hihihi, Wifo, no tak, bo nie można swobodnie wyrazić
swoich emocji, a w swoich obrazach nie mam emotek.
Fiol wejdż w emoty na dole, można napisać
zobacz.
Trzeba to robić ręcznie.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Strony Poprzednia 1 … 15 16 17 18 19 … 372 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
hihihi, Wifo, no tak, bo nie można swobodnie wyrazić
swoich emocji, a w swoich obrazach nie mam emotek.
Fiol wejdż w emoty na dole, można napisać
zobacz.
Trzeba to robić ręcznie.
Cabano, jesteś?
Wiesz jak brakowało tutaj Twoich wpisów?
Jeśli możesz, masz czas - odezwij się.
Dziś słucham o Natalii Kuklińskiej, której szybko odeszła mama i jakoś sobie poradziła i jakoś żyje
i stworzyła swoja rodzinę. Ojciec także opuścił ją i ma kobieta swoje przejścia,
tak, jak każdy z nas.
Życie płata różne niespodzianki i od nas załeży jak to się dalej potoczy.
Mówię Wam dobranoc, bo zaraz jest X Faktor i oddaje się emocjom.
Tutaj za prędko mówi sie DOBRANOC, jeszcze wczesna godzinka.
Fiolo , trza
to zmienić, to wątek padnie na pysk ![]()
Dzień dobry dziewczyny.
Sandro, widzę, że miałaś fajny spacer i to serce na pisaku super.
Fajnie zobaczyć takie zdjęcie, z którego wynika, że byłaś i się odprężyłaś.
Musisz mieszkać bardzo blisko morza i ja ja Tobie tego zazdroszczę,
bo kocham nasze morze. Sama nad nim się urodziłam
i częściowo wychowałam i stąd to uwielbienie.
Dziewczyny, sezon truskawkowy czas zacząć i choć są drogie,
to jednak warto kosztować, bo mają w sobie same dobrodziejstwa.
Nie mogę inaczej Was poczęstować, to chociaż wirtualnie.
Cabanko witaj, cieszę, że się pokazałaś.
Nie mogłam się dostać na netki. Chyba była chwilowa awaria.
Witam, co ja widzę? Nie jestem dziś pierwsza? Elu, co tak z rana? ![]()
A truskawki...mmm.uwielbiam
Pycha! Zresztą wczoraj jadłam makaron z truskawkami (wiem, że to nie to samo
)
Ja byłam nad morzem i przy sercu narysowanym na piasku mamy z córką zdjęcia. Ładnie wyszły.
Dziś miały być upały, mhm.... jakoś nie widzę słońca ![]()
Poczekam...
Dziś nuda w domu, taka bezpłciowość...
Mąż zachowuje się jakby wszystko było OK. Dziwne. A jak go zapytam to podnosi głos. W sumie to dobrze, że jest bez awantur. Ale mnie z lekka męczy taka rola.
pojechał wczoraj do mojej rodziny. Sam. Bo przecież z nim nie pojadę. On do swojej rodziny mnie nie zabiera. Do swojego kolegi i jego zony tez sam szedł na urodziny. A przed moja nie wiem czemu próbuje grać, że jest OK. Teściowa wczoraj spytała czemu z nim do mojej rodziny nie jeżdżę. Nie odpowiedziałam. Przecież to ona i jej córka wyjechały z nim na tydzień do "ich" rodziny. Wtedy nie pytały czy pojadę, czy mam ochotę, czemu on jedzie sam. Bo tak im było wygodnie, bo tyłek miał kto zawieść, bo się mnie wstydzą. Tylko czemu do mojej rodziny naciskają bym jeździła razem? Czy nie rozumieją, że to działa w dwie strony? Nic na pokaz!
Sandro, no fakt, że wcześniej dzisiaj wstałam i od razu prawie z nocnego
wypoczynku weszłam na wątek.
Przesyłam Ci moje serce, które narysowałam także na piasku, ale
2 lata temu. Mam zdjęcia z tego okresu i często sobie przeglądam.
Sandro, Twój związek to już przeszłość i nie warto się tak martwić,
bo nic z tego nie wyjdzie już, a tylko się zagryzasz.
Patrz w przyszłość pogodnie i będzie Ci się lżej żyło.
Wifa się gdzieś zagubiła dzisiaj.
leny tez nie ma.
Niu7nia nas całkiem opuściła i Izydora tez zniknęła.
Sławek dziś nie napisał mejla.
Dziewczyny, witam po raz drugi ![]()
U mnie słońce wyszło, jest w cieniu 25 stopni.
Niebo czyste ![]()
Idę na słonko, a potem do obowiązków domowych.
Dziewczyny, proszę czytajcie, jaki fajny mejl dostałam,
aż sie uśmiechnęłam, bo to napisał nasz Sławek.
Witaj Elu
zapraszam na kawe i ciacho
. U mnie ok , siedzę sobie w pracy i pomalu szykuje do wyjazdu do sanatorium , jeszcze 2 tygodnie prawie i wyjazd . Dla Ciebie duzo zdrowia i usmiech dla Ciebie
. Trzymaj sie i pozdrow dziewczyny
Elu fajnie, że się cieszysz i że Sławek zadowolony ![]()
Jednak do mnie nie odpisał od kilku dni i tak sobie myślę, że może się obraził ![]()
Mnie nęka od kilku dni portal pobieraczek.pl Masakra:/
Sandro, nie przejmuj się Pobieraczkiem.
Pewnie się zarejestrowałaś i już Cię mają.
Mnie rok temu grozili sądem i i m odpisałam
mejlem tak, że dali mi spokój.
Masę ludzi gnębią, także poczytaj w necie na ten temat
i się nie przejmuj.
http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/76799-oszustwo-przez-internet-pobieraczek-pl.html
Witam dziewczyny wieczorowo.
Dzisiaj rano była u notariusza w sprawie domu,
w którym nie będę mieszkać, potem pojechałam na działkę i dalej
było tak,
:lol:a ja leżę pod gruszą, na dowolnie wybranym boku...:lol:
Witaj działkowa dziewczyno.
