netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

moj wymarzony zwiazek

2 036 odpowiedzi75 296 wyświetleńzałożony przez Median, 07.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 32 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 521 do 585 z 2 037 ]

521

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

sh***! Monia powiedz, przepraszam nawalilam, nie wiedzialam, ze to dla kogos moze byc takie wazne....

Median... poluzuj kolnierzyk... big_smile

No ale prosze Cie, nie kpij sobie. Ta lista miala byc po to, aby jej pomoc, a Monia caly czas ta pomoc odrzuca po czym popelnia te same bledy. Lista byla potrzebna po to, aby sobie sama uswiadomila, co w jej zyciu nie jest ok, co mozna byloby zmienic, a co zostawic. Bez sciemniania. Tak, jak zrobilysmy to z Niekochana.

Jesli chce komus pomoc, a ktos to olewa i malo tego - obraca to przeciwko mi to tak, sciska mi sie wtedy kolnierzyk, fakt wink

Nie mozna pomoc komus kto tego nie chce smile czy to charakteropata czy kkzb.
Monia musi przejsc swoja droge.
Takie lenistwo wobec siebie i aktywnosc wobec partnera jest chyba typowa dla kkzb.
Wiem, ze chcialabys pomoc .. a to jest akurat cecha DDD i DDA
napisalam kiedys jak reaguja osoby, ktorym wytknie sie, ze maja problem:
-moze zawolac- OMG! ja mam na prawde problem. POMOCY!
-moze powiedziec ja nie mam problemu, to on ma problem, a TY mnie obrazasz.
-moze powiedziec, ze nam sie wydaje bo jej nie znamy i od tego momentu bedzie bardziej czujna i skryta.
-moze przerzucic cala zlosc na nas i nas "przesladowac", nienawidziec i dopatrywac sie w nas samych zlych intencji. Stajemy sie jej tematem zastepczym.
-moze zapragnac udowodnic, ze z nia wszystko jest OK i udawac szczesliwe zycie i radosne rozwiazanie problemow, klamac, fantazjowac, zaprzeczac, udawac radosc, przybierac maski.

Monia czuje przynaleznosc do kkzb ale jeszcze tego nie rozumie widocznie. To tylko kwestia czasu by pokonac wyuczone lenistwo wobec siebie.

522

Odp: moj wymarzony zwiazek

Median, myślę, że jak ją zastrzelisz, to jej już nikt nie pomoże - zwłaszcza ona sama sobie.
Naprawiamy się tu i psujemy sinusoidalnie we własnym tempie. Monia też.

523

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

ja Ci podrzuce temat na liste Tarantelko big_smile
Co chcialabys by mezczyzni w Tobie lubili?

i dodaje male wyjasnienie... chodzi mi o te zalety, ktore rzeczywiscie masz a nie te, ktore ewentualnie moglabys dla nich wypracowac big_smile

... to ja już pójdę zrobić ten obiad ... ale jak podczas kręcenia lecho wymyślę tę listę, to zapnijcie pasy.

524 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-22 15:38:08)

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

Ja Was kocham za to, że jesteście, jakie jesteście. Wy mnie tez taką akceptujecie. Dobra, będę szczera i napisze megalomańsko: Wy mnie też taką kochacie big_smile To może Oni nas też?
P

A i owszem smile
Dla mnie to jasne - jak kogos lubie, to chce miec z nim kontakt. Jak kogos nie lubie to kontakt ucinam, a nie zmuszam do tego, aby ktos sie zmienil na tyle, abym zaczela go lubic. Proste? Proste! Ale zauwazylam, ze cale mnostwo ludzi probuje nagiac kogos do zmian, aby moc ta osobe akceptowac. Dla mnie to bezsens hmm


Tarantella napisał/a:

Median, myślę, że jak ją zastrzelisz, to jej już nikt nie pomoże - zwłaszcza ona sama sobie.
Naprawiamy się tu i psujemy sinusoidalnie we własnym tempie. Monia też.

Zgadza sie tylko, ze Monia cos obiecuje, po czym nie dotrzymuje slowa, a ja akurat na to jestem bardzo wyczulona. Bardzo nie lubie, gdy ktos mnie oszukuje. Na tym forum zawsze jestem szczera, zarowno w tym, co pisze do kogos, jak i tym, co pisze na swoj temat. Zadnego sciemniania, udawania. I tego oczekuje od innych. Gram fair. Szanuje czas osob, ktore mi go poswiecaja, szanuje ich chec pomocy mojej osobie. Do tego dochodzi jeszcze to, ze Monie traktuje bardzo emocjonalnie ( z pewnych wzgledow), wiec jej zachowanie wkurza mnie jeszcze bardziej i czuje do Niej wiekszy żal o to, w jaki sposob traktuje mnie i Niekochana.

Zazdrosc napisał/a:

.
Takie lenistwo wobec siebie i aktywnosc wobec partnera jest chyba typowa dla kkzb.
Wiem, ze chcialabys pomoc .. a to jest akurat cecha DDD i DDA
napisalam kiedys jak reaguja osoby, ktorym wytknie sie, ze maja problem:
-moze zawolac- OMG! ja mam na prawde problem. POMOCY!
-moze powiedziec ja nie mam problemu, to on ma problem, a TY mnie obrazasz.
-moze powiedziec, ze nam sie wydaje bo jej nie znamy i od tego momentu bedzie bardziej czujna i skryta.
-moze przerzucic cala zlosc na nas i nas "przesladowac", nienawidziec i dopatrywac sie w nas samych zlych intencji. Stajemy sie jej tematem zastepczym.
-moze zapragnac udowodnic, ze z nia wszystko jest OK i udawac szczesliwe zycie i radosne rozwiazanie problemow, klamac, fantazjowac, zaprzeczac, udawac radosc, przybierac maski.

