SANDRO twój przypadek jest naprawdę trudny.
Ciężko jest też doradzać na odlegość, musisz wybrać mniejsze zło.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Strony Poprzednia 1 … 28 29 30 31 32 … 372 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
SANDRO twój przypadek jest naprawdę trudny.
Ciężko jest też doradzać na odlegość, musisz wybrać mniejsze zło.
OLDOYKO a ile córka ma lat?
Moze jest zbyt młoda, aby zrozumieć.
Dziewczyny, piszecie, żeby nasza Sandra wiała gdzie pieprz rośnie,
ale dokąd ma wiać, bez pieniędzy, bez żadnych oszczędności i perspektywy
na pracę. Nie może liczyć tez na pomoc swojej rodziny, bo jest tak jak pisze, czyli nijak.
Nikt jej nie broni przed złym mężem i nikt nie powie dobrego słowa.
Gdyby usłyszała o rodziny - zostaw go, my ci pomożemy i jakoś wspólnie damy radę,
to wierzę, że by go podała o rozwód i alimenty na siebie też, a tak dziewczyna się miota w tym chorym związku,
a dzieci na to patrzą i rodzina jej męża nie ma nad nimi litości, bo wszystko rozgrywa się
na ich oczach. Wierzę, że jak dorosną, będzie im w stanie wytłumaczyć, dlaczego tak długo była z ich ojcem,
a one ją sprawiedliwie osądzą i będzie miała na stare lat pomoc od swoich dzieci, bo nie jest
przecież alkoholiczką i patologiczną kobietą. Jest kobietą zażarcie ich broniącą i chroni jak się da
najlepiej. Sądzę, że to nie są łatwe sprawy i ona musi sama się z nimi uporać, bo nie ma żadnego wsparcia.
Wiem, że jest trudny. Nie liczę na porady, bo to moje życie, ale pogadać mogę:)
Jednak każdy, kto to przeszedł (cos podbnego), to z perspektywy czasu mówi, że gdyby cofnąl czas - to by się rozszedł.
Przypadek naszej koleżanki to potwierdza.
Ja jutro mam dzień rozpoczęcia roku szkolnego. Syn idzie do 1 klasy a córka do zerówki. To się dopiero zacznie...
Póki co, dzieci żyją swoim życiem i ścigają się na rowerach.
FIOLA masz rację, dlatego napisałam ,że to trudny przypadek.
SANDRO pisz, jak wyrzucisz to z siebie, to będzie Tobie łatwiej.
Przynajmniej ja taka jestem, ze jak mam problemy,
to muszę komuś do kogo mam zaufanie powiedzieć,wypłakać się.
Jest mi wtedy lżej.
Jeszcze niedawno miałam przyjaciółkę,
która mnie rozumiała, ale niestety wyjechała do USA,
a przez Skype, to juz nie to samo.
Wiecie może kiedy będzie nowy sezon z serialami??
Elu, jak tam remont bloku? Czy już skończony?
Napisz, jak Twoja córka z praca? Kiedyś pisałaś, że po odchowaniu dziecka nie ma dokąd wracać.
Ja dziś byłam na rozmowie u "rekrutera". Byłam ja i taka inna pani.
Została pierw odpytana tamta pani, podziękowano jej wstępnie.
Ja zostałam poproszona o przedstawienie historii swojego doświadczenia zawodowego.
A potem pani powiedziała - bym sprzedała jej białą kartkę papieru. Potem "sprzedałam" jej długopis. Zapytała o oczekiwania zarobkowe.
Powiedziała, że jestem osoba kreatywna i poinformowała, że moje dane przekaże firmie, do której aplikuje. Mam się spodziewać kolejnego telefonu (najprawdopodobniej) na kolejny etap rekrutacji.
Tam przypuszczalnie (zdaniem tej pani) zostanę postawiona przed wykonaniem zadania i będą mnie "zbijać z tropu", kręcić głowami, docinać, że się nie nadaję. Zobaczymy, czy się spodobam. Pani nazwala to egzaminem psychologicznym.
Sandro, seriale od 1 września, a niektóre od 5 września.
ja też czekam na niektóre, a ponoć bedzie się działo.
Rozwody, zdrady rozstania, tak więc zima pełna emocji.
Ja lubiłam Na Wspólnej i M jak Miłość. Niezobowiązujące, niestresujące, takie do obejrzenia przed zaśnięciem.