Przynajmniej nawdychałaś się świeżego powietrza
i będziesz dobrze spała.
Ja nie wynurzyłam się dzisiaj nigdzie, ale mam nadzieję,
że też będę dobrze spała.
Sandra chyba w ogrodzie, też wdycha powietrze.
Uważajcie na meszki, bo zaczynają atakować.
Słyszałyście, że czerwiec ma być upalny?
Witaj działkowa dziewczyno.
Przynajmniej nawdychałaś się świeżego powietrza
i będziesz dobrze spała.
Niestey sen to moja bolączka, bez tabletek ani rusz,
a i z tabletkami słabo śpię.
Witam wieczorkowo!
Ależ kino z tym pobieraczkiem !
Wierzyć się nie chce...dobrze, że na niego nie wpadłam.
Fioletta leniuchowałaś dzisiaj, a ja z kolei dostałam powera.
Na pracę przed domem. Nawet odcisków się dorobiłam
.
Czyli pracowałam bez zmiłuj się.
Mój kręgosłup się buntował, ale mam satysfakcję, że dużo ogarnęłam, bo już się należało.
Może siłą rozpędu wpadnę jutro do ogrodu za domem?
Obadamy.
A Ty skarbie z jakiego miasta piszesz?
Ja również z zachodniopomorskiego, ze Szczecina.
Dobry wieczór Dziewczyny, wróciłam z ogrodu. Wycinałam niepotrzebne gałęzie, takie poschnięte. U nas jest mnóstwo komarów. Na jednej ręce siedziało mi chyba z 6.
Nagrałam tez żaby nad stawem, aż się ze mnie śmieli, że nie mam co robić. A ja specjalnie nagrałam, bo jak pojadę na któryś weekend, to pokaże ludziom z miasta jak się mieszka na prowincji ![]()
Za jakieś pół godziny się wykapię i w szlafroku pójdę sobie z herbatka na podwórko. Jest super ciepło. Jutro dentysta czeka moje dzieci (usuwanie zęba obydwoje), a mnie stalowe nerwy ![]()
Dobry wieczór Dziewczyny, wróciłam z ogrodu. Wycinałam niepotrzebne gałęzie, takie poschnięte. U nas jest mnóstwo komarów. Na jednej ręce siedziało mi chyba z 6.
Nagrałam tez żaby nad stawem, aż się ze mnie śmieli, że nie mam co robić. A ja specjalnie nagrałam, bo jak pojadę na któryś weekend, to pokaże ludziom z miasta jak się mieszka na prowincji
Za jakieś pół godziny się wykapię i w szlafroku pójdę sobie z herbatka na podwórko. Jest super ciepło. Jutro dentysta czeka moje dzieci (usuwanie zęba obydwoje), a mnie stalowe nerwy
Witaj Sandro. No to powoedzenia na jutrzejszy dzień .
Juz widzę te biedne dzieciaczki u dentysty brrrrrrrr.
Wifo, mamy chyba fajnego dentystę. To jest ośrodek prowadzony głównie przez studentów stomatologii 4 i 5 rok. Nadzorują ich lekarze, a oni po prostu ćwiczą. Ale podejście mają super. Dzieci np. 2,5 letnie rozdziawiają buzie i tyle. Rzadko które dziecko się ich boi.
Śmiałam się z mojego Ukochanego, że mógłby tam iść bo przeważnie obsługują studentki, to by siedział cicho ![]()
A moja córka nie pozwoli się dotknąć panu, który ma siwe włosy. Innym tak, a juz u kobiety siedzi bez problemu.
Nie będzie źle. noooo mam nadzieję.
Biegne pod prysznic i może jeszcze zajdę ![]()
Wifo, mamy chyba fajnego dentystę. To jest ośrodek prowadzony głównie przez studentów stomatologii 4 i 5 rok. Nadzorują ich lekarze, a oni po prostu ćwiczą. Ale podejście mają super. Dzieci np. 2,5 letnie rozdziawiają buzie i tyle. Rzadko które dziecko się ich boi.
Śmiałam się z mojego Ukochanego, że mógłby tam iść bo przeważnie obsługują studentki, to by siedział cicho
A moja córka nie pozwoli się dotknąć panu, który ma siwe włosy. Innym tak, a juz u kobiety siedzi bez problemu.
Nie będzie źle. noooo mam nadzieję.Biegne pod prysznic i może jeszcze zajdę
Powodzenia
Wifo, powodzenia pod prysznicem mi życzyłaś? Ano dziękuje ![]()
Żartuję oczywiście.
A pod prysznicem było fajnie, lubię gorącą wodę. Teraz odtajam ![]()
No i czekam, ale już z nikim nie pogadam. Niektóre dziewczyny całkiem nas opuściły, np Niu7nia, Daria, Lena...
Dzień dobry.
U mnie słoneczko i chyba będzie upalny dzień.
Wczoraj siedziałam do późna. Pozdrowienia od Sławka. Czasami nas czyta. Pozdrawia nowe koleżanki ![]()
Dzień dobry sandro, wifo, caabanko, bo zostałyśmy same
na wątku.
U mnie za oknem burdello bum bum, bo mi ocieplają budynek,
a panowie po rusztowaniach chodzą i zaglądają i kukają.
Dobrze, że mam żaluzje.
Obudziłam się niby normalnie - o ósmej, ale
wzięłam się trochę za odkurzanie, bo mam psa
i ona teraz strasznie zrzuca sierść i właściwie
codziennie trzeba odkurzać.
Dziś pojadę rowerem do córki, ale najpierw prysznic (też lubię ciepła wodę hihihi)
Miłego dnia, a słońce w swej krasie i bedzie ciepły dzień.
