Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 24,171 ]

651

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

witam
jestem juz po obiadku,moj pojazd kosmiczny pije---laduje akumulatory by mnie dowiezc na wieczorne uroczystosci obmycia nog przez kaplana
jutro w poludnie droga krzyzowa,po niej spacer i trzeba bedzie zakasac rekawy w kuchni,odciazyc nieco mame
tak ja do skowronkow naleze i chwale sobie
zycze WAM wszystkiego dobrego,usmiechu radosci zadowolenia
smacznej swieconki,wesolego jajka,mokrego dyngusa
i SWIAT w wiosennym nastroju

Zobacz podobne tematy :

652 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-21 19:10:23)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam!
Ja wróciłam jakiś czas temu do domu. Próbowałam wyłudzić pieniądze, nie udało mi się, powiedział, że sam zrobi zakupy.
Miałam swoje zaskórniaki, może ze 20 zł i tylko kupiłam ładnego baranka oraz kwiatki na okno (po 2 zł).
Potem powiedziałam mężowi, że mam zamiar zrobić (...tu wymieniłam tylko 4 potrawy) i że musi kupić, bo chcę by dzieci miały co włożyć do koszyczka. Powiedział, że kupi. Więc zrobię minimum. Naprawdę minimum bo co to jest 1 ciasto, 1 żurek, 1 ryba i może sałatka. To wszystko.
Dzieci w przedszkolu robiły ozdoby świąteczne i przez ten tydzień był kiermasz. Bierze się co chce i wrzuca "co łaska" na potrzeby przedszkola. Mam taką ozdóbkę w domu smile Jesli mi się uda to wkleję smile

http://wgrywacz.pl/images/220ABCD0004.jpg
bukiecik zrobiony prawie w całości przez moją córkę, która ma 5,5 roku

653 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-21 19:39:08)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Lena radosna, Sandra troszkę smutna, ale i tak dobrze, że mąż zrobi zakupy Sandro.
Niech będzie to minimum, ale zawsze coś.
Nie myśl, że u mnie tak łatwo wszystko idzie, bo też musiałam stoczyć batalię
o pewne sprawy i też powiedziałam, że robię minimum, bo jak pisałam dzieci będą
bardzo niedługo, a potem zostajemy sami i nie szkodzi, że sami, ale coś jeść musimy przecież.
Obrażony na początku, ale zakupy zrobił, tak więc robię bez szaleństw, ale wszystkiego po trochu,
bo gdyby zostało to kładę dzieciom do pojemników i zabierają ze sobą.
W sobotę będę miała ciasto i niby lodówka duża, ale wiosną jest problem z przechowywaniem tego wszystkiego,
ale jak każdego roku o tej porze dałam radę, to i teraz dam radę.Zimą potrawy idą na balkon, a tu mamy prawie lato i nie da rady.
Jutro może też kupię kwiatki wiosenne i ustawię na świątecznym stole. Jajka gotowe i powoli wszystko
zrobię, ale rozłożone w czasie i każdego dnia coś, aby zachować świeżość.
Sandro, uśmiechaj się do dzieci i niech czują święta i widzą radosną mamę.
Czy wybierasz sie na święta do swojej miłości, czy zostajesz w domu?

http://wgrywacz.pl/images/910swietadzieci4.gif

Sandro, wkleiłaś piekną pracę swojego dziecka. Super i to jest ozdoba najwyższych lotów,
bo zrobiona przez małe, kochane rączki.


Jan Lechoń

Wielkanoc

Droga, wierzba sadzona wśród zielonej łąki,
Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.
Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.

Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
Droga, którą co święto szli ludzie ze śpiewką,
Idzie sobie Pan Jezus, wpółnagi i bosy
Z wielkanocną w przebitej dłoni chorągiewką.

Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
Upadła na kolana i krzyknęła: "Chryste!".

Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem
I rzeknie: "Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,
Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem."

654

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Ja na święta zostaję w domu. Jedyne co mam zamiar robić to leniuchować na słońcu a jeśli pogoda będzie średnia, to chce pochodzić po kościołach z dziećmi i pooglądać groby. próbowałam wkleić kurczaczka zrobionego przez córkę ale mi się nie udało. Może potem.

655

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, myślę, że to bardzo ambitny plan na spędzenie świąt,
a zwłaszcza kościoły. Lubię zwiedzać takie miejsca, bo mają swoją magię.
Niesłychane, ale lubię cmentarze, bo tam też jest niekończąca się historia.
Ja teraz unikam słońca, a kiedyś byłam zapaloną opalaczką, ale te czasy minęły
i słońce mi już z różnych względów nie służy.
Postawię parasol na balkonie, aby promienie już mnie nie dosięgały niestety,
a opalam się strasznie szybko, ale już nie ten wiek po prostu.
Moja córka mi ostatnio powiedziała, że jest coś z ozonem, że w tym roku słońce będzie paliło
i dlatego trzeba używać kremów z wielkim filtrem, a spowodowane jest to ociepleniem klimatu.
Nie wiem na ile jest w tym prawdy, a kopać w googlach mi się nie chce, ale jeśli to prawda,
to uwaga na małe dzieci. Ochronne kapelusiki i chusteczki wskazane.

Niedługo zakwitną bzy, moje ulubione kwiaty.

http://wgrywacz.pl/images/189bez4.gif

656 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-21 20:26:20)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Elu, ja przed urodzeniem dzieci mogłam opalać się godzinami. Nigdy nie byłam czarna, byłam lekko brązowa (nawet żółtawa). Ale grzanie się na słonku to był mega relaks. W ciąży coś się zmieniło. Robiło mi się słabo. Po urodzeniu dzieci te negatywne odczucia zostały. Poprzedniego lata usiadłam w półcieniu i zaczęło robić mi się słabo. Poszłam do domu i zrobiłam sobie wodę z solą i piłam maleńkimi łykami. Okładałam się też zimnymi okładami, weszłam pod chłodny prysznic. Nie zdążyłam się tez wogóle opalić. Samo "ciepło" nawet w cieniu powodowało mdłości. Ale teraz jeszcze nie jest tak źle. Jednak lata boję się. Dlatego pewnie nie pojadę nigdy do Włoszech (nie wiem czy tak to się odmienia).

Eli, a to Twoje wnuki po imprezie u babci wink  (na zdjeciu sa akurat laleczki, ale do złudzenia przypominające bobasy)
http://wgrywacz.pl/images/767fotografie_dzieci_gedd.jpg

657 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-21 21:49:50)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, ale super obrazek moich wnuków hihihhi.
Bardzo bym się cieszyła, że je tak zmęczyłam, że posnęły hihihi.
Znalazłam wiersz o tym, jakie znaczenie mają święta dla dzieci
i jakie wspomnienia powinny zostawić.
http://wgrywacz.pl/images/219jajo4.jpg
Konstanty Ildefons Gałczyński

Dzieci na Wielkanoc

Dzieci na Wielkanoc są inne niż zazwyczaj,
W dzieciach na Wielkanoc jest moc tajemnicza,
Dzieci na Wielkanoc
Wstają bardzo rano
I pytają: - Dlaczego dzwony tak głośno krzyczą?

