Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Strony Poprzednia 1 … 19 20 21 22 23 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,301 do 1,365 z 24,171 ]

1,301

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Oj ciężki ten wiersz, bo prawdziwy.

Lito, nie znałam Cię wcześniej, ale mam wrażenie, że Twardo stoisz na ziemi.

Izo, nie czekaj tak długo, daj "czadu". Nie chcę podkreślać, co powinnaś zrobić (bo nie nawidzę słowa powinnaś), ale czy nie wyskrobiesz dla siebie 1, 2 dni?
Myślałaś kiedyś o sanatorium? Tam to dopiero kobitki szaleją.
Wiem o tym coś niecoś, bo pracowałam w takim miejscu i dużo pań i panów zwierzało mi się (nawet tacy po 70-tce).
Są wycieczki, sa potańcówki, są spacery a jak płaczą, gdy wyjeżdżają! Dosłownie jak dzieci na kolonii.

Przypominam sobie często, jak w 1 dniu panie przychodziły i mówiły do mnie "jestem załamana, nie dostałam pokoju jednoosobowego, chyba zrezygnuję i pojadę do domu" (i dosłownie płakały).
Ja odpowiadałam "Oj proszę sobie dać czas 2 dni i będzie dobrze".
Po 2 dniach do mnie na dyżur przychodzi ta sama pani z kwiatkami i mówi "to dla pani, a ja spadam bo laski na mnie czekają. Idziemy poszaleć...Małe pytanko, możemy się spóźnić?".

Aż miło było popatrzeć. A babcie też przyjeżdżały z wnukami. Po prostu załatwiały wcześniej, że chcą przyjechać z dzieckiem i wykupowały dzieciom tzw. dostawkę...

Zobacz podobne tematy :

1,302

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Izuś, trudno jest odpowiedziec na twe pytanie.Nie jestem w twej sytuacji, która wygląda na ciężką.Jednak zgadzam sie z Sandrą, że nalezy ci sie wypoczynek i odrobina szaleństwa.

1,303

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro jestem zodiakalnym Skorpionem.

1,304

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Lito, jesteś Skorpionem. Nie znam się na tym, ale może przybliżysz co to oznacza?
Bo ja jestem Koziorożcem i co z tego?
Powiesz mi to tym czym się charakteryzują te znaki?
Ja Koziorożec, mąż Lew, a Ukochany Strzelec (śmiejemy się że ustrzelił kozicę).

1,305

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro,  ja wiem co bym zrobiła z wolnym czasem.  Nawet teraz gdy jestem z wnuczkami. Ale wszystko zależy od "kasy".
Ja jej tak dużo nie mam. Jestem na wcześniejszej emeryturze, zresztą też "wymuszonej"  sytuacją życiową córki. Gdyby nie brak forsy, pojechała bym z dziewczynkami nad morze i było by super. Tak robiłam gdy jeszcze pracowałam.
Teraz to nawet książke, czytam po nocach, bo nie ma kiedy.

1,306

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Nie potrafię odgonić mysli, iż urodziłam się za wcześnie.Nauczono nas, że kobiety maja byc ostoja domowego ogniska, gasic pożary i ogólnie być....porządne!
Do diabła z takim wychowaniem! Ja żałuję, ze byłam porządna.Zamiast uzywać do woli za panny, to pilnowałam swej porabanej cnoty.Wkurzam się na samą myśl o tym.

1,307

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Jestem zodiakalny LEW

1,308 Ostatnio edytowany przez Izydora (2011-06-23 22:15:00)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Jezzzzuuu!! Lita!    to tak jak ja!   Też żałuje!    Bo mogło być fajnie i było by co wspominać!
A tak to mój mąż był ten "pierwszy".

Podwójny ŻAL

Mnie jeszcze uczono żeby się nie wychylać, siedzieć w kącie a    "książe"  sam mnie zauważy.    O zgrozo!
Moja wnuczka jak to słyszy, to myśli, że zmyślam.

1,309 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-23 22:15:49)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Izo, poświęciłaś się dla swojej córki tak samo jak moja teściowa dla swojej. Tez poszła na wcześniejszą emeryturę, bo zięć pije i bije, a córka w tym tkwi. Więc teściowa na straży. Owszem, przyjaźnią się one obie. Ale kiedyś było niefajnie, jak w małżeństwie szwagierki zaczęło być fajniej. Nie przyjeżdżała do mamy jakiś czas, bo z mężem było jej dobrze. Teściowa zadzwoniła spytać, czemu milczą i nie przyjeżdżają. A córka jej odpowiedziała "a co to mamę obchodzi". I to przy mnie. To było niefajne.

Lito w słowach, że mogłas szaleć jest 1000% prawdy.
Ja, jak poznałam chłopaka, to byłam wierna jak głupia i zawsze myślałam, ze to ten jedyny.
I teraz niedawno doszłam do wniosku, że gdybym troszkę więcej sobie "popuściła" (nie chodzi o cnotę), to bym wybrała moze lepszego dla siebie chłopa. Nie poznałam jacy sa faceci i wzięłam pierwszego z brzegu. Nawet mnie nie adorował, a ja myślałam, ze nic lepszego mnie nie spotka w życiu.

1,310

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zodiakalne Skorpiony to osoby odważne i skryte. Dzięki cierpliwości i wielkiej sile psychicznej z łatwością osiągają swoje cele.

Patronem Skorpiona jest planeta Pluton, żywioł to woda.

Olbrzymie zasoby cierpliwości pozwalają Skorpionom czekać nawet latami na realizację pragnień. Marzenia ich nigdy nie są przeciętne. Cenią Skorpiony luksus, znają wartość pieniądza. Pociągają je tajemnice i ukryte sprawy. Szybko się uczą, a czasem bez skrupułów wykorzystują słabości innych.