Jak będzie taki upał w czerwcu, to fajnie, bo córka z dziećmi
jada nad morze, na wczasy.
hej
nie opuscilam zagladam sporadycznie
milego popoludnia zycze
lody prosze stronga zimnego tez
Dobry wieczór, ja wróciłam z plaży. Ale nie byłam się opalać. Byłam około 17 przez niecałą godzinkę przejść się brzegiem morza.
Dzieci wykorzystały "atrakcję" na maksa, bo były całe mokre, po szyję (tak delikatnie "szły").
Poza tym upał, a ja się męczę z tuszą. Jem niewiele, mięsa albo wcale albo gotowane, a czuję się jak bomba. Nawet jak wypiję kawę - to czuję się bardzo gruba, wręcz spuchnięta.
To męczy mnie, bo się staram a nic nie wychodzi. To chyba od wyrzutów sumienia tak puchnę. ![]()
Leno sarongiem nie pogardzę, a lody - sama słodkość. Najlepiej lubię śmietankowe, choć się wystrzegam z w.w przyczyn.
Witaj leno, piwko też wypiję - dzięki.
Sandro, jeśli chodzi o odchudzanie, to na mnie nic nie działa.
Nie jem prawie chleba białego, nie jem ziemniaków,
a waga ani drgnie, ale u mnie to metabolizm jest juz inny, a więc figa z makiem.
Powinnam sie ruszać więcej, ale ze mnie tak cholerna domatorka jest.
Wzięło mnie na wiersz. Nie mam talentu, ale mam naloty czasem takie.
Już wieczór
Już wieczór zapada
I wszystkie troski idą w kąt.
Człowiek w ciągu dnia je naskłada,
A potem zastanawia się,
dlaczego są tak długie, jak jakaś ballada.
Telewizor cicho sobie gra,
Na stoliku czeka książka,
A więc nic nie wadzi już,
bo w wazonie pachnie bzu gałązka,
Aby być szczęśliwą.
Gdzieś głęboko jednak się tli
Mała iskierka niepokoju,
Dlaczego życie ze mnie sobie drwisz
I nie dajesz mi, ani chwili spokoju.
Jutro nowy dzień i ja o tym wiem,
Ale tego wieczora, życie, proszę, daj mi spokój,
bo niechaj się poczuję, chociaż raz,
jakbym była, na białym obłoku.
Zmierzch zapada i cisza nastała.
Jakże pięknie, cicho, cudownie.
Obiecuję sobie, że nie będę tej nocy
ze swoimi myślami się błąkała.
Więc się już wyłączam z życia,
tylko został mi łyk ciepłego mleka, do wypicia
E.S.
Napisałam jeszcze swoją winę Tuska hihihih - przepraszam, że Was nudze.
Wina Tuska
Drogie dzieci mówię Wam szczerze
i ja w to wierzę,
że w tym kraju nie da się żyć, bo:
W parku była wichura
I złamała się brzózka ? wina Tuska.
Wasz dziadek, nie chciał mi dać całuska ? wina Tuska.
W telewizji wystąpiła Doda, dzikuska ? wina Tuska.
Ulicą szła biedna garbuska ? wina Tuska.
Mojemu mężowi podobała się kiedyś, pewna hinduska ? wina Tuska.
Słyszałam jak fałszowała piosenkę krakuska ? wina Tuska.
W morzu coś dziwnego się pluska ? wina Tuska.
Do buta wpadła mi łuska ? wina Tuska.
Na weselu nie zostawili, ani okruszka ? wina Tuska.
Kupiłam sobie drogie cacuszka ? wina Tuska.
W sklepach brakuje fajnego ciuszka ? wina Tuska.
Zaszkodziła mi zielona gruszka ? wina Tuska.
Na chodniku leży zgnieciona puszka ? wina Tuska.
Nie ma mi kto owinąć skaleczonego paluszka ? wina Tuska.
Przechodząc przez płot, podarła mi się bluzka ? wina Tuska.
A więc drogie dzieci, wy nie wiecie,
Jakże ciężko jest żyć, na tym świecie.
E.S.
Gorąco i dziewczyny chyba nie siedzą na forum, dlatego tak mało
rozmawiamy w ciągu dnia, ale może to i dobrze, bo mamy lato przecież.
Dobranoc Wam i do jutra.
Fajne te wierszyki ![]()
Ten pierwszy to taki jakby żal "dajcie mi spokój, mam czas na odpoczynek". Ja go tak odebrałam.
Ale w życiu tak jest, że gdy zgasną światła, to my zaczynamy myśleć. I przychodzi bezsenność. I noc długa...
A o Tusku - śmieszny - bo tak jest ![]()
Dobranoc, ale ja jeszcze spać nie idę.
WITAM dziewczyny. Wróciłam wieczorem z działki, a tu nikt nie gada.
Poczekam , aż kogoś przywieje.
Witaj, Wifo. No widzisz, nikt nie chce z nami rozmawiać. Ja już nie wiem o czym pisać, bo chyba wszystko opisałam.
Tak sobie teraz rozmyślam, troszkę się rozmarzyłam.
Witaj, Wifo. No widzisz, nikt nie chce z nami rozmawiać. Ja już nie wiem o czym pisać, bo chyba wszystko opisałam.
Tak sobie teraz rozmyślam, troszkę się rozmarzyłam.
SANDRO witaj. Powodem małej ilości osób i piszących jest piękna pogoda.
To nie tylko tutaj się to widzi.
Po prostu, dużo osób wyjeżdża na działki, nad wodę , gdzie nie ma internetu.
Taka pora roku, gdzie jest mniej piszących.
W zasadzie to dobrze, bo to jest życie, na działce, na dworze a nie w internecie. Tu można posiedzieć jak pada...To takie wirtualne życie, ale to nigdy nie to samo co życie-życie ![]()
Dzień dobry Wifo.
Jestem później, bo mnie mój internet nie chciał wpuścić
na wątek. Musiałam odczekać troche.
Pogoda się zmieniła i nie ma słońca, po wczorajszej wichurze.
U mnie remont dalej trwa i chyba dziś znowu posiedzę w domu,
bo tak jest dobrze jakoś mi.