Dzieci na Wielkanoc mają czerwone usta,
Czerwonymi ustami plotą różne głupstwa:
Czy strażak śpi na wieży,
Czy słońce to jest księżyc
I dlaczego hiacynty zaglądają w lustra.

Ty dzieciom na Wielkanoc odpuść wszystkie winy:
Że rozlały atrament, że zbiły słoiki -
Gdy tak smacznie śpią nocą,
Nie dziw, że we dnie psocą,
Że wciąż w ruchu są, jak małe listeczki brzeziny.

Ty także byłeś mały. To historia dawna,
Powiadasz. Ja rozumiem - dzisiaj nosisz krawat,
Parasol i notesik,
Ale gdyś jest wśród dzieci,
Czy nie jesteś znów dzieckiem, powiedz, czy nieprawda?

Widzisz, ten świat jest wciąż niedoskonały:
Jednym ciągle zbyt groźny, innym wciąż zbyt mały -
Ale wiedz: ciemne drogi,
Troski, trudy i trwogi -
Że dzieci, zawsze dzieci w nim opromieniały.

I jeszcze jedno cierpkie słówko jegomości
Podrzucę na odchodnym, z sympatii, z miłości:
Że gdy dzieciom, mój panie,
Zechcesz kropnąć kazanie,
Zaczynaj od kazania do własnych słabości.

sandro, dostałaś znak, że opalanie też Ci nie służy i szukaj przyczyny,
bo może to są sprawy krążeniowe, że tak reagujesz.
Sandro, wywalili mnie z jednego forum i już o tym pisałam, ale teraz
gdy jesteśmy tutaj mam to głęboko w nosie i cieszę się, że piszemy
więcej, niż mogłam tam, bo tam zostałam wyśmiana i sponiewierana
za to, że się za bardzo odkryłam, bo miałam osobiste problemy i stało się  pożywką
do igrzysk, bo to forum nobliwych seniorów jest, gdzie tolerancję mają głęboko gdzieś.
Tutaj czuję się bezpieczna i niech tak zostanie - amen


Wzięło mnie na przemyślenia Sandro. Otóż denerwują mnie kobiety,
których mężowie skaczą kolo nich, nie zdradzają, robią zakupy, spełniają wszystko.
Uprawiają działki, starają się, wydają na nie pieniądze i spełniają każdą zachciankę,
a ona bidulka pisze i mówi, że jak ma dwie ręce, to może sobie zrobić śniadanie, obiad i kolację,
a jak odejdzie to sobie poradzi i jedna łza jej z oczu nie spadnie, a potem siedzą na portalach
o samotności i wzajemnie się wspierają, bo za późno zauważyły, że miały w domu chłopa z krwi i kości,
ale lekkiego pantoflarza, który po prostu ją kochał.
Dlatego mam w stopce taki cytat, a nie inny.




Kobieta bardziej niż mężczyzna lubi się bawić;
taniec, stroje, muzyka, żarty, lekka rozmowa,
zwłaszcza ploteczki o innych kobietach
to ich najmilsze zajęcie.

- Karol Juliusz Weber -

658 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-21 22:00:27)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://wgrywacz.pl/images/337ABCD0005.jpg

A to kurczaczek wykonany przez dzieci z przedszkola. On jest (nie wiem, czy dobrze widać) z tych pudełeczek do jajek, co sprzedają w sklepie.

Wiesz co Elu, poniekąd masz rację z tymi kobietami. Ale zastanawiam się, czy ja taka nie byłam. Miałam wszystko - materialnie. Auto, dom, meble, itp. Jednak uczuciowo - miałam samotność. Nie pamiętam dnia od minimum 3 lat żebyśmy razem się położyli, porozmawiali...
Nie umiem też wybaczyć tego, co w Wielkanoc będzie miało swoją rocznicę. Zły dotyk boli całe życie. Niestety. Owszem, chyba nawet umiałabym wybaczyć, gdybym tylko usłyszała "proszę wybacz, zależy mi, nie tak miało być, zacznijmy od nowa". Tak, może jestem głupia i naiwna, ale umiałabym wybaczyć, dałabym temu związkowi szansę. Jednak takich, ani podobnych słów nie usłyszałam.
W niedzielę będę miała ciężki dzień. Bardzo ciężki. To nadal boli. Może jego też. Nie będę pytać. Jakiś czas temu pytałam. Otrzymałam słowa "weź się odczep".

Elu smile ale masz dziś poetycki wieczór. Te wielkanocne wiersze są urzekające smile


A to wierszyk, który wywarł na mnie wrażenie. To przypomina sytuację, gdy kochamy kogoś, a nie możemy być razem, bo są przeciwności losu. Myślę, że każda z nas przezyła kiedyś coś takiego.

Erotyk  jesienny - Agnieszka Herman

Mam na języku słony smak niespokojnej skóry.
Nie wiem co będzie jutro. Nie wiem czy będzie jutro.
Wnikasz we mnie gwałtownie. Zamknięta w łuku ramion
opieram się przeczuciom. Jest jesień. Drzewa płoną-
rdzawo-czerwonym blaskiem, a może to świat płonie
i kiedy się zbudzimy nie będzie już niczego.
Takie masz ciepłe dłonie. Jak niewidomy uważnie
poznajesz mnie dotykiem. Czy palce widzą więcej?
Czy zanim wiatr się zerwie zdążymy zapamiętać
dojrzały obraz września? Słony smak twojej skóry?
Zapach perfum zza ucha zmieszany z mchu wilgocią
Słońce liśćmi pocięte układa się na twarzach
w marmuru drżące wzory. Jest jesień. Dzień miodowy.
Jutro nas tu nie będzie. Jutro nas tu nie będzie.

659 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-22 09:38:22)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry piątkowo smile
Wiecie jaka jestem niewyspana? Masakra!
Prawie do 1 siedziałam przy kompie, bo mój mąż w moim pokoju oglądał film, więc i tak bym nie spała. Położyłam się o 1, ale nie mogłam zasnąć, więc do 2 oglądałam Usta Usta (z nagrywarki).
A teraz kręci mi się w głowie smile

Połamałam wczoraj trzepaczkę do dywanów tongue  Musze kupić drugą.
Jedzenia nie przygotowałam żadnego, bo mąż powiedział, że zakupy zrobi dopiero w piątek. Zawsze tak jest, że mi wyznacza czas, a potem padam na pysk.