Dobrze, że to nie ja ide do szkoły od jutra. Ja tak bardzo nienawidziłam szkoły, to było dla mnie jak piekło na ziemi.
Jeśli Sandro trochę poczytałam,
to w tych właśnie serialach będą nam, żeńskiej części, psuli nerwy, bo będzie się
działo i będą grali na babskich strunkach hihi
Eeeee, to mamy serialowe dziewczyny.
Mój telewizor dopiero otwieram o godzinie 23,oo do 1,oo.
Oglądam CI, ID i Zone Reality.
Nie stesuję się i zasypiam po proszku.
SANDRO jasna ch****a, czy tam idziesz do pracy jako dyrektor.
To są kpiny w kpiły dzień.
Jako dyrektor, nieeeee....
Ale tak się teraz chyba odbywa rekrutacja. Wyprują z ciebie wszystko i dadzą 1000zł zarobić.
SANDRO, a opieka nad dzieckiem.
Wiem ,że płacą dość dobrze, przynajmniej u nas.
Oj nie wiem, czy bym się nadawała. Chyba miałabym wyrzuty, że moje dzieci siedzą w świetlicy podczas, gdy ja poświęcam się obcemu dziecku.
Właśnie słyszę, jak teściowa stoi pod moimi drzwiami i rozmawia z kimś przez telefon o tym, że dlaczego moje dzieci są jeszcze na podwórku, skoro jutro msza na 8. I komentarz, że pewnie nie pójdę, ona by poszła za mnie, ale jej syn (mój mąż) idzie do pracy i nie będzie komu tego dopilnować.
No bo wiadomo - ja jestem umysłowo upośledzona i nie potrafię zadecydować.
No trudno - teściowa będzie musiała jakoś przeżyć. Pewnie pójdzie zamiast dzieci.
Izlodo - czekam na maila. Jak będziesz wolniejsza od swoich obowiązków to skrobnij coś na pocztę. Wifa też pewnie czeka ![]()
Dziękujemy za propozycję pomocy ![]()
SANDRO to pomyśl, co chciałbyś robić?
Ja wychodzę z założenia,ze chcieć to móc.
Dziewczyny, nie ma mnie, bo aktualnie piszę to, co należy wiedzieć, choćby po to, aby dalej pytać. Piszę w pliku wordowskim, więc wyślę jako załącznik do mejla. WIFY adres mam, SANDRO, OLDOYKO - dajcie mi przez mejla netkafejki Wasze adresy internetowe, bo z tego, co czytałam, tu nie da się przesłać załącznika, a za dużo tego, abym wklejała w mejla. Może tak być?
Moje Kochaniutkie Stokrotki:):):):):):)
Nie macie serca dla mnie.
Ja wracam po ciężkim dniu, pełnym wrażeń, a tu cała prasówka do odczytania.
Przebrnęłam przez wszystkie wiadomości.
Witam nowe towarzyszki doli i niedoli.
Kanapa jest rewelacyjna, potrzymałam na niej obolałe nóżki, głowę przytuliłam do poduszki, ale stwierdziłam, że tych
poduszek nie wystarczy dla nas wszystkich.
Dobrze, że spotykamy się na zmianę, bo było by nam ciut ciasno i niektóre nie miały by poduszeczki.
Sandro, piszesz, że nie umiałabyś opiekować się starszą osobą.
A co w tym trudnego?
Ja podchodzę zawsze tak, jak gdyby to była moja mama lub ojciec.
Nigdy nie zastanawiałam się, czy umiem się opiekować, po prostu robiłam to jak najlepiej umiałam.
Gdy coś robiłam nie tak jak trzeba to pani lub pan, mówili o tym.
Zawsze mam dla ludzi uśmiech i dobre słowo, a to ważniejsze niż umiejętności opiekuńcze.
Masz dwoje dzieci i opiekujesz się nimi, a ludzie starsi różnią sie od dzieci tylko wiekiem i mnóstwem dolegliwości, tych
prawdziwych i tych urojonych w samotności.
Spróbuj takiej pracy, a jak nie będzie Ci się podobała, lub Ty się nie sprawdzisz, zawsze możesz zrezygnować.
Z tą pracą jest tak jak z egzotycznym owocem, którego nie znasz.
Nie wiesz, czy lubisz , dopóki nie skosztujesz.
Jak nie smakuje, to po prostu nie jesz.
Dzięki za piosenkę, ja nie umiem nic wklejać, ale kiedyś się nauczę.