Monia czuje przynaleznosc do kkzb ale jeszcze tego nie rozumie widocznie. To tylko kwestia czasu by pokonac wyuczone lenistwo wobec siebie.

Nie jestem ani DDD ani DDA, ale poza tym masz calkowita racje smile
Monia jest w pkt 4 i 5. O ile w pkt 4 moze sobie tkwic, o tyle pkt 5 powinien byc rozpracowany juz jakis czas temu, a nie jest.

525

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
Median napisał/a:

Jesli chce komus pomoc, a ktos to olewa i malo tego - obraca to przeciwko mi to tak, sciska mi sie wtedy kolnierzyk, fakt wink

Moja Ty Furio kochana lol

No ale przeciez wiesz, ze w realu jestem mila i grzeczna, poprawna politycznie, cechuje mnie wysoko rozwinieta umiejetnosc dyplomacji, bywam czula i namietna itp big_smile

526

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

No ale przeciez wiesz, ze w realu jestem mila i grzeczna, poprawna politycznie, cechuje mnie wysoko rozwinieta umiejetnosc dyplomacji,

Ej, dziewczyny - ktoś się zalogował na nick'a Median wink

Median napisał/a:

bywam czula i namietna itp big_smile

Dobra, to jednak ona tongue

527

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Wiesz, czym jest dla mnie honor? Tym, kiedy czlowiek cos obiecuje i dotrzymuje slowa, a jesli go nie moze dotrzymac to o tym mowi i nie unika odpowiedzialnosci.

Jeszcze cos dla przykladu - z lista tez mialam problem, ale umowilysmy sie z Niekochana na konkretny termin. Wylaczyli mi prad. WIEDZIALAM, ze Niekochana pomysli, ze oszukuje, ale poniewaz Jej OBIECALAM to nastepnego dnia lista byla gotowa. Obiecalam jej raz - slowa nie dotrzymalam, ale obiecalam, ze nastepnego dnia lista bedzie. I byla. Moglam w sumie jak Monia w nieskonczonosc obiecywac, lub unikac tematu.. przeciez to obca osoba, ktorej nie widzialam na oczy prawda? Ale wlasnie wspomniany wyzej honor mi na to nie pozwolil. Juz pal licho prąd - sila wyzsza, ale wiedzialam, ze Ona bedzie czekac. Tak sie buduje zaufanie do drugiego czlowieka - cos obiecujemy wiec slowa dotrzymujemy, a jesli nastapi sytuacja, w ktorej nawalamy chcacy czy nie chcacy to o tym mowimy, a nie przemilczamy. To jest naprawde proste i nie wymaga jakiegos wielkiego wysilku. Gdyby ludzie traktowali sie nawzajem z szacunkiem to naprawde byloby latwiej zyc hmm

528

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Wylaczyli mi prad. WIEDZIALAM, ze Niekochana pomysli, ze oszukuje, ale poniewaz Jej OBIECALAM to nastepnego dnia lista byla gotowa. Obiecalam jej raz - slowa nie dotrzymalam, ale obiecalam, ze nastepnego dnia lista bedzie. I byla. Moglam w sumie jak Monia w nieskonczonosc obiecywac, lub unikac tematu.. przeciez to obca osoba, ktorej nie widzialam na oczy prawda? Ale wlasnie wspomniany wyzej honor mi na to nie pozwolil. Juz pal licho prąd - sila wyzsza, ale wiedzialam, ze Ona bedzie czekac. Tak sie buduje zaufanie do drugiego czlowieka - cos obiecujemy wiec slowa dotrzymujemy, a jesli nastapi sytuacja, w ktorej nawalamy chcacy czy nie chcacy to o tym mowimy, a nie przemilczamy. To jest naprawde proste i nie wymaga jakiegos wielkiego wysilku. Gdyby ludzie traktowali sie nawzajem z szacunkiem to naprawde byloby latwiej zyc hmm

Niekochana czekała i nawet skomentowała, że ją Median wystawiła do wiatru wink

529

Odp: moj wymarzony zwiazek

Masz  Median racje.
Wszyscy popelniamy bledy, nawalamy.... czasem nieswiadomie... i czasem ktos nam to wytknie.
Bardzo lubie obserwowac zachowanie czlowieka, ktoremu sie cos wytknie.

a Twojej kolezance od pozyczek powiedzialabym tak: Czuje sie bardzo upokorzona tym, ze nie wykazujesz takiej samej gorliwosci w oddawaniu jak pozyczaniu pieniedzy oraz tym, ze wydawalo Ci sie, ze mozna byc  wobec mnie nieuczciwym.
Zawstydza mnie to, ze musze sie upominac o dotrzymanie zobowiazan wobec mnie. Lubie Cie i nie chcialabym zebys takim incydentem zmienila moj stosunek do Ciebie.