Ogólnie czuję się fajnie, czekam na telefon, może zadzwoni ten mój Kochany KTOŚ smile:):)

A to dedykacja dla mojego Ukochanego.
http://www.youtube.com/watch?v=ST5CbsgsTog&feature=related

pozdrawiam przedświatecznie

http://wgrywacz.pl/images/838thumbs_kartki_na_swita.jpg

660 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-22 10:00:19)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry Sandro i wszyscy czytający nasze rozmówki smile
Sandro, ja dopiero wstałam i się budzę przy kawie
jak prawie każdego ranka.
Oglądam na bieżąco Usta - Usta i bardzo mi się podoba ten serial,
bo jest taki życiowy i inny od wszystkich seriali.
Może w dzień sobie pośpisz i nadrobisz zaległości w spaniu,
a szykowanie świąt to zrobił Ci mąż na ostatnią chwilę - współczuję, bo to jest nerwówka.
Ja po kawie zabieram się za żurek świąteczny z jajkiem. Postawię do lodówki i już będzie.
Sandro, wiosna za oknem, słońce i to jest nadzieja na miły dzień, mimo przeszkód jakie życie stawia przed nami,
a u mnie najbardziej zdrowotnych, ale się nie poddaję.
Niech anioł czuwa nad nami - damy radę, a Twój wiersz, czarowny i piękny.
http://wgrywacz.pl/images/241hbjxfs8h.jpg

http://wgrywacz.pl/images/235c0bfbe4e_c25b_43e4_9e9.jpg

661 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-22 12:24:57)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, chyba pichcisz, bo zakupy zrobione.
U mnie żurek się gotuje, bo to najprostsza zupka jest.
Miłego gotowania, smażenia, pichcenia.
Kurczaki zostawiam, ale czemu one w zimowych czapeczkach są, to ja tego nie wiem hihihi
Czekam tez na córkę, która przyjechała ze Szczecina, ale poszła do swojej siostry, która
nie widziała jeszcze siostrzeńca Wojtusia. Takie sa uroki mieszkania na odległość.
Dziś Luzka z 1 lutego spotka się z Wojtusiem, urodzonym 17 lutego.
Ciekawe czy się polubią hihihhi
http://wgrywacz.pl/images/451206675_101501775162607.jpg

662

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Przyszłam powiedzieć dobranoc, bo już nie przyjdę.
Jesteście wszystkie zajęte, ale może w święta szybciej się zgadamy hihihi.
Jutro wielka sobota i końcówka zadań do wykonania, ale damy radę.
Śpijcie dobrze, śnijcie, odpoczywajcie po przygotowaniach - pa

Symbolika kolorów jajek. Moje są brązowe od skorupek z cebuli i w tym spisie nie wiem co oznacza hahaha

http://wgrywacz.pl/images/600jaja4.jpg
W staropolskiej tradycji rzeczą bardzo ważną była
symbolika koloru, jaki nadawano pisankom. Kolorowe
jajka umieszczano w dużym koszyku i jeszcze przed
śniadaniem chodzono od seniora począwszy, wśród gości.
Każdy wybierał, mając zamknięte oczy, a następnie,
wróżył sobie, co go czeka w najbliższej przyszłości.
Kolor żółty wróżył życie duchowne. Młodzież, która otrzymała jajko w tym kolorze, mogła liczyć na przyszłość w życiu zakonnym czy kapłaństwie.

Kolor różowy wróżył sukces. Za pisankami w tym kolorze rozglądali się szczególnie ci, którzy planowali otwarcie nowych lub rozbudowę prowadzonych już interesów czy przedsiębiorstw.



Kolor biały, a więc niepomalowane, naturalne jajko, to niewinność. Wybranie takiego jajka gwarantowało, że młoda osoba dotrwa w niewinności do dnia małżeństwa.

Kolor niebieski wróżył dobre zdrowie. Za niebieskimi pisankami rozglądały się osoby niedomagające, a także wiekowe. Starano się zjeść jak największą ilość jajek pomalowanych na niebiesko, wierząc, że zagwarantują im zdrowie na cały rok.


Kolor czarny to pamięć. Jajka w kolorze czarnym były najchętniej wybierane przez ludzi interesu, a także uczącą się i mającą kłopoty z nauką młodzież.

Kolor fioletowy wróżył siłę i wytrwałość w dążeniu do celu. Osoby, które planowały jakieś większe przedsięwzięcie, chowały do portmonetki skorupki od pomalowanych na kolor fioletowy jajek.

Kolor zielony wróżył pieniądze. Skorupki od zielono pomalowanych jajek rzucano na pola, by obrodziło i przyniosło dochody. Wrzucano do sadów, do koryt z paszą dla zwierząt, trzymano je w portfelach, portmonetkach, a także w pończochach, w których przechowywano pieniądze. Podobno pomagały wyraźnie w ich pomnażaniu.

Kolor czerwony to oznaka miłości i zwycięstwa we
wszystkim: w miłości, w pracy, we wszystkich
rodzajach interesów. Pisankom czy malowankom w
kolorze czerwonym przypisywano także bardzo
wiele właściwości magicznych; wierzono, że
były najskuteczniejsze we wszystkich trudnych,
skomplikowanych czy zawiłych sprawach sercowych.

663

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witajcie.no nie udało mi  się bywać tutaj codziennie. Opiekuje się wnuczkami i czasami jestem bardzo zajęta. Myśle, że święta będą moje, rower, spacery , kino.   Może faktycznie .....w święta lepiej się pogada?

664 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-23 08:15:50)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry Wam wszystkim.
Izydoro, może odpuszczą Ci pilnowanie wnucząt w święta,
bo wiem jakie to jest absorbujące. Napisz w jakim wieku są Twoje pociechy.
Sandro, chyba wpadłaś do kuchni i nie możesz z niej wyjść.
Lena podziwia dalej wiosnę i szykuje się do święcenia pisanek.
Slavko, macham do Ciebie.
Niu7nia, gdzie sie podziewasz od dwóch dni, brakuje Ciebie bardzo.
Robię dziś sałatki dwie. Potem wypucuję mieszkanie odkurzaczem
i w zasadzie już wszystko będzie zrobione.
Będę czekała na gości, ale jak pisałam będzie o dwóch więcej w rodzinie,
także szykuje się wielka radość i oby dwa szkraby dały mamom posiedzieć przy stole.
Wczoraj się spotkały moje córki i brzdące miały fazę na spanie w tym samym czasie,
a więc sobie mogły pogadać w ogrodzie, na tarasie u córki, bo pogoda sprzyja,
aby wspólną kawę wypić na świeżym powietrzu.

Miłego szykowania ciąg dalszy i niech na naszych stołach tradycyjnie
zagoszczą oprócz jedzenia, kwiaty wiosenne.

http://wgrywacz.pl/images/701stol2.jpg

A na zajączka mam dla was, jajko z niespodzianką hihihih

http://wgrywacz.pl/images/43190461883291987690715.gif

665 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-23 09:42:51)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry smile
Ja niestety do kuchni jeszcze nie wpadłam, bo mój mąż dopiero wieczorem zrobił zakupy. Oczywiście wg uznania. Prosiłam by kupił coś do sałatki. Kupił 10 marchewek, 2 pietruszki i majonez. Powiedział, że kupi sam, bo ja wydaję na byle co. No i kupił po swojemu. Nawet groszku nie ma, więc się o 8 dziś z nim pokłóciłam. Mieszkanie mam posprzątane, koszyczek prawie zrobiony, ale do jedzenia nic. Płakać mi się chce. Pół godziny temu wyszedł z domu, może zrobi jakieś zakupy. Oczywiście jego matka robi już od środy i znów ja wychodzę na nieporadną kobietę, choć wiem, że tak nie jest, ale tak wyglądam choćby przed dziećmi. Do tego skręcił mi wodę w bojlerze na zimną i nie idzie ani się umyć ani zmywać. Ja sobie włączyła, i po jakimś czasie poszłam się kąpać, a tu na głowę zimna woda. Zrobiłam o to wrzask, a on na to, że to wystarczy. Powiedziałam, że może dla niego bo ja lubię gorącą wodę, no chyba, że przez (już) 11 lat nie zdążył mnie poznać (bo i skąd jak siedział u mamy wiecznie).
więc świątecznie u mnie wogóle.
Gdybym nie miała dzieci w tej chwili to bym palnęła to wszystko i poszła z tego mieszkania tak jak stoję. Nie chcę nic, żadnego majątku, bo chyba dla mnie będzie tym majątkiem odzyskanie godności.
Wy tu się cieszycie, a ja narzekam sad

Miłego dnia!

