Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Strony Poprzednia 1 … 21 22 23 24 25 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,431 do 1,495 z 24,171 ]

1,431

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Lubię G-G, bo zawsze mogę "pogadać".
Wiem kto siedzi właśnie przy kompie.
Jak dla mnie to fajna sprawa.

Jednak wczoraj jak pisaliśmy z synem, to coś się pokopało.
Napisał, że wyświetla mu się jakieś połączenie z nr 800... i czy chce skorzystać?
Zaproponowałam byśmy powyłączali nasze G-G, bo potem naliczą moze jakieś koszty za taką rozmowę.
A dzisiaj nie mogłam włączyć swojego, bo wyświetlało, że mam uszkodzony swój profil !
buuuuuuuuu
Musiałam odinstalować i zainstalować ponownie.

Zobacz podobne tematy :

1,432

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Cabanka instalator  hihihihihi

1,433

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Elusiu napiszę do Ciebie jutro bo dziusiaj juz bede bardzo zajeta do póznego wieczoru , jutro skoro świta jade do miuasta i predziutko muszę zdążyc na 9 do domu .
                              Bywajcie dziewczynki zatem do jutra .

1,434

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Napisałam post, ale mi nie wszedł na forum - nic nie szkodzi.
Niu7nia powoli, jak sie obrobisz, to do mnie napiszesz.
Sandra, ma pewnie zajęć duzo, bo dzisiaj milcząca jest.
U mnie upał był niemiłosierny, który mnie zmęczył
i dlatego mówię Wam dobranoc i może jutro będe bardziej gadatliwa.

1,435 Ostatnio edytowany przez lita (2011-06-29 21:51:32)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dobry wieczór. Znalazłam czas by zajrzeć.Goście,goście sad

Dziękuję za rady.Może w przyszłym sezonie (zima), je zastosuję.Dziś opierniczyłam kuzynkę za jej wnuki.Nazwałam ich bachorami, które należałoby przywiązywać do płotu, gdyż nawet buda dla psa jest dla nich za dobra.Powodem było urwanie plazmy, która była zawieszona na ścianie u córki w pokoju.Myślicie że się obraziła? Powiedziała, ze to tylko dzieci, a telewizor był widocznie zle zamontowany.No troista mnie trafiła!!!!!!!!

1,436

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dobry wieczór smile Dopiero wróciłam.
Dziękuję za życzenia w sprawie mojego dzisiejszego spotkania. Życzenia się spełniły big_smile Było naprawdę Owocne. jestem pozytywnie naładowana. Ta moja psycholog to kobieta jakie lubię, czyli "baba z jajami".  Jak coś wytłumaczy, to człowiek chłonie jak gąbka.
I wcale nie kieruje się zasadami "co ludzie pomyślą".  No i dostałam pierwszą "ocenę" - widać pozytywne skutki smile.
Dziś potwierdziło się zdanie pani psycholog, które powiedziała mi kilka miesięcy temu nie zmienimy ludzi, musimy zmienić siebie. Mam na to dowody smile ... i nie tylko ja.

Elu piosenkę tę lubię też i zawsze przy niej "odpływam". Ja taka romantyczka jestem big_smile

Ufarbowałam sobie włosy, bo odrosty już było lekko widać, choć mój naturalny kolor jest prawie identyczny z tym jaki farbuję.
Zadzwoniłam dziś do swoich znajomych, których odwiedzę w sobotę, że mają zamówić dobrą pogodę. Ale dostałam odpowiedź, że właśnie w sobotę ma być nieciekawie sad
No ale co tam - w dobrym towarzystwie to i gorzkie piwo smakuje tongue

1,437

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Lito fakt, stało się i się przyczepić nie da. Ale to dorośli są odpowiedzialni za swoje pociechy.
Gdy moje dzieci coś zepsują to logiczne -odkupuję to. jednak to nie działa w dwie strony. Gdy mi coś zepsuje KTOŚ - (a to "przypadkiem stłucze 6 kieliszków", a to 2 dzbanki do parzenia herbaty w przeciągu miesiąca, a to dzbanek po babci do napojów" - wszystko odkupiłam sobie sama).
Jeśli ten TV da się zamontować, to ta kuzynka powinna to jakoś zorganizować, by to naprawić.
Przecież gdyby była w hotelu to właśnie tak by ją potraktowano - zostałaby obciążona kosztami. Ludzie mają tupet.
Ale co się dziwić, takich "gadów" mamy wszędzie. Owszem są osoby co znają "zasady gościny", ale są tacy co im się "należy" (ich zdaniem oczywiście).

1,438

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

sandra cieszę się ze jesteś smile

1,439 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-29 23:40:01)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No ja jestem, a czemu miałoby mnie nie być mad ??
A czemu tak pojawiasz się i znikasz?
Ja dlatego wolę troszkę gg bo jak sie gada to bez "zamykania buzi".

Dziś mam "teskny dzień".

1,440 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-30 10:06:06)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry i miła piosenka na przywitanie smile

Na pobudkę "Kawa z rana jak śmietana" big_smile
http://www.youtube.com/watch?v=GqBFCPCpedY&feature=related   Super

Dla wszystkich Kobiet, z gorącymi Serduchami smile
Pozdrawiam smile  I czekam na Was poranne Skowroneczki !!!
http://www.youtube.com/watch?v=ZtJmJhvU70Q&feature=related


Dziewczyny, co z Wami??

1,441

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Oj, ale mi się dobrze spało - aż do 9.
Dlatego później dzisiaj jestem i jeszcze nie poczytałam
o czym piszecie, bo teraz trwa proces budzenia, jak to rano.
Ale mam dla Was piosenkę o pogodzie ducha, Hani Banaszak
i tego sie dziś trzymajmy.
Bardzo, bardzo dobrego dnia Wam życzę.
http://www.youtube.com/watch?v=YKlbJnAGOHQ&feature=related

1,442

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Elu, włączyłam Twoja piosenkę i wyszło słońce !!