530

Odp: moj wymarzony zwiazek

Wysoki, na pewno. Lubie czuć się w objęciach faceta jak mała dziewczynka, a nie jak jego starsza siostra. I na pewno musi o mnie zabiegać, starać się. Ja jestem ofiarą, a on myśliwym, więc w jego geście leży 'upolowanie' mnie ;P

531

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

Masz  Median racje.
Wszyscy popelniamy bledy, nawalamy.... czasem nieswiadomie... i czasem ktos nam to wytknie.
Bardzo lubie obserwowac zachowanie czlowieka, ktoremu sie cos wytknie.

Owszem, nikt przeciez nie jest doskonaly, ale czym innym jest popelnienie bledu raz i przynajmniej proba naprawienia go, a czym innym sprawdzanie cierpliwosci drugiego czlowieka.
Co do mojej dluzniczki - jakis rok temu powiedzialam jej cos bardzo w tym stylu, ale okazalo sie nieskuteczne. Pozostaje mi wiec odpuszczenie sprawy raz na zawsze.

532 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-05-22 19:25:44)

Odp: moj wymarzony zwiazek

jest takie powiedzenie: nie chcesz stracic przyjaciol nie pozyczaj im pieniedzy sad
tez doswiadczylam prawdziwosci powyzszego.
ale pieniadze zostaly mi zwrocone po roku i kilku miesiacach.

Siostrzyczko, dzis posiedzialam dluzej na forum i poczytalam sobie to i tamto..
i odkrylam z ubawieniem, ze niektorzy przymuja bezkrytycznie (chyba bez dokladnego przeczytania bo widze duze sprzecznosci) opinie kazdej osoby, ktora krytycznie podejdzie do twoich wypowiedzi.
cos na zasadzie lubie wszystkich, ktorzy jej nie lubia.... ha ha ha jakiez to niedojrzale i takie rzucajace sie w oczy.
mam nadzieje, ze sie tym nie przejmujesz. Ja ignoruje zaczepki, przekrecanie moich slow, zarzuty w postaci czyjejs interpretacji moich slow, brak odpowiedzi na konkretne pytania, takie lekcewazenie rozmowcy... wiec ignoruje choc na poczatku az chcialo mi sie wolac lzesz i chyba nie wierzysz w to co piszesz... teraz jestem ok i sie smieje z tego. I nie wiem, moze to przypadek ale w kazdym natrafionym poscie czytam "powiedziano mi" "zarzucano mi" a potem lista przeinaczonych, znieksztalconych, zinterpretowanych (przez siebie) zarzutow...
Nie chciaklabym bys sie denerwowala czyms takim.... ot kobieta
Kolega z forum zarzucil mi kiedys na priv, ze nie walcze o prawde i pozwalam ludziom wierzyc w klamstwa bez prostowania ich... dotyczylo to mojego prywatnego zycia.

ale chyba taka jestem. Do pewnego momentu prostuje, pytam dlaczego, prosze o wytlumaczenie... ale jak ktos pogrywa politycznie bawiac sie slowami, pomijajac sedno... to odpuszczam.
Po diabla mi brac na glowe cudzy problem. Ponadto trudno byc celem zastepczym gdy sie ignoruje zaczepki.


Zatem zeby pokrzepic Cie siostrzanie pisze:

Prace i badania dr Rudigera Ilga nad intuicja.
Poczytaj.
Nalezysz do grupy osob obdarzonych intuicja. Wiesz, choc nie wiesz skad wiesz.

533

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

jest takie powiedzenie: nie chcesz stracic przyjaciol nie pozyczaj im pieniedzy sad
tez doswiadczylam prawdziwosci powyzszego.
ale pieniadze zostaly mi zwrocone po roku i kilku miesiacach.

A ja napiszę przekornie: "Chcesz poznać, kto Twoim prawdziwym przyjacielem? Pożycz mu pieniądze".

Ja przeszłam swoją traumę w tym temacie: Zastałam koleżankę, którą (jak mi się wydawało) znałam około 10 lat z moim otwartym portfelem w ręce. W mojej własnej przyczepie, do której ją zaprosiłam z córką na wakacje. hmm
Hmm... czy zawsze moje doświadczenie rzeczywistości musi być takie "bardziej" niż innych ludzi? hmm

534 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-22 18:53:43)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Tia..a ja na spotkaniu, gdy Niekochana poszla do toalety siedzialam w okolicy Jej torebki, jak na szpilkach big_smile

535

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Tia..a ja na spotkaniu, gdy Niekochana poszla do toalety siedzialam w okolicy Jej torebki, jak na szpilkach big_smile

Moja Ty kochana - nie powinnam tego opowiadać na pierwszej randce wink

536

Odp: moj wymarzony zwiazek

e tam, gdybys mi nie ufala to bys torebke zabierala ze soba big_smile

537

Odp: moj wymarzony zwiazek

Idę na lody. I proszę bez jakiś aluzji, bo mogę nie wytrzymać. Mnie samej już się skojarzyło, zanim napisałam.
Ale - będę się bacznie rozglądać po drodze, w czasie konsumpcji i w drodze powrotnej. Może zauważę jakiś godny zainteresowania kawał chłopa?