Muszę dzisiaj uważać na emocje, bo mnie rozsadza od środka
i nie wiem dlaczego.
Miłego dnia Wam życzę, a ja idę zobaczyć, czy Sławek
napisał mejla.
Do zobaczenia na wątku.
Sławek czeka na mejle.
Niu7nia, proszę napisz do niego, bo Sławek czeka
na kilka słów od nas.
violet444@ovi.com
Dobry wieczór, mnie nie było a potem nie było prądu ![]()
Teraz jestem. Na dworze się oziębiło. Pewnie idzie zimnica ![]()
Sandro nie puściłam Was - nie mam powodu to pierwsze primo hihii
drugie primo dlaczego mam pozbawiać sie przyjemności obcowania z osobami z któiymi jest mi dobrze
i po trecie primo hiiiiiiii bede sobiew roibiła na złość hihihii
Nie miałam czasu - pisałam Wam juz kiedys ze u mnie z czasem róznie bywa i nie jestem w stanie tego niestety przewidzieć .
wierzcie mi ze jak tylko mogę to chociaz na chwilkę.
wpadam
Jutro znowu od rana nie ma mnie w domu - mam zajęcia ":pozalekcyjne " hihihi
Przez weekend poczytam co u Was nowego i bede znowu na bieżąco .
[b] Widze dwie nowe koleżanki Cabanke i Wifę/b]
moze napiszecie cos o sobie hihihihii
oczywiście zartuje ..........ale wiecie juz ze uwielbiam zarty i smiech .
Pozdrawiam serdecznie 
Sandro u mnie przez ostatnie 3 dnie nie bylo prądu od popoludnia do póznego wieczoru z powodu burz i bardzo silnego wiatru .Bylo parę pożarów w związku z burzami o wielkiej sile .
Dzisiaj także od godziny 15 do 19 nie bylo prądu .
Na jutro zapowiadaja podobna pogodę w całej Polsce więć o zimicy raczej nie myśł .
Dzień dobry, dziś mam bardzo sentymentalny dzień. Od rana płaczę.
Wczoraj na terapii miałam trudne wspomnienia, ale i pozytywne wnioski.
Czekam na telefon od Ukochanego, może zadzwoni, to mnie ukoi.
Mam mnóstwo prasowania. Może któraś się przyłączy? Musze to zrobić dzisiaj. Przecież jutro może mnie nie być, raczej wyjadę. Mąż ma plan na weekend i ja się chyba ulotnię. Za tydzień z kolei ja organizuję weekend i przyjedzie moja rodzina, o ile pogoda dopisze.
Dzień dobry dziewczyny.
Zrobiłam sobie kawę i czytam Was z przyjemnością.
Myślałam ponownie, że wątek już kaput, a Wy nie miałyście prądu.
U mnie ocieplają blok i tak wiercą, że mi w głowie huczy.
Zaczynają pracę o 7 rano i tak mnie zerwali z wyrka.
Udaję, że nie słyszę tego hałasu, ale się nie da hihihi
U nas na wątku, gdy Sandra wyjedzie, znów zapanuje cisza.
Wybiorę się dzisiaj na rower pewnie, trochę ogarnę kuchnie,
bo mój robi straszny bałagan - nic na miejsce nie odłoży,
a potem ręce mam wszędzie, żeby to ogarnąć.
Miłego dnia Wam życzę i kawę zostawię.
Nie ma nikogo, to żeby nie bylo, że mnie tez nie ma.
Piosenke zostawię chociaż ![]()
http://www.youtube.com/watch?v=oCiSyO5dKbs
Hej! Halo! Ktoś mnie słyszy?
Fioletta, ależ z Ciebie poetka...! No, no
Niu7nia ja nie taka nowa.
Swoją historię już tu opisałam.
Nawet ją skomentowałaś
.
Ale "żarcik" Ci się udał
.
Przynajmniej coś wesołego wniosłaś, bo dziewczyny coś zdołowane.
Noski do góry...!
Kiedyś musi być lepiej, jakaś równowaga w życiu przecież istnieje:
Robię sobie dzisiaj wieczór telewizyjny m- od 20:00 do północy, a więc:
do jutra. Paaaaaaaaaa
PS. Kupiłam dzisiaj plastry, by rzucić palenie.
Czy mi się uda?....
Witaj cabanko.
No zdołowana to ja chyba jestem, bo nasz wątek
umiera.
Jak umrze, to bedzie mi przykro.
Cabanko, w plastry i ich cudowną moc to trzeba bardzo uwierzyć.
Miałam kiedyś takie pastylki do ssania i possałam, a potem
szłam zapalić, taka cholera uparta jestem.
Dziś też obejrzałam fajny film na HBO. Naprawdę super mi sie oglądało.
Opowieść Mery, czy jakoś tak, bo w tej chwili zapomniałam.
Mary Gilbert przybywa do wielkiej posiadłości, w której jako młoda pisarka uczęszczała na przyjęcia i błyszczała w towarzystwie. Wita ją Joe Dix, dozorca domu, który nakłania kobietę, by podzieliła się z nim wspomnieniami. Mary, przemierzając korytarze posiadłości, opowiada mu o nieszczęściu, jakie ją spotkało - o znajomości z Grevillem Whitem, który, udając przyjaźń, zniszczył jej życie.
U mnie cały dzień wiertarki chodzą na okrągło bo mam remonty
w bloku. Myślałam, że cholery dostanę.
Dopiero niedawno sie uciszyło, a jutro od nowa będzie.
Wyjdę jutro z domu, bo mam szczerze dość tego hałasu.
Na dodatek ocieplają blok i maluja klatkę, wszystko razem do kupy.
Wspólnota wzięła kredyt i całe lato będą robić, a tego białego
styropianu jest wszędzie.
Sandra gdzieś w chmurach lata, lena na podwórku,
Izydora zapomniała, Daria wyjechała i tak to jest.
http://www.youtube.com/watch?v=yCC_b5WHLX0
Dobrej nocy Wam.
