Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 846 do 910 z 24,171 ]

846

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Izo, chyba masz rację, że nie powinnam czepiać się o przeszłość. W zasadzie to może świadczyć o tym, że był bardzo wierny i przywiązywał wagę do swojego związku. Wiesz, on ma z nią syna. Czy to Jego syn, to mamy znak zapytania.
Powiem szczerze jak było. Byli razem kilka lat. W ostatnim roku po raz pierwszy ona wyjechała na całe wakacje już w czerwcu, na cały lipiec i sierpień. Potem okazało się, że jest w ciąży. Urodziła 22 kwietnia. Pod koniec ciąży wyprowadziła się, twierdząc, że powinna urodzić tam, gdzie jest zameldowana. Z dnia na dzień odeszła. Z dzieckiem zabroniła kontaktów. Gdy on do syna dzwonił, oświadczyła, że nie życzy sobie takich kontaktów.

Mamy dylemat, czy to Jego dziecko. Każda młoda kobieta mając pod sercem dziecko pragnie by ojciec dziecka był przy niej. pomijam fakt, ze do przez te wszystkie lata nie używali zabezpieczenia i zaszła właśnie wtedy, gdy wyjechała. Nie pokazała żadnej dokumentacji n.t. urodzenia dziecka. Podała tylko a alimenty. On chciał bardzo tego dziecka, zgodził się na wszystko. jednak po zasądzeniu alimentów zabroniła kontaktów z dzieckiem.

Wcześniej, w ciąży bardzo Go kochała (widziałam pisemne wyznania).

Zobacz podobne tematy :

847

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro.............jak to było? Kobieta po przejściach,męzczyzna z przeszłością .... To bardzo dobry,zdrowy i pasujący do was układ. Nikt nikomu nic nie będzie  wypominał.Pokochaliście się z dobrodziejstwem inwentarza.
Chyba jesteś szczęściarą Sandro,pomimo nieudanego związku.  Widzę ,że my z Fioletta nie możemy  tego powiedziec o sobie.A i Izydora też ma podobnie jak my.
Ja przynajmniej za długo zwlekałam. Nie wiem na co czekałam,chyba żeby dzieci dorosły. A jak dorosły i zaczęły wyfruwać z gniazda to już była musztarda po obiedzie i już na wszystko za póżno. Więc nie zrób tego głupstwa.To chyba były inne czasy i dla nas nie teges.

Sory miałam telefon i muszę jechać do kuzynki. Więc narazie pożegnam się . Wieczorem napiszę cd  papa

848 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-05-10 19:06:41)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam wieczorkiem.
Sandro, oboje macie już swoje lata. Oboje jesteście po przejściach
i próbujcie budować swoje szczęście jakby od początku.
On akceptuje Twoje dzieci i chce Ciebie z nimi, a sam ma dziecko,
a nic pewnego, że to jego, więc nie wracajcie za często do tych spraw.
To jest tu i teraz i Wasza przyszłość zależy od Was.
Postaraj się zamknąć tamten rozdział i niech wasze życie przybierze
nowe tory. Czeka Ciebie rozwód, a więc jeszcze sporo masz do przejścia.
Twój nowy partner dzwoni do Ciebie, troszczy się, tłumaczy, a więc
nie musisz żyć podejrzeniami i zazdrością o jego dawne życie,
bo to może wiele popsuć między Wami. Jesteście dorośli i wiecie czego
pragniecie, a więc głowa do góry.
Tak jak napisała Daria, dla nas wiele się stało za późno, a ja dalej
mam przypomnienia, że mój mąż miał dziecko z taką jedną, która wiedziała,
że jest żonaty, a teraz jego córka z nieprawego łoża mieszka w mojej klatce, a jej 3 letni synek
woła na niego dziadek. Ten mój biedny nie wie gdzie głowę schować, bo sąsiedzi zaczynają się śmiać,
a ja w tym wszystkim dalej tkwię, ale przybrałam takie stanowisko, że skoro tyle Pan Bóg pozwolił mi
przeżyć, to ja muszę żyć, bez względu na wszystko i uśmiecham się do siebie i drwię w głębi z jego durnoty,
że potrafił sobie tak spieprzyć życie. Niech się bije w piersi i dziękuje naszym dzieciom, że go tolerują
i obdarzają mimo wszystko szacunkiem.

Widzisz Sandro, to są dopiero dylematy, a nie jakieś tam zdjęcie dawnej miłości. Walcz moja droga o swoje szczęście.

Życzę Ci takie związania z nowym partnerem.

http://wgrywacz.pl/images/508kokarda3.png

849 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-05-10 19:36:27)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dziękuję za Kokardkę.

http://wgrywacz.pl/images/378mi_ki_tn.jpg

Elu, macie rację zapewne. Dziękuję za te słowa, bo bardzo mi to pomaga, jeśli ktoś pomoże mi ostudzić emocje. Dla mnie takie uczucie jak zazdrość to coś nowego. W zasadzie On tez mógłby mieć pretensje o to, że nadal żyję z mężem, a jednak mimo to ufa mi i dąży byśmy byli razem. Ma naprawdę spore problemy a sam wspiera mnie. To chyba moja wyobraźnia źle działa. A On się śmieje ze mnie, że w końcu widzi, że coś tam we mnie drgnęło. Usłyszałam, że warto było czekać na tego typu "objaw" miłości bo jak przytoczył "Nie ma miłości bez zazdrości" (czy jakoś tak).
Już daję sobie spokój.

W zasadzie masz rację Elu, to co przeżyłaś to trudne. Ja mam jeszcze czas zmienić tor życia.

850

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Fioletto......teraz Cię rozumiem! Musisz mieć nerwy ze stali ,ja to chyba musiałabym się wyprowadzić.

A Twój mąż !!!  az nie do wiary że mu sie coś takiego przytrafiło. A najśmieszniejsze w tym to  jest to,że codziennie jest karany  Ha Ha !!! Wyobrażam sobie jak się musi czuć  psychicznie i wogóle.Stresa ma prawie codziennie to fakt.


A ja byłam u swojej kuzyneczki na drugim końcu miasta. Jesteśmy jak siostry.Jak którejs cos dolega to wzywamy się i,wspieramy i pocieszamy. Łatwiej jest tak życ jak się ma bratnią duszę w zasięgu., dlatego tak bardzo rozumiem Sandre.

Dziewczynki nic nie załatwiłam z basenem,dopiero w czerwcu.Już nie ma miejsc. Karnet za 50 zł  na 10 godzin  to jest o połowę taniej niż normalnie. Ale na maj już wykupione.

Teraz może się udam do łózeczka i coś poczytam wreszcie bo mam duże zaległości,albo film może jakiś właczę.

Pożyczę już Wam  Spokojnej Nocki  i dalszych ciepłych dni. Pa pa !!!!! Dobranoc !!!!!

851

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

A ja nie była bym sobą, gdybym nie spojrzała na sprawe Sandry ze wszystkich stron. Wiele doświadczyłam w życiu, więc podchodze do takich spraw ostrożnie i z dystansem.
Sandro, wersje dziecka znasz tylko z jednej strony. Jeżeli była sprawa w sądzie o alimenty, to musiała złożyć dokumenty n.t. urodzenia dziecka. Ja na Twoim miejscu starała bym się, mimo wszystko, porozmawiać z tamtą panią, pod byle jakim pretekstem. To ona odeszła, więc nie powinna mieć do Ciebie żalu. Musiała bym za wszelką cene, dowiedzieć się OD NIEJ, dlaczego zabrania kontaktów ojca z dzieckiem. Przypuszczam, że wszystkiego nie wiesz. Masz dwóch małych chłopców i to dla ich bezpieczeństwa powinnaś z nią porozmawiać.
Musiałam poruszyć ten aspekt sprawy i zdaję sobie sprawe, że się pewnie na mnie wkurzyłaś, ale dobro dzieci jest na pierwszym miejscu.
A tak wogóle, to bardzo Ci życze żeby Ci się wszystko udało!

