netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

75 odpowiedzi20 577 wyświetleńzałożony przez _viola_, 16.02.2011

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 76 ]

1

Temat: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Witam.

Zalogowałam się na forum, aby otrzymać kilka dobrych rad , które są mi teraz bardzo potrzebne .
Jest tutaj bardzo wiele mądrych kobiet ( mężczyzn także ;P ),  wierzę więc , że otrzymane rady pomogą mi rozwiazać problem .
Zadam krótkie pytanie : czy warto związać się ponownie z mężczyzną, który zdradził ?
Wspomnę ,że ów mężczyzna był moim mężem 12 lat , od  roku nie mieszkamy razem .
Po tym, jak dowiedziałam się, że ma kochankę , po prostu kazałam  mu się wyprowadzić .
Wiem ,że chce wrócić, ja niestety nie wiem, jakie mam mu postawić warunki , jak przeprowadzić rozmowę , co zaproponować ( o ile zdecyduję się na opcję powrotu ) .
Jeżeli są wśród Was kobiety, które być może przeszły coś takiego w życiu - proszę o szczere wypowiedzi .
Zaznaczę, że mąż nie jest złym człowiekiem, brak seksu spowodował znalezienie sobie przez niego kochanki.

2

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

1.Masz dzieci?
2.Co się działo przez ten rok czasu jak nie mieszkaliście razem?
3.Wcześniej też chciał wrócic, czy dopiero teraz?
4.Kochasz go?
5.Czy to była zdrada jednorazowa czy długi romans, jesli tak to jak długi?
6.Kim jest jego kochanka?
7.Po co chcesz do niego wracać, co Ci to da?
8.Jak przeżywasz zdrade? Czujesz nadal wielki ból, czy już się z tym oswoiłaś?

3

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Nie wiem nad czym tu się zastanawiać... Zdrada to zdrada!
Skąd masz pewność,że nie zrobi tego drugi, trzeci raz?
Umiałabyś żyć z ta świadomością, że kochał się z inną..?

4

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
Tisha napisał/a:

1.Masz dzieci?
2.Co się działo przez ten rok czasu jak nie mieszkaliście razem?
3.Wcześniej też chciał wrócic, czy dopiero teraz?
4.Kochasz go?
5.Czy to była zdrada jednorazowa czy długi romans, jesli tak to jak długi?
6.Kim jest jego kochanka?
7.Po co chcesz do niego wracać, co Ci to da?
8.Jak przeżywasz zdrade? Czujesz nadal wielki ból, czy już się z tym oswoiłaś?

ad1. mam jedno dziecko
ad2. u mnie zmiany na lepsze, zaczęłam bardziej się szanować, mam nowych przyjaciół , rozwijam się . U niego - nie wiem
ad3. chce wracać dopiero teraz
ad4. nadal go kocham
ad5. był to romans , który trwa od co najmniej roku
ad6. jego kochanki nie znam, nie widziałam i nie interesuje mnie ta osoba . Wiem, że jest rozwiedziona
ad7. na to pytanie nie potrafię sobie odpowiedzieć....
ad8. ze zdradą się oswoiłam, nie czuję nienawiści, jak było z początku , wiele rzeczy zrozumiałam, przemyślałam , jestem bardziej dojrzałą osobą.

5

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

nie warto, i nie rób tego bo facet jak raz zdradził żonę to bedzie to robił. Też miałam meza 13 lat  prawie 1olat  mnie zdaradzał oszukiwał  od 2 lat jesteśmy po rozwodzie a on ciągle zdradza oszukuje i pewnie mu już tak zostanie. A ja ciesze się wolnością  i już nie słucham kłamstw. Pozdrawiam cieplutko

6

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
aero_90 napisał/a:

Nie wiem nad czym tu się zastanawiać... Zdrada to zdrada!
Skąd masz pewność,że nie zrobi tego drugi, trzeci raz?
Umiałabyś żyć z ta świadomością, że kochał się z inną..?

Ciężko jest żyć ze świadomością, że nie było się tą "jedyną" .
Niestety nie mam pewności, że zdrada sie nie powtórzy, bo nikt jej nie ma. Życie jest tak neprzewidywalne, ze nie można być pewnym za siebie, a co dopiero za kogoś .
Fakt, zdrada, to zdrada. Dlatego zastanawiam się, czy będę na tyle silna, by to " udźwignąć " .

7

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
_viola_ napisał/a:

ad3. chce wracać dopiero teraz

Może tamta go kopnęła w dupe i teraz mu się o Tobie przypomniało..
daj sobie spokój,skoro nauczyłaś się żyć bez niego!

8

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Na podstawie tego co napisałaś - rok mieliście przerwy, otrząsnełaś sie, dojrzałaś, zaczęłaś żyć dla siebie i dziecka, nie wiesz po co chcesz wracać, a także na podstawie faktu, że mąż sobie po roku o Was przypomniał [czyzby tamta kopnęła go w d**ę?] radzę Ci nie wracać do niego. Już zaczęłaś budować życie od nowa, nie ma sensu wracać do przeszłości i znowu ładować się w związek z facetem, który zdradził i któremu już pewnie nie zaufasz. Jak wrócisz to zniszczysz nową siebie, to co budowałaś po rozstaniu. Zasługujesz na lepszego faceta. I nie powinnaś sugerować się ile lat byliście razem. Jak zwiednie Ci ukochane drzewo po -nastu latach to też będziesz trzymać wielkiego badyla w ogrodzie? Nie sądze. Nie powinnaś wracać.

9

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Witaj smile
Nie mam męża i nie mam dzieci, nie zdążyłam jeszcze założyć rodziny, dlatego nie wiem czy jestem dobrym doradcą, ale wtrącę swoje trzy grosze. Nie podoba mi się, to że Twoj mąż chce wrócić dopiero teraz, wygląda to tak jakby przez rok, próbował ułożyc sobie życie z kimś innym, ale mu nie wyszło i wraca.. trochę długo mądrzał. Piszesz, ze u Ciebie wszystko fajnie się układa, zmiany na lepsze, odżyłaś, masz nowych przyjaciół, to super i takie zmiany tu lubimy smile ale wnioskując możesz i potrafisz żyć bez niego smile Dziecko, nie jest powodem do ratowania związku z kimś kto Cię zawiódł, upokorzył, zdradził.. poza tym miał romans .. to nie była jednorazowa zdrada, ale zdrada kontrolowana.

Radzę Ci to dobrze przemyśleć, możesz zadomowić się tu na chwilkę i z pewnością uzyskasz wiele mądrych spostrzeżeń

10

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
_viola_ napisał/a:

Ciężko jest żyć ze świadomością, że nie było się tą "jedyną" .
Niestety nie mam pewności, że zdrada sie nie powtórzy, bo nikt jej nie ma. Życie jest tak neprzewidywalne, ze nie można być pewnym za siebie, a co dopiero za kogoś .
Fakt, zdrada, to zdrada. Dlatego zastanawiam się, czy będę na tyle silna, by to " udźwignąć " .

