Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,626 do 1,690 z 24,171 ]

1,626

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandra, Kochanie - byłaś w kafejce gdy ja monologizowałam i nie widziałam Ciebie.

Przykro mi razem z Tobą, gdy myślę o Twoim synku... Rodzina Twojego męża to jakiś Twój koszmar życiowy !

Zobacz podobne tematy :

1,627

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Hej, dziewczynki:)
Mam mało czasu, ale chociaż na chwilkę się u Was porozglądam.
Izoldo, wczoraj faktycznie padłam jak kawka.
Jak zabrali wnusie to pojechałam do p.Sabiny i byłam tam do 20.00
Dojechałam do domu prawie o 21, bo zwiał mi autobus, a ja nie biegam za środkami lokomocji, gdyż nie mam w genach
żadnego szybkobiegacza.
Zresztą na stare lata doszłam do tego, że lepiej spieszyć się powoli,wtedy gdzieś dojdę bez upadku.

Sandro, rozumiem Twój ból w sprawie traktowania Twojego synka.
W dzisiejszych czasach różnie to bywa , ale zawsze uważałam, że Babcie traktują wnuki jednakowo, a jednak sie myliłam.
Ja mam wnuczkę, którą dostałam wraz z synową, ale bardzo ją kocham i traktuję tak jak własną, bo Ona już jest MOJA WNUCZKĄ.
Jest bardzo rodzinna i jak przyjadą do mnie, to nie odstępuje mnie na krok.

Sandro, Ty kochaj swoje dzieci miłością taką, aby zawsze wiedziały, że dzieliłaś swoją miłość matczyną sprawiedliwie.
A dzieci później ocenią postępowanie innych członków rodziny, bo tego się nie zapomina, tylko po prostu dzieci nie zwracają
zbytniej uwagi na" grę"dorosłych.
Babcia może jest trochę zależna od "wujka", może pomaga Jej finansowo, dlatego w jego obecności stosuje jego reguły "gry".
Może on swoim dzieciom pozwala siedzieć tylko do 21.00, a później idą do spania?
Myślę, że Twoja Mama też się z tym źle czuje, ale dostosowuje się na czas pobytu syna.
Głowa do góry, najważniejsze, abyś znalazła jakieś zajęcie, wtedy świat nabierze barw.

Fioletto, u mnie także piosenkę o różach, musiałam zanucić sobie sama.
Zanuciłam" Jesienne róże" i "Ciernista Różą", tą drugą znam od niedawna.
Jestem ciekawa, jaka była ta Twoja róża?
Dziewczynki, zagalopowałam się w tym "gadaniu", a teraz muszę się teleportować, aby zdążyć do szpitala na śniadanko.
U mnie pięknie słonko świeci, czego i Wam wszystkim życzę:):):):)

1,628

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry.
Bardzo, bardzo Was przepraszam z ta piosenka o różach hihihi.
Wkleiłam zły link i dopiero Wy mi to uświadomiłyście.
Poprawiam sięhttp://www.youtube.com/watch?v=My2Lj3Wgi00.


Ale napisałyście dużo, kiedy ja poszłam na Szkło Kontaktowe,
mój punkt zakończenia dnia, zresztą obowiązkowy.
Sandry sytuacje znam z jej wcześniejszych postów i bardzo mi przykro,
że Sandro nic się u Ciebie nie zmienia na lepsze.
Głupich ludzi nie sieją, sami się rodzą, tylko tyle napiszę o Twojej rodzince.
Nie rozumiem jak można robić dziecku takie przykrości i Tobie zarazem.

Dziś znów mnie odwiedzi córka z wnuczętami, także dzień będzie inny niż zwykle.

Życzę Wam super dnia, bo pogoda na to pozwala tj. na wyjscia z domu.

U mnie też mamy jezioro w środku miasta i to jest wspaniała sprawa,
że wcale daleko nie trzeba jechać, aby pobyć z przyrodą.

http://wgrywacz.pl/images/602Kawa_mo_e.jpg

1,629 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-08-18 09:29:45)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry:)
Zauważyłam, że już nie jestem pierwszą, która wstaje najszybciej - tu, na forum. No ale to w sumie dobrze, bo do tej pory gadałam często sama do siebie. Eli też się zdarzał - gdy mnie nie było. A teraz przynajmniej czuć tutaj życie i sporo optymizmu.

Moja teściowa przepada za wnukami, ale...jej córki nie przepadają za mną (nie odzywają się do mnie, bo skrzywdziłam ich brata. Dobrze, że moja mama gościła go zawsze jednakowo, nawet 3 dni po pobiciu. Zawsze się odzywała i odzywa, mimo, ze mógł mnie wtedy zabić bo bił po skroni).

A więc tak - córki teściowej się do mnie nie odzywają. Więc jak któraś z nich tu się pojawia, to widzę, że teściowa "dziczeje". Ostatnio jedna z nich smażyła racuchy i dała wszystkim oprócz mnie (pomijam fakt, że ja robiłam wcześniej gofry i podałam bezwzględnie KAŻDEMU). Więc teściowa "uciekła" na działkę spacerować. Potem jej córka poszła do sklepu, a teściowa zaproponowała racuchy.
to jest strasznie męczące takie życie.
Podobnie jest pewnie z ów wujkiem, czyli zięciem teściowej.

Widzę, Dziewczyny, że nie możecie wyjść ze zdziwienia, czemu tutaj jestem. Już pisałam (pewnie nie doczytałyście), że tutaj czuję się bezpiecznie...

Poza tym mam nadzieję na jakieś "wspomaganie" w gotowaniu - gdy o coś zapytam big_smile

Widzę Izoldo, że stosujesz dużo "sportu" (czyt. ruchu). Taki materac to naprawdę przyjemność smile choć nigdy nie korzystałam.
Zastanowiłam się tylko podczas czytania Twojego postu nad kilkoma sprawami. Jeden - dość błahy - z czego my (czyli ludzie w moim wieku) mamy zrobione kręgosłupy, skoro boli codziennie, a dlaczego boli po spaniu - tego już całkiem nie rozumiem. Do 50-tki zostało mi jeszcze ponad 15 lat i nie wiem, czy dotrwam z takim kręgosłupem smile...bo, żeby po spaniu czuć się zmęczonym???
Drugą sprawą jest medycyna naturalna. Nie do końca jestem o tym przekonana, gdyż nie miałam z tym bezpośrednio styczności.
Mój syn ma niedosłuch lewego ucha bardzo duży (wg lekarza) i ponoć "wodę w uszach". Laryngolog twierdzi, że bezwzględnie musi przejść operację nacięcia bębenków (?) w celu pozbycia się tej wody.
Synek miał już 3 zabiegi w swoim życiu i tez myślałam, żeby zastosować coś innego, bardziej "naturalnego". Ale nie mam się kogo poradzić. W związku z tym mam do Ciebie, Izoldo prośbę-pytanie. Czy może się orientujesz jakby jemu pomóc? A może niebawem będziesz w tym gabinecie i spytasz tam specjalisty o wodę w uszach u 7 letniego dziecka? Czy mają na to jakieś zdrowe metody?
Czy mogłabyś?? Jeśli nie wybierasz się tam, to powiedz.

Babciu, Ty to się nabiegasz do tej Sabinki. Te babki na łóżkach obok to mają szczęście w nieszczęściu. Czy te panie to młode osoby? Przeraża mnie bezradność ludzi wobec takich chorób. Boję się starości, jedyne pocieszające w tym wszystkim jest to, że chyba nie zauważamy kiedy przychodzi.

Teraz moje dzieci oglądają bajki. Ja zjadłam śniadanie.
Byłam rano w sklepie - oj jak dziś ładnie na, słonecznie, ciepło, ale nie upalnie :0 Taka spacerowa pogoda.
Fajnie by się wypiło razem kawkę w ogrodzie...Może pójdę dziś nad morze...

Elu, już wchodzę na tego linka... Myślę, że kawę już wypiłaś. Ja dopiero zacznę gotować kawę.

1,630 Ostatnio edytowany przez danutka (2011-08-18 11:38:00)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry prawie w południe smile Sandro, maila żadnego jeszcze nie dostałam. Na razie nie mam czasu żeby grzebac w komputerze, więc nic nie wstawię, żadnej fotki ani nic. Idę po południu na badanie osteoporozy, a przedtem muszę zrobic obiadek, i poopiekować sie wnuczkiem. Dzisiaj z kijkami nie pójdę, może wieczorem, trochę bolą mnie mięśnie big_smile, chyba jednak coś źle robiłam. Babciu, ja opiekowałam się teściową chorą na alzhaimera, która przez pół roku leżała bo złamała sobie biodro. Wiem coś o tym jaki to obowiązek, więc podziwiam Cię. Sandro, wiem coś też o traktowaniu dzieci w rodzinie...ale teraz tłumaczę sobie to chorobą teściowej...ale to inny temat. Może wpadnę wieczorkiem pogrzebac i poczytac big_smile   Aha, była może któraś z Was w Dusznikach zdroju? tam jedziemy z mężem do sanatorium, ciekawa jestem czy jest tam ładnie. W internecie oglądałam co nieco, ale jak ktoś na żywo to lepiej wie smile Pa.

1,631

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Danutko, wysłałam w nocy, być może coś nie OK. Wysłałam przy pomocy opcji e-mail pod Twoim nickiem. Chyba, że kliknęłam nieopatrznie na e-mail innej dziewczyny?
Ale napisałam dużo i szkoda by było, żeby to zniknęło... hmm

Wyprałam firanki, ubrania, umyłam okna (moje ulubione zajecie big_smile

Teraz czekam na dzieci, bo poszły nad morze z ciocią.

1,632

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam, Dziewczynki.
Od rana UPC czyli mój operator telefoniczno-telewizyjno-internetowy miał awarię na połowie Śląska i nie miałam dostępu do internetu. Zapowiadali na infolinii awarię aż do 18-tej ale szczęśliwie już OK. Nie wiem jak by nasz świat wyglądał, gdyby był jakiś kataklizm i skończyło się nasze "okno na świat" ?