Witajcie, nie zapomniałam o Was! Miałam kłopoty z laptopkiem. Musiałam oddać go fachowcom. I wyszło tak ,że teraz musze wszystko od poczatku. Tak jakbym kupiła nowy. Teraz poczytam co się u Was działo i będę pisać. Ale widze, że jeszcze nie jest dobrze, bo mi głośniki coś źle działają. Kupiłam płyte Marka Torzewskiego L'Amore i albo płyta do niczego albo mój lap.jeszcze nie wyzdrowiał.
Odbiera kiepsko. Jeszcze nie zainstalowałam skypa i gg. Potrzebna mi pomoc, bo sama mogę coś pokręcić. Każda sugestia z Waszej strony jest cenna. Ktoś miał już taki przypadek? Jeżeli chodzi o komputer ,to jestem samoukiem. W pracy miałam komputer ale to był określony program i tylko na nim pracowałam. Teraz poczytam co się tutaj działo.
Witam przed nocą. Co niektóre z Was pewnie śpią. Ja maluję pazury ![]()
Dziś był długi dzień, nie pamiętam, co robiłam ![]()
Upiekłam wieczorem ciasto rabarbarowe i jutro wezmę ze sobą część, w gościnę ![]()
Jeszcze nie idę spać.
Ja także jeszcze nie spie - nadchpodzi znowu burza to spanie szybko ulatnia sie buuuuu
Miałam bardzo pracowity dzien ba tydzień ale jutro o ile dopisze pogoda mam razem z pomagierem pracować w ogrodzie .Mam bardzo duzy ogród to i prac w nim niemalo ..
Cabanko dobrze ze zorientowałas sie ze to był żart - oczywiście .
Zycze Ci raz jeszcze wytrwalości w rzucaniu .oczywiście palenia .
Także niegdyś paliłam i w jednym dniu rzuciłam .
To wszystko jest w glowie - trzeba po prostu chcieć a nie udawać ze się chce ..
Bo inaczej z rzucania nic nie będzie .
Kolezanka po amputacjii piersi usiluje od 3 lat zwalczyć nałó , przyklada plastry , poddaje się hipnozie , ssie jakieś pastylki itp .
Zapytałam ja prosząc o szczerą odpowiedż czy tak naprawdę chce przestać truc sie nikotyna - odpowiedż brzmiała . Nie .
"Ale wiem ze wszyscy by się bardzo ucieszyli i ja chyba także ".
Nadal pali .Mniej ale jednak .
Dziewczynki spijcie sobie smacznie - do jutra
Dobranoc .
Sandro ? nadal malujesz pazury ?? a kiedy będzie ostrzenie ???
Robisz sie na bostwo jednym slowem ????
Dzień dobry Wam.
Dziś mój ma imieniny i z początku dnia zapomniałam,
a potem jak sobie przypomniałam, to nie wiedziałam czego mu mam życzyć.
Czy miałam powiedzieć, żeby mnie przestał zdradzać?
Nie powiedziałam tak, a tylko życzyłam dużo zdrowia i wytrwałości.
Od samego początku naszego małżeństwa miałam kłopoty z życzeniami dla niego,
bo wiele słów nie chce mi przejść przez gardło.
Porąbane to wszystko - ech.
U mnie dalej wiercą i chyba się dziś wyniosę z chaty,
bo staje się to już męczące. Telewizora nie słyszę.
http://www.youtube.com/watch?v=cdUi0Y5piAY
Miłego dnia dziewczyny i uważajcie na upal.
Nie ma Was, to ja pisze wiersze.
Nie chce się chwalić, bo nie ma czym,
ale jakoś mi się tak chce, czuję taką potrzebę.
Nie śmiejcie się proszę.
Postanowienie pewnej kobiety.
Nie życzyła sobie, by ją kochał.
Już nie chciała tej miłości.
Odsunęła go od swych piersi i ust
Zabrała swe zimne ręce,
I nie pozwoli, by ją dotknął więcej,
Gdyż nie chciał być jak ten bluszcz.
Dziś postanowiła sobie,
Że więcej już jej nie dotknie.
Będzie żyła od dzisiaj, dla siebie,
w jednej osobie,
A on niech szuka w świecie, młodszych,
Innych kobiet.
Dała mu miłość, dała siebie,
Dała mu dzieci i dom szczęśliwy,
Lecz wszystko zniszczył, sponiewierał
I nie obchodzi jej - co zrobi teraz.
E.S.
Rozmowa
Mamo, weź swoją duszę
Sprzątnij, poodkurzaj,
Bo ja nie mogę na to patrzeć, dłużej,
Jaki w niej bałagan.
Zrób coś dla mnie mamo, proszę,
Od lat ten apel mamo, w sercu swym noszę,
Abyś zrobiła coś dla siebie.
Córko, jak to, tak po latach,
Mam w swej duszy pozamiatać,
Nie mam na to siły.
Mamo, znam Cię, znam cię dobrze,
Jesteś bardzo silna.
Weź mnie za rękę,
Ja ci pokaże drogę,
Bo na twe męki, patrzeć już nie mogę.
Mamo, moja dusza też płacze,
więc zrobimy, by było, lepiej, inaczej.
E.S.
Cisza, idę sobie ![]()
hejka
lody dla ochlody
reeds jablkowy dla ozezwienia
spacer z rana potem w chlodnym domku
milego wieczoru weekendu
Leno witaj.
Spokój na wątku, ale wszystkie
chyba upajają sie latem.
Ja nie lubię upałów, dlatego siedze w chacie.
Fajnie, że zajrzałaś, to nie jest mi tak smutno chociaż,
bo od rana cisza.
Dobrej nocy Leno, bo mamy już wieczór.