538

Odp: moj wymarzony zwiazek

a jaki bylby efekt nie wytrzymania? smile

539

Odp: moj wymarzony zwiazek

Niekochana edytowalam moja wypowiedz specjalnie dla Ciebie smile

540 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-05-22 21:33:55)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

Niekochana edytowalam moja wypowiedz specjalnie dla Ciebie smile

Zazdrosc napisał/a:

Siostrzyczko, dzis posiedzialam dluzej na forum i poczytalam sobie to i tamto..
i odkrylam z ubawieniem, ze niektorzy przymuja bezkrytycznie (chyba bez dokladnego przeczytania bo widze duze sprzecznosci) opinie kazdej osoby, ktora krytycznie podejdzie do twoich wypowiedzi.
cos na zasadzie lubie wszystkich, ktorzy jej nie lubia.... ha ha ha jakiez to niedojrzale i takie rzucajace sie w oczy.
mam nadzieje, ze sie tym nie przejmujesz. Ja ignoruje zaczepki, przekrecanie moich slow, zarzuty w postaci czyjejs interpretacji moich slow, brak odpowiedzi na konkretne pytania, takie lekcewazenie rozmowcy... wiec ignoruje choc na poczatku az chcialo mi sie wolac lzesz i chyba nie wierzysz w to co piszesz... teraz jestem ok i sie smieje z tego. I nie wiem, moze to przypadek ale w kazdym natrafionym poscie czytam "powiedziano mi" "zarzucano mi" a potem lista przeinaczonych, znieksztalconych, zinterpretowanych (przez siebie) zarzutow...
Nie chciaklabym bys sie denerwowala czyms takim.... ot kobieta
Kolega z forum zarzucil mi kiedys na priv, ze nie walcze o prawde i pozwalam ludziom wierzyc w klamstwa bez prostowania ich... dotyczylo to mojego prywatnego zycia.

ale chyba taka jestem. Do pewnego momentu prostuje, pytam dlaczego, prosze o wytlumaczenie... ale jak ktos pogrywa politycznie bawiac sie slowami, pomijajac sedno... to odpuszczam.
Po diabla mi brac na glowe cudzy problem. Ponadto trudno byc celem zastepczym gdy sie ignoruje zaczepki.

Kochana, czy mógłby TEGO nie zauważyć ktoś tak dociekliwy jak ja? tongue
Widzę i się śmieję. Kurcze, mam nadzieje, że mój następny mężczyzna będzie aż tak zaabsorbowany moją skromną osobą jak ona. Nie czytam tych postów, bo po przeczytaniu kilku znam ich treść - po zmienieniu nicka osoby, do której pisze - można prawie zrobić "wytnij-wklej".  Biedna - musi sobie poszukać kogoś innego do wymiany poglądów. Bo ja jestem konsekwentna i jak napisałam, że więcej się do niej nie odezwę - tak też robię. Nie mój poziom.

Odnośnie intuicji - zgadzam się z Tobą. Dziecko me mówi, że jestem czarownicą. tongue

Median napisał/a:

a jaki bylby efekt nie wytrzymania? smile

Sama się boję do czego mogłoby dojść....  Konsumpcja "na miejscu"? A może "na wynos"? A może obie wersje?

541

Odp: moj wymarzony zwiazek

Ej, kobiałki - co z tym spędem? Jakieś rozwigdziajstwo (fajne słowo, nie?) się wkradło w szeregi.
W czerwcu, jeśli miałby to być weekend, to ja MOGĘ tylko 4-5 lub 18-19. Czekam na propozycje.

542

Odp: moj wymarzony zwiazek

ja nie dam rady, bo w ogole nie stoje finansowo sad((

543

Odp: moj wymarzony zwiazek

U mnie z kasą tez kiepsko, ale jestem gotowa jeść trawę wink

544

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

U mnie z kasą tez kiepsko, ale jestem gotowa jeść trawę wink

Feministka! big_smile

545 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-05-23 13:15:41)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

U mnie z kasą tez kiepsko, ale jestem gotowa jeść trawę wink

Feministka! big_smile

A facet35 (pamiętasz go siostro?) napisałby: wiedziałem, że krowa z Ciebie big_smile

Kurcze, obiecuję, że jak wygram w tego totka, to kupuję domek i robię takie miejsce dla nas. Jakem niekochana.

546 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-05-23 14:41:25)

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

Kurcze, obiecuję, że jak wygram w tego totka, to kupuję domek i robię takie miejsce dla nas. Jakem niekochana.

ale jesli bedziemy tam rozmawiac o facetach... to tylko o golych big_smile zadnych charakteropatii...
Bedziemy starymi perwertkami, ktore kochaly za bardzo ale im sie odechcialo big_smile

i zafundujemy sobie piec do wypalania ceramiki... bedziemy lepic garnki, na dowod, zesmy nie swiete

547

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Kurcze, obiecuję, że jak wygram w tego totka, to kupuję domek i robię takie miejsce dla nas. Jakem niekochana.

ale jesli bedziemy tam rozmawiac o facetach... to tylko o golych big_smile zadnych charakteropatii...
Bedziemy starymi perwertkami, ktore kochaly za bardzo ale im sie odechcialo big_smile

i zafundujemy sobie piec do wypalania ceramiki... bedziemy lepic garnki, na dowod, zesmy nie swiete

No jasne, że tak. Ja już postanowiłam, ze już nigdy więcej SZAJSU w moim życiu big_smile