Nie chce byc zlym prorokiem ale bardziej prawdopodobne jest to ze zdrada sie powtorzy - tego typu mezczyzni sie nie zmieniaja a jesli juz to niezwykle rzadko.
Pamietaj - Ty jestes wyjatkowa ale nie jestes wyjatkiem od tej reguly.
Zbudowalas swoje zycie na nowo, zycie lepsze niz to co bylo - moze i czesciowo dlatego ze bez niego.
Nie marnuj tego co osiagnelas dla kogos kto tak Cie zawiodl.
On mial swoja szanse i ja zmarnowal.
Teraz daj szanse sobie.
Pozdrawiam

11

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Napiszę szczerze, że ja dałam drugą szansę, ale mój partner się odsunął całkowicie, to znaczy ja wyjechałam i tym samym mógł robić co mu się chciało. Po dwóch miesiącach się otrząsł i przyjechał po nas. Jest mi strasznie ciężko mu zaufać, szczególnie, że się z tą koleżanką widuje na uczelni. Myślę, że drugiej szansy nie dam. Czy bym dała mu szansę na Twoim miejscu? Pewnie nie, ponieważ rok to za długo na przemyślenia. Najprawdopodobniej (tak jak piszą poprzedniczki) nie wyszło mu z tamtą. Ale też może być tak, że po roku uznał, że jednak kocha Ciebie i z Tobą chce być. Tak też bywa. Nie zgodzę się z tym, że taki facet nie zasługuje na drugą szansę, bo uważam, że każdy facet jest taki sam... Jeśli wiesz, że mu bardzo na Tobie zależy i staje na rzęsach, aby Ci to udowodnić, to myślę, że możesz spróbować mu dać szansę. Ale na Twoich warunkach. Nie od razu wielkie love story, ale niech zamieszka sam, jeśli mieszka z tą pannicą. I powoli się spotykajcie. Pamiętaj jednak, że to będzie nowy związek i będziesz musiała zablokować swoje myśli o przeszłości. Ja się dopiero tego uczę, ale jest strasznie ciężko smile

12

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Czyżby w tym zdaniu była odpowiedź na Twoje dylematy ?

Zaznaczę, że mąż nie jest złym człowiekiem, brak seksu spowodował znalezienie sobie przez niego kochanki.


RE KALUDIAS :

bo uważam, że każdy facet jest taki sam...  ???

13

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Ja dopiero po jakimś czasie doszłam do wniosku że to też była moja wina bo ... brak sexu
Właśnie daję drugą szansę i jasne że na moich warunkach ale ja też muszę się zmienić. Bo gdyby sex był częściej niż raz w miesiącu nie szukałby u innej. Nie wiem co Ci poradzić. Zrób tak jak uważasz a wydaje mi się że decyzję już podjęłaś tylko potrzebujesz potwierdzenia. Chcesz dać Wam szansę ok, ale powoli, odetnij się od przeszłości bo tak jak zauważyła KLAUDIAS to będzie zupełnie nowy związek.

Znam małżenstwo które dwa razy się rozwodziło i trzy razy brali ślub. Są teraz super szczęśliwi i nie żałują.

Szansę można dać każdemu i każdy może się zmienić.

Pozdrawiam i życzę szczęścia z nim czy bez niego.

14

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Warto, jeśli go kochasz i KOCHASZ JUŻ SIEBIE.
Jeśli kochasz siebie, nie dasz się skrzywdzić ponownie. Naprawdę!

Warto, jednak żebyś zastanowiła się nad prawdziwymi motywami ponownej chęci związania się z mężem:
- czy naprawdę wybaczyłaś? Czy z miłością i szacunkiem będziesz w stanie się do niego odnosić? Pomimo tego co zrobił?
- a może wciąż tkwi zadra w Twoim sercu i jego powrót to świetna okazja do odwetu (najczęściej nieświadoma motywacja, więc warto się mocno temu przyjrzeć) - jesteś Ta lepsza, bo nie zdradzałaś, a teraz wybaczyłaś. Za wspaniałomyślnością często kryje się bierna i nieuświadomiona agresja, która może sterować Twoją chęcią powrotu. Taka agresja jest szczególnie niebezpieczna, bo będzie toczyć jak rak "nowy związek". a Ciebie samą będzie niszczyć.
- Postawa Twojego męża. Czy nie widzisz, ale "czujesz" zmianę? To widać w oczach, gestach, tembrze głosu. Intuicja Cię poprowadzi.

Po zdradzie jest bardzo trudno żyć normalnie z osobą, która tak bardzo zraniła. Ja niejednokrotnie zastanawiałam się czy dobrze zrobiłam, że pozwoliłam pozostać mu z nami. A on nigdy nie odszedł do Kochanki. To bardzo trudne, ponad siły czasem. Mi jedynie pomogła praca nad samą sobą. Odpuściłam nawracanie Wisły kijem. Proces mojej zmiany trwa, a on swój proces prowadzi swoimi ścieżkami. Jedynym sposobem na dalsze życie z mężem jest pogodzenie się z tym, co zrobił, nastawienie, że konsekwencją z tego doświadczenia będzie coś pozytywnego dla Waszego związku. 
Nikt Tobie tutaj nie pomoże podjąć tak trudnej decyzji. Ja jestem z moim Facetem i nie żałuję. Nie żałowałam. A jak mnie zdradzi w przyszłości, to myślę już, że też nie pożałuję. To tylko o nim będzie świadczyć. Ja pozwoliłam swojej miłości rozkwitnąć i ona mnie leczy.

Dlatego tak ważne jest, żebyś zbadała swoje motywy chęci bycia z nim ponownie. Bo będzie Cię czekało wiele trudnych chwil. A mam wrażenie, że obecnie jesteś spokojną duchem kobietą.

15 Ostatnio edytowany przez _viola_ (2011-02-17 03:48:45)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Dziękuję .
Wasze posty przeczytałam po dwa razy . Decyzja , którą podejmę  , będzie  skutkowała na całe moje przyszłe życie, dlatego jest bardzo trudna do podjęcia . Wylałam morze łez , kobiety, które były zdradzone - wiedzą najlepiej, jak czuje się człowiek " porzucony " , ile sił potrzeba, by się udźwignąć z bagna .
Doskonale rozumiem te Forumowiczki, które doradzają, by nie dawać drugiej szansy. Sama pewnie czytając taki post - doradziłabym to samo . Tylko dlaczego, gdy problem dotyczy nas samych, tak ciężko jest podjąć decyzję  - SŁUSZNĄ decyzję ?  Mam straszny dylemat . Z jednej strony tęsknię za nim, chciałabym go mieć przy sobie , z drugiej się zstanawiam, czy będę potrafiła zapomnieć . Powinnam go kopnąć w tyłek , wiem . Rozum podpowiada co innego, serce co innego . A jeżeli nie dam szansy ,czy nie będę tego żłować ?  No właśnie, tego nikt nie wie ....
Dlaczego " oni " są tak płytcy , dlaczego najpierw  coś zrobią , a później myślą ? ( nie wszyscy, ale chyba większość ) .
Dodam jeszcze , że kobieta, z którą mąż ma romans , nie kopnęłą go w tzw. tyłek , dalej mieszkają razem .
Rok to długo . Czasami też myślę , tak jak dziewczyny powyżej, że może mu jednak nie wychodzi i chce powrotu, ale dlaczego do mnie ?  Czy gdyby nic do mnie nie czuł , chciałby wracać, czy może raczej układałby swe życie od początku sam lub z kimś innym ? Jest tyle pytań, na które nie znam odpowiedzi .