Pozdrawiam, późnym wieczorkiem Miałam dzisiaj "cierpiący dzień". Na dzień dziecka obiecaliśmy wnuczkom, że będzie wycieczka do ZOO, najbliżej mamy w Płocku. Ponad godzina jazdy samochodem. I kurcze, jak pech to pech , wcześniej skręciłam noge. Wycieczka miała być dzisiaj. Miałam kilka dni, żeby wykurować nogę. Kiedyś po takim urazie miałam 6 tyg. w gipsie. Teraz jest "niestabilna" i mało co, nawet jak źle stąpne, to zaraz problem: boli ,puchnie, i tylko na rowerze mogę jeździć. Ale nie mogłam zawieść dzieci, bardzo się cieszyły, że babuś też pojedzie. Pojechałam. Apap, żele ,elastyczna opaska. Dałam rade. Ale teraz siedze i mocze nogi w wodzie z solą
Znacie sposoby na takie skręcenia nogi w kostce? Jutro pewnie nawet do sklepu nie pójde. Ale wycieczka była super....dla dzieci.
Starsza wnusia ,12 lat, wybrała się w nowych szortach i nowej koszulce. Koszulke, pogryzły jej kozy . Dosłownie. Na plecach dziury. Trochę szkoda, ale jakaś lekcja dla niej jest.
Faktycznie, pogoda jest przeciwna siedzeniu przy kompie. Jutro jade na działke, na cały dzień. Chyba,że i tam "meszki" będą atakować.
Czy u Was też macie ten problem? Moja działka jest położona w pobliżu uzdrowiska, kuracjusze spacerują machając gałązkami. A meszki i tak atakują. Podobno były opryski z chelikoptera ale coś mi się wydaje, że niewiele to dało;.Zobaczymy.
Izydoro, sorry, że tak późno odpisuję na wątku,
ale mnie nie bylo. Pojechałam do galerii i kupiłam
sobie dwa łaszki na lato.
Przykro mi z tą Twoją nogą, ale widzisz - dałas radę
i dzieci nie zawiodłaś.
Jechaliśmy w samo południe i temperatura w samochodzie mnie powaliła.
Teraz usiadłam w pokoju zaciemnionym i już mi jest chłodniej.
Nie wychodziłam z domu w takie upały i nie wiedziałam, że jest tak straszny upał,
ale już jest ok.
Izydoro mocz nogę w zakwaszonej wodzie, albo z solą.
Nie znam się na tym za bardzo, ale słyszałam, że takie kąmpiele są zbawienne.
jesli chodzi o meszki, to one na szczęście mnie nie lubią i nie mam z tym problemu.
a jeśli dziabnie, to szybko się goi.
Biorę tyle leków, że może to je odstrasza.
Wifa, pojechała na d morze, to jej nie będzie przez parę dni.
Miłego popołudnia Wam życzę, kto zajrzy.
http://www.youtube.com/watch?v=K9Qs8-BkiLw
A kuku !!!!! Witajcie neteczki!!!!
Wróciłam zdrowa ,cała i szczęśliwa. Od rana wszystko rozpakowałam,poprane ,mieszkanie posprzątane bo zastałam istny bajzel mego mena. Biedny nie spodziewał się mnie i nie posprzątał. Koszmar w kratke !!!
Dziewczyny ! było wspaniale. Dużo w Krakowie zwiedziłyśmy a i po drodze także. I to jest właśnie to!!! Piękna ta nasza Polska ,piękna i nieznana !!!!! Wczasy za granicą w pięknych hotelach i leżenie na plaży uważam za snobstwo ha ha !!!!
Ludzie ! my swego kraju nie znamy !!!!!
Jadę zaraz rowerkiem do kuzynki na kawkę i serniczek i omówić następny wypad,dopóki pogoda piękna. Tym razem nad morze . Jak ja je kocham !!!!! Już nie mogę się doczekać. A jutro do mechanika na przegląd samochodu bo miałam 2 usterki, niby niewielkie..... ale.....
Jakoś mało popisałyście,tylko 3 strony jeśli dobrze policzyłam. Sandra dalej w kropce ? No cóż nie da się żyć długo na 2 fronty.
Izydoro....... jest taka maść od zwichnięć w aptece. Pomaga ...... też tak miałam . Maja też stabilizatory na kostki .Usztywniają miejsce uszkodzone i umożliwiaja bezbólowe chodzenie.
Zmykam i do potem !!!!!!!!!
No i jestem zmuszona edytować. No cóż. Słabo,słabo!!! W zasadzie to nie ma z kim pisać.
Piękny wieczór u mnie. Ciepły ,tylko komary tna.
No i pewnie w środę wybywamy nad morze. Tak w ciemno jedziemy,tam gdzie dostaniemy pokój. Mamy namiot,ale nie chcemy w nim mieszkać ,to ostateczność. Jutro mechanik mi autko zobaczy i ewentualnie naprawi /już jest umówione wszystko/ a we wtorek zakupy i środa wyjazd.
Piękne i wspaniałe to uczucie,że człowiek ma tyle czasu,że nigdzie nie musi się spieszyć.
A ja nadal nie palę. Jeszcze chodzą czasami za mną papierosy. Ale mam tyle energi bez nich,az mnie rozpiera i dlatego nie chcę juz ich palić.
Rzucajcie dziewczyny. Swiat jest piękniejszy a człowiek robi się wolny ...... dosłownie i w przenośni.... To jest takie przyjemne uczucie. A jak się łatwo oddycha i wszystko dookoła pachnie wspaniale....... Powodzenia !!!!!!
Jeśli ktoś wpadnie to Dobrej Nocy życzę............
Witajcie z rana!!!! O rany, ale pustki !!!!
Miłego dnia życzę tym,które wpadna tutaj. Cały dzień mam zajęty . Zaraz jadę do mechanika. Pozdrawiam ciepło !!!!!!!
Dario witaj.
No pustki straszne jak sandra wyjedzie kurka wodna,
a ja sama do siebie nie mogę gadać.
jednak ciesze się, że spędziłaś super czas.
Masz rację, że nie znamy swojego kraju, a leżymy na obcych plażach i mnie tez zakrawa to na snobizm.