548 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-05-23 15:43:32)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Tak wlasnie rozmyslajac naukowo o polach magnetycznych big_smile uswiadomilam sobie na czym ma polegac moj wymarzony zwiazek.
Ma byc oparty na przyjazni
Wiem, ze w kazdym dlugim zwiazku sa upadki i wzloty, chwile wiekszego lub mniejszego przyciagania, napmietnosci etc.
Ale jest cos co powinno byc fundamentem. Cos co sprawi, ze nie bedzie detonacji z powodu jego lub jej zlego humoru, jego lub jej znuzenia seksem... bo bedzie porozumienie dusz.
... i coz nie bylam swieta... nie potrafilam powiedziec facetowi
- Skarbie wykorzystujesz mnie i ja sie na to nie godze (a to by bylo uczciwe wobec przyjaciela). Ja odstawialam szopke "dawania do zrozumienia" "oczekiwania, ze sam zrozumie" oraz "napadow zlych humorow".
A to bylo takie proste wystarczylo tylko zrozumiec, ze ja sie na to nie godze... bo ja tak na prawde nie wiedzialam tego. Myslalam, ze jego zachowanie zalezy ode mnie.

Moge tez powiedziec po przyjacielsku : Skarbie skrzywdziles mnie i nie mamy juz szans na udany zwiazek.
.. a ja zamiast tego chcialam cofnac czas, zmienic go, wplynac na niego, wychowac go.
Wychowywanie przyjaciela pod nasze oczekiwania jest takie nieprzyjacielskie. On moze byc taki jaki jest jesli chce. Po przyjacielsku nie powinnam mu w tym przeszkadzac. Jesli totalnie musze zmienic faceta... to znaczy, ze to nie jest # ONE
To tak jakby kupic radio zeby przerabiac je na telewizor bo wydaje nam sie, ze jestesmy zbyt niezaslugujace na to by kupic sobie od razu telewizor.
Potem pastwimy sie nad tymi biednymi facetami wypuwajac im bebechy. Podkrecamy im emocjonalny swiat, ktorego nie rozumieja.
A wszystko moze byc takie proste od pierwszego spotkania
On: uprasuj mi moje koszule gdy wyjade
Ona: Swietny pomysl. Cudze ubrania prasuje sie przyjemniej. Ja uprasuje Twoje a jak wrocisz uprasujesz moje.

On: zupa znow przesolona!
Ona: Chyba nie jestem zbyt dobra kucharka. Mysle, ze zrezygnuje z tego obowiazku bo mnie przerasta i za bardzo przezywam niepowodzenia.

On: Zdradzalem Cie bo czulem sie niedopieszczony.
Ona: Szanuje Twoje sposoby radzenia sobie z emocjami. Jest to dla mie jednak tak bardzo inny swiat i nieprzystajacy do moich zasad, ze musimy sie rozstac jako partnerzy. Przyjaciolmi mozemy byc nadal.

Tak zachowuje sie przyjaciel!
Wrog bedzie plakal, lapal za nogawke, staral sie gotowac lepiej, prasowal, sprzatal uslugiwal na przemian z atakami furii, zlosci i pogadanek wychowywujacych.
Zdalam sobie sprawe, ze nie bylam przyjacielem dla moich facetow.
Ale juz bede. Tak mi dopomoz Bog!

549 Ostatnio edytowany przez Betinka (2011-05-23 15:50:09)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

Tak wlasnie rozmyslajac naukowo o polach magnetycznych big_smile uswiadomilam sobie na czym ma polegac moj wymarzony zwiazek.
Ma byc oparty na przyjazni

Tak zachowuje sie przyjaciel!
Wrog bedzie plakal, lapal za nogawke, staral sie gotowac lepiej, prasowal, sprzatal uslugiwal na przemian z atakami furii, zlosci i pogadanek wychowywujacych.
Zdalam sobie sprawe, ze nie bylam przyjacielem dla moich facetow.
Ale juz bede. Tak mi dopomoz Bog!

A Twoi faceci byli Twoimi przyjaciółmi?
Związek oparty na przyjaźni - zgadzam się całkowicie, ale w obie strony. Nie tylko daję, ale też otrzymuję.

550

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

A wszystko moze byc takie proste od pierwszego spotkania
On: uprasuj mi moje koszule gdy wyjade
Ona: Swietny pomysl. Cudze ubrania prasuje sie przyjemniej. Ja uprasuje Twoje a jak wrocisz uprasujesz moje.

On: zupa znow przesolona!
Ona: Chyba nie jestem zbyt dobra kucharka. Mysle, ze zrezygnuje z tego obowiazku bo mnie przerasta i za bardzo przezywam niepowodzenia.

On: Zdradzalem Cie bo czulem sie niedopieszczony.
Ona: Szanuje Twoje sposoby radzenia sobie z emocjami. Jest to dla mie jednak tak bardzo inny swiat i nieprzystajacy do moich zasad, ze musimy sie rozstac jako partnerzy. Przyjaciolmi mozemy byc nadal.

Tak zachowuje sie przyjaciel!
Wrog bedzie plakal, lapal za nogawke, staral sie gotowac lepiej, prasowal, sprzatal uslugiwal na przemian z atakami furii, zlosci i pogadanek wychowywujacych.
Zdalam sobie sprawe, ze nie bylam przyjacielem dla moich facetow.
Ale juz bede. Tak mi dopomoz Bog!