852

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Elu, a dlaczego uważasz, że Twój mąż ma spieprzone życie?  Ma dom, córke i wnuka "pod ręką"
Dzieci go szanują.  Za zdrade żony, jedyna kara z tego co widze to uśmieszki sąsiadów. Pozazdrościć.
Ty to dopiero przeszłaś traume! Wiem coś o tym, wiem jak to boli. Kiedyś o tym napisze.

853 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-05-10 21:53:54)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Izo, nie chcę rozmawiać z Jego byłą o tym. Skąd mogę wiedzieć, czy Ona powie mi prawdę, czy tylko chcąc zrobić Jemu na złość nagada głupot? On widział to dziecko tylko po urodzeniu. Dzieli ich ponad 400 km także na każdą wizytę musiał się umawiać. To nie tak chop siup jechać na wieś by "pocałować klamkę". Byłam świadkiem jak rozmawiał z synem zeszłego lata, jednak ta pani ostrzegła, że nie chce mieszać dziecku w głowie, więc urywa kontakty, bo zamierza ułożyć sobie życie.
Jakoś tak wierzę temu Swojemu i nie będę go sprawdzać. Ja nie czułabym się fajnie, gdyby on pytał o moja przeszłość moich "byłych".

My bardzo dużo rozmawiamy. Są sprawy o których nie mogę pisać, bo to są Jego sprawy, ale wiem, że mogę Mu ufać w tej kwestii. tak czuję. Być może błędnie robię, ale nie chcę być szpiegiem. Znam naprawdę wiele Jego osobistych spraw (nie będę tu pisać skąd i dlaczego). Nie myślę, że mógłby być zagrożeniem dla tamtego syna.

Na pewno nie wiem wszystkiego, bo tego się po prostu nie da dowiedzieć.

By urodzić w II poł. kwietnia należałoby zajść w ciążę po 15 lipca (przy miesiączce co 28 dni), a jej już dawno z Nim wtedy nie było.

Ufam Jemu a nie jej.

854

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Izydoro, no nie. Mój małżonek trochę się wstydzi swojego życia,
tylko o tym ze mną nie rozmawia, bo zawsze należał do tchórzy.
Nigdy do niczego oficjalnie się nie przyznał, bo to zawsze były niecne plotki,
ale ja swoje tam wiem. Do córeczki z nieprawego łoża przyznał się
po 23 latach, kiedy trzeba było znaleźć jej pracę, a to nie było łatwe,
ponieważ panienka nawet nie ma matury, ale za to jest po rozwodzie już,
a teraz ma partnera, który na nią i jej dziecko pracuje,ponieważ ją z tej pracy wywalili przedwczoraj.Sądzę, że
to nie będzie także trwały związek, tak więc jego kłopoty będą do usranej śmierci.
Ja się tylko cieszę, że wychowałam swoje dzieci tak, że nie musi  koło nich biegać
i mam niemałą satysfakcję przed wszystkimi jego babami, z którymi miał do czynienia, bo to patologia jest.
Mam tylko żal do losu o to, że to zdrowe dupy są, a mnie coraz bardziej pokłada, bo stres
zrobił swoje, ale nadal jestem silna i się nie poddaję.

Idę lulu moje drogie rozmówczynie i do jutra, bo analiza mojego życia trochę mnie zmęczyła hihihhi

855 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-05-10 22:25:46)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Elu, na pewno możesz mieć satysfakcję ze swoich córek. Bo są dobrze wychowane i powodzi im się w życiu, są samodzielne. A tata, no cóż... Szkoda, że taki tchórz. Żyć z tym musi. Dobrze, że to sie wydało, bo chłop wie, ze kłamstwo ma krótkie nogi.

Szkoda, Elu, że tak mało się ostatnio widziałyśmy na forum.
Niu7ni wcale nie widać sad

Reszta dziewczyn śpi, a ja mam dziś powody, by mieć kłopoty z zaśnięciem. Czekam na pewną informację, dla mnie ważna. Jeśli się nie spełni, to na pewno spełni się do końca tego roku. Ale wolałabym jutro... Nie powiem, by nie zapeszać.

A to piosenka, pewnie dla niektórych głupkowata. Jednak ostatnio naszło mnie takie disco polo.

wklejam:

http://www.youtube.com/watch?v=CMt4cQaW-rM&feature=related

Ot mam taki humor "głupkowaty".

856

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://wgrywacz.pl/images/451witam.gif


Dzień dobry moje netuchny.
Dzień ładnie się zapowiada, wiosna w całej krasie, a właściwie to chyba lato,
więc cieszmy się z tego i smutki schowajmy do ciemnej szafy.
http://wgrywacz.pl/images/2044sommer.gif

Motylki w brzuchu i na wątku niech królują hihihi

Sandro, życzę pomyślnego rozwiązania problemu, a pozostałym dziewczynom także miłego dnia.
Disco polo niezłe, ale to nie moja muza, no może tylko piosenka pt. "Jesteś szalona",
bo trochę do mnie pasują te słowa.

Wiersz o bzach, wszak to ich pora jest.

Bzy

Zobaczyłam w ogrodzie krzak bzu.
Wyrastał z ziemi ot, tak sobie,
prostodusznie rozrzucając liście.
Niósł na ramionach kwiaty,
jak nagie dzieci,
nie wstydząc się ich nagości.
Myślałam: w czym siła tych kwiatów,
prostych jak dziecięcy rysunek?
Skąd taka moc
w naiwnym kwiatostanie?
Dlaczego
mędrców, pasterzyków i poetów
wzruszają te krzyżyki na patyczkach?
Tak wiele
ludzie pojęli,
tyle
zdołali uczynić,
a jednak brak im słów,
aby oddać oblicze kwiatów.
Dlatego w milczeniu
stoimy,
patrzymy
i myślimy, myślimy...


Ksenia Niekrasowa


Kawa dla Was, mam nadzieję, że smaczna hihihih

http://wgrywacz.pl/images/761019m.png

857

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry, nie dziękuję Elu, by nie zapeszyć wink
ja prawie całą noc nie spałam, a jak już zasnęłam to śniły mi się głupoty. Bardzo denerwujące głupoty, np. że facet musiał nieść konia, bo koń nie mógł go udźwignąć.

Teraz jem śniadanie.
Herbata.
Kawa za chwile.

858

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, dzień dobry.
Muszę być szczera na wątku i pokażę moje pociechy
chociaż nie jestem skłonna do obnażania swojej rodziny,
ale chciałabym, abyście miały pojęcie, jak jestem szczęśliwa,
mając swoje córki, z których jestem niezmiernie dumna.

http://wgrywacz.pl/images/622Aga_i_Lidzia_przer_bka.jpg
Siostry, gdzie jest różnica wieku, niecałe trzy lata i są bardzo różne,
jeśli idzie o urodę, ale charaktery mają bardzo zbliżone.

859 Ostatnio edytowany przez Daria05 (2011-05-11 14:30:12)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie !!!!! Ale ciepło !!!!


http://wgrywacz.pl/images/833dz_dobry_jola.gif


Ha ha udało mi się !!!!


Elu ale fajne  masz córki i ładniutkie i fajniutkie.Jedna czarnulka a druga chyba blondyneczka?

Czy one blisko Ciebie mieszkaja? Mozesz ot tak sobie się do nich przespacerować czy musisz jechać dłużej? Moja mieszka 28 km  odemnie,niby niedaleko,samochodem pół godzinki.