Zła sława, jaką cieszą się Skorpiony wynika z faktu, że z trudem zapominają o doznanych krzywdach. Cecha ta nie pozwala im łatwo zaufać i sprawia, że niechętnie zwierzają się ze swych sekretów. Życie nie szczędzi im trudnych sytuacji i ciężkich przeżyć, nie mają więc Skorpiony złudzeń. Potencjalnych wrogów atakują pierwsze, także po to aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Chcą znać prawdę o ludzkiej naturze i ujawniać prawdziwe motywy poczynań. Ciemna strona duszy niebezpiecznie je fascynuje. Poczucie humoru Skorpionów jest ostre, a czasami nieco makabryczne. Tkliwe historie prowokują je do żartów.

Idealne dla Skorpionów zawody związane być powinny z dużymi emocjami. Policjanci, tajni agenci, psychiatry powinni wykazywać cechy tego Znaku. Skorpiony są też wspaniałymi lekarzami, spotkać je można w biurach maklerskich i wszędzie tam, gdzie wzmagane są nerwy ze stali i cierpliwość. Ich organizmy mają zdolność bardzo szybkiej regeneracji, czym zadziwiają innych.

W miłości Skorpiony pragną zatracić się bez reszty i dotrzeć do granic odczuwania. Są niezwykle namiętne i uwodzicielskie. Znają swoje możliwości i potrafią praktycznie korzystać ze swego wdzięku. Często angażują się w wiele związków zanim spotkają miłość totalną, o jakiej marzą. Zakochane Skorpiony gotowe są poświęcić wszystko dla ukochanej osoby i bronić jej zawsze i wszędzie, choćby przed całym światem. Są też bardzo zazdrosne, a czasem urządzają sceny aby poznać gamę odczuć partnera. Domagają się pełni uwagi i zaangażowania, romanse na pół gwizdka nie interesują rasowych przedstawicieli tego znaku.

Sławne Skorpiony:
Pablo Picasso, Iwan Miczurin, Erazm z Rotterdamu, Stefan Żeromski, Maria Skłodowska, Emilia Plater, Margaret Thatcher.


--------------------------------------------------------------------------------
Koziorożec ? osoby urodzone pod znakiem Koziorożca posiadają bardzo złożony charakter. Z pozoru mało serdeczni i chłodni, gdyż nie potrafią ujawniać swojej wrażliwości i uczuciowości. Przyjaciół mają niewielu, wśród nich są tacy, którzy dobrze znają wartość Koziorożca. Innych zraża jego chłód i trudność w nawiązywaniu z nim bliższych kontaktów, niekiedy jego apatia, małomówność i zamknięcie się w sobie. Są ambitni, solidni, i niestrudzenie dążący do wytyczonego sobie celu. W trudnych chwilach, można na nich liczyć. Często zapadają na schorzenia reumatyczne.
Cechy charakteru: stałość, sumienność. Pracowitość, konsekwencja, wytrwałość, cierpliwość. Szlachetny, wierny, można zawsze na niego liczyć. Niezawodny w działaniu. Opanowany, spokojny, skryty i nieufny.

Kobiety ? są aktywne zawodowo. Ze względu na cechy wrodzone takie jak: pracowitość, pilność, obowiązkowość, sumienność są cenionymi pracownikami. Są wyrozumiałe. W młodości cierpkie i nieprzystępne, z wiekiem staja się miłe i łagodne w stosunku do otoczenia.
Mężczyźni ? sumienni, obowiązkowi, stali. Lubią spokojne, domowe życie i wysoko cenią związki rodzinne. Nie manifestują swoich uczuć.
Żywioł ? Ziemia: piaszczysta lub żyzna nadaje się pod budowę lub uprawę. Potrafi utrzymać bieg wody, użyczyć miejsca ognisku, i współistnieć z powietrzem.
Dewiza życiowa: ?Używam życia i nie cofam się?
Znaki Zodiaku przychylne Koziorożcom: Ryby, Panna, Byk, Koziorożec
Planety: znaczenie, charakterystyka ? Saturn:
Znaczenie symboliczne ? prawodawca
Strefa wpływu ? odpowiedzialność
Wytrwały i mądry. wiąże się z prawdą, starzeniem się, ambicją, odpowiedzialnością, dążeniem do kariery, ze wszystkimi mądrościami życiowymi
Dwa bieguny cech zodiaku i żywiołów:
Połączenie cech żywiołów i znaków Zodiaku da cechy danej osobowości. Od nas samych zależy, czy charakterystyka będzie pozytywna czy negatywna.
Koziorożec -odpowiedzialny, oszczędny/skąpy, pełen zahamowań

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1,311

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Lew ? osoby urodzone pod znakiem Lwa są impulsywni, niejednokrotnie agresywni, a chcąc osiągnąć cel nie liczą się ze stroną przeciwną. niejednokrotnie cechuje ich upór, zawziętość, pycha i bezwzględność. Działają pod wpływem chwili i nastroju. Z tego powodu częsta ujawniają wyraźnie swoje sympatie i nienawiści, wtedy bywają aroganccy, szorstcy i odpychający. Odznaczają się silną wolą w dążeniu do osiągnięcia autorytetu i władzy. Energiczne i przedsiębiorcze, zdecydowane w czynach i w słowach. Inteligentne, wyrozumiałe dążą do osiągnięcia wytyczonego celu. Bywają również mili i serdeczni.
Cechy charakteru: Lew, męski aktywny znak, stawia duże wymagania sobie i innym, ambitny, pracowity, niezależny. Często realizuje swoje plany. Ceni komfort. Uczciwy, prawdomówny. Wierny i lojalny.