No i jak tu Cię nie kochać - po prostu nie mieści mi się w głowie big_smile
To takie proste - teraz. Tylko nie zapomnieć hmm

551 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-05-23 16:11:39)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Betinka napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Tak wlasnie rozmyslajac naukowo o polach magnetycznych big_smile uswiadomilam sobie na czym ma polegac moj wymarzony zwiazek.
Ma byc oparty na przyjazni

Tak zachowuje sie przyjaciel!
Wrog bedzie plakal, lapal za nogawke, staral sie gotowac lepiej, prasowal, sprzatal uslugiwal na przemian z atakami furii, zlosci i pogadanek wychowywujacych.
Zdalam sobie sprawe, ze nie bylam przyjacielem dla moich facetow.
Ale juz bede. Tak mi dopomoz Bog!

A Twoi faceci byli Twoimi przyjaciółmi?
Związek oparty na przyjaźni - zgadzam się całkowicie, ale w obie strony. Nie tylko daję, ale też otrzymuję.

no wlasnie nie byli a ja chcialam ich do tego jakos przymusic, wychowac... i te moje starania nie byly przyjacielskie.
Zaraz od pierwszej randki daje i otrzymuje.
Tylko wrog bedzie podstepnie dawal i dawal i dawal by domagac sie na koncu zaplaty
Przyjaciel powie rozliczamy sie sprawiedliwie dla mnie i dla Ciebie.
Partner moze nie wiedziec, ze cos jest niesprawiedliwe. Trzeba mu o tym powiedziec. Jesli ignoruje wyrazny slowny komunikat, to znaczy, ze nie jest naszym przyjacielem i to podlosc z naszej strony, ze go urabiamy.

To takie nieuczciwe gdy bierzemy go na litosc, placz, gdy zamydlamy mu oczka smaczna zupka podana na golaska, zeby tylko zlapal haczyk, poczul sie WINNY i pozmywal garnki.
Jesli facet nie czuje Twoich potrzeb awet jak mu to (slownie i nieobrazliwie) wyluszczysz to znaczy, ze to nie TEN facet... Czyz moze byc wieksza podlosc niz urabianie takiego faceta? Wpedzanie w poczucie winy?
Ja nie chce by moj psychomaz czul sie WINNY.
Nie musi. Jego wola, jego zycie. My do siebie zwyczajnie nie pasujemy pod wzgledem rozumienia moralnosci, zasad wspolzycia oraz rozumienia partnerstwa jako takiego.

552 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-05-23 16:05:19)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Betinka napisał/a:

Związek oparty na przyjaźni - zgadzam się całkowicie, ale w obie strony. Nie tylko daję, ale też otrzymuję.

Jestem przekonana, że w innym przypadku nie można mówić o przyjaźni big_smile


Podejrzewam, ze nigdy nie zapomnę, kiedy moja kochana Zazdrości napisałaś mi w jednym z pierwszych postów (zacytuję z głowy): "Kto jest Twoim przyjacielem? On, który Cię krzywdzi? Ja - obca dla Ciebie osoba chcę tylko Twojego dobra. To jest przyjaźń." No i tak nam kochana zostało już na zawsze. Kocham Cię i jesteś moim przyjacielem smile:)

553

Odp: moj wymarzony zwiazek

Oczywiście Kochana, że masz rację.
Co prawda to prawda.

554

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
Betinka napisał/a:

Związek oparty na przyjaźni - zgadzam się całkowicie, ale w obie strony. Nie tylko daję, ale też otrzymuję.

Jestem przekonana, że w innym przypadku nie można mówić o przyjaźni big_smile


Podejrzewam, ze nigdy nie zapomnę, kiedy moja kochana Zazdrości napisałaś mi w jednym z pierwszych postów (zacytuję z głowy): "Kto jest Twoim przyjacielem? On, który Cię krzywdzi? Ja - obca dla Ciebie osoba chcę tylko Twojego dobra. To jest przyjaźń." No i tak nam kochana zostało już na zawsze. Kocham Cię i jesteś moim przyjacielem smile:)

Bo przyjazn to nic innego jak szacunek, dbanie o czyjes dobro i zyczliwosc.
Ja tak rozumiem przyjazn. Jesli ktos rozumie to inaczej to nigdy nie bedziemy przyjaciolmi na moich zasadach. Nie "urobie" kogos tak by czul i rozumial tak jak ja.
Ale moge poznac czlowieka o podobnych zasadach. Tylko musze uwierzyc, ze zasluguje na to, ze nie jestem skazana tylko na ta jedna wybrakowana milosc.
Dzieki forum poznalam mase ludzi o podobnych zasadach co moje
Poznalam Ciebie siostrzyczko.

555

Odp: moj wymarzony zwiazek

U mnie dziś na obiad będą lody. Dziecko z pewnością się ucieszy. Przyczyna prozaiczna - spaliłam garnek z ziemniakami. Żadna ze mnie kucharka big_smile Ale najlepsze - nikt nie ma pretensji. Smród w całym domu, garnek w koszu - taka karma wink

556

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

U mnie dziś na obiad będą lody. Dziecko z pewnością się ucieszy. Przyczyna prozaiczna - spaliłam garnek z ziemniakami. Żadna ze mnie kucharka big_smile Ale najlepsze - nikt nie ma pretensji. Smród w całym domu, garnek w koszu - taka karma wink

Super karma...
Lody !!!!!!!!!!!mniam mniam
Mogę u Ciebie gotować, smażyć, piec i wszystko w tym temacie...z małym ale: strasznie nie lubię sprzątać....