To niesamowite, bo było czarno i chmury wisiały nad moim domem.

Zobaczcie jakie ładne słoneczko się do Was uśmiecha.http://wgrywacz.pl/images/171sloneczko.jpg
Piękniejszego nie widziałam

1,443

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, dzieciaki to taki wdzęiczny temat
i trzeba mieć zawsze aparat przy sobie, aby uchwycić
ten moment.
Ja ze swojego dzieciństwa mam 3 zdjęcia, no bo kiedyś - wiadomo,
ale teraz przy tej technice rodzice robią zdjęcia, kamerują od początku
przyjścia dziecka na świat i to jest fajne.
A ja mam trochę zdziwienia i mądrości .

http://wgrywacz.pl/images/159879264040_357523069974.jpg

1,444

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wkleję piosenkę, która mi od kilku dni chodzi po głowie.:)

http://www.youtube.com/watch?v=somq0kNG-3k&feature=fvst

1,445

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam, neteczki!

Podpisuję listę obecności i ...pędzę dalej.

Mam trochę latania po Urzędach.
Poczytam Was jak wrócę.

Do zaś potem... big_smile.

1,446

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zaczyna u mnie wiać i pogoda robi się niebezpieczna.
Zapowiadają burze i takie tam.
A jak tam u Was w tym temacie?
Sandro zniknęłaś dzisiaj jak kamfora.
Cabanka napisała do potem, a Daria to już chyba nas opuściła na dobre.
Niu7nia, ma swoje zadania, a Lena, to nie wiem.
leno nikt nie stawia takich pyszności jak TY, z taką fantazją.
Gdzie jesteś?

1,447

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Ja cały dzień byłam poza domem. Dziś dzieci były ostatni raz w przedszkolu przed wakacjami. Byłam porozmawiać sobie z panią, daliśmy kwiatki.
Potem ze 2 godziny siedzieliśmy z dziećmi na placu zabaw koło przedszkola, tak z sentymentu - razem z innymi mamami. Porozmawiałyśmy o tym, jakie super jest dzieciństwo, a każdy maluch chce być dorosłym.
Szkoda było opuszczać mury przedszkola. sad
Potem gotowałam zupę serową - po raz pierwszy - na jutro. Jutro od rana jestem u siostry mojej, potem w sobotę jadę do znajomych w gościnę, a w niedzielę sama mam gości. Tak więc moja obecność tutaj może kuleć.

Jeśli chodzi o pogodę - to u mnie słońce aż parzy. Dokładnie w tym momencie, gdy puściłam sobie piosenkę Elu, od Ciebie, to rozeszły się chmury i wyszło słońce. Nie koloryzowałam lol
W dzień było 40 stopni na moim termometrze.

1,448

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
lita napisał/a:

Powiedziała, ze to tylko dzieci.
No troista mnie trafiła!!!!!!!!

Moja synowa, aż nadto używa tego sformułowania i mnie...też troista trafia!
Działa to na mnie jak płachta na byka.
Nawet ostatnio jej to powiedziałam i ...pomogło !
Zero, tego durnego tekstu.

Sandrunia bardzo się cieszę, że owocne te spotkania.
Oby tak dalej. 3-maj się ! smile.

Wychodziłam dzisiaj z domu - upał.
W pewnym momencie czułam jak pot po plecach mi popiernicza. big_smile.
Jak po kilku godzinach wracałam - wiatrzysko, ze mało łba nie urwało.
Nim dotarłam do domu to...zmarzłam!

Ochłodziło się tak nagle, że włożyłam sweterek big_smile.

Miłego wieczoru...

1,449

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Ja zupkę mam gotową. Będzie z chlebkiem smażonym, pokrojonym w kostkę.
Nie można mówić, że to tylko dzieci, bo wiadomo, że jakieś zasady panują. Ja, jak jeździłam do cioci, to siedziałam jak mysz pod miotłą i o wszystko się pytałam, czy mogę.
Moje dzieci tez pytają, np. czy mogą włączyć telewizor. Zawsze się zgadzam, ale jeszcze nie było, by nie spytały.
Kochane Kobitki, u mnie nadal ciepło. Mam nadzieję, że te zapowiadane burze nie dojdą do mnie smile

1,450 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-30 20:17:57)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
cabanka napisał/a:

Sandrunia bardzo się cieszę, że owocne te spotkania.
Oby tak dalej. 3-maj się ! smile.

Tak spotkania są owocne. Na ten przykład napisanie przeze mnie listu do nieżyjącej już babci (miałam różne sprawy na plus i na minus), - pomogło. Napisałam za co dziękuję, co chciałam, żeby było inaczej. Przeczytałam sama dla siebie i już nie mam żalu w sercu. W ten sposób "rozstałam się z problemem" i zamknęłam ten rozdział i już nie wlokę tematu w życiu codziennym.

Pisanie listów bardzo pomaga. Gdy jesteś na kogoś zła, a uważasz, że lepiej nie wybuchać - to napisz list, przeczytaj i zobaczysz, czy sprawa naprawdę jest tak poważna. Moja kuzynka tak rozwiązuje problemy z partnerem. Napisze i pod spodem dodaje, że jeśli sprawę przemyśli ona czeka wieczorem na rozmowę. To działa. Nie załatwiają tego "na gorąco" bo wtedy są niepotrzebne emocje.