Zapomniałam o czym niektóre z Was pisały, a nie chce już nic mącić.
Na razie życzę wszystkim udanego wieczoru i pozytywnych myśli przed snem.
Idę spać ok. 24.00, więc będę jeszcze na "wizji"
Wasza Babcia
P.s. Jak zwykle, zanim wysmarowałam mój tekst, widzę na poczcie dwie wiadomości, tylko nie wiem, od kogo?
Wifo, tego pana Banana to już znam.
Przestał być dla mnie egzotyczny dawno temu.
Ale przyznam Ci się, że melona i avocado jadłam dopiero w wieku mocno zaawansowanym.
Żaden z nich, nie przypadł mi do gustu, chociaż obydwa zjadłam, tak z grzeczności dla tych, co mnie poczęstowali.
Ale nigdy nie mówię, że czegoś nie lubię, zanim nie posmakuję.
Cieszę się, że jesteście, a ja razem z Wami.
O, rany, Elu, a już myślałam, że musisz umyć okna w całym bloku.
Ja, jak umyje okna, to zawsze w ten dzień pada deszcz i efekty mycia szlag trafia.
Życzę Tobie kolorowych i "wypoczętych" snów.
Izoldo mój adres mailowy to oldoyka@wp.pl .Powinnaś nie mieć problemów z przesłaniem.
Drugi adres mailowy margola62@interia.pl
BABCIU ja tak jak Ty , niczego jak mnie częstują nie odmawiam.
Mało tego nawet jak nie za bardzo mi smakuję, jem do końca,
bo nie znoszę jak jest wyrzucane jedzenie.
Wifo, przypomniałaś mi historię z dzieciństwa.
Będąc na wakacjach u Babci, pojechaliśmy na wesele kuzynki.
Przy stole ktoś mnie zapytał, czy lubię czarninę, a ja odpowiedziałam, że nie lubię.
Nie wiedziałam, co to jest, ale na wszelki wypadek, asekuracyjnie oświadczyłam, że tej zupy nie jem.
Pytano mnie, czy już jadłam taką zupę, a ja oczywiście potwierdziłam.
Moja Babcia wiedziała, że nie mogłam znać tego dania, bo mama nie gotowała takich przysmaków.
Zapytała niewinnie, czy w takim razie, zjem zupkę owocową.
Ochoczo się zgodziłam i moja mądra Babcia, naładowała do talerza mnóstwo owoców do tej zupy.
Pamiętam, że były to suszone gruszki i śliwki.
Gdy później, po konsumpcji uświadomiono mi, co jadłam, uważałam, że okłamują mnie, by zrobić mi na złość.
A smak zupy pamiętam do dziś, była pyszna.
Z flaczkami było podobnie. Nie lubiłam ich, chociaż nigdy nie jadłam.
Koleżanka poczęstowała mnie i powiedziała, że to zupa mięsna.
Miałam wtedy 12 lat, a flaczki uwielbiam.
Hej, Dziewczynki!
Ja też staram się próbować tego, czego w założeniu pewnie nie lubię... Gdy byłam w marcu u mojej córki w Paryżu, zaprosiła nas (w trójkę, z Dawidem) do swojego domu na kolację ich znajoma - Polka z pochodzenia ale żona Szwajcara, mającego kontrakt w telewizji francuskiej. Na przystawkę serwowała... żabie udka i ... ślimaczki. Miałam poważne opory aby spróbować ale starałam się tego nie okazać! Żabie udka były bardzo smaczne a ślimaczki - takie sobie, choć moja Małgosia mówiła, że bywają smaczniejsze!
A z czasów mojego dzieciństwa wspominam jako pyszne (jedzone w Suwałkach) - gotowane raki! Nie zdarzyło mi się ich jeść w dorosłym życiu - ale ten delikatny smak pamiętam do tej pory... A kto zna zupę NIC?
PS. mejla do Wify i Oldoyki wysłałam - do Sandry nie mam adresu.... Oldoyka - błagam zrób coś ze swoim nickiem aby można było jakoś się do Ciebie zwracać bez łamania sobie języka no i oczywiście szukania jak to ma brzmieć!
C.dalszy:
BABCIU - popatrz, jak my Ciebie wszystkie kochamy! Miłość od pierwszego wejrzenia, od pierwszego postu ! Czy przeoczyłam, czy nic dzisiaj nie było o pani Sabince? Kanapa FIOLETTY jest super! Mam taką książeczkę z cyklu "biblioteczka malucha":
.... W dużym, miękkim łóżeczku było dziesięć zabawek. Głos powiedział: PRZESUŃ SIĘ, OJ PRZESUŃ! Spadła małpka ....
