimer) też taka była. Ale chyba o tym pisałam, gdy choroba się zaczynała była bardzo przykra dla otoczenia i w straszny sposób dziwna. Po lekach zrobiła się życzliwa, miła, i też dziwna -w zabawny sposób. Czy pani Sabinka bierze leki na alzhaimera?

Izoldo, 15 km to faktycznie niewielka odległosc, na pewno zorganizują w sanatorium wycieczkę, a jak nie to samochodem się podjedzie. Udało mi się podglądnąć ten ogród w necie, ale z wielkim trudem i w niewielkim stopniu. Ale to co zobaczyłam już mnie zachwyciło.:)

Jeszcze coś o sąsiadach było...moimi sąsiadami są moje dzieci smile a z jednej strony za płotem też rodzina, brat męza smile Mieszkamy w jednym miejscu 38 lat. Wcześniej sąsiadami byli moi teściowie i drugi brat męża, który mieszkał na pięterku- teraz mieszka tam jeden z moich synów. Zawsze jednak obowiązywała zasada: kazdy miał i ma swoją kuchnię i wogóle swoje mieszkanie, a o cześci wspólne np korytarz , podwórko czy piwnicę dba się wspólnie na zasadzie "mam czas to zrobię". Jakoś tak trwamy całkiem bezboleśnie...

Pozdrawiam życzę miłego wtorku i może wpadnę później smile:):)

2,227

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

WITAM dziewczyny           
                                http://wgrywacz.pl/images/8722yycjue.jpg

2,228

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

SANDRA, nie zamierzam wyrażać swojej opinii na Twój temat, ale nie dlatego, że jak piszesz: "Nie TRZEBA WYRAŻAĆ swojego zdania bo nikt nigdy nie był na moim miejscu".

Wydaje mi się, że opowiadając tyle szczegółów o sobie na forum, jakby nie było - publicznym, musisz być świadoma, że każdy może się odnieść do tego co mówisz, wypowiadając swoje zdanie. Jeśli się nie ma odporności na ocenę, która nam nie odpowiada to - to po prostu można być bardziej wstrzemięźliwym w relacjach.

Myślę osobiście, że dzieląc się swoimi problemami, oczekujemy właśnie oceny pozostałych osób, bo elementy ocenne ze strony osób, które są z boku, nieraz mogą nam bardzo pomóc, pobudzają do myślenia nawet wówczas, gdy się z nimi absolutnie nie zgadzamy. I nie wyobrażam sobie, abym mogła się na kogoś obrazić, czy - płakać z tego powodu, że tu, na forum skrytykuje mnie za moje postępowanie...

Osobiście uważam, że jeśli nie chcę krytycznego zdania - to nie zawracam głowy nikomu swoimi problemami! Wydaje mi się, że nie możemy być towarzystwem wzajemnej adoracji i sobie tylko przyklaskiwać. Jeśli ma być właśnie tak - to powiedzmy sobie to na wstępie dużymi literami i jeżeli komuś to nie odpowiada, to niech szuka sobie miejsca gdzie indziej...

A może inne Dziewczyny powiedzą, co myślą na ten temat?

2,229 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-09-06 10:15:32)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Izoldo, można wyrażać opinię, ale w sposób delikatny, bez obrażania kogoś jakimiś epitetami. W formie porady, a nie jak to bylo kiedyś (to co czytałaś). Niewątpliwie masz spore doświadczenie życiowe i na pewno możesz coś doradzić, Ty, czy każda inna dziewczyna.
Ja z kolei mogę ale nie muszę skorzystać, czasami się zdenerwuję, co nie oznacza, że jak ochłonę i przemyślę, to nie skorzystam.
Widzisz, ja już pewne swoje zachowania "utemperowałam". Tamte sprawy były i bardziej chcialabym potrafić zapomnieć, a nie usłyszeć krytykę "bo ty źle zrobiłaś". Bo co się stało, to się nie odstanie. Dlatego potrzebuję czegoś co mnie wzmocni i nie będę rozpamiętywała przeszłości.
bardzo mi pomogły Wasze propozycje, bym czytała krótsze teksty, może wtedy wyćwiczę pamięć i bedę szybciej czytała również "cięższe teksty".
Pomaga też, jak ktoś napisze o swoich problemach, a ja widzę, że mimo to funkcjonuje i "można z tym żyć". Co od razu jest światełkiem w tunelu dla mnie - że kiedyś może z tego się będę  śmiała.
Jednak jak bym chciała opinii, to bym założyła swój wątek, a tutaj chcę sobie pogadać i usłyszeć rady - jak od cioci, a nie jak od kogoś, kto jest nade mną i na mnie krzyczy.