Kobiety ? delikatne, wielkie damy, a równocześnie znakomicie prowadzące dom, nawet w najbardziej trudnych warunkach. Impulsywne, władcze, szczerze oddane ukochanym osobom.
Mężczyźni ? nie posiadają zmysłu praktycznego. Cenią związki rodzinne i przyjacielskie, ale pod tym względem trzeba się liczyć z ich zmiennym charakterem. Wyróżniają się w otoczeniu z uwagi na swój egoizm, brak tolerancji i cynizm.
Żywioł ? Żywioł ? Ogień: nie jest go łatwo opanować i oznacza proces, a nie rzecz. Jak wybuchnie, potrafi zużyć powietrze, zagotować wodę i przypalić ziemię.
Dewiza życiowa: ?Chcę i mogę?
Znaki Zodiaku przychylne Lwom: Waga, Strzelec, Baran, Lew
Planety: znaczenie, charakterystyka ? Słońce:
Znaczenie symboliczne ? źródło życia
Strefa wpływu ? osobowość
Dodaje energii i wzmacnia. Jest pierwiastkiem męskim w każdej charakterystyce. Kojarzy się z godnością, zdrowiem, przywództwem, własnym ja, a także zdolnościami i doświadczeniem.
Dwa bieguny cech zodiaku i żywiołów:
Połączenie cech żywiołów i znaków Zodiaku da cechy danej osobowości. Od nas samych zależy, czy charakterystyka będzie pozytywna czy negatywna.
Lew ? pewny siebie, hojny/pompatyczny, pretensjonalny.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Strzelec ? osoby urodzone pod znakiem Strzelca są nienasyceni w chęci poznawania ludzi i świata. Nienawidzą głupoty, nie ulegają sugestii otoczenia. Ich życiowa aktywność, impulsywność, często niedyskrecja rodzi konflikty z otoczeniem. W dyskusjach nad niesprawiedliwymi sugestiami są niezwyciężeni. Mają dużą dozę intuicji, która nie pozwala im mylić się w wydawanych przez nich sądach. Są inteligentne, przewidujące, posiadają zmysł obserwacji i analizy przyczyn zjawisk. Dumni i świadomi swojej wartości i godności osobistej, są równocześnie skłonni do poświęceń. Pełni radości życia. Powinni unikać hazardu. Często zapadają na schorzenia ud.
Cechy charakteru: odpowiedzialność, dociekanie i poszukiwanie. Ceni sobie pochwały i stara się na nie zapracować. Impulsywny. Szybki i dynamiczny w działaniu. Sprawiedliwy, uczynny i życzliwy, prawdomówny. Lubi taniec i muzykę. Ceni wolność.

Kobiety ? nie lubią kłamstwa, mówią to co myślą nie licząc się z konsekwencjami. Impulsywne. Są wesołe, towarzyskie, lubią poflirtować.
Mężczyźni -  inteligentni, cenią wysoko godność osobistą i wolność. Mimo, że są impulsywni w postępowaniu i przejawiają cechy egocentryków, ogólnie są lubiani.
Żywioł ? Ogień: nie jest go łatwo opanować i oznacza proces, a nie rzecz. Jak wybuchnie, potrafi zużyć powietrze, zagotować wodę i przypalić ziemię.
Dewiza życiowa: ?Widzę i chcę wiedzieć?
Znaki Zodiaku przychylne Strzelcom: Baran, Waga, Lew, Skorpion
Planety: znaczenie, charakterystyka ? Jupiter:
Znaczenie symboliczne ? prorok
Strefa wpływu ? ekspansja
Posiada szerokie horyzonty, chętnie zajmuje się filozofią, dobroczynnością, udaną działalnością zarobkową. Reprezentuje optymizm, rozwój, dalekie podróże. Lubi przestrzeń.
Dwa bieguny cech zodiaku i żywiołów:
Połączenie cech żywiołów i znaków Zodiaku da cechy danej osobowości. Od nas samych zależy, czy charakterystyka będzie pozytywna czy negatywna.
Strzelec ? uczciwy, entuzjastyczny/obcesowy, zarozumiały.

Ps. Czytajcie to z przymruzeniem oka smile

1,312 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-23 22:24:40)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Izydora napisał/a:

Mnie jeszcze uczono żeby się nie wychylać, siedzieć w kącie a    "książe"  sam mnie zauważy.    O zgrozo!
Moja wnuczka jak to słyszy, to myśli, że zmyślam.

Usmiałam się z tej wnuczki, zobaczcie, jak niewiele lat nas różni, a jak inaczej się myśli. Ja jednak byłam wychowywana przez babcię, więc pewnie jechałyśmy na tych samych wózkach big_smile

Lito dziękuję za fatygę.
U mnie zgadza się, że nie okazuję uczuć. Z pozoru jestem oziębła, ale jestem bardzo lojalna.
W pracy dziewczyny narzekały, że daję za dużo z siebie, zbytnio się angażuję i one nie nadążają.

Ogólnie fajne te horoskopy, jednak ja nigdy nie umiem się nimi posługiwać, tzn. jak kogoś poznam, to nie umiem rozszyfrować go na podstawie znaku.

1,313

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Iza ogolnie to mamy przechlapane.Nasi mężowie ciesza się z przerwania niepotrzebnej błony, a my
za ten watpliwy "Bozy dar", jestesmy wyrobnicami i w domu i w pracy.

1,314 Ostatnio edytowany przez Izydora (2011-06-23 22:22:05)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Lito, z przymrużeniem oka, ale z ty Lwem....coś w tym jest.
Dzięki za horoskop.


Wyrobnice, hmm. Ale na własne życzenie.

1,315

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandra dokładnie.Gdy obserwuję moje dorosłe dzieci, a szcególnie córkę, to widzę że nie marnuje zycia big_smile

1,316

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Co to Wyrobnice?

1,317

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Tak, lepiej żałować, że się zgrzeszyło, niż żałować ,że się nie grzeszyło.