Wczoraj na terapii stwierdziłam, że coś się w moim życiu zmieniło. Mówiłam tak "ci ludzie są jacyś inni, to wszystko zaczyna byc mniej problematyczne. Nie wiem czy to ja to inaczej postrzegam, czy ludzie się zmieniają". No i pani się ze mnie śmiała, bo mówiła na początku, że świata nie zmienimy. (dłuższa teoria). W każdym razie jak my się zmieniamy (nie tak, jakby chcieli inni) to oddziaływuje na otoczenie i inni też się zmieniają. Śmieliśmy się wczoraj, że moje otoczenie powinno mi płacić za terapię smile

Pani mówiła, że nie jestem pierwszą osobą w tym tygodniu, która zauważyła "zmiany otoczenia". tongue

Dziękuję Cabanko za troskę i kibicowanie big_smile  To dla mnie ważne, gdy ktoś cieszy się z mojego sukcesu. To tak, jakbym ten sukces osiągnęła dwa razy smile

1,451

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

witam
u mnie po nocnym deszczu kolo poludnia sie wypogodzilo,zrobilo sie cieplo
i sama pojechalam na zab rehab
tam okno otworzylysmy,wiatr po nosie latal,ptaki spiewaly,luz
wyszlam nie zmeczona jak wczoraj
w drodze do domu pani na jagody namawiala a mnie zostalo w portfelu 50gr
wypilam juz w domu jogurt owocowy jagoda z malina
czuje sie obolala ale zadowolona
atmosfera jest mila mgr pomagaja
dobrego wieczoru zycze

1,452

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

WieszSandro...z tym pisaniem listu...już kiedyś o tym czytałam, ale dopiero jak Ciebie poczytałam, to dotarło do mnie, ze to fantastyczny pomysł!
Faktycznie, na gorąco to powiemy za dużo, a czasami tylko wyklinamy, a esencji w naszych wykrzykiwaniach prawie zero. Napisać można o wszystkim, co w duszy gra, a powiedzieć w chwili uniesienia to ...niekoniecznie!
Teraz nie mam z kim tego przećwiczyć, ale ...zapamiętam smile.

Cieszę się, że osiągnęłaś poziom dostrzegania zmian...
Jeszcze raz - 3-maj się cieplutko !

1,453 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-30 22:00:15)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dziewczyny, wszystko dobrze, ale duchota niemiłosierna... A ja prasuję smile Bo przecież to moje ulubione zajęcie...

Wysyłam piosenkę na dobranoc, ale sama jeszcze nie śpie, o nie!
http://www.youtube.com/watch?v=PI-bahSSMdU&feature=related


A Tu pozwolę sobie wysłać dedykację Moim Dzieciom   http://www.youtube.com/watch?v=eqAHpa2vX_Y

i mojej Miłości...
Dziękuję, że jesteś   http://www.youtube.com/watch?v=n8EI-p37mgg

1,454

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry. ja dopiero dotarłam na wątek z przyczyn różnych,
nie spałam tak długo, o nie, ale pita musiałam poprawić,
bo ktoś mi błędnie go zrobił i całego przepisywałam
ręcznie, a to wzrok już nie ten i nie chciałam się pomylić.
Potem oprzątnęłam chatę i jestem, a na wątku cisza od rana.
Pogoda się zepsuła i musiałam okna pozamykać, bo zimno
jest jak na lipiec. Dziś mojej mamy imieniny są, bo mamy Haliny,
a więc jakieś ciacho będzie.
Trzymajcie się i nie biegajcie za robotą, bo weekend przed nami
i bedziecie zmęczone hihihi

1,455

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Niemożliwe, co się porobiło.
Nikogo przez cały dzień, no to
mówię dobranoc.

1,456

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zamykam wątek chyba.

1,457

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

hejka
pogoda bez zmian zimno mokro ponuro
jak dlugo tak jeszcze?mie juz znudzila sie ta mokra aura
beda zajecia domowe przy wtorze radiowej jedynki
ja chce slonka
milego dnia
nie zamykaj watku fioletta zawsze ktos tu zajrzy pa

1,458

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Leno, witaj.
Pogoda chyba wszędzie jednaka i chciałoby się
popisać, a tu wszyscy gdzieś się zapodziali.
Siedze sobie tak i czekam.

http://wgrywacz.pl/images/164wyluzuj_przed_komputer.jpg
Chyba sie doczekam, bo szkoda będzie topiku,
bo mnie sercem jest do niego blisko i gdy nie widze
nikogo, to smutek zalewa mi serce.
Jestem na przeczekaniu w takim razie.

1,459

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://tinypic.pl/i/00103/yj0nspa94qnc_t.jpg

Fioletta Nie panikuj z tym padaniem wątku smile.
Czasem tak wyjdzie, że nie ma kiedy wpaść Tutaj.

Ja będę zaglądać, choćby po to, by poczytać Twoje wiersze. smile.

Dzisiaj walczę ze sprzątaniem, a wierz mi mam co ogarnąć !
Teraz zrobiłam sobie przerwę na kawę i ...odpaliłam kompek.

Milusiego dnia.
Buziaczki

1,460

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Napisałam, chyba przez tą pogodę.

Pani nie po drodze z tym panem,
Bo on we mnie jest zakochany.
Pani mu nie gotuje i nie pierze,
Tylko w kościele zmawia pacierze.

Pani nie sprząta, i powtarzam nie pierze,
To co mu po takiej cholerze.
Ja jestem czysta, dokładna, powabna
I na dodatek  jestem bardzo łada.

Niech pani spojrzy w lustro na siebie,
Czy z panią byłoby mu jak w niebie?
Do mnie ten pan co dzień będzie kroczył,
Gdyż jesteśmy dla siebie stworzeni,
I mam wciąż te dawne warkocze.

Ja pani wcale go nie odbieram,
Bo nie jestem jakaś hetera,
Ale pani już go nie zatrzyma
I to nie jest wcale, moja wina.


Cabanko, może masz rację, że panikuję,
ale jak się nikogo nie widzi na wątku dłuższy czas,
to się ma czarne mysli.

Miłego wieczoru.

1,461 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-07-03 12:19:58)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry.
Nikogo, no to sobie coś tam napisałam.