16

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

"Dodam jeszcze , że kobieta, z którą mąż ma romans , nie kopnęłą go w tzw. tyłek , dalej mieszkają razem " ???
Idźcie razem do psychologa jako do mediatora - tam sami sobie odpowiecie na pytania - PO CO chcecie ze sobą być i na jakich warunkach.
Tylko, - czy zdrajca MOŻE dotrzymać jakichkolwiek warunków - bo, że na dobre i na złe i do śmierci to już Ci przysięgał te 12 lat temu smile

17 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-02-17 10:50:44)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Niektórzy mężczyźni barzo długo dojrzewają i wykazują całkowita nieumiejętność budowania stałego zwiazku,niektórzy osiagają te umiejetnosc w srednim wieku inni na starość, tacy są jak motyle latają z kwiatka na kwiatek i diopóki doświadczenie nie nauczy ich ,że tak nie wolno igrać z uczuciami innych, nie przestaną. Po prostu my kobiety na to pozwalamy, rozpieszczamy ich a oni zwyczajnie to wykorzystuja.
Ten facet powinien walczyć o Was, przecież jestescie jego rodziną, którą skrzywdzil a on nawet nie przerwał romansu, nadal miezka z kochanką. Być może kochankowie przechodzą kryzys, co będzie jak się pogodza?Znowu Cie zostawi?
Bezwzglednym warunkiem powinno byc zerwanie kontaktów z kochanką i udowodnienie Wam swojej dojrzałości,zawalczenie o Was bo w tej chwili chce przeskoczyć z kwiatka na kwiatek i jeżeli nie wybije się go z tego rytmu nigdy tych praktyk nie zakończy. Niech sie gdzieś od niej wyprowadzi i stara się o Was, może wtedy wybaczysz, nie możesz powolić sobie na powtórke.
Macie dziecko, czy kiedy byl z kochanką regularnie Was odwiedzał ? interesował sie Wami ? pomagał Ci? Czy też Was zwyczajnie olał? Widzisz brak seksu może być przyczyna zdrady, ale jeżeli facet opuszcza rodzine to już jest bardzo źle bo w grę wchodza uczucia. Dlatego powinnaś byc ostrożna i na początek postwić warunki: zerwanie kontaktów z kochanką i udowodnienie Wam,że dojrzał do roli meża i ojca.
Nikt nie ma monopolu na udane zycie i w małżeństwie moga sie pojawić nawet takie poważne kryzysy, ale tu nie mamy do czynienia ze zwykłą zdrada ale romansem. Obserwuj go jak sie zachowuje, czy ma poczucie winy czy jest gotowy wyprowadzić sie od kochanki do czegoś wynajętego i walczyć o rodzinę. Oczywiście ,że możesz wybaczyć bo jak nie spróbujesz to nie przekonasz się, ale postaw warunki, przerwij ten jego ciag skoków z kwiatka na kwiatek bo facet nigdy nie dojrzeje.
Powinnas mieć jakąś gwarancję,że jego powrót nie jest na wskutek kryzysu z kochanką i strachu przed samotnością, bo akurat nie ma gdzie ść i boi się być sam lecz,że rzeczywiscie zrozumiał, dojrzał i Was więcej nie skrzywdzi.
Zawsze go możesz przyjąć ale nikt Ci nie odpowie co będzie dalej bo tu nie tylko musisz uporać się z sama soba ale i on wszystko dać z siebie, ochlonąć z tamtego romansu.
Z tego co piszesz to bedzie pierwsza szansa a nie druga, pierwszą zawsze można dać uczywiście pod warunkami,natomiast gdy meża po raz drugi złapiesz z tą samą kobietą nie warto ryzykować.
Moim zdaniem facet albo jest głupi albo ma tupet, bo jak mozna coś takiego proponować zonie będąc z kochaką? rozmowa może być ale po zakonczeniu romansu, ale czy go na to stać?
Dziewczyno, musisz mieć pewnosć, że wraca do Ciebie a nie do mieszkania,dlatego ,że nie umie być sam, bo możesz mieć powtorkę po 20 czy 30 latach małżeństwa a na to nie możesz pozwolic.

18

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

_viola_ powiem ci szczerze że jak dla mnie to sytuacja dość dziwna - mieszka z kochanką a chce wrócić do ciebie - dla mnie to pachnie jakimś kłamstwem lub kombinatorstwem - czyszby nie miał się gdzie wyprowadzić od kochanki i szuka lokum bo a nią nie może wytrzymać????? Przepraszam Cię za szczerośc ale tak to dla mnie wygląda. Jestem mężatką 14 lat wiem czym jest miłośc i przywiązanie do drugiej osoby dlatego wiem co czujesz i jak trudno dziś podjąć decyzję przyjąć go z powrotem czy nie. Ja na twoim miejscu po prostu "kazałabym mu" zacząć się starać o siebie. Niech pokaże że mu zależy, że kocha niech cię zdobywa to że byliście małżeństwem nie znaczy że nie może o ciebie pozabiegać jak o kobietę tym bardziej że rok czasu zmienił i ciebie i jego jesteście inni i musicie poznać się na nowo. Taka moja rada - przyjęcie go od razu na dawnych zasadach uważam że skończy się katastrofą ale stopniowe odbudowanie związku może się udać. Życzę powodzenia.

19

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

A ja dodam, że też byłam zdradzona przez narzeczonego i nie dałam mu drugiej szansy. Też kochałam, też cierpiałam, chociaż zdrada była jednorazowa [tzn. o tej jednej wiem]. Nie wiem już w ogóle co by było gdyby to był długi romans i chciałby wrócić mieszkając z kochanką. Niemniej jednak nie pozwoliłam mu wrócić [mimo, że 3 lata razem przemieszkaliśmy] i uważam to za wspaniałą decyzję. Pewnego dnia po roztsaniu obudziłam się i pomyślałam "Boże, jestem wolna! To już nie mój problem, teraz niech inna męczy się z jego niewiernością' - poczułam się cudownie. Kamień spadł mi z serca. To była cudowna decyzja! Poza tym dzięki temu, że się z nim rozstałam to poznałam później cudownego faceta, z którym aktualnie planuję ślub smile

20

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Sadze, ze chlopina nie ma co ze soba zrobic. Moze ustalil z tamta kobieta, ze sie rozchodza i szuka cieplej i milej przystani, bo nie chce mu sie robisz wszystkiego samemu,
Jesli chcesz-daj mu szanse, ale.... niech zamieszka sam, sam sobie wszystko robi ( rachunki, zakupy, gotowanie, sprzatanie itd ).
Spotykajcie sie i wtedy zobaczysz, czy warto.
Jesli sie na to zgodzi, to juz dobrze bedzie o nim swiadczylo-znaczy, ze naprawde chce sprobowac a nie szuka miejsca zamieszkania z full obsluga. Jesli nie zechce bedzie to znaczylo, ze chce tylko miec cieply kacik i skrzyzowanie kucharki z odkurzaczem plus gratis funkcja seks.

Pozdr.

21

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
Bullinka napisał/a:

Jesli sie na to zgodzi, to juz dobrze bedzie o nim swiadczylo-znaczy, ze naprawde chce sprobowac a nie szuka miejsca zamieszkania z full obsluga. Jesli nie zechce bedzie to znaczylo, ze chce tylko miec cieply kacik i skrzyzowanie kucharki z odkurzaczem plus gratis funkcja seks.