1,318

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wyrobnica, to taka , która  zapie.......la, i nawet dobrego słowa nie usłyszy. A musi zrobić szybko ,żeby się wyrobić.

1,319 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-23 22:35:04)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Moja kuzynka używała, w tym sensie, że chodziła na randki i żadnemu z chłopaków nie obiecywała miłości, wierności. Wiedziała, że są tacy, co chcą tylko do łóżka, ale sa też i inni, łagodniejsi.
A ja głupia wierzyłam w miłość z romansów i jak jakiś pan na mnie popatrzył (czy popatrzał?) to myślałam, że to miłość - Romeo i Julia...no i ja w roli głównej.
Zamiast wybierać, przebierać, ganiać na zbity pysk itp, to ja głaskałam, płakałam...i co mi z tego? Nerwica lękowa...
Ech życie

jeśli chodzi o wyrobnicę, to chyba dopiero przede mną, ale raczej do takich nie należę. Zresztą zobaczymy, bo przecież dzieci mi dorosną i zobaczymy, czy będą miały wobec mnie "życzenia".
Ja to "wyrobnicą" byłam w uczuciach.
On mi w pysk, a ja, że deszcz pada.
On do mnie "ty głupia babo", a ja "dlaczego tak brzydko mówisz?"
*gdzie słowo babo miało różne zamienniki "ty głupia ku...", "szmato" itp. Rzadko się zdarzało, ale jednak.

1,320

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Z pewnoscia nie było moim zyczeniem charowac jak wół. Gotowanie, pranie, sprzatanie, wychowywanie dzieci, pracowanie na pełny etat i ciche dni, gdy nie dałam tyłka slubnemu. Sadzę , że to wychowanie nas tak przesladowało. Do dziś mam awersję do nieładu i potrafię z byle czego zrobic awanturę mężowi. Mój charakter pozwolił mi na obronę. Gdy były ciche dni, to ślubny długo miał zimne od garnków począwszy na tyłku skonczywszy.

1,321

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro jeszcze wszystko przed Tobą . Najważniejsze że wiesz co robiłaś źle i wyciągasz wnioski.

1,322

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Lito, to chociaz miałas jak ukarać męża.

Ja nie miałam opcji. Brak obiadu - mamusia za progiem...
A dupci nie potrzebował. Nadal pytam czy to normalne??? Chłopak mój rocznik, a nie sypiamy ze sobą od kilku lat. Moje koleżanki mówią, że to niemożliwe, że on kogoś musi mieć.
Wiecie co, mi było przykro, gdy koleżanka mówiła, że "chura, dostałam okres, a już się z mężem martwiliśmy, że znów ciąża". Ja takich problemów nie miałam. One zdziwione, że ja w tym temnacie taka spokojna, a ja po prostu nie współżyłam.

Powiedzcie mi jak to jest. Czy panowie są potrzebujący? Bo mi po 2 porodzie lekarz powiedział, że chyba zaraz "zarosnę". WSTYD.
A z drugiej strony to przynajmniej nie mam sentymentów "że było fajnie".

1,323

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Lito , to chyba standardowe zachowania mężów w takich przypadkach. Mój mnie "karał" tym, że rano nie poszedł po mleko dla dzieci i nie zaprowadził jednej do przedszkola. Wstawał, ubierał się i wychodził bez słowa. A ja musiałam do żłobka, przedszkola i zdążyć do pracy.
Luuudzieeee! Jak ja to mogłam znosić????    Teraz to bym zabiła i już!!!

1,324

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, ja myśle, że jeżeli jest "hetero" , to ogląda pornosy i załatwia to sam za sobą.  Pasuje mu to, bo siebie zna najlepiej.

1,325

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

W sumie to można "takie" życie przerwać, ale zawsze jest ryzyko, że się nie uda. jednak żyję nadzieją, że będzie dobrze.
W każdym razie ...tak mi się wydaje...że łóżko łączy małżeństwo. No i rozmowa. Mój mąż nie lubi rozmawiać, a z moim Ukochanym to gadamy jak dwie przekupy. Bardzo lubię, gdy pyta jaki film oglądamy i decydujemy wspólnie, a jak nie mamy wspólnego zdania to idziemy na spacer smile
A z mężem to tak, że ja oglądam film, on wchodzi i nawet nie wiem kiedy przełączy na swoje programy, bo ja oglądam "gów..".

1,326

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Niezły temat, samo zycie.
Mam znajomą która ciagle udawadniała nam (mężatkom), że jej mąż jakby mógł, to stałby sie dla niej wycieraczką.Rok temu małżonek po 20 latach spakował manatki i wystapił o rozwód. Okazało sie, że od 15 lat miał inna kobietę i troje z nia dzieci.Znajoma wpadła w depresje.Nigdy nie pracowała, tylko w domu i dziś nie potrafi uporac się z najprostszymi sprawami.Tak to jest, gdy swiat kręci sie tylko wokół chłopa i nic innego się nie liczy.

1,327

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Izo, tak, masz rację. On tak robi, ale to chyba oznacza, że seks to dla niego czysty "instynkt". Nie wkłada w to uczucia.
Kiedyś zapytałam go czemu się nie całujemy, tylko pracuje tym, co ma poniżej pasa. A on mi na to, że facet działa "instynktem".

Może i mnie źle postrzegacie, ale ja dopiero teraz wiem, że można patrzeć w oczy, że można odgarniać komuś włosy i to jest piękne. Jak słyszę w słuchawce "dzień dobry Kochanieńka" to jest mi miło. Albo "jesteś teraz bardzo kobieca". Tak mało powiedziane, a jaki balsam dla mojej duszy.

1,328

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Kurcze, nie wiadomo jak takiego faceta zatrzymać przy sobie.
Wiem na pewno, że musi być szacunek, miłość, rozmowa i seks. Ale chyba moje 80 kg nie sprzyja udanemu związkowi, co?