Wielka odwaga

Jego brudy z całego życia
Do pralki włożyła
I na największe wirowanie
Pralkę nastawiła.
Niech się wiruje to całe błoto
I poszła na spacer z wielką ochotą.
Długo spacerowała, może dwie godziny,
A potem zaszła do bliskiej rodziny
I im opowiedziała, co w domu zrobiła,
A cała rodzona, brawa jej biła.
Pochwaliła za wielką odwagę
I zaprosiła na ekstra kawę,
A kiedy do domu wróciła,
Wszystkie brudy spłynęły
I zrobiło się czysto i pachnąco,
Więc nalała sobie lampkę wina
I wypiła za odwagę, że w końcu to zrobiła.

Rozmowa


Kochany, czy widzisz to samo co ja?
Tak, widzę.
Ale co widzisz?
To samo co ty.
Ale skąd wiesz, gdzie ja to widzę.
Bo wiem.
Powiedz mi, czy Ty kochasz mnie.
Tak kocham.
Ale jak mnie kochasz?
Mocno.
Dlaczego tak mało mówisz?
Bo kocham.
Powiedz coś więcej, proszę,
Po co mam mówić,
Kiedy wiesz, wszystko to co ja.
Ale co ja wiem, że mnie kochasz?
Tak kochanie, bo kocham Cię wszędzie,
W każdej sferze życia, w każdym promieniu słońca,
Na plaży i na końcu świata, a więc już nic nie mów,
Bo po co nam słowa, kiedy ja Ciebie kocham
Codziennie od nowa.



Jejku, no wiem, że pogoda brzydka, no wiem, że jest do niczego,
ale nie załamujmy się.
U mnie są juz przebłyski słońca i idzie na lepsze.
Miłego dnia.

1,462

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Hej, ja się witam smile
Dziś mam gości, więc nie będe chyba wcale na watku, ale potem zaglądne.

1,463

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

hejka
mocniej slabiej caly dzien pluszczy i tylko 10 st
jesien w lipcu fajnie niedlugo przyjdzie cieple rzeczy wyciagac bo zima przybedzie
przesunelo sie w pogodzioe do przodu
mysle ze to przez te sloneczne burze i aktywnosc wulkanow
juz dosc kosci mnie bola i nie mam pomyslu co by tu zazyc by ulge poczuc
ogacilam sie cieplo ukrop spijam i slonka wygladam na prozno chyba
polece chyba na sahare sie ogrzac kto ze mna?

1,464

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam niedzielnie !

lena53 napisał/a:

polece chyba na sahare sie ogrzac kto ze mna?

O, ja na Saharę się nie piszę, przykro, ale gdzie indziej to czemu nie...?
Źle znoszę upały, ot co!

Wczoraj padało cały dzień, a teraz śliczne słoneczko.

Fioletta jesteś zdolna jak mało kto. Brawka !!! smile.

Ja dzisiaj tez twórcza, ale na kompie.
Obrabiam zdjęcia i robię slajdy.

Od jutra mam wnusię tak na dwa tygodnie.
Tzn. nie cały czas będzie u mnie.
Będzie przyjeżdżała jak do przedszkola.
Niestety jest zamknięte na dwa miesiące i nie mają co z nią zrobić.
Skąd ci rodzice mają mieć tyle wolnego, by zapewnić dziecku opiekę?
Nie każdy ma dyspozycyjną babcię, a urlopu na dwa m-ce nie ma nigdzie.

Lecę dalej. Paaaaaaa

1,465

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No tak, wszyscy lecą gdzieś.
Sandra do gości, a ja tu prawie sama, ale sie plecie.

Piegowata

Oczy niebieskie miała
I mnie rozkochała,
Ale pewnego wieczora,
Zdjęła swoje ubranie
I zauważyłam na ciele, że
Pieg, piega poganiał.
Bardzo rozpalona była
I chciała mieć mnie,
Ale we mnie duma wyła,
Że piegowatej nie chcę, nie.
Rzuciłem kluczami, wybiegłem przez drzwi
I wróciłem do Ciebie miła moja,
Bo jesteś gładka i miła
I podobałaś mi się nie tylko tego wieczora.
To był mój błąd.

Kochanka mego męża była właśnie piegowata, ale on w nicy tego nie widział - biedaczek.

Dobrej nocy

1,466

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dobry wieczór.
Były urodzinki, ale niestety to nie była dla mnie miła wizyta.
Szwagierka zepsuła mi cały dzień, cały dzień od 13 przepłakałam. Dobrze było wszystko, oglądaliśmy TV, szykowaliśmy stół a ta nagle przyszła i zaczęła komentować mój "bałagan" w moim mieszkaniu. Stwierdziła, że nie kocham dzieci, że źle je wychowuję bo nie potrafią pacierza. Goście w progu a ta wykrzykuje mi swoje "zasady" życiowe.
Weszła do mojego domu i powiedziała, że ze mnie nie lubi i dobrze jakbym sobie poszła, bo ona przyjechała do braciszka a nie do mnie. Rudzielec kazał mi wyjść z własnego mieszkania, wstawiła nogę w próg i urządzała awanturę. Potem zaczęła zamykać mi okna i co ja postawiłam na stole, to ona ustawiała po swojemu. Ja wystawiłam swój zestaw do kawy, a ona leci z zestawem swojej mamy, a mój zaczęła ściągać. Koszmar jakiś.

1,467

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Nie mogłam edytować postu od razu więc dziś napiszę nowy post.

Elu, widzę, że też piegowate rujnowały Ci życie. Mnie niestety wykańczają również, to niefajnie, że tak się je kojarzy źle, bo nie powinno się oceniać po wyglądzie, ale one same aż się proszą o te "przywary". Oczywiście nie wszystkie. Mam bardzo piegowata koleżankę, jest przemiła, ale ten rudzielec popsuł mi humor, ze jeszcze dziś mi nie przeszło. Zaczęła szydzić z mojej depresji. Sama mieszka z mężem co ja regularnie bije od 10 lat a mi powiedziała, że rozwód nie powinien mieć miejsca, nawet jak mąż bije, tylko matka powinna się "zatopić" w wychowywaniu dziecka i nie zwracać uwagi na męża. Dla mnie właśnie to jest chore - żyć z tyranem i na co dzień a w niedzielę chodzić do restauracji.