557

Odp: moj wymarzony zwiazek
Betinka napisał/a:

Mogę u Ciebie gotować, smażyć, piec i wszystko w tym temacie...z małym ale: strasznie nie lubię sprzątać....

Oki - umowa stoi. Ja w sprzątaniu wyładowuję wszystkie złe emocje.

558 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-05-24 09:46:58)

Odp: moj wymarzony zwiazek
Zazdrosc napisał/a:

To tak jakby kupic radio zeby przerabiac je na telewizor bo wydaje nam sie, ze jestesmy zbyt niezaslugujace na to by kupic sobie od razu telewizor.

Zazdrość, przepraszam Cię. Rozliczę się z Tobą przelewem albo potrącisz mi z wypłaty.
Otóż pozwoliłam sobie bez zapytania o prawa autorskie wykorzystać tę Twoją fantastyczną parabolę w mailu do psychofaga oczekującego na moją decyzję.

Ciągle słyszę "Dlaczego? Może jednak potrafimy COŚ zmienić, cofnąć czas, wygenerować z tej zdrady wartość dodaną."

No i nie mogłam się, Siostro, powstrzymać. Napisałam mu, że zasługuję na telewizor a reszta pań, które czeka w kolejce na zwolnione miejsce przy jego boku niech bierze radio, bo przeróbka radia na telewizor może okazać się droższa od kupna docelowego sprzętu, a i odbiór na takim sprzęcie może być kiepskiej jakości.

Jak myślisz? Chyba mógł nie zrozumieć i w odpowiedzi odpisze: "Przecież niedawno kupiliśmy całkiem fajny telewizor. Po co ci jeszcze jeden?"

559 Ostatnio edytowany przez Monia139 (2011-05-24 10:28:29)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Tarantello Jestes boska. Ależ się uśmiałam z tego telewizora. Zamiast pracować czytam po kilka razy Twoje posty. Nie po wszystkich jest mi do śmiechu, bo czytając o Tobie tak naprawdę odkrywam prawdę też o sobie, a raczej o moim związku.  Dziękuję, że piszesz i to w jakim stylu!

560

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

Jak myślisz? Chyba mógł nie zrozumieć i w odpowiedzi odpisze: "Przecież niedawno kupiliśmy całkiem fajny telewizor. Po co ci jeszcze jeden?"

No to mnie rozwaliłaś smile

561

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Jak myślisz? Chyba mógł nie zrozumieć i w odpowiedzi odpisze: "Przecież niedawno kupiliśmy całkiem fajny telewizor. Po co ci jeszcze jeden?"

No to mnie rozwaliłaś smile

Tarantella jesteś wielka. Też mnie rozwaliłaś smile Kurczę, tylko zazdrościć

562

Odp: moj wymarzony zwiazek

Zawsze chciałam aby mój związek był idealny...ale gdy wydawało mi sie ze spotkalam odpowiednego faceta cos sie psuło...zaczynam juz nie wierzyć w miłość a facetów traktuje z dystansem...

563

Odp: moj wymarzony zwiazek

Blondzia, przeciez Ty mlodziez jestes, wszystko przed Toba dziewczyno smile

564

Odp: moj wymarzony zwiazek

Median - przechodziłam dziś koło "Taco". Kiedy znów wpadniesz? big_smile

565 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-24 19:29:18)

Odp: moj wymarzony zwiazek

o mrr.. powiem Ci, ze w wawie nie ma takiego dobrego meksykanskiego jedzonka hmm Wpadne... moze sierpien? Zobacze, jak bede stac z kasiorka hmm

A ja jutro ide na zabieg usuniecia znamienia z policzka i... i sie potwornie boje sad

566

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

A ja jutro ide na zabieg usuniecia znamienia z policzka i... i sie potwornie boje sad

Nic nie zauważyłam hmm Nie bój się - będę z Tobą. Ogólne czy miejscowe?

567

Odp: moj wymarzony zwiazek

Ale ja widze go codziennie od ponad 20 lat, jest obrzydliwy i mam go juz serdecznie dosc hmm Znieczulenie miejscowe, ale wczesniej sie chyba emlą wysmaruje pod zastrzyk smile Wiesz, ja mam traume z dziecinstwa - mialam spora wklesla kurzajke na stopie pod duzym palcem i mama zaprowadzila mnie do chirurga.A ten rzeznik wycinal mi to na zywca i twierdzil, ze sciemniam, ze znieczulenie nie dziala. I teraz uwaga - od 20 lat nie dotykam w ogole tego miejsca. Mam taki uraz, ze hej hmm Nawet jak myje stopy to to miejsce omijam sad

568

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Mam taki uraz, ze hej hmm Nawet jak myje stopy to to miejsce omijam sad

Ty brudasku wink Emla jest OK - trzymaj się zalecanego wcześniejszego użycia.