Lito, a może Ty jesteś filigranowa?? Zdradź nam tajemnicę ekstra figurki?

1,329

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro prawdziwy seks, to uczucie.W/g mnie polega nie tylko na fizycznym kontakcie, ale głównie na rozmowach, zabawie, przytuleniu, pieszczotach. Takie " zapchaj dziurę", jest upokarzające dla kobiety. Zle sie z tym czujemy. Może to i dobrze, ze twój mąż wychodzi.

1,330

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandra... no przestań. Ty chyba masz bielmo na oczach.Z pewnoscia nie widziałaś "grubych kobiet".
Normalny facet lubi sporo ciała, by móc czym sie zająć.Ja nie należę do filigranowych:)

1,331

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wiesz, to było tak.
Chcę mieć dziecko. Do łóżka. Nie powiem sex, tylko to brzydkie slowo na rrrr......
Test ciążowy. Dwie kreseczki. Na 9 m-cy mąz miał spokoj. Potem przyparłam go do muru i znów ciąża.
W międzyczasie jak nie "wlazłam" na niego to on mnie nie ruszył. No może kilka razy, ale robił to np. tak...
Puknął mnie palcem w plecy, w głowę...Jak się odwróciłam, to zobaczyłam jego przyrodzenie i juz mi się nie chciało. Brzydko o tym pisać, ale to chyba naprawdę ewenement.
Nie pociągał mnie wcale czymś takim.

1,332

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, on Ciebie po prostu nie kocha i nie pożąda. Napięcie seksualne załatwia sam ze sobą, bo tak najłatwiej. Po co mu jakas gra wstępna, pocalunki czule slówka? Znam to. Doświadczyłam tego ze strony mojego męża. Ale gdy się zakocha w jakiejś innej panience, to zobaczysz jaki z niego ogier. I to najbardziej boli. Nie to że pieścił Ciebie a teraz inną. Tylko to że z Tobą tego nie robił, a z nią tak.
Podobno w takich przypadkach, dostaje się rozwód prawie z Urzędu.

1,333 Ostatnio edytowany przez lita (2011-06-23 23:12:48)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandra dałabym sobie spokój. Jesli cie nie pociaga, nie próbuj, gdyż dajesz mu argument, iż bez niego jetes niczym.

Iza masz rację. To nie facet dla Sandry.Kończ ten związek dopóki jestes młoda.

1,334

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Izydoro, cieszę się, że mnie rozumiesz. Oczywiście tu podałam przykład. Tylko po co brał ślub? Ja tego nie widziałam, bo wiem, że byłam jego pierwszą i chyba to sobie tłumaczyłam tym, że on się wstydzi.
Mnie przyciągnęło do niego to, że mama ma duży stół, kawusie, obiadki, tak rodzinnie, ja tego nie miałam.
Wiesz, szkoda mi go, bo jest dobrym człowiekiem, ale nie dla mnie. Nie mamy wspólnego języka.

Szkoda mi tylko dzieci, zupełnie nie wiem jak to ugryźć.
Ja chyba go kochałam, jak chorował na coś, na co umarł jego tata, to włosy z głowy wyrywałam, bo bałam się, że umrze. Latałam do szpitala 2 razy dziennie.
W dniu wypisu jadę do niego, jestem już w dordze i dzwonię, żeby się pakował, a on mi na to, że już jest z mamą w domu. Nawet mnie mnie poinformował! Stałam w centrum miasta i myślałam, że rozwalę jakąś wystawę. Byłam wtedy w 4 m-cu ciązy.

On mi nie powiedział nigdy kocham cię (gdy sie spytałam to mówił ,,,yhy...), a teraz, po pobiciu mówił, że nigdy mnie nie kochał.
To moja wina, bo niepotrzebnie za niego wyszłam. Łudziłąm się tym, że jest nieśmiały.

1,335

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, widze, że Twoja "tusza" jest dla Ciebie problemem. Jeżeli tak, to spróbuj np. diety Dukana. A może się uda?

Dla mnie, tusza nie ma znaczenia, sama mam nadwage, tak z 15 kg.  Patrze na Dorote Welman. Wspaniała kobieta,
podoba się wszystkim. Ale Ona ma to wszystko, co chciała by mieć niejedna chuda laseczka.
Wnętrze się liczy, kochana, a nie cm. w talii.

1,336

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Kiedy my kobiety zrozumiemy, że dzieci rosną szybciej niz nam sie wydaje? Pójda na swoje, zaczna własne życie wraz z radosciami, błędami , smutkami, a my jak głupie zostaniemy same z obrzydliwymi dla nas partnerami na których nie bedziemy mogły na starość polegać. Szczęśliwe i spokojne matki, to szczęśliwe w dorosły zyciu dzieci.

1,337 Ostatnio edytowany przez Izydora (2011-06-23 23:22:31)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Lito, podoba mi się Twój awatarek.

Trafiłaś w samo sedno tym stwierdzeniem.
Takih kobiet są miliony

1,338 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-23 23:25:00)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wiesz, ja mam też duże piersi...G, H...
Kiedyś w 2 ciąży miałam J sad
Zaczęłam szukać kliniki, gdzie zmniejszają biust. Mój mąż, na pytanie, czy mam sobie zmniejszyć wzruszał ramionami (zresztą wszystkie decyzje byly moje bo on tylko wzruszał, albo mówił "jak chcesz").
więc szukałam, ale boję się narkozy i skutków ubocznych i zrezygnowałam.