Sandro .....ta muzyka to moje klimaty hi hi!! chociaż pochodzę z bardzo dużego miasta. Ale riki tiki imajteczki w kropeczki często puszczam jak jadę sama samochodem. Niektórym to przeszkadza i to tym ze wsi ,ciekawostka nie?

Uciekam do realu,trochę mam robótek do wykonania . Opalajcie się !!!!!


Elu ale palnełam głupotę!! Dopiero jak poczytałam to do mnie dotarło. To chyba umysł mój wolniej pracuje przez ten brak nikotyny. Ale już naprawiłam błąd sory !!!!!

860

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam  od wczioraj rana nie mam netu - poniewaz in stluje nowe programy zaoferowane z TP SA .. Komp chodzi na neostradzie- livebox  zatem chcący załadowac programy  w TV musiałam odciąc  ustrojstwo od kompa   , /,Dzisiaj panowie majaą przyjechac po poludniu aby "dokonczyc dzieła '  hihihi
                  Nie dam rady czytac Was  bo zapomniałam okularów  buuuuu a tu w firmie syna jestem tylko  do 14 a pózniej przedzierabnie sie przez całe miasto  do domku  .
  pozdrawiam wszystkie i każda  z osobna ,
kwiatuszków tez "niet'  bo tutaj jak wiecie nie mam swoich "zabawek '

861

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

witam pozdrawiam
pogoda cudna to malo siedze z kompem
wiecej jestem na powietrzu buzia juz opalona
w sobote chrzciny malego OLUSIA
prezenty juz kupione zapakowane do torebki maluszek w kapuscie
ja chce jeszcze slonika na szczescie z traba do gory dorzucic
oby tylko duzo nie padalo
ja mam sie dobrze,przeziebienie poszlo sobie
jestem po wizycie u p.dr.rehab
troche zabiegow dostalam---tens laser krio cwiczenia
mysle ze pomoga,rozluznia wzmocnia
rozpoczynam z koncem czerwca

862 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-05-11 19:45:31)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie.
Wsiadłam dzisiaj na rower, pierwszy raz od kilku lat i na początku
miałam zachwianie, ale potem poszło. Pojechałam do córki,
kilka ulic dalej i w 10 minutek byłam na miejscu. Potem kawa na tarasie
i pogaduszki z córki teściową i teściem. Fajnie nam się rozmawia.
Musze Wam powiedzieć, że dupsko mnie boli od siodełka, chyba będę musiała
z poduszką jeździć hihihhi.
Niu7nia się pojawiłaś z kłopotami, ale się pojawiłaś, a Ty Leno cała w skowronkach,
bo wyzdrowiałaś i załatwiłaś sobie rehabilitację - super.
Będę jeździła na  rowerze codziennie, o parę metrów dalej, może tak jak Daria
się zawezmę, ale boję się, że to słomiany zapał jest hihihhi

Sandra gdzieś wsiąkła dzisiaj, ale znając ją, wieczorem się zjawi i oby z dobrymi wieściami.
http://wgrywacz.pl/images/139786.jpg
Macie pozdrowienia od Sławka, a w jego sprawie już nic nie drgnie, niestety.

Dobrego wieczoru wam życzę, a ja uciekam na swój serial, ale kto wie, może jeszcze zajrzę.

863 Ostatnio edytowany przez Daria05 (2011-05-11 19:55:55)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie wieczorkiem. Ja już po wycieczce rowerowej.

Fioletko  brawo !!!!!!!  Teraz tylko papierosy wyrzuć i kondycha murowana.  A siodełoko to ja różne już przerobiłam. Po niektórych czułam się jak po gwałcie hi hi. A teraz mam żelowe ,najlepsze.I takiego szukaj.

A ja dzisiaj  obejrzę sobie film  Cudowne dziecko. Chyba już po raz trzeci go oglądam .

Życzę  Spokojnej nocy bo nie wiem czy jeszcze wpadnę.


Co do Sławka to szkoda.......!

864

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zajrzałam, no zajrzałam i Sandra się gdzieś schowała.
Moje netki, wiecie jaki piękny jest wieczór?
Mam otwarte okno, firanka faluje i jest cudnie.
Za oknem słyszę młodzież, taka kulturalną, która
pije sobie piwko i gaworzy i o matulku, gdybym miała te lata,
to bym dołączyła do nich, ale niestety, różnica lat 30
i aparycja już nie ta.
Papapa, śpijcie słodko.

865 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-05-12 08:28:22)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Hej, dziewczyny!
Ja wczoraj wróciłam do domu po 22. Włączyłam kompa,ale net słabo działał i nie mogłam się zalogować.

Wczoraj miałam pechowy troszkę dzień. Najpierw dostałam wiadomość, że to "coś" nie wyszło, ale można próbować znów inaczej. Więc nie ma tragedii, ale trochę smutku było. Chodziło o sprawy mojego Ukochanego. Powiedziałam Mu, że to są tylko sprawy przyziemne i jak nie teraz to następnym razem załatwi (nie chcę mówić dokładnie o co chodzi, bo to są Jego sprawy. Dotyczą mnie w ten sposób, że mi zależy na Jego powodzeniu i bym się bardzo cieszyła...).

Potem poopalałam się (i to było fajne). A potem przygotowałam się na spotkanie z Panią psycholog. Zrobiłam "pracę domową" pod tytułem "jaka jestem i czym sie zajmuje, co mnie fascynuje" i napisałam nawet ładnie.
Po drodze miałam pojechać po dzieci. Okazało się, że moje auto padło na amen i przekręcanie kluczyka nie dało nawet najmniejszego "wydźwięku". Chciałam zadzwonić po męża, że nie mam jak ruszyć się z domu, ale okazało się,że mój stan konta jest wyczerpany. Napisałam do niego sms-a z internetu. Byłam cała w nerwach, bo dzieci i pani psycholog na mnie czekali. Nie miałam jak odmówić, a kobieta jedzie do mnie dobre 30 km.
Mąż oddzwonił i na mnie nakrzyczał i się rozłączył. Po jakimś czasie się zreflektował i zadzwonił, że podjedzie (ma 3 km do pracy). Ruszył to auto, ale było już za późno, by zdążyć. Nie dał mi od siebie zadzwonić nigdzie. U nas, tu gdzie mieszkam nie ma gdzie kupić kart, gazet, biletów na autobus...NIC. Tylko piwo, itp.
Puściłam sms-a z netu do siostry. Oddzwoniła. Poprosiłam, by powiadomiła psycholog.
Potem auto ruszyło i pojechałam po dzieci. A potem było fajnie.
Szłam ulicą i w pewnym miejscu robią badania wśród społeczeństwa na temat np. reklam, jedzenia, picia, itp. Wczoraj płacili 20zł. Nawet nie wiecie jaki to majątek, jak się jest bez grosza. A że byłam z dziećmi, to za to, że dzieci odpowiedziały czy lubią słodycze i jak często jedzą, to dostałam 40 zł  i dużą kawę oraz słodycze dla dzieci. Pewnie niektóre z Was się będą śmiały i powiedzą, że żenada. Ale ja nigdy w 20 minut nie zarobiłam 40 zł smile
Długi był ten wczorajszy dzień.
A dziś chciałam zacząć dietę. Zaglądam i klapa... Trzeba jeść dużo owoców, a mój mąż nie kupuje wcale, więc nici z diety. A wyglądam już jak hipopotam. W nic się nie mieszczę, wchodzę tylko w bojówki! sad:(:(
Jem tylko śniadanie i obiad, kolacji nie jadam i to pewnie błąd...