No to per analogia, gdy kolejna z nas wlezie na tę wspaniałą kanapę, to ta brzegowa spadnie i ... tym samym ciągle będzie miejsce dla następnej....
Dobranoc Wifo.
Piękna ta jaskinia, ale zbyt daleko leży, abym ja zwiedziła.
DOBRANOC WSZYSTKIM I SPOKOJNYCH SNÓW:):):):):):):)
IZOLDO, serdecznie dziękuję.
Nia zapomnij odwiedzić wiesz co......
Izoldo, dla zabezpieczenia tej spadającej, rozłóżmy obok kanapy materac, może być dmuchany.
A p. Sabinka ma się coraz lepiej.
Chodzi chętnie, chociaż bardzo powoli i ostrożnie.
Myślę,że do końca września będzie sprawna jak nastolatka.
Apetyt ma nieziemski, co postawisz i ile, pochłonie w mig.
A kawusię połyka przez słomkę na jeden raz, taki długi,długi łyk.
Chwalę Ją co chwilę i są efekty tych pochwał.
A teraz pożegnam Cie Izoldo i idę w kimono, na naszą kanapę.
Dobranoc!
Dobry wieczor dziewczyny...
Zbieralam sie przez caly dzien aby cos napisac ale zawsze cos bylo wazniejsze...
Ale popisalyscie sobie ..:) ha ha az milo..:)
Kanapa CUDOWNA - chce miec tak na codzien ![]()
Sandro - posluchaj rad Babci - taki sposob podejscia jest o key - sama sprawdzilam na sobie....
Ktoras dziewczyna pisala , ze jest zapotrzebowanie na opiekunki - sprobuj -uda sie to dobrze
a jak nie to sobie nic nie wyrzucisz ze nie sprobowalas.... trzymaj sie ...
Mam jeszcze pomysl dla ciebie - sprawdz czy tam gdzie mieszkasz jest jakis osrodek badania
opini - mozna zarobic niezle pieniadze , do tego kontakt z ludzmi - tylko tego typu praca jest na
umowe zlecenie , ale jak masz male dzieci to sie sprawdzi... ![]()
milej nocy dla wszystkich ![]()
Dobrej nocy życzę wszystkim... Jestem padnięta!
Nie wiem, czy dowlokę się do łóżka przez łazienkę... a kto mi zrobi moją miksturę (olej z pestek winogron, sok z cytryny i woda z griposeptem)? Czy komuś znana taka miksturka ?...
Tak znana tylko z opisu - bioslone - przymierzam sie do tego ...
Od kiedy stosujesz i jakie efekty ????? ![]()
Ja nie znam takiej mikstury, a nawet powiem więcej: nie wiem, na co pomaga?
Co to jest griposept?
Coś przeciw grypie?
A może to jest do wcierania w skórę, po kąpieli?
Chyba nie jesteś chora?
Ale zgaduję, jak ślepiec.
Napisz coś więcej o tym wynalazku.
Witaj Babciu - griposept to wyciag z grejfruta - wpisz sobie w google dr slonecki lub bioslone...
to poczytasz...
Witaj Babciu - griposept to wyciag z grejfruta - wpisz sobie w google dr slonecki lub bioslone...
to poczytasz...
Dziękuję, na pewno skorzystam z podpowiedzi, ale nie dzisiaj.
Idę już spać, bo na 5.40 nastawiłam swojego "koguta", aby głośno
zapiał.
DOBREJ NOCY
Dzień dobry
hihihi
Izoldo, wysłałam Tobie na maila mój adres pocztowy ![]()
Oj dziewczyny, na tej kanapie byłoby miło, ale brakuje kołderki. Kto pożyczy jakąś fajną?
Ja jeszcze nie spię, ale zaraz pewnie się położę.
Wifo - pytasz, co bym chciała robić. Otóż, to co bym chciała zupełnie mija się z moimi kwalifikacjami. Jesli tylko ktoś mi zaufa i da spróbować - to mogłabym robić wszystko.
Nie znam się za to na kwiatach, fryzjerstwie, krawiectwie, gotowaniu (tak troszkę...).