569

Odp: moj wymarzony zwiazek

Dziekuje, postaram sie :*

570

Odp: moj wymarzony zwiazek

Jeśli ten sierpień wypali - to daj znać wczesniej. Może uda mi sie cos wykombinować, żeby mieć wolny dzień - w wakacje to trudne, ale nie niemozliwe wink

571 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-05-24 22:15:11)

Odp: moj wymarzony zwiazek
niekochana72 napisał/a:

Jeśli ten sierpień wypali - to daj znać wczesniej. Może uda mi sie cos wykombinować, żeby mieć wolny dzień - w wakacje to trudne, ale nie niemozliwe wink

Niekochana, A Ty byś do Warszawy nie wpadła? No skoro ja i Median (przepraszam, że Wam się tak wpycham) tu jesteśmy, a latem ja jeszcze powinnam być w jeszcze_moim_mieszkaniu i jest gdzie nocować, to co by nam szkodziło przyjąć Cię z godnością w stolicy. Median też może u mnie spać smile

Zrobiłabym żarełko z raclette, mam tu malutki ogródek, mój piesek kocha kobiety (nie cierpi facetów, ciekawe czemu). Mogłabyś zabrać córę i obie byście się rozerwały - może ona miałaby wspólny temat z moim derywatem ... chociaż dziewczyny są w ogóle a zwłaszcza w tym wieku o niebo bardziej rozgarnięte od chłopców ... no to z nami by sobie posiedziała. Zastanów się. Dla Median oszczędniej, ja marzę o emocjonalnie tożsamym towarzystwie (i też kasą nie śmierdzę:) ). Może nie wzgardziłybyście moim skromnym gospodarstwem domowym smile

572

Odp: moj wymarzony zwiazek

No i kolejna zadyma sie szykuje... a ja za gorami i za lasami smile i obejde sie smakiem sad

573

Odp: moj wymarzony zwiazek

Możemy zrobić wideokonferencję.

574

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

Możemy zrobić wideokonferencję.

Oooo.. genialna mysl smile
Tarantello, dziekuje za zaproszenie smile Z jakiej Tyś dzielnicy?

575

Odp: moj wymarzony zwiazek

Z najlepszej - Tarchomin big_smile

576

Odp: moj wymarzony zwiazek

no to prawie sąsiadka smile Ja z Bialołęki smile

577

Odp: moj wymarzony zwiazek

A ja z Targowka big_smile
Co do wymarzonego zwiazku,to nie mam konkretnej definicji.Po prostu musi byc to zwiazek z kims kogo tak naprawde kochalabym i kto oczywiscie mnie,za kim swiata nie widzialabym i takie tam big_smile
Noo i zeby to byl normalny ,zdrowy uklad.Bez zdrad,zaborczosci itd..

578

Odp: moj wymarzony zwiazek
fammefatale napisał/a:

za kim swiata nie widzialabym i takie tam big_smile
Noo i zeby to byl normalny ,zdrowy uklad.

Te dwie rzeczy sie wykluczaja niestety...

579

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

no to prawie sąsiadka smile Ja z Bialołęki smile

Ale czad! No to niech się tylko Niekochana wypowie i trzeba się zorganizować.

580 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-25 08:48:38)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Co mozna byloby pokazac Niekochanej w naszych okolicach? Uporczywie probuje znalesc cos ciekawego, ale hmmm... moze Modlin (twierdzę) moj ukochany? Daleko nie jest smile

581

Odp: moj wymarzony zwiazek
Median napisał/a:

Co mozna byloby pokazac Niekochanej w naszych okolicach? Uporczywie probuje znalesc cos ciekawego, ale hmmm... moze Modlin (twierdzę) moj ukochany? Daleko nie jest smile

Mało to atrakcji w Warszawie? Nie wierzę smile
Czy inne osoby z okolicy też mogłyby się pisać na poznanie Niekochanej? wink

582 Ostatnio edytowany przez Median (2011-05-25 09:08:41)

Odp: moj wymarzony zwiazek

Ale Ty nie jestes z okolicy tongue


Ale to byl żarcik.. smile

583

Odp: moj wymarzony zwiazek

W Modlinie ostatnio byłam na wycieczce klasowej w podstawówce smile
Faktem jest, że krakowiance trudno czymkolwiek w Warszawie ZAYMPONOWAĆ (ach te warszawskie kompleksy).
Ja myślę, że my tu jesteśmy największą atrakcją smile a całą resztę dostosujemy do czasokresu, na który się zdecydujemy. Może jakieś imprezy w mieście będą.
Ja tam kocham warszawskie parki - Łazienki, Pola Mokotowskie, Kępa, okolice Cytadeli (obok pracuję), Saski.
Coś wymyślimy.

584

Odp: moj wymarzony zwiazek
Anhedonia napisał/a:
Median napisał/a:

Co mozna byloby pokazac Niekochanej w naszych okolicach? Uporczywie probuje znalesc cos ciekawego, ale hmmm... moze Modlin (twierdzę) moj ukochany? Daleko nie jest smile

Mało to atrakcji w Warszawie? Nie wierzę smile
Czy inne osoby z okolicy też mogłyby się pisać na poznanie Niekochanej? wink

Ja się nie mogę wypowiadać - i tak wepchnęłam się dziewczynom w intymną imprezę, ale jeśli życzeniem Median i Niekochanej będzie spotkanie w szerszym gronie - mogę zaprosić całe forum. Będziemy spać pokotem ale zabawa będzie przednia.

585

Odp: moj wymarzony zwiazek
Tarantella napisał/a:

mogę zaprosić całe forum. Będziemy spać pokotem ale zabawa będzie przednia.

Nie, nie.. prosze, tylko nie cale forum... big_smile

Posty [ 521 do 585 z 2 037 ]

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 32 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moj wymarzony zwiazek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026