DANUTKA - jasne, że byłam w Dusznikach Zdroju. To moja ukochana Ziemia Kłodzka, choć Duszniki są troszkę dalej, bo obok Kudowy. W Długopolu Zdroju mam mieszkanko przy bocznym wejściu do parku zdrojowego a do Kudowy mam około 40 km.
Z Kłodzka do Długopola jest 20 km w kierunku granicy czeskiej (gdybyś patrzyła na mapie).

Tamte tereny są naprawdę ładne - nie wiem czym jedziecie - samochodem czy środkami publicznymi ? Ale pewnie z sanatorium też będą wycieczki organizowane - trzeba koniecznie korzystać !  Jest co zwiedzać - mogłabym dużo mówić na ten temat.

No i zdradź skąd - z jakiej części Polski?

Kiedyś zakochałam się w Ziemi Kłodzkiej (mam z domu 240 km!) i nadarzyła się okazja na kupno mieszkanka po mamie mojej koleżanki (w poniemieckiej willi, na parterze, na stoku góry, z okien patrzę na wielkie stare drzewa a nie na bloki!). Boleję tylko, bo nie mam czasu tam posiedzieć dłużej i - jest coraz gorzej, a nie lepiej z moim czasem....  Jeszcze w 2004 roku i - następnych, choć pracowałam na etacie - częściej i dłużej tam bywałam.
Aktualnie siedzą tam moi znajomi, którzy wykupili tylko zabiegi w sanatorium i odpoczywają jak się tylko da! A ja - odstawiam harówkę...
DANUTKA - jeżeli bolą Ciebie mięśnie po kijach to bardzo dobrze ! To znaczy, że pracowały te, których na co dzień nie używasz i o to chodzi! Mam nadzieję, że zaczynasz z instruktorem, bo prawidłowe chodzenie z kijami nie jest filozofią, ale trzeba od początku zadbać o dobrą technikę, jeśli się chce w 100% mieć efekty dla naszego organizmu. 

FIOLETTA - a gdzie Ty mieszkasz, że masz też jezioro w mieście ? Ja już pewnie mówiłam, że mieszkam w Tychach? U nas tylko są straszne tłumy w naszych Paprocanach, szczególnie latem. Ale nieraz jestem tam na spacerze pod wieczór, nawet gdy brzydka pogoda... Z domu, z centrum miasta mam 4 km nad jezioro.

Reszta spraw w kolejnej odsłonie, bo właśnie koleżanka wyciąga mnie do lasu na rower. Pa.

1,633

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Moje dzieci  z wnuczętami już poszły, ale jutro też przyjdą.:)
Ja mieszkam w miasteczku powyżej 15 tys w zachodniopomorskim.
Jezioro jest w samym środku miasta. Z ulicy głównej schodzi się w lewo 20 m i już jest się
na alejce przy jeziorze. Są dwie plaże, wypożyczalnie kajaków i w ogóle jest uroczo,
bo naprawdę można usiąść na ławce, poczytać książkę, albo spiec się na raka.
Od jutra znów pogoda ma być nie ten tego. Zapowiadają nawet trąby powietrzne,
także uważajta na siebie hihihi.
jeśli chodzi o mojego dostawcę internetu, to jest vectra i nie narzekam,
bo jakieś awarie zdarzają się bardzo rzadko.

Zapomniałam przekazać wcześniej pozdrowienia od Sławka.
On nas czyta w miarę regularnie i szkoda, że nie może być naszym rodzynkiem.
Już chyba nie wpadnę dzisiaj, to mówię Wam - dobranoc.

1,634

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witaj, FIOLETTA. Miło widzieć się przy tym samym stoliku!  Dzięki za informacje. A kto to jest Sławek ? Czy można wiedzieć? Już się przewinęło jego imię w naszych rozmowach.... A dlaczego nie może być naszym rodzynkiem ? Pierwiastek męski wnosi zawsze coś pozytywnego w babiniec. A jeśli zabrania tego regulamin to zawsze może być Sławką? W każdym razie ja dziękuję za pozdrowienia i również pozdrawiam.
Ta trąba powietrzna to może do nas na Śląsk nie dojdzie? W sobotę wybieram się w Jurę Krakowsko-Częstochowską - wydawało mi się, że zapowiadają w tym regionie całkiem ładną pogodę?

1,635

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dziewczyny, wybaczcie, że bez konsultacji z Wami napisałam, że pierwiastek męski by się nam przydał. Szybciej powiedziałam, niż pomyślałam - właściwie może sobie cenimy to, że jesteśmy właśnie w babińcu, można gadać po babsku o wszystkim i o niczym? Sławek pewnie rozumie i dlatego nie jest naszym rodzynkiem ? W każdym razie postaram się już nigdy nie wypowiadać w sposób sugerujący, że mówię za wszystkich!

1,636

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

SANDRA - koleżanka mówiła, że w moim centrum medycyny chińskiej jest chyba przerwa wakacyjna. Proponuję - wpisz sobie w google leczenie akupunkturą - pewnie w Twojej okolicy jest gdzieś gabinet, w którym są lekarze chińscy? Trudno się takie sprawy załatwia przez osoby trzecie, bo na żadne pytanie nie potrafiłabym odpowiedzieć. W każdym razie spróbuję zapytać  przy pierwszej okazji czy akupunkturą leczą takie przypadłości. 

SANDRA - pewnie masz taką konstrukcję organizmu, że wstajesz zmęczona - moja córka ma to samo - potrzebuje czasu aby dojść rano do siebie... I nie wiem po kim to ma!
A swój kręgosłup po prostu ćwicz aby był w kondycji teraz i za 15, 20 lat. Proponuję jogę - jest dobra dla naszego kręgosłupa a dłuższe ćwiczenie wyrabia potrzebę codziennego rozciągania się, co jest naprawdę zbawienne. Nikt raczej ze mnie nie zrobił joginki, ale cały szereg ćwiczeń z okresu chodzenia dwa razy w tygodniu na jogę - powtarzam, gdy wracam do porannej gimnastyki (ostatnio się trochę zaniedbałam, ale już zaczynam powoli przywoływać się do porządku)   Jako człowiek, który całe życie przepracował przy biurku (i jeszcze siedzi godzinami prywatnie przed komputerem) mam kręgosłup, który - gdy zapominam o gimnastyce, codziennym masażu na materacu - daje o sobie znać. Ale jak widać, nawet taki starszawy kręgosłup można utrzymać w ryzach, gdy się człowiek o to stara. (Pływanie też jest ważne). Ale starać się - TRZEBA BEZWZGLĘDNIE !

1,637

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dobry wieczór.

Izoldo - dziękuje za wskazówki dot. med. chińskiej. Myślę, że coś takiego na pewno jest, bo mieszkam w dużym mieście nad morzem.
Pomimo wszystko łatwiej mi "Uderzyć" do takiego punktu, skoro wiem, że komuś pomógł (czyli Tobie).

Dziewczyny zapracowane jesteście wnukami. Jaka jest róznica między tym, jak chowałyście swoje dzieci, a teraz wnuki?? Bardziej męczą?
Pytam z 2 powodów. Po 1 - bo ze mnie taki psycholog "społeczny" (?), a po 2 - bo poszukuję drugiej takiej "babci" jak moja mama, która nie zaprasza nas do siebie, a jesli przyjedziemy, to dzieci mają siedzieć "na baczność", nie śmiać się (bo za głośno), a już najlepiej "żebym poszła z nimi do domu, bo na pewno są zmęczone" [dzieci oczywiście tongue]

Dziewczyny, mam dziś wieczór na "sentymenty" i nie wiem czemu "żal" mi tego, że mi się w małżeństwie nie udało. Dlaczego ja nie potrafię się "obrazić" na ludzi, którzy mnie krzywdzą? Ela pewnie mnie rozumie, bo ma podobny charakter.

1,638

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam późnym wieczorkiem:):):)
Dziewczynki, jak dłużej pochodzę do p. Sabiny to wrócę z pokorą na łono kościoła i będę się gorliwie modlić o to, aby
umrzeć nagłą i niespodziewaną śmiercią, bo nie chcę chorować i być ciężarem dla innych, a na dodatek nie wiedzieć o tym, że
ktoś ma mnie już dość.
Moja Sabinka jest najpogodniejszą pacjentką jaką można spotkać na neurologii.
Nie jest wymagająca, ani upierdliwa.
Panie, które z nią przebywają na sali są w wieku od 63 do 87 lat.
Jest ich teraz 8.
Kupa nieszczęść w jednej sali.
A personel na tym oddziale powinien iść się przebadać do laryngologa. Młode, ładne, a głuche i na dodatek ślepe.
Karmię i obsługuję trzy panie.
A dzisiaj doszła pani, która co chwilę coś chciała ode mnie.
Na koniec dnia zażyczyła sobie, aby ją umyć.
Nie wytrzymałam i zapytałam, dlaczego nie poprosiła o to swoją siostrzenicę, gdy była u niej.
A pani mi odpowiedziała, że myślała, że ja jestem wolontariuszką.
Prawie się nie pomyliła....

Fioletto, piękna piosenka, ale ja jej nie znałam, ani tego wykonawcy, wstyd się przyznać, bo facet niczego sobie.
Twojej kawki nie wypiłam, bo jest zbyt późno, a ja muszę jednak się wyspać (po kawie o tej porze to noc z głowy)

Sandro, nie martw się tak wszystkim, bo wylądujesz w szpitalu, a ja będę miała do Ciebie zbyt daleko, aby Ciebie
doglądać.
W życiu dokonujesz wyboru męża, ale teściową dostajesz w pakiecie.
Dzieci też nie możesz sobie zaprogramować, urodzą się takie, jakie rodzice spłodzą.
Rodziców także nie możemy sobie wybrać, dostajemy ich z chwilą narodzin.
Czy są bogaci, czy biedni, ładni czy tez nie,mądrzy czy głupi, z wykształceniem czy bez - są naszymi rodzicami.
Na początku naszego życia kochamy ich bezwarunkowo, za to, że są, a nie za to, jacy są.
Dopiero z chwilą dorastania, zaczynamy widzieć wady rodziców, wtedy też przychodzi wstyd za nich.
Ale są też rodzice, którzy są dumą dzieci i na odwrót.