Tak jak napisałaś, że jak nie jestem odporna na krytykę to mam się mnie uzewnętrzniać (bo nikt mnie do tego nie zmusza), tak samo nikt, kogo irytuje moje życie nie musi tego czytać!
Jednak, czy dobrze rozumiem, że mnie stad wyganiasz?

2,230

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Nie, SANDRO - miałam na myśli siebie, a nie Ciebie....

2,231

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dziewczyny, powiem Wam w sekrecie, ja od rana nie jestem kumata,
ani pisata, do tego jeszcze niegramotna.
           Czytam, a potem przeanalizuję Wasze wypowiedzi.
Do południa to ja siedzę i rozmyślam.
           Śmieję się z siebie,że mam myślenie refleksyjne.
Budzę sie dopiero popołudniu.
           Wieczorem, to dopiero wchodzi we mnie życie.

2,232

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://wgrywacz.pl/images/19243210a.jpg

2,233

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Izoldo, ja nie wiem, czy wyrażam się jasno, może za dużo zwrotów używam, ale chodzi mi o "delikatny" komentarz, podsunięcie pomysłu. Ja w życiu byłam wciąż od dziecka krytykowana i to się ze mnie już wylewa. Zresztą Ty mnie nie skrytykowałaś, ani żadna dziewczyna. Miałyście jedynie wątpliwości co do mojej autentyczności, ale to się wyjaśniło. Proszę, nie ciągnijmy tego tematu, bo mi przykro.
Czuję się jak zawada, a nie chcę tego.
Chcę tylko tego, by ktoś mi powiedział - może spróbuj zrobić tak czy tak. Bo nie ma sensu zwracać uwagi na coś co się już dawno stało. Choćby to był najgorszy wyczyn, to nie da się tego odwrócić. Ja sama jestem osoba rozumna i tez mam swoje na sumieniu i wiem, że zrobiłam coś źle i się z tym męczę.
Więc proszę o ewentualne porady, takiego typu jak były np. z książkami.

Mi tez względem niektórych z was może się coś nie podobać, ale tak nie jest. Gdyby było nie pisałabym o tym, tylko zapytała delikatnie.
I nie wracajmy do tematu.

2,234 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-09-06 10:54:20)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wifo, widzę, że ty lubujesz się w drzewach.
Ja mieszkam w takim miejscu, że tylko przejdę na druga stronę jezdni i już jestem w lesie. Ale do niego nie chodzę, bo jest dużo dzików. Odwiedzają nas czasami, wywalają śmietniki i zjadają ludziom plony oraz ryja trawniki. Do tego straszą i denerwują naszego psa, który ich się boi, bo nie podejdzie (więc tak sądzę).

2,235

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

SANDRA, krytyczne spojrzenie nie musi być skierowane tylko na Ciebie! To dotyczy każdej z nas.

Jeżeli ja Wam powiem, jak wyglądają moje stosunki np. z synową - to liczę się z tym, że mimo iż w głębi duszy jestem przekonana, że to ja mam rację - to wcale nie będę oczekiwała, że powiecie: tak, masz rację, nie wychodź jej na przeciw itd.

Raczej, słuchając jak Dziewczyny ciepło mówią o swoich synowych, liczę się z tym, że mogą skrytykować mnie i moje podejście do synowej... I... nie mówię nic na ten temat bliższego, bo jeszcze nie jestem gotowa na krytykę. Może tak wcale nie być (może jednak "obiektywnie" mam rację smile ) ale wiem, że otwarcie się z tym tematem na forum wiąże się z konsekwencjami tego typu, jak szczera krytyka. I co, gdy będę miała potrzebę wyrzucenia z siebie mojej przykrości, mojego bólu, to mam od razu zastrzec: "krytyczne zdanie mnie nie interesuje, jak się komuś nie podoba co mówię, to niech tego nie czyta..."? 

Przemyśl, SANDRO. I jeszcze powiem tak: może dobrze byłoby abyś przeczytała Wasze rozmowy majowo-czerwcowe, które doprowadziły do odejścia części dziewczyn z forum? Może dojdziesz do wniosku, że nie zawsze miałaś rację? Nikt z nas nie ma monopolu na rację, moja Kochana!  Nasza pamięć (znowu nie mówię o Tobie!) jest bardzo wybiórcza... Szczególnie we wspomnieniach jesteśmy dla siebie takie idealne, a wszyscy nas krzywdzili... (znowu nie mówię o Tobie!)

2,236 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-09-06 11:12:45)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No dobrze, Izoldo. Zdystansuję się do swoich problemów i postaram być bardziej "obiektywna" również dla siebie.
Zakładam, że mówisz to z przekonania - by mi pomóc, by w życiu było mi łatwiej. Bo przeciez nie masz zamiaru "wymierzać" mi kar.
Mam swoje sumienie i postaram się porozmawiać sama z sobą na swój temat. Poczekam, może za jakiś czas uznam, że to mi pomogło. Bo tak na gorąco to czasami można powiedzieć za dużo.
Jednak chciałabym być "normalną" dziewczyną. każda z nas ma z jednej strony aniołka za uchem za za drugim diabełka.