866 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-05-12 11:09:27)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry moje netki.
Sandro, tak myślałam, że coś masz z kompem, bo wczorajsze Twoje milczenie
nie było naturalne.
Nie wiedziałam, że za ankietę płacą kurka wodna.
Nigdy mnie nie spotkała taka przyjemność.
Ankiety rzucają w necie i na ekran same mi wchodzą, ale robię to za darmo hihihi.
Nie wiem co dzisiaj będę robiła, bo w zasadzie obudziłam się bez konkretnego planu,
a spałam prawie do dziewiątej.
Nie wiem co mam dzisiaj Wam napisać, bo jeszcze się konkretnie nie rozkręciłam.
Może kawa postawi mnie na nogi, a potem ogarnę swoje mieszkanie.
Słońce świeci i zaczynają ocieplać mój blok, bo stoi taka szara myszka, jako ostatni,
który straszy. Zrobiło się głośno za oknem, bo panowie ciężko pracują.
Mam plan na swój balkon i po ociepleniu, zmienię go trochę.
http://wgrywacz.pl/images/998kTs_couleur_caf_84.png
Miłego dnia Wam życzę i kawę zostawiam na poranne rozbudzenie.
Kurka wodna już po 10-tej, a ja o rozbudzeniu gadam hihihih

Cisza!!!!
A ja jeszcze z piosenką przyszłam.

http://www.youtube.com/watch?v=xOWa2Yw6iH8

867 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-05-12 14:46:10)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam po południu. Siedzę sama w domu i wspominam.

Może się zdziwicie, ale ja również lubię stare piosenki smile

http://www.youtube.com/watch?v=-7mITIEhFkw

tak naprawdę nie wiem kto to śpiewał...


A ta piosenka przyprawia mnie o dreszcze big_smile

http://www.youtube.com/watch?v=jm1F8qAQ2u0&feature=related

...któż to wie, gdzie naprawdę są ona z nim i on z nią??..


Pozdrawiam i przepraszam, że ze mnie taka romantyczka (koleżanki w moim wieku śmieją się ze mnie).

868 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-05-12 19:23:02)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, nie można wstydzić się swoich romantycznych myśli.
Jesteśmy kobietami, łasymi na komplementy i dobre traktowanie.
Chcemy być w centrum uwagi u swojego wybranka.
Ja mam piosenkę dla Ciebie ze znakiem zapytania w podtekście.

http://www.youtube.com/watch?v=pry6OyNxY3M

Cisza na wątku, od rana tylko my, ale może dziewczyny z wiosną
nabrały temperamentu do prac ogródkowo - spacerowych.

Sandro, przypomniało mi się, że pisałaś o diecie
i ja przyznaję Ci rację, gdyż aby ją stosować trzeba mieć niestety pieniądze.
Ja przy swojej cukrzycy też powinnam stosować dietę, ale mnie także
na nią do końca nie stać, bo wszystkie owoce, frykasy, szyneczka chuda inne
produkty spożywcze są bardzo drogie, no i klapa.
Czytałam gdzieś niedawno, że dobrze jest stosować raz w miesiącu głodówkę jednodniową,
bo oczyszcza się organizm z toksyn, a wówczas dużo wody i soków.
Ja dużo nie jem, a waga też za wysoka u mnie i żadne zabiegi odchudzające
już na mnie nie działają, bo metabolizm jest już inny, aniżeli w młodości, no i druga klapa hihihihi
Ponadto niektóre leki jakie zażywam, nie pozwalają zrzucić wagi, no i znów klapa.
Muszę zaakceptować siebie, taką jaką jestem, a do 50 byłam szprycha o wadze 55 kg
i gdzież są te czasy hihihih

869

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dziękuję Elu za piosenkę big_smile  Odpowiedź zachowam dla siebie smile

Faktycznie jesteśmy tylko we dwie. Reszta chyba buszuje na słonku. U mnie dziś trochę popadało.
Oglądałam DD.TVN i oczom i uszom nie wierzę - jak mówili o wprowadzeniu gazu rozweselającego przy porodach smile

Widzę, że dziewczyn nie ma i już raczej nie będzie... sad Dobranoc smile

870

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry netki.
Wątek chyba upada i spada na łeb na szyję,
a może to powód wiosny, chociaż u mnie dziś słońca brak.
W nocy padało i mocno wiało, a teraz zupełne zachmurzenie.
Prace remontowe przy moim bloku, powodują, że się wcześniej obudziłam,
ponieważ pukają młotkami, coś obtłukując.

Kawy jeszcze sobie nie zrobiłam, ale koniecznie muszę,
bo na oczy nie widzę. Mówią, że to tylko złudzenie
z tą kawą, że budzi, ale mnie jednak budzi hihihhi

http://wgrywacz.pl/images/804kTs_couleur_caf_12.png

871 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-05-13 08:46:31)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witaj Elu, witajcie dziewczyny smile
U mnie pada, a szkoda, bo słońce daje radość. Po przebytych epizodach depresyjnych obiecałam sobie, że zawsze będę korzystała z lata i słońca smile

http://www.youtube.com/watch?v=O12F2Ah4B8w&feature=related

Wstawię kawę i siadam dalej na trochę. Potem z dzieckiem na testy do lekarza.

Oglądałyście może Mamma mia? Lubię ten film, jest pozytywny i chyba dziś pod wieczór sobie włączę. Ja z niego wyciągnęłam wniosek taki - czy masz 18 lat, czy 50, 60+ to tak samo pragniesz miłości.

http://www.youtube.com/watch?v=FUrhC_68m0k

872

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, nasze depresje to Pan Pikuś.
Poczytaj, jak może ona przerwać wszystko i pogmatwać całe życie.
Nie można się co prawda licytować, kto cierpi bardziej, albo cierpiał,
bo każda depresja jest inna.

http://www.styl.pl/gwiazdy/slawni/news-depresja-narkotyki-alkohol,nId,339651

http://wgrywacz.pl/images/4720000WCDHULE7SELT_C102.jpg

Mówi się o niej, że jest ofiarą własnego talentu i wielkiej wrażliwości. Agnieszka Krukówna (40) miała zaledwie 12 lat, gdy pierwszy raz zagrała w filmie. Od razu zauważono jej niezwykłe zdolności ? posypały się kolejne propozycje, grała też w czasie studiów aktorskich. Wydawało się, że rola wielkiej gwiazdy jest jej pisana na resztę życia.

873 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-05-13 09:36:04)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Poczytałam. Stany depresyjne zrujnowały jej życie. Niestety, dla ludzi obserwujących z boku to się wydaje, że jak do chorej mówi się, że ci pomogę to ona będzie fruwać. Tak naprawdę nic nie jest bodźcem dla takiej osoby. A ludzie przeważnie myślą, że taka osoba nie jest chora, tylko złośliwa.
Ja głębokiej depresji nie miałam. Raczej mam nerwicę z objawami lekkiej depresji. Ja zawsze chciałam żyć, ale tez nie podnosiłam rolet. Nie sprzątałam, nie gotowałam. To było gdzieś rok po urodzeniu dzieci. Ciągle to samo, monotonia życia, mieszkanie poza miastem, brak znajomych...
Żyłam w sposób niezgodny ze sobą (choćby to, ze poza miastem - to nie dla mnie).

Elu, a Ty masz jakieś plany na dziś? Pewnie wnuki?

Sławek się chyba obraził na mnie, bo od kilku dni nie odpisuje.

Elu gdzieś podawałaś gg. czy mogę sobie ściągnąć? Byloby może czasem łatwiej.

874

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, moje plany na dziś jeszcze nie postanowione.
Ja całkowicie budzę się około 12, ale w międzyczasie coś robię w domu.

Stany depresyjne miałam cyklicznie, powtarzające się, ale od trzech lat.
po powrocie z psychoterapii czuję się dobrze, co nie oznacza, że
nie jestem na lekach.
Nie pamiętam co się działo ze mną w tym czasie, ale podobnie jak Ty,
miałam dość świata zewnętrznego. Zamykałam się w sobie, ale cały czas
pracowałam i udawałam, że jest wszystko ok, a nie było.
Czułam się gorsza od moich koleżanek w pracy, bo one miały
problemy innej natury i nie wiedziały co dzieje się ze mną, a ja
to sprytnie ukrywałam. Ech, było ciężko jak cholera
i chyba nie chcę wspominać tego wszystkiego.