Ja mam za oknem Bałtyk, prawie na wyciągnięcie ręki.
Ale oddziela mnie od niego cmentarz, który jest chyba najładniej położonym cmentarzem parafialnym.
Latem morze zasłaniają drzewa, ale zimą widzę wszystkie statki i promy, które kursują po Bałtyku na terenie Portu Wojennego.
A żeby było śmieszniej, to nie chodzę na plażę od ponad 45 lat, a ludzie wydaja kupę forsy, aby przyjechać na wczasy
do Gdyni lub w jej okolice.
Buziaczki dla naszej paczki. DOBREJ I SPOKOJNEJ NOCY ŻYCZĘ WAM DZIEWCZYNKI.
P.S.
SŁAWKOWI TAKŻE PRZESYŁAM BUZIAKA. Szkoda, że zrezygnował, a nie wiem dlaczego?
Nie czytałam Waszych postów poza kilkoma na początku,( były tam wpisy od Sławka)
No to teraz już zakończę swoje dyrdymały i do jutra dam Wam spokój

1,639

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie:)
Nie ma dzisiaj słoneczka, ale ja i tak witam Was bardzo gorąco.
Dzisiaj planuję wskoczyć na chwilkę do domu jak dam śniadanko mojej Sabince.
Wczoraj kwitłam jak pelargonia na szpitalnej sali.
Dzisiaj muszę trochę ogarnąć w domu, bo ostatnio bardzo się opuściłam w czynnościach gospodarskich.
Będę się starała do Was zajrzeć:)
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia, nasączonego optymizmem i dobrymi wibracjami
                                                                                                                              Wasza Babcia

1,640

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie Dziewczynki.
Miało wiać i trąbić - a u mnie za oknem piękna pogoda. Już odbyłam pierwszy rytuał wchodzenia w dzień, czyli powtóreczka na e-tutor na materacyku. Teraz się z Wami przywitam i biegiem pod prysznic bo już rano umówiłam się z siostrą w jej ogródku działkowym - będę zrywała aronie na soczek dla moich wnuków no i na pyszną naleweczkę !

SANDRA - nie będę pisała jaką jestem babcią - chciałabym być lepszą, ale mam mało czasu dla wnuków. Kocham obu chłopców, ale ciągle wyrzucam sobie, że młodszy musi walczyć o miejsce w moim sercu, bo mój Guciu (prawie 5 lat) rozparł się tam bardzo wygodnie i z trudem robi miejsce młodszemu bratu. Ale mały Julek sobie radzi - jest przymilny, taka "przytulanka" z łobuzerskim zacięciem. Gustawek jest trudniejszy, bardziej zamknięty w sobie i z żalem musiałam pożegnać czas, gdy byliśmy tylko we dwójkę a on wymuszał na rodzicach przyjazd do mnie "na spanie" (mieszkają 5 km ode mnie). Julek jest już dużym chłopczykiem (2,5 roku) i nie lubi, gdy Gucio znika mu z pola widzenia. Cieszy mnie, że chłopcy bardzo chcą do mnie przyjeżdżać i gdy jestem taka zagoniona, że nie widzę swojego czasu dla nich, to stukam się w głowę i myślę, że to najważniejsze przecież, aby chłopcom zostało dobre wspomnienie ukochanej babci, gdy zniknie z tego świata... To też pewien rodzaj dobrego bagażu, z którym idzie się w świat....
Ciekawa jestem czy inne babcie też przeżywają takie dylematy związane ze szczególnym przywiązaniem do pierworodnego wnuka?

BABCIA - jestem pełna szacunku dla Ciebie - trzeba mieć w sobie dużo siły, aby tak pomagać ludziom. Szpital to takie smutne miejsce a bezsilność to jedno z najbardziej dołujących uczuć jakie w życiu - przynajmniej mnie - spotyka. Kiedy Ty odpoczywasz ?

FIOLETTA - czekam na pioseneczkę na dzień dobry ! No i przydałby się pogodny wiersz Danutki, ale ona do nas rzadko zagląda.
Do zobaczenia, Dziewczynki !

1,641

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry o poranku smile Ktoś tu mówi, że rzadko zaglądam ? aha to Izolda :)wcale nie tak rzadko, a wiersz poszukam odpowiedni, ale nie chciałabym zrobic z tego miejsca prywatnego portalu poetyckiego, bo takie są gdzie indziej (bywałam). Tak że będą, ale nie za często:D.   Babciu- czy ty też piszesz wiersze (jako babcia2)? Izoldo, z kijkami poszłam na żywioł, pożyczyłam od córki i poszłam...sama. Oczywiście poczytałam najpierw w internecie. Instruktora nie chce mi się szukac, poza tym musiałabym czekac aż się rozpocznie kolejny kurs i podporządkowac się do wyznaczonych godzin- makabra.
Do sanatorium jedziemy samochodem ze znajomymi a włąściwie przyjaciółmi (udało nam się wyprosic ten sam termin i miejsce, a mamy te same schorzenia więc było łatwiej big_smile. A jedziemy z Bydgoszczy.

Ja jestem babcią pięciorga wnucząt. Miłością obdzielam równo odpowiednio do wieku np 6latkiem opiekuję się bo rodzice pracują, przytulam, czytam bajki, 10cio latce pomagam w lekcjach i opowiadam przy tej okazji historyjki jak to dawniej bywało, 13 i 14 latki opowiadają mi o koleżankach i szkole, o filmach i gadamy na gg o niczym. !7 latek wpada "pożyczyc" na kwiaty dla "kolezanki":D, wszyscy są kochani , a każde inne. I wszystkie wnuki zawsze stanowią oprawę i pomoc na moich wieczorkach poetyckich. Grają, śpiewają, robią za hostessy smile. Moja teściowa natomiast wyróżniała wnuki przyjeżdżające. Domowe(czyli nasze dzieci) po prostu ignorowała. W czasach kiedy "nic nie było"gdy przyjeżdżały wnuki z miasta (my mieszkamy na przedmieściu) moje nie miały wstępu do babci, albo wręcz były wypraszane. Przyjezdne były częstowane łakociami, moim nigdy nie ugotowała nawet kisielu. Ale się "rozwspomnieniłam" big_smile, aż ryczec mi się zachciało. Ale żeby było sprawiedliwie, to nieraz faktycznie wnuki mogą męczyc i za długa ich obecnośc irytuje starsze osoby. Ja też nieraz mówię do wnuczat" jesteście kochani, ale jestem zmęczona i idźcie już do domu". No nie, gaduła ze mnie dzisiaj , obawiam się, że zadna nie doczyta do końca Papa. big_smile




Choć nie piekłam...      
    
 
Położyłam obrus
w żółte tulipany
głodny promień słońca
zwiedzał talerze
aria łazienkowa
splotła się z gwizdkiem
już pachnie kawa
i choć nie piekłam
zapachniało chlebem

1,642

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam, napisałam przed chwilą długiego posta - ale go wcięło. Więc teraz tylko się witam. U mnie pada.

http://www.youtube.com/watch?v=uaI4mXFMENs&feature=related

1,643 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-08-19 11:10:08)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry.
Witam Was serdecznie. Ale u mnie się w nocy działo. Wiatr, deszcz i burza,
ale ja na szczęście nic nie słyszałam, a wiem z opowiadań.
Dobrze, mocno śpię na stare lata, bo w młodości to różnie bywało.
Kocham swoje wnuki jednakowo i nie wyróżniam żadnego.
Patrzę na nie jak na otwarte książki, a w każdej jest inna treść.
Anielka, najstarsza jest ukochaną córeczką tatusia teraz, kiedy
córka zajmuje się młodszym, bardzo pogodnym synkiem, Wojtusiem.
Od drugiej córki - Luizka jak na razie, przylgnęła też do mamy, bo tata dużo pracuje,
ale to wszystko takie zmienne jest.
Nie jestem z nimi na co dzień, bo nie mieszkają ze mną. Mogę tylko podpowiedzieć
swoje zdanie w kwestii wychowania, ale nie narzucam żadnej z córek, bo widzę,
że sporo wiedzą jak postępować z maluchami pół rocznymi.
Teraz w dobie internetu, można wszystko wyczytać, a ja miałam jedną książkę,
z której czerpałam wiadomości o dzieciach. Pamiętacie, że nie było publikacji
na temat wychowania maluszków i kierowałyśmy się intuicją bardziej.

Sandro, ja doszłam w swoim życiu do takiego punktu, że jeśli ktoś mnie bardzo zranił, zerwałam
z nim kontakty, ale kiedyś byłam taka jak Ty, że martwiłam się, że może robię komuś przykrość.
Jednak jest moment w życiu człowieka, że samo przychodzi, iż nie można dawać się poniewierać.
Jeśli nie potrafią rozmawiać, a za plecami robią szambo, to nie ma zmiłuj się i nie podejmuję więcej prób pojednania.
Mam czyste sumienie, bo tylko ja wiem, ile przykrości od tych osób doznałam.

trzymajcie się ciepło.


Choć nie piekłam...     
   

Położyłam obrus
w żółte tulipany
głodny promień słońca
zwiedzał talerze
aria łazienkowa
splotła się z gwizdkiem
już pachnie kawa
i choć nie piekłam
zapachniało chlebem

Danusia, wiersz naprawdę fajny, taki ciepły w nastroju smile

Sandro dziękuję za piosenkę.

Też Wam wkleję coś fajnego.

http://www.youtube.com/watch?v=onBobqU2hh0&feature=related

1,644 Ostatnio edytowany przez danutka (2011-08-19 17:16:18)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dziękuję za uznanie Fioletto smile

Dodałam kiedyś wątek na forum -satyra naszych milusińskich ( w temacie o wychowaniu dzieci). Jak macie pod ręką jakieś zabawne słówka albo historyjki (jak w Kobiecie i życiu) to wstawiajcie tam, będzie zabawnie.