W pelni sie zgadzam - szuka naiwnej (w domysle Ciebie), ktora zdejmie z niego wszystkie ciezary i obowiazki. No i sie o niego zatroszczy aby tylko biedaczyna sie zbytnio nie nacierpial sad
Uciekaj jak najdalej.
Szybko wink

22

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Chodz jestem pewnie duzo mlodsza niz ty to wiem, ze jesli ktos skrzywdzil cie raz, zdradzil.... zrobi to po raz kolejny. Jak nie teraz to za kilka lat, wtedy nie mial skrupółw zeby cie oszukiwać, ranic i trwac w romansie. Teraz przyjdzie mu to łatwiej. A ty choc przezyjesz z nim klika miesiecy lub lat szczesliwych jak cie skrzywdzi bedziesz cierpiala podwójnie, bo zrobil to znowu a ty na to pozwolilas w momencie gdy wyszlas juz na prosta. Wiem ze cie kusi zeby wrocić do niego, ze myslisz ze sie znmienil, ze nalezy mu sie szansa.  ale Pomysl o sobie -tobie nalezy sie nowe zycie i szansa na szczescie. bez niego.

23 Ostatnio edytowany przez malaiduzy (2011-02-17 18:45:31)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

l

24 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-02-17 19:20:14)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Byc może kochanka nawet sie nie spodziewa,że on szykuje sie do odlotu,( he, he, jakoś mi jej nie żal) mysli asekuracyjnie, nie wyjdzie mu z zona zostanie z kochanką aż znajdzie inna, facet bardzo cięzko przezywa samotnosc ale wygodny jest bardzo cwaniaczek.
Wyszalał się i już nią znudzil, no cóz jednak nie ma to jak w domu u zony a może jednak zrozumial? kto wie?
Co do stereotypów,że raz zdradził... to zawsze tylko stereotypy a przyszłosci tak naprawdę nie możemy przewidzieć, choc możemy na nią wpływac.Pomysl jakim byl meżem? jakim ojcem?
I zrób co uważasz za słuszne, tu każda decyzja jest właściwa.

25

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Mam pewien plan. Zobaczę ,co przyniesie rozmowa , a poźniej zdecyduję .
Dziękuję Wam za opinie . Są dla mnie bardzo cenne i analizuję każdą wypowiedź .

26

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Witam ponownie.
Jestem po wstępnej rozmowie. Z jednej strony jestem usatysfakcjonowana, bo kochanka przegrywa ( podobno jest dla niego bardzo miła i nie kłócą się ), z drugiej mam obawy, czy dobrze robię , dając mu nadzieję na powrót.
Zapytałam, czy jeżeli i mnie przytrafi się kiedyś w przyszłości romans i zdrada, czy będzie potrafił wybaczyć, odpowiedział, że nie wie . Potwierdził, że kocha i mnie , i dziecko, że mu nas brakuje.  Ciągle mam obawy, że nie dam rady .

27 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-02-21 20:17:09)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Kochana co możemy Ci odpowiedzieć? w tym wypadku mamy dokładnie takie jak Ty odczucia, boimy sie ,że On może Cie ponownie skrzywdzic.
Tak, kochanka przegrywa bo predzej czy później facet wraca do zony, jezeli nie wystąpil o rozwod od razu to znaczy,że nigdy go nie mial zamiaru uzyskać, a jednak tamta  kobieta w to brnie a zona czeka.
Kochanka przegrywa, czyli jest walka ,walka o kogos kto zupelnie nie jest tego wart i taka jest prawda.
Popatrz na to inaczej , chce wrócić do domu, czy zabiega o Ciebie? Walczy? Ma poczucie winy?
Mężczyzna, który kocha walczy o swoją kobiete, widzisz tę walke? Warunkiem wybaczenia jest żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy, spełnia te warunki?
Nie chodzi mi o to ,żebyś go nie przyjęła, nie wybaczyla, decyzje podejmij wyłącznie sama, ale o to byś nie dala mu sie więcej skrzywdzić, bo nie problem w tym czy ty sobie z tym poradzisz
( zawsze go możesz wyrzucic) ale problem w tym na ile on jest wobec Ciebie szczery.
Kocha ? Niech Ci to udowodni!! Przemyśl decyzje zanim ją podejmiesz a nadzieję na powrót zawsze mu mozesz dac, najwyżek go zrobisz w konia!! A co!
Obserwuj jego czyny, slowa to tylko słowa.

28

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
maja 84 napisał/a:

Kocha ? Niech Ci to udowodni!! Przemyśl decyzje zanim ją podejmiesz a nadzieję na powrót zawsze mu mozesz dac, najwyżek go zrobisz w konia!! A co!
Obserwuj jego czyny, slowa to tylko słowa.

Dokladnie - slowa to najtansza waluta swiata.
Niech pokaze ze mu zalezy na Tobie i dziecku. Niech udowodni ze nie chce z Toba byc tylko z wygodnictwa czy przyzwyczajenia.
Niech o Ciebie zawalczy - umial wszystko rozpierd*** to niech teraz wykaze inicjatywe i zacznie odbudowywac Twoje zaufanie.

29

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Dzisiaj oglądałam program typowo kobiecy - było o związkach, zdradach, powrotach, bigamii.
Jedna z uczestniczek powiedziała bardzo fajną rzecz, którą pozwolę sobie w swoich słowach przytoczyć, zachowując sens;
"w wieloletnich związkach często się zdarza ze któryś z partnerów przeżywa rodzaj zauroczenia inną osobą. Dzieje się tak dlatego że nie ma ideałów, wobec czego partner odpowiadał zdradzającemu powiedzmy w 80%. Brakujące 20% znalazł w przysłowiowej kochance. Jest zafascynowany. Właśnie tego szukał. Jednak po jakimś czasie okazuje się że to tylko 20%. Do 80% ma się nijak. Mało tego - może się okazać iż poprzednia partnerka miała 85 - 100% tylko on jakoś tego nie widzial, spowszedniało mu. Zabiera więc tyłek w troki i chce wrócić do tego co miał. Bo miał więcej." Rozmówczyni skwitowała swoją wypowiedź stwierdzeniem, że w takich przypadkach należy dać sobie czas. Określić czego się chce i dopiero wtedy ruszać na front związku - dotyczyło to tych "poszukujących wrażeń".

Zgadzam się z przedmówczyniami - powinien zacząć żyć jak singiel, poukładać sobie sam ze sobą sprawy, może ciut dojrzeć i dopiero wtedy zacząć Cię adorować na nowo - jeśli ciągle go będziesz chciała.
Ja stoję w pozycji, że zdrady bym nie przełknęła (zdradzał mój ojciec), a co dopiero rocznego mieszkania z kochanką.
Ale ile ludzi tyle przypadków. Wszystko zależy od rozmowy i nastawienia.
Mam jedno pytanie: czy Twój mąż skarżył się przed zdradą że sfera erotyczna w Waszym związku "kuleje"? Rozmawial z Tobą na ten temat? Czy po prostu znalazł sobie kochankę a potem winnego - Ciebie?

30 Ostatnio edytowany przez _viola_ (2011-02-22 06:54:55)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
Kriss napisał/a:

Mam jedno pytanie: czy Twój mąż skarżył się przed zdradą że sfera erotyczna w Waszym związku "kuleje"? Rozmawial z Tobą na ten temat? Czy po prostu znalazł sobie kochankę a potem winnego - Ciebie?

Kriss : tak, nalegał na sex,  było go tyle co wcale . Wspominał tez o swoich " fantazjach" , których nie spełniłam . Zdaję sobie sprawę, że jestem po części winna , dlatego w pewien sposób go usprawiedliwiam. Gdyby  w naszym związku  wszystko było okey , a pomimo tego doszłoby do zdrady , nawet nie myślałabym o dawaniu " szansy " ( o ile można to tak określić ) na jego powrót . I tutaj jest mój problem  - winę za to,  że do zaistniałej sytuacji doszło ponosimy obydwoje .
Dodam, że znam uczucie " zauroczenia " inną osobą  ( chociaż to było takie zauroczenie dziecinne - przez internet, a jednak ) .