Kiedyś stałam przed TV. Mąż mówi "zasłaniasz". Odsunęłam się krok do tyłu. A on mi na to "to nic nie daje, brzuch lepiej wciągnij".
Więc myślę, że jemu się nie podobałam nigdy. Poznaliśmy się przez "swatkę" i pewnie dlatego tak sie potoczyło. Bo gdyby miał mnie poderwać, to by tego nie zrobił.
Mój Ukochany (wiadomo kto smile  ) ile się biedny nabiegał za mną, aż się dziwię, że Jemu się chciało.
Pierwszy raz mi się zdarzyło, żeby facet tak o mnie zabiegał.
Ile się ociągałam, to tylko On wie (bo przecież miałam męża).
A mąż mnie dostał "na tacy". Niestety czasu się nie da cofnąć.

Ja nie umiem wkleić Awataru sad

1,339

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Izuniu awatarek jest symbolem naszej kobiecości.Musimy miec siłę konia i marzenia pozwalające ...latać:)

1,340 Ostatnio edytowany przez lita (2011-06-23 23:24:07)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandra, a Twój mąz to niby przystojniak? Nawet gdyby, to ja szybko znalazłabym wade , by mu dopiec.Hehe, skorpion jestem.

1,341

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Oraz anielską cierpliwość i diabelską siłe.

1,342

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Eeeee tam przystojniak z niego żaden. Nie powinnam go obgadywać, ale np. nie dba o higienę rąk, dokładniej palców. Więcej nie powiem.

1,343

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dziewczyny, miło się gawędzi, ale muszę się wyspać. Jutro o 6. idę do córki do dzieci. Już wakacje. wyjeżdżają dopiero 12 lipca.

Życze dobrej nocy.

1,344

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dokładnie Iza smile

Sandra na jego odzywki juz bym odpowiedziała np: te przystajniak, a gdzie zgubiłes soja urodę?

1,345

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dobrej nocy Izuś smile

1,346

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Lito, teraz to już mi się nie chce. Juz mi to obojętne.

1,347

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Tez niedługo się zbiorę. Ela nie pozna swojego wątku smile

1,348

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Niedługa pólnoc.Faktycznie rozmowa nam się rozkręciła.

1,349

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Czas na kapiel i do spania.Dobrej nocy Sandro:)

1,350

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

W takim razie do zobaczenia smile

Fajnie się rozmawiało, ale wiadomo, noc już przyszła. Jutro też jest dzień. Dobranoc.

1,351 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-06-24 09:05:31)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie dziewczyny.
Ale się działo na wątku, a ja poszłam o 21,30 do wyrka.
Obejrzałam Szkło Kontaktowe i poszłam spać, a Wy tu gadu gadu.
Muszę zrobic sobie kawę i przestudiować Wasze rozmówki.
Podam, że jestem najgorszym zodiakiem, bo panna, a ta wszystko ma pod górę.
No to idę sobie zrobić tą kawę, bo dopiero oczy otwieram.
Obudziłam się o 5 i potem zasnęłam ponownie.
Miłego dnia, ale wrócę.

1,352 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-24 10:04:21)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witaj, Elu. Witajcie Netki smile
Faktycznie działo się, oj działo. Gadało się dobrze i w końcu troszkę humorku też weszło. Obgadałyśmy swoich gadów, aż miło. Dużo też się dowiedziałam, jak powinien wyglądać związek. Aż miałam ochotę w nocy do męża zagrać w otwarte karty. Jednak zrezygnowałam, bo już nie raz próbowałam, wtedy on idzie do łóżka pod kołdrę się chowa (dosłownie, bo nawet głowę przykrywa). Chciałam spytać, co mysli o nas, dlaczego tak się ode mnie odsunął...tylko czy taka rozmowa ma sens?
Kiedyś spytałam, co dalej z nami (bo od lat zapowiadał, że rozwiedzie się ze mną jak dzieci dorosną), a on mi na to "Kobieto, czy mam cię codziennie lać, żebyś zrozumiała, że cię nie chcę?".
Okrutny jest. Feeee...............

Czemu sądzisz, że Panna, to najgorszy znak? Mam kuzyna, kuzynkę i znajomego w Twoim wieku mniej więcej. Wszyscy z nich to bardzo wrażliwi ludzie na krzywdy drugiej osoby. Oczywiście nie wtrącają się w niczyje życie, ale jak komuś smutno to "zabawiają" by tę osobę pocieszyć. Ja bardzo lubię Panny.

U mnie kropi. Jest ciepło, ale na podwórko nie wyjdziemy. Siedzę z dziećmi, też zjadłam śniadanie i zaraz wstawiam kawę.


Elu, a co z naszym forumowym chłopakiem? Czyżby dostał lepsze samopoczucie, bo wcale nie widać go? (możesz odpisać na maila) smile


Jest 9.46, zrobiłam kawę i usiadłam przed kompem. Dzwoniło przed chwilą moje szczęście, mój Strzelec smile

Od wczoraj szukam Avatarka i jeden mi się2 spodobał http://wgrywacz.pl/images/12580x80_symbols0048_G5cD.jpg
Zobaczcie gdzie panowie mają serca smile

1,353

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, na sama przeczytaj o pannach

W miłości są Panny bardzo ostrożne. Nie ufają wielkim porywom i namiętnościom. Cenią wspólnotę poglądów, muszą mieć o czym rozmawiać. Kochają szczerze i mocno, są wierne, ale z trudem mówią o uczuciach. Pragną bezpieczeństwa i zaplanowanej przyszłości, bardzo dbają o dom i rodzinę, zamartwiają zdrowiem bliskich, z radością podejmują się domowych napraw. Z natury konserwatywne, wszelkie zmiany i przeprowadzki przyjmują Panny bardzo niechętnie.

I jak pisałam tak jest, bo ja nie potrafiłam nigdy
iść na całość i może dlatego mnie zdradzał
z kobietami, które to potrafiły i nie zastanawiały się,
że kogoś ranią. Miały to w dupie, a ja całe życie cierpiałam.