A oto breloczki mojego wnuczka. Jest mało sprawny manualnie, i dla niego to sukces. Poza tym to bardzo mądry i wszechstronnie rozwinięty facet .:D
Edytuj posta

http://wgrywacz.pl/view.php?filename=925Zdj_cie0180.jpg

A wgranie tej fotki z telefonu to mój sukces smile

1,645

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Przyszłam powiedzieć Wam dobranoc.

Breloczki bardzo piękne. Maluchy mają wyobraźnię.
mamy nowa koleżankę Wercię, bo chyba dobrze patrzę hihihi

http://wgrywacz.pl/images/287pani.jpg

1,646

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dobry wieczór, na wieczór:)
Dzisiaj jestem padnieta jak nieboszczyk.
Rano jak wychodziłam do mojej Sabinki to dzień zapowiadał się jako-tako.
A później tak lało, że nie mogłam iść do domu, bo miałam sandałki, a kałuże były dostosowane do kaloszy.
Przesiedziałam, a właściwie przestałam cały dzień przy łóżkach babć.
Ale już niedługo Sabinka wychodzi do domu i będę mogła sobie pozwolić na komfort opieki przy jednej osobie.
Aby do środy, bo planują wtedy wypis.
Córki chcą, abym zajęła się ich mamą w domu.
A ja kompletnie się nie orientuję ile za taka opiekę się teraz bierze.
Nigdy nie byłam materialistką, do interesów raczej zawsze dokładam, niż zarabiam.

Dziewczyny, pięknie zaśpiewali Wasi faceci.
Demis to moja młodość, a Donovan to młodsze pokolenie, moi synowie mieli dużo jego nagrań.
Fajnie sobie radzicie z tym wklejaniem.
Ja mogę tylko głupa kleić, bo wkleić to jeszcze nie umiem.
Zaśpiewałam Wam za to piosenkę "To były piękne dni, po prostu piękne dni, nie zna już dziś, kalendarz takich dat,
wtedy uczyłeś mnie, wymawiać imię swe, wtedy rzuciłeś dla mnie cały świat"
Bo lata naszego dzieciństwa i naszej młodości, miały inny smak.
Ludzie żyli dla ludzi, a nie obok siebie.
Rodzina to było wielkie słowo, a teraz uległo dewaluacji.
Dzisiaj patrzyłam na dwie siostry, które przyszły do Matki, która jest bardzo chora.
Jedna była od rana, a druga przyszła po obiedzie.
Nie odzywały się do siebie słowem.
Wyglądało to strasznie, a zarazem komicznie.
Starsza głaskała Mamę po głowie i coś do Niej mruczała, a młodsza, ta która przyszła później zajęła się
ranami na nogach Mamy.
Zrobiła opatrunek i zmieniła pampersa, w całkowitym milczeniu.
Z prawej strony stała siostra, to prawej nogi nie opatrzyła, bo musiała by siostrę przeprosić, aby dojść do chorej.
Sytuacja dla mnie była krępująca, a dla nich pewnie jeszcze bardziej.
Chodzę do Sabinki od piątku, zeszłego tygodnia i pierwszy raz siostry się spotkały razem.
Zawsze ta młodsza była z inną siostrą, z którą świetnie sobie radziły przy Mamie.
Gdy starsza wyszła, ta która została powiedziała mi, że jest ich pięć sióstr i są wszystkie z najstarszą skłócone.
Aby się pogodziły to może Mama musi odejść?
A może wtedy pójdą na "wojnę"?
Czasy się zmieniły i to bardzo.
Czy pamiętacie jak kiedyś sąsiadki przychodziły pożyczyć mąkę, sól lub cukier, albo jajko?
A bezrobocia wtedy nie było, była za to bieda.
Czy przez ostatnie miesiące ktoś od Was pożyczał jakieś wiktuały, bo ja nie pamiętam, aby jakaś sąsiadka coś
chciała ode mnie.

A Wercia vel Danutka jest śliczna jak z obrazka. Ma piękny kapelusz.
Danutko, żałuję, ale Babcia 2 to nie ja.

Kiedyś napisałam wierszyk, nie wierszyk do pamiętnika:
Nie sztuką jest dzielić się z kimś,
mając wszystkiego pod dostatkiem,
lecz wtedy, gdy nie mając nic
podzielisz się z kimś, ostatkiem.

I tego się trzymam od lat.
                                                   Buziaki smile:):)  Wasza Babcia

1,647

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie, Dziewczynki ! Bardzo późna już pora, niestety. I kolejny dzionek za nami.

Do południa zbierałam (właściwie: zrywałam) aronię na soczek dla moich wnuków i gadałam ze starszą siostrą, z którą - chociaż mieszka w tym samym mieście - nie mam czasu zbyt często się spotykać. A cały długi wieczór spędziłam na rozkosznym zajęciu - pisałam regulaminy (CO, wody itp.) dla mojej wspólnoty mieszkaniowej... Jutro rano wyjeżdżam w Jurę Krakowsko-Częstochowską i nie miałabym kiedy przygotować ich na poniedziałek!

A soczek sam się robił - ale już nie mam siły dziś go ładować do słoiczków...

Wpadłam jeszcze w NECIE tu i tam i chyba już muszę zamknąć laptopa aby moje oczy odpoczęły... A jeszcze - cofając się w Waszych postach zauważyłam nagle jakąś Wercię. Nie mogłam wyjść ze zdumienia, że jej do tej pory nie zauważyłam... Och Danutko czy Ty chciałaś zmylić przeciwnika i "przekludziłaś" się (to po śląsku!) z Danutki na Wercię? I ze zdumieniem patrzę, że nikt ale to zupełnie nikt się nie dziwi? Mam nadzieję, że nikt nie pójdzie w Twoje ślady, bo całkiem się pogubię....

BABCIU - chyba jesteśmy jednako zmęczone, ale myślę, że Ty po Twojej pracy idziesz spać z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku ? Mnie ulżyło, że mam to za sobą, ale o wewnętrznej satysfakcji raczej mówić nie mogę...

Odnośnie stawek za opiekę prywatną nad ludźmi starszymi to wiem, że za godzinę u nas płacą średnio około 7 zł. Mniej nie bywa, ale więcej - bywa. Koleżanka opiekuje się starszą panią chorą na alzheimera - jedynym jej obowiązkiem jest zajmować się chorą (leżącą) - otrzymuje 7 zł na godzinę. Wszystko co chora ma otrzymać do jedzenia - ma przygotowane. Poprzednio miała zlecaną opiekę przez jakąś agencję pomocy przy MOPS-ie - dostawała netto na rękę.... 3,50. Zmądrzała, poszukała na własną rękę osób potrzebujących pomocy...

To tyle na dziś. Biegnę do łazienki. Pewnie odezwę się w niedzielę wieczorkiem. Buziaczki.

1,648 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-08-20 08:24:32)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://wgrywacz.pl/images/137423047f1f28968d51766b4.gif
Wpadam na chwileczkę, bo szykuję się na przyjęcie dzieci i wnucząt.
Pobędą dzisiaj dłużej, a wiec muszę ich nakarmić.
Obrazek to tak na polepszenie nastroju - nie gniewajcie się, ale ja mam od rana
dobry nastrój.
Danutka było  ładnie, ale jeśli tak pasowało Danutce, to też muszę się przestawić.
Sandra gdzieś się zakopała w pisaku morskim, czy jak?
Wiem, że dziś cisza będzie na wątku to chociaż zostawię piosenkę, aby tą ciszę zapełniła.


Anna Jantar - Tylko mnie poproś do tańca
http://www.youtube.com/watch?v=TyvNj3s8d-Y

Nikt już do mnie tez nie przychodzi pożyczyć cukru. Mam młodych sąsiadów - samowystarczalnych chyba smile

1,649

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

big_smile dzień dobry. Przepraszam, że nie uprzedziłam Was o zmianie.Chciałam to zrobić dzisiaj, nie wiedziałam,że tak szybko administracja się uwinie (chwała im za to) Danutkę mam mailu, wymyślił mi wnuczek na początku jak dostałam komputer od syna. Wcale mi się nie podoba, ale tak zostało i przez taki nick za bardzo jestem rozpoznawalna. Niby nic złego nie wypisuję tu na forum, ale nieraz by się nie chciało, aby rodzina lub przyjaciele odgadywali...eeetam zakręciłam. W każdym razie wita Was Wercia smile Fioletko, skąd wzięłaś moje zdjęcie ? mam na myśli to w kapeluszu big_smile, bo to drugie to chyba moja znajoma, której nie lubię big_smile

Babciu, napisałaś piękny wiersz z jeszcze piękniejszym przesłaniem

Nie sztuką jest dzielić się z kimś,
mając wszystkiego pod dostatkiem,
lecz wtedy, gdy nie mając nic
podzielisz się z kimś, ostatkiem.

Myślę,że Twoja wena w Tobie drzemie, obudź ją. Na pewno potrafisz pisać wiersze  tylko się za to nie zabrałaś.

Odnośnie stawek za opiekę to wiem, że im mniej godzin, to są one droższe, np jeśli 2 godz. dziennie to po 10zł, jeśli 8 godz to np.po 6 zł. Ale to zależy jeszcze jakie obowiązki więc może byc różnie.

Ja pożyczam różne rzeczy i ode mnie pożyczają, ale moimi sąsiadami są nasze dzieci : syn z rodziną na pięterku, drugi syn z rodziną póki co w garażu big_smile (lepią sobie domek za płotem), i córka z rodziną w przerobionym domku z dużego gospodarczego (4 pokoje). Wszyscy się dziwią, że jeszcze żyjemy i mówią że  inni dawno by się pozabijali) Dzisiaj ładnie, więc pójdę z tymi kijkami, wczoraj padało...

Izoldo, w tę Jurę jedziesz na wczasy ? W każdym razie przyjemności życzę, i pozostałym również: ładnej pogody , pogody ducha, i ducha w szklaneczkach big_smile

1,650 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-08-20 09:57:03)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://wgrywacz.pl/images/744Pieknej_soboty_cadre.jpg

Między obowiązkami wpadłam życzyć Wam fajnej soboty.
Sandra wyjechała, bo tak mi na mejla Sławek napisał.