666 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-23 15:21:51)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zrobiłam sobie druga kawę i czytam Ciebie Sandro.
Wiesz co? Ja bym też na Twoim miejscu to wszystko rzuciła w cholerę.
Tyran robi wszystko, abyś właśnie tak postąpiła, ale chyba wie, że dzieci
Ciebie trzymają w takiej sytuacji i robi Ci niesamowite numery.
Oj jak on będzie kiedyś tego żałował, bo zostanie sam jak palec, bo
mamusia też nie będzie wiecznie żyła,a Ty Sandro uciekaj gdzie pieprz rośnie,
bo Ciebie i dzieci wykończy tym strasznym egoizmem.
Mój jaki jest to jest, ale grosza nie szczędzi na zakupy i mogę go namówić
na to minimum, chociaż święta dla niego to taki czas, kiedy nie wie co ze sobą zrobić.
On jest pracoholikiem i nie potrafi się w święta wyłączyć, ale zawsze tak było,
a mimo to przez 34 lata znosiłam JEGO WREDNE HUMORY. Dużo mnie to kosztuje,
ale mam w dupie i wykłócę się o wszystko. Gdy jest już wszystko zrobione, mąż uspokaja się
i jakoś takoś ciągniemy te święta, nawet w miłej atmosferze, a jak dzieci jeszcze przyjdą,
to jest całkiem miło.
Zrobiłam już wszystko. Poskładałam do lodówki i teraz muszę odpocząć, bo mam satysfakcję,
że dałam radę, mimo nie najlepszego zdrowia. Każde święta i myśl o szykowaniu, planowaniu
wprawiają mnie w odrętwienie i nerwówkę na początku, a potem jak sobie spokojnie rozłożę pracę, idę jak burza.
Sandro, tak mi Ciebie jest żal, bo wiem sama po sobie, że gdyby nie pieniądze męża, nie wiele bym zdziałała.
Póki co, mentalnie szykuję się do wyciszenia.
http://wgrywacz.pl/images/224blog3.jpg

Wszystkim na wątku naszym, życzę bardzo dobrych świąt, w gronie rodzinnym, pełnych słońca
i dobrego humoru.


http://wgrywacz.pl/images/483217745_1606011843609_1.jpg

667

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

witam . Elu dostalas mojego maila ? Jawitam Elu . Dostalas mojego maila ? Czekam na Ciebie z  kawa a ja pije herbate z guarana .  nie pisz do mnie tutaj tylko na maila

668 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-23 17:13:57)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wolet poszło.

Jeśli ktoś ma wyrzuty sumienia, że za mało czasu poświęcił na sprzątanie
i porządki, to sprowadzam go na ziemię hihihih
http://wgrywacz.pl/images/319634058022657176153.jpg

http://wgrywacz.pl/images/628634058022634206815.jpg

Już teraz mogę żartować, bo mi nerwy opadły, a więc:

Bóg mówi do Adama:
- Adamie, daj żebro.
- Nie dam!!!
- No Adamie daj!
- Nie dam.
- No proszę, Adam daj.
- Nie dam, mam jakieś złe przeczucie. ;]

669

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Żartów ciąg dalszy smile
nie tylko my jako homo sapiens przeżywamy wzniosłe święta hahaha

http://wgrywacz.pl/images/250224157_101501574945917.jpg

670

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam, witam. Humor mam lepszy, przestałam się martwić, bo i tak nie mam wpływu. Kupił coś, ale niewiele. Uspokoił się i nie pyskuje. ja sobie robię powoli, teraz przygotowuję do obiadu na jutro (stoi na gazie). smile
Mam niewiele, tylko 4 potrawy plus wędliny i 1 ciasto. Ale to wystarczy, a i tak za dużo.
Ogólnie jestem zadowolona, bo słonecznie póki co. Dostałam sms-a od znajomej, że u nich pochmurno. Mam nadzieję, że to tylko przejściowe. Po dzisiejszej nerwówce chciałabym jutro byczyć się w ogrodzie.

671 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-23 19:02:55)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, no to należy się nam odpoczynek.
Tobie w szczególności, bo nerwówkę miałaś,
a mnie za to, że się tak dobrze sprężyłam i wszystko zrobiłam.
Jutro ma być znów pięknie, a więc wypinamy pierś do przodu i wkraczamy
w świąteczny czas. Niech to będzie czas relaksu, odpoczynku,
zastanowienia się nad sensem życia. Modlitwy, aby nasi bliscy
byli zdrowi i szczęśliwi, oraz aby się nie zatracić w dobrach materialnych,
bo to są bardzo złudne sprawy.
Pragnę jeszcze raz złożyć wszystkim najserdeczniejsze życzenia,
zdrowych, pięknych świąt.

http://wgrywacz.pl/images/977585q.jpg

Zostawiam piosenkę Maryli Rodowicz - Jest cudnie hihihi
http://www.youtube.com/watch?v=iEdaGZ2QcPM

672

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Elu, a nic się nie chwalisz jak tam maluchy?
Ja nie mam zamiaru padać na twarz, więc zrobiłam minimum. A i tak dobrze, bo mogłam sie wypiąć. Mąż wyjątkowo miły. Ciekawe dlaczego? Teraz go nei ma - poszedł do garażu. W zasadzie to dobrze, bo mam św. spokój.

A zrobiłam tę babkę co mi poleciłaś z neta. Bardzo duża wyszła, trochę za słodka, ale nie ma zakalca!

673

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

witaj SandraSANDRA milo widziec ze sie zadomowilas tutaj . Wesolych Swiat moje Drogie , smacznego Jajka i mokrego Dyngusa

674

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witaj Violet smile Ja jestem tu od jakiegoś czasu, chociaż rocznikowo to mi do emerytury daleko. Ale mi tu dobrze smile
A Ty jesteś zupełnie nowa, prawda?

675

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, maluchy przyjdą dopiero jutro.
Trudno im sie zgrać, gdyż  muszą nakarmić, wyspać, aby były wypoczęte, bo jak mi ryczeć
towarzystwo zacznie, to dopiero będzie cyrk.
Sandro napisałam do Ciebie mejla.