Już trochę się obudziłam. Idę sprzątać, to do zaraz.

1,354

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Kawa mi coś ciężko idzie, tzn. powoli.
Ale zaraz będę musiała się wziąć i pojechać po chleb i inne...

Elu nie można oczywiście żyć horoskopem, jednak coś w tym jest. Ja np. wierzę trochę w "imiona", ale bardziej na podstawie własnych doświadczeń. Na przykład imię żeńskie Renata - z tych co znam to trzymają życie w garści i mimo licznych niepowodzeń nie oglądają się za siebie i prą do przodu. To jest pozytywna cecha, bo życie im nie przelatuje między palcami.
Wśród męskich imion to imię Krzysztof - wydaje mi się zawsze na miejscu. Koleżanka ma synka Krzysia i choć wychowywał się bez taty, to dziecko jest kochane.

O swoich imionach tutaj nie podyskutujemy, bo wiadomo, że nie każdy Nick to nasze imię smile

1,355

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, ja mam na imię Elżbieta i uwierz mi,
że wszystkie Elki, jakie znam miały w życiu przechlapane.
To bardzo niekorzystne imię dla dziewczynki i każdemu je odradzam
i jest w tym prawda, że imię niesie człowieka po świecie
i nadaje mu przeznaczenie. ja w to wierzę.

1,356

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://wgrywacz.pl/images/949anigif.gif

Przysiadam się do Was z kawusią.

Oj, ale poleciałyście ze stronami ! smile
Ostatnio jak tu zaglądałam, to nie mogłyście wyjść z 36-tej. smile.

Nie było mnie trochę, bo mój Księciuniu /ma raptem 6 tygodni/ zamienił swoje łóżeczko na...szpitalne.
Urodził się owinięty pępowiną i z tego powodu żółtaczka wciąż się utrzymywała.
Wysoki, ponad normę, poziom bilirubiny.
W szpitalu  płukali go kroplówkami, a w końcu zalecili odstawienie na dobę od piersi.
To pomogło, bo poziom bilirubiny zaczął spadać.
Wczoraj wreszcie wyszli do domku. Powinno być już oki.
A ja miałam u siebie jego starszą siostrzyczkę i ich psa.
Do córki do szpitala chodziliśmy 2,3 razy dziennie. Z posiłkami dla niej.
Przecież pacjentem był malutki, a ona niezaprowiantowana tam.
Nie miałam czasu na wpadanie do Was.
Zięć w morzu, więc trzeba było pomóc bez dwóch zdań.

Cieplutko pozdrawiam

1,357

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Cabanko, wiem jak to w szpitalach, siedzisz na serkach, bo to dziecko jest pacjentem.

Dobrze,m że mały już w domu, córka pewnie wymęczona tym szpitalem. Możesz nie robić nic, ale siedzenie w murach wykańcza.
Fajnie, że biegałaś do córki z jedzeniem. Ja nie mogłam liczyć na nikogo, a z dzieckiem w szpitalu byłam nie raz. Głodna, spocona, otępiała i ciągle sama. Cała rodzina w moim mieście, ale NIKT nie miał czasu. Mama kończy pracę o 10 rano ale nie dowiedział mnie nigdy, nawet jak urodziłam dziecko. A maż przychodził bo mu kazałam. Czasami pod bramę tylko, około godz. 21.

Poleciałyśmy ze stronami, już jest dobrze.

Wiesz, jak słyszę o takich maluszkach to aż czuję się "w ciąży". Mam już 2 dzieci, ale chciałabym jeszcze mieć dziecko.

1,358 Ostatnio edytowany przez cabanka (2011-06-24 14:04:56)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Hallo, Sandro!

Ty to się miałaś w tym swoim życiu.
Ciągle pod górkę.

Nic dziwnego, że wpadłaś w choroby nerwicowe.

Niemniej Izydora też ma trochę racji w tym co pisała.
Nie chcę wracać do tego, ale w pewnych kwestiach podzielam jej i Darii zdanie.

Teraz jest OKI i niech TAK to forum kwitnie...=).

1,359 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-24 15:19:09)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Może i miały rację. Na pewno maja większe doświadczenie w życiu.
Juz każda powiedziała swoje, jak będę chciała to do tych postów wrócę.

Zresztą nieważne. Każda z nas ma swoje racje czasami powie się coś w złości...

Bądźmy po prostu ludźmi.
Mój mąż zawsze będzie tatusiem dla moich dzieci, choćbym po nim miała 10 mężów (to oczywiście przenośnia). Babcia będzie babcią, bez dwóch zdań.

To tyle i proszę nie wracajcie do tego tematu bo myślę, że każda z nas ma prawo do swojego życia i swojego zdania. Od wychowywania są rodzice, od rozpieszczania babcie...

Każdy ma swoje zdanie i nie jest powiedziane, kto ma rację. Wg Was Wy, wg mnie JA. Skoro w swojej roli czuję się dobrze....to chyba to jest najważniejsze.
Niby macie rację, ale każda z Was nie czuje się szczęśliwa, mimo, że wybrała drogę, którą mi doradza. Ja wybrałam inne wyjście z sytuacji.

1,360 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-24 17:29:04)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Elu, co do Twojego imienia - nie znam żadnej Eli.
Trudno mi powiedzieć, ale wydaje mi się, że jesteś pozytywną osobą. Każdy z nas ma inne imię, byc może to polega na tym, że np. Ela nie powinna się wiązać z Wojtkiem, a za to z Marianem byłoby jej dobrze smile

Pozdrawiam i ide robić naleśniki z kapustą smile


Obejrzałam ten wasz "Plac Zbawiciela".
Wieczne pretensje teściowej do synowej, Synowa na łasce, synowa nie ma prawa wyprać firanek, źle dzieci mają włosy obcięte, wieczne poniżanie...
Czy wy nie widzicie tego jak tesciowa drze gębę na synową, a ona biedna próbuje się mimo wszysto usmiechać??
tam jest układ MATKA+SYN, nie ma tam miejsca dla jego zony. Pod presją matki dzieje się źle. Ten film jest gorszy od mojej rzeczywistości!! Okropny!