Nad naszym Bałtykiem, tez można się spiec na skwarkę, a le u nas nie zrobi
się zdjęcia np. z wielbłądem hihihi.
Dziewczyny, u mnie remont na całego, wszystko leci do chaty, a że gorąco
to okno otwarte, ale zaraz idę odkurzyć te kulki co wpadły do pokoju od styropianu.
Miłego dnia.
hejka
pozdrawiam milo cieplo
ja pranko zrobie rzuce na sznurek na zewnatrz szybko wyschnie
spacer bedzie pozniej po co meczyc sie w skwarze
lepiej w chlodnym domku pobyc
lody dla ochlody piwo zmrozone i zamrazarka otworzona co by powietrze schlodzic
o deszczu jezyki nic nie mowia za wysoko lataja
Wróciłam z miasta na nóżkach hi hi ! Samochód został u doktora i mam czekać pod telefonem na zakończenie przeglądu i ewent. operacji.
Robie teraz obiad i zajrzałam na wątek,który widzę ,że tylko odwiedziła Fioletta i Lenka.
Fioletto......... ale uśmiałam się z tym zdjęciem przy wielbłądzie ha ha !!!! Masz racje . Ja czasami zastanawiam sie jak nie boja sie rekinów,krokodyli i innych ryb pił hi hi !!!!!!!
Mam taką sąsiadkę nawiedzoną co 2 razy w roku jeżdzi na różne ciepłe wyspy i potem lata po sasiadach i pokazuje swoje wdzięki w wodzie utrwalone na zdjęciach. Ja też jej przywiozę moje wdzięki z naszego morza. Ciekawe czy woda bedzie się różniła bo co do wdzięków to mamy chyba podobne według mnie. Ta sąsiadka ma dzieci pracujace w Anglii i ciągle narzeka ,że to niesprawiedliwe. Nieraz jej mówiłam,że gdyby Polacy nie finansowali obcego kapitału i na wczasy jeżdzili nad nasze morze albo w nasze góry to i jej dzieci szybciej by pracę w Polsce znalazły.Ale ona tego nie może zrozumieć ...taki ptasi móżdżek.....
A gdzie Sandra? Czy znów wyjechała i na jak długo?
Jak będę wyjeżdżać to jeszcze wpadnę Was pożegnać. Do potem ....... Pa ! Buziaczki!
Fioletko....... jakoś przebolejesz te docieplanie. Ale za to rachunki za ogrzewanie bedą mniejsze...........tylko nie wiem kto na tym zarobi ?????
Jejku, jak gorąco, nawet w chacie.
Ja tam Dario kocham nasze morze i wdzięki tak samo sie prezentują, no może jeszcze lepiej,
bo u nas woda troszkę chłodniejsza, to tu i ówdzie sie kurczy, a nie rozszerza hihih.
tak, Sandra pojechała z tego głupiego domu i związku.
A ja dopiero robię obiad, bo tak dzis wypadło z róznych względów.
Popijajcie duzo wody, bo ukrop, a znów zapowiadają burze.
Witajcie moje miłe U Was też tak duszno i gorąco? Miałam z kolezanką pojeździć rowerem, ale zrezygnowałysmy. Za duszno.
Dario, zazdroszcze Ci tych wycieczek. Uwielbiam podróżować. Naprawde nasz kraj jest piękny....ale strasznie drogo jest podróżować.
Wiem coś o tym. Jeździłam z namiotem ,przez wiele lat.,Za granice też. I u nas naprawde jest drogo. Gdy miałam tylko jedną wnuczke, to zabierałam ją nad nasze morze. Teraz mam trzy i niestety nie stać mnie i ich rodziców, żeby dzieci wyjechały. Starsza jedzie na kolonie nad morze ale matka musiała wziąść pożyczke w pracy.To kwota 1500 zł na 3 tyg.
Dario, masz chyba dosyć wysokie dochody że cie stać na takie podróżowanie tu i tam.
Lubiłam spanie w namiocie, jeszcze 10 lat temu. Teraz spanie na karimacie..to chyba.. .za kare.
Faktycznie , nowobogaccy jeżdżą do ciepłych krajów, bo to w ich myśleniu nobilituje.
Przypomniał mi się dowcip o nowobogackich.
Spotkały się dwie przyjaciółki, Krysia pyta Jole: jak tam moja droga Twój mąż , wraca już z tej pracy za granicą?
Jola mówi: wraca, wraca tylko chce dobrze zainwestować pieniądze i nie wie czy kupić Picassa czy Renoir'a?
Krysia: kochana, Renoir'a i najlepiej Megane!
U mnie też duszno ale burzy i deszczu to ja ponad tydzień nie widziałam. Podobno w środę ma być burza. Wszystko schnie i trzeba podlewać trawnik i krzewy.Moja kuzynka to ogrodu nie poznała jak przyjechałysmy. Od rana piele i podlewa. Wczoraj zlałyśmy cały ogród to dzisiaj dobrze jej szło pielenie.
Izydoro ..... emerytura moja taka sobie,nie narzekam. Opłaty robię do spółki z mężem i do życia też się dokłada. Ja jestem bardzo oszczędna a teraz jak nie palę to już wogóle mam super kaskę. Mój golfik na gaz więc wiadomo.........
Ponadto bierzemy z sobą dużo konserw i obiadki w słoikach. Wszystko do spółki więc dużo nie wychodzi. A nocleg super trafiłyśmy koło Krakowa nawet za 30 zł za dobę. Wogóle szukamy noclegu dalej bo tam taniej.W namiocie raczej nie .......
chociaż mnie obojętne gdzie aby się wyspać.
Nad morzem byłam 5 lat temu.Nie mam pojęcia jakie tam ceny ale chyba drogo,więc ratują nas tylko zakupy tutaj. Bagażnik spory w autku i na tylnych siedzeniach też jest miejsce na bagaże.