W południe

Tuż niedaleko mnie
Leniwie przechodzi południe,
A jakiś skraweczek nieba
W gałęzie się wplątał cudnie.

I teraz ze mną flirtuje
Zaczepia o moje oczy,
Więc uśmiech mu darowałam
Za to, że mnie nie przeoczył.

Alicja Wysocka

1,651

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Oooo, jakoś poetycko się zrobiło u nas smile , cudny pogodny wierszyk. Czyżbyś była autorką Fiolletko?

Chodziłam z kijkami , 45 minut marszu, a rano spacerek do sklepu, i po południu do sklepu w inną stronę, no ale po zakupy bez kijków smile, bolą mnie plecy i nogi. Moja wnusia ma dziś urodziny, na kawe idziemy jutro, musiałam zrobic miejsce na tort big_smile big_smile

Sliczny letni obrazek smile

1,652

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam Was gorąco, moje kochane dziewczynki:):):)
Fioletto, nie pamiętam, abym dawała Tobie moje zdjęcie.
Napisz, skąd je masz?
Faktycznie, mój dyferencjał nadaje się na reklamę.
To zdjęcie jest już ciut nieaktualne, bo w biustonoszu zostały smutne dwa "obwiesie"
Ale te ogólne gabaryty nie uległy zmianie.
Najważniejsze, że teraz nie muszę się tym przejmować, dzieci i wnuki maja do czego się przytulać, a ja siebie lubię
pod każdym względem.
Śmiało, co rano spoglądam w lustro i witam siebie radosnym uśmiechem, bo cieszę się z nastania następnego dnia.
Niektórzy nie ujrzeli rano słonka......ani swojego odbicia w lustrze.To była ich ostatnia noc.
Dzisiaj przesiedziałam przy mojej Sabince cały dzień.
Była taka rozkojarzona i niespokojna, że wolałam zostać.
Dziękuję Wam za podanie stawek opiekuńczych.
Jednak nie podejmę się opieki w domu, gdyż równało by się to z rezygnacją życia rodzinnego.
Musiała bym tam być na okrągło, bez wolnego.
A ja, nie popełniłam żadnego przestępstwa, żeby mnie tak karać.
Na 13-go września synowa ma termin rozwiązania. Będzie druga wnuczka i trzeba będzie zaopiekować się Oleńką od
czasu do czasu, aby mamusia trochę odpoczęła, więc opieka nad Sabinką musi się skończyć wraz z wyjściem
ze szpitala.
Trochę mi Jej żal, bo to takie duże dziecko, nie wiadomo, na kogo trafi.Oby na jakąś panią z dobrym sercem dla
starszych ludzi.
Nie chciała bym, aby zajmowała się nią jakaś osoba, która brzydzi się starością.
Dzisiaj widziałam, jak pomoc pielęgniarska podając starszej pani kubeczek z kawą, najpierw nałożyła rękawiczki , a później dała jej trzy łyki kawy, i rękawiczki wyrzuciła do kosza na śmieci.
Ciekawe, ile takich rękawiczek wyrzuci w ciągu dnia, karmiąc chorych.
Byłam  po wyjściu ze szpitala u fryzjera, ściąć włosy.
Młody fryzjer obciął mi je bardzo modnie, ale nie zaglądnął w mój dowód i pewnie myślał, że ma młódkę na fotelu.
Jak spojrzałam na efekt końcowy to zobaczyłam Statuę Wolności z U.S.A.
Wszystko stało na głowie, każdy włos jak u jeża.
Pędziłam do "Biedronki po jakiś żel, aby te "kolce" przylizać.
No, to już wszystko wiecie, teraz czekam na Wasze wieści z terenu.
                                                              Pozdrawiam i całuję
                                                                                                Wasza Babcia

1,653

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Przywitam sie z Wami i pomykam do Sabinki.
Życzę Wam pięknej, słonecznej niedzieli, spędzonej w miłej atmosferze.
Wszystkie smutki niech zostaną w pościeli, jak się dobrze wyśpią to może zrobią się weselsze?
Dzisiaj znowu "mieszkam" cały dzień poza domem, bo obiadu nie muszę gotować, więc
zobaczymy się dopiero wieczorem.
Mam nadzieję, że znajdziecie ociupinkę czasu, aby wpaść w odwiedziny do naszego miłego kącika:):):)
                                             Buziaczki zostawiam każdej z Was przy komputerku
                                                                                                                         Wasza Babcia

1,654 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-08-21 09:24:20)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry moje miłe.

Wczoraj mnie nie było ponieważ rano dzieci, obiad, a potem, a potem był grill
w ogródku teściów mojej córki, z którymi świetnie żyjemy.
Siedziałam do 23 na świeżym powietrzu i oglądaliśmy wyjątkowo gwiaździste niebo,
a na nim były widoczne sputniki.
Raz patrzę, a coś się świetlistego porusza i wygląda jak Ufo, a to był balon
chiński. Wygląda to zagadkowo na niebie pełnym gwiazd.

Teraz wstałam, bo wczoraj padłam jak kawka i przynoszę Wam piosenkę
na miła niedzielę.

http://www.youtube.com/watch?v=FKCnHWas3HQ

Dziewczyny, życzę Wam fajnej niedzieli.

http://wgrywacz.pl/images/681normal_na_niedziele30.png

1,655

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Pusto, głucho.
W tej piosence jest zapytanie do Was.
Krzysztof Krawczyk - Jak Minął Dzień
http://www.youtube.com/watch?v=v4JZqoloPAo

U mnie bardzo spokojnie.
Trochę telewizji, trochę komputera, obiad i już szykuję się
do dalszego byczenia się hihihi

Wy pewnie wybyłyście w świat, no i dobrze.

1,656

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam wieczorkiem smile ano dzionek minął lekko, łatwo i przyjemnie. Torcik urodzinowy zjadłam, 1 godz z kijkami przemaszerowałam, wkleiłam wiersz na portal poetycki i poczytałam "Kukułkę" Antoniny Kozłowskiej. Teraz zrobie kolację mężowi, ja zjadłam o 18 . Fioletko nie odpowiedziałaś mi czy to Ty jesteś autorką wiersza? Bo nie czytałam wierszy poetki o tym nazwisku smile Uciekam, może uda mi się jeszcze zajrzeć. Paaa.

1,657

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie, Dziewczynki!
Wróciłam z Jury - ale nie tej uczęszczanej gęsto przez turystów -byłam w absolutnie spokojnej i mało uczęszczanej wiosce -koło Janowa. Cisza, spokój i cudne leśne, piaszczyste drogi w lasach sosnowo-bukowych. A w lasach i nie tylko - wapienne ostańce, wypiętrzenia.... Przyroda i pogoda - cudo, a dorośli i dzieci, gdy idzie się wioską - mówią "dzień dobry" i skorzy do rozmowy.
Adres agroturystyki podany przez trzecią osobę - standard niezły, właściciele kulturalni i mili, niezależność wejścia itp. Na pewno tam wrócę, gdy będę miała potrzebę uciec z miasta na krótko..... Niestety na grzybach się nie znam i z trudem je znajduję, a lasy grzybne choć teraz dość wysuszone.

Polecam to cudne miejsce, chyba, że ktoś nie lubi takich klimatów. Kilometrów za te dwa dni zrobiłyśmy dość trochę - kondycję mam niezła, ale wczoraj padłam jak kawka już około 22-giej! A dziś od rana - śniadanko przed domem na tarasiku - jajecznica na kurkach!
No i miejsce nie tak daleko od domu jak moja ukochana Ziemia Kłodzka, bo - tylko 80 km.

1,658

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

WERCIA - widzę, że bardzo zaprzyjaźniłaś się z kijkami ! Od miesiąca odłożyłam kijki na bok - chodziłam z grupą niedzielną (od 8.30) Grupa bardzo zaawansowana, z trenerem. Jedna z dziewczyn włączała w komórce taki program trekingowy, dzięki czemu wiedziałyśmy ile km robimy, w jakim czasie, ile kalorii spalamy - ostatni raz gdy byłam z nimi to zrobiłyśmy w ciągu godziny 8,3 km! To możesz sobie wyobrazić to tempo ! Przekrój wiekowy - od 28 lat do wieku emeryckiego.

Najgorsze, że gdy sobie człowiek odpuszcza, to kondycja natychmiast spada i utrzymanie tempa powoduje, że jest się mokrym jak szczur! Ponieważ odpuściłam sobie z powodu wyjazdów weekendowych - już od początku lipca, po prostu boję się wrócić !
Ale wrócę, gdy zrobi się trochę jesienniej!

1,659

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Nie, nie, to nie ja napisałam ten wiersz.
Cóś tam czasami skrobnę, ale nie jest to dobre.
Dziś wynalazłam inny wiersz, naszej Noblistki.
Spodobał mi się.

Wisława Szymborska


Portret kobiecy

Musi być do wyboru,
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
Czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspera i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską.

Cieszę się, że spędziłaś Izoldo fajny czas.
Ja lubię też takie klimaty, gdzie można oderwać się
od rzeczywistości i pójść w piękno natury i ciszy.

Idę już do łóżkowa, a więc mówię Wam dobrej nocy.
Zauważyłyście, że się robi ciemno bardzo wcześnie. Lato nam ucieka .

1,660

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Ojej, jak tu pusto! Jak długo mam siedzieć samiusieńka ?