1,468

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry.
Sandro, ale Ty masz życie.
Znalazła się nastepna mądra na tym świecie, wszystko wiedząca w postaci Twojej szwagierki.
Olej ją totalnie i nie wyprawiaj żadnych uroczystości, bo sama widzisz, kto na nie przychodzi.
Ja nie wiem, skąd biora się tacy debile na świecie, bez rozumne, bez klasy.
Weź się uśmiechnij i miej to gdzieś Sandro.

1,469 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-07-04 11:16:52)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

To miały być urodziny dzieci. Ta chodziła i mruczała, a ze nie reagowałam, to zaczęła mówić bardziej przykre słowa dla mnie i komentować moje zachowanie. Nawet bodło ja to, ze biorę leki. Powiedziałam do niej tak - "nie wtrącaj się i bardzo grzecznie cie proszę żebyś zamilknęła" A ona mi na to "nie przyjechałam do ciebie". To jak nie do mnie to po co w ogóle wchodziła za mój próg. Była tak bezczelna, że noga zastawiła mi drzwi, weszła i rozsiadła się na kanapie.
To ta sama szwagierka, co kilka lat temu jak byłam u jej synka na urodzinach i jej mąż pijany mi ubliżał (i nie tylko mi) to ja wstałam i wyszłam z tego mieszkania. Oczywiście mój mąż nie reagował a ów szwagierka miała szyderczy uśmiech na swojej twarzy, że on mi dopieka. A na sam koniec dowiedziałam się że zepsułam im imprezę bo wyszłam no i po mnie rozeszli się wszyscy.
Tak, głupek od pomiatania wyszedł, to nie było się na kim wyżywać to można było się rozejść.
Od tamtej pory nie chodzę do nich, a ona sama przyszła do mnie. Oj, przepraszam, nie do mnie, bo mi powiedziała, że to co jest w tym domu to jest jej mamy i automatycznie tez jej.
Nie nawidzę takich ludzi obłudnych. Co tydzień do komunii chodzą, do moich dzieci się uśmiecha a na mnie warczy.

1,470

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, ona Tobie zazdrości, że mimo wszystko
potrafisz sie uśmiechać i masz do kogo jechać
po swoje uczucie, a jej nikt nie chce i się wyżywa
na Tobie. Biedna mała kobieta, która godzi się
na swoje życie, ale innym zazdrości i padło na Ciebie.
Dlatego olej ja i tyle i śmiej się w duchu, że Ciebie ktoś chce, a jej już nie.
Kobiety, którym mimo wszystko, złego życia, ułozyły je sobie i są kochane,
nie są kochane przez zazdrośnice.

1,471 Ostatnio edytowany przez cabanka (2011-07-04 19:06:15)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Hallo! Hallo!

Cześć dziewczynki !

JESTEM  PIEGOWATA !!!

Ale pierwszy raz słyszę takie opinie na nas piegowatych temat. smile.
Buuuuuuu

Sandra -  to chyba faktycznie z czystej zazdrości. Tylko patrzy, gdzie szpilkę włożyć, by dopiec.
Sama bezradna, a Ty sobie poradziłaś. smile.
Nie wyleje przecież żółci na swojego toksyka, bo ją pobije!
A Ty jesteś solą w oku, bo nie ma odwagi postąpić identycznie.
I to ją wkurza. Dowartościowuje się wytykając Ci wyimaginowane błędy.
Bezradna istotka, ale wcale mi jej nie żal, że dostaje wpierdziel...
Sama sobie winna, iż mu na to pozwoliła.

3-maj się kochana...

1,472 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-07-04 19:42:43)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Elu, ja witam ponownie Ciebie ale również i inne Netki smile
Dziś u nas średnio ciepło, bardziej chłodno, ale nie pada.

Ogólnie, poza tymi "cudami" weekendowymi, to mam dobry humor, czuję się świetnie. Przede wszystkim czuję się z siebie dumna, że daję radę żyć wśród takich ludzi. Mówi się "co Cie nie zabije, to cie wzmocni".
Widzisz, wydawałoby się, że takie osoby powinny być bardziej wyrozumiałe. Jej tłumaczenie zachowania swojego brata "ale on cię pobił tylko raz" przyprawia mnie o mdłości, bo nie słyszałam o dopuszczalnym "limicie".

Idę poobserwować jakieś filmy, ale będę tu zaglądała.

Cabanko - piegowaty nie znaczy niedobry, zły...
jednak to tak jest (może ja mam mylne wrażenie przez ów rodzinkę), że piegowate się czują gorsze (nie wszystkie jak widać) i w ten sposób, że dokuczają innym chcą się dowartościować.

Powiem tak - jak ja się opalałam na brązowo - komentarz, że słonce niezdrowe. Jak mi wyszły plamy po porodzie pod nosem, to przytyki, że wąsata. Potem sobie to troszkę zmniejszyłam poprzez zabiegi kosmetyczne - to teksty, że wydaję na byle co pieniądze. Wczoraj nawet się dowiedziałam, że w lipcu 2010 wydałam 1000zł na byle co (nota bene z mojego konta i jeśli w ogóle, to moje pieniądze, więc nie wiem skąd taka wiedza i taka zawiść).

Ja osobiście nie mam ładnej figury, mam nieładne nogi (i tu wiem co mówię, bo dosłownie są krzywe od kolan w dół), ale nigdy nie miałam problemu z powodzeniem u mężczyzn. Nie mówię tu o zdradach ale o normalnych komplementach nawet wśród mężczyzn z rodziny.. Jestem osoba kontaktową i bardzo dużo się śmieję i akurat krzywe nogi życia mi zbytnio nie utrudniają (nie chodzę w spódnicach i tyle - tez mi przykro ale nic nie poradzę).