Dziś trzynastego, a więc uśmiechnijmy się do siebie, bo to
jest dzień, jak każdy inny, a ja nie jestem przesądna.

Sandro, mam córki w Twoim wieku, ale dobrze mi się z Tobą rozmawia.:)

875

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wiesz, te depresje to nawet osoba, które to przeszły trudno opisać.

Sławek odpisał mi jednak. Nawet dość sporo jak na niego.

Ja lubię piątki 13-ego. W taki dzień kiedyś znalazłam pieniądze na ulicy smile I w taki dzień, ale listopadowy w mojej rodzinie urodziły się bliźniaki. Jeden z nich jest moim chrześniakiem. Jednak nie wiem dokładnie który, bo nie umiem ich rozróżnić. A co najlepsze ich ojciec też ich myli. Mało tego! Na chrzcinach też zostali ochrzczeni prawdopodobnie na odwrót. Ale był ubaw. Chrzcił ich ksiądz - wujek. Każdemu coś nie pasowało, ale nie było jak tego sprawdzić. Obydwaj spali. Dzieci zostały ubrane jednakowo i posadzone w fotelikach do samochodu. Inny wujek wziął oba foteliki (by pomóc rodzicom) i zaniósł do auta. Potem już było "po ptakach". W kościele spytałam matki przy którym dziecku mam usiąść. Potem im dłużej trwała msza, tym więcej miała wątpliwości, ale nie szło sprawdzić. Potem poszliśmy do chrzcielnicy i jak ksiądz polewał główki wodą to wątpliwości wzrosły. Jeden z bliźniaków miał troszkę więcej włosów na głowie i po zdjęciu czapeczki temu drugiemu sprawa wyszła na jaw. A po mszy ksiądz podszedł i mówi "chyba żeśmy ich na odwrót ochrzcili". Do dziś nie wiemy jak było na prawdę.

876

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie netki!!!!! A ja wczoraj i dziś mam ataki depresji. Dobrze ,że tabletki pod ręką. Nic mi się nie chce. Kompletnie. Już mnie głowa zaczyna i papierosa mi sie chce !!!!!

A depresji i nerwicy nabawiłam się z własnej woli. Bo tak jak Fioletka ukrywałam swoje problemy  domowe.A to było złe.Trzeba właśnie było pokazać  ludziom ,że ma sie w domu psychola a nie ukrywać  wszystko ze w stydu. Dziewczyny w pracy i tak się dużo domyślały i dzisiaj mnie chociaz wspierają bo przedtem nie chciałam sobie dać pomóc.

Idę się połozyć ,może to przez tą pogode!!!!  Ja tak często mam  ale to przechodzi i parę dni jak nowonarodzona.

Trzymajcie sie cieplutko . Pa!!!

877 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-05-13 14:44:01)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dziewczyny, załamałam się. Przyszła podwyżka czynszu z 4 na 10 zł. Mamy domek i teraz czynsz będzie wynosił niecałe 1100zł! Gdyby to jeszcze było w mieście. Ale tak, za byle czym muszę jechać autobusem. Ceny dali nam takie jak w centrum, a nawet wyższe, bo tam mają w to wliczone ogrzewanie. A my nic! Są piece, nie ma gazu. Dlatego też ten czynsz już jest pomniejszony o 10%.

Mój mąż dał mi łaskawie po drodze do przedszkola 13 zł i tym mam wojować z dziećmi na festynie. Może jakoś będzie, bo są fanty po 0,50 zł i po 1 zł, więc trochę dzieci poszaleją, ale nie za wiele. Na koniku nie pojeżdżą, bo w zeszłym roku kosztował 5 zł.

Mam ogromne wyrzuty sumienia, że nie mam pracy, ale do tego doprowadził mnie mój mąż, jak mnie pobił. Miałam stanowisko "reprezentacyjne" i z taka twarzą nie mogłam reprezentować firmy.
Wzięłam potem tydzień zwolnienia, bo zachorowałam na pęcherz i załatwiałam się z  co chwilę (w pracy ubikacji nie miałam pod ręką) i w dniu w którym przyszłam, dostałam wypowiedzenie. Pani dyrektor powiedziała, że wie, że to fikcyjne zwolnienie, a poza tym mam problemy w rodzinie i ona czekała, bym się ogarnęła. Nadal byłam "rozkojarzona" i pani dyrektor nie mogła tego dłużej tolerować.

Miałam ogromny żal do tej kobiety i do moich koleżanek. Kilka miesięcy wcześniej miałam zabieg w szpitalu i zamiast być po nim miesiąc na zwolnieniu, to po tygodniu poszłam do pracy, bo nie chciałam obciążać koleżanek.

Potem, jak dostałam od życia "manto" (choć siniaki zeszły to psychicznie dochodziłam do siebie 3 miesiące), to dostałam kopniaka od tych koleżanek. One nie chciały mnie zastąpić przez tydzień, ale wcześniej, gdy jedna z nich "randkowała" to brałam dodatkowe dyżury i zostawałam w pracy po godzinach.


A dziś jestem bez grosza, bo potem miałam nawrót depresji i "wycofałam się" z rynku pracy.

Czuję się jak niedorajda.
Obiecałam sobie, że już nigdy nie będę poświęcała zdrowia na rzecz pracy.

Teraz mi smutno - jadę do przedszkola na festyn. Jak odbierałam dzieci, to pani pytała czy będziemy, mówiłam, że nie, bo brak kasy (z nia gadam o wszystkim). Teraz pojadę i pewnie będzie mi głupio. Przecież nie powiem, że mąż coś dał. W sumie to go rozumiem, bo opłaty są wysokie. Ale z drugiej strony to jestem na niego zła, bo dzieci mają swoje pieniądze, ale mąż schował je u siebie na koncie (bo przecież ja bym ukradła).

Smutno mi. Dawno powinnam stad odejść, bo się tylko męczę psychicznie. Pani psycholog powiedziała, że traktują mnie jak pomoc domową, a nawet gorzej, bo do pomocy powinno mieć się szacunek. A ja głupia mam dylematy, jak poradzi sobie mąż, gdy będzie sam, czy powinnam odejść, czy za wiele osób tym nie skrzywdzę. On się nade mną nie rozczula. Chciałabym umieć się "obrazić".
Idę poprawić makijaż.
Do zobaczenia wieczorem.

Przepraszam za te wywody.

878 Ostatnio edytowany przez Daria05 (2011-05-13 15:18:24)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro.....ja właśnie tak się rozczulałam i obudziłam się z ręką w nocniku. No niby niezupełnie,bo chociaż mam  wysoką emeryture i jestem niezależna . Ale  nadal tkwię tu choć być mnie tu nie powinno ale jestem  z uwagi na mieszkanie czyli dom.

Co to za mieszkanie takie drogie? I tak zrozumiałam,że na wsi mieszkasz?
Sandro ja na Twoim miejscu już dawno bym podała męza o alimenty. Z czego Ty żyjesz dziewczyno? Już nawet nie chodzi o tą kasę  co dzieci mają.  Ja bym go podała jeszcze o separację. Nic nie tracisz a Twoja sytuacja rodzinna nie jest za ciekawa. I zobaczysz jak sie dalej wszystko potoczy. Na tym etapie co jesteś mąż musi zabezpieczyć Twoje i dzieci potrzeby więc nie martw się droższym czynszem. Niech sie bierze do roboty.

Sandro wysłałam do Ciebie  wiadomość na pocztę.