Pewnie masz rację. I dziękuję, że masz cierpliwość do mnie mówić oraz, że mówisz nie nazywając mnie "głupią" (lub tym podobne). Bo o taka "krytykę" mi chodzi.

Tearz zabieram się do "roboty" bo muszę wychodzić z domu.

Słowa przyjęlam i chyba macie rację, musze pomyśleć nie tylko o sobie.

Dziękuję Izoldo i uznaję temat za tymczasowo zamknety. Jak coś przemyslę, to do tego wrócę.

Teraz już idę naprawdę.

2,237 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-06 11:59:30)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

IZOLDO masz rację , że nasza pamięć jest wybiórcza.

Co do moich układów z synówką, to powiem tak, ani ja, ani ona nie jesteśmy idealne.

Ja wychodzę z takiej zasady, nie krytykuj, jak sama nie chcesz być krytykowana, więc nie robię żadnych uwag synowej /chociaż nie wszystko mnie się podoba/, zawsze staję po jej stronie, a jak nie ma racji ewidentnie, to się nie odzywam.
Syn nawet jak go skrytykuję to mi wybaczy, synówka niekoniecznie.
Poza tym często pytam ją o rady, bo nie uważam, że ja jak jestem o 30 lat starsza, to jeszcze nie znaczy, że mądrzejsza.
Opowiadamy sobie różne cuda z moich i jej młodych lat.
Właśnie przyszła , więc kończę.

2,238

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Bardzo bym chciała, aby Dziewczyny nie potraktowały naszego dzisiejszego wątku, jako konfrontacyjnego i powiedziały jakie jest ich zdanie na temat, który jest od wczoraj tematem moich rozmów z SANDRĄ... 

Relacjonujemy swoje codzienne życie, dzielimy się tym, co nas cieszy a co irytuje, czy smuci.... Ale czego oczekujemy wywnętrzając się wobec siebie, opowiadając o tym, co było lub jest bolesne w naszym życiu ?  Milczenia, krytyki, głaskania, przytakiwania?

Taka płaszczyzna porozumienia, jaką jest tego typu forum, jest dla mnie czymś nowym w życiu, dlatego bardzo ceniłabym sobie Wasze zdanie na ten temat.

2,239

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Jeśli wątek ma mieć swoją wiarygodność, to rozmawiajmy,
a nie podejrzewajmy się o nieszczerość, tak jak było
to w przypadku Sandry. Jeśli czuję potrzebę
napisania o sobie w danym dniu, to piszę, a jeśli uważam,
że nie powinnam ujawniać niektórych spraw, nie ujawniam.
Wiele niedopowiedzeń, można się dowiedzieć na priv, jeśli
zachodzi potrzeba i ja jeśli takowe otrzymam, chętnie
się wypowiem. Nie wszystko nadaje się na forum niestety,
bo zostaje po nas ślad na wieki.
Dzisiaj w telewizji słuchałam, jak podglądają swoich pracowników,
firmy, bo istnieją programy do inwigilacji swoich pracowników, którzy
często są wzywane na "dywanik", celem wyjaśnień i może to
grozić nawet zwolnieniem z firmy, bo takie wypowiedzi jej szkodzą.

2,240

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Podłączenie Polski do Internetu (wrzesień 1991 r.)
Ja pamiętam, jak coś tam mówili w telewizji, o jakimś Internecie
i nie mogłam pojąć z czym to się je. Kiedy miałyście styczność
z tym pojęciem?
Potem w pracy podłączyli mi komputer. ale to było w 2000 r, bodajże
i dopiero droga prób i błędów dochodziłam do sedna.
Pisałam na kompie różne pisma do petentów i to drukowanie
szybkościowe wielu egz. mi sie podobało, bo wcześniej pisałam
na maszynie, przez kalkę hihihi

Ludzie myślą, że sa w necie anonimowi, a to nie jest wcale prawda,
bo wystarczy w Google wpisać swoje nazwisko, a zawsze się coś
na siebie znajdzie hihihi
ja sie dowiedziałam, że byłam współpracownikiem SB, a dlatego,
że byłam pracownikiem cywilnym Kontrwywiadu Wojskowego, a te zbóje założyły mi teczkę hihihi
i tak Wildsztajn   opublikował swoja listę i sobie tam wiszę, mimo, że na nikogo nie donosiłam. Ha, ha,

2,241

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

FIOLETTA - a może właśnie, jeżeli w czyjejś wypowiedzi są nieścisłości, które uzasadniają podejrzenie o konfabulację, (bo szczerości, to raczej nie możemy od nikogo wymagać) to czy nie lepiej wyjaśnić mówiąc, co wzbudza nasze wątpliwości? Na tym dla mnie polega szczera rozmowa i przynajmniej ja nie czułabym się urażona, gdyby ktoś mnie poprosił o wyjaśnienie.