Dziewczynki ale wyobrażacie sobie jak jest fajnie? Z moim kiedyś byłam to tylko się kłóciliśmy bo on na parkingu tylko towarzystwa szukał żeby sie napić a potem wszystko na mojej głowie..... Nigdy więcej powiedziałam i 5 lat w domu wolałam siedzieć hi hi . A teraz mam kuzynkę,która jest samotna ,bo umarł jej mąż 2 lata temu i spróbowałyśmy po raz pierwszy podróży i tak się nam spodobało.Poznałyśmy dużo nowych osób i nad morzem myślę też spotkamy. Może nam się kiedys przydadzą? Różnie to w życiu bywa.
Ale sie rozpisałam. Lecę do wyrka bo jakaś zmęczona dzisiaj jestem. Dobranoc ........... jutro wpadnę poinformować Was o wyjeżdzie. Kurcze nie wiemy gdzie jechać więc pojedziemy na slepo ,aby nad morze ......
Witajcie Dziewczyny!!
Tęskniło mi się za Wami.
Dzieci już w łóżkach, chwilę porozmawialiśmy i odlatują ![]()
Nie wiem czemu, ale bardzo smutna dziś byłam, musiałam wracać. Były nawet łzy.
To wszystko takie "niepoukładane".
Nawiązałam fajne znajomości, jedną z nich z panią na emeryturze. Przesympatyczna babka. Pogadałam, pośmiałam się.
Gdyby nie dzieci, to bym tu nie wracała. Przysięgam. Pomimo, ze mam ogród i bardzo go lubię...bo ten ogród to teściowej i jakoś nie czuję się "u siebie".
Widzę, że u Was dziewczyny dużo się działo i podróże i praca i skręcona noga. Ale jakie poświęcenie dla wnuków...A ten przypadek ze zjedzeniem bluzki...śmieszne bardzo. Będzie co dziewczynka miała opowiadać.
Dario, jedziesz do mnie nad morze
Ale byłoby super...Ale pewnie nie, bo tych "nadmorskich miejscowości" jest od licha.
Mimo to zapraszam ![]()
Pozdrawiam.
Ps. Pierwsza awantura po moim powrocie zaliczona...bo zwróciłam mężowi uwagę, żeby więcej nie kazał dzieciom mi kłamać.
Hej !!!! Witajcie rankiem !!!! I znów upał się szykuje. Na niebie ani jednej chmurki.
Biorę sie za przygotowania i czekam na telefon od mechanika.
Sandro ....... ja nie wiem jakie masz układy ze swoim meżem???? Ale wiem jedno,że mój nie robiłby żadnej awantury tylko pokazałby drzwi i chyba miałby rację. Dzieci też patrzą na Twoje wyjazdy. Dla mnie to niezrozumiałe.Twój związek jest jakis chory i mało spotykany. Mieszkasz u niego,jesteś na jego utrzymaniu a jeżdzisz do kochanka. O rany !!!!!!!! Ja bym się bała wracać.
Może ja niedzisiejsza ,ale gdybym miała tak żyć to bym się wyprowadziła ,a męża podała o alimenty.
Sandro Ty chyba na zachodnim wybrzeżu mieszkasz? A my będziemy na wschodnim,bo nam tam bliżej. Jeszcze wpadnę. Pa !!!!!
Hej, hej, ruch na wątku. Jak się cieszę.
Nie mam nic ciekawego dziś do powiedzenia.
Blok nasz ocieplają i zakleili mi okna i siedzę jak w jakieś norze.
Jednak chyba już niedługo, to zabiorę się za mycie okien
i zmianę firanek, bo strasznie się nakurzyło.
Upał mnie wykańcza, ale daje jeszcze radę.
Sandro jesteś - fajnie.
Przykro mi, że nadal
przeżywasz swoje rozterki życiowe, ale widocznie tak na razie
musi być.
Ja w tym roku nigdzie nie jadę, na żadne wczasy. Byłam 2 lata temu
nad morzem i z rozrzewnieniem wspominam, jak było mi tam dobrze.
Kocham morze i ten bezkres horyzontu, bo czuję się taka wolna.
Zapominam o swoich troskach.
Kwiecie dziś zostawię, ot tak bez przyczyny.
Dario, jeżdżę, bo tak się układa. Nie znasz całej sytuacji.
Nie czuję się winna, bo to mąż doprowadził do tego, że mam kogoś. Jak mnie lał przy całej jego rodzinie i od wszystkich słyszę, że był zdenerwowany. Myślisz, że to takie łatwe? Powinnam założyć mu sprawę o pobicie i teraz nie słyszałabym takich komentarzy.
Ja go po pobicia błagałam na kolanach,m żeby przeprosił, że chciałabym usłyszeć, że żałuje. On śmiał mi się w twarz. Potem znalazłam sobie kogoś i mu o tym powiedziałam, że chcę odejść.
Masz rację, Twój mąż by Ci pokazał drzwi...bo jest prawdziwym facetem. Mój jak się dowiedział to spojrzał na mnie i powiedział "to dobrze, może teraz będziesz szczęśliwa. I tak cię nigdy nie kochałem".
Ja tu tylko mieszkam, nie współżyję z mężem od kilku lat., bo on nie chciał.
Ciekawe czy byś tak oceniała swoją córkę, gdyby mąż z całą rodziną tak ją traktował (a jak to wiem tylko ja). Jestem cała szczęśliwa, że kogoś mam. Bo tylko dlatego jestem w stanie się uśmiechać. A mężowi to pasuje, bo on nie ma ani potrzeb seksualnych...co najmniej od 4 lat, nie wspominając o innych.
Każdy, kto mnie zna osobiście popiera, że wogóle wyjeżdżam.
Dzieci patrzą ale jeżdżą ze mną. Od swojej małej córki usłyszałam "tata cię mamo nie kocha, lepiej się wyprowadź".
Żałuję, że się odezwałam i uzewnętrzniłam.
A zresztą nie muszę się chyba tłumaczyć...
Strony Poprzednia 1 … 15 16 17 18 19 … 372 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024