Dziękuję za wszystkie wpisy , czytam ze zrozumieniem i analizuję każdą radę .
Boję się podjąć decyzję .

31

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Witaj,
Potrafie sobie wyobrazic przez co przchodzisz bo sama czuje sie podobnie.To ciezka decyzja! Ja obecnie czuje sie jakbym odbijala sie raz w jedna raz w druga strone. Probuje poskladac swoje zycie po zdradzie. Mieszanka emocji i uczuc negatywnych i pozytywnych. On ciagle w poblizu, ale z dzieckim z inna, daje sygnaly do powrotu a ja go kocham i tesknie mimo,ze zrobil co zrobil. To brzmi naiwnie i sama sie dziwie sobie, ze rozwazam powrot i ze nie moge przestac go kochac po tym co zrobil.  Przeszlam bardzo duzo, jakims cudem znalazlam sile zeby wstac.  Chce isc dalej ale nie wiem jak i dokad.  Mi tez rozum mowi cos innego niz a serce> Jestem zmeczona walka i analizami. JAk podjac ta sluszna decyzje? JAk to poukladac?  Zycze Ci rozjasnienia w glowie i sercu i odnalezienia tej wlasciwej odpowiedzi.

_viola_ napisał/a:

Dziękuję .
Wasze posty przeczytałam po dwa razy . Decyzja , którą podejmę  , będzie  skutkowała na całe moje przyszłe życie, dlatego jest bardzo trudna do podjęcia . Wylałam morze łez , kobiety, które były zdradzone - wiedzą najlepiej, jak czuje się człowiek " porzucony " , ile sił potrzeba, by się udźwignąć z bagna .
Doskonale rozumiem te Forumowiczki, które doradzają, by nie dawać drugiej szansy. Sama pewnie czytając taki post - doradziłabym to samo . Tylko dlaczego, gdy problem dotyczy nas samych, tak ciężko jest podjąć decyzję  - SŁUSZNĄ decyzję ?  Mam straszny dylemat . Z jednej strony tęsknię za nim, chciałabym go mieć przy sobie , z drugiej się zstanawiam, czy będę potrafiła zapomnieć . Powinnam go kopnąć w tyłek , wiem . Rozum podpowiada co innego, serce co innego . A jeżeli nie dam szansy ,czy nie będę tego żłować ?  No właśnie, tego nikt nie wie ....
Dlaczego " oni " są tak płytcy , dlaczego najpierw  coś zrobią , a później myślą ? ( nie wszyscy, ale chyba większość ) .
Dodam jeszcze , że kobieta, z którą mąż ma romans , nie kopnęłą go w tzw. tyłek , dalej mieszkają razem .
Rok to długo . Czasami też myślę , tak jak dziewczyny powyżej, że może mu jednak nie wychodzi i chce powrotu, ale dlaczego do mnie ?  Czy gdyby nic do mnie nie czuł , chciałby wracać, czy może raczej układałby swe życie od początku sam lub z kimś innym ? Jest tyle pytań, na które nie znam odpowiedzi .

32

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Witaj,
Potrafie sobie wyobrazic przez co przchodzisz bo sama czuje sie podobnie.To ciezka decyzja! Ja obecnie czuje sie jakbym odbijala sie raz w jedna raz w druga strone. Probuje poskladac swoje zycie po zdradzie. Mieszanka emocji i uczuc negatywnych i pozytywnych. On ciagle w poblizu, ale z dzieckim z inna, daje sygnaly do powrotu a ja go kocham i tesknie mimo,ze zrobil co zrobil. To brzmi naiwnie i sama sie dziwie sobie, ze rozwazam powrot i ze nie moge przestac go kochac po tym co zrobil.  Przeszlam bardzo duzo, jakims cudem znalazlam sile zeby wstac.  Chce isc dalej ale nie wiem jak i dokad.  Mi tez rozum mowi cos innego niz a serce> Jestem zmeczona walka i analizami. JAk podjac ta sluszna decyzje? JAk to poukladac?  Zycze Ci rozjasnienia w glowie i sercu i odnalezienia tej wlasciwej odpowiedzi.

33

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Dałam mu szansę. Wiedział, że potrzebuję czasu by wszystko wróciło do normy. Parę dni temu zostawił mnie ponownie, bo "tam" było mu lepiej , bo " tam" miał sex . Jestem głupia i naiwna, przechodzę znowu to samo, znowu płacz i beznadziejny stan . A wszystko się już w miarę dobrze układało , starałam się.  Chciałabym nie istnieć.

34

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Viola, przykro mi. Juz chyba wiesz z kim miałaś do czynienia. I chyba nie masz złudzeń co do swojego męża. Zamknij ten rozdział. Poradzisz sobie, bo już raz sobie poradziłas.
O nim szkoda pisać, to zwykły s......n!

35

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
_viola_ napisał/a:

Dałam mu szansę. Wiedział, że potrzebuję czasu by wszystko wróciło do normy. Parę dni temu zostawił mnie ponownie, bo "tam" było mu lepiej , bo " tam" miał sex . Jestem głupia i naiwna, przechodzę znowu to samo, znowu płacz i beznadziejny stan . A wszystko się już w miarę dobrze układało , starałam się.  Chciałabym nie istnieć.

Co za dupek...
niestety my kobiety jak kochamy chcemy wierzyć w każde słowo kochanej osoby..
Trzymaj sie Violu ...
nie zamykaj się z tym bólem...

36

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Dziękuję Wam dziewczyny . Powinnam była posłuchać rad , by nie dawać szansy, ale jak nie dać , skoro prosił, mowił, że żałuję ,że mu nas brakuje, że chce spróbować , przecież nie ja chciałam ,tylko on wyszedł z propozycją. Cieszyłam się, ze wrócił, bo go kochałam, bo chciałam, by dziecko miało ojca, byśmy byli rodziną ,co mam teraz powiedzieć, jak porozmawiać z dzieckiem , jak nie zniszczyć mu psychiki, jak mam to wszystko udzwignąć..... Czuję ,że tym razem już nie dam rady ...jestem zniszczona psychicznie . Chciałabym napluć w twarz tamtej kobiecie , ale tego nie zrobię, być może kiedyś los się odwróci i moja karta także..

37

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
_viola_ napisał/a:

Dziękuję Wam dziewczyny . Powinnam była posłuchać rad , by nie dawać szansy, ale jak nie dać , skoro prosił, mowił, że żałuję ,że mu nas brakuje, że chce spróbować , przecież nie ja chciałam ,tylko on wyszedł z propozycją. Cieszyłam się, ze wrócił, bo go kochałam, bo chciałam, by dziecko miało ojca, byśmy byli rodziną ,co mam teraz powiedzieć, jak porozmawiać z dzieckiem , jak nie zniszczyć mu psychiki, jak mam to wszystko udzwignąć..... Czuję ,że tym razem już nie dam rady ...jestem zniszczona psychicznie . Chciałabym napluć w twarz tamtej kobiecie , ale tego nie zrobię, być może kiedyś los się odwróci i moja karta także..

lepiej byś zrobiła jakbyś napluła w twarz swojemu M. on też okazał się nic nie wart,,,
nie wiem w jakim wieku masz dziecko...?
to pewnie trudne..
proponuje Ci wątek niekochanej- o skutkach rozstania dla dzieci..jakoś tak...