1,661

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Jest 22.00 więc witam Was na DOBRANOC:):):)
Jak spędziłam dzień to już wiecie.
Nie chce się denerwować przed snem, to nie napisze Wam, o czym chciałam napisać.
Wiedzcie tylko, że na pewno będę żyła o rok krócej niż zamierzałam, bo pobyt na tym oddziale neurologii mnie wykończy.
Pacjentki powinny się zbuntować i zastrajkować, a ja i jeszcze dwie panie, powinnyśmy iść do kasy szpitalnej po wypłatę
za pracę na oddziale.
Właśnie zdałam relację z dyżuru mojemu synowi i powiedział, że powinnyśmy iść na skargę do ordynatora.
Ale ja wiem, że to nic nie da.
Ręka rękę myje.....
Cieszę się, że chociaż Wam niedziela minęła na fajnych zajęciach i w miłym gronie.
Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i życzę udanego tygodnia, bo jutro nowy się zaczyna:):):)
         Buziaczki i całuski
                                              Wasza Babcia

1,662

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

BABCIU Kochana!

Popieram pomysł z małą poprawką: NIE iść do ordynatora na skargę, tylko - złożyć "relację" z tego co się tam dzieje -  na papierze i koniecznie - do wiadomości jakiegoś posła, prasy i telewizji! Tylko wtedy można liczyć na pozytywny skutek, czyli na to, że kolejne pacjentki będą miały godne warunki i opiekę !

1,663

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Izoldo, kochanie, dzięki za radę.
Jutro zobaczymy, co powie Ordynator, a jeżeli z jego strony będzie cisza, to my nagłośnimy sprawę.
Pacjentki dostawały zawsze leki przy śniadaniu, a przed wszystkim podłączano kroplówki.
Każda z nich, to już schorowana osoba, na lekach stałych.
Dzisiaj o 11.50 jeszcze nie miały, ani leków, ani kroplówek podłączonych.
Na naszą interwencję usłyszałyśmy: zaraz będą podane....i cisza.
Pani Doktor na obchodzie, gdy usłyszała od nas, że nie były rozdawane leki stwierdziła, że zaraz będą," przesunęły się w czasie"
to jej słowa.
Pielęgniarka, która podłączała kroplówki, pomyliła nazwiska i powiesiła zamiennie kroplówki dwóm paniom.
Wszystkie były podpisane nazwiskami....chyba z czytaniem miała problem.
Dużo by pisać, szkoda nerwów przed snem.
Spokojnej nocy Izoldo:)     Babcia

1,664

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie w poniedziałkowy poranek ! Buuuu - nie lubię poniedziałku, buuu...

Wpadłam na szybką kawkę, bo dziś będzie dzień pełen zajęć i pewnie do wieczora nie będzie czasu. Ale oczywiście będę się starać z Wami zobaczyć. Miłego dnia!

1,665

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam Dziewczynki:):):)
Poniedziałek przywitał Gdynię ścianą deszczu.
Leje jak z cebra.
Samochody "pływają" po ulicy.
Ciemno jak w grobowcu.
A ja i tak, muszę zaraz wyjść.
Może chociaż Wy macie ładną pogodę?
                               Młody żonkoś po pracy pędzi do domu, ciekawy, co mu żonka ugotowała na obiadek.
                               Patrzy, a na kuchence pusto, więc pyta, co jest na obiad.
                               Nic nie ugotowałam.
                               Trudno, na pewno jutro zrobi pyszne jedzonko.
                               Na drugi dzień, sytuacja się powtarza.
                               Znowu nic - pyta mąż?
                               Ja, gotuję obiad od razu na dwa dni..odpowiedziała mu żona:):):):)
                                                                           Do wieczora, moje milutkie babeczki
                                                                                                                                   Wasza Babcia

1,666

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

U nas dzień słoneczny! Proponuję BABCIU przeprowadzkę na południe - przydałaby mi się tu taka dobra dusza....

1,667

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry.
Babciu, takie mam marzenie, aby umrzeć szybko
i nie być zależnej od nikogo. Nie chcę, aby dzieci moje miały ze mną urwanie głowy
i tym samym służba zdrowia.
Można to nagłośnić np.  w programie UWAGA", albo w Polsacie w programie "INTERWENCJA".
Te młode pielęgniarki nie zdają sobie sprawy, jak szybko mija życie i zachowują się tak,
jakby starość je miała ominąć.:(

Piosenkę zostawiam i życzę Wam miłego poniedziałku.

http://www.youtube.com/watch?v=bX4aY78cc98


Kawa na rozruch także.

http://wgrywacz.pl/images/112el_hierro_kawa.jpg

1,668

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień doberek miłym paniom smile. U mnie słoneczko i cudny poranek. O 7 poszłam na mój marsz z kijkami, było super 40 minut...Po południu jeszcze raz. Ciekawe jak szybko mi się znudzi to "marszowanie" big_smile.

O tej opiece można by długo...moja tesciowa też leżała jak złamała biodro (plus alzhaimer), zabrałam do domu na własne żądanie...

Fioletto kawka super, tylko zaprawiona bogato kaloriami smile czyli dziękuję , nie skorzystam. Mam dni dobroci dla swojego organizmu big_smile. Papa-muszę zrobic kilka telefonów w sprawach domowych. smile

1,669

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam po weekendzie. Troszkę poniosło mnie poza dom. Dzieciaki wyszalały się, ja odpoczęłam psychicznie od tych ludzi.

Widzę, że Ela stawia pyszną i piekną kawę smile
Widzę też, że Danutka się przechrzciła...czy się mylę?

U mnie rano lało, a teraz to chmury na niebie, ale nie pada.
Zaczynam przygotowywać się do szkoły smile Tzn. dzieci. Poskładałam książki i inne przybory i patrzę czego mi jeszcze brakuje. Wydatek spory, a tu trzeba jeszcze tenisówki, bo przez lato nóżki urosły.

I tu przypomina mi się rozmowa sprzed roku z moją córką. Dostała od kogos piekne butki, ale troche za duże.
Płacze i mówi - Mamuś one sa mi za duże!
Ja - Urośnie ci niedługo nóżka i będą dobre.
ona z przerażeniem w oczach - Mamuś nie nóżka tylko dwie nóżki mi chyba urosną! Nie chcę mieć jednej nóżki małej a jednej dużej.

Tu zaczęłam się tłumaczyć grubo - bo nie wiedziałam, że mówię tak nie po polsku hmm

1,670

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witaj Sandro smile tę historyjkę możesz wkleic na forum kobiet w temacie o wychowaniu dzieci- Satyra milusińskich - aby było zabawnie smile

No tak , przechrzciłam się smile

1,671

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No jestem.
Miałam wnuczęta u siebie i tak dzień zleciał,
że nie spostrzegłam się, a już wieczór.
Dzień spędzony pozytywnie, bo były śpiewy, tańce, malowanie, czytanie.
To wszystko co można robić z 3 - latką, no i pogawędki z córką, bo nie widzimy się na co dzień.

Widzę, że Sanda wróciła, wobec tego jesteśmy prawie w komplecie.
Może tydzień zejdzie nam na miłych pogawędkach i porannych przywitaniach.

Jestem lekko wyczerpana, a więc będę Wam mówiła - śpijcie dobrze.
Może jeszcze zajrzę - to się zobaczy.

1,672 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-08-22 21:00:19)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Hej, u mnie dziś była pogoda w kratkę, ale nie siedziałam w domu. Miałam sprawy "sklepowe" więc musiałam jechać do Centrum.

Widziałam się znów z siostrą, która ma ogromny brzuch - bo jest w ciąży i pod koniec września powinna urodzić.
Ma na tym brzuchu ogromne rozstępy, a to dopiero pierwsze dziecko. Ja nie mam po dwójce dzieci ani jednego rozstępu na brzuchu, wiec pierwszy raz coś takiego widzę.

Dziś wieczorkiem muszę wziąć się za siebie - bo moje kopytka wymagają generalnej renowacji - skórki trza pousuwać, no i zauważyłam, że włosy mi się przesuszają na końcach [edit: włosy na głowie]. Położę sobie dziś albo jutro rano jakąś odżywkę - na dłużej. Zastanawiam się czy użyć WAX (bo mam), czy przyrządzić coś z jajkiem ???

Mam ochotę na zupę ogórkową, ale znając życie zrobię coś konkretniejszego, czyli mięcho w czystej postaci smile
Już sama nie wiem co jeść. Dzieci z kolei namawiają mnie na racuchy z jabłkami...a ja rosnę i rosnę smile
Pozdrawiam i przesyłam pozdrowienia od Sławka. Czyta nas.

Dla "nowych pań" - Sławek kiedyś tu bywał, ale został zbanowany...chyba dlatego, że pisał zbyt krótkie posty...(tego w 100% nie wiem)...a przecież nikogo nie obrażał. A ilu jest w Kafejce facetów, którzy się wykłócają z kobietami na forum i nawet używają niefajnych zwrotów wobec kobiet - i bana nie dostaną.
No ale mieszkamy w Polsce - i tu nic nie musi być logiczne tongue

BABCIU...mieszkasz względnie blisko mnie smile

ELU - intryguje mnie ta kawa, która wkleiłaś rano. To, że u góry pewnie jest czekolada, to się domyślam. Ale jak to mogło powstać, by na dole było białe??

To chyba taka mieszanka, jak ten utwór...lubię przy tym wypoczywać smile

http://www.youtube.com/watch?v=-ICUEVGdiXM&feature=related


A tego demotywatora odebrałam osobiście...taka moja sentencja...
http://wgrywacz.pl/images/2631314033033_by_abc321_5.jpg

1,673

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://www.youtube.com/watch?v=tnE7qz5GUFY&feature=share

Obejrzyjcie bardzo dokładnie i się zastanówmy, jak wiele można
popsuć przez źle dobrane słowa, a jak wiele można zyskać, przez
odpowiednie słowa.
Sandro, demot bardzo wymowny smile

Ide spac - papapa i dziękuję za dzisiaj i czekam na jutro z Wami.

1,674

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie. Dziewczynki.

Już co niektóre nawet poszły spać - a ja niestety mam jeszcze trochę do roboty i podejrzewam, że północ zacznie straszyć mnie duchami... Mój dzień był bardzo pracowity ale oderwałam się bo zawołano mnie do kina. Noc, czy - niebo nad Saharą - francuski film. Oglądnęło się, piękne zdjęcia- malownicza Sahara, ale można sobie darować. No, to jak się żyło rozrywkowo to teraz skupiam się na pracy.