676

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

mozna tak powiedziec Sandro ale i tak Was znam z czytania . Pozdrawiam Ciebie Ele , Niunie   Lene i nowa  kolezanke Izydore

677

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Oj, Elu. Super, ze maluchy pod ręką, ale pewnie na krótko.  Powiedz mi, jak się urodziły, to jechałaś w ten sam dzień?
A i dziękuję za maila, był nad wyraz miły smile

678 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-23 19:52:12)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, mam nadzieję, że mój mejl był zrozumiały.
Dyskrecja pełna.
Nie jechałam w ten sam dzień Sandro, bo nie było takiej możliwości,
ale mężowie byli na straży.
Kochani dzielę się z Wami święconką, życząc miłego wieczoru.
Cieszę się, ża masz sandro dobry nastrój.
Uciekam na Bitwę na głosy, choć wiem kto dzisiaj odpadnie hihihi

A oto jajeczko, dla nas na tym wątku.
http://wgrywacz.pl/images/906215810_101501733780473.jpg


http://wgrywacz.pl/images/818207954_194240173950938.jpg

679

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

milego ogladania Elu . A jajeczko wyglada bardzo apetycznie . Dziekuje pieknie

680 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-23 20:14:07)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Violet, widzę, że Ela nam uciekła i już ogląda. Ja pewnie tez ucieknę bo mam prasowanie, a okropnie mi się nie chce. sad
Inne dziewczyny pochłonięte świątecznym nastrojem.
Powiedz jaka u Ciebie pogoda? u mnie słonko cały dzień.
I mam nadzieję, że jutro też tak będzie...

Wesołego...
http://wgrywacz.pl/images/966happyeasterbybarefeeti.jpg

681

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

wczoraj bylo piekne slonce i bardzo cieplo a dzis troche  chłodniej i chmury juz . Mam nadzieje ze same swieta juz bedzie ok

682

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Violet, masz aktywną pocztę e-mail? Czasami tam coś Ci wyśle. Dziś też sprawdź smile

683 Ostatnio edytowany przez violet 444 (2011-04-23 21:05:58)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

tak Sandro mam . To czekam na maila od Ciebie niecierpliwie:). Napisałam Ci maila

684

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wiesz, napisałam do Ciebie tu z forum przez formę e-mail. 3 minuty temu. proszę sprawdź czy doszło, bo ja od Ciebie nic nie mam.

685

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

doszly to co przed 20 napisalas a ten ostatni po 21 nie doszedl . Ja napisalam zaraz po 21 . Napisz gdy dojdzie i ja tez napisze

686 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-23 22:16:18)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Moja droga, mam nadzieję, ze dojedzie za chwilę, bo Twój tez dostałam przed chwilą. Już zresztą odpisałam.
Dzień się skończył, reszta dziewczyn pewnie śpi.
Ja nie mam ciągotek do TV - bo przed nim prawie zawsze od razu zasypiam.
Jestem zmęczona, mam pustkę w głowie. Chciałabym coś sobie posłuchać na dobranoc, ale nie wiem co. Po prostu pomysłów brak sad

A to dedykacja dla tych co kochali, kochają i będą kochać. Przede wszystkim dla mojego Ukochanego, który jest bardzo daleko ode mnie. Poznaliśmy się na plaży big_smile


http://www.youtube.com/watch?v=2YYU0h9VGrw


...nie tak jak w tej piosence...nie rozstaliśmy się, ale jesteśmy daleko i to ja czasami siadam nad morzem zupełnie sama...

Kochanie, kiedyś pokaże Ci te posty smile


Ooooooooo kolejny ban?? Niesamowite.

687 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-24 08:48:13)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry w świąteczny dzień.
Mam ostatnią prośbę do Moderatorek.
Proszę dajcie  Slavkowi szansę.
Przecież widzicie jak tęskni za nami, bo czuje
się odtrącony i samotny.
Ja się nie dziwię, że ponownie założył sobie konto,
gdyż chciał po prostu sobie popisać tutaj na wątku.
Drogie Moderatorki, bądźcie przy dzisiejszym święcie
bardziej wyrozumiałe. Ja wiem, że w tych tematach
staracie się być nieugięte, ale od każdego regulaminu
są wyjątki ze względu na szczególne okoliczności.


Kochani świętujemy.
Dziś mam gości i muszę zrobić sobie fryzurkę
i takie tam babcie sprawy, a potem już tylko radość,
czego i wam serdecznie życzę.

Moderatorkom tego forum, zdrowych i wesołych Świąt.

http://wgrywacz.pl/images/862kosz4.jpg


Dla wszystkich, od rana pragnę zagrać.

Andrea Bocelli - Besame Mucho
http://www.youtube.com/watch?v=gPRESlT4Ccg

688 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-04-24 09:21:05)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam  wszystkich w ten poranny świateczny ranek.
Miło patrzeć jak wątek sie rozwija.
Wszystkiego dobrego
......http://wgrywacz.pl/images/278889_E_1.gif

689 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-24 09:30:15)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wifa witaj na wątku.
Jest nas tu mało i nie trwamy bez kłopotów, ale trwamy.
Kochani - dzielę się z Wam wirtualnym jajkiem.
http://wgrywacz.pl/images/689jajo1.jpg
www.podzielsiejajkiem.yoyo.pl/jajko.php?id=Ela

Slavko, napisałam mejla, może w czymś pomogę,
a zwłaszcza zadomowić się gdzie indziej.

690

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://republika.pl/blog_ds_1189624/2431110/sz/wielkanoc.gif

691 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-24 11:12:20)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://wgrywacz.pl/images/535koszyczek_wielkanocny_.jpg


Myślę, że już po śniadaniu. smile
Dziewczyny napiszę do was meila lub na gg kogo mam.
Do bardzo późna rozmawiałam ze Sławkiem. Ale to tam opiszę.
Witam tez nowe koleżanki smile mam nadzieję, ze zostaniecie tu na stałe smile


A to ukradłam od nowej koleżanki Wifa - z innego wątku. (Wifa mam nadzieję, że się nie gniewasz, ale to takie fajne).

http://wgrywacz.pl/images/701jaja.jpg

692

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Śietujecie    moje serduszka  tak ?????????
                  Fioretto -   wnusie to  fajna rzecz  prawda ?/
                                  Ja ma 19 -=latkę  i kumpelske  relacje .
                   Sanmdro sandro -  w domu okropnośc
                                             poza ???????   hmmmmmmmmmm
                                             nie daj się .........
                   nowa koleżanko   violet444 witaj 
Miłego popołunia i wieczoru .