Za to lubię ludzi i chyba jednak od dzieci wolę tych starszych... Bo oni tak naprawdę nie proszą o pomoc a jej potrzebują.
Do małych dzieci lgnie każdy, każdy się uśmiechnie...
Kiedyś miałam propozycje, by zrobić z siebie wolontariuszkę i udzielać się w hospicjum. Ja chyba się nie nadaję, ja się boje styczności z chorobami i cierpieniem. Bardzo przeżywam i chyba po powrocie z takich "zajęć" nie umiałabym funkcjonować. Taki tchórz ze mnie.
Być może do tego trzeba się przyzwyczaić, aczkolwiek miałam kiedyś kolegę, który cierpiał na zanik mięśni. Byłam jego idolką na zabawie sylwestrowej i jakoś się nawet z nim bawiłam. Miałam wtedy 21 lat i powiem, że robiłam to z czystej dobroci, litości. Paweł potem mi podziękował, że obracałam wózkiem jak tylko się dało, bo w końcu poczuł się jak normalny, zdrowy facet.
Uśmiechnęłam się, bo tylko tyle mogłam mu dać. Paweł już nie żyje, po tej zabawie chyba o mnie zapomniał, zresztą dzieliło nas 400 km.
Ja to przeżywam do dziś i jak już wpadnę w melancholijny nastrój, to na całego.
Ech, chyba za dużo marudzę. Późno już. Idę spać. Rano przeczytam co nabazgroliłam.
Dobranoc.
Witam Was moje myszki wraz ze słoneczkiem, które zagląda mi przez ramię:):):):)
Wstałam, uśmiechnęłam się do własnego odbicia w lustrze i zaczynam nowy dzień i nowy miesiąc.
Jak ja sie cieszę, że nie muszę martwić się początkiem roku szkolnego.
Wyrosłam ze szkoły, teraz moje dzieci będą miały ten " problem" na głowie.
Udanego dnia życzę mamom i ich pociechom.
Czas tak szybko mija, że ani się obejrzycie, a będzie zakończenie roku szkolnego.
Do zobaczenia w naszej kafejce, na naszej pięknej, bardzo wygodnej kanapie.
Mam nadzieję, że nie obowiązuje na niej rezerwacja miejsc?
Słonka i "uśmiechniętego dnia" życzę Wszystkim, kto zaglądnie do naszego kącika
Wasza Babcia
Witam wrześniowo, Dziewczynki.
LADYRED - miksturę pana Słoneckiego stosuję dokładnie od kwietnia 2010 roku. Nie wiem co to zapalenie oskrzeli, płuc - ale wszelkie infekcje górnych dróg oddechowych zwalały mnie zawsze z nóg - popuchnięte oczy, nos i w ogóle jedyny kierunek - łóżko na co najmniej dwa dni, bo nie nadawałam się do niczego. A z tzw. przeziębień wychodziłam zawsze ciężko i długo... No i wracały mi stany zapalne zatok.
Ostatnie półtora roku przed odkryciem bioslone.pl miałam infekcje dosłownie co 1,5 do 2 miesięcy, zarażałam się od mojego wnuczka gdy tylko się obok mnie przewinął.... Leczyłam się na zmianę - w Centrum Medycyny Chińskiej (po 4-5 seansach akupunktury nie było śladu choroby) i u lekarz rodzinnego (tu było taniej...ale wychodziłam z przeziębienia przez 2 tygodnie). Gdy zaczęłam stosować miksturę pana Słoneckiego - wszystko się skończyło, czyli - mój organizm doskonale się uodpornił na infekcje. Od kwietnia 2010 nie miałam nawet najdrobniejszego kataru, czyli - działa.
Przeszłam przez trzy oleje, zmieniam co pewien czas aloes na griposept (trzeba prosić w aptece o ściągnięcie z hurtowni tego czeskiego pod nazwą CITROGREPT - jest znacznie tańszy) i - wszystko OK. Polecam.
BABCIU - faktycznie wejdź na stronę www.bioslone.pl i tam fachowym językiem dowiesz się wszystkiego. Moja 30-letnia córka leczy metodami pana Słoneckiego candide albinos, który, jak się okazało, jest przyczyną jej wielu różnych kłopotów zdrowotnych. Jest ponad rok na diecie pana Słoneckiego i postęp jest. Jego rady są naprawdę cenne, można wybrać coś dla siebie.
Chemia, którą nas raczą lekarze akademiccy niestety nie jest dobra dla nas, więc warto szukać innych metod leczniczych no i przede wszystkim - profilaktycznych.