Przecież nie mówię, że mamy tu wyciągać szczegóły swoich historii życiowych, których nie powinny znać postronne osoby!  Również jak Ty, uważam, że od tego są prywatne rozmowy między ludźmi (formy są różne), czy - psychoterapeuci.

Chodzi mi o to, że jeżeli już ktoś to robi, to jest dorosły i wie, jakie tego mogą być konsekwencje - od czytania postów przez osoby całkowicie postronne, nawet własną rodzinę do - wyrażania swojego stanowiska na dany temat - przez uczestników forum. Nawet krytycznego stanowiska. Takie jest moje zdanie. Nie podoba mi się to - nie jestem na forum lub nie poruszam takich tematów.
I nie chodzi mi w tej chwili o SANDRĘ - mówię o sobie. Temat jest dla mnie ogólnej natury. Nie można nikomu zamknąć ust na takim forum - ani tym, którzy się wywnętrzniają, ani tym, którzy taką osobę krytykują. 

Dlatego wyjścia ostateczne są co najmniej dla mnie dwa:
- mogę zrezygnować z uczestnictwa w takim forum, gdzie obowiązują inne zasady,
- mogę się nie odnosić do postów takiej osoby - tak też zrobiłam w przypadku tego pana, który wpadł tu do nas chyba wczoraj przez przypadek?

Sandra obnaża przed nami swoje problemy życiowe i oczekuje reakcji - ale nie krytycznej. Już kiedyś napisałam, że nie będę zajmowała stanowiska, bo aby wyrazić swoją opinię na temat tego, co pisze, to musiałabym mieć relację drugiej strony... Nie wypowiadam się więc na temat jej problemów, ani pozytywnie, ani negatywnie... 

Zajęłam natomiast teraz stanowisko w sprawie "krytycznych wypowiedzi na forum", bo cofnęłam się do rozmów majowo-czerwcowych w netkafejce. Żal mi się zrobiło, że wskutek konfliktu z "udziałem Sandry w roli głównej" (to określenie SANDRY)   odeszły fajne osoby z kafejki, takie, z którymi byłoby też ciekawie rozmawiać.  Zresztą Ty o tym wiesz najlepiej...

A może dobrą metodą jest takie lekkie opowiadanie co robimy w dniu codziennym, dowcip, wymiana zdań na tematy bardziej ogólne? Tak miło wpaść i poczytać co się dzieje u dobrych znajomych. Dlaczego tak sobie cenimy naszą Babcię? Wnosi tyle pogody i ciepła gdy tu wpada - a i potrafi o swoim niełatwym życiu opowiedzieć w sposób wzbudzający tylko podziw...

Mam nadzieję, że nie będzie to dyskusja konfliktowa, jeżeli takowa się nam rozwinie... Może dowiemy się jakie są nasze oczekiwania od forum?

2,242 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-06 13:33:44)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

IZOLDO jest takie niepisane prawo na forach, że jeżeli nie chcesz się wypowiadać, lub krytykować, to po prostu omijasz posty koleżanki i nic nie piszesz.

         Są osoby, które  piszą , aby wyrzucić z siebie swoje negatywne emocje i wcale nie oczekują krytyki, rad, odnoszenia sie do ich postów.

        Natomiast, jest druga kategoria, że jak będziesz ich omijać, to będą się czuły urażone, oczekują dobrych rad i nawet słów krytyki, bo kiedy sie uczymy, nie jak ktoś nam przyklaskuje, poklepuje po ramieniu, tylko jak toś nam powie w oczy źle robisz, spróbuj zrobić tak i tak.

        Nasza grupka to nie ma być TWA, bo to jest na dłuższą metę nie do wytrzymania i napewno ja musiałabym odejść, bo mnie takie towarzystwo nie satysfakcjonuje.
Już byłam i dziękuję.
     
        Tylko jak będziemy krytykowały , nie zgadzały się ze sobą w jakiś sprawach, róbmy to kulturalnie, albo nie wszystko na forum, przecież można napisać list do danej osoby.

Pod naszymi nickami jest nasz adres e-mailowy.