693

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://wgrywacz.pl/images/5992.jpg

694 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-24 18:03:44)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Hej, hej, już jestem cała hepi.
Maluchy zachowały się jak trzeba. Po prostu jak przystało na świąteczny czas.
Dały popić i pojeść rodzicom, z czego ja jestem zadowolona, bo nie szykowałam na próżno.
Nie wiem co jeszcze można napisać, kiedy jestem bardzo szczęśliwa, że od świąt Bożego Narodzenia,
mogliśmy się spotkać nareszcie wszyscy.
Niu7nia, witaj po dłuższej nieobecności, ale tez się zjawiłaś rozkosznie radosna.
Sandra, po spacerkach może odpoczywa, a lena wcale się nie zjawiła,
ale mam nadzieję, że wszystko u niej w porządku.
Slavko, pamiętam.

http://wgrywacz.pl/images/972zajac2.gif

695

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Hej, ja wcale nigdzie nie poszłam. Dzieci wolały biegać po podwórku, więc zajęłam się PIT-ami. W tym roku wcale mi się tego nie chce robić, a już koniec terminów.
Teraz siedzę sama w domu, tzn. w mojej połowie, bo reszta u matrony wink
Ja wolę wypić kawę tutaj:)

696

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Fioretto  -  naprawdę nie miałam cxzasu  -  jak tylko mogę to  chociaz na moment wpadam  tu i zawsze z wielka ochotą .
Eliku ? masz kontakt ze Sl ???????   jeżeli TAKL to proszę serdecznie  Go pozdrowic .
  U mnie leje i leje na przemian z ulewą  buuuuuuuuuuu
nie takie miały byc te święta  ...
.http://wgrywacz.pl/images/1291.jpg

697

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Niu7nia, wiesz, jak tak leje, to ja najchętniej usiadłabym z wami przy kawce albo herbatce na pogaduchy o dawnych czasach. Lubiłam jak moja babcia często opowiadała różne historyjki, czasami nawet o duchach smile

698

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Niu7nia, Slavko zalogował się jako wiolet 444 i znów go
Moderatorki odkryły, także już nie ma szans dotrzeć do nas, ale piszemy mejle do siebie.
Kazał serdecznie Ciebie pozdrowić i jakbyś mogła, napisz do niego.
Mamy polowę świąt za sobą, a ja szykuję się na X Faktor, bo mam już swojego faworyta,
ale podejrzewam, że nie wygra tej bitwy, a z tego powodu,
że gra w Krakowie na ulicy i zbyt późno pokazał się w mediach, a nazywa się Gienek Loska.
Po programie zajrzę jeszcze. Niu7nia, pogoda nie dopisała, ale w sercu mamy ciągle maj,
także spoko, damy radę.

699

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

O kurde - Eliku  ??????????  /Sla ??/ /napiszę do Ciebie @  oki ?  ale po  X Faktorze .
Nie znam jego adresu e-m ??  popdaj mu  ten na który do mnie pioszesz ??  oki ???
,    caluski  dziewuszki  hiii

700

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam Świątecznie. Już jednego posta napisałam, ale mi wyszło, że nie mogę go wysłać. Teraz sprawdzam czy ten pójdzie.

701 Ostatnio edytowany przez Izydora (2011-04-24 21:48:26)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No i poszedł.I jak tu teraz odtworzyć to co się napisało wcześniej?
Ale goście już wyszli, więc mam trochę czasu.
Sandro, ty z dziećmi zasługujesz na lepszy los. Mnie się wydaje, że rodzinie męża  chodzi o majątek.
Czyli dziedziczenie, spadek i co tam jeszcze. Dowiedz się dokładnie co się z tego tobie i dzieciom należy, będziesz wiedziała na czym stoisz. Jest taki portal, "dla byłych żon" z poradami prawników, ale nie podam, bo pewnie przez to mi tego wcześniejszego posta nie wysłano.
Dziewczyny, nie mogę zrozumieć sytuacji Slawka. Jest dorosły, wiedział co robi? Miał ostrzeżenia i je zlekceważył? Czyli co?....nie zależało mu na tym wątku? Może nie wiedział co robi.Nie znał przepisów i władzy moderatora? Bana ma na własne życzenie. Może niech zda egzamin z przepisów, obieca ich przestrzeganie a będzie mu darowane. Ale tylko on może to zrobić, nikt inny za niego.
Pozdrówcie go odemnie.
Elu, moje wnuczki mają 12 i 5 lat, i 4 latka. Dziewczynki. Cudne, kochane itp.
Poczekaj jak twoje dorosną, to będzie zwariowanie.
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i życze mokrego dyngusa. Podobno przynosi szczęście.

Elu , moim faworytem też jest Gienek. Lubiłam go już w "mam talent". Ale na wygraną nie ma szansy.

702

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dzień dobry Wam kochane z naszego wątku.
Nie będę mówiła dlaczego, ale otwórzcie ten link
http://oblejmnie.pl/k,RWxhfDE=

To tak jak zwyczaj każe, a więc nie gniewajcie się.

Dziś drugi dzień świętowania. Robię obiad świąteczny,
bo o 14 znów będę miała gości, a więc dobiorę tylko ziemniaki,
a reszta jest zrobiona.
Pogoda u mnie trochę się popsuła i zanosi się na deszcz,
ale to się okaże później.

Izydoro, może masz rację ze Slavko, ale ja faktycznie
nie zauważyłam objawów niesubordynacji z jego strony,
a może jestem za mało spostrzegawcza.
Trudno się mówi i lubi się Slavko dalej.

Gienek Loska wymiata i wczoraj miałam wieczór emocji,
bo na prawdę poziom jest imponujący - programu X Faktor,
a Kuba Wojewódzki jak przystało na jury bardzo wymagający.

Trzymajcie się i nie dajcie oblać od stóp do głów hihihhi


http://wgrywacz.pl/images/983nbwspo17_400x400.jpg

703 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-25 08:25:21)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam Dziewczyny, witam Izydora i cała reszta.
Mówisz, Izydoro, że lanie przynosi szczęście?? sad ja nigdy oblana nie byłam sad NIGDY

Sławek pisał ze mną, napisał w dwóch słowach za co dostał bana,ale nie mogę tego tu napisać.

Wiesz Izydoro, może i chodzi o majątek, chociaż dom należy do administracji. Jednak ten dom jest zamieszkały przez rodzinę "od wieków". Teściowa chciała go wykupić, ale są przeszkody, bo mały kawałek jest dobudowany i trzeba by było go zlikwidować.
Pisałam gdzieś kiedyś, że teściowa poprosiła "o zwrot" pieniędzy, które dzieciom odkładała na książeczki mieszkaniowe. To było robione za moimi plecami. Pytała "między wierszami" o moja książeczkę, ale się nie przyznałam, że mam. Tam nie mam dużo pieniędzy, paręset złotych, ale wolę sobie je wydać "na lody", bo to od moich dziadków kiedyś było.
Byłam zła na męża. Powiedziałam mu, że za to scedowanie pieniędzy niech zażąda od matki, by połowę domu przepisała na niego. Byłam przy tej rozmowie (mąż się nie umiał wysłowić więc ja to powiedziałam), ale teściowa powiedziała wprost, że nie zapisze na syna, bo tym samym mnie się będzie należało. Odpowiedziałam, że w takim razie mogę czuć się bezdomna, bo po jej śmierci łapki położą na tym jej córki. Ona powiedziała, że owszem mogłyby, ale ona w nie wierzy, że skoro każda już dostała swoje mieszkanie od niej, to lojalnie nic nie wezmą (już ja to widzę). Dodam, że to było jak byłam w pierwszej ciąży, czyli na początku małżeństwa (więc nie było to dla mnie "za karę).
A jeśli chodzi o rozdzielenie moich dzieci, to mąż kiedyś powiedział, że jak się podzielimy dziećmi to on nie będzie mi musiał płacić alimentów (i chyba o to chodzi).
Uwierzcie mi, że gdybym umiała się sama utrzymać, to nie wzięłabym ani złotówki. Tak jak stoje bym odeszła.
Ja potrafię być szczęśliwa mając minimum i kogoś kto mnie kocha.