38

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Viola, nie zaluj. Dzis juz wiesz, ze akurat ten typ nie zasluguje na druga szanse. Ale nie wszyscy sa tacy sami. Gdybys nie dala mu szansy, pozniej bys zalowala i zastanawiala sie, co by bylo, gdybys wybaczyla. Dzis juz masz te bezcenna wiedze. Przykro mi, ze nie docenil tego i okazal sie zwyklym gnojem. Czas dziala na Twoja korzysc. Bol i bezsilnosc powolutku beda Cie opuszczac. Najpierw niezauwazalnie, ale z kazdym dniem coraz wiecej, az wreszcie calkowicie uwolnisz sie od ich ciezaru.. Uwierz mi, znow zaswieci slonce.

39

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Doris jesteś dobrą i mądrą kobietą - czytałam niektóre Twoje posty i dziękuje Ci.
Aga33 - masz rację, teraz już wiem, ze nie jest wart niczego . Jest mi cholernie przykro, że żyłam tyle lat z człowiekiem tak nieodpowiedzialnym . Wiem też, że nie kocha ani mnie, ani dziecka.

40

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
Doris2727 napisał/a:

proponuje Ci wątek niekochanej- o skutkach rozstania dla dzieci..jakoś tak...

Dzięki Doris.
Viola, wkleja=m link do wątku, wypowiedział się też nasz forumowy expert - psycholog. Zapraszam.

http://www.netkobiety.pl/t20683.html

41

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
_viola_ napisał/a:

Dałam mu szansę. Wiedział, że potrzebuję czasu by wszystko wróciło do normy. Parę dni temu zostawił mnie ponownie, bo "tam" było mu lepiej , bo " tam" miał sex . Jestem głupia i naiwna, przechodzę znowu to samo, znowu płacz i beznadziejny stan . A wszystko się już w miarę dobrze układało , starałam się.  Chciałabym nie istnieć.

Pierwsze doświadczenie nic Cię nie nauczyło. Wiedziałaś, że facet nie godzi się na życie bez seksu, a nic w tej materii nie zmieniłaś. To chyba nie powinnaś mieć pretensji do niego, tylko do siebie. Po co w ogóle pozwoliłaś mu wrocić? Seks Ci niepotrzebny to i facet Ci niepotrzebny.

42

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
Lupus napisał/a:
_viola_ napisał/a:

Dałam mu szansę. Wiedział, że potrzebuję czasu by wszystko wróciło do normy. Parę dni temu zostawił mnie ponownie, bo "tam" było mu lepiej , bo " tam" miał sex . Jestem głupia i naiwna, przechodzę znowu to samo, znowu płacz i beznadziejny stan . A wszystko się już w miarę dobrze układało , starałam się.  Chciałabym nie istnieć.

Pierwsze doświadczenie nic Cię nie nauczyło. Wiedziałaś, że facet nie godzi się na życie bez seksu, a nic w tej materii nie zmieniłaś. To chyba nie powinnaś mieć pretensji do niego, tylko do siebie. Po co w ogóle pozwoliłaś mu wrocić? Seks Ci niepotrzebny to i facet Ci niepotrzebny.

A wiec miała po prostu zapewnić mu ciągły seks? tak?
Co ty pleciesz????

Kobieta została zdradzona, nie łatwo potem znowu zbliżyć się tak całkowicie do faceta...

Violu- daj sobie spokój z nim za parę lat sama zobaczysz na jakim etapie on będzie swojego życia a na jakim Ty...

43 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-16 21:31:43)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
Doris2727 napisał/a:

A wiec miała po prostu zapewnić mu ciągły seks? tak?
Co ty pleciesz????

hmmm, a co to jest "ciągły seks"? Nie rozumiem terminu, więc trudno mi sie odnieść, ale małżeństwo polega m.in. na normalnym życiu seksualnym, a sama autorka przyznała, że u nich normalnego nie było i to za jej winą.

Doris2727 napisał/a:

Kobieta została zdradzona, nie łatwo potem znowu zbliżyć się tak całkowicie do faceta...

Tylko że przed zdradą seksu też nie było. Jeśli partner A zmusza partnera B do życia bez seksu, sam sobie jest winny jak mu zaczną rogi kiełkować, albo zostanie sam. W mojej filozofii nie mieści się takie cuś jak związek bez seksu. Związek bez seksu, to związek bez zobowiązań. Nie ma zobowiązań, nie ma zdrady, jest wolność

44

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
Lupus napisał/a:
Doris2727 napisał/a:

A wiec miała po prostu zapewnić mu ciągły seks? tak?
Co ty pleciesz????

hmmm, a co to jest "ciągły seks"? Nie rozumiem terminu, więc trudno mi sie odnieść, ale małżeństwo polega m.in. na normalnym życiu seksualnym, a sama autorka przyznała, że u nich normalnego nie było i to za jej winą.

Doris2727 napisał/a:

Kobieta została zdradzona, nie łatwo potem znowu zbliżyć się tak całkowicie do faceta...

Tylko że przed zdradą seksu też nie było. Jeśli partner A zmusza partnera B do życia bez seksu, sam sobie jest winny jak mu zaczną rogi kiełkować, albo zostanie sam. W mojej filozofii nie mieści się takie cuś jak związek bez seksu. Związek bez seksu, to związek bez zobowiązań. Nie ma zobowiązań, nie ma zdrady, jest wolność

Owszem przed zdradą nie było /jak pisała autorka wątku/ ale po powrocie ...nie sądzę iż nie było...
zresztą mam nadzieję iż nam to autorka wyjaśni...

Szczerze mówiąc też nie wyobrażam sobie zwiazku bez seksu...a raczej ,,kochania się''
Ale uważam iż tutaj istnieje jakiś inny powód...

45 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-16 21:40:39)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Doris, plissss, czytaj o czym dyskutujesz. Autorka napisała tak:

>>Parę dni temu zostawił mnie ponownie, bo "tam" było mu lepiej , bo " tam" miał sex<<

Skoro poszedł bo "tam" miał seks, tzn. że z autorką go nie miał. Tak mówi mi moja logika.

A że "coś" Ci mówi, że nie seks był powodem... No cóż, autorka w przypadku OBU jego odejść podaje jeden powód - właśnie seks. Nie potrafisz tego przyznać, że autorka ma to, na co zapracowała, więc wymyślasz teraz kosmiczne teorie

46

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Jakiś inny powód? Brak rozładowania napięcia emocjonalnego - o proszę jest inny. Nie tylko sam seks jako przyjemność ale również rozładowanie NATURALNEJ potrzeby fizjologicznej.

47 Ostatnio edytowany przez Doris2727 (2011-03-16 22:31:51)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
Lupus napisał/a:

Doris, plissss, czytaj o czym dyskutujesz. Autorka napisała tak:

>>Parę dni temu zostawił mnie ponownie, bo "tam" było mu lepiej , bo " tam" miał sex<<

Skoro poszedł bo "tam" miał seks, tzn. że z autorką go nie miał. Tak mówi mi moja logika.

A że "coś" Ci mówi, że nie seks był powodem... No cóż, autorka w przypadku OBU jego odejść podaje jeden powód - właśnie seks. Nie potrafisz tego przyznać, że autorka ma to, na co zapracowała, więc wymyślasz teraz kosmiczne teorie

Dla was facetów wszystko jest proste...
ale to nie jest takie proste...
przecież To on prosił o powrót- tak? czy to nie ma znaczenia?
przecież o powrocie rozmawiali- więc coś wspólnie ustalili-tak?
jakoś wierzyć mi się nie chce iż Autorka wątku - nie dotrzymywała zasad.. bo przecież sama pisała iż dużo rozmawiali i mieli sobie na nowo dać czas na poukładanie wszystkiego...
Czy nie ważne jest  ile trwał powrót jej M- ? ważne...
bo moze minęły tylko 2 tygodnie...a facet to po prostu seksoholik...i to cały powód...