Życzę miłego dnia!
Wróciłam do kafejki po gimnastyce porannej ale widzę, że Wy swojej jeszcze nie skończyłyście ?
Moja była dzisiaj tylko 20 minutowa, bo czas nie pozwala na dłużej - zabaciarzyłam za długo w łożu na powtórkach etutor, poczcie i wiadomościach ...
Ale się wyhulahopowałam, rozkręciłam oprócz kręgosłupa - bioderka, porozciągałam wszystkie mięśnie, które mi przyszły na myśl... i wystarczy na dzisiaj. Plan skrócony, ale - wykonany. Biegnę pod prysznic i - dalej.
Dzień dobry stokrotki, a dlaczego stokrotki?
Dlatego, że bardzo lubię reklamę batonika "Marsa",
który zjada pewien Indianin i od razu po zjedzeniu, ma chęć na dziką Stokrotkę:)
Znalazłam ciekawa stronę o kosmetykach do włosów z naturalnych składników. Może Wam się przyda:
http://madstudio.pl/?cms_page_id=_item&id=83&brand=2
Widzę, że kanapa przypadła Wam do gustu, ale jak kafejka się tak rozrasta,
to trzeba będzie zamówić specjalną kanapę, aby nie było potrzeba
materaców obok kanapy hihihi..
Wypijam kawę i zabieram się za okna, ale bez kawy ani rusz.
witam dziewczynki mamy juz wrzesien hi hi
pogoda przepiekna ,ale chlodno 12 narazie
sandro jeszcze przed toba duzo pracy i musisz byc sprytna ,bo zginiesz tam .
zwolnili kobiete za zjedzenie dwoch pierogow hi hi
trzymajcie sie cieplutko 
WITAJ NIU7NIA miłego dnia
:):)
Wifo, ta kanapa też jest zbyt mała.
Przecież ostatnio zrobiło sie tu tak tłoczno,
że trzeba poszukać coś na więcej miejsc, bo wieczorem to tu się dzieje.
Dziewczyny, czy wierzycie w przesądy, że nie powinno sie ustawiać
w domu doniczek z wrzosem, bo to przynosi nieszczęście?
Ja zeszłej jesieni miałam dwie doniczki na parapecie kuchennym
i jakoś nic specjalnego nie nie wydarzyło, a wręcz przeciwnie,
bo w lutym urodziły mi się dwie sztuki wnucząt. Zdrowe, wspaniałe,
a mamy pięknie zniosły porody.
jak tylko będzie można kupić wrzosy w markecie, z pewnością
sobie kupię, bo stoją długo i ładnie wyglądają na parapecie.
Kocham wrzosy i kocham jesienne kolory.
Mam posprzątane - hura. Pomyte wszystkie okna, świeże firanki,
podłogi odkurzone i pomyte. Mogę odsapnąć.
Zdjęcie wrzosów z netu.
Witam na króciutko
):):)
Wifo, czy do nas dołączyła Doda?
Ta kanapa to jej styl.....
Poprzednia znacznie wygodniejsza jest i przemawia do mnie fizycznie - odpoczywaj do woli....
Jeszcze trochę, a założę dziennik i będę zapisywać, kto ma przytulisko na naszej kanapie.
Coraz nas więcej i cieszę się bardzo z tego powodu.
Będę wąchała kwiatki, które wklejacie, a pod drzewkiem będę marzyła o dostatniej i pogodnej starości.
Jak już zmęczą mnie te marzenia, to wrócę na kanapę i wypiję, co podacie......kawę, herbatkę lub soczek?
Kochaniutkie moje perełki, wracam do mojej Sabinki, bo ułożyłam Ją do spania.
Dzisiaj strasznie senny dzień, co chwilę pada deszczyk.
Do zobaczenia na wieczornym posiedzeniu, oczywiście na wygodnej kanapie.
Wasza Babcia
Wifo, ta kanapa też jest zbyt mała.
Przecież ostatnio zrobiło sie tu tak tłoczno,
że trzeba poszukać coś na więcej miejsc, bo wieczorem to tu się dzieje.Dziewczyny, czy wierzycie w przesądy, że nie powinno sie ustawiać
w domu doniczek z wrzosem, bo to przynosi nieszczęście?