Tylko u mnie teściowa nie włożyła złotówki w nasze życie. Ona ma swoje pieniądze, swój czynsz, mamy osobne kuchnie, wszystko osobne. Nie mam od niej ani ręcznika (i chwała Bogu), dosłownie NIC!
Wesele było za moje, utrzymujemy się sami. Żyliśmy swego czasu w trójke (ja w ciąży) za 600 zł. z czego 350 oddawaliśmy jej. A jej syn leżał w szpitalu na onkologii. Gówno ją obchodziło za co żyjemy i że okna w domu nie domykają się na 2 cm. Wzięła pieniądze z książeczki syna i sobie włożyła na lokatę a my jadaliśmy u mojej mamy.
więc nie porównujcie mnie do tego filmu!!

Bardzo mi się nie podoba poniżanie kogoś "bo się nie uczyła" i buntowanie syna przeciwko synowej w tym filmie.
My płacimy od początku 3/4 opłat, bo ja tak zdecydowałam, skoro nas jest więcej, to tak płacimy. Nie mam wobec niej żadnego długu.
To na tyle.

1,361 Ostatnio edytowany przez Daria05 (2011-06-24 22:08:35)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie !!!!! Wpadłam dosłownie na minutę. Wnuczek prosił bym  właczyła kompa ......niech gra w jakies  gry....

Nie mam czasu nawet przeczytać postów a namachałyście widzę  sporo. Ale  nadrobię zaległości.

Mam wszystkie dzieci w domu ....i jest fajnie .... Byliśmy wszyscy rano na jagodach  a jutro na obiad parowańce  ha,ha

Izydoro.............obejrzałam  film  Plac Zbawiciela. Jak Sandra określiła  Nasz Film  ha ha !!!!! Nie będę się wypowiadać ..........

Pozdrawiam   !!!!!!!

1,362 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-06-24 18:45:05)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

dario, daruj sobie. Dawno na forum jest spokój, ale ty podjudzasz. Nie zdążyłaś przeczytać, a o dziwo mój komentarz zdążyłaś?

ty nie jesteś dla mnie żdnym autorytetem. Czego się spodziewałaś, że obejrzę film i padnę ci do stóp?
KIM Jesteś? Może GURU dla swoich wnuków, bo na pewno nie dla mnie.
Nie wychowywała mnie mama ani tata wiec tym bardzie ty ode mnie z daleka.

Wczoraj fajnie się rozmawiało.

to, że jestem młodsza,nie oznacza, że mam być tobie posłuszna.jetes dla mnie zupełnie obca osoba, a oceniasz mnie i moje zycie na podstawie wycinków, które wyczytałaś. Pogrzeb jeszcze na innych forach, to skompletujesz wiedze na mój temat.

1,363 Ostatnio edytowany przez cabanka (2011-06-24 19:01:03)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Jest takie powiedzenie:
"nie można za kogoś przeżyć życia".

Sam musi sobie poradzić, nawet kiedy błądzi.
Ile to razy mówimy do dzieci: nie popełniaj moich /czy jakichś znajomych/ błędów...!
I co? To nie działa.
Natura ludzka jest taka, że KAŻDY musi się nauczyć na własnych błędach.
Można coś doradzać, podpowiadać, ale i tak każdy postąpi jak sam chce.
Czasem wbrew logice.

Faktycznie trzeba zamknąć temat i nie drążyć, bo to nie ma sensu.

Aha, nie oglądałam filmu, więc się nie wypowiem w tej kwestii.

1,364

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajie     Przez chwile myślałam że pomyliłam drzwi!
Nie wypowiem się dzisiaj,na temat filmu,  ale zrobie to napewno w innym czasie. 
Dzisiaj mam ogromny problem. I nic mnie nie cieszy.
Mianowicie, /tylko się nie śmiejcie ze mnie/,  rano jadłam bułke grahamke z rzodkiewką. Ugryzłam i chrupnęło, złamał mi się ząb, JEDYNKA! To nie będzie łatwe do wyleczenia i uzupełnienia ubytku. Będzie trzeba przeprowadzić więcej zmian w uzębieniu. Zajmnie to sporo czasu i pieniędzy. A tu w planach mam wyjazdy na wakacje. Z wnuczkami. Jak ja im powiem, że nie pojade bo  musze często odwiedzać dentyste. A jeszcze nawet go nie znalazłam, wiadomo...wakacje.    No załamka totalna. Dlaczego Ja?

1,365

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Cabanko - to co ja robie w zyciu dla jednych jest postrzegane jako błąd, a dla innych wręcz odwrotnie. Ja z tym czuję się szczęśliwa. Wiec nie wiem po co ktoś próbuje mnie oceniać.

Kobiety tkwią w małżeństwach, są bite, zdradzane, ale żyja w tym nadal. I one to uważają za słuszne...

Ja nie należę do potulnych "japoneczek" i moje zdanie jest takie, że tak przeżyjemy zycie, jak sobie je "wyreżyserujemy".
Dla jednego narkotyk bedzie czymś najgorszym, dla kogoś innego to jedyna przyjemna rzecz, która może sie jemu zdarzyć.

Prosilam już o zaprzestanie analizowania mojego życia. Wypowiadam się tu dla wygadania, a jeśli proszę o pomoc to wyraźnie mowię coś w stylu "dziewczyny, powiedzcie co sądzicie...".

Posty [ 1,301 do 1,365 z 24,171 ]

Strony Poprzednia 1 … 19 20 21 22 23 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024