BABCIU - około północy wpadnę dowiedzieć się co u pani Sabinki.

1,675

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dziewczynki, jestem szczęśliwa jak młody żonkoś w noc poślubna.
Sabinka chodziła dzisiaj z rehabilitantką.
Miała do pomocy wysoki balkonik, ale szła dzielnie , przeszła ok.200 m.
Później dałam Jej obiad i poprosiłam, aby jadła sama.
Zaczęła jeść lewą ręką, bo prawa strona jest niesprawna po udarze.
Włożyłam Jej łyżkę do prawej i pokazałam, jak ma jeść.
Załapała szybko i cały obiad zjadła samodzielnie.
Później układałam z Sabinką puzzle, takie, które układają dwulatki.
Szło Jej bardzo opornie, ale jutro znowu poćwiczymy.
Będzie z Niej fajna Babcia, bo uśmiecha się jak dobra wróżka z bajek na dobranoc.
Ordynator przyjął naszą skargę bardzo spokojnie i powiedział, że wyciągnie konsekwencje.
Dzisiaj personel chodził jak w zegarku.
Pan Doktor dokręcił wszystkie śrubki i trybiki, więc zgrzytów nie było.
Ciekawe, na jak długo wystarczy zapału do pracy personelowi, który tylko narzeka na niskie pobory.
Jak podejmujemy pracę, to każdy wie, za jakie pieniądze będzie pracował, podpisuje umowę o pracę, a w krótkim
czasie żąda podwyżki, gdyż uważa, że zbyt mało mu płacą.
Niektórym należy się obniżka, gdyż nie wypełniają swoich obowiązków, o których też wiedzą od początku
zatrudnienia.

Piękne utwory dołączyłyście dziewczynki do swoich postów.
Uwielbiam skrzypce, żaden instrument nie umie tak rzewnie płakać , ani tak się cieszyć.
Lubię tez stare, rosyjskie romanse, grane na gitarze.

Cieszę się Kobietki, że Was mam.
Pozdrawiam serdecznie i życzę pięknych, kolorowych snów, pełnych najpiękniejszych wspomnień.
                                                                         Wasza Babcia

1,676

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzisiaj już dwudziesty trzeci
jak ten czas szybciutko leci,
zaraz jesień nam kolory pozamienia,
weźmie zieleń, a da złoto,
no i wszystko, tylko po to,
aby z lata pozostały już wspomnienia
         Przyjdzie jesień szaro-bura,
         a z nią deszcze i wichura,
         ludzie będą chodzić trochę przygarbieni,
         No, a potem przyjdzie zima,
         która zwykle długo trzyma
         i to wszystko, co na ziemi, w biel zamieni.

Miłego dnia i dobrego samopoczucia. ja mam od rana wenę twórczą.
Nie śpię od 5.10, mam stopy tak napuchnięte, że aż boli naciągnięta skóra.
Zebrało się dużo płynów, chyba nerki źle pracuję, albo inny diabeł się przyczepił.
Zaraz wychodzę, ale musiałam się z Wami przywitać.
                  Pa, słoneczka, do wieczora:):):)
                                                                               Wasza Babcia

1,677

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie Dziewczynki.
BABCIA już podpisała listę obecności i powitała nas wierszem! BABCIU, szczęście, że środa jutro i kończysz tę harówkę! Myślę, że na takie służenie ludziom to jednak trzeba mieć tak ze 20 lat mniej....

Lecę na 8-mą do fryzjera. Tak się zastanawiam ... może jechać autobusem - a nuż taka śliczna spotkam w końcu swojego Tristana..?

1,678

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://wgrywacz.pl/images/356kawa_i_ciastko.jpg

Kawa na rozbudzenie.

Dzień dobry, jeszcze nie wiem co będę dziś robiła,
bo się budzę z rana i nie mam pomysłu.
Kawa stoi przy komputerze i zobaczę jak zadziała hihih.

Jak na razie życzę Wam wspaniałego dnia.
Izoldzie fajnej fryzurki a Babci weny twórczej, bo od rana rymuje pięknie.

Jeśli któraś się odchudza, niech ciastko zostawi wrogowi hihihi

1,679 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-08-23 09:24:01)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry z samego rana. Tak się tutaj miło zrobiło, gdy przyszły nowe dziewczyny, że aż boje się tu zaglądać, by nie zepsuć wszystkiego swoim pesymizmem.

Babciu, gratuluje sukcesów Pani Sabinki - bo to Twój sukces również.
Babciu, ten wierszyk jest taki fajny, niby lekki, ale bardzo sentymentalny, że aż lekko się wzruszyłam. Ja to jestem taka płaczka. Ktoś mnie urazi i tak 1,5 dnia mam z głowy.

Elu - w nawiązaniu do Twojego linka o mocy słowa - jest super. Zaczęłam zastanawiać się nad sobą, bo mi tez pani psycholog mówi, że można coś powiedzieć inaczej, np. gdy nam się nie podoba. Jednak ja chyba nie potrafię takiej "dyplomacji". Byłam wychowana w bardzo prostej rodzinie i tam mówiło się to co się miało powiedzieć, słowami zwykłymi. Nie wiem czy dobrze, czy źle - taka była moja babcia i dziadek.
Przypomniało mi się jak jakiś czas temu pewna starsza pani zwróciła mi uwagę, że moje dzieci źle wychowuję, bo są zbyt śmiałe (np. pójdę z nimi do kogoś - kogo nie znają a mój syn po minucie spyta "Prosze pani, czy mogę włączyć telewizor?"). I ta pani powiedziała, że to wychowanie bezstresowe i do niczego nie doprowadzi dobrego. Ja nie uważam, ze wychowuję bezstresowo (nie wychowuję w ogóle wg jakiegoś harmonogramu). Konsultowałam to z psycholog i mówiła, że to jest prawidłowe zachowanie, a raczej dziecko ciche i zamknięte w sobie to oznaka do niepokoju.
Ja się ciesze, że mój syn jest taki otwarty do ludzi i wiecznie uśmiechnięty.
Może kiedyś chowało się inaczej dzieci, ja byłam krótko trzymana - za zaśmianie się na głoś dostawałam lanie, a potem jak płakałam to dostawałam, że płaczę. Nie wolno mi było okazywać emocji. Może stąd te lęki??

Dziś mam zamiar robić racuchy, ale nie wiem czy tu na tej mojej "WSI" dostanę drożdże.

Wczoraj wieczorem obejrzałam film Sala Samobójców. Jestem przerażona. Pokazuje tragedię młodzieży, którzy niezauważani przez swoich zapracowanych rodziców wciągają się w świat internetu i tam "żyją" pod wpływem innych internautów, gier... Kończy się tragedią.
Dla tych rodziców było ważna ich praca (wysokie stanowiska), a syn miał zdać maturę. A co działo się z dzieckiem w środku - nie wiedzieli. Dopiero po 10 dniach zorientowali się, że nie wychodzi z pokoju!!

1,680

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie we wtorek smile U mnie wciąż ładna pogoda. Dzielnie o 6:30 byłam "na kijkach", Kawkę wypiję, ciacho zostawiam wrogowi (chociaż tutaj nie mam smile ). Babciu, fajnie że posłuchałaś i tworzysz, to przyjemnie nieraz coś "ukleic" prawda? Jak Cię wciągnie to zaczniesz szukać jak to robić prawidłowo. Ja wciąż nie umiem, chociaż mam za soba już tomik wydany. Wydawałoby się, że się "rymnie" i już. Ale żeby zadowolic tych co się znają to ohohoho  big_smile.  A dla poprawy humoru dam Wam dzisiaj erekcjato

Auto-portret

Jestem stara i zniszczona
jak niejedna jakaś żona
może jakby podmalować
wykurować ozdób dodać
byłabym ładniejsza nieco
chociaż i tak pewnie
na mnie nie polecą

na moim przodzie
zbyt wielu siadało
działanie naprawcze
nic by tu nie dało

a tył-zbyt nisko
i jakieś bardzo
zniszczone siedzisko

cała poorana jestem
mapą kresek
i nikt mnie już nie chce
......nieraz jakiś piesek







-to ja - stara skoda big_smile big_smile big_smile big_smile

1,681

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam ponownie.
Jak się spodziewałam - drożdży nie dostałam i musiałam jechać do miasta.
Werciu - fajny ten wierszyk i...mnie oszukałaś - bo myślałam, że piszesz o kobiecie big_smile

Jakoś nie moge się dziś dobudzić, bolą mnie nogi aż do samego tyłka, jakbym miała reumatyzm.
Dlatego postawiłam  sobie kawę mocna na biurku i zagląda co tutaj słychać.
U mnie się wypogodziło i widzę, że u Was jest podobnie.

1,682 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-08-23 15:28:44)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

U mnie pogoda się psuje i zapowiadają burze na zachodzie.
Podam Wam przepiękna piosenkę

http://www.youtube.com/watch?v=nLLEBAQLZ3Q

Sandro, może te boleści nóg masz na zmianę pogody właśnie.
Werci zazdroszczę samodyscypliny, aby tak wcześnie wychodzi z kijkami. O matulku, o tej
porze to ja jeszcze śpię.
jeśli któraś ogląda Szkło kontaktowe, to informuję,
że do załogi prowadzącej doszła Maria Czubaszek.
ja się bardzo cieszę, bo to duża odmiana, a Panią Marię lubię
za jej fajny dowcip i podejście do otaczającej nas rzeczywistości.

A teraz uciekam, bo mam swoją audycję w TV.

1,683

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Oooo, Fioletto masz audycję w TV ? Jakąż to? i zdradź jaką rolę tam pełnisz-jesli to nie tajemnica oczywiście smile
Wróciłam przed chwilą z kijków, a za mną o zgrozo big_smile  wnuczek z poczestunkiem w postaci loda  big_smile , oczywiście pochłonełam go, ale spacerek diabli wzięli, patrząc od strony straconych kalorii.