Jak weszłam do tej rodziny to zostałem przez NIĄ uprzedzona o kuzynkach z rodziny, a zwłaszcza jednej (nigdy na żadnego kuzyna płeć M. nie usłyszałam złego słowa, ale kuzynek to one "nie miały nigdy mądrych".
Pojechaliśmy do niej na wakacje, od godzi 20 wieczorem do 4 rano nie mogłyśmy się nagadać i było miło. Potem po powrocie z urlopu dzwoniłyśmy do siebie a ta zazdrośnica widziałam że się "dławi" wlasnym jadem. Jak to ja moge z taka głupią gadac? Tak na marginesie niesamowicie ładna kobieta (ta kuzynka) i mądra, założyła własną działalność, zrobiła 2 kierunki studiów. Suuper laska - zgrabna i ma śliczny, kobiecy głos. Ta moja piegowato-ruda szwagierka jej nie lubiła.

Ja sobie "kochanka" nie szukałam, on o mnie zabiegał smile i jestem naprawdę szczęśliwa. Jego jeden telefon dziennie (bo dzielą nas kilometry liczone w setkach) to miód na moje serce. Kilka minut rozmowy - a mija mi wszelka złość na cały świat.

1,473

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Napisałam dziś kilka takich słów, chyba
podobnych do omawianego tematu.

Człowiek, marna istota

Człowieka można zabić
Na różne sposoby.
Można go zgnoić w pracy,
Bo tacy są rodacy.
Można trafić na złego sąsiada,
Bo takiemu wszystko wypada.
Może go zabić współmałżonek,
Złym słowem i uczynkiem.
Może zabić go lekarz,
Bo mówi, że wciąż na zdrowie narzekasz.
Albo własne, niedobre dzieci,
No i także, obrzydliwa kanalia w sieci.

Miałam go tu nie pokazywać, ale co mi tam.
Pomyślałam sobie, że sandry dylematy z rodzinką
trochę zmniejszę, lejąc jej mód na serce hihihi

Trzymajcie się ciepło, bo mają przyjść afrykańskie upały.
U mnie dziś zero kropli deszczu i z godziny na godzinę się rozpogadza.

1,474 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-07-04 20:39:22)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Elu faktycznie ten wiersz to odzwierciedlenie prawdy.

Elu od kiedy te upały?

1,475

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Upały od piątku podobno, bo tak gadali.
Nie wiedziałam, że jest stronka dla piesków, gdzie klikaniem sie pomaga.

http://www.pustamiska.pl/index-3.php

Kocham psy, one zawsze mi w życiu towarzyszyły
i będę klikała, bo są wakacje i schroniska się przepełniły.

1,476 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-07-05 09:34:31)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

I znów nie ma nikogo.
Kawa dla Tego, kto zajrzy.

http://wgrywacz.pl/images/683kawa_i_ciastlo.png

U mnie już całe niebo w słońcu i może ten koszmar deszczowy
już za nami, tylko szyby w oknach całe zachlapane, a dopiero myłam bu

1,477

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam popołudniem. Nie zaglądałam dziś, praktycznie nie było nas w domu. Teraz jestem więc dopiero się witam.
Poczęstuję sie kawą i ciastkiem od Eli, choć już zimna.

U mnie ciepło, więc byliśmy cały dzień poza domem, na lodach aż 2 razy.
Będę wieczorkiem, Elu. Pozdrawiam smile

1,478

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam, dziewczynki!

A u nas pogoda - mieszana.

Rano upał, niebo zupełnie bez cienia chmurki.
Na ogródku było za gorąco.
Nawet wnusia, która jest u mnie /zamknięte przedszkole/ wolała po pół godzinie schować się do domu.
Około południa przyjechała córka z dziećmi i już się pojawiło trochę chmur.
Poszłyśmy na lody, a chmurek coraz więcej.
Około 17-tej odwiedziłyśmy pobliski placyk zabaw i było...chłodnawo!
Teraz słońce  tak ostre, że włączę w pokoju wentylator!

Jak w kalejdoskopie...

Fioletta dzięki za kawkę - wypiję nawet chłodną big_smile.

1,479

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

U mnie też pogoda zmienna, ale się stabilizuje
i boję sie upałów afrykańskich, bo juz nie lubię.
Moje pelargonie kwitną jak szalone.
Ja dziś nigdzie nie byłam i zazdroszczę Wam tych lodów
na świeżym powietrzu. Nie chciało mi się dupska ruszyć
z domu, ale może jutro, będzie lepiej.
U mnie nie ma dobrych lodów, bo są przeważnie
z automatów, a ja lubię takie gałkowe.
Jak mam ochotę na lody to jedziemy tam, gdzie robią według
własnej receptury - są pyszne, prawdziwe lody.

Chyba już nie zajrzę, tak więc śpijcie smacznie.

1,480

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry, a właściwie nie wiem czy dobry.
Wstałam rano i zobaczyłam, ze chyba cały dzień będzie padał deszcz. Jest szaro, w zasadzie ciemno na dworze. Teraz nie pada, ale lada moment zacznie.
Niezbyt mi się to podoba, bo kiedyś, po pierwszych objawach depresji, gdy dopadło mnie zimą, to bardzo marzyłam o słoneczku, by się do niego wychylić i zrelaksować się. Nawet poszłam raz na solarium i mój umysł odprężył się, tak, jakbym była na plaży. Dlatego tez obiecałam sobie, że jak tylko będzie możliwość, to będę korzystała ze słońca. Chciałam "łapać pozytywną energię", chciałam "naładować akumulatory". Potem "na złość" tym planom dostałam pracę, w której spędzałam 12-13 godzin dziennie. Praca była fajna, choć wyczerpująca. Jednak ze słońcem niewiele się widziałam. W pracy nie miałam dostępu do światła dziennego. Depresja wróciła (na pewno nie przez słońce, aczkolwiek nie mam pewności, czy nie ma to dla naszego zdrowia znaczenia). Potem, gdy już tam nie pracowałam, to tak się składało, że pobyt na słońcu źle na mnie wpływał. Nawet kawałek nogi na słońcu powodował, że robiło mi się słabo. Po jakimś czasie "kondycję" na przyjaźń ze słońcem częściowo odzyskałam (Nie mogę być długo, do 20-30 minut jednorazowo), ale co z tego, jak go praktycznie nie ma sad sad sad a jak jest, to "afrykańskie" upały, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni. Buuuuuuuu....