2,243

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie ponownie. Widzę, że debatujecie na trudne tematy ... Ja już nie odnoszę się do spraw problematycznych. Kiedyś na pewnym portalu całkiem normalnie zapytałam "dlaczego" w jakimś temacie drażliwym.  Tak rozjuszyłam tym niewinnym pytaniem moją rozmówczynię, ze musiałam uciekać z portalu. Polowała na mnie wszędzie, gdzie pojawiłam się pod  nickiem, który znała. Musiałam zrezygnowac z niektórych portali, a na inne wchodzę pod zmienionym nickiem. Osoba ta stała się tak agresywna, ze zaczęłam się jej bać. Oczerniała mnie wszędzie w niewyobrażalny sposób. Dlatego teraz staram się być ostrożna. Mam nadzieję, że tutaj będzie ok. Mogłabym nigdzie nie zaglądać, ale jakoś tak się chce pogadac o wszystkim, albo o niczym big_smile. Póki co lecę na rehabilitację, Pa. smile

2,244

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No to zaczyna się ruch wokół mojej osoby.Dzisiaj jak wracałam z cmentarza spotkałam kuzynkę mojego byłego.Ucieszyła się ze spotkania i zaproponowała mi abym się zapisała do jej klubu rencistek -emerytek. Podobno dziewczyny nie żle się bawią ,urządzają imprezki,wspólnie wyjeżdżają na wczasy,turnusy rehabilitacyjne itp.Tak też w czwartek idę na takie spotkanie i coś może się ciekawego zacząć dziać.Jeszcze tylko jakieś dodatkowe zajęcie dla podreperowania finansów i do przodu .

2,245

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Serwusik kobietki kochane:):):):):)
Wpadłam zrobić obiadek synusiowi, ale na laptopie się nie da, najwyżej mogę mu wyszukać fajny przepis....hi,hi,hi,
Zamiast zająć się kucharzeniem, otworzyłam drzwi kafejki, ale stanęłam w progu i skupiłam się na tym, co mówiły
do siebie Izolda i Sandra.
Izoldo, nie martw się Sandrą, bo Ona sobie doskonale poradzi sama.
Otrzymała od dziewcząt tyle dobrych rad, że teraz pozostało Jej tylko przeczytanie ze zrozumieniem i bardzo powoli,
wszystkich tekstów, od samego początku.
Tam znajdzie wszystko, czego potrzebuje, a wybór należy do Niej!
Sandro, może skończymy temat niemiły dla Ciebie.
Zaczęłaś nową pracę, dzieci poszły do szkoły, więc napisz nam coś o swojej nowej sytuacji.
My na prawdę Ciebie lubimy, ale Ty też okaż nam więcej zaufania, bo nikt tu nie chce Ciebie skrzywdzić, ani upokorzyć.
To Twoje Zycie i żadna z nas za Ciebie go nie przeżyje.
Ale dobrym słowem, możemy Ciebie zawsze wesprzeć, gdy zajdzie taka potrzeba.

No to obiadek dla synusia już naskrobałam, a teraz lecę do mojej Sabinki, która mnie coraz bardziej zaskakuje.
Pani Sabina nie ma Alzheimera, jej choroba nosi nazwisko innego faceta, to Parkinson i inne pomniejsze schorzenia
bez nazwisk.
Do zobaczenia późnym wieczorkiem.
Zostawiam mnóstwo pozytywnej energii i cały wór uśmiechu dla Was dziewczyny, więc myślę, że wieczorem będę miała ciekawą lekturę.
Nie oglądam telewizji, więc zadbajcie o moją rozrywkę kulturalną....:):):):):) Buziaki!
                                                                                                                              Wasza Babcia

2,246

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dla BABCI drzewko
                                                          http://wgrywacz.pl/images/45398852915064460113480.jpg

2,247 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-06 18:50:01)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

OLDOYKO cieszę się, ze spotkałaś kuzynkę, która zaprosiła Ciebie do Klubu.
Napewno będziesz się fajnie bawić.
Spotkasz ludzi, pojeździsz, organizują zabawy.
Ja jestem domatorka i pomimo zaproszenia z mojej byłej formy, nie skorzystałam.
Lubię swój dom i ten styl zycia.

WERCIA ja miałam to samo nieszczęście spotkać też taką samą osobę.
Nie ganiała za mną, ale gdzie może to przywali.
Chęć niesienia mojej pomocy, obróciła się przeciwko mnie.
Tak ,że na forum nie zawsze jest cacy, nieraz jest cacy, a potem buch po glacy wink

2,248

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Teraz coś do nacieszenia oczu.

http://wgrywacz.pl/images/3369ece62fa.jpg

http://wgrywacz.pl/images/9331759a_fr_wt.jpg

http://wgrywacz.pl/images/1704678a_fr_pon.jpg

2,249

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Pacjent ustala szczegóły dotyczące zbliżającej się operacji:
- A ile będzie kosztować narkoza? - pyta.
- 1500 złotych - odpowiada anestezjolog.
- 1500 złotych za to, żeby mi się film urwał? Trochę za drogo, nie sądzi pan?
- Nie. Urwany film dostaje pan gratis. Opłata jest za to, żeby znowu zaczął się wyświetlać

2,250

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Jestem zdania podobnego jak Wifa.
Gadajmy o wszystkim, ale nie rańmy siebie nawzajem,
a kafejka  powinna przeżyć. Jesteśmy na tyle kulturalne
dziewczyny, że potrafimy rozróżnić złe słowo, od dobrego.