Ja nie wstaję specjalnie po to żeby spacerowac , i tak nie śpię , budzę się o wpół do szóstej, piję kawę, mówię paciorek, czytam , rozmawiam z mężem, który dostaje kawusię do łóżeczka, a ostatnio właśnie łażę  big_smile . Jestem zawiedziona , bo tylko jedna przeczytała moje erekcjato  sad   big_smile:D:D , spodziewałam się pochwał, a tu niiiicccc
lol

1,684

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Auto-portret

Jestem stara i zniszczona
jak niejedna jakaś żona
może jakby podmalować
wykurować ozdób dodać
byłabym ładniejsza nieco
chociaż i tak pewnie
na mnie nie polecą

na moim przodzie
zbyt wielu siadało
działanie naprawcze
nic by tu nie dało

a tył-zbyt nisko
i jakieś bardzo
zniszczone siedzisko

cała poorana jestem
mapą kresek
i nikt mnie już nie chce
......nieraz jakiś piesek


Już chwalę, ale chyba za ostro się oceniasz, bo nie ma brzydkich kobiet przecież.
W każdej jest coś pięknego i tej młodszej i tej starszej, a twarz poorana, to tylko sam urok
i doświadczenie życiowe.

Ja nie jestem gwiazda telewizji, a mam tylko swoje ulubione audycje hihi.
Ostatnio zakochałam się w serialu Planeta Ziemia - coś  cudownego, a jak podane.

Idę zaraz do łózka i szykuję się na Szkło kontaktowe - lubię.

Spokojnej nocy Wam życze, ale może któraś jeszcze wpadanie na pogawędki.

1,685

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dobry wieczór:):):)
Wybaczcie, że dzisiaj króciutko, ale jestem padnięta i muszę się wreszcie położyć o normalnej godzinie, bo inaczej
to na prawdę zamienię się z Sabinką na miejsca.
Na początku chociaż wpadałam do domu na chwilkę, a teraz siedzę u Niej ok.12 godz.
Niestety nie wychodzi w środę, planują na piątek, bo musi ją obejrzeć,lub raczej posłuchać logopeda.
Ja już nie sprzątałam w domu dwa tygodnie, bo nie mam na to czasu.
Pięknie Was pozdrawiam, życzę gwieździstego nieba za oknem i ciepła rodzinnego w domciu:):):)
                                                                                  Wasza Babcia
P.S
Piosenka piękna, wierszyk Werci super, też myślałam, że napisała o sobie, a to o aucie.
W tytule było auto-portret, więc to o aucie, bo o sobie napisała by autoportret.
Ciastkiem nie podzieliłam się z wrogiem, oddam Sabince, bo bardzo lubi słodycze.
Ona nie musi dbać o linię, jak na swoje 80 lat, to ma ciałko i figurę pięćdziesięciolatki.

Werciu, też mam kijki, ale na razie nie chodzę.
Jak byłam w sanatorium w Jantarze, to maszerowałam codziennie po 10 km.

1,686

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Babcia60+ napisał/a:

Dobry wieczór:):):)
Wybaczcie, że dzisiaj króciutko, ale jestem padnięta i muszę się wreszcie położyć o normalnej godzinie, bo inaczej
to na prawdę zamienię się z Sabinką na miejsca.
Na początku chociaż wpadałam do domu na chwilkę, a teraz siedzę u Niej ok.12 godz.
Niestety nie wychodzi w środę, planują na piątek, bo musi ją obejrzeć,lub raczej posłuchać logopeda.
Ja już nie sprzątałam w domu dwa tygodnie, bo nie mam na to czasu.
Pięknie Was pozdrawiam, życzę gwieździstego nieba za oknem i ciepła rodzinnego w domciu:):):)
                                                                                  Wasza Babcia
P.S
Piosenka piękna, wierszyk Fioletty super, też myślałam, że napisała o sobie, a to o aucie.
W tytule było auto-portret, więc to o aucie, bo o sobie napisała by autoportret.
Ciastkiem nie podzieliłam się z wrogiem, oddam Sabince, bo bardzo lubi słodycze.
Ona nie musi dbać o linię, jak na swoje 80 lat, to ma ciałko i figurę pięćdziesięciolatki.

Werciu, też mam kijki, ale na razie nie chodzę.
Jak byłam w sanatorium w Jantarze, to maszerowałam codziennie po 10 km.

1,687

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Widzicie, co wyprawiam.
Pomyliłam imiona i chciałam poprawić się, a wyszło do d.....
Teraz będziecie czytały dłużej, powiecie, że jestem na prawdę kopnięta, a ja tylko jestem zmęczona.
Pa, pa, do rana, albo wieczora, sama już nie wiem........Babcia

1,688

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Kochane Dziewczynki!

Ja też na jedną, jedyną minutkę abyście nie myślały, że o Was nie pamiętam! Jestem, jak BABCIA totalnie padnięta - jeszcze nie skończyłam mojej pracy a towarzysze mojej niedoli, czyli - zarząd mojej wspólnoty był uprzejmy mnie opuścić po 22-giej! Już ich musiałam prawie wypychać za drzwi, bo przyszli o 17-tej a ja biedna jeszcze nie zdążyłam zjeść obiadu i podjadałam w trakcie naszego posiedzenia leczo w kuchni, prosto z gara a marzyło mi się siąść i spokojnie zjeść!
Jutro mam szkolenie z ubezpieczeń majątkowych od 9-tej (jeszcze muszę dojechać 30 km) i nie zdążyłam się nawet zapoznać z połową skomplikowanego materiału ! Mówię Wam - K O S Z M A R !

Ale przeczytałam wszystko, co napisałyście - zazdroszczę WERCI talentu (wydany tomik - proszę, proszę), FIOLETTCIE zdolności komputerowych i wieczornego spokojnego oglądania telewizji, SANDRZE - pogody ducha mimo wszystko a BABCI - miłości do ludzi i potrzeby niesienia pomocy.

No to śpijcie dobrze, Dziewczynki.

1,689

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Hej, dziewczynki:):):):)
Obudził mnie piękny śpiew ptaszka o 5.40, a miałam sobie pospać do 6.00
Siedział sobie na parapecie i pięknie do mnie 'gadał", ale nie wiem, o czym.
Wyspałam się , bo zasnęłam o dwudziestej drugiej, a nie jak zawsze o dwie, trzy godziny później.
Cieszę się, że mam moją Sabinkę, bo mogę coś, komuś dać.
Ona tak pięknie się uśmiecha, gdy przychodzę, że w tym momencie, nic mnie nie boli i mam taka wewnętrzną radość.

Sandro, obserwuję na tej sali trzy panie, które są odwiedzane przez swoje córki.
Widzę, jak te rodziny są skłócone ze sobą.
Jedna z pań, ma sześcioro dzieci, przychodzą do niej dwie córki, ale zawsze osobno.
Wczoraj dziewczyna, która siedzi przy niej i wszystko wokół niej robi, powiedziała mi, że serce jej pęka,gdy
widzi swoją Zosię w takim stanie.
A Zosia mieszka razem z nią i faworyzuje druga córkę, oszczędza pieniądze dla tamtej, wnuki wyposaża do
szkoły, bo uważa, że druga córka potrzebuje pomocy, bo sobie nie radzi.
A Renatkę zna dobrze, bo z nią mieszka i wie, że nie potrzebuje pomocy, bo pracuje na dwóch etatach to
ma kasy wystarczająco dużo.
A przecież Renatka nie pracuje dla przyjemności ,tylko dlatego, że brakuje jej pieniędzy, więc sobie radzi w ten
sposób.
Jest ekspedientką, a zrobiła kurs masażysty i w ten sposób dorabia.
W tym drugim zawodzie ma sporo chętnych, bo lubi ludzi i oni ja lubią, a do tego ma smykałkę do tej swojej pracy.
Pani Zofia jest w bardzo ciężkim stanie.
Czasami budzi się z letargu, nie poznaje córki, ale wzywa ją.
Jak myślicie, którą z nich woła po imieniu?
Tak, tę która stoi przy jej łóżku, Renatkę.
Serca nie oszukasz, ono w rozpaczy zwraca się tam, gdzie jest drugie serce.
Druga pani ma cztery córki, a tylko jedna z nich, siedzi całymi dniami przy niej.
Trzy pozostałe przychodzą "stadnie"
Nie robią nic przy mamie, która jest w takim samym stanie jak p.Zosia, ale oczy ma otwarte, bo ból nie daje jej zasnąć.
Postoją, porozmawiają ze sobą, ignorując siostrę, która jest obok i wszystko słyszy.
One już dzielą na sali majątek po mamie, która mieszka z chorym mężem.
Gdy tak na nie patrzę, to cieszę się, że jestem biedna.
Moje dzieci, gdy przyjdzie taka potrzeba, to będą stać przy moim łóżku z potrzeby serca, a nie, dla zysku.
Sandro, widzisz więc, że nie tylko w Twojej rodzinie jest sytuacja, która nie powinna mieć miejsca.
Dziewczynki, rozpisałam się, a muszę biegać chyżo, bo mi zwieje autobus.
Pa, do zobaczenia, wieczorkiem.
Przepraszam, za wczorajsze pokręcone wiersze i imiona autorek.
                                                                                                       Wasza Babcia

1,690 Ostatnio edytowany przez Wercia (2011-08-24 08:46:28)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry smile


Fioletko hihihi, nie doczytałaś do samiutkiego końca, ale fajnie  big_smile big_smile big_smile. Erekcjato ma to do siebie, że kryje na końcu niespodziankę smile

Babciu nie przejmuj się pomyłkami, doczytałyśmy na pewno jak trzeba smile Dziękuję za pochwały big_smile cieszę się że ciut Was nabrałam smile

Na kijkach byłam, od niedzieli do dzisiaj jeden kilogram mniej smile Jak dam radę nie jeśc słodyczy to widzę światełko w tunelu. Kondycja też zaczyna wzrastac. Pozdrawiam i życzę dnia bez stresów, kłopotów i bez deszczu i burz. U mnie chyba pogoda się psuje. Papapa. smile

Posty [ 1,626 do 1,690 z 24,171 ]

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024