1,481

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry

http://wgrywacz.pl/images/601634454857908681339.jpg

Sandro, doniesienia z ostatniej chwili - będzie do 31 kresek na termometrze,
A wiec coś dla Ciebie.
Ja już nie lubię takich upałów i pewnie schronię się w domu, ale są ludzie, którzy uwielbiają
godzinami leżeć na plaży, ale dla ciała to nie jest wcale takie zdrowe.
Dla naszej psychiki to dobrodziejstwo jest, bo wytwarza się dobra aura
dla naszego organizmu i potrzebujemy słońca.
Jesienią i zimą jest najwięcej zachorowań na depresję niestety, bo jest brak światła.
Miłego dnia wszystkim u których pada i nie pada.

1,482

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

hejka
dzis znowu polalo sciana wody
ja sie zle czulam wizyte odwolalam tab wzielam drzemke ucielam
teraz jakby jasniej i chyba nie pluszczy
oby przepowiednia z tv1 na jutro sie spr
jestem zmeczona ta wariacka pogoda
ja chce ciepelka i slonka

1,483

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://wgrywacz.pl/images/9892gif_bu_ka.gif

Ponoć dziś dzień całusków!

Przesyłam żółtego, by kojarzył się ze...słoneczkiem smile.

1,484

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Hej, u mnie padało do południa, niezbyt mocno, potem przestało, ale słońca nie widać. Wróciłam niedawno do domu. A tu...nuda... W zasadzie co się może dziać na odludziu?

Dobrze, że będzie cieplej, to troszkę się wygrzeję, jak czas pozwoli. Dzieci wyjadą na wakacje niedługo - zawsze się bardzo denerwuję, bo nie wiem czemu bardzo boję się, że stanie się, że coś złego się stanie. I dopóki nie dojadą i nie zadzwonią to jestem w rozsypce. Nic mnie nie cieszy. Potem to samo mam jak wracają. W końcu maja do pokonania bardzo dużo kilometrów - cały dzień jazdy. wiem, ze taki myślenie jest głupie, ale taki mam charakter, że bardzo się denerwuję i dlatego sama unikam wyjazdów autem lub autokarem gdzieś dalej. Nie wiem, czy to zależy od tego, że choruję na lęki ?? Czy taka jestem, czy da się to zniwelować? Bot to bardzo utrudnia mi życie.

1,485

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, a gdzie dzieci jadą, nie napisałaś, jeśli to nie tajemnica.
Ja bym nigdy nie wsiadła do samolotu, a juz po tej katastrofie to już wcale.
Jak zobaczyłam te zdjęcia i co zostaje z tego wszystkiego, to mam stracha
i nie polecę nigdzie.
Dziś dzień całusów to piosenkę Wam posyłam.
Skaldowie - Nie całuj mnie pierwsza

http://www.youtube.com/watch?v=ugzbuLcteJg

A tak w ogóle, to kot te wszystkie święta wymyśla,
bo czasami jedne są głupsze od drugich.
Kiedys tego szaleństwa nie było hihihi

1,486

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzieci jadą z tata na urlop, na południe Polski, w dwa miejsca.
Długa podróż autem, to mnie przeraża, dlatego wolę, jak wyjeżdżają około 3-4 rano, to w południe są na miejscu. poza tym nad ranem drogi są bardziej puste no i dzieci śpią więc nie rozpraszają kierowcy. osobiście wolę jeździć pociągami. No ale nic na to nie poradzę, ojciec kierowca, do pociągu raczej nie wsiądzie. W zasadzie to nie wiem po co jemu jazda autem, jak je odstawia na 2 tygodnie w kąt i za kółko nie wsiada. Jakby pojechał pociągiem, to tam ma ich kto odebrać ze stacji. A i w pociągu można się wyspać, bo przeważnie bierze kuszetki.
Nerwowa jestem.

Nie wiem, kto te święta wymyśla, kilka dni temu był dzień przytulania i w radio ostrzegali pół żartem pół serio przed kieszonkowcami smile bo niby można było się przytulać nawet do przechodniów.


Kilka lat temu w dniu 29 lutego słyszałam w jakimś radio, że to jedyny dzień, przypadający raz na 4 lata, gdzie kobieta może się oświadczyć mężczyźnie. Nie wiem, czy to był tylko taki żarcik prowadzącego, czy na serio jest taki dzień - jednak nigdy o tym więcej nie słyszałam.

1,487

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Hej, Sandro!

Mam dorosłe już dzieci i jak wyjeżdżają gdziekolwiek, to po dojechaniu na miejsce wiedzą, że pierwszą rzeczą, którą maja zrobić to wysłać do mnie sms-a :  DOJECHALIŚMY.
Każda normalna matka drży o najbliższych /nawet dorosłych/ , a co dopiero o małe dzieci big_smile.
Twoje obawy są jak najbardziej naturalne, bo wypływają z serca.
I nic na to nie poradzisz. smile.

W dobie tych wypadków i katastrof to, nawet jak byśmy nie chciały, to i tak makabryczne myśli się ma, niestety.

Fioletta do samolotu wsiada się jak do ...autokaru !
Wierz mi. Mój pierwszy lot był...13-go. Oczywiście wpadliśmy w małe turbulencje, a ja?
Śmiałam się z tego, bo przecież 13-ty i do tego mój pierwszy lot, więc musiało tak być cha, cha,cha.
Przez myśl mi nawet nie przeszło, że nie dolecę do celu.
A leciałam do Anglii, do córki i ukochanej wnusi. Tak byłam za nimi stęskniona, że nie mogłam nie dolecieć big_smile.