Ja zeszłej jesieni miałam dwie doniczki na parapecie kuchennym
i jakoś nic specjalnego nie nie wydarzyło, a wręcz przeciwnie,
bo w lutym urodziły mi się dwie sztuki wnucząt. Zdrowe, wspaniałe,
a mamy pięknie zniosły porody.
jak tylko będzie można kupić wrzosy w markecie, z pewnością
sobie kupię, bo stoją długo i ładnie wyglądają na parapecie.
Kocham wrzosy i kocham jesienne kolory.
http://wgrywacz.pl/images/850wrzosy3.jpgMam posprzątane - hura. Pomyte wszystkie okna, świeże firanki,
podłogi odkurzone i pomyte. Mogę odsapnąć.Zdjęcie wrzosów z netu.
Elu, wrzosy to też moje ulubione kwiaty.
Na grobie Mamy stawiam je co roku, bo nie wymagają zbytniej pielęgnacji, a pięknie rosną.
Nie wierzę w takie przesądy, a zresztą w żadne nie wierzę.
Kwiaty są przepiękne i nie maja w sobie żadnej siły sprawczej, aby coś nam groziło z ich strony.
Chyba, że maja trujące soki lub liście, a my będziemy je konsumować jako warzywko.....
Dzień dobry
czy ktoś tu mnie jeszcze pamięta? Nie zagladałam, nie miałam czasu, musiałam się stresować niepewnością - przerzut czy nie -oczywiście to tylko zmiany zwyrodnieniowe, ale jak już wspominałam każda nowa dolegliwośc kładzie mnie na psychiczne łopatki. Odetchnełam z ulgą, ale jeszcze muszę odpoczac po tym stresie. Dzisiaj byłam w szkole z wnuczkiem zerówiaczkiem, rodzice nie mogli wziąć wolnego więc robiłam za mamę
. Gdy się szykowaliśmy, wnuczek krytycznym wzrokiem mnie ocenił i mówi może babciu założyłabyś jakiś naszyjnik ? uśmiałam się serdecznie(oczywiście w duchu) i stanęło na kolczykach, naszyjnik nie pasował
.
Tutaj tyle nowych koleżanek, że nie ogarniam, a do czytania...obejrzałam cudne obrazki, na więcej na razie mnie nie stac
Jeszcze czekam na kanapę, którą właśnie wiozą z reklamacji / jedzie sam kierowca i nie bedzie miał z kim rozładować/ i znowu kłopot, eeeech tam -i jak tu człowieku się nie denerwuj. Przepraszam, jeszcze troszkę cierpliwości i humor mi powróci
. Pozdrawiam wszystkie silne i te słabsze i te smutne i wesołe kobietki, kobiety, panie, i panienki.
A pro po panienek, Fioletko w Twoim profilu widnieje /panna/, domyślam, się że to znak zodiaku, ale z poczatku myślałam, że to Twój stan cywilny ![]()
BABCIU witam popołudniowo co do kanapy hihi.. to "DUŻA SOFA STYLOWA LUDWIK
(nr aukcji: 16578548) do kupienia. ![]()
Musiałyśmy się złożyć i jeszcze byłoby mało.
Witaj WERKO napewno nikt Ciebie nie zapomniał.
Ja napewno.
Cieszę się , ze to tylko zwyrodnienia.
Babcia na rozpoczęcie roku szkolnego z naszyjnikiem, toż to byłby hit !!!! ![]()
Witajcie dziewczynki ![]()
Alez u mnie piekna , sloneczna pogoda - blekitne niebo bez jednej chmurki...
![]()
Posciel sie wietrzy , pranie zrobione a wkrotce obiadek dojdzie ![]()
Wlasnie zaczal mi sie urlop wiec ladna sloneczna pogoda wskazana bo nigdzie nie wyjezdzam w tym roku.... buuuu
Mialam zamiar pojechac do PL nad morze do Kolobrzegu , ale tak szukalam zakwaterowania
ze bilety lotnicze zrobily sie strasznie drogie i nie oplaca mi sie juz jechac....
Bede siedziec 2,5 tyg. w domu - nie cieszy mnie to wcale .
musze konczyc - dopisze pozniej - pa pa pa
Witam popołudniowo-wrześniowo.
Jaka piękna, spokojna pogoda u nas! Słoneczko grzeje, można być w krótkim rękawku a zarazem nie przygrzewa za mocno! To tak jesiennie, cudnie!
WERCIU - dobrze, że się odezwałaś - miałam już dzisiaj krzyczeć CO Z WERCIĄ i jak jej stopa!