879

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

witam milo cieplo
wiatr hula,chmury goni,nie za zimno,tak w sam raz
bzy pachna
spacer,zakupy byly
kolezanke ze szpitala spotkalam i chwile pogadalysmy
potem obiad i troche z kompem by pozniej seriale ogladac
poczestuje was lodami korala,banany prosze,ajerkoniaczek tez
milego udanego popoludnia i wieczoru pa

880

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, Dario, Leno.
Witam Was z wieczora.
Dzień jak co dzień i nic specjalnego się nie wydarzyło.
Sandro, Daria ma rację. Podaj o alimenty na dzieci, bo się płaszczysz
o parę groszy na nie, a jak byś miała, to byś rządziła tak, aby na wszystko
w miarę im starczyło.
Jesteś już strzępkiem nerwów i rób coś, bo potem będzie już za późno,
a dzieci będą miały pretensje jak dorosną, że stchórzyłaś.
Z drugiej strony, co może zapewnić Ci drugi partner i wiem, że masz dylemat
i łatwo radzić z pozycji przed ekranem komputera.
Jednak Twoje całkowite uzależnienie od męża jest upokarzające
i o tym też wiem ja, bo z rentą w kwocie 640 zł, guzik mogłabym zdziałać.
Miałam prawie 900 zł, to orzecznik mi obciął i się już nie odwoływałam,
bo w dzisiejszych czasach lepiej mieć jak najmniej do nich roszczeń.
Jestem także na garnuszku męża i nie mogę na wiele sobie pozwolić, ale
ja nie mam potrzeb wielkich i mąż pomaga córce co miesiąc i to mi wystarczy
do szczęścia.
Życie jest nieprzewidywalne i jeśli zabraknie zdrowia to klapa i potem
nie ma siły na decyzje, czy być w tym związku, czy odejść w cholerę i zaczynać
nowe życie, ale myślę, że Ty, jako młoda osoba powinnaś już coś zmieniać.
Gdybyś się nerwowo uspokoiła, szybciej byłoby o pracę i o nową godność.

881

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
f??????? napisał/a:

Cabanka całkowicie nas porzuciła, ale może wróci?

Jestem neteczki!

Tyle się u mnie działo, że brakowało czasu, by TU wpaść.

Przede wszystkim...urodził mi się w poniedziałek wnuczek...!

A Wy taki rozrzut tematyczny tu zapodałyście, że nie wiem od czego zacząć.
I chrzciny... i śmierć... i tyrani... i zazdrość...i papierochy /palę/...i jeszcze tego było, oj było.
Chyba nie będę odnosić się do poprzednich postów, bo wiele zostało ich skomentowanych.

Cieplutko, bardzo cieplutko wszystkie Was pozdrawiam. Buziaczki

Wpadnę później...nara

882

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Cabanko, super że masz wnuka. Takie maluchy są słodkie. Ja pragnę mieć jeszcze 1 dziecko, jak zdążę. Oczywiście nie z tym dawcą nasienia, z którym mieszkam tongue

Często myślę o tym, że dwa razy śniło mi się, że rodzę dziecko. Może myślicie, że ze mną jest coś nie tak, ale tak czuję. Mój Ukochany pytał kiedyś, czy urodzę dla Niego dziecko. To dla mnie takie coś jak cud. Ja męża prosiłam o to, że chce dziecko. A tu mężczyzna pyta czy się zgodzę. Ku..a ja przy tym swoim mężu to straciłam kobiecość. Gdzie ja miałam oczy?? Przepraszam, że przeklinam, ale mam sobie ochotę za tę głupotę nawtykać.

883

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dziewczyny, nie mam czasu się odnosić do Waszych postów,
ale jutro obiecuję.
Napisze jedno, że cieszę się cabanko, że masz malucha nowego w rodzinie.
Wróciłaś i to mnie cieszy.
Dziś mówię Wam dobranoc i do juta.
Będę miała więcej czasu.

884

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam  wieczorkiem!!!!

A cóż to za nowy kwiatuszek nam  tu rozkwita dzisiaj?  Gratuluje wnuczka  Cabanko !!!! Niech rośnie w zdrowiu !!!!

Lenko........dziękujemy za lody i ajarkoniaczek. Pychotka.

Sandra  juz trochę porad dostała to może coś z tym zrobi.
A ja zła jestem,że tak zimno. Myślałam ,że grila zrobię w wekend ale jak będzie tak zimno to nic  z tego. Jak jest tak zimno to umysł  mój nie funkcjonuje poprawnie.

Udam się teraz do łóżeczka z gazetką.  Do jutra neteczki.

885

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

I znowu  wieczorkiem   wpadam   buuuuale niestety wbrew pozorom  nie zawsze mam czas tylko dla siebie .
Tak duzo napuisalyście  ze nie sposób dzisiaj  przeczytac wszystkiego  - może jutro vbedzie więcej luzu ??? 
uffffffffffffff 
Zycze Wam  dobrej nocki

886

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No i ja wpadłam, a Wy o spaniu.
Ok. Życzę kolorowych snów
http://wgrywacz.pl/images/876kolor_snu.jpg

To do juterka...Paaaaaaaaaaa

887

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry Netki.
Sandro, takie sny są pozytywne i świadczą o wielkiej tęsknocie
za drugim partnerem, z którym czujesz się fajnie.
Nie znam znaczenia snów, ale intuicja mi podpowiada o Twoich tęsknotach
na lepsze życie.
Cabanko, nasze wnuczęta, co to, co spotyka nas najlepszego na
dojrzałe lata. Mnie w tym roku przybyło sztuk dwa, ale o tym pisałam
wcześniej. Najważniejsze, że chowają się zdrowo i rosną w tempie
zastraszającym hihihi
Wczoraj na skype rozmawiałam z córką, tą ze Szczecina, ponieważ nie możemy
codziennie się widywać, a ten trzy miesięczny brzdąc śmiał się do kamerki, to znaczy do mnie.
Ja nie wiem, co się teraz dzieje, że te maluchy takie bystre teraz są.

Niu7nia wpadła jak po wodę, ale dobrze, że się pokazałaś.
Mam nadzieję, że pelargonie posadziłaś hihihi

Lena, wciąż nas częstuje przysmakami i za to jej dziękuję.

Slavko pisze ze mną troszeczkę i to mu nie wystarcza, ale nie ma już
nadziei na zmianę tej sytuacji.

Pogoda u mnie ładna, ptaki ćwierkają, bo pewnie jajka znoszą i krzyczą,
tak, że mnie dziś obudziły ćwierkacze jedne.
Kawa z rana jak zwykle.


http://wgrywacz.pl/images/661kawa_babcia.gif

888 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-05-14 09:04:11)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry, Dziewczyny.
Ja jem śniadanie jak zwykle. Byłam na podwórku i ...chyba będzie ciepło. Pojadę rowerem nad morze wieczorem.
Ogólnie jestem zakręcona, bo poszłam spać przed 2 w nocy big_smile big_smile

Odezwę się jeszcze.

Mam pytanko, mam Świerzą miętę i jak ją wykorzystać np. do picia? Czy taką mięte, mogłabym kiedyś hodować w doniczce?

Wczoraj w sklepie widziałam taką lampkę na tealighty w kształcie lampki nocnej z przydymionego szkła, ozdobiona kwiatuszkami za 14zł. Bardzo mi się spodobała...

889

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, nie znam się za bardzo na ziołach,
ale z mięta można eksperymentować do woli.
Można dodawać jej do sałatek i robić napoje.
http://www.zaradni.pl/porada/1258,jak_wykorzystac_miete

Wyczytałam, że drinki także zyskują na smaku hihihi

Zmiażdżyć listki mięty, zalać wodą,  dodać lodu i cytryny.
Na upalne dni, ponoć wspaniałe.