A moje Kochanie ma dziś anginę ropną sad

Przepraszam, że nawet w święta marudzę, ale tym mam zaprzątniętą głowę.

Najbardziej boję się o to, że on mi zabierze dzieci. One tu mają komfort, a ja jak odejdę to zarobię grosze i od gwoździa będę zaczynać, więc warunków nie mam (w porównaniu z nim).

Boję się złożyć wniosek o rozwód, bo powiedział, że jak napiszę, że dzieci przy mnie to "nie będzie łatwo". Mam napisać, że dzieci jedno z nim a drugie ze mną. Zaproponowałam, by sam się pod takim pozwem podpisał. Powiedział, że nie.

Jeszcze raz przepraszam, ale dzień i noc o tym myślę.



Elu! Oblałaś mnie woda:) Dobrze, że chociaż ktoś smile

704 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-25 08:59:09)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, Twoja życiowa sprawa coraz bardziej się komplikuje.
Czy nie brałaś pod uwagę, aby znaleźć dobrego prawnika i niech on to wszystko jakoś rozwiąże,
bo wydaje mi się, że znalazłaś się w pułapce i się szamoczesz.
Dobrze by bylo, aby on, czyli prawnik znalazł wyjście i na pewniaka mogłabyś iść do sądu.
Granie dziećmi to stara zasada jest i bardzo bolesna dla Ciebie, bo Twojemu
mężowi chodzi tylko o to, aby nie płacić alimentów, a do tego jeszcze dochodzi
jego chora duma i zrobienie Tobie na złość.

http://wgrywacz.pl/images/308f5884b468127e0020a85ea.jpg

705

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Nie stać mnie wogóle na prawnika. Byłam tylko u bezpłatnych.
Raz trafiłam na kobietę starszą, która powiedziała, że miejsce zony i matki jest w domu. Że jak mąż mi mówi "wynoś się" to mam udawać, że nie słyszę i zająć się dziećmi (to było w jakiejś fundacji). Powiedziała, że mój problem jest zbyt mały i rozwodu nie dostanę, bo są małe dzieci. Tak też trwałam pół roku.
Potem poszłam do Centrum Praw Kobiet. Była młoda kobieta (powiedziała, że czynnie uczestniczy w rozwodach). Powiedziała, że mam napisać bez orzekania (nie chcę się szarpać i też tak chcę). Mam napisać w dwóch zdaniach (dała mi wzorcową książeczkę), tak ogólnikowo, bez wchodzenia w szczegóły. Gdy jej powiedziałam, że mąż chce podzielić się dziećmi to mi odpowiedziała "że takich rzeczy z zasady się nie robi i mąż może się tylko ośmieszyć". Ale po chwili dodała, że najlepiej mieć ustalone na "tip-top" z mężem zasady opieki nad dziećmi (nawet rozdzielić), a gdy wszystko będzie ustalone, to napisać pozew i wtedy mam przyjść.
Ja nie chcę majątku (bo oprócz mebli to nie mamy nic), ja chcę dzieci. Rodziłam je też po to, by miały siebie nawzajem (nie chciałam jedynaka), a od męża wielokrotnie słyszałam że "sama sobie je zrobiłam" (a teraz wielce kochający ojciec).

Naprawdę nie chcę się szarpać w sądzie o dzieci i próbuję nakłonić męża do wspólnego rozwiązania (bezskutecznie).

Nie mam świadków na jego zachowania, mieszkamy w końcu za miastem, z jego matką
Do tego on ma pieniądze od rodziny (nie swoje) i wiem, że był u prawnika kiedyś. Tamten ponoć jemu powiedział, że na rozwód za prędko. Że jak ja się pierw wyprowadzę, to będzie ewidentny rozpad małżeństwa i po sprawie.
Ale jak to zrobić - tu są dzieci...

706

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro, a mnie przyszła tez taka myśl, abyś opisała swoją historię na jakim forum prawniczym w sieci.
No nie wiem, co Ci już doradzić, albo olej to wszystko i żyj swoim życiem, a na dzieci
i tak musi ten Twój łożyć, bo najwyżej zasądzisz  go o alimenty.
Rozwód już do niczego nie jest Ci potrzebny, bo walczysz jedynie o dzieci.
Masz swoja miłość i jak przyjdzie pora to się wyprowadzisz z tego chorego domu i małżeństwa,
a potem jak nastąp całkowity rozkład pożycia, sąd musi sie przychylić do twojego pozwu.
Ja bym sobie nagrywała jego durne gadki, a by mieć potem dowód jak Ciebie traktował
i dlaczego musiałaś się wyprowadzić. No nie wiem, ale jak oglądam
w telewizji Sąd Rodzinny, to tam posługują się właśnie, w dużej mierze nagraniami
i biorą to pod uwagę.

707 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-25 09:55:09)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Pisałam gdzieś kiedyś, to mi odpisali, że sądy nie rozdzielają rodzeństwa, chyba, że są ku temu przesłanki (więc odpowiedź żadna, bo skąd mam wiedzieć co pomyśli sąd).

Tak tez myślałam, że kiedyś się po prostu wyprowadzę i po roku złożę o pozew i sąd tylko przytaknie (bo rodzinę realnie będę miała już gdzie indziej). Ale boję się,że mąż w międzyczasie może mi założyć o odebranie praw itp. bo kiedyś jak z nimi wyjechałam na tydzień do koleżanki, to napisał, że jeśli się do rana nie zjawię to zgłosi, że porwałam dzieci. Przyjechałam nie rano, a w południe. Nie zrobił nic chyba, bo był w pracy. Ale nie wiem jakby to miało wyglądać, gdybym nie wróciła np. dobę.
Ech, szkoda gadać. On jest dobrym ojcem dla dzieci. Bardzo chciałabym się z nim dogadać, bo nie mam nic przeciwko by zabierał je często. On też tak twierdzi, że chce zdrowy układ, ale koniecznie upiera się przy rozdzieleniu dzieci, albo też mówi, że one mają same zadecydować (a przecież w pozwie nie napiszę, że proszę spytać dzieci).
Nie wiem czy to jego głupota, czy manipulacja.
Pytałam, czy nie szkoda mu, że tak bardzo dzieci lubią się ze sobą bawić, że będzie im smutno itp. A on mówi "no trudno, trzeba odciąć pępowinę i będą musiały się przyzwyczaić". W takich przypadkach jest bezwzględny. On potrafi być zimny w najbardziej wzruszających momentach. nawet jak rodziłam,to siedział przy mnie i stwierdził, że to strata czasu. Zamknął oczy i przysypiał na krześle, a ja obok leżałam i mi łzy ciekły, gdy obok słyszałam męskie głosy "kochanie, jeszcze troszkę, dasz radę...". Mój siedział jak głaz, a ja zawsze myślałam, że się zmieni.

Nawet teraz łza się w oku mi zakręciła.


A poza tym to pogoda piękna, uchyliłam okno i słyszę ptaszki. Słońce świeci, a w cieniu mam 15 stopni. Boję się, że to się zepsuje sad

708

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Śmigus dyngus

Maria Terlikowska

Wie o tym i Tomek i Ewa,
że w śmigus się wszystkich oblewa.
Ale czy trzeba Pawełka
oblewać z pełnego kubełka?
Wystarczy małym kubeczkiem
dla żartu, dla śmiechu,troszeczkę.
Bo gdy wiatr chmurkę przywieje
i wszystkich was deszczem
poleje?