To ja Wam napiszę, że mam wielkiego doła ostatnio
i uciekam z nim w seriale, czego nigdy nie robiłam.
Dziś sobie spisałam godziny emisji, tego co mnie interesuje
i lecę wg. grafiku . Kurka wodna, do czego to doszło
w moim życiorysie. Zobaczę jak długo wytrzymam ten grafik hahah

oldoyka znalazła nareszcie coś dla siebie
i mam nadzieję, że skorzystasz z propozycji:)

2,251

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

FIOLA daj sobie spokój z tymi serialami.
To Ciebie z doła nie wyciągnie, a tylko jeszcze ogłupi.
Szkoda Ciebie na te seriale.
Masz wiele do powiedzenia, a nie wpatrywać się w pudło smile

2,252 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-09-06 19:39:38)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Taaak, a jak Was nie ma, to z kim mam gaworzyć.
Rano się przywitają i leeecą, a ja jestem domatorka hihihi


Adele
Moje niedawne odkrycie.

też zostałam sponiewierana bardzo w necie,
a tylko dlatego, że byłam do bólu szczera
na temat swojego osobistego życia i tak
to się ciągnęło za mną rok.
Nawet forum założono na mój temat i
wiele obraźliwych wątków na innym forum.
Doszło do tego, że rano bałam się otworzyć
komputer, by sie ponownie nie wnerwić.
Goniły za mną jak psy, wyśmiewały się
i dorabiały swoją ideologię, ale przetrzymałam.
Niektórzy zapominają, że po drugiej stronie siedzi człowiek
czujący. Ale od tego momentu spojrzałam na ten świat netowy inaczej,
rozważniej i wiem, że nie warto wszystkiego pisać o sobie tak jawnie
i stąd tutaj moje ostrzeżenie na ten temat.
Nie możemy jednak dopuścić, aby pisać tylko o pogodzie i zostać
Towarzystwem Wzajemnej Adoracji. Musimy byc tylko ostrożne.

2,253 Ostatnio edytowany przez oldoyka (2011-09-06 19:37:15)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wiesz Wifo ja też lubię swój dom ale całe życie pracowałam zawodowo i dom był dla mnie miejscem odpoczynku.Z chwilą odejścia z pracy stał się dla mnie moim więzieniem bo wessał mnie w siebie.Spowodowane to było tym że poprzez prace rozlużniły się i rozpadły moje kontakty towarzyskie .Ty masz męża ,rodzinę a ja jestem sama  bo nawet dzieci mieszkają daleko ode mnie i mają swoje życie,swoje prace ,swoje rodziny.Samotne siedzenie w domu powoduje że zaczynają mi się "legnąć króliczki w głowie " i zaczynam wpadać w depresję. Już było ze mną bardzo żle ale wyjechałam z kuzynką  na wczasy do Krynicy Morskiej i to mi dobrze zrobiło choć nie raz mam 'doły".Dla tego skorzystam z propozycji kuzynki i zapiszę się do tego klubu.

2,254

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Kupiłam nową kanapę. To jest kanapa na wszelkie doły hihihi


....................................http://wgrywacz.pl/images/337prywatka_na_6_dziewczy.jpg

2,255

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

fiolettahi hi hi

2,256

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

OLDOYKO masz rację, ża ja mam męża, ale najbardziej lubię być sama.

Cieszę się ,że pójdziesz do tego klubu, chciłabym żeby się Tobie podobało.
Jeden jest taki, że lubi towarzystwo i ja taka byłam, teraz lubię  spokój, ciszę
i swój ustalony tryb życia.
Może spowodowała to choroba, ale jest dobrze.

2,257 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-06 20:02:27)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

DZIEWCZYNY PISZĘ DUŻĄ LITERĄ, CHCIŁABYM DOWIEDZIEĆ SIĘ, ALE SZCZERZE, CZY TE MOJE WKLEJANIE LASÓW , WODOSPADÓW, WAS NIE DENERWUJE.
MOŻE NIE CHCECIE TAKICH ATRAKCJI W NASZEJ SPOŁECZNOSCI.
                                        ODPOWIADAĆ SZCZERZE.


                         http://wgrywacz.pl/images/945766piesek_z_r_a.gif

2,258

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

FIOLA, DZIEWCZYNY  może jakoś nazwiemy ten nasz mały światek?
Czekamy na propozycje.