Najlepiej jak córka z wnuczką /często bywali w Polsce/ leciała z powrotem do UK .
Najpierw sms, że dojechali bus-em do Berlina.
Potem sms, że są w samolocie.
Znów sms, że dolecieli.
I wreszcie, ze są już w domu. big_smile.
To samo jak lecieli tutaj.
Nie mogło być inaczej. Moi wiedzą, że skicham się z niewiedzy o ich losie i muszą mnie informować. Nie śpię dopuki nie dostanę wiadomości, że są u celu. Po powrocie łby bym pourywała big_smile. Najwyraxniej się tego boją cha,cha,cha

1,488

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zobacz Cabanko, ale ja taka jestem, że jak moi wyjeżdżają, to nie potrafię normalnie funkcjonować. Najlepiej bym cały czas przespała, żeby nie myśleć, ale spać się tez nie da. Nie dzwonię, bo nie mogę przeszkadzać kierowcy. Z kolei mój mąz zawsze miał taki charakter, że nie dzwoni. Ma to gdzieś. On i jego rodzina maja takie zdanie "a co się mogło stać? Nawet jeśli ulegniesz wypadkowi, to te osoby w domu już ci nic nie pomogą, a ty i tak, będąc nieprzytomna nie odbierzesz telefonu". I tyle na temat. kiedyś szwagierki mąż jechał 700 km. Wyjeżdżał w dzień i miał być w domu średnio koło północy. Dzień wcześniej troszkę "pobalował" i był niewyspany (nie tyle co z promilami, co siedzieli chyba do 5 rana).
Na drugi dzień pytam - Jak tam Twój facet dojechał? A ona na to - Dojechał. Pytam, a mówił jaka  tam pogoda? A ona - a skąd mam wiedzieć, przecież z nim nie rozmawiałam. Ja na to - to skąd wiesz że dojechał?  jak to skąd - ona mi na to. Przecież wczoraj jechał w dzień, mija doba więc skoro jedzie się 9-12 godzin, to dojechał na pewno. Ja na to - a nie dzwonił, ani ty nie dzwoniłaś? A ona - a po co?

Czasami zazdroszczę im takiego prosto ciosanego myślenia.

1,489

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro no nie dajmy się zwariować, bo musimy wierzyć, że,
bo inaczej to tak będzie wyglądalo:

http://wgrywacz.pl/images/11510423_3531c0130ae95e3f.jpg

Ja wiem, że trudno, że ciężko, ale to nas zabija, takie myślenie, bo musimy
komus wierzyć, na kogoś liczyć.

1,490

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Cisza na wątku.
No to zostawię coś do picia, bo szykuje się
upał, chociaż nie jest tak strasznie jak zapowiadali,
przynajmniej u mnie.

http://wgrywacz.pl/images/170kawa_leje_si_.gif

Miłego dnia Wam życzę.

1,491 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-07-07 11:15:10)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Elu, u mnie nic, zupełnie nic nie wskazuje na to, żeby miało być choć troszkę słońca. U mnie wygląda tak http://wgrywacz.pl/images/749deszcz.jpeg
Rano obudził mnie deszcz, a raczej to, jak pukał mi w parapety.
Jestem dziś obojętna, nie jestem ani smutna, ani wesoła. Taka bardzo wyciszona, aczkowleik gdzieś w duszy marzę o tym, by wyjść na słonko.

Wierszyk...
DESZCZOWE BARANKI

Gdy pada za oknem, na brzegu firanki
Zjawiają się srebrne, deszczowe baranki
I pasą się grzecznie na łące z koronki
I kwiaty zjadają z tęczowej zasłonki
A potem znikają wśród białych falbanek
? baranek z barankiem, z barankiem baranek!

1,492

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Jejku, Sandro jak mi przykro, ale ciągle klepią w telewizorni,
że będzie słońce i u mnie w zasadzie jest i jest bardzo duszno,
ale pojawiły się chmury, pierzaste.
No nie wiem, ale lipce takie u nas są.
Ja się zastanawiam, jak to było kiedyś z naszymi rzekami. Czy też tak wylewały,
bo ja nie pamiętam, że tak było.Teraz trochę deszczu i ludzie maja tragedie.

1,493

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Elu, u mnie nadal brzydko sad Nie tyle, że pada, ale kropi non stop. Buuuuuu.........

Wiem, że w Bydgoszczy jest gorąco (bynajmniej było z rana).

Tak sobie dziś spędzam z grubsza czas w domu. Staram się "zaczarować" pranie, które schnie w pokoju na linkach. Bardzo żałuję, że nie mam możliwości wywieszenia w łazience. To stoi w pokoju, a jak przy dzieciach pierze się codziennie (no, prawie...) to wiadomo  hmm   nieeeeefajnie.
Jasne - latem - bez deszczu to jest podwórko.

Tam, gdzie mam mieszkać będzie pod tym względem masakra. Nie ma strychu, ani nic... Na podwórku wewnętrznym owszem, są linki, ale dwie lokatorki uzurpowały sobie prawo do nich i nie daj Boże, żeby ktoś chciał skorzystać. Dogadać się nie da - z tego co zaobserwowałam.

1,494

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

hura
dzis slonko cieplo i zefirek
spacerek byl by dotlenic sie
pranko wyrzucone na balkon ladnie wyschlo
stawiam lody arbuza kapucino i szarlotke
milego popoludnia wieczoru

1,495

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No tak, Lena wyspacerowała się, wysuszyła pranie, zjadła lody i arbuza i kto wie co jeszcze... Wesoło żyjesz. Leno smile

U mnie natomiast pranie w domu zaczyna cuchnąć sad sad
Może jutro do mnie zajrzy słonko??

Posty [ 1,431 do 1,495 z 24,171 ]

Strony Poprzednia 1 … 21 22 23 24 25 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024