709 Ostatnio edytowany przez wifa (2011-04-25 10:21:48)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

WITAM w świąteczny poniedziałek..........http://wgrywacz.pl/images/142257412dhutcy.gif

710

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Czytam  Waszą dyskusje nt  sytuacjii sandr-sandry .
Po co prawnik  ??? adwokat ??    zeby skasować 3-7 tysuięcy ??  a sama porada kosztuje okolo 500 zeta .,
Bez sensu - 
Juz pisałam z sandra  , i na zapas nie ma co dywagowac skoro ona sama nie dppodejmuje sie  zlozyc pozew rozwodowy .
          Oczywiście ze  sądy rozdzielaja rodzeństwa  wszystko zalezy od opinii RODK , kuratora rodzinnego ,i wywiadu .
P)rzewde wszystkim najwazniejsze jest dobro  maloletniego dziecka - to naczelna  zasada naszego  KR  /kodeks Rodzinny/..
                  Dzieci są związane z miejscerm gdzie  sie wychowuja , dla nich to  azyl tu  czuja sie bezpiecznie, mogą  nie chcviueć sie wyprowadzić i sad bedzie bral to pod uwagę .
                   Swieta świetami a zycie zyciem -  niue da sie niestety tego rozdzielić .       .
Zycze Wam   dalszego spoko świętowania .Mam na obiedzie  6 osob ale  to najbliższa rodzina .
potem woadne tu napewno .
.

711

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

oooooooooooo  witam "nową": koleznakę Wifę
Fajnuie ze po sasiedzku zajrzałaś - rogość sie   ,przekonywac Cie nie bede  jak tu jest przyjażnie i zyczliwie .
bardzo lubie tu bywać .
Cię   pozdrawiam .............hiiiiiiiiii  i zycze "lanego"  dnia  hiii..

712

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Sandro  nie masz skypa  ?? porozmawialybysmy  na żywo .
Jak juz pisałam w tym temacie /tzn, ew. rozwodu , procedury/ moge ci bradzo chętnie p;omóć .
Zreszta wiesz  już  ???????????????  hiiiiiiii
mokre smigusowe całusy

713 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-25 11:08:39)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Tak,niu7nia, wiem, że mogę liczyć na Twoją pomoc. Skypa nie mam, zbyt wolny mam internet. Poza tym co to za rozmowa, jak za placami Caryca?

Właśnie jedyne co mnie tu trzyma to dzieci. I chyba moje życie się już zakończyło. Czasami myślę, że lepiej by było gdybym nie żyła. Mąż by się nie męczył, dzieci by ni widziały wiecznie płaczącej matki, a mój Ukochany by nie robił sobie nadziei. Tak bardzo Go kocham, on tak bardzo mi dopinguje.
Nie widzę przyszłości. Jestem uzależniona od tego, jak zagra mąż.

Żałuję całej przeszłości. Nawet to, że mam KOGOŚ kto mnie kocha nic nie daje. Tylko go krzywdzę, bo on liczy na wspólną przyszłość. Mówi mi, że za bardzo się boję podjąć kroki właściwe. No bo się boję. Czuję się jak nieudacznik. Tyle małżeństw się rozwodzi i jakoś żyją.

Ja na siłę próbuję się cieszyć, uśmiechać, ale to są tylko sekundy. Nie mam siły zrobić nawet obiadu. Psychicznie jestem wykończona. siedzę w domu sama. Dzieci już wybrały. Są tam.

714 Ostatnio edytowany przez f??????? (2011-04-25 12:54:03)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Przygotowałam do obiadu i znów usiadłam Was poczytać.
niu7nia, piszę o prawnikach, bo już nie wiem co mam poradzić sandrze.
Na prawie się kompletnie nie znam i nie wiem, kto w tym związku ma większe szanse.
Dzieci powinny byc przy matce, ale skoro tata ich nie krzywdzi, to jest pewne niebezpieczeństwo.
Sandro, weź dzisiaj dzieci i idź z nimi na spacer, aby ten twój małżonek widział,
że na nich Ci strasznie zależy, a czytam, że masz dzisiaj zły dzień.
Dzień świąteczny nie służy Ci, bo się rozkleiłaś, ale i tak bywa i znam takie stany
bardzo dobrze. W zabieganiu, często częściowo zapominamy o naszych kłopotach, a w święta następuje zaduma
nad tym co się zyskało w życiu, a co się straciło.

Wifa, fajnie, że wpadasz na wątek, jak to określiła niu7nia, po sąsiedzku.
Jak zauważyłaś, piszemy tu o wszystkim i bardziej mi to odpowiada od forum,
na którym mnie zablokowali i pisać prawie o wszystkim się po prostu tam nie da, bo idzie w eter
i na priv. Tutaj tego się nie obawiam i mogę się bardziej
otworzyć dzięki rozmówczyniom.
Na tamtym forum załozyłam życiowe wątki, a potem jakaś hiena się z nich wyśmiała
i wyciągnęła na wierzch, mimo, że spadły do piekieł, ale to jest mentalność ludzi
w starszym wieku z chorobami i samotnością, że nie mogą się opanować, aby
komuś nie dogryźć.
http://wgrywacz.pl/images/1231303421697_by_crashban.jpg

715

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Może i tak to jest, że to przez święta. Siedzimy z dziećmi na podwórku, one jeżdżą na rowerkach i co chwilę do mnie się przytulają.
Wiem, że to trudne. W ostateczności myślałam o takim rozwiązaniu, żeby zamieszkać w swoim mieście - ale to nie aż takie łatwe zdobyć mieszkanie. Na razie chyba nie będę niczego przyspieszać, będę żyła po swojemu.
Mąż powiedział dziś, że mogę sobie z dziećmi wyjechać na wakacje, on też chce z nimi osobno wyjechać. Nie chce spędzać czasu ze mną, zresztą jego rodzina już mnie przekreśliła i nie miałabym tam racji bytu.
Spróbuję się uspokoić, poszukam pracy, gdy będę miała swój grosz to i może bardziej pewnie będę "stała na nogach".

Dziś stało się coś śmiesznego-dziwnego. Mąż siedział w cieniu, ja stałam w słońcu. Przyszedł do mnie sms. Schyliłam się do cienia by go przeczytać, a mąż odskoczył i zawołał "nie chcę mieć z tobą nic wspólnego, znajdź sobie swój cień". Ja mówię "przecież czytam sms-a, nic ci nie zrobię, nie ugryzę cię" A on na to "ja tam wolę być ostrożny, żeby potem nikt nie powiedział, że jesteśmy razem".
Pewnie się śmiejecie, bo to śmieszne i bardzo głupkowate. Ale on nie wiem czy się mnie boi czy jak? Ma chyba paranoję względem mnie ;D

A to coś, co mnie rozśmieszyło. O co chodzi??
http://wgrywacz.pl/images/855Mineta.jpg

Posty [ 651 do 715 z 24,171 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024