2,259

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
f??????? napisał/a:

Kupiłam nową kanapę. To jest kanapa na wszelkie doły hihihi


....................................http://wgrywacz.pl/images/337prywatka_na_6_dziewczy.jpg

FIOLA ja kanapę biorę, będę miała na cały tydzień. smile:):):  lol

2,260 Ostatnio edytowany przez Wercia (2011-09-06 20:15:12)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Fioletto, czy to jest to co widzę, czy mam kudłate myśli, i dlaczego aż tyle? dla każdej ? big_smile:D:D

Wifo, przyjemne te Twoje wodospady i drzewa smile, ale może faktycznie nie za często? bo jak się mówi-co za dużo to niezdrowo. A słodziak z różą w zębach też jest OK smile

2,261

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

WERCIU serdecznie dziękuję za szczerą odpowiedź. Masz wielkiego plusa. smile

Słodzik z różą, abyście zauważyły moje zapytanie.

2,262

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

WIFA - szczerze? Uważam osobiście, że sama mogę sobie znaleźć w necie to, co mnie interesuje, ale w jakiś szczególny sposób mnie to nie irytuje... No i wolę Twoje teksty zamiast obrazków... Ale -jeśli  inne dziewczyny lubią oglądać, to dla mnie nie ma sprawy.... Pytasz - mówię. Ale lubię za to wybrane przez Ciebie dowcipy, bo są fajne i nieraz się pośmiałam.

Mam dzisiaj mojego Gucia "na spanie" i siedzę teraz w łazience z lapkiem na kolanach, a Gustawek się kąpie. To już duży chłopczyk, bo w październiku kończy 5 lat ale - gdy jest u mnie, to muszę ciągle być obok niego.... Mogę czytać, pisać, bylem była... Spedziliśmy miłe popołudnie - byliśmy na naszym ulubionym placu zabaw, w dziecięcej kawiarni, teraz kąpiel i kolacja i - zaraz zacznie okupywać mojego laptopa, bo przed spaniem musi być bajeczka...

Nie wiem, czy jeszcze będę miała czas dla netkafejki bo jeszcze małe gotowanko na jutro, jutro rano - Gucia prowadzę do przedszkola a przed 12-tą odbieram na dworcu pierwszą koleżankę. Druga przyjeżdża w czwartek a w piątek po śniadaniu jedziemy do Ustronia, na zjazd klasowy.... W poniedziałek kładę się do szpitala z oczkiem, we wtorek wracam do domu....
Tak wygląda mój harmonogram na najbliższe dni...

Może uda mi się jutro wieczorem poczytać o czym rozmawiacie - a jak nie, to do zobaczenia za tydzień!

2,263 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-06 20:43:38)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

IZOLDO te wodospady, które pokazałam to wklejam za zgodą osób , które szukają po zagranicznych portalach nieraz tygodniami.

Co prawda na naszym forum nie wychodzi tak jak trzeba, bo powinny być na całym ekranie, ale myślę , że powodem jest stan techniczny tego portalu.

Jeżeli wieczorkiem nie wejdziesz, to życzę przyjemności i szybkiego powrotu do zdrowia i do nas.

2,264

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wiecie co? Wróciłam z pracy i myślałam, że mój temat jest już zamknięty. Prosiłam o to, bo stworzyła się dyskusja zupełnie niepotrzebna i wywlekanie spraw sprzed kilku miesięcy.
Odeszły osoby - bo chciały, Ja ich stad nie wyganiałam. Ale to nie ja nazywałam je różnymi epitetami - z podtekstami typu "piaskownica".

Potrafię tez czytać między wierszami, potrafię też pisać jasno - o co mi chodzi. Ale chyba nie tylko ja mam problem ze zrozumieniem tekstu.
Więc teraz bardzo powoli proszę o zrozumienie tego, że temat zamknęłam przed pójsciem do pracy.
Życzę miłych pogawędek.

2,265

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam ponownie:):):):)
Odpowiem Ci Wifo na Twoje pytanie, o wklejanie pięknych krajobrazów, drzew itp:

Wchodzi mama do pokoju syna i widzi całe ściany oklejone aktami młodych, ładnych kobiet.
- O, RANY, SYNU, JAK TY MOŻESZ CAŁYMI DNIAMI PATRZEĆ NA TE GOŁE BABY?
_A CO?
- MAM PATRZEĆ CAŁYMI DNIAMI NA GOŁE ŚCIANY?
Wpisy bez Twoich krajobrazów, będą jak te gołe ściany.
Podoba mi się wszystko, co piękne, a ja nie korzystam z internetu, nie szukam tego, czego nie zgubiłam.
Tylko w naszej kafejce mogę dzięki Tobie pooglądać wodospady, piękne drzewa i inne obrazy.
DZIĘKUJĘ WIFO!