Jej M. twierdził iż tęskni za Nią i dzieckiem -prawda? i co?

48

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
Doris2727 napisał/a:

Dla was facetów wszystko jest proste...
ale to nie jest takie proste...

To akurat jest dla mnie proste - nie ma sjeksa, nie ma związku. I z całą odpowiedzialnością deklaruję, że gdyby kiedykolwiek kobieta próbowała mnie zmusić do życia bez seksu, to najlepiej niech sobie kabriolet kupi, bo inaczej będzie rogami po dachu szorować.

Doris2727 napisał/a:

przecież To on prosił o powrót- tak? czy to nie ma znaczenia?
przecież o powrocie rozmawiali- więc coś wspólnie ustalili-tak?

No własnie, może autorka nam napisze, czy ustalili, że żyją bez seksu. Bo jeśli nie, to 100% winy jest po jej stronie

Doris2727 napisał/a:

jakoś wierzyć mi się nie chce iż Autorka wątku - nie dotrzymywała zasad.. bo przecież sama pisała iż dużo rozmawiali i mieli sobie na nowo dać czas na poukładanie wszystkiego...

To nie ma znaczenia, w co Ci się chce wierzyć, a w co nie. Możesz się opierać jeno na tym co nam autorka napisała. A napisała, że jeśli chodzi o seks, to sama jest do kitu.


Doris2727 napisał/a:

bo moze minęły tylko 2 tygodnie...a facet to po prostu seksoholik...i to cały powód...

2 tygodnie bez seksu? Być może nie po dwóch, ale po trzech sam bym też sobie poszedł, bo to dowód, że nie zmieniła się i zmienić nie chce, nie ma sensu tego przeciągać.

Doris2727 napisał/a:

Jej M. twierdził iż tęskni za Nią i dzieckiem -prawda? i co?

I ona to zmarnowała...

49

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

napisała iż brak seksu był przyczyną pierwszego odejścia..ale nie wprost napisała iż za drugim razem seksu zupełnie nie było...

Cóż ja też bez seksu nie mogłabym normalnie funkcjonować w związku...
czekam na wypowiedz autorki...może to rozjaśni pewne sporne kwestie...

50

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Doris, a jak rozumiesz wypowiedź autorki, że teraz on odszedł, bo "tam" miał seks? Ja rozumiem, że "tu" go nie było...

51

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
Lupus napisał/a:

Doris, a jak rozumiesz wypowiedź autorki, że teraz on odszedł, bo "tam" miał seks? Ja rozumiem, że "tu" go nie było...

pewnie się uśmiejesz ale trudno....że tam miał więcej seksu...a tutaj miał go na na razie nie wiele... ale autorka napisała że ustalili iż powoli będą to wszystko odbudowywać...
wiesz ..przede wszystkim odpowiedzmy sobie na pytanie co to znaczy brak seksu:
zupełne zero
raz na tydzień
trzy razy na tydzień
kazdego dnia
czy też...parę razy dziennie...


smile

52

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

To co pisze Lupus jest po prostu chore. Bez urazy. Najpierw powinieneś iść do psychologa, aby wyjaśnił Ci stan , w jakim jest osoba po zdradzie.  Widocznie nigdy tego nie zaznałeś, i jest Ci to nieznane. Męska solidarność jajników ?
Po zdradzie związek jest inny i niestety wszystko wymaga czasu . Poza tym psychika kobiety nieco różni się od Waszej .
Więc napisze jak było. Po pierwsze : nie usłyszałam słowa przepraszam, po drugie : nie było z jego strony ani jednej sytuacji , z której wynikałoby, by chciał zbliżenia. po trzecie : to ja byłam zdradzana i to ja chciałam czuć, że mu zależy .
Zbliżenia nie było, bo dla mnie czas tygodnia przebywania razem po zdradzie jest za krótki . Ale u Lupusa musiałabym pewnie błagać o sex , bo przecież inaczej by mnie zostawił.
Dla mnie związek to przyjaźń, stabilność i sex także, ale nie stanowi on dla mnie priorytetu .

53

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Lupus, moze od razu jakis harem, bo jak Twoja partnerka urodzi dziecko, albo ciezko zachoruje, albo nie daj Boze bedzie miala jakis wypadek i nie bedzie w stanie Ci dawac nie dwa tygodnie a np dwa miesiace, to co, zostawisz ja, zdradzisz, pojdziesz gdzie indziej, do burdelu....? Twoje wyjasnienia sa dla mnie DZIECINNE.

54 Ostatnio edytowany przez _viola_ (2011-03-17 11:04:10)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

aga333 - Lupus pisze nieco wyzej jasno, że po dwóch tygodniach nie, ale po trzech by sobie poszedł.........ot wszystko na jego temat .

Dla wyjaśnienia :
nie jestem na Ciebie Lupus zawzięta, że napisałeś, że wina jest w 100% moja, bo nie jest . Trafił mi się głupi chłop , który daje sobą manipulować przez kochankę, a ja przez swoją uczciwość wiele tracę, ale sumienie mam czyste, mogę spokojnie wieczorem zamykać oczy .


I jeszcze jdno - ktoś, kto daje ponad tydzień ( tylko! ) na naprawę związku zachowuje się dziecinnie, to czasami trwa miesiące, a nawet lata .

55

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Lupus napisał:

"Możesz się opierać jeno na tym co nam autorka napisała. A napisała, że jeśli chodzi o seks, to sama jest do kitu."





A gdzież ja takie coś napisałam ????????????????
No teraz to walnąłeś .
Powiedziałam mu wprost, że nie będę potrafiła mu od razu wskoczyć do łóżka, że potrzebuję czasu .
Czy ja mam do czynienia z dziećmi przedszkolnymi ?

56 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-17 12:20:21)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
aga333 napisał/a:

Lupus, moze od razu jakis harem, bo jak Twoja partnerka urodzi dziecko, albo ciezko zachoruje, albo nie daj Boze bedzie miala jakis wypadek i nie bedzie w stanie Ci dawac nie dwa tygodnie a np dwa miesiace, to co, zostawisz ja, zdradzisz, pojdziesz gdzie indziej, do burdelu....? Twoje wyjasnienia sa dla mnie DZIECINNE.

Nie, Twoje są DZIECINNE. Jeśli ktoś jest aseksualny, to nie powinien wchodzić w związek z normalnym człowiekiem, niech sobie szuka drugiego aseksualnego. I nie porównuj tego z chorobą, bo to zupełni inna sytuacja.

_viola_ napisał/a:

A gdzież ja takie coś napisałam ????????????????
No teraz to walnąłeś .
Powiedziałam mu wprost, że nie będę potrafiła mu od razu wskoczyć do łóżka, że potrzebuję czasu .
Czy ja mam do czynienia z dziećmi przedszkolnymi ?

Wszędzie pisałaś - delikatnie to określając - że demonem seksu to Ty nie jesteś. I teraz nie zasłaniaj się tym tygodniem, skoro sama pisałaś, że i przed jego pierwszym odejściem do kochanki też seksu nie było. Po prostu już takie niskie libido masz i się zapewne nie zmienisz, a Twój mąż ma jakieś potrzeby, więc słusznie się rozeszliście.
I nie ma tu żadnej manipulacji przez kochankę. Każdy normalny facet wybierze kobietę, której seks sprawia przyjemność.

