Niestey dziewczyny zgodzę się z Lupusem, seks musi być aby związek funkcjonował na innych płaszczyznach życia codziennego. A brak seksu niestety rowala wiele małżeństw, związków. Ja jedynie zastanowiłabym się na przyszłość nad tym co spowodowało, że było go w waszym zyciu mało, czy twój mąż Cię wogóle kręcił od początku waszej znajomości, bo jeśli łózko miało służyć tylko prokreacji to zwyczajnie po ludzku, szkoda mi ciebie, dziewczyno
Podobne tematy
Lupus, czy w realnym świecie też w taki sposób odnosisz się do kobiet?
Chyba ani jedna Twoja wypowiedź na tym forum nie była pozbawiona jawnej agresji i braku szacunku. Czy Ty dowartościowujesz się w ten sposób?
Smutne to i słabe. Bardzo.
daruj sobie, jeśli uważasz, że związek bez seksu ma rację bytu, to sobie wytatuuj na czole, żeby jakiś biedak przypadkiem w taki związek nie wdepnął. A Granda się tu sadzi, bo dokładnie z tych samych powodów została na lodzie
niekochana72 napisał/a:Lupus, czy w realnym świecie też w taki sposób odnosisz się do kobiet?
Chyba ani jedna Twoja wypowiedź na tym forum nie była pozbawiona jawnej agresji i braku szacunku. Czy Ty dowartościowujesz się w ten sposób?
Smutne to i słabe. Bardzo.daruj sobie, jeśli uważasz, że związek bez seksu ma rację bytu, to sobie wytatuuj na czole, żeby jakiś biedak przypadkiem w taki związek nie wdepnął. A Granda się tu sadzi, bo dokładnie z tych samych powodów została na lodzie
Ja wyraźnie napisałam o "sposobie odnoszenia się".
Czy Ty w ogóle bierzesz pod uwagę taką możliwość, że próbujesz z kimś rozmawiać bez zbędnej agresji, komentarzy typu "brak rozumu" itp? Trudno nawiązywać merytoryczną dyskusję z kimś, kto w taki sposób odnosi się do oponenta.
Czy kiedykolwiek wypowiedziałeś się na tym forum z chęci pomocy innej osobie?
I znów wsadziłeś w moje usta opinię, której nie wypowiedziałam. Ale to mnie ciągle to zarzucasz.
Wracając do tematu - sex jest niezwykle ważny w związku. I nie tylko w związku - po prostu tak w ogóle, w życiu. Różnimy się temperamentami. Jeśli różnice są na tyle duże, że nie potrafimy osiągnąć kompromisu - pora się rozstać. Dlatego też ja osobiście jestem zwolenniczką nie pozostawiania tej sfery do nocy poślubnej. Można się rozczarować lub być mocno zaskoczonym.
Hmm.. no i znów wracamy do tego samego. Różnica temperamentów nie tłumaczy zdrady. UCZCIWIE jest rozstać się wcześniej.
69 2011-03-17 21:31:45 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-17 21:35:04)
Ja wyraźnie napisałam o "sposobie odnoszenia się".
Czy Ty w ogóle bierzesz pod uwagę taką możliwość, że próbujesz z kimś rozmawiać bez zbędnej agresji, komentarzy typu "brak rozumu" itp? Trudno nawiązywać merytoryczną dyskusję z kimś, kto w taki sposób odnosi się do oponenta.
A doczytałaś wpisy autorki i jej klakierek? Jeśli nie, to doczytaj, zrozumiesz skąd taki a nie inny styl moich odpowiedzi.
A moja odpowiedź do Grandy była dokładnie cytatami z wypowiedzi samej Grandy. To kto do kogo ma tu mieć pretensje?
Czy kiedykolwiek wypowiedziałeś się na tym forum z chęci pomocy innej osobie?
Poczytaj moje posty i sobie wyrób opinię.
I znów wsadziłeś w moje usta opinię, której nie wypowiedziałam. Ale to mnie ciągle to zarzucasz.
Nic Ci w usta nie wsadzałem. A przekręcanie cudzych wypowiedzi i polemizowanie z samą sobą, nie tylko ja i nie bez podstaw Ci tu zarzucają.
Hmm.. no i znów wracamy do tego samego. Różnica temperamentów nie tłumaczy zdrady. UCZCIWIE jest rozstać się wcześniej.
No za pierwszym razem pobłądził, ale za drugim szybko zrozumiał i zwiał.
jeśli uważasz, że związek bez seksu ma rację bytu, to sobie wytatuuj na czole, żeby jakiś biedak przypadkiem w taki związek nie wdepnął.
Jak więc nazwiesz to?
Jak więc nazwiesz to?
ależ to żadne wsadzanie w usta, jedynie źle zrozumiałem Twą wypowiedź, co przyznaję.
niekochana72 napisał/a:Jak więc nazwiesz to?
ależ to żadne wsadzanie w usta, jedynie źle zrozumiałem Twą wypowiedź, co przyznaję.
Dziękuję.
Lapus. a Ty jestes taki demon seksu? Krowa, ktora ryczy, malo mleka daje... Moze to jakis uraz, albo maskowanie...
Lapus. a Ty jestes taki demon seksu? Krowa, ktora ryczy, malo mleka daje... Moze to jakis uraz, albo maskowanie...
Kochani..nie oskarżajmy się nawzajem...bo zaraz to forum stanie się areną do ciosów ,,słownych''... a przecież jesteśmy tutaj by sobie pomagać..
Aga..ja myślę iż zdanie lupusa jest bardziej zdaniem faceta a nasze bardziej kobiecym..co przecież jest rzeczą naturalną...
Nie oburzajmy się tak bardzo tym iż -seks /kochanie-jak dla mnie/ jest ważny...
kochani jest!!!
i każdy normalny / w tym temacie/ człowiek o tym wie...
Ja np. i nie wstydzę się o tym pisać...jak nie kocham się z moim M. 3 dni...to cholernie mi tego brak:)
i tyle...
Z racji na nieprzyjemną atmosferę i dyskusję zmierzającą w niewłaściwym kierunku - na prośbę autorki wątek zamykam