2,266

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

WITAJ SANDRO wieczorowo nic nie napisałaś na temat pracy.
Proszę wejdź i powiedz, jak było.

2,267

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

WITAJ BABCIU
będę wklejała, bo mam zadowolenie, że mogę się z Wami podzielić tymi pięknymi widokami /
za każdym razem muszę prosić o pozwolenie osób od których biorę/,
ale z umiarem, bo nie wszystkim podoba się w nadmiarze.

Babciu, wywołaj SANDRĘ, lubimy ją, a ona nic nie powiedzila na temat pracy.

2,268 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-09-06 22:11:21)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

W pracy - dobrze.
Jak na mój gust Wifo - to możesz sobie wklejać co chcesz, te rysunki są b. ładne. Kawały super.

2,269 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-06 22:13:22)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

SANDRO śliczny. Cieszę się, ze się odezwałaś.
Sandro mieszkam w Poznaniu.

Sandro w każdej pracy początki sa trudne , staraj się, a może zatrudnią Ciebie na stałe.
O jedno Ciebie proszę, nie opowiadaj o swoich sprawach w pracy, bo ludzie w realu są okrutni,
szczególnie w dzisiejszych czasach, jak chodzi o pracę.
To samo radziłam mojej synówce, posłuchała i przedłużyli z nia umowę na stałe.

Edytowałam.
SANDRO, dlaczego usunęłaś swój wpis?

Zobacz SANDRO, edytowałaś już po moim wpisie, tak się nie robi.

2,270 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-09-06 22:16:49)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wifo - edytowałam poprzedniego posta, bo nie chce rozjuszyć czegoś przez przypadek. Już nie wiem co mam mówić, czego nie. Wkleiłam łabędzia, ale zaraz może ktoś się dopatrzy drugiego dna.
O czym mam mowić, jak jestem skanowana a zreszta łatwo wyczuć, że chyba nie chcą dziewczyny ze mną rozmawiać.

Wifo może i edytowałam po Twoim wpisie, ale nie zauważyłam, że jesteś. Twoje słoneczko było wygaszone. Nie zrobiłam tego celowo, ale nie odezwałaś się i pomyślałam, że nikt się do tego wpisu nie odniesie i się "wycofałam".
Wifo - w realu nikt nie zna moich problemów, a w pracy...to jest tylko praca.

2,271

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, dobrze nic sie nie stało. Jest mi tylko przykro,ale to dzisiaj chyba taki dzień.

2,272 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-09-06 22:24:05)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Nie chciałam Cie obrazić, ale już sama nie wiem co mam myśleć.
Wiesz, takie łabędzie i inne ręczne robótki robi się np. we więzieniach. A nuz ktoś się dopatrzy "drugiego dna".
Ja już nie wiem czy mogę być szczera.

Nie gniewaj się, bo nie miałam zamiaru Ciebie obrazić.

Widzisz, Wifo - teraz znów zniknęłaś i ja myślę, że poszłaś spać. smile
Więc dobranoc i przepraszam.

2,273 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-06 22:25:12)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

SANDRO, na mojej ścianie wisi rzeżba wykonana w więzieniu.
To ma znaczyć , że ja tam byłam? nie, dostałam i mam ją od lat.
Zresztą jest śliczna.

2,274 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-09-06 22:32:11)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Nie wiem czemu myślałam, że mieszkasz w górach. Może dlatego tak skojarzyłam, bo na męża mowisz Pikny?? Myślałam, ze to po góralsku smile

Ja bardzo szanuję ludzi z więzienia (nie wszystkich), ale osobiście znam kilka takich osób i co moge powiedzieć - są fajnymi znajomymi.
Sama kilka lat temu wykupywałam koleżanki tatę z aresztu, bo zamknęli go (nie wiem za co, ale wiem, że jak zapłaciłam to zaraz wyszedł).
Więc nie mam nic przeciwko takim ludziom, czasami siedzi się za głupotę.

Lubiłam oglądać program pt. Zabić z miłości". Niektórzy bohaterowie tego programu - to najzwyklejsi ludzie. Tacy jak my. Zwłaszcza kobiety.
jedna siedziała chyba na 12 lat - bo z jej woli zginał jej mąż, który ją bił niemiłosiernie. Już nie wiedziała, jak sobie poradzić (bo był policjantem i wszelkie jej skargi na policji były ignorowane). Podłożyła mu "prowizoryczną bombę" - by go przestraszyć, a bomba jednak zadziałała. (to taki fragment).

2,275 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-09-06 22:27:22)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, byłam patrzeć na poczcie, czy mam jakieś listy.

Nie pikny , sama tak wymyśliłam.

Posty [ 2,211 do 2,275 z 24,171 ]

Strony Poprzednia 1 … 33 34 35 36 37 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024