I nie wiem za co miałby Cię przepraszać i bez końca znowu czekać, aż się zmienisz, co zapewne i tak nigdy nie nastąpi. Przyczyną waszego rozejścia byłą Twoja niechęć do seksu, to może Ty powinnaś go przeprosić?

57

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

No to proszę przytocz mi cytaty , gdzie piszę, że demonem sexu nie jestem , bo jakoś nie potrafię się doszukać smile
A co do sexu przed odejsciem do kochanki, to owszem , zgodze się, bo skoro wyżywał się na innej , to sexu ze mną nie potrzebował, a później obrócił kota ogonem zwalając winę na mnie . Życie - wspólne życie , to dzielenie trosk i radości , ale co ja Ci będę mówić , skoro dla Ciebie  priorytetem w życiu jest  SEX .

A co do Twej wypowiedzi, że każdy normalny facet wybierze partnerkę , której sex sprawia przyjemność, to sie zgodzę, tylko jest jeszcze coś takiego jak wierność i  uczciwość małżeńska, o której chyba nie słyszałeś ?

58 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-17 13:05:53)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
_viola_ napisał/a:

No to proszę przytocz mi cytaty , gdzie piszę, że demonem sexu nie jestem , bo jakoś nie potrafię się doszukać smile

Co teraz nie wymyślisz, to już wcześniej sytuację przedstawiłaś, ot np. pierwsze jego odejście:

>>mąż nie jest złym człowiekiem, brak seksu spowodował znalezienie sobie przez niego kochanki<<

>>nalegał na sex,  było go tyle co wcale . Wspominał tez o swoich " fantazjach" , których nie spełniłam . Zdaję sobie sprawę, że jestem po części winna , dlatego w pewien sposób go usprawiedliwiam<<

I drugie jego odejście:

>>Parę dni temu zostawił mnie ponownie, bo "tam" było mu lepiej , bo " tam" miał sex<<

_viola_ napisał/a:

A co do sexu przed odejsciem do kochanki, to owszem , zgodze się, bo skoro wyżywał się na innej , to sexu ze mną nie potrzebował, a później obrócił kota ogonem zwalając winę na mnie .

Nie, nie, sama wyraźnie napisałaś, że odszedł przez "brak seksu", to teraz już nie twórz.

_viola_ napisał/a:

Życie - wspólne życie , to dzielenie trosk i radości , ale co ja Ci będę mówić , skoro dla Ciebie  priorytetem w życiu jest  SEX

Pisałem to już w innym wątku i powtórzę: z seksem jest jak z pieniędzmi - nie jest najważniejszy, gdy jest. Ale gdy go nie ma staje się najważniejszy i rzutuje na wszystko.

_viola_ napisał/a:

A co do Twej wypowiedzi, że każdy normalny facet wybierze partnerkę , której sex sprawia przyjemność, to sie zgodzę, tylko jest jeszcze coś takiego jak wierność i  uczciwość małżeńska, o której chyba nie słyszałeś ?

A Ty słyszałaś o tym, że małżonkowie kochają się również fizycznie? Jeśli nie słyszałaś i tego nie chciałaś, to Ty sama wepchnęłaś męża w ramiona inej i do siebie możesz mieć pretensje.

59

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

No więc tak : rozmowę z Tobą Lupus zakończę, ponieważ nie prowadzi do niczego ( błędne koło ).
Pewnie zostałeś w jakiś sposób zraniony ( w innym przypadku nie znalazłbyś się na forum dla kobiet ).
Broniąc tak bardzo osób, które zdradzają i krzywdzą także swoje dzieci, przypomniałeś mi o asertywności, która łączy się z przyjmowaniem odpowiedzialności za własne życie i dokonywane wybory .

60

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
_viola_ napisał/a:

No więc tak : rozmowę z Tobą Lupus zakończę, ponieważ nie prowadzi do niczego ( błędne koło ).

Bo rozmowa ze mną jest dla Ciebie niewygodna, znacznie fajniej rozmawia się z kibicami, którzy Ci piszą: On potwór, Ty cacy smile
A może lepiej otworzyć oczy - jeden związek już sobie zniszczyłaś, może los da Ci szansę na następny, to wyciągnij jakieś wnioski, żebyś i kolejnego nie rozwaliła.

_viola_ napisał/a:

Broniąc tak bardzo osób, które zdradzają i krzywdzą także swoje dzieci, przypomniałeś mi o asertywności, która łączy się z przyjmowaniem odpowiedzialności za własne życie i dokonywane wybory .

Swoje dzieci to Ty skrzywdziłaś wpychając ich ojca w ramiona kochanki. W mojej opinii, ponosisz 100% winy za rozpad Waszego związku.

61

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Powiem tak jeśli Ci bardzo zależy aby być z nim,to mu wybaczysz,tylko trudno będzie ci odbudowąć zaufanie do niego. I napewno nie szybko zapomnisz co ci zrobił. Mężczyzni w 99procentach szukają wrażeń i oddechu jak to mówią,szkoda tylko,że nie myślą wtedy o nas i o tym jaki ból nam zadawają,a my musimy być silne za siebie i nich w imie czego? A takie jest życie,trzeba życ każdym dnie bo one szybko nam uciekają. pozdrawiam

62 Ostatnio edytowany przez granda (2011-03-17 19:43:30)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Ha ha ha ... śmieszą mnie wypowiedzi co niektórych.  Facet zdradza, a jest broniony .
W dupę go viola kopnij i na księżyc z nim .


No widzisz, wepchnęłaś swego mena w ramiona obcej, przez co skrzywdziłaś swe dzieci ( jak pisze lupus ), ale tok rozumowania mają co niektórzy..... brak słów , brak dojrzałości, brak rozumu .

63 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-17 20:16:10)

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady
granda napisał/a:

No widzisz, wepchnęłaś swego mena w ramiona obcej, przez co skrzywdziłaś swe dzieci ( jak pisze lupus ), ale tok rozumowania mają co niektórzy..... brak słów , brak dojrzałości, brak rozumu .

hahaha, zmuszać człowieka do życia bez seksu. Ale też tok rozumowania mają niektóre... Brak słów, brak dojrzałości, brak rozumu...

A w d... to na razie nasza oziębła autorka została kopnięta i to po raz drugi, i do tego słusznie

64

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Lupus, czy w realnym świecie też w taki sposób odnosisz się do kobiet?
Chyba ani jedna Twoja wypowiedź na tym forum nie była pozbawiona jawnej agresji i braku szacunku. Czy Ty dowartościowujesz się w ten sposób?
Smutne to i słabe. Bardzo.

65

Odp: Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady

Nie rozumiem autorki tematu. Nie jestesmy dziecmi zeby ukrywac ze sex nie jest podstawą zwiazku. Jest. A sex raz na miesiac na pewno nie jest satysfakcjonujący. Facet moze nie chcial odejsc bo czul wież z Toba, ale zdradzil, bo chcial seksu, ktorego Ty mu nie dałaś. I pytanie: dlaczego nie chcialas sie z nim kochać, chodzi o roznice libido, nie masz ochoty, nie kochasz go? Niestety, ale jak ja bym czula sie niedopieszczona w zwiazku to albo bylabym sfrustrowana i zla albo bym odeszla do kochanka.

Posty [ 1 do 65 z 76 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy warto dać drugą szansę ? - proszę o rady


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026