Jeśli masz problemy z żołądkiem, trzeba umiarkowanie stosować.

Na zimę ususzyć i mieć na długie zimowe wieczory.

W doniczkach można hodować, jak wszystkie zioła
i pieknie wyglądają na kuchennym parapecie.

Nie wiem o jakiej lampce piszesz, ale jeśli Ci sie podoba,
to sobie spraw, a co?

890

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzieńdoberek Kochani!!!!!                                                                                                                               Wy już na nogach ?????? A ja dopiero się rozkręcam hi hi !!!!

Nie wiem co sie ze mną dzieje. Czy dlatego ,że zimno,czy papierosy ranne chcę przespać?
Ale właśnie piję kawkę chociaz jeszcze w szlafroku. Powoli do celu.........zaraz się rozkręcę.....

To miłego....

891

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dario, u mnie ładna pogoda. Córka chodzi w sukience na cienkich ramiączkach.
Możliwe, że organizm źle reaguje na "odstawienie" papierosów. To podobnie , jak w dietach odchudzających, na początku może być nawet spadek nastroju. Chętnie zabrałabym Cie do siebie, skoro Ci zimno, bo byśmy sobie usiadły w ogrodzie. Jestem sama z dziećmi. Starsza pani wyjechała na dobry tydzień (tak się domyślam, bo przecież ona nigdy nie mówiła, że gdzieś wychodzi, ale teraz wiem, bo jej wnuk ma za tydzień komunię).

Jeśli Ci źle, to może kup sobie likierek i wypij małego kieliszka dla kurażu (no chyba, że nie lubisz).

Pozdrawiam znad Bałtyku smile

892

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro? Z nad Bałtyku pozdrowienia?
Czemu się nade mną pastwisz. Kocham nasze morze,
bo się nad nim urodziłam i część mojego dzieciństwa tam upłynęła.

Dario głowa do góry i niech Ciebie nie nęcą te papierosy.
Zrób sobie suwaczek i niech odlicza ile dni upłynęło od ważnej decyzji.
Na netkach, w stopce nie można chyba sobie wstawić - szkoda wielka.

Dziewczyny, sprzątam, czytam Was i piszę, a więc znaczy to, że mam sporo
wolnego czasu. Do córki się dziś nie wybieram, bo ma dzisiaj męża (weekend),
a więc niech sobie pobędą w trójkę.

893

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam! Milutkiego dnia życzę.

Ja też z tych "nocnych Marków". Nie mogę pożegnać dnia, a rano...pożegnać łóżeczka smile

Morze, och morze....tylko pozazdrościć bezpośredniej bliskości.

Fioretta, jestem ze Szczecina! W której dzielnicy mieszka Twoja córcia?
Tak wiele ludzi w Polsce myśli, że mieszkamy nad morzem, a my w prostej linii mamy 80 km do niego.

Na dziś: uśmiechnij się do dnia, a on uśmiechnie się do Ciebie!

Na razie. Paaaa

894 Ostatnio edytowany przez Daria05 (2011-05-14 12:29:57)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dziewczynki  u mnie dzisiaj 44 dzień  Bez  Smierdziela !!!!!!  Ładna data  prawda????? Dla mnie bomba!!!!

Codziennie się nakręcam i myślę czy warto. Ale zawsze coś znajdę  przeciwko papierosom hi hi.

Dzisiaj znalazłam to....!!!!!  Aż mnie ciarki przeszły jak brzydko  palacze się starzeją brrrrrr....

http://wgrywacz.pl/images/736Zajarane_jury_Tzg_3995.jpg


I gdzie ta twarz z reklamy kremów  ???????????



Sandro dobrze ,że nie palisz.  A wszystkim co mają blisko do morza i tym co 80 km to zazdroszczę. jak pomyślę,że mogłam mieszkać w Szczecinie to aż mnie skręca ze złości na mego  dupka mena . Szczecin mu się nie podobał,bo pochmurno wtedy było. Żebym miała cos pod ręką to bym go zdzieliła chyba !!!!

Idę na zakupy do biedronki. Czy Wy też tam robicie zakupy i czy macie blisko do tego markeciku? Czy może jakieś inne preferujecie? czekam na porady  !!!!!!!! Chodzi o ceny i jakość bo zawsze pare zł zostanie  prawda?

895

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dario, jesteś bezlitosna dla Beaty Tyszkiewicz, no bezlitosna smile
Ja też mam nad morze 2 godziny jazdy samochodem, ale od dwóch lat tam nie byłam.
Na jeden dzień nie jadę, bo mi szkoda odjeżdżać, bo ja muszę
na dwa tygodnie chociaż, tak jak ostatnio byłam na wczasach,
a tak to mi jest smutno, że muszę być tylko parę godzin - ech.

Dario, córa mieszka przy głównej ulicy w Szczecinie, ale
nie wiem dokładnie jak się nazywa, chyba Wyzwolenia.
W dobie komputerów, skypa i gg, nie znam nawet dokładnego
adresu, bo porozumiewamy się zgodnie z techniką hihihi, a listów
już się nie pisze.

Gratuluję nie palenia Dario i kiedy ja dojrzeje do tej decyzji bububu

896

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://wgrywacz.pl/images/801ABCD0006.jpg

...może nie wyszła zbyt ładnie ale MAM big_smile big_smile big_smile

897

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Fioletko.... Ty ją lubisz tak?????  Ja też  ale jak porównam w jej wieku aktorki zachodnie  to ona się jeszcze bardziej niszczy przez te papierosy.

Fioletko dojrzewaj szybko . Ja  codziennie do słoika 10 zł wrzucam. No już mam 440 ha ha!!! Czekam kiedy bedzie 1000 ho ho chyba pomyślę o jakiejs wycieczce zagranicznej albo nad nasze morze sie wybiore i zaszaleję  hi hi!!!

A tymczasem w biedronce kupiłam sopie 2 maseczki po 1.99 takie głęboko nawilżające i wygładzające zmarszczki hi hi !!!

Sandro  ......ładna  ta lampeczka.Ja to już wyrosłam z tych kurzołapek i pół ich już w pudełkach na stryszku. No coż  ,wraz z wiekiem  zmieniają sie upodobania.

Gotuję obiadek. Krupnik i racuchy.  To  do póżniej

898

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

hehe, fajnie to nazwałaś "kurzołapkami". Ja też tego nie lubię, ale mam tę tylko i nic więcej.

Ja tez lubię Biedronkę. Kupuje tam płyn do mycia naczyń i art. spożywcze - mleko, śmietanę, napoje a najbardziej lubię "gadżety" - np. mam dużo art. kuchennych (np. chochelkę do zupy, obieraczkę do warzyw, itp.).
Mam też jeden "perfum" i śmiać mi się chce jak mnie ludzie zaczepiają czym tak pachnę smile

899

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro.....to podaj jak te perfumy się nazywają? Ale to chyba woda perfumowana bo one w biedronce nie są drogie. Ja właśnie chciałam sobie  kupić jakieś fajne ale tak się napsiukałam i nawachałam ,że zgłupiałam który jest który i wyszłam pachnaca 4 rodzajami ale bez niczego hi hi !
Ja chemię z kolei kupuję w rossmanie. Ostatnio zaczęłam zamiast proszków do prania kupować żele jak zobaczyłam,że te proszki tylko w części się rozpuszczają w pralce  .
W rossmanie jest taniej i duży wybór.

900 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-05-14 15:34:31)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dziś dzień słoneczny, ale wiatr jest.