Ale już wróciłaś do nas - to dobrze. Nie myśl o chorobie - bo ją ściągniesz ponownie na siebie! Trzeba myśleć o tym, że jesteś zdrowa, zdrowa i jeszcze raz - zdrowa. Łatwo powiedzieć, prawda? Ale przynajmniej się staraj! Nikt nie jest do końca silny, nie myśl, że jesteś innym gatunkiem.... Ja niby w życiu byłam zawsze twardziel, a nieraz nie mogę sobie poradzić psychicznie gdy dopadną mnie stresy.... Ale walczę!
Wnuczka masz super - toć to z niego będzie będzie kobieciarz! Chcieć z babci zrobić elegantkę ?
WIFA - mam pomysł - WERCIA ma problemy z kanapą - może LUDWIKA jej podrzucimy? W końcu możemy mieć gest, co nie ?
BABCIU - wrzosy też kocham... I jesień - ona mnie wycisza i uspokaja... I lubię nawet gdy robi się szybko ciemno - człowieka nie goni wtedy w świat...
LADYRED - opisałam Ci rano pozytywne skutki przyjmowania mikstury - czytałaś?
Izoldo to robimy "ściepkę "
na kanapę dla Werki
Ladyred wiem , ze mieszkasz za granica Polski, ale chyba nie napisałaś gdzie, albo nie doczytałam.
Jeżeli to nie tajemnica to zdradż gdzie.
Witam wszyściutkie obecne i nieobecne.
. Izoldo, jestem całkiem a całkiem zdrowa, zdrowiutenka
, tylko jakaś taka zdefektowana
. Dziękuję za podrzucenie kanapki, a właściwie wersalki. Mam już w domu, ale mąż stwierdził, że właściwie, to zapada się jak zapadała. Czyli, że trzymali 5 tygodni i nie naprawili
, ale może jesteśmy przewrażliwieni). Już więcej nie reklamuję...dwa razy wystarczy. Jeśli okaże się po paru dniach, że jest nie tak, to dam naprawić na własną rękę. A mówią że ze Swarzedza są dobre meble. A firmy "Antex" nie polecam. (Czy antyreklama to reklama?)
A gdzież to takie drzewa rosną? i takie piękne auta? ![]()
Jakieś mikstury tu zażywają... A może ocet jabłkowy własnej roboty? - odchudza, wzmacnia, poprawia wygląd skóry, łagodzi oparzenia...
Na razie ...papa ![]()
Wercia, podaj przepis na ten ocet jabłkowy? jak robisz?
Już mówię : ja właściwie to tak trochę na oko, wrzucam pokrojone na kawałki powiedzmy na ósemki albo 16, wszystkie obierki od jabłuszek, do słoja dośc duzego (4 litry?) tak do połowy, wlewam wodę kranówę aż podniosą sie jabłka o 1/4, rozpuszczam 4 łyżki cukru w trochę wody, dodaję do słoja . Przykryte gazą stawiam w ciepłym miejscu i codziennie zamieszam kopystką drewnianą. Uwaga na muchy, kiedyś nie zamieszałam dośc często i zrobiły mi robaki
pod gazą Bleeee!!!! musiałam wyrzucic . Czeka się jakieś trzy tygodnie aż przestanie "robic" czyli fermentować. Potem przecedzam przez sitko z gazą, do butelek i zażywam
. Ale dokładne przepisy i takie bogatsze i bardziej skomplikowane, oraz zastosowanie i wlaściwości znajdziecie w necie pod hasłem ocet jabłkowy. Kupiłam kiedyś gotowy, może też dobry, ale jakoś jednak zajeżdżał mi chemią.
Super ta woda dla ochłody
, ale ja jednak idę po goraca herbatkę i sweterek, bo jakoś chłodno mi przy tym kompie.
Werko, serdecznie dziękuję, Jeszcze napisz jak to zażywasz?
Ja potrawy robię bez octu.
FIOLA to jest to, chyba przywoziłaś na raty, taki wielgachny.
Dzięki, teraz BABCIA, nie bedzie się martwiła,że ktoś spadnie.
Fioletta ale fajna kanapa .Moje miejsce z podnóżkiem bo leciwa jestem i nóżki mnie bolą - nieraz
Dlaczego macie problemy z moim nickiem ? oldojka się czyta
Strony Poprzednia 1 … 28 29 30 31 32 … 372 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024