Dario, napiszę Ci na priv. Bo nie chce podawać nazw produktów.  Ten zapach wyczułam u znajomej na pogrzebie tongue
Ze względu na wrodzoną skromność spytałam potem czym tak pachnie. Zaczęła się kobieta śmiać jakby była na kabarecie jakimś. Pytam "z czego pani się tak śmieje?". A ona mi na to, że prawie każdy ją pyta o to, że to perfum za 13 zł. Jest intensywny, trzeba poczekać, aż lekko "odleci". Dla mnie ten zapach to, jak ja to nazywam "tradycyjny". Raczej dla starszych pań, no ale skoro jestem emerytką, to sobie poużywam smile
Z kolei jak ja zaczęłam go używać, to mnie się pytały kobiety czym pachnę i wtedy ja się śmiałam, jak niegdyś moja znajoma. Nie każdemu się musi podobać, ale wiadomo...powąchać można. Wśród tych perfum jest jeszcze jeden ładny zapach, ale nie pamiętam dokładnie nazwy.

Dziewczyny się opalają chyba...

Ja nie wierzę w płyny do prania, czy to możliwe, żeby wyprały dobrze? Jak dzieci się brudzą, np. skarpetki, to to dopierze?

901 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-05-14 15:54:20)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Nie nie opalam się Sandro, bo słońca w tej chwili brak,
a rano nie było czasu.
Lampka super i ja lubię takie klimaty, ale nie za dużo.
Więcej już nie kupuję, bo nie ma gdzie stawiać, a to co ma
to sentyment czuję.
Cała piwnica gadżetów po dzieciach została i nie wiem co z tym zrobić,
bo nie pozabierały.
Perfumy mam, ale rzadko używam. Wychodzę to się psiknę, a jak jestem w domu, to raczej nie.
Ja lubię  chemię z Lidla, bo mają dobrą i tanią, w granicach chyba 5 zł.

http://wgrywacz.pl/images/835W5_Chlor_Hygiene_Spray.jpg

902

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Widzę, że panie zginęły na weekend. Ja już wykapana i dzieci też big_smile

Pojechałam potem na rowerze, ale zrobiłam tylko 6 km i stwierdziłam, że muszę dać "na luz" bo po kilku latach wsiadłam na rower więc jestem "odzwyczajona". Boję się trochę jazdy takiej bo u nas nie ma ścieżek, trzeba jechać ulicą. Droga wąska i co rusz wymijają mnie samochody i się boję, ze ktoś mnie potrąci.

Potem zrobiłam kilka szaszłyków na grillu, potem zaparzyłam miętę i jest koniec dnia. Za ścianą zawitała szwagierka, bo pewnie w domu u niej "gorąco" więc trzeba było się tu schronić. Wkurza mnie to, bo do doglądania działki i zwierzaków to ja, a ona ma klucze i sobie pomieszkuje (tak tez pomieszkiwała u mnie i to nie raz).
Muszę nauczyć się to ignorować, bo tylko niepotrzebnie się denerwuję.

903

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Jestem pozytywnie zmęczona! Wpadłam jeszcze pożyczyć Wam Spokojnej Nocy !!!

Do jutra  .....a jutro podobno ma padać i zimno ??? No to po grilowaniu...ale zobaczymy


http://wgrywacz.pl/images/936Buziaczki_na_dobranoc.gif

904 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-05-14 21:42:59)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Tak, Sandro, niepotrzebnie się wkurzasz na to wszystko.
Póki słownie Ciebie nie zaczepiają, daj sobie odpocząć i wypnij cztery litery
na to wszystko.
Sandro, Dario, ja też Wam życze dobrej nocy i do juterka.
Jak mówiła Scarlett, jutro też jest dzień hihihi

905 Ostatnio edytowany przez cabanka (2011-05-14 23:01:15)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Daria05 napisał/a:

Dziewczynki  u mnie dzisiaj 44 dzień  Bez  Smierdziela !!!!!!  Ładna data  prawda????? Dla mnie bomba!!!!

Powiedz jak zaczęłaś ich rzucanie?

Ja tylko czasami sobie pogadam, że trzeba rzucić, ale...jakoś tak do końca chcę to zrobić.
To odkładanie do skarbonki...dobra motywacja!!!

Też chodzę na zakupy do Biedronki, bo mam niedaleko. Ceny przystępne i wszystko w jednym miejscu.

906 Ostatnio edytowany przez cabanka (2011-05-14 23:05:07)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
f??????? napisał/a:

Dario, córa mieszka przy głównej ulicy w Szczecinie, ale
nie wiem dokładnie jak się nazywa, chyba Wyzwolenia.
W dobie komputerów, skypa i gg, nie znam nawet dokładnego
adresu, bo porozumiewamy się zgodnie z techniką hihihi, a listów
już się nie pisze.

Al.Wyzwolenia to jedna z większych ulic w centrum miasta, lecz nie główna, ale to tak na marginesie sprawy smile.
Ja mieszkam na Pogodnie. W sumie niedaleko.
Lubię to miasto, bo tu zawsze umiarkowane temperatury.
Latem ciepło, a zimą da się wytrzymać, bez takich wielkich skoków jak w innych regionach.

DOBREJ NOCKI
http://wgrywacz.pl/images/273sen.jpg

907 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-05-15 09:19:23)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry Netki.
Cabanko dzięki za wyjaśnienie. Ja kompletnie nie znam Szczecina,
bo jak jadę, to samochodem i nie spaceruję po tym mieście.
Wszystko widzę z za okna samochodu, a potem jazda do celu,
czyli córki.
Dziewczęta, u mnie pogoda znów do bani - zimno.
Miałam jechać do lasu na grilla, ale chyba nie w tym tygodniu,
bo ma u nas padać.
Może wybiorę się trochę na rower, ale to wszystko zależy od pogody.
kawa stoi przede mną i się budzę, klikając do Was, a jest mi z Wami fajnie.
Zapraszam na kawencję, albo herbatę, jak kto woli
i życzę miłego dnia tz. niedzieli.
http://wgrywacz.pl/images/689kawa_i_herbata.jpg

Lena gdzieś wsiąkła, niu7nia także i kogo zapomniałam?
http://wgrywacz.pl/images/256kwiat_bez_t_a_4.png

908

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Hej!!!! To ja nie pierwsza dzisiaj???? O Boze jak póżno. Napiję się kawki i rozkręcę i jeszcze  potem coś skrobnę.

Acha !! Dzień Dobry !!!!

http://wgrywacz.pl/images/134dz_dobry_jola2.gif

909

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzisiaj Dzień Niezapominajki jest.
Ja o Was nie zapominam hihihih

http://wgrywacz.pl/images/607niezapominajki.gif

910 Ostatnio edytowany przez Daria05 (2011-05-15 11:07:26)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Fioletko  ....u mnie pod domem rosną niezapominajki hi hi !!!

A deszczyk kap,kap ... a grilowicze jadą do mnie ha ha !!!! Dobrze ,że mam parasol duży na tarasie.

Cabanko ....... rzuciłam palenie  1 kwietnia czyli na Prima Aprilis bo nie wierzyłam sama sobie. A wyszło jak wyszło. 45  dzień dzisiaj . Trwam  !!!! ale jak długo nie wiem bo codziennie walczę z tym nałogiem i myślę o papierosach. Tylko  jak pomyślę,że znów tętno powyżej 100 i ciśnienie w górę to się boję. Chcę jeszcze pożyć hi hi!!!! No i wmawiam sobie ,że coraz starszej pani nie pasuje papieros i motywuję się  też słoikiem z  many,many !!! To chyba najlepsza motywacja dla mnie. Teraz widzę ile kasy puściłam z dymem i nigdy nie powiem już ,że coś jest drogie  .....

Uciekam do realu trochę ogarnąć co nie co .... Życzę miłej niedzieli bo ciepła to chyba nie za bardzo będzię. A może u  Was ???

Pa pa !  pewnie do wieczora ....


Też w lidlu kupuję niektór  srodki W5. Dobre sa  i faktycznie cena OK!

Posty [ 846 do 910 z